Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Boraks

Jen
Posty: 8
Rejestracja: czwartek 14 mar 2019, 11:04
x 1
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowanie: 2 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Jen » czwartek 21 mar 2019, 09:57

Pani Wiesia dziękuję, dzisiaj poczytam ten watek. Ostatnio kupiłam magnez aplikowany przez skórę, który ma w składzie właśnie lit i upatruję w nim duże nadzieje. Boraks działa, jestem o tym przekonana bo od lat nie miałam tak mało nalotu na języku, wydaje mi się że jeszcze trochę i to pokonam. Zaczęłam dostarczać trochę białego cukru, mam przeczucie, że z cukrem może być jak z solą czy boraksem czyli w niewielkiej ilości jest nam potrzebny, ale nie jem dużo, wczoraj i przedwczoraj zjadłam po 2 kostki gorzkiej czekolady. Bezsenność nadal jest, co kilka dni pośpię trochę więcej jak dzisiaj i trochę się zregeneruję. Ostatnio na yt oglądałam wykład Ajahn Brahm o depresji i powiedział to co Ty, żeby to zaakceptować.
0 x



Mart
Posty: 7
Rejestracja: czwartek 21 mar 2019, 12:09
x 1
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Mart » czwartek 21 mar 2019, 12:22

Witam wszystkich serdecznie 😀 jestem tu nowa, aczkokwiek czytam Wasze forum już od jakiegos czasu. Najpierw delikatnie podpatrywanie z przyczajki, czytanie o dziwnych boraksach, jodach, aż w końcu padło na mnie. Pozwole sobie napisać w tym wątku, jeśli źle to przepraszam.
Podejrzewam u siebie przerost candidy, która w żaden sposób nie uprzykrza mi życia, ale wiecie jak to jest...czlowiek naczyta się objawów i o. W każdym razie zamówiłam boraks - śmiertelnie boje sie zacząć go pić. Zamówiłam tez plyn lugole - ten sam co Jen, na allegro, 5% na wodzie destylowanej - jeszcze bardziej boje się to pić 😂 obecnie popijam herbatke lapacho, wode z octem jabłkowym, z rana płucze również usta olejem. W domowej apteczce czeka też już selen i chlorella. I tak Wam powiem.. że kurcze boje sie. Strasznie sie boje. Z jednej strony dajecie mega fajne porady, naprowadzacie ludzi jak naturalnymi sposobami pomóc w różnych dolegliwościach i to daje mega kopa, ale jak już pozamawiałam wszystko i sama stoję przed rozpoczeciem lykania tych wszystkich mikstur to bierze czlowieka przerażenie. Tym bardziej ze za 5 miesiecy wychodzę za mąż i nie chcialabym tego dnia być w niedyspozycji z racji herxów, z wysypką czy innymi nieprzyjemnościami. Ale spróbuję, skoro wszyscy jeszcze żyjecie i macie się dobrze to może pora na mnie? Czy panowie Blu albo Grzegorz mają jakieś porady dla nowicjusza?(oczywiście wiem, żeby wszystko zaczynać od najmniejszych dawek😉)
Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko 😉
0 x



Seji
Posty: 473
Rejestracja: niedziela 20 sty 2019, 13:42
x 381
x 8
Podziękował: 492 razy
Otrzymał podziękowanie: 388 razy
Kontakt:

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Seji » czwartek 21 mar 2019, 13:50

Witaj, Mart.
Wprawdzie nie jestem Blu ani Grzegorzem, ale pozwolę sobie dać Ci pierwszą radę: Najpierw pozbądź się tego przerażenia, bo to ono może sprawić, że te specyfiki, które zakupiłaś, nie pomogą Ci, lecz zaszkodzą.
A może to przerażenie to głos intuicji mówiący, że masz nie brać tych rzeczy?
Żeby zwalczać candidę, najpierw trzeba się upewnić, że ją się ma.
0 x



Mart
Posty: 7
Rejestracja: czwartek 21 mar 2019, 12:09
x 1
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Mart » czwartek 21 mar 2019, 14:15

