Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

MadziaJ
Posty: 17
Rejestracja: niedziela 21 lut 2016, 12:00
x 2
Otrzymał podziękowanie: 19 razy

No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: MadziaJ » piątek 27 maja 2016, 13:31

Witam forumowiczów

Mam pytanie co do suplementacji w czasie ciąży, już od samego jej początku.

Wiek 28lat, 172cm wzrostu 60kg wagi jeśli ma to znaczenie :-)

Wcześniejsze suplementacje: magnez i D3, witamina C w małych ilościach bo działa od drugiej strony :-)

Wiem, że podstawą jest kwas foliowy ale czy któryś jest lepszy/gorszy, czas stosować jakieś dodatkowe witaminy, a może jakieś ciekawe porady macie dla przyszłej mamy :-)

Pozdrawiam
0 x



AgaJaga
Posty: 141
Rejestracja: niedziela 21 lut 2016, 14:44
x 2
x 16
Podziękował: 291 razy
Otrzymał podziękowanie: 254 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: AgaJaga » piątek 27 maja 2016, 14:49

Gratuluje:-) Nie wypowiem się w kwestii suplementacji, a dam rade prosto z serca. Miej gdzieś kobiety krzyczące, że ciąża to nie choroba bo one kartofle kopały godzinę przed porodem i rozpieszczaj się do granic możliwości :)
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1302
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 14
x 52
Podziękował: 103 razy
Otrzymał podziękowanie: 1621 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: barneyos » piątek 27 maja 2016, 21:01

Poproszę Twój adres email na PW to wyślę Ci rozdział o ciąży z książki mega dawki witamin
1 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

MadziaJ
Posty: 17
Rejestracja: niedziela 21 lut 2016, 12:00
x 2
Otrzymał podziękowanie: 19 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: MadziaJ » sobota 28 maja 2016, 12:25

barneyos pisze:Poproszę Twój adres email na PW to wyślę Ci rozdział o ciąży z książki mega dawki witamin

Dziękuję :-)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 28 maja 2016, 14:14

Walter Last, z translatora, fragment:
Mariana: Chcę również zapytać o karmienia niemowląt i małych dzieci. Większość dzieci są karmione butelką, co diety można polecić ich matki im dać? I jeszcze jedna kwestia wiele dyskusji z nami - gdy się soki owocowe i warzywne są dodawane do karmienia niemowląt? Są świeże soki z traw alkalizujące zalecanych przez Ciebie odpowiednie dla niemowląt i od jakiego wieku?

Walter Last: Każdy wysiłek należy karmić piersią niemowląt, tak długo, jak to możliwe, najlepiej do jednego roku lub nawet dłużej. Jest to szczególnie ważne dla wcześniaków po mleko z piersi, co najmniej przez kilka tygodni, nawet gdy mleko nie jest od dziecka własnej matki. Jeśli mleko nie jest dostępna, a następnie kolejna najlepsza jest świeża niepasteryzowanego koziego lub mleka owiec '; jeżeli nie jest to możliwe, a następnie spróbuj rozwodnionego mleka niepasteryzowanego krowiego. Staraj się unikać mleka A1 (z czarnych i białych krów rasy fryzyjskiej), który jest połączony z alergiami i cukrzycą typu 1, zamiast używać mleka A2. Jeśli nie można dostać świeże mleko, a następnie użyć mleka koziego pasteryzowanego lub sproszkowane, najlepiej z innymi dodatkami, takimi jak sok trawy pszenicy i mleka migdałowego. Unikać konwencjonalny wzór lub mleko sojowe.

Do butelki karmienia niemowląt, uważam świeżych rozcieńczonego soku zbóż trawa znacznie lepszą alternatywę dla mleka sojowego lub wzoru mleko krowie, a to dobry dodatek do każdego innego mleka zwierzęcego. Jeżeli nie ma wystarczająco dużo mleko może być dodany bardzo wcześnie. Trawa pszeniczna sok może być korzystne dla innych soków traw ze względu na jego słodycz, ale będą także dobrze zmieszać z sokiem z innych traw.

Aby dopasować go bardziej do mleka matki, może być rozcieńczany 50-100% wody i 2 łyżkami oliwy z oliwek i łyżeczki lecytyny litrze zmieszanego z nim. Po kilku tygodniach Chciałbym również rozpocząć dodawanie kropli oleju z wątroby dorsza i surowego żółtka (organicznego lub free-range). Również mleko migdałowe jest dobre na uzupełnienie niewystarczającej mleka. Sok z owoców i warzyw innych niż kwasowe, powoli dodaje się po około 3 miesiącach. Są to jednak ma stałych zasad i można spróbować zobaczyć, co pasuje do dziecka. Nie dodawać żadnych pszenicy lub innych pokarmów glutenu w pierwszym roku, a niewiele później.


Pierwszy mleka lub siary pomaga rozwijać system odpornościowy. Jeśli nie jest dostępny od matki, spróbuj kupić siary jako zdrową żywność.

Wczesne przecięcie pępowiny, jak obecnie powszechnie praktykowane pozbawia dziecko o wiele ze swojej normalnej podaży krwi i wiele dzieci rozwijają anemii, niewydolności oddechowej i trudności w uczeniu się. Najbardziej zagrożone są wcześniaki. Prawidłowy sposób jest poczekać, aż przewód przestał pulsujące i trzymać dziecko niski do tej pory.

Cesarskie cięcie powinno być rozważane jedynie w ostateczności. Zwykle dziecka bakteriami dla zdrowej flory jelitowej po przejściu przez kanał rodny, a także później z mleka. Jeśli matka jest podejrzana mieć Candida, lub po cesarskim porodu, a zwłaszcza z butelki po karmieniu, dziecko musi mieć szeroki zakres normalnego bakterii mlekowych suplementami. Również mniej więcej dwa razy tyle dzieci umiera po planowych cesarskie cięcie niż po naturalnych porodów.

Mariana: Jaka jest twoja opinia o żywności sojowej? Dziś staje się coraz bardziej popularne jako suplement żywności i żywności dla niemowląt.

Walter Last: Tradycyjnie w krajach azjatyckich, produkty sojowe nie zostały wykorzystane, ponieważ są na Zachodzie, a nie sojowy tradycyjnie sfermentowanych, w ten sposób, że jest zdrowa. Istnieje wiele szkodliwych składników pokarmowych w produktach sojowych, szczególnie inhibitory enzymów białkowych trawienie, fityniany, które wiążą minerały i uczynić je niedostępne dla absorpcji i substancji, które wpływają na nasze hormony i aglutynacji lub zlepiają się krew. Mleka sojowego handlowych albo jest bardzo ogrzewano do produkcji wyciągu z białka sojowego, białka zdenaturowane lub jest wykonany z ziarna sojowego, a następnie pełne tych anty-odżywczych. Obie nie są dobre. Coraz ziarna mogą również zostały genetycznie zmienione z nieznanymi skutkami. Aby mleka sojowego w zdrowszy sposób, patrz rozdział receptury w Healing Foods . Kilka zalecanych tradycyjnie fermentowane produkty sojowe są różne odmiany miso niektóre rodzaje sosu Tamari i Natto. Tofu normalnie nie jest fermentowana, ale nie aż tak szkodliwe jak konwencjonalnych produktów sojowych, a sporadyczne stosowanie powinno być nieszkodliwe.

http://www.the-heal-yourself-series.com ... Story.html
1 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

MadziaJ
Posty: 17
Rejestracja: niedziela 21 lut 2016, 12:00
x 2
Otrzymał podziękowanie: 19 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: MadziaJ » poniedziałek 06 cze 2016, 16:56

Dziękuję za porady !

Mam mały problem z ciśnieniem, otóż zawsze było w normie, ewentualnie delikatnie poniżej.

Teraz jest cały czas poniżej 100/70 i nie wiem czy to efekt ciąży czy tego, że przestałam pić kawę.

W jaki sposób mogę podnieść delikatnie ciśnienie, bo jestem tak senna i znużona, że nic mi się nie chce :(
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 06 cze 2016, 16:59

Ciśnienie najlepiej podnosi mąż.. I odwrotnie :D
Niektórzy mają wybitnych fachowców w tym zakresie pod dachem.. ;)

Bierzesz niacynę? Wit.C z MSM? Solisz troszkę potrawy?
Dużo wody trzeba pić, własnie z solą.
Ostatnio zmieniony poniedziałek 06 cze 2016, 17:08 przez grzegorzadam, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

MadziaJ
Posty: 17
Rejestracja: niedziela 21 lut 2016, 12:00
x 2
Otrzymał podziękowanie: 19 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: MadziaJ » poniedziałek 06 cze 2016, 17:07

No ale to nie na cały dzień :-)

Sól tak, wit c + MSM codziennie.

Niacyny nie.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 06 cze 2016, 17:11

Niacyna w postaci kwasu nikotynowego rozszerza naczynia wszystkie łącznie z włosowatymi,
zaczynasz od 25 mg 3X dziennie i stopniowo do 2-3x 400-500 mg.
Przy tym mocno rozgrzewa (marznące stopy i podobne historie), polepsza nastrój itp.

Końska jest konkretna ;) :
http://podkowalinypl.shoper.pl/pl/p/Wit ... acyna/1493

Tu fajne wpisy na te tematy:
viewtopic.php?f=16&t=1278&hilit=z+grupy+b&start=125#p52532
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1302
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 14
x 52
Podziękował: 103 razy
Otrzymał podziękowanie: 1621 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: barneyos » poniedziałek 06 cze 2016, 17:47

Ww. końską pobieram od jakiegoś czasu, jest spoko bezpieczna, mocno rozgrzewa, też sugeruję zaczynać od małych dawek, 25-50mg, stopniowo dochodzić do 3x500mg, plus warto do tego łykać B-complex.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7114
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 24
x 215
Podziękował: 5532 razy
Otrzymał podziękowanie: 11067 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 07 cze 2016, 09:38

Victoria Boutenko opisywała, jak to jej nie doszły wnuk tupał z radości nóżkami :D , na wieść, że jego mama piła zielone soki...
Polecam "rewolucję zielonych koktajli", chodzenie na boso po ziemi i czerpanie z natury wszystko co się da :)




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 19 sie 2016, 22:57

Dr Clark:
Przede wszystkim niemowląt i dzieci nie powinno się nigdy karmić metalowymi sztućcami ani podawać
im pożywienia w metalowych naczyniach
. Muszą one wtedy zaangażowaç cały swój potencjał odpornościowy, żeby zwalczyç nowe bakterie i wirusy pojawiające się w obecnej dobie zagrożenia AIDS.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 20 wrz 2016, 14:51

Prośba do Adminów, zmieńcie w tytule tematu na ''ciążę'', bo wyszukiwarka nie widzi tematu ;)

Dr Jerzy Jaśkowski: Tabletki – kosmetyki – ciąża.

Obrazek

„Jeżeli ludzie się zgodzą, żeby rząd kontrolował ich jedzenie oraz leczenie,
to w krótkim czasie ich zdrowie będzie w podobnie opłakanym stanie,
jak dusza niewolnika”.
– Thomas Jefferson


Od 1989 roku rozpleniło nam się wydawnictw tzw. kobiecych co niemiara. W każdym kiosku jest ich zatrzęsienie. Spokojne przeglądanie wskazuje, że jedynym celem jest wciśnięcie niechcianego towaru w postaci kosmetyków, ubioru itd. tym biednym inaczej istotom.

W żadnym magazynie kobiecym nie znalazłem informacji ostrzegającej o możliwościach występowania powikłań np. po kosmetykach. Wszystkie gazety zachęcają do kupowania.

Podobnie, nawet pobieżny rzut oka na sklepy np. Rossmana wskazuje, że ok. 95% powierzchni przeznaczone jest na ogłupianie kobiet, a pozostałe 5 % podzielone na mężczyzn i dzieci.

