Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » piątek 15 lis 2019, 14:07

wybór komentarzy

Julie
16 lutego 2017 o 07:46
Przezpochwowe USG z kolorowym Dopplerem jest JEDYNYM sposobem na wykrycie VASA PREVIA. 95% niezdiagnozowanych dzieci umiera. 98% zdiagnozowanych dzieci przeżywa (przy odpowiednim postępowaniu).

Simona Goldin
15 lutego 2017 o 18:44
To mnie absolutnie rozwściecza.
Jako osoba, której niedawno zdiagnozowano vasa previa, niezwykle rzadki (1 na 3000) problem związany z łożyskiem, który występuje podczas ciąży i można go zdiagnozować TYLKO za pomocą ultradźwięków, artykuły takie jak ten sprawiają, że jestem wściekły.
Jeśli mój stan nie zostanie zdiagnozowany i większość z nich tak zrobi, ryzyko śmierci płodu (śmierci dziecka podczas porodu) z powodu pęknięcia naczynia krwionośnego wynosi 95%!
Zamiast tego otrzymuję fachową opiekę i teraz mój maluch ma prawie 100% szans na przeżycie. Jestem naprawdę wdzięczny moim lekarzom, inteligentnej technologii ultradźwiękowej, która zaleciła sonogram pochwy i nowoczesną medycynę.
Proszę, nie przegap żadnego z zaplanowanych USG. Upewnij się, ŻE WYMAGASZ USG pochwy po 20 tygodniach, ponieważ często vasa previa jest całkowicie pominięta bez niej.
Jeśli to może mi się przydarzyć, może ci się przydarzyć.

Jim West
29 lipca 2015 o 12:31
W ciągu ostatnich dwóch lat badań opracowałem nową bibliografię badań ekspozycji ultradźwiękowej. Są to badania na ludziach, zaawansowane technologicznie badania laboratoryjne, w których zaobserwowano wyniki ekspozycji ultradźwiękowej na ogółem 2700 par kobiet i płodów. Jest to około 50 badań w okresie 23 lat.

Wydaje się, że ryzyko USG jest znacznie wyższe niż powszechnie publikowane. Ryzyko / korzyść należy ponownie ocenić w świetle tych badań. Zobacz http://harvoa.org/chs/pr


Ultrasoundprof
1 maja 2014 o 11:38
Jako profesor i dyrektor programu ultrasonograficznego mówię wstyd przyjacielowi twojej córki za stwierdzenie, że jest to w porządku! Nie jest! Uczę moich uczniów i ciężarne wolontariuszki, że nie ma ZNANYCH zagrożeń, ale że mamy wytyczne określone przez nasze władze i nasz Kodeks Etyki. Z pewnością skoncentrowanie tak dużej ilości dźwięku na tak małym obszarze (płód 10-tygodniowy jest oczywiście DUŻO mniejszy niż płód 39-tygodniowy) nie jest zalecane wiele razy, chyba że występują objawy kliniczne wskazujące na możliwe problemy. Nie znam żadnych legalnych, renomowanych sonografów w mojej okolicy, którzy przyjęliby to nieszablonowe podejście do tego tematu. Chociaż nie zgadzam się z poglądem autora, że ​​rutynowe badania przesiewowe naprawdę nie są konieczne, uważam, że mamy obowiązek być świadomym roli, jaką odgrywamy w opiece zdrowotnej. Ponadto odmawiam udziału w badaniach USG WYŁĄCZNIE ze względu na rozrywkę lub ujawnienie płci dziecka!


Ultrasoundprof
1 maja 2014 o 11:47
Tak, noszenie bliźniaków jest uważane za ciążę wysokiego ryzyka. Wiek może być obarczony wysokim ryzykiem, bez względu na to, czy jest poniżej czy powyżej określonego wieku. Historia rodziny może być bardzo ryzykowna. Sugeruję, aby porozmawiać z ginekologiem o wszystkich kategoriach, które mogą stanowić wysokie ryzyko, i prawdopodobnie będziesz zaskoczony, jak wiele „zwykłych” kobiet wpada! Uczę ultradźwięków i nie zgadzam się z poglądem autora na konieczność rutynowych badań przesiewowych. Nie sądzę, aby większość z nas postrzegała to jako założenie, że coś jest nie tak, dopóki nie zostanie udowodnione inaczej. Wierzę w medycynę zapobiegawczą, podobnie jak szczepienia. Badanie USG w około 20 tygodniu ciąży może potwierdzić, że postępy przebiegają zgodnie z oczekiwaniami i oczekiwaniami. Może również ujawnić, czy występują jakieś nieprawidłowości, które mogłyby uniemożliwić bezpieczne urodzenie pochwowe, ZANIM matka spędza godziny na niepotrzebnym porodzie. Co więcej, może ujawnić nieprawidłowości, które uzasadniają plan porodu w OIOM-ie (OIT) w celu natychmiastowej uwagi. Tak, podczas gdy niewiele dzieci rodzi się z przepuklinami przeponowymi, pachowcami, gastroschisis lub wieloma innymi problemami, wciąż istnieje wiele osób, które zostały i których życie zostało uratowane, aby kontynuować i prowadzić normalne, produktywne życie ze względu na prenatalne ultradźwięki. Bez ultrasonografii prenatalnej nie zostałyby one wykryte, odpowiednio zaplanowane i okazałyby się wynikiem pozytywnym.


Robert Wood
24 stycznia 2016 o 23:18
Pochodzę z rodziny lekarzy i pielęgniarek BS. wielu z mojej rodziny to albo. nie zgadzam się z ultra dźwiękiem ani szczepionkami. badania wykazały, że są przyczyną wielu problemów związanych z autyzmem. zawierają rtęć, aluminium i wiele innych substancji w szczepionce. Rozumiem, że to dziwne, że tylko ludzka rasa musi polegać na nauce, która mówi, że można używać tych maszyn, które nie są bezpieczne. Weźmy na przykład małpy. Czy mają lekarzy, którzy mogą urodzić dziecko? słonie, konie. wszystkie zostały zaprojektowane przez twórcę i tak, są rzeczy, które dzieją się w tym świecie grzechu, ale Naturalny jest sposób twórców!
Zaufaj boskiemu nie człowiekowi! nie ma komplikacji, chyba że masz komplikacje. Moje ostatnie dziecko i ja miałem 4 lata, a ja mam 64 lata, było całkowicie naturalne i nie było USG, i nie znałem jego płci aż do narodzin, a ja powiedziałem, że to chłopiec i tak było! ufaj Jahuah nie ludzkim urządzeniom.
fakt, że CDC dało Afrykanom zastrzyk żółtej gorączki, a 5 lat później prawie 90% osób, które otrzymały zastrzyki, miało pomoc i przyznały, że skaziły szczepionkę! wykonaj swoje badania, zanim zaufasz człowiekowi!

David Blake
22 lipca 2013 o 00:44
Cześć,
Od kilku lat badam możliwy związek między używaniem ultradźwięków a wzrostem autyzmu. Jest kluczowy punkt na temat badań bezpieczeństwa ultrasonograficznego, który chciałbym poruszyć.

Chociaż przeprowadzono szereg badań, w których nie stwierdzono korelacji między niekorzystnymi skutkami zdrowotnymi wynikającymi z dowolnej liczby skanów ultradźwiękowych, w tym argumencie ukryty jest logiczny błąd. Liczba skanów ultradźwiękowych NIE JEST dawką, skany ultrasonograficzne nie są jak przyjmowanie pigułek, w których obliczona ilość składnika aktywnego rozprowadzana jest po całym ciele. Każdy skan jest inny, a każdy lekarz ma inną metodę.

Aby wyjaśnić, dlaczego dane te konfabulują dane, należy najpierw rozważyć, że „1 skan” odpowiada zarówno skanowi 5-minutowemu, jak i skanowi 60-minutowemu. Nie tylko to, ale „1 skan” nie bierze pod uwagę intensywności zastosowanego ultradźwięku, umiejętności praktyka w unikaniu nadmiernej ekspozycji jakiegokolwiek określonego obszaru, czasu pozostawania, czasu używanego w ciąży lub wielu innych czynników. Jest to prawdopodobnie najważniejsza część, ponieważ należy wziąć pod uwagę, GDZIE ultradźwięki przenikają, dotyczy to tkanki. Jeśli ultradźwięki miałyby być powiązane z autyzmem lub innymi zaburzeniami rozwojowymi, prawdopodobnie przypisano by to ekspozycji wrażliwego narządu lub tkanki (takiej jak mózg lub hormon regulacyjny) na ultradźwięki. Jednak osoby z nadmierną ekspozycją na mózg zostałyby zaliczone do tej samej kategorii, co osoby z bardzo lekką ekspozycją na łokcie, ponieważ liczba skanów jest naprawdę wszystkim, co jest brane pod uwagę.

Pomiar dawki (i późniejsza ocena ryzyka) jest o wiele bardziej złożony niż nasze dzisiejsze badania są w stanie skutecznie zbadać… ważne jest, gdzie przenika ultradźwięki, i żadne badania bezpieczeństwa, które znalazłem, nie uwzględniają tego. Jak mogliby?

Na przykład ultradźwięki stosuje się w fizjoterapii (i rolnictwie, mikrobiologii) w celu promowania wzrostu. Jednak wielu autystów (powyżej 70-80%?) Ma nieprawidłowy wzrost mózgu w korze przedczołowej. Kiedy ultrasonograf robi USG na twarzy, ten ultradźwięk przenika najpierw przez kory przedczołowej, przechodząc przez mózg.

Ponadto przeprowadzono badania na szczurach, które wykazały, że ekspozycja ultradźwiękowa na gonady może zmieniać poziomy testosteronu. Przypadkiem są badania prowadzone przez grupę dr Simona Barona-Cohena w Wielkiej Brytanii, badające związek między prenatalnym poziomem testosteronu a autyzmem. To by wyjaśniało stosunek 4: 1 chłopiec: dziewczyna.

Na koniec dnia, chociaż nie mogę udowodnić, że ultradźwięki są bezpośrednio związane z autyzmem za pomocą jednego czystego badania naukowego, istnieją wystarczające dowody do zmartwienia i dalsze badania są dobrze uzasadnione. Uważam, że potrzebne są zmiany regulacyjne, aby zapewnić bezpieczeństwo nowoczesnych praktyk. W obliczu tych niebezpieczeństw, biorąc pod uwagę, że narażamy prawie każde dziecko we współczesnym uprzemysłowionym świecie na ultradźwięki, nieodwołalnie byłoby to samoobsługowe i… wręcz zło, szczerze mówiąc, stawianie zysku ponad bezpieczeństwo pacjentów.

Założyłem petycję na change.org w tej sprawie. Byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś mógł to zobaczyć.
https://www.change.org/petitions/health ... regulation


Karen C.
13 stycznia 2012 o 16:07
Chociaż zgodziłbym się, że większość kobiet otrzymuje zdecydowanie za dużo ultradźwięków (a monitor Dopplera! Oy.), Uważam, że przynajmniej jedno USG jest dobrym pomysłem, szczególnie dla kobiet planujących poród w domu. Istnieją zagrożenia, które uzasadniają zmianę na poród w szpitalu i uważam, że lepiej jest, aby dobro emocjonalne matki wiedziało z wyprzedzeniem i było w stanie pogodzić się ze zmianą, niż być zaskoczonym w trakcie porodu.

Kiedy byłam w ciąży z córką, planowałam poród w domu u szanowanych położnych. Badanie USG w 19 tygodniu wykazało, że łożysko ledwo zakrywa szyjkę macicy. Byliśmy tak pewni, że się poruszy, nawet nie myślałem o możliwości porodu w szpitalu. Miałem badanie kontrolne po 32 tygodniach, ale okazało się, że łożysko nie drgnęło nawet o cal! Miałem kompletne łożysko previa. Dopiero wtedy spróbowałem akupunktury i TCM, aby odsunąć ją od szyjki macicy. Nie poruszył się i skończyłem z sekcją c w 37w1d ciąży (najdalej OB pozwoliłyby mi go popchnąć). Waham się, by pomyśleć, co by się stało, gdybym nie miał skanu i nie zaczął krwawienia podczas porodu. Moja córka i ja może nie być tutaj dzisiaj.


S, RDMS
12 lipca 2011 o 20:17
Metaanaliza, którą odwiedzasz, pochodzi z 1993 roku. Od tego czasu technologia ultradźwięków gwałtownie wzrosła.

Jestem sonografem w dużym szpitalu. Sam odkryłem wiele poważnych wad serca w całkowicie rutynowych skanach. Odkryłem guzy płuc, potworniaki płodu, przepukliny przeponowe i wiele innych wad rutynowych badań, które prowadzą do porodu dziecka z odpowiednim zespołem lekarzy i chirurgów w szpitalu wyposażonym do opieki nad tymi przypadkami.

Niedawno odkryłem dość subtelną wadę serca, która doprowadziłaby do zgonu. Płód przeszedł operację macicy, która uratowała mu życie. Takie rzeczy są teraz możliwe. Nie były możliwe w 1993 roku. To dziecko żyje z powodu ultradźwięków i technologii chirurgicznej.

Oczywiście nie wszystkie wady można naprawić w macicy i tak - istnieje wiele fałszywych trafień, które powodują niepokój. Ale gdyby to był mój płód z wielkim CCAM lub hipoplastycznym lewym sercem? Chciałbym wiedzieć o tym wcześniej, aby się przygotować. Myślę, że każdy powinien mieć taką opcję.

Chris Kresser
12 lipca 2011 o 20:34
Tak, technologia się zmieniła. Stosowane obecnie intensywności skanowania są znacznie wyższe niż w latach 1979–1981. Szacuje się, że wyniki wzrosły sześciokrotnie w latach 1991–1995. To sprawia, że ​​jeszcze bardziej prawdopodobne jest, że rutynowe badanie USG prenatalne - tak jak jest wykonywane dzisiaj - może spowodować szkody.

Metaanaliza Cochrane z 2008 r. Wykazała, że ​​rutynowe badanie ultrasonograficzne w 27 024 późnych ciążach „w populacjach niskiego ryzyka lub w nieselekcjonowanych grupach nie przynosi korzyści matce ani dziecku”.

W metaanalizie rutynowej ultrasonografii Cochrane z 2010 r. W 37 505 wczesnych ciążach stwierdzono, że „rutynowe skany nie wydają się wiązać ze zmniejszeniem niekorzystnych wyników dla niemowląt lub korzystania z usług opieki zdrowotnej przez matki i dzieci”.

W innym przeglądzie przeprowadzonym przez Cochrane w 2010 r. Stosowania ultrasonografii dopplerowskiej w 14 815 normalnych ciążach stwierdzono: „Istniejące dowody nie dostarczają rozstrzygających dowodów na to, że stosowanie rutynowego USG dopplerowskiego w tętnicy pępowinowej lub kombinacji ultrasonografii dopplerowskiej tętnicy pępowinowej i macicy w populacjach niskiego ryzyka lub niewybranych matka lub dziecko ”.

Mamy więc 3 duże, niedawno dobrze zaprojektowane metaanalizy obejmujące ponad 78 000 kobiet, które wyraźnie mówią nam, że rutynowe badanie USG i Doppler w czasie ciąży nie poprawia wyników (tj. Nie przynosi korzyści matce ani dziecku) w populacjach niskiego ryzyka.

Joann
12 lipca 2011 o 12:13
To podejście różnokolorowych okularów do narodzin dziecka. Kiedy moje dziecko było martwe w macicy, na pewno chciałem tego badania ultrasonograficznego. Niekompetentna szyjka macicy jest obecnie najważniejszą przyczyną przedwczesnych porodów w tym kraju. Wynika to z kilku powodów: jest to reakcja autoimmunologiczna spowodowana przez wszystkie rzeczy, o których mówisz, i dwie, jej nierozpoznana i zaniżona liczba zgłoszeń oraz trzy, leczenie sugerowane przez większość lekarzy głównego nurtu to oczekiwanie i podejście, które ostatecznie kończy się obserwując i widząc przedwczesne porody.

MIESIĘCZNY rachunek szpitalny mojego przedwczesnego syna wyniósł 680 000 $, tak, to miesięcznie. Większość wcześniaków żyje na oddziale intensywnej opieki medycznej przez 3–4 miesiące, czyli 2,72 miliona dolarów na dziecko. Ile kosztuje USG ponownie?

Może ultradźwięki są używane z niewłaściwych powodów. Zdecydowanie należy je lepiej stosować w niektórych przypadkach, takich jak niekompetentna szyjka macicy. Ale wyrzucenie dziecka z kąpielą wydaje się śmieszne.
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » piątek 15 lis 2019, 19:37

https://chriskresser.com/natural-childb ... y-thought/

"Poród naturalny IIb: USG Nie tak bezpieczne, jak się powszechnie uważa
autor: Chris Kresser, M.S.

Ostatnia aktualizacja: 7 czerwca 2019 r

iStock.com/AlexRaths
Zawartość strony: [ukryj]

Potencjalne niekorzystne skutki ultradźwięków
Badania na zwierzętach sugerują, że diagnostyczne poziomy ultradźwięków mogą powodować szkody
Niektóre badania na ludziach sugerują również szkodę…
… Podczas gdy inne badania sugerują, że ultradźwięki są bezpieczne
Co mamy zrobić z tymi sprzecznymi wynikami?
Ważenie ryzyka i korzyści rutynowego badania ultrasonograficznego
Zalecenia i osobiste doświadczenie
Artykuły z tej serii:
W ostatnim artykule z tej serii na temat naturalnego porodu przejrzałem dowody sugerujące, że rutynowe USG prenatalne nie poprawia wyników porodu u matek i niemowląt oraz że organizacje takie jak American College of Obstetricians & Gynecologists zalecają badania ultrasonograficzne tylko z określonych powodów.

W tym artykule zamierzam przejrzeć dowody dotyczące bezpieczeństwa rutynowego USG i skanowania dopplerowskiego oraz sformułować zalecenia na podstawie tych badań.

Potencjalne niekorzystne skutki ultradźwięków
Według australijskiego lekarza rodzinnego, dr Sarah Buckley, MD w jej książce „Delikatne narodziny, delikatne macierzyństwo”, ultradźwięki niekorzystnie wpływają na tkanki organizmu na trzy podstawowe sposoby:

Ciepło
Kawitacja
Strumień akustyczny
Ciepło
Wiązka sonaru może powodować nagrzewanie skanowanych tkanek. Zakłada się, że w czasie normalnej ciąży wzrost temperatury całego ciała nawet o 4,5 stopnia F (2,5 C) jest bezpieczny, a badania sugerują, że wzrost temperatury tkanek do 1,8 - 2,7 stopnia F (1,0 do 1,5 C) spowodowany przez ultradźwięki są również bezpieczne.