Z tym przerażeniem mądre słowa! Ale z tego co czytałam, to większość nowicjuszy ma podobne przerażenie do tych "chemicznych" substancji, a prawda jest taka, że skutki uboczne na ulotkach od antybiotyków wyglądają gorzej.
Co do candidy pewności nie mam, ale jak mieć 100% pewności, skoro lekarze to lekceważą? Moja pani dr machnela ręką, powiedziala ze moge miec taka nature że bede miała tendencje do przerostu tego grzyba, zwłaszcza jeśli dużo się stresuje itp. Dała flukonazol, kazała brać probiotyki i już.
A że w tej całej spirali naczytałam się, że matka z kandydozą = dziecko z autyzmem, to wole dmuchać na zimne, mimo iż dziecko planuje najwczesniej za jakieś 1,5roku, no ale wiecie jak to jest, lepiej się martwić teraz niż później
0 x



Seji
Posty: 473
Rejestracja: niedziela 20 sty 2019, 13:42
x 381
x 8
Podziękował: 492 razy
Otrzymał podziękowanie: 388 razy
Kontakt:

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Seji » czwartek 21 mar 2019, 14:25

A test Lasta wykonywałaś?
A objawy jakieś masz?
Dziwne, że Twoja lekarka przepisała leki, nie zlecając stosownych badań. Moja by się nie zgodziła.
0 x



Mart
Posty: 7
Rejestracja: czwartek 21 mar 2019, 12:09
x 1
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Mart » czwartek 21 mar 2019, 14:45

Test Lasta robiłam - wskazuje na kandydozę.
Z objawów: delikatny żółty nalot w tylniej części języka, najwiekszy wieczorem po całym dniu, z rana bardzo delikatny. W lutym podczas przeziębienia zrobiła mi sie na ręce dziwna zmiana, na którą żadne maści nie działały, dopiero pomogło clotrimazolum, które jest przeciwgrzybiczne - wiec oczywiście u mnie przerażenie, że musze być na maxa zagrzybiona, skoro ten grzyb "wychodzi mi już skórą". I z objawów to tyle. Z jelitami czasem jakieś przeboje miałam, ale to mysle że jak każdy. Obecnie wszystko jak w zegarku.
Żadnych objawów natury psychicznej itp.
W lutym też ginekolog zauważył infekcję i przepisał lek przeciwgrzybiczy tak w razie co, bo pewien nie był (u mnie znowu przerażenie), ale na wyniku okazało się, że infekcja owszem jest, ale bakteryjna, grzyba nie znaleziono. To chyba w skrócie wszystko z mojej kandydowej historii
0 x



Seji
Posty: 473
Rejestracja: niedziela 20 sty 2019, 13:42
x 381
x 8
Podziękował: 492 razy
Otrzymał podziękowanie: 388 razy
Kontakt:

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Seji » czwartek 21 mar 2019, 15:07

A dużo nabiału jadasz? Jeśli tak, to radziłabym ograniczyć.
Sama bym zalecała zioła (napary) i przyprawy o działaniu przeciwgrzybicznym, ogólnie dietę przeciwgrzybiczną (na pewno znajdziesz na forum, co konkretnie stosować).
Płynu Lugola bym na razie nie stosowała, lecz ew. ten boraks, skoro już go zakupiłaś, ale nie bez opanowania tego przerażenia.
Blu i Grzegorz pewnie coś jeszcze doradzą.
Tak, czy inaczej, coś trzeba w diecie na stałe zmienić. Chlorellę i selen możesz imho bez obaw stosować. Potrzeba by się też wzmocnić innymi witaminami i mikroelementami.
I nad stresem popracować, nauczyć się go opanowywać.
0 x



Mart
Posty: 7
Rejestracja: czwartek 21 mar 2019, 12:09
x 1
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Mart » czwartek 21 mar 2019, 15:29

Dziękuję @Seji! Nabiał jadam, gluten jadam, wlasciwie wszystko co można to jem. Słodycze odstawilam jakis czas temu, ale niedlugo czeka mnie degustacja tortów na wesele. I co poczać?
Staram się pewne rzeczy eliminować, jeśli chleb to ciemny na zakwasie, zaczęłam ograniczać węglowodany takie jak ziemniaki czy ryż, nie całkowicie, ale jadam mniej z korzyścią dla wiekszej porcji warzyw.
Początkowo do ślubu miałam tylko wypróbować to lapacho, ale za bardzo wkrecilam się w to czytanie o przeroscie candidy i tak wyszło.
Boraksu spróbuję, wywnioskowałam że w malych dawkach mi nie powinien zaszkodzić, co najwyżej pomoże. O lugoli myślałam żeby narazie suplementowac przez skórę.
Wiem, że za bardzo panikuje, ale tak mam, staram się to jakoś opanować, ale ciężko idzie..
0 x



