Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » czwartek 18 lip 2019, 23:10

Zdjęcia mózgu pokazują, jak wielki wpływ na rozwój dziecka ma rodzicielska czułość

https://ciekawe.org/2016/01/27/zdjecia- ... a-czulosc/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11622
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 595
Podziękował: 21992 razy
Otrzymał podziękowanie: 18746 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 29 lip 2019, 23:31

Cud Narodzin Dzieci, bardzo ważne zadanie Położnych i Pielęgniarek

https://www.youtube.com/watch?v=Dxs2P-4gfN8

Data premiery: 28 lip 2019
Narodziny dziecka to bardzo ważne wydarzenie w życiu rodziny.
Jak to wygląda ze strony duchowej, energetycznej?
Co można zrobić , jak pomóc Duszy która wchodzi to maleńkie ciałko?
Jak wybrać najlepszą pomoc pielęgniarki, położnej?
Dlaczego jest ważne aby były one świadome duchowo?
Co może zrobić pielęgniarka, położna zarówno dla mamy i dziecka zarówno fizycznie jak i energetycznie?
Jest to fragment sesji.
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » czwartek 08 sie 2019, 16:42

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29028075

Eur Rev Med Pharmacol Sci. 2017 Sep;21(18):4219-4227.
Safety of oral alpha-lipoic acid treatment in pregnant women: a retrospective observational study.
Parente E1, Colannino G, Picconi O, Monastra G.

Abstrakt
CEL:
Kwas alfa-liponowy jest naturalną cząsteczką, która bezpośrednio lub za pomocą swojej zredukowanej postaci, kwas dihydroliponowy, wywiera działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne i immunomodulujące, bardzo pomocne również w zapobieganiu poronieniom i porodom przedwczesnym. Wykazano, że stosowany jako suplement diety kwas alfa-liponowy jest bezpieczny dla organizmów żywych, nawet gdy jest podawany w dużych dawkach. Jednak do tej pory nie przeprowadzono żadnych badań weryfikujących bezpieczeństwo jego ciągłego podawania znacznej liczbie kobiet w ciąży. Obecne dochodzenie zostało przeprowadzone w celu rozwiązania tego problemu.

PACJENCI I METODY:
Przeprowadzono obserwacyjne badanie retrospektywne, analizując 610 przyszłych matek. Byli oni leczeni codziennie doustnie 600 mg kwasu alfa-liponowego, przez co najmniej 7 tygodni w czasie ciąży. Pierwszorzędowym rezultatem była weryfikacja bezpieczeństwa kwasu alfa-liponowego u matki i niemowlęcia. Bezpieczeństwo matek oceniono na podstawie monitorowania działań niepożądanych, badania fizykalnego i klinicznego, w tym oceny zachorowalności. Badania laboratoryjne i kliniczne były przeprowadzane co miesiąc. Bezpieczeństwo noworodków oceniono na podstawie oceny masy urodzeniowej, wieku ciążowego, wyników Apgar, zgonu noworodka z powiązaną przyczyną śmierci. Dane zebrane z rejestru urodzenia regionu Kampania wykorzystano jako kontrolę.

WYNIKI:
Badanie to zapewniło bardzo jasny i uspokajający obraz bezpieczeństwa stosowania doustnego kwasu alfa-liponowego podczas ciąży. U matek i noworodków nie zaobserwowano żadnych działań niepożądanych. Dwa zestawy monitorowanych danych, z leczonych i kontrolnych, były całkowicie nałożone lub, w niektórych przypadkach, lepsze w grupie kwasu alfa-liponowego.

WNIOSKI:
Nasze wyniki otwierają uspokajający scenariusz dotyczący podawania kwasu alfa-liponowego podczas ciąży.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11622
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 595
Podziękował: 21992 razy
Otrzymał podziękowanie: 18746 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 10 sie 2019, 23:19

Świat jest inny odc. 114 - Proste metody

https://www.youtube.com/watch?v=ANAd7bBj6Bo

Opublikowany 6 sie 2019
Nie nadążamy za zmianami współczesnego świata, a już napewno nasze ciała nie zdążą się przystosować w tak szybko zmieniającym się środowisku.
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » piątek 16 sie 2019, 23:23

"Samo DHEA już zwiększa rezerwę jajnikową u kobiet(te które chcą zajść w ciąże dokładnie wiedzą co to jest i jak bardzo jest to potrzebne – zwłaszcza stare kobiety). Połączenie DHEA + CoQ10 działa synergicznie zwiększając w/w rezerwę zwiększając tym samym szanse na poczęcie dziecka."

"Może chronić przed przeładowaniem organizmu żelazem 41)" - bywa przyczyna bezpłodności u mężczyzn
"Asthenozoospermia to choroba która objawia się nieprawidłową ruchliwością plemników skutkując brakiem płodności u mężczyzn – koenzym Q10 bardzo możliwe,że wykazuje pozytywne właściwości w tej przypadłości. 57)"

"Polepsza metabolizm glukozy oraz zmniejsza poziomy cholesterolu(obniża LDL) u kobiet z zespołem policystycznych jajników PCOS. 59) 60)"

"Zwiększa poziomy witaminy A 108)"

http://zdrowiebeztajemnic.pl/koenzym-q1 ... asciwosci/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11622
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 595
Podziękował: 21992 razy
Otrzymał podziękowanie: 18746 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 18 sie 2019, 23:33

Leczenie niepłodności Karolina Kryczka

https://www.youtube.com/watch?v=v2dkm5PIzjc

Opublikowany 18 sie 2019
Leczenie niepłodności Karolina Kryczka

XVII Harmonia Kosmosu - Zlot Wolnych Ludzi
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » czwartek 22 sie 2019, 17:50

Inozytol (witamina B8) niedobór może powodować bezpłodność u mężczyzn!
Więcej: https://www.chillizet.pl/Zdrowie/Chorob ... wanie-8356
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » czwartek 22 sie 2019, 20:05

J Vet Med Sci. 2009 Nov;71(11):1427-32.
Effects of pantothenic acid on testicular function in male rats.
YAMAMOTO T1, JAROENPORN S, PAN L, AZUMANO I, ONDA M, NAKAMURA K, WATANABE G, TAYA K.

"Abstrakt
Kwas pantotenowy (PaA) jest rozpuszczalną w wodzie witaminą niezbędną do utrzymania różnych funkcji fizjologicznych u zwierząt. Fizjologiczne role PaA w funkcji jąder, w szczególności endokrynologii jąder i śmiertelności plemników, badano na szczurach. Samce szczurów w wieku 3 tygodni karmiono dietą bez PaA lub dietą 0,0016% PaA (kontrola) przez 7 tygodni. Całkowita masa ciała, a także ciężar wątroby, nerek, przysadki, jąder, najądrzy, pęcherzyków nasiennych i prostaty; ruchliwość plemników; oraz stężenia hormonu luteinizującego (LH), hormonu folikulotropowego (FSH), testosteronu i kortykosteronu w osoczu mierzono u szczurów w wieku 10 tygodni. Przyrost masy ciała spadł od 5 tygodnia życia u szczurów karmionych dietą bez PaA w porównaniu z grupą kontrolną. Względne masy jąder były znacznie wyższe w grupie z niedoborem PaA w porównaniu z grupą kontrolną. Kilka parametrów ruchliwości plemników było znacznie zmniejszonych w grupie z niedoborem PaA w porównaniu z grupą kontrolną. Ponadto stężenia testosteronu i kortykosteronu w osoczu były znacznie niższe w grupie z niedoborem PaA w porównaniu z grupą kontrolną, podczas gdy stężenia FSH i LH w osoczu nie wykazywały żadnych zmian. Wyniki te wyraźnie pokazują, że PaA jest istotnym czynnikiem w endokrynologii jąder i ruchliwości plemników u samców szczurów."
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 11:20

"https://dziecisawazne.pl/ludzkosc-porad ... ikowanego/

Jak ludzkość poradziła sobie bez mleka modyfikowanego?
Agnieszka Jadoszewska


"Ze względu na wysoką śmiertelność niemowląt w starożytnym Egipcie karmienie piersią było jednym z najlepszych sposobów na zapewnienie zdrowia niemowlęciu w tak niehigienicznych warunkach. Przedłużona laktacja stanowiła korzyść również dla matki, zmniejszała bowiem ryzyko zbyt wczesnego poczęcia dziecka poprzez hormonalne hamowanie owulacji.

Kwestia karmienia piersią była niezwykle ważna również w starożytnej Grecji. Potwierdzają to liczne rzeźby greckich bogiń. Kora, Demeter i Gaja pokazywane były jako matki karmiące, a Artemida z Efezu przedstawiona jako matka posiadająca wiele piersi.

Arystoteles uważał karmienie piersią za matczyny obowiązek i sprzeciwiał się wykorzystywaniu do tego mamek.

Starożytny lekarz – Paweł z Eginy, w jednym ze swoich dzieł dotyczącym karmienia piersią sugerował, by wybierając mamkę, poszukiwać kobiety, której wiek wynosił od 25 do 35 lat, biust był dobrze rozwinięty, a najlepiej, gdyby niedawno urodziła syna. Powinna unikać słonych i pikantnych potraw i rozpusty. Kobietom karmiącym zalecał również regularne ćwiczenie ramion przy pracy na krosnach.

Soranus z Efezu, żyjący na przełomie I i II wieku filozof i prekursor położnictwa, napisał rozprawę naukową dotyczącą karmienia. Opisał w nim „test paznokcia”, który oceniał jakość i konsystencję kobiecego mleka. Gdy kroplę pokarmu umieszczano na paznokciu, a następnie poruszano palcem, mleko nie powinno rozlać się po całej powierzchni paznokcia ani nie powinno być tak gęste, by do niego przylgnąć.

W Rzymie kobiety pochodzące z bogatych rodziny niechętnie karmiły piersią. Najczęściej wyręczały się greckimi mamkami, a w późniejszym czasie – chrześcijankami, co było krytykowane przez Cycerona i Tacyta. Wierzyli oni bowiem, że karmienie piersią było nawiązywaniem więzi, która zamieni się w miłość do ojczyzny.

W okresie świetności Cesarstwa Rzymskiego – pomiędzy 300 rokiem p.n.e. a 400 rokiem n.e. – z mamkami zawierane były kontrakty, na podstawie których miały one obowiązek karmić porzucone niemowlęta – w większości niechciane dziewczynki, przygarniane przez ludzi majętnych, by w przyszłości stały się niewolnicami. Mamki, które same również były niewolnicami, miały za zadanie karmić niemowlęta do ukończenia przez nie 3 roku życia. Kontrakty regulowały również czas trwania karmienia oraz konieczność zapewnienia mamce odzieży, lampy oliwnej i wynagrodzenia za usługę.

Mimo że mamki były najpopularniejszą alternatywą dla matek karmiących piersią, istnieją dowody, iż już w czasach starożytnych poszukiwano metod sztucznego karmienia. Gliniane naczynia dla niemowląt znajdowane były w grobach nowo narodzonych dzieci już w 2000 roku p.n.e. Były podłużnego kształtu i posiadały ustnik przypominający kształtem sutek. Pierwotnie sądzono, iż miały to być pojemniki do napełniania lamp oliwnych, jednak analiza chemiczna ujawniła ślady kazeiny pochodzącej z mleka krowiego. Może być to dowodem, iż w czasach starożytnych używano tego rodzaju mleka jako substytutu mleka matki.

Średniowiecze
Kobiety z niższych klas społecznych karmiły piersią swoje dzieci nie tylko dlatego, że nie mogły sobie pozwolić na zatrudnienie mamki, ale również ze względu na fakt, że ich praca w domu i na roli umożliwiała im swobodne karmienie. W tym samym czasie zaczęły się pojawiać pierwsze zastrzeżenia dotyczące korzystania z usług mamek. Uważano bowiem, że mleko, które podawane jest niemowlęciu, może przenosić zarówno fizyczne, jak i psychiczne cechy kobiety karmiącej.

Gdy matka zmarła lub była chora, szukano alternatywy – maczano w mleku zwierzęcym chleb lub szmatkę i podawano dziecku. Zdecydowanie najpopularniejsze było mleko krowie, choć korzystano także z mleka koziego, owczego, oślego, a nawet z mleka klaczy. Używano do tego różnych naczyń z drewna, ceramiki oraz krowich rogów. Wśród osób zamożnych i wyższych sfer społecznych korzystanie z mamki było nadal popularne.