Stopień, w jakim ultradźwięki podnoszą temperatury w tkankach, zależy od tego, które tkanki są skanowane. Kość grzeje więcej niż tkanka miękka, która z kolei nagrzewa więcej niż płyn. Ogrzewanie zależy również od czasu ekspozycji, intensywności urządzenia oraz od tego, czy przetwornik jest nieruchomy, czy często poruszany.
Wykazano, że ultrasonografia dopplerowska, która wykorzystuje fale ciągłe zamiast pulsacyjnych, powoduje znaczne nagrzewanie - szczególnie w rozwijającym się mózgu dziecka. Ostatnie badania sugerują, że ogrzewanie tkanek płodu w późnej ciąży narażonych na normalne pulsacyjne i ciągłe badanie ultrasonograficzne Dopplera może być wyższe niż to, co uważa się za bezpieczne: odpowiednio 2,5 do 10,4 stopni F (1,4 - 5,8 C).


Badanie z 1997 r. Wykazało, że znaczny wzrost temperatury może wystąpić w kości u płodu lub w jego pobliżu, począwszy od drugiego trymestru, jeśli wiązka jest utrzymywana w miejscu przez ponad 30 sekund w niektórych pulsacyjnych zastosowaniach Dopplera. To z kolei może prowadzić do ogrzewania narządów zmysłów uwięzionych w kości.

Chociaż zarówno badania na zwierzętach, jak i na ludziach wykazały, że wzrost temperatury może powodować nieprawidłowy rozwój i wady wrodzone, jak dotąd badania na ludziach nie wykazały bezpośredniego związku przyczynowego między diagnostyczną ekspozycją na ultradźwięki podczas ciąży a niekorzystnymi skutkami dla rozwijającego się dziecka.

Należy jednak zauważyć, że wszystkie badania epidemiologiczne na ludziach przeprowadzono na dostępnych w handlu urządzeniach sprzed 1992 r., Których moc akustyczna nie przekraczała intensywności 94 mW / cm2.

Obecne limity w USA dramatycznie wzrosły, a teraz pozwalają na intensywność do 720 mW / cm2 - ponad 7 razy więcej niż w 1992 roku. Oznacza to, że nie mamy dużych badań populacyjnych, w których badania ultradźwięków byłyby znacznie wyższe intensywności powszechnie stosowane dzisiaj.

Jest to bardzo problematyczne, ponieważ zgodnie z przeglądem z 2001 r. Zatytułowanym „Wytyczne i zalecenia dotyczące bezpiecznego stosowania ultrasonografii dopplerowskiej w aplikacjach okołoporodowych”:

[b]Gdy do badań dopplerowskich używa się nowoczesnego, wyrafinowanego sprzętu przy maksymalnych ustawieniach operacyjnych, moce akustyczne są wystarczające do uzyskania oczywistych efektów biologicznych, np. znaczny wzrost temperatury w tkance lub widzialny ruch cząstek z powodu efektów strumieniowania ciśnienia promieniowania. Ryzyko wywołania efektów termicznych jest większe w drugim i trzecim trymestrze, gdy kość płodowa przechwytuje przez wiązkę ultradźwięków i może nastąpić znaczny wzrost temperatury w mózgu płodu.
[/b]
Badanie z 2007 r. Doprowadziło do podobnego wniosku:

(1) mechanizmy termiczne zamiast nietermiczne częściej wywołują niekorzystne skutki w macicy oraz (2), podczas gdy prawdopodobieństwo niekorzystnego zdarzenia termicznego jest zwykle niewielkie, w niektórych warunkach może być niepokojąco wysokie.

Kawitacja
Kawitacja występuje w tkankach ze znacznymi kieszeniami gazu (takimi jak płuca i jelita) po urodzeniu. Nie ma zgody co do znaczenia efektów kawitacji w ludzkiej tkance płodu, ale niektóre dowody sugerują, że tkanka ssaka może zawierać mikropęcherzyki podatne na efekty kawitacji.

Strumień akustyczny
Strumień akustyczny obejmuje strumień płynu wytworzony przez falę ultradźwiękową, który powoduje mechaniczną siłę ścinającą na powierzchni komórki. Chociaż wpływ tej siły nie jest w pełni zrozumiały, badania sugerują, że może ona zmieniać przepuszczalność komórek i mieć niekorzystny wpływ zarówno na wczesny, jak i późny rozwój prenatalny i poporodowy.

Badania na zwierzetach sugerują, że diagnostyczne poziomy ultradźwięków mogą powodować szkody
W jednym z badań stwierdzono krwotoki mózgowe u szczeniąt myszy narażonych w macicy na pulsacyjne ultradźwięki w dawkach podobnych do tych stosowanych u ludzkich dzieci.

Inne badanie wykazało, że narażenie dorosłych myszy na dawki typowe dla ultradźwięków położniczych spowodowało 22-procentowe zmniejszenie tempa podziału komórek i podwojenie tempa apoptozy komórek w jelicie cienkim.

Inne badania wykazały, że ultradźwięki wywołują krwawienie w płucach u innych ssaków, w tym u noworodków i młodych zwierząt.

Amerykański Instytut Ultradźwięków w Medycynie stwierdził:

Istnieje wiele recenzowanych badań naukowych, które jasno i przekonująco dokumentują, że ultradźwięki na komercyjnych poziomach diagnostycznych mogą powodować uszkodzenie płuc i krwotok ogniskowy u różnych gatunków ssaków… Stopień, w jakim jest to klinicznie istotny problem u ludzi, nie jest znany.

Chcę wyrazić się jasno: nie możemy ekstrapolować wyników tych badań na zwierzętach na ludzi, a jak dotąd wiele długoterminowych badań na ludziach nie wykazało szkody dla płodu w wyniku diagnostycznego narażenia na ultradźwięki. Jednak gdy stawki są tak wysokie (tj. zdrowie naszych dzieci), uważam, że wyniki badań na zwierzętach wymagają ostrożności i dalszych badań przed przystąpieniem do technologii ultradźwiękowej.

Niektóre badania na ludziach sugerują również szkodę…
Pojedyncze lub małe badania na ludziach narażonych na ultradźwięki wykazały, że możliwe działania niepożądane obejmują przedwczesną owulację, poród przedwczesny lub poronienie, niską masę urodzeniową, gorszy stan po urodzeniu, śmierć okołoporodową, dysleksję, opóźniony rozwój mowy i mniejszą praworęczność.1
Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku ultrasonografii dopplerowskiej, która jest stosowana w specjalistycznych skanach, monitorach płodu i ręcznych stetoskopach płodowych (sonikoidach). Zwykłe skany wykorzystują impulsy ultradźwięków, które trwają tylko ułamek sekundy. Urządzenie wykorzystuje odstęp między impulsami do interpretacji zwrotów echa. Z drugiej strony Doppler wykorzystuje fale ciągłe - co prowadzi do znacznie wyższych poziomów ekspozycji niż w przypadku ultradźwięków pulsacyjnych.

Duże badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazało, że zdrowe matki i dzieci, które otrzymały dwa lub więcej badań dopplerowskich w celu sprawdzenia łożyska, miały ponad 2-krotnie większe ryzyko zgonu okołoporodowego w porównaniu z dziećmi nie narażonymi na doppler.

Australijskie badanie wykazało, że dzieci, które otrzymały więcej niż 5 Dopplerów, były o 30% bardziej narażone niż dzieci, które otrzymały rutynowe (pulsacyjne) ultradźwięki, na rozwój wewnątrzmacicznego opóźnienia wzrostu (IUGR). Jest to ironiczne, ponieważ często stosuje się doppler do wykrywania IUGR.

Randomizowane badanie kliniczne opublikowane w 1996 r. Podzieliło 2 743 kobiety na dwie grupy: jedną, która otrzymała pojedynczy doppler po 18 tygodniach, i skane tylko, gdy jest to klinicznie wskazane, oraz drugą, która otrzymała 5 odczytów Dopplera w czasie ciąży. W porównaniu z grupą regularną i po uwzględnieniu innych mylących zmiennych, dzieci w grupie intensywnej były zwykle krótsze, gdy mierzono je przy urodzeniu i w wieku 2-3 dni. Zmniejszyły się również obwody klatki piersiowej, brzucha i śródramienia oraz grubości fałdów skóry tricepsów, okolic torebkowo-podtorebkowych i podtorebkowych - chociaż różnice te nie były statystycznie istotne.

Późniejsze badanie w Lancet wykazało podobny wpływ na wzrost płodu u kobiet otrzymujących powtarzające się badania ultrasonograficzne, chociaż miary wzrostu i rozwoju w późniejszym dzieciństwie (do ośmiu lat) były podobne w obu grupach.

Badanie kontrolne przypadku 72 dzieci, które przeszły formalną ocenę języka, wykazało, że dzieci z opóźnioną mową miały wyższy wskaźnik narażenia na ultradźwięki w macicy niż normalne kontrole. Ich odkrycia sugerują, że dziecko z opóźnioną mową było dwukrotnie bardziej narażone na ultrasonografię prenatalną. (Pamiętaj, że jest to korelacja i nie dowodzi związku przyczynowego).

… Podczas gdy inne badania sugerują, że ultradźwięki są bezpieczne
Z drugiej strony w niedawnym przeglądzie literatury Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w 2009 r. Stwierdzono, że „narażenie na ultrasonografię diagnostyczną wydaje się bezpieczne”.

Jednak nawet w tym przeglądzie wyrazili pewne obawy dotyczące związku między leworęcznością u mężczyzn a ekspozycją na ultrasonografię dopplerowską. Niestosowność jest czasem wskaźnikiem uszkodzenia lub zakłócenia rozwijającego się mózgu. 2)

W innym przeglądzie w 2008 r. Stwierdzono:

W tej chwili nie ma konkretnego powodu, aby podejrzewać, że istnieje poważne ryzyko zdrowotne dla płodu lub matki wynikające z narażenia na USG diagnostyczne w położnictwie. To zapewnienie bezpieczeństwa wspiera rozważne stosowanie ultradźwięków diagnostycznych w położnictwie przez przeszkolonych specjalistów do każdego wskazanego medycznie badania.

Co mamy zrobić z tymi sprzecznymi wynikami?
Jednym z powodów, dla których trudno jest jednoznacznie ustalić na podstawie badań, jest to, że metodologia wielu prób jest wadliwa. Na przykład w randomizowanym kontrolowanym badaniu przeprowadzonym w Szwecji pod koniec lat 70. XX wieku, w którym nie stwierdzono różnic w słyszeniu, wzroku, wzroście lub nauce w wieku 9 lat u dzieci narażonych i nie narażonych na USG, 35% rzekomo nienaświetlonej grupy faktycznie miało skan. Oznacza to, że nie było prawdziwej grupy kontrolnej.

W rzeczywistości niewiele jest badań porównujących wyniki między kobietami, które nie otrzymały ultradźwięków, a kobietami, które otrzymały ultradźwięki podczas ciąży. Jest to rodzaj badań, których potrzebujemy, aby dokładnie określić wpływ ultradźwięków na matki i rozwijające się dzieci.

Innym problemem, o którym wspomniałem wcześniej w artykule, który podważa obecne oceny bezpieczeństwa, jest to, że stosowane obecnie intensywności skanowania są nawet 6-8 razy wyższe niż w latach 90., kiedy wszystkie duże badania populacyjne oceniające bezpieczeństwo ultradźwięków były gotowe. Oznacza to, że nie mamy danych na temat dużego poziomu populacji wskazujących, czy skanowanie ultrasonograficzne o częstotliwości i intensywności powszechnie praktykowanej obecnie jest bezpieczne.
W przeglądzie bezpieczeństwa ultradźwięków z 2002 roku w prestiżowym czasopiśmie Epidemiology autorzy stwierdzili:

Do czasu oceny skutków długoterminowych na przestrzeni pokoleń należy zachować ostrożność podczas korzystania z tej modalności w czasie ciąży.

Ważenie ryzyka i korzyści rutynowego badania ultrasonograficznego
Dowody, które tu sprawdziłem, nie dowodzą, że pojedynczy skan ultrasonograficzny o stosunkowo niskiej intensywności wykonany przez wykwalifikowanego operatora wyrządzi szkodę rozwijającemu się dziecku.

Istnieją jednak wystarczające dowody na to, że wielokrotne pulsacyjne skany ultradźwiękowe lub zaledwie dwa ciągłe skale fali dopplerowskiej lub jakiekolwiek badanie ultrasonograficzne wykonywane przez niewykwalifikowanego operatora może spowodować szkody. Istnieje również pilna potrzeba przeprowadzenia dużych badań epidemiologicznych przy użyciu wyższych obecnie stosowanych intensywności ultradźwięków.


Podejmując decyzję o przeprowadzeniu dowolnego medycznego testu diagnostycznego lub procedury, należy zawsze rozważyć korzyści w stosunku do ryzyka. Rzadko jest to problem czarny lub biały. Oczywiście, gdyby ultradźwięki były w 100% bezpieczne i nie powodowały szkód, nie byłoby powodów medycznych, aby nie wykonywać rutynowych badań ultrasonograficznych podczas ciąży.

Ale dowody wskazują, że ultradźwięki nie są pozbawione ryzyka, dlatego jesteśmy zmuszeni rozważyć wszelkie korzyści, jakie rutynowe badanie ultrasonograficzne może zapewnić w odniesieniu do potencjalnej szkody, jaką może to spowodować. Ta szkoda może być fizjologiczna - w tym skutki, które omówiliśmy w tym artykule - i może być również psychiczna. I oczywiście efekty psychologiczne, takie jak stres i niepokój, bardzo szybko powodują prawdziwe zmiany fizjologiczne zarówno u matki, jak iu dziecka.

Autorzy przeglądu ultrasonograficznego Cochrane z 2010 r. Przypominają nam, że:

Poddanie dużej grupy pacjentów niskiego ryzyka testowi przesiewowemu ze stosunkowo wysokim odsetkiem wyników fałszywie dodatnich może wywołać niepokój i prowadzić do niewłaściwej interwencji, a następnie ryzyka jatrogennej zachorowalności i śmiertelności.

Tłumaczenie: podanie ultradźwiękom wszystkim kobietom może doprowadzić do niepotrzebnego stresu i niepokoju, co z kolei może powodować prawdziwe komplikacje, które w innym przypadku nie wystąpiłyby. Badanie pod kątem potencjalnych nieprawidłowości może stać się samospełniającą się przepowiednią.

Rutynowe badanie ultrasonograficzne zwiększa również prawdopodobieństwo wykonania większej liczby badań, co może również zwiększyć ryzyko powikłań. W badaniu Dopplera w 4 187 ciążach niskiego ryzyka we Francji jedynym znaczącym rezultatem stosowania dopplera był wzrost liczby badań ultrasonograficznych i przeprowadzonych później badań dopplerowskich. Nie stwierdzono innych skutków w leczeniu ciąży.

Następnie pojawia się nowy trend w niemedycznym badaniu ultrasonograficznym płodu (znanym również jako ultrasonografia „pamiątkowa”), który definiuje się jako używanie ultradźwięków do przeglądania, robienia zdjęć lub określania płci płodu bez wskazań medycznych. Ta praktyka obejmuje długie ekspozycje przy użyciu technik ultradźwiękowych 3-D i 4-D, które nie zostały odpowiednio zbadane i nie dostarczają pacjentowi odpowiednich medycznie danych.

Z tego powodu duże organizacje, takie jak American College of Obstetricians and Gynecologists, AIUM i FDA, nie obsługują ultrasonografii pamiątkowej.

Zalecenia i osobiste doświadczenie
Na podstawie dowodów, które sprawdziliśmy w tym artykule, zalecam zminimalizowanie narażenia na ultradźwięki podczas ciąży na trzy następujące sposoby:

Używanie ultradźwięków tylko wtedy, gdy jest to wskazane medycznie, tj. Tylko w przypadku podejrzenia problemu, a nie jako rutynowe badanie w celu ustalenia płci dziecka lub sprawdzenia jego rozwoju.
Minimalizuj całkowity czas ekspozycji (wybierając wykwalifikowanego i kompetentnego operatora).
Zminimalizuj intensywność ekspozycji (tj. Unikanie Dopplera szczególnie w pierwszym trymestrze).
Kroki 2 i 3 są szczególnie ważne w świetle luźnej regulacji ultradźwięków i niewiarygodnie dużej zmienności umiejętności operatorów ultradźwięków. W USA, Wielkiej Brytanii i Australii szkolenie w zakresie ultrasonografii jest dobrowolne - nawet dla położników - a umiejętności i doświadczenie operatorów są bardzo zróżnicowane. Większość operatorów nie postępuje zgodnie z literaturą naukową i nie zdaje sobie sprawy z problemów związanych z bezpieczeństwem związanych z powtarzanym i intensywnym narażeniem.

W przypadkach, w których nienormalne podejrzewa się, że kobieta może chcieć wykonać badanie ultrasonograficzne w celu ustalenia, czy uzasadnione jest wcześniejsze zakończenie ciąży. Kwestie moralne, etyczne, ekonomiczne i społeczne związane z tą decyzją wykraczają daleko poza zakres tego artykułu i nie można na nie odpowiedzieć wyłącznie na podstawie badań.

Popieram prawo kobiety i jej partnera do wyboru tego, co jest dla nich najlepsze; w końcu to oni muszą żyć z rezultatami swojej decyzji.

Moja żona Elanne i ja postanowiliśmy nie wykonywać żadnych badań ultrasonograficznych podczas ciąży, mimo że miała 39 lat, kiedy poczęła, a zatem jest bardziej narażona na pewne nieprawidłowości genetyczne.

Omówiliśmy to szczegółowo. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że to, co możemy stracić podczas skanowania, jest większe niż to, co możemy zyskać. Czuliśmy stres, który może wywołać niewielki lub niepewny problem na skanie, a także obawy i obawy, które czekamy na następne badanie, a następne… zakłóca nasze relacje z naszym dorastającym dzieckiem.

Zdecydowaliśmy także, że zajdziemy w ciążę przez cały okres, niezależnie od tego, czy wczesny skan (gdybyśmy go mieli) okazał się zagrożony nieprawidłowością. Zajęło nam 2 lata prób zajścia w ciążę, a ze względu na stosunkowo wysokie ryzyko fałszywych wyników pozytywnych i niepewne wyniki tych testów genetycznych, byliśmy gotowi żyć bez informacji, które mógłby dostarczyć nam skan. Gdyby zajście w ciążę nie zajęło nam tak długo, lub gdyby Elanne była młodsza, kiedy zaszła w ciążę, być może podjęlibyśmy inną decyzję. Może nie.

W żaden sposób nie sugeruję, że jest to właściwy wybór dla wszystkich. Zdecydowanie zalecamy, abyś najpierw zapoznał się z zagrożeniami i korzyściami wynikającymi z ultradźwięków, a następnie przed podjęciem decyzji wziął pod uwagę swoją osobowość, okoliczności i wartości. Nikt - nie ja, twój lekarz ani żaden inny organ - nie może dokonać tego wyboru dla ciebie.

