Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

zdro
Posty: 563
Rejestracja: wtorek 31 sty 2017, 11:56
x 19
x 32
Podziękował: 502 razy
Otrzymał podziękowanie: 428 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: zdro » wtorek 21 lut 2017, 23:57

Niech mi ktos prosze doradzi co robic. Puchna mi nogi pomiedzy lydka i kostka jak stosuje sol(morska,himalajska). Pije 3 razy dziennie sode w ilosciach srednio 5g na dawke i chyba to juz moj limit sodu. Plynow dostarczam 3-4 litry. Tak w ogole to okropnie mnie herxi po soli. Nawet po ilosciach rzedu 150mg.
0 x



Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 74
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2808 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: devi » środa 22 lut 2017, 00:19

Spróbuj zrównoważyć sól chlorkiem potasu.
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7652
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6035 razy
Otrzymał podziękowanie: 12043 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 22 lut 2017, 06:07

Puchnięcie nóg jest często spowodowane słabym krążeniem limfy.
Edgar Cayce (śpiący prorok) zalecał w takich przypadkach ciepłe okłady z oleju rycynowego.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



zdro
Posty: 563
Rejestracja: wtorek 31 sty 2017, 11:56
x 19
x 32
Podziękował: 502 razy
Otrzymał podziękowanie: 428 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: zdro » środa 22 lut 2017, 08:54

devi pisze:Spróbuj zrównoważyć sól chlorkiem potasu.


Jem ponad 2 kilogramy ziemniakow dziennie. Potasu napewno w nich nie brakuje.

Thotal pisze:Puchnięcie nóg jest często spowodowane słabym krążeniem limfy.
Edgar Cayce (śpiący prorok) zalecał w takich przypadkach ciepłe okłady z oleju rycynowego.



Pozdrawiam - Thotal :)


To moze byc to.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11574
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 61
x 553
Podziękował: 26775 razy
Otrzymał podziękowanie: 17354 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 22 lut 2017, 09:29

Źle pracują nerki i nadnercza- Clark.
Soli może być za dużo.
15 g sody też może być za dużo.
Sodę nie non stop, Sircus mówi o przerwach.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

zdro
Posty: 563
Rejestracja: wtorek 31 sty 2017, 11:56
x 19
x 32
Podziękował: 502 razy
Otrzymał podziękowanie: 428 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: zdro » środa 22 lut 2017, 11:12

To mam problem bo soda skutecznie odciaza herxa. Zejde na polowe dawki.

W sumie nie poce sie prawie wcale. Grzyb mnie zablokowal. Moze odstawie narazie. Heh ciezka decyzja..
0 x



Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 74
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2808 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: devi » środa 22 lut 2017, 16:22

zdro pisze:
devi pisze:Spróbuj zrównoważyć sól chlorkiem potasu.


Jem ponad 2 kilogramy ziemniakow dziennie. Potasu napewno w nich nie brakuje.


Może i "w nich nie brakuje", ale tobie najwyraźniej brakuje przy zwiększonym, nadnaturalnym spożyciu sodu.

Co jest przyczyną obrzęków?

Najczęściej za powstawanie obrzęków obwiniamy nadmiar soli w diecie. Sód zawarty w soli kuchennej powinien znajdować się w organizmie w równowadze z potasem. Zapewnia to utrzymywanie prawidłowego ciśnienia osmotycznego, czyli właściwego uwodnienia komórek i przestrzeni międzykomórkowej. Gdy sodu w organizmie jest za dużo, działa on jak pompa i wysysa wodę z komórek. Nadmiar płynu nie może być usunięty i zalega w tkankach, powodując obrzęki.

Potas wraz z sodem utrzymuje równowagę osmotyczną. Zwiększenie ilości potasu w diecie pomoże organizmowi uporać się z nadmiarem wody w tkankach.

http://dietetycy.org.pl/jak-sie-pozbyc- ... rganizmie/



Potas jest antagonistą sodu i jego przeciwstawne działanie polega m. in. na zmniejszaniu objętości płynów zewnątrzkomórkowych, przez co pomaga kontrolować ilość wody w organizmie. Z tą rolą potasu związana jest też możliwość utrzymania prawidłowego ciśnienia krwi poprzez jego obniżanie.

http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-d ... 21263.html
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

ares43
Posty: 21
Rejestracja: wtorek 17 sty 2017, 19:04
x 6
x 1
Podziękował: 8 razy
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: ares43 » środa 22 lut 2017, 18:15

Naturalny moczopędny przepis na obrzęk nóg:

Chcąc przygotować herbatę z pietruszki, aby wyeliminować obrzęki, będziesz potrzebować świeżą i zieloną natkę pietruszki oraz korzeń.

Przygotuj kilka świeżych liści pietruszki i korzeń. Pokrój je drobno i wymieszaj ze sobą.

Wlej 500 ml wody do garnka i doprowadzić wodę do wrzenia.

Dodaj 5 łyżeczek mieszanki pietruszkowej i gotuj przez 5 minut.

Po przegotowaniu należy herbatę odstawić do ostygnięcia na około 20 minut. Odcedź herbatę i pij ją 3 razy dziennie.
0 x



zdro
Posty: 563
Rejestracja: wtorek 31 sty 2017, 11:56
x 19
x 32
Podziękował: 502 razy
Otrzymał podziękowanie: 428 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: zdro » czwartek 23 lut 2017, 00:16

15 g sody to jest moja gorna granica. Jak zaczynam dosalac to pojawiaja sie obrzeki. Rano jednak nogi wygladaja juz normalnie. Probowalem zejsc ze soda nizej, ale przed wieczorem wzialem na raty do 6g bo tak mnie herxilo. Lacznie wyszlo okolo 12g sody.
0 x



zdro
Posty: 563
Rejestracja: wtorek 31 sty 2017, 11:56
x 19
x 32
Podziękował: 502 razy
Otrzymał podziękowanie: 428 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: zdro » czwartek 23 lut 2017, 13:59

devi pisze:
zdro pisze:
devi pisze:Spróbuj zrównoważyć sól chlorkiem potasu.


Jem ponad 2 kilogramy ziemniakow dziennie. Potasu napewno w nich nie brakuje.


Może i "w nich nie brakuje", ale tobie najwyraźniej brakuje przy zwiększonym, nadnaturalnym spożyciu sodu.



Brakuje i wiem juz dlaczego. Gdy jadlem pieczone mialem dosc wysoka tolerancje na sod. Wszystko sie pozmienialo gdy przerzucilem sie na gotowanie w obawie przed skoncentrowanymi cukrami po upieczeniu. Gotowanie dosc znacznie wyplukuje skladniki odzywcze. Dodatkowo uzywam tylko wody destylowanej, wiec kto wie czy jeszcze wiecej tego nie wyciagla. Mam teraz patent na pieczone, zeby uzupelniac utraca w nich wode w postaci roztworu chlorku magnezu saczonym malymi lykami do posilku.
0 x



Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: sand » wtorek 07 mar 2017, 21:13

Mam nadzieję,że dobrze osadziłam dzisiejszy artykuł;


Najnowsze badania;

Zbyt niskie spożycie soli może być groźniejsze niż jej nadmiar
Chociaż sól jest znana z licznych właściwości leczniczych, jeżeli spożywamy ją bez umiaru, może przyczyniać się do przedwczesnej śmierci.

