Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Z życia wzięte

baba
x 117

Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 15 sie 2014, 20:24

Na taką stronkę wpadłam. Ludki zapodają króciutko swoje historie. Bardzo pouczające moim zdaniem, życie pisze "najlepsze" historie, nie bardzo to pasuje do śmieszności z internetu bo i nie tylko śmieszne one są niestety. Więc zakładam taki temat i zapraszam do wklejania różnych takich, zobaczymy czy się przyjmie. 8-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
0 x



baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 17 sie 2014, 07:48

Czytam te historie i przy niektórych tak sobie myślę, że naprawdę żaden Milab ani Archonci nie są nam potrzebni do tego, żeby sobie nawzajem piekło na ziemi urządzić. Wystarczy sama głupota. :(

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
0 x



baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 27 sie 2014, 14:51

Obrazek

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » piątek 29 sie 2014, 18:52

Coraz poważniejszym problemem staje się niepłodność mężczyzn. Są w Polsce regiony, gdzie boryka się z nią niemal co drugi pan.

8-)


http://polska.newsweek.pl/rosnie-liczba ... 619,1.html

to może hm nalewka :D

PS
Nie będzie komu iść na wojnę jak teraz Rosja trochę odpuści :D
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 29 sie 2014, 21:20

Wi-Fi się kłania, a zwłaszcza trzymanie laptopów na kolanach!
Od tego to nawet rzeżucha nie chce wschodzić, co udowodniły licealistki z Danii.
Młodzieńcy - wyrzućcie laptopy z Wi-Fi i wszystkie routery Wi-Fi z domu.
Wróćcie do kabli, one wam krzywdy nie zrobią.

Przecież z laptopem Wi-Fi na kolanach sperma czuje się jak w mikrofalówce.
Komórki też swoje dodają do elektronicznego smogu.
Eh, szkoda pisać.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 29 sie 2014, 23:00

Cóż, jest wiele sposobów depopulacji po prostu.

A tu "druga strona medalu" też mocno bulwersująca.

Tego dnia wróciłam wcześniej do domu. Czekał tam na mnie niespodziewanie mąż. Synek w żłobku. W łazience powitała mnie wanna z pachnącą wodą. I zdarzyło się. Był seks, którego miało nie być. Nie było za to gumki, która powinna była być.

Zła na siebie, bo taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.

Od zawsze uważam, że dzieci powinny rodzić się chciane. Niekoniecznie zaplanowane, ale chciane. Gdybym teraz zaszła w ciążę, nasze by takie nie było.

Uzbrojona w receptę, spokojna, pomaszerowałam do apteki. W pierwszej - wyniosłe, pogardliwe spojrzenie farmaceutki : "Nie ma. Ale mogę pani zamówić, tylko to, zdaje się, nie wchodzi w grę". Uśmieszek.

A niech Cię. Na szczęście to duże osiedle, apteki jedna na drugiej.

Apteka nr 2 (wpadam w lekkim pośpiechu, bo już dość późno, za pół godziny muszę być w pracy, nie mam czasu się rozglądać), podaję receptę, łagodny uśmiech zmienia się nagle w gniewny grymas: "Krzyża pani nie widzi?". Rzeczywiście, na ścianie wielki, drewniany krzyż z obliczem Chrystusa w koronie cierniowej. "U nas TAKICH preparatów pani nie kupi. Właściwie, chcąc mieć sumienie za nas obie, nie powinnam pani tej recepty oddać".

Wyrzuciłam z siebie tylko: "Bardzo proszę, niech ją pani zatrzyma. Do widzenia". Tu mały triumf, bo panią zatkało. Wyszłam.

Apteka nr 3. Zaczęłam od dokładnych oględzin. Krzyża brak. No dobrze. Po doświadczeniach z dwóch pierwszych miejsc zapominam, że dysponuję prawidłowo wypełnioną receptą na w pełni legalny, bezpieczny środek, nieśmiało , jakby po kryjomu podaję świstek farmaceutce. Tym razem trafiłam. Bez mrugnięcia okiem dziewczyna w moim wieku podaje mi kartonik, kasuje, z firmowym uśmiechem żegna się.

Ulga.

Przez Polskę przetacza się obecnie dyskusja o klauzuli sumienia, deklaracji wiary, wyższości prawa boskiego nad ludzkim. Nigdy jednak jej reperkusje nie dotknęły mnie aż tak osobiście.