Artykuły z tej serii:
Poród naturalny I: czy poród domowy jest bardziej niebezpieczny niż poród w szpitalu?
Poród naturalny IIa: czy USG jest konieczne i skuteczne w czasie ciąży?
Poród naturalny IIb: ultradźwięki nie są tak bezpieczne, jak się powszechnie uważa
Poród naturalny III: dlaczego poród bez zakłóceń?
Naturalny poród IV: hormony porodu
Naturalny poród V: znieczulenie zewnątrzoponowe i ryzyko
Poród naturalny VI: skutki uboczne i ryzyko związane z pitociną
Poród naturalny VII: Ryzyko i powikłania cięcia cesarskiego
Buckley S. Delikatne narodziny, delikatne macierzyństwo. Celestial Arts, 2009. s. 88 ↩
Odent M. Skąd bierze się handedness? Poręczność z pierwotnej perspektywy badań nad zdrowiem. Primal Health Research 1998; 6 (1): 1-6.) ↩
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » piątek 15 lis 2019, 21:01

https://www.pfm.pl/artykuly/ciaza-jak-ultramaraton/1855
AGNIESZKA
MIELCAREK
14 sierpnia 2019

"Układ pokarmowy

Według badaczy wąskim gardłem (nomen omen) naszego metabolizmu jest układ pokarmowy.

W pewnym momencie nie jest on w stanie przyswajać więcej energii z pożywienia, pomimo zwiększonego zapotrzebowania na energetycznego.

Dlatego organizm stara się ten problem zrównoważyć spadkiem tempa metabolizmu podczas długotrwałego wysiłku.


Co ciekawe, naukowcy sprawdzili, że wydatki energetyczne kobiet w ciąży są bardzo zbliżone do tych, które spotykane są u ultramaratończyków. Ciąża u kobiety jest obciążeniem, w czasie którego 2,3-krotnie zwiększa się jej metabolizm, co niebezpiecznie zbliża się do ludzkich limitów długotrwałego wysiłku. Jest to prawdopodobnie przystosowaniem ewolucyjnym, które pozwoliło naszym przodkom na rodzenie dzieci o większych mózgach"
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » piątek 15 lis 2019, 22:12

Przed maratonem ciązowym sprint plemników

https://www.pfm.pl/artykuly/wyscigi-plemnikow/1871

AGNIESZKA
MIELCAREK
15 listopada 2019

"Który większy?

Chromosomy płci X i Y różnią się między sobą nie tylko wielkością (chromosom X jest trzykrotnie większy niż chromosom Y), ale również genami, które je budują. Przykładem takiego genu, który występuje wyłącznie na chromosomie X jest gen Toll-like receptor 7/8, który Japończycy wykorzystali w swoim eksperymencie. Gen ten koduje dwa receptory: na ogonku i na główce plemnika. Naukowcy inkubowali mysie nasienie w mieszaninie zawierającej cząsteczki, które potencjalnie mogą wiązać się z tymi receptorami i w ten sposób mogą je aktywować. Okazało się, że taka inkubacja spowodowała znaczne spowolnienie produkcji energii przez plemniki, niosące ze sobą chromosom X, podczas gdy nie miała żadnego wpływu na plemniki z chromosomem Y.

A który szybszy?

Badacze podejrzewali, że mniejsza produkcja energii w przypadku plemników z chromosomem X może oznacza ich wolniejsze przemieszczanie się w płynach ustrojowych. Aby sprawdzić tę hipotezę, naukowcy stworzyli „wyścigi” dla plemników. I rzeczywiście plemniki z chromosomem płci męskiej poruszały się dwukrotnie szybciej niż plemniki z chromosomem X."


Molekularne negocjacje w ciązy

https://www.pfm.pl/artykuly/molekularne-negocjacje/1831
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » sobota 16 lis 2019, 09:30

https://www.sott.net/article/313729-Oxy ... tudy-finds

"Badania pokazują, że poziom tlenu w macicy

wpływa na starzenie się w wieku dorosłym


RT
Sob., 05 marca 2016 14:33 UTC
dziecko w łonie matki
© Reuters
Produkty przeciwstarzeniowe to branża warta wiele miliardów dolarów, ale wygląda na to, że kremy i pigułki mogą zrobić tylko tyle.

Badanie wykazało, że większość naszego „starzenia się” przeznaczeniem jest ustalana przed urodzeniem i jest związana z ilością tlenu obecnego w macicy.

Badanie, prowadzone przez zespół naukowców z University of Cambridge, koncentrowało się wokół telomerów, zwanych także końcami chromosomów. Krótko mówiąc, telomery odgrywają podobną rolę do plastiku, który wiąże końce sznurowadeł, zapobiegając strzępieniu się chromosomów. W miarę starzenia się ludzi telomery stają się coraz krótsze, co oznacza, że ​​ich długość może być używana jako wskaźnik zastępczy do pomiaru starzenia się.

Naukowcy zmierzyli długość telomerów w naczyniach krwionośnych szczurów laboratoryjnych urodzonych od matek, które nie były karmione przeciwutleniaczami podczas normalnej lub skomplikowanej ciąży. U niektórych szczurów zasymulowano jeden z najczęstszych powikłań w ciąży - zmniejszenie ilości tlenu otrzymywanego przez dziecko - umieszczając grupę ciężarnych szczurów w pokoju zawierającym siedem procent mniej tlenu niż normalnie.

Odkryli, że dorosłe szczury urodzone przez matki, które miały mniej tlenu podczas ciąży, miały krótsze telomery niż szczury z nieskomplikowanych ciąż i miały problemy z wewnętrzną wyściółką naczyń krwionośnych. Oba te wyniki oznaczały, że szczury szybciej się zestarzały i były predysponowane do rozwoju chorób serca.

Jednak gdy ciężarne szczury w tej grupie otrzymywały suplementy przeciwutleniające, ryzyko rozwoju choroby serca u ich potomstwa było zmniejszone.

„Wiadomo, że przeciwutleniacze zmniejszają starzenie, ale tutaj po raz pierwszy pokazujemy, że podawanie ich ciężarnym matkom może spowolnić zegar starzenia się ich potomstwa. Wydaje się to szczególnie ważne, gdy występują komplikacje podczas ciąży, a płód jest pozbawiony tlenu. Chociaż odkrycie to zostało odkryte przy użyciu szczurów, sugeruje sposób, w jaki możemy leczyć podobne problemy u ludzi ”- powiedział dr Beth Allison, pierwszy autor badania.

Ponadto potomstwo urodzone z nieskomplikowanych ciąż - kiedy płód otrzymał odpowiedni poziom tlenu - również korzystało z przeciwutleniaczy i wykazywało dłuższe telomery niż szczury, których matki nie otrzymywały takich suplementów podczas ciąży.

Główny autor badania, profesor Dino Giussani z Wydziału Rozwoju Fizjologii i Neurologii na Uniwersytecie w Cambridge, powiedział, że odkrycia dowodzą, że środowisko w macicy może być nawet ważniejsze niż środowisko poporodowe człowieka.

„Nasze badania na szczurach sugerują, że starzejący się zegar zaczyna tykać jeszcze zanim się urodzimy i wejdzie na ten świat, co może zaskoczyć wielu ludzi” - powiedział.

„Wiemy już, że nasze geny oddziałują z środowiskowymi czynnikami ryzyka, takimi jak palenie tytoniu, otyłość i brak ruchu, aby zwiększyć ryzyko chorób serca, ale tutaj pokazaliśmy, że środowisko, na które narażeni jesteśmy w macicy, może być po prostu ponieważ, jeśli nie bardziej, jest to istotne w programowaniu ryzyka wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej u dorosłych, ”dodał Giussani.

Badanie, finansowane w Wielkiej Brytanii przez British Heart Foundation, zostało opublikowane w czasopiśmie FASEB 1 marca."

Wykorzystanie tlenu zależy od poziomu CO2, a ten od metabolizmu /funkcji tarczycy/cyklu Krebsa
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » sobota 16 lis 2019, 10:51

https://www.sott.net/article/313180-Con ... ot-sterile

Wbrew powszechnemu przekonaniu macica nie jest sterylna
Eleni Roumeliotou
Informacje Green Med
Wt, 09 lutego 2016 15:21 UTC

W przeciwieństwie do powszechnego przekonania, że ​​poród pochwowy jest głównym sposobem na zapełnienie organizmu noworodka matczynymi bakteriami symbiotycznymi, siew faktycznie rozpoczyna się od implantacji i ciąży, a następnie jest wzmacniany porodem dopochwowym i karmieniem piersią. Dziecko nie rośnie w idealnie sterylnym środowisku do porodu, wręcz przeciwnie, jest otoczone i wspierane przez kilka różnych społeczności bakteryjnych w czasie ciąży, które znajdują się w różnych narządach matki.

w ciąży Przed porodem - bakterie symbiotyczne w ciąży

Alternatywne wspólnoty zdrowia chwalą korzyści z porodu pochwowego za ustanowienie zdrowej flory bakteryjnej w ciele noworodków. Dokument „Microbirth” przedstawia aktualne dowody naukowe na temat długotrwałych skutków zdrowotnych, które dzieci czerpią po porodzie zgodnie z zamierzeniami natury lub podczas dodatniej sekcji C [W dodatniej części C sterylną gazę wkłada się do pochwa matki do godziny, a po porodzie chirurgicznym służy do wycierania ciała i głowy noworodka w celu symulacji porodu pochwowego i oddania bakterii matczynych]. Zrozumienie znaczenia zasiewania dziecka matczynymi bakteriami symbiotycznymi powinno być podstawową wiedzą zarówno dla lekarzy, położnych, jak i rodziców, ponieważ naprawdę może on poprawić zdrowie przyszłych pokoleń. „Microbirth” jest wielkim i bardzo niezbędnym krokiem do wprowadzenia tej podstawowej wiedzy do głównego nurtu praktyki medycznej.

Ale aby uzyskać pełny obraz tego, kiedy i jak odbywa się siew bakteryjny dzieci, powinniśmy naprawdę pójść o kilka kroków dalej niż prawdy przedstawione w „Mikrobirth”. A dokładniej kilka kroków wstecz, przynajmniej wna czasie. Wynika to z faktu, że zaszczepienie dziecka matczynymi bakteriami symbiotycznymi wcale nie zaczyna się od porodu pochwowego lub dodatniej sekcji C. Wszystko zaczyna się od poczęcia i ciąży. W przeciwieństwie do przestarzałej koncepcji, że dziecko rośnie w idealnie sterylnym środowisku do narodzin, wiemy teraz, że dziecko jest otoczone i wspierane przez kilka różnych społeczności bakteryjnych, które znajdują się w różnych narządach matki. Badania pokazują, że gdy bakterie chorobotwórcze dominują w narządach matki, powikłania ciąży stają się częstsze.

Gdyby pierwsze zaszczepienie bakteryjne nastąpiło podczas porodu, wówczas spodziewalibyśmy się, że smółka (pierwsze kupka dziecka) jest zasadniczo sterylna, na co już mamy dowody naukowe, ze nie są prawdą. Dlatego gdzieś w czasie ciąży dziecko wchodzi w interakcję z bakteriami matki i otrzymuje pierwszą próbkę tych przez całe życie, maleńkich kumpli. Zamiast uważać narodziny za jedyne zdarzenie zasiewające, które przekazuje matce bakterie symbiotyczne dla dziecka, musimy zrozumieć, że zapełnianie organizmu dziecka bakteriami jest procesem wieloetapowym, który rozpoczyna się od wszczepienia zapłodnionego jaja i postępuje przez cały okres ciąży. zostaje sfinalizowane, gdy dziecko przestaje karmić piersią.

Przez cały czas ciąży dziecko przyjmuje i wchodzi w interakcje z bakteriami matczynymi, a później poród pochwowy i, mam nadzieję, karmienie piersią dodatkowo wzmacnia i stabilizuje pierwszą fazę siewu. Są to wszystkie ważne i niezbędne kroki do stworzenia zdrowego dziecka; zajmuje wiele miesięcy i świadomy wybór diety i stylu życia. Dlatego utrzymanie zdrowej flory u matki podczas ciąży (poprzez aktywną optymalizację ciąży probiotyków / prebiotyków i wspieranie pożytecznych bakterii) jest pierwszym krokiem do zapewnienia zdrowej flory dla dziecka. Zachęcanie do porodu pochwowego lub dodatniego przekroju c zajmuje drugie miejsce, a trzecie karmienie piersią.

Ważne społeczności bakteryjne podczas ciąży

Macica i łożysko

Pod względem anatomii i fizjologii macica i łożysko są najważniejszymi narządami, które wpływają na dziecko od momentu poczęcia w czasie ciąży. W obu przypadkach nasza wiedza na temat bakterii faktycznie żyjących w tych narządach jest całkiem nowa, szczególnie w przypadku łożyska. Bakterie w macicy swobodnie pływają w płynie owodniowym podczas ciąży, więc mikroorganizmy te praktycznie kontaktują się z rosnącym dzieckiem. Nic dziwnego, że kiedy w tym wrażliwym środowisku dominują bakterie chorobotwórcze, powikłania ciążowe stają się częstsze.

Dostępne badania zarówno macicy, jak i łożyska wykazały, że oba z nich zawierają społeczności bakteryjne, które są bardziej podobne do flory jamy ustnej niż pochwy, pomimo fizycznej odległości między nimi. Być może dlatego wiadomo, że pozornie nieistotne problemy zdrowotne, takie jak poważne zakażenie dziąseł (zapalenie przyzębia), zwiększają ryzyko porodu przedwczesnego [poród przed 37 tygodniem ciąży] i powikłań ciąży. Początek naszego układu żołądkowo-jelitowego wydaje się być nieoczekiwanie ważny dla dobrego samopoczucia i równowagi bakteryjnej dzieci.

Od dziesięcioleci wiemy o istnieniu bakterii symbiotycznych w jelitach i pochwie, ale placenta jest najnowszym członkiem listy domów bakteryjnych. Prawda jest taka, że ​​chociaż łożysko jest jednym z najważniejszych organów dla dobrobytu rosnącego dziecka, nasza wiedza na jego temat jest wciąż dość ograniczona. To, co kiedyś uważano za sterylny narząd, w rzeczywistości stanowi wyjątkową społeczność bakteryjną. Chociaż obecność i pochodzenie bakterii łożyskowych jest zupełnie nowym odkryciem naukowym, które jest intensywnie badane, badania zaczynają podkreślać rolę tej społeczności w zdrowej ciąży i potencjalnych powikłaniach.

Badanie z 2015 r. Opublikowane w czasopiśmie Journal of Obstetrics and Gynecology wykazało, że kobiety ze stanem przedrzucawkowym (charakteryzujące się wysokim ciśnieniem krwi i białkiem w moczu) mają łożyska bogate w bakterie chorobotwórcze zwykle związane z infekcjami żołądkowo-jelitowymi i oddechowymi lub poważnym zakażeniem dziąseł (zapalenie przyzębia) . Wiemy również, że bakterie łożyska są w jakiś sposób zaangażowane w poród przedwczesny lub wskazują na to, ponieważ populacje bakteryjne w łożysku przedwcześnie i przez cały czas są zupełnie inne.

Pochwa

Pochwa jest oczywiście kolejnym organem o dużym znaczeniu dla siewu bakteryjnego dziecka, ale nie tylko podczas porodu. Badania pokazują, że flora bakteryjna pochwy jest tak naprawdę bardzo ważna również w czasie ciąży, ponieważ infekcje pochwy są główną przyczyną przedwczesnego porodu. W normalnych okolicznościach pochwa charakteryzuje się między innymi popularnymi i bardzo dobroczynnymi bakteriami zwanymi Lactobacilli. Bakterie te wytwarzają kwas mlekowy, który jest odpowiedzialny za niskie pH pochwy, aktywnie powstrzymując rozwój bakterii chorobotwórczych.

Fascynującym faktem na temat flory bakteryjnej pochwy jest to, że reaguje ona i zmienia się znacznie w czasie ciąży, a następnie stopniowo powraca do stanu sprzed ciąży po porodzie. Mówiąc dokładniej, kobiety niebędące w ciąży mają większą różnorodność gatunków bakterii, podczas gdy u kobiet w ciąży Lactobacilli przeważają nad krajobrazem bakteryjnym. Uważa się, że zapewnia to bardziej stabilną i niezawodną ochronę bakteryjną przed niebezpiecznymi patogenami i infekcjami pochwy. I tutaj widzimy, że bakterie dopochwowe mogą wpływać na dziecko przed porodem. Ilekroć Lactobacilli nie dominują wystarczająco w pochwie, infekcje występują częściej, a gdy Lactobacilli są zastępowane potencjalnymi patogenami, ryzyko przedwczesnego porodu jest znacznie zwiększone. Znamy nawet określone patogenne gatunki bakterii, których obecność w pochwie jest związana z porodem przedwczesnym. Bakterie te znaleziono jednak nie tylko w pochwie, ale także w próbkach pępowiny, łożysku, płynie owodniowym, a nawet tkankach dziecka.

Jelito

Bakterie jelitowe jako pierwsze zostały uznane za ich ogromną rolę w zdrowiu i chorobie. Jeśli chodzi o ciążę, uważa się, że zrównoważona flora jelitowa pomaga ciału matki lepiej dostosować się do dramatycznych zmian, które są częścią udanej ciąży. Na przykład dobrze wiadomo, że zmiany w bakteriach jelitowych mogą przygotować grunt pod rozwój cukrzycy ciążowej. Jednocześnie podejrzewa się, że zakażenia jelit są przynajmniej częściowo odpowiedzialne za poród przedwczesny.

Podsumowanie

Jeśli chodzi o proces wysiewu ciała dziecka matczynymi bakteriami symbiotycznymi, jesteśmy świadkami stworzenia zupełnie nowego paradygmatu, opartego na najnowocześniejszych dowodach naukowych. Istnieje wiele społeczności bakteryjnych ważnych dla dobrego samopoczucia dziecka w czasie ciąży i poza nią. Gdy równowaga bakteryjna zostanie utracona (= zakażenie) w czasie ciąży, ryzyko powikłań wzrasta do tego stopnia, że ​​poród przedwczesny jest (przynajmniej częściowo) uważany za chorobę mikrobiologiczną. Bakterie w macicy, pochwie i łożysku praktycznie otaczają rozwijający się płód i wspólnie określają, jakie rodzaje bakterii zostaną zasiane w ciele dziecka. Z mikrobiologicznego punktu widzenia zapłodnione jajo jest osadzane podczas implantacji w macicy, już ustalonej społeczności bakteryjnej, której skład zależy od wcześniejszej diety matki, stylu życia i pozornie zdrowia jamy ustnej. Rola pochwy nie polega już tylko na porodzie. Najlepiej, jeśli bakterie dopochwowe częściowo chronią równowagę mikrobiologiczną, która jest niezbędna do ciąży pełnej ciąży. Usta niespodziewanie ukazują się jako znaczny rezerwuar bakterii, które zapełniają narządy bliżej dziecka. Wreszcie jelito wydaje się również pośrednio wpływać na przebieg ciąży i samopoczucie dziecka, ponieważ infekcje jelitowe mogą utorować drogę do przedwczesnego porodu.
szczyt mikrobiomu
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » sobota 16 lis 2019, 23:11

https://chriskresser.com/natural-childb ... and-risks/

"Co to jest znieczulenie zewnątrzoponowe i jak często występuje?

