Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

"Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

haze
Posty: 74
Rejestracja: czwartek 13 kwie 2017, 13:09
x 38
x 4
Podziękował: 14 razy
Otrzymał podziękowanie: 33 razy

Re: soda + witamina C

Nieprzeczytany post autor: haze » piątek 21 kwie 2017, 22:07

analityczka pisze:A oto recepta damy na koktajl w jednym kubku:
wit. C + soda + glutamina + MSM + boraks
i trochę soku z malin

Gdzieś wcięło podstawowy przepis od Blue z proporcjami Obrazek Obrazek


Jakie proporcję? Bo podałaś post niżej proporcję ale tam nie ma glutaminy a na niej mi dosyć zależy.
0 x



Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 994
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 13
x 50
Podziękował: 2055 razy
Otrzymał podziękowanie: 986 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » niedziela 23 kwie 2017, 12:50

gorąco polecam lecytynke słonecznikową. Na pamięć super, na trawienie tłuszczu super, doskonałe źródło choliny. Nie ma to jak gniecione ziemniaczki lub kasza, pół kostki masła i posypać ze 2 łyżki lecytyny-mmm pycha :D
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 176
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4914 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 23 kwie 2017, 17:12

Są rózne opinie ale ja uważam, że wszelkie aminokwasy i te egzo i endo powinno sie pobierać przed posiłkami, a najlepiej na czczo.
Sprowadziłam z USA suplementy Solgara min. "Essential Amino Complex" są to aminokwasy egzogenne.
W instrukcji jak byk podają aby je zażywać pomiędzy posiłkami.....czyli na pusty żołądek.
Wg rozpiski na produkcie na rynek Polski Amino 75 Kompletny zestaw aminokwasów egzogennych,
jak byk "Najlepiej zażywać w trakcie posiłku...."
https://solgar.pl/produkty/aminokwasy-i ... ina-500-mg
Bądz tu mądry....
Podaje jeszcze cyt.ulotki Glutaminy, którą ja piłam ;
https://www.sklep-naturalna-medycyna.co ... kwas-.html
Porcja dzienna zawiera: od 3 g do 9 g L-glutaminy
Sposób użycia dla dorosłych: 1-3 łyżeczki dziennie rozpuszczając w 1-2 szklankach letniego płynu. Płyn w którym rozpuszczamy proszek nie może być gorący ponieważ ciepło rozkłada aminokwas. Natychmiast wypić. Najlepszy efekt można uzyskać jeśli spożyjemy na czczo, najlepiej po treningu lub w czasie długotrwałego wysiłku. Zalecana dzienna porcja nie powinna zostać przekroczona.
0 x



Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 994
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 13
x 50
Podziękował: 2055 razy
Otrzymał podziękowanie: 986 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » niedziela 23 kwie 2017, 17:55

czyli taką lecytynę czy taurynę na przykład to nie z posiłkiem?
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 23 kwie 2017, 18:31

Do aminokwasów najważniejszy jest dobrze zakwaszony żołądek raczej..?
Przed posiłkami, ale nie z samego rana, żołądek musi się obudzić.
Najpierw woda z solą, cytryną.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 176
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4914 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 23 kwie 2017, 18:39

Na czczo jest sytuacja idealna, bo żołądek jest pusty, bez kwasu.
Tylko wówczas może być otwarty oddzwiernik.
Żołądek nie ma co trawić, bo aminokwasy są w czystej formie , bez dodatków, w postaci wolnej czyli takiej, jaką produkuje sam organizm (tak podaje np. Solgar i inne zródła).
Nie trzeba budzić kwasów żołądkowych.
Dzięki temu płyny przyswajane na czczo nie zatrzymuja się w żołądku tylko szybko przedostają się do jelita cienkiego gdzie ulegają szybkiemu wchłanianiu.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 23 kwie 2017, 19:34

Nie wierzę solgarom, kto to jest?
Wierzę w doświadczenia Bołotowa, zielarzy i naturopatów.
Nie można przetworzyć aminokwasów bez wstępnej obróbki kwasów.
Nie trzeba budzić kwasów żołądkowych.
Dzięki temu płyny przyswajane na czczo nie zatrzymuja się w żołądku tylko szybko przedostają się do jelita cienkiego gdzie ulegają szybkiemu wchłanianiu.