Nie chcę się czuć jak puszczalska degeneratka, gdy kupuję produkt, do którego zakupu mam pełne prawo. Nie chcę , żeby ktoś traktował mnie jak małą dziewczynkę i decydował za mnie. Nie chcę, żeby aptekarka czuła, że ma prawo "mieć sumienie za nas obie".

Jestem ateistką, której do głowy by nie przyszło, by obrażać cudzą wiarę, cudzą wspólnotę wyznaniową czy przekonania.

Jestem lekarką, która nigdy nie będzie wciskać katoliczce antykoncepcji czy przekonywać do in vitro.

Jestem kobietą, która nie chce, by ktoś miał prawo decydować, jak ma żyć, jak ma myśleć i jakie decyzje podejmować.


http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,66725,16497434,Aptekarka__ma_pani_recepte_na_tabletke__dzien_po__.html
0 x



baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 31 sie 2014, 09:23

Obrazek

Optymistyczne przejawy też są. Niektórzy szanują cudze przekonania, niektórzy dbają o piękno. Nie trzeba wiele ani drogo do tego. 8-)

Obrazek

Obrazek
0 x



baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 05 paź 2014, 00:02

Obrazek
0 x



baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 05 paź 2014, 07:51

Jak to mówią, ryba psuje się od głowy. ;)
A że psuje się od dawna to i obrazek jak na nasze czasy mocno lajtowy w kontekście współczesnego życia. :(

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2675 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: goratha » niedziela 05 paź 2014, 19:10

tu druga- nowoczesna wersja.Ale w kazdej zawsze poszkodowane jest najbardziej bezbronne stworzenie :(
Obrazek
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 05 paź 2014, 22:36

Ano. Przemoc idzie od góry poczynając od przemocy "ducha" nad "materią". ;)
Albo po prostu naszych chorych wyobrażeń w tym temacie. Stąd ten brak szacunku do tego co ziemskie (szatańskie) idący z góry na dół. Tymczasem kontakt z każdym "nieobecnym chwilowo" stwórcą nawiązuje się przez kontakt z jego dziełem.
I tu go najłatwiej spotkać. W postaci deszczu, wiatru, kamienia i żuczka na leśnej drodze. ;)

To jest absolutnie prawdziwe i sprawdzone, w dziele "stwórcy" jest jego najczystsza energia, intencja i ukryty zamysł wszelki dotyczący planu stworzenia. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32218 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 05 paź 2014, 23:58

Celnie. :)
Skąd czerpiesz te sentencje? ;)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » poniedziałek 06 paź 2014, 00:27

Dzięki, ze wszystkiego dookoła, sumuję swoje doświadczenia, w końcu stara baba jestem to już trochę uzbierałam. Czas wyciągnąć wnioski z życia wzięte. ;) 8-)
0 x



Awatar użytkownika
belfanior
Posty: 391
Rejestracja: niedziela 28 wrz 2014, 19:58
x 9
x 22
Podziękował: 1322 razy
Otrzymał podziękowanie: 893 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: belfanior » czwartek 09 paź 2014, 07:18

[youtube][/youtube]
blueray21 pisze:Wi-Fi się kłania, a zwłaszcza trzymanie laptopów na kolanach!
Od tego to nawet rzeżucha nie chce wschodzić, co udowodniły licealistki z Danii.
Młodzieńcy - wyrzućcie laptopy z Wi-Fi i wszystkie routery Wi-Fi z domu.
Wróćcie do kabli, one wam krzywdy nie zrobią.

Przecież z laptopem Wi-Fi na kolanach sperma czuje się jak w mikrofalówce.
Komórki też swoje dodają do elektronicznego smogu.
Eh, szkoda pisać.

[youtube]https://www.youtube-nocookie.com/embed/2YqH6Y83_5k?rel=0[/youtube]
0 x



baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 09 paź 2014, 07:33



Filmik z postu wyżej. ;) 8-)
0 x



baba
x 117

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 09 paź 2014, 22:47

A ja też mam z życia wzięte, tym razem swojego bo przy okazji obcinania mamie pazurków przed TV siedziałam i mnie reklama super kosmetyku rozłożyła, cytuję:
70% kobiet kupuje sobie nową skórę w aptece.
:lol: :lol: :lol:

Chyba już im się pomysły kończą jak takie absurdalne teksty wymyślają, naprawdę myślą że to zadziała na kogoś? ;) :D
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17651
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32156 razy
Otrzymał podziękowanie: 25774 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 30 kwie 2015, 13:29


https://www.youtube.com/watch?v=pe9ZI3D ... e=youtu.be

Opublikowany 30.04.2015
Czy w toku dorastania tracimy swą dziecięcą radość? Czy nasza cywilizacja ułatwia czy utrudnia nam rozwój? Dlaczego cenne wartości gdzieś nam umykają? Co się dzieje na marginesach naszej edukacji? O duchowości dyskutują: Andrzej Kaleta - artysta, malarz, projektant i Tomasz Kukułowicz - Prezes Fundacji "Jesteśmy Zmianą".
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17651
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32156 razy
Otrzymał podziękowanie: 25774 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 05 maja 2015, 23:47

Przyłożyłem zużytą torebkę herbaty do ręki i wtedy stało się coś niesamowitego! Już zawsze będę to robił!

