Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Kocia terapia, itp. ;)

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 8973
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 633
x 172
Podziękował: 7651 razy
Otrzymał podziękowanie: 13130 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 12 wrz 2017, 15:50

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 8973
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 633
x 172
Podziękował: 7651 razy
Otrzymał podziękowanie: 13130 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 18 wrz 2017, 11:47

KRÓL LEW :D
Obrazek
1 x


panta rhei

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10667
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 438
Podziękował: 22066 razy
Otrzymał podziękowanie: 15471 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 19 gru 2017, 11:56

2 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Ciocia Ola
Posty: 42
Rejestracja: sobota 30 gru 2017, 10:24
Lokalizacja: Anglia
x 63
x 6
Otrzymał podziękowanie: 29 razy
Kontakt:

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Ciocia Ola » czwartek 04 sty 2018, 20:32

Mam dwie kotki, Sushi i Sukie, siostrzyczki. Smieszna historia z nimi byla juz przed ich przywiezieniem do domu. Mj partner i ja szukalismy kota na swoich telefonach, wyslalismy do siebie, w tym samym momencie, zdjecia kotek... tym sposobem mamy teraz podwojne szczescie w domu.

W wielu postch przewija sie watek o kotach jako lacznikach czy stworzeniach, ktore widza co dla nas niewidoczne. Moja Sukie jest jednym z wielu kociakow, ktore sa tego przykladem. Bedac z Reiki, jako ze Swiatlem, przyciagamy tez inne energie. Sukie wiele razy wskazywala mi miejsce gdzie niepozadany byt jest lub czy moje czary-mary odniosly skutek. Jest moim aniolkiem i pomocnikiem. Oczywiscie oba sloneczka spia z nami :P

Dziekuje xx
0 x


Niech Swiatlo Uniwersu zawsze badzie z Wami

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 316
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 11990 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 04 sty 2018, 22:59

No i dobrze, że przyszły dwie, a nie jedna, zresztą, jak pewnie wiesz przypadków nie ma. Wszystko sobie planujemy i kreujemy, jak na razie, w większości podświadomie.
Jeden kotek w domu bywa smutny, ja mam ich w domu pod dostatkiem.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2312
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 169
Podziękował: 1348 razy
Otrzymał podziękowanie: 4828 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » piątek 05 sty 2018, 13:22

Kolejna dusza, która postrzega Świat w towarzystwie kotów, albo lepiej byłoby rzec... "poprzez" koty. :)

Im dłużej z nimi przebywam, to ludzi jakby mniej wokół mnie, a wszystko wydaje się być prostsze, jednoznaczne, czyste.
Genialne to stwory są :D Kocie postrzeganie rzeczywistości to magia.

Obrazek
1 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7043
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 24
x 210
Podziękował: 5470 razy
Otrzymał podziękowanie: 10950 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 05 sty 2018, 15:27

Monika, Monika, Monika,
dobroci kronika,
nostalgia i liryka,
kocich łapek klinika...



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1527 razy
Otrzymał podziękowanie: 835 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » sobota 06 sty 2018, 14:16

i mnie naszło na kota :shock: zaczynam snuć marzenia. mieszkam w bloku, nigdy kota nie miałem, tylko psa kiedyś. koty były zawsze na wsi u rodziny ale one takie na wpół dzikie. a chciałbym mieć takiego kitka jako przyjaciela na co dzień. na kolanka... :D
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 74
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2795 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: devi » sobota 06 sty 2018, 14:50

Też mnie jakiś czas temu naszło, ale jak zaczęłam czytać o kastracji/sterylizacji kotów, to odeszło..
Nie chcę okaleczać zwierząt, a z niewykastrowanymi/niewysterylizowanymi kłopot.
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1527 razy
Otrzymał podziękowanie: 835 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » sobota 06 sty 2018, 17:24

akurat temat sterylizacji mnie nie przeraża bo jak miałem suczke to była sterylizowana i bez problemu żyła sobie i babcia na wsi także wysterylizowała kotkę żeby nie było problemów i super zniosła zabieg i uważam, że jest to najbardziej odpowiedzialna decyzja na jaką stać właściciela futrzaka. nic gorszego od niechcianych miotów :?
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 316
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 11990 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 06 sty 2018, 18:28