Dr Leonard J. Corning, neurolog z Nowego Jorku, był pierwszym lekarzem, który zastosował znieczulenie zewnątrzoponowe.
W 1885 roku wstrzyknął kokainę w plecy pacjentowi cierpiącemu na osłabienie kręgosłupa i nietrzymanie moczu.

Obecnie znieczulenie zewnątrzoponowe jest zdecydowanie najpopularniejszą metodą łagodzenia bólu podczas porodu w szpitalach w USA. Według badania Listening to Mothers II (2006) ponad 75 procent kobiet zgłosiło znieczulenie zewnątrzoponowe, w tym 71 procent kobiet, które urodziły pochwę. W Kanadzie w latach 2005-2006 54 procent kobiet, które rodziły dopochwowo, stosowało znieczulenie zewnątrzoponowe, a podczas tych samych lat w Anglii 22 procent kobiet miało znieczulenie zewnątrzoponowe przed porodem lub w trakcie porodu.

W znieczuleniu zewnątrzoponowym miejscowy środek znieczulający - nadal uzyskiwany z kokainy - jest wstrzykiwany w przestrzeń zewnątrzoponową (przestrzeń wokół twardych osłon chroniących rdzeń kręgowy). Znieczulenie zewnątrzoponowe blokuje sygnały nerwowe zarówno nerwów czuciowych, jak i motorycznych, co zapewnia skuteczną ulgę w bólu, ale unieruchamia dolną część ciała biorcy.
W ostatnim dziesięcioleciu opracowano nowy rodzaj znieczulenia zewnątrzoponowego (zwanego „chodzącym znieczuleniem zewnątrzoponowym”), który zmniejsza blokadę ruchową i umożliwia pewną ruchliwość.

Znieczulenie kręgosłupa (zwane także „spinalami” stosuje się również w celu łagodzenia bólu podczas porodu, ale w przeciwieństwie do tradycyjnych znieczulenia zewnątrzoponowego pozwala kobietom poruszać się podczas porodu. W rdzeniu lek przeciwbólowy jest wstrzykiwany bezpośrednio do przestrzeni kręgowej przez oponę twardą, co powoduje szybko działające, krótkotrwałe złagodzenie bólu.

Znieczulenie zewnątrzoponowe ma znaczący wpływ na wszystkie hormony porodu
W ostatnim artykule, Natural Childbirth IV: The Hormones of Birth, omawialiśmy znakomitą organizację hormonów podczas porodu i ryzyko zakłócenia naturalnej regulacji hormonów w organizmie.

Niestety, znieczulenie zewnątrzoponowe wpływa na wszystkie omawiane hormony.

Hamują produkcję beta-endorfin, co z kolei hamuje zmianę świadomości („udanie się na inną planetę”), która charakteryzuje niezakłócony poród.

Epidurale zmniejszają produkcję oksytocyny lub zapobiegają jej wzrostowi podczas porodu. Tępią także pik oksytocyny, który w przeciwnym razie pojawiłby się w chwili urodzenia, ponieważ receptory rozciągające dolnej pochwy kobiety (które powodują szczyt) są znieczulone.

Jak wyjaśnia dr Sarah Buckley 1:

Kobieta pracująca z znieczuleniem zewnątrzoponowym traci zatem ostateczne silne skurcze porodu i musi użyć własnego wysiłku, często wbrew grawitacji, aby zrekompensować tę stratę. To tłumaczy zwiększoną długość drugiego etapu porodu i zwiększone zapotrzebowanie na kleszcze, gdy stosuje się znieczulenie zewnątrzoponowe.

Wykazano również, że znieczulenie zewnątrzoponowe hamuje wytwarzanie katecholaminy (CA).

Pamiętaj, że CA może spowolnić lub zatrzymać poród we wczesnych stadiach, ale sprzyja odruchowi wyrzucania płodu w drugim etapie porodu. Zatem hamowanie wytwarzania CA może utrudnić poród.
Epidurale ograniczają uwalnianie prostaglandyny F2 alfa, związku lipidowego, który stymuluje skurcze macicy i uważa się, że jest zaangażowany w rozpoczęcie porodu. Poziom prostaglandyny F2 alfa powinien naturalnie wzrosnąć podczas niezakłóconego porodu. Jednak w jednym badaniu kobiety z znieczuleniem zewnątrzoponowym doświadczyły zmniejszenia stężenia PGF2 alfa, aw konsekwencji wydłużenia czasu porodu z 4,7 do 7,8 godziny.

Znieczulenie zewnątrzoponowe zakłóca poród i ma skutki uboczne dla matek
Wykazano, że znieczulenie zewnątrzoponowe ma następujący wpływ na poród i matki:

Wydłużają poród.
Trzykrotnie zwiększają ryzyko poważnego rozerwania krocza.
Mogą zwiększać ryzyko cięcia cesarskiego 2,5 razy.
Zakłócają występowanie indukcji syntetyczną oksytocyną (Pitocin).
Czterokrotnie zwiększają szanse, że dziecko będzie uporczywie tylne (POP, twarzą do góry) w końcowych etapach porodu, co z kolei zmniejsza szanse na spontaniczne porody pochwowe (patrz poniżej).
Zmniejszają szanse na spontaniczny poród z pochwy. W 6 z 9 badań przeanalizowanych w ramach jednej analizy mniej niż połowa kobiet, którym podano znieczulenie zewnątrzoponowe, miała spontaniczny poród z pochwy.
Zwiększają szanse powikłań po porodzie instrumentalnym. Kiedy kobiety z znieczuleniem zewnątrzoponowym miały poród kleszczowy, siła użyta przez klinicystę była prawie dwukrotnie większa niż w przypadku, gdy znieczulenie zewnątrzoponowe nie było na miejscu. Jest to istotne, ponieważ porody instrumentalne mogą zwiększać krótkoterminowe ryzyko siniaków, urazów twarzy, przemieszczenia kości czaszki i zakrzepów w skórze głowy u niemowląt, a także nacięcia macicy i łez w pochwie i kroczu u matek.
Zwiększają ryzyko problemów z dnem miednicy (zaburzenia układu moczowego, odbytu i seksualnego) u matek po urodzeniu, które rzadko ustępują samoistnie.
Należy zwrócić uwagę na jedną z tych badań: w większości z nich kobiety w grupach „kontrolnych” otrzymywały opiatowe środki przeciwbólowe, o których wiadomo, że zakłócają naturalne hormonalne procesy porodowe. Możemy zatem założyć, że porównanie kobiet niestosujących narkotyków podczas porodu ujawniłoby jeszcze większe różnice.


Znieczulenie zewnątrzoponowe ma również skutki uboczne u niemowląt ważne jest, aby zrozumieć, że leki podawane przez znieczulenie zewnątrzoponowe przedostają się do krwiobiegu dziecka na równych, a czasem nawet wyższych poziomach niż te obecne we krwi matki.

Ponieważ jednak układ odpornościowy niemowląt jest niedojrzały, eliminacja leków znieczulających zewnątrzoponowo trwa dłużej. Na przykład, okres półtrwania bupiwakainy, powszechnie stosowanego znieczulenia zewnątrzoponowego, wynosi u dorosłych 2,7 godziny, ale u noworodka prawie 8 godzin. 2)

Badania wykazały wykrywalne ilości metabolitów bupiwakainy w moczu narażonych noworodków przez 36 godzin po znieczuleniu kręgosłupa u cesarek.

Niektóre badania wykazały niedobory zdolności noworodka, które są zgodne ze znaną toksycznością leków stosowanych w znieczuleniu zewnątrzoponowym.

Inne badania wykazały, że miejscowe środki znieczulające stosowane w znieczuleniu zewnątrzoponowym mogą niekorzystnie wpływać na układ odpornościowy noworodka, prawdopodobnie poprzez aktywację reakcji na stres.

Istnieją dowody na to, że znieczulenie zewnątrzoponowe może upośledzać dopływ krwi i tlenu płodu, prawdopodobnie przez obniżenie ciśnienia krwi matki, o którym wiadomo, że powoduje znieczulenie zewnątrzoponowe.

Wykazano, że znieczulenie zewnątrzoponowe powoduje bradykardię płodu, zmniejszenie częstości akcji serca płodu (FHR). Jest to prawdopodobnie wtórne do zmniejszenia CA matczynego wywołanego przez znieczulenie zewnątrzoponowe, co z kolei prowadzi do niskiego ciśnienia krwi i hiperstymulacji macicy.


Znieczulenie zewnątrzoponowe może powodować gorączkę matczyną, co z kolei może wpływać na dziecko. W dużym badaniu dotyczącym matek po raz pierwszy dzieci urodzone przez matki z gorączką (z których 97% miało znieczulenie zewnątrzoponowe) częściej były w złym stanie (niskie wyniki APGAR) po urodzeniu, miały słaby ton, wymagały resuscytacji i mają napady drgawkowe w okresie noworodkowym, w porównaniu do dzieci urodzonych przez matki bez gorączki.

Starsze badania z zastosowaniem bardziej wymagającej skali oceny zachowania behawioralnego Brazelton (NBAS, opracowanej przez pediatrów) zamiast nowszej, bardzo krytykowanej oceny zdolności neurologicznych i zdolności adaptacyjnych (NACS, opracowanej przez anestezjologów - czy można powiedzieć, że „konflikt interesów”?) Wykazały znaczące neurobehawioralne działanie u niemowląt narażonych na znieczulenie zewnątrzoponowe.

W jednym z takich badań naukowcy odkryli mniej czujności i zdolności do orientacji oraz mniej dojrzałe zdolności motoryczne przez pierwszy miesiąc życia. Wyniki te były proporcjonalne do podanej dawki bupiwakainy, co sugeruje zależną od dawki odpowiedź.

Znieczulenie zewnątrzoponowe może zakłócać wiązanie matki i dziecka oraz karmienie piersią
Niektóre badania sugerują, że znieczulenie zewnątrzoponowe może zakłócać normalne wiązanie, które zachodzi między matkami i dziećmi tuż po urodzeniu.

W jednym badaniu matki, którym podawano znieczulenie zewnątrzoponowe, spędzały mniej czasu ze swoimi dziećmi w szpitalu. Im wyższe dawki leków otrzymywali, tym mniej czasu spędzali.

W innym badaniu matki, które miały znieczulenie zewnątrzoponowe, opisały swoje dzieci jako trudniejsze do opieki przez miesiąc później niż matki, które nie miały znieczulenia zewnątrzoponowego.

Należy zauważyć, że żadne z tych badań nie dowodzi, że znieczulenie zewnątrzoponowe było przyczyną obserwowanych zmian behawioralnych. Jeśli jednak znieczulenie zewnątrzoponowe było winne, skutki są najprawdopodobniej spowodowane przez ich ingerencję w naturalną orkiestrację hormonów, o których mówiliśmy w poprzednim poście, i może być również pod wpływem toksyczności leku i powikłań związanych z porodami zewnątrzoponowymi: długie porody, kleszcze i cesarskie cięcie.

Istnieją również dowody na to, że znieczulenie zewnątrzoponowe może zmniejszać wydajność karmienia piersią.

W jednym badaniu naukowcy wykorzystali narzędzie do oceny karmienia piersią niemowląt (IBFAT) i stwierdzili, że wyniki są najwyższe wśród dzieci nieleczonych, niższe dla dzieci narażonych na znieczulenie zewnątrzoponowe i opiaty dożylne, a najniższe dla dzieci narażonych na jedno i drugie.

W dużym prospektywnym badaniu stwierdzono, że kobiety, które stosowały znieczulenie zewnątrzoponowe, były ponad dwa razy bardziej narażone na przerwanie karmienia piersią o 24 tygodnie w porównaniu z kobietami, które stosowały niefarmakologiczne środki przeciwbólowe.

Wniosek
Znieczulenie zewnątrzoponowe jest wysoce skuteczną formą uśmierzania bólu i przydatną interwencją w określonych okolicznościach.

Jednak znieczulenie zewnątrzoponowe irdeniowe powodują również niezamierzone skutki uboczne zarówno u matki, jak i dziecka, i zakłócają naturalny proces porodu oraz więzi między matką a dzieckiem."

W niektórych przypadkach znieczulenie zewnątrzoponowe może być korzystne, ale dowody sugerują, że nie należy ich stosować tak rutynowo, jak obecnie w Stanach Zjednoczonych i innych krajach uprzemysłowionych."
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17626
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32138 razy
Otrzymał podziękowanie: 25753 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 17 lis 2019, 23:41

Komórki macierzyste – Ratunek przy zagrożeniu dla zdrowia i życia - Beata Miłkowska

https://www.youtube.com/watch?v=T6MLiOQmaZk&app=desktop

Opublikowany 17 lis 2019
POWITANIE JESIENI 2019 27 – 29 września 2019 r.
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » poniedziałek 18 lis 2019, 17:05

https://raypeatforum.com/community/thre ... ing.31636/

Googlowałem, jak zwiększyć prawdopodobieństwo posiadania syna, a jeszcze lepiej, jak mieć wyłącznie synów, i natknąłem się na ten miły artykuł z głównego nurtu, który w jakiś sposób pasuje do biologii Dr Raya. Cieszyć się:

Stres daje ci córki, synowie czynią cię liberalnym - wydanie 13: Symetria - Nautilus

http://nautil.us/issue/13/symmetry/stre ... ou-liberal

Stres daje ci córki, synowie czynią cię liberalnym
Wpływamy na płeć naszych dzieci, a to wpływa na nas z powrotem.
BY DALTON CONLEY
ILUSTRACJA EMMANULA POLANCO
8 MAJA 2014
 
Ekonomista Uniwersytetu Northwestern Charles Manksi nazywa to „problemem refleksji”: skąd możemy wiedzieć, czy osoba A wpływa na osobę B, czy odwrotnie? Nie będąc w głowie każdej osoby ani nie obserwując każdego subtelnego niewerbalnego sygnału w jej interakcjach, nie można wiedzieć, co powoduje, kto jest przywódcą, a kto zwolennikiem.

Rodziny są szczególnie złożone: przyczyna i skutek są trudne do rozplątywania w kociołku, który jest domem. Są codzienne negocjacje między mężem i żoną, instrukcje dla dzieci (i odrzucenia ich) oraz interakcje z osobami spoza rodziny. Jako całość jest to wyzwanie dla socjologa do przeanalizowania.

Ale istnieje co najmniej jedna soczewka, dzięki której widoczne są interakcje rodzinne i informacje zwrotne: płeć. Okazuje się, że złożony zestaw negocjacji i popędów koncentruje się wokół płci dzieci, co pociąga za sobą zarówno wpływ rodziców na dzieci i odwrotnie.


W 1973 r. Robert Trivers i Dan Willard wysunęli hipotezę, że płeć potomstwa nie jest w rzeczywistości losowym losowaniem. Argument opierał się na fakcie, że u wielu gatunków ssaków, w których inwestycje w potomstwo są wysokie, samice są bezpieczniejszym zakładem ewolucyjnym niż samce.

To znaczy, z nielicznymi wyjątkami, kobieta, która chce mieć potomstwo, może to osiągnąć - wystarczy, że na kilka chwil zaatakujesz mężczyznę. W konkurencyjnym środowisku kobiety chcą wybrać „najlepsze” plemniki do produkcji potomstwa (w równowadze z chęcią posiadania ojca, który przyczyni się do opieki nad tym potomstwem).

Kiedy więc brakuje zasobów lub gdy zdrowie kobiety nie jest w szczytowej formie, lub gdy znajduje się na dole hierarchii, skacze w kierunku bezpieczniejszej inwestycji: córek. Pokazano to u jeleni, krów, a nawet naszych kuzynów, makaków Barbary.1 Mówię, że ona wypacza, ponieważ ogólna teoria głosi, że takiej selekcji płciowej dokonuje się przez zasygnalizowanie w ciele matki, co prowadzi do spontanicznej aborcji męskie blastocysty (wczesne zarodki). Niższy poziom glukozy we krwi mówi macicy, że tam rzeczy nie są ładne.

Stresujące wydarzenia, takie jak klęski żywiołowe i wstrząsy polityczne, wpływają na proporcje płci, nawet u ludzi.

Podczas gdy poziom glukozy we krwi jest jednym z prawdopodobnych mechanizmów wpływających na stosunek płci w odpowiedzi na środowisko, prawdopodobnie nie jest jedynym. Rosnąca literatura pokazuje, że stresujące wydarzenia, takie jak klęski żywiołowe i wstrząsy polityczne, również wpływają na stosunek płci, nawet u ludzi. Na przykład Florencia Torche odkryła, że ​​narażenie na trzęsienie ziemi w Chile w trzecim miesiącu ciąży doprowadziło do zmniejszenia liczby urodzonych mężczyzn. (Jest to szokujące, ponieważ jest bardzo późno w ciąży w porównaniu z badaniami na etapie blastuli.) Inni badacze badają wpływ 9/11 na stosunek płci. Jak dotąd dowody są mieszane. Ralph Catalano i jego koledzy stwierdzili, że wśród nowojorczyków (i, co dziwne, Kalifornijczycy) nastąpiła nieproporcjonalna utrata płodu u mężczyzn. Tymczasem Ryan Brown z Duke University nie znalazł żadnego efektu, używając nieco innej próbki. I, być może w najbardziej niepokojącym badaniu, Amar Hamoudi i Jenna Nobles odkryli, że małżeństwa o wysokim konflikcie prowadzą do narodzin większej liczby dziewcząt.

Kortyzol, hormon stresu, jest prawdopodobnym winowajcą powyższych badań; chociaż jeśli stres powoduje, że ciężarne matki zaniedbują jedzenie, glukoza nadal może być szlakiem operacyjnym. Podczas gdy badanie mechanizmów sygnalizacyjnych, które powodują nieproporcjonalną utratę płodu męskiego, stanowi ekscytującą naukę (i rzeczywiście trwa cała debata na temat tego, czy stosunek płci jest również wypaczony przy poczęciu), najważniejszym czynnikiem wpływającym na dzisiejsze populacje ludzkie jest prawdopodobnie społeczny: preferencja chłopca.