Renesans
Przez cały okres Odrodzenia wynajmowanie mamek było najlepszą znaną alternatywą karmienia piersią przez matkę. Zaczęto jednak dostrzegać wady tej metody.

Rok 1472 to początek drukowanych prac pediatrycznych. Thomas Phaer, pediatra angielskiego pochodzenia, napisał w 1545 roku pierwszy podręcznik pt. „Księga dzieci”, w którym opisał kryteria wyboru mamki, test paznokcia, a także środki pobudzające laktację. Był zdania, że mleko mamki przekazuje temperament i obyczaje, a także choroby. Simon de Vallambert – lekarz, który jako pierwszy stworzył w języku francuskim traktat o żywieniu niemowląt – zalecał używanie rogu krowiego z mlekiem krowim lub kozim po trzecim miesiącu życia. Jako pierwszy wspomniał też o ryzyku przeniesienia kiły z mamki na niemowlę.

XVI–XVIII wiek
W Europie w XVI–XVIII wieku wynajmowanie mamek było regułą w zamożnych rodzinach. Zadaniem matki był wybór karmicielki, która była pod jej ścisłą kontrolą. Karmienie piersią w rodzinach arystokratycznych stanowiło rzadkość. Kobiety z wyższych sfer uważały je za niemodne i rujnujące figurę. Żony prawników, kupców i lekarzy nie karmiły, gdyż tańsze okazywało się zatrudnienie mamki aniżeli służby, która w zastępstwie karmiącej żony zajęłaby się domem i pomogła przy prowadzeniu firmy męża.

W tym samym okresie pojawił się ruch na rzecz karmienia piersią. Michael Ettmuller – chirurg niemiecki – był pierwszym, który zalecał picie mleka matki od okresu siary, co wcześniej uznawane było za szkodliwe dla dziecka.

W Europie Zachodniej na przestrzeni XVI–XVIII wieku popularne stawało się karmienie niemowląt papką lub panadą. Pierwsza z mieszanek składała się z gorącej wody i mąki lub chleba moczonego w wodzie bądź mleku i jajku. Druga była zbożem gotowanym w bulionie. Papka i panada podawane były jako suplement dla niemowląt karmionych mlekiem zwierzęcym.

Do 1700 roku wiele naczyń służących do karmienia niemowląt było wykonanych ze stopu cyny z ołowiem lub ze srebra. W 1770 roku Hugh Smith wynalazł „garnuszek do ssania”. Przypominał on dzbanek do kawy i zakończony był rynienką z małymi dziurkami, na których zawiązywano szmatkę, co pozwalało mleku wypłynąć.

W XVIII w. pojawiły się pierwsze analizy porównawcze mleka ludzkiego i zwierzęcego. W 1760 roku Jean Charles Desessartz, profesor chirurgii francuskiego pochodzenia, udowadniał na podstawie przeprowadzonych przez siebie badań, iż mleko matki jest najlepszym pokarmem dla dzieci.

XIX i XX wiek
Wzrost kosztów utrzymania i niskie wynagrodzenia mężczyzn spowodowały, iż kobiety zmuszony były szukać dla siebie zatrudnienia, co uniemożliwiało im karmienie piersią po urodzeniu dziecka. Usługi mamki stały się ogólnodostępne. Mamkami były w większości wiejskie kobiety, które starały się podreperować domowy budżet, przyjmując do swego domu dzieci na wykarmienie i wychowanie.

Niemowlęta pozostawiano pod ich opieką zazwyczaj do czasu, gdy nabyły umiejętność chodzenia lub, niestety, do przedwczesnej śmierci. Mamki przyjmowały do siebie większą liczbę dzieci, niż były w stanie wykarmić, i podawały im sztuczny pokarm. Zgodnie z prawem były one zobligowane do uzyskania licencji od lokalnych władz zezwalającej im na karmienie niemowląt, a także do ujawniania śmierci każdego dziecka, które pozostawało pod ich opieką. Przepisy te były jednak powszechnie ignorowane, a brak nadzoru ze strony władz przyczynił się do wysokiej umieralności niemowląt (70%).

W tym okresie popularne stało się sztuczne karmienie, a co za tym idzie – pojawiły się specjalne butelki dla niemowląt. Niestety, naczynia te trudno było wyczyścić, co prowadziło do namnażania się bakterii, a w konsekwencji powodowało wysoką zachorowalność. Na początku XIX w. używanie nieprawidłowo wyczyszczonych naczyń doprowadziło do śmierci ⅓ niemowląt karmionych sztucznie.

W 1865 roku niemiecki chemik Justus von Liebig opracował metody produkcji pokarmu dla niemowląt – najpierw w formie płynnej, potem w sproszkowanej, by przedłużyć jego zdatność do spożycia. Produkt składał się z mleka krowiego, pszenicy, mąki słodowej i wodorowęglanu potasu. Do końca XIX wieku istniało już 27 marek posiadających patenty do produkcji żywności przeznaczonej dla niemowląt.

XX wiek
W tym stuleciu duży odsetek niemowląt karmiono mieszanką głównie za sprawą reklamy. Duże firmy produkujące sztuczne mleko starały się przekonać pracowników służby zdrowia i rodziców, że taki sposób karmienia jest dla dzieci najbezpieczniejszy. Jako sprzeciw wobec tego typu praktyk i alternatywa dla sztucznych mieszanek zaczęły pojawiać się pierwsze banki mleka kobiecego, w których mleko matki od kilku kobiet było przed dystrybucją łączone i pasteryzowane. Pierwsze z nich zostały otwarte w 1910 roku w Bostonie i w Londynie – w szpitalu Queen Charlotte’s Hospital.

W Stanach Zjednoczonych od 1931 do 1935 roku duża część niemowląt (40–70%) była początkowo karmiona piersią, podczas gdy w latach 1946–1950 odsetek ten spadł do 20–50%. Sztuczne mleko zyskiwało na popularności.

Stopniowo poprawiał się skład preparatów, wzbogacono je o niezbędne składniki, takie jak podstawowe witaminy i minerały. W 1938 roku Stany Zjednoczone wprowadziły nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa preparatów do początkowego żywienia niemowląt – nowa ustawa o żywności i lekach zawierała odniesienie do żywności specjalnego przeznaczenia żywieniowego, w tym preparatów do początkowego żywienia niemowląt

XXI wiek
Od lat 70. XX wieku liczba dzieci karmionych piersią wzrasta. Obecnie powszechnie przyjmuje się, że karmienie naturalne zmniejsza ryzyko wielu poważnych chorób, takich jak ostre zapalenie ucha środkowego, nieswoiste zapalenie żołądkowo-jelitowe, ciężkie zakażenia dolnych dróg oddechowych, atopowe zapalenie skóry, astma, otyłość, cukrzyca typu 1 i 2, białaczka dziecięca, zespół nagłej śmierci niemowląt (SIDS) i martwicze zapalenie jelit.

Karmienie piersią wpływa pozytywnie nie tylko na zdrowie matki i dziecka, lecz także na gospodarkę, ponieważ ma przełożenie na niskie wskaźniki hospitalizacji i zachorowalności. Co ciekawe, dorośli, którzy w okresie niemowlęcym byli karmieni mlekiem matki, mają zazwyczaj wyższe IQ. Świadczą o tym wnioski płynące z badań przedstawionych w 2015 roku w czasopiśmie „Lancet”.

W 1982 roku w Brazylii zebrano dane dotyczące sposobu karmienia i środowiska pochodzenia ponad 5000 niemowląt. W latach 2012–2013 prawie 3500 już dorosłych osób z tej grupy ponownie wzięło udział w badaniu, które miało pokazać, jak sposób karmienia wpłynął na ich IQ, edukację i dochód. Udowodniono, iż dzieci karmione piersią rok lub dłużej, po ukończeniu 30 roku życia miały średnio o 4 punkty wyższy iloraz inteligencji, ich ścieżka edukacji była dłuższa i osiągały wyższy przychód miesięczny.

W XXI wieku rządy wielu krajów zdecydowały się włączyć w propagowanie karmienia piersią. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) odegrała dużą rolę w promowaniu karmienia naturalnego szczególnie wśród mam poniżej 25 roku życia, dążąc tym samym do ograniczenia stosowania preparatów do początkowego żywienia niemowląt. Opracowano Międzynarodowy Kodeks Marketingu Produktów Zastępujących Mleko Kobiece. Został on przyjęty jako obowiązujący dokument na 34. Ogólnym Zgromadzeniu WHO w maju 1981 roku. Na podstawie jego ustaleń firmy produkujące mieszanki są zobowiązane do poprzedzenia informacji dotyczących swojego produktu wzmianką, iż karmienie piersią jest najlepszym sposobem karmienia dzieci.

Wciąż trwa jednak walka pomiędzy korporacjami promującymi mleko modyfikowane a WHO.
Obecnie Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by niemowlęta były karmione wyłącznie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia oraz by karmienie naturalne trwało dwa lata lub dłużej.

Podsumowaniem niech będzie cytat z broszury międzynarodowej organizacji zajmującej się wspieraniem matek karmiących – La Leche League: „Z małą główką przyłożoną do piersi i mlekiem rozgrzewającym wnętrze twoje dziecko poznaje szczególną bliskość z tobą, zyskuje solidny fundament w ważnej dziedzinie życia, uczy się o miłości”.

Agnieszka Jadoszewska
Z wykształcenia historyk i anglista, prywatnie mama Antosia i Ksawerka. Macierzyństwo i wcześniejsze doświadczenia zawodowe (kierowanie kilkoma placówkami edukacyjnymi) sprawiły, że zainteresowała i kształciła się w zakresie pedagogiki Montessori. Lektor języka angielskiego, kochająca książki, propagująca ideę rodzicielstwa bliskości i zdrowego odżywiania."

Mleko nie jest dobrym źródłem cynku, ciąża jest okresem dużego zapotrzebowania na cynk. Długie karmienie piersią znacząco obniża zasoby cynku u karmiącej.
W książce Knuta Hamsuna "Głód " opisywany jest pięciolatek palący fajkę, żądający od mamy dostępu do karmienia.
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 11:25

http://lubimyczytac.pl/autor/50518/sheila-kitzinger

Sheila Kitzinger (ur. jako Sheila Helena Elizabeth Webster) - brytyjska antropolog i zwolenniczka porodu naturalnego.
Przyszła na świat w południowo-zachodniej Anglii.
Studiowała antropologię na Uniwersytecie Edynburskim (Edinburgh University).
Specjalistka z zakresu ciąży i porodu naturalnego (sama miała pięć córek, w tym bliźniaczki, które urodziła porodem naturalnym) . Nigdy nie uzyskała dyplomu położnej.
Sheila Kitzinger zmarła w wieku 86 lat.
Wybrane publikacje książkowe: "The Experience of Breastfeeding" (1979, pierwsze polskie wydanie: "Karmienie piersią" (Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, 1983), "Birth at Home" (1981, pierwsze polskie wydanie: "Rodzić w domu", Springer, 1993), "The Crying Baby" (1990, polskie wydanie: "Płaczące niemowle", Prószyński i S-ka, 2000), "Birth Crisis" (2006, polskie wydanie: "Kryzys narodzin", Wydawnictwo "Mamania", 2011).

http://lubimyczytac.pl/autor/41782/michel-odent

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4803621/ ... ia-piersia

http://lubimyczytac.pl/autor/56802/frederick-leboyer
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 11:41

https://dziecisawazne.pl/narodziny-oczami-dziecka/

Narodziny oczami dziecka
Hanna Drapińska i Martyna Wylot
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 11:50

https://dziecisawazne.pl/zlote-mleko-cu ... -i-pologu/

Złote mleko – cudowny napój z Indonezji na czas ciąży i połogu
Celina Szwinta

"W indonezyjskiej kulturze panuje przekonanie, że sposób przygotowywania posiłków i dobre emocje, które temu towarzyszą są kluczowe dla ludzkiego zdrowia i dobrego samopoczucia. To szczególnie ważne dla świeżo upieczonych mam, które potrzebują wartościowego jedzenia, by szybko zregenerować siły po porodzie. Dlatego na Bali, w czasie połogu, kobiety piją złote mleko.

Znana położna Robin Lim, autorka książki “Placenta – the forgotten Chakra” (tłumaczenie: Łożysko – zapomniana czakra) zachęca do sięgania po ten napój, by w prosty i naturalny sposób wesprzeć ciało kobiety w procesie uzdrawiania po porodzie.

