Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

FINANSE

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 14 lis 2016, 23:00

Według Sądu Okręgowego w Warszawie kredyty we frankach są nieważne. Ich posiadacze nie muszą ich spłacać!


Kłopotów z kredytami we frankach szwajcarskich ciąg dalszy. Tym razem zagrożone są banki, którym grozi nieważność udzielonych kredytów. Okazać się może, że miliony Polaków nie musi spłacać swojego kredytu, a banki będą zmuszone oddać wpłacone raty.

Frankowe tsunami

Polacy zniecierpliwieni brakiem realizacji obietnic wyborczych dotyczących kredytów udzielonych w obcych walutach, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Banki są masowo pozywane przez swoich klientów. Rozstrzygnięcia wydawane przez Sądy przyprawiają o palpitacje serca nawet bankierów za oceanem. Wszystko przez tak zwane klauzule indeksacyjne. To one przeliczały zobowiązania kredytów na równowartość obcych walut. Kredyty były w rzeczywistości udzielane w złotych, ale sztucznie je przeliczano na obce waluty. Sądy raz za razem stwierdzają, że są one bezskuteczne. W jednym ze swoich rozstrzygnięć Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie stwierdził nieważność klauzuli indeksacyjnej. Sąd oparł się na fakcie, że bank udzielał kredytu we frankach, których tak naprawdę nie miał. Kredyt, który był spłacany we frankach w istocie był kredytem złotowym przeliczonym na kurs franka. Na tej podstawie sąd „przewalutował” kredyt jakby był udzielony w złotych. Według sądu, pozostałe zapisy umowy, które są zgodne z obowiązującym prawem nadal łączą strony stosunku prawnego, jakim jest kredyt hipoteczny. Oczywiście środowisko bankowe z niesmakiem przyjęło takierozstrzygnięcie. Jak się okazało, to tylko czubek góry lodowej.

22 sierpnia 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, według którego nieważność klauzuli indeksacyjnej powoduje nieważność całej umowy kredytowej. Jak stwierdził Sąd, nieważność klauzuli powoduje, że nie ma kursu, po którym mogłaby się dokonać indeksacja. Nie można określić świadczenia stron w walucie indeksacyjnej. Taka umowa jest od początku nieważna. Sąd okręgowy stwierdził, że uchylenie klauzuli indeksacyjnej nie wystarcza i konieczne jest stwierdzenie nieważności całej umowy. Według sądu, strony nie ustaliły wszelkich istotnych elementów umowy, a zatem umowa jest nieważna.

Konsekwencje wyroku

Pozornie niewinne rozstrzygnięcie niesie ze sobą poważne konsekwencje. Kredyt udzielony we frankach, czy innej obcej walucie przestaje być kredytem w rozumieniu przepisów prawa bankowego. Staje się umową nienazwaną o zbliżonym do kredytu charakterze. Nie jest też „czystym” kredytem walutowym. Jest raczej mieszańcem kredytu udzielonego w złotych i kredytu udzielanego w obcej walucie. Sąd utrzymał też dotychczasową linię orzeczniczą, według której klauzula indeksacyjna nie jest klauzulą waloryzacyjną. Wreszcie sąd stwierdził, że jest związany sentencją wyroku SOKiK uznającego klauzule indeksacyjne za niedozwolone. W każdej innej sprawie niemal z automatu musi uznać klauzulę indeksacyjną za zakazaną. Na samym końcu sąd podkreślił jasno i wyraźnie, że klauzuliindeksacyjnej nie można modyfikować. Stwierdzenie, że zapisy umowy, które nakazują rozliczanie się według kursu franka szwajcarskiego są niezgodne z prawem, nie uprawnia do przyjęcia innego rozwiązania. Sąd nie może wprowadzać kursu rynkowego czy kursu NBP. Rozstrzygając spór, sąd powinien albo umowę utrzymać w treści podpisanej przez strony, albo uznać, że nie da się jej utrzymać. Co w świetle stanowiska Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oznacza, że takie umowy są nieważne.

Według sądu, w takiej sytuacji nie doszło do nawiązania stosunku prawnego. Umowa kredytu po prostu nie istnieje. Brzmi jak marzenie? Polskie prawo zna takie przypadki. W rzeczywistości jest to prawdziwy koszmar bankierów, ponieważ często oznacza to, że banki nie mają prawa żądania zwrotu kwoty udzielonego kredytu.

Wzajemne rozliczenia

Co w sytuacji, w której sąd prawomocnie orzeknie o nieważności umowy kredytowej? Istnieje kilka kwestii, które powinny zostać wyjaśnione. Po pierwsze wzajemne rozliczenia pomiędzy stronami regulować będą przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Teoretycznie bank i jego klienci powinni zwrócić wzajemne korzyści, które otrzymali od siebie. Bank powinien zwrócić kwotę rat kredytu, które uiścił kredytobiorca. Ten zaś powinien zwrócić kwotę udzielonego kredytu. Nie jeden Polak wzdryga się na myśl o takiej konieczności. Jednak należy zwrócić uwagę na przepisy o przedawnieniu roszczeń. Do bezpodstawnego wzbogacenia stosuje się 10 letni okres przedawnienia. Jestto przepis ogólny, który może zostać zmieniony przez bardziej szczegółową regulację. I tak niektórzy upatrują w tym przepisie swojej życiowej szansy. Część przedstawicieli środowiska prawniczego wskazuje, że termin przedawnienia roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, w przypadku banków wynosi 3 lata. Ma tak być, ponieważ bank udzielał kredytu w ramach swojej działalności gospodarczej. Niektórzy prawnicy popierają to stanowisko, część jest odmiennego zdania. Bo skoro sąd stwierdza, że umowa kredytowa jest nieważna, to przecież bank nie udzielił kredytu i nie zrobił tego w ramach działalności gospodarczej. To właśnie powiązanie z działalnością gospodarczą warunkuje 3-letni okres przedawnienia. Z kolei prawnicy po drugiej stronie dyskusji słusznie pytają, czy bank, który jest spółką prawa handlowego, może dokonać czegokolwiek poza swoją działalnością gospodarczą?

Jakkolwiek nie podchodzić do kwestii przedawnienia, jego upływ powoduje, że bank nie może skutecznie dochodzić zwrotu kwoty udzielonego kredytu. Oczywiście będzie on mógł wytoczyć powództwo, jednak na zarzut przedawnienia powinno ono zostać oddalone. Banki zwyczajnie nie będą mogły dochodzić zapłaty kwoty kredytu. Co więcej wytoczenie powództwa w odpowiednio dobranym momencie umożliwi odzyskanie kwot rat kredytu, które już wpłacono.

Brak jednolitej praktyki

Według Arkadiusza Szcześniaka - Prezesa Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu decyzja o tym czy nieważnośćklauzuli indeksacyjnej powoduje nieważność całej umowy zależy od uznania sądu. W praktyce to zapisy konkretnej umowy oraz i pogląd sądu na tą sprawę decyduje o tym czy umowa z klauzulą indeksacyjną jest nieważna w całości. Istnieją pierwsze orzeczenia sądów I jak i II instancji, które przedstawiają taki właśnie pogląd. Nieważność umowy może prowadzić do sytuacji, w której to bank mógłby stracić całą kwotę kredytu zaś kredytobiorca odzyskać wszelkie kwoty, które przekazał bankowi. Istnieją kancelarie i prawnicy, którzy idą właśnie w tym kierunku. Wszystko zależy od umowy oraz argumentacji. Arkadiusz Szcześniak podkreślił, że największym atutem banków jest niski poziom świadomości kredytobiorców. Zaledwie podstawowa wiedza prawnicza może przechylić szalę zwycięstwa na rzecz kredytobiorcy.

Nie tylko przedawnienie

Co więcej, uniknięcie spłacania kredytu jest możliwe nie tylko po upływie kredytu przedawnienia. Jak już podkreślono do rozliczeń między bankiem a jego klientem, po stwierdzeniu nieważności umowy, należy stosować przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Te same przepisy zawierają też rozwiązania, które mogą stanowić szansę dla kredytobiorców. Zgodnie z treścią przepisu art. 409 k.c. „Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba, że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.”. Zatem jeżeli sprzedaliśmy mieszkanie, a uzyskane z tego tytułu pieniądze zwyczajnie „przepiliśmy” nie będziemy musieli bankowi nic zwracać.Ważne jest abyśmy dokonali przeniesienia własności mieszkania odpłatnie, bo tylko tak możemy się bronić przed roszczeniem banku. Zgodnie z treścią przepisu art. 407 k.c. „Jeżeli ten, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, rozporządził korzyścią na rzecz osoby trzeciej bezpłatnie obowiązek wydania korzyści przechodzi na tę osobę trzecią.” Jeżeli więc kredytobiorca dokonałby darowizny na rzecz swojej żony lub dziecka, to nich przeszedłby obowiązek zwrotu kwoty uzyskanej od banku.

Za wcześnie na świętowanie

Zapewne to nie koniec sądowej batalii o kredyty we frankach. Banki na pewno nie pogodzą się z rozstrzygnięciem, które daje szanse na to, że miliony Polaków wzbogacą się kosztem banków. Wyrok jest nieprawomocny. Najważniejszy krok został uczyniony, jednak, aby banki same zaczęły lobbować na rzecz przewalutowania, konieczne jest przyjęcie jednolitej linii orzeczniczej. Inaczej grozi nam, że obywatele w takiej samej sytuacji będą traktowani odmiennie. Nie wiadomo jeszcze jak do zagadnienia podejdzie Sąd Apelacyjny w Warszawie, który będzie rozpatrywał apelację banku wniesioną od wyroku Sądu Okręgowego.


http://gf24.pl/wydarzenia/kraj/item/373 ... e-frankach




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Jancio
Posty: 605
Rejestracja: wtorek 16 sie 2016, 18:18
x 2
x 21
Podziękował: 354 razy
Otrzymał podziękowanie: 722 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Jancio » wtorek 15 lis 2016, 08:42

W tym doniesieniu brakuje mi sygnatury sprawy by można było to zweryfikować. Myślę że nie ma co przejmować się bankami bo sami sobie naważyli tego piwa. Podobnie jak nie ma co popadać w huraoptymizm że z bankami łatwo wygrać w sądzie, gdyż sady są w Polsce niezależne i podobne dwie sprawy mogą być inaczej osądzone. Najbezpieczniej jest się podpiąć pod pozew zbiorowy choćby ze względów finansowych bo żaden bank bez wyroku sadowego nie przyzna się do porażki.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5416
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 334
x 180
Podziękował: 28000 razy
Otrzymał podziękowanie: 8284 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 02 gru 2016, 08:59

A303 pisze:Dług publiczny oraz długi Polaków: rzeczywiste i fikcyjne zadłużenie
Listopad 27, 2016

Komentarz: Kolejny odważny i szczery list od Pani Ani, która przed trzema tygodniami dostarczyła nam istną skarbnicę wiedzy nt chemtrails w artykule pt: „ Opryskują nas niczym stonkę ziemniaczaną, czyli kilka słów o chemtrails". Serdecznie dziękujemy Pani Aniu za ten wkład i za godną do naśladowania postawę. Z wyrazami należnego szacunku, Redakcja W-P.

Witam serdecznie drogie Czytelniczki i drogich Czytelników Wolnej – Polski w kolejnym już artykule.

Wstęp:

Motto, 1 „ Jeśli tylko przeczytacie i nic z tym nie zrobicie – może być tylko gorzej”

Motto, 2 „ Jeśli uważasz, że ciebie to nie dotyczy, to jesteś w błędzie jutro może dotyczyć”

Motto 3 „Nigdy nie mów, nigdy”


W tym artykule mam zamiar zwrócić uwagę na olbrzymi przekręt finansowy naszego polskiego państwa, który trwa już od bardzo dawna, oraz na niemierzalną niczym patologię finansową, jaka niestety dalej trwa w naszym niby wolnym kraju i nikt z tym nic nie robi, nadal?

Obrazek

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że pisać o tym każdy może, ale – co dalej?

Wiele osób o tym przeczyta zastanowi się nad olbrzymią skalą manipulacji finansowych naszego kraju, ale czy po przeczytaniu tego coś się zmieni?

To już zależy wyłącznie od nas samych, i Narodu upokorzonego przez Systemy tego kraju.

Czy my możemy coś zmienić? Oczywiście, że możemy! Bo każdy kij ma dwa końce, każda sprawa ma jakieś zakończenie dobre lub złe, czy jest ono dobre, czy złe zależy od tego, jaką silną obronę zastosujemy wobec naszych ciemiężycieli. Mimo, że zmieniały się wielokrotnie nasze rządy i każdy z tych rządów znał mechanizm olbrzymiego przekrętu finansowego Naszego Państwa, to każdy go świadomie wydłużał i wydłuża nadal do dzisiaj niczego nie zmieniając.

Przypomnijcie sobie Brazylię i czasy niewolników na plantacjach panów. Trwało to dość długo, ale nawet niewolnicy potrafili zadbać o siebie i zakończyli ten nikczemny proceder: powiedzieli koniec i zmienili swój los. Teraz Polacy są niewolnikami swojego własnego państwa!

Jak długo da się tak żyć? Ile osób odebrało sobie życie, popadło w depresję nerwicę? Żyją w ciągłym strachu i boją się o swój los, ustawiony z góry przez systemy tego kraju.

Cyt. „Każdy jest kowalem swego losu” tak nam wmawiano, lecz nie jest to tak do końca prawdą.

W poniższej dalszej treści będę starała się to dokładniej wyjaśnić.

Jesteśmy w wielkim potrzasku olbrzymiej Machiny Finansowej, która działała od dawna.

Trudno dokładnie określić, od kiedy, od jakiego roku lub wieku? Bo w Polsce zawsze było ciężko żyć, kiedy nie należało się do elity, tej innej wybranej Kasty. Zasada zabierania biednym i rozdawania bogatym trwała i kwitła już od dawna. Jednak jej sposoby wyrafinowane się zmieniały i zasady grabienia i ciemiężenia. W tym wielkim procederze grabienia i ciemiężenia brali udział także królowie, szlachta, wojsko, duchowni różnych wyznań i religii, oraz także nie Polacy.

