Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Woda utleniona - również na zdrowie

baba
x 115

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 26 lut 2014, 20:30

blueray21 pisze:Psiakrew, wkrótce zaczną sprzedawać paliwo do rakiet. Nie widziałem jeszcze nadtlenku wodoru 60%. (...)
Coś mi twoje przeliczenia nie grają, bo z 1 l, 60% masz tylko 20 l, 3%.


To dawno neta nie zwiedzałeś, ja już nawet taki 70% widziałam. :D
Przeliczenia na skrót myślowy poszły, chodziło mi o to że zamiast kupować trzy litry 30% i rozcieńczać do 30 l 3% mam za mniejszą cenę jak kupię jeden taki a drugi taki. Nie będę się kąpać w wodzie utlenionej 3%, takiej wody dodaję jedną szklankę do wanny i to wystarcza. Więcej mi nie trzeba. 8-)

Renwroc, ja trochę postrzelona jestem, uważaj. :mrgreen:
Ale naczytałam się duuuuużo opinii na różnych forach itd zamim sama zaczęłam stosować więc mogę Cię z czystym sumieniem zapewnić, że nie jestem jedyną osobą, której WU pomogła, chyba że wszyscy inni kłamali. ;)

Przebiśniegu dzięki za komentarz, popłakałam się z radości jak Was sobie z wujkiem wyobraziłam. :D
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13241 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 26 lut 2014, 21:04

Świetnie, że nie chcesz się kąpać w 3% H2O2.
W dużych stężeniach H2O2 problemem zawsze była stabilizacja, bardzo szybko te procenty znikały. Więc jeśli wszystko przerobisz na 3% od razu to ok, bo po pół roku możesz oczekiwać znacznie mniejszej potencji oryginału.
Co do zastosowań, na ogół się nie chwalimy, bo nie ma czym, jest to powiedzmy jakiś normalny stan, a nie cudowny skutek. ja np. od kilku lat używam roztworu 3 -5% (jak mi się zrobi) z dodatkiem boraksu jako wody po goleniu. Skutek o wiele lepszy niż alkoholu ze sztucznymi zapachami i mam zapas wód toaletowych z prezentów dla chłopa na kilka lat. Jako pasty do zębów używam sody oczyszczanej, a płuczę roztworem wody utlenionej 0,5 - 1%. Wewnętrznie pobieram rzadko, jak mi się coś przypomni - statystycznie to będzie 1 -2 razy w miesiącu, ale to bardziej dla zasady niż potrzeby.
Ten roztwór, który stosuję jako wodę toaletową sprawdził się też na tym, co wyglądało jak liszaj - 3 a może 5 smarowań i by by.

Edit: chyba codziennie jesteśmy zaskakiwani nowymi, przełomowymi informacjami, a co najdziwniejsze nie są to tylko osiągnięcia technologiczne w komputerach i telefonach, ale starannie skrywana przed nami wiedza, często naszych przodków.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2674 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: goratha » środa 26 lut 2014, 21:11

Moje doswiadczenia z woda utleniona zaczelo sie oczywiscie po przeczytaniu ksiazki Nieumywakina.Oswiecilo mnie nagle :D I zaraz zaczelam stosowac na bardzo goraca noge ze stanem zapalnym [ zylakowym]. Po ok 3 tyg codziennych wklepywan WU w skore podudzia- stan zapalny wielkosci polowy lydki poszedl sobie w niepamiec i do tej pory nie wrocil!! :D Teraz tylko czasem wklepuje, na tzw wszelki wypadek
. Poza tym uzywam jej codziennie do wklepywania twarzy i rak . I do mycia zebow. Ale, ze jestem leniwa i zadnych dodatkowych fanaberii nie chce mi sie robic-[ np jakichs aromatow mietowych czy innych] to po prostu zanurzam szczoteczke do zebow w sodzie oczyszczanej i polewam ja woda utleniona , po czym myje tym zeby .Dziala rewelacyjnie, nawet jakies stany zapalne dziasel natychmiastowo sie z dnia na dzien lecza. Naprawde zewnetrznie WU czyni cuda :D [o wewnetrznym uzyciu sie nie wypowiem , bo nie stosowalam.] ;)
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1624 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 26 lut 2014, 21:30

Ja stosowałem wewnętrznie i mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że nic mi się nie stało. ;)
Jako, żem zdrowy kuń, to nic więcej nie powiem o skutkach naprawczych H2O2, ale nijakich ubocznych też nie ma - taki mały przytyk pod kątem tych, którzy szerzą dezinformację, ze to trucizna. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

baba
x 115

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 27 lut 2014, 07:46

Blu: W dużych stężeniach H2O2 problemem zawsze była stabilizacja, bardzo szybko te procenty znikały. Więc jeśli wszystko przerobisz na 3% od razu to ok

Kurczę to się wrobiłam, gdzie ja te 30 litrów będę trzymać? :roll:
A ja myślałam, że właśnie w dużym stężeniu można dłużej przechowywać i będę sobie sukcesywnie rozcieńczać. A wzięłam "na zapas" bo miałam kłopoty ze zdobyciem (co strona to albo nie działa albo brak towaru nawet jak jest w asortymencie) i się zestrachałam :oops: że już robią jakąś matacką robótkę z wycofaniem z rynku bo ludki się zorientowały, że pomaga. Chiba muszę kupić kanister. :( O! już wiem kupię destylowaną, sporo będzie potrzebnej do innych cudów i pojemniki będą. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13241 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 27 lut 2014, 08:36

Oczywiście przechowywanie w dużym stężeniu jest fizycznie łatwiejsze.
O ile klasyczny perhydrol w okolicach 30% stężenia miał spadek "mocy" rzędu 1 - 2% na rok w średniej temperaturze 20 stopni, to przy koncentracji 60% można się spodziewać ubytku rzędu 10% na rok w tych samych warunkach. Możesz nie rozcieńczać, tylko potem uwzględniać te straty, jeśli okres przechowywania przekroczy powiedzmy pół roku.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Zochna
Posty: 520
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:33
x 4
x 6
Podziękował: 931 razy
Otrzymał podziękowanie: 548 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: Zochna » środa 19 mar 2014, 22:30