Obrazek

Większość z nas nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co można zrobić z zużytą torebką herbaty. Przyłożona do dłoni potrafi złagodzić ból spowodowany oparzeniami, a nawet wyleczyć nas z chorób skóry. Włożona w buty pomoże nam pozbyć się nieprzyjemnego zapachu. Przyłożona do bąbla po ukąszeniu komara, zmniejszy swędzenie.

Zobaczcie filmik, po którym inaczej spojrzycie na zużyte torebki:



Zamiast wyrzucać torebkę, zróbcie coś dobrego i wykorzystajcie ją do innych celów.

Pamiętajcie – herbata ma cenne właściwości, nie tylko lecznicze. :D
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17651
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32156 razy
Otrzymał podziękowanie: 25774 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 29 lip 2016, 23:32

Artysta spędził 25 lat drążąc ogromną jaskinię. Jej wnętrze powala na kolana

Głęboko w północnych pustyniach Nowego Meksyku istnieje jaskinia, w której bardzo wyjątkowy człowiek spędził ćwierć wieku, tworząc jedną z najpiękniejszych jaskiń, jakie kiedykolwiek widziałam! Ra Paulette do towarzystwa miał tylko swojego psa. Każdego dnia kształtował rzeźby w jednym z piaskowców Nowego Meksyku. Swojej pasji poświęcił kilkadziesiąt tysięcy godzin! Teraz, po 25 latach od rozpoczęcia skrobania i kopania jest gotów, aby pokazać światu hipnotyzujący efekt swojej pracy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy dziennikarz zapytał go czy rządziła nim obsesja, odpowiedział:
„Czy dziecko, które gra w grę ma obsesję? Kiedy robisz coś, co kochasz i do czego Cię ciągnie, chcesz to robić przez cały czas.”

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dla Ra jest to jego gra, jego spokój. Znalazł coś, co naprawdę kocha robić i nie chce przestawać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przez lata Ra stworzył ponad tuzin formacji jaskiniowych a cały proces nazywa: „Tańcem kopania”.

To miejsce, w którym czuje krawędzie jaskini i odkrywa najbardziej efektowny sposób, aby wydobyć piękno jej otwartej przestrzeni. Robi wszystko, aby bawić się kontrastem i pozwala by naturalne światło wpadało w każdy zakamarek jaskini.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy dziennikarz zapytał: „Jeśli mógłbyś wybrać jedną rzecz jaką chcesz, aby ludzie wynosili z jednej z Twoich jaskiń, co by to było?”

Ra opowiedział:
„Przynajmniej moment lub dłuższą chwilę, w którym będą mieli głębsze uczucie zrozumienia siebie i życia.”


Czytaj dalej na: http://www.popularne.pl/jaskina-ra-paul ... PoArtykule
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17651
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32156 razy
Otrzymał podziękowanie: 25774 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 19 sie 2016, 22:26

Rzucili pracę, zbudowali mały domek na kółkach i ruszyli w świat

Obrazek

To historia o tym, jak para młodych ludzi postanowiła spełnić swoje marzenia. Zbudowali mały domek na kółkach i ruszyli w podróż życia.
Historia ta zaczyna się całkiem zwyczajnie. Jenna (28 lat) jest z wykształcenia dziennikarką, a jej chłopak Guillaume (30 lat) z zamiłowania fotografem. Mają pracę (ona jest asystentką prezesa w studio filmowym, on pracuje w firmie produkującej motocykle) ukochanego psa, wynajmują mieszkanie.Pewnego dnia zdają sobie jednak sprawę, że coś jest nie tak.Praca? Nie robią tego, co kochają. Mieszkanie? Płacą majątek za wynajem. Pieniądze? Nie wiadomo gdzie się rozchodzą, a długi rosną.