Regularne przesalanie jedzenia zwiększa ciśnienie krwi, podnosząc ryzyko chorób serca. Zbyt duża ilość soli w diecie może również nasilać objawy astmy, choroby Meniere'a i cukrzycy.
Tymczasem zespół naukowców w nowym badaniu przeciwstawił się dotychczasowym zaleceniom i wystosował ostrzeżenie mówiące, że to zbyt niskie spożycie soli może zwiększyć ryzyko ataku serca.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca osobom dorosłym dzienne spożycie soli nieprzekraczające pięciu gramów. Jednak badania przeprowadzone w Kanadzie mówią, że wytyczne te muszą zostać zmienione.Salim Yusuf, profesor Uniwersytetu McMaster w Kanadzie, powiedział, że spożywając tak niskie ilości soli, zaburzamy naturalną równowagę organizmu. Badania pokazują, że poniżej trzech gramów sodu dziennie podnosi ryzyko śmierci w wyniku zawału i niewydolności serca.

Ustalenia zawarte w raporcie, który został opublikowany w "European Heart Journal" wskutek współpracy Światowej Federacji Serca, Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia i Europejskiego Stowarzyszenia Zdrowia Publicznego, podkreśla potencjalne niebezpieczeństwo związane ze zbyt dużym ograniczeniem spożycia soli.Według najnowszego raportu osoby dorosłe powinny spożywać od 7,5 do 12,5 gramów soli dziennie, co odpowiada 3-5 gramom sodu.

Wcześniejsze badania opublikowane w czasopiśmie "The Lancet" również wykazały, że dieta o niskim poziomie soli lub sodu może zwiększać ryzyko zawału serca, udaru mózgu i zgonu w porównaniu ze średnim spożyciem soli.
Główny autor badania, Andrew Mente ze Szkoły Medycznej Michael G. Degroote na Uniwersytecie McMaster w Kanadzie, twierdzi, że tylko osoby z wysokim ciśnieniem krwi (nadciśnieniem), które spożywają dużo soli, powinny ograniczyć jej spożycie.

Zespół przeanalizował dane dotyczące ponad 130 000 osób z 49 krajów.

Zbadano spożycie sodu u uczestników oraz to, w jaki sposób wpłynęło ono na ryzyko chorób serca i udaru mózgu u osób z lub bez nadciśnienia tętniczego.


https://portal.abczdrowie.pl/naukowcy-o ... walu-serca
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11574
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 61
x 553
Podziękował: 26775 razy
Otrzymał podziękowanie: 17354 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 30 mar 2017, 10:00

Sól – minerał życia

Obrazek

Sól – minerał życia

Sól to substancja niezbędna do życia. Bez niej na pewno umrzemy. Wiedzą o tym w szczególności mieszkańcy terenów pustynnych. Całkowite wykluczenie w diecie soli jest jedną z form tortury. Taka osoba bardzo szybko umiera w ogromnych męczarniach.

Od dawien dawna, sól była wykorzystywana przez uzdrowicieli jako lekarstwo. I to skuteczne lekarstwo.

Woda, sól i potas to trzy składowe odpowiedzialne za gospodarkę wodną organizmu. Co to znaczy? To od nich, a w zasadzie od ich ilości w organizmie zależy jak organizm jest nawodniony. Sól reguluje zawartość wody która znajduje się na zewnątrz komórki, potas – wody wewnątrz komórki, a woda to nośnik który przepłukuje komórkę i usuwa odpady.

Nasz organizm nie potrafi wytworzyć swojej własnej soli i musi ją otrzymywać z pożywienia.

„Problem” z solą jest taki, że przeprowadzono setki badań i nie wszystkie wyniki prowadzą do tego samego wniosku. Od lat 70 tych w prasie przybywa nagłówków, że sól jest szkodliwa. Lekarze od dawna spostrzegli, że zwiększone spożycie soli może być przyczyną podwyższonego ciśnienia krwi. A najciekawsze jest to, że jest tyle samo badań potwierdzających tą tezę, co i ją wykluczających.

Po wielu publikacjach ustalono limit przyjmowania soli na 5g na dobę. 5 gramów to dosłownie łyżeczka od herbaty.

Gdy zaczynamy chorować i trafiamy do szpitala, to z reguły lekarze od razu podłączają kroplówkę w celu nawodnienia. W takiej kroplówce jest 0,9% soli kuchennej (NaCl), inaczej mówiąc 0,9% roztwór to 9 gramów soli na litr wody. Normalnie, nie potrzebujemy, aż tak dużych dawek soli. Wystarczy 1,5 g na litr wody.

Mało kto wie, ale sól jest również bardzo ważna dla naszych zębów. Znany jest fakt, że zwierzęta morskie nie cierpią z powodu problemów z zębami. My też możemy bardzo sobie pomóc. Wystarczy przed snem zastosować płukankę zębów słoną wodą.

Spożywając dużo warzyw należy pamiętać o tym, aby je dosalać, ponieważ w warzywach nie ma soli.

Znaczenie soli w organizmie

Sól to elektrolit który jest niezbędny dla naszego życia. Płynie w naszej krwi już od chwili narodzin. Jeśli pozbawimy krew soli, to od razu zaczyna krzepnąć i może dojść do rozpadu erytrocytów tzw. hemolizy.
Sól sprzyja również regeneracji hemoglobiny oraz innych komórek w organizmie.

Dwa główne składniki soli – sód i chlor – to jony płynów ustrojowych otaczających każdą komórkę naszego ciała. Jeśli nie dostarczamy regularnie soli, to nasz organizm w sposób bardzo inteligentny zrobi wszystko, aby uzupełnić bufory sodowe. Natomiast jeśli soli jest za dużo, to bez problemów usunie nadmiar przez nerki (o ile nerki są w dobrej kondycji).

Jony sodu i jony potasu są niezbędne do powstania m.in. żółci. Jeśli w organizmie będzie brakować jonów chloru, to wytwarzanie kwasu solnego oraz pepsyny będzie zaburzone.

Kiedy jesteśmy odpowiednio nawodnieni, to wraz z moczem pozbywamy się nadmiaru soli i w ten sposób pozbawiamy się również płynów powodujących obrzęki.

Jakie jeszcze funkcje pełni sól w naszym organizmie? Jest ich dość dużo:
– ma działanie antyhistaminowe. Należy wypić szklankę lub dwie wody i potem położyć kilka ziarenek soli na języku.
– świetnie się sprawdza w chwilach stresu. Odgrywa znaczącą rolę w leczeniu zaburzeń emocjonalnych i afektywnych.
– reguluje gospodarkę wewnątrzkomórkową
– jest niezbędna dla pracy nerek, aby wspomóc je w wydalaniu nadmiaru kwasów z moczem
– utrzymuje serotoninę i melatoninę na odpowiednim poziomie
– stabilizuje rytm skurczów serca
– normuje ciśnienie krwi (o ile organizm jest dobrze nawodniony)
– reguluje puls
– ułatwia zasypianie i poprawia sen
– równoważy poziom cukru we krwi
– komórki potrzebują jej do wytworzenia energii
– pomaga powstrzymać kaszel. Połóż sól na język aż się rozpuści.
– rozrzedza śluz zalegającą w płucach i zatokach
– zapobiega skurczom mięśni oraz zwiększonemu wytwarzaniu śliny
– pomaga w nietrzymaniu moczu. Brak soli powoduje osłabienie szyjki pęcherza moczowego.
– utrzymuje odpowiednie napięcie mięśniowe oraz siłę mięśni.
– utrzymuje prawidłową strukturę kości. Gdy brakuje wody i soli to tracimy wapń, a co gorsza, nie przyswajamy tego którego dostarczamy z jedzeniem.
– sól w połączeniu z wodą jest świetnym środkiem moczopędnym

Woda w połączeniu z solą działa jak naturalny antyoksydant, oczyszczając organizm z toksyn. Jeśli brakuje soli to organizm do procesów oczyszczania użyje np. tryptofanu i tyrozyny (aminokwasów).
Tylko w dobrze nawodnionym organizmie, gdy poziom sodu jest na odpowiednim poziomie, to tryptofan – który jest bardzo małym aminokwasem – jest w stanie dotrzeć do mózgu i zostać wykorzystanym do produkcji serotoniny, melatoniny oraz tryptaminy. Te neuroprzekaźniki mają działanie antydepresyjne i antyoksydacyjne.