Seji
Posty: 473
Rejestracja: niedziela 20 sty 2019, 13:42
x 381
x 8
Podziękował: 492 razy
Otrzymał podziękowanie: 388 razy
Kontakt:

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Seji » czwartek 21 mar 2019, 16:53

Witaminy z grupy B, szczegolnie niacyna, i magnez powinny pomoc opanowac nerwy.
0 x



Mart
Posty: 7
Rejestracja: czwartek 21 mar 2019, 12:09
x 1
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Mart » czwartek 21 mar 2019, 17:38

Z tym, że ja nie mam jakiegoś wielkiego problemu z nerwami. Jestem na ogół bardzo wesołą, oprymistyczną osobą 😀 tylko że czasami sama za bardzo sie nakrecam. Typ hipochondryka niestety..😀 Bo na codzien żyje sobie fajnie i spokojnie, nagle przypomne sobie o candzidzie i juz panika i tylko to w głowie i lawina myśli. Także taki ze mnie typ...
Ale ja już przerabiałam guza mózgu i białaczke przez tą moja hipochondrie, więc na mnie trzeba brać duuużą poprawkę 😉
0 x



Seji
Posty: 473
Rejestracja: niedziela 20 sty 2019, 13:42
x 381
x 8
Podziękował: 492 razy
Otrzymał podziękowanie: 388 razy
Kontakt:

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Seji » czwartek 21 mar 2019, 18:05

To po co się tak nakręcasz? :-) Nie przekonuje mnie gadka o tym, że z Ciebie "taki już typ". W podobny sposób ludzie z nadwagą zrzucają winę na "geny" :-)
A... czy Ty przypadkiem ta nowa droga życia, jaka Cię czeka, nie napawa Cię lękiem...? ;)
0 x



Mart
Posty: 7
Rejestracja: czwartek 21 mar 2019, 12:09
x 1
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Mart » czwartek 21 mar 2019, 18:10

Nowa droga życia? Nieeee, jedynie czym mnie napawa to radością. Stresem też, wiadomo, dużo rzeczy organizacyjnych, jeszcze wiele niewiadomych, ale ta strefa życia to akurat radość i spokój ☺️
Aczkolwiek może dobrze kombinujesz, może cos mi gdzieś uwiera w psychice..hmm, mówi się, że psychika ma ogromny wpływ na ciało.
0 x



Pani Wiesia
Posty: 104
Rejestracja: czwartek 14 mar 2019, 22:49
x 75
x 6
Otrzymał podziękowanie: 97 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Pani Wiesia » piątek 22 mar 2019, 11:46

Jen , cieszę się że boraks pomaga .
Czy czytałaś może o powiązaniach depresji z pasożytami? Wiesz , to może być przyczyna. Właściwie to jest bardzo prawdopodobne. Jedni twierdzą , że człowieka w człowieku jest 10% , inni że 40% .Reszta to bakterie , patogeny , pasożyty ...
I teraz pytanie - kto tu rządzi ? Ostatnio mam schizy jakich wcześniej nie miałam , masakra totalna . Ze mną ostatnie dni nie daje się wytrzymać , zresztą ja ze sobą również .
Od przyszłego tygodnia zacznę znowu boraks brać po 1 ml
0 x



Jen
Posty: 8
Rejestracja: czwartek 14 mar 2019, 11:04
x 1
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowanie: 2 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Jen » piątek 22 mar 2019, 12:40