Nawet wymyślono specjalne pojęcie gender, aby z chłopa zrobić babę i nauczyć go tak samo smarować i tapetować swoje lico, oczywiście w celu wzrostu sprzedaży. Dklatego zatrudnia się bezrobotnych absolwentów uniwersytetów do tworzenia bajek o „filozofii” gender. Proszę zobaczyć, ile to wysmarowali artykułów na temat tej filozofii i jej rzekomych skutków. I o dziwo, robią to „naukowcy” z uniwersytetów katolickich. A tutaj chodzi o zwykły prymitywny interes: tanim kosztem dużo zarobić. I dlatego pojęcie gender ma być znane. Stara handlowa zasada.

Jest to podobna manipulacja, jak z tym rzekomym dziedziczeniem skłonności do raka piersi u kobiet, nagłaśnianego przez tą lekko zużytą piękność z Izraela, Angelinę J. Dzięki reklamie przez nią zrobionej, przemysł zarobił podobno ponad miliard dolarów. Tak się te kobietki dały oszukać, że masowo leciały wycinać sobie to i owo.



Przechodząc to tematu artykułu.

Pojawiła się w medexpress 17 sierpnia 2016 r. notatka, że kobiety w ciąży nie powinny pobierać żadnych witamin w rodzaju multiwitaminy, Vibowity itd. Postanowiłem się przyjrzeć problemowi.

Oczywiście notatka angielskich lekarzy z Drug and Therapy Bulletin, informująca o niestosowaniu w okresie ciąży żadnych syntetycznych witamin jest jak najbardziej słuszna. Specjaliści wiedzieli o tym od dawna.

Jedyną witaminą, jaką w naszej szerokości geograficznej kobiety, nie tylko w ciąży, powinny pobierać, jest witamina D-3, czyli właściwie hormon, odpowiedzialny za pracę 3000 genów [czyli 10% całkowitej puli]. Między innymi witamina ta odpowiada za naszą odporność, cukrzycę itd. Najczęściej w mojej praktyce osoby, które miały choroby serca legitymowały się koncentracją wit. D-3 na poziomie poniżej 30 ng. Te, które miały poniżej 20 ng, często miały cukrzycę typu 2. U chorych z nowotworami poziom witaminy D-3 był poniżej 10 ng.

Co ciekawe, żaden onkolog nie zlecił im wykonania tego badania. Zdarzały się paradoksalne sytuacje, jak pacjent pokazywał niski poziom witaminy D-3, to specjalista onkolog zdziwiony pytał się: „ A po co pan/i to robiła, to przecież na złamania kości tylko potrzebne”.

Jest to skutek bezpośredni przejęcia konferencji naukowych i szkolenia medycznego przez przemysł. Innymi słowy, tzw. eksperci z zakresu onkologii unikają problemu. A to powoduje właśnie wzrost liczby przypadków raka piersi, czy jajników u kobiet. Oczywiście końcowym efektem jest skok na kasę, czyli przerzucanie pieniędzy podatnika do portfeli firm farmakologicznych i depopulacja.

Przypominam, chorzy leczeni chemio/radioterapią żyją średnio 3.5 roku, a innymi metodami żyją średnio 13.5 roku.

Wygląda na to, że taki jest cel tych „medycznych” szkoleń.

Piszę o konieczności suplementowania witaminą D-3 w naszej szerokości geograficznej od około 10 lat. I mam pierwsze sukcesy. Alergolog po zobaczeniu skutków suplementacji witaminą D-3 dziecka z atopowym zapaleniem skóry, szczerze zdziwiony wygojeniem ran stwierdził, że będzie każdemu dziecku obecnie obecnie kontrolował poziom 25 OHD i suplementował D-3.

Nie można zapominać, że obowiązkowo konieczne jest jednoczesne podawanie witaminy K-2 w ilości, w zależności od masy ciała, 100 – 200 mcg.



Jak to napisałem, w Polsce konieczność suplementacji witaminą D-3 ISTNIEJE PRZEZ CAŁY ROK. JAKO NIEDORZECZNE BREDNIE NALEŻY PRZYJĄĆ opowiadania, że latem nie musimy brać wit. D-3.



System spędzania czasu powoduje, że od 8.00 do 18.00 jesteśmy w pomieszczeniach zamkniętych. Udowodniono, że to przebywanie nie tylko pozbawia nas tego Boskiego wynalazku, jakim jest słoneczna witamina D-3 w postaci siarczanu, rozpuszczalna w wodzie, a więc dochodząca do wszystkich komórek naszego organizmu, ale dodatkowo brak jej sprzyja powstawaniu czerniaka.

Średnie dzienne zapotrzebowanie to ok. 5000 UJ witaminy D-3 oraz 100 mcg K-2 [niektórzy podają 200 do 300 mcg witK-2].

Udowodniono, że najczęściej na czerniaka chorują osoby pracujące pod dachem, a nie na słońcu, jak usiłował nam to wmówić przemysł kosmetyczny, strasząc czerniakiem i zarzucając tonami kremów. Interes musi kwitnąć. Dlatego mamy prasę.



Reasumując.

Obojętnie kiedy planujemy zajść w ciążę, już na ok. 3 miesiące wcześniej powinniśmy przeprowadzić badania poziomu witaminy D-3, czyli 25 OHD oraz poziom żelaza. Musimy mieć czas na ewentualne, a z mojej praktyki pewny, na uzupełnienie niedobóru tych parametrów.

O pozostałych witaminach musimy myśleć, ale pobierać je z tzw. naturalnych źródeł. Okazuje się bowiem, że te syntetyczne nie są tak wchłaniane, jak to nam się wmawia, poza tym zawierają dużo niepotrzebnych substancji.

W okresie karmienia piersią, a powinno to trwać co najmniej jeden rok, należy zwiększyć dawkę witaminy D-3 do ok. 10 000 UJ/dziennie. W okresie ciąży należy kontrolować poziom witaminy D i żelaza co 4-6 tygodni w zależności od wyniku.

Zwracam uwagę, że z dostępnymi na rynku polskim preparatami jest dokładnie tak samo, jak z proszkami z Niemiec, czy kosmetykami. Niby marka ta sama, a pierze inaczej. Lepiej więc zaopatrywać się w witaminy na zachodzie. Ceny te same, a nawet niższe.

Czyli najlepiej planować zajście w ciążę w czasie wakacji tak, aby poród przypadł na kwiecień, maj. Jest już słoneczko i są nowalijki czyli świeże witaminy.

Niestety, pomimo, że żyjemy już w XXI wieku, to nadal zdecydowana większość położników i ginekologów nie kontroluje poziomu witaminy D-3 i powtarza się sytuacja, że kobiety tak jak w XIX wieku, po porodach tracą zęby i włosy.

Kolejnym problemem na który powinny zwracać uwagę dziewczyny chcące zachodzić w ciążę: w żadnym przypadku nie brać żadnych szczepionek w okresie co najmniej kilku miesięcy przed zapłodnieniem i już absolutnie NIE w okresie ciąży.

W każdej szczepiące znajduje się aluminium, które jest znaną, jedną z najsilniejszych po rtęci neurotoksyną. Wszelkie dane wskazują, że właśnie to małogłowie w Brazylii, przypisywane rzekomo wirusowi zika, zostało spowodowane przymusowym szczepieniem kobiet w ciąży szczepionką przeciwko DePeT, zawierającą zwiększoną dawkę aluminium.



Zwiększoną dawkę aluminium zawierają szczepionki:

1* przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typ A i B. Odnieśliśmy pewien sukces, już nawet w Polsce uznaje się, że WZW jest chorobą weneryczną. Oczywiście mamy problem z pediatrami – wakcynologami do których ta informacja nie może dotrzeć.

2* DTePe szczepionka przeciwko tężcowi, błonicy, krztuścowi.

3* szczepionka przeciwko pneumokokom, czyli starej poczciwej dwoince zapalenia płuc z XIX wieku. Trzeba być naprawdę bardzo zacofanym merytorycznie, aby takową szczepionkę wciskać komukolwiek, a szczególnie dzieciom i kobietom w ciąży.

4* Gardasil i HiB.

Aluminium „podróżuje” w mózgu i gromadzi się w wybranych miejscach, zwiększając swoją koncentrację. Aluminium może wchodzić do komórek glejowych astrocytów i mikrogleju. Nawet Amerykańska Akademia Pediatrii ostrzega, że aluminium powoduje znaczne zakłócenia różnych metabolizmów w procesach komórkowych, np. upośledza wydalanie rtęci. Wręcz podważa się jakiekolwiek korzyści wynikające z podawania aluminium i twierdzi, że szkody jakie wyrządza podważają sens wstrzykiwania szczepionek. Choroby autoimmunologiczne, przewlekłe zapalenie mózgu po aluminium, jednoznacznie wskazują, że korzyści zostały przecenione, a ryzyko niedoszacowane.

Oczywiście możemy na to spojrzeć z drugiej strony. I stwierdzić, że jeżeli celem szczepionki była depopulacja i kastracja, to zawartość aluminium w szczepionkach spełnia swoją rolę dobrze.

Ostrzegam także przed przyjmowaniem para aminofenolu, czyli leku przeciwbólowego powszechnie zwanego paracetamolem. Badania wykazały, że paracetamol przyjmowany jako lek przeciwbólowy może łatwo ulec przedawkowaniu. W USA notuje się 56 000 przypadków wzywania pogotowia do takich zatruć, oraz 26 000 przypadków konieczności hospitalizacji. W USA notuje się 980 zgonów kobiet rocznie po paracetamolu.

W latach 2001 do 2010 liczba zgonów po paracetamolu była dwa razy większa, aniżeli po wszystkich innych lekach przeciwbólowych łącznie.

Przyjmując wielkość populacji polskiej znaczyłoby to, że w Polsce choruje odpowiednio 8000 i 4000 chorych jest hospitalizowanych.

Ale najważniejsze!

Dzieci urodzone przez matki stosujące w okresie ciąży paracetamol na ból, czy gorączkę, miały większe ryzyko chorób związanych z uszkodzeniem mózgu!

Co w zamian?

W przypadku dolegliwości bólowych mięśni, czy przeziębienia można z powodzeniem stosować kurację opisywaną przeze mnie kilkakrotnie.

I na koniec, najważniejszy temat dla większości dziewczyn, panienek i pań – pomadki.

Okazuje się, że to nie takie piękne jak głoszą reklamy. Do FDA wpłynęło przykładowo 127 skarg listowych i 21 000 skarg e –mailowych, związanych tylko z jednym produktem.

Większość pomadek zawiera bowiem ołów. W szminkach znajduje się aż 400 różnych toksycznych substancji. Oczywiście nie wszystkie w jednej, ale średnio w jednej pomadce występuje kilkanaście trujących substancji. A potem się dziwimy, że kobiety tak często chorują na raka piersi, czy jajników.

W Raporcie pt: „Ciężkie metale” z Kanady, na podstawie przebadania 49 różnych elementów makijażu, takich jak: pomadki, cienie do powiek, błyszczki, korektory i inne, których nazw nie znam, więc proszę o wybaczenie, że nie podam, czytamy:

96% z pośród nich zawierało OŁÓW
90 % zawierało BERYL
61 % zawierało TAL
51 % zawierało KADM
20 % zawierało ARSEN

Większość z badanych zawierało jednocześnie 8 metali, tj: arsen, kadm, ołów, rtęć, nikiel, beryl, tal, selen.

Ołów wg Environmental Health Perspectives występują w 7 z badanych 24 pomadek markowych firm!

W badanych produktach generalnie występował w 75% przypadków, a w 15 próbkach jego koncentracja przekraczała dopuszczalne normy FDA.

Założę się, że 99% pań używających tych kosmetyków nie tylko nie ma zielonego pojęcia o tym, ale także nie ma żadnego pojęcia, jakie skutki zdrowotne powodują w/w metale.