Temat wody i soli omówiłem na tym szkoleniu – Niezwykła moc wody. Jeśli nie możesz go obejrzeć to zapamiętaj: nie używaj samej soli bez wcześniejszego lub późniejszego wypicia wody.

Bez suplementacji solą organizm będzie potrzebował dużo większych nakładów energii do trawienia i przyswajania pokarmu, oraz dużo trudniej będą zachodzić w nim wszystkie reakcje biochemiczne.

Sól i jod

Niektórzy mogą pomyśleć, że jodowanie soli jest w stanie wyeliminować zaburzenia niedoboru jodu w diecie Polaków. To nieprawda, nie z taką ilością i nie w takiej formie. W roku 1996 zarządzeniem Ministra Zdrowia została wprowadzona profilaktyka jodowa oparta na obowiązkowym jodowaniu soli kuchennej w dawce 30 ± 10 gr jodku potasu na kg.

Aktualnie obowiązuje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 19 grudnia 2002r. w sprawie substancji wzbogacających dodawanych do żywności (Dz. U. Nr 27, poz. 237). Profilaktykę jodową opiera się wyłącznie na wzbogacaniu soli przeznaczonej do spożycia w jodek potasu lub jodan potasu, tak, aby 100g soli kuchennej było 2,3 ± 0,77 mg jodu, co odpowiada 30 ± 10 mg jodku potasu lub 39 ± 13 mg jodanu potasu w 1 kg soli kuchennej.

W Stanach Zjednoczonych do soli dodaje się 77 μg jodu na gram soli. W innych krajach zawartość jodu w soli jest regulowane przez agencje które odnoszą jego ilość do tzw. RDA.

W USA dzienne spożycie jodu zalecane jest na poziomie od 150 μg do 290 μg na dobę. Przeciętny Amerykanin spożywa ok 5g soli na dobę, co teoretycznie, powinno dostarczać 385 μg jodu. Jednak badania wykazały, że poziom jodu w teście obciążeniowym jodem (robi się 24 godzinną zbiórkę moczu i określa się ilość jodu) poziom jodu był około pięć razy niższy.

Powstaje więc pytanie, czy sól jodowana jest najlepszym źródłem jodu dla organizmu? Badania pokazują, że sól (niestety) jest dość słabym „nośnikiem”.

W 1969 roku, naukowcy przyjrzeli się biodostępności jodu w soli w porównaniu z chlebem. Ochotników podzielono na dwie grupy. Jedna grupa spożywała odmierzoną ilość jodu w soli, inna grupa spożywała odmierzoną ilość jodu w chlebie. Oszacowano że dawka jodu w obu grupach będzie wynosić około 750μg. Po przyjęciu 750μg jodu, przewidywany poziom jodu w osoczu powinien wynosić 17.2μg / l. Co się okazało? Grupa która spożywała jodowaną sól miała poziom jodu w surowicy 1.7μg / l w porównaniu do 18.7μg / l grupy która spożywała chleb. Te dane wykazują, żę jod znajdujący się w soli jodowanej jest biologicznie aktywny tylko w ok. 10%. 1

Jod jest z reguły dodawany do oczyszczanej soli. Taka sól jest „martwa”. To ubogi produkt z którego zabrano wszystkie minerały, a dodano toksyny które powodują, że jest krystalicznie biała. Spożycie takiej soli prowadzi do wielu problemów i należy jej unikać.

Na szczęście mamy w sprzedaży sól nieoczyszczaną.

Sól kuchenna, sól morska czy sól himalajska?

Sól kuchenna, jest solą oczyszczoną z wszystkiego. Zostawia się w niej tylko chlorek sodu. Żeby się nie zbrylała stosuje się odpowiednie środki przeciwzbrylające np. E-536 czyli żelazocyjanek potasu, który w niektórych państwach jest zakazany. I nie zakazano go dlatego, że był zdrowy

Sól morską stosuje się przez odparowanie wody morskiej w płytkich, ale bardzo obszernych basenach. Ta sól jest z reguły dużo lepsza niż sól oczyszczona. Jednak, to co obecnie znajduje się w wodzie oraz ogólne zanieczyszczenie środowiska, to również i ona nie należy do najlepszych rozwiązań.

Obecnie najlepsza będzie sól nieoczyszczona. I tu przoduje sól himalajska, ale coraz bardziej się skłaniam ku naszej Polskiej – Kłodawskiej. Już minimalna ilość składników mineralnych ma znaczenie. Taka sól składem jest bardziej zbliżona do soli naturalnie występującej w krwi człowieka.

W sprzedaży jest już dostępna różowa sól z Kłodawy. Jest ona bardziej słona od himalajskiej, ponieważ himalajska zawiera ok. 80% chlorku sodu, a kłodawska ok. 98%.

Sól morska oraz sól nieoczyszczona zawierają ok. 80 niezbędnych dla organizmu pierwiastków mineralnych.

Ostatnie badania wykazują, że stosowanie soli nieoczyszczonej bardzo dobrze sprawdza się jako środek przeciwbólowy u zwierząt.

Wrażliwość na sól

Niektóre osoby mają bardzo indywidualną wrażliwość na sól. Niestety, nie ma laboratoryjnego testu który wykazałby, ile warto spożywać soli. Jednym sposobem określenia swojej wrażliwości na sól jest spożycie dużej dawki soli i obserwowanie czy wzrasta ciśnienie krwi.
W czasie badania lekarskiego podaje się 12 g soli codziennie przez 7 dni, po czym sprawdza się wartość ciśnienia krwi.

Coraz więcej ostatnio mówi się o solooporności oraz wrażliwości na sól. Niektórzy ludzie bardziej reagują na sól i u nich z reguły dochodzi do zmiany ciśnienia krwi, a u innych takich zmian się nie odnotowuje.

Ile soli potrzebujemy?

Zbyt dużo soli będzie problemem, ale również zbyt mała ilość też bardzo nam szkodzi. Tak więc, ile soli potrzebujemy, aby było w sam raz? Na tym polu walka pomiędzy organizacjami, naukowcami czy dietetykami trwa od lat. Zalecane minimum dzienne to od 1 do 4 gramów na dobę. Przy czym górna granica (4 g) powinna być uzupełniana wtedy gdy mamy braki w buforach magazynujących lub jesteśmy narażeni na wysokie temperatury, a przez to zwiększone pocenie się.