Pani Wiesia
Całkiem możliwe, że mam problem z pasożytami, mam w domu kota, wcześniej miałam koty wychodzące. Musiałabym zacząć działać w tym kierunku. Wczoraj odstawiłam miansec bo i tak nie działał, biorę teraz l-tryptofan. Dzisiaj też zamówię ornitynę, lepszą witaminę d i jakiś adaptogen bo ashwaganda się kończy. Zastanawiam się nad walerianą i różańcem górskim.
Mart polecam adaptogeny na stres.
Boraks cały czas biorę, nie robię przerw tylko przez 2-3 dni piję mniej i 1l starcza mi na 3 dni. Ja robię tą wersję z 1/8łyżeczki rozpuszczonej w 1l wody.
1 x



Pani Wiesia
Posty: 104
Rejestracja: czwartek 14 mar 2019, 22:49
x 75
x 6
Otrzymał podziękowanie: 97 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Pani Wiesia » piątek 22 mar 2019, 15:37

Jen, pij dużo wody . Blu ma racje z tym piciem.
Czy ma sens na wieczór wypić 1 łyżkę węgla drzewnego , żeby pozbyć się niechcianych odpadów ? Używam od wczoraj Dr. Clark nalewkę i nie wiem czy coś to da.
Mart ma pozytywny stres , to bym akurat tym się nie przejmowała . Zmiana diety wystarczy
0 x



Mart
Posty: 7
Rejestracja: czwartek 21 mar 2019, 12:09
x 1
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Mart » piątek 22 mar 2019, 16:47

Dziękuję Pani Wiesiu i Seji :D macie racje, pewnie dieta jest tu kluczowa i sama w sobie dużo by załatwiła. Do tego nie dać się stresom, złym myślom ( :lol: ) i do tego troszeczke boraksu. Dieta mnie troche martwi, ale zawsze mogę narazie ograniczać słodycze i węgle i nie dać się zwariować, zwłaszcza w takim cudownym okresie, a po ślubie dokręcić śrubę. Tak, takie mam postanowienie ;)kurcze dzięki dziewczyny!
1 x



Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: sand » wtorek 26 mar 2019, 11:07

Kochani przypomnijcie mi jak zrobić roztwór boru 3 mg,chcę kupić na allegro BORAKS - CZTEROBORAN SODU czysty.Kiedyś rozrabiałam ,ale już nie pamiętam.Nie chodzi mi o to by brać na czubku noża ociupińkę,albo wsypywać płaską łyżeczkę na litr wody i to wypijać przez cały dzień,nie bo piję wodę mocno gazowaną i to nie przejdzie.Chodzi mi konkretnie jak uzyskać 3 mg BORU.
Z góry dziękuję za pomoc.
0 x



Pani Wiesia
Posty: 104
Rejestracja: czwartek 14 mar 2019, 22:49
x 75
x 6
Otrzymał podziękowanie: 97 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Pani Wiesia » wtorek 26 mar 2019, 11:22

Proszę bardzo , drugi post na pierwszej stronie viewtopic.php?f=17&t=1371
0 x



Kolendra
Posty: 210
Rejestracja: poniedziałek 18 gru 2017, 08:33
x 11
x 12
Podziękował: 136 razy
Otrzymał podziękowanie: 169 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Kolendra » wtorek 26 mar 2019, 12:21

W poście zalinkowanym przez Panią Wiesię pisze, że trudno się boraks rozpuszcza... Czytałam już to na forum wielokrotnie i dziwię się bo mój dziesieciowodny rozpuszcza się w mig. Walę5 gram na litr, dobrze wymieszam najpierw w małej ilości wody, dolewając co chwila i w 3 minutki gotowe, osadu brak. Jakieś małe pyłki pływają czasem ale potrząsnę butelką parę razy i jest czysto.
0 x



Pani Wiesia
Posty: 104
Rejestracja: czwartek 14 mar 2019, 22:49
x 75
x 6
Otrzymał podziękowanie: 97 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Pani Wiesia » wtorek 26 mar 2019, 13:02

U mnie też bardzo szybko się rozpuszcza 👍
Czekam na wagę i będę na nowo roztwór robić , ten wcześniejszy to był jednak za mocny .
0 x



Seji
Posty: 473
Rejestracja: niedziela 20 sty 2019, 13:42
x 381
x 8
Podziękował: 492 razy
Otrzymał podziękowanie: 388 razy
Kontakt:

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Seji » wtorek 26 mar 2019, 18:06

