Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Nafta - petroleum

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 10 lis 2013, 22:23

To ciekawe, że można ją stosować nie tylko do napędu, oświetlenia, opału ale też do leczenia się. Ma zastosowanie nie tylko zewnętrzne ale i wewnętrzne. Dziś można zakupić (choć bardzo trudno i jeśli ktoś wie gdzie to proszę o podanie tej informacji) naftę - Petroleu D-5 w aptekach, ale jest ona zmieszana z alkoholem, którego jest więcej niż samej nafty.

"Nafta leczy choroby, które wywodzą się z krwi"

Paula Gauner - lat 50 - wyleczyła 20 tys. chorych i otrzymała patent w niektórych krajach. Gero Hunt odwiedził ją. Pomogła wyleczyć się chorym na raka, gdzie wszelka pomoc była daremna. Paula sama chorowała na raka i wyleczyła się właśnie naftą. Jak do tego doszło, że poznała lecznicze właściwości nafty: Paula Gauner zachorowała na raka z przerzutami, straciła 14 kg na wadze. W czasie operacji usunięto jej 75 cm jelita. Na ponowną operację w celu przesunięcia odbytnicy było już za późno, ponieważ nastąpił paraliż i zamknięcie odbytu. Nawet prawa nerka była zaatakowana przez raka. Zdaniem lekarzy stan był beznadziejny. Po 8 tygodniach pobytu w szpitalu została wypisana do domu jako nieuleczalna. Lekarze rokowali tylko 2 dni życia. W domu leżąc sparaliżowana przypomniała sobie o tym, co opowiadali żołnierze podczas I wojny światowej w Bośni i Hercegowinie, iż tamtejsza ludność przy różnych dolegliwościach piła oraz stosowała naftę oraz stosowała nacieranie. Kupiono jej w aptece destylowaną naftę. Od razu zażyła łyżkę stołową, po niecałej godzinie nastąpiła poprawa, stopniowo ustąpił paraliż i bóle. Pierwszy raz wstała po 3 dniach po pewnym czasie mogła coś zjeść i nie wymiotowała po jedzeniu. Po 6 tygodniach poczuła głód, dostała apetyt na mięso, jarzyny. Później osiągnęła swoją normalną wagę, tj. 50 kg. Po 11 miesiącach rodzi syna o wadze 3,6 kg. Miesiąc po porodzie oddaje krew jako honorowy krwiodawca. Lekarz twierdzi "życzę każdemu człowiekowi takiej krwi, pani zapewne nigdy nie chorowała". Odtąd rodzina Gaunerów nie boi się strasznej choroby, na którą do tej pory nie było lekarstwa.

Najmłodszy syn pani Gauner dostał paraliżu dziecięcego, który objął biodro i obie nogi. W końcu nie mógł wstać, kolana przekręciły się do tyłu. Nie pomagały zastrzyki ani lekarstwa. W tym czasie otrzymuje naftę, po kilku dniach może już wstać na nogi, wprawdzie jeszcze nie pewnie , ale po tygodniu biega już z dziećmi.

Drugi syn zaciął się w palec przy krojeniu mięsa, dostał zakażenia krwi i miał 1,5 mln czerwonych krwinek za mało. Tabletki żelaza nie pomagały. Po 5 dniach zażywania nafty mógł znowu pracować w sklepie ojca a po 4 tyg. był zupełnie zdrowy.

Rok 1962 - Helena Naglara z Hondurasu była umierająca przed rokiem, mając 48 lat zauważyła guza na piersi, który powiększał się i solennie bolał. Operacyjnie usunięto pierś, ale zauważono przerzuty na jajniki i macicę. Sparaliżowało także pęcherz, który musiano usunąć - przypadek beznadziejny. Chora zażywała naftę na czczo łyżeczkę od herbaty. Po miesiącu mogła jeść, wstręt do mięsa znikł zupełnie, bóle minęły, tętno i ciśnienie unormowało się. zastrzyki z morfiny można było odstawić po tygodniu zażywania nafty. Miała trzy guzy rakowe w podbrzuszu, dostawała krwotoki a jednak po 4 tygodniach zażywania nafty wyzdrowiała.

Margareta Vaber - nie miała apetytu, tygodniami czuła się źle, nie wiedziała co jej dolega.
Diagnoza: wrzód żołądka -usunięto część żołądka, początkowo poczuła się lepiej, lecz bóle znowu powróciły. Druga diagnoza: rak żołądka. Przez dwa tygodnie zażywała naftę trzy razy dziennie łyżeczkę od herbaty. Po 14 dniach przerwy powtarza kurację. Już na 12 dzień pierwszej kuracji poczuła się lepiej, odzyskała dawną sprawność fizyczną, bóle ustąpiły, wrócił apetyt. Analiza krwi wypadła dobrze. Przed kuracją była stale na diecie z powodu choroby gastrycznej. Była również chora na cukrzycę. Obecnie nie potrzebuje diety i leczenia cukrzycy.

Józef Snobor - lat 57 jest chory na prostatę. Przez miesiąc zażywa rano i wieczorem naftę łyżeczkę od herbaty. Po 14 dniach potrafi pierwszy raz utrzymać mocz. Po dalszych 2 tygodniach zażywania nafty zniknęło schorzenie prostaty. Po dwóch latach zachorował na wrzód żołądka, po 3 tygodniach zażywania nafty wyzdrowiał.

Pies pudel - Pauli łysiał i dostał leukomii, po 7 tygodniach zażywania nafty dostał ładną, świecącą sierść, a leukomia zniknęła.

Maria Josser - lat 60 - w roku 1963 miała na prawej piersi guza, naświetlania nie dały wyników, pierś odjęto. Przez 14 dni brała trzy razy dziennie łyżeczkę nafty. Po 10 dniach przerwy powtórzyła kurację. Od tego czasu nie ma żadnych dolegliwości i posiada normalną wagę.

Teo Waller -lat 55 - otworzono brzuch na końcu trzustki duży guz rakowy. Obydwa nadnercza także zaatakowane przez raka. Stan bardzo ciężki, dopiero po 4 tygodniach po operacji odzyskuje przytomność. Wtedy wlewają jej do ust łyżeczkę nafty. po kilku dniach są pierowsze oznaki poprawy. Czuje się na tyle dobrze. że chce wstać. Jednak wstać jej nie wolno, przez 10 dni jeszcze zażywa naftę.

Paula Gauner twierdzi. że nafta pomaga w przypadkach choroby, która wywodzi się z raka.

Nafta powinna być destylowana w temp. 100-150 'C, najlepiej nadaje się importowana z Polski, która posiada właściwości lecznicze. Dużo ludzi, którym nie pomogło naświetlanie i lekarstwa, czy operacja, wyleczyło się naftą, przy czym nie było skutków ubocznych. Doktor Richard z Ischau twierdzi: jest naukowo udowodnione, że siły obronne naszego ustroju przeciw guzom - tumor znajdują się w nezenchymie, części miękkiej układu siateczkowego; dlatego należy dążyć do utrzymania i wzmocnienia tego układu. Doświadczenia wykazały, że naświetlania niestety osłabiają siły tej tkanki. Nafta pomaga w wypadku raka nawet z przerzutami, leczy paraliż dziecięcy, zakażenie krwi, przerost gruczołu krokowego, cukrzycę. Chorym na cukrzcę zaleca się zażywanie po 15 kropli nafty na cukier. Nafta drażni naczynia limfatyczne i w ten sposób przenika do krwi.
Zażywać kilka łyżeczek nafty zapobiegawczo.

Aby zapobiec ponownemu wystąpieniu raka Paula Gauner zażywa corocznie przez 12 dni łyżeczkę nafty zawsze rano na czczo. Paula Gauner otrzymała patenty medycyny we Francji. Anglii, Irlandii Płn., a także w RFN i Szwajcarii. Adres Pauli Gauner: Wolo (Tirol) Dorfstr. 24 Austria

Jedna z moich znajomych chora na raka macicy przyjmowała dwa razy dziennie po trzy krople dwie godziny po jedzeniu. Krwawienie guza ustało, obecnie czuje się dobrze, normalnie pracuje, dawki nie zwiększa, okresami robi przerwy. Kurację przeprowadza się przeciętnie miesiąc do 6 tygodni bez przerwy, potem należy odstawić i w razie potrzeby znów stosować, kontrolując wyniki podstawowych badań analitycznych (mocz, morfologia krwi, próba wątrobowa). Doniesiń, aby nafta komukolwiek zaszkodziła nie miałam, przeciwnie, wielu ludziom wybitnie pomogła. Czasami przy podawaniu występują wolne stolce.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 10 lis 2013, 22:56