Trochę tła: przy braku poważnych urazów lub nowoczesnych technologii stosunek płci nieco sprzyja chłopcom. Powodem tego jest ogólnie to, że nasienie męskie ma przewagę nad nasieniem żeńskim, ponieważ ilość materiału genetycznego, który nosi nasienie męskie, waży mniej. To dlatego, że chromosom Y skurczył się prawie do zera, podczas gdy X jest ogromny. Bez względu na przyczynę naturalny przebieg wydarzeń wydaje się sprzyjać narodzinom chłopców.

[...]

Dalton Conley jest profesorem socjologii, medycyny i polityki publicznej na New York University oraz autorem kilku książek, ostatnio „Parentology”.

Referencje

1. Kuesterl, A.P. i Arnemann, J. Ranga matczyna wpływa na sukces reprodukcyjny męskich makaków Barbary (Macaca sylvanus): dowody z odcisków palców DNA. Behavioural Ecology and Sociobiology 30 (5), 337-341 (1191).

2. Conley, D. i Rauscher, E. Wpływ córek na stronnictwo i postawy społeczne wobec kobiet. Forum Socjologiczne 28 (4), 700-718 (2013).

3. Morgan,S.P., Lye, D.N. i Condran, G.A. Synowie, córki i ryzyko zakłóceń małżeńskich. The American Journal of Sociology 94 (1), 110-129 (1988).

4. Dahl, G.B. I Moretti, E. Popyt na synów. Review of Economic Studies 75, 1085-1120 (2004).

5. Senior, J. All Joy and No Fun: The Paradox of Modern Parenthood Ecco (2014).
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » czwartek 21 lis 2019, 23:35

https://www.youtube.com/watch?v=OZXQBhTszpU

Dr. Levatino Destroys Abortion in 2 Minutes

Dr Levatino niszczy aborcję w 2 minuty (po ang.)
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 24 lis 2019, 09:43

https://raypeatforum.com/community/thre ... ies.24404/

Niski poziom progesteronu napędza koncepcję bliźniaczych (lub więcej) niemowląt
Dyskusja w „Studiach naukowych” rozpoczęta przez haidut, 18 czerwca 2018 r.



Zawsze zastanawiałem się, co powoduje, że niektóre osoby mają bliźnięta i dlaczego leczenie niepłodności u kobiet często powoduje znacznie większe ryzyko bliźniąt lub nawet większą liczbę dzieci. Chociaż „samodzielną” koncepcję bliźniąt zwykle tłumaczy się jako motywowaną genetycznie, powód, dla którego kobieca terapia płodności dramatycznie zwiększa szanse na urodzenie więcej niż jednego dziecka, jest obecnie oznaczany jako „nieznany”. Od dawna podejrzewałem, że w jakiś sposób zaangażowany jest syntetyczny estrogen klomifen oraz hormon GNRH i hCG (wszystkie są powszechnie stosowane w leczeniu niepłodności kobiet). Powodem tego jest to, że chociaż rodzice mogą być szczęśliwi, że mają 2 lub więcej dzieci po latach niepłodności, poczęcie więcej niż 1 dziecka jest w rzeczywistości uważane przez niektórych lekarzy za objaw patologiczny, co powoduje znacznie wyższe ryzyko przewlekłej choroby zarówno potomstwa, jak i matka.
Poniższy artykuł pokazuje, że przynajmniej u krów niski poziom progesteronu jest czynnikiem napędzającym twinning. Podczas gdy u krów najwyraźniej przyczyną niskiego progesteronu jest nadmierne spożywanie pokarmu, artykuł sugeruje, że inne interwencje, takie jak prostaglandyny i leczenie estrogenami (Ovsynch), mają ten sam efekt. Nie jest to zaskakujące, ponieważ zarówno prostaglandyny, jak i estrogeny obniżają syntezę progesteronu.

https://www.dairyherd.com/article/twinn ... production
„... Chociaż może istnieć genetyczna predyspozycja do bliźniactwa u rasy Holstein, większość problemu dotyczy niskich poziomów progesteronu w czasie owulacji. Jest to spowodowane dużą częstością spożycia paszy przez wysokowydajne krowy muszą utrzymać poziom produkcji mleka w stratosferze. Krowy o wysokiej wydajności zjadają ponad 50 funtów suchej masy na dzień i ponad 100 funtów paszy w postaci po posiłku. Te wysokie wskaźniki spożycia zwiększają przepływ krwi przez wątrobę , co z kolei zmniejsza ilość progesteronu krążącego we krwi. Niski progesteron z kolei powoduje wyższe wskaźniki podwójnej owulacji. Podwójna owulacja powoduje wyższe wskaźniki poczęcia, ale także więcej strat w ciąży i więcej bliźniaków. „To wszystko o progesteronie - mówi Fricke. - To tak, jakbyś przestawił przełącznik. Przy około 40 kilogramach produkcji mleka (88 funtów) około 25% krów ma podwójną owulację. Przy 50 kg produkcji mleka (110 funtów), więcej niż połowa krów podwójnie owuluje. ”


Stanem niewydolności progesteronowej jest PCOS
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » wtorek 26 lis 2019, 14:25

0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » środa 27 lis 2019, 16:42

https://www.naturalnews.com/2019-11-26- ... ivals.html

Nasienie konkurencyjne: Badanie pokazuje, że działa ono lepiej w obecności rywali seksualnych
Wtorek, 26 listopada 2019 r. Autor: Edsel Cook

(natural News) Konkurs zwykle wydobywa z ludzi to, co najlepsze. Okazuje się, że to powiedzenie dotyczy również nasienia. Hiszpańscy i szwedzcy naukowcy odkryli, że plemniki mogą się zmieniać, aby konkurować z rywalizującymi plemnikami innego samca tego samego gatunku.

W zwierzęcym modelu dorosłego danio pręgowanego (Danio rerio) naukowcy odkryli, że plemniki zmieniły swoje cechy, jeśli napotkają silną konkurencję. Zmodyfikowane plemniki pływały szybciej i okazały się bardziej skuteczne w dotarciu do komórek jajowych. Naukowcy z Uniwersytetu w Alicante (UA) i Uniwersytetu w Uppsali (UU) dokonali tego odkrycia po umieszczeniu dwóch samców danio pręgowanego z jedną samicą. Dowiedzieli się jednak również, że tak drastyczne zmiany mogą mieć negatywne konsekwencje dla przyszłych pokoleń.

Zmieniając fenotyp, plemniki osłabiły integralność swojego DNA. Wymienili długoterminowe zalety stabilnej genetyki na korzyści krótkoterminowe.

Paula Saez, badaczka z UA i autorka wiodąca, wyjaśniła, że ​​ich odkrycia ujawniły nowy wgląd w to, jak kompetencje seksualne wpływają na funkcję i jakość nasienia. Ona i jej koledzy z zespołu przedłożyli swoje wyniki do Journal of Evolutionary Biology do publikacji. (Powiązane: Ze względu na ekstremalne zanieczyszczenie oceanów świata, zawilce jedzą teraz mikroplastiki.)

Plemniki przechodzą duże zmiany, aby konkurować z rywalami innego mężczyzny
Naukowcy umieścili samca danio pręgowanego w otoczeniu, które sprzyjało rywalizacji o zapłodnienie jaj samicy. Powołali także drugą grupę, która reprezentowała niską konkurencję.

Saez zauważył, że obecność rywala sprawiła, że ​​plemniki były szybsze, ale kosztem zniszczenia ich ładunku materiału genetycznego. Teoretyzowała, że ​​danio pręgowany w bardzo konkurencyjnym otoczeniu może odczuwać większy stres. Wysokie poziomy stresu zwiększają liczbę reaktywnych form tlenu. Cząsteczki te uszkadzają komórki, tkanki i materiał genetyczny. Wynikający z tego stres oksydacyjny mógł spowodować uszkodzenie łańcuchów DNA.

Sponsorowane rozwiązanie od CWC Labs: Ten zestaw testowy metali ciężkich pozwala przetestować prawie wszystko dla ponad 20 metali ciężkich i minerałów odżywczych, w tym ołowiu, rtęci, arsenu, kadmu, aluminium i innych. Możesz przetestować własne włosy, witaminy, wodę ze studni, ziemię ogrodową, pożywienie, sierść zwierząt domowych, napoje i inne próbki (bez krwi lub moczu). Laboratorium akredytowane przez ISO przy użyciu analizy ICP-MS (specyfikacja masy) z czułością części na miliard. Dowiedz się więcej tutaj

Plemniki z uszkodzonym DNA okazały się mniej skłonne do zapłodnienia komórki jajowej, do której udało im się dotrzeć. Co więcej, ich potomstwo również miało mniejsze szanse na przetrwanie w wieku dorosłym.

W ramach badań opracowano także projekty eksperymentalne i nowe metody analizy w dziedzinie biologii rozrodu. Ich odkrycia poprawią skuteczność badań na zwierzętach. To z kolei może pogłębić zrozumienie biologii rozwoju człowieka.

Do badań na zwierzętach wybrali danio pręgowanego ze względu na jego naturalną płodność, podobieństwo między jego genami i ludzkimi odpowiednikami oraz zewnętrzną metodę zapłodnienia, dzięki której przezroczyste zarodki były łatwe do badania.

Stres związany z konkurencją
Nasienie uzyskuje swój wyraźny kształt na podstawie skomplikowanych zmian podczas spermiogenezy. Podczas tego procesu jądro rośnie dłużej i pozostaje w głowie plemnika, wytwarzające energię mitochondria przemieszczają się na szyję, a centriole tworzą ogon do napędzania płynnego ośrodka.

Badacz UA Alejandro Romero wyjaśnił, że plemniki różnych gatunków różnią się rozmiarem i kształtem. Jednak nawet on wiedział niewiele o tym, jak geny wpływają na projekt komórki i ich powiązania z rywalizacją plemników.

W swoich badaniach Romero i Saez porównali pojedyncze plemniki poprzez analityczną soczewkę morfometrii geometrycznej. W końcu ustalili różnice w kształcie i wielkości plemników. Dodatkowo zbadali związek tych cech fizycznych z innymi metodami sygnalizacji komórkowej.

Doszli do wniosku, że bliskość konkurencyjnego samca spowodowała zmiany w plemnikach danio pręgowanego. Plemniki produkowane w środowiskach o wysokiej konkurencji miały mniejsze głowy, wydłużone części pośrednie i dłuższe wici.

Oprócz poruszania się szybciej niż zwykłe plemniki, plemniki te okazały się bardziej odporne na szkodliwe działanie stresu osmotycznego w wodzie. Jednak ich DNA okazało się bardziej podatne na uszkodzenia, co może zrównoważyć korzyści płynące ze zmian.
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » wtorek 03 gru 2019, 19:49

https://zasadyzywienia.pl/inozytol.html

"Dla wcześniaków

Kiedy maluszek urodzi się zbyt wcześnie, bardzo często ma problemy z oddychaniem – rozwinąć się może u niego dość nieprzyjemna choroba zwana dysplazją oskrzelowo-płucną, która powoduje wiele komplikacji zdrowotnych, może być przyczyną niewydolności oddechowej, a przede wszystkim zagraża życiu małego człowieka. Oczywiście lekarze starają się wszelkimi dostępnymi sposobami zwiększyć szansę wcześniaka na uniknięcie takiego losu. Okazało się, że podawaniem w żywieniu pozajelitowym inozytolu w ciągu pierwszego tygodnia życia zmniejsza ryzyko wystąpienia tej choroby. I to jeszcze nie wszystko! Związek ten chroni również oczy wcześniaków, znacząco zmniejsza ryzyko wystąpienia ciężkiej retinopatii – a przez to daje większą szansę na zdrowy i nie wymagający w przyszłości pomocy lekarskiej wzrok maluszka."
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » poniedziałek 09 gru 2019, 21:56

https://redlightman.com/blog/red-light- ... -function/

Badania podkreślają kilka interesujących korzyści z ekspozycji na czerwone światło jąder:

Zwiększona płodność?
Jakość nasienia jest podstawową miarą płodności u mężczyzn, ponieważ żywotność plemników jest na ogół czynnikiem ograniczającym udaną reprodukcję (od strony męskiej).

Zdrowa spermatogeneza, czyli tworzenie plemników, zachodzi w jądrach, nie tak daleko od produkcji androgenów w komórkach Leydiga. Oba są w rzeczywistości wysoce skorelowane - co oznacza, że ​​wysoki poziom testosteronu = wysoka jakość nasienia i odwrotnie. Rzadko spotyka się mężczyznę z niskim poziomem testosteronu o doskonałej jakości nasienia.

Plemniki są wytwarzane w nasieniodajnych kanalikach jąder, w wieloetapowym procesie obejmującym kilka podziałów komórkowych i dojrzewanie tych komórek. Różne badania wykazały bardzo liniowy związek między ATP / produkcją energii a spermatogenezą:

Leki i związki, które zakłócają ogólnie metabolizm energii mitochondrialnej (tj. Viagra, ssris, statyny, alkohol itp.) Mają niezwykle negatywny wpływ na produkcję nasienia.
Leki / związki, które wspierają produkcję ATP w mitochondriach (hormony tarczycy, kofeina, magnez itp.), Zwiększają liczbę plemników i ogólną płodność.
Bardziej niż inne procesy zachodzące w organizmie, produkcja nasienia jest wysoce zależna od produkcji ATP. Biorąc pod uwagę, że zarówno światło czerwone, jak i podczerwone zwiększają wytwarzanie ATP w mitochondriach, zgodnie z wiodącymi badaniami w tej dziedzinie, nie powinno dziwić, że długości fal czerwonych / podczerwonych zwiększają produkcję nasienia w jądrach i żywotność plemników w różnych badaniach na zwierzętach . I odwrotnie, niebieskie światło, które uszkadza mitochondria (hamując produkcję ATP), zmniejsza liczbę / płodność plemników.

mitochondria i czerwone światło w nasieniu
Plemniki mogą mieć więcej energii do „pływania” po stymulacji światłem czerwonym
Dotyczy to nie tylko produkcji nasienia w jądrach, ale także bezpośrednio zdrowia wolnych plemników po wytrysku. Na przykład przeprowadzono badania zapłodnienia in vitro (IVF), które wykazały lepsze wyniki w świetle czerwonym u ssaków i nasienia ryb. Efekt jest szczególnie głęboki, jeśli chodzi o ruchliwość plemników lub zdolność do „pływania”, ponieważ ogon plemników jest zasilany przez rząd mitochondriów wrażliwych na światło czerwone.

Podsumowanie
Teoretycznie terapia światłem czerwonym odpowiednio zastosowana do obszaru jądra na krótko przed stosunkiem seksualnym może zwiększyć szansę na skuteczne zapłodnienie.
Ponadto konsekwentna terapia światłem czerwonym na kilka dni przed stosunkiem seksualnym może dodatkowo zwiększyć szanse, nie wspominając o zmniejszeniu szans na nieprawidłowe wytwarzanie nasienia.
Poziomy testosteronu potencjalnie potroiły się?
Naukowo wiadomo od lat 30. XX wieku, że światło ogólnie może pomóc mężczyznom w produkcji większej ilości androgenowego testosteronu. Wstępne badania wtedy zbadały, w jaki sposób izolowane źródła światła na skórze i ciele wpływają na poziom hormonów, wykazując znaczną poprawę dzięki zastosowaniu żarówek i sztucznego światła słonecznego.

Wydaje się, że trochę światła jest dobre dla naszych hormonów. Przekształcenie cholesterolu skóry w siarczan witaminy D3 jest bezpośrednim ogniwem. Choć może co ważniejsze, poprawa metabolizmu oksydacyjnego i produkcji ATP z fal o długościach czerwonych / podczerwonych ma szeroki, często niedoceniany, wpływ na organizm. W końcu produkcja energii komórkowej jest podstawą wszystkich funkcji życia.

Niedawno przeprowadzono badania dotyczące bezpośredniej ekspozycji na światło słoneczne, przede wszystkim na tułów, co niezawodnie zwiększa poziom męskiego testosteronu o 25–160% w zależności od osoby. Ekspozycja na światło słoneczne bezpośrednio do jąder ma jednak jeszcze głębszy wpływ, zwiększając produkcję testosteronu w komórkach Leydiga o średnio 200% - duży wzrost w stosunku do poziomów wyjściowych.

Badania łączące światło, szczególnie światło czerwone, z funkcją jąder zwierząt prowadzone są od prawie 100 lat. Początkowe eksperymenty koncentrowały się na ptakach płci męskiej i małych ssakach, takich jak myszy, wykazując takie efekty, jak aktywacja seksualna i nawrót. Stymulacja jąder światłem czerwonym jest badana od prawie wieku, a badania łączą ją ze zdrowym wzrostem jąder i lepszymi wynikami reprodukcyjnymi w prawie wszystkich przypadkach. Nowsze badania na ludziach potwierdzają tę samą teorię, wykazując potencjalnie jeszcze bardziej pozytywne wyniki w porównaniu z ptakami / myszami.

Czy czerwone światło na jądrach naprawdę ma dramatyczny wpływ na testosteron?
cząsteczka testosteronu
Cząsteczka testosteronu wytwarzana przez ludzi
Funkcja jąder, jak wspomniano powyżej, zależy od produkcji energii. Chociaż można to powiedzieć o praktycznie każdej tkance w ciele, istnieją dowody, że jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do jąder.

Bardziej szczegółowo wyjaśniony na naszej stronie terapii światłem czerwonym, mechanizm, za pomocą którego działają czerwone długości fali, ma podobno stymulować produkcję ATP (którą można uznać za walutę energii komórkowej) w naszym łańcuchu oddechowym mitochondriów (spójrz na oksydazę cytochromową - enzym fotorecepcyjny - więcej informacji), zwiększenie energia dostępna dla komórki - dotyczy to również komórek Leydiga (komórek wytwarzających testosteron). Produkcja energii i funkcja komórkowa są współmierne, co oznacza, że ​​więcej energii = więcej produkcji testosteronu.

Co więcej, wiadomo, że wytwarzanie energii w całym ciele, skorelowane z / mierzone przez poziomy aktywnego hormonu tarczycy, stymuluje steroidogenezę (lub produkcję testosteronu) bezpośrednio w komórkach Leydiga.

Kolejny potencjalny mechanizm obejmuje oddzielną klasę białek fotorecepcyjnych, znanych jako „białka opsyny”. Ludzkie jądra są szczególnie obfite w różne z tych wysoce specyficznych fotoreceptorów, w tym OPN3, które są „aktywowane”, podobnie jak cytochrom, szczególnie przez długości fali światła. Stymulacja tych białek jąder przez czerwone światło indukuje odpowiedzi komórkowe, które mogą ostatecznie prowadzić między innymi do zwiększonej produkcji testosteronu, chociaż badania są wciąż na wstępnym etapie w zakresie tych białek i szlaków metabolicznych. Tego rodzaju białka fotorecepcyjne znajdują się również w oczach, a także, co ciekawe, w mózgu.