Przypomnę, że szaleństwa Nerona przypisywane są właśnie ołowicy, z powodu picia wina z cynowych kielichów. Być może, podobnie, te nagłe zmiany emocjonalne u kobiet także wynikają z przewlekłego zatrucia ołowiem. Przemysł na wszelki przypadek takich badań nie przeprowadził.

Nie twierdzę tego gołosłownie, przeprowadziłem test na kosmetyczkach po Poznańskiej Wyższej Szkole. Miały blade pojęcie o toksykologii używanych preparatów. Po prostu były tresowane na Roboty Biologiczne, mające sprzedawać towar.

Otóż zarówno ołów, jak i kadm, rtęć i beryl, czy tal, są po prostu rakotwórcze.

Kadm znaleziono w raku piersi. Podobnie jak aluminium z dezodorantów.

Octan ołowiu powoduje także problemy rozrodcze.

Przeciętna kobieta używa dziennie pomadki co najmniej kilkakrotnie, poprawiając makijaż. Rekordzistki podobno ponad 20 razy. Innymi słowy, zjada po prostu szminkę. Czyli sama się truje. I żadna kobieca organizacja jej nie ostrzega o tym?

Od razu wychodzi na światło dzienne w jakim celu te rzekomo kobiece organizacje są zakładane.

Najczęściej w Polsce są stosowane pomadki zawierające więcej ołowiu aniżeli inne. Są to: Meybelline, LOreal, Avon.

Na zasadzie prowadzenia odpowiednich reklam, przemysł kosmetyczny tylko w USA zarobił w roku 2015 ponad 56 miliardów dolarów. Globalny rynek kosmetyków to 460 miliardów dolarów, a prognozy do 2020 to osiągnięcie 675 miliardów dolarów. Na tyle wycenia się głupotę kobiet. Stąd filozofia gender. Pozwoli to na podwojenie zysku. Mężczyźni to 50 % potencjalnego rynku.

„Wrodzona próżność i chęć przypodobania się, czyni więcej szkody na zdrowiu kobiet, aniżeli wszystkie inne czynniki razem wzięte.”

Są to słowa lekarki szwajcarskiej sprzed 100 lat, ze Złotej Księgi Kobiet. Jak widać, po minięciu wieku, nic się nie zmieniło.

A gusta, czyli mody, tworzy interes. Od razu widać, że te wszelkie instytucje państwowe, np. GIS, rzekomo stojące na straży naszego zdrowia, to wydmuszki. GIS zajmuje się ściganiem Rodziców chroniących swoje dzieci przed toksynami zawartymi w szczepionkach, takimi jak rtęć, czy aluminium oraz przed bezpłodnością po Polisorbacie 80.

I kolejny problem: dlaczego o tym, Szanowne Panie, ma uświadamiać stary dochotr? A co robią te tysiące lekarek i pielęgniarek?



PIMD 21568886
PIMD 22235057
www.mercola.com z 21.wrzesień 2011.
http://www.polishclub.org/2015/07/12/dr ... ozywczymi/
http://www.polishclub.org/2016/01/15/dr ... rzeczytaj/
http://www.polishclub.org/2015/04/17/dr ... itaminy-d/
http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_tech ... 1141053704
http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i ... tamina-d-3
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... dla-ludzi/
http://naszeblogi.pl/30431-dr-jerzy-jas ... hy-zabojca
http://www.polishclub.org/2015/04/14/je ... m-czesc-1/
http://www.polishclub.org/2015/06/19/dr ... la-laikow/
http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i ... ze-nie-mwi
http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_tech ... p299056270


Dr Jerzy Jaśkowski
jerzy.jaskowski@o2.pl
Gdańsk, 15 września 2016


http://www.polishclub.org/2016/09/17/dr ... yki-ciaza/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 03 paź 2016, 00:31

Rady Starego Dochtora.

Coraz więcej otrzymuję zapytań Młodych Matek dotyczących żywienia i badań wykonywanych u dzieci. Na temat żywienia następnym razem. Obecnie podam ponownie badania, których wykonanie powinno być obowiązkowe przed każdym zajściem w ciąże i kontrolnie w czasie ciąży.

1. morfologia.

2. żelazo

3. fibrynogen

4. białko CRP

5. mocznik i kreatyninę,

6. 25 OHD

7. mocz – osad.



Badania powyższe należy przeprowadzić co najmniej na 3 miesiące przed tzw. zajściem w ciążę, dlatego, że musimy mieć czas na uzupełnienie braków.

Poziom żelaza prawidłowy to 60 – 80 mg. Poziom 25 OHD to co najmniej 50 – 70 ng. W moczu nie powinno być ani leukocytów ani erytrocytów.

W zależności od otrzymanych wyników należy prowadzić uzupełnienie. Najlepsze jest w przypadku 25 OHD opalanie. Witamina D -3 powstająca pod wpływem Boskiego „wynalazku” – słońca, jest siarczanem, czyli jest rozpuszczalna w wodzie, dociera więc do wszystkich komórek. Sto procent komórek w ciele ludzkim posiada receptory tego hormonu.

Witamina D-3 w tabletkach rozpuszcza się w tłuszczach i to w dodatku tym złym cholesterolu, wg gazeciarzy.

Tak więc na jej poziom w naszym organizmie ma wpływ duża ilość czynników. W przypadku niedoborów należy badania powtórzyć po suplementacji, co 4-6 tygodni.

Chcesz mieć zdrowe dziecko i nie stracić włosów ani zębów po porodzie, to podaj dalej koleżankom. Od feministek się tego nie dowiesz.

http://www.polishclub.org/2016/10/01/dr ... odatnikow/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 05 paź 2016, 23:44

Co robić, aby mieć zdrowe dziecko!

Takich Polska specjalistów ma, jakich jej starsi i mądrzejsi z City of London wyszkolić pozwoli.
Obrazek

Zmodyfikowałem troszeczkę w/w mott, ponieważ moja wiedza także cały czas się wzbogaca i to co jeszcze przed, powiedzmy 26 laty, uznawałem za pewne, dzisiaj jest tylko odległym snem.
Niestety zdecydowana większość społeczności odnosi się do nauki w podobny sposób, jak do religii. Nauczył się taki jednego pacierza z wielkim trudem i uważa, że można cały czas to samo powtarzać. Oczywiście jest to słuszne, ale właśnie w dogmatach religijnych. Gdyby utrzymać naukę w ryzach dogmatów, to w dalszym ciągu powinniśmy być w epoce kamienia łupanego.

Niestety, od ponad 250 lat, tj. od czasów tzw. Komisji Edukacji Narodowej i wprowadzenia tzw. powszechnego państwowego systemu oświaty, usiłuje się tworzyć Robota Biologicznego, który ma tylko i wyłącznie wykonywać określone procedury, nie wiadomo przez kogo i kiedy opracowane.

Przecież to jest to samo, co z sektą protestancką. Kościół ma być podporządkowany tylko państwu. Łatwo to osiągnęli Hohenzollernowie, poprzez ustanowienie systemu finansowania kościoła protestanckiego. Wiadomo, kto finansuje ten wymaga.

Nie jestem gołosłowny. Proszę zauważyć, że żadne procedury, czy wytyczne, nie mają swoich autorów. Zawsze podpisywane są przez nieznanych z nazwiska i imienia ekspertów z
kółka wzajemnej adoracji. Tak, tak, to nie jest pusty frazes. Od co najmniej 20 lat istnieją spółdzielnie naukowców, którzy dopisują swoich kolegów albo cytują wyłącznie swoich, zwiększając w ten sposób tzw. liczbę cytowań, co niektóre trolle naukawe określają mianem wartości intelektualnej. Znane są już prace, w których 90% objętości stanowi lista autorów. W ten prostu sposób uzyskują tzw. punkty, które wg urzędników stanowią podstawę oceny wartość danego pracownika. Ile to on punktów w ciągu roku zdobył


Są już uczelnie, których administracja tylko tym się zajmuje. Nie masz punktów, nie liczysz się. Nową pracę trudno wymyślić, ponieważ dodatkowo potrzebne są pieniądze na jej realizację, np. zakup zwierząt doświadczalnych, paszy itd. A finansowanie jest zależne od tych samych urzędników. Pisałem już, jak to wielki pan profesur z bombonierkami, czy perfumami udaje się do sekretarki odpowiedniego urzędu, aby jego wniosek o grant znalazł się tam gdzie powinien.

I w ten prosty sposób o dofinansowaniu decyduje o mało co maturzystka, lub licencjatka, czyli zdobywczyni dawniejszych kursów pomaturalnych. Oczywiście, są z góry podane tematy wiodące i takie, których ruszać ludkowi pomiędzy Odrą i Bugiem nie wolno.

Podam konkretny przykład z dziedziny, wydawałoby się, obecnie poprawnej politycznie, ponieważ miała miejsce przed 200 laty, czyli z historii.

Polskiemu społeczeństwu wmawia się, że najważniejszą sprawą tzw. socjalistów była walka o zniesienie pańszczyzny.

Jest to oczywiście głupota do potęgi entej. Przecież cały ten socjalizm był finansowany w Europie przez konsorcjum Rothschilda, czyli jak to się obecnie mówi poprawnie, dynastię Koburg – Gotha – Saxs [Sachsen-Coburg und Gotha]. Wydawnictwa Marksa finansował jeden z dyrektorów tego konsorcjum. Na początku XIX wieku rozpoczęła się era mechaniki, czyli maszyn. Do fabryk potrzebna była tania siła robocza. Nadmiar ludności był na wsi. Ale jak takiego chłopa wyrzucić z ziemi, skoro jego rodzina była na niej od kilkuset lat?

Koburg – Gotta -Saxss
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wettynowie
Musiał co prawda odrabiać pańszczyznę, ale miał dach nad głową, miał własna działkę. Jego dzieci co prawda ciężko pracowały pasąc krowy, lub gęsi. No i oczywiście nie miały skrzypek. Ale, po pierwsze, które dziecko na wsi obecnie w tzw. demokratycznym państwie ma skrzypce? Które w ogóle uczy się muzyki?

Innymi słowy, powstający przemysł maszynowy potrzebował masy ludzi do pracy w fabrykach. Tak się działo w całej Europie. Na tereny Polskie zwyczaj płacenia czynszów zamiast pańszczyzny przywiózł z Anglii Czartoryski i chciał w ten sposób uwłaszczyć swoich chłopów. Oczywiście, nie bardzo chcieli się na to nabrać.

Na marginesie, Czartoryscy to bardzo ciekawa rodzina. Najpierw zamieszana w znikanie majątku Zygmunta Augusta po jego śmierci. Do dnia dzisiejszego brak jakiejkolwiek publikacji dotyczącej tego, co Czartoryski zrobił z majątkiem króla, np. jego znaną stajnią konia polskiego. Wszytko się dziwnie rozpłynęło, podobnie jak majątek państwowy po 1989 roku. Nie wspominając o tym bękarcie Repnina – Adamie. Jak to jego ojciec po urodzeniu syna kazał 6 hajdukom w barwach, przez całą Warszawę nieść kołyskę z kwiatami do pałacu Repnina, w owym czasie namiestnika Carycy Katarzyny na Polskę.

Jak nie chcieli chłopi po dobroci rezygnować z ziemi i serwitutów, to zaczęto wprowadzać oczynszowanie i wyrzucanie ich z ziemi odgórnie albo ukazem carskim albo dekretami „powstańczymi”.

Pamiętam, zaraz po rozwiązaniu Państwowych Gospodarstw Rolnych i zostawieniu tych 2 milionów ludzi na łasce losu, dzieci chodziły do szkoły co drugi, trzeci dzień, ponieważ nie miały odpowiednich butów zimowych, a transport nie istniał.