Moja siostra przed dwoma tygodniami rozpoczęła stosowanie wody utlenionej
w rozcieńczeniu 15 kropli na łyżkę stołową przegotowanej wody. Ten roztwór wlewa do dziurek nosa i w ten sposób leczy niedosłuch.
siostra ma 75 lat, jest osobą samotną, po dwóch wylewach i z tego powodu ma prawostronny niedowład ciała. Ponadto m.in rozrusznik serca.
Mieszka daleko ode mnie, bo ja na Pomorzu a ona na Śląsku, więc bezpośrednio nie mogę jej nic pomóc a tylko poprzez rozmowy telefoniczne
/również trudniejsza wymowa/.
Kupiłam jej książkę prof. Nieumywakina i w/g niej rozpoczęła wspomnianą kurację.
Mimo stosowania aparatu słuchowego, dopiero teraz dowiedziałam się, że miała bardzo słaby słuch.
teraz po tych dwóch tygodniach, jest zachwycona efektem "leczenia"
Mówi,że jest szalona różnica tym co było a jest obecnie. Jest przeszczęśliwa i wprost aż trudno jej uwierzyć, że w tak krótkim czasie, było możliwe uzyskanie takiego efektu słuchu. Wiem, że oprócz aparatu brała inne leki.
Tę kurację chce stosować / z kilkudniowymi przerwami/ jeszcze przez dwa miesiące, wtedy zbadać słuch i odwiedzić lekarza, który przy ostatniej wizycie był zadowolony, że słuch nie uległ pogorszeniu.
Siostra planuje rozpocząć kąpiele w WU, a jeszcze później stosować wewnętrznie.
Trochę się obawiam, czy przy jej stanie zdrowia, w czasie tych kuracji może być sama w domu.
Dopowiem jeszcze to, że zauważa, iż lepiej chodzi.

Serdecznie pozdrawiam
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1624 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 19 mar 2014, 22:42

@Zosia, przeczytaj sobie też książkę, którą zamieściłem w temacie dotyczącym układu odpornościowego >>.
Może i ów beta-glukan też pomoże Twojej siostrze. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13241 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 19 mar 2014, 23:23

Zosiu, to wspaniałe wieści, jak widać jej stan ogólny też się poprawia i raczej "nie ma strachu" z tytułu zastosowania WU. Tym bardziej, że robi to "profesjonalnie" na podstawie książki, więc nie sądzę żeby znalazła tam jakąś intensywnie obciążającą terapię.
Sądzę, że w 2 - 4 godzin po ostatnim pobraniu wody utlenionej powinna sobie zaaplikować porządną dawkę witaminy C, multiwitaminę i witaminy B complex. Bo mimo, że tylko przez śluzówkę nosa i okolic, to jednak trochę tego utleniacza pobiera, a on będzie działał jako chelator powyższych, a już koniecznie, kiedy zacznie brać doustnie.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

renwroc
Posty: 56
Rejestracja: wtorek 18 lut 2014, 19:21
Podziękował: 26 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: renwroc » poniedziałek 31 mar 2014, 20:19

Zalet wody utlenionej nie będę podważać, za to chętnie bym je doceniła, ale...gdzie wy ludzie ją kupujecie, na allegro najwyżej 16% i to w kremie, to i tak raczej dla fryzjerów chyba; gdzie szukać, bo sklepy naziemne nie mają; narazie na skórę próbuję tej aptecznej z dobrym skutkiem, ale do ust tego nie chcę brać;
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1624 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 31 mar 2014, 20:32

poczytaj od tego posta >> (klikni na ten niebieski napis). :D

Co do picia tej kupionej w aptece. Piłem długo i żyję, więc "nie taki diabeł straszny jak go malują".
Pewnie, że lepsza ta mocniejsza, ale "z braku laku i kit dobry". ;)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

baba
x 115

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: baba » poniedziałek 31 mar 2014, 20:52

Ja kupiłam tutaj:
http://www.envolab.pl/sklep
Ale kiepsko jest z wysyłką, korzysta z jakiegoś lichego kuriera, musiałam się awanturować bo mi nie dowieźli, za to zgłosili że mnie nie było i awizowali itd (same kłamstwa) i telefonów jeszcze nie odbierali, zrobiłam wygawor w dziale zamówień kuriera bo tam to szybciutko odbierają..... :D
I jeszcze trzeba do tego faceta zadzwonić żeby lepiej zabezpieczał bo w korku jest maleńka dziurka odpowietrzająca przez którą odrobinę wycieka, paczka była lekko mokra. :roll:

A tą apteczną też długo piłam i nic mi nie było, tam są maleńkie ilości tej substancji stabilizującej. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13241 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 31 mar 2014, 21:09

Było gdzieś wyżej - szukaj po nazwie chemicznej - "nadtlenek wodoru". Znajdziesz ho ho, albo jeszcze więcej.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Zochna
Posty: 520
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:33
x 4
x 6
Podziękował: 931 razy
Otrzymał podziękowanie: 548 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: Zochna » poniedziałek 31 mar 2014, 22:29

Rozmawiałam dzisiaj z siostrą i zadała mi pytanie,czy może zwiększyć do dwóch razy dziennie, stosowanie kuracji odnośnie poprawy słuchu.
Mówi, że w książce nie jest podane, ile razy dziennie i jaki okres czasu można przeprowadzać opisaną przeze mnie kurację.
Do zwiększenia stosowania WU mobilizuje ją zauważona poprawa wzroku. Wcześniej gdy odbierała telefon, to nie widziała kto dzwoni, a teraz każdorazowo odczytuje nazwiska z komórki.
Jest bardzo zadowolona z efektów stosowania WU, że chciałaby dalej stosować ten jeden sposób / wlewów do nosa/ lecz dwa razy dziennie.
Nie wiem co jej odpowiedzieć, żeby czasem nie "przedobrzyła" tego leczenia.
Poradziłam jej, że jeżeli następuje poprawa w jej stanie zdrowia, to może dobrze byłoby utrzymać dotychczasowy rytm kuracji.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13241 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 31 mar 2014, 22:54

Zosiu, z tego co pamiętam, siostra pobierała jednorazowo 15 kropel rozcieńczone w łyżce, czyli 10 ml wody. To bardzo niewiele. Moim zdaniem może robić to 2 razy bez problemów. A w międzyczasie łykać jakieś witaminy i suplementy, jak gdzieś pisałem.
W ogóle jestem raczej zdziwiony taką reakcją, na tak niską dawkę. W/g mnie świadczy to o poprawie dotleniania mózgu, ale tak mała dawka poprzez śluzówkę, to dla mnie rewelacja.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Zochna
Posty: 520
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:33
x 4
x 6
Podziękował: 931 razy
Otrzymał podziękowanie: 548 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: Zochna » wtorek 01 kwie 2014, 17:46

< Blu> Obie z siostrą bardzo dziękujemy za przekazaną radę,potwierdzającą
zamiar siostry zwiększenia kuracji "naprawy słuchu".
Siostra mówi, że gdyby to ktoś inny opowiadał jej o sposobie i efektach leczenia Wodą Utlenioną, to by pewnie nie uwierzyła w tak rewelacyjną skuteczność.
Przecież lekarz laryngolog uznał za swój sukces długotrwałego leczenia to,
gdy po badaniu stwierdzono, że słuch nie uległ pogorszeniu. Prawda jest taka, że siostra niewiele słyszała nawet mając w uchu aparat, kupiony za duże pieniądze.
A teraz taką pospolitą"rozcieńczoną Wodą Utlenioną" wlewaną do nosa,
są wprost niewyobrażalne efekty.
Nastąpiła duża poprawa słuchu, bo teraz oglądając TV, wszystko słyszy,
gdy poprzednio oglądając film czy sport, wiele musiała się domyślać.