Nafta zabite 2 guzy i tajniki grzyba


Terapia Naftą oświetleniową Po kolejnych porażkach terapii niekonwencjonalnych, lecz nie wszystkich, bo są plusy korzystania z tych terapii, postanawiam przeprowadzić terapie naftą oświetleniową. Znana była dziesiątki lat temu w medycynie ludowej jako lek na wszelkie choroby, lecz odeszła w zapomnienie, gdy Big Pharma wprowadziła lek na wszystko w postaci tabletki. O terapii naftą oświetleniową pisze Giennadij Małachow autor wielu książek o naturalnych metodach uzdrawiania i samoleczenia. Naftę ogrzałem do temperatury 30 stopni następnie, przefiltrowałem przez parę chusteczek higienicznych, aby oczyścić ją z niepotrzebnych domieszek. Dzień 1 Wziąłem małą łyżeczkę z cukrem i wlałem na nią malutką krople nafty następnie wziąłem do buzi popiłem troszkę wodą. Natychmiast poczułem reakcję organizmu na naftę. Miejsca okolić guzów zaczęły mocno pulsować. Wyostrzył się bardzo mocno wzrok i słuch, koncentracja na wysokim poziomie, reakcja lekko osłabiona jak i wzrok. Nada żyję i czuję się nawet dobrze. Czasem wątroba zakłuje, ale jest to do wytrzymania. Następna dawka w ciągu dnia – 3 krople mała łyżkę cukru. Efekty te same, jednak czuć, że coś się dzieje, pulsowanie wokół guzów mocniejsze, węzły chłonne także w pracy, pulsują i drgają, czuć ukłucia w różnych częściach organizmu. W nocy czułem lekkie bóle wokół guzów tak jak przy stosowaniu kapsaicyny, tylko w tym przypadku to była mała dawka nafty, a kapsaicyny jadłem naprawdę sporo. Dzień 2 Wstałem rano, miałem bardzo bujne i realne sny, jak się obudziłem zastanawiałem się czy nie jestem naćpany to była interesująca noc. Samopoczucie naprawdę dobre, czuję się odprężony i spokojny. Wziąłem 5 kropel na łyżkę cukru a wieczorem aż 10 kropel na łyżkę, posmarowałem dodatkowo okolice guza, pulsowanie kolo guza. W południe odbijało mi się naftą była ona trudno trawiona, czułem się lekko osłabiony. W nocy podczas spania odczuwałem ukłucia w okolicy serca, ale ustało. Dzień 3 Dziś spałem wyjątkowo długo, rano jak zwykle wstałem spokojny i zrelaksowany jak nigdy. Dziś wziąłem rano cała mała łyżeczkę nafty i łyżkę cukru. Teraz już czułem jak nafta krąży po moim organizmie, nie wiedząc jakie skutki przyniesie tak duża ilość nafty, czekałem na jakieś rezultaty. Strasznie mi się odbijało naftą, to śmieszne, ale czuje się lekko odurzony. Wieczorem zaczęły się rewolucje w jelitach dźwięk jakby traktor przejeżdżał. Czasami zakłucie w guzie. Zapach nafty z ust jest nieprzyjemny. W nocy bolał guz, szybko zasnąłem. Dzień 4 Spałem dość długo bo, aż 12 h. Jeszcze nigdy spanie nie było tak przyjemne, mam tak cudowne sny, że nie chce się budzić, sny są tak cudowne, że mógłbym spać cały czas. Nie mam problemów z zasypianiem, wcześniej była to moja zmora. Teraz mój sen jest głęboki a ja wstaje się w pełni wypoczęty. Wziąłem dziś tylko 1 łyżeczkę nafty, jakoś już mi się ciężko nawet na nią patrzy a co dopiero bierze do ust. Czułem się potem osłabiony i szybko się męczyłem. Dzień 5 Czułem się zmęczony wziąłem 2 łyżki nafty na dzień wieczorem położyłem się spać i zasnąłem jak dziecko. Następnego dnia wstałem z kacem nie wiem dlaczego. Czułem w moczu zapach nafty. Wieczorem nie potrafiłem spać nie przespałem nocy. Dzień 6, 7 W tym dniu zrobiłem przerwę, aby odpocząć od przyjmowania nafty 8-12 Czułem pulsowanie koło guza, ale zbyt większych rezultatów nie było, wydawało mi się, że taka dawka nafty nic nie zdziała a większej nie mogę przyjąć ponieważ uszkodziłbym wątrobę. Postanowiłem wstrzyknąć bezpośrednio naftę do guza, który znajdował się pod skórą. Wziąłem strzykawkę i wstrzyknąłem kilka kropli do guza, nie odczułem niczego, aż minęła godzina. Guz zaczął pęcznieć i rosnąć, urósł do 3 krotnej wielkości. No i wtedy zaczęło się prawdziwe piekło. Bolało i to bardzo, ale nie tak jak przy okładach wody utlenionej, tylko to był prawdziwy ból mocny ból. Nie potrafiłem spać tej nocy i 3 następne, może w przerwach trochę zasnąłem od bólu. Zaopatrzyłem się w leki przeciwbólowe, których byłem przeciwnikiem. Po 3 dniach zauważyłem, że opuchlizna spada a w miejscu guza powstaje galaretowata substancja, skóra się zrobiła cienka i tylko nakłucie wypuści na zewnątrz rozpadniętego guza i lub jego część. Zamierzam jeszcze zrobic okład wodą utleniona 30%, która nie dawała już rady z guzem a przynajmniej ja nie dawałem rady wytrzymać z bólu podczas okładów. Teraz woda wypali pozostałości guza mam nadzieje. Jeśli się okaże, że guz zdechł potwierdzi się teoria, że rak to grzyb, tej teorii nie przyjmuje medycyna, ale jeśli niebyły grzybem, nie zareagowałby na silne przeciw grzybicze i antybakteryjne właściwości nafty, a jak piszą, nafta to bardzo silny antyseptyk silniejszy od wybielacza. Wszędzie jest mnóstwo metod leczenia i powiem, ze prawie żaden na mnie nie podziałał, naprawde większość to wymysły i robienie ludziom wody z mózgu, ludzie kopiują i wklejają dany artykuł na bloga. Mnie nie pomogła ani soda, kapsaicyna ani witamina b17, ani woda utleniona, nic nie pokonało raka, bynajmniej grzyba, bo jest to silny grzyb który jest w stanie przetrwać do ponad 1000 stopni Celsjusza, jest odporny na zmiany i środowisko. Nie pomogła mi terapia Gersona, oczyściła organizm poprawiła funkcjonowanie organizmu, ale guzy pozostały stosowałem 2 lata. Wypróbowałem już wszystko co możliwe włącznie z moczem, oby nafta okazała się tym panaceum, które mi pomogło. Pisze to kilka tygodni później i Guzy 2 kolejne usunięte, to niemożliwe, ale one po prostu zdechły. Po nocach katuszy i ogromnego bólu zrobiła się rana, z której zaczęło wystawać coś dziwnego więc to pociągnąłem. Moje zdumienie nie miało końca wyciągnąłem 2 złączone ze sobą guzy siateczką jakby jakieś podłożę widziałem, że one na nim po prostu rosły. Miały kolor brązowo brunatny, na przemian kolory zmieniały się paskami. To dziwne co się stało ponieważ medycyna nie chce dopuścić, ze rak to grzyb, a jeśli to naprawdę nie byłoby ciało obce to organizm by się go nie pozbył. Codo wody utlenionej pomagała na początku, ale gdy dostała się do samego guza nie dawała sobie rade, powinno się dłużej okłady stosować, ale to niemożliwe, tak więc został mi jeszcze największy problem jakim jest guz na twarzy, zmniejszył się, ale wodą go nie potrafiłem całkowicie usunąć. Postanowiłem wstrzyknąć trochę nafty i czekamy co będzie dalej, guz napęczniał. Guz to nie tylko guz istnieje wokół niego także wiele innych tworów. To, że guz jest unerwiony wiemy doskonale, bytuje on na nosicielu, pobiera składniki mineralne, substancje odżywcze. Wydaje się mam, że można go zabić taką sodą czy kapsaicyną, być może tak, ale wokół guza znajduje się jeszcze bardzo Silna powłoka ochronna przez którą większość tych substancji nie jest w stanie się przedostać. Guz jest w stanie zamknąć się od czynników zewnętrznych nagle puchnie zamykając dostęp, powłoczka staję się napęczniałą – zaczyna chronić guza od środowiska zewnętrznego, większość publikacji pisze, że to naturalna obrona organizmu przed rozprzestrzenieniem się guza, zamknięcie go. Jednak owa powłoka może się naprawdę rozrastać dając możliwość bytowania guza chroniąc go jak matka swoje mało dziecko w łożysku, więc jeśli tak naprawdę to rola organizmu to dlaczego mamy przerzuty? Drugą kwestią jest owe podłoże guza chroni go od czynników zewnętrznych to jakby jego odnóża jeśli wykryją czynniki drażniące i zagrażające jego życiu potrafią zamknąć dopływ zewnętrzny i bytować tak korzystając z zapasów jakie podłoże zmagazynowało. Podsumowując guz chroni powłoka otaczająca go, oraz podłoże, do którego jest on przytwierdzony – jak widać ma niezła ochronę , ale to dlatego, aby mógł przetrwać. Omijając jego ochronę i dostając się bezpośrednio do guza wstrzykując szkodliwą dla niego substancje mamy pewność , ze zadziałamy bezpośrednio na guza i że substancja zadziała na niego. Już wiem na czym polega fenomen sody oczyszczonej – jeśli owa powłoka ochronna zmięknie od wysokiego PH rozpadnie się to wtedy mamy dalszą degradacje, ale czasami owe zjawisko zachodzi bardzo długo, bądź czasem jest ono niemożliwe. Po usunięciu guzów które miałem w okolicy ucha zostały dziury gdzie były guzy wydawało się, ze skóra powinna się wyrównać, ale guzy były otoczone ochronną powłoką, udało mi się ją zredukować okładami z wody utlenionej, przypominała galaretę nawet czasem silikon w dotyku.

https://naturalnel.wordpress.com/2013/0 ... ki-grzyba/


Polecam również zapoznanie się z artykułem z Nexus'a, którego niestety nie mogę skopiować i wkleić na forum: https://naturalnel.wordpress.com/2013/0 ... erpentyna/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7942
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 229
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10857 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 10 lis 2013, 23:36

Nie możesz normalnie skopiować, bo to są obrazki / skany stron czasopisma, ale możesz je tu wkleić jako obrazki lub załączniki (widziałem, że ktoś załączył kilka, mnie się udawało tylko 1).