Obecnie 30% dzieci, w niektórych rejonach, chodzi do szkoły bez śniadań i siedzi z łaski p. prof. Hankego, tego z Krakowa, byłego Ministra Oświaty, tego od osinobusów, przez cały dzień w przechowalniach, zwanych świetlicami.

No i najważniejsze, 200 lat temu dzieci nie miały krzywicy, ani gruźlicy. Były na słoneczku przez większą cześć dnia.

Obecnie „współczesna” nauka w wykonaniu aktorów sceny politycznej sprowadziła edukację do siedzenia przez 5-8 godzin w murach budynku, a więc bez możliwości korzystania z dobroczynnego działania promieniowania elektromagnetycznego, przez artystów zwanego światłem. ( :D )

Proszę zauważyć, od ponad 100 lat znamy efekt działania witaminy D, a żadnemu ministrowi Edukacji nie przyszło do głowy przypomnieć o tym dyrektorom szkół. Zajęcia z wf powinny odbywać się od 11.00 do 14.00 na boisku, nawet jak słońce nie świeci i jest chłodnawo.

Obecnie lekcje wf dobywają się w salach, w większości przypadków. I za najważniejsze uważają owi ludkowie posiadanie sali gimnastycznej, najlepiej z basenem. Nawet od kwietnia do października, jak słońce świeci, to nie widzimy dzieci ani młodzieży na boisku. Po co, w jakim celu? W sali łatwiej na nich można uważać. Nie znam programów nauczania wf-istów, ale sądząc po prowadzonych zajęciach, w ogóle nie biorą pod uwagę pobytu na boisku.

Jaki to ma związek z ciążą?

Ano ma, i to bardzo silny.

Znowu odgórny „prikaz” jak za cara, zmusza dziewczynki do szczepień preparatami zawierającymi nie tylko neurotoksyny, takie jak aluminium, czy rtęć. Na marginesie. Proszę zauważyć, że jak przed nastu laty zacząłem pisać o tym, to wakcynolodzy usprawiedliwiali się, np. taki dr Grzesiowski z PZH [podobno już nie pracujący], że to nie jest ta rtęć tylko inna rtęć, a ta którą oni w postaci Tiomersalu wstrzykują, nie szkodzi. Po 10 latach zmienili zdanie. I zaczęto wycofywać rtęć ze szczepionek. Teoretycznie.

Obecnie w zbiorowych opakowaniach szczepionki przeciwko grypie znajduje się jednak rtęć. Niestety, mamy nadal nieuków, którzy publicznie twierdzą, że rtęci nie ma w szczepionkach.

Dodatkowo w szczepionkach znajduje się Polisorbat 80 – związek chemiczny odpowiedzialny za deformację narządów rodnych, czyli powodujący bezpłodność.

Ale przecież Polaków ma być tylko 15 300 000, jak to ustalono w Raporcie Rzymskim z 1970 roku. Polskę reprezentował mjr UB Kołakowski, robiący potem za profesora.

Czyli już na etapie przechodzenia dziewczynki w kobietę, czyli jeszcze przed pierwszym okresem, poziom witaminy D-3 powinien być w granicach co najmniej 50 – 70 ng. Niestety, tego Ministerstwo nie wiadomo dlaczego zwane zdrowia, nie dopilnowuje i nie podaje się witaminy D w szkołach. Zajmuje się natomiast wstrzykiwaniem przymusowym tych w/w neurotoksyn i wymyśla co raz to nowe ustawy i rozporządzenia, doprowadzające do okaleczania dzieci,

Widać wyraźnie, że wykonuje instrukcje City of London, ponieważ przedstawiciele wszystkich głównych koncernów znajdują się w Parlamencie tego państwa.

Wiadomo, że przymus szczepień ułatwia wyprowadzenie pieniędzy z Polski. Przecież mamy doświadczenie z lat 70., kiedy to po raz pierwszy wprowadzono szczepionkę MMR i zdecydowana większość lekarzy odrzuciła to. Zysk więc był mały. A tak, wystarczy odpowiednio pogadać z jednym, czy dwoma urzędnikami, a reszta, jak Roboty Biologiczne, wykona procedurę.

Czyli dochodzimy do końca.

Obecnie zorganizowano nam dzień tak, że dziecko, jak i młoda kobieta, przez cały dzień przebywają w pomieszczeniu zamkniętym. Jak podałem, opalanie się, czyli naświetlanie promieniowaniem słonecznym ma sens tylko w godzinach od 11.00 do około 14.00 i jest to związane z kątem nachylenia osi Ziemi w stosunku do Słońca.

Innymi słowy, nie ma żadnego znaczenia, czy jest lato, czy jesień, czy zima. Aż 99 % Polaków cierpi na chroniczny niedobór witaminy D. Sprawę pogarsza wycofanie tranu w 1970 roku ze szkół. Zdziwienie więc budzą twierdzenia PT Pediatrów, że witaminę D należy podawać tylko w zimie. Jest to ewidentny objaw niewiedzy.

A przecież programy akademickie opracowuje Ministerstwo Zdrowia. Dlaczego przeprowadzono redukcję nauczania biochemii? Sam musisz sobie an to pytanie odpowiedzieć Szanowny Czytelniku.

Dlaczego Lekarze wykazują swoją głupotę, namawiając do stosowania rozmaitego rodzaju kremów tzw. z filtrami? Zupełnie nie wiem. Jeszcze bodajże w 1991 roku Ministerstwo wysyłało do PT Lekarzy ostrzeżenie, że kremy te mogą powodować raka.

Udowodniono, że np. czerniak, jeden z najgroźniejszych nowotworów ,występuje zdecydowanie częściej u ludzi pracujących w zamkniętych pomieszczeniach, np. biurach, fabrykach, aniżeli u ludzi pracujących na terenie otwartym,

Dodatkowym czynnikiem powodującym wzrost zagrożenia jest stosowanie kosmetyków, pisałem o tym. Najbardziej podatni są aktorzy, prawnicy, ludzie wolnych zawodów, posiadający nadmiar gotówki i minimalną wiedzę z chemii, czy biologii. Dlatego właśnie wprowadzono powszechne państwowe nauczanie.

Wracając do ciąży.

Jak to starałem się udowodnić powyżej, już nastolatki mają niepełną wartość witaminy D-3 w swoim organizmie. Tylko w Polsce jeszcze nadal pokutuje pojęcie witaminy D-3, chociaż naprawdę to jest hormon, taki sam jak estrogeny, czy tyreojodyna. Praktycznie wszystkie komórki w naszym ciele mają receptory D-3.

Innymi słowy, z zależności od poziomu wit. D-3 w organizmie, w przypadku braków, jedne z komórek zmniejszają swoją działalność, a inne nie. Niestety, nie wiemy kiedy i jakie zahamują swoją pracę w zależności od koncentracji wit. D-3 w organizmie.

Krótko. Braki witaminy D-3 powoduje np. zaburzenia w systemie odporności, zaburzenia w pracy serca i mózgu, zaburzenia w pracy trzustki, czy w likwidacji komórek rakowych.

Inaczej.

Przed podjęciem decyzji o zajściu w ciążę powinniśmy wykonać podstawowe badania

Morfologia – ważne jest stężenie hemoglobiny i hematokryt, ponieważ wszystkie wyniki inne przeliczane są do prawidłowego hematokrytu. Jeżeli jest za niski, to podane wyniki innych parametrów biochemicznych należy przeliczyć do wartości prawidłowego hematokrytu czyli 42 -/+ 2.

Poziom żelaza norma [ 60-80 mg]

Fibrynogen

Są to najczulsze parametry funkcji wątroby, wcale nie ALAT, czy ASPAT, nagminnie, niepotrzebnie wykonywane rutynowo.

Mocznik i kreatynina, plus mocz z osadem, pokazują nam funkcję układu wydalniczego. W moczu nie ma prawa być leukocytów, ani erytrocytów. Dlatego zawsze powinno badanie osadu być wykonywane, nie tylko badanie paskowe.

25 OHD – hormon odpowiadający za pracę ok. 3000 genów [norma 50-70ng].

Białko CRP, będące wskaźnikiem tzw. wczesnego zapalenia [ dni/tygodnie], ale bez wymieniania narządu.

OB., czyli wskaźnik późnego zapalenia, a konkretnie zmiany ładunku powierzchniowego krwinek. Najczęściej wzrasta w zmianach zwyrodnieniowych stawów, reumatyzmie, nowotworach, gruźlicy.

Te badania należy wykonać z jednego pobrania krwi.

W okresie 3-4 miesięcy należy uzupełnić ewentualne niedobory. Z mojej praktyki wynika, że te niedobory występują u 80% młodych kobiet.

Generalnie należy traktować jako poważny błąd wykonywanie tylko morfologii i moczu w okresie bycia w ciąży. W momencie rozpoznania ciąży należy powyższe badania przeprowadzać, w zależności od wyników, co 4-6 tygodni.

Przyjmowanie tabletek o mniejszej wartości aniżeli 5000 UI witaminy D-3 plus 100 mcg wit K-2 mija się z celem. Zalecane przez PT Pediatrów wartości 1000 czy 2000 UI są śmieszne. Takie tabletki podaje się dzieciom do 30- 40 kg masy ciała, a nie pannom na wydaniu, o masie 60 – 70 kg.

W celu zamknięcia dyskusji nad ilością niezbędnej witaminy D-3 podam, że w USA są już tabletki o wartości 50 000 UI.

Innymi słowy, opóźnienie w edukacji państwowego powszechnego systemu nauczania sięga około 50 lat.

Także jako zaszłość historyczną należy traktować tzw. uderzeniowe dawki domięśniowe wit.D-3, podawane w latach 1960/70, szczególnie dzieciom na wsi. Witaminy D nie można magazynować, jest ona nam codziennie potrzebna.

Negatywnie na koncentracje witaminy D-3 w organizmie wpłynęła zmiana systemu odżywiania w okresie ostatnich 2 pokoleń. Młode pokolenia nie piją już mleka od krowy, tylko sinawy płyn mlekopodobny w kartonikach.

Przypominam, już w 1940 roku przeprowadzone doświadczenie wykazało, że ten pasteryzowany płyn niewiele ma wspólnego z mlekiem od krowy. Cielaki karmione mlekiem od krowy spokojnie rozwijały się. Grupa cielaków karmiona mlekiem pasteryzowanym po 5 miesiącach od urodzenia padła.

Chcesz, aby twoje dziecko było chore, karm je mlekiem z kartonika!

Kupowanie przetworzonych produktów: temperatura powoduje rozkład witamin. Tak więc gotowanie mleka również jest bez sensu.

Szczególnie w ostatnim trymestrze ciąży należy utrzymywać prawidłową wartość witaminy D w organizmie. Proszę pamiętać, że jest ona potrzebna dwóm osobom. Tej dużej i tej małej w brzuszku.

Udowodniono ponad wszelką wątpliwość, i to w dodatku w tak nasłonecznionym kraju jak Izrael, że dzieci urodzone z matek mających niskie stężenie witaminy D-3, mają ;

większe ryzyko krzywicy,
rodzą się z niższą masa urodzeniową,
częściej występują u nich zakażenia,
astma i zaburzenia ze strony centralnego układu nerwowego.
Stąd np. Murzyni powinni mieszkać w Afryce, ponieważ ich kolor skóry zmniejsza tworzenie witaminy D w klimacie umiarkowanym. Podobnie zresztą, jak Arabowie.

Badania przeprowadzone w Norwegii, Anglii, czy Holandii wykazały, że kobiety o ciemnym kolorze skóry aż w 80 – 90% przypadkach miały znaczący niedobór witaminy D-3. Stad dzieci rodziły się z w/w chorobami. Dodatkowo ograniczenie w ekspozycji na słońce wynika z noszonego ubioru.

