Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Kocia terapia, itp. ;)

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9627
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 673
x 193
Podziękował: 8473 razy
Otrzymał podziękowanie: 14213 razy

Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 08 paź 2013, 09:41

KOCIE MRUCZENIE...

Obrazek

Sama obecność kota w domu jest już formą skutecznej terapii. Tymczasem nauka przekonuje, że zwierzęta te mają znacznie więcej i to nieograniczonych właściwości leczniczych.

Tam, gdzie kot czuje się dobrze, także człowiek ma lepsze samopoczucie – twierdzi szwedzki psycholog Jens Loenneker. – Bo koty mają bezcenną właściwość, której nie posiadają inne zwierzęta, a jest nią mruczenie. Nie dotyczy to jednak tych wielkich – lwy, gepardy i tygrysy, ze względu na inną strukturę krtani, nie mruczą, a produkują dźwięki oscylujące wokół spółgłoski „f”. Jak powstaje?

Hipotez o tym, gdzie w kocim organizmie rodzi się owo mruczenie, jest wiele i właściwie nikt do dzisiaj nie wyjaśnił zasad jego powstawania. Podejrzewanych jest kilka miejsc: krtań i jej mięśnie posiadające zdolność drgania; język i prawdopodobieństwo tarcia powietrza o jego tylną część podczas wdechu i wydechu; „fałszywe struny głosowe” leżące poza prawdziwymi, wprawiane w drgania podczas oddychania; przepływ krwi powodujący ruch mięśni w obrębie krtani i oskrzeli.

Niewątpliwym faktem jest tylko to, że koty mruczą zaraz po urodzeniu, kiedy po raz pierwszy ssą mleko matki i jest to dla niej sygnałem, że są zadowolone i syte. Ona sama też cicho burczy, uspokajając w ten sposób siebie i potomstwo. Wiele kotów mruczy także pod wpływem silnego stresu – uspokajają w ten sposób same siebie


Skuteczniejsze od muzykoterapii

Co jeszcze wiemy o kocim mruczeniu? Na przykład to, że usuwa wszelkie blokady w organizmie człowieka, aktywizuje przepływ energii, wpływa, i to dość silnie, na przemianę materii. Mruczenie niesie olbrzymi ładunek uzdrawiającej energii. Poprawia samopoczucie i wprawia w dobry, pogodny nastrój. Wywołuje u człowieka pozytywne stany emocjonalne, ponieważ kojarzy się ze spokojem, przytulnością, wyciszeniem. Tym samym staje się naturalną terapią. Z badań wynika, że nawet bardziej skuteczną niż muzykoterapia.

Koty leczą się mruczeniem

Ale koty mruczą także w sytuacjach stresowych – na przykład kiedy się boją lub odczuwają ból. To je uspokaja, a przede wszystkim łagodzi cierpienie i leczy. I ta właściwość najbardziej zainteresowała przed laty naukowców. Zaczęto obserwować koty, które mruczeniem kurowały się same i uśmierzały ból przy uszkodzeniach kości i mięśni. Jak wynika z badań, „leczą” się one za pomocą mruczenia o częstotliwości w przedziale pomiędzy 27 a 44 herców. Dzisiaj, po latach eksperymentów wiemy, że złamania i pęknięcia podlegające wibracji o częstotliwości od 20 do 50 herców szybciej się zrastają, zaś stany zapalne i napięcia mięśni ulegają złagodzeniu. Podczas badań okazało się, że koty domowe wytwarzają wibrujące mruczenie o małej częstotliwości, czyli od 25 do 150 herców. Weterynarze już dawno zauważyli, że złamania u kotów zrastają się o wiele szybciej niż u psów. Zaś u psów zrost następuje prędzej, gdy mają zapewnione towarzystwo kota
To samo dotyczy ludzi.

– Jest bardzo prawdopodobne, że w czasie procesu ewolucyjnego koty wytworzyły w sobie tę akustyczną cechę, bo przynosiła im korzyści w walce o przetrwanie – stwierdza Elisabeth von Muggenthaler z Fauna Communications Research Institute w Północnej Karolinie (USA). – Mruczenie leczyło je, pomagało przejść przez najcięższe chwile. Tezę tę potwierdzają wyniki prowadzonych przez nas badań; wiemy już na pewno, że zdecydowanie poprawia ono stan zdrowia kotów. Konkretnie: jeśli wibracja ma częstotliwość pomiędzy 20 a 50 herców, to powoduje gęstnienie kości, szybszy ich wzrost i skraca czas trwania leczenia złamań i wszelkich okaleczeń.