1-sza metoda:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Niestety facet się pomylił i 2 x wstawił stronę 6, jeśli poprawi błąd, to u nas też się wyświetli poprawnie.
Wpisałem się mu w komentarzu, może zmieni.
Strony będą widoczne dopóki będą istniały na tamtym blogu. Bezpieczniej byłoby ściągnąć i wstawić jako załączniki, najlepiej, gdy już poprawi.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7942
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 229
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10857 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 16 lis 2013, 21:43

Teraz dopiszę coś, co się odnosi do drugiego postu w tym temacie - usuwania guzów.
Stosowanie bezpośrednio na skórę nierozcieńczonego perhydrolu, jest prawie równoznaczne z przyłożeniem rozgrzanego do czerwoności żelaza, tylko nie daje dymu i smrodu.
Tutaj zaistniał nieco brak wiedzy u stosującego. Woda utleniona stosowana zewnętrznie jest skuteczna tylko na guzy skóry i stosowana w rozcieńczeniu. Przez skórę sama nie przeniknie, a wypita jak słusznie pacjent zauważył nie dotrze do guza, ze względu na jego system obronny.
Podobnie nafta.
Jednak jest sposób aby dostarczyć do podskórnego guza te substancje.
Ten sposób nazywa się DMSO. Po polsku dwumetylusulfotlenek. To rodzaj rozpuszczalnika. W naturze występuje w czosnku.
Ma on tą właściwość, że przenika wgłąb ciała, powiedziałbym błyskawicznie, jeśli ktoś dostarczy go do skóry. Sam może być stosowany także i ma wiele leczniczych właściwości np. na poparzenia.
Ale może służyć jako przewoźnik innych substancji. W tym wypadku zmieszany z naftą, czy rozcieńczonym (do maks. ok 10%) perhydrolem może je transportować wgłąb ciała i guza.
Metoda jest nieinwazyjna, bezbolesna, polega na smarowaniu wacikiem (ręce w rękawiczkach nieprzepuszczalnych, bo zabierze do wewnątrz ciała wszelkie zabrudzenia).
Zapewne jest to nieco wolniejsza metoda niż wstrzykiwanie, ale w tych chorobach zbytni pośpiech nie jest wskazany, bo mocno atakowany guz rozsyła "wici", które mogą dawać przerzuty, krótko mówiąc uwalnia do krwi coś w rodzaju zarodników, ponieważ powszechnie mówi się grzybicznym charakterze nowotworów w pierwszym stadium - i to chyba ten pacjent też zauważył.
Środek do nabycia w hurtowniach chemicznych, nie wiem czy indywidualnie też, ale na firmę nie ma problemu.
Na prawdę warto się zainteresować jego właściwościami i działaniem i mieć go pod ręką na różne okoliczności.
2 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 17 lis 2013, 17:50

Myślę, że warto uwypuklić tę informację, zapodaną powyżej przez @blu, a dotyczącą sposobu na ułatwienie dotarcia pewnych środków przez skórę:

blu pisze:...
Ten sposób nazywa się DMSO. Po polsku dwumetylusulfotlenek. To rodzaj rozpuszczalnika. ...

...
Środek do nabycia w hurtowniach chemicznych, nie wiem czy indywidualnie też, ale na firmę nie ma problemu.
Na prawdę warto się zainteresować jego właściwościami i działaniem i mieć go pod ręką na różne okoliczności.


A na wskazanej stronie zdjęcia usuniętych guzów właśnie omawianą metodą:
https://naturalnel.wordpress.com/2013/0 ... a-zdjecia/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 17 lis 2013, 20:55

Uważam, że cały ten tekst powinien się tu znaleźć dlatego wydzieliłem go jako osobny post i resztę dokleję jak tylko uzupełnię "word'a". :(

I jeszcze kilka słów z książki Małachowa, prekursora tej metody we współczesnych czasach:

Małachow pisze:Leczenie Naftą – Książka Małachowa.

Nafta jest złożoną mieszanką związków organicznych. Przede wszystkim składa się ona z dużej ilości węgla - 82-87%. Węgiel występuje w niej w formie: 1. parafiny. 2. nafty, 3. aromatów. Aby wyjaśnić to prościej dodam, że w nafcie znajdują się pierścienie i wiązania molekuł węglowodanów, które składają się z 5-31 ato­mów węgla! Wyobraźcie sobie zatem, w jak wiele różnych reakcji mogą wchodzić tego typu związki węgla. Ponadto w nafcie znajdują się organiczne związki tlenu, fenoli i kwasów. Dla wyjaśnienia: fenol jest kwasem karbolowym C6H5OH - jest to najsilniejszy antyseptyk! W skład nafty wchodzą też związ­ki siarkowe i azotowe. Związki siarki, jak wiadomo, hamują rozwój bakterii i są stosowane w medycynie jako środek zwalczający róż­ne mikroorganizmy. Związki azotu w formie amoniaku zwiększają aktywność fermentów powstrzymujących i niszczących infekcje. Niektórzy lekarze stosują preparaty na bazie amoniaku przy zwal­czaniu raka. Mówiąc o leczniczych właściwościach nafty należy uwzględnić nie tylko skład chemiczny, ale także: wiek nafty, zestaw substancji, z którymi nafta miała styczność w złożach (rudy, woda, gazy), wa­runki fizyczne w złożach naftowych - temperatura, okres zalega­nia, oddziaływanie pól magnetycznych i innych sił energetycznych pochodzących z wnętrza ziemi, wpływ mikroorganizmów. Jak i z czego powstała nafta - nie wie nikt. Można jednak stwier­dzić jednoznacznie, że jest produktem powstałym w wyniku od­działywania planetarnego i zalegania na różnych głębokościach powierzchni ziemi - od kilkuset metrów do kilku kilometrów. Można rzec, że jest to skondensowana siła i produkt Ziemi. Z nafty wytwarza się setki produktów: paliwa, preparaty me­dyczne, produkty niezbędne w przemyśle kosmetycznym, tworzy­wo do syntezy włókien, kauczuku, tworzyw sztucznych, tłuszczów, kwasów itd. W celach leczniczych nafta wykorzystywana jest od dawna. Rzymscy medycy wyrabiali z niej maści, które były wyko­rzystywane przez wszystkich słynnych lekarzy starożytności i śre­dniowiecza. Jest ona stosowana jako środek leczniczy także w obec­nych czasach. Zacytuję poniżej fragment z „Wielkiej encyklopedii medycyny" wydanej w latach 50-tych XX wieku: Oczyszczona, rafinowana nafta (OL. Petraerecifiatum) to przezroczysty, bezbarwny płyn o charakterystycznym zapachu, otrzymywany ze świeżej nafty włoskiej.. Różni się on od zwykłej nafty brakiem substancji smolistych. Była ona stosowana wewnętrznie jako środek przeciw glistom, a także przy biegunkach, skurczach parafinowego przygotowuje się Skalpen (roś, nazwa bandlowa preparatu - przyp. tłum. ) i stosuje jako środek wzmacniają­cy włosy. Olej gabianowy to nafta wydobywana w Gabien we Fran­cji. Preparat sprzedawany jest w kapsułkach, wymieszany z eks­traktem owocowym, wykorzystywany przy bronchicie, chorobach laryngologicznych, astmie bronchitowej i innych chorobach dróg oddechowych.

Nas będą interesować przede wszystkim produkty z nafty desty­lowanej, które posiadają wyraźne właściwości dezynfekujące: kerasin (rosyjskie określenie oczyszczonej nafty), naftalina, benzyna i inne. Nafta destylowana (tylko takiej używa się do celów leczni­czych) jest mieszanką węglowodorów Cr-Cie. Wyróżnia się nastę­pujące typy nafty: lotnicza, oświetleniowa (poddawana jest dodat­kowemu oczyszczaniu w celu obniżenia zawartości substancji smo­listych i kwasów naftowych), do celów technicznych, rozpuszczalniki (poddawane dodatkowo dearomatyzacji).

W medycynie ludo­wej stosuje się dwa rodzaje nafty lotniczą i oświetleniową.

W celach leczniczych stosowana jest zarówno wewnętrznie jak zewnętrznie. Mechanizm działania przy stosowaniu wewnętrznym. Dawki przy stosowaniu wewnętrznym wahają się od kilku kropli do l łyżki. Dzięki temu, że destylowana nafta jest bardzo rozcieńczonym pły­nem, bardzo szybko wchłaniana jest przez błonę śluzową jamy ust­nej, przewodu pokarmowego, żołądka i jelit wprost do kanału tyl­nego. Może także przenikać do wszelkiego rodzaju przetok i poru­szać się dzięki nim ku górze - do trzustki, woreczka żółciowego i wątroby. Dzięki właściwościom rozszczepiającym może ona roz­kładać złogi cholesterolowe i tłuszczowe, umożliwiając w ten spo­sób oczyszczenie przetok i ścianek jelita. Ma jednak głównie wła­ściwości bakteriobójcze -- dezynfekuje każdą powierzchnię po pokryciu jej cienką warstwą. Na tym polega jej wspaniałe działanie przeciw grzybom, mikrobom, bakteriom pasożytniczym jamy ust­nej, migdałów, przewodu pokarmowego, i jelit. Większe pasożyty, przytwierdzone do ścianek jelita nie wytrzymują obecności nafty , odklejają się więc i uciekają kierując się w dół, mniejsze po prostu w niej giną.