Biochemicznie niemożliwe, czego oni nie wymyślą, żeby wcisnąć produkt.
Podobnie jak z ''probiotykami''.
Wszystkie zdechnięte przed aplikacją.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 23 kwie 2017, 19:42

Ale tu @sandra ma rację. Pobierasz już gotowe, wyekstrahowane aminokwasy, trawienie nie jest potrzebne.
Ono jest konieczne do pozyskiwania, przynajmniej niektórych aminokwasów z pożywienia.
Za Bołotowa takich możliwości nie było.
Solgar to producent drogich supli.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 23 kwie 2017, 19:49

trawienie nie jest potrzebne.

Nie trafia to do mnie.
Nawet jakby Nobla za to dostali ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 23 kwie 2017, 19:56

Nie trafia mówisz. To po co bierzesz witaminę D3? Można się poopalać, nawet kwarcówką, ale ... niewygodne, prawda?
Podobnie jest z aminokwasami, zamiast zjadać kilogramy czegoś tam, wspomagasz się suplementami.
Kosztuje, ale coś za coś, nie ma nic za friko.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 23 kwie 2017, 20:13

D3 - słońce nie pasuje mi z tymi aminokwasami, inny temat.
Pobieram z pożywienia aminokwasy, D3 bo nie mam wyjścia.
Taki klimat, słońca nie ma od miesiąca i się nie zapowiada.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 176
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4914 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 23 kwie 2017, 20:26

Nie reklamuję żadnego producenta supli (każdy wybiera sam).
Ale mam niestety równiez bardzo przykre doświadczenia i właśnie w przypadku aminokwasów zdecydowałam się na Solgar.
Wiadomo, że najlepsze są naturalne produkty z których organizm sam sobie wyciśnie to co zechce, ale.....
Nauka idzie bardzo szybko do przodu i oferta supli/leków staje się coraz bardziej ...właśnie taka "w postaci wolnej" .
Dla mnie to to na co czekałam. To tak trochę jak dieta bezresztkowa. Błyskawiczna osmoza...
Preparaty Solgar badane są na każdym etapie produkcji - niektóre poddawane są wielokrotnym testom.
Kontrolowana jest każda partia i każdy produkt. Każdy składnik jest badany i standaryzowany. To juz nie tylko suple , to leki.
Proponuję link http://www.domzdrowia.pl/artykul/nie-wi ... akosci-631
Kiedyś kupiłam fermentowany Tran Blue Ice i podobnie była opisana każda partia.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 23 kwie 2017, 20:32

A skąd wiesz, czy z pożywienia pobierasz dostateczne ilości aminokwasów? Ich przyswajalność z wiekiem też się niestety zmniejsza.
Ich niedobory, podobnie jak witamin, też powodują różne zakłócenia w pracy organizmu, do bardzo poważnych włącznie.
W momencie kiedy wiesz o niedoborach - też nie masz wyjścia.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 994
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 13
x 50
Podziękował: 2055 razy
Otrzymał podziękowanie: 986 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » niedziela 23 kwie 2017, 21:12

a może by raz na czczo a inaczej z pokarmem - tak dla pewności żeby nie było że coś się źle wchłonie. Mixa takiego sobie w tygodniu robić. Jak wyjdzie - bez stresu ;)
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 176
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4914 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 23 kwie 2017, 21:31

Dodam jeszcze, że temat wchłanialności przy niewłaściwym pH, kłopotach z jelitami (zanik kosmków jelitowych lub inne ciekawostki) jest jeszcze bardziej wrażliwy.
Są bardzo podzielone opinie na temat; ile tego tak naprawde się wchłonie, ile po drodze na trakcie trawiennym utracimy.
Najlepsze efekty przynosi jednak kuracja wlewów dożylnych.
Właśnie ten tzw. " stan wolny" pozwala aminokwasy podawać dożylnie, bezposrednio do krwi.
Wówczas można powiedzieć o doskonałej skuteczności. Efekt natychmiastowy.
0 x



Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 994
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 13
x 50
Podziękował: 2055 razy
Otrzymał podziękowanie: 986 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » poniedziałek 24 kwie 2017, 05:42

e to wlewy dożylne z tauryny czy lecytyny pominę lepiej ;).
Lepiej pozostać z dosypkami do jedzenia lub z samą wodą na czczo jak jest ku temu okazja . Nie ma co przeżywać jak stonka wykopki.
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1423
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 20
x 71
Podziękował: 142 razy
Otrzymał podziękowanie: 1843 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: barneyos » poniedziałek 24 kwie 2017, 16:59

Ale po co tak kombinować z hameryką jak pełne spektrum egzo i endo masz w izolacie lub koncentracie białka serwatkowego. Wyjdzie cię najtaniej a i produkcja lokalna.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 176
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4914 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: sandra » poniedziałek 24 kwie 2017, 17:32

Kupowałam izolaty gdy jeszcze w nie były tak dostępne powszechnie. Też je sprowadzałam z UK.
Sporo tego zjadłam.
Od dłuższego czasu izolaty białka serwatkowego, to mój wróg.
Widocznie organizm nie życzy sobie białek zwierzęcych.
"Essential Amino Complex" to produkt dla vegan, vegeterian, bezglutenowy itd, itp...i taki jest mi potrzebny.
Jak to mawiają ...ksiądz lubi rosół, a koza kapustę ;) :lol:
0 x



haze
Posty: 74
Rejestracja: czwartek 13 kwie 2017, 13:09
x 38
x 4
Podziękował: 14 razy
Otrzymał podziękowanie: 33 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: haze » poniedziałek 24 kwie 2017, 21:21

Zakładając tezę, że glutaminy nie można brać na czczo to chyba tak samo byłoby z chlorellą? Chlorellę biorę ponad miesiąc 30 minut przed jedzeniem i widzę jej efekty (no chyba, że to jakiś inny specyfik akurat ujawnił swoje pozytywy - ale wątpie). Glutaminę dopiero co zaczynam brać i nie wiem czy wobec tego brać na czczo czy do śniadania ;)
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 1288
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 79
x 100
Podziękował: 2474 razy
Otrzymał podziękowanie: 2967 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: św.anna » wtorek 25 kwie 2017, 18:16

Krople Toda są kanadyjską kompozycją ziołową.
Receptura jej produkcji i proporcje składników to tajemnica producenta.

Natomiast skład jest znany.
Składnikami są: czosnek, owoce rokitnika, owoce głogu, papryczki chili, czarne jagody.
Ta kompozycja jest szczególnie dobroczynna dla układu krążenia
– oczyszcza naczynia krwionośne, wzmacnia serce, usprawnia krążenie.
http://longevitas.pl/glowne-wytyczne-po ... wotworach/
Krople Toda, zwane Kroplami Milczenia.

Obrazek

Krople Toda to Krople Milczenia: trzymasz je w buzi minutę, ostry smak chili pobudza wchłanianie, migiem ciepłe dłonie, silne serce, czyste żyły. Nie pomilczysz tworząc Krople Milczenia, bo proces to towarzyski i wieloetapowy.

Na polanie głóg i dzika róża czerwienią się intensywnie, nie ma milczenia przy kolorze serca. Zobacz, tu jest więcej, tu niżej, tu ładniejszy! Jaki pyszny głóg i róża jaka pyszna! A co zrobisz z róży? a co z głogu? jaką przedmieszkę?
Słońce tak jasno świeci, jakby mierzyć się chciało ze sztormem. Kaptur, kapelusz, szczelna kurtka, ładunek: owoce, korzenie, liście, gałęzie. Zbieractwo to konieczność w taki dzień, bez kosza skarbów byłabym zbyt lekka. Hania ma łatwiej, niesie szpadel. Miał być leniwy dzień nad Zalewem, mamy szaleństwo żywiołów. „Haniu, czy ci nie zimno?” „Jest super, fale, trędownik jak wiosną i tyle żywokostu, i woda, i muszelki, i piasek, i trzciny. Patrz, orzeł! Orzeł z dzieckiem”. Hania mieszka w górach. Ma taki apetyt na zioła, ze wszystkiego robi ekstrakty, przedmieszki, to Królowa Przedmieszek. Nie ma milczenia, bo przecież omówić trzeba piaszczystą glebę przy plaży, co z niej tak łatwo wykopać łopian. Hania zobaczyła suchą łodygę arcydzięgla nadbrzeżnego. I mówi, że to nie sztorm, to halny.