Nie tylko złamania

Kilka lat temu w Berlinie rozpoczęto realizowanie pierwszych programów badawczych dotyczących działania kociego mruczenia na ludzki organizm. Dzisiaj w kilku ośrodkach uniwersyteckich na świecie prowadzone są kolejne projekty i nikt już nie wyraża zdziwienia, słysząc, co jest przedmiotem ich badań. Sprawdzane jest między innymi różnorodne spektrum częstotliwości mruczenia i jego oddziaływanie na organizmy żywe. Dotychczasowe odkrycia wskazują na to, że mruczenie kota leczy u ludzi bóle mięśni, stawów, stany zapalne tkanki kostnej, łagodzi napięcie mięśniowe. Jest szczególnie pomocne przy uszkodzeniach i schorzeniach mięśni oraz stawów. Łagodzi bóle kręgosłupa w obrębie klatki piersiowej oraz w schorzeniach chrząstki międzykręgowej. By na nas oddziaływało, dobrze jest mieć kota blisko siebie, a jeśli warunki pozwalają, to i spać razem z nim, bo zapewnimy sobie tym samym zdrowy odpoczynek. Koty zresztą instynktownie wyczuwają osobę potrzebującą ich pomocy i bywa, że same kładą się obok niej. Świadczą o tym liczne relacje pacjentów z USA, biorących udział w programach badawczych sprawdzających wpływ obecności kotów na ludzi.

Kocie wibracje na osteoporozę i płuca

Interesujące rezultaty osiąga również prof. Clinton Rubin z Nowego Jorku, koncentrujący się w swoich badaniach na gęstości kości u astronautów. Długi pobyt w kosmosie w stanie nieważkości kończy się zmniejszeniem ich spoistości, a jak wynika z dotychczasowych prób przeprowadzonych z wykorzystaniem kociego mruczenia, pod jego wpływem kości powracają do swego pierwotnego stanu. Rubin wykazał również, że wibracje o wyższych częstotliwościach działają terapeutycznie np. w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc. „Journal of the American Veterinary Medical Association” regularnie zamieszcza raporty z prowadzonych aktualnie eksperymentów. Warto w tym miejscu przypomnieć, że od kilku lat w rosyjskiej medycynie do rozładowywania napięcia mięśniowego u sportowców stosuje się drgania pomiędzy 18 a 35 herców oraz między 2 a 100 herców.

Ta częstotliwość drgań jest wykorzystywana z sukcesem także w leczeniu osteroporozy u kobiet. Wiadomo, że nasz kręgosłup i cały układ kostny utrzymamy w dobrym stanie pod warunkiem ogólnej aktywności ruchowej. Dla niektórych osób jest to problem, więc w przypadku niskiego poziomu wapna i zmniejszenia gęstości kości ultra-dźwiękowe mruczenie jest najlepszym lekarstwem.

Mruczenie elektroniczne

Kolejnym ośrodkiem badającym wpływ obecności kota na człowieka jest instytut naukowy w Grazu, w Austrii. Po latach studiowania tego tematu jeden z tamtejszych naukowców, prof. Fritz Florian, skonstruował aparat terapeutyczny KST-2010, imitujący naturalne mruczenie, wzmocnione elektronicznie i przenoszone bezpośrednio na ludzki organizm. Witalizuje on mięśnie i poprawia pracę układu krążenia; może być również wykorzystywany do wprowadzania w stan relaksu. Jak wynika z ostatnich doniesień, KST-2010 odnosi spore sukcesy w uśmierzaniu bólu pleców u pacjentów biorących udział w testowaniu mruczącej maszyny.

Niezależne badania związane z owym aparatem prowadzi również dr Kurt Pinter. Testuje ochotników i osiąga bardzo dobre wyniki. Pierwsze widome oznaki poprawy występują już po kilku sesjach. – Dlaczego człowiek nie miałby wykorzystać tego, co stworzyła natura? – pyta. – Kiedy tylko odkryto, że koty mrucząc, leczą się z pozytywnym skutkiem, pomyślałem, że warto zastosować podobną metodę w leczeniu ludzi. Dzięki badaniom wiemy, że określone poziomy częstotliwości mruczenia uśmierzają ból, a także mają określone właściwości terapeutyczne.

Co jeszcze leczy kot?