Nafta wchłonięta przez krew i limfę działa zabójczo na znajdują­ce się tam mikropasożyty. Struktura przestrzenna znajdujących się w nafcie węglowodorów umożliwia wiązanie różnego rodzaju za­nieczyszczeń krwi i limfy. Jako rozpuszczalnik związków organicz­nych rozkłada skrzepy i zatory w naczyniach krwionośnych i wła­śnie dzięki temu umożliwia leczenie wielu chorób, w tym także Systematyczne stosowanie destylowanej nafty przez dłuższy czas powoduje, że stopniowo przenika ona wszystkie tkanki organi­zmu. Zostaje wchłonięta przez gruczoły, tkanki, narządy, które w łagodny sposóbjdezynfekuje i rozluźnia. Poprawia pracę wątroby, normalizujejagpróżnianie, rozkłada niepotrzebne i szkodliwe substancje odkładające się w ciele, rozrzedza zbyt gęste płyny. W rezultacie u mężczyzn zaczyna normalnie funkcjonować prosta­ta, galaretowata sperma odzyskuje swa naturalną płynność. Poprawia się cykl menstruacyjny u kobiet znaczenie odporność organizmu. Ogólnie rzecz biorąc, wymienione właściwości pozwalają szyb­ko wyleczyć tak groźne choroby jak rak z przerzutami, gruźlica, paraliż, tężec i wiele innych. Poniżej przytoczę szereg interesujących materiałów opisujących sposoby stosowania destylowanej nafty w celach leczniczych i pro­filaktycznych.

[size=150]Metody leczenia naftą


[Paula Gerneur z Austrii uważa, że nafta leczy choroby hemato­logiczne. Za pomocą proponowanej przez siebie metody stosowa­nia nafty wyleczyła ponad 20 000 chorych i otrzymała certyfikaty w wielu krajach. Sama Paula poważnie cierpiała z powodu raka jelita z przerzuta­mi. W trakcie choroby i leczenia schudła 14 kg. Podczas operacji \ usunięto jej 75 cm jelita. Na drugą operację - ratującą życie - było zbyt późno. Nastąpił paraliż. Wypisano ją jako nieuleczalnie chorą. Lekarze przewidywali, że przeżyje najwyżej 2 doby. Paula leżała w domu sparaliżowana i przypomniała sobie opo­wieść żołnierza, który mówił, że w Jugosławii miejscowi ludzie sto­sowali przy licznych dolegliwościach naftę - pijąc ją i nacierając się nią. Postanowiła spróbować wyleczyć się destylowaną naftą. Naj­pierw wypiła jedną łyżkę --w ciągu godziny poczuła poprawę sa­mopoczucia, ból stał się łagodniejszy, zaczęły pracować niektóre sparaliżowane części ciała. Po trzech dniach wstała i wkrótce mo­gła jeść nie wymiotując. Po sześciu tygodniach stosowania nafty poczuła silny głód. Po­jawił się apetyt na warzywa, owoce, mięso i zaczęła szybko przy­bierać na wadze. Po jakimś czasie odzyskała poprzednią wagę. Od tej pory Paula nie bała się już strasznej choroby, na którą nie było żadnego lekarstwa; po prostu o niej zapomniała - wyszła za mąż, urodziła syna, za jakiś czas następnego. Była nawet dawcą krwi. J Późnię] ratowała ludzi z opresji, kiedy nie pomagały już żadne lekarstwa. Przyczyny chorób. Paula Gerneur nie skupia się na przyczynach powstawania chorób onkologicznych, twierdzi, że są one wyni­kiem zmian chorobowych krwi.

Leczenie. P. Gerneur poleca picie tylko rafinowanej nafty, która jej zdaniem pobudza naczynia limfatyczne i leczy krew Uzdrawia także chorych, którym nie może już pomoc operacja czy radiotera­pia. I, co najważniejsze, nie wywołuje żadnych skutków ubocz­nych oprócz... niewielkiego rozwolnienia.

Nafta jest pomocna przy raku z przerzutami, paraliżu dziecięcym, zakażeniu krwi, dolegliwościach prostaty, cukrzycy, astmie, gruźlicy, hemofilii, chorobach wątroby, nerek, jelita, żołądka, serca, trudno gojących się ranach i wrzodach, bó­lach głowy, anginie, szkarlatynie, grypie, przeziębieniach. Dzięki niej łatwo można pozbyć się pasożytów z wątroby


Chorym z dolegliwościami ukrytymi Paula radzi stosować naftę 15 kropli wylanych na kostkę cukru przez 6 tygodni.

W celach profilaktycznych (zapobieganie chorobom onkologicznym) należy pić destylowana naftę po l łyżeczce rano i wieczorem z herbatą raz na 12 dni. Można też pić 1-2 krople nafty z przegotowaną wodą, 2-3 razy dziennie podczas jedzenia -Cykl leczenia trwa 6 tygodni. Potem trzeba zrobić analizę krwi. W przy­szłości, za ok. 3-6 miesięcy powtórzyć cykl profilaktyczny.

Chorym z ciężkim porażeniem poleca się stosowanie po 1-2 łyżeczki rafinowanej nafty raz dziennie na czczo. Cykl trwa 6 tygo­dni. Po upływie 1-2 miesięcy można kurację powtórzyć.

Kobietom chorym na raka macicy Paula radzi stosować co-dziennie po 3 krople nafty do czasu całkowitego wyleczenia. Oto kilka przykładów ilustrujących tę metodę leczenia: W 1962 r. T. Halen w wieku 40 lat znalazła się na krawędzi życia. Miała raka gruczołu piersiowego, który usunięto. Nastąpiły przerzuty. Przestał funkcjonować pęcherz moczowy. Przypadek bez­nadziejny. Wtedy kobieta zaczęta pić na czczo po l łyżeczce nafty z herbatą. W ciągu miesiąca odzyskała apetyt. Tętno się unor­mowało. Minął kolejny miesiąc i ciężko chora kobieta wyzdro­wiała".

U Margarity N. pojawiły się wrzody żołądka. Nie pomogła jej ope­racja. Dokuczały jej silne bóle, pojawił się rak. Chora zaczęła przyj­mować raz dziennie po łyżeczce nafty z herbatą. Po 12 dniach nastąpiła poprawa. Zniknął ból, pojawił się apetyt. Badania krwi wykazały poprawę.


Przy dziecięcym zapaleniu wątroby -wystarczy podawać w ciągu 4-5 tygodni po 5 kropli dziennie (np. na kostce cukru).

Przy chorobach krwi -także stosuje się po łyżeczce nafty raz dziennie na czczo. Najpierw przez tydzień, potem dwa miesiące przerwy i następnie przez 4 kolejne tygodnie po l łyżce. Po rocznej przerwie powtórzyć cykl. W przyszłości można profilaktycznie przyj­mować raz w roku przez 12 dni po l łyżce na czczo.

Zgodnie z zaleceniami dobrze jest popijać naftę 1/2 łyżeczki oleju słonecznikowego lub rzepakowego, w celu namaszczenia gardła, żołądka i jelit. Osobiście zakąszałem ją suszonymi owocami — figa­mi lub morelami. Myślę, że jest to lepszy wariant. Paula wyleczyła także swoje dzieci. Pierwsze z paraliżu dziecię­cego - podając mu codziennie po łyżeczkę nafty do czasu zupełne­go wyzdrowienia. Minęło kilka dni zanim dziecko stanęło na nogi. Starszego syna wyleczyła z zakażenia krwi powstałego w wyniku skaleczenia palca. Stosowaną przez 5 dni nafta pomogła mu wrócić do aktywnego życia. Dzięki popularności i skuteczności w leczeniu kuracja naftowa zaczęła zdobywać coraz większe uznanie. Żeby zatruć się destylo­waną naftą, trzeba wypić ją w ilości powyżej pół litra. Byłem na­ocznym świadkiem takiego zdarzenia. W odległych latach 50-tych przygotowywano jedzenie na kuchenkach naftowych (prymusach). W gospodarstwie domowym było więc mnóstwo nafty. Wlewano ją kubkami. Przybiegła zziajana od zabawy 4-5-letnia dziewczynka i... wypiła cały kubek jednym haustem, zanim zdążyła zorientować się, że to nie woda. Podniósł się szum, popłoch... i nastąpił koniec. Naftą leczono od dawna. W ogóle zaczęto ją stosować już w czasach wykorzystywania nafty do celów leczniczych. Obecnie oprócz czystej nafty stosuje się nalewkę z zielonych orzechów włoskich. Orzechy włoskie zawierają dużo jodu, substancji ściągających i są one bardzo skuteczne w zwalczaniu glist i mikrobów, umożliwiają oczyszczanie krwi. Nalewka z orzechów na nafcie przynosi wspaniałe rezultaty przy leczeniu raka i innych chorób. Osobiście niejednokrotnie piłem naftę -przeprowadziłem kilka ku...