Jednakże pod warunkiem, ze wspomnianemu futrzakowi ratujesz życie, zabierając go np. ze schroniska, czy z ulicy.
Dodam tylko, że bardzo trudno jest znieść w domu kotkę w czasie rui, o znaczących wszystko niewysterylizowanych kotach nie wspominając. Kocięta póki ślepe weterynarze usypiają, potem już nie.
Oczywiście, sterylizacja jest okaleczeniem zwierzaka, ale pozwala mu godnie przeżyć, bez głodowania, trucia, innego okaleczania itd. Koty tak samo jak psy przywiązują się do ludzi, a nie do miejsca jak głosi powszechne przekonanie.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 8973
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 633
x 172
Podziękował: 7651 razy
Otrzymał podziękowanie: 13130 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 06 sty 2018, 21:49

..nie rozumiem sterylizaci, w końcu chronią nas przed gryzoniami.
Teraz sobie pomyslalem, że po fali ociepleń bloków i wymianie okienek na plastiki futrzaki straciły mnóstwo miejsc na przezimowanie i nie tylko.
0 x


panta rhei

Zochna
Posty: 213
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:33
x 2
x 3
Podziękował: 795 razy
Otrzymał podziękowanie: 212 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Zochna » sobota 06 sty 2018, 21:54

Mojego kotka wzięłam ( już 3 lata temu ) jako kilkumiesięczną dziką kotkę, biegającą do działkach i szukającą jedzenia.
Gdy widziałam, jak inne większe dzikie koty, odganiały go od danego im jedzenia, postanowiłam, że gdy na jesieni wrócimy do bloku, a ona będzie nadal żyła - zabiorę ją.


Corocznie od wczesnej wiosny do późnej jesieni mieszkamy na działce, więc w tedy kotek swobodnie biega, do domu przychodzi jeść i spać.
Zaprzyjaźnił się z naszym psem i na spacery działkowe z psem , często nam towarzyszy.


Natomiast od jesieni do wiosny, przebywa z nami w bloku i widzę,  że również dobrze się czuje.
I tak, jak pisze Blu, zauważam, że kotka Pusia jest do nas przywiązana. Na pewno sprzyja temu półroczny pobyt w bloku, bez żadnego wychodzenia na zewnątrz.

Widzę, że jeszcze pewna dzikość w niej pozostała.
Np. co tydzień odwiedza nas syn z rodziną i mimo upływu już 3 lat, ona zawsze w tedy chowa się na dywanik za kanapę.
Jest tak również, gdy przyjdzie ktokolwiek inny.


Musiało minąć aż dwa lata, żeby usiadła na kolana, gdy chcieliśmy ją wziąć,  zaraz uciekała.
Teraz, gdy zasmakowała bliskości leżenia na kolanach, wykorzystuje, gdy tylko siadam na fotel, ona już jest.
Z powodu,że latem swobodnie biega po działkach, jest wystyrylizowana, bo ze względu na nasz podeszły już wiek, nie planujemy powiększać naszego zoo.

Te zwierzaki, które mamy, sprawiają nam ogromną radość, i mąż choć początkowo był przeciwny przyjęciu dzikiego kotka, teraz uważa,że jest to jego wielkie szczęście i mówi, że za żadne pieniądze nie oddałby go nikomu.
Kochamy nasze zwierzaki, jest to 14-sto letnia suczka Debi- czarny średni sznaucer  no i opisana 3-letnia kotka Pusia, która niespodziewanie wniosła do naszego domu bardzo dużo radości i zadowolenia.
0 x



Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1527 razy
Otrzymał podziękowanie: 835 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » niedziela 07 sty 2018, 07:07

@zochna fajna historia. zauważyłem taką zależność - wszyscy co opisują takie historie są zadowoleni z kotka, zadowoleni, że pojawił się w ich życiu. ciekawe....
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2312
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 169
Podziękował: 1348 razy
Otrzymał podziękowanie: 4828 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 07 sty 2018, 15:08

Od wielu lat towarzyszą mi i koty i inne zwierzęta i coraz więcej doświadczeń za mną, a coraz to nowe przedemną, na które juz się cieszę.
Nawet najwięksi przeciwnicy kotów po tzw "dokoceniu" nie wyobrażają sobie życia bez kociej obecności.
Ja nie znam takich.
Miłość kota jest zupełnie wyjątkowa, podobnie jak psia miłość.
To są uczucia , których nie poznamy w żaden inny sposób poza adopcją stworzenia czekającego na dom.
Tyle miłości bezdomnych w schroniskach, porzucanych i pozbawianych tego czego być może namiastkę już mogły poznać, opieki, bezpiecznego domu, pełnej miski.
Wiem, że jest pośród nas wielu posiadaczy zwierząt z hodowlii.
Każdy ma swoje marzenia, preferencje i wybór.
Przeglądając stronki kolejnych hodowli, podziwiam wiele rasowych piękności i wyobrażam sobie je w moim domu....jedynie wirtualnie.
Nasycam w ten sposób swą estetyczna stronę natury i wracam do moich znajd.
Bez nich nasz dom nie byłby tym czym jest i czym sie staje każdego dnia.
One dają tylko to co mają, swoją bezgraniczną wierność i miłość, a my możemy im dać wszystko, cały świat...
1 x



Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1527 razy
Otrzymał podziękowanie: 835 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » niedziela 07 sty 2018, 15:38

@sandra pięknie to napisałaś. marzy mi się kot, właśnie po to aby dom nabrał sensu i ciepła. niestety muszę walczyć z duszą, która właśnie nie przepada za zwierzętami i muszę chyba trochę na siłę dokocić :)
rasowy czy dachowiec to chyba bez znaczenia. nie wiem nie znam się bo nigdy kota nie miałem
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 316
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 11990 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 07 sty 2018, 16:06

W domu powinna być dwójka zwierzaków, dlatego napisałem @Cioci Oli, że to nie przypadek, kiedy przyszły 2 kotki.
Mogą być 2 koty lub kot i pies, niezmiernie rzadko się zdarza, aby się nie polubiły i w zasadzie tylko wtedy, gdy pies był sam kilka lat, zwłaszcza jeśli pies jest jakiejś rasy miniaturowej, nawet jeśli to kundel. Większe psy nie mają problemu z zaakceptowaniem nowego członka rodziny, nie widzą w nim konkurencji. Problemu nie ma, jeśli pies przychodzi później, najwyżej dostanie po pysku, ale szybko się dostosuje.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1527 razy
Otrzymał podziękowanie: 835 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » niedziela 07 sty 2018, 16:20

O a dlaczego 2 zwierzaki? ciekawe tobie co piszesz
@ blu
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2312
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 169
Podziękował: 1348 razy
Otrzymał podziękowanie: 4828 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 07 sty 2018, 16:44

Jesli pozwolisz, to ja dorzucę pare uwag.
Kociarze z doświadczeniem, powiedzą, dwa się lepiej chowają, nie tęsknią podczas nieobecności ludzi, mają wspólne zabawy, mniej chorują,
Najlepiej adoptować rodzeństwo.
Ludzie się zmieniają pod wpływem obcowania ze zwierzętami. Zapewniam.
A ta dusza, która nie przepada za zwierzętami jeszcze będzie konkurować o to aby do niej przyszedł futrzak na kolanka i dal sie pogłaskać po brzuszku.
Tak wiele mozna się od nich nauczyć i to bez zbędnych słów.
Jest wiele rasowych kotów, które też nie mają domów. Porzuconych , bo nie spełniały wymagań hodowcy. Wystarczy poszukać.
Miej zawsze w pamięci, że zwierzę z jakiś powodów niechciane, a ponownie przysposobione, to uratowane życie.

Moje wszystkie koty, to były i są znajdy działkowe lub z odzysku.
http://s4.ifotos.pl/img/ktlry-pie_nqqepen.jpg
Pinto juz jest za tęczowym mostem, R.I.P.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 8973
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 633
x 172
Podziękował: 7651 razy
Otrzymał podziękowanie: 13130 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 26 sty 2018, 21:03

26196080_205757846648000_1720551528511182765_n.jpg
26196080_205757846648000_1720551528511182765_n.jpg (72.62 KiB) Przejrzano 956 razy
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 8973
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 633
x 172
Podziękował: 7651 razy
Otrzymał podziękowanie: 13130 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 06 lut 2018, 19:36

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10667
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 438
Podziękował: 22066 razy
Otrzymał podziękowanie: 15471 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 10 lut 2018, 07:55

https://www.o2.pl/galeria/ten-kot-ma-dw ... 217289857g

Obrazek

Kotka została znaleziona w 2009 roku na jednej z farm w Północnej Karolinie. Wkrótce potem trafiła do obecnych opiekunów.

Obrazek

Obrazek
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1527 razy
Otrzymał podziękowanie: 835 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » sobota 10 lut 2018, 12:44

ale kiri piękny- dosłownie chyba jedyny okaz na planecie ziemia :D i te oczy :shock:
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10667
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 438
Podziękował: 22066 razy
Otrzymał podziękowanie: 15471 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 10 lut 2018, 13:39

Miałbym takiego cudaczka, wywiady, zdjęcia, hotele :lol:
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1527 razy
Otrzymał podziękowanie: 835 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » sobota 10 lut 2018, 14:14

a u mnie w rodzince temat gorący - pies czy kot. są plany wstępne i zastanawiamy się własnie. uprzedzając wasze pytania- nie, kot i pies razem nie przejdzie ;) :D
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

ODPOWIEDZ