Osoby starsze, mają z reguły niski poziom sodu we krwi. W medycynie taki stan nazywa się hiponatremią. Badania dowodzą, że nawet łagodna hiponatremia która utrzymuje się przez długi okres czasu, może przyczynić się do osłabienia zdolności poznawczych, niekontrolowanych upadków oraz zbytniej demineralizacji kości.2

Objawy hiponatremii są bardzo podobne do objawów występujących po spożyciu alkoholu. Zalicza się do nich:
– trudności z utrzymaniem prawidłowej postawy
– zachwiania równowagi
– nudności
– bóle głowy
– osłabienie zdolności poznawczych3

Większość instytucji bije na alarm twierdząc, że osoby starsze powinny ograniczyć spożycie soli. Czy oby na pewno jest to dobre rozwiązanie? Dowody naukowe twierdzą, że nie jest to prawda.

Zbyt niski poziom soli w organizmie ma wpływ na funkcjonowanie wielu hormonów, wydzielanie enzymów, morfologię krwi. Naukowcy zebrali 167 opracowań naukowych i wyciągnęli z nich wnioski, że osoby które zmniejszały spożycie soli znacząco wzrastał u nich poziom reniny (który wywołuje skurcz naczyń, sprzyja tworzeniu się zakrzepów i zawałów), aldosteronu, noradrenaliny, adrenaliny oraz cholesterolu i trójglicerydów.4

Zbyt mała ilość soli „uderza” również w osoby chore na cukrzycę. Wystarczy przez tydzień być na diecie niskosodowej, aby u osób zdrowych zaobserwować zwiększoną insulinooporność. 5 A co robią lekarze i niektórzy dietetycy? Jak masz cukrzycę, to unikaj soli. To błąd. Nie unikaj, ale i nie przesadzaj. Cukrzycy stosujący dietę niskosodową sami sobie szkodzą. Badanie przeprowadzone w Australii na osobach cierpiących na cukrzycę wykazało, że największe ryzyko zgonu odnotowano zarówno u osób które spożywają najmniej, jak i najwięcej soli.6

Duże badanie międzynarodowe ukazuje, że spożycie soli jest uzależnione od potrzeb fizjologicznych i wynosi od 6,5 do 12g soli na dobę.7

Osoby cierpiące na niewydolność serca, mające problemy z nerkami w tym wymagające dializ, przed stosowaniem zwiększonej ilości soli powinny skonsultować to z lekarzem prowadzącym.

Dawka śmiertelna to szklanka soli.

Sól i woda

Sól równoważy poziom wody zarówno poza komórkami jak i w obiegu komórkowym. W ten sposób wytwarza się odpowiednie ciśnienie osmotyczne, niezbędne do odżywiania komórek i produkcji energii. Według specjalistów do wody należy odnosić się tak samo, jak do każdego innego produktu odżywiania. Niestety, większość z nas nie traktuje wody na poważnie. A to błąd, który zawsze kończy się chorobą.

Jeśli przedobrzymy z solą, to się odwodnimy. Na każdy gram soli spożytej ponad normę, potrzeba trzech gramów wody.

Spora część świata dietetycznego powtarza, że sól zatrzymuje wodę w organizmie. To nie jest prawdą jeśli dostarczymy odpowiedniej ilości soli. Tylko prawidłowy stosunek wody do soli nie spowoduje zatrzymania wody w organizmie. Za prawidłową wartość uznaje się 1,5 g na litr wody. 1,5g to koniuszek łyżeczki od herbaty, czyli dość niewiele.

Czy sól podnosi ciśnienie krwi

To temat który w wynikach badań jest najbardziej sprzeczny. Okazuje się, że u niektórych osób sól podnosi ciśnienie krwi, u innych nic się nie dzieje, a u pewnej grupy osób to ciśnienie nawet maleje.8

Grupa kardiologów z AHA (American Heart Association) sugeruje, aby ograniczyć spożycie soli do maks. 1,5g na dzień. Według nich, tak niskie spożycie soli gwarantuje zachowanie zdrowego układu krwionośnego. Na szczęście jest wielu fantastycznych naukowców którzy uważają, że tak niskie spożycie soli nie tylko niczego takiego nie gwarantuje, a nawet może być poważnym zagrożeniem dla zdrowia. Powołano się na badanie które trwało 8 lat i dotyczyło prawie 4 tys. Europejczyków. Wykazało ono, że większość zgonów które odnotowano na tle sercowo-naczyniowym doświadczały osoby, które spożywały małe ilości soli. Naukowcy doszli do wniosku, że wśród osób które spożywają małe ilości soli istnieje aż 5 razy wyższy wskaźnik umieralności, niż u osób które spożywały duże ilości soli.9

Specjaliści mimo ogromnej ilości badań, nadal nie wiedzą do jakiej wartości należy obniżać ciśnienie krwi, aby utrzymać układ krążenia w jak najlepszym stanie.

Naturalne substytuty soli

Jeśli ktoś z jakiś powodów nie chce używać soli i żadne argumenty go nie przekonają, to niech stosuje koper, seler, chrzan, rzodkiewkę, pietruszkę, czosnek, cebulę, kminek, żurawinę.

Stosowanie „ostrych” warzyw oraz aromatycznych ziół jest bardzo wskazane również osobom które spożywają wystarczające ilości soli.

Solna kuracja

Na co działa: bóle w okolicy serca, wysypki na skórze, żylaki, pękające naczynka.
Przygotowanie:
Na litr przegotowanej wody dodaje się 9 gramów soli. Codziennie wieczorem taki roztwór wciera się w całe ciało. Po natarciu ciała takim roztworem należy położyć się spać, a rano pójść pod prysznic.

Literatura:
1. Abraham, G. The Concept of Orthoiodosupplementation and Its Clinical Implications. The Original Internist. June, 2004.
2. J Clin Med, 2014;3:944-58
3. Am J Med, 2006; 119:71.e1-8
4. Am J Hypertens, 2012;25:1-15
5. Metabolism,2011;60:965-8
6. Diabetes Care,2011;34:703-9
7. Am J Hypertens, 2013;26:1218-23
8. Hyperttension, 1993; 22:331 – 8
9. JAMA, 2011; 305: 1777-85
10. I. Nieumywakin – Endoekologia zdrowia
11. Raport z badań monitoringowych przeprowadzonych przez Państwową Inspekcję Sanitarną w zakresie jakości jodowania soli kuchennej w 2007 rok
12. David Brownstein – Iodine: Why You Need It, Why You Can’t Live Without It

http://sygnaturazdrowia.pl/sol-mineral-zycia/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 74
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2808 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: devi » poniedziałek 24 lip 2017, 14:21

Prawda o soli

Jak zapewne wiesz, mówi się, że mamy trzy tak zwane „białe śmierci”. Są to substancje, których systematyczne spożywanie może doprowadzić do ciężkich schorzeń, a w konsekwencji przyspieszonej śmierci. Jest to biały cukier, biała mąka i biała rafinowana sól. Dziś zajmę się solą.

Typowa sól oczyszczona znajdująca się w sklepach, zawiera około 99% chlorku sodu z chemicznymi dodatkami antyzbrylającymi i innymi, jak: fosforan trójwapniowy, dwutlenek krzemionkowy, związek żelazowo-sodowy, sod krzemowo-glinowy i inne.