Bo jeśli nie to skąd mają do dziś tyle obiektów, gruntów, bogactw, oraz środków trwałych i nie trwałych? Ten aspekt jest jak „olbrzymi Ocean Prawdy” w tym ziemskim życiu pełnym brudów fałszu, zakłamania nieprawdziwej rzeczywistości. Kształtowanej i układanej też w książkach, to najlepszy sposób wmawiania nieprawdy, oraz ukrywania rzeczywistości, kształtowania umysłów słabych ludzi. Napisane na specjalne zlecenie w treści fikcyjnych rzeczywistości. Tak jak nasza zakłamana historia Polski. W dużej mierze to Media Telewizyjne kształtowały zakłamaną rzeczywistość i nadal kształtują oni też cyt. „cała prawda cała dobę” ten jest najlepszy.

Czas na informacje

Zacznijmy, więc od czasów komuny napiszę w wielkim skrócie. Przygotowywany rozwój Polski w celu jej późniejszego ograbienia. Budowy domów, mieszkań, fabryk dla robotników, Hut, zakładów pracy, PGR-ów, Kombinatów Rolnych, hodowlanych, i ogrodniczych itd. Wielki bum na zbudowanie domów z wielkiej płyty stojących do dziś w nie najgorszym stanie. Tworzenie finansów państwa Polskiego oczywiście pochodzących z ludzkich portfeli. Pamiętajcie każde państwo zawsze korzysta ze środków finansowych swoich obywateli. To ludzie i ich środki utrzymują państwo!

Nie będzie obywateli i ludzi – nie będzie Państwa. Przygotowania rozwoju państwa, które w rzeczywistości miało być później masowo rozkradzione, rozdane, wyprzedane za przysłowiową złotówkę, lub za darmo na telefon, Zdzichowi, Rychowi, Basi, Stasi i wielu innym. Książeczki mieszkaniowe, Kasy Oszczędnościowe, by później przez wielką dewaluację i manipulacje finansowe okraść naiwny naród. Paszporty dla swoich, książeczki Walutowe, ograniczenie do ucieczki z tego chorego sytemu manipulowania polskim narodem. Oczywiście panie i panowie z „czerwonymi książeczkami” wyjeżdżali gdzie tylko chcieli po całym świecie bez żadnych ograniczeń, kupując na handel, złoto futra z Turcji i wiele innych produktów przynoszących wielkie zarobki bez żadnej pracy w niewolniczych fabrykach naszego PRL-u. Z kolei duchowni różnych religii mieli inne lepsze sposoby na powiększanie swoich dóbr osobistych bez żadnych ograniczeń, bo oni zawsze żyli z panującą władzą i żyją dobrze do dzisiaj. Inni już przez System Władzy UB, SB, i innych tajnych oraz jawnych służb, konfiskowali co chcieli i łupili kogo chcieli, zabijali, mordowali (wiele grobów X, lub spalonych ciał bez ograniczeń, lub potraktowanych wapnem, lub ługiem sodowym, ludzie znikali bez śladu), ponieważ taką mieli władzę, że nikt im nic nie mógł zrobić i nigdy nic nie zrobił. System ten dopracowany i zorganizowany w szczegółach okradał wszystkich jak chciał, od biednych, po bogatych. Powstawały wtedy nowe „prywaty niewiadomego pochodzenia”, które stawały się „legalne” i tak jest do dziś. Nic się do dziś nie zmieniło i nie zmieni dopóki sam naród tego nie zażąda od władzy, którą sam wybrał i wybiera.

Jeśli naród pozwala na to by robić z nim, co tylko chcą – to oczywiście robią, co tylko chcą i będą robić, skoro im sami na to pozwalacie i się nie sprzeciwiacie! Samo nic się nie zmieni.

Wynagrodzenie ludzi pracujących w Polskim Systemie Niewolniczym spadło celowo, aby pogłębić ludzi w biedzie i statusie życiowym (Niska Kasta). Likwidowanie PGR-ów zakładów rolnych i ogrodniczych, przedsiębiorstw, Fabryk, Hut, Stoczni, Kopalni, czyli krótko mówiąc miejsc pracy. Powodowało masowe zadłużenie rodzin, ludzi samotnych, starszych i schorowanych.

Bardzo wiele osób dziś blisko ponad 70 % ludzi jest w Polsce zadłużonych i liczba ta ciągle wzrasta ponieważ nie sposób wyżyć, uregulować opłaty za czynsze, energie, gaz, inne opłaty za 1380 zł.

To najniższa krajowa pensja nie mówiąc o emeryturach zwykłych ludzi. Oczywiście jedna z pań powiedziała publicznie cyt. „ jak można wyżyć za 6000 zł”, a ja dodam: a co dopiero za 1380 zł?

Obrazek

Tak więc widać, że władza, jaka by nie była, zrobiła ze swojego Narodu Polskiego „dłużników”.

Oczywiście we wcześniejszych latach, System pozwalał na inną egzystencję nawet tym „zwykłym ludziom” do odpowiednich możliwości płacowych. Co prawda rosyjskie telewizory kosztowały wtedy przynajmniej 10 wypłat robotnika, a meble z polskich fabryk mebli około 5-6 wypłat robotnika. Inaczej było z polskimi samochodami, Syrenkami, Fiatami i Polonezami – kilkadziesiąt lub więcej wypłat robotnika. Wysokie uczelnie były zarezerwowane wyłącznie dla „czerwonych partyjnych książeczek”, więc tytuły profesorskie, doktorskie były ograniczone nie dla wszystkich.

Bardzo wielka cześć tych ludzi mogła wcześniej jeszcze pracując w zakładach pracy otrzymać kredyty bankowe, na podniesienie swojego (niskiego statusu życiowego lub na swoje albo bliskich leczenie)

Tymczasem władcy Polski (włodarze) nabrali wiele wielomilionowych kredytów prywatnych i za nie tworzyli sobie własne prywatne imperia w wielu ukrytych wybranych miejscach, żyli pełną gębą i hulali na swoich zamkniętych bankietach maksymalnie z naszych pieniędzy jak tylko chcieli, pozakładali prywatne biznesy (uwaga: nigdy nie spłacili zaciągniętych kredytów bo sobie je umorzyli) i śmiali się ludziom w twarz i tak się śmieją do dziś (bo nigdy nikt ich z niczego nie rozliczy i niczego im nie odbierze). Zabiera się zawsze słabym prostaczkom i od nich się żąda.

Nie liczą się wcale ludzie tylko ich pieniądze, ludzie bez pieniędzy są wykluczeni i muszą stać się patologią tak uważa zawsze władza w tym kraju jaka by nie była.

Teraz uwaga! Będzie bardzo ważne zdanie skupcie się na jego wymowną i podkreśloną treścią!

Niestety ludzie wtedy nie wiedzieli jednego najważniejszego, że to Państwo miało już wcześniej w swoich ukrytych planach likwidację miejsc pracy poprzez zamknięcie zakładów Hut, Fabryk, Stoczni i, Kopalń itp. Po prostu zlikwidują ich zakłady pracy i pozbawią ich środków do życia i egzystencji, sponiewierają swój Naród tworząc grupy niewolników dla innych krajów nawet w Polsce. Zwyczajnie okradną, oraz z automatu nie będą mogli już spłacić nigdy swoich kredytów, czy zadłużenia. Pozakładają za to odpowiednio ukształtowany nawet przepisami prawa polskiego (aparat ucisku), który z pełną premedytacją doprowadzi do tego.

Ponieważ System Prawny jest tak skonstruowany w tym kraju – przeciw własnemu Narodowi Polskiemu, żeby Polacy już nigdy nie mogli stanąć na własne nogi. Aparat ucisku zadbał już o to aby przepisy prawa polskiego nie dawały żadnych szans tym ludziom! Natomiast dały pełne możliwości powstałym (Nowym Gnębicielom Narodu) niestety na czele z komornikami na własnej działalności gospodarczej? Ostatnio powiększyła się liczba asesorów i Komorników, większość ma koligacje rodzinne bo to łatwy chleb i bardzo dochodowy. Ktoś spyta się, dlaczego komornicy są na statusie firmy i własnej działalności gospodarczej? To bardzo dobre pytanie! Co podaje nam Wikipedia na ten temat?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Komornik_s%C4%85dowy

W treści w Wikipedii nie ma nic o prowadzonej działalności gospodarczej przez Komornika?

Ustawa: Dz.U. 2016 poz. 1138

Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 6 lipca 2016 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o komornikach sądowych i egzekucji.

Do pobrania w pdf.

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 0160001138

Jak widać z treści Wikipedii nie ma nic o komorniczym prowadzonym statusie działalności gospodarczej?

Dlaczego nie ma nic, lub jest to ukryte przed ludźmi?

Do czego prowadzi Status działalności gospodarczej w zawodzie komornika i zarazem urzędnika?

Według moich przemyśleń do zwiększenia środków finansowych na swoją działalność, większy apetyt na przejmowane środki, doskonały wysoki status życiowy i wysokie dochody. Niektórzy z nich zgromadzili olbrzymie środki finansowe na swoich kontach. Jak to możliwe ?

Szukaj > Google: Afery Prawa – Afery Komornicze (dziwne że większość tych stron nie chce się otworzyć)

https://www.google.pl/search?q=Afery+Pr ... 8wWGg7fIAQ

„The server is temporarily unable to service your request due to the site owner reaching his/her bandwidth limit. Please try again later.”

Chyba, że się mylę?

Poprawcie mnie w tej pomyłce myślenia.

Sytuacja obecna:

Zacznę od początku dobrym pytaniem.

Dlaczego zmuszono was do założenia kont bankowych?

Aby mieć pełną kontrolę na stanem waszych finansów i móc blokować wam dostęp do waszych własnych uczciwie zarobionych środków waszą przeważnie ciężką pracą dla dobra tego kraju.


Powstało wiele firm windykacyjnych, które handlują waszymi danymi osobowymi, oraz nawet publicznie je wypisują w internecie szkalując wasze dobre imię bez waszej wiedzy za zgodą tego Kraju. Jesteście produktem handlowym razem z waszym „sztucznym długiem” i dopisanymi wam sztucznymi odsetkami nawet od odsetek. Lichwa działa w tym kraju i nikogo się nie boi.

Potem znowu ktoś sprzedaje wasze dane i dopisuje swoje odsetki od odsetek odsetki z 10 razy. To nie ma końca i nie będzie mieć żadnego końca dopóki sam upokorzony Naród coś z tym nie zrobi.

Już w dalszej części moich informacji ujawnię niektóre z nich, dlaczego niektóre? Bo nie da się wszystkich, jest ich tak wiele, że nie sposób wszystkie znaleźć w „katalogach informacji jawnej”, gorzej z tą ukrytą. Większość z tych firm lichwiarskich pozakładała je z dala od Polski, aby polskie prawo nie mogło ich dosięgnąć. Mają od dawna „zielone światło” na okradanie Narodu Polskiego. Powstał E-Sąd, aby z automatu zatwierdzać otrzymane sprawy, i pozwy, bez udziału osób pokrzywdzonych. Utworzono przepisy prawa przeciw własnemu Narodowi, które mówią, że list polecony nieodebrany w terminie i niepodpisany przez odbiorcę, uważa się za odebrany mimo to i doręczony, nawet, jeśli ta osoba już tam nie mieszka! Sprzeciw od nakazu zapłaty to też specjalne druki, bez nich nic nie działa na ten E-Sąd. Jak zatem zwykły człowiek czasem starszy schorowany ma szansę sam sobie pomóc?

Nie ma szans, bo ten system prawny na to nie pozwala, jest przeciw Narodowi.

Zapytam się może tak, czy to ma coś wspólnego z uczciwym prawem w Polsce?

Absolutnie nie, jest to ewidentne łamanie waszego prawa.

Czas wymienić firmy, które reklamują się nawet w Telewizji, za którą wam każą zapłacić w przyszłości opłatę audiowizualną. Reklamujące się Firmy to Kruk, Ultimo, i wiele innych Które się nie reklamują i działają jak lichwa podobnie Intrum Justitia, Getback, Fastfinance, i wiele innych lubią też zmieniać nazwy i ukrywają się pod skrytkami pocztowymi, działają pismami zastraszeniami i chodzeniem po mieszkaniach.

Które handlują ludzkimi danymi i długami, oraz wypisują wasze dane publicznie w internecie.

Może sami musicie sprawdzić w Google czy wasze dane są publicznie wystawione?

Wtedy możecie sami sobie odpowiedzieć czy to was już też dotyczy, czy jeszcze nie?

Ale może oczywiście dotyczyć i tego wykluczyć nie możecie dopóki tego nie zmienicie wspólnie.

Przykład:

http://ultimo.pl/faq

http://www.miszmasztwojagazeta.pl/miszm ... zastraszac

http://forum.gazeta.pl/forum/w,726,1570 ... acze_.html

http://forum.gazeta.pl/forum/w,726,6969 ... O.html?s=1

http://forum.gazeta.pl/forum/w,726,6969 ... O.html?s=1

http://www.sklepowicz.pl/forum/read.php?2,1052

Czytając te informacje i pytania można odnieść wrażenie że żyjemy w państwie bezprawia, bo sami na to pozwoliliśmy, więc robią z nami co chcą.

Firmy windykacyjne chodzą po mieszkaniach, rozpytują się waszych sąsiadów, i opowiadają o was.

Pytam się gdzie jest prawo w tym kraju skoro dochodzi do takich patologii i bezprawia?

Pytam się inaczej czy taka sytuacja jest możliwa w innym kraju, Niemcy, Francja, Wielka Brytania ?

https://www.google.pl/search?q=Przekr%C ... 0gSp6oOoDg

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzeni ... -inny.html

Polska jako kraj zadłużona w długu publicznych przez wspaniałe rządy naszego PRL

http://www.dlug-publiczny.pl/

http://www.dlugpubliczny.org.pl/

Te dane to dane o długach wszystkich krajów w tym systemie – nie ma tam Watykanu.

http://www.nationaldebtclocks.org/

http://www.nationaldebtclocks.org/debtclock/poland

Jeszcze za rządów premiera D. Tuska w 2013 roku, podpisana została ustawa, która mówi o wzajemnej pomocy przy dochodzeniu podatków, należności celnych i pieniężnych (m.in. podatku od nieruchomości PIT, CIT, VAT, akcyzy, PCC,). Egzekucje zagraniczne dotyczą wartości powyżej 1,5 tys. euro i będą realizowane nawet do 10 lat od czasu powstania zobowiązania. I tak np. Urząd Skarbowy chcąc rozpocząć egzekucję za granicą, skorzysta z pomocy centralnego biura łącznikowego z Poznania, bezpośrednio sięgając do tego rozwiązania ściągając środki z rachunku bankowego, czy zajmując posiadany majątek w danym kraju. Oczywiście egzekucje będą możliwe w obie strony, a więc za długi zagraniczne odpowiemy w Polsce. Ustawa (oparta na przepisach dyrektywy Rady 2010/24/UE) mówi również o bardzo szerokim zakresie współpracy co do wymiany informacji na temat naszych danych adresowych, zeznań podatkowych, posiadanych rachunków bankowych, ruchomości nieruchomości itd. A zatem “ucieczka podatkowa” czy zarobkowa, naraża na konieczność rozliczenia zobowiązań prędzej lub później, ale w myśl przepisów wprowadzonej ustawy, to trochę jak bomba zegarowa, która powoli odmierza czas na rozliczenie zobowiązań. Jednak czy tak w praktyce, ilu komornikom udało się ostatecznie zająć zobowiązania w zagranicznych bankach? W kogo w pierwszej kolejności celują komornicy i firmy windykacyjne, będziemy starali się Państwa informować.