Ponadto, jak już wspomniałam, lepiej chodzi.
Poprzednio prawa stopa zachodziła na lewą i bardzo musiała uważać, jak stawia stopy, żeby się nie przewrócić.
Teraz bardziej "panuje" nad prawą nogą i stopą i pewniej i wygodniej chodzi.

Trzecia zauważona poprawa, to wzrok.
Poprzez odbiór telefonów komórką, odczyta kto do niej dzwoni, a przed kuracją nie było to możliwe.

Dlatego właśnie, widząc, w stosunkowo krótkim czasie kuracji, wprost niewyobrażalne efekty, które przeszły jej najśmielsze oczekiwania,
chce zwiększyć leczenie do dwóch wlewów dziennie.

Ja i siostra dziękujemy wszystkim, którzy bezpośrednio lub pośrednio
o Wodzie Utlenionej wypowiadali się na Forum, bo dzięki temu, ja przekazałam te informacje siostrze, a ona zastosowała, z opisaną przeze mnie skutecznością leczenia.
Serdecznie pozdrawiam
Zosia
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1408
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 136 razy
Otrzymał podziękowanie: 1802 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: barneyos » środa 02 kwie 2014, 08:13

Hi hi, a przecież to dopiero początek tych "cudów" !
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

renwroc
Posty: 56
Rejestracja: wtorek 18 lut 2014, 19:21
Podziękował: 26 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: renwroc » piątek 09 maja 2014, 20:00

Kupiłam 60% wodę utlenioną w sklepie, w którym kupowała baba- wcześniej namarudziłam do telefonu, że ma marnego kuriera, gościu żywo się zainteresował złą prasą w internecie i wspomniał, żeby dawać mu znać o kłopotach, bo to może być podstawą reklamacji i powodem do zwrotu pieniędzy, poprosiłam, żeby było " do rąk własnych" i kurier wręcz mnie ścigał. Ale ważna uwaga- chciwie wypakowywana przeze mnie woda nadpaliła mi skórę na dłoniach, to jeszcze nic- dostałam uczulenia, swędziało jak diabli- kto ma alergię- musi bardzo uważać!
0 x



baba
x 115

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 09 maja 2014, 20:18

ABSOLUTNIE!!! nie można tego dotykać bez rękawiczek. Korek ma maleńką dziurkę taki zawór bezpieczeństwa, chyba żeby nie pękło w razie ściśnięcia czy zwiększonego ciśnienia przy zmianie temperatury i wilgoć się w trakcie transportu wydostaje. Również w trakcie mieszania ze zwykłą wodą koniecznie w rękawiczkach, najlepsze są te starego typu białe chirurgiczne bo w lateksowych też mnie dłonie swędziały znaczy że trochę się przedostaje. Moim zdaniem ten producent troszkę na łatwiznę idzie też bo powinien wysyłać z zaznaczeniem pionu, żeby tym nie rzucali na wszystkie strony, kiepsko zabezpiecza.

I trzeba uważać przy mieszaniu żeby się nie pochlapać. Ja po prostu kupiłam 4 pięciolitrowe baniaki z destylowaną, od każdego odlałam 250 ml i w to miejsce dolałam powolutku 250 stężonego H2O2, wyszło 20l 3%, tylko podpisać trzeba żeby się z inną destylowaną nie myliło bo taka ilość raczej będzie dłuuuuugo używana. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13241 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 09 maja 2014, 23:17

Z tym uczuleniem to wręcz niemożliwe, nie słyszałem o uczuleniu na H2O2, chyba że na produkty rozkładu swojej skóry.
Możesz zrobić podobnie do @baba, ale lepiej zostaw sobie trochę w stężeniu 30%, może się przydać do "wypalania" różnych rzeczy.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

renwroc
Posty: 56
Rejestracja: wtorek 18 lut 2014, 19:21
Podziękował: 26 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: renwroc » sobota 10 maja 2014, 10:34

Baba, z nieba mi spadasz, bo od rana liczę, jak zrobić roztwór 3%, po tym uczuleniu podchodzę jak do jeża; tyle, że zrobię sobie 1litr, i tak na długo starczy. Blu- co można sobie wypalić tym 30% ? Uczulenie na własną skórę też chętnie bym rozwinęła, bo dopiero 3 allerteki przyniosły spokój, to bardzo duża ilość, tyle że podawana w sporych odstępach, a tak chciałam odstawić na dobre..
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13241 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 10 maja 2014, 11:47

To proste: masz 60% potrzebujesz 3% - 60 : 3 = 20 razy. Robisz 1 l, co = 1000 ml : 20 = 50 ml - tyle stężonego roztworu H2O2 ma być w litrze , czyli wody ma być 1000 - 50 = 950 ml.
Praktycznie odlewasz 50 ml z litra wody i uzupełniasz 50 ml 60% H2O2.
Ta zasada działa zawsze.
Wypalić można różne rzeczy na skórze, trochę piecze, ale to się robi na raty, jednak tobie na razie nie polecam.
W ramach odczulania, powolnego oczyszczania i detoksykacji proponuję używać 2 x po 250 mg ( lub więcej do 0,5 g) MSM. "Na szybko" to działają różne inhibitory, jak alertec, ale proponuję zawsze poczytać skutki uboczne w ulotce.
Inne działania w tym zakresie przenieśmy do odpowiedniego tematu, chyba gdzieś jest.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12319
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 865
x 273
Podziękował: 12024 razy
Otrzymał podziękowanie: 18445 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 04 sie 2014, 16:02

LECZNICZE WŁAŚCIWOŚCI WODY UTLENIONEJ


Obrazek


Lecznicze właściwości wody utlenionej - a właściwie nadtlenku wodoru w niej zawartego - to temat, o którym coraz więcej się słyszy. Na forach internetowych krążą opinie, że to doskonały środek zabijający beztlenową, patogenną mikroflorę, grzyby Candida itp. oraz ogólnowzmacniający układ odpornościowy. To niezwykle interesujące, ponieważ mówimy o zupełnie nowym zastosowaniu tej substancji - o przyjmowaniu wewnętrznym.

Temat wody utlenionej budzi szczególne kontrowersje również dlatego, że wywołuje skojarzenia z tematem wolnych rodników (atomów lub grup atomów, którym brakuje elektronów), o których wiadomo, że wywierają wysoce niekorzystny wpływ na tkanki organizmu poprzez swoją silną reaktywność.

Na początku roku 2008 nakładem Wydawnictwa Hartigrama ukazała się książka, która wszystko to, co dociera do ludzi jako nie do końca precyzyjnie sformułowane pogłoski, wyjaśni w sposób przystępny, dokładny i rzeczowy. Uczyni to językiem zrozumiałym dla większości ludzi.