Szperając po sieci trafili na zdjęcia miniaturowych domków. Small House Movement to bardzo popularny w Stanach Zjenoczonych ruch społeczny wielbicieli maleńkich, szytych na miarę potrzeb domów. Nie ma tu zbędnych przedmiotów. Kształt domu i jego wyposażenie przemyślane są w każdym szczególe. Pierwszą zasadą Small House Movement jest pozbycie się tego, co pełni jednakową funkcję. Pozwala to żyć mądrzej i oszczędniej.
Jenna i Guillaume nie zastanawiali się długo. Ułożyli sobie plan na przyszłość. Po pierwsze – budujemy mały dom na kółkach. Po drugie – rzucamy pracę i ruszamy w roczną podróż po Stanach. Po trzecie – opisujemy i fotografujemy ciekawych ludzi spotykanych po drodze. Szukamy osób prowadzących alternatywny styl życia.

Obrazek

Żadne z nich nie miało pojęcia o budownictwie. Doszli do wniosku, że wszystkiego nauczą się podczas konstruowania domu marzeń. Problemem była nie tylko budowa. Musieliśmy przemyśleć ogólną ideę „domu” – mówi Jenna.

Obrazek

Po wielu błędach i niepowodzeniach, udało im się wybudować i umeblować wymarzony dom na kółkach. Domek ma 11,6 m kw. (liczonych po podłodze). Dodatkowo jest tu antresola (ok. 5,6 m kw), na której zaaranżowano sypialnię. Wiele mebli zrobili własnoręcznie. Najważniejsze było maksymalne wykorzystanie niewielkiej przestrzeni. Domek kosztował ich w sumie 30 tysięcy dolarów. czyli ok. 113 tys. zł. Gdy wszystko było już gotowe ruszyli w podróż życia. Oczywiście zabrali ze sobą psa.

Obrazek

Jenna i Guillaume podróżują po całych Stanach. Spotykają nowych ludzi, odwiedzają ciekawe miejsca, obserwują, jak mieszkają inni ludzie. Fotografują i opisują. Trasę ich podróży można śledzić na blogu tinyhousegiantjourney.com. Wyruszyli 9 miesięcy temu z południowej Kalifornii. Obecnie są na Alasce. Swoją przygodę zakończą 9 września w Denver. Gdziekolwiek „zaparkuje” mały domek, budzi olbrzymi entuzjazm. Właściciele oprowadzają wszystkie chętnych po własnych czterech kątach.

Obrazek

Obrazek

Źródło: tinyhousegiantjourney.com, domosfera.pl

http://dobrewiadomosci.net.pl/1430-rzuc ... i-w-swiat/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17651
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32156 razy
Otrzymał podziękowanie: 25774 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 08 wrz 2016, 00:07

PRZEKSZTAŁCIŁ 800-LETNIĄ JASKINIĘ W DOM SWOICH MARZEŃ. POCZEKAJ, AŻ ZOBACZYSZ CO JEST W ŚRODKU!
18 sierpnia 2016

Obrazek

Pewnego deszczowego dnia w 1999 roku, Angelo Mastropietro z Wielkiej Brytanii wraz z grupą przyjaciół wybrał się na wycieczkę rowerową. Kiedy przejeżdżali przez las, rozpętała się burza, dlatego postanowili poszukać jakiegoś schronienia.

Właśnie wtedy natknęli się na dawno zapomnianą jaskinię, która znajdowała się głęboko w zboczu góry. Ale dla Angelo to było coś więcej, niż tylko schronienie przed deszczem – to był początek wielkiego i fascynującego projektu!
Angelo był biznesmenem, ale niestety zdiagnozowano u niego stwardnienie rozsiane. Wówczas uświadomił sobie, jak bardzo zatracił się przez ciężką pracę i związany z nią stres.

Obrazek

Można nazwać to dziwnym zbiegiem okoliczności, ale około 10 lat po wycieczce rowerowej, Angelo przeglądając gazetę z nieruchomościami wystawionymi na sprzedaż, zobaczył ogłoszenie o sprzedaży tej jaskini! Bez zastanowienia kupił to miejsce za prawie $ 90.000.

Obrazek

Powiedzieć, że projekt, z którym postanowił się zmierzyć był monumentalny, to mało. Jednak Angelo postanowił poświęcić wszystkie swoje oszczędności i czas, by zamienić to miejsce w swój wymarzony dom.

Obrazek

Po 8 miesiącach ciężkiej pracy, wydaniu 140 000 dolarów na remont i wywiezieniu 70 ton gruzu, jaskinia była wręcz nie do poznania!

Obrazek

Jaskinia ma prawie 800 lat i była zamieszkiwana, aż do 1940 roku. Ale z pewnością jej poprzedni mieszkańcy nie mieli takich wygód jak Angelo ma teraz.