Warto wyliczyć schorzenia, które poddają się leczeniu kocim mruczeniem. Są to: uszkodzenia mięśni stawów, chroniczne bóle stawów (także palców) i miednicy, pleców, wszelkie mniej lub bardziej zaawansowane stany artretyczne kolan i rąk, zwyrodnienia stawów rąk i palców, bóle przegubów u rąk, dolegliwości stawu skokowego i kolanowego. Słowem – wszelkie schorzenia aparatu ruchowego człowieka. Wibracja mruczenia pomaga także w chorobach mięśnia sercowego, płuc (na przykład przy zapaleniu), dróg oddechowych. Leczy astmatyków i diabetyków. Na częstotliwość mruczenia pozytywnie reaguje również system ogólnego ukrwienia. Poprawie ulega przemiana materii, a choroby skóry powstałe na tle nerwowym powoli, ale systematycznie ustępują. Aktywizuje się przepływ życiowej energii i znikają wszelkie blokady. – W ten sposób – podkreślają badacze – można znacząco zredukować udział wielu leków w terapiach. Dotychczasowe badania dobrze rokują na przyszłość i wszystko wskazuje na to, że jeśli wprowadzimy ten system leczenia, to będzie on funkcjonować z pożytkiem dla chorych.

Ilona Słojewska



Uczmy się od kotów

Obserwujmy swoje koty – ich zachowanie i przyzwyczajenia. Uczmy się od nich i naśladujmy pod niektórymi względami.

Koty znają tajemnicę zdrowego snu. Sypiają około szesnastu godzin na dobę. Zauważmy, że większość z nich bardzo lubi popołudniową krótką drzemkę. My również powinniśmy tak postępować. Dzięki poobiedniej sjeście zmniejsza się ryzyko zawału, poprawia koncentracja i zwiększa wydolność myślenia. Idealna drzemka trwa do 30 minut. Kładźmy się spać zawsze wtedy, gdy jesteśmy bardzo zmęczeni. A kiedy nie możemy zasnąć, nie zmuszajmy się, wstańmy i zajmijmy się czymkolwiek. Tak robią koty


Zauważmy też, jak koty polują i cierpliwie czekają na odpowiedni moment, by sięgnąć po zdobycz. Nigdy nie trwonią niepotrzebnie energii. Nauczmy się i my nie kierować emocjami, czekać cierpliwie, aż w naszym życiu pojawi się odpowiednia osoba, przedmiot, okazja. I „polujmy” tylko na to, czego naprawdę potrzebujemy.

Koty są geniuszami w nawiązywaniu kontaktów. Dorosłe nie porozumiewają się między sobą za pomocą dźwięków, lecz mimiki. Mają bardzo bogatą mowę ciała, przy czym uszy i ogon odgrywają w niej główną rolę. Z tychże powodów są znakomitymi obserwatorami.

Opanujmy tę sztukę – podczas rozmowy patrzmy na wyraz twarzy, gesty. Z nich wyłowimy intencje i charakter rozmówcy; nauczmy się odczytywać mowę ciała innych.

Koty nie mają sobie równych w dbaniu o zachowanie zdrowia i dobrego samopoczucia. Codziennie ponad dwadzieścia procent czasu przeznaczają na higienę. Dlatego są idealnie czyste i rzadko można u nich spotkać pasożyty. Kąpmy się i my jak najczęściej, nie żałujmy na to czasu. Codzienne kąpiele oczyszczają, uspokajają duszę, dodają energii i radości życia.

Koty się gimnastykują. Obserwujmy zwierzę zaraz po tym, jak się obudzi. Odnotujmy, że najpierw ziewa, potem się rozciąga i to z taką precyzją oraz starannością, że aktywizuje każdy mięsień. Stretching to koci wynalazek, a dla nas to idealna metoda na zachowanie sprawności fizycznej i dobrego samopoczucia. Regularna gimnastyka rozciągająca zwiększa giętkość i sprawność stawów. Uprawiając ją, szybko zauważymy poprawę kondycji.

Koty są urodzonymi dyplomatami. Wyznaczają własne rewiry, do których nie mają wstępu inne istoty, a także tereny, gdzie prowadzą życie towarzyskie. I na ogół przestrzegają reguły nieingerowania w sprawy innych czworonogów.

My również potrzebujemy takiego intymnego terytorium w domu, miejsca, w którym lubimy być sami, a także osobnego „terenu”, gdzie prowadzimy życie towarzyskie. W życiu rodzinnym starajmy się przestrzegać zasad bezkonfliktowego zachowania i funkcjonowania. Jak przekonują naukowcy, tę właściwość przejęliśmy od kotów, ale nie chcemy się do tego przyznać.