Mowa o książce Iwana Pawłowicza Nieumywakina
"Woda utleniona - na straży zdrowia".



Przez wiele lat woda utleniona była znana jedynie jako doskonały środek antyseptyczny, stosowany do dezynfekcji ran. Informacje o stosowaniu wewnętrznym wody utlenionej nie przechodziły na ogół do opinii publicznej. Sama myśl, że wodę utlenioną możnaby (oczywiście w stanie rozcieńczonym) spożywać doustnie sprawiłaby, że co bardziej wykształceni z pewnością popukali by się w głowę, myśląc w tym czasie oczywiście o osobie, która rzuciłaby taki pomysł.

To jednak nie fikcja literacka, ale metoda, nad którą pracowało na przestrzeni naszego wieku wiele światłych osób potrafiących samodzielnie myśleć. I wykorzystywanie wody utlenionej to, jak pokazują relacje wielu ludzi, metoda skuteczna, co w bardzo przekonujący sposób wyjaśnia Iwan Nieumywakin. Lecz czy jest to wiarygodna osoba?


O autorze:

Obrazek


Iwan Nieumywakin to profesor medycyny, współtwórca tzw. medycyny kosmicznej - metod leczenia i wykonywania zabiegów w ekstremalnych warunkach panujących na orbicie okołoziemskiej. Jego wynalazki i opracowania od lat są wykorzystywane we współczesnych gabinetach lekarskich. Niewielu z nas, wykonując badanie pojemności płuc, wie, że na końcu ustnika, w który dmuchamy znajduje się wynalezione przez Profesora urządzenie o nazwie "Suchy spirometr". Profesor Nieumywakin swoją wiedzę zawdzięcza 50 latom pracy naukowej, wykonywanej we współpracy z najbardziej światłymi umysłami rosyjskiej nauki. Większość tego czasu poświęcił na badania mechanizmu oddychania, opracowywanie i testowanie nietypowych mieszanek oddechowych (zawierających np. hel i inne gazy) i wiele innych. Wszystko to sprawiło, że prof. Nieumywakin nabył ogromnego doświadczenia i wiedzy o wielu mechanizmach fizjologicznych organizmu.

Wiedzę tę wykorzystał praktycznie, opracowując unikalną metodę metoda leczenia przy użyciu nadtlenku wodoru (woda utleniona to 3% roztwór wodny nadtlenku wodoru). Była ona wykorzystywana od lat 50 ubiegłego stulecia do pokonywania rozmaitych dolegliwości u radzieckich kosmonautów oraz wysokich rangą urzędników państwowych. Teraz, kiedy technika ta została odtajniona, możemy bez przeszkód przeczytać o niej ze szczegółami w książce pt. "Woda utleniona - na straży zdrowia". Wygląda na to, że nikt nie wie o tym więcej od Nieumywakina. I nic w tym dziwnego - jest współtwórcą i wielkim popularyzatorem metody. Biorąc do ręki dzieło Iwana Pawłowicza Nieumywakina "Woda utleniona - na straży zdrowia", warto mieć świadomość tego, że traktuje ono o znanym i powszechnie stosowanym środku, dostępnym w aptekach za cenę jednego złotego. Mówi zatem o możliwościach leczenia przy pomocy taniego i nadspodziewanie skutecznego specyfiku (a takim jest niewątpliwie woda utleniona), na który każdy może sobie pozwolić bez uszczuplania domowego budżetu.

W dotychczas wydanych książkach autorzy zazwyczaj nie wyjaśniają, dlaczego woda utleniona działa tak wszechstronnie i czym zawarty w niej tlen różni się od tlenu cząsteczkowego, który wdychamy. Poza tym ich autorzy sądzą, że nadtlenek wodoru H2O2 (obecny w wodzie utlenionej) rozpada się na wodę i tlen cząsteczkowy. Jest to jednak po prostu nieprawda! Nadtlenek wodoru (składnik wody utlenionej) rozkłada się bowiem na wodę i tlen ATOMOWY.

Obrazek


Jakie konsekwencje pociąga za sobą ta różnica? O tym obszernie pisze Iwan Nieumywakin w swojej książce. Dość wspomnieć, że tlen atomowy jest ważnym czynnikiem pomagającym przywrócić i zachować zdrowie człowieka. Przyroda zadbała, by w naszym organizmie działał mechanizm obronny, nazywany układem immunologicznym. Jego komórki - leukocyty i granulocyty (odmiana leukocytów), wytwarzają nadtlenek wodoru, który w trakcie rozkładu produkuje tlen atomowy, bez którego nie zachodzi ani jedna reakcja biologiczna czy energetyczna.

Jednocześnie, będąc bardzo mocnym utleniaczem, niszczy on każdą patogenną mikroflorę - niezależnie od tego czy są to grzyby, wirusy, czy bakterie.

W wyniku złego odżywiania, zanieczyszczenia środowiska i innych szkodliwych czynników, układ odpornościowy ulega osłabieniu. Jego komórki nie są zdolne do likwidowania wszystkich zagrożeń. Autor traktuje przyjmowanie roztworu nadtlenku wodoru jako sposób na jego wspomożenie.

Chociaż naukowcy od dawna poważnie zajmują się zagadnieniem wpływu wody utlenionej na przebieg leczenia różnych chorób (gangreny, sączących i ropnych ran w chorobie popromiennej, chorób nowotworowych), badania te nie uzyskały szerokiego rozgłosu. Przyczyną tego stanu rzeczy jest zajadły sprzeciw ogromnego przemysłu wytwarzającego syntetyczne lekarstwa, jako jednej z głównych gałęzi biznesu, który przynosi wielkie dochody żerując na nieszczęściu ludzkim, oraz opór przedstawicieli tego przemysłu wobec podważania ich "autorytetu".

Jak twierdzi Nieumywakin - "Nie ma takiego zjawiska jak choroba jednego narządu - chory jest cały człowiek." I leczyć trzeba człowieka, a nie rękę, nogę czy wątrobę. Ponieważ podejście do człowieka, jako do całości (tzw. podejście holistyczne) jest się również teza Nieumywakina, głosząca, że "niezależnie od tego, jakimi cudownymi właściwościami dysponował by nadtlenek wodoru, to skuteczność jego oddziaływania na organizm będzie znacznie większa,

Zanim weźmiecie się za wodę utlenioną (i tym samym za zawarty w niej nadtlenek wodoru), konieczne jest oczyszczenie jelit, wątroby, stawów i krwi..." I również o tym profesor Nieumywakin pisze w swej książce. Podaje łatwe do zastosowania metody oczyszczenia organizmu, które bez nakładów finansowych można przeprowadzić w zaciszu domowym. No a potem - biegiem do apteki po wodę utlenioną...