Podsumowanie
Niektórzy badacze spekulują, że terapia światłem czerwonym bezpośrednio na jądrach przez krótkie, regularne okresy z czasem podniosłaby poziom testosteronu.
W dalszej części może to potencjalnie prowadzić do holistycznego wpływu na ciało, zwiększania koncentracji, poprawy nastroju, zwiększenia masy mięśniowej, siły kości i obniżenia nadmiaru tkanki tłuszczowej.
 

Rodzaj ekspozycji na światło ma kluczowe znaczenie
Czerwone światło może pochodzić z różnych źródeł; jest zawarty w szerszym spektrum światła słonecznego, większości lamp domowych / roboczych, lamp ulicznych i tak dalej. Problem z tymi źródłami światła polega na tym, że zawierają one również sprzeczne długości fal, takie jak UV (w przypadku światła słonecznego) i niebieski (w przypadku większości lamp domowych / ulicznych). Ponadto jądra są szczególnie wrażliwe na ciepło, bardziej niż inne części ciała. Nie ma sensu stosowanie dobroczynnego światła, jeśli jednocześnie niwelujesz efekty szkodliwym światłem lub nadmiarem ciepła.

Efekty światła niebieskiego i UV
Metabolicznie światło niebieskie można traktować jako przeciwieństwo światła czerwonego. Podczas gdy światło czerwone potencjalnie poprawia produkcję energii komórkowej, światło niebieskie go pogarsza. Niebieskie światło specyficznie uszkadza DNA komórki i enzym cytochromu w mitochondriach, zapobiegając wytwarzaniu ATP i dwutlenku węgla. Może to być pozytywne w niektórych sytuacjach, takich jak trądzik (gdzie bakterie problematyczne są zabijane), ale z czasem u ludzi prowadzi to do niewydajnego stanu metabolicznego podobnego do cukrzycy.

Światło czerwone a światło słoneczne na jądrach
Światło słoneczne ma zdecydowanie korzystne efekty - wytwarzanie witaminy D, poprawiony nastrój, zwiększony metabolizm energetyczny (w małych dawkach) i tak dalej, ale nie jest to pozbawione wad. Zbyt duże narażenie i nie tylko tracisz wszystkie korzyści, ale również wywołujesz stany zapalne i uszkodzenia w postaci oparzeń słonecznych, ostatecznie przyczyniając się do raka skóry. Wrażliwe obszary ciała o cienkiej skórze są szczególnie podatne na uszkodzenia i stany zapalne spowodowane działaniem promieni słonecznych - żaden obszar ciała bardziej niż jądra. Izolowane źródła światła czerwonego, takie jak diody LED, są dobrze przebadane, najwyraźniej bez szkodliwych długości fal niebieskiego i UV, a zatem nie ma ryzyka oparzenia słonecznego, raka ani zapalenia jąder.

Nie podgrzewaj jąder
Męskie jądra wiszą na zewnątrz tułowia z konkretnego powodu - działają najskuteczniej w temperaturze 35 ° C (95 ° F), czyli o dwa stopnie poniżej normalnej temperatury ciała 37 ° C (98,6 ° F). Wiele rodzajów lamp i żarówek używanych przez niektórych do terapii światłem (takich jak żarowe, żarowe, podczerwone przy 1000 nm +) wydzielają znaczną ilość ciepła i dlatego NIE nadają się do stosowania na jądra. Ogrzewanie jąder podczas próby zastosowania światła dałoby negatywne wyniki. Jedynymi „zimnymi” / wydajnymi źródłami czerwonego światła są diody LED.

Dolna linia
Czerwone lub podczerwone światło ze źródła LED (600–950 nm) zostało przebadane pod kątem stosowania na męskich gonadach
Niektóre z potencjalnych korzyści są wyszczególnione powyżej
Światło słoneczne może być również używane na jądrach, ale tylko przez krótki czas i nie jest pozbawione ryzyka.
Unikaj ekspozycji na niebieski / UV.
Unikaj wszelkiego rodzaju lamp ciepła / żarówek.
Najbardziej badaną formą terapii światłem czerwonym są diody LED i lasery. Widoczne czerwone diody LED (600–700 nm) wydają się optymalne.

Referencje
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 15 gru 2019, 15:12

Na każdym kroku trzeba gałganom patrzeć na ręce

https://pubmedinfo.org/2019/12/15/firma ... niemowlat/

Firma Johnson & Johnson od dziesięcioleci wiedziała, że azbest czai się w jej zasypce dla niemowląt – Lisa Girion
utworzone przez admin | Gru 15, 2019
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » poniedziałek 16 gru 2019, 23:14

https://raypeatforum.com/community/thre ... ncy.32005/

Hamowanie syntezy estrogenu może leczyć / zapobiegać ciąży pozamacicznej
Dyskusja w „Studiach naukowych” rozpoczęta przez haidut, czwartek o 13:34.

"Właśnie napisałem post o roli estrogenu w niepłodności męskiej, co doskonale pasuje do dowodów na rolę estrogenu jako inhibitora metabolizmu i czynnika, który powoduje atrofię zarówno u gonad męskich, jak i żeńskich.

Płodność mężczyzn zależy od intensywności metabolizmu (nasienia)
https://raypeatforum.com/community/thre ... ism.32004/


Teraz nowe badanie pokazuje, że użycie inhibitora aromatazy (AI) w celu obniżenia poziomu estrogenu może leczyć stan znany jako ciąża pozamaciczna - stan, który był i nadal jest uważany za NIE hormonalny. Być może, co równie ważne, odkrycia tego nowego badania mogą doprowadzić do zakończenia praktyki leczenia ciąży pozamacicznej wysoce toksyczną chemioterapią przeciwnowotworową - metotreksatem. Chociaż badanie nie zbadało, czy AI może również zapobiegać powstawaniu ciąży pozamacicznej, pokazuje dość przekonująco rolę estrogenu w tej patologii. Jako taki, dopóki nie zostaną przedstawione dowody przeciwne, zakładam, że podwyższony poziom estrogenu jest (jeśli nie THE) przyczyną tej patologii. Hipotezę tę dodatkowo potęguje fakt, że wykazano również, że progesteron zmniejsza ryzyko ciąży pozamacicznej, a główną endogenną rolą progesteronu jest przeciwstawienie estrogenu (i kortyzolu). Niestety, wybór AI w badaniu (letrozol) nie był optymalny i podejrzewam, że znacznie lepsze wyniki można by uzyskać, gdyby zamiast niego użyto steroidowej AI. Ta moja propozycja wywodzi się ze znanych efektów androgennych steroidowej AI, takich jak eksemestan i formestan, ponieważ te działania zapewniają również antagonizm wobec estrogenu na poziomie receptora. Oczywiście dobry progesteron byłby moim głównym wyborem leczenia (ponieważ sam jest steroidowym AI), a jedynym powodem, o którym wspominam o (innych) steroidowych AI, jest to, że u niektórych osób z bardzo wysokim poziomem estrogenu AI jest silniejsze (niż progesteron) może być konieczne, aby szybko opanować sytuację. Co więcej, nie ma powodu, dla którego progesteron i steroidowe AI, takie jak eksemestan, nie mogą być łączone i prawdopodobnie dają lepsze efekty niż którykolwiek z nich.

https://www.fertstert.org/article/S0015 ... 0/fulltext
Letrozol tak dobry jak metotreksat do zakończenia ciąży pozamacicznej: Badanie

„... USA: Ostatnie badania sugerują, że stosowanie letrozolu, inhibitora aromatazy, może zakończyć ciążę pozamaciczną równie skutecznie, jak metotreksat jako środek chemoterapeutyczny. Badanie zostało zaprezentowane na kongresie naukowym American Society for Reproductive Medicine (ASRM) 2019 autor: Mohamed Mitwally, Odessa Reproductive Medicine Center w Helotes, Teksas. Według autorów może to być ogromny przełom, ponieważ w przeciwieństwie do metotreksatu letrozol działa hormonalnie. Zatem wyniki, jeśli zostaną potwierdzone, mogą wyeliminować potrzebę chemioterapii schemat leczenia ciąży pozamacicznej Ciąża pozamaciczna występuje, gdy zapłodnione jajo zamiast rosnąć w macicy, wyrasta poza nim, zwykle w jajowodzie. Rosnąca ciąża może spowodować pęknięcie rurki, które może spowodować poważne krwawienie wewnętrzne. Może to zagrażać życiu i wymaga natychmiastowej operacji. Ciąża nie może przetrwać poza macicą, więc wszystkie ciąże pozamaciczne muszą się zakończyć. Do tej pory wczesna ektopię ciąży zarządzono wstrzyknięcie leku o nazwie metotreksat (Trexall). Można to podać, jeśli pacjenci mają niski poziom hCG - hormonu wytwarzanego przez twoje ciało, gdy jesteś w ciąży i nie ma uszkodzenia jajowodu. Metotreksat hamuje wzrost komórek i pozwala ciału wchłonąć ciążę. Ale lek ma pewne skutki uboczne, takie jak nudności, wymioty, zawroty głowy, biegunka i zapalenie jamy ustnej (owrzodzenie jamy ustnej i warg). A większość kobiet odczuwa ból brzucha kilka dni po zastrzyku. ”
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » sobota 28 gru 2019, 01:08

https://pubmedinfo.org/2019/12/28/ciaza ... patterson/

Ciąża, Odporność, Schizofrenia i Autyzm – dr Paul Patterson
utworzone przez admin | Gru 28, 2019 | Autyzm
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 29 gru 2019, 22:24

https://www.sott.net/article/317288-Ser ... h-syndrome
"Serotonina daje wgląd w zespół nagłej śmierci niemowląt
Tim Newman
Wiadomości medyczne dzisiaj
Czw., 28 kwietnia 2016 13:58 UTC
Naukowcy z Geisel School of Medicine w Dartmouth, NH, ostatnio badali rolę serotoniny w odpowiedziach oddechowych śpiących niemowląt. Odkrycia, opublikowane w Experiology Physiology, oferują nową ścieżkę badań nad zespołem nagłej śmierci niemowląt.
śpiące dziecko
© nieznany
Nowe badania pokazują, że serotonina, bezdech i SIDS wydają się być ze sobą powiązane.
Zespół nagłej śmierci niemowląt (SIDS) odnosi się do niewyjaśnionej śmierci dziecka, które wydaje się zdrowe.

SIDS jest również znany jako śmierć kołyskowa, ponieważ najczęściej występuje, gdy dziecko śpi.

Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych 1500 dzieci poniżej 12. miesiąca życia umiera z powodu SIDS rocznie.

Niektóre czynniki zwiększające ryzyko SIDS zostały odkryte. Należą do nich dzieci z zaburzeniami mózgu, niską masą urodzeniową lub infekcjami układu oddechowego; jednak dokładne przyczyny są nadal słabo poznane.

Istnieją wytyczne pomagające zminimalizować ryzyko SIDS; na przykład dzieci śpiące na boku lub na brzuchu mogą mieć większe trudności z oddychaniem, miękkie, puszyste powierzchnie częściej blokują drogi oddechowe, a dzieci śpiące z rodzicami w łóżku nie są zalecane.

Od 1990 r. SIDS znacznie spadł, z 130,3 zgonów na 100 000 do 38,7 na 100 000 w 2014 r. Pokazuje to, że ogólny wzrost świadomości, obok sugerowanych interwencji fizycznych, miał znaczący wpływ. Mimo to naukowcy nadal dążą do dalszego zmniejszenia liczby.

Serotonina i pień mózgu

SIDS i niedotlenienie (brak tlenu) są głównymi przyczynami śmierci niemowląt w wieku poniżej 12 miesięcy i nadal nie ma skutecznych metod leczenia. Prof. James Leiter i jego zespół z Geisel School of Medicine postanowili zbadać neurobiologię stojącą za SIDS i dalej zlikwidować lukę w wiedzy.

Badania zespołu są kontynuacją poprzednich odkryć wykazujących, że pnie mózgu niemowląt, które zmarły na SIDS, miały niedobór zarówno receptorów serotoninowych, jak i serotoniny. Zespół postanowił poszerzyć te wyniki i zbadać, czy serotonina może skrócić bezdech (przejściowe przerwy w oddychaniu) i czy blokowanie serotoniny wydłuży bezdech.
„Serotonina jest ważna w pobudzaniu niemowląt i przywracaniu regularnego oddychania, aby zakończyć zdarzenia bezdechu, gdy regularne oddychanie zostanie przerwane”.


Prof. James Leiter, MD
Badania przeprowadzono na modelu zwierzęcym z wykorzystaniem szczurów. Zespół wprowadził niewielkie ilości wody do górnych dróg oddechowych gryzoni, co wywołało bezdech odruchowy, zwany również chemorefleksem krtani. Odruch ten powoduje bezdech i spowalnia tętno.

Chemorefleks krtani jest naturalną reakcją występującą u dorosłych, ale wydaje się, że łatwiej występuje u niemowląt. Niektórzy badacze uważają, że chemorefleks krtani może być punktem wyjścia SIDS.

Skrócenie chemorefleksu krtani

Aby zrozumieć rolę serotoniny, badacze wstrzyknęli niewielkie ilości leków zmieniających serotoninę do pnia mózgu szczurów szczurów i zaobserwowali wszelkie zmiany w czasie trwania chemorefleksu krtani.

Prof. Leiter i jego zespół odkryli, że po wstrzyknięciu serotoniny do pnia mózgu bezdech skrócił się z około 10 sekund do 2 sekund. Efekt ten mierzono tylko wtedy, gdy aktywowano określony typ receptora serotoninowego - receptor 5HT3.

Odkrycia te idealnie pasują do wcześniejszych wyników. Stwierdzono, że serotonina jest zmniejszona u niemowląt, które zmarły na SIDS, a te nowe dowody wskazują, że serotonina rzeczywiście zmniejsza zdarzenia bezdechu u szczurów.

„Myślę, że po raz pierwszy badania na zwierzętach objęły wiodącą rolę w badaniach nad SIDS, więc praca ta była dla mnie bardzo satysfakcjonująca. Ale zawsze jest więcej do zrobienia”.

Prof. James Leiter, MD
Zespół planuje kontynuować linię badań. W szczególności mają nadzieję zrozumieć, czy dzieci umierające na SIDS mają niedobór receptorów 5HT3. Inne obszary mózgu, które mogą być zaangażowane w chemorefleks krtani, również zostaną poddane kontroli.

Ponadto zespół ma nadzieję na wywołanie SIDS u szczurów poprzez zmianę warunków, w jakich żyją ich matki przed urodzeniem. Według prof. Leiter, końcowym celem jest „dowiedzieć się, jak najlepiej dostosować leki do stosowania u ludzkich dzieci, które oddziałują z bezdechem odruchowym i reakcjami pobudzenia, aby można je było badać i skutecznie stosować w celu zapobiegania SIDS i zgonom w wyniku uduszenia u dzieci”.

Prace trwają, ale badacze SIDS mają nadzieję, że te odkrycia pomogą naukowcom medycznym wejść w nową, bardziej ukierunkowaną fazę badań."
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 01 sty 2020, 18:10

Kwas foliowy dla kobiet w ciąży

Wszystkim kobietom będącym w ciąży obowiązkowo podaje się kwas foliowy bez sprawdzenia
czy nie mają zaburzeń metylacji MTHFR.

Ponieważ wiele osób takie zaburzenia ma, to w efekcie 30% do 40% płodów jest w różnym stopniu uszkadzana, konkretnie ich mózgi z uwagi na fakt, że w postaci niezmetylowanej kwas foliowy jest szkodliwy.

A to może prowadzić np. do zespołu Downa.
viewtopic.php?f=17&t=1190&p=85584&hilit ... owy#p85584
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » czwartek 02 sty 2020, 16:47

https://www.sott.net/article/297350-Eat ... should-you
"Jedzenie łożyska: Niektóre gwiazdy to robią, ale powinieneś?
Karen Rowan
Nauka na żywo
Czw, 04 czerwca 2015 13:06 UTC
płód
© Zffoto / Shutterstock
Kobiety mogą wierzyć, że jedzenie łożyska po porodzie lub przyjmowanie tabletek z wysuszonej wersji tego narządu, która odżywia płód, może pomóc w problemach takich jak depresja poporodowa i trudności z karmieniem piersią. Jednak według nowego przeglądu wcześniejszych badań nie ma dowodów naukowych na poparcie tych twierdzeń.

Naukowcy twierdzą, że zainteresowanie konsumpcją łożyska (zwanego także poporodem) wzbudziły gwiazdy, które promują korzyści płynące z tej praktyki.

„Pyszne… pigułki PLACENTA!” Kourtney Kardashian napisał w poście na Instagramie stycznia. 10. „Bez żartów ... Będę smutny, gdy zabraknie mi tabletek łożyskowych. Zmieniają życie!”

Niektóre kobiety jedzą łożysko na surowo, inne mogą wysuszyć narząd lub go ugotować. Są firmy, które wezmą łożysko i przetworzą je w kapsułki, a także instrukcje online dla kobiet, które chcą to zrobić sami.

W nowym przeglądzie naukowcy odkryli, że „główną motywacją większości kobiet do konsumpcji łożyska jest zapobieganie depresji poporodowej”, powiedziała współautorka badań Cynthia Coyle, psycholog kliniczny z Northwestern University Feinberg School of Medicine w Chicago. „Ale czy kobiety decydują się na to i rezygnują z innych naukowo potwierdzonych metod leczenia? Nie znamy na to odpowiedzi”.

Coyle powiedział, że istnieją pewne dowody z badań na zwierzętach, że u myszy jedzenie łożyska może zmniejszyć ból podczas porodu lub połogu. Ale nie ma dowodów na to, że działa tak samo u kobiet, a większość kobiet i tak nie spożywa łożyska z tego powodu, powiedział Coyle.

Niektóre kobiety mogą przyjmować tabletki łożyskowe ze względów kosmetycznych, myśląc, że tabletki napinają starzejącą się skórę lub pomagają w regulacji hormonów podczas menopauzy, zgodnie z przeglądem.

Coyle i jej koledzy przeanalizowali 10 badań przeprowadzonych do tej pory na temat tego, dlaczego kobiety są zainteresowane jedzeniem łożyska, a także tego, w jaki sposób „łożysko” lub jedzenie łożyska może wpływać na zdrowie.

Okazało się, że żadne z badań nie wykazało, że jedzenie łożyska lub przyjmowanie tabletek łożyskowych może poprawić zdrowie kobiet. Naukowcy twierdzą, że żadne z badań nie sprawdzało, czy jedzenie łożyska może być ryzykowne. Zauważyli, że podczas ciąży narząd działa jak filtr pochłaniający toksyny i zanieczyszczenia.

Naukowcy korzystali z Google Trends, aby ocenić zainteresowanie tematem, i odkryli, że w ostatnich latach nastąpił ogromny wzrost liczby osób poszukujących informacji na ten temat, powiedział Coyle dla Live Science.