Źródło: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly ... TEb5X.dpuf

Jak pokazują informacje już wiele przeszliśmy w tym roku wiele podwyżek i robią z nami co chcą


* Za Energię elektryczną – spora !
* Za Gaz – spora ! (Niska jakość czerwone płomienie świadczą o innych domieszkach gazów)
* Za wodę – spora ! Wyższa od cen benzyny ! Jakość wody (potrójnie chlorowana – nie do picia) !!!
* Opłaty za miejskie ogrzewanie i ciepła wodę – Ceny bardzo wysokie ciągle wzrastają !
* Ukryte podwyżki żywności też dość spore – ciągle wzrastają !
* Paliwo – Benzyna i Olej Diesel wcale nie potaniał wręcz przeciwnie podrożał !

Jakość tragiczna – nie porównywalna do Czech, Niemiec, Francji Słowacji, i tych podobnych.


* Usługi telefoniczne – stacjonarne i komórkowe. Bardzo wysokie ceny ! w porównaniu do innych krajów !
* Usługi Internetowe – Ceny bardzo wysokie prędkość transmisji danych nie porównywalna do innych krajów – oszustwa cenowe i prędkości dostarczanej do odbiorcy.
* Utrzymujemy Duchownych wielu religii żyjących w wielkim bogactwie i dobrobycie.
* Utrzymujemy, Urzędy, ZUS, US itd, Sądy, Prokuratury, Policje, Straż Miejską, – które nas gnębią i karzą.
* Płacimy za światło na ulicach, za postój we własnym kraju, za cmentarz i pogrzeb.
* Utrzymujemy Banki i Banksterów – którzy blokują nasze środki finansowe na naszych kontach.
* Utrzymujemy zachodnie koncerny handlowe i przemysłowe itd. – zyski idą do ich krajów.
* Czy wyliczać dalej ? Jesteśmy bardzo bogatym krajem który to wszystko utrzymuje.

Jak zatem ma przeżyć Polska rodzina lub osoba samotna w Polsce za wynagrodzenie 1380 zł. ?

Nie da się żeby nie być zadłużonym – panie ekonomisto ekspercie z sufitu – wylicz koszty życia ?

Jeszcze czeka nas podwyżka OC od pojazdów i podwyżka od Akcyzy za sprowadzenie auta z zagranicy.

Podsumowanie:

Jaka jest możliwość wyjścia z tego bagna? Cyt. „ Polska to jedno wielkie bagno” jak w piosence

Wariant 1 raczej jedyny: Zjednoczenie ludzi powstanie instytucji w obronie swoich obywateli.

Złożenie pozwu zbiorowego do Trybunału w Strasburgu przeciwko Polsce niestety !!!

Żądanie kasacji wszystkich zadłużeń obywateli, które zostały spowodowane przestępstwem na nich, w wyniku świadomego systemu okradania własnego Narodu.

Konfiskata mienia Wszystkich Firm Windykacyjnych w Polsce uwikłanych w ten proceder.


Konfiskata ich mienia i sprawy karne osób, które były wtedy przy władzy i doprowadziły do tej sytuacji. W wyniku świadomej polityki tego kraju, do chwili obecnej. Możliwość odszkodowań z tytułu zniesławienia i pomówienia publicznego za umieszczone dane osobowe bez jego zgody.

* Likwidacja wszystkich firmy windykacyjnych, które dopuściły się handlem długami i danymi obywateli, oraz je rozpowszechniały publicznie, rozliczenie karne tych firm i zarządzających nimi osób postawienie ich w stan oskarżenia oraz współpracujących innych firm -współudział w pozyskaniu danych i dokumentów pokrzywdzonych osób.

* Wyciek danych do kancelarii Komorniczych, które pozyskały dane w wyniku programów Robotów, co spowodowało zwiększenie także ilości spraw. Ta sprawa została zamieciona pod dywan niestety tak się nie da, kłamstwa non-stop i oszustwa.

Był wyciek danych do kancelarii komorniczych, ale Rząd nie chce mieć za wrogów Izby Komornicze.

Listonosze potwierdzili większą ilość przesyłek komorniczych po pewnym czasie po wycieku danych.

Gdzie tu jakieś Prawo i sprawiedliwość?

Skoro nie może być już normalnie w tym kraju nie trzeba z niego uciekać na obczyznę za chlebem, ale wyprostować ten kraj i władzę skoro ona tego nie rozumie komu ma służyć.

KOD to już inny odłam, który broni swoich byłych chlebodawców (komuchów i inne takie podobne instytucje „Aby żyło się lepiej” ale im – nie wam)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie Ania K.

Uwaga:

Drodzy czytelnicy pamiętajcie o wsparciu finansowym Portalu Wolnej – Polski który nam otwiera oczy na świat.

Informuje że treść w moim artykule nie pomawiam, oskarżam imiennie żadnej osoby, wyrażam własne poglądy i nie było to moim zamiarem aby kogoś obrazić, oczernić, zniesławić, prowadzić do nienawiści. Wolność słowa na które pozwala mi Konstytucja Rzeczpospolitej Polski.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wolno%C5% ... s%C5%82owa

Suplement od redakcji W-P: Mistrzowie pieniędzy. Money Masters


http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dlug- ... ie-2016-11
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5416
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 334
x 180
Podziękował: 28000 razy
Otrzymał podziękowanie: 8284 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 04 gru 2016, 16:21

Łukasz Pawelski pisze:Sąd Najwyższy: Polacy nie muszą spłacać długów bankowych!
02 grudzień 2016 02:16

Obrazek

Według Sądu Najwyższego Polacy nie muszą spłacać długów bankowych stwierdzonych Bankowym Tytułem Egzekucyjnym.

Sąd Najwyższy stwierdził, że egzekucja wszczęta na podstawie Bankowego Tytułu Egzekucyjnego przedawnia się po upływie trzech lat, zaś wszczęta przez bank egzekucja nie przerywa biegu przedawnienia wobec firm windykacyjnych, które nabyły wierzytelność. Do niedawna sądy twierdziły coś zupełnie innego. Czynności podejmowane przez banki miały być skuteczne także wobec ich następców prawnych. Wypowiedzianych i sprzedanych przez banki kredytów nie trzeba spłacać. Oznacza to, że w ponad 90 proc. przypadków banki lub firmy windykacyjne prowadzą bezprawną egzekucję wobec dłużników. Istnieją sposoby jak odzyskać nadpłacone pieniądze i uwolnić się od zobowiązań wobec banków.

Bankowy Tytuł Egzekucyjny

Czym jest bankowy tytuł egzekucyjny? Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego Bankowy Tytuł Egzekucyjny (dalej BTE) był tytułem egzekucyjnym, na podstawie którego bank po uzyskaniu klauzuli wykonalności mógł wszcząć postępowanie egzekucyjne. Co istotne, był to pozasądowy tytuł egzekucyjny, który umożliwiał bankom wszczęcie egzekucji wobec dłużnika bez faktycznego pozywania go. Było to rozwiązanie niezwykle atrakcyjne dla banków. Po pierwsze, oszczędzały na kosztach postępowania sądowego, sprawa była z góry przegrana przez dłużnika i banki nie musiały zatrudniać armii prawników. Po drugie, było to rozwiązanie pomagające zaoszczędzić czas, który traciłby bank w trakcie postępowania sądowego. W latach 2008-2012 sądy rejonowe, które nadawały klauzule wykonalności BTE, były wręcz zalewane wnioskami banków lub firm windykacyjnych. Banki nadużywały tej instytucji aż do 14 kwietnia 2015 roku, kiedy to Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że przepisy ustawy Prawo Bankowe pozwalające na wystawianie bankowych tytułów egzekucyjnych oraz na wszczynanie na ich podstawie postępowania egzekucyjnego naruszają konstytucyjną zasadę równości stron wobec prawa. Trybunał orzekł, że przepisy ustanawiające BTE tracą moc obowiązującą 1 sierpnia 2016 roku. Już 25 września 2015 roku, Sejm przyjął ustawę, która znosiła BTE.

Pierwszy szok

Pozbawienie banków ich podstawowego narzędzia egzekucji wobec dłużników było dla nich szokiem. Co więcej, wystawione przez banki czy instytucje kredytowe BTE przestały być traktowane jako prawda objawiona. Sądy zaczęły traktować nawet zapisy w księgach rachunkowych banków jedynie jako stanowisko strony procesowej. Do niedawna dłużnik bankowy nawet nie był w stanie podważyć zapisów takich ksiąg. Banki nieprzyzwyczajone do toczenia procesów sądowych zaczęły przegrywać sprawę za sprawą. Jednak nie był to ich największy problem. Zmiana linii orzeczniczej doprowadziła do stwierdzenia, że wierzytelności stwierdzone BTE przedawniają się z upływem trzech lat, a nie jak do tej pory twierdzono dziesięciu lat. Dla sporej części bankowych dłużników zabłysło światełko nadziei. Jeżeli bank lub firma windykacyjna w ciągu trzech lat nie przerwała biegu przedawnienia, to zobowiązanie wobec banku się przedawniało. Jedynym warunkiem jest, aby w ciągu tych trzech lat bank nie zlecił żadnej czynności przed uprawnionym organem egzekucyjnym. W tym kierunku szły orzeczenia sądów, które do tej pory ignorowały stanowiska pełnomocników dłużników, którzy sygnalizowali, że egzekucja prowadzona z BTE przedawnia się po upływie trzech lat bez względu na przerwanie biegu przedawnienia.

Tragedia dla banków

Prawdziwym kłopotem dla banków jest niedawna uchwała Sądu Najwyższego wydana w sprawie III CZP 29/16. Chociaż Sąd Najwyższy wydał uchwałę w maju bieżącego roku, to dopiero teraz ukazało się jej pisemne uzasadnienie. W uchwale tej Sąd Najwyższy stwierdził, że egzekucja wszczęta na podstawie BTE przedawnia się po trzech latach. I nie ma znaczenia, czy w tym czasie bank, instytucja kredytowa lub firma windykacyjna podejmowały czynności, które normalnie przerywałyby bieg przedawnienia. Uchwała ratuje setki tysięcy dłużników. Osoby, które zaciągnęły kredyt czy pożyczki w bankach, których nie spłacały, mogą liczyć na to, że ich dług się przedawni. Oczywiście warunkiem jest, aby bank w ich sprawie wystawił BTE oraz aby minęły trzy lata od jego wystawienia. Do tej pory banki w przypadku osób, które nie spłacały kredytów lub pożyczek wypowiadały umowy i wszczynały egzekucję na podstawie BTE. Nie w każdym przypadku, ale w większości, bo bankom się to po prostu opłacało. Jeżeli dłużnik był niewypłacalny lub spłacał zaledwie część roszczenia, banki sprzedawały część roszczenia. Nabywały je fundusze celowe lub firmy windykacyjne. Wszystko po to, aby banki posiadały jak najmniej tzw. złych kredytów, które zaburzałyby ich gospodarkę finansową i prowadziły do upadku.

Sądy niedawno twierdziły, że jeżeli bank złożył wniosek o nadanie klauzuli wykonalności i prowadził egzekucję, to automatycznie przerywał bieg przedawnienia. Sąd Najwyższy ostatnią swoją uchwałą wywrócił przyjęty porządek prawny. Uchwała III CZP 29/16 mówi jasno, że czynności podejmowane przez banki nie mają znaczenia, jeżeli chodzi o bieg przedawnienia dla firmy windykacyjnej, która kupiła wierzytelność. W takim wypadku przedawnienie rozpoczyna swój bieg od momentu wypowiedzenia umowy kredytowej i następuje po upływie trzech lat. Oznacza to, że jeżeli bank sprzedał wierzytelność po trzech latach od wypowiedzenia umowy kredytowej, to takie zobowiązanie jest nieważne. Bez względu na to, jakich czynności dokonywał bank, taki dług po prostu jest przedawniony. Tak samo będzie, jeżeli bank zdołał sprzedać swoją wierzytelność przed upływem trzech lat od daty wypowiedzenia umowy kredytowej, ale firma windykacyjna w tym czasie nie podjęła żadnej czynności przerywającej bieg przedawnienia.

Uchwała Sądu Najwyższego pomaga w skutecznym podniesieniu zarzutu przedawnienia wobec wierzytelności, które banki sprzedały po nadaniu BTE. Część środowiska prawniczego wskazuje, że uchwała Sądu Najwyższego jest wstydem dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jest tak dlatego, że z przepisów prawa jasno wynikało, że przywileje wynikające z BTE dotyczyły tylko banków, a nie firm windykacyjnych. To, że sprawą musiał zająć się Sąd Najwyższy, dobitnie pokazuje, na jakim poziomie są sądy powszechne.