Nie ma milczenia przy rokitniku: mrożone owoce i szybkie paluszki. Kilogram za kilogramem. Damy radę! Mrożony obiera się lepiej, nie pryska po całej pracowni! A teraz, jakie proporcje, jakie składniki? etanol, gliceryna, kwas galusowy? I jest chwila ciszy, bo spisać trzeba te wszystkie recepty, że do kropli Toda owoce zalewam wódką (45% etanol) w proporcji 2kg na 1kg rokitnika. Płyn zabarwiony jak neon, pomarańcza. I po trzech dniach przecedzić, odcisnąć. Resztki zalać spirytusem (96%) i cuda – skórkowy ekstrakt ma kolor oliwek, taki odcień zieleni. Nie wyrzucaj skórek, zalej mocnym alkoholem, poczekaj kilka dni, będzie bardziej bogato w biochemię.

Nie ma milczenia, jest perkolacja. Najprościej: chcesz 1kg owoców głogu zalać płynem w proporcji 1 do 5, potrzeba 5kg płynu. To jasne. Zważ 1kg, zalej głóg, doprowadź do wrzenia, przecedź. Zalej głóg ponownie 1 kg płynu, doprowadź do wrzenia, przecedź. I tak pięć razy, zawsze nową porcją płynu. Zobaczysz, każda porcja będzie intensywna w smaku, zapachu, kolorze. Ekstrakcja jest bardziej skuteczna. „Acha!” Do zapisania: płyn do ekstrakcji głogu: 1kg wody na 300g spirytusu 96%, 13g kwasu bursztynowego, 50g gliceryny czda, 4g kwasu galusowego.

Nie ma milczenia, bo do rokitnika wlewamy sok jagodowy, winobluszcz, aronię, jak farby. Zachwyt, radość, kolory. W kolejce czeka czosnek i chili. Liście głogu w kolumnie perkolują się fachowo, jak wcześniej winobluszcz. Jak pięknie. Róży nie dajmy do kropli, bo w kroplach za dużo dla róży procentów. Krople lubią 25%, dobrze wchłaniają. Róża woli na winku, 15% etanol – galaktolipidy to różany skarb. Nietrwały, nie lubi nalewek ani gotowania.

Na koniec klarowanie. I nie ma milczenia, bo omówić potrzeba to cudo, tak dobre filtry modelu Aleksis, idealna gramatura, idealna siła – filtry do cedzenia mleka, kupisz w sklepach dla serowarów lub na aukcjach. Jeśli chcesz, dostaniesz kilka w prezencie przy zakupach w HBS.

Moje proporcje w Kroplach Milczenia: rok 2016

800ml extr. z rokitnika – połączone pomarańczowy ekstrakt plus ten oliwkowy ze skórek
75ml extr. z liści winobluszczu (można zbierać owoce) *
330ml extr. z borówki czarnej i aronii **
240ml extr. z owoców głogu perkolacja jak w poście
150ml extr. z liści i kwiatów głogu*
200ml extr z liści miłorzębu*
150ml extr z czosnku (czosnek zalany spirytusem 70%)
50ml extr z chili*
* ekstrakty w medium: 1000g wódki 44%, 50g gliceryny czda, 10g kwasu bursztynowego, 3g kwasu galusowego