Dlaczego złote mleko jest takie cudowne?"



Przeczytaj także: Jedzenie daktyli ułatwia poród
https://dziecisawazne.pl/jedzenie-dakty ... wia-porod/
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 11:53

https://dziecisawazne.pl/12-sposobow-kt ... d-porodem/

12 sposobów, które mogą pomóc dziecku obrócić się głową w dół przed porodem
Celina Szwinta
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 12:09

https://dziecisawazne.pl/porod-naturaln ... y-dziecka/

Poród naturalny i cesarskie cięcie z perspektywy dziecka
Ewa Krogulska

"Jakie korzyści daje dziecku poród naturalny?
1. Pomaga noworodkowi podjąć samodzielne oddychanie
W czasie porodu naturalnego organizm rodzącego się dziecka wydziela hormon stresu nazywany katecholaminą. Jest on produkowany przez ludzi w sytuacjach stresujących lub zagrażających życiu i jego rolą jest mobilizacja organizmu do reakcji walki lub ucieczki. W czasie porodu katecholamina, poza mobilizacją do działania, ma jeszcze jedno zadanie – pomaga dziecku zaadaptować się do zmiany warunków życia i podjąć oddychanie. Dzieje się tak dlatego, że z jednej strony katecholaminy zwiększają absorpcję płynu owodniowego z płuc rodzącego się dziecka, a z drugiej pobudzają do wydzielania surfaktantu – substancji powierzchniowej znajdującej się na pęcherzykach płucnych, która zapobiega ich nadmiernemu rozciąganiu i zapadaniu w czasie czynności oddechowej. Poza tym w podjęciu naturalnego oddychania bardzo pomagają skurcze macicy, które w czasie wielogodzinnego porodu dosłownie ściskają klatkę piersiową rodzącego się dziecka i pomagają mu w usunięciu z płuc płynu owodniowego. Dzieci urodzone przez cesarskie cięcie mają 4 razy częściej problemy z oddychaniem niż noworodki z porodów naturalnych. Częściej też cierpią na astmę i inne choroby układu oddechowego w przyszłości.

2. Wspiera budowanie odporności organizmu
Przychodzące na świat dziecko nie posiada własnej wykształconej flory bakteryjnej i odporności organizmu. W czasie ciąży płód otrzymuje przeciwciała od matki, natomiast po narodzinach jego organizm kolonizuje bakterie otoczenia. Poród drogami natury jest szczególnie korzystny pod tym względem, ponieważ w czasie przeciskania się przez kanał rodny rodzące się dziecko kolonizuje poprzez skórę i do przewodu pokarmowego bakterie bytujące w drogach rodnych matki. Są one bardzo ważne do budowy prawidłowej flory jelitowej, która w kolejnych latach będzie mieć kluczowe znaczenie dla prawidłowego trawienia i odporności. Dodatkowo wydzielany w czasie porodu naturalnego hormon stresu, czyli katecholamina, zwiększa poziom białych krwinek w organizmie dziecka, co również wpływa dodatnio na kształtujący się system immunologiczny malutkiego organizmu.

Dzieci urodzone drogą operacyjną nie mają kontaktu z mikroorganizmami z dróg rodnych matki. Badania pokazują, że mikrobiom dzieci urodzonych przez cesarskie cięcie przypomina ten występujący na skórze (np. konkurującego rodzica) i na sali operacyjnej. Tymaczem dzieci urodzone drogami natury posiadają mikrobiomy podobne do mikrobiomów pochwy swoich matek. Przypuszcza się, że z tego względu dzieci urodzone drogą cesarskiego cięcia są narażone w przyszłości na wiele chorób cywilizacyjnych, takich jak: astma, alergie, ale także cukrzyca i otyłość.

3. Wspiera procesy integracji sensorycznej
Przeciskanie się przez kanał rodny ma także olbrzymie znaczenie dla kształtujących się już w życiu płodowym procesów integracji sensorycznej. Dzieci urodzone drogami natury rzadziej cierpią na deficyty z tym związane, m.in.: zaburzenia czucia własnego ciała w przestrzeni, zaburzenia równowagi, problemy z przetwarzaniem bodźców czy nadwrażliwość sensoryczną.

4. Pomaga w łagodnej adaptacji do nowego środowiska życia
Choć poród naturalny z jednej strony jest dużym wysiłkiem i stresem dla mamy i rodzącego się dziecka, z drugiego punktu widzenia jest jednak o wiele łagodniejszym doświadczeniem. Stres, którego doświadcza noworodek w czasie akcji porodowej, to tak naprawdę eustres, czyli stres pozytywny, mobilizujący do działania. Poród trwa kilka godzin, przebiega etapami. Dziecko jest jego aktywnym uczestnikiem i ma czas przystosować się sytuacji i do zmieniających się warunków. Natomiast cięcie cesarskie, zwłaszcza to planowe, jest nagłe i szybkie. Dziecko nie ma możliwości przygotować się fizjologicznie do zmiany otoczenia, dlatego poród drogą operacyjną może być o wiele bardziej stresującym, a nawet traumatyzującym doświadczeniem.

5. Pomaga w budowaniu relacji pomiędzy mamą a dzieckiem
Koktajl hormonalny uruchamiany w porodzie naturalnym w organizmach mamy i dziecka, został tak zaprojektowany przez Matkę Naturę, by uczynić to wydarzenie jak najłatwiejszym i jak najbardziej nagradzającym dla jego uczestników. Noworodki po porodzie naturalnym, dzięki działaniu katecholamin, są aktywne i gotowe do nawiązywania relacji: ich oczy są szeroko otwarte, szukają piersi mamy. Oksytocyna i endorfiny wydzielane przez organizm mamy dla zrównoważenia działania hormonów stresu, powodują uczucie szczęścia i euforii oraz przywiązania do nowo narodzonego maluszka. Kontakt skóra do skóry, który powinien trwać nieprzerwanie dwie godziny po porodzie fizjologicznym to czas, w którym mama i dziecko mogą cieszyć się pierwszym spotkaniem i budować najpiękniejszą w swoim życiu relacje.

Wokół porodu naturalnego narosło wiele mitów. Winny temu jest dyskurs społeczny i przekaz medialny: promuje się historie trudne i bolesne, mało mówi się o pozytywnej sile płynącej z porodu oraz o dobrych i pięknych historiach. Ta sfera życia została mocno zmedykalizowana i kobiety straciły wiarę we własne siły i możliwości. Tymczasem, choć zabrzmi to trywialnie, kobiety są w pełni zdolne do rodzenia dzieci siłami natury. Poród jest funkcją biologiczną, a nie wydarzeniem medycznym. Zaufanie do siebie, swojego organizmu i do rodzącego się dziecka to podstawa, która może pomóc uniknąć wielu niepotrzebnych medycznych interwencji.



Ewa Krogulska
Redaktorka dziecisawazne.pl, psycholog, doula i certyfikowana promotorka karmienia piersią.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://www.facebook.com/ewakrogulskaonline/"
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 12:22

https://dziecisawazne.pl/oksytocyna-nat ... -porodzie/

Oksytocyna naturalna i syntetyczna – czym różnią się między sobą i jak wpływają na ciało kobiety w porodzie
Ewa Krogulska

"Oksytocyna, zwana inaczej hormonem miłości albo przywiązania, to endogenna substancja wytwarzana w części mózgu zwanej podwzgórzem. Jej największe ilości uwalniane są w czasie orgazmu, porodu i podczas karmienia piersią.

Dar Matki Natury
Wyrzut oksytocyny ma bardzo istotne znaczenie dla procesu tworzenia się więzi – wiele badań sugeruje, że wpływa ona pozytywnie na kształtowanie relacji międzyludzkich: sprzyja empatii, buduje zaufanie, zmniejsza poziom stresu i lęku oraz może skutecznie chronić przed depresją, również tą poporodową. Wydzielanie się oksytocyny to dar matki natury, który ułatwia tworzenie więzi z nowo narodzonym dzieckiem, między innymi poprzez karmienie piersią. To także jeden z istotniejszych mechanizmów sterujących porodem.

Jak działa naturalna oksytocyna?
Oksytocyna, obok adrenaliny, endorfin i prolaktyny, to jeden z kluczowych hormonów, odpowiedzialnych za wydanie dziecka na świat. Naturalna, endogenna (czyli wydzielana przez ludzki organizm) oksytocyna jest odpowiedzialna za stymulację czynności skurczowej. Wydzielana jest w sposób pulsacyjny, a jej ilość i częstotliwość jest adekwatna do fazy i rytmu porodu. Umożliwia to rodzącej odpoczynek między skurczami. Szczytowa faza wyrzutu oksytocyny przypada w ostatniej fazie parcia – dzięki niej możliwe jest szybkie i bezpiecznie zakończenie 2 fazy porodu. Położenie nowo narodzonego dziecka w kontakcie skóra do skóry, przystawienie go do piersi powoduje kolejny wyrzut oksytocyny, konieczny do urodzenia łożyska w 3 fazie porodu.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
“Poród naturalny” – książka dla kobiet w ciąży

Czy jest możliwy poród bez bólu? Jak przygotować swoje ciało oraz umysł do tego wydarzenia. Jak uzyskać wsparcie i od kogo? Mądra, wspierająca książka dla kobiet w ciąży od Wydawnictwa Natuli.

ZOBACZ WIĘCEJ

Jak działa sztuczna oksytocyna?
Oksytocyna syntetyczna jest stosowana od początku lat 80. XX wieku jako sposób na indukcję (wywołanie) lub przyspieszenie porodu. Jej zadaniem jest rozpoczęcie lub wzmocnienie czynności skurczowej macicy w trakcie porodu.

Czym różni się od tej wytwarzanej w organizmie kobiety rodzącej?
Podawana jest w sposób ciągły – jej ilość nie jest regulowana w zależności od fazy porodu. Powoduje to, że skurcze są odczuwane jako bardziej bolesne i częstsze niż te inicjowane przez oksytocynę naturalną. Rodząca nie ma możliwości odpoczynku i regeneracji pomiędzy kolejnymi skurczami, nie ma także takiej rytmiczności jak w porodzie naturalnym.
Oksytocyna syntetyczna blokuje również wydzielanie naturalnego znieczulenia, czyli endorfin. W porodzie sterowanym siłami natury, hormony są tak uwalniane, by umożliwić przyszłej mamie odpoczynek i relaks pomiędzy skurczami. Endorfiny, nazywane potocznie hormonem szczęścia, są odpowiedzialne za łagodzenie bólu i niwelowanie stresu. To naturalne opiaty, które działają na te same receptory w mózgu co morfina, heroina czy podawany często na porodówkach przed laty Dolargan. Powodują poczucie szczęścia i euforię. Zakłócenie ich naturalnego wydzielania poprzez podanie oksytocyny syntetycznej, sprawia, że poród może być odbierany jako dużo trudniejsze, bardziej męczące i bolesne doświadczenie. Jeśli dodamy do tego brak możliwości odpoczynku między skurczami, może to prowadzić do dalszej medykalizacji porodu: sięgnięcia po znieczulenie zewnątrzoponowe lub cesarskie cięcie.
Chociaż nasila czynność skurczową, nie przekłada się to na proces rozwierania się szyjki, co jest kluczowym aspektem w postępie porodu. To także niesie ryzyko dalszej medykalizacji porodu: konieczności przebicia pęcherza płodowego, założenia cewnika Foleya lub cesarskiego cięcia.
Ciągłe podawanie oksytocyny zaburza naturalny przebieg 2 fazy porodu, czyli parcia. W naturalnym porodzie na ten moment przypada kumulacja, która steruje czynnością skurczową i potrzebą parcia. W przypadku podawania syntetycznego odpowiednika rodząca nie działa tak intuicyjnie – może to powodować konieczność parcia na komendę, które jest o wiele mniej efektywne. Jeśli 2 faza porodu będzie niebezpiecznie się przedłużać, istnieje ryzyko sięgnięcie po próżnociąg lub kleszcze, jeśli będzie za późno na wykonanie cesarskiego cięcia.
Syntetyczna oksytocyna może powodować skutki uboczne lub reakcje alergiczne: pokrzywkę, swędzenie, wysypkę, opuchliznę w obrębie jamy ustnej. Do innych objawów niepożądanych należą drgawki, ból głowy, wymioty, wysokie ciśnienie, nieregularna praca serca, krwawienie z dróg rodnych, a nawet pęknięcie macicy
Dodatkowo, warto pamiętać o tym, że syntetyczna okstocyna nie ma aspektu więziotwórczego. Ta wydzielana naturalnie przez organizm matki wpływa na uczucie przywiązania i budowanie relacji z dzieckiem zaraz po porodzie.
Stosowanie oksytocyny w Polsce
Najnowszy raport Fundacji Rodzić po Ludzku pokazuje, że syntetyczna oksytocyna jest bardzo chętnie stosowana w polskich szpitalach, w celu indukowania lub przyspieszenia porodu. Kroplówkę z oksytocyną otrzymało aż 60% ankietowanych. W przypadku ponad połowy z nich została ona podana, aby przyspieszyć akcję porodową. 39% badanych kobiet dostało kroplówkę z celu indukcji porodu. Dodatkowo w Polsce oksytocyna bardzo często podawana jest rutynowo w 3 fazie porodu – aby przyspieszyć urodzenie łożyska i zapobiec krwotokom poporodowym.