Obrazek


Relacje osób, które stosują leczenie wodą utlenioną:

Szanowny Iwanie Pawłowiczu! Piszę z klinicznego szpitala wojewódzkiego w N. Jeden nasz pacjent cierpi na nowotwór żołądka - gruczolaka o małym stopniu zróżnicowania w IV stadium rozwoju. Leżał w centrum onkologicznym, gdzie stosowano odpowiednie leczenie i skąd został wypisany z rokowaniem przeżycia jeszcze jednego miesiąca, o czym poinformowano jego najbliższych. W naszej zaś klinice poddano chorego dwóm cyklom zabiegów endolimfatycznego wprowadzenia Fluorouracilu i Rondoleukiny. Dodatkowo aplikowaliśmy nadtlenek wodoru za pomocą aparatu "Izolda", ponieważ nie mamy skonstruowanego przez Pana urządzenia "Helios-1". Od przeprowadzonego przez nas leczenia upłynęło już 11 miesięcy, pacjent żyje i pracuje. Zadziwił nas i zainteresował ten przypadek. Niestety spotykaliśmy się z publikacjami o zastosowaniu nadtlenku wodoru w onkologii jedynie w literaturze popularnej i w Pańskich artykułach - wywiadach. (Autor listu prosił o nieumieszczanie jego danych)



Chcę podzielić się z Panem tym, co stało się ze mną w czasie, gdy zaczynałam zażywać wodę utlenioną (H2O2). Mam 73 lata, przeszłam zawał serca, udar mózgu, prawa strona [ciała] praktycznie nie działała, przez bóle kręgosłupa, stawów oraz w okolicy serca, z trudem poruszałam się po pokoju, fgłowę mogłam odwracać jedynie wraz z tułowiem a to i tak nie wszystko. Zaczęłam przyjmować fwodę utlenioną (H2O2) zgodnie z Pańskim zaleceniem. Po jakichś 2 tygodniach poczułam niewielką ulgę, a pod koniec miesiąca, jak gdyby rozluźniła się jakaś sprężyna, po czym praktycznie zanikły bóle w okolicy serca i w stawach. Minęło już 7 miesięcy, a ja czuję się jak 10 lat przed chorobą. Samodzielnie chodzę do sklepu, wykonuję gimnastykę a całe lato kopałam w ogródku. Nawet chodziłam na bosaka i od czasu do czasu chłostałam się pokrzywą. Teraz wszyscy moi sąsiedzi przeszli na taki sam tryb życia i zrozumieli, że nie wkładając wysiłku w swoje zdrowie, nie osiągnie się żadnego pożytku, tym bardziej od lekarstw, którymi nas tylko trują. Dziękuję Bogu, że jest Pan na świecie. Zdrowia Panu życzę i Pańskim współpracownikom. T. Gordiejewa, Kirow



Mam 64 lata. Mając 50 lat przeszedłem zawał, po półtora roku pojawiło się nadciśnienie, przy czym ciśnienie podniosło się do 250/140 mm słupa rtęci. Zanim skończyłem sześćdziesiątkę doszła arytmia z migotaniem komór, tachykardia napadowa, przerost prostaty, który przerodził się w guza prostaty. Od 52 roku życia mam grupę inwalidzką, i niezależnie od dużej ilości przyjmowanych lekarstw oraz leczenie w szpitalach , mój stan się pogarszał. W rezultacie miałem ciężką zadyszkę, z trudem chodziłem, w związku z napuchniętymi nogami nie byłem w stanie się schylić, poruszałem się wyłącznie z pomocą bliskich, pogarszała się pamięć a w głowie wciąż mi szumiało. Myślałem już o tym, by zakończyć swe życie na Ziemi, by nie męczyć siebie i najbliższych oraz lekarzy, którym od samego mojego widoku robiło się niedobrze. Na początku roku 2000 zapoznałem się z zaleceniami profesora Nieumywakina i zacząłem przyjmować wodę utlenioną (nadtlenek wodoru) według jego metody, a także zacząłem gimnastykować się na ile pozwalały mi siły, przyjmować naprzemienne prysznice, wychodzić niezależnie od pogody, czyli przestałem liczyć na osoby trzecie, zająłem się własnym zdrowiem, jak mawia Iwan Pawłowicz, całościowo.

W efekcie, obecnie (październik 2003 r.) uważam siebie za praktycznie zdrowego człowieka. Ciśnienie krwi spadło do 130-140/85-95 mm słupa rtęci, ekstracystole (nadkomorowe pobudzenia przedwczesne serca) oczywiście zdarzają się, ale nie zauważam ich, swobodnie chodzę, kręgosłup zgina się, wykonuję stanie w pozycji Świecy, staję na głowie, opuchlizna nóg ustąpiła. Ma rację profesor Nieumywakin: na zdrowie trzeba sobie samemu zapracowywać. Ja poświęcam na poranną gimnastykę i zabiegi około godziny, w ciągu dnia na spacer, bieg truchtem- 1-1,5 godziny.

Pozostały czas to praca na działce. Ale przecież mimo tego, że lat mi przybyło, czuję się o wiele lepiej niż nawet przed chorobą. Okazuje się, że wszystko jest bardzo proste, ale bez własnego wkładu pracy zdrowia nie będzie. Nie chodzę do lekarzy, a jeśli już się wybiorę, to oni dziwią się, że jeszcze żyję, bo według ich prognoz powinienem już dawno umrzeć. Mówię im, że nie doczekają się. Zresztą niektórzy z nich już umarli. I co się okazuje? Wielu, do których wcześniej się zwracałem nie mogło mi zalecić, co mam robić. Mógł to uczynić jedynie Główny Uzdrowiciel Narodowy Rosji. Jaki mam mieć teraz stosunek do oficjalnej medycyny, która porzuca pacjentów, dla których w ogóle istnieje?

Z szacunkiem i wdzięcznością za mądre i proste rady, których zastosowanie chorych zmienia w zdrowych. I.P. Potzorow, Lipieck



Na starość uzbierało się wiele bolączek i już wydaje się, że przywykliśmy do nich, ale ciągłe uczucie osłabienia, rozbicia, zmęczenia, nawet po nieznacznym wysiłku, uczyniły życie "nie do życia". Za radą I.P. Nieumywakina zaczęliśmy (ja i mąż) przyjmować wodę utlenioną (nadtlenek wodoru). Po pierwszych dziesięciu dniach niczego nie poczułam, ale potem zaczęły dziać się cuda. Jelita zaczęły wyrzucać z siebie coś niewyobrażalnego. Jakieś błonki, czerń, kamyki, i trwało to ponad tydzień. Wkrótce to samo zaczęło się u męża. Jeśli by Pan tylko wiedział, jak odżyliśmy, można by rzec, odmłodnieliśmy o 10-15 lat. Czy to możliwe, że to wszystko przez nadtlenek wodoru? W.I. Morozowa, Tomsk