Źródło: LINK!- http://www.naturaity.pl/artykul/19,koci ... ad-image-1

http://www.vismaya-maitreya.pl/naturaln ... zenie.html
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Sventer
Posty: 79
Rejestracja: niedziela 06 sty 2013, 15:49
x 1
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podziękowanie: 22 razy
Kontakt:

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Sventer » wtorek 08 paź 2013, 15:02

Ja mam kotkę. ;)
0 x


Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź, więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci, nawet bowiem najmądrzejszy nie wszystko wie.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8688
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 327
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12151 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 08 paź 2013, 15:12

Hi, to mały pikuś, ja mam 16, bo jedna właśnie odeszła'.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1316 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 08 paź 2013, 17:16

hm ja na razie mam kruka też lubi pifko :lol:
Z kotami mam raczej pozytywne doświadczenia, ba koło brzózki mam nawet miskę w której mogą coś dla siebie znaleźć, gdy przechodzą prze moją działkę :D
to pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8688
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 327
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12151 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 08 paź 2013, 21:12

Wbrew ogólnie przyjętym schematom i pozorom są to stworzenia o bardzo dużej inteligencji, mają też niektóre, całkiem sporo, cech charakteru podobnych do ludzkich, w tym także te uznawane za negatywne, jak np. złośliwość - ale tak jak u ludzi, to dotyczy osobników, a nie populacji.
Wbrew pozorom, bywają komunikatywne, a jeśli chodzi o nauczenie czegoś to przychodzi im znacznie szybciej niż np. psom. Tak samo jak psy "wybierają sobie" pana (lub panią) (jeśli mają wybór), często płeć przeciwną do ich własnej, ale nie jest to regułą.
Przy większych, że tak powiem stanach, mają swoje sympatie, a nawet małżeństwa, a czasami takich przykładów opieki jednego nad drugim (dorosłych osobników) trudno byłoby znaleźć wśród ludzi.
Mruczą najczęściej, gdy są zadowolone, w obecności swojego pana (pani), nawet bez dotykania ich.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9627
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 673
x 193
Podziękował: 8473 razy
Otrzymał podziękowanie: 14213 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 10 paź 2013, 12:33

..chyba na poprzednim forum już pisałem, że koty mają odwrotną jonizacje od nas(ujemną),-
dlatego kontakt z nimi wpływa łagodząco na nas- taka neutralizacja stresu, niezdrowej jonizacji dodatniej itp..
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 129
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 8
x 11
Podziękował: 301 razy
Otrzymał podziękowanie: 162 razy
Kontakt:

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Fedon » piątek 11 paź 2013, 19:33

Mój kot opanował teleportację. ;) Wychodzę z pokoju - śpi jak zabity w fotelu. Wychodzę na korytarz, gdzie zaraz po drugiej stronie drzwi stoi lodówka. Otwieram; pierwszą rzeczą którą widzę między drzwiami a resztą lodówki jest pionowo uniesiony koci ogon, który dwie sekundy wcześniej był przymocowany do reszty kota śpiącego w fotelu. I absolutnie nic ani nikt nie miało szansy (przynajmniej teoretycznie) wyprzedzić mnie na przestrzeni tych kilku kroków.
1 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1334
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 15
x 54
Podziękował: 105 razy
Otrzymał podziękowanie: 1650 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: barneyos » piątek 11 paź 2013, 21:00

Ten model kociej teleportacji znany jest powszechnie i występuje również na mojej szerokości geograficznej :-)
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

renwroc
Posty: 56
Rejestracja: wtorek 18 lut 2014, 19:21
Podziękował: 26 razy
Otrzymał podziękowanie: 65 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: renwroc » czwartek 06 mar 2014, 09:54

Alternatywnie, a najlepiej w połączeniu z kocioterapią polecam hipoterapię- koń wielki, jest się do kogo przytulić i to całym ciałem, a wrażliwość jego równie ogromna jak masa ciała, kiedy człowiek się przestawi na myślenie o fizycznej i emocjonalnej stronie pracy z koniem, wyłącza myślenie o sobie- pomaga lepiej niż wieczorne wypłakiwanie się w poduszkę!
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2333
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 173
Podziękował: 1389 razy
Otrzymał podziękowanie: 4884 razy

Re: Czlowiek a bracia mniejsi

Nieprzeczytany post autor: sandra » sobota 19 mar 2016, 13:55

https://youtu.be/2cGzkhEprkk
Autystyczna dziewczynka odzyskuje sprawność dzięki kotu. Zobaczcie
Iris Grace Halmshaw to sześcioletnia dziewczynka z Leicestershire w Wielkiej Brytanii, która cierpi na autyzm. Dziecko miało problem z wieloma codziennymi czynnościami, jednak lęk udało mu się pokonać przy pomocy kotki Thuli.
Mała dziewczynka nie mówiła i panicznie bała się wody. Nawet wieczorna kąpiel stanowiła dla niej problem. Jej życie znacząco zmieniło się, kiedy u jej boku pojawiła się szara kotka. "Moja córka i jej kot są nierozłączni. Wszystko robią razem" - opowiada mama sześciolatki, która jest już w stanie komunikować się z otaczającymi ją ludźmi.
Zobaczcie powyższe nagranie, które ukazuje niezwykłą więź i przyjaźń tej dwójki.
Ja również mieszkam z trzema kotami i więż, która jest między nami jest wyjątkowa i nie do opowiedzenia...Im dłuzej trwa tym jest bogatsza i bardziej zrozumiała dla mnie.
Przeszliśmy wspólnie wiele sytuacji, które jedynie potwierdzają wybitne uzdolnienie kotów o których najczęsciej ludzie nie mają wyobrażenia i żadnej wiedzy. Warunek jedyny jaki człowiek musi spełnić to miłość. Reszta przyjdzie sama.
Taka więz jaka łączy Iris i Thulę tworzy się na jakiejś niepojętej telepatii i budowana jest równolegle i wzajemnie.
Mały autystyczny człowiek oraz kot.
Tak jest w zgranym stadzie, wspieranie, opieka, miłość, tęsknota.. i inne nie dookreślenia uczucia......
1 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5766
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 382
x 220
Podziękował: 32176 razy
Otrzymał podziękowanie: 9152 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 17 paź 2016, 16:58