**ekstrakty w medium 1000g wody na 300g spirytusu 96%, 13g kwasu bursztynowego, 50g gliceryny czda, 4g kwasu galusowego, doprowadzić do wrzenia! to zniszczy enzymy odpowiedzialne za rozpad antocyjanów
wcześniejsze wersje:
http://www.herbiness.com/krople-toda-zlota-formula/
http://www.herbiness.com/serce-ze-zlota-nowy-przepis/

http://www.herbiness.com/krople-toda-zw ... y-przepis/

I jeszcze Zięba:
https://ukryteterapie.pl/krople-toda-he ... by-toda-tm
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 07 cze 2017, 23:21

moczenie stóp....

https://www.youtube.com/watch?v=gcu80CLYzCo


Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 24 cze 2017, 14:37

Poparzenie, oparzenie

''przykleiłam sobie kawałek kory tak 2×2 cm gorącym klejem do dłoni.
Najpierw trzymałam w bardzo zimnej wodzie, wtedy nie bolało, co jakiś czas wyjmowałam i sypałam sodą i polewałam wodą utlenioną 3%, potem znów do wody.

Po około 3 godzinach tych czynności zaczęłam delikatnie dotykać to miejsce gazikiem z DMSO 75%,
bolało bardzo ale jakby każdy dotyk mniej i tak po około godzinie ciągłego dotykania ból prawie minął.

Polałam jeszcze raz wodą utlenioną i potem wycisnęłam na to witaminę E z ampułki i chwilę podotykałam gazikiem z DMSO. I tak zasnęłam.

Rano nie czułam żadnego bólu a miejsce było tylko delikatnie czerwone.

Przez cały dzień wmasowywałam DMSO i witaminę E.
Na drugi dzień rano nie było śladu, tak jakby się nic nie stało.
Wszystko robiłam intuicyjnie. Myślę że powinnaś spróbować.

http://www.pepsieliot.com/10-najsilniej ... ialaja-22/

8-)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 05 wrz 2017, 10:31

Czy wiesz, że opaski z soli czynią cuda?

Receptę opublikowano w ZOŻ w 2002 r. Niestety jest niezbyt dobrze znana, celowo wyrzucona z pamięci i dyskredytowana przez koncerny farmaceutyczne dążące do osiągnięcia zysków. Podobne działanie ma również siarczan magnezu (magnezja) przez kompresy, czasem w mastopatii, stłuczeniach. Dodatkowo jeszcze kąpiele solankowe, płukanie nosa, przecieranie roztworem soli zmarszczek twarzy, płukanie zatok przez nos… To wszystko jest sprawdzone i działa!



https://treborok.wordpress.com/czy-wies ... eview=true



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32219 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 05 wrz 2017, 13:44

Czy wiesz, że opaski z soli czynią cuda?

Receptę opublikowano w ZOŻ w 2002 r. Niestety jest niezbyt dobrze znana, celowo wyrzucona z pamięci i dyskredytowana przez koncerny farmaceutyczne dążące do osiągnięcia zysków. Podobne działanie ma również siarczan magnezu (magnezja) przez kompresy, czasem w mastopatii, stłuczeniach. Dodatkowo jeszcze kąpiele solankowe, płukanie nosa, przecieranie roztworem soli zmarszczek twarzy, płukanie zatok przez nos… To wszystko jest sprawdzone i działa!

Obrazek

Opowieść ta został znaleziona w starej gazecie. Mowa w niej jest o niesamowitych leczniczych właściwościach soli, którą stosowano w czasie II wojny światowej w leczeniu rannych żołnierzy.

W czas Wielkiej wojny ojczyźnianej pracowałam jako starsza siostra operacyjna w szpitalach polowych z chirurgiem I. I. Szczegłowem. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.

Na obszerną powierzchnię skażonej rany kładł miękką, obficie zmoczoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, temperatura u pacjenta jeżeli była wysoka spadała prawie do normalnych wartości, po czym nakładało się na to opatrunek gipsowy. Po kolejnych 3-4 dniach rannych wysyłano na tyły. Roztwór hipertoniczny działał doskonale – w zasadzie prawie nie mieliśmy zgonów.