Jak zminimalizować ryzyko podania oksytocyny?
Przy zbliżającym się terminie porodu istnieje wiele sposobów naturalnej indukcji, które pobudzają naturalny wyrzut oksytocyny. Regularne współżycie w okresie okołoporodowym, drażnienie piersi, masturbacja – to bezpieczne sposoby na zapewnienie sobie wysokiego poziomu oksytocyny, która może pomóc zainicjować czynność skurczową.

Na dalszym etapie, w prawidłowo postępującym porodzie, nie ma konieczności podawania oksytocyny, choć w wielu szpitalach odbywa się to rutynowo, aby przyspieszyć akcję porodową. Dlatego, by zmniejszyć ryzyko zatrzymania postępu porodu, warto zadbać o kilka drobiazgów, które mogą być bardzo pomocne.

Kluczowe dla postępu porodu są:
poczucie bezpieczeństwa, niezbędne dla prawidłowego wydzielania się hormonu miłości. Stres, lęk, poczucie dyskomfortu to prosta droga do blokady i zatrzymania postępu porodu. Dlatego warto zawczasu zadbać o szpital i odpowiednią osobę towarzyszącą, z którą rodząca będzie czuła się pewnie, intymnie i komfortowo.
nastrojowe światło – oksytocyna lubi intymność, niestety nie każdy poród odbywa się w nocy. Warto jednak zadbać o przygaszone światło i przyciemniony pokój.
zminimalizowanie bodźców dźwiękowych – zagadywanie rodzącej, pytania, rozmowa, to wszystko wytrąca ze stanu skupienia (można sobie wyobrazić próbę osiągania orgazmu w momencie, gdy ktoś ciągle zagaduje). Dlatego warto ograniczyć pytania i kontakt z rodzącą do niezbędnego minimum. Zamiast rozmowy lepiej wybrać łagodną, nastrojową muzykę lub nagrania do medytacji albo hipnoporodu.
intymność – wchodzenie i wychodzenie personelu medycznego, nieustanne badania, obecność studentów, to wszystko podobnie jak rozmowa może wytrącać ze stanu skupienia, powodować stres i zaburzenie w wydzielaniu oksytocyny. Warto zadbać o możliwie jak najmniejszą liczbę osób w otoczeniu rodzącej (chyba że sama zainteresowana życzy sobie inaczej i dobrze czuje się mając przy sobie np. partnera, matkę i siostrę) i zminimalizować ilość bodźców z otoczenia.


Ewa Krogulska
Redaktorka dziecisawazne.pl, psycholog, doula i certyfikowana promotorka karmienia piersią.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://www.facebook.com/ewakrogulskaonline/
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 12:23

https://dziecisawazne.pl/8-sposobow-na- ... do-porodu/

8 sposobów na przygotowanie krocza do porodu
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 12:26

0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 12:36

https://dziecisawazne.pl/mozg-porodzie- ... mu-porodu/

Mózg w porodzie – co warto wiedzieć, żeby nie zakłócać naturalnego rytmu porodu
Celina Szwinta
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 13:24

https://dziecisawazne.pl/breast-crawl/

Breast Crawl, czyli o podróży noworodka do piersi
Marlena Price-Williams

"Każdy noworodek, gdy tuż po porodzie zostanie położony na brzuchu matki, potrafi samodzielnie odnaleźć pierś i zdecydować, kiedy zacząć ssać mleko.

Posiada silny instynkt, by dążyć w kierunku piersi, która jest źródłem pożywienia. Noworodek kieruje się głównie zmysłem węchu, dodatkowo wykorzystując również wzrok, smak, słuch i dotyk. Pozostawiony samemu sobie, we własnym tempie zacznie samodzielnie pełzać po brzuchu matki w poszukiwaniu mleka.

Breast Crawl
“Breast Crawl”, czyli pełzanie w stronę piersi, jest naturalnym procesem, który został opisany po raz pierwszy w 1987 roku przez naukowców z Instytutu Karolinska w Szwecji. Od tamtego czasu badacze przeprowadzili dodatkowe obserwacje, które miały na celu głębszą analizę tego fenomenu. W czterech badaniach przeprowadzonych na przełomie lat 80. i 90. (1) 85% noworodków pozostawionych na brzuchu matki skutecznie samodzielnie odnalazło brodawkę piersi i zaczęło ssać mleko (14% odnalazło brodawkę, lecz potrzebowało pomocy w przystawieniu się i tylko 1 noworodkowi ten proces się nie powiódł). Takie wyniki dały badaczom dowody potwierdzające, że “Breast Crawl” jest wrodzoną umiejętnością wszystkich dzieci, choć czasami może zostać zakłócona przez czynniki zewnętrzne.

https://youtu.be/OMUzOo11L90

Jak to się dzieje, że noworodek tuż po narodzeniu potrafi samodzielnie odnaleźć brodawkę piersi?
Poszukiwanie piersi tuż po narodzeniu jest procesem wrodzonym. Malec nie musi się tego uczyć, tak samo jak nie uczy się ssania czy reagowania odruchem Moro na nagły głośny dźwięk czy gwałtowny ruch. To zmysły, w które noworodek został wyposażony przez naturę, prowadzą go do celu.

Zapach
Węch jest uważany za główny zmysł, który pozwala maluchowi na znalezienie brodawki piersi. Badacze udowodnili, że tuż po porodzie dzieci wolą pierś, która nie została umyta przez matkę przed karmieniem (2).
Brodawka i jej otoczka zawierają gruczoły, które wydzielają olejki nawilżające. Niektórzy badacze twierdzą, że zapach ten ma działanie podobne do działania feromonów i przypomina dziecku smak i zapach płynu owodniowego. Ponadto siara i mleko mają wyjątkowy i bardzo indywidualny zapach, co pozwala maluchom na zidentyfikowanie ich mamy i początkuje proces nawiązywania relacji.

Najlepsze książki dla dzieci i rodziców - księgarnia Natuli.pl
Sheila Kitzinge
Kryzys narodzin
Frederick Leboyer
Narodziny bez przemocy
Sheila Kitzinge
Pasja narodzin. Moje życie: antropologia, rodzina i feminizm
Wzrok
Naukowcy zauważyli, że już w kilka minut po porodzie dzieci preferują biało-czarne zestawienia kolorystyczne i lubią wpatrywać się w ludzkie twarze. Noworodki, które są przystawiane do piersi zbyt szybko po urodzeniu, często wolą przyglądać się twarzy matki i nie wykazują zainteresowania karmieniem, mimo że brodawka jest tuż obok ich ust. Gdy natomiast są kładzione na brzuchu matki z głową między jej piersiami, zarówno matka, jak i dziecko mają szansę na przyglądanie się sobie nawzajem, na poznawanie się i cichy odpoczynek. Noworodek pozostawiony w takiej pozycji zazwyczaj potrzebuje około 15 minut, by odpocząć po porodzie i zacząć wędrówkę w poszukiwaniu mleka. Brodawka i jej otoczka, które pociemniały w czasie ciąży, silnie kontrastują z kolorem skóry matki, co ułatwia znalezienie ich przez malucha.

Smak
Jak zostało wspomniane wyżej, brodawki wydzielają substancje przypominające w smaku płyn owodniowy. Maluch ssie własne palce i piąstki, smakując resztek płynu owodniowego, które zapewniają mu poczucie komfortu. Gdy znajduje się w pobliżu brodawki, czuje smak siary i wydzielin o smaku zbliżonym do płynu owodniowego.
Gdy w przeszłości kobiety rodziły same w domu, często dotykały kanału rodnego i przenosiły resztki płynu owodniowego na swój brzuch i piersi. To dodatkowo wskazywało dziecku drogę do pokarmu. Zapach płynu owodniowego zlewał się z innymi zapachami ciała matki, co stymulowało malucha do poszukiwania piersi.

Słuch
Dzieci tuż po narodzinach wykazują silną reakcję na głos matki, który znają i rozpoznają z czasu płodowego. Spokojny głos mamy zachęcający do wysiłku dodaje maluchowi otuchy i motywuje do dalszej wędrówki. Poza tym, leżąc na piersi mamy, noworodek wsłuchuje się w rytm bicia jej serca, co dodatkowo go uspokaja.

Dotyk
Pozwalając maluchowi na “pełzanie do piersi”, dajemy mu szansę na długotrwały kontakt skóra do skóry, który niesie całą gamę korzyści. Ciepłota ciała matki pozwala regulować temperaturę ciała dziecka. Badania wykazały, że kontakt cielesny wpływa pozytywnie na regulację poziomów cukru u noworodka i pozwala na regulację procesów metabolicznych. Bliskość matki daje poczucie bezpieczeństwa, obniża poziom hormonów stresu i uspokaja. Wzajemny dotyk wpływa pozytywnie na budowanie więzi, a ciało matki zalewa oksytocyna (hormon miłości). Kontakt skóra do skóry ma też pozytywny wpływ na krótko- i długoterminowe powodzenie karmienia piersią.

Jak przebiega proces “Breast Crawl”?
Badania pokazały, że wszystkie noworodki przechodzą te same etapy “Breast Crawl”.

Po położeniu na brzuchu matki przez pierwsze 15 minut dziecko jest mało aktywne – odpoczywa, wpatruje się w mamę i dochodzi do siebie. Po tym czasie zwiększa swoją aktywność, zaczyna ruszać ustami i ssać palce. Szczyt aktywności przypada na około 45 minutę po porodzie. Odruch kroczenia pozwala dziecku na odpychanie się nogami od brzucha matki i przesuwanie się ku górze (stymuluje to również wydalenie łożyska). Z kolei ruchy ramionami i delikatne podnoszenie się (jakby maluch próbował robić pompki) pozwalają mu na ruchy w linii poziomej. Odruch chwytny ułatwia natomiast szukanie brodawki. Dotykanie, masowanie i ssanie piersi matki w poszukiwaniu brodawki stymuluje również wytwarzanie oksytocyny, która wpływa na produkcję prolaktyny odpowiedzialnej za produkcję mleka. Malec wykorzystuje także mięśnie szyi i karku do “podrzucania” główki i poszukiwania brodawki. Wyniki obserwacji pokazują, że noworodki znajdują brodawkę i zaczynają ssać mleka średnio około godzinę po porodzie.

Proces “Breast Crawl” angażuje wszystkie zmysły i jest naturalnym instynktem motywującym dziecko do wielkiego wysiłku w poszukiwaniu pokarmu. Liczne obserwacje pokazały, że optymalny stan aktywności, w którym noworodek poszukuje piersi, przypada na około 45 minutę po porodzie. Po tym czasie aktywność stopniowo spada. Po 150 minutach (2,5 godziny po porodzie) wszystkie obserwowane przez naukowców noworodki już spały. To dowód na to, że ważne jest, by każdy maluch miał szansę na karmienie z piersi podczas tego “złotego okresu” aktywności.