zjawiskaniewyjasnione pisze:Naukowcy udowodnili, że koty mogą leczyć i przedłużać życie! Sprawdźcie, co jeszcze potrafią
?


Od lat środowiska naukowe starały się jak tylko mogły udowodnić nam że stare, ludowe metody leczenia niewiele mają wspólnego z prawdziwym uzdrawianiem, a jedyną możliwością wyjścia z choroby są antybiotyki, które oczywiście najpierw musimy kupić za ogromne pieniądze. Mawia się, że jeśli jest się chorym to należy położyć się do łóżka, razem z kotem, by wyciągnął on z nas chorobę! Dotąd według lekarzy były to zwykłe bajki – teraz jednak najnowsze badania amerykańskich i niemieckich naukowców całkowicie szokują.

Koty są często wykorzystywane, jeśli chodzi o leczenie najmłodszych pacjentów dotkniętych ADHD, gdyż ich słodki wygląd, miękkie futerko i delikatne mruczenie tworzą razem potężny, uspokajający efekt! Kolejną o wiele bardziej szokującą możliwością tych małych istot jest zdolność do zmniejszanie bólu, co związane jest z faktem, że ich sierść posiada ujemną jonizację co stoi w sprzeczności z chorymi dodatnio jonizowanymi miejscami, które co ciekawe koty wyczuwają i lgną do nich, co działa na nas niezwykle pozytywnie. Podobnie jest z niesamowitą mocą mruczenia u kotów, która również działa przeciwbólowo na wszelkie organizmy – nie tylko ludzkie!



Te zwierzęta obdarzone są, także pozytywnym wpływem na nasze serce, prawidłowe ciśnienie i nastrój, a nawet potrafią zwiększyć długość życia właściciela: Co wynika z badań, które pokazują że ponad 70% ludzi, którzy mają koty żyją od tych niemających dłużej nawet o 10 lat! Najbardziej korzystne są podobno koty o długiej sierści!
http://www.zjawiskaniewyjasnione.pl/201 ... -potrafia/
1 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2333
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 173
Podziękował: 1389 razy
Otrzymał podziękowanie: 4884 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » poniedziałek 17 paź 2016, 19:06

Co wynika z badań, które pokazują że ponad 70% ludzi, którzy mają koty żyją od tych niemających dłużej nawet o 10 lat!