Z całego serca dziękuję za zalecenie dotyczące zażywania wody utlenionej. Jestem inwalidą II grupy, mam 77 lat. 44 lata przepracowałem dla nauki. W 1990 roku przebyłem rozległy zawał serca. Od tamtej chwili cierpię na bóle dławicowe, nie mogłem przejść 5 minut od domu do Instytutu bez zatrzymywania się i zażycia nitrogliceryny. I to mimo faktu, że leczyłem się najnowocześniejszymi środkami. Rok temu stan gwałtownie się pogorszył i byłem zmuszony odejść na emeryturę. Przeczytawszy o korzystnym wpływie nadtlenku wodoru w informatorze "ZSŻ" , zacząłem przyjmować go codziennie. Po kilku tygodniach stenokardia, która jak wiadomo, związana jest z niedotlenieniem mięśnia sercowego, całkowicie znikła. Tlen z nadtlenku wodoru w pełni zaspokoił potrzeby serca. Stopniowo wykluczyłem przyjmowanie wszystkich lekarstw służących rozszerzeniu naczyń. Zażywając tylko nadtlenek wodoru, czuję się, wspaniale- jak by podmieniono mi serce. Z przyjemnością prowadzę samochód, latem pracowałem na działce, kopałem grządki, sadziłem, pielęgnowałem, zbierałem urodzaj. Obecnie bez wysiłku przechodzę dystans 5 km. Profesor G.P. Kutuzow, Łobnia



Opowiem o tym, jak w ciągu sześciu lat cierpiałam na astmę oskrzelową. Szczególnie w nocy było niedobrze. Nie mogłam spać, dusiłam się. A w tym informatorze przeczytałam wywiad z profesorem I.P. Nieumywakinem. Natychmiast uwierzyłam w nadtlenek wodoru i zaczęłam przyjmować go zgodnie z zaleceniami doktora. No i stał się cud. Astma oskrzelowa męcząca mnie tyle lat rozstała się ze mną. Jakież to szczęście, gdy człowiek się nie dusi i może prowadzić normalne życie! Walentyna K., Dimitrowgrad

Obrazek


Nie pomylę się, jeśli powiem, że każdy z nas najbardziej boi się udaru mózgu. I ja również się boję. Jakieś 20-25 lat temu zaczęło pojawiać się u mnie co jakiś czas obrzmienie lewego policzka, a przy nacisku na lewy policzek odczuwałam ostry ból, i jednocześnie powstawał stan zapalny lewego ucha i lewej powieki. Zwróciłam się do lekarzy. Otolaryngolog przepisał mi wibromasaż chorego ucha, a na wzrok i w celu zlikwidowania zaczerwienienia powiek zalecono mi zwykły masaż powiek przy pomocy szklanego pręcika. Kiedy po dwóch tygodniach przekonałam się o absolutnej nieskuteczności tych zabiegów, po prostu z nich zrezygnowałam. Straciłam tylko nadaremnie swój czas i niemal przegapiłam moment, kiedy jeszcze można było sobie pomóc. Wówczas to postawiłam sobie diagnozę - stan przedudarowy. I co teraz robić, jak się ratować? Zauważcie, że był to przełom lat 70-80. Zabroniona była Joga, oddychanie metodą Butenki, Borys Bołomow w więzieniu za swą książkę "Nieśmiertelność - to realne". Odszukiwano dysydentów, sadzano do więzień, a artykuły w "Zdrowiu" były jednakowe, nic nie mówiące i stereotypowo prostackie. Prosty rozum mógł się tym udławić a ja postanowiłam w pojedynkę stawić czoła mojej chorobie!

Pomocny okazał się mój zawód. Jestem inżynierem geologii i większość swego życia spędzałam w zdrowych warunkach. Mieszkaliśmy w namiotach bez telewizora, był za to stary radioodbiornik "Rekord" ,za pomocą którego wraz z kolegami słuchaliśmy "Radio Svoboda" [wolna Europa]. Bezlitośnie ją zagłuszano, ale my wśród piekielnego szumu staraliśmy się rozróżniać słowa. Na tej fali o 5.00 rano zawsze podawano ( i do dziś się podaje) wszelkie nowinki o zdrowiu nacji amerykańskiej. W jednej z tych audycji usłyszałam następujące (przytaczam niemal dosłownie): Udar nie zagraża tym, którzy regularnie dbają o zęby, z pomocą nadtlenku wodoru i wody pitnej.

Amerykańscy uczeni, którzy w ciągu 10 lat obserwowali dwadzieścia tysięcy pacjentów, doszli do wniosku, że to znacznie zmniejsza ryzyko wylewu krwi do mózgu. Od tej pory do dnia dzisiejszego przyjmuję wode utlenioną codziennie, przecież jest tania, łatwa w użyciu i dostępna jako środek do przemywania otwartych ran. Jest pomocna w leczeniu całkiem poważnych chorób i pozwala opierać się całej armii szkodliwych bakterii i wirusów. Jaki jest rezultat 20 lat wiernej służby nadtlenku wodoru? Zacznę od tego, że w wieku 64 lat mam wszystkie swoje zęby, wzrok stuprocentowy, czytam najdrobniejszy druk w "ZSŻ", dykcję mam wyraźną, pamięć bez zakłóceń, smak, węch i apetyt najwyższej klasy. Nie zostało nawet wspomnienie po chorobie ucha. Jestem bezgranicznie wdzięczna przypadkowo usłyszanej informacji. Zresztą, teraz już nasi uczeni twierdzą, że jeśli by nasze białe ciałka krwi nie produkowały nadtlenku wodoru (który produkują z tlenu atmosferycznego i wody), to Ziemia dawno już należała by wyłącznie do bakterii, wirusów, grzybów, pasożytów i innego świństwa.

Oczywiście, jeśli wraz z zastosowaniem nadtlenku wodoru prowadzić rozsądny tryb życia (a ja to wiem, bo zawód geologa uczy ascetycznego stylu życia), wymagający ciągłego treningu organizmu, to problemy zdrowotne gdzieś znikną. Mam 64 lata. W ciągu 40 lat bez przerwy miałam wysoki opad erytrocytów (OB.- 35-40 ml/h) [prawidłowy to 1-2/h]. Zasięgałam porady wszelkich lekarzy, próbowałam znaleźć przyczynę i wszystko na próżno. Doszłam do wniosku, że w czasie porodu zarażono mnie streptokokkiem, który znajduje się we krwi. Lekarze nie wiedzieli jak się go pozbyć. Przeczytawszy artykuły profesora I. P. Nieumywakina o nadtlenku wodoru, natychmiast w niego uwierzyłam i zdecydowałam się działać. Wykonałam oczyszczenie jelit i zaczęłam pić H2O2 według recepty. Po 10 dniach zrobiłam analizę krwi i nie uwierzyłam własnym uszom, gdy lekarz powiedział, że wszystkie wyniki są idealne. Nawet EKG było w normie, chociaż wcześniej pokazywało zakłócenia przewodzenia. Radość moja, rzecz jasna, nie miała granic. Cierpiałam 40 lat i w czasie 10 dni stałam się zdrowa. L. Jaśko, Wołgograd