Chociaż te nazwy nie wydają się zbyt groźne, to we wspólnej kombinacji – jak pokazują fakty – biała sól powoduje przeróżne choroby. Niektórzy producenci dodają do niej cukier czy chemiczny jod. Sól jodowana w zależności od kraju, może zawierać na 1,6 g około 122 mcg jodu. Uważa się, że 100 mcg jodu zapobiega powstawaniu woli i w tym właśnie celu, jest stosowane jodowanie soli.

Należy tutaj dodać, że zbyt duża ilość jodu jest łączona z niektórymi schorzeniami tarczycy, z tym że ta sama dawka dla pana X może być już za duża dla pana Y. Zależy to głównie od metabolizmu jodu w organizmie danego człowieka. Sól oczyszczona jest powiązana z takimi chorobami jak: osteoporoza, odma czy nadciśnienie.

Jest wiele badań klinicznych potwierdzających niski poziom jodu w danym rejonie, w glebie i organizmie człowieka, co związane jest z o wiele większym występowaniem woli tarczycy. Nie należy jednak zapominać, że chemiczne jodowanie soli i jej konsumpcja ( bez jednoczesnej suplementacji innymi mikroelementami ) niekoniecznie zapewni nam właściwą pracę tarczycy. Do tego by nasza tarczyca mogła efektywnie użyć jodu, a organizm mógł zamienić nieefektywny hormon T4 na aktywny T3, musimy suplementować również selen i cynk.

Nierafinowana sól jest absolutnie niezbędna do zachowania zdrowia, ma silne działanie antybakteryjne i anty-pasożytnicze, o czym pisze dr. Randy Baker Santa Crous. Taka sól zawiera średnio około 80 minerałów, w tym potas, który zapewnia balans sodu na zewnątrz i wewnątrz membran komórkowych.

Kolejne mikroelementy, bez których można zapomnieć o zdrowych stawach, kościach, mięśniach, nerwach czy metabolizmie enzymatycznym to: bor, krzem i cynk. Taka nieoczyszczona sól da nam niezbędne mikroelementy, bez nich choroba szybko się pojawi. Sól nierafinowana działa alkalicznie, co pomaga zachować właściwe pH organizmu. Dodatkowo neutralizuje wolne rodniki, pomaga w detoksykacji, oraz pomaga zachować właściwy balans systemu hormonalnego i odpornościowego ( mówi o tym dr Dawid Brownestein).

Gdzie zatem znaleźć dobrą sól nierafinowaną? Kraje nadmorskie zazwyczaj korzystały z techniki odparowywania wody morskiej, dzięki czemu odzyskiwano sól. Jakkolwiek była to świetna sól z mórz czystych, tak dzisiaj jest to przeszłość. Aby zrozumieć dlaczego dzisiejsza woda morska nie jest dobrym źródłem, wystarczy popatrzeć na mapę prądów morskich, rzek wpadających do mórz i oceanów. Rzek będących dzisiaj rzekami ścieków z pól, na których stosuje się nawozy sztuczne i herbicydy. Fabryk stosujących wszelkiego rodzaju chemikalia, czy też naszych domostw, stosujących chemiczne kosmetyki czy środki czystości. Po powyższym, łatwo można zdać sobie sprawę, że to wszystko ląduje w oceanach, łączy się z wodą morską i z solą, a następnie z tej wody odzyskuje się sól. Jeśli ktoś ma wątpliwości, że ta sól może być niebezpieczna dla zdrowia, niech poprosi laboratorium o analizę soli morskiej pod kątem zanieczyszczeń lub poprosi producenta o takie dane.

Ja tak uczyniłem z kilkoma producentami u wybrzeża Francji i od tej pory przestałem tę sól stosować. To samo dotyczy wszystkich innych producentów u wybrzeży Ameryki Północnej czy Południowej. Spożywając sól pochodzącą z tych źródeł, narażasz swe zdrowie dzięki spożywaniu dodatkowych ilości wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń w postaci substancji chemicznych i metali ciężkich zawartych w wodzie morskiej.

Doskonałą solą jest ta, pochodząca z kopalni. Jednak pod warunkiem, że nie była oczyszczana czy warzona i w zasadzie nie ma znaczenia w jakim kraju jest ta kopalnia. Najbardziej znaną jest sól himalajska, ale równie dobra jest nasza Polska sól z Kłodawy. Inne Polskie kopalnie, chociaż mają doskonałą sól, to ją oczyszczają lub ważą dzięki czemu w konsekwencji jest substancją toksyczną. Sól oczyszczana zawiera około 99% chlorku sodu, a sól nieoczyszczona średnio 82-97% chlorku sodu, a reszta to mikroelementy których nie znajdziesz w soli oczyszczonej. Ta różnica kilku procent, daje ogromną różnicę w zachowaniu naszego zdrowia.

http://www.naturopathopinion.com/2017/0 ... da-o-soli/
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11574
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 61
x 553
Podziękował: 26775 razy
Otrzymał podziękowanie: 17354 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 07 wrz 2017, 06:52

abcd pisze:
wtorek 05 wrz 2017, 13:44
Czy wiesz, że opaski z soli czynią cuda?

Receptę opublikowano w ZOŻ w 2002 r. Niestety jest niezbyt dobrze znana, celowo wyrzucona z pamięci i dyskredytowana przez koncerny farmaceutyczne dążące do osiągnięcia zysków. Podobne działanie ma również siarczan magnezu (magnezja) przez kompresy, czasem w mastopatii, stłuczeniach. Dodatkowo jeszcze kąpiele solankowe, płukanie nosa, przecieranie roztworem soli zmarszczek twarzy, płukanie zatok przez nos… To wszystko jest sprawdzone i działa!

Obrazek

Opowieść ta został znaleziona w starej gazecie. Mowa w niej jest o niesamowitych leczniczych właściwościach soli, którą stosowano w czasie II wojny światowej w leczeniu rannych żołnierzy.

W czas Wielkiej wojny ojczyźnianej pracowałam jako starsza siostra operacyjna w szpitalach polowych z chirurgiem I. I. Szczegłowem. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.

Na obszerną powierzchnię skażonej rany kładł miękką, obficie zmoczoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, temperatura u pacjenta jeżeli była wysoka spadała prawie do normalnych wartości, po czym nakładało się na to opatrunek gipsowy. Po kolejnych 3-4 dniach rannych wysyłano na tyły. Roztwór hipertoniczny działał doskonale – w zasadzie prawie nie mieliśmy zgonów.

10 lat później, po wojnie skorzystałam z metody Szczegłowa w leczeniu swoich zębów a także próchnicy i skomplikowanym ziarniniaku. Sukces nastąpił już po dwóch tygodniach. Po tym zaczęłam studiować wpływ solnego roztworu na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, reumatyczne zapalenie krążenia, procesy zapalne w płucach, reumatyzm stawowy, zapalenie kości i szpiku, ropnie po iniekcji i tak dalej.

W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem otrzymywałam dość szybko pozytywne wyniki. Później pracowałam w ośrodku zdrowia i mogłabym opowiedzieć o wielu trudnych przypadkach, gdzie okłady z roztworem soli był skuteczniejsze niż wszystkie inne lekarstwa. Udało się nam wyleczyć krwiaki, zapalenie torebki stawowej, chroniczne zapalenie wyrostka robaczkowego.

Chodzi o to, że roztwór soli ma właściwości pochłaniające i wyciąga z tkanki płyn z florą chorobotwórczą. Pewnego razu w czasie delegacji zatrzymałam się w jakimś mieszkaniu. Dzieci gospodyni chorowały na koklusz. Ciągle kaszlały. Położyłam im na noc na oparcia opaski soli. Po półtorej godziny kaszel ustał i nie pojawił się aż do rana. Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.