Zalety “Breast Crawl”
Samodzielne szukanie piersi tuż po porodzie niesie wiele korzyści – zarówno dla dziecka, jak i matki:
Zwiększa szansę na powodzenie karmienia piersią.
Pozwala lepiej regulować temperaturę ciała noworodka tuż po porodzie.
Zapewnia emocjonalny komfort noworodkowi, który ponad wszystko chce być blisko mamy.
Pozwala na lepszą regulację metabolizmu (m.in. poziomu cukru we krwi) dziecka.
Zmniejsza ryzyko krwotoku poporodowego.
Ułatwia nawiązywanie bliskiej więzi między matką a dzieckiem.
Czynniki negatywnie wpływające na “Breast Crawl” i jakość pierwszego karmienia piersią
Badacze zaintrygowani fenomenem “Breast Crawl” przeprowadzili kilka badań mających na celu identyfikację czynników wpływających na umiejętność samodzielnego odnalezienia piersi i brodawki przez noworodka, jak również na jego umiejętność poprawnego przystawienia się do piersi. Wyniki tych badań wskazują, że odseparowanie noworodka od matki tuż po porodzie nawet na 20 minut ma negatywny wpływ na powodzenie pierwszego karmienia. Podobnie negatywny wpływ mają niektóre środki przeciwbólowe podawane matkom (głównie opiaty) oraz zbyt szybka kąpiel dziecka.

Dlatego, by pomóc noworodkom w inicjacji pierwszego karmienia, warto pamiętać, aby:
Przemyśleć wybór środków przeciwbólowych podawanych w czasie porodu.
Nie myć piersi przed karmieniem.
Wybrać odpowiednią pozycję do karmienia, która pozwoli na bezpośredni kontakt wzrokowy z dzieckiem.
Nie przechodzić do innego oddziału/pokoju/łóżka aż do skończenia pierwszego karmienia piersią.
Nie wycierać/myć dłoni malucha aż do pierwszego karmienia.
Zapewnić matce i dziecku minimum godzinny kontakt skóra do skóry.
Opóźnić ważenie, mierzenie, podawanie witaminy K i inne procedury medyczne aż do czasu zakończenia pierwszego karmienia.
Opóźnić pierwszą kąpiel noworodka do minimum 24 godzin po porodzie.
Warto dowiedzieć się więcej na temat “Breast Crawl” przed wyborem szpitala do porodu. Dobrze jest zdecydować się na takie miejsce, w którym personel medyczny uszanuje wolę pacjentek i to, jak zgodnie z naturą powinny wyglądać pierwsze chwile po narodzeniu się ich dziecka.

Źródła:
(1) Widström, 1987; Righard, 1990; Varendi, 1994; Varendi, 1996
(2) Varendi et al, 1994
breastcrawl.org/science.shtml

Marlena Price-Williams
Mama dwójki dzieci próbująca wychować je w duchu bliskości i poczucia wzajemnego zaufania. Pracuje w hrabstwie Cheshire w Wielkiej Brytanii jako wykwalifikowana wolontariuszka wspierająca inne mamy w karmieniu piersią.
Odwiedź stronę autorki/autora:
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 13:32

Dlaczego bujanie/kołysanie w leżącej ciąży jest ważne?
Ewa Krogulska

https://dziecisawazne.pl/bujanie-lezace ... ego-wazne/

"Ciąża, nawet ta najbardziej upragniona, nie zawsze jest “stanem błogosławionym”. Mdłości, senność, osłabienie, a później zgaga i bóle kręgosłupa – to tylko niektóre fizjologiczne niedogodności, które mogą dokuczać przyszłym mamom. Może być jeszcze gorzej. Ciąża może być zagrożona i wtedy jedynym ratunkiem jest “oszczędny tryb życia” i leżenie.

Czasem nawet przez wiele tygodni. Takie rozwiązanie, choć konieczne i niezbędne do tego, by utrzymać ciążę do bezpiecznego terminu, może mieć swoje negatywne następstwa. Oczywiście, w kontekście przedwczesnego porodu lub poronienia wydają się one niemal nieznaczącym drobiazgiem. Warto jednak mieć świadomość, jak ruch wpływa na rozwój nienarodzonego dziecka i jak można spróbować łagodnie wspomóc jego funkcjonowanie.

W fizjologicznie przebiegającej ciąży, gdy mama jest aktywna, nienarodzone dziecko nieustannie jest w ruchu. Podczas gdy mama chodzi, pływa, tańczy, kołysze biodrami, płód otrzymuje różnorodną stymulację. Mówi się także o naprzemiennej aktywności mamy i dziecka: gdy mama jest w ruchu, maleństwo często śpi (kołysane), natomiast gdy mama się kładzie, dziecko się aktywizuje. Zmiany położenia ciała mamy wpływają na zmiany położenia ciała dziecka, stymulując w ten sposób jego układ przedsionkowy i czucie głębokie. To szczególnie ważne, tym bardziej, że to struktury, które oprócz zmysłu dotyku i zmysłu proprioceptywnego są najpełniej ukształtowane w momencie przyjścia dziecka na świat. Zatem gdy ciąża jest zagrożona i przyszła mama musi leżeć, proces ten może zostać zakłócony. Tymczasem rola układu przedsionkowego jest niezwykle ważna w dalszym harmonijnym rozwoju dziecka i ma wpływ na całe jego funkcjonowanie, w tym także uczenie się.

Rola układu przedsionkowego
Zmysł równowagi jest ściśle powiązany z innymi zmysłami i pomaga w utrzymaniu prawidłowej postawy ciała, napięcia mięśniowego oraz odpowiada za czucie własnego ciała w przestrzeni i koordynację ruchową. W późniejszym funkcjonowaniu przekłada się to m.in. na orientację w przestrzeni, świadomość kierunku (prawo, lewo, góra, dół) i wyobraźnię przestrzenną.

Badacze są zdania, że rozwój dziecka w najwcześniejszym okresie życia – przede wszystkim funkcjonowanie narządów zmysłów wyższego rzędu oraz właściwe przetwarzanie bodźców płynących z otoczenia – w dużej mierze zależy od prawidłowego funkcjonowania układu równowagi. Wszelkiego rodzaju nieprawidłowości mogą utrudniać codzienne funkcjonowanie. Dzieje się tak dlatego, że układ przedsionkowy jest według wielu neurofizjologów czymś, co jednoczy pracę innych układów sensorycznych. A nasze zmysły nie działają w izolacji – współdziałają ze sobą, by odbierać sygnały ze świata zewnętrznego i tym sposobem tworzyć obraz otaczającej rzeczywistości.

Gdy układ przedsionkowy nie funkcjonuje prawidłowo…
Sygnały świadczące o tym, że układ przedsionkowy nie pracuje prawidłowo, często są subtelne i na pierwszy rzut oka mylnie interpretowane. Może się zdarzyć, że dziecko:

ma trudności z uczeniem się,
jest bardzo emocjonalne,
ma problemy z koordynacją ruchową,
ma trudności z codziennymi aktywnościami: wiązaniem butów, samodzielnym ubieraniem się,
często się przewraca, potyka,
boi się wspinać,
ma trudności z jazdą na rowerze, hulajnodze,
wydaje się nieadekwatnie reagować na pozornie normalne sytuacje.
Oznacza to, że przetwarzanie bodźców pochodzących ze świata zewnętrznego jest zakłócone, zatem integracja sensoryczna nie przebiega prawidłowo.

Integracja sensoryczna to zdolność układu nerwowego do organizacji i interpretacji informacji dostarczanych przez zmysły oraz adekwatna reakcja organizmu na bodźce płynące z otoczenia – mózg otrzymuje informacje pochodzące ze wszystkich receptorów: wzrokowych, słuchowych, smakowych, węchowych i czuciowych, potrafi je odpowiednio zinterpretować i na nie odpowiedzieć.

Integracja sensoryczna kształtuje się już życiu płodowym
Przebieg ciąży i poród mogą mieć bardzo duże znaczenie: zarówno ciąże patologiczne, leżące, jak i cesarskie cięcie są uznawane jako potencjalne czynniki ryzyka, które mogą wpłynąć negatywnie na późniejsze prawidłowe funkcjonowanie układu przedsionkowego i czucie głębokie. To dlatego, że takie dziecko w życiu płodowym otrzymuje uboższą stymulację, czyli mniej bodźców niż maluchy, których mamy są w naturalny sposób aktywne. Istnieje także hipoteza, że dzieci, które są w tzw. ułożeniu pośladkowym, mają uszkodzony układ przedsionkowy, dlatego nie potrafią rozpoznać różnicy między górą a dołem i przybrać właściwej pozycji.

Korzyści płynące z… bujania
Na szczęście istnieje sposób, który może w łagodny sposób wspomóc prawidłowy rozwój i funkcjonowanie układu przedsionkowego. To nic innego, jak… bujanie się! Przyszłe mamy, nawet te, które są w ciąży zagrożonej, powinny starać się dostarczać sobie tego typu stymulacji: np. polegiwać w hamaku lub w bujanym fotelu. Łagodne kołysanie powoduje delikatne zmiany położenia ciała w przestrzeni, dzięki czemu maluch w brzuchu mamy dostaje bodźce, których tak bardzo mu brak. Ta pozornie prosta czynność dostarcza rozwijającemu się maleństwu mnóstwo korzyści.

Dlaczego bujanie/kołysanie w leżącej ciąży jest ważne?
pobudza mózg do aktywności,
stymuluje układ przedsionkowy,
pomaga w wytwarzaniu połączeń między neuronami,
wzmacnia mięśnie posturalne ciała.
W przyszłości może przełożyć się to na prawidłowe napięcie mięśniowe, dobrą koordynację ruchową, świadomość swojego ciała w przestrzeni oraz wyobraźnię przestrzenną.

Łagodne bujanie i kołysanie jest bardzo ważne także po narodzinach. Noszenie na rękach, kołysanie w wózku lub w kołysce działają na niemowlęta uspokajająco i wyciszająco. Badania pokazują, że mogą również przyspieszać rozwój motoryczny dziecka.

Foto: flikr.com/bortescristian

Ewa Krogulska
Redaktorka dziecisawazne.pl, psycholog, doula i certyfikowana promotorka karmienia piersią.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://www.facebook.com/ewakrogulskaonline/
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 13:44

https://dziecisawazne.pl/standardy-okoloporodowe/

Czy grozi nam powrót do totalitarnego położnictwa?
Katarzyna Auli Barszczewska

Czy kobieta będzie mogła o sobie decydować?

Gdzie się podzieje wolność i podmiotowość kobiet w Polsce?

Czy tylko Bóg może się rodzić z honorami tu – w kraju nad Wisłą?

,,Wywodzimy się z tzw. ruchu porodu aktywnego, który w latach 80. zaprotestował w Wielkiej Brytanii przeciw totalitarnemu położnictwu” – w kwietniu 2015 w “Wysokich Obcasach” mówiła Anna Otffinowska z Fundacji Rodzić po Ludzku.

Lokomotywa ogólnoświatowych zmian wokół praktyk położniczych – poprzez dwadzieścia lat społecznej akcji ,,Rodzić po Ludzku” w Polsce, uruchomionej dzięki oddaniu wielu ludzi – ruszyła powoli, ale została unieruchomiona cesarskim cięciem ministra Radziwiłła i nasze rodzące się prawa kobiet na porodówkach, rodząca się świadomość własnej podmiotowości podczas ciąży i porodu potrzebują w tej chwili fachowej reanimacji…

Po łacinie słowo minister oznacza człowieka oddanego służbie, służącego! Jako matki chcemy, aby nasz minister słuchał naszej woli. To my rodzimy! Nasze potrzeby są ważne! Chcemy mieć fachową służbę zdrowia, ale mamy prawo do naturalnego porodu strzeżonego społecznymi i prawnymi normami i zasadą ludzkiej uczciwości. Chcemy gwarancji standardów! Nie zgadzamy się na przesuwanie naszych potrzeb na boczny tor! Wiemy, że mając zagwarantowane prawa podczas porodu, będziemy mogły rodzić w spokoju i zaufaniu. Inne rozwiązanie nas upokarza!

W świetle nowelizacji nie mamy pewności, czy nasze prawo poszanowania podczas porodu będzie respektowane! Jaką mam gwarancję? Ogólny zapis, że to lekarze będą decydować, z ilu praw możemy skorzystać, jest nadużyciem.
Primum non nocere (łac. “po pierwsze nie szkodzić”) – czy lekarze pamiętają jeszcze tę starożytną zasadę dotycząca medycyny i edukacji?

Niby dlaczego chcą mieć jeszcze większą kontrolę podczas porodu?

– Nie rozumiem, dlaczego ministrowi i Radzie przeszkadza to, że możemy pić, że możemy chodzić, że możemy wejść do wanny, że możemy przyjąć dogodną dla siebie pozycję, że możemy przeć w sposób spontaniczny. Bo lekarz będzie musiał kucnąć obok nas? Dlaczego przeszkadza im to, że dziecko jest w kontakcie skóra do skóry tuż po porodzie, co jest bardzo ważne z punktu widzenia jego dalszego rozwoju? – zastanawia się Joanna Pietrusiewicz, prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku, która od 20 lat kontynuuje działania zainicjowane przez grupę dziennikarzy i działaczy społecznych podczas pierwszej akcji „Rodzić po Ludzku”.