Obrazek

Jaskinia jest zaopatrzona we wszystko co potrzeba, by mieszkać jak w normalnym domu. Jest w niej elektryczność, bieżąca woda oraz dostęp do internetu.

Obrazek

To nie jest już wilgotne i zimne miejsce, jak można było sobie wyobrazić – dziś jest to niesamowity, luksusowy apartament


Obrazek


a na zewnątrz znajduje się piękne patio.

Obrazek

Problemy zdrowotne, które dotknęły Angelo, ułatwiły mu obranie odpowiedniego kierunku i zrealizowanie tego projektu.

Obrazek

Dzięki swojej jaskini, uświadomił sobie, co tak naprawdę jest ważne w życiu i znalazł wreszcie drogę do wewnętrznego spokoju i uzdrawiającej mocy natury.

Obrazek

A noce tam, pełne są wyjątkowego uroku


Obrazek

http://www.lolmania.pl/lol/19252/przeks ... rodku.html





0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6838
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1258
x 350
Podziękował: 12593 razy
Otrzymał podziękowanie: 12884 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 21 wrz 2016, 08:39

Polecam tym,którzy wiecznie narzekają . Dla mnie to niesłychanie ciepły i pogodny człowiek .Transformacja działa ;)

https://youtu.be/2oMaI1RVcGQ

-przełomowe okresy w życiu
-praca w telewizji
-wyjazd na Hawaje
-lepiej jest być bezdomnym na Hawajach
-czy na Hawajach są jeszcze kahuni
-jak zlikwidować terroryzm na ziemi
-nie oglądajmy telewizji
-metody manipulacji w mediach
-aktorzy kryzysowi
-medytacja w jaskini
-związki na bazie miłości bezwarunkowej
-książki autorstwa Tommy Berry’egofilm i książka Sekretdwa rodzaje kreowania marzeń z intencją i bez intencj
-odpuść kontrolowanie życia
-poczucie chcenia kreuje brak

http://porozmawiajmy.tv/porzuc-strach-i ... aw-szedny/

Miłego dnia :)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17651
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32156 razy
Otrzymał podziękowanie: 25774 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 18 paź 2016, 21:59

Ponad 30 lat temu zdecydowali się porzucić wszystko i żyć w samotności. Pustelnicy z Bieszczad powoli odchodzą.

Pustelnicy, zakapiorzy, hipisi – wyjechali w Bieszczady ponad 30 lat temu, bo nie zgadzali się na zastany porządek polityczny i społeczny. Dziś nie żałują podjętych decyzji i mówią, że nie wyobrażają sobie innego życia. Subkultura, która wpisała się w historię Bieszczad, powoli jednak umiera. „Za 10-20 lat nas już nie będzie” – mówią ze smutkiem bohaterzy reportażu. Wśród osób, z którymi rozmawiał Grzegorz Tkaczyk jest mi.in. Michał Giercuszkiewicz były perkusista zespołu Dżem, a także pustelnik Juliusz mianowany „Królem Włóczęgów Bieszczadzkich”, który mieszka nad Jeziorem Solińskim. Wszyscy oni zdecydowali się porzucić życie w dobrobycie i żyć w samotności. Autor: Grzegorz Tkaczyk / Źródło: Fakty TVN (http://www.tvn24.pl)

https://www.youtube.com/watch?v=yp8NbTi9GpQ

Opublikowany 05.03.2015
Bieszczadzkie Klimaty - Zakapiorskie opowieści
Felieton poświęcony niepokornym, żyjącym po swojemu , tworzący współczesny bieszczadzki folklor "zakapiorom" . Są wśród nich poeci, malarze, hodowcy koni, żyjący z dnia na dzień, nie poddający się żadnym konwenansom.
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 1289
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 79
x 101
Podziękował: 2474 razy
Otrzymał podziękowanie: 2970 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: św.anna » wtorek 18 paź 2016, 22:14

Anioły bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły 
Dużo w Was radości i dobrej pogody 
Bieszczadzkie anioły, anioły bieszczadzkie 
Gdy skrzydłem Cię musną już jesteś ich bratem ..

:) :)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17651
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32156 razy
Otrzymał podziękowanie: 25774 razy

Re: Z życia wzięte

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 21 lis 2016, 23:54

Piękna współpraca, szkoda, że człowiek tylko w ekstremalnych sytuacjach zapomina o podziałach a nie potrafi tego utrzymać na co dzień :(

Obrazek
0 x



ODPOWIEDZ