Seji pisze:
poniedziałek 18 mar 2019, 18:06
Czytałam ten wątek, ale musiałabym jeszcze raz, żeby zrozumieć, o co chodzi. Niemniej jednak przepatrzyłam dziś auto i nie znalazłam płynu Lugola. Jestem na 99% pewna, że kupiłam go 1-2 tyg. temu, tak z myślą o mamie głównie, ale też miałam sama tego spróbować, tylko nie od razu. Skoro nie mogłam go teraz nigdzie znaleźć, to dla mnie znak, że nie powinnam go (czy też mama nie powinna) go stosować. A jeśli jednak go nie kupiłam, to znaczy, że... z moją pamięcią kiepsko :evil:
Ha, właśnie przed chwilą mój wzrok przyciągnęło pudełeczko z napisem "roztwór wodny jodu" - to jest ten płyn Lugola, którego tak szukałam! Miałam go zapakowany w torbie z rzeczami dla mamy, i owszem, szukałam go tam, ale wyobrażałam go sobie jako ciemną buteleczkę, bez kartonika... Czyli to "zaćmienie umysłu", jakie miałam w związku z tym, nie było przypadkowe - było po to, abym tego nie dawała mamie (więc nieświadomie przywiozłam z powrotem do siebie). To zdarzenie ma pozytywne aspekty - pokazało mi, że z moją pamięcią nie jest źle, i utwierdziło mnie w przekonaniu, że to, co mi się przydarza, często jest znaczące, sygnalizuje coś :-)
Mogę zatem potwierdzić, że w aptece można dostać roztwór wodny jodu. Na opakowaniu drobnym maczkiem jest napisane, że 1 g płynu zawiera 10 mg jodu i 20 mg jodku potasu.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13241 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 26 mar 2019, 18:56

@Kolendra, 5g na litr to jest 0,5%, rzeczywiście może się szybko rozpuścić, nas bardziej interesują koncentraty, już tylko 10 razy więcej w 20 stopniach Celsjusza nie wszystko się rozpuści.
Do bezpośredniego użycia to 0,5% ujdzie, jednak gdy chcemy na prawdę szybko, to z "koncentratu" mamy gotowe stężenie natychmiast, nie czekamy na rozpuszczenie 1/4 łyżeczki boraksu w wodzie.

@Wiesia, i tak nie doszłaś do dawki terapeutycznej, to dopiero byłyby schizy, ale rób to powoli, nie warto się katować samemu.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Pani Wiesia
Posty: 104
Rejestracja: czwartek 14 mar 2019, 22:49
x 75
x 6
Otrzymał podziękowanie: 97 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Pani Wiesia » wtorek 26 mar 2019, 19:29

Seji , pewnie tak musiało być .
Waga doszła . Zrobiłam 6 g na litr ,pije łykami.Trochę obawy mam , że mi „Odra” wróci .
0 x



Kolendra
Posty: 210
Rejestracja: poniedziałek 18 gru 2017, 08:33
x 11
x 12
Podziękował: 136 razy
Otrzymał podziękowanie: 169 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Kolendra » wtorek 26 mar 2019, 19:34

Ja już się pogubilam z tym wszystkim... Najpierw za Lastem rozpuszczalam 5g na litr i potem z tego odmierzalam 5 ml dziennie, zwiekszajac. Doszłam do 40 ml z tego koncentratu. Stwierdziłam że zwieksze i w zeszłym tyg codziennie rozpuszczalam1/8 łyżeczki na litr na dzien. Teraz 1/4 lyzeczki na litr na dzień. To już dawka terapeutyczna jest?
0 x



Pani Wiesia
Posty: 104
Rejestracja: czwartek 14 mar 2019, 22:49
x 75
x 6
Otrzymał podziękowanie: 97 razy

Re: Boraks

Nieprzeczytany post autor: Pani Wiesia » wtorek 26 mar 2019, 19:43

Kurde , ja robię tak
6 g na litr wody , z butelki pobieram strzykawka 2 ml i wlewam do szklanki z woda i łykami pije . Blu ma racje . Najlepiej zacząć od małej dawki i powolutku zwiększać stężenie
Kolendra przeczytaj to viewtopic.php?f=17&t=1371
0 x



ODPOWIEDZ