Zatrważający raport NIK
Podczas debaty został odczytany przez dyrektorkę Najwyższej Izby Kontroli raport dotyczący stanu przestrzegania standardów opieki okołoporodowej. Okazało się, że wielu miejscach, w które były kontrolowane, standardy te nie są przestrzegane. Raport zawiera przykłady braku poszanowania intymności rodzących, na przykład poprzez ustawianie łóżka porodowego na widoku dla wchodzących na salę, niepotrzebne nacinanie krocza, przebijanie pęcherza płodowego i wiele innych.

Nie trzeba oceny ekspertów, aby zrozumieć, że jeśli standardy te do tej pory nie są egzekwowane, to zmniejszenie ich rangi tylko pogorszy sytuację kobiet.

Kobieta w porodzie nie przestaje być człowiekiem, ale na pewno staje się wrażliwsza i bardziej podatna na zranienie. Poród może być dla niej momentem uświadomienia sobie osobistej mocy, momentem wielkiej satysfakcji, a wszyscy, którzy jej życzliwie, z oddaniem w nim towarzyszyli, mogą również nieść w sobie radość i satysfakcję ze wspierania tak ważnego wydarzenia.

Jak mówi Piotr Pacewicz z OKO Press, ,,Pomysłowi zmian dziwi się też konsultant krajowy prof. Stanisław Radowicki. Podkreśla, że m.in. dzięki wprowadzeniu standardów ,,udało się obniżyć umieralność okołoporodową o 54 proc. w latach 2001–2015, co nie udało się żadnemu innemu krajowi”.

Jakie są istotne przyczyny nowelizacji?
Joanna Pietrusiewicz złości się, że zostają zniweczone lata dobrej roboty na rzecz kobiet. To głos tysięcy kobiet w Polsce brzmiał poprzez akt prawny, płynął z ich doświadczenia i troski o przyszłe pokolenia. ,,Od 1994 roku kobiety domagały się poszanowania swoich praw i potrzeb w trakcie porodu” – pisze Fundacja Rodzić po Ludzku.

Podstawa do egzekwowania wypracowanych i mających rangę rozporządzenia Ministra Zdrowia standardów opieki okołoporodowej na naszych oczach przestaje obowiązywać. Jej termin wygaśnie w 2018 roku lub wcześniej.

Zamiast swoich praw podczas porodu do wyboru pozycji, korzystania z kąpieli, swobodnego poruszania się, picia itp. kobieta będzie podporządkowana woli lekarzy, nawet nie położnych. Jeśli takie podejście okaże się dla niej niekorzystne, nie będzie mogła odwołać się do zapisów prawnych. Rozporządzenie ministra Radziwiłła odbiera więc kobiecie prawo do samostanowienia podczas porodu…

Naczelna Izba lekarzy tłumaczy, że takie indywidualne podejście naraża pacjentów na szwank i nowe zarządzenie ma służyć kobietom. Czy rzeczywiście?

Na mocy art. 22 minister do 2018 nie będzie miał prawa określać standardów opieki okołoporodowej. Będzie mógł jedynie wydawać rozporządzenia dotyczące standardów organizacyjnych.

,,Nowelizacja pozbawia nas praw” – mówi rozżalona Joanna Pietrusiewicz, Prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku. ,,W 2009 roku ówczesny minister prof. Zbigniew Religa powołał zespół ekspertów: położników, neonatologów, położnych oraz stronę społeczną reprezentowaną przez działaczki Fundacji Rodzić po Ludzku, Annę Otffinowską oraz Urszulę Kubicką-Kraszyńską, i rozpoczął działania na rzecz stworzenia podstaw prawnych określających standardy medyczne. Celem tych działań była ogromna potrzeba zmian na polskich porodówkach, chęć wspierania kobiet w tym ważnym momencie życia, ograniczenie do niezbędnego minimum medykalizacji porodu fizjologicznego oraz przestrzeganie praw pacjentek. Chodziło o godne porody, dające kobiecie satysfakcję.

Powstały cztery główne standardy, w tym trzy dotyczyły opieki okołoporodowej, porodu fizjologicznego, łagodzenia bólu w trakcie porodu oraz postępowania w powikłanej ciąży.

O zmiany w ustawie zabiegała Naczelna Rada Lekarska. Jej prezes, Maciej Hamankiewicz, uważa, że art. 22 „stanowi jaskrawe i nieuprawnione wkroczenie władzy ustawodawczej i administracyjne w autonomiczny obszar nauki i wiedzy”. Jest przeciwko „sztywnym zapisom” standardów medycznych, bo „to może być niebezpieczne dla pacjentów, którzy często wymagają zindywidualizowanego podejścia”. Dlatego lepiej, „żeby były to wytyczne środowisk medycznych, bo te można elastycznie zmieniać”.

Czułym okiem i lwim sercem
Czekam, aż Joanna Pietrusiewicz wyjdzie ze spotkania. Odbiera telefon i stara się wyjaśnić mi szczegółowo, o co chodzi. ,,Wywraca to cały nasz dorobek” – pada smutny wniosek. “Od początku reagowałyśmy, kiedy łamano prawa kobiet. Prace rozpoczęte cztery lata temu były milowym, wywalczonym krokiem, zwienczeniem prac wielu środowisk, ale tak naprawdę przed nami było jeszcze wiele pracy nad system egzekwowania tych praw w szpitalach. Powstał nawet zespół do spraw monitorowania szpitali położniczych w ministerstwie zdrowia. Praca nad standardami wymagała wielu rozmów, konsultacji, słuchania opinii z różnych stron. Naszym wspólnym sukcesem było porozumienie i współdziałanie wielu podmiotów. Miałyśmy i mamy głęboką świadomość, że standardy są wartością! Tego samego zdania są konsultanci krajowi do spraw ginekologii i położnictwa oraz perinatologii. Okazało się, że nie zdawałyśmy sobie sprawy, że sytuacja jest przesądzona. Zespół do spraw monitorowania przestał już działać” – wyjaśniała Joanna Pietrusiewicz, a w świetle zmian standardy przechodzą do lamusa.

7 grudnia miała odbyć się w Sejmie debata o opiece okołoporodowej, ale odwołano ją bez słowa wyjaśnienia. Już 25 listopada na facebookowym profilu Fundacji Rodzić po Ludzku ukazał się wpis:

,,7 grudnia w Sejmie odbędzie się debata pt.: „Skoordynowany system opieki zdrowotnej nad kobietą w okresie ciąży, porodu i połogu. Szanse i zagrożenia”.

Jeśli niepokoisz się o to, jak będzie wyglądała w przyszłości organizacja opieki okołoporodowej w Polsce, jak wpłynie to na kwestię swobody wyboru placówek, z których będziesz chciała skorzystać podczas ciąży czy porodu, to przyjdź na debatę”.

W rozmowach dostrzegam kolejny post: “Przybywajcie na ul. Długą, do Rzecznika Praw Obywatelskich. Tam debata się jednak odbędzie”.

Oddycham z ulgą i rośnie we mnie jednocześnie niepokój. Co się dzieje w naszym kraju? Co za chwilę będę zmuszona mówić kobietom, które pragną zaufać światu, będąc w stanie błogosławionym?

7 grudnia, jadę. Przebijam się przez zablokowaną budową metra Górczewską. Doliczam na GPS 20 minut. Wreszcie ul. Długa. Pełna sala. Frekwencja dopisała.

Próbuję ułożyć sobie w głowie: debata miała być w Sejmie, ale bez podania przyczyny odwołano ją. Policzek dla demokracji, ale kobiety nadstawiają drugi, bo sprawa ważna, pilna. Zaufanie w sprawach warunków narodzin dzieci jest prawem podstawowym, prawem człowieka, prawem kobiety, prawem matki. Powstawało jak feniks z popiołów na zgliszczach komunistycznej degrengolady, upokorzeń, systemowego odczłowieczania.

Często okrutnie doświadczane w czasie wojny nasze babki i matki oddawały swoje ciała, swoje prawa, swoją godność na porodówkach, tylko aby przeżyć ten koszmar. Moja babcia nie chce opowiadać nic o swoich porodach, moja mama, rodząc moją siostrę, czekała dobę na szklankę wody. Doczekała się, ponieważ inna rodząca poczuła resztki kobiecej solidarności. To był rok 1983. Ciemne wieki położnictwa. Teraz wiemy, że żeby łatwiej złamać przyszłego obywatela, wystarczy tuż po urodzeniu odseparować go od matki i zrobić z jej porodu piekło. Powstaje bardzo silny zapis w układzie limbicznym, odpowiedzialnym za tworzenie się więzi, zapis odłączenia – zasiew pod przyszłą depresję.

Jeśli nie wspieramy kobiety, nie zachęcamy jej do rodzenia w pełny życzliwości i empatii sposób, to kobieta, tak otwarta i wrażliwa podczas porodu, może przeżyć głębokie zranienie, które będzie jej towarzyszyło w dalszym życiu. Będzie sączyło się jak wrzód, ropiało i nabrzmiewało ku zdziwieniu otoczenia. Przyczyną częstych depresji jest poczucie klęski podczas porodu.

7 grudnia 2016, 7 lat po rozpoczęciu prac dotyczących standardów opieki okołoporodowej. W długiej sali z przodu eksperci: prawniczka, położna, prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku, z tyłu zaniepokojone matki z wózkami. Czasami niepokój udziela się dzieciom, ale prelegenci z cierpliwością akceptują zaistniałe warunki.

Macierzyńska perspektywa. Ekspertki też są matkami, więc to rozumieją. W końcu “nic o nas bez nas”… Elegancki mężczyzna maskuje irytację, obracając w palcach srebrną główką czarnej laseczki…

Szukam wolnego miejsca. Jest jedno z przodu, tuż pod tablicą. Po drodze widzę znane mi twarze doul, położnych… Są ci, dla których temat jest ważny.

W łazienkowych kuluarach spotykam moją ukochaną położną, matkę naszych polskich położnych, Irenę Chołuj. Była przy moim domowym, lotosowych porodzie. Czule się witamy. Takie relacje zostają na całe życie. Zostają wspomnieniem osobistej mocy, zaufania i wdzięczności. Jestem wdzięczna sobie, Irenie, mojej douli, mężowi, naturze, światu, że mogłam zaufać i urodzić tak, jak chciałam, i wiem, jaki to miało wpływ na moje dziecko, na mnie! Chwila wzruszenia i wyłapuję nutę zwątpienia: “Po co ta debata, jak nie przyszli decydenci…?” – wzdycha kobieta stojąca za mną, może położna.

Stawka większa niż życie
Kto może decydować o moim porodzie? Kto będzie decydować o porodzie kobiety, która mi zaufa, że w porodzie ważna jest ona, jej postawa, jej potrzeby. Ważne, aby zaufała sobie, dziecku i światu. Jeśli ta kobieta poczuje, że otoczenie jej nie wspiera, że ją oszukuje, poród będzie musiał być indukowany. Na poziomie instynktownej wrażliwości jej ciało uzna, że otoczenie jej nie służy, więc szyjka jej macicy skurczy się, zaciśnie i będzie czekać na pozytywny sygnał. Poród nie postępuje, możemy zacząć interwencje…

Chcę wiedzieć, co mogę powiedzieć kobiecie, która do mnie przyjdzie po wsparcie…
Mogę ci powiedzieć, że przy odrobinie szczęścia masz jeszcze przez kilka miesięcy prawo godnie rodzić. Możesz wybrać sobie pozycję podczas porodu i parcia, możesz korzystać z kąpieli, chodzić. Wcale nie musisz rodzić leżąc, bo to najbardziej boli. Możesz zaufać siłom grawitacji, odkrywając instynktownie swoje pozycje: kucając, klęcząc, przysiadając na małym stołeczku. Masz wiele możliwości, a my jestesmy, aby cię wspierać.

Abyś nie musiała sama borykać z różnymi, często absurdalnymi procedurami, powstał ruch ludzkich praktyk porodowych, którego główną misją jest wspieranie kobiet, czyli właśnie ciebie.