-----------------

Więcej w najnowszej "Gazecie Finansowej".
http://gf24.pl/wydarzenia/kraj/item/403 ... -bankowych
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5416
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 334
x 180
Podziękował: 28000 razy
Otrzymał podziękowanie: 8284 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 05 gru 2016, 12:12

Być może już było:

MICHAL pisze:Rothschildowie przejeli rezerwy złota z Fort Knox
Kwiecień 6, 2014

Obrazek

Raport przygotowany dla premiera Putina przez federalny aparat bezpieczeństwa (FSB) mówi, że Dominique Strauss-Kahn, były Dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) został ukarany grzywną i uwięziony w USA za przestępstwa na tle seksualnym po jego odkryciu że złoto trzymane w Stanach Zjednoczonych w Forcie Knox zniknęło.Według raportu Dominique Strauss-Kahn , stał się coraz bardziej zaniepokojony po tym jak Stany Zjednoczone zaczęły grać na zwłokę z dostawą 191,3 ton złota do MFW

Raport FSB stwierdza, że obawy Strauss-Kahn mają silny związek z Rządem USA i Prezydentem Barakiem Obamą. Strauss-Kahn skontaktował się z agentem CIA, który dał mu niezbite dowody na to, że całe złoto zgłoszone do zmagazynowania przez USA zniknęło. Po tym jak otrzymał dowody, podjął natychmiastowa decyzję opuszczenia USA i udaniu się do Paryża, w międzyczasie otrzymał informacje od Francuskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DGSE), że władze USA chcą go pojmać. Uciekł na lotnisko JFK w Nowym Yorku, wcześniej celowo zostawił w hotelu swój telefon komórkowy przez który jak zapewnili agenci DGSE, zostanie namierzony.Kiedy Strauss-Kahn znajdował się bezpiecznie na pokładzie samolotu Air France do Paryża popełnił fatalny błąd dzwoniąc do hotelu z telefonu będącego na pokładzie samolotu aby przekazali telefon który zostawił w hotelowym pokoju.

Obrazek
Aresztowanie egipskiego biznesmena Omara przez NPD

W ciągu dwóch tygodni, Strauss-Kahn dotarł do swego bliskiego przyjaciela, wysoko postawionego bankiera z egiptu Mahmud Abdel Salam Omar. Omar miał pobrać dowody przedstawione przez agenta CIA. Jednak dokładnie tak jak w przypadku Strauss-Kahn, Omar został oskarżony przez USA o przestępstwa seksualne wobec pokojówki luksusowego hotelu. Służby Bezpieczeństwa w to jednak nie uwierzyło argumentując że Omar ma 74 lata i jest pobożnym muzułmaninem.

Obrazek
Strauss na okładce francuskiego dziennika „Liberation” należącego do Edouard de Rothschild

Putin po przeczytaniu tego tajnego raportu zlecił umieszczenie go na oficjalnej stronie internetowej Kremla w celu obrony dyrektora banku centralnego Rothschildów żyda Strauss-Khan i stał się pierwszym światowym liderem w postawieniu stwierdzenia, że były szef MFW został ofiarą spisku USA.

Obrazek

Dominique Strauss-Khan francuski polityk, były minister finansów Francji. W latach 2007–2011 dyrektor zarządzający Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Aszkenzyjski (chazarski ) żyd pochodzący z Maroka. Przedstawione zarzuty uniemożliwiły mu w start w wyborach prezydenckich w 2012r. Strauss otrzymał lekcje pokory która go drogo kosztowała ale nie przeszkodziła mu dość szybko powrócić do międzynarodowej finansjery. We wrześniu 2013 podano, że Strauss-Kahn wykupi 20% udziałów i zostanie prezesem Anatevka SA, firmy luksemburskiej z branży finansowej notowanej na giełdzie w Paryżu.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dominique_Strauss-Kahn

Co ciekawe, o wszystkich tych wydarzeniach mówił już wcześniej kongresmen Stanów Zjednoczonych i kandydat na prezydenta USA w 2012 r. Ron Paul. Już dawno wyraził on przekonanie, że rząd USA kłamał w sprawie rezerw złota w Fort Knox. Kongresman zaczął ujawniać, że rząd USA i FED ukrywa prawdę o amerykańskich rezerwach złota i nakazał im przedstawić rachunek pod koniec 2010 roku, aby zmusić ich do przejścia kontroli..



Również ciekawe jest to, że zaledwie 3 dni po aresztowaniu Strauss-Kahna, kongresman Paul wykonał telefon do rządu USA, sugerując sprzedaż rezerwy złota, stwierdzając: „Biorąc pod uwagę wysokie ceny, teraz jest na to najlepszy moment , ogromny problemem zadłużenia zniknie, za pomocą wszystkich zgromadzonych środków sprzedanych gdy ich cena jest na szczycie. „

Niepokojące doniesienia przychodzą z USA od lat, sugerują one, że nie ma złota.W październiku 2009 roku Chińczycy otrzymali ładunek sztabek złota. Złoto jest regularnie wymieniane między krajami na spłatę długów, do rozliczenia tzw. bilansu handlowego. Większość złota jest wymieniana i przechowywana w skarbcach pod nadzorem specjalnej organizacji z siedzibą w Londynie, London Bullion Market Association (lub LBMA). Gdy przesyłka została odebrana, chiński rząd zwrócił się aby przeprowadzić specjalne badania, aby zagwarantować czystość i ciężar sztabek złota. W tym teście robi się cztery małe otwory w sztabce i metal jest następnie badany. Urzędnicy byli zszokowani, udowodnili, że sztabki były fałszywe. Zawierały rdzenie wolframu tylko z zewnętrzną powłoką z prawdziwego złota. Co więcej, te sztabki złota, zawierające numery seryjne poświadczające, że pochodziły z USA i były przechowywane w Fort Knox od lat.

Obrazek

w linku wycinki z gazet z połowy lat 70-tych informujące o wywożeniu trzystoma ciężarówkami sztabek złota z fortu Knox http://www.silverdoctors.com/1981-artic ... m-1973-74/

Naród amerykański jest zdolny do poznania prawdy ale jak zawsze w takich przypadkach zostanie zagłuszony przez propagandowe organy medialne, które nie poinformują ludności przed przerażającą zapaścią gospodarczą, która jak na to wszystko wskazuje będzie dużo wcześniej niż później.

Obrazek

Warto wspomnieć że 95% polskiego złota należącego do Narodowego Banku Polskiego ( 98 ton złota w sztabkach) jest zdeponowane w Bank of England

http://www.urbas.mpolska24.pl/6130/tajn ... asobow-nbp

http://www.imf.org/external/np/sta/ir/I ... curpol.htm

10-Sheqalim-Baron-Edmond-de-Rothschild[1]

Obrazek

Powstały w 1694r. Bank of England jest pierwszym na świecie bankiem centralnym, który zapoczątkował powstanie bankowego imperium Rothschildów. Głowni akcjonariusze znacjonalizowali Bank of England w dalszym ciągu zasiadając w jego zarządzie, a od 1969 wprowadzili wirtualne złoto do obsługi transakcji miedzy bankami centralnymi o nazwie SDR, special drawing rights (sdr) 1 sdr = 0.888761 gram złota. Sdr jest wymienny na jenny japońskie ,funty brytyjskie ,dollary amerykańskie i euro -waluty kontrolowane przez kartel Rothschildów . Około 477 do 500 miliardów sdr-ów w świecie służy bankierom do stabilizowania walut.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Specjalne_ ... %85gnienia

Pierwszy raz ceny złota oficjalnie ustalono w Londynie 12 września 1919 roku o godzinie 11. Cena złota wówczas została ustalona na podstawie wspólnego porozumienia pięciu firm inwestycyjnych: N M Rothschild & Sons, Mocatta & Goldsmid, Samuel Montagu & Co., Pixley & Abell, and Sharps & Wilkins.Londyński Rynek Złota (London Bullion Market) jest rynkiem pozagiełdowym. Tworzą go domy pośredniczące w handlu złotem, w tym głównie tzw. złota piątka: NM Rothschild & Sons Ltd., The Bank of Nova Scotia – ScotiaMocatta, Deutsche Bank AG, HSBC Bank USA i Societe Generale. Konsorcjum tych wyspecjalizowanych firm pod przewodnictwem NM Rothschild & Sons Ltd. zbiera zamówienia i oferty sprzedaży. Codziennie o godzinie 10.30 i 15.00 przedstawiciele „złotej piątki” ustalają średnia cenę złota (Gold Fixing), przekazywaną m.in. do Zurichu, a stamtąd do Banku Rezerw RPA – największego dostawcy.

Skoro należące do chińczyków pozłacane sztabki wolfranu pochodzące z Fortu Knox odnalazły się w skarbcu Rothschildów nie trudno odpowiedzieć sobie na pytanie kto ma prawdziwe złoto z Fort Knox

Obrazek
Sir Evelyn De Rothschild

„Wszystkie tryby mechanizmu państwa porusza jedna siła, która jest w naszych rękach, a jest nią złoto.” – Protokoły Mędrców Syjonu



zobacz także

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/trans ... ow-2014-04



Michał KK

zródło

http://www.eutimes.net/2011/05/russia-s ... d-is-gone/

http://pl.wikipedia.org/wiki/System_z_Bretton_Woods

https://goldco.pl/blog/ceny-zlota-jak-s ... ld-fixing/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Specjalne_ ... %85gnienia

http://www.nbportal.pl/pl/np/numizmatyk ... cji?nrpg=3

http://www.silverdoctors.com/300-fake-p ... uncovered/

http://stopsyjonizmowi.files.wordpress. ... anglii.pdf
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dyrek ... ta-2014-04
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 09 gru 2016, 14:50

Janusz Szewczak o przejęciu Pekao od UniCredit: "To bardzo istotne zdarzenie natury gospodarczej"


Nie warto się oczywiście było śpieszyć z tą transakcją, bo każdy dzień pracuje na korzyść obniżenia tej ceny. Gdyby Włochów udało się przetrzymać jeszcze kilka dni, to być może cena byłaby o kilka miliardów niższa. 9 grudnia UniCredit musi bowiem podać informacje na temat dokapitalizowania u siebie — mówi w rozmowie poseł PiS Janusz Szewczak.

PZU i PFR podpisały umowę z włoskim UniCredit, na mocy którego kupują ponad 32 proc. akcji Pekao za blisko 11 miliardów zł. To wysoka cena?

Janusz Szewczak: To bardzo istotne zdarzenie natury gospodarczej. Przypomnę jednak, że od lat alarmowałem, iż nie warto wyprzedawać i to często za bezcen majątku narodowego, w tym zwłaszcza banków. Bo kto nie ma banków we własnym kraju, ten ma niewiele do powiedzenia. Więc ta repolonizacja, czyli odzyskiwanie sektora bankowego, zdominowanego przez kapitał zagraniczny jest dziś konieczne. Pytanie oczywiście tylko za jaką cenę. Obecnie w Europie idą czasy bardzo ciężkie dla sektora bankowego, banki będą wyprzedawane i raczej będą tanieć, a nie drożeć. Kupujemy niecałe 33 proc. Pekao za kwotę blisko 11 miliardów złotych, nie jest to mało. Warto przypomnieć, że sprzedaliśmy ten bank w ramach wyprzedaży i nikt do dzisiaj za to nie poniósł odpowiedzialności. Sprzedaliśmy pakiet większościowy za 4 miliardy złotych Pekao i Włosi zarobili na tym banku w Polsce przez kilkanaście lat blisko 20 miliardów. Teraz jeszcze sprzedali go nam za blisko 11 miliardów, a więc łącznie jest to ponad 30 miliardów złotych. A jeszcze raz przypomnę, że kupili go od nas za 4 miliardy złotych. Tylko pozazdrościć takich operacji finansowych, takiej zyskowności dochodów.

W jaki sposób Pekao powinien być dzisiaj wykorzystany?

Nie znamy jeszcze wszystkich szczegółów tej transakcji, a one są ważne. Zobaczymy na ile jest gotowa przemyślana koncepcja, jakie będą decyzje personalne w stosunku do tego banku, bo przecież rządzili tam niepodzielni Włosi od pewnego czasu, a wcześniej doradca premiera Tuska Jan Krzysztof Bielecki. Z sektorem bankowym jest tak, że to to nie jest jakieś perpetuum mobile do zarabiania pieniędzy, jeśli zarząd banku podejmuje błędne, szkodliwe decyzje z powodu chciwości czy braku kalkulacji ryzyka. A to przecież miało miejsce w przypadku niektórych banków działających w Polsce jeśli chodzi o tzw. kredyty frankowe. Przypomnijmy, że bank kupiła spółka z udziałem Skarbu Państwa, czyli PZU i Polski Fundusz Rozwoju. Ważne jest to, żeby Polacy nie byli podwójnie przysłowiowym jeleniem. Chodzi o to, żebyśmy coś, co tanio sprzedaliśmy, drogo nie kupowali. Musi być bowiem pewna racjonalność ekonomiczna. Niewątpliwie taki bank mądrze wykorzystany do ważnych celów rozwojowych jest na pewno bardzo przydatny. Pytanie tylko czy w ogóle warto go było tanio sprzedawać. Niewielu wtedy było przeciwników tej transakcji. Pamiętam, że byłem odosobniony w krytyce tej wyprzedaży sektora bankowego. Warto pamiętać, że dzisiaj najbardziej polski rząd krytykują ci ludzie, którzy są odpowiedzialni za tę prywatyzację 1999 roku, z wicepremierem Balcerowiczem na czele. Ci ludzie stali także za prywatyzacją samego PZU, które już dawno mogło wyrosnąć na instytucją znaczącą w Europie.

To prawda. To była skandaliczna prywatyzacja. Sprzedano przecież tą wielką grupę ubezpieczeniowo-finansową niewielkiej firmie holenderskiej Eureko. Była komisja śledcza, która jednoznacznie stwierdziła liczne naruszenia prawa i domagała się stwierdzenia nieważności umowy prywatyzacyjnej. Później były wielkie korowody z jej unieważnieniem, z tzw. ugodą i po raz kolejny musieliśmy płacić gigantyczne kilkanaście miliardów złotych. Bo tyle kosztowały nas te nieodpowiedzialne, szkodliwe decyzje dotyczące prywatyzacji PZU. PZU mogło wyrosnąć w latach 90. na jedną z największych instytucji finanowo-bankowych w Europie. Nie tylko zaprzepaszczono te szanse, ale przyczyniono się do wielkich szkód w tym zakresie. Mówię o czasach ministra Wąsacza i wicepremiera Balcerowicza.

Dziś odrabiamy tę stratę?

Dzisiaj trzeba to naprawiać. Po raz kolejny musimy płacić, bo przecież za darmo tego się nie uzyska. Ale trzeba robić to mądrze, odpowiedzialnie, nie przepłacać, nie spieszyć się i przede wszystkim przyjąć jakąś racjonalną, sensowną koncepcję uruchomienia czy wykorzystania tej grupy finansowo bankowej. Z ludźmi, którzy będą mieli wizję tego podmiotu i jego funkcjonowania dla celów wybicia się na suwerenność gospodarczą Polski. Lepiej późno niż wcale, byle nie za drogo.
Janusz Szewczak o przejęciu Pekao od UniCredit: "To bardzo istotne zdarzenie natury gospodarczej"
opublikowano: 8 grudnia 2016 roku, 15:38 | autor: Zespół wGospodarce.pl | kategorie: Finanse | tagi: bank, banki, finanse, gospodarka

Nie warto się oczywiście było śpieszyć z tą transakcją, bo każdy dzień pracuje na korzyść obniżenia tej ceny. Gdyby Włochów udało się przetrzymać jeszcze kilka dni, to być może cena byłaby o kilka miliardów niższa. 9 grudnia UniCredit musi bowiem podać informacje na temat dokapitalizowania u siebie — mówi w rozmowie poseł PiS Janusz Szewczak.