Jesli na każdego kota (sztukę) liczono by 10 lat, to ja mam 3szt.x10 :lol:
Zapewne tak nie jest...
Wg moich doswiadczeń coraz to większa ilości kotów raczej skaraca długość życia opiekuna.
Koty są egoistami. Uzyłam tutaj spersonifikowanego określenia, co nie jest do końca uczciwe w stosunku do zwierząt, ale inaczej trudno byłoby mi wytłumaczyć o co chodzi....
Otóż, kot jest bardzo skoncentrowany na swoim wygodnym kocim zyciu, które skałada sie głównie ze spania i jedzenia lub odwrotnie.
Oszczędza energię i nie traci jej na nic innego oprócz pozyskiwanie jedzenia.
Pozyskiwanie odbywa się na różne sposoby. Jednym z nich jest sposób na "zombii". Moje koty nie mają dostępu do jedzenia non stop.
Dostają co nalezy, a reszta do lodówki. Żadne tam chrupy i podjadanie.
Dwa z kociej ferajny wiedzą, że takie są reguły.
Trzeci Pinto fanaberyja prieklata nauczył się hipnotyzowania mnie ruchami ciała i wyrazem oczu.
Nim się połapałam byłam jego kupiona na zawsze. Kot wie, i to jest pewne jak się z nami rozprawić. Nie każdy kot, to prawda ale są takie typy, że nasz ludzki instynkt to pikuś przy kocim sprycie (ewolucja nad tym pracowała tysiące lat)....
Gdy kot nie ma dostępu do jedzonka oraz szans na szybką "michę" ucina sobie drzemkę i to jest druga forma trwania :)
Konkludując koci egoizm, podsumuję kilkoma dykteryjkami.
Opowieści o stworzeniu kota
“Pierwszy kot”
Adam i Ewa powiedzieli do Boga:
- Boże, kiedy byliśmy w raju, spacerowałeś z nami każdego dnia. Teraz już Cię z nami nie ma. Jesteśmy tutaj tacy samotni i ciężko nam pamiętać jak bardzo nas kochasz
Bóg odpowiedział:
- To żaden problem. Stworzę wam towarzysza, który zawsze będzie z wami i będzie przypominał wam o mojej miłości do was, żebyscie mogli kochać mnie nawet kiedy mnie nie widzicie. Bez względu na to jak będziecie samolubni, dziecinni i niesympatyczni, wasz nowy towarzysz będzie akceptował was takimi jakimi jesteście i będzie kochał was tak jak ja, pomimo waszych wad.
I Bóg stworzył nowe zwierzę, żeby towarzyszyło Adamowi i Ewie, a nazwał je pies.
I to był to dobry pies.
I Bóg był zadowolony.
I pies było zadowolony, że mógł towarzyszyć Adamowie i Ewie i merdał ogonem.
I Adam i Ewa byli zadowoleni i kochali psa.
Po jakimś czasie Anioł przyszedł do Boga i powiedział:
- Boże, Adam i Ewa są przepełnieni dumą. Puszą się jak pawie i wierzą, że są warci uwielbienia. Pies faktycznie nauczył ich że są kochani, ale chyba zbyt dobrze.
I Bóg powiedział:
- Nie ma problemu. Stworzę dla nich towarzysza, który będzie z nimi na zawsze i który będzie widział ich takimi jacy są. Towarzysz będzie przypominał im o ich ograniczeniach, więc nauczą się, że nie zawsze warci są uwielbienia.
I Bóg stworzył kota, żeby towarzyszył Adamowi i Ewie.
I kot nie był im posłuszny.
I kiedy Adam i Ewa patrzyli kotu w oczy, uświadamiali sobie, że nie są istotami wyższymi.
I Adam i Ewa nauczyli się pokory.
I Bóg był zadowolony.
I pies był zadowolony.

A kot miał to gdzieś.



“Bóg stworzył kota

W dniu pierwszym Bóg stworzył kota.
W dniu drugim Bóg stworzył człowieka, by ten służył kotu.
W dniu trzecim Bóg stworzył wszystkie zwierzęta, by były pożywieniem dla kota.
W dniu czwartym Bóg stworzył ciężką harówkę, by człowiek mógł pracować na utrzymanie kota.
W dniu piątym Bóg stworzył mysz z dzwoneczkiem, żeby kot mógł się nią bawić, albo i nie.
W dniu szóstym Bóg stworzył weterynarię, aby kot był zdrowy, a człowiek biedny.
W dniu siódmym Bóg zamierzał odpocząć.
Ale nic z tego nie wyszło, bo musiał zmienić żwirek w kuwecie.


“Kiedy Bóg stworzył świat

Kiedy Bóg stworzył świat i umieścił w nim zwierzęta, postanowił, że da każdemu z nich to, o co poprosi. Wszystkie zwierzęta ustawiły się w długą kolejkę do Jego tronu, a kot grzecznie stanął na samym końcu. Bóg dał siłę słoniowi i niedźwiedziowi, królikowi i sarnie – szybkość, sowie dał zdolność widzenia w nocy, piękno ptakom i motylom, lisowi – spryt, inteligencję małpie, psu wierność, lwu odwagę, wydrze skłonność do zabawy. O wszystkie te rzeczy zwierzęta prosiły Boga. Dotarł wreszcie do końca kolejki, tam, gdzie siedział kot, czekając cierpliwie.
— A czego TY sobie życzysz? — zapytał Bóg.
Kot skromnie wzruszył ramionami:
— O, cokolwiek ze zbywających resztek. Wszystko jedno.
— Ależ jestem Bogiem. Nadal możesz wybierać ze wszystkiego.
— W takim razie poproszę po trochę wszystkiego.
Bóg roześmiał się, ubawiony sprytem tego małego zwierzątka i dał mu wszystko, o co prosiło, przydając wdzięk i elegancję, oraz – tylko dla niego – delikatne mruczenie, które zawsze przyciągnie ludzką uwagę, zapewniając mu ciepły i wygodny dom.
Ale odebrał mu fałszywą skromność

Zródło dykteryjek;
http://retro-maria.blogspot.com/2012_01 ... AUCVNwYCTc
1 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9627
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 673
x 193
Podziękował: 8473 razy
Otrzymał podziękowanie: 14213 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 20 paź 2016, 11:17