Coyle powiedział, że w badaniu nie sprawdzono, ile kobiet jest zainteresowanych jedzeniem łożyska. Ale podczas dyskusji z pacjentami i lekarzami podczas prac nad badaniem była zaskoczona, jak wiele kobiet zdawało sobie sprawę z tego trendu i rozważało jedzenie łożyska, powiedziała. „Myśleliśmy, że było o wiele bardziej powszechne” - powiedziała.

Rozmowy z kobietami prowadzą ją również do myślenia, że ​​kobiety mogą postrzegać łożysko jako naturalną substancję i mogą myśleć, że dlatego nie może być szkodliwe, powiedziała. Jednak, zgodnie z przeglądem, w tkankach łożyska znaleziono pierwiastki chemiczne, takie jak selen, kadm, rtęć i ołów, a także bakterie. A kobiety, które kupują tabletki łożyskowe przez Internet, powinny wiedzieć, że nie ma żadnych przepisów dotyczących zawartości tabletek, powiedział Coyle.

„Najważniejsze jest to, że nie ma badań na ludziach, które wykazałyby korzyść z jedzenia łożyska”, powiedział Coyle.

Powiedziała, że ​​kobiety na ogół zwracają uwagę na to, co spożywają, gdy są w ciąży lub karmią piersią - na przykład wiele osób unika alkoholu i surowych ryb podczas ciąży. Ale dzięki tabletkom łożyskowym nie można dokładnie wiedzieć, co jest w nich zawarte.

Coyle powiedział, że kobiety, które są zaniepokojone depresją poporodową lub myślą, że mogą chorować, powinny porozmawiać z lekarzem."

Łozysko może być źródłem żelaza, cynku, hormonów tarczycy, progesteronu, kolagenu, siarczanu , witamin itd. , co może mieć znaczący wpływ na zdrowie matki i dziecka."


"Ruth 5 lat temu
Niewłaściwy koniec kija?

Właśnie się dowiedziałam, że zaciśnięcie łożyska jest równoznaczne z błędem medycznym. Wynika to z faktu, że pozbawia noworodka 1/3 dopływu krwi, bogatego w komórki macierzyste, które są bardzo ważne i mogą mieć znaczenie dla długowieczności."

https://www.bellybelly.com.au/birth/del ... -clamping/

"Opóźnione zaciskanie pępowiny
Krew pępowinowa jest krwią życia dziecka do urodzenia. Zawiera wiele cudownie cennych komórek, takich jak komórki macierzyste, czerwone krwinki i białe krwinki (w tym komórki T zwalczające raka), aby pomóc w walce z chorobami i infekcjami. Sensowne jest, że opóźnione zaciskanie przewodu jest świetną opcją dla noworodków.

Jednak powszechną praktyką jest szybkie odcięcie tego źródła cennych komórek w momencie urodzenia. Trzy powody tego są następujące:

Opiekunowie, którzy uważają, że opóźnione zaciskanie sznurka jest niewielkie lub nie ma korzyści, pomimo licznych badań i zaleceń
Opiekunowie, którzy uważają, że opóźnione zaciskanie sznurka może powodować komplikacje, pomimo licznych badań i zaleceń
Opiekunowie spieszą się z zakończeniem porodu… pomimo licznych badań i zaleceń
Poród „w systemie” odgrywa dużą rolę, jeśli opiekun medyczny lub placówka, w której rodzisz, chce przyspieszyć proces i przejść do następnego porodu.

Jeśli to nie wykracza już od opóźnionego zaciskania sznura, jest teraz kolejna przeszkoda - ostatnio utworzono firmy, które przechowują tę cenną krew pępowinową w przypadku przyszłych chorób.

Wszystko to brzmi świetnie w teorii, ale dlaczego pozbawić dziecko tych superkomórek po urodzeniu, a następnie dać im bardzo małą szansę, że problem pojawi się w późniejszym życiu? Czy może istnieć związek z brakiem tych super komórek w chwili urodzenia i chorobami?

Przechowywanie krwi pępowinowej jest nie tylko niezwykle kosztowne, ale warto również dowiedzieć się,na co dokładnie pomogła krew pępowinowa i jak często takie warunki są naprawdę.

Jak prawdopodobne jest, że moje dziecko będzie potrzebowało przechowywanych komórek macierzystych?
Według dr Sarah Buckley w swojej dobrze zbadanej książce „Delikatne narodziny, delikatne macierzyństwo: Poradnik lekarza o porodzie naturalnym i delikatne wybory wczesnego rodzicielstwa” autorstwa dr Sarah Buckley:

Prawdopodobieństwo, że dzieci niskiego ryzyka potrzebują własnych przechowywanych komórek, oszacowano na 1 na 20 000
Oddawanie krwi pępowinowej może być nieskuteczne w leczeniu osób dorosłych, ponieważ liczba komórek macierzystych jest zbyt mała
Krew pępowinowa może zawierać zmiany przedbiałaczkowe i może zwiększać ryzyko nawrotu
Autologiczna krew pępowinowa jest odpowiednia tylko dla dzieci, które rozwijają guzy lite, chłoniaki lub zaburzenia autoimmunologiczne
Wszystkie inne zastosowania są spekulacyjne.

Następnie jest to ze strony internetowej Choice (organizacja wspierająca konsumentów):

Najczęstszą przyczyną przeszczepu w dzieciństwie jest białaczka, ale jest mało prawdopodobne, aby użyć własnej krwi pępowinowej dawcy. Najbardziej odpowiednim źródłem komórek macierzystych jest inna osoba, członek rodziny lub anonimowy dawca komórek macierzystych.

Kolekcjonowanie jest również bardzo intratne dla kolekcjonera (położne mają również możliwość szkolenia w tym zakresie; niektórzy odmawiają, ale niektórzy to robią). Kolekcjonerzy otrzymują duże kwoty za wykonanie procedury. Położna dzieli się swoimi przemyśleniami na temat tego, co nazywa „kradzieżą dzieci” jako były poborca ​​krwi pępowinowej - pobieranie krwi pępowinowej - zeznania położnej wampirów.

Nie chodzi tylko o komórki macierzyste - ale też o całą masę krwi

Badania takie jak to opublikowany w 1995 r. Pokazują, że niemowlęta, które opóźniły zaciskanie rdzenia, kończą o aż o 32% większą objętość krwi niż niemowlęta, które mają natychmiastowe zaciskanie pepowiny - bez zwiększonego ryzyka.

W prezentacji dla innych lekarzy, zwolennik opóźnionego zaciskania pępowiny, doktor Nicholas Fogelson mówi: „Opóźnione zaciskanie pępowiny wyraźnie zwiększa hemoglobinę płodową, objętość krwi i zapasy żelaza. Dowody potwierdzają kliniczną korzyść opóźnionego zaciskania. Naprawdę nie ma mocnych dowodów na opóźnienie zaciskania sznura. Kiedy mówimy o interwencjach w medycynie, naprawdę ciężar dowodu spoczywa na interwencji. Ludzie mówią: „Opóźnione zaciskanie sznura, nie możesz udowodnić, że to interwencja, która pomaga”. Lubię: „Och, nie, nie, nie, nie! Ewolucja polegała na opóźnionym zaciskaniu sznura. Ewoluowaliśmy, aby uzyskać krew w łożysku. Nie muszę udowadniać, że tak jest. Musisz mi udowodnić, że upuszczanie 40 % krwi objętości krwi dziecka jest słuszne. ”

Możesz obejrzeć pełną prezentację Doktora Fogelsona na końcu tego artykułu.

W 2010 r. Opublikowano kolejne badanie dotyczące korzyści z opóźnionego zaciskania sznurka, które można przeczytać tutaj. Stwierdzili, że wczesne zaciśnięcie może zakłócać „pierwszy przeszczep komórek macierzystych natury”.

Badanie z 2013 r. Dotyczące opóźnionego zaciskania sznurka zostało właśnie opublikowane w bazie danych Cochrane, ponownie wspierając praktykę opóźnionego zaciskania sznura.

Czas zaciskania sznura
Opublikowano coraz więcej badań dotyczących czasu zaciskania sznura, w tym 16-miesięczne badanie, które zostało opublikowane w 2006 r. Więcej o tym badaniu można przeczytać tutaj. Przeprowadzono go w Hospital de Gineco Obstetrica w Meksyku, gdzie w badaniu wzięło udział ponad 350 par matka / dziecko.

To badanie, podobnie jak wiele innych, dostarczyło solidnych dowodów na korzyści opóźnionego zaciskania. Główne korzyści to:

Zwiększone poziomy żelaza
Niższe ryzyko anemii
Mniej transfuzji i
Mniej przypadków krwotoku śródkomorowego.
Dwuminutowe opóźnienie w zaciskaniu sznurka zwiększyło rezerwę żelaza dziecka o 27–47 mg żelaza, co odpowiada 1-2 miesiącom zapotrzebowania dziecka na żelazo. Może to pomóc w zapobieganiu rozwojowi niedoboru żelaza przed 6 miesiącem życia.


Badanie z Uniwersytetu w Granadzie (2007) ma podobne wyniki, możesz je przeczytać tutaj.

Podczas gdy opóźnione zaciskanie jest korzystne dla dzieci w całej populacji, badania wykazały, że wpływ opóźnionego zaciskania jest szczególnie znaczący w przypadku niemowląt o niskiej masie urodzeniowej, matek z niedoborem żelaza, wcześniaków lub tych, które nie otrzymują preparatów dla niemowląt lub mleko wzmocnione żelazem.

Biorąc pod uwagę, że matka natura zapewniła mleko dla niemowląt, a nie preparaty, można by pomyśleć, że dostarczyła również to cenne źródło żelaza z jakiegoś powodu. Być może zauważyłeś, że firmy produkujące formuły promują wskaźniki niedoboru żelaza w celu sprzedaży swoich produktów.

Badania sugerują, że opóźnione zaciskanie, trwające zaledwie dwie minuty, powinno zostać wdrożone jako standardowa praktyka, jednak nie zdarza się to jeszcze w wielu szpitalach. Niektóre pary decydują się pozostawić przewód niezaciskany, dopóki nie przestanie pulsować, co może potrwać kilka minut lub może potrwać dziesięć - w obu przypadkach dziecko może otrzymać zapas krwi łożyska.

Opóźnione zaciskanie i oddawanie / przechowywanie krwi pępowinowej
Opóźnione zaciskanie przewodu nie jest często zgodne z oddawaniem lub przechowywaniem krwi pępowinowej. Powodem jest to, że aby pobrać ilość krwi, którą chcą przechowywać, niektórzy kolekcjonerzy powiedzą, że potrzebują natychmiastowego odcięcia pępowiny, a niektórzy (jak to potwierdziła jedna z największych australijskich firm zajmujących się pobieraniem krwi pępowinowej, jak niedawno we wrześniu 2013 roku) odczeka tylko 60 sekund, zanim zechce zaciśnięty przewód.

To nie wystarczy, aby większość korzyści dotarła do Twojego dziecka. Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko miało pełny zapas krwi pępowinowej, może być konieczne ponowne rozważenie planów oddania lub przechowywania krwi pępowinowej.

Na podstawie powyższego ostatniego badania (2010) poczyniono następujące uwagi na temat zbierania przewodów:

„Naukowcy i klinicyści nie osiągnęli konsensusu w sprawie zaciśnięcia pępowiny i prawidłowego pobierania krwi pępowinowej”, podsumował współautor i położnik dr Stephen Klasko, starszy wiceprezes USF Health i dziekan USF College of Medicine. „Najważniejszą rzeczą jest unikanie utraty cennych komórek macierzystych w trakcie porodu i tuż po nim”. Zatem zapobieganie jest wyraźnie lepsze niż wyleczenie - dziecku lepiej będzie zachować to, co słusznie należy.

Opóźnione zaciskanie i żółtaczka
Opiekun lub szpital może powiedzieć ci, że opóźnione zaciskanie powoduje żółtaczkę u niemowląt. To nie jest prawda.

Niemowlęta nie są bardziej narażone na żółtaczkę przez opóźnianie zaciskania sznurka i nie ma związku z żółtaczką i czasem zaciskania sznurka. W badaniach poziomy bilirubiny były w normalnym zakresie, bez względu na to, kiedy przewód był zaciśnięty. (Nadmiar poziomów bilirubiny jest związany z żółtaczką).

Oto kilka stwierdzeń z ostatnich badań na poparcie tego twierdzenia:

„Nie stwierdzono istotnych różnic w przypadku innych wtórnych miar wyników: stężenia bilirubiny w osoczu po 24 do 48 godzin, chorobowość noworodków (niewydolność oddechowa, tachypnea, chrząkanie, żółtaczka, drgawki, posocznica, martwicze zapalenie jelit), śmiertelność (brak), oddział intensywnej opieki noworodka przyjęcie, długość pobytu w szpitalu, choroba w wieku do 1 miesiąca, waga lub wskaźnik karmienia piersią po 1 miesiącu, objętość krwi po porodzie u matek i poziom hematokrytu u matki w ciągu 24 godzin po porodzie. ”

I

„Wartości bilirubiny w osoczu, a także wskaźniki hiperbilirubinemii były podobne w 3 grupach, co jest zgodne z obserwacjami innych autorów”.

I

z badania z 2007 r. na uniwersytecie w Granadzie:

„… Zaciskanie pępowiny noworodków z ciąż ciążowych, dwie minuty po wydaleniu niemowlęcia z macicy, nie ma znaczenia dla poziomu hematokrytu lub hemoglobiny w żyle pępowinowej w porównaniu do zaciskania pępowiny w ciągu 20 sekund. Zatem badanie pokazuje, że wczesne zaciskanie (które jest szeroko wykonywane) nie jest uzasadnione. ”

Ponadto dobrze zbadany artykuł dr Sarah Buckley „Naturalne podejście do trzeciego etapu porodu” stwierdza:

„Niektóre badania wykazały zwiększone ryzyko policytemii (więcej czerwonych krwinek we krwi) i żółtaczki, gdy przewód zostanie zaciśnięty później. Polycytemia może być korzystna, ponieważ więcej czerwonych krwinek oznacza, że ​​do tkanek dostarczanych jest więcej tlenu. Ryzyko, że policytemia spowoduje, że krew stanie się zbyt gęsta (zespół nadmiernej lepkości), który jest często wykorzystywany jako argument przeciwko opóźnionemu zaciskaniu pępowiny, wydaje się nieistotny u zdrowych dzieci. (Morley 1998)

Żółtaczka jest prawie pewna, kiedy dziecko otrzymuje pełną ilość krwi i jest spowodowana rozkładem normalnego nadmiaru krwi w celu wytworzenia bilirubiny, pigmentu, który powoduje żółty wygląd żółtawego dziecka. NIe ma jednak żadnych dowodów na negatywne skutki tego. (Morley 1998). Jeden z autorów zaproponował, że żółtaczka, która do pewnego stopnia występuje u prawie wszystkich ludzkich dzieci i która często jest przedłużana przez karmienie piersią, może być faktycznie korzystna ze względu na przeciwutleniające właściwości bilirubiny. (Gartner 1998) ”

Opóźnione zaciskanie przewodu i objętość krwi
Możesz również usłyszeć obawy dotyczące zwiększenia objętości krwi i objętości czerwonych krwinek, przeciążenia serca i powodowania trudności w oddychaniu w wyniku opóźnionego zaciskania. Ponownie nie jest to uzasadnione.

Według artykułu Światowej Organizacji Zdrowia stwierdzają one: „Nie wykazano jednak tych skutków. W rzeczywistości niemowlę prawdopodobnie ma mechanizm samoregulacji, który ogranicza zakres transfuzji łożyska. Co więcej, istnieją dowody na to, że układ krążenia noworodka jest zdolny do szybkiego dostosowania się do wzrostu objętości i lepkości krwi poprzez zwiększenie wynaczynienia płynu i rozszerzenia naczyń krwionośnych.


Opóźnione zaciśnięcie pępowiny i krwotok matczyny
Ponownie, kolejne bezpodstawne roszczenie. Zgodnie z wcześniejszymi badaniami nie stwierdzono istotnej objętości utraty krwi po porodzie u matki, co znajduje odzwierciedlenie w artykule Światowej Organizacji Zdrowia:

„Chociaż istnieją pewne dowody na to, że wczesne zaciśnięcie skraca czas trwania trzeciego etapu porodu, nie miało to znaczącego wpływu na częstość występowania krwotoku poporodowego”.

Dlaczego ważne jest, aby oglądać przewód!
Zaraz po porodzie ostatnią rzeczą, na którą zwracasz uwagę, jest pępowina! Jeśli więc po przeczytaniu tego artykułu zdecydujesz się nie zaciskać sznurka natychmiast, upewnij się, że dobrze poinformujesz swojego opiekuna i w szpitalu, że chcesz opóźnić zaciskanie sznurka, aby Twoje dziecko miało pełny zapas krew. Nawet w porodach uczęszczam jako doula, gdzie prosili o to moi klienci, rodzice gubią się w momencie porodu, a moje oczy są na pępowinie. Gorąco polecam, abyś wziął pod uwagę doule, aby chronić swoje preferencje porodowe, a także wiele innych korzyści, które wpłyną na Twoje wrażenia porodowe. Zastanów się również nad zapisaniem swoich preferencji porodowych i upewnieniem się, że szpital, lekarz i położne mają kopię - nawet zostaw jedną w swoim pokoju, aby upewnić się, że są jasne.

Oczywiście istnieją pewne okoliczności, w których sznurek będzie musiał zostać natychmiast zaciśnięty, w tym jeśli zdecydujesz się na zastrzyk syntezyny w trzecim etapie (który jest jak lek, którego używają przez kroplówkę w celu wywołania / wzmocnienia) w celu usunięcia łożyska szybciej - oczywiście przewód będzie musiał zostać natychmiast odcięty w tej zarządzanej formie trzeciego etapu. Możesz wybrać normalny fizjologiczny trzeci etap, jeśli podczas porodu nie miałeś syntocinonu (pitocin w USA).

Dlaczego więcej położników nie opóźnia zaciskania pępowiny?
Być może zastanawiasz się, dlaczego opóźnione zaciskanie przewodu nie jest standardową praktyką na całym świecie. Dlaczego by nie miał, skoro oznacza zdrowsze dzieci i nie wywołuje żadnych negatywnych skutków? Odpowiedź jest bardzo jasna - większość położników niechętnie podejmuje tę praktykę.

Według ankiety THIS na temat „Postawy położników wobec opóźnionego zaciśnięcia pępowiny”, opublikowanej w czasopiśmie Journal of Obstetrics and Gynecology, wyniki w jasny sposób pokazały, że powodem, dla którego położnicy nie wdrożyli opóźnionego zaciskania sznurka, jest… czekanie… ” trudności we wdrażaniu go w praktyce ”. Tak naprawdę

Jestem pewien, że wielu z was zastanawia się, dlaczego tak wielu położników tak niechętnie wdraża prosty proces, który ma tak ogromne korzyści dla niemowląt na samym początku ich życia. Dlaczego położna nie może zacisnąć przewodu później, jeśli położnik jest zbyt zajęty?