PZU i PFR podpisały umowę z włoskim UniCredit, na mocy którego kupują ponad 32 proc. akcji Pekao za blisko 11 miliardów zł. To wysoka cena?

Janusz Szewczak: To bardzo istotne zdarzenie natury gospodarczej. Przypomnę jednak, że od lat alarmowałem, iż nie warto wyprzedawać i to często za bezcen majątku narodowego, w tym zwłaszcza banków. Bo kto nie ma banków we własnym kraju, ten ma niewiele do powiedzenia. Więc ta repolonizacja, czyli odzyskiwanie sektora bankowego, zdominowanego przez kapitał zagraniczny jest dziś konieczne. Pytanie oczywiście tylko za jaką cenę. Obecnie w Europie idą czasy bardzo ciężkie dla sektora bankowego, banki będą wyprzedawane i raczej będą tanieć, a nie drożeć. Kupujemy niecałe 33 proc. Pekao za kwotę blisko 11 miliardów złotych, nie jest to mało. Warto przypomnieć, że sprzedaliśmy ten bank w ramach wyprzedaży i nikt do dzisiaj za to nie poniósł odpowiedzialności. Sprzedaliśmy pakiet większościowy za 4 miliardy złotych Pekao i Włosi zarobili na tym banku w Polsce przez kilkanaście lat blisko 20 miliardów. Teraz jeszcze sprzedali go nam za blisko 11 miliardów, a więc łącznie jest to ponad 30 miliardów złotych. A jeszcze raz przypomnę, że kupili go od nas za 4 miliardy złotych. Tylko pozazdrościć takich operacji finansowych, takiej zyskowności dochodów.

W jaki sposób Pekao powinien być dzisiaj wykorzystany?

Nie znamy jeszcze wszystkich szczegółów tej transakcji, a one są ważne. Zobaczymy na ile jest gotowa przemyślana koncepcja, jakie będą decyzje personalne w stosunku do tego banku, bo przecież rządzili tam niepodzielni Włosi od pewnego czasu, a wcześniej doradca premiera Tuska Jan Krzysztof Bielecki. Z sektorem bankowym jest tak, że to to nie jest jakieś perpetuum mobile do zarabiania pieniędzy, jeśli zarząd banku podejmuje błędne, szkodliwe decyzje z powodu chciwości czy braku kalkulacji ryzyka. A to przecież miało miejsce w przypadku niektórych banków działających w Polsce jeśli chodzi o tzw. kredyty frankowe. Przypomnijmy, że bank kupiła spółka z udziałem Skarbu Państwa, czyli PZU i Polski Fundusz Rozwoju. Ważne jest to, żeby Polacy nie byli podwójnie przysłowiowym jeleniem. Chodzi o to, żebyśmy coś, co tanio sprzedaliśmy, drogo nie kupowali. Musi być bowiem pewna racjonalność ekonomiczna. Niewątpliwie taki bank mądrze wykorzystany do ważnych celów rozwojowych jest na pewno bardzo przydatny. Pytanie tylko czy w ogóle warto go było tanio sprzedawać. Niewielu wtedy było przeciwników tej transakcji. Pamiętam, że byłem odosobniony w krytyce tej wyprzedaży sektora bankowego. Warto pamiętać, że dzisiaj najbardziej polski rząd krytykują ci ludzie, którzy są odpowiedzialni za tę prywatyzację 1999 roku, z wicepremierem Balcerowiczem na czele.

Ci ludzie stali także za prywatyzacją samego PZU, które już dawno mogło wyrosnąć na instytucją znaczącą w Europie.

To prawda. To była skandaliczna prywatyzacja. Sprzedano przecież tą wielką grupę ubezpieczeniowo-finansową niewielkiej firmie holenderskiej Eureko. Była komisja śledcza, która jednoznacznie stwierdziła liczne naruszenia prawa i domagała się stwierdzenia nieważności umowy prywatyzacyjnej. Później były wielkie korowody z jej unieważnieniem, z tzw. ugodą i po raz kolejny musieliśmy płacić gigantyczne kilkanaście miliardów złotych. Bo tyle kosztowały nas te nieodpowiedzialne, szkodliwe decyzje dotyczące prywatyzacji PZU. PZU mogło wyrosnąć w latach 90. na jedną z największych instytucji finanowo-bankowych w Europie. Nie tylko zaprzepaszczono te szanse, ale przyczyniono się do wielkich szkód w tym zakresie. Mówię o czasach ministra Wąsacza i wicepremiera Balcerowicza.

Dziś odrabiamy tę stratę?

Dzisiaj trzeba to naprawiać. Po raz kolejny musimy płacić, bo przecież za darmo tego się nie uzyska. Ale trzeba robić to mądrze, odpowiedzialnie, nie przepłacać, nie spieszyć się i przede wszystkim przyjąć jakąś racjonalną, sensowną koncepcję uruchomienia czy wykorzystania tej grupy finansowo bankowej. Z ludźmi, którzy będą mieli wizję tego podmiotu i jego funkcjonowania dla celów wybicia się na suwerenność gospodarczą Polski. Lepiej późno niż wcale, byle nie za drogo.

Dlaczego Włosi zdecydowali się na sprzedaż banku, który przynosił im zyski?

Europa stoi dziś przed kolejnym, poważnym kryzysem sektora bankowego. Zagrożenie banków włoskich jest olbrzymie, one się muszą znacząco wzmocnić kapitałowo. Włosi więc byli trochę na przysłowiowym musiku, musieli sprzedać Pekao, choć to bank, który przynosił im można powiedzieć największe korzyści i zyski w Europie, proporcjonalnie do jego wielkości. Nie warto się oczywiście było śpieszyć z tą transakcja, bo każdy dzień pracuje na korzyść obniżenia tej ceny. Gdyby Włochów udało się przetrzymać jeszcze kilka dni, to być może cena byłaby o kilka miliardów niższa. 9 grudnia UniCredit musi bowiem podać informacje na temat dokapitalizowania u siebie.

Więcej na wPolityce.pl.




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Oska
Posty: 165
Rejestracja: wtorek 22 mar 2016, 20:40
x 144
x 19
Podziękował: 98 razy
Otrzymał podziękowanie: 253 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Oska » piątek 09 gru 2016, 21:40

Taaaa, a ja się dziwię, że w ostatecznym terminie zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem pracy tj. 9-12-2016 nie mam na koncie, swoich ciężko zarobionych grosików.
O tyle dobrze, że dzięki temu, że zmieniam pracę, i jestem w okresie wypowiedzenia, macham w poniedziałek świstkiem "rozwiązanie umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia, z winy pracodawcy" i tyle mnie widzieli ;)
Moje grosiki, zapewne w poniedziałek dojdą, a ja z czystym sumieniem - mogę wypiąć się na praktycznie "byłego pracodawcę" tak jak on w tym momencie na mnie :))))
Nasuwa się w ten piątkowy wieczór prosta myśl, o której często zapominamy : Jeśli jedna strona chce dobrze, a druga nie, to głową muru nie przebiję. :))) Pozdrawiam :)))
0 x


"Gdy czegoś gorąco pragniesz, cały Wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć"
P.C.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 7297
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 346
Podziękował: 15063 razy
Otrzymał podziękowanie: 13063 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 10 gru 2016, 00:01

Obrazek

Życzę wszystkim takiego bałaganu ;)
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5416
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 334
x 180
Podziękował: 28000 razy
Otrzymał podziękowanie: 8284 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 10 gru 2016, 18:25

Byłoby czy w piecu rozpalać. :lol:
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 12 gru 2016, 03:25

Płacimy trzy razy większe podatki niż chłopi pańszyźniani i nadal nie uważamy się za niewolników


Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że ich pozycja spoleczna jest bardzo podobna, albo i gorsza od tej, którą w epoce feudalizmu miał chłop pańszczyźniany. Mimo to wydaje im się, że ich los uległ pozytywnej zmianie. Czy aby na pewno?



Sterowanie emocjami społecznymi za pomocą mediów, a zwłaszcza telewizji, jest jedną z najważniejszych zasad władzy. Dzięki wbijanym do głowy przekazom, można stworzyć iluzję świata, który w rzeczywistości jest zupełnie inny niż przedstawia go propaganda.



Współczesny człowiek jest dużo bardziej zniewolony od chłopa z czasów feudalizmu. Różnica polega na tym, że wtedy na feudała płaciło się niewielki ułamek tego, co obecnie. Pańszczyzna wynosiła około 104 dni, a współczesny Dzień Wolności Podatkowej przypada na poczatku lipca, zatem pracujemy na nowożytnych feudałów niemal trzy razy więcej niż rzekomo wyzyskiwani chłopi pańszczyźniani.

Różnica polega jednak na tym, że obecnie ludzie nie zwracają już uwagi na swoje zniewolenie. Panuje powszechne przekonanie, że jesteśmy ludźmi wolnymi i wciąż przypomina się o tym w mediach. Zwłaszcza to powinno skłaniać do refleksji, że skoro trzeba o tym wciąż mówić to z tą rzekomą wolnością może być coś nie tak. Po prostu jest iluzoryczna, jak ta którą mają kury na wolnym wybiegu. One tez nie zdają sobie sprawy ze swojego niewolnictwa, gdy nie siedzą w klatkach.



Jeszcze bardziej przerażające jest to, że więszośc ludzi woli tkwić w takich zależnościach i żyć złudzeniami, że jeśli tylko odda ponad pół dochodów haraczu, to bandzior państwo się nim zaopiekuje. W podobny sposób mafia opiekuje się niekiedy restauracjami zastraszając właścicieli i zmuszając do płacenia okupu. To ten sam mechanizm, który zakłada rabowani ludzi z zarobionych przez nich pieniędzy w imię ochrony przez policję i wojsko oraz dwumilionowej armii urzędników, którzy głęboko wierzą w to, że rzeczywiście wykonują w biurach realną pracę.

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/placi ... amy-sie-za



Pozdrawiam - Thotal :)
1 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 22 gru 2016, 10:02

Ekonomia pieniądza (3): Bieda pośród obfitości. Narodziny i śmierć pieniędzy




Przedstawiamy kolejną lekcję dotyczącą ekonomii pieniądza na bazie materiałów opracowanych przez Alaina Pilota, pielgrzyma św. Michała i kredytodawcę społecznego, która w prostych słowach naświetla mechanizm, który dotyczy każdej dziedziny naszego doczesnego życia na ziemi, a więc jak powstaje we współczesnym świecie pieniądz i jak znika z rynku. Tylko rzetelna i powszechna wiedza na ten temat i otwarta dyskusja na argumenty może nas doprowadzić do rozwiązania monetarnego służącego rodzinom i społeczeństwu, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, uwzględniając rzeczywistość jaka jest, czyli postęp przemysłowy i technologiczny XXI wieku.

Zachęcamy do lektury !

Pieniądz gdzieś powstaje

Wszystko ma początek, z wyjątkiem Boga. Pieniądz nie jest bogiem, dlatego ma swój początek. Pieniądz gdzieś powstaje.

Wiemy, gdzie powstają takie rzeczy użyteczne, jak żywność, odzież, obuwie, książki. Robotnicy, maszyny oraz zasoby naturalne kraju stwarzają bogactwo, dobra, których potrzebujemy i których nie brak.

Ale gdzie powstaje pieniądz, pieniądz, którego brakuje nam na zakup dóbr, których nie brakuje?

Pierwszym poglądem ku jakiemu się skłaniamy, nie zdając sobie z tego zanadto sprawy, jest to, iż istnieje pewna stała ilość pieniędzy i że nie można jej zmienić; jak gdyby to było słońce, deszcz albo pogoda. Taki pogląd jest błędny; jeżeli pieniądz istnieje, to znaczy, że go gdzieś wytworzono. Jeżeli go już nie ma, to znaczy, że ci, którzy go wytwarzali, przestali go tworzyć.

Innym rozpowszechnionym przekonaniem o pochodzeniu pieniędzy jest to, że to rząd je wytwarza. Ten pogląd też jest błędny. Rząd dzisiaj nie wytwarza pieniędzy i stale się uskarża na ich brak. Gdyby to on je wytwarzał, nie siedziałby bezczynnie przez dziesięć lat w obliczu braku pieniędzy. (I na przykład w Polsce nie byłoby długu narodowego w wysokości wskazanej przez licznik długu przy rondzie R. Dmowskiego w Warszawie). Rząd nakłada podatki i pożycza pieniądze, ale ich nie wytwarza.

Teraz wytłumaczymy, gdzie się pieniądz rodzi i gdzie się kończy. Ilość pieniądza regulują ci, którzy sprawują kontrolę nad jego narodzinami oraz nad jego śmiercią. Jeżeli wytwarzają go dużo, a mało zużywają, jest go więcej. Jeżeli zużycie pieniądza postępuje szybciej od jego wytwarzania, jego ilość się zmniejsza.

W kraju, gdzie brakuje pieniędzy, poziom naszego życia nie zależy od ilości produkowanych dóbr, lecz od ilości pieniędzy, jakimi dysponujemy na zakup tych dóbr. A więc ci, którzy kontrolują ilość pieniędzy, kontrolują standard naszego życia.

„Ci, którzy kontrolują pieniądz i kredyt, stali się panami naszego życia
Bez ich zgody nikt nie może nawet oddychać”. (Pius XI, encyklika Quadragesimo anno).

Dwa rodzaje pieniądza

(
)

Obecnie w Polsce (i w większości krajów na świecie) są dwa rodzaje pieniędzy: jeden nazywany gotówką, wykonany z metalu i z papieru, drugi powinniśmy nazwać pieniądzem księgowym (bezgotówkowym), stworzonym z cyfr, zapisanych w księdze głównej. Pieniądz gotówkowy ma najmniejsze znaczenie. Najważniejszy jest pieniądz bezgotówkowy (ponad 95%).

Pieniądzem bezgotówkowym jest konto bankowe. Wszystkie obroty handlowe przechodzą przez konta bankowe. Pieniądz gotówkowy krąży lub nie w zależności od stanu handlu. Lecz obroty handlowe nie zależą od pieniądza gotówkowego; są one przeprowadzane za pomocą kont bankowych handlowców.