Żeby było śmieszniej, jacyś dowcipni inaczej urzędnicy przyjęli, że dla tych kolorowych wystarczającym poziomem witaminy D-3 jest 10 ng, czyli 5 razy mniejszy aniżeli dla białych. I wcale tego nie nazwali rasizmem.

Pomimo takiego szachrajstwa aż 77.9% kobiet pakistańskich miało poziom witaminy D-3 poniżej 10 ng!!!

I tutaj znowu mamy obraz wiedzy i spolegliwości aktorów sceny politycznej z Wiejskiej i nie tylko. Przyjmowanie tzw. emigrantów wiąże się z w/w problemami. Czyli mamy do wyboru:

• albo poniesiemy koszty substytuowania wit. D-3 i nie tylko, co wg obliczeń USA będzie kosztowało przez pierwsze 5 lat około 250 000 dolarów rocznie/osobę,

• albo będziemy mieli liczne choroby wymagające leczenia. Co nam znowu zniszczy system ubezpieczeń.

Ostrzegałem przed 2 laty, że przyjmowanie tych osobników bez kwarantanny, jest szkolnym błędem urzędników, spolegliwie wykonujących polecenia City of London, przekazywane im przez Brukselę.

Obecnie mamy już pierwsze epidemie odry w miejscach przesiedlenia. A Główny Inspektor Sanitarny, zamiast przestrzegać podstawowych przepisów z zakresu epidemiologii, zajmuje się ściganiem Rodzin Polskich i sprzedażą szczepionek.

Kobiety chcące zajść w ciążę powinny zwracać uwagę na stosowane podpaski. Te sprzedawane pod ogólną nazwą „skrzydełek” powinny być zabronione. Proszę wykonać proste doświadczenie. Do szklanki z ciepłą woda 40 C, zanurzyć taką podpaskę i poruszać nią przez ok 20 minut. Woda robi się mleczna. Innymi słowy, ta zawartość wycieka z podpaski i wpija się w wargi sromowe. Podpaski są bielone chlorem, a chlor, jedna z silniejszych trucizn, uwalnia się powodując stany zapalne sromu.

Przewlekłe używanie powoduje, że te mikrocząstki zachowują się tak jak azbest i są przyczyną raka narządów rodnych, co udowodniono. Wędrują z limfą do góry do miednicy małej. A tam na dole w kroczu jest zawsze ciepło, wilgotno i jest tarcie.

Tak więc należy powrócić do starych bawełnianych podpasek.

A swoją drogą to ciekawe, że tyle milionów kobiet i dziewcząt używając tych podpasek, nie sprawdziło ich. Przecież 90% pracowników Służby Zdrowia to kobiety i żadna nie wpadła na pomysł sprawdzenia w szklance wody, co używa w tak intymnym miejscu?

Przepraszam jednocześnie wszystkich Czytelników, ale nie będę odpowiadał na pojedyncze zapytania odnośnie wymienionych powyżej problemów, tj. jakie badania należy wykonywać, jak dawkować itd. Nie mam po prostu na to czasu. Proszę więc przekazywać wszystkim znajomym powyższe informacje i wymagać od lekarzy przepisywania zleceń na badania. A jak będą odmawiali, to zmienić prowadzącego na takiego, który wie. ( :D )

Opracowane na podstawie zaleceń Międzynarodowej Rady Lekarskiej d/s Witaminy D.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/myslace-mamy-2015-11
http://www.polishclub.org/2016/02/20/dr ... -oszustwo/
http://www.polishclub.org/2016/01/15/dr ... rzeczytaj/
http://www.polishclub.org/2015/07/12/dr ... ozywczymi/
http://www.polishclub.org/2015/07/12/dr ... ozywczymi/
http://www.polishclub.org/2016/09/17/dr ... yki-ciaza/
https://www.polishclub.org/2016/09/09/d ... jami-stoi/
Dr Jerzy Jaśkowski

jerzy.jaskowski@o2.pl

Gdańsk, 5 października 2016

http://www.polishclub.org/2016/10/04/dr ... e-dziecko/

Zmodyfikowałem troszeczkę w/w mott, ponieważ moja wiedza także cały czas się wzbogaca i to co jeszcze przed, powiedzmy 26 laty, uznawałem za pewne, dzisiaj jest tylko odległym snem.

Spodobało mi się to. :)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 10 paź 2016, 14:53

Szkodliwość USG – 50 chińskich wewnątrzmacicznych badań na ludziach – Jim West

Szkodliwość USG – 50 badań na ludziach, wewnątrzmacicznych, przeprowadzonych we współczesnych Chinach wskazuje na ekstremalnie duże ryzyko ultrasonografii prenatalnej: nowa bibliografia – Jim West

Obrazek

USG prenatalne – Nowa bibliografia

Jim West wydał książkę z bibliografią krytycznych badań nad USG pod tytułem 50 HUMAN STUDIES: A NEW ULTRASOUND BIBLIOGRAPHY, która jest dostępna na harvoa.org i amazon.com
Obrazek

Szkodliwość USG
USG to wysoce kontrowersyjny temat. Można teraz powiedzieć, bez wyolbrzymiania, że rozumienie zagadek związanych z ultrasonografią jest kluczowe dla zdrowia każdego osobnika jak i całego gatunku ludzkiego.
Słowo „ultrasonografia [USG]” powszechnie odnosi się do diagnostycznych ultradźwięków, akustycznej technologii wykorzystywanej do oglądania płodu w czasie rzeczywistym, jego pozycji wewnątrz matki i do oglądania organów rozrodczych matki. Jest dobrodziejstwem gospodarczym dla lekarzy zachwalających rutynowe wykorzystanie USG.
Diagnostyczne USG jest powszechnie deklarowane jako „niegroźne” dla płodu 1, pomimo tego, że niektóre matki opisują na forach internetowych (takich jak The Thinking Mother’s Revolution) krwawienie z pochwy i ból, a inne opisują każdy szczegół związany z ultradźwiękami i farmaceutycznymi lub szczepionkowymi szkodami, które dotknęły ich dzieci. Ultrasonografia jest obecnie aplikowana prawie całemu światu w trakcie życia płodowego. Implikacje zdrowotne są ogromne jeśli chodzi o zdrowie psychiczne i fizyczne pojedynczych osobników i całego społeczeństwa.
Wygląda na to, że USG przekierowało ludzkość na tragiczną ścieżkę z powodu drobnych i nie-tak-drobnych ekspozycji na ultradźwięki. Krytycy polemizują, na przykład, że wzrost liczby autystycznych dzieci związany jest z wystawianiem płodu na ultradźwięki. Jeśli mają rację, to być może potrzeba będzie wielu pokoleń, aby wydobrzeć po tym nieodpowiednim stosowaniu technologii medycznej.
Autyzm vs natężenie USG
SPTA – natężenie szczytowe w przestrzeni i uśrednione w czasie

Historia technologii

Ultradźwiękowa technologia obrazowania dla celów diagnostycznych wyewoluowała z pewnego rodzaju echo-obrazowania, oryginalnie zaprojektowanego jako SONAR, technologia wynaleziona do odnajdowania łodzi podwodnych mierząc czas pomiędzy wysłaniem a odbiciem fali dźwiękowej.
W dziedzinach medycznych ultradźwięki były wykorzystywane od dziesiątek lat, do generowania „echo obrazów” płodu. Ultradźwięki nie są jednak typowymi dźwiękami. To bardzo nietypowa forma dźwięku jeśli chodzi o wykorzystanie w badaniach prenatalnych czy położniczych. Ludzie typowo są zdolni do słyszenia dźwięków w zakresie od 20 do 20.000 cykli na sekundę (herców). Ultradźwięki wykorzystywane do badań płodowych mają zakres od 3 do 9 megaherców, milionów cykli na sekundę, powyżej częstotliwości fali radiowej AM.
Technologia obrazowania ultradźwiękiem częściowo wyparła dawniejszą metodę obrazowania promieniami rentgena. Ta starsza technologia jest teraz znana ludziom jako niebezpieczna i rakotwórcza, a jednak zajęło dziesiątki lat zanim informacje te podano publice. Historia medycznego wykorzystania promieniowania rentgenowskiego może być podobna dla ultradźwięków. O tym, że rentgen jest niebezpieczny było wiadomo dużo wcześniej, a jednak był wciąż opisywany przez medyków jako nieszkodliwy.

Zagrożenia niepotwierdzone

Wiadomo, że ultradźwięki mają potencjał, aby biologicznie zaszkodzić płodowi. Wykryto to przez badania na zwierzętach i komórkach. Zagrożenia te jednak nie zostały potwierdzone przez badania na ludziach. Budżet na badania nad USG właściwie wyparował pod koniec lat 80., mimo że FDA [Agencja ds. Żywności i Leków] zwiększyła górny limit natężenia ultradźwięków w 1991 roku.
Cibull i inni (2013) dostarczają ostateczne zapewnienia.
„Pomimo, że badania laboratoryjne wykazały, że diagnostyczne poziomy ultradźwięków mogą wywołać fizyczne efekty w tkance to nie ma dowodów z badań na ludziach na przyczynowo skutkowy związek pomiędzy narażeniem na diagnostyczne ultradźwięki w czasie ciąży, a negatywnymi efektami ubocznymi dla płodu.3
Potwierdzone w Chinach

Nieznane zachodnim naukowcom zagrożenia związane z ultrasonografią zostały potwierdzone w Chinach pod koniec lat 80., gdzie tysiące kobiet zgłaszających się do aborcji zostało wystawione na ściśle kontrolowane ultradźwięki diagnostyczne, po czym abortowane płody zostały zbadane różnymi technikami laboratoryjnymi.
Z tych badań na ludziach, profesor Ruo Feng z Instytutu Akustyki Uniwersytetu w Nanjing, opublikował wytyczne w 2000 roku:
„Komercyjne lub edukacyjne obrazowanie płodu metodą ultradźwiękową powinno zostać rygorystycznie wyeliminowane. Stosowanie ultradźwięków w celu identyfikacji płci płodu oraz zdjęć pamiątkowych powinno zostać rygorystycznie wyeliminowane. Aby ciąża rozwijała się jak najlepiej we wczesnych stadiach, należy unikać ultradźwięków.”
Feng wyraża się jasno. Wyraża się też delikatnie. Mógł napisać „aby ciąża rozwijała się gorzej, zastosuj ultradźwięki”. Mógł użyć słowa „płód” albo „dziecko” zamiast „ciąża”.

Nowa bibliografia

Bezprecedensowa bibliografia chińskich badań nad ultradźwiękami napisana przez Jima Westa jest teraz dostępna, wydana jako książka z komentarzem, obrazowymi wykresami i tabelami. Jest to prezentacja arkany, tj. bardzo ważnych, ale nieznanych dotąd badań naukowych. Tytuł to “50 Human Studies Indicate Extreme Risk for Prenatal Ultrasound: A New Bibliography” [50 badań na ludziach wykazujących ekstremalnie duże ryzyko stosowania ultrasonografii w czasie ciąży: nowa bibliografia].
Jest to najważniejsza bibliografia (i komentarz) kiedykolwiek ułożona pod kątem krytyki ultradźwięków, jednak z powodów prawnych jej wnioski i implikacje powinny zostać zawieszone, oczekując na wiarygodne potwierdzenie autorytatywne.