Obrazek


Mój mąż przeszedł ciężki uraz mózgu. Jest inwalidą I grupy. Niedowład lewej strony, w tym i języka. Utrata zmysłu smaku, węchu, apetytu i sytości, wrażliwości na światło, mowę, pamięci itd., jest tego wiele. Sama jestem inwalidką II grupy: astma oskrzelowa, stenokardia, (wszystkie dolegliwości długo można wyliczać). Po wywiadzie z Nieumywakinem z dnia 26 marca zaczęliśmy przyjmować bez poradzenia się z lekarzami wode utlenioną. Zdecydowaliśmy, że nie mamy nic do stracenia, a nuż pomoże. I początek już jest! Mąż zaczął mówić, nie wypada mu już z lewej strony ust pożywienie, pojawiło się uczucie łaknienia i sytości, zaczął odróżniać smaki, poprawił się kolor skóry, zaczął zapamiętywać przystanki autobusowe. U mnie też są postępy, choć nie takie jak u męża. T. Wierbiło, Krasnojarsk



Mąż ma gruczolaka stercza. Przeszedł wszelkie operacje. Niezależnie od tego pogorszyło się oddawanie moczu i stan jelit. Po lekturze "ZSŻ" zaczął przyjmować nadtlenek wodoru. Skutek: Wartość znacznika PSA [ang. Prostate Specific Antigen, antygen gruczołu krokowego] obniżyła się z 6,6 do 2,0, co stanowi normę, unormowała się czynność pęcherza moczowego, nocą rzadko wstaje, a wcześniej zdarzało się to 3-5 razy. Jelita zaczęły normalnie pracować. L. Grinberg, Saratow



Od 35 roku życia cierpię na nadciśnienie, arytmię, zapalenie żył z towarzyszącym obrzękiem nóg. Po punkcji szpiku kostnego w ciągu 20 lat męczyło mnie zapalenie korzonków. Leczyli mnie, ale i tak chodziłam zgięta jak paragraf. Zaczęłam pić wodę utlenioną. Po pierwszym cyklu dziesięciodniowym niczego szczególnego nie zauważyłam. Za to po kolejnych dziesięciu dniach zaczęły dziać się cuda. Znikła arytmia, ciśnienie krwi, które nie spadało poniżej 160/100 wyniosło 120/90, obrzęki nóg z objawami zapalenia żył również znikły. Ale, co zadziwiające, wyprostowały się plecy i zaczęły czernieć włosy. Galina Konstantynowna, 65 lat, Moskwa



Zaznajomiwszy się z materiałami I.P. Nieumywakina o nadtlenku wodoru, zdecydowałem się napisać do Was. Pojawił się u mnie interesujący materiał potwierdzający teorię i praktykę profesora.Mnie osobiście 3% roztwór nadtlenku wodoru pomaga. Podam tylko jeden przykład. Po przeniesionym wylewie, pojawiło się u mnie wiele nieprzyjemnych, tak zwanych efektów pobocznych ordynowanych przez lekarzy medykamentów, które komplikowały i tak skomplikowaną już sytuację. Konkretnie, z pomocą wody utlenionej udało mi się uwolnić od brodawek, które pojawiły się w bardzo niewygodnym miejscu - w kroczu. Lekarze, do których się zwracałem, zaproponowali operacyjne usunięcie . Jednak przewidując powikłania mogące mieć miejsce w moim opłakanym stanie, zdecydowałem uciec się do nadtlenku wodoru.

Przed snem żona pomagała mi nałożyć tampony wykonane z papierowych serwetek namoczonych w 3% roztworze nadtlenku wodoru bezpośrednio na zaatakowane miejsca i pozostawiała je tam do rana. Powtarzałem te zabiegi w ciągu 3 tygodni. Jakież było moje zdziwienie, kiedy pewnego poranka odkryłem, że wszystkie brodawki znikły. Wcześniej usuwano mi je kilkukrotnie za pomocą przypalania jakimiś urządzeniami, ale one pojawiały się znowu w tych samych miejscach. Co zaś dotyczy stosunku działaczy medycyny oficjalnej do nadtlenku wodoru, to w większości jest to stosunek negatywny. I nie ma co się dziwić, sprzedaż drogich lekarstw jest o wiele bardziej zyskowna niż sprzedaż wody utlenionej. Poza tym nie zaprzestaje się prób nadtlenek wodoru z wszelkimi możliwymi nie działającymi dodatkami, I, wyobraźcie sobie, że ludzie kupują te śliczne buteleczki i pojemniczki, albowiem cieszą się one popularnością napędzoną za pomocą reklamy. Należy zauważyć, że we wszystkich tych produktach zawartość tlenu jest o wiele mniejsza niż w zwyczajnym nadtlenku wodoru (wodzie utlenionej).

Do tego zawartość tlenu to ważny aspekt. Iwan Pietrowicz Pawłow swego czasu powiedział, ze życie, to ciągła walka z niedotlenieniem.

Znane porzekadło uznanego na całym świecie uczonego dotyczy wszystkiego, co żyje na naszej planecie. Wiadomo, że nadtlenek może działać jak katalizator w plazmie i białych krwinkach. Ma zdolność do przenikania przez błonę komórkową erytrocytów zapewniając im dodatkową ilość tlenu. Zresztą komórki naszego ciała, które walczą z infekcjami, nazywamy granulocytami. One produkują nadtlenek wodoru i są jak by pierwszą linią obrony przed bakteriami i wirusami. Obecność w organizmie człowieka cząsteczek nadtlenku wodoru odgrywa ogromną rolę. Uczestniczą one w wielu procesach zachodzących w naszym ciele. Nie zamierzając rozwijać tu wykładu z mikrobiologii, chcę tylko nadmienić, że proteiny, karbohydraty, witaminy i minerały, by uczestniczyć w pełnieniu ważnych funkcji życiowych, nieodzownie wymagają obecności nadtlenku wodoru.

Nie przypadkowo w naukowej literaturze medycznej opublikowano ponad sześć tysięcy badań naukowych nad zastosowaniem nadtlenku wodoru, powtarzam - prostego, taniego i w znacznym stopniu wszechstronnego środka. Jednak oficjalna medycyna woli ten fakt przemilczać. Na całego za to reklamuje się szalenie drogie preparaty, efekt których nie został do końca zbadany a konsekwencje ich zażywania są niejasne. Tak, że, życzę Wam zdrowia. Nie spieszcie przyjmować lekarstw, nie mając o nich dokładnej informacji.

Woda utleniona to wielkie źródło tlenu atomowego, i do tego uczestniczy on w procesie niszczenia przez komórki krwi szkodliwych bakterii. Właśnie dlatego wciąż płukam usta mieszanką nadtlenku wodoru i szczerze mówiąc, czuję, że mój ogólny stan się poprawił.