Za pomocą konta bankowego kupuje się i płaci, nie posługując się pieniądzem metalowym lub papierowym. Kupuje się za pośrednictwem liczb.

W uproszczeniu: mam konto bankowe opiewające na 40.000 zł. Kupuję samochód za 10.000 zł. Płacę czekiem.

Kupiec podpisuje czek i składa go do banku.

Bankier dokonuje operacji na dwóch kontach: najpierw na koncie kupca, które powiększa o 10.000 zł, następnie na moim, które zmniejsza o 10.000 zł. Kupiec miał 500.000 zł; obecnie na swoim koncie bankowym ma zapisanych 510.000 zł. Ja miałem 40.000 zł, teraz na moim koncie bankowym jest zapisanych 30.000 zł.

Pieniądz papierowy nie poruszył się w kraju z powodu tej transakcji. Przekazałem kupcowi tylko trochę cyfr. Zapłaciłem mu za pomocą cyfr.

W ten sposób załatwia się ponad 9/10 interesów. Nowoczesnym pieniądzem jest pieniądz bezgotówkowy, to pieniądz wytworzony z cyfr. Jest go najwięcej, dziesięć razy więcej niż pieniądza papierowego lub metalowego. Jest to najszlachetniejszy typ pieniądza, ponieważ uruchamia inny pieniądz. Jest najpewniejszy, bo nikt nie może go ukraść.(
)

Pieniądze rodzą się w bankach

Konto pożyczkowe jest kontem wystawionym pożyczającemu przez bankiera.

Jestem przedsiębiorcą. Chcę założyć nową fabrykę. Brakuje mi jedynie pieniędzy. Udaję się do banku i pożyczam 100.000 zł pod zastaw. Bankier każe mi podpisać zapewnienie zwrotu kapitału wraz z odsetkami. Potem pożycza mi 100 000 zł.

Czy te 100.000 zł wręczy mi w banknotach papierowych? Nie chcę takich. Po pierwsze – są za bardzo niebezpieczne. Następnie, jestem przedsiębiorcą, który kupuje w wielu różnych i odległych miejscach, za pomocą czeków lub elektronicznych transferów. Chcę konta bankowego na 100.000 zł, które znacznie ułatwi mi prowadzenie firmy.

Zatem bankier otworzy mi konto na 100.000 zł. Umieści na moim koncie 100.000 zł tak, jakbym je przyniósł do banku. Ale ja ich nie przyniosłem, ja po nie przyszedłem.

Ale czy jest to konto oszczędnościowe założone przeze mnie? Nie, to jest konto pożyczkowe stworzone przez samego bankiera, dla mnie.

Twórca pieniądza

To konto na 100.000 zł zostało stworzone przez bankiera, a nie przeze mnie. W jaki sposób tego dokonał? Czy ilość pieniędzy w banku zmniejszyła się z chwilą, gdy bankier pożyczył mi 100.000 zł? Zapytajmy o to samego bankiera.

– Panie bankierze, czy po pożyczeniu mi 100.000 zł ma pan w sejfie mniej pieniędzy?

– Nie dotykałem sejfu.

– Czy zmniejszyły się konta innych ludzi?

– Pozostały dokładnie takie same.

– Zatem, co w banku się zmniejszyło?

– Nic się nie zmniejszyło.

– Jednak moje konto się zwiększyło. Skąd więc pochodzą pieniądze, które mi pan pożyczył?

– Znikąd nie pochodzą.

– Ale gdzie one były, gdy wszedłem do banku?

– Nie istniały.

– Ale teraz, gdy są na moim koncie, istnieją. Więc można powiedzieć, że przed chwilą zostały stworzone.

– Z pewnością.

– Kto je stworzył i w jaki sposób?

– Ja, z pomocą pióra i kropli atramentu, gdy zapisałem 100.000 zł na pana kredyt, na pana zlecenie.

– Zatem to pan stwarza pieniądze?

– Bank tworzy pieniądz bezgotówkowy, pieniądz zapisany cyframi. Oto nowoczesny pieniądz, który uruchamia inny pieniądz, utrzymując biznes w ruchu.

Bankier wytwarza pieniądze, pieniądze bezgotówkowe, gdy pożycza konta pożyczkobiorcom, osobom prywatnym lub rządom. Gdy wychodzę z banku, w kraju pojawia się nowe źródło czeków, które przedtem nie istniało. Całkowita suma na wszystkich kontach bankowych w kraju zwiększyła się o 100.000 zł. Tymi nowymi pieniędzmi opłacam robotników, materiały i maszyny, buduję moją nową fabrykę.

A więc kto stwarza pieniądze? – Bankierzy!

Pełną lekcję można doczytać TUTAJ.

Więcej wiedzy z obszaru ekonomii można uzyskać w bibliotece KoRReUs.


http://www.korreus.pl/ekonomia-pieniadz ... pieniedzy/




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 05 sty 2017, 07:44

projekt finansowy dla potrzebujących :D

http://gif.wiocha.pl/images/d/8/d8e7d6b ... 1483564016

Obrazek




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 06 sty 2017, 16:54

0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 08 sty 2017, 00:33

Kres dominacji walut opartych na długu?




Czeka nas kres dominacji walut opartych na emisji długu, w tym w szczególności kryzys będzie dotyczył Dolara amerykańskiego. Taka możliwość wynika ze skondensowania się reakcji antycypacyjnych na spodziewaną politykę pana Trumpa.

Planowane przez nowego Prezydenta USA zmienienie polityki celnej, wiąże się z ryzykiem dla Dolara jako głównej światowej waluty rezerwowej. Chodzi o zjawisko eksportu inflacji przez USA, które lokują od lat swoje nadwyżki kapitałów, w tym kapitałów po prostu drukowanych w innych krajach na całym świecie. Powszechność i skala tego faktu oraz oparcie międzynarodowego handlu na ich walucie, którą akceptują wszyscy – powoduje, że mogą nie martwić się o inflację. To z kolei pozwala im na w zasadzie zerowe stopy procentowe, a to jest fundamentem finansowania przez ten kraj swoich olbrzymich potrzeb długiem. To się nazywa doskonały mechanizm, dzięki któremu w znacznej mierze żyją na koszt świata.

Dominacja Dolara ma trzy filary: pierwszy to jest skala zdominowania światowego sposobu wyrażania i akumulowania majątku przez tą walutę i papiery dłużne, w niej denominowane. Drugi to fakt, że większość światowego handlu, w tym przede wszystkim na rynkach wirtualnych i na rynkach surowców, w tym oczywiście ropy naftowej jest wyrażana w tej walucie. Handel ropą za Dolary jest tutaj czynnikiem dominującym – ponieważ każda zakupiona baryłka, oznacza zmniejszenie inflacji w USA, albowiem ten kto kupuje ropę potrzebuje najpierw Dolarów. To pięknie ogranicza inflacje, której drugim hamulcem jest gospodarka wirtualna i wirtualny handel. Trzecia kwestia to czynnik twardy – gwarantujący amerykańską wiarygodność na całym świecie, dzięki bezwzględnej dominacji ich armii i floty, w tym przede wszystkim floty. Ponieważ nie da się dzisiaj prowadzić światowego handlu, bez tolerowania ruchu statków przez US NAVY, która jest wszędzie i do tej pory mogła w zasadzie wszystko poza pełnoskalowym konfliktem z Federacją Rosyjską. W tej chwili trwa rozbudowa chińskich baz powietrzno-morskich na wyspach Morza Południowochińskiego, w Pakistanie i innych regionach Azji. Chińczycy demonstrują bardzo suwerenną postawę wobec rozumienia przez USA wolności nawigacji. Tam może dojść do konfrontacji, która będzie miała poważne skutki prestiżowe. Wraz z zatonięciem dużego amerykańskiego okrętu skończy się PAX AMERICANA w Azji.

Będzie to miało swoje przełożenie na pozycję Dolara, albowiem Chiny już robią co mogą, żeby pozbawić się Dolarów, bez powodowania utraty wartości tej waluty. Inwestują w przejmowanie infrastruktury krytycznej na trasie lądowej do Europy, złoża surowców w Azji, Afryce i wchodzą do Ameryki Południowej. Stworzyli narzędzia jak „Azjatycki Bank Inwestycji Infrastruktualnych” (ang. Asian Infrastructure Investment Bank, AIIB), bardzo umiejętnie wykorzystują Hong Kong jako globalny hub finansowy. Postępują bardzo rozważnie i widać, że ich polityka jest obliczona na długie okresy. Ograniczenie dominacji Międzynarodowego Funduszu Walutowego jest jednym z głównych celów chińskiej strategii globalnej.

Szczególnie interesującym elementem chińskiego economic power jest konsekwentne promowanie walut narodowych, w tym oczywiście swojej własnej w rozliczeniach handlowych. Libia, Irak, Iran – te i inne kraje, sprzedają do Chin ropę na zasadach barterowych lub za chińską walutę. Skala derogacji Dolara będzie się powiększać w czasie.

Ponieważ Chiny będą dominować w światowym handlu, w interesie krajów importujących ropę naftową jest ograniczenie zależności od tego nośnika energii. Jednakże kierunek rozwiązań technologicznych, zwłaszcza w zakresie produkcji nowoczesnych wielkopojemnych baterii znowu faworyzuje Chiny.

Co ciekawe i fundamentalne z naszej perspektywy – w interesie wszystkich jest zlikwidowanie Euro. Dla Amerykanów oznaczałoby to, że nastąpi przeniesienie znacznej części obrotów na Dolara. Dla Chińczyków, będzie to możliwość prowadzenia ekspansji w Europie na skalę, jakiej jeszcze nie doświadczyliśmy.

Chiny wykorzystując skalę swojego działania, są w stanie podchodzić do ekspansji zagranicznej macierzowo. W pięciu miejscach odniosą porażkę, w siedmiu nie zarobią, w dwóch będą po prostu rozdawali pieniądze, ale w kolejnych 120-200 odniosą zyski. To jak szybko i skutecznie zbudowali swoją potęgę handlową wskazuje na wielką mądrość tych ludzi oraz przewagę służącej do zarządzania tym krajem ideologii nad neoliberalną parademokracją opartą na długu. Jedno słowo wyjaśnienia – Chiny mają olbrzymie zadłużenie wewnętrzne, ale dzięki centralnemu zarządzaniu gospodarką, któremu nikt się nie przeciwstawi to nie jest taki problem jak na Zachodzie. W ich warunkach można np. określić za pomocą prawa możliwe do pobierania odsetki i np. zawieszenie egzekucji roszczeń. Wszyscy się podporządkują.

Chiny w momencie krytycznym mogą o wiele skuteczniej przejść przez globalne perturbacje, niż USA. Coś takiego jak zablokowanie Chin na wzór ogłoszenia embarga na Japonię (dostawy ropy), które było powodem bezpośrednim japońskiego ataku na USA – w przypadku Chin jest niemożliwe – tak długo, do póki do blokady Chin nie dołączy się Federacja Rosyjska. Zresztą gdyby Zachód zdecydował się w geście solidarności z USA na nałożenie ceł na chińskie produkty lub w ogóle wstrzymanie handlu, to byłoby ultra ciekawe. Wówczas znowu byłaby potrzebna Rosja, żeby Chiny nie zdecydowały się na globalną wojnę. Przy ich potencjale, takiego scenariusza nie można wykluczyć to kraj suwerenny, który zbudował swoją potęgę na mądrym i konsekwentnym wykorzystywaniu chciwości Zachodu. W istocie to jest bardzo śmieszne, że Zachód jest zadłużony w Chinach a zarazem jest uzależniony od kupowania tam dóbr przemysłowych. Niestety kretynizm neoliberalnej poronionej doktryny gospodarczej ustanawiającej prymat „wolnej ręki”, przenoszącej kapitał, który przecież jak wiadomo „nie zna narodowości” w chińskiej skali okazał się dla Zachodu zabójczy. Nikt, nie mówi, że to źle.

W dniu w którym Chińczycy poproszą o zapłatę za swoje zabawki i elektronikę we własnej walucie – będzie dniem po którym nastąpi kres dominacji walut opartych na długu.



Źródło: Obserwator polityczny



Pozdrawiam - Thotal :)
1 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5416
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 334
x 180
Podziękował: 28000 razy
Otrzymał podziękowanie: 8284 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 18 sty 2017, 09:27

Radek Piwowarczyk pisze:Cały świat jedzie po bandzie. Nasz bilion długu to nic w porównaniu ze światowym zadłużeniem. Kto ma do spłacenia najwięcej? [ZESTAWIENIA]
17 stycznia 2017

Obrazek
fot. Twitter

Tylko w tydzień zobowiązania państwa polskiego wzrosły o kolejny miliard złotych. Łącznie nasz dług już przekroczył bilion złotych, a ukryty dług wynosi ponad 3 biliony. Sytuacja Polski nie jest jednak wyjątkowa, zadłużone są wszystkie kraje na świecie.

Równo tydzień temu, 10 stycznia, na liczniku długu publicznego ustawionego w Warszawie pojawiła się liczba 1 000 000 000 000 zł. Zadłużenie wynikające z deficytów budżetowych, długów samorządów oraz różnego rodzaju funduszy pozabudżetowych, które teoretycznie będziemy kiedyś musieli spłacić. Pytanie czy będziemy w stanie? Na pewno nie jeżeli rządy będą dalej prowadzone w ten sposób. W ciągu zaledwie siedmiu dni nasze zadłużenie zwiększyło się o kolejne 1,5 mld zł.

Czytaj więcej: Dług publiczny przekroczył dziś bilion złotych. Aby go spłacić, każdy Polak powinien dać Morawieckiemu 26 338 zł. Będzie kolejny skok na nasze pieniądze, jak z OFE?

Kwota biliona złotych może robić wrażenie, ale to tak na prawdę nic w porównaniu ze światowym zadłużeniem, które szacuje się na 63 biliony dolarów, czyli prawie 260 bln zł! Pieniędzy na świecie, w postaci not bankowych, monet, banknotów i zapisów elektronicznych przypisanych do kont bankowych jest w sumie niewiele więcej, bo około 81 bln dolarów.

Prawie 90 procent światowego zadłużenia należy do 49 państw, wśród których znajduje się Polska. Największe długi, stanowiące blisko jedną trzecią ogółu, mają Stany Zjednoczone. Zobowiązania rządu USA sięgają 20 bln dolarów. W bilionach notuje się zadłużenie ośmiu państw: Japonii, Chin, Francji, Włoch, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Polska w przeliczeniu na dolary, ma „jedynie” 0,244 bln długu, co daje nam 22 miejsce w światowym rankingu.