W klinice o której mówiłam, chirurg zaproponował aby spróbować roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszym takim pacjentem była kobieta z pieprzykiem rakowym na twarzy. Zwróciła uwagę tą plamkę pół roku wcześniej. Od tego czasu plamka spurpurowiała i powiększyła się trzykrotnie, a ze środka zaczęła wyciekać szaro-brunatna ciecz. Zaczęłam jej robić okłady solne. Po pierwszym okładzie opuchlizna zbledła i zmalała. Po drugiej jeszcze bardziej zbledła i wydawała się kurczyć. Wydzielina ustała. A po czwartym okładzie pieprzyk przybrał swój początkowy wygląd. Po piątym okładzie zabieg zakończył się bez operacji.

Następnie była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi. Czekała na operację. Poradziłam chorej aby przez kilka tygodni robiła sobie na piersi okłady solne. Operacja nie była już potrzebna.

Po pół roku na drugiej piersi utworzył się ponownie gruczolak. I znów wyleczyła się okładami bez operacji. Spotkałam ją dziewięć lat później. Czuła się dobrze a o chorobie swojej nawet nie wspomniała.

Mogłabym dalej kontynuować historie cudownych wyleczeń za pomocą opasek z roztworu hipertonicznego. Mogłabym opowiedzieć o wykładowcy jednego z kurskich instytutów, który po dziewięciu okładach pozbył się gruczolaka gruczołu krokowego.

Kobieta, cierpiąca na białaczkę, po tym jak na noc wkładała opaski solne na bluzę i spodnie w ciągu trzech tygodni, znów odzyskała zdrowie.

Stosowania solnych opasek w praktyce.

1. Sól stołowa w roztworze wodnym ma nie przekraczać 10 procent – aktywny sorbent. Wyciąga z chorego organu wszelkie nieczystości. Efekty w leczeniu będą tylko w tym przypadku, jeśli opatrunek będzie przepuszczalny dla powietrza, to znaczy higroskopijny, co zależy od jakości materiału użytego do opatrunku.

2. Opatrunek działa lokalnie – tylko na chory organ lub część ciała. W miarę wchłaniania cieczy z warstwy podskórnej wchłania się do niego płyn tkankowy z głębszych warstw zabierając ze sobą wszelkie patogeny: drobnoustroje, wirusy i substancje organiczne.

Tak więc, podczas działania bandaża-opaski w tkankach chorego organizmu płyn jest odnawiany, miejsce zostaje oczyszczone od zarazek, i z reguły proces patologiczny zostaje wyeliminowany.

3. Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stopniowo. Wynik osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasem dłużej.

4. Stosując roztwór soli kuchennej należy zachować ostrożność. Nie polecam stosowania opatrunków z roztworem o koncentracji ponad 10 procent. W niektórych przypadkach lepszy będzie nawet 8-procentowy roztwór. (Roztwór pomoże w przygotować każdy farmaceuta).

Niektórzy będą pytać: gdzie są lekarze skoro opatrunek-opaska hipertoniczna jest tak skuteczna, to dlaczego ta metoda leczenia nie jest szeroko stosowana? To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia medykamentami. Firmy farmaceutyczne proponują coraz nowe i droższe lekarstwa. Niestety, medycyna jest również biznesem. Kłopot z rozwiązaniem hipertonicznym jest taki, że jest on zbyt prosty i tani. Tymczasem życie przekonuje mnie, że takie rozwiązanie jest doskonałym narzędziem w walce z wieloma chorobami.

Na przykład, przy katarze i bólach głowy kładę kolistą opaskę na czoło i tył głowy na noc. Przez godzinę-półtora katar mija, a do rana znika również ból głowy. Przy każdym przeziębieniu podczas pierwszych oznak stosuję opaski. A jeżeli zrobiłam to zbyt późno i infekcja zdążyła wniknąć do gardła i oskrzeli, to robię jednocześnie pełną opaskę na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2 warstw wilgotnego i 2 warstw suchego płótna) przez całą noc. Leczenie kończy się po 4-5 procedurach. Przy czym cały czas pracuję.

Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherza żółciowego. Przez tydzień przykładałam jej bawełniane okłady na chorą wątrobę. Składały się one z 4 warstw, moczyłam je w solnym roztworze i pozostawiałam na noc.

Opaskę na wątrobę nakłada się w następujący sposób: od podstawy lewej piersi do połowy linii poprzecznej brzucha, i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa. Bandażuje się szczelnie jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach zdejmuje się opaskę i w to miejsce na pół godziny nakłada się gorący termofor. Robi się to aby w rezultacie głębokiego rozgrzania rozszerzyć przewody żółciowe w celu swobodnego przejścia do jelita odwodnionej i zgęstniałej masy żółciowej. Termofor w tym przypadku jest obowiązkowy. Jeśli chodzi o dziewczynę, minęło wiele lat od tego leczenia, a ona nie narzeka na swoją wątrobę.

Nie chcę podawać adresów, imion, nazwisk. Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie wierzcie, ale 4-warstwowa opaska solna wykonana z bawełnianego ręcznika, nakładana na piersi przez 8-9 godzin w nocy pomogła kobiecie pozbyć się raka piersi w ciągu dwóch tygodni. Moja znajoma za pomocą solnych tamponów, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy po 15 godzin poradziła sobie z rakiem szyjki macicy. Po dwóch tygodniach leczenia guz zmniejszył się o 2-3 razy, stał się bardziej miękki, przestał rosnąć. Taki pozostaje do dziś.

Roztwór soli można używać tylko w opasce, ale w żadnym wypadku nie w kompresie. Koncentracja soli w roztworze nie powinna przekraczać 10%, ale też nie spadać poniżej 8%.

Opaska z roztworem o większej koncentracji może doprowadzić do zniszczenia naczyń włosowatych w tkankach w obszarze jej stosowania.

Bardzo ważny jest wybór materiału na opaski. Powinien być higroskopijny. Czyli łatwo przemakalny i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, alkoholu, jodu. Są one niedopuszczalne na skórze, na którą nakłada się Opaskę.

Najlepiej wykorzystać tkaninę lnianą lub bawełnianą (ręcznik), które wielokrotnie używałam i wielokrotnie myłam. W ostateczności można skorzystać z gazy. Opatrunek z niej składa się z 8 warstw. Każdy inny materiał ze wskazanych – 4 warstwy.

Przy nakładaniu opaski roztwór powinien być wystarczająco gorący. Wyciskanie materiału polega na tym, aby był niezbyt suchy i niezbyt wilgotny. Nie kłaść niczego na opaskę.

Przymocować bandażem lub przymocować plastrem opatrunkowym – i to wszystko.

Przy różnych procesach płucnych opaskę lepiej kłaść na plecy, ale wtedy trzeba dokładnie znać lokalizację procesu. Bandażować klatkę piersiową wystarczająco szczelnie ale tak aby nie utrudniać oddychania.

Brzuch bandażować trzeba dość mocno gdyż w ciągu nocy obluzowuje się, opaska robi się luźna i przestaje działać. Rankiem, po zdjęciu opaski, materiał należy dobrze opłukać w ciepłej wodzie.