Badanie USG
Książka prezentuje badania na ludziach przeprowadzone we współczesnych Chinach, które analizują skutki ekspozycji na diagnostyczne ultradźwięki w czasie ciąży. Dalece wykraczają poza to, co wiedzą badacze na zachodzie, jeśli chodzi o zaawansowanie technologiczne, odniesienie do czasu, objętość badań i liczbę badanych. Dostarczają dowodów empirycznych na zagrożenie związane z ultrasonografią.
Badania te dotyczą ekspozycji ponad 2.700 par (matka w ciąży-płód) na ultradźwięki diagnostyczne. Badanie nadzorowało około 100 naukowców. Kobiety w ciąży zostały starannie wyselekcjonowane, po czym wystawione na kontrolowane sesje ultradźwiękowe. Kwestie etyczne także zostały wzięte pod uwagę. Abortowane tkanki były badane wysokiej jakości technologią, np. mikroskopem elektronowym, cytometrią przepływową i różnymi metodami analizy biochemicznej (immuno- i histo-). Wyniki zostały porównane do wyników badań na kobietach w ciąży nienarażonych na USG (były wystawione na zerowe natężenie).
Chińscy naukowcy zmierzyli uszkodzenia mózgu, nerek, rogówki, kosmówki i układu odpornościowego. Określili, że wystarczy bardzo mała ekspozycja na ultradźwięki, aby spowodować obrażenia u ludzkiego płodu. Bezwzględnie potwierdzono szkodliwość ultrasonografii dla ludzkiego płodu.
Zachodni naukowcy odkryli wcześniej takie zagrożenie u zwierząt i w badaniach na komórkach, ale ich badania zostały uznane za nieprzekonujące bo nie zostały potwierdzone przez badania na ludziach.
Mogą być dwa rodzaje badań na ludziach: 1) epidemiologiczne, np. analiza populacji i 2) badania polegające na ekspozycji płodu, po którym następuje analiza abortowanej materii w laboratorium, poprzedzona ekspozycją płodu na USG (w trakcie trwania ciąży).
Zachodni naukowcy przeprowadzili tylko kilka badań epidemiologicznych i praktycznie żadne z ekspozycją. Badania epidemiologiczne są rozbudowane, mają wiele zmiennych statystycznych i są bardzo podatne na stronniczą interpretację. Często są publikowane jako sporne albo statystycznie nieznaczące, pomimo odnalezienia wzorów uszkodzeń spowodowanych ultradźwiękami.
Z powodu etyki aborcji, badania w macicy zostały praktycznie zakazane na zachodzie. W obrębie całej populacji ludzkiej, przemysł medyczny nie zgłosił ani jednego przypadku szkodliwości u ludzi. A więc, bez niepodważalnego dowodu, władze kontynuowały z założeniem, że ludzie nie są wrażliwi na toksyczność ultradźwięków.
Te chińskie badania nie są znane zachodniemu światu i są słabo znane nawet na wschodzie. Reprezentują one 23 lata ważnych badań od 1988 do 2011. Niestety, badania te zostały przytłoczone olbrzymią liczbą badań promujących medyczne i terapeutyczne innowacje związane z ultradźwiękami.
Chińskie badania zostały odłączone od zachodniego świata, właściwie nie istniejąc poza Chinami, będąc ofiarą różnic kulturowych i bariery językowej, a także ofiarą faktu, że nie przyniosłyby korzyści przemysłowi.
Badania te nie są ogólnodostępne przez globalne wyszukiwarki czy medyczne bazy danych. Nawet, jeśli naukowiec zna tytuły, badania te nie zostałyby znalezione; są jednak dostępne przez wewnętrzne linki w chińskich bazach danych.

Ścieżka badania

W 2013, Jim West pod wpływem frustracji rozpoczął swoje badania . Doświadczał niemożności podjęcia dyskusji ilekroć podejmowany zostawał temat ryzyka związanego z ultradźwiękami, nawet gdy rozmawiał z najbliższymi przyjaciółmi. Zawsze dostarczał wymowną dokumentację, choć bezskutecznie. Odpychano jego argumenty w pasywno-agresywny sposób, prawdopodobnie z powodu lęku przed procesem porodu i przekonania, że ultradźwięki zapewniają pewnego rodzaju pewność.
Zdając sobie sprawę, że ludzie potrzebują potwierdzeń u autorytetów, Jim szukał chociaż jednego empirycznego dowodu, któremu nie można zaprzeczyć.
Po kilku miesiącach intensywnych badań w zachodniej rzeczywistości, on, jak i inni, zdał sobie sprawę, że jest mało definitywnych dowodów, które usatysfakcjonowałyby restrykcyjne wymagania przemysłu, czyli było mało badań na ludziach (jakiegokolwiek typu). Badania na ludziach zostały uznane przez władze za kluczowe w potwierdzaniu zagrożeń. Był świadom setek badań na zwierzętach i komórkach, ale były one znane jako źle przeprowadzane i nieprzekonujące. Doskonałe krytyczne badania zostały zakwestionowane przez konkurencyjne badania, które deklarowały, że ultrasonografia jest bezpieczna. Jim znalazł kilka bardzo mocnych badań na zwierzętach, których nie zakwestionowano, ale zostały one zignorowane albo odrzucone przez władze.

Elektroforeza

Jako teorię badawczą, Jim postawił hipotezę, że idealne współczesne badanie nad ultradźwiękami wykorzystałoby bardzo wrażliwy rodzaj chromatografii, elektroforezę, aby wykryć uszkodzenia w komórkach spowodowane działaniem ultradźwięków. Elektroforeza to prosta technologia, przemieszczanie się prądu przez próbkę materii [biologicznej] aby otrzymać jej różne składniki na płytce pokrytej żelem. Różne składniki oddzielają się od siebie w żelu, tworząc wizualne wzory do analizy. Elektroforeza jest wykorzystywana do analizy związków chemicznych w biologii, takich jak kwas nukleinowy (DNA czy RNA). Jest wykorzystywana np. w identyfikowaniu ludzi po DNA, wykrywaniu śladów konkretnego ludzkiego DNA w różnych lokalizacjach przez badanie próbek krwi, włosów czy tkanek i porównując je z przeanalizowanymi wcześniej próbkami podejrzanych.
Uwaga Jima skupiona na elektroforezie doprowadziła go do chińskiego badania elektroforezy ultradźwięków powodujących fragmentację DNA w abortowanych tkankach. Badanie opublikowane jest w języku angielskim, w wysoce naukowej formie. Bibliografia badań prowadzi do rozrośniętego drzewa chińskich baz danych takich jak CNKI. Mimo, że większość tych badań jest głównie po chińsku, wiele zawierało abstrakt, przetłumaczony na angielski przez człowieka lub program komputerowy.
Ruo Feng, który recenzował wiele z tych badań, postulował aby unikać rutynowego USG. Tylko jeśli pojawiają się wyjątkowe medyczne przesłanki powinno się zezwalać na ultrasonografię i to o najniższym natężeniu. Sesje powinny być bardzo krótkie, nie dłuższe niż 3 minuty, a najdłuższe maksymalnie do 5 minut. Powinno się unikać wielokrotnych sesji, bo zagrożenie kumuluje się. Badania na ludziach wykryły uszkodzenia organów już po 1 minutowej ekspozycji.
Chińskie badania przypominają i potwierdzają odrzucony oraz zignorowany „Consensus Statement” z 1984 roku, opublikowany przez National Institute of Health [Narodowy Instytut Zdrowia] i podpisany przez wybitnych amerykańskich naukowców tamtych czasów. 2
Obecnie przemysł medyczny uparcie twierdzi, że ultrasonografia jest „bezpieczna” zalecając rutynowe USG dla kobiet w ciąży a nawet niedojrzałych dziewczynek. Nie jest nietypowym, gdy sesje ultradźwiękowe mają większe natężenie i trwają dłużej niż te w chińskich badaniach.
Jim graficznie ilustruje dowód, przykładowo, porównując krytyczne zachodnie i chińskie badania w kwestii czasu trwania w stosunku do szkód przy typowym badaniu na średniej intensywności w trybie B. Te długości czasowe to szacunkowe ekstrapolacje.

Obrazek

Model szkodliwości ultradźwięków Jima jest w pełni kompatybilny z modelem szczepionkowym, ponieważ zawiera koncepcję toksycznej synergii, a ultradźwięki są wydajnymi synergetykami. Ultrasonografia jest teoretycznie zdolna do zainicjowania u płodu wrażliwości na kolejne toksyczne ekspozycje. A więc ryzyko następującego potem narażenia na działanie szczepionek, medykamentów, antybiotyków i innych negatywnych czynników środowiskowych byłoby zwiększone poprzez prenatalne USG – nie jako dodatek, ale jako mnożnik.
Komentarz do bibliografii

1) Wspiera zachodnich krytyków, którzy od dawna argumentują, że ultradźwięki przyczyniają się do wielu chorób wieku dziecięcego i epidemii neurologicznych takich jak ASD (zaburzenia ze spektrum autyzmu), a także chorób oczu.
2) Wspiera i odnawia starsze zachodnie badania na zwierzętach, które są krytyczne wobec ultrasonografii, a jednak zostały odrzucone bądź zignorowane.
3) Umożliwia argumenty za nowymi modelami przyczynowo skutkowymi chorób jak na przykład, zapalenie błon płodowych, żółtaczka niemowlęca, problemy z rozwojem kości i tkanek, dysfunkcje układu odpornościowego i szeroki zakres chorób związanych z zaburzeniami hormonalnymi.

Przypisy:
[1]”Fetal Ultrasound”, John Hopkins Medicine Health Library. http://www.hopkinsmedicine.org/healthli ... _92,P09031
[2]NIH, “Diagnostic Ultrasound Imaging in Pregnancy: NIH Consensus Development Conference Statement” (February 6, 1984), http://consensus.nih.gov/1984/1984Ultra ... 41html.htm
[3] Sarah L. Cibull, BS, Gerald R. Harris, PhD, and Diane M. Nell, PhD. “Trends in Diagnostic Ultrasound Acoustic Output From Data Reported to the US Food and Drug Administration for Device Indications That Include Fetal Applications.” J Ultrasound Med 32 (2013): 1921–32.

Źródło: 50 Human Studies
http://whale.to/c/50_human_studies.html

http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/1 ... iwosc-usg/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 1146
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 73
x 77
Podziękował: 2227 razy
Otrzymał podziękowanie: 2631 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: św.anna » wtorek 18 paź 2016, 21:51

ŻYWORÓDKA POLEPSZA SEN KOBIET W CIĄŻY

Lambrigger-Steiner C., Sim?es-Wűst A.P., Kuck A. i wsp.: Sleep quality in pregnancy during treatment with Bryophyllum pinnatum: An observational study. Phytomedicine 2014, 21, 753-757.

Roślina Bryophyllum pinnatum (Lamarck) Oken znana jest także pod nazwą Kolanchoe pinnata(Lamarck) Persoon. W jęz. polskim nazywana jest żyworódką pierzastą. Należy do rodziny Gruboszowatych (Crassulaceae) i pochodzi z Madagaskaru. Ekstrakty z liści żyworódki mają, m.in. działanie uspokajające, przeciwdepresyjne, rozluźniające mięśnie i podwyższające odporność organizmu.

W badaniach uczestniczyło 49 kobiet w wieku 24-45 lat, będących w ciąży od 4 do 9 mies. Wszystkie one cierpiały na bezsenność i wielokrotne przebudzenia w trakcie snu. Podawano im przez 14 dni tabletki do żucia zawierające w swym składzie 175 mg zagęszczonego soku z żyworódki osadzonego na laktozie. Pacjentki w czasie hospitalizacji przyjmowały 3-8 tabletek w ciągu dnia. W zagęszczonym soku z żyworódki znajdowały się głównie flawonoidy oraz pochodne kwasu cynamonowego i bufadienolidy.

Po zakończeniu terapii stwierdzono, że u 36 pacjentek (73%) znacznie zmniejszyła się liczba przebudzeń podczas snu, a także u 23 z nich (49,6%) wzrosło zadowolenie z jakości snu.