Całość można przeczytać klikając tu :arrow: : Pobierz >>.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 27 lis 2013, 22:57

Mówiąc o nafcie jako środku leczniczym nie sposób nie wspomnieć o negatywnych skutkach jej działania. Poniżej zamieszczam artykuł, z którym osobiście nie w pełni się zgadzam, ale by być obiektywnym wklejam go:

Zatrucie naftą, benzyną, rozpuszczalnikami

Zatrucia naftą mogą być przypadkowe, spowodowane pomyłką, ale mogą być następstwem stosowania jej jako lekarstwa (niestety istnieje w niektórych częściach Polski zwyczaj stosowania nafty) przy przeziębieniach, robakach, różnych chorobach skórnych itd. Pogląd, jakoby nafta była w tych przypadkach lekarstwem, jest zgoła fałszywy i bywa często przyczyną zatruć, nawet śmiertelnych.


Objawy zatrucia naftą są różne, w zależności od tego, czy wywołało je wypicie nafty, wcieranie jej, czy też przebywanie w jej parach. Przy wcieraniu nafty chory odczuwa pieczenie skóry, na której później zjawiają się pęcherze, a po których pęknięciu skóra się sączy. Oprócz objawów miejscowych, obserwowanych w miejscu wtarcia nafty w skórę, stwierdzamy objawy ogólne, jak przyspieszone bicie serca, podwyższoną temperaturę ciała (nieraz bardzo wysoką), czasami nawet drgawki. Zatrucie naftą bywa najczęściej przyczyną krwotocznego zapalenia płuc i krwotocznego zapalenia nerek.

Przy zatruciach spowodowanych wypiciem nafty występują bóle żołądka, jelit, wymioty, biegunka, bóle wątroby, żółtaczka, bóle głowy, utrata przytomności, drgawki i, wyżej wspomniane, zapalenie płuc i nerek. Przy zatruciu parami nafty objawy zatrucia przypominają upicie alkoholowe - początkowe podniecenie przechodzi później w senność i śpiączkę.

Zatrucie benzyną to w naszych warunkach najczęściej zatrucie mieszanką benzynową używaną jako paliwo do silników spalinowych (samochodowych, motocyklowych i innych). Jest to mieszanina benzyny, benzolu, spirytusu i innych składników, z których czteroetylek ołowiu jest najbardziej trujący (obecnie, sprzedawane są już wyłącznie benzyny bezołowiowe, które go nie zawierają).

Z innych składników trujący jest również benzol. Uszkadza on szpik, w którym, jak wiadomo, odradza się krew. Natomiast alkohol drzewny uszkadza przede wszystkim nerwy wzrokowe. Objawy zatrucia mieszanką benzynową są wypadkową objawów zatruć poszczególnymi składnikami.

Zatrucie samą benzyną może nastąpić nie tylko po jej wypiciu. Przebywanie w pomieszczeniu zamkniętym, nasyconym parami benzyny, również może doprowadzić do śmiertelnego nawet zatrucia. Zatrucie może nastąpić także po wcieraniu benzyny w skórę albo zrobieniu kompresów lub okładów z benzyny, co niestety, nieraz się jeszcze zdarza. Osoba zatruta parami benzyny odczuwa ból i zawroty głowy, nudności, a przy silniejszym zatruciu jest senna, obficie się poci. Pary benzyny drażnią spojówki i błony śluzowe dróg oddechowych, wywołują ich obrzęk, zaczerwienienie, kaszel, pieczenie i łzawienie. Temperatura ciała ofiary obniża się, traci ona przytomność, dostaje drgawek. Niektóre przypadki kończą się śmiercią.

Przy zatruciach przez skórę - przez wcieranie benzyny - skóra w miejscu wcierania jest czerwona, pokryta pęcherzami. Pod wpływem okładów z benzyny powstają trudno gojące się owrzodzenia.

Po wypiciu małych ilości benzyny zjawiają się wymioty, bóle brzucha, wolne, krwawe stolce, czasami, w następstwie uszkodzenia nerek, także i krwiomocz. Po wypiciu większej ilości benzyny, np. 2-3 łyżeczek, rozwijają się duszność, sinica i drgawki. Późniejszym następstwem zatrucia benzyną bywa zapalenie płuc. Jeśli ofiarą jest dziecko, może umrzeć już w kilka minut po wypiciu benzyny.

Jeśli dziecko ulega powolnemu, ale stałemu zatruciu benzyną rozwija się u niego anemia, spowodowana uszkodzeniem przez benzynę szpiku kostnego.

Do płynów trujących należy również terpentyna używana w malarstwie, w zakładach ślusarskich, a leczniczo do nacierania inhalacji itp.

Osoba, która napiła się terpentyny, wkrótce potem odczuwa silny ból brzucha i głowy, ma nudności, wymiotuje a stolce stają się wolne. Zatruta osoba jest początkowo podniecona później staje się senna, czasami występują u niej drgawki. Charakterystycznym objawem przy zatruciu terpentyną jest zapach moczu - pachnie fiołkami; podobnie pachnie wydychane powietrze.

Objawy zatrucia rozpuszczalnikami zależą od składników danego rozpuszczalnika. Najczęściej są to: benzyna, benzen, nafta. Ofiary ulegają zatruciu, przebywając w pomieszczeniach, w których używano tego rozpuszczalnika.

U zatrutego rozpuszczalnikiem najpierw występuje pobudzenie, a potem przychodzi utrata świadomości i przytomności. Zatrutego ratujemy w ten sposób, że usuwamy go z pomieszczenia, w którym nastąpiło zatrucie.

W chwili obecnej współczesna medycyna nie zna specjalnej odtrutki, którą można by zastosować po zatruciu naftą, terpentyną, czy też rozpuszczalnikiem. Leczenie polega więc w zasadzie na łagodzeniu objawów, na podtrzymywaniu akcji serca, oddechu itp.

Ratowanie rozpoczynamy od usunięcia resztki trucizny z żołądka. W tym celu podajemy zatrutemu do wypicia płyny obojętne i należy wywołać wymioty przez drażnienie palcem gardła. Mleka nie wolno podawać, bo mleko zwiększa wchłanianie trucizny z przewodu pokarmowego.

Jako środek przeczyszczający podajemy gorzką sól. Nigdy nie podajemy oleju rycynowego, bo pogłębia on jeszcze nasilenie zatrucia, ułatwiając wchłanianie się trucizny. Należy też pamiętać, że chory musi mieć dostateczną ilość świeżego powietrza - otwieramy więc szeroko okno. Jeżeli zatrucie nastąpiło np. w garażu (co często występuje przy zatruciu parami benzyny), wynosimy zatrutego na świeże powietrze, na dwór. Jeżeli ofiara jest przytomna, to podajemy jej mocną herbatę lub kawę oraz witaminę B6. Występujące czasami objawy pobudzenia możemy złagodzić podawaniem kropli walerianowych (Neospasmina) lub kardiamidu (5-10 kropli), ale tylko jeśli osoba jest przytomna. W razie utraty przytomności, pogorszenia się oddechu, nie czekając na przybycie lekarza, robimy sztuczne oddychanie. Nie zapominajmy też, że zatruty naftą, benzyną i wszelkiego rodzaju rozpuszczalnikami, musi być odwieziony do szpitala, bo następstwa zatrucia, jak zapalenie płuc i nerek, zjawiają się później i chory przez dłuższy czas wymaga opieki lekarskiej.

http://chomikuj.pl/be.3/*e2*80*a2*e2*96 ... 856938.rtf


Skąd wynika mój sceptycyzm odnośnie podanych tu informacji?
Ano z lektury najróżniejszych doniesień, w których różni ludzie opisują swoje własne doświadczenia z tą substancją.

Autor pisze min:

...
Dla dorosłego 3 łyżki, a dla dziecka odpowiednio mniej - to dawka trująca. U dorosłego wypicie 6-7 łyżek nafty powoduje śmierć a u dwuletniego dziecka już 1 łyżka może spowodować ciężkie zapalenie płuc oporne na leczenie, a czasami i śmierć.
...


Pierwsza sprawa, nie spotkałem się z zaleceniami dawkowania 3 łyżeczek, jeśli już to jedna i to po odpowiednio długim czasie, nie od razu. Małachow podaje, że śmiertelną dawką dla człowieka jest wypicie (jeśli dobrze pamiętam) ok. 0,5 litra tej cieczy jednorazowo. Konia z rzędem temu, kto znajdzie imbecyla, który tak podejdzie do tej kuracji.
Uważam, ze powyższy artykuł jest sklecony przez agitkę przemysłu farmaceutycznego.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7942
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 229
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10857 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 27 lis 2013, 23:48

Objawy, zwłaszcza dla benzyn, rozpuszczalników i metanolu są opisane poprawnie.
Reszta to rzeczywiście agitacja. żeby dostać bąbli od nafty, czy benzyny to chyba trzeba by coś długo w nich kąpać, co prawda benzyna ekstrakcyjna jest szybka i wysusza skórę (pozbawia tłuszczu) i szybko przenika, ale i szybko paruje. Naftą można natrzeć, posmarować bez problemu, wchłania się i nie robi krzywdy. Benzynami można zmywać skórę ze smoły, smarów itd. Z doświadczenia wiem, że takie zmywanie (kilkadziesiąt sekund) nie daje żadnych efektów, oprócz ewentualnego wysuszenia.
Do picia nafty zapewne trzeba się przyzwyczajać. Inne frakcje są do picia przez silniki spalinowe, nie ludzi, tylko oczyszczona nafta - oświetleniowa jest do picia - przypadkiem nie lotnicza i nie solwent nafta.
Przyspieszone wchłanianie przez DMSO też nic nie spowoduje, bo jest na prawdę szybkie.
Ilości "lecznicze" są określone, w tych dawkach nic złego się nie dzieje. Jak widać bywają desperaci (wstrzykiwanie) i też na tym źle nie wychodzą.
Ja uznaję naftę za preparat bezpieczny, jeśli prawidłowo stosowany i to samo dotyczy wszystkich innych preparatów, nawet naturalnych.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 30 lis 2013, 18:43

dr Henryk Różański pisze:Ropa naftowa surowa – Oleum Petrae crudum – punkt widzenia obiektywny w terapii

W sumie kiedyś sobie pomyślałem, że moimi pierwszymi publikacjami naukowymi były te dotyczące właściwości chemicznych i toksykologicznych ropy naftowej, nafty, zanieczyszczeń ropopochodnych, w dodatku opublikowanymi za granicą. Dzisiaj jestem utożsamiany z medycyną naturalną, lekami, ziołami. Tymczasem najbardziej interesowałem się swego czasu ekotoksykologią i medycyną środowiskową.