Żeby opaska lepiej przylegała do pleców, na wilgotne jej warstwy kładę między łopatkami wałek na kręgosłup i bandażuję go razem z opaską.

To właściwie wszystko, czym chciałbym się podzielić. Jeśli macie problemy i nie możecie ich rozwiązać w placówkach medycznych, spróbujcie solnych opasek. Metoda wcale nie jakaś sensacyjna. Po prostu została zapomniana.

Jak prawidłowo przygotować 10% roztwór soli:

Można teraz znaleźć setki dobrych przepisów, trudno kogoś zadziwić czymś nowym. Recepta ta jest na tyle prosta i efektywna, że podzielić się nią chcę w pierwszej kolejności. Przeczytałam ją wiele lat w temu w gazecie. Opis pochodzi od jednej z pielęgniarek, a oto opis recepty:

1. Wziąć 1 litr przegotowanej, ze śniegu lub deszczowej albo destylowanej ciepłej wody.

2. Do 1 litra wody wsypać 90 g niejodowanej soli jadalnej (3 łyżki stołowe bez czubków). Dokładnie rozmieszać. Wyszedł 9-procentowy roztwór soli.

3. Przygotować 8 bawełniano-gazowych warstw, odlać część roztworu i potrzymać w nim 1 minutę 8 warstw gazy. Lekko odcisnąć, aby nie spływały.

4. Położyć 8 warstw gazy na chore miejsce. Na górę położyć kawałek czystej wełny owczej. Zrobić to przed snem.

5. Przymocować bandażem wszystkie bawełniane szmatki lub z gazy, nie stosować uszczelnień polietylenowych. Trzymać do rana. Rankiem wszystko zdjąć. A w następną noc wszystko powtórzyć.

Ta zaskakująco prosta recepta leczy wiele chorób, wyciąga toksyny z kręgosłupa do skóry, zabija wszystkie infekcje.
Leczy: krwotoki wewnętrzne, ciężkie wewnętrzne i zewnętrzne stłuczenia, nowotwory wewnętrzne, gangreny, zgorzele, zapalenie torbieli stawowych i inne procesy zapalne w organizmie.

Korzystając z tej recepty kilku moich znajomych i krewnych zostało uratowanych:
– od krwotoku wewnętrznego
– od ciężkiego urazu na płucach
– od procesów zapalnych w worku stawów kolanowych
– od zakażenia krwi, od śmierci podczas krwotoku z nogi od głębokiej rany od noża.
– od przeziębienia, zapalenia mięśni szyi…

I chcę aby pielęgniarka, która wysłała tą receptę do gazety i profesor leczący żołnierzy na froncie tym sposobem cieszyli się długo dobrym zdrowiem. Niski im ukłon.

I chcę, aby z tego sposobu skorzystało wielu pilnie potrzebujących w dzisiejszych ciężkich czasach, kiedy drogie usługi medyczne nie są na kieszeń emerytów. Jestem pewna, że recepta im pomoże. A potem niech się pomodlą o zdrowie tej pielęgniarki i profesora.

źródło

źródło2

DO POBRANIA:

DOCX

PDF

***
https://treborok.wordpress.com/czy-wies ... eview=true
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
luna
Posty: 233
Rejestracja: poniedziałek 08 lut 2016, 11:52
x 17
x 7
Podziękował: 129 razy
Otrzymał podziękowanie: 247 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: luna » czwartek 07 wrz 2017, 14:41

Najnowsze badania;

Zbyt niskie spożycie soli może być groźniejsze niż jej nadmiar
Chociaż sól jest znana z licznych właściwości leczniczych, jeżeli spożywamy ją bez umiaru, może przyczyniać się do przedwczesnej śmierci.

Regularne przesalanie jedzenia zwiększa ciśnienie krwi, podnosząc ryzyko chorób serca. Zbyt duża ilość soli w diecie może również nasilać objawy astmy, choroby Meniere'a i cukrzycy.
Tymczasem zespół naukowców w nowym badaniu przeciwstawił się dotychczasowym zaleceniom i wystosował ostrzeżenie mówiące, że to zbyt niskie spożycie soli może zwiększyć ryzyko ataku serca.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca osobom dorosłym dzienne spożycie soli nieprzekraczające pięciu gramów. Jednak badania przeprowadzone w Kanadzie mówią, że wytyczne te muszą zostać zmienione.Salim Yusuf, profesor Uniwersytetu McMaster w Kanadzie, powiedział, że spożywając tak niskie ilości soli, zaburzamy naturalną równowagę organizmu. Badania pokazują, że poniżej trzech gramów sodu dziennie podnosi ryzyko śmierci w wyniku zawału i niewydolności serca.

Ustalenia zawarte w raporcie, który został opublikowany w "European Heart Journal" wskutek współpracy Światowej Federacji Serca, Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia i Europejskiego Stowarzyszenia Zdrowia Publicznego, podkreśla potencjalne niebezpieczeństwo związane ze zbyt dużym ograniczeniem spożycia soli.Według najnowszego raportu osoby dorosłe powinny spożywać od 7,5 do 12,5 gramów soli dziennie, co odpowiada 3-5 gramom sodu.

Wcześniejsze badania opublikowane w czasopiśmie "The Lancet" również wykazały, że dieta o niskim poziomie soli lub sodu może zwiększać ryzyko zawału serca, udaru mózgu i zgonu w porównaniu ze średnim spożyciem soli.
Główny autor badania, Andrew Mente ze Szkoły Medycznej Michael G. Degroote na Uniwersytecie McMaster w Kanadzie, twierdzi, że tylko osoby z wysokim ciśnieniem krwi (nadciśnieniem), które spożywają dużo soli, powinny ograniczyć jej spożycie.

Zespół przeanalizował dane dotyczące ponad 130 000 osób z 49 krajów.

Zbadano spożycie sodu u uczestników oraz to, w jaki sposób wpłynęło ono na ryzyko chorób serca i udaru mózgu u osób z lub bez nadciśnienia tętniczego.

https://portal.abczdrowie.pl/naukowcy-o ... walu-serca

https://noizz.pl/zdrowie/brak-soli-w-di ... al/yvhdbn0


https://kobieta.onet.pl/zdrowie/profila ... em/98w5xrs




O wyższości przesalania nad niedosalaniem


Od dawna wiadomo, że sól nie tylko poprawia smak potraw, ale jest niezbędna dla zdrowia. Okazuje się, że niedobór soli jest groźniejszy niż jej nadmiar.


Sięgając po solniczkę czujemy na sobie sceptyczny wzrok otoczenia. Zarówno lekarze, jak i medyczni laicy ostrzegają przed nadmiernym spożywaniem soli. Panuje przekonanie, że popularna przyprawa powoduje niewydolność serca i udar mózgu. Obecnie Niemcy częściej robią użytek z soli: w niektórych kręgach jest niezwykle popularna sól z Himalajów albo słynna Fleur de Sel uzyskiwana z odparowywania wody morskiej. Sól warzona w Bretanii kosztuje tyle, co obiad w dobrej restauracji. Mimo to wielu z nas gnębią wyrzuty sumienia, że dosalamy jedzenie, choć nauka nie dowiodła, że rosnąca konsumpcja soli zwiększa ryzyko chorób układu krążenia. Wręcz przeciwnie: na łamach najnowszego wydania tygodnika "Journal of the American Medical Association" grupa europejskich lekarzy przekonuje, że ograniczenie spożycia soli podwyższa ryzyko zawału serca lub udaru.