Jeszcze profesor Religa rozpoczął prace nad regulacjami prawnymi. Ale wiesz, kobieto, przyszła mamo, czeka cię dobra i zła niespodzianka. Być może urodzisz zdrowe dziecko, ale może standardy, które wyszarpano, wypracowano, nie będą już obowiązywać. Będziesz wówczas skazana na łaskę lub niełaskę lekarzy. Czy ci się to podoba, czy nie. Musisz mieć jeszcze teraz potrójną dawkę nadziei. Może trafi ci się dobry szpital, gdzie trochę ryzykując położna pozwoli ci rodzić po ludzku… Czy chcesz tak?

Czuję, że napływają mi łzy bezsilności. Nie wierzę, że miałabym tak odzywać się do kobiety, która chce mi zaufać.

Przebijam się przez dzienniki ustaw. Na stronie ministerstwa próbuję się zorientować, czy coś się zmienia w kwestii standardów okołoporodowych. Dosyć to zawoalowane. Z pomocą przychodzi mi strona Rodzić po Ludzku, która wiernie towarzyszy mi od urodzenia pierwszej córki:

“Od ponad czterech lat obowiązują w Polsce Standardy Opieki Okołoporodowej. Ten obszerny dokument (w randze Rozporządzenia Ministra Zdrowia) określa, do czego ma prawo kobieta i jakie procedury obowiązują opiekujący się nią personel medyczny.

Zgodnie z nimi każda kobieta ma prawo m.in. do edukacji przedporodowej, opieki położnej środowiskowej, korzystania z niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu, picia w trakcie porodu, wyboru dogodnej pozycji do parcia. Ponadto osobą sprawującą opiekę nad ciężarną, rodzącą, położnicą i noworodkiem może być położna, która ma ustawowe kompetencje do sprawowania opieki nad kobietą w ciąży fizjologicznej.

Pomimo tego że rozporządzenie jest standardem medycznym o charakterze normatywnym i stanowi część systemu powszechnie obowiązującego prawa, nie jest traktowane przez większość szpitali jako obowiązujące. Z monitoringu przeprowadzonego w 2012 roku przez Fundację wynika, że w większości szpitali nie podejmuje się nawet prób jego wprowadzania. Decydenci w służbie zdrowia (MZ, NFZ) nie stworzyli żadnego systemu kontroli wdrażania standardów i rozliczania osób odpowiedzialnych (dyrektorów, ordynatorów) za ich funkcjonowanie w placówkach.”

Jako doula i terapeutka prenatalna daleka jestem od straszenia kobiet. Od lat prowadzę spotkania w kręgu kobiet, sesje, warsztaty, aby wspólnie się wspierać i transformować lęki i negatywne przekonania wokół porodów. Wiele kobiet niesie w sobie bardzo trudne opowieści porodowe, które mogą podświadomie blokować je podczas porodu. O roli czynnika emocjonalnego wiele się mówi w ostatnich latach. Badania psychologii peri- i prenatalnej w USA jednoznacznie określają, że niepokój kobiet podczas ciąży i porodu przynosi różnego typu poważne powikłania i może być czynnikiem powodującym ryzyko cesarskiego cięcia. Każde najmniejsze zakłócenie naturalnego procesu porodu siłami natury jest ryzykiem ewentualnej cesarki. Doświadczając, jak ważne jest wspieranie emocjonalne kobiet w procesie przygotowania się do porodu i macierzyństwa, uważam, że powinnością społeczeństwa jest ochrona i zagwarantowanie najlepszej opieki przyszłym mamom. Inwestycja w komfort fizyczny i psychiczny matki to inwestycja w zdrowie fizyczne i psychiczne dziecka, a przez to – kolejnego pokolenia.

Poród jest ważnym intymnym doświadczeniem dla kobiety i dziecka. W świetle badań psychologii prenatalnej, w świetle opowieści porodowych, coraz bardziej uświadamiamy sobie jako społeczeństwo, jak ważna jest jakość porodu dla psychiki, dobrego samopoczucia mamy.

Skupienie uwagi na kobiecie rodzącej, na jej potrzebach intymności, godności jest tak samo ważne, jak monitorowanie innych ważnych aspektów porodu.

Jeśli zależy nam na zdrowiu fizycznym i psychicznym matki i dziecka, matka powinna czuć, że “nic o niej bez niej”. Angażując się aktywnie w poród, odkrywając dar natury, którym została obdarzona, kobieta wnosi bardzo ważne jakości do swojej rodziny, a przez to do społeczeństwa.

Walka o standardy jest tak oczywista w dzisiaj czasach, że jakakolwiek zmiana uwsteczniająca trend godnych narodzin godzi w poczucie bezpieczeństwa społecznego.

Na stronie Ministerstwa Zdrowia w zakładce Prawa pacjenta są wymienione te prawa, które powinny obowiązywać również w czasie porodu. Podczas debaty wyjaśniano, że nie zawsze wojewodowie sprawdzają przestrzegania ich w szpitalach, stąd jakość opieki okołoporodowej w Polsce pozostawiała wiele do życzenia.

Wygląda na to, że zamiast udoskonalać, monitorować działanie tego prawa w szpitalach, zmieniono je poprzez obniżenie jego rangi…

Foto: flikr.com/augustenlee

Katarzyna Auli Barszczewska
Niezależna doula, terapeutka prenatalna. Przygotowuje do porodu, aby narodziny były pięknym wydarzeniem dla mamy i dziecka. Używa metody m.in Birth into Being (od 2009) oraz m.in autohipnozy, terapii głosem wg. Lebouyer’a, aromaterapii, metod oddechowych, oraz innych, które pomagają uświadomić sobie wewnętrzny potencjał ciała i intuicji.Asystuje przy porodach, podążając za wolą kobiety. Prowadzi warsztaty i sesje indywidualne. Od 2009 organizuje kręgi opowieści porodowych, w ramach jej projektu artystycznego ,,Opowieści z Brzucha”. Wspiera działania na rzecz świadomego życia, narodzin i zrównoważonej edukacji.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.auli.eu/
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 14:12

https://dziecisawazne.pl/ochrona-krocza ... -porodzie/

Ochrona krocza przed, w trakcie i po porodzie
Magdalena Szaraniec

Nacięcie krocza, czyli epizjotomia, to najbardziej powszechny zabieg chirurgiczny, który jest świadomym uszkodzeniem ciała, by uniknąć tego, co według sprawcy jest większym obrażeniem. Mimo tego, że od wielu lat znane są dowody na jego szkodliwość, Polska jest jednym z niewielu krajów europejskich, w którym zabieg jest rutyną. Co druga kobieta rodząca ma nacinane krocze, w tym prawie każda rodząca po raz pierwszy, a ponad połowa nie jest pytana o zgodę.

Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) rekomendują ograniczenie stosowania tego zabiegu, ponieważ udowodniono ponad wszelką wątpliwość szkodliwość jego rutynowego stosowania.

Udowodniono, że rutynowe nacięcie krocza nie zapobiega:
obrażeniom krocza,
uszkodzeniom mięśni dna miednicy,
obniżeniu się napięcia mięśni dna miednicy,
wypadaniu narządów,
niedotlenieniu płodu.
Nacięcie krocza zwiększa ryzyko:
pęknięcia III i IV stopnia,
infekcji,
przedłużonego gojenia się rany,
długotrwałej dyspareunii (to dysfunkcja seksualna objawiająca się odczuwaniem bólu w czasie stosunku) i bolesności krocza.
(Źródło: Publikacja Fundacji Rodzić po Ludzku „ Nacięcie krocza – konieczność czy rutyna”)


Jak uniknąć zbędnej epizjotomii lub poważnego pęknięcia krocza?
W czasie ciąży
Już od połowy ciąży możesz wykonywać masaż krocza. Powinien on być wykonywany regularnie, zwłaszcza w ostatnich dwóch miesiącach ciąży. W przypadku infekcji pochwy nie należy wykonywać masażu krocza do czasu wyleczenia.

Najwygodniejsze pozycje do masażu to: klęk na jednym kolanie z drugą nogą lekko odwiedzioną i stopą opartą o podłogę lub pozycja stojąca z nogą opartą np. o krzesło.
Do masażu można stosować naturalne oleje: z oliwek, awokado, kiełków pszenicy, słodkich migdałów, które ułatwiają masowanie i uelastyczniają tkanki.
Odrobinę olejku rozgrzej w dłoniach. Jednym palcem nanieś olejek na obszar wejścia do pochwy i na wargi sromowe od wewnątrz, i wykonuj delikatne ruchy okrężne wokół pochwy. Gdy śluzówka wchłonie olejek, włóż opuszkę palca do pochwy i uciskaj jej dolny brzeg (w kierunku odbytu) w środku i na zewnątrz, do momentu, w którym poczujesz pieczenie. Nie naciskaj więcej, poczekaj, aż pieczenie ustanie. W ten sposób zwiększasz swoją odporność na ból i uczucie rozciągania w okolicach pochwy. Masaż wykonuj regularnie w ten sam sposób przez kilka dni, a następnie dołącz do masowania drugi palec. W zależności od samopoczucia dojdź do masowania czterema palcami – wtedy krocze może się rozciągnąć już do 2/3 wielkości główki noworodka.
Wykonuj ćwiczenia mięśni dna miednicy, bądź aktywna fizycznie – spaceruj, pływaj, gimnastykuj się, rozciągając mięśnie i tkanki krocza.

Pisząc Plan Porodu pamiętaj, że jeżeli twoja ciąża jest fizjologiczna, to zgodnie ze standardem okołoporodowym masz prawo poprosić o ochronę krocza w czasie porodu oraz o pełną informację o tym, z jakiego powodu taki zabieg chirurgiczny musi być zastosowany.

W trakcie porodu
jeżeli jest to możliwe, w trakcie parcia bądź w pozycji wertykalnej – wówczas nacisk na tkanki krocza jest równomierny;
w II okresie porodu zastosuj ciepłe kompresy na krocze lub zanurz się w wodzie, okłady dają ulgę i rozluźniają;
przyj jedynie wtedy gdy czujesz taką potrzebę, unikając parcia sterowanego; badania naukowe dowodzą, że spontaniczne parcie w II okresie porodu sprzyja ochronie krocza i zapobiega wysiłkowemu nietrzymaniu moczu w okresie poporodowym;
gdy główka dziecka zbliża się do wyjścia, na tyle, na ile to możliwe zwolnij parcie;
jeżeli wydawanie dźwięków pomaga ci w parciu, utrzymaj jak najniższe dźwięki, aby wprawić w drgania dolną część ciała – sprawdzają się niskie, seksowne dźwięki;
czasem kobiety podczas wyłaniania się dziecka stymulują łechtaczkę, dzięki czemu pochwa bardziej nabiega krwią, co bardzo pomaga w ochronie krocza;
wybierając szpital, wybierz ten, gdzie odsetek nacięć krocza jest najmniejszy;
jeżeli nacięcie będzie konieczne, to, o ile będzie to możliwe, poproś o nacięcie środkowe (od dolnej części pochwy w stronę odbytnicy), a nie środkowo-boczne (skośne – od dolnej części pochwy w kierunku pośladka), gdyż to drugie goi się bardzo boleśnie.
Główka dziecka zwykle przesuwa się do przodu w trakcie parcia, a następnie cofa się nieco, gdy parcie ustaje. Kobiety, które nie rozumieją tego procesu, mogą myśleć, że proces porodu się odwraca, kiedy główka dziecka cofa się pomiędzy parciem. Jednak proces ten jest pożyteczny, gdyż pomaga pochwie stopniowo osiągnąć rozmiar potrzebny, aby urodzić.

Po porodzie
Jeszcze przed urodzeniem się łożyska warto wykonać serię ćwiczeń mięśni dna miednicy – pozwoli to na rozpoczęcie procesów regeneracji i utrzymania elastyczności rozciągniętych w trakcie porodu tkanek.

W trakcie połogu kobieta nie powinna dźwigać ciężarów – wanienki z wodą, wózka, czy ciężkich zakupów. Należy również unikać prac domowych wymagających ciągłego pochylania się. W przeciwnym razie mięśnie miednicy i jej więzadła mogą nigdy nie wrócić do stanu poprzedniej elastyczności, tym samym powodując obniżenie się narządu rodnego i nietrzymanie moczu. Dlatego też po porodzie należy wykonywać regularne ćwiczenia dna miednicy, aby uelastycznić rozciągnięte w czasie ciąży tkanki.