Oprócz tego, jak już pisałem, udało mi się z pomocą właśnie nadtlenku pozbyć brodawek, które przeszkadzały mi w poruszaniu się, przez co życie znów się do mnie uśmiechnęło. Teraz jestem w stanie sam robić to, czego nie mogłem wcześniej. Wielkie dzięki redakcji i profesorowi Iwanowi Pawłowiczowi Nieumywakinowi. Popchnęliście mnie do skorzystania w procesie leczenia z wody utlenionej, i efekt, na szczęście okazał się pozytywny. ENGE, Kalifornia
Obrazek



Na podstawie dużej ilości przeprowadzonych badań klinicznych i laboratoryjnych stwierdzono, iż z pomocą wewnętrznego wlewania nadtlenku wodoru (wody utlenionej) można z powodzeniem zwalczyć infekcje wirusowe, bakteryjne, grzybicze i pasożytnicze. Można w ten sposób również stymulować pracę systemu odpornościowego, przeszkadzając wzrostowi guzów. Wzbogacenie tkanek organizmu tlenem, co zachodzi podczas wewnętrznego przyjmowania roztworu wody utlenionej w postaci zastrzyku (kroplówki) czyni tę metodę korzystną podczas leczenia szerokiego spektrum zachorowań. Podczas wlewania roztworu wody utlenionej nie powinno się go mieszać z innymi środkami leczniczymi (ponieważ zachodzi ich utlenienie i dezaktywacja).
Obrazek

Mimo to, że potrzeba jeszcze wiele pracy, by uściślić kliniczne właściwości wody utlenionej, to już dzisiaj można wymienić choroby i rodzaje patogennych mikroorganizmów reagujące na leczenie wodą utlenioną. Właściwości te nie powinny nikogo dziwić, gdyż jak nadmienia w swojej książce Iwan Nieumywakin;

łyżka wody utlenionej dodana do szklanki wody całkowicie
eliminuje wszystkie znajdujące się w niej mikroorganizmy.

Obrazek


Woda Utleniona 3%

Działanie:
Woda Utleniona wchodzi w reakcję z krwią, ropą i tkankami martwiczymi. Wydzielający się tlen tworzy pianę i oczyszcza mechanicznie zaschłe, zropiałe rany, rozpulchnia strupy. Działa także odwadniająco, wybielająco i słabo bakteriobójczo. Roztwór 3% działa również pobudzająco na ziarninowanie.

Woda utleniona zabija nawet wąglika (wykorzystywanego jako broń biologiczna), którego jakiś czas temu tak bali się Amerykanie.

Dawkowanie wody utlenionej wg książki Iwana Nieumywakina "Woda utleniona na straży zdrowia":
Zażywać zaczynając od 1 kropli na dwie-trzy łyżki wody 3 x dziennie przed jedzeniem lub 1.5 - 2 godziny po posiłku. Codziennie zwiększać dawkę o 1 kroplę, aż dojdziemy do 10 kropli. Przerwać kurację na 2 - 3 dni i podjąć ją znowu, ale już w dawce 10 kropli, robiąc przerwę co 1-3 dni. Niektórzy pacjenci nie robią przerw.


CHOROBY:

Obrazek


Alergia
Anemia
Astma
Arytmia serca
Bóle głowy
Cerebrastenia
Choroba Alzheimera
Choroba górska
Choroba naczyniowa mózgu
Choroba naczyń obwodowych
Choroba Parkinsona
Choroby sercowo naczyniowe
Choroby spowodowane wirusem Epsteinne-Barre
Choroby spowodowane wtargnięciem do organizmu wirusa HIV
Cukrzyca insulino-niezależna
Encefalopatia naczyniowa
Grypa
Kandydoza chroniczna układowa
Liszaj
Migrena (osłabienie czynności umysłowej na tle uszkodzenia
mózgu, neurastenia z przemęczenia umysłowego)
Opryszczka
Paradontoza
Przewlekłe obstrukcyjne zapalenie oskrzeli
Półpasiec (pasówka)
Rak z przerzutami
Reakcje alergiczne, powodowane działaniem otaczającego środowiska
Rozedma
Reumatoidalne zapalenie stawów
Skleroza rozsiana
Stenokardia, choroba wieńcowa
Zaburzenie mięśnia sercowego
Zapalenia wirusowe wątroby wszystkich typów
Zapalenie dziąseł
Zapalenie oskrzeli


BAKTERIE:

Obrazek


Legionella pneumophila
Treponema pallidum
Escherichia coli
Salmonella typhimurium
Mycobacterium leprae
Staphylococcus aureus
Pseudomonas aeruginosa
Campylobacter jejuni
Salmonella typhi
Streptokokki grupy B
Bacillus cereus
Actinobaccillus actinomyceemocomitans
Bakteroidy
Neisseria gonorhoeae


GRZYBY:

Obrazek


Histoplasma capsulatum
Candida albicans
Coccidioides
Paracoiccidioides
Blastomyces
Sporothrix
Mucoraceae
Aspergillus fumigatus
Coccodioides immitis


WIRUSY:

Obrazek


Wirus Epteinna-Barra
Wirus cytomegalii
Wirus immunodeficytu człowieka (powodujący AIDS)
Wirus Takaribe (Arenawirusy)
Wirus limfocytowego zapalenia opon i naczyń (LCMV)


PASOŻYTY (PIERWOTNIAKI):

Obrazek


Pneumocystis carinii
Plasmodium yoelii
Plasmodium berghei
Toxoplasma gondii
Nippostrongycus brasiliensis
Naegleria fowleri
Leishmania major
Schistosoma mansoni
Chlamydia, Chlamydia psittaci
Trichomonas vaginalis
Tepanosoma cruzi
Endameba histoclytica


NOWOTWORY:

Obrazek


Guz Ehrlicha
Neuroblastoma


INNE:

Obrazek


Oczyszczanie krwi od pestycydów.

Obrazek


Źródła:
"Woda utleniona na straży zdrowia", Iwan Nieumywakin,
"Lecznicze właściwości wody utlenionej", Wiliam Douglas



http://www.vismaya-maitreya.pl/naturaln ... ionej.html
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: euroscan » poniedziałek 04 sie 2014, 20:19

a jak do tej powyższej procedury dołączyć jeszcze srebro koloidalne ?
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1624 razy

Re: Woda utleniona - również na zdrowie

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 04 sie 2014, 20:35

Myślę, że mozes ale tylko osobno dawkowane.
Jeśli dobrze pamietam, to Nieumywakin pisał aby nie łączyć przyjmowania wody utlenionej z innymi ziołami i terapiami, ale po takim czasie od lektury jego książki mogło mi się coś pomieszać.
Najlepiej przeczytaj tę książkę osobiście.
Mam ją chyba w wersji elektronicznej, to mogę Ci podesłać. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

ODPOWIEDZ