1 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9627
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 673
x 193
Podziękował: 8473 razy
Otrzymał podziękowanie: 14213 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 02 lis 2016, 15:37

wlasnie wyczytalem, ze najstarszy kot w UK/Anglii ma 26 lat,-
no to 100 lat :D ;)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2333
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 173
Podziękował: 1389 razy
Otrzymał podziękowanie: 4884 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » środa 02 lis 2016, 16:41

U zwierząt ponoć przemnażą sie przez 7 każdy rok życia, pomijając pierwszy.
Gdyby liczył x7, to z 25 robi sie 175 lat...
A więc 200 lat kocie :)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10805
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 446
Podziękował: 22740 razy
Otrzymał podziękowanie: 15703 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 02 lis 2016, 19:17

Matuzalem ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2333
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 173
Podziękował: 1389 razy
Otrzymał podziękowanie: 4884 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 06 lis 2016, 13:31

Obrazek

...a wszelkie relacje z Panem Kotem będą doskonałe i tylko wtedy zadziała kocia terapia.....
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9627
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 673
x 193
Podziękował: 8473 razy
Otrzymał podziękowanie: 14213 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 15 lis 2016, 17:43

[*]Obrazek
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9627
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 673
x 193
Podziękował: 8473 razy
Otrzymał podziękowanie: 14213 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 22 lis 2016, 11:48

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5766
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 382
x 220
Podziękował: 32176 razy
Otrzymał podziękowanie: 9152 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 24 lis 2016, 11:02

Agata Chilewska pisze:Co dzieje się z Twoim ciałem, kiedy leży na Tobie kot i mruczy...
Obecność kota w domu ma korzystny wpływ nie tylko zdrowie psychiczne, ale również fizyczne człowieka!

Gdy kot siedzi na Twoich kolanach i cicho mruczy, oboje czujecie się błogo. To jasne, że towarzystwo kotów działa na nas relaksująco.

Jednak, jak się okazuje, kluczowe znaczenie dla naszego zdrowia ma ich mruczenie! Koty mruczą, gdy są szczęśliwe i zadowolone. To wprowadza w domu atmosferę spokoju.

Ostatnie badania wykazały, że kocie mruczenie łagodzi stres i napięcie emocjonalne człowieka. Koty domowe mruczą na częstotliwości około 25 Hz, co współgra z biorytmem ludzkiego organizmu.

Poznaj wszystkie korzyści, które niesie ze sobą kocie mruczenie:

Redukcja stresu

Obrazek newsner

Dzięki niskiej częstotliwości mruczenia, czujemy się zrelaksowani. To obniża poziom hormonów stresu w naszym organizmie.

Obniża ciśnienie krwi

To niesamowicie korzystne dla naszego organizmu, ponieważ nadciśnienie tętnicze może być bardzo niebezpieczne w swoich skutkach.

Oddychanie staje się coraz lżejsze...

Osoby, które cierpią na duszności, potwierdzają, że mruczenie pomaga im prawidłowo oddychać.

Kości zrastają się...

Badania dowodzą, że mruczenie przyspiesza leczenie złamań kości. Tak bowiem działają akustyczne fale wibracyjne z częstotliwością od 25 do 50 Hz! Jak już wiesz, koty mruczą z częstotliwością od 15 do 25 Hz. Dlatego pomagają osobom po przebytych urazach kości.

Serce zyskuje ochronę przed chorobami

Obrazek newsner

Badania przeprowadzone przez University of Minnesota wykazały, że ryzyko wystąpienia chorób serca u właścicieli kotów jest o 40% niższe, niż innych osób. Ludzie mieszkający z kotami są mniej obciążeni ryzkiem wystąpienia zawału serca. Eksperci uważają, że ma to związek z obniżaniem stresu i nadciśnienia.

Uszkodzone mięśnie zdrowieją


Dokładnie taki sam efekt jak w przypadku połamanych kościach, mruczenie wywiera również na rozdarte mięśnie. Powoduje, że szybciej się goją.

Działa przeciwzapalnie

Obrazek newsner

Jakby nie było wystarczającej ilości pozytywnych aspektów mruczenia, pomaga ono nawet w przypadku stanów zapalnych! Zmniejsza obrzęk stawów i ścięgien.