10 lat później, po wojnie skorzystałam z metody Szczegłowa w leczeniu swoich zębów a także próchnicy i skomplikowanym ziarniniaku. Sukces nastąpił już po dwóch tygodniach. Po tym zaczęłam studiować wpływ solnego roztworu na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, reumatyczne zapalenie krążenia, procesy zapalne w płucach, reumatyzm stawowy, zapalenie kości i szpiku, ropnie po iniekcji i tak dalej.

W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem otrzymywałam dość szybko pozytywne wyniki. Później pracowałam w ośrodku zdrowia i mogłabym opowiedzieć o wielu trudnych przypadkach, gdzie okłady z roztworem soli był skuteczniejsze niż wszystkie inne lekarstwa. Udało się nam wyleczyć krwiaki, zapalenie torebki stawowej, chroniczne zapalenie wyrostka robaczkowego.

Chodzi o to, że roztwór soli ma właściwości pochłaniające i wyciąga z tkanki płyn z florą chorobotwórczą. Pewnego razu w czasie delegacji zatrzymałam się w jakimś mieszkaniu. Dzieci gospodyni chorowały na koklusz. Ciągle kaszlały. Położyłam im na noc na oparcia opaski soli. Po półtorej godziny kaszel ustał i nie pojawił się aż do rana. Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.

W klinice o której mówiłam, chirurg zaproponował aby spróbować roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszym takim pacjentem była kobieta z pieprzykiem rakowym na twarzy. Zwróciła uwagę tą plamkę pół roku wcześniej. Od tego czasu plamka spurpurowiała i powiększyła się trzykrotnie, a ze środka zaczęła wyciekać szaro-brunatna ciecz. Zaczęłam jej robić okłady solne. Po pierwszym okładzie opuchlizna zbledła i zmalała. Po drugiej jeszcze bardziej zbledła i wydawała się kurczyć. Wydzielina ustała. A po czwartym okładzie pieprzyk przybrał swój początkowy wygląd. Po piątym okładzie zabieg zakończył się bez operacji.

Następnie była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi. Czekała na operację. Poradziłam chorej aby przez kilka tygodni robiła sobie na piersi okłady solne. Operacja nie była już potrzebna.

Po pół roku na drugiej piersi utworzył się ponownie gruczolak. I znów wyleczyła się okładami bez operacji. Spotkałam ją dziewięć lat później. Czuła się dobrze a o chorobie swojej nawet nie wspomniała.

Mogłabym dalej kontynuować historie cudownych wyleczeń za pomocą opasek z roztworu hipertonicznego. Mogłabym opowiedzieć o wykładowcy jednego z kurskich instytutów, który po dziewięciu okładach pozbył się gruczolaka gruczołu krokowego.

Kobieta, cierpiąca na białaczkę, po tym jak na noc wkładała opaski solne na bluzę i spodnie w ciągu trzech tygodni, znów odzyskała zdrowie.

Stosowania solnych opasek w praktyce.

1. Sól stołowa w roztworze wodnym ma nie przekraczać 10 procent – aktywny sorbent. Wyciąga z chorego organu wszelkie nieczystości. Efekty w leczeniu będą tylko w tym przypadku, jeśli opatrunek będzie przepuszczalny dla powietrza, to znaczy higroskopijny, co zależy od jakości materiału użytego do opatrunku.

2. Opatrunek działa lokalnie – tylko na chory organ lub część ciała. W miarę wchłaniania cieczy z warstwy podskórnej wchłania się do niego płyn tkankowy z głębszych warstw zabierając ze sobą wszelkie patogeny: drobnoustroje, wirusy i substancje organiczne.

Tak więc, podczas działania bandaża-opaski w tkankach chorego organizmu płyn jest odnawiany, miejsce zostaje oczyszczone od zarazek, i z reguły proces patologiczny zostaje wyeliminowany.

3. Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stopniowo. Wynik osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasem dłużej.

4. Stosując roztwór soli kuchennej należy zachować ostrożność. Nie polecam stosowania opatrunków z roztworem o koncentracji ponad 10 procent. W niektórych przypadkach lepszy będzie nawet 8-procentowy roztwór. (Roztwór pomoże w przygotować każdy farmaceuta).