Obrazek Szyb naftowy, Zręcin 2008 r.

Ale popatrzmy na ropę naftową jako lek. Czy to w ogóle można uznać za lek? Ropa naftowa tak naprawdę do dziś nie ma ustalonego składu chemicznego. To co wykorzystujemy z ropy to zaledwie połowa jej możliwości. Reszta składników jest tak skomplikowana i zawiła, że najtęższe głowy nie mogą ustalić ich struktury chemicznej, nie mówiąc o izolacji i ewentualnym wykorzystaniu w medycynie. Ropa naftowa była od zawsze stosowana w medycynie ludowej w leczeniu chorób pasożytniczych skóry i przewodu pokarmowego, w leczeniu odmrożeń, reumatyzmu i rozmaitych wyprysków skórnych. Doustnie podawano ropę naftową jako środek wykrztuśny i przeciwpasożytniczy, ponadto znane jest podawanie ropy i nafty przy nowotworach, choć naukowego uzasadnienia to nie ma. Pamiętam z czasów dziciństwa gdy ludzie pili naftę, a nawet ropę surową gdy cierpieli na chorobę nowotworową. W Krośnie nie było problemów ze zdobyciem tego środka. Zresztą sam w latach 90 podjąłem badania nad właściwościami ropy naftowej, sugerując się przesłankami z medycyny ludowej.

Już w XIX wieku w oficjalnych publikacjach lekarskich opisywano zatrucia ropą naftową po podaniu doustnym. Zwracano uwagę na to, że wywołuje zaburzenia żoładkowo-jelitowe, senność i zawroty głowy, choć w dawkach rozsądnych takich objawów nie daje. Wielu farmakologów odradzało używanie ropy naftowej w terapii chorób pasożytniczych z powodu możliwości zatrucia ustroju.

Ropa naftowa surowa jest płynem brązowym, czarnym lub brązowo-zielonkawym o specyficznym benzynowym zapachu i smaku. bezpieczne dawki ropy naftowej wynoszą 0,5-1 g 1-2 razy dziennie. Ropa i czysta nafta zażyta na czczo działa przeciwpasożytniczo, moczopędnie, odkażająco na drogi moczowe, przewód pokarmowy i drogi moczowe. Jest silnym środkiem żółciopędnym. W dawce 0,5 g 2 razy dziennie działa immunostymulujaco. W obecności alkoholu i tłuszczów wchłania się szybko, za wyjątkiem węglowodorów ciężkich, parafinowych. Podnosi liczbę limfocytów i leukocytów we krwi. Reguluje wypróżnienia, uspokaja kaszel. In vitro hamuje proliferację komórek rakowych. Nierozcieńczona ropa naftowa zastosowana na skórę zwalcza roztocze, bakterie i grzyby. Przyśpiesza leczenie opryszczki. Stosowana przez dłuższy (ponad 1 miesiąc) czas wywołuje trądzik naftowy. Ropa naftowa jest czynna hormonalnie. Działa estrogennie, zwiększa płodność u kobiet, pobudza miesiączkowanie. Nadużywana i przedawkowana może wywołać zaburzenia hormonalne. Doskonale działa na skórę: antyandrogennie, estrogennie, wzmacniająco na cebulki włosowe.

Poprawia ukrwienie skóry i pobudza z lekka akcję serca. Znosi równocześnie nerwice wegetatywne. Łagodzi objawy kaszlu suchego, grypy, przeziębienia, kokluszu, zapalenia oskrzeli. Ale uwaga, ostrożnie i z rozwagą. Ropa naftowa z dużum udziałem ilościowym węglowodorów cyklicznych po przedawkowaniu uszkadza watrobę i nerki, wywołuje białkomocz? Zachowajcie więc umiar i rozsądek, a równocześnie nie przekreślajcie tego starego surowca leczniczego.

Obrazek Surowa ropa naftowa – Petroleum crudum, 2008 r.

Co ja mogę powiedzieć? Nabrałem ochotę na ropę, zszedłem do mojego magazynku i zażyłem ropę surową z Krosna doustnie z miodem. Świetny lek ludowy na przeiębienie i kaszel oraz osłabienie. Lubię ten zapach i smak. Pamiętajmy jednak: ropa naftowa leczy, pielęgnuje, ubiera, jest motorem postępu technicznego, napędza pojazdy, ale nieumiejętnie stosowana – truje i zabija!

Nie stosować w czasie laktacji, ciąży, przy niewydolności nerek. Nie podawać chorym na białaczkę!


Related Posts

* Balsam Szostakowskiego (Avilin) w dawnej i współczesnej medycynie. Wzmianka o początkach sulfonamidów i antybiotyków.
* Acetum camphoratum – ocet kamforowy
* Cyna, stannum, tin
* Ponury dzień
* Kokoryczka – Polygonatum w fitoterapii

Zemanta

http://rozanski.li/?p=282
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 30 gru 2013, 20:56

wrobel pisze:Jak stosować naftę?

Obrazek

Nafta należy do medycyny naturalnej. Lekarze i zwolennicy terapii naftą polecają ją ludziom z problemami skóry, włosów, a nawet krwi. Nafta od czasów medycyny ludowej do dziś z powodzeniem stosowana jest w różnych chorobach takich jak: nowotwory, zakażenia krwi, rany skórne, poparzenia, zwyrodnienia kości i stawów, wszelakie bóle, wypadanie włosów.

1
Nafta stosowana była już za czasów medycyny ludowej. Wtedy odkryto w niej cudowne możliwości uzdrawiające i lecznicze. Jej właściwości lecznicze opisywano w starej literaturze medycznej oraz w przedwojennej prasie. Nafta jest rozpowszechniona na całym świecie i uznana przez wielu specjalistów medycyny naturalnej. Jednym z najbardziej głośnych przypadków całkowitego wyleczenia naftą była sprawa Andżeliki, która chorowała na nowotwór jelita grubego. Ówcześni specjaliści medycyny ludowej zalecili jej picie nafty, która ku ich wielkiemu zdziwieniu wyeliminowała u kobiety chorobę.

2
Nafta homeopatyczna i destylowana stosowana profilaktycznie wspomaga układ limfatyczny. Zapobiega nadciśnieniu tętniczemu, chorobom serca, udarom mózgu, rozrzedza i oczyszcza krew z toksyn. Gęsta krew przyczynia się do wszystkich wymienionych wyżej chorób, co z kolei może prowadzić do niebezpiecznych skutków dla zdrowia. Osoby pijące naftę potwierdzają jej zdolności lecznicze. Szczególnie zaleca się ją osobom po ciężkiej chemioterapii czy radioterapii, ponieważ zapobiega nawrotom choroby. Nafta to doskonały medykament naturalny także w przeciwdziałaniu i zapobieganiu bólom nóg, obrzękom kości oraz bólom węzłów limfatycznych.

Jak stosować naftę?
Nafta należy do medycyny naturalnej. Lekarze i zwolennicy terapii naftą polecają ją ludziom z problemami skóry, włosów, a nawet krwi. Nafta od czasów medycyny ludowej do dziś z powodzeniem stosowana jest w różnych chorobach takich jak: nowotwory, zakażenia krwi, rany skórne, poparzenia, zwyrodnienia kości i stawów, wszelakie bóle, wypadanie włosów.

3
Stosowanie nafty. Profilaktyczne picie nafty:
- 2 razy dziennie po 60 kropli z niewielką ilością wody, pół godziny przed posiłkiem. Po 14 dniach zrobić 7 dni przerwy, następnie wrócić do picia nafty;
- U kobiet młodych terapia naftą powinna trwać 15 tygodni, a u kobiet starszych (po 50 roku życia) 6 miesięcy;
- Smarowanie i okłady leczą guzy, ropnie i ciężkie rany skórne;
- Przy myciu i płukaniu włosów można dodać odrobinę nafty, która działa wzmacniająco oraz sprawia, że włosy z czasem stają się gęstsze.