Obrazek
fot. nationaldebtclocks.org

Innym miernikiem pokazującym zadłużenie poszczególnych państw jest wskaźnik długu publicznego do PKB. W tym przypadku Polska jest jednym z niewielu krajów, w którym zadłużenie spełnia normy dopuszczalne przez UE, gdyż wynosi ono 54 procent (dopuszczalne 60 procent). Dla przykładu Niemcy mają 78 procent, zaś Wielka Brytania 90. Najbardziej zadłużonymi w tym ujęciu gospodarkami Europy są Grecja, Portugalia i Włochy.

Obrazek
fot. nationaldebtclocks.org

Należy pamiętać, że dług nie jest czymś abstrakcyjnym, choć przy takich sumach może się tak wydawać. W praktyce długi są jednak bardzo realnym obciążeniem dla każdego z nas. To nie rządy za nie płacą. Rządy zaciągają długi, które później spłacać muszą obywatele, także ci jeszcze nienarodzeni.

W porównaniu „długu na mieszkańca” zajmujemy 32 miejsce. Żeby spłacić wszystkie zobowiązania każdy Polak musiałby przekazać 26 378 zł. Najwięcej długów na głowę przypada w Japonii – prawie 71 tys. dolarów, nieco mniej bo 61,5 tys. dolarów ma do spłacenia każdy mieszkaniec Stanów Zjednoczonych.

Obrazek
fot. nationaldebtclocks.org

Trzeba pamiętać, iż zadłużenie nie jest zjawiskiem korzystnym dla gospodarki, niech więc nie zwiedzie nas to, że wypadamy lepiej od dwudziestu innych państw. Co więcej ten negatywny wpływ nie jest liniowy a progresywny, przy dwukrotnym zwiększeniu długu wpływ na gospodarkę jest cztery razy gorszy.

Dr. Sławomir Mentzen, który swoją pracę doktorską poświęcił wpływowi długu publicznego na wzrost gospodarczy wymienia jego negatywne skutki:

„Czemu zadłużenie szkodzi gospodarce? Przyczyn jest wiele. Istotne znaczenie ma efekt wypierania. Polega on na tym, że banki zamiast udzielać kredytów przedsiębiorstwom, kupują obligacje Skarbu Państwa. W rezultacie firmy rozwijają się wolniej, a pieniądze które mogły pójść na rozwój gospodarki są marnowane przez państwo. (
) Mniej znanym zagrożeniem związanym z długiem publicznym jest ryzyko refinansowania. Średnia zapadalność polskiego zadłużenia to około 5 lat. Oznacza to, że co roku musimy znaleźć inwestorów chcących nam pożyczyć około 200 mld zł.”


Warto zobaczyć: [KOMENTARZ WIDEO] Mentzen: „Ludzie którzy doprowadzili do tego zadłużenia będą wpisani na listę hańby”. Wolność o długu publicznym

Źródło: money.pl
http://wolnosc24.pl/2017/01/17/caly-swi ... stawienia/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 7297
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 346
Podziękował: 15063 razy
Otrzymał podziękowanie: 13063 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 19 sty 2017, 22:55

Prognozę ekonomiczno-finansową na rok 2017 przedstawia Trader21 - 18.01.2017

https://www.youtube.com/watch?v=YMfWnUJjNLA

Opublikowany 18 sty 2017

Dawno nie goszczący na antenie NTV Trader21 z Niezależnego Portalu Finansowego i jego prognoza ze sfery świata finansów, ekonomii i polityki na rok 2017. Nie da się ukryć, że we współczesnym świecie nie rozdzieli się działań politycznych od ekonomii, banków i gospodarki. Z tej też pozycji Trader21 prognozuje możliwe scenariusze rozwoju wydarzeń w świecie i trudno było mu nie zacząć od Donalda Trampa i przewidywań związanych z Ameryką. A potem Rosja, Chiny, UE... i Turcja.

I na koniec na stronie https://konkurs.fxcuffs.pl/ konkurs, w którym można zagłosować m.in. na blogera roku zgłaszając blog "Independent Trader" prowadzony przez naszego Tradera21 lub osobowość roku. Do tych dwóch kategorii Trader21 został nominowany.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 23 sty 2017, 23:01

Janusz Szewczak i nie tylko...


http://wpolityce.pl/gospodarka/324488-p ... m?strona=1



P0zdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 26 sty 2017, 13:21

25. Sąd potwierdza nieważność umowy o tzw. kredyt denominowany i zakaz waloryzacji kredytów.


Nieokreślenie kwoty kredytu, naruszenie zasady walutowości, a w rezultacie nieważność umowy o tzw. kredyt denominowany w CHF. Ustawowy zakaz waloryzacji kredytów, kurs CHF ustalany przez bank nie jest miernikiem wartości. To najważniejsze, ale nie jedyne cenne myśli sędziego Błażeja Domagały wyrażone w 31-stronicowym uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego Warszawa-Praga z dnia 2 grudnia 2016r. Wyroku w sprawie o uchylenie bankowego tytułu egzekucyjnego wydanego w związku z tzw. umową o kredyt denominowany skonstruowaną przez d. BPH, odziedziczoną później przez PEKAO S.A. , w której miałem przyjemność i satysfakcję uczestniczyć jako pełnomocnik powoda.


Do obecnej chwili główna argumentacja w walce o „odfrankowienie” kredytów opierała się na niedozwolonym (abuzywnym) charakterze tzw. klauzul przeliczeniowych (waloryzacyjnych/indeksacyjnych). Nic dziwnego, skoro zaczęła przynosić efekty w postaci korzystnych wyroków sądowych. Na taki charakter klauzul waloryzacyjnych wskazują tzw. istotne poglądy Rzecznika Finansowego i Prezesa UOKiK, czy wpisy do rejestru klauzul niedozwolonych. Taka argumentacja ma jednak poważne minusy. Po pierwsze nie mogą z niej skorzystać przedsiębiorcy. Po drugie to, czy postanowienie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta jest kwestią ocenną pozostającą w obszarze uznaniowości sądu (co nierzadko skutkowało uznaniem postanowień za prawidłowe).

Powyższy wyrok przełamuje i to w sposób zasadniczy tę błędną, w mojej ocenie, narrację. Sąd, owszem, potwierdził również, że zastosowane w umowie klauzule przeliczeniowe spełniają przesłanki, aby uznać je za niedozwolone. Ale zrobił to niejako na marginesie. Głównym powodem uwzględnienia powództwa było stwierdzenie, że tzw. umowa kredytu jest sprzeczna nie z dobrymi obyczajami, ale z konkretnymi bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa i jako taka jest nieważna.

A sprzeczność tą dostrzegł w wielu niezależnych aspektach.

Po pierwsze sąd potwierdził, że umowa nie określa kwoty kredytu, a suma CHF wskazywana w umowie jako taka kwota, pełniła jedynie funkcję miernika wartości, mającego wyznaczać (wraz z nieznanym w dniu zawierania umowy kursem CHF) wysokość wypłacanych środków w PLN . Sąd słusznie uwzględnił argumentację wykazującą, że skoro umowa z góry narzuca, że kredyt zostanie wypłacony w złotówkach, nie ma mowy o tym, aby traktować sumę CHF jako kwotę środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy.

Po drugie sąd stwierdził, że sytuacja, w której suma CHF określa wysokość kwoty kredytu, a tym samym wyraża zobowiązanie w walucie obcej, jest sprzeczna z ówczesną zasadą walutowości.

Po trzecie sąd przyznał, że z założenia waloryzacja kredytów jest zabroniona

Po czwarte sąd stwierdził, że kurs ustalany przez bank nie jest miernikiem wartości w rozumieniu art. 358(1)§2 Kodeksu cywilnego.

To tylko hasłowo wymienione najważniejsze ustalenia . W uzasadnieniu tym jest znacznie więcej „perełek” . Największą wartością tego orzeczenia jest kompleksowe podejście do tematu tzw. kredytów „we frankach” dokonane w oparciu o logiczną analizę obowiązujących przepisów prawa.

Wyrok z uzasadnieniem.



https://konieczchf.pl/2017/01/26/25-sad ... -kredytow/




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 31 sty 2017, 19:03

Raport NBP: komu służy sektor finansowy ? Jaka w Polsce jest ochrona konsumenta usług finansowych ?

W swoim obszernym raporcie o stabilności finansowej z grudnia 2016r. NBP przedstawił na str.121-122 ciekawe wywody dotyczące celów jakim służą regulacje rynku finansowego cyt:

„Regulacje rynków finansowych realizują trzy podstawowe cele: stabilności systemu finansowego, stabilności i wypłacalności poszczególnych instytucji oraz ochrony konsumenta usług finansowych.
W ostatnich latach wiele uwagi poświęcono relacjom pomiędzy pierwszym i drugim celem, czyli między polityką makroostrożnościową i mikroostrożnościową.
Działania na rzecz ochrony konsumenta, mogą mieć charakter komplementarny do działań realizujących pozostałe cele, lecz w niektórych sytuacjach może zaistnieć między nimi konflikt.
Regulacje i instytucje chroniące konsumentów mają przede wszystkim na celu zmniejszenie społecznych kosztów związanych z występowaniem asymetrii informacji pomiędzy stronami umowy oraz pokusy nadużycia strony o silniejszej pozycji.
Taką rolę pełnią między innymi obowiązki informacyjne nakładane na instytucje oferujące produkty finansowe w relacjach z klientami. Jednocześnie samo przedstawienie informacji dotyczących warunków umowy niekoniecznie zmniejsza asymetrię informacji, gdyż do interpretacji takich danych często potrzebna jest specjalistyczna wiedza.
Te kwestie nabierają szczególnego znaczenia w przypadku produktów finansowych, których skutki mogą być odłożone w czasie, a interes instytucji finansowej nie musi być tożsamy z interesem klienta, nawet jeśli ich relacja ma charakter długookresowy.
Skuteczne działania o charakterze prewencyjnym na rzecz ochrony konsumenta wzmacniają stabilność finansową. W przypadku działań stosowanych w odpowiedzi na zaistniałe naruszenia praw konsumenta, w szczególności w postaci nałożenia kar na instytucje i nakazu wypłaty zadośćuczynienia ich klientom, może wystąpić konflikt między tymi celami polityki publicznej.”

Przepisując tezy ze światowej literatury naukowej (zupełnie przypadkiem) NBP ujawnił opinii publicznej obraz rzeczywistości ustrojowej Rzeczpospolitej. Wobec istniejącego konfliktu interesów ograny władzy publicznej nie są w stanie znaleźć punktu równowagi pomiędzy dwoma podstawowymi grupami interesów – gospodarstwami domowymi a „ufrankowionymi” bankami. Panie Prezesie NBP, komu ma służyć system finansowy i jego instytucje? Twierdzimy, że obywatelom, czyli
konsumentom w głównej mierze. Każdy początkujący analityk wie, że wartość banku zależy od liczby jego zadowolonych klientów i liczby dokonywanych przez nich transakcji. Czy zatem obywatele (konsumenci) są dla banków, czy odwrotnie? Skąd się bierze wartość firmy? Czy z jednorazowego „złapania” ludzi w FOREXowe kasyno, czy z wartości pozytywnych długoterminowych relacji: klient-przedsiębiorca finansowy i przepływów z tych relacji generowanych? Czy w gospodarce rynkowej to klient jest wartością dla przedsiębiorcy, czy odwrotnie?Proszę napisać to wprost Ludziom, tak aby nie było, także w tym zakresie, asymetrii informacyjnej pomiędzy Prezesem NBP, a obywatelami RP.

Czy i jakie wnioski z tego wyciągnie Komisja Nadzoru Finansowego, zobaczymy ale po doświadczeniach ostatnich lat nie mamy podstaw do optymizmu. Liczymy natomiast, że ten fragment raportu zostanie odpowiednio wykorzystany w działaniach Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Rzecznika Finansowego. Ponadto dla wszystkich walczących w sądach: cytujcie obficie ten fragment przy argumentach dotyczących badania stanu Waszej wiedzy i motywacji w procesie zawierania kwestionowanych umów (pseudo)kredytów indeksowanych i denominowanych do chf.

https://www.nbp.pl/systemfinansowy/rsf122016.pdf

współautor publikacji: dr Stanisław Adamczyk

Źródło: bankowebezprawie.pl

http://www.korreus.pl/raport-nbp-komu-s ... nansowych/




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 05 lut 2017, 16:13

kto jest komu winien, ile i czy odda...?
w zasadzie powinienem to zamieścić w "śmieszności z internetu" :D


https://www.youtube.com/watch?v=WxrNd5JdSh8




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 06 lut 2017, 20:02

Były współpracownik Sorosa zapowiada globalny chaos. „To zacznie się 15 marca”. Wali się świat globalnych spekulantów


Victor Sperandeo, dawny współpracownik George’a Sorosa powiedział, że jesteśmy świadkami nadchodzącego absolutnego chaosu, który rozpocznie się za dwa miesiące.

Victor Sperandeo jest prezesem i dyrektorem zarządzającym Alpha Financial Technologies, współzałożycielem firmy EAM Partner L.P. oraz prezesem firmy EAM Corporation. To znany finansista, nadzorujący kapitał liczący ponad 3 mld dolarów. Pracuje w tej branży ponad 45 lat. Współpracował z takimi osobami jak Leon Cooperman i właśnie George Soros.

Według Sperandeo chaos zacznie się na wiosnę wraz z pierwszymi z serii wyborów, jakie odbędą się w Europie. 15 marca odbędą się one w Holandii a miesiąc później we Francji.

Czytaj też: Soros objawił się w Davos. Obraża Trumpa i May, straszy finansową apokalipsą. Tylko kto mu jeszcze wierzy?

„To będzie absolutnie pie
y chaos. W Holandii wybory wygra Greets Wilders, który jest znany z poglądów antyislamskich. On powiedział, że muzułmanie powinni pozostać w swoich krajach i nie przybywać do Holandii. Wilders ma poparcie coraz większej liczby Holendrów. Jego zwycięstwo będzie oznaczało, że Holandia może opuścić UE. Podobnie będzie we Francji. Le Pen ma szansę wygrać. Jak wygra, to Francja również opuści Unię. Wtedy nastąpi początek końca. Unia się rozpadnie i państwa powrócą do swoich dawnych walut. Nastąpi kompletny chaos.W niektórych krajach, takich jak Włochy będzie wielka
inflacja.