Niektórzy będą pytać: gdzie są lekarze skoro opatrunek-opaska hipertoniczna jest tak skuteczna, to dlaczego ta metoda leczenia nie jest szeroko stosowana? To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia medykamentami. Firmy farmaceutyczne proponują coraz nowe i droższe lekarstwa. Niestety, medycyna jest również biznesem. Kłopot z rozwiązaniem hipertonicznym jest taki, że jest on zbyt prosty i tani. Tymczasem życie przekonuje mnie, że takie rozwiązanie jest doskonałym narzędziem w walce z wieloma chorobami.

Na przykład, przy katarze i bólach głowy kładę kolistą opaskę na czoło i tył głowy na noc. Przez godzinę-półtora katar mija, a do rana znika również ból głowy. Przy każdym przeziębieniu podczas pierwszych oznak stosuję opaski. A jeżeli zrobiłam to zbyt późno i infekcja zdążyła wniknąć do gardła i oskrzeli, to robię jednocześnie pełną opaskę na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2 warstw wilgotnego i 2 warstw suchego płótna) przez całą noc. Leczenie kończy się po 4-5 procedurach. Przy czym cały czas pracuję.

Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherza żółciowego. Przez tydzień przykładałam jej bawełniane okłady na chorą wątrobę. Składały się one z 4 warstw, moczyłam je w solnym roztworze i pozostawiałam na noc.

Opaskę na wątrobę nakłada się w następujący sposób: od podstawy lewej piersi do połowy linii poprzecznej brzucha, i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa. Bandażuje się szczelnie jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach zdejmuje się opaskę i w to miejsce na pół godziny nakłada się gorący termofor. Robi się to aby w rezultacie głębokiego rozgrzania rozszerzyć przewody żółciowe w celu swobodnego przejścia do jelita odwodnionej i zgęstniałej masy żółciowej. Termofor w tym przypadku jest obowiązkowy. Jeśli chodzi o dziewczynę, minęło wiele lat od tego leczenia, a ona nie narzeka na swoją wątrobę.

Nie chcę podawać adresów, imion, nazwisk. Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie wierzcie, ale 4-warstwowa opaska solna wykonana z bawełnianego ręcznika, nakładana na piersi przez 8-9 godzin w nocy pomogła kobiecie pozbyć się raka piersi w ciągu dwóch tygodni. Moja znajoma za pomocą solnych tamponów, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy po 15 godzin poradziła sobie z rakiem szyjki macicy. Po dwóch tygodniach leczenia guz zmniejszył się o 2-3 razy, stał się bardziej miękki, przestał rosnąć. Taki pozostaje do dziś.

Roztwór soli można używać tylko w opasce, ale w żadnym wypadku nie w kompresie. Koncentracja soli w roztworze nie powinna przekraczać 10%, ale też nie spadać poniżej 8%.

Opaska z roztworem o większej koncentracji może doprowadzić do zniszczenia naczyń włosowatych w tkankach w obszarze jej stosowania.

Bardzo ważny jest wybór materiału na opaski. Powinien być higroskopijny. Czyli łatwo przemakalny i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, alkoholu, jodu. Są one niedopuszczalne na skórze, na którą nakłada się Opaskę.

Najlepiej wykorzystać tkaninę lnianą lub bawełnianą (ręcznik), które wielokrotnie używałam i wielokrotnie myłam. W ostateczności można skorzystać z gazy. Opatrunek z niej składa się z 8 warstw. Każdy inny materiał ze wskazanych – 4 warstwy.

Przy nakładaniu opaski roztwór powinien być wystarczająco gorący. Wyciskanie materiału polega na tym, aby był niezbyt suchy i niezbyt wilgotny. Nie kłaść niczego na opaskę.

Przymocować bandażem lub przymocować plastrem opatrunkowym – i to wszystko.

Przy różnych procesach płucnych opaskę lepiej kłaść na plecy, ale wtedy trzeba dokładnie znać lokalizację procesu. Bandażować klatkę piersiową wystarczająco szczelnie ale tak aby nie utrudniać oddychania.