4
Krople doustne, roztwór można dostać w każdej aptece. Należy pamiętać, że naftę powinno się stosować zgodnie z zaleceniami lekarza. Nie powinno stosować się jej na własną rękę, gdyż mogą również wystąpić objawy niepożądane.
http://www.tipy.pl/artykul_7670,jak-sto ... fte,2.html

EDYCJA:

Znalazłem taki tekst dotyczący stosowania nafty:

jankes61 pisze:Witam serdecznie forumowiczów!
jestem na tym forum od kilkunastu minut. Trafiłem tu przypadkiem szukając właśnie przepisu na oczyszczanie nafty, i postanowiłem się zarejestrować aby podzielić się pewnym spostrzeżeniem z autopsji. Jeśli nikogo nie zanudzę to postaram się w miarę krótko opisać pewną historię, która wydarzyła się w mojej rodzinie. Otóż około 25 lat temu u mojej cioci stwierdzono czerniaka. Stan choroby postępował w zawrotnym tempie. Lekarze przygotowywali rodzinę do najgorszego. Pewnego dnia ciocia dowiedziała się od kogoś o kuracji naftą (w owych czasach nie było netu ani googli :-). Nie mając wiedzy jaka to ma być nafta zaczęła pić najzwyklejszą, taką do lamp naftowych. Zaczynała od kilku kropli. Nie pamiętam z jaką częstotliwością ją stosowała ale po dwóch miesiącach na kontroli stwierdzono znaczną poprawę stanu zdrowia. Następnie z miesiaca na miesiac ciocia zdrowiała. No i tak zdrowieje do dziś :) Tylko czasami wspomina jak to jej się odbijało naftą :-) Prawie jak silnik Diesla ;-). To historia cioci. A teraz opowiem o swojej. Otóż 20 lat temu pojawiła się na mojej twarzy mała brodawka w okolicy ucha. Z początku nic sobie z tego nie robiłem ale z miesiaca na miesiąc owa narośl rozrosła się do pokaźnych rozmiarów. W pewnym momencie przypomniałem sobie o chorobie cioci i o stosowaniu przez nią nafty. Ze strachu przed diagnozą lekarską rozpocząłem kurację na własną rękę oczywiście naftą. Pierwsze wrażenia były okropne. Odbijało się samą naftą. Myślałem ze wątroba tego nie zniesie ale po kilku użyciach jakoś się przyzwyczaiłem. Nie pamiętam jak długo ją stosowałem i z jaką częstotliwością, ale po jakimś czasie ta paskudna brodawa zaczęła "odchodzić" od twarzy. Miejsce wokół niej było zaczerwienione a sama brodawka zaczęła obwisać na czymś w rodzaju grubej nitki. Wyglądało to okropnie. Pewnego ranka obudziłem się już bez brodawki, która leżała sobie na poduszce. I tak minęły lata. Po brodawce ślad zaginął. Czuję się doskonale.
No ale życie jest przewrotne. Trafiłem na to forum dlatego że szukam przepisu na stosowanie nafty (częstotliwość i dawkowanie) ponieważ moja mama i kuzynka mają raka (z przerzutami) i chcę im za wszelką cenę pomóc.
próbowaliśmy kapsaicynę ale chyba bez pozytywnych efektów. Obecnie kobiety piją sok z kiszonych buraków dzięki któremu poprawiły się wyniki krwi i samopoczucie. Ogólnie czują się po nim silniejsze. Ale chcemy spróbować nafty. Może się uda.
pozdrawiam wszystkich
http://www.prosalute.info/forum/viewtop ... 9&start=15
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 02 sty 2014, 18:09

A dziś znalazłem taką podpowiedź odnośnie stosowania nafty:

jolka pisze:justy dziekuje ci bardzo.ja słyszałam o takiej kuracji, którą teraz zaczęłam
stosować: na czczo 1 łyzkę nafty zagryść , zajeśc 2 łyzkami kapusty kiszonej
domowej bo kapusta kiszona odkwasza organizm .ta kuracja odtruwa organizm.
pozdrawiam jolka
http://forum.gazeta.pl/forum/w,216,1934 ... sowac.html

http://forum.gazeta.pl/forum/w,216,1934 ... c.html?v=2
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7942
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 229
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10857 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 02 sty 2014, 18:48

To prawda, kapusta kiszona, ocet, sok z cytryny - odkwaszają organizm! Jednak same są słabymi odkwaszaczami.
Jednak w tym celu najłatwiej osiągalna jest soda oczyszczana - najlepiej z nierafinowanym octem jabłkowym - na dłuższą metę w zakwaszonym organizmie czyni "cuda".
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 04 lut 2014, 15:40

Szperając po niecie w poszukiwaniu informacji o nafcie znalazłem taki artykuł:

tabaza pisze:Nafta na lamblie

Napisano 13 listopad 2008 - 13:55

Gość pisze:, dnia 26.06.2008, 10:33, napisał:

Co mam robić jeżeli w ciągu pół roku wykryto u mnie lamblie po raz drogi? Pierwsza kuracja lekami (metrynidazol) nic nie pomogła i lekarz zastosował następną która przyniosła pozytywny efekt. Niestety po 3 miesiącach powtórzyłam badanie na obecność lamlii i okazało sie że znów je mam. Rozpoczęłam następną kuracje silniejszymi środkami (tinidazolum). Co ma robić żeby wreszcie się tego pozbyć?




Witam
Miałam taki problem z synkiem, ale dostałam babciny sposób na pozbycie się tego dziadostwa. Od zastosowania kuracji upłynęło już kilka lat i nawrotu nie było. Jak stosowałam to synek miał 3 latka. Proszę kupić w aptece oczyszczoną terpentynę i naftę. Trochę długo to trwa, ale skuteczna i nieszkodliwa jak wszystkie bardzo silne leki, więc warto.
1 dzień -1 kropla terpentyny
2 dzień -2 krople terpentyny
3 dzień- 3 krople
4 dzień -4
5 dzień -5
6 dzień -6
7 dzień 7 kropli

Trzy dni przerwy

1 dzień -7 kropli terpentyny
2 dzień -6 kropli
3 dzień -5
4 dzień -4
3 dzień -3
2 dzień -2
1 dzień -1 kropla

Tydzień przerwy

1 dzień - 1 kropla nafty
2 dzień - 2
3 dzień - 3
4 - 4
5 - 5
6 - 6
7 - 7

Trzy dni przerwy

1 dzień - 7 kropli nafty, i tak do dnia 7( jak przy terpentynie)

Dwa miesiące przerwy i kurację przeprowadzić jeszcze raz.
W przypadku mojego dziecka, do dziś nawrotu jak pisałam nie było. Oczywiście podawałam tą metodę wielu osobom, skutek taki sam :)
Warto w przerwie między kuracjami zrobić badania kontrolne, ale nawet jeżeli już po pierwszej kuracji nie wykryją to radzę dokończyć. Powodzenia i cierpliwości.
http://forum.poranny.pl/pytania-o-lamblie-t7792/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 08 lut 2014, 14:38

Osobiście naftę piję już ok. miesiąc czasu i ... jako, żem zdrowy byk to nic szczególnego nie mogę powiedzieć.
Na początku miałem lekkie rozwolnienie, ale nie tak, że gnało mnie do kibelka kilka razy dziennie, po prostu luźniejsze niż zazwyczaj.
Mogę powiedzieć, ze dobrze oczyszcza organizm i uodparnia. Odkąd biorę naftę nie stosuję glistnika, którego używam już ponad pięć lat i efekty są bardzo podobne, z tym że nafta silniej oczyszcza.
Nie truje, jak niektórzy próbują wmawiać, wciąż żyję i mam się dobrze. :lol:

ciapek-1 pisze: Wrzody na zoładku

Spróbuj zażywać naftę oczyszczoną kupisz w aptece lub w sklepie ziołowym Petroleum D-5, nafta działa właśnie na żołądek i jelita przeczytaj na ten temat wpisz w google leczenie naftą. Leczenie na pewno trwa dłużej niż zwykłe leki przepisywane przez lekarza ale działają na cały organizm nie powodując żadnych ujemnych skutków, jeszcze jedną zaletą nafty jest to, że zażywasz ją nie przerywając leczenia. Ja zaczęłam ją zażywać 24 grudnia i po sześniu tygodniach będzie tygodniowa przerwa i znów będę zażywać. Miałam zapalenie górnych dróg oddechowych i zażywając naftę dolegliwość bardzo szybko ustąpiła bo po tygodniu mogłam już sobie kolędy śpiewać, a za każdym razem kiedy miewałam problemy z górnymi drogami oddechowymi przez cały miesiąc nawet mówić nie mogłam. Tak więc mogę powiedzieć, że to działa a nie nabijam kasy firmom farmaceutycznym.
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
http://forum.gazeta.pl/forum/w,15954,10 ... ladku.html
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

baba
x 66

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 09 lut 2014, 08:21

Chiba się w Was zakocham chopaki.. :mrgreen:
Od razu jak trafiłam na ten temat wiedziałam że to jest TO. Brakujący kawałek od którego mam zacząć... 8-)
No i piję, "już" trzy dni. Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej. Oprócz ogólnej poprawy o której dużo by opowiadać bo ja dla odmiany nie jestem zdrowy byk (jeszcze! ;)) dzieje mi się dużo i wszędzie w somatyce, to jeszcze czuję się jakbym trzeźwiała i przytomniała. :roll:
Używam 7 kropli najpierw raz, potem dwa razy dziennie, wczoraj trzy. Oświetleniowej... :mrgreen:

Niestety mam kłopot z wątrobą, po dużej poprawie na początku, (wcześniejsza bolesność ustąpiła) teraz znowu zaczyna mnie boleć. Chyba muszę jakoś mieszać te różne kuracje żeby ją podreperować. Operację usunięcia woreczka (kamica) miałam już w 80 (baaardzo młodo jak na tą chorobę) i nie wiem co jej teraz dolega, być może wszystko: zawalenie kamieniami, uszkodzenia po lekach, obciążenie toksynami i metalami, a może i lamblie. :roll:

A jaką ilość i której nafty Ty pijesz Dariusz?