Udostępnij tę cenną wiedzę swoim przyjaciołom na Facebooku!
http://likemag.com/pl/co-dzieje-si-z-tw ... czy/223389
1 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9627
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 673
x 193
Podziękował: 8473 razy
Otrzymał podziękowanie: 14213 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 17 lut 2017, 13:58

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9627
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 673
x 193
Podziękował: 8473 razy
Otrzymał podziękowanie: 14213 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 04 mar 2017, 11:35

Kot chroni swą aurą dom i wszystkich w nim żyjących przed negatywnymi bytami/energiami.
https://www.youtube.com/watch?v=ftwcwDAnw_I
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10805
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 446
Podziękował: 22740 razy
Otrzymał podziękowanie: 15703 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 08 mar 2017, 07:19

Obrazek

Po czym poznasz, że Twój kot spiskuje przeciwko Tobie?

Człowiek karmi mnie, kupuje mi zabawki, wyprowadza mnie na spacer chyba jest moim Szefem myśli pies.

Człowiek karmi mnie, kupuje mi zabawki, sprząta moją kuwetę chyba jestem jego Szefem
- pomyślał kot i zajął się podbojem Ziemi.
Lub leżeniem na klawiaturze komputerrrhunshsabi złaź, Sierściu!
Obrazek

Koty opanowały świat. A nawet dwa światy rzeczywisty i wirtualny. Wszyscy kochają kotki. Kobiety wybaczają im to, czego nigdy nie wybaczyłyby mężczyźnie. A oni? Cóż, który z nich nie chciałby mieć na własność miłej w dotyku, mruczącej kotki?

Koty nie są zwykłymi stworzeniami. Mają siedem żywotów, w dodatku potrafią być i nie być martwe w tym samym czasie. Spadają zawsze na cztery łapy. Ich oczy świecą w ciemności, a sierść uczula jak mało co. I choć miłośnicy kotów nie chcą tego przyznać, są to istoty, które całkowicie oswoiły człowieka. A teraz kombinują, co z nim począć Amerykańscy naukowcy zajmujący się kocią psychologią radzą obserwować zachowanie naszych pupili. Lepiej sprawdź, co kombinuje Twój kot.


Chyba jestem bogiem

Co koty robią w nocy?

8 najbardziej popularnych problemów z kotem

Niektórzy mówią, że to z głupoty albo wrodzonej fałszywości – bo przecież psa da się nauczyć wielu różnych sztuczek, da się wytresować, a kota nie. Ale powód leży zupełnie gdzie indziej: po prostu koty nie uważają nas za panów (nie wspominając o pojęciu tak dla nich abstrakcyjnym jak „właściciel”!). Z ich punktu widzenia jesteśmy partnerami, z którymi warto – lub nie – nawiązać bliższą bądź dalszą współpracę.

Kociarze z doświadczeniem żartują, że właśnie na tym polega podstawowa różnica między ich ulubieńcami a psiakami. „Pies myśli: Człowiek karmi mnie, kupuje mi zabawki, wyprowadza mnie na spacer
chyba jest bogiem. Kot myśli: Człowiek karmi mnie, kupuje mi zabawki, sprząta w mojej kuwecie
chyba jestem bogiem”.

I z tym trzeba się pogodzić. Skoro więc nie jesteśmy dla kota żadnym szefem, jak możemy wpłynąć na jego zachowanie?

Zabawa buduje więź

Jedyną drogą jest przekonanie go, że zabawa z człowiekiem jest (a przynajmniej czasami bywa) ciekawsza niż samodzielne rozrywki. Trudno przecież oczekiwać, że zwierzak będzie spełniał nasze życzenia, jeśli tylko go karmimy, sprzątamy w kuwecie, czasem pogłaszczemy i dwa razy dziennie rzucimy piłeczkę. W ten sposób ani my go nie poznamy, ani on nie pozna nas.

https://pl-pl.facebook.com/FundacjaKot/ ... 1557031573
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10805
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 446
Podziękował: 22740 razy
Otrzymał podziękowanie: 15703 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 08 mar 2017, 07:27

Kochane Kociaki - film dokumentalny. Lektor PL

https://youtu.be/_q1vaqTLR_c
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
ważka
Posty: 105
Rejestracja: poniedziałek 07 lis 2016, 15:55
x 17
x 21
Podziękował: 93 razy
Otrzymał podziękowanie: 174 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: ważka » środa 08 mar 2017, 09:47

Moja kotka potrafi ocenić co komu jest potrzebne i w zależności od tego działać. Potrafi dawać swoją energię, jeżeli jest taka potrzeba. Regułą jest ugniatanie brzucha po obfitym posiłku, dokładnie wie kiedy to jest potrzebne. Gniecie tak mocno, że aż boli. Jeżeli źle się czuję i w dzień zostaję w łóżku ona zawsze mi towarzyszy, jeżeli z lenistwa dłużej leżę - to ona ma swoje sprawy. Kotki są bardziej troskliwe od kocurów, cieszę się, że mamy kotkę. Poza tym bezbłędnie wyczuwa bezcielesnych "gości".
1 x


Łączę światy...

ODPOWIEDZ