Przeprowadzone badania wskazują, że zagęszczony sok z liści żyworódki pierzastej może stanowić istotną pomoc u kobiet ciężarnych cierpiących z powodu uciążliwych zaburzeń snu.



http://www.czytelniamedyczna.pl/5158,no ... iczne.html
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 01 lis 2016, 20:52

Dziecko o wadze 480 gramów uratowano metodą „kangura”

Apokalipsa Ezdrasza. Spełnienie proroctw: „A kiedy zaznaczy się wiek, który zacznie przemijać, oto takie będą znaki, które Ja pokażę: księgi zostaną otwarte przed obliczem sklepienia niebios i wszyscy razem zobaczą;” i kobiety w ciąży będą rodziły przedwczesne niemowlęta trzy i cztero miesięczne i zostaną one żywe, okrzepną i przeżyją” „(3 Księga Proroka Ezdrasza 6:21)

Obrazek

W Nowosybirsku nie donoszone wcześniaki o wadze mniejszej niż kilogram adaptuje się metodą „kangura”. W Miejskim Szpitalu Klinicznym № 1 przy użyciu tej metody uratowano dziecko o wadze 480 gramów. Wcześniakom należy stworzyć warunki, maksymalnie zbliżone do wewnątrzłonowych (panujących w macicy).

Obrazek

– Mama uwalnia przednią powierzchnię swojej klatki piersiowej, my przekładamy do niej dziecko wraz z całą aparaturą. Dziecko przykrywamy pieluszką w celu uniknięcia strat ciepła. I w ten sposób maluch znajduje się na piersi u mamy przez pewien czas – opowiada ordynator oddziału reanimacji noworodków Julia Pieriegudowa.

Na początku – kilka minut, a potem – dłużej. Metoda „skóra do skóry” pozwala na regulację temperatury krwi bardziej płynnie niż w inkubatorze. Dzisiaj w reanimacji są tylko trzy noworodki. Stan pozostałych noworodków się poprawił i zostały wysłane na oddział dziecięcy. Takie podejście do adaptacji wcześniaków dla medycyny światowej – i nowosybirskiej w szczególności – nie jest nowe.

Metoda ‘kangura”, którą tak nazwano ze względu na podobieństwo do tego, jak niektóre torbacze piastują swoje noworodki, została opracowana w celu opieki nad noworodkami – wcześniakami tam, gdzie inkubatory specjalne nie są dostępne. Obecnie ta metoda jest stosowana w ponad 82% klinik amerykańskich.

W Nowosybirskim Szpitalu Miejskim praktykowana jest od 2012 roku. Dzisiaj szansę na pełnowartościowe życie otrzymują noworodki ważące zaledwie pół kilograma. Zazwyczaj przeżywa 85% takich kruszyn. A ostatnio nowosybirskim lekarzom udało się uratować nawet 480-gramowe dziecko .

Źródło: https://deti.mail.ru/news/rebenka–vesom–480-grammov-spasli-metodom/

Za: http ://3 rm . info / main /64886- apokalipsis – ispolnenie – prorochestv – rebenka – vesom -480- grammov – spasli – metodom – kenguru . html

Data publikacji: 23 października 2016 r.

Tłumaczył Andrzej Leszczyński, 31.10.2016 r.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dziec ... ra-2016-10
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 08 lis 2016, 14:23

Cudowny MIKROBIOM.

na podstawie książki Dr S.Humphries „Rising from the DEAD” (Powstanie z MARTWYCH)

Cudowny MIKROBIOM

MIKROBIOM składa się ze złożonych zbiorowisk organizmów żywych (bakterii, wirusów, oraz grzybów), które są niezbędnym elementem systemu odpornościowego, oraz samego życia. Żaden ekosystem nie mógłby bez niego przetrwać. Rozwój układu odpornościowego człowieka, oraz jego fizyczne i psychiczne zdrowie zależy od tego, czy bakterie, wirusy i grzyby żyją ze sobą w stanie RÓWNOWAGI.

Wśród lekarzy panuje BAKTERIOFOBIA, mimo dowodu na to, że wszystkie niemowlaki są narażone na mikroby wewnątrzmaciczne przed porodem, jak i podczas porodu. Mikroby są niezbędną częścią odporności i odpowiedniego funkcjonowania mózgu. Nadszedł czas, aby konwencjonalna medycyna nadgoniła fakty.


Gardła normalnych zdrowych dzieci są skolonizowane przez Haemophilus Influenzae typu B, paciorkowce beta-hemolizujące z grupy A, szczepy Streptococcus pneumoniae, oraz Staph aureus. Tak się składa, że te „potencjalnie patogenne” bakterie pomagają utrzymać siebie oraz wszystkie pozostałe organizmy w stanie równowagi, a większość „normalnych” wymazów z gardła czasem wykazuje obecność wszystkich z nich, łącznie z budzącymi lęk bakteriami z gatunku Neisseria.

W jelitach znajduje się potencjalnie patogenne E.Coli, ale zarówno ono, jak i inne gatunki są niezbędne do syntezy pewnych składników pokarmowych. Dorzuć tam antybiotykową bombę kasetową i możesz całkowicie naruszyć syntezę witamin z grupy B i K. A to tylko wierzchołek góry lodowej. Takie arbitralne decydowanie o tym, co jest patogenem, a co nie, podczas gdy tak niewiele wiadomo o całościowym działaniu mikrobiomu jest ignoranckie i krótkowzroczne.

Ciąża i pierwsze dwa lata życia dziecka ustanawia kluczowy fundament dla późniejszego stanu zdrowia jako już osoby dorosłej, oraz wpływa na długość życia. System odpornościowy osoby po osiemdziesiątce jest pod wieloma względami uwarunkowany przez to, jak dobrze była ona odżywiana w macicy oraz jak wyglądał rozwój mikrobiomu podczas całej ciąży oraz przez pierwsze dwa lata życia.

Dzieci otrzymują swoje pierwsze dawki mikrobiomu podczas rozwoju w macicy. Następnie kiedy dziecko przesuwa się w dół kanału porodowego, to odbiera ono drugą i bardzo ważną dawkę pochwowego mikrobiomu matki, co kontynuuje proces kolonizacji tego dziecka poprzez usta, nosogardziel, oraz dalej w kierunku jelit. Trzecia dawka bakterii dostarczana jest w mleku matki, które jest nośnikiem dla odpowiedniego zasiedlenia i wzrostu mikrobiomu. Kolonizacja wygląda inaczej u dzieci urodzonych naturalnie, niż przez cesarskie cięcie.

Idealna sytuacja to taka, w której dziecko otrzymuje drugą dawkę mikrobiomu z pochwy matki, a nie z rąk pracownika szpitalnego, czy ze skóry matki po cięciu cesarskim. Dzieci urodzone przez cięcie cesarskie są podatne na całą gamę metabolicznych i immunologicznych zaburzeń, które po części związane są z nieprawidłową kolonizacją mikrobiomu, jaka nastąpiła pierwszego dnia.

Na podstawie pracy, jaka została wykonana na zwierzętach, która udowodniła skuteczność metody zasiedlania mikrobiomem, naukowcy zaczęli eksperymentować z natychmiastowym zasiedlaniem noworodków po cięciach cesarskich florą bakteryjną pochodzącą z pochwy ich matki. Według nich, ten mikrobiom można częściowo odzyskać podczas porodu u tych dzieci po cięciu cesarskim.


Partial restoration of the microbiota of cesarean-born infants via vaginal microbial transfer
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26828196

Obrazek

Pojawiły się ogromne korzyści z możliwości zmierzenia różnych części mikrobiomu. Pubmed zawiera rosnące zasoby wiedzy o przeróżnych potencjalnych możliwościach leczniczych. System medyczny mógłby wybrać użycie tej wiedzy w celu rozwoju prawdziwego stanu zdrowia u noworodków, oraz wszystkich innych pacjentów. Podczas gdy niektóre z tych badań są znakomite pod względem podstawowych założeń, to problem, jaki ja dostrzegam, polega na tym, że te wnioski i zagadnienia są często wypaczone przez korporacyjne kajdany. Większość badaczy jest zmuszona do zaniedbania zarówno swojego zainteresowania, jak i celu w prowadzeniu badania, aby uzyskać dofinansowanie. Firmy farmaceutyczne oczekują końcowego zwrotu z inwestycji, co zmusza badaczy do wykorzystania czegoś wartościowego i przekształcenia tego w kurę znoszącą złote jajka dla udziałowców.

Każdy, kto przeprowadził biologiczne i historyczne badania wie, że NATURALNE PROBIOTYKI są bardzo cenne. Ja to rozumiem i doświadczyłam tego, jak wiele korzyści dla organizmu dostarczają tradycyjne potrawy, takie jak kefir, czy kiszona kapusta. Cudowny MIKROBIOM

System medyczny o tym wie i prowadzi badania nad probiotykami od dłuższego czasu: izolując jeden albo kilka probiotyków ze zrównoważonego ekosystemu, aby zadowolić wymagania patentowe firmy, która sponsoruje tę pracę. To oczywiście doprowadziło do sprzecznych rezultatów, ponieważ probiotyki nigdy nie „pracują” w IZOLACJI. Takie strategie pozwalają badaczom na zapewnienie sobie dożywotnich funduszy, gdy produkują leki i suplementy o ograniczonym zastosowaniu, niż jak spoglądają na szerszy obraz i promują sposób życia, którego sukces został historycznie potwierdzony i który mógłby skutkować w natychmiastowej poprawie zdrowia w obecnych czasach.

„[color=#800000]Ok. 80% naszej odporności znajduje się w jelitach[/color], a jelitowe mikroorganizmy mają zdolność metaboliczną wątroby i dlatego tak bardzo ważne jest utrzymanie flory jelitowej w stanie równowagi. Prawidłowa równowaga to ok. 85% dobrych bakterii i 15% tych, które nazywane są „złymi” bakteriami, choć one również odgrywają swoją rolę, więc nie chcemy się ich całkowicie pozbyć. Jednak większość z nas żyje np. z nadmiarem bakterii E.coli i sposób, w jaki powinno się to leczyć nie polega na przyjmowaniu antybiotyków, czy bombardowaniu ich lekami, tylko dostarczenia im konkurentów. A ich konkurentami są Lactobacilli i Bifidobakterie, oraz im podobne, które możecie wyhodować w domu, jako własny probiotyk.

Fermentowanie warzyw jest naprawdę bardzo zdrowym rozwiązaniem i powinniśmy nadal to praktykować, a nie traktować, jako przemijającą historię. Mikrobiom, czyli ten system mikrobów, które dosłownie żyją wszędzie w waszym ciele, jest wysoce zależny od tego, co wkładacie do ust. Także utrzymywanie zdrowego mikrobiomu jest bardzo ważne, zwłaszcza jeśli bierzecie jakiekolwiek leki przeciwbólowe, Ibuprofen, czy wiele innych, które choć nie są oznaczone, jako antybiotyki, mają takie same skutki i naprawdę zmieniają waszą florę bakteryjną w kierunku złego stanu, co może wpłynąć na wasz układ odpornościowy, oraz nastrój.

Możecie udać się do sklepu ze zdrową żywnością i kupić sobie probiotyki w tabletkach, ale niezależni badacze odkryli, że ok.30% z nich może nie zawierać żadnych żywych probiotyków, więc to całkowita strata pieniędzy. A inni niezależni badacze zauważyli, że w 1-2 łyżeczkach SOKU z fermentacji można uzyskać więcej mikrobów i ich rodzai, niż w całym słoiku tabletek z probiotykami ze sklepu. Zawsze wolę używanie POŻYWIENIA zamiast SUPLEMENTÓW, jeśli to możliwe, oraz zawsze wolę używanie POŻYWIENIA i SUPLEMENTÓW, zamiast LEKÓW – jeśli to możliwe. Wszystko ma swoje miejsce i czasem jest też potrzeba użycia leków farmaceutycznych, ale to bardzo rzadkie, jeśli ludzie prowadzą ogólnie zdrowy styl życia, który wspiera ich komórki i układ odpornościowy.