Należy również pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji naciętego lub pękniętego krocza. Wkładki higieniczne powinny być bawełniane, ponieważ te z siateczką na powierzchni są często przyczyną bolesnych odparzeń i trudności w gojeniu się rany. Powinny być często wymieniane. Ranę należy często wietrzyć, a po kąpieli do osuszenia używać suszarki do włosów. Po każdym oddaniu moczu i stolca krocze należy umyć wodą bez środków myjących. W razie opuchnięcia krocza można przykładać zimne okłady. Do podmywania i spłukiwania gojącego się krocza można używać naparu z nagietka, roztworu Tantum Rosa (do kupienia w aptece). Jeżeli rana jest bolesna i trudno się goi można spróbować płukania jej 10% roztworem NaCl. Należy unikać nasiadówek, ponieważ one mogą przyspieszyć rozpuszczanie się szwów.

Tak długo, jak kobiety będą akceptowały epizjotomię, lekarze będą je cięli. Ta zbędna, a czasem niebezpieczna praktyka, odejdzie w zapomnienie, gdy kobiety podejmą odpowiednie działania. Jeżeli jednak nadarzy się konieczność zastosowania tej interwencji medycznej, pamiętajmy o tym, co możemy zrobić jeszcze w ciąży oraz co robić i jak pielęgnować krocze po porodzie.

Foto: flikr.com/djs1021

Magdalena Szaraniec
Mama Natalki i Szymonka. Doula w trakcie procesu certyfikacji w Stowarzyszeniu Doula w Polsce (www.doula-krakow.pl). Założycielka i wiceprezes Fundacji Polekont - Istota Przywiązania (www.fundacjapolekont.pl). Promotorka Karmienia Piersią. Wspiera kobiety w czasie ciąży, porodu i połogu. Jej marzenie to zostać położną, Uwielbia spotykać się z kobietami w ciąży, rozmawiać, pomagać, towarzyszyć im w trakcie porodu. Uważa, że to wielkie wyróżnienie móc brać udział w tak ważnych chwilach życia kobiet.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.doula-krakow.pl/

https://dziecisawazne.pl/masaz-krocza-s ... as-porodu/

Masaż krocza skutecznie zmniejsza ryzyko nacięcia podczas porodu
Dzieci są ważne
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 18:03

https://dziecisawazne.pl/dlaczego-warto ... rtykalnej/

Dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?
Agnieszka Szczurzydlo

Człowiek w trakcie ewolucji stanął na dwóch nogach. Pozycja wertykalna stała się czymś fizjologicznie naturalnym. Tak samo wyglądał poród – kobiety wspomagając się siłą grawitacji wypierały dzieci ze swoich ciał.



W zapiskach historycznych pojawiają się wzmianki, że krzesło porodowe było znane w Babilonie już 2000 lat przed naszą erą. Sytuacja zaczęła radykalnie zmieniać się około XVII wieku, kiedy to ponad komfort rodzącej zaczęto przedkładać wygodę położnych. Poród w pozycji leżącej przeczy nie tylko prawom fizyki, lecz także nie znajduje żadnego uzasadnienia medycznego.
Teoretycznie sytuacja zmieniła się w 2011 roku, kiedy wprowadzono nowe standardy opieki okołoporodowej. Według nich kobieta może swobodnie wybrać pozycję porodową. Zadaniem personelu jest uszanować tę decyzję i wspomóc kobietę w aktywności podczas porodu. Praktyka pokazuje niestety, że nie do końca to prawo jest respektowane i zdarza się, że personel nadal narzuca rodzącym pozycję horyzontalną, szczególnie w ostatniej fazie porodu. A tymczasem nakazanie kobiecie rodzenia na leżąco jest pogwałceniem jej praw i zmuszeniem do dodatkowego wysiłku podczas i tak już niełatwego zadania.

Dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?
Poród przebiega szybciej, łatwiej i krócej
Według danych Fundacji Rodzić po Ludzku porody w pozycji wertykalnej są średnio 35% krótsze od tych, które odbywają się w pozycji leżącej. Podobnie jak przy wypróżnianiu – dużo łatwiej załatwić tę potrzebę fizjologiczną w pozycji kucznej niż leżącej. Dziecko w łonie matki ułożone jest pionowo, główka przeciska się w dół przez kanał rodny. W pozycji pionowej poród, poza swoją naturalną fizjologią w postaci potrzeby parcia przez matkę, wspiera grawitacja. W przypadku pozycji horyzontalnej rodząca jest zmuszona wykonać znacznie większy wysiłek, gdyż w pewnym momencie główka dziecka musi pokonać trasę pod górę, dodatkowo walcząc z grawitacją. Zachowując pozycję wertykalną, matka ułatwia dziecku wpasowanie się w kości miednicy, główka wypychana skurczami i parciem oraz siłą grawitacji w sposób naturalny przechodzi przez kanał rodny.

Łatwiej oddychać, więc maluch jest lepiej dotleniony

W pozycji pionowej łożysko jest lepiej ukrwione, więc dziecko otrzymuje więcej tlenu. Rodzącej również łatwiej oddychać, także przeponą, dzięki czemu świadomie może wpływać na przebieg porodu, dostosowując rytm oddechu do skurczy.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
“Poród naturalny” – książka dla kobiet w ciąży
Czy jest możliwy poród bez bólu? Jak przygotować swoje ciało oraz umysł do tego wydarzenia. Jak uzyskać wsparcie i od kogo? Mądra, wspierająca książka dla kobiet w ciąży od Wydawnictwa Natuli.

ZOBACZ WIĘCEJ
Łatwiej o swobodę ruchu
Leżąc podczas porodu kobieta ma bardzo ograniczoną możliwość poruszania się. Działa to również na poziomie emocjonalnym. A tymczasem powinna czuć, że to ona jest tu aktywna i od niej zależą dalszy przebieg porodu. Leżąc rodząca intensywniej odczuwa ból, ponieważ jej uwaga jest skupiona tylko na nim. Tymczasem w ruchu istnieje możliwość wyładowania skumulowanego w organizmie napięcia spowodowanego bólem.


Nie ma jednej uniwersalnej pozycji wertykalnej, każda kobieta powinna próbować przyjmować najdogodniejszą dla siebie, wykorzystując dostępne pomoce porodowe takie jak worek sako, piłki czy uwieszając się na drabinkach bądź partnerze. Dużą ulgę przynoszą spacery, a nawet delikatny taniec z ruchem bioder. To wszystko, oprócz odwrócenia uwagi rodzącej od bólu, ułatwia dziecku wejście w kanał rodny. Jeśli kobieta odczuwa potrzebę położenia się, powinna to zrobić, ważne, by nie spędzić w tej pozycji zbyt wiele czasu. Odpoczywać można także siedząc, klęcząc czy kucając i jednocześnie opierając głowę i ramiona o łóżko bądź krzesło. Rodzenie na siedząco z partnerem podtrzymującym plecy daje również poczucie wsparcia nie tylko fizycznego, ale również psychicznego. Rodząca odczuwa, że nie jest sama, że w akcie tworzenia wspólnego dzieła bierze udział oboje partnerów. Na niektóre kobiety wsparcie drugiej osoby działa silniej niż jakikolwiek środek przeciwbólowy.

Ułatwia się rozwieranie szyjki macicy, skurcze są silniejsze
Pozycja wertykalna zwiększa nacisk na szyjkę macicy, co znacznie ułatwia jej rozwieranie się. Kiedy kobieta leży, ucisk jest minimalny, rozwieranie jest wolniejsze, a poród trudniejszy. Zmusza to rodzącą i dziecko do zwiększonego wysiłku.


Kobiety rzadziej korzystają ze znieczulenia zewnątrzoponowego
Kobiety aktywne podczas pierwszej fazy porodu rzadziej korzystają z farmakologicznych sposobów uśmierzania bólu. Instynktownie są nastawione na działanie i współpracę z ciałem, więc decydują się raczej na masaż czy kąpiel w ciepłej wodzie. Naturalne formy nie są aż tak skuteczne jak znieczulenie, jednak pozwalają przyszłej mamie na pełną swobodę ruchów i świadomy kontakt z ciałem. Podczas drugiej fazy porodu kobieta łatwiej odczuwa potrzebę parcia, rodzi instynktownie, nie według wskazówek personelu medycznego. Pozycja ma również znaczenie w odczuwaniu bólu; ten w okolicy krzyżowej jest łatwiejszy do zniesienia na czworakach. Partner może masować plecy i ramiona kobiety, przynosząc tym ogromną ulgę, co w przypadku leżenia jest niemożliwe.

Zmniejsza się ryzyko nacięcia lub pęknięcia krocza
W przypadku pozycji na wznak główka najmocniej napiera na krocze w okolicach odbytu. To zwiększa ryzyko pęknięcia krocza w tym kierunku. Podczas porodu w pozycji pionowej dziecko równomiernie naciska i naciąga tkanki wokół krocza.

Rodzaje wertykalnych pozycji porodowych:
I faza porodu:
stanie z oparciem o coś stabilnego bądź osobę towarzyszącą,
siedzenie na piłce, worku sako lub krześle,
siedzenie na piłce lub krześle z oparciem głowy i ramion np. o stół bądź łóżko
siedzenie po turecku,
klęczenie z podparciem rąk na wysokości kolan,
klęczenie z podparciem rąk na wysokości klatki piersiowej np. o krzesło czy zagłówek łóżka.
II faza porodu:
„w kucki” ze wsparciem osoby towarzyszącej z tyłu,
klęczenie z szeroko rozstawionymi nogami,
siedzenie na worku sako,
siedzenie na krzesełku porodowym.
Aktywność daje rodzącej poczucie zaufania do swojego ciała i dodatkową siłę. Bierne oddanie się poleceniom personelu medycznego odbiera kobiecie prawo do godnego porodu w zgodzie z naturalnymi potrzebami ciała. Nakazuje jej postawę posłuszną, odbierając również wiarę w to, że może poradzić sobie sama. Pozycja leżąca jest pozycją bierną, mówiącą „zaopiekuj się mną, powiedz mi, co mam robić”. Aktywność i ruch dodają kobiecie sił, gdyż ma ona poczucie, że to od niej zależy dalszy przebieg porodu, który instynktownie jest w stanie przyspieszyć.

Wybór pozycji należy do rodzącej, nie jest współczesną fanaberią, tylko wykształconym przez tysiące lat naturalnym rytmem, którym podczas porodu powinna podążać każda kobieta. Położne i lekarze mają obowiązek ten wybór uszanować, ponieważ to personel jest dla rodzącej, a nie odwrotnie.

Foto: flikr.com/thisstupidlamb

Agnieszka Szczurzydlo
Mieszka w betonowym świecie, ale wierzy, że kiedyś uda jej się zamieszkać w drewnianym domku blisko lasu. Uważa, że w życiu można osiągnąć wszystko, kiedy osiągnie się harmonię między ciałem, duchem i umysłem. Mama niespełna 3-letniej córeczki. W wolnych chwilach lubi dyskutować "o życiu" ze swoim mężem i córeczką. Jest autorką bloga afterkorpo.pl.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.afterkorpo.pl/
0 x



cedric
Posty: 2540
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 45
x 28
Podziękował: 1625 razy
Otrzymał podziękowanie: 3470 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: cedric » niedziela 25 sie 2019, 18:07

https://dziecisawazne.pl/motanie-brzuch ... regoslupa/

Motanie brzucha w ciąży – świetny sposób na odciążenie kręgosłupa
Dzieci są ważne

https://dziecisawazne.pl/motanie-brzucha-w-ciazy/

Motanie brzucha w ciąży, czyli pierwsze zastosowanie chusty do noszenia dzieci
Dzieci są ważne
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11622
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 595
Podziękował: 21992 razy
Otrzymał podziękowanie: 18746 razy

Re: No to mamy ciąże :-) Co dalej ?

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 02 wrz 2019, 22:20

Ciąża w kosmosie - dlaczego to niemożliwe?

https://www.youtube.com/watch?v=tDJyRQ8jVk4

Opublikowany 17 kwi 2019
Jeżeli poważnie myślimy o kolonizacji innych planet, o budowie dużych baz w kosmosie, musimy założyć, że w kosmosie, albo na innych globach, będą musiały się rodzić dzieci. Tylko czy to w ogóle możliwe? Czy zapłodnienie, podział komórek i ich specjalizacja przebiega w kosmosie bez zakłóceń?
0 x



ODPOWIEDZ