Umożliwienie przepływu krwi pępowinowej do ustania pulsacji jest kolejnym bardzo wrażliwym i zdrowym procesem, który praktykowano wiele lat temu, zanim jeszcze położnictwo istniało. Dlaczego więc każde dziecko nie zasługuje na co najmniej dwie minuty bez zakłóceń? Co stało się z Przysięgą Hipokratesa, historycznie zaprzysiężoną przez lekarzy i innych pracowników służby zdrowia, aby praktykować medycznie etycznie? Po pierwsze, nie wyrządzaj szkody.

Erasmus Darwin opublikował to w 1801 roku:

Kolejną rzeczą bardzo szkodliwą dla dziecka jest zbyt szybkie wiązanie i cięcie pępka; które należy zawsze pozostawiać, dopóki dziecko nie tylko wielokrotnie oddycha, ale do momentu ustania wszystkich pulsacji w przewodzie. W przeciwnym razie dziecko jest znacznie słabsze, niż powinno, część łożyska pozostaje w łożysku, co powinno być w dziecku. ”

Royal College of Obstetricians and Gynecologists MUSI i POWINIEN opracować wytyczne dotyczące opóźnionego zaciskania rdzenia w praktyce położniczej dla zdrowszych matek i dzieci. Wtedy nie mielibyśmy sensu używać terminu „opóźniony” w zaciskaniu sznurka, ponieważ pozostawienie sznurka w spokoju byłoby standardową praktyką, a wtedy byliby zgodni z przysięgą w tej sprawie.

Zaciskanie sznurka - ostatnie słowo
Nie wstydź się i nie bój się mówić, jeśli uważasz, że Twoje dziecko skorzystałoby
z opóźnionego zaciskania sznurka - nie dostaniesz drugiej szansy po przecięciu sznurka! Wydrukuj ten artykuł oraz badania i przedstaw je swojemu opiekunowi, jeśli chcesz omówić z nimi opóźnione zaciśnięcie przewodu.

Coraz więcej lekarzy zaczyna mówić o tym problemie, dlatego wszyscy dzielimy się tym, co znajdujemy, i pomagamy wprowadzać zasadnicze zmiany w sposobie leczenia opieki położniczej, co jest bardzo ważne.

Wreszcie, oto fantastyczna czteroczęściowa prezentacja wspomniana wcześniej. Doktor Nicholas Fogelson z Academic ObGyn omawia fizjologiczne i kliniczne skutki opóźnionego zaciskania pępowiny, mając nadzieję na zmianę praktyki w swojej branży. Na filmie przedstawia wykład podczas wspólnych rund pediatrycznych / Obgyn w styczniu 2011 r. Na University of South Carolina School of Medicine.

https://youtu.be/cX-zD8jKne0
0 x



cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » czwartek 02 sty 2020, 17:07

https://www.bellybelly.com.au/conceptio ... ive-a-boy/
"Jak począć chłopca? 6 porad ekspertów, jak mieć małego chłopca
autor: BellyBelly 30 listopada 2019 r. w Conception7 min przeczytane

Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Zastanawiasz się, jak począć chłopca?

Jeśli tak, być może zechcesz dowiedzieć się, jakie są różne metody wyrównywania szans na twoją korzyść, jeśli chodzi o poczęcie małego chłopca.

Pamiętaj, że od dziesięcioleci istnieją różne teorie kołysania się płci.

Teorie nie są gwarantowane na sukces i nie zawsze są poparte nauką (w przeciwieństwie do niektórych naszych sugestii!).

Ale jeśli jesteś chętny, nie zaszkodzi spróbować - masz 50% szansy w obu przypadkach!

Na końcu artykułu zamieściłem szczegóły nowszej książki, która ma zostać opublikowana, opartej na badaniach naukowych.

Jeśli chodzi o BellyBelly, uważamy, że najlepszym rezultatem jest zdrowe dziecko.

Dlatego warto o tym pamiętać, czytając o tym, jak począć chłopca.

Rozumiemy jednak, że pary na całym świecie mają swoje osobiste powody, dla których chcą spróbować dla chłopca (1).

Jak zajść w ciążę z chłopcem?
Zanim przejdziemy do wskazówek dotyczących poczęcia chłopca, najpierw kilka ważnych podstaw.

Męskie komórki rozrodcze lub plemniki zawierają jeden z dwóch chromosomów związanych z płcią twojego dziecka (2).

Dla dziewczynki będzie to X, a dla chłopca - Y.

Dlatego nasienie, które zapładnia jajo, determinuje płeć twojego dziecka.

Dr Shettles, autor bestsellerowej książki How to Choose Sex of Your Baby, uważa, że ​​plemniki płci męskiej i żeńskiej mają wiele kluczowych różnic.

W wyniku badań dr Shettles stwierdził, że męskie nasienie jest słabsze, mniejsze i szybsze niż nasienie żeńskie.

Odkrył również, że plemniki żeńskie były bardziej odporne i mogły przetrwać przez dłuższy czas w ciele kobiety.

Co możesz zrobić, aby spermę męską nasienia zapłodniającą twoje jajo?


Jak począć chłopca nr 1: najlepsze pozycje seksualne
Dr Shettles uważał, że głęboka penetracja jest ważna, aby dać chłopca spermę na czele.

Przy mniejszej różnicy w podróżowaniu plemniki chłopca byłyby w stanie wypłynąć z plemników dziewcząt i znaleźć jajo.

Metoda Shettlesa twierdzi, że aby zwiększyć swoje szanse na chłopca, powinieneś uprawiać seks w pozycjach umożliwiających głęboką penetrację.


Może nie brzmi to zbyt romantycznie, ale im bliżej szyjki macicy plemniki są wytryskane, tym bardziej prawdopodobne jest, że znajdą jajo.

Oto kilka pozycji seksualnych do poczęcia chłopca:

Pozycja seksualna nr 1: Pieska
Pozycja najczęściej zalecana do poczęcia chłopca to pieska.

Pieska pozwala na głęboką penetrację i jest uważana za optymalną pozycję do poczęcia chłopca.

Powinieneś uklęknąć na czworakach, a twój partner wejdzie do ciebie od tyłu.

Możesz także dostosować tę pozycję, aby klęcząc lub pochylając się nad podniesioną powierzchnią, jeśli wolisz.

Pozycja seksualna # 2: Wstanie
Inną pozycją do głębokiej penetracji jest wstawanie.

Według niektórych ekspertów ds. Kołysania płci uważają oni, że plemniki chłopca mają przewagę w tej pozycji.

Wynika to z faktu, że mogą pływać szybciej niż plemniki żeńskie w wyścigu przeciw grawitacji, aby dotrzeć do komórki jajowej.

W tej pozycji partner może cię podnieść lub wolisz oprzeć się o ścianę.

Pozycja seksualna # 3: Wtrącanie się
Straddling Conceive A Boy

Poproś partnera, aby położył się lub usiadł na łóżku, kanapie lub w dowolnym innym miejscu.

Powinieneś usiąść na nim okrakiem i opuścić się na niego.

Ta pozycja pozwala na głęboką penetrację, ale z dodatkową korzyścią, że masz kontrolę.

Jeśli twój partner ma dużego penisa lub czujesz dyskomfort podczas próbowania powyższych pozycji, możesz być na szczycie.

To pozwoli ci kontrolować głębokość penetracji.

Jak począć chłopca # 2: Co jeść Aby począć chłopca
Czas iść na banany!

W jednym badaniu stwierdzono, że dieta bogata w potas i sód sprzyja poczęciu chłopca (3).

Specjalista z biologii ssaków na Uniwersytecie Exeter, Fiona Mathews, powiedział:

„Udało nam się potwierdzić opowieść starych żon, że spożywanie bananów, a więc spożywanie dużej ilości potasu, było związane z posiadaniem chłopca, podobnie jak spożywanie dużej ilości sodu”. (4)

Uważaj jednak, banany są jednym z najgorszych owoców pod względem zawartości węglowodanów (co oznacza wzrost poziomu cukru we krwi).

Jeśli masz cukrzycę lub chcesz uniknąć cukrzycy ciążowej, nie przejmuj się owocami. Zamiast tego trzymaj się jagód.

Jeśli chodzi o sód, posyp sól himalajską do żywności lub rozważ zaopatrzenie w elektrolity.

Unikaj słodkich napojów sportowych z supermarketu i poszukaj elektrolitu o niskiej zawartości cukru (zapytaj lekarza specjalisty ds. Zdrowia).

Elektrolity są fantastyczne w ciąży i w okresie poporodowym.

Jak począć chłopca # 3: Męskie nasienie i czas cyklu
w ciąży z małym chłopcem Ponieważ męskie plemniki są szybsze z obu, Shettles sugeruje odbywanie stosunków tak blisko owulacji, jak to możliwe.

Jeśli uprawiasz seks na kilka dni przed owulacją, mniej odporne męskie plemniki mogą umrzeć.

To pozostawia więcej żeńskich plemników

aby zapłodnić jajo (5).

Nie wiesz, jak powiedzieć, czy masz owulację, czy nie?

Dobrym pomysłem jest rozpoczęcie tworzenia wykresu cyklu miesięcznego.

Ponadto, w pobliżu okresu owulacji, możesz użyć zestawów do testowania owulacji (takich jak zestawy do testu ciążowego), aby sprawdzić, czy masz owulację.

Te zestawy testów owulacji są bardzo popularne.

Sprawdź także nasz artykuł na temat oznak owulacji.

Jak począć chłopca # 4: nasienie i bielizna partnera
Być może wiesz już, że bielizna, którą nosi mężczyzna, może wpływać na produkcję nasienia (6).

Jest to więc coś, z czym możesz nie chcieć się bawić, szczególnie jeśli partner ma problemy z płodnością.

Mocniejsza bielizna powoduje, że moszna osiąga wyższą temperaturę, zmniejszając liczbę plemników.

Bokserki to najlepsza bielizna, jeśli chcesz począć chłopca.

Ciasna bielizna najwyraźniej sprzyja przetrwaniu bardziej odpornej żeńskiej nasienia.

Jak począć chłopca # 5: Kobiecy orgazm jest kluczem
Istnieje popularny argument, że kobiecy orgazm odgrywa ważną rolę w poczęciu chłopca.

Niektóre źródła twierdzą, że podczas kobiecego orgazmu wydzielina alkaliczna jest uwalniana do pochwy.

To alkaliczne wydzielanie daje męskim plemnikom większą szansę na przeżycie.

Aby zwiększyć swoje szanse na chłopca, należy orgazm, zanim partner wytryskuje.


Walczysz z orgazmem?

Kobiecy orgazm jest trudny do osiągnięcia dla niektórych kobiet (i mężczyzn).

Zasobem, który polecam moim przyjaciołom i innym osobom, które chcą zdobyć umiejętności orgazmu, jest kurs Jasona Juliusa na temat kobiecego orgazmu.

W jego trakcie to, czego uczy Jason, jest pełne szacunku - nie jest obleśne. Nie zawiera nagości (używa formy, by to pokazać).

Zamiast tego oferuje kilka bardzo skutecznych wskazówek dotyczących dawania kobietom niesamowitych orgazmów (według… przyjaciela). Wybierz bezpłatny film, a zobaczysz szczegóły jego kursu.

Jak począć chłopca # 6: metoda Babydust
Metoda Babydust Książka metod Babydust jest nowszą książką na rynku. Pary, które chcą wiedzieć, jak począć chłopca, muszą przeczytać tę książkę!

Metoda Babydust, napisana przez Kathryn Taylor, twierdzi, że opiera się na najnowszych badaniach naukowych i ma wielu entuzjastycznych fanów.

Kathryn ma tytuł licencjata w dziedzinie mikrobiologii, immunologii i genetyki molekularnej.

W swojej książce Kathryn omawia polarność jaj, pH oraz dietę kwasową / zasadową / jonową.

Omówiono również kombinację precyzyjnego czasu i częstotliwości, co do których udowodniono, że działa w opublikowanym badaniu klinicznym.


Oto niektóre z wielu entuzjastycznych recenzji czytelników:

„Uwielbiam stojącą za tym naukę. Po 3 dziewczynach mój mąż i ja chcieliśmy spróbować jeszcze raz dla chłopca. Postępowaliśmy zgodnie z bardzo prostymi instrukcjami i 2 tygodnie temu dowiedzieliśmy się, że oczekujemy naszego pierwszego syna !!! Bardzo polecam tę książkę parom ”. - Ashleigh

„Naprawdę liczyliśmy na to, że damy naszemu synowi brata i sądziliśmy, że próba nie zaszkodzi! Dowiedzieliśmy się, że spodziewamy się po pierwszej próbie - i otrzymujemy kolejnego syna! Ta książka jest bardzo łatwa do przeczytania i prawdopodobnie jest to najłatwiejsza metoda, jaką możesz kiedykolwiek spróbować. ”- Airanp

Możesz pobrać kopię z Amazon.

Podsumowując:

Bardziej prawdopodobne jest, że będziesz mieć chłopca, jeśli ...
Stosujesz dietę bogatą w potas i sód. Fiona Mathews, specjalista biologii ssaków na Uniwersytecie Exeter, potwierdziła, że ​​wysokie spożycie potasu i sodu jest związane z posiadaniem chłopca.
Stosujesz się jak najbliżej owulacji, ponieważ plemniki męskie są szybsze niż plemniki żeńskie.
Twój partner stracił bieliznę, ponieważ ciaśniejsza bielizna sprzyja przetrwaniu bardziej odpornych plemników żeńskich.
Masz orgazm przed swoim partnerem. Podczas kobiecego orgazmu wydzielina alkaliczna uwalniana jest do pochwy. Zwiększa to przetrwanie męskich plemników.
Twój partner ma wysoką liczbę plemników.
Referencje:
AMA Journal of Ethics, luty 2012 r
https://journalofethics.ama-assn.org/ar ... ns/2012-02
Płodność i sterylność, czerwiec 2015 r
https://www.sciencedirect.com/science/a ... 821500240X
Iranian Journal of Endocrinology and Metabolism, styczeń 2014
https://www.scopus.com/record/display.u ... 2ecc0858b2
Postępowanie Royal Society B: Biological Sciences, kwiecień 2008 https://www.exeter.ac.uk/news/archive/2 ... 26_en.html
World Journal of Probability and Statistics Research, styczeń 2016
http://wjpsr.com/WJPSR_Vol.2,No.1,Janua ... eption.pdf
Rozmnażanie ludzi, wrzesień 2018 r
https://academic.oup.com/humrep/article ... 49/5066758
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 02 sty 2020, 22:07

Dawny sposób sprawdzania płci nie narodzonego dziecka

( wywodzący się chyba z Sumeru,zapisany również na Egipskich papirusach) to ziarno pszenicy i jęczmienia zanurzone w moczu ciężarnej kobiety.

Zależnie od tego, które ziarno pierwsze wykiełkowało, taka była płeć dziecka.

Gdy pierwszy kiełkował jęczmień rodziła się dziewczynka,

gdy pierwsza kiełkowała pszenica, rodził się chłopiec.


Ten dawny sposób był sprawdzany współcześnie, okazał się niezmiernie wiarygodny, w 99% potwierdzał teorię.

A, zatem były dwa rodzaje ziarna, bardziej stary jęczmień i późniejsza pszenica. z kobiecością , Wenus i kusz związany jest jęczmień nie pszenica.


edit:
Seks w ciąży? Koniecznie!


Zdarza się, że organizm matki identyfikuje zapłodnioną komórkę jako ciało obce i stara się pozbyć rozwijającego zarodka. Regularne uprawianie seksu w czasie ciąży wpływa na układ odpornościowy kobiety.

Bez udziału plemników nie dochodzi do zapłodnienia i rozwoju nowego organizmu. Teraz naukowcy odkryli, że sperma pomaga także utrzymać ciążę poprzez stymulowanie wydzielania pewnego rodzaju limfocytów.

Ponieważ zygota zawiera materiał genetyczny nie tylko jajeczka, czasami organizm matki stara się doprowadzić do jej usunięcia, traktując ją jak nowotwór. Z drugiej strony DNA komórki jajowej jest identyczne z DNA matki, a więc atakowanie rozwijającego się zarodka jest rodzajem reakcji autoimmunologicznej.

Dlatego kiedy dochodzi do stosunku płciowego, uwalniają się limfocyty T regulatorowe (Treg). Ten szczególny rodzaj białych krwinek ma za zadanie tłumić reakcję autoimmunologiczną organizmu. Ich niski poziom wiąże się z problemami z doniesieniem ciąży.

Regularne uprawianie seksu stymuluje wydzielanie limfocytów Treg. Jego wpływ na szanse przyjęcia zapłodnionej komórki i szczęśliwego rozwiązania ciąży jest bardzo ważny: intymne zbliżenia zaleca się również parom, które uczestniczą w programach in vitro, mimo że do zapłodnienia dochodzi pozaustrojowo. Co ciekawe, w wielu klinikach pary takie usłyszą, że nie powinny w tym czasie uprawiać seksu, ponieważ może to sprzyjać infekcjom.

Naukowcy uważają, że to odkrycie pozwala zrozumieć, dlaczego większość par nie odnosi sukcesu od razu, kiedy rozpoczyna staranie się o dziecko. Prawdopodobnie potrzeba około 3 miesięcy regularnego seksu, aby organizm był gotowy na przyjęcie zapłodnionego jajeczka. To może również oznaczać, że pierwszym krokiem w leczeniu niepłodności powinno być właśnie uprawianie seksu - a następnym być może pobudzanie aktywności limfocytów Treg.

Badania przeprowadził zespół pod kierownictwem Sarah Robertson z Uniwersytetu w Adelaide (Australia).

Źródło: Alice Klein, Semen reshapes immune system, New Scienist 3 September 2016
https://www.google.com/url?client=inter ... IzY-yv1h8j
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1423
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 20
x 71
Podziękował: 142 razy
Otrzymał podziękowanie: 1843 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: barneyos » sobota 04 sty 2020, 13:51

Polecam przyszłym rodzicom - w filmie występują m.in. Andrew Saul z córką Helen i mówią o suplementacji w czasie ciąży oraz dzieci już po urodzeniu.

Film o witaminach ( That Vitamin Movie ) - napisy PL

https://www.cda.pl/video/65701148?wersja=720p
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

cedric
Posty: 6210
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 91
x 154
Podziękował: 3836 razy
Otrzymał podziękowanie: 9785 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » sobota 04 sty 2020, 21:49

Przetłumaczono książkę H. Saul o witaminach w ciąży

https://medbook.com.pl/ksiazka/pokaz/id ... l-case-aba
0 x



ODPOWIEDZ