Czytaj też: Soros popłynął na grube pieniądze. Po wyborze Trumpa postawił na giełdowe spadki. A tymczasem
Zobacz, ile stracił

Europa była zawsze bardzo ważnym regionem świata i świat będzie odczuwał skutki jej upadku.To fatalnie odbije się na amerykańskiej giełdzie. Z powodu totalnej depresji w świecie ludzie przestaną kupować amerykańskie obligacje. To się zacznie 15 marca i nikt o tym nie mówi. Mam wielką ochotę przejść na oszczędności w złocie, w 100 procentach. Unia Europejska została zbudowana przez Francję i Niemcy, bez Francji nie ma Unii”.

Tyle były współpracownik Sorosa. Jego wypowiedź to przejaw histerii ludzi, którym zaczyna walić się ich świat. Jego były kompan od biznesu Soros, to nie tylko finansista, który zbudował swój majątek m.in. grając na giełdzie, ale także forsując globalistyczno-lewackie idee w świecie. Dziś ten ich świat zaczyna się walić. Nic dziwnego, że histeryzują i przepowiadają chaos. Ich świat się zawali, nasz nie.

Źródło: King World News

http://wolnosc24.pl/2017/02/05/byly-wsp ... ekulantow/




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5783
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 9
x 135
Podziękował: 4329 razy
Otrzymał podziękowanie: 8863 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 06 lut 2017, 21:11

i znowu sukces... :D

Obrazek





Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5416
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 334
x 180
Podziękował: 28000 razy
Otrzymał podziękowanie: 8284 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 08 lut 2017, 07:15

Chciałoby się zapytać dokąd to wszystko zmierza ale przecież wiadomo dokąd.
Tylko dlaczego akurat Polska jest tak gorliwie posłuszna w pionierskim wprowadzaniu tych NWO'wskich rozwiązań?
O czym to świadczy?

Krzysztof Kolany pisze:Finansowy wielki brat, czyli rzecz o Centralnej Bazie Rachunków
2017-02-06 06:00

Obrazek

Urzędnicy Ministerstwa Finansów zaprezentowali projekt ustawy, który nie śnił się nawet Kafce i Orwellowi. Jeśli Centralna Baza Rachunków (CBR) wejdzie w życie, państwo będzie wiedziało o prawie całym twoim majątku.

Oficjalnie rząd twierdzi, że CBR ma ułatwić lokalizowanie majątku przestępców i osób unikających płacenia podatków. Lecz w praktyce podejrzanymi staną się WSZYSCY obywatele Rzeczypospolitej. Wystarczy rzut oka na pierwszy artykuł projektowanej ustawy, aby włosy stanęły dęba:

„Ustawa określa postępowanie przy przetwarzaniu informacji o rachunkach w celu ustalenia miejsca przechowywania wartości majątkowych mogących mieć związek z przestępstwem lub podlegających egzekucji sądowej lub administracyjnej”.

Proszę przeczytać to jeszcze raz: „w celu ustalenia miejsca przechowywania wartości majątkowych mogących mieć związek z przestępstwem”. o to jest „majątek mogący mieć związek z przestępstwem”?! To przecież może być każdy majątek, bo wystarczy jedynie urzędnicze podejrzenie „możliwości” powiązania go z przestępstwem.

Po drugie fraza „powiązany z przestępstwem” przypomina stary kawał o facecie zamieszanym w kradzież roweru. Owo „zamieszanie” polegało na tym, że to jemu ten rower skradziono. Już sam pierwszy artykuł proponowanej ustawy kwalifikuje ją do natychmiastowego wrzucenia do kosza i wyciągnięcia konsekwencji dyscyplinarnych wobec jej autorów.

Nie będzie niewinnych. Będą tylko podejrzani

Wprowadzenie w życie tej legislacji oznaczałoby, że każdy posiadający jakikolwiek majątek finansowy z definicji staje się podejrzanym o przestępstwo. Zasada domniemania niewinności wraz z kilkoma innymi zasadami państwa prawa tu nie obowiązuje. Może mieć pieniądze – znaczy się złodziej. Takich w radzieckiej propagandzie określano mianem „kułaków” lub „wrogów ludu”.

Projekt ustawy o CBR nakłada na wszystkie firmy finansowe obowiązek donoszenia na klientów i to w dodatku w ciągu 24 godzin od zawarcia umowy. Brak donosu na klienta grozi karą do 1,5 mln zł dla firmy i do trzech lat więzienia dla pracownika, który odważyłby się zachować tajemnicę handlową.

Do CBR ma być raportowany praktycznie każdy rachunek pozwalający przechowywać majątek w formie niematerialnej. Czyli wszystkie rachunki bankowe (ROR-y, lokaty, rachunki kredytowe itd.), rejestry uczestników funduszy inwestycyjnych, rachunki maklerskie, umowy ubezpieczeń „z elementami inwestycyjnymi”, IKE i IKZE oraz coś określone w ustawie jako „produkt lub usługę umożliwiającą przechowywanie danych uwierzytelniających niezbędnych do uzyskania dostępu do walut wirtualnych”. W szerokiej interpretacji tego przepisu może chodzić nawet o usługę dostępu do internetu lub o pendrive'a.

Wielki Brat chce wiedzieć wszystko

Jeszcze ciekawsze jest, że państwo chce się dowiedzieć także o wszystkich umowach prowadzenia bankowych skrytek sejfowych. Ciekawe, czy od razu włącznie z kopią klucza. Tak, aby urzędnik mógł osobiście sprawdzić, co tam chcesz ukryć przed rządem. W CBR brakuje już tylko spisu prywatnych sejfów, schowków i „banków ziemskich”, w których Polacy poukrywali złoto, banknoty czy inne kosztowności. Jeśli ustawa o CBR wejdzie w życie, to tylko majątek w formie fizycznej (z wyjątkiem nieruchomości, pojazdów, statków i samolotów) będzie można przechowywać bez wiedzy państwa.

Funkcjonariuszom Ministerstwa Finansów nie wystarczy wiedza o numerze rachunku i personaliach jego właściciela (imię, nazwisko, PESEL, numer dowodu osobistego). Urzędnicy chcą, aby bank lub inna firma finansowa dostarczyły także dokładny adres klienta, numer telefonu i adres poczty elektronicznej. Dziwne, że nie zażądali odcisku palca lub próbki DNA. Dane te mają być „przetwarzane w CBR” przez okres 10 lat. W ustawie brak informacji, czy oznacza to, że wpisy starsze niż 10 lat będą automatycznie usuwane z bazy.

Długa jest za to lista podmiotów, którym twoje dane zostaną udostępnione. Są tu sądy karne, prokuratura, policja, szefowie CBA, ABW i SKW, żandarmeria wojskowa, straż graniczna, skarbówka, GIIF, przewodniczący KNF i komornicy sądowi. W praktyce oznacza to, że dostęp do informacji o tym, gdzie trzymasz pieniądze, będzie miało kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy państwowych. „Udostępnienie informacji o rachunku następuje w czasie rzeczywistym, w postaci elektronicznej” (art. 14). Wystarczy podać login i hasło oraz dane podejrzanego delikwenta: imię, nazwisko i PESEL lub datę urodzenia.

I jeszcze mój ulubieniec, artykuł 19: „Przetwarzanie informacji o rachunkach na zasadach określonych w ustawie odbywa się bez wiedzy osób, których informacje te dotyczą”. A więc będą mogli cię inwigilować, sprawdzać, prześwietlać, a ty się nawet nie dowiesz, kto to robił, po co to robił i jak często. Finansowi podglądacze będą to mogli czynić kompletnie bezkarnie i bez podania przyczyn.

Prawie nikt nie będzie miał prawa do kontroli użytkowników CBR. Ustawa zastrzega, że „dane dotyczące treści zapytania podmiotu uprawnionego w sprawie udostępnienia informacji o rachunkach mogą być udostępniane wyłącznie prokuratorom i sądom na potrzeby postępowania karnego” (art. 20). Dane o aktywności podglądaczy będą przechowywane przez 10 lat. Przewidziana kara za „nieuprawnione rozpowszechnianie” danych z CBR jest taka sama jak w przypadku niezgłoszenia czegoś do bazy: do 3 lat za kratkami. Czyli niewiele w porównaniu do możliwości wzbogacenia się na pozyskanych z CBR informacjach.

Po co to wszystko?

Prace nad tym totalitarnym potworkiem rozpoczęły się jeszcze w 2015 roku pod rządami Platformy Obywatelskiej. Pod uzasadnieniem dla tego projektu podpisany jest Grzegorz Karpiński, polityk PO i wówczas podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. I były kontynuowane przez urzędników podlegających politykom Prawa i Sprawiedliwości, w tym obecnemu wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Jest to zatem przejaw ponadpartyjnego konsensusu. Szkoda tylko, że wymierzonego przeciw obywatelom.

Urzędnicy wprost określają, do czego taki rejestr rachunków jest im potrzebny. „Ułatwi lokalizowanie składników majątkowych w związku z postępowaniami prowadzonymi przez enumeratywnie określone podmioty (służby, sądy i innego rodzaju organy publiczne) (...)” oraz „usprawni działanie organów kontroli skarbowej, organów podatkowych, organów celnych, organów egzekucyjnych” czytamy na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Krótko mówiąc: CBR ma ułatwić życie funkcjonariuszom państwowym, którzy ścigają faktycznych lub domniemanych przestępców.

A że zostać oskarżonym o przestępstwo – w tym zwłaszcza podatkowe – jest niezwykle łatwo, to CBR może zostać wykorzystany przeciwko każdemu z nas. Warto podkreślić, że już teraz tajemnica bankowa jest fikcją, a fiskus może bez pytania nikogo o zgodę zablokować każdy rachunek bankowy. Funkcjonariusze aparatu ścigania mają do dyspozycji potężne bazy danych finansowych, z których mogą się dowiedzieć, gdzie trzymasz swoje pieniądze i co z nimi robisz. Ale korzystanie z tych zasobów po pierwsze jest selektywne, po drugie wymaga nieco zachodu i po trzecie, przynajmniej teoretycznie, odbywa się pod kontrolą sądu. Po wprowadzeniu CBR władza uzyska nieograniczony dostęp do wiedzy o naszych finansach.

Ustawa o CBR to krok w stronę państwa policyjnego i potencjalny instrument totalitarnej dyktatury. Po jej uchwaleniu każdy będzie podejrzany i każdy będzie bez zgody i wiedzy raportowany do orwellowskiej bazy danych. Warto podkreślić, że zapęd ku totalnej inwigilacji Polaków wychodzi z gabinetów ministerialnych urzędników i nie zatrzymała go zmiana władzy.

Proponowana ustawa o CBR łamie jedno z podstawowych praw człowieka, jakim jest prawo do prywatności. Ponadto urzędnicy MF i MSW podważają fundamentalną zasadę państwa prawa: rząd może gromadzić tylko taką wiedzę o obywatelach, jaka jest mu niezbędnie potrzebna. Autorzy ustawy nie dowodzą, że te informacje są państwu niezbędne. Co więcej, zachodzi bardzo silne podejrzenie, że organy ścigania mogą się bez nich spokojnie obejść.

Zobacz też: Kaczyński: Najpierw państwo, potem własność i rynek

Cel tego przedsięwzięcia nie jest do końca jasny. Można się tylko domyślać, że jest to narzędzie przygotowywane do wyegzekwowania jakiś nowych podatków, prawdopodobnie nałożonych na majątek, a nie na dochód. Moim zdaniem jest to przymiarka do powszechnego opodatkowania naszych oszczędności w sytuacji, gdyby z obecnie obowiązujących podatków nie udało się sfinansować szybko rosnących wydatków państwa.

Krzysztof Kolany
http://m.bankier.pl/wiadomosc/Finansowy ... n=socialfb
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6137
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 425
x 103
Podziękował: 4794 razy
Otrzymał podziękowanie: 8666 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 08 lut 2017, 09:40

..no to nie tylko CBR ale SRP :shock: jadą po bandzie, ale i tak to na nic :P
http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-dzien ... Id,2349269
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6137
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 425
x 103
Podziękował: 4794 razy
Otrzymał podziękowanie: 8666 razy

Re: FINANSE

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 10 lut 2017, 20:39

Według danych urzędu statystycznego UE, obecnie płacy minimalnej nie ma w sześciu krajach unijnych. Są to: Dania, Włochy, Cypr, Austria, Finlandia oraz Szwecja. Pozostałe 22 kraje mogą być podzielone na trzy grupy. Pierwsza to państwa z Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie obowiązuje płaca minimalna poniżej 500 euro miesięcznie. Najniższa jest w Bułgarii - w przeliczeniu wynosi 235 euro miesięcznie. Następnie są Rumunia (275 euro), Łotwa i Litwa (po 380 euro), Czechy (407 euro), Węgry (412 euro), Chorwacja (433 euro), Słowacja (435 euro), a także Polska (453 euro) oraz Estonia (470 euro). Druga grupa krajów, gdzie płaca minimalna mieści się w przedziale 500-1000 euro to państwa z południa Europy. Są wśród nich Portugalia (650 euro), Grecja (684 euro), Malta (736 euro), Słowenia (805 euro), a także Hiszpania (826 euro). W pozostałych siedmiu krajach na północy i zachodzie Europy pensja minimalna ustalona krajowymi przepisami wynosi ponad 1000 euro. W Wielkiej Brytanii jest to 1397 euro, we Francji 1480 euro, w Niemczech 1498 euro, w Belgii 1532 euro, w Holandii 1552 euro, w Irlandii 1563 euro i w Luksemburgu 1999 euro. Dane te pokazują, że nominalne różnice w gwarantowanej stawce miesięcznej dla pracowników są bardzo wysokie w UE. Eurostat podkreśla jednak, że różnice te są dużo mniejsze, jeśli wziąć po uwagę siłę nabywczą pieniądza. Wówczas pensje w Europie Środkowo-Wschodniej nie wyglądają już tak skromnie jak te na Zachodzie, choć dalej różnica między najbogatszym Luksemburgiem i drugą od końca Bułgarią jest trzykrotna. Z punktu widzenia Komisji Europejskiej, która planuje wprowadzenie przepisów dotyczących regionalnych stawek minimalnych w odniesieniu do średnich zarobków, ważniejsze są jednak dane obrazujące, jaki procent mediany zarobków stanowi pensja minimalna. (ph) PAP Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/news-porownan ... ign=chrome
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

ODPOWIEDZ