Brzuch bandażować trzeba dość mocno gdyż w ciągu nocy obluzowuje się, opaska robi się luźna i przestaje działać. Rankiem, po zdjęciu opaski, materiał należy dobrze opłukać w ciepłej wodzie.

Żeby opaska lepiej przylegała do pleców, na wilgotne jej warstwy kładę między łopatkami wałek na kręgosłup i bandażuję go razem z opaską.

To właściwie wszystko, czym chciałbym się podzielić. Jeśli macie problemy i nie możecie ich rozwiązać w placówkach medycznych, spróbujcie solnych opasek. Metoda wcale nie jakaś sensacyjna. Po prostu została zapomniana.

Jak prawidłowo przygotować 10% roztwór soli:

Można teraz znaleźć setki dobrych przepisów, trudno kogoś zadziwić czymś nowym. Recepta ta jest na tyle prosta i efektywna, że podzielić się nią chcę w pierwszej kolejności. Przeczytałam ją wiele lat w temu w gazecie. Opis pochodzi od jednej z pielęgniarek, a oto opis recepty:

1. Wziąć 1 litr przegotowanej, ze śniegu lub deszczowej albo destylowanej ciepłej wody.

2. Do 1 litra wody wsypać 90 g niejodowanej soli jadalnej (3 łyżki stołowe bez czubków). Dokładnie rozmieszać. Wyszedł 9-procentowy roztwór soli.

3. Przygotować 8 bawełniano-gazowych warstw, odlać część roztworu i potrzymać w nim 1 minutę 8 warstw gazy. Lekko odcisnąć, aby nie spływały.

4. Położyć 8 warstw gazy na chore miejsce. Na górę położyć kawałek czystej wełny owczej. Zrobić to przed snem.

5. Przymocować bandażem wszystkie bawełniane szmatki lub z gazy, nie stosować uszczelnień polietylenowych. Trzymać do rana. Rankiem wszystko zdjąć. A w następną noc wszystko powtórzyć.

Ta zaskakująco prosta recepta leczy wiele chorób, wyciąga toksyny z kręgosłupa do skóry, zabija wszystkie infekcje.
Leczy: krwotoki wewnętrzne, ciężkie wewnętrzne i zewnętrzne stłuczenia, nowotwory wewnętrzne, gangreny, zgorzele, zapalenie torbieli stawowych i inne procesy zapalne w organizmie.

Korzystając z tej recepty kilku moich znajomych i krewnych zostało uratowanych:
– od krwotoku wewnętrznego
– od ciężkiego urazu na płucach
– od procesów zapalnych w worku stawów kolanowych
– od zakażenia krwi, od śmierci podczas krwotoku z nogi od głębokiej rany od noża.
– od przeziębienia, zapalenia mięśni szyi…

I chcę aby pielęgniarka, która wysłała tą receptę do gazety i profesor leczący żołnierzy na froncie tym sposobem cieszyli się długo dobrym zdrowiem. Niski im ukłon.

I chcę, aby z tego sposobu skorzystało wielu pilnie potrzebujących w dzisiejszych ciężkich czasach, kiedy drogie usługi medyczne nie są na kieszeń emerytów. Jestem pewna, że recepta im pomoże. A potem niech się pomodlą o zdrowie tej pielęgniarki i profesora.

źródło

źródło2

DO POBRANIA:

DOCX

PDF

***
https://treborok.wordpress.com/czy-wies ... eview=true
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

haze
Posty: 74
Rejestracja: czwartek 13 kwie 2017, 13:09
x 38
x 4
Podziękował: 14 razy
Otrzymał podziękowanie: 33 razy

Re: "Nasze" specyfiki, receptury, przygotowanie itd.

Nieprzeczytany post autor: haze » niedziela 15 paź 2017, 21:04

Czy jest gdzieś jakiś spis, co z czym nie można łączyć? Chciałbym dołączyć do suplementacji niacynę i cynk a już ciężko mi tak osobno to wszystko brać w dodatku za zachowaniem przerw.
0 x



ODPOWIEDZ