A druga sprawa, należy dokarmiać te korzystne bakterie, jak już je umieścicie w swoim ciele. A to oznacza, że nie powinno się żyć na lodach, przetworzonym białym pieczywie i tego typu rzeczach, gdyż one nie tylko dadzą przewagę konkurentom, ale również nie dokarmią probiotyków. To, co ich karmi, to naturalne zdrowe pożywienie, warzywa, owoce i dobrej jakości mięso. Chcę jedynie zachęcić ludzi do eksperymentowania z fermentowaniem w domu – możecie użyć jakichkolwiek warzyw, które lubicie


(Próbowaliście kiedyś kiszonych rzodkiewek, papryki, czy kalafiora? Nie tylko ogórki i kapusta nadają się do kiszenia
)


https://youtu.be/IWLbiv6jTOY


http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/1 ... mikrobiom/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1302
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 14
x 52
Podziękował: 103 razy
Otrzymał podziękowanie: 1621 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: barneyos » środa 09 lis 2016, 14:17

Suplementacja w czasie ciąży - książka do poczytania

http://cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=12&t=113&p=58623#p58623
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 74
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2797 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: devi » piątek 11 lis 2016, 00:02

https://www.youtube.com/watch?v=H9x543Y4ho0

Pogląd lekarza z 50-letnią praktyką lekarską..
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 14 lis 2016, 00:17

Suzanne Humphries i Hilary Butler o odporności niemowląt. Wstęp – przypadek Luka

Wstęp do serii wykładów Suzanne Humphries i Hilary Butler o odporności niemowląt – przypadek Luka – dobry pacjent.
Dzisiejszy temat, „Odporność niemowląt”: Szkic dotyczy pełnego obrazu odporności człowieka, która ma swój początek na najwcześniejszym etapie życia – jeszcze przed poczęciem. Konstrukcja człowieka jest wysoce elastyczna w swoich ograniczeniach funkcjonalnych, jednak istnieje pewien stopniowy proces, który musi zajść bez zakłóceń dla uzyskania najlepszego możliwego rezultatu. Istnieje idealna baza, dzięki której tryby w tej maszynie będą się płynnie poruszać, ale jest też wiele potencjalnych kluczy, które mogą zatrzymać normalne funkcjonowanie maszyny i sprawić, że rodzice znajdą się w środku trwającego całe życie koszmaru. Wiele czynników ma znaczenie dla budowania życia, które zawsze przeciwstawia się przeciwnościom losu na tej planecie. Fakt, że niekiedy najgorsze przeciwności wynikaj ą z samego konwencjonalnego programu medycznego jest często totalnym zaskoczeniem dla rodziców.
Krąży wiele zgodnych z prawdą i mylnych informacji. W systemie medycznym są i władcy, i walka o władzę, i polityka.

(...)
http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/1 ... adek-luka/

oraz:

Odporność niemowląt – część 1 – Ciąża [Epigenetyka i mikrobiom]

Odporność niemowląt. Część I – Ciąża [ Epigenetyka i mikrobiom ].
Suzanne Humphries i Hilary Butler o odporności niemowląt.

Odporność niemowląt - część 1
Suzanne Humphries i Hilary Butler o odporności niemowląt. Wstęp – przypadek Luka
Sprawy, o których dziś mówimy znajdują oparcie w literaturze medycznej i są to również rzeczy, które ja robię, żeby poprawić stan własnego zdrowia i sukcesywnie wpływać na poprawę stanu zdrowia osób zwracających się do mnie o pomoc.

Zatem matka Luke’a zdała sobie sprawę z tego, że słuchała lekarzy, traktowała ich słowa poważnie, wierzyła im, pozwoliła im się ukształtować na ich modłę, a później sparaliżowała ją wyuczona bezradność. Uświadomiła sobie, że głosy, których słuchasz, determinują twoje wybory, ale tylko ona musi dalej żyć z konsekwencjami tych wyborów.
Dopiero kiedy przekonała się, że stan zdrowia jej dziecka pogarsza się po każdej wizycie u lekarza, podjęła decyzję o wyjściu spod dyktatury lekarzy.
Prawdziwy problem polega na tym, że lekarze siedzą sobie za swoimi biurkami i pozostawiają ciebie z bałaganem, którego narobili. Nie dostrzegają również twojego przekonania, że to oni zapoczątkowali ten szlak zniszczenia.

https://youtu.be/VcTo_Iz39YU

https://youtu.be/9XYIW2pt-7c

(...)
http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/1 ... odpornosc/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 17 sty 2017, 09:42

Depakine:
czy konieczny jest powrót do drastycznych kar, żeby zrozumieli?


Szanowny Czytelniku,

przykro mi, że popsuję Ci nastrój, ale tym razem naprawdę przesadzili.

Na pewno słyszałeś o rzekomym „nowym” skandalu z Depakine w roli głównej.

Depakine to lekarstwo na epilepsję.

Niestety, u kobiet w ciąży, niszczy tkanki płodu, w 10% przypadków wywołuje poważne wady rozwojowe, zaś w 30–40% przypadków zaburzenia zachowania (zwłaszcza autyzm).

Ten fakt jest znany od dziesiątków lat.


[b]Dokładnie trzydzieści cztery lata temu w największym medycznym czasopiśmie świata, The Lancet, ukazał się artykuł naukowy. Zwracał on uwagę na wady rozwojowe u dzieci. Wykazywał, że u dzieci kobiet leczonych w pierwszym trymestrze ciąży zagrożenie rozszczepem kręgosłupa wzrastało 30 razy. Rozszczep kręgosłupa to bardzo poważna wada rozwojowa kręgosłupa1.

Prawie trzydzieści lat temu dwie publikacje zwracały uwagę na zaburzenia zachowania u dzieci, a pięć lat później – mówiono także o przypadkach autyzmu2.

O wszystkim tym były informowane władze medyczne, które nie wzięły tego pod uwagę.

(...)
viewtopic.php?f=17&t=1700&start=25#p62393
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 31 mar 2017, 12:58

HISTORIA HELENY I JEJ „VITAMIN C BABY”

Od Heleny dostałam list, w którym opisuje ona korzyści płynące ze stosowania witaminy C w czasie ciąży – dokładnie jak opisywał je dr Fred Klenner MD: krótszy i lżejszy poród, błyskawiczne dochodzenie do siebie po porodzie i oczywiście wyjątkowo zdrowie dzieciątko: urodzone nieco przed terminem, lecz bez jakichkolwiek oznak wcześniactwa. Warto w tym miejscu wspomnieć, że dr Fred Klenner osobiście opiekował się „czworaczkami Fultz” – pierwszymi amerykańskimi czworaczkami, z których wszystkie co do jednego przeżyły (dzisiaj to żaden wyczyn, ale to był rok 1946!). Oczywiście matce podawał nic innego jak duże dawki witaminy C, witaminę tę podawał też czterem urodzonym z tej ciąży dziewczynkom.

Obrazek

A oto i historia Heleny:

Treść wiadomości:

„Pani Marleno,

jestem wielką fanką Pani portalu. Od dawna śledzę wszelkie Pani wpisy, a szczególnie te, o witaminie C. Już kilka lat temu po raz pierwszy kupiłam tę cudotwórczą witaminę w czystej postaci kwasu l-askorbinowego. Stosuję ją i rozpowszechniam wiedzę o jej dobrodziejstwie. Przed zajściem w ciążę przeczytałam artykuł o badaniach przeprowadzonych przez dra Klennera na 300 pacjentkach w ciąży, które stosowały w zależności od trymestru 4,6,8 gramów tej witaminy i w jak fantastyczny sposób wpłynęło to na przebieg porodu i na stan zdrowia noworodka. Wiedziałam, że gdy zajdę w ciążę, również regularnie będę przyjmowała witaminę C, by przekonać się o tym na własnej skórze.

W pierwszym trymestrze ciąży, każdego dnia, przyjmowałam 4 gramy witaminy. W drugim i trzecim trymestrze przyjmowałam 6 gramów. Czułam się świetnie, całą ciąże miałam mnóstwo energii, poza trzema, początkowymi tygodniami, kiedy towarzyszyły mi mdłości. Urodziłam wcześniaka (36,5 tygodnia) z wagą prawie 3 kg. Lekarze nie wiedzą z jakiego powodu urodziłam wcześniej, gdyż ani mi, ani Dziecku nic nie dolegało. Dodatkowo mówiono mi, że Dziecko urodziło się przed terminem, ale nie ma Ono jakichkolwiek oznak wcześniactwa.

Waga świetna jak na tydzień, w którym urodziłam, stan zdrowia również. Przyszła mi taka myśl do głowy, że skoro dzieci, co do zasady, mogą urodzić się w 38-40 tygodniu ciąży, w zależności od tego, jak szybko płód się rozwinie, to może dzięki przyjmowaniu przeze mnie witaminy C, moje Dziecko rozwinęło się jeszcze szybciej niż zazwyczaj i z tego powodu, gotowe było do przyjścia na świat przed ukończeniem 37 tygodnia.

Obrazek


Poród? Na porodówkę trafiłam, gdyż odeszły mi wody, mimo braku czynności skurczowej. Leżałam tak przez kilka godzin, wcześniej informując położną, że zależy mi na otrzymaniu znieczulenia. Niespełna 2 godziny po rozpoczęciu czynności skurczowej, położna postanowiła po raz pierwszy zbadać rozwarcie (była to moja pierwsza ciąża więc spodziewano się, że może to trwać nawet kilkanaście godzin). Wtedy okazało się, że poród odbywa się w takim tempie, że na znieczulenie jest już po prostu za późno. Po 2 godzinach i 10 minutach od pierwszego skurczu, urodziłam zdrową Córkę. Dwie godziny później, podczas których leżałam z Dzieckiem przy piersi, wstałam umyłam się i byłam gotowa by dalej zajmować się dzieckiem, bez jakiekolwiek pomocy.

Nie ulega wątpliwości, że skurcze porodowe to ogromny ból, jednak ja, będąc drobną osobą, wierzę, że siłę na tak szybkie urodzenie dziecka, zawdzięczam głównie zdrowemu odżywianiu i przyjmowaniu codziennie witaminy C.

Szczerze polecam wszystkim kobietom w ciąży, aby regularnie przyjmowały tę witaminę. Wprawdzie, ja nie przyjmowałam jej w takich dawkach, jakie zalecał dr Klenner (większe dawki powodowały dyskomfort związany z żołądkiem), ale już 4 gramy w 1 trymestrze i 6 gramów dziennie w kolejnych, w moim przypadku zdziałały cuda.

W tej chwili jestem matką karmiącą piersią i nadal kontynuuję ustalone w ciąży dawki przyjmowania witaminy C (6 gramów dziennie). Wierzę, że moje Vitamin C Baby będzie dzięki temu szczególnie odporne i zdrowe.

Pozdrawiam serdecznie,
Helena”

http://www.akademiawitalnosci.pl/histor ... in-c-baby/

8-)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10794
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 444
Podziękował: 22642 razy
Otrzymał podziękowanie: 15672 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 13 maja 2017, 05:34

Dawny sposób sprawdzania płci nie narodzonego dziecka

( wywodzący się chyba z Sumeru,zapisany również na Egipskich papirusach) to ziarno pszenicy i jęczmienia zanurzone w moczu ciężarnej kobiety.
Zależnie od tego, które ziarno pierwsze wykiełkowało, taka była płeć dziecka.

Gdy pierwszy kiełkował jęczmień rodziła się dziewczynka, gdy pierwsza kiełkowała pszenica, rodził się chłopiec.

Ten dawny sposób był sprawdzany współcześnie, okazał się niezmiernie wiarygodny, w 99% potwierdzał teorię.

A, zatem były dwa rodzaje ziarna, bardziej stary jęczmień i późniejsza pszenica. z kobiecością , Wenus i kusz związany jest jęczmień nie pszenica.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