BTW mój ślubny znajomy też pije. :mrgreen:
Odporny na wszelkie dotychczasowe wynalazki na naftę się rzucił od razu bo jego ojciec wyleczył się naftą z guza krtani. Ja jemu "z pewną nieśmiałością", a on - no przecież Ci mówiłem! :D
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7942
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 229
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10857 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 09 lut 2014, 10:43

Znowu nie będzie w temacie, ale będzie w odpowiedzi na posta. Przykro mi, ze nowoczesna medycyna pozbawiła cię woreczka, choć istnieje wiele innych skutecznych sposobów rozwiązania tego problemu.
To niestety była duża deregulacja organizmu, nie wiem, co kazali ci pobierać w zastępstwie, ale to jest dalekie od oryginału.
W tej chwili powinnaś kupić sobie lecytynę sojową lub inną, granulowaną ( w żadnym wypadku nie w płynie) i używać 3 x 1 łyżkę stołową, albo nawet i 3 x 2 łyżki.
Lecytyna rozpuszcza tłuszcze, w tym wypadku chodzi o rozpuszczanie tłustych, zwykle kwaśnych złogów, również z metalami ciężkimi, które w inny sposób są trudne do usunięcia, bo otoczone tłuszczem.
To niestety powolny proces.
Możesz podratować wątrobę silimaryną, ale nie tą z apteki, tylko z nasion ostropestu plamistego. Najlepiej rozdrobnić je elektrycznym młynkiem do kawy i spożyć proszek z jakimś sokiem, albo jak ci wygodnie, tak ze 2 łyżki nasion na dzień.
W obydwu przypadkach nie znam wymagań co do przyjmowania razem czy osobno z posiłkami, ale lepiej z dala od lekarstw, czy innych środków chemicznych w tym nafty.
W usprawnianiu wątroby pomaga również najlepsza odtrutka na tej ziemi - tiosiarczan sodu - 1 - 3 kropli 10% roztworu 2 X dziennie ale tu trzeba uważać do 2 tygodni pod rząd maksimum, bo jeśli braknie mu do usuwania metali ciężkich, trucizn, chloru - to weźmie się za potrzebne minerały i zacznie zubażać ich zawartość w organizmie. Zaczynać od 1 kropli, może na początku spowodować rozwolnienie, ale tylko 1 - 3 razy, potem już nie.
Można go kupić "na kilogramy" to popularny dechlorynator i utrwalacz fotograficzny, albo w sklepach akwarystycznych, gdzie jest z dodatkiem EDTA (chelator), ale w każdym wypadku unikać EDTA wapniowego, na bazie sodu i magnezu może być.
Poświęcę temu związkowi osobny temat, ale potrzeba czasu.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 09 lut 2014, 11:06

Piję również oświetleniową, a z ilościami bywa różnie, tak od 3 - 5 ml., jak mi się naciągnie. Nie przykładam specjalnie uwagi do tego. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

ex-east
Posty: 997
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 57
Podziękował: 333 razy
Otrzymał podziękowanie: 1159 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 09 lut 2014, 19:36

Ja moze nie w temacie napiszę, ale czuję że muszę pochwalić blueray21 za jego cierpliwą i bezinteresowną chęć niesienia pomocy ludziom , za przepisy i podpowiedzi. Jeśli mnie co będzie kiedy, to pierwej, zanim się do konowała wybiorę, tutaj zapytam o poradę :D

Ja tylko dodam, że bardzo dobrym lekiem na całe zło jest czerwone, wytrawne wino :D
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 09 lut 2014, 19:43

Tak, również mu ślę dzięki wielkie.
Chciałem go mianować naczelnym forumowym uzdrawiaczem ale nie przyjął tej rangi. ;)
Dla mnie i tak takim jest, czy tego chce, czy nie. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7942
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 229
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10857 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 09 lut 2014, 20:06

Skoro offtop to niech będzie. Dzięki wam wszystkim, ranga nobilituje, ale też można spocząć na laurach.
Może też znajdzie się ktoś, kto ma "podłoże" medyczne i lepiej rozumie różne działania organizmu niż ja.
Na razie piszę, co mogę, ale może przyjść czas, że będę na to miał mało czasu, aby pisać, na pewno będę się starał odpowiadać, w/g swojego stanu wiedzy. No i tyle.

Edit: konował bywa potrzebny do diagnozy, gdy nie jesteśmy pewni, ma do dyspozycji parę maszyn i laboratoria, w domu nie da się tego zrobić.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 66

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 09 lut 2014, 20:28

Nic się nie martw Blu to co już zrobiłeś i napisałeś zostanie i inni też skorzystają, nawet jak Ci czasu na cd zabraknie. Inni się dołożą ze swoimi doświadczeniami, będzie dobrze. WIELKIE dzięki. 8-)
0 x



baba
x 66

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: baba » poniedziałek 10 lut 2014, 13:07

Relacji z picia nafty cd. :D
Dołożyłam MMS, sok z aloesu, popijam sok z grejfruta i cytryny, "nawaliło" mnie na cebulę (czekam z utęsknieniem na DMSO) i z wątrobą dużo lepiej, już mnie nie boli i opuchnięcie bardzo się zmniejszyło. Dzisiaj machnęłam 30 kropli nafty. Dużo mi się dzieje, skórne dolegliwości swędzą okropnie i się złuszczają. Zatoki się oczyszczają, wraca mi czucie w nogach, nawet trochę mi się zaczęły pocić stopy :shock: rzecz niebywała u mnie odkąd pamiętam mam przesuszoną skórę. Stawy mi się rozgrzewają. We wszystkich mięśniach, nawet szkieletowych czy mięśniach twarzy tak jakby puszczały drobne przykurcze i zesztywnienia. W głowie też sporo czuję, a tam wszędzie czuję, tak w ogóle to ta moja psychosomatyka (od "zawsze" mam po byku) wcale nie musiała być psychosomatyką tylko odczuciami - co i gdzie mi dolega. 8-)
Na ten moment wydaje mi się że po prostu jestem na wskroś przerośnięta grzybkiem. :mrgreen: Cała reszta to już następstwa. 8-)
0 x



baba
x 66

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: baba » poniedziałek 17 lut 2014, 18:34

Mam kłopot z naftą. Miałam w domu starą naftę oświetleniową i będąc osobą niecierpliwą tej zaczęłam używać wychodząc z założenia, że najwyżej trochę zwietrzała. Jak spojrzałam jest z 99 roku. :lol:
Piję, pomaga (i to jak!!), ok.
Kupiłam świeżą, żeby było jeszcze lepiej (plastikowa butla.. no ale dobrze, może już robią odporne tworzywa), przelałam trochę do małej buteleczki z kroplomierzem i niestety. Wyplułam to świństwo bo to śmierdzi nitro. :(
Na moje oko a raczej nos ewidentnie coś do tego dodają. Stara ma śliczny "benzyni" zapach i jest lekko żółtawa, nowa jest klarownie biała, tłuściejsza ale śmierdzi jak mówię jakimiś dodatkami. Firma Aned, rafineria Jedlicze. Stara jest Nitrolexu z Leszna ale on nie ma swojej strony i nie wiem czy dalej robią taką samą czy też coś zmienili.

Tej starej mi wystarczy na tą jedną kurację ale co dalej? W tej sytuacji nawet nie mogę nikomu doradzać żeby pił bo się może zatruć. :(

Petroleum D-5 jest tutaj, ale Dariusz pisał, że tam więcej alkoholu niż nafty :(
http://www.i-apteka.pl/product-pol-2991 ... 100ml.html
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7942
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 229
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10857 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 17 lut 2014, 19:05

Jak widzisz nafta się nie starzeje. Nie wiem co za idiota wymyślił dodawanie, do nafty jakichś rozpuszczalników - zwykle są droższe niż sama nafta - chyba że z odzysku, czyli utylizacja zlewek w jakimś niewielkim procencie.
Musisz popróbować w różnych miejscach i produkty różnych firm. Sprawdź sklepy "rolnicze" oni mogą korzystać ze starych źródeł zaopatrzenia.
Oczywiście są teraz tysiące spółek przy starszych firmach, które robią "interesy", jak widać - kombinują.
Butelki plastikowe rzeczywiście są odporne, bo jeszcze nikt nie wynalazł rozpuszczalnika do polietylenu i polipropylenu, więc bez obaw.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: Nafta - petroleum

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 17 lut 2014, 21:34

Swoją naftę kupiłem w Leroy Merlin za niecałe 8 zł, za 1/2 litra.
Producent DRAGON z Krakowa, a nazywa się "Nafta świetlna". Jest biała, przeźroczysta i pachnie jak nafta no i w metalowej puszce.
Czytałem, że niektórzy stosują też naftę do piecyków grzewczych na naftę. Być może to ta sama nafta ale nie widziałem tego i chyba wychodzi drożej.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

ODPOWIEDZ