Grupa lekarzy pod kierownictwem Jana Staessena z belgijskiego Uniwersytetu w Leuven przeprowadziła badania na grupie 3700 dorosłych, którzy nie cierpią na choroby układu krążenia. Po siedmioletniej obserwacji naukowcy stwierdzili, że odsetek śmiertelnych zawałów serca i udarów był największy w grupie osób ograniczających spożywanie soli. - Redukcja soli zwiększa ryzyko zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych - zakomunikował Jan Staessen. - Zatem nie jest prawdą, że dieta o niskiej zawartości soli ratuje życie i obniża koszty opieki zdrowotnej.

Jednym słowem wyniki badania podważają popularną tezę o konieczności ograniczenia spożycia soli. - Od dłuższego czasu staje się jasne, że mniejsza konsumpcja soli nie przekłada się na korzyści dla zdrowia - mówi Martin Reincke dziekan Wydziału Medycyny Wewnętrznej na Uniwersytecie Ludwiga Maximiliana w Monachium. - Badania pokazują, że mniejsze spożycie soli jest wręcz ryzykowne dla zdrowia. Jeżeli nie cierpimy na marskość wątroby, nadciśnienie, czy zaburzenia czynności nerek nie ma powodu, abyśmy powstrzymywali się od sięgania po solniczkę.

Nie podlega dyskusji, że wysokie ciśnienie zwiększa ryzyko chorób serca, wylewów, czy innych schorzeń. Jednak coraz większe grono naukowców wyraża wątpliwości, czy winowajcą tych dolegliwości jest sól. Wyniki wielu badań dowodzą, że nawet spożywanie przyprawy w dużych ilościach tylko nieznacznie podwyższa ciśnienie - zazwyczaj w przedziale 1-2 milimetrów słupka rtęci (mm Hg). U osób starszych ciśnienie wzrasta nieco więcej, ale najwyżej o 5 mm Hg, co nie jest jakimś zatrważającym wynikiem.

Z kolei ograniczenie spożycia soli także nie przynosi spektakularnych efektów zdrowotnych, ponieważ tylko nieznacznie obniża ciśnienie. Cochrane - uważana za bardzo wiarygodną niezależna międzynarodowa organizacja non-profit - doszła do wniosku, że ograniczenie konsumpcji soli do dwóch gramów dziennie obniża ciśnienie zaledwie o 1 mm Hg. Zdaniem naukowców pod przewodnictwem Jana Staessena zmiana ta jest zbyt niewielka, aby mieć pozytywny wpływ na pracę serce lub układu krążenia. Zatem naukowcy nie znaleźli przekonywujących dowodów na to, że ograniczenie spożycia soli poprawia jakość, czy zwiększa długość życia.

- Specjalnie mnie to nie dziwi. Analizując przebieg ewolucji człowieka byliśmy często narażeni na niedobór soli - przyznaje internista Martin Reincke. - Dlatego nasz organizm wypracował wiele mechanizmów obronnych w celu magazynowania soli. Powszechnie wiadomo, że sól odgrywa ogromną rolę w regulowaniu gospodarki wodnej w organizmie i w utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi.

Niektórzy kardiolodzy argumentują, że już niewielkie obniżenie ciśnienia może ograniczyć liczbę chorób serca i udarów na całym świecie. Dlatego lekarze doradzają pacjentom cierpiącym na nadciśnienie tętnicze dietę ubogą w sól. Z kolei inni lekarze uważają, że zredukowanie soli i niższe ciśnienie prowadzą do negatywnych skutków ubocznych: organizm wytwarza więcej hormonów stresu, rośnie poziom cukru we krwi i aktywizuje się układ współczulny, co stawia nasz organizm w stanie podwyższonej gotowości. A to z kolei może prowadzić do chorób serca i układu krążenia, a nawet śmierci.

Dogmat o szkodliwości spożywania soli podważyły długookresowe badania zaprezentowane pod koniec lat 90. Ich wyniki dowiodły, że w grupie o najwyższym spożyciu soli odnotowano najniższy odsetek zgonów. Tymczasem przez dziesiątki lat lekarze przekonywali, że sól ma negatywny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Wprawdzie późniejsze liczne badania wykazały, że mniejsze spożycie soli prowadzi do zmniejszenia liczby chorób układu krążenia, ale nie było do końca wiadomo, czy to rzeczywiście zasługa ograniczenia konsumpcji soli. Przecież uczestnicy badania mogli w trakcie eksperymentu zmienić inne nawyki - jak choćby tryb życia, co w rezultacie miało pozytywny wpływ na ciśnienie i serce.

Mieszkańcy krajów wysoko rozwiniętych spożywają średnio od ośmiu do dwunastu gramów soli dziennie. Zdaniem ekspertów 5 gramów byłoby całkowicie wystarczające. Osoby, które postanowiły ograniczyć konsumpcję soli mają trudny orzech do zgryzienia: około 85 proc. spożywanej soli znajduje się w przetworzonej żywności - szczególnie w wędlinach, serze, konserwach, gotowych produktach oraz jedzeniu zjadanym w restauracjach, czy stołówkach zakładowych. Dlatego dosalanie potraw na talerzu, czy w trakcie gotowania stanowi zaledwie niewielką część spożywanej soli.

Wprawdzie towarzystwa medyczne zalecają także osobom zdrowym redukcję soli, ale ciężko wprowadzić w życie zalecenia lekarzy bez udziału przemysłu spożywczego. Zatem nie ma najmniejszego powodu, aby patrzeć karcącym wzrokiem na bliźnich, gdy odważnie sięgają po solniczkę, skoro skutki zdrowotne ograniczenia soli są mocno wątpliwe.
0 x



Awatar użytkownika
luna
Posty: 233
Rejestracja: poniedziałek 08 lut 2016, 11:52
x 17
x 7
Podziękował: 129 razy
Otrzymał podziękowanie: 247 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: luna » czwartek 07 wrz 2017, 15:44

dama pisze:
piątek 26 cze 2015, 20:29
Mnie tak o ten jod nie chodzi ale ta sól podwzsza cisnienie
Wklejam urywek art.który dziś wrzuciłam,dotyczący stosowania soli,nawet tej zwykłej,nie sądzę by badania w temacie były prowadzone na jakiejś ''specjalnej soli''.Nie zapominajmy,że SÓD to - pierwiastek ważny dla serca i nie tylko.....




Nie podlega dyskusji, że wysokie ciśnienie zwiększa ryzyko chorób serca, wylewów, czy innych schorzeń. Jednak coraz większe grono naukowców wyraża wątpliwości, czy winowajcą tych dolegliwości jest sól. Wyniki wielu badań dowodzą, że nawet spożywanie przyprawy w dużych ilościach tylko nieznacznie podwyższa ciśnienie - zazwyczaj w przedziale 1-2 milimetrów słupka rtęci (mm Hg). U osób starszych ciśnienie wzrasta nieco więcej, ale najwyżej o 5 mm Hg, co nie jest jakimś zatrważającym wynikiem.

Z kolei ograniczenie spożycia soli także nie przynosi spektakularnych efektów zdrowotnych, ponieważ tylko nieznacznie obniża ciśnienie. Cochrane - uważana za bardzo wiarygodną niezależna międzynarodowa organizacja non-profit - doszła do wniosku, że ograniczenie konsumpcji soli do dwóch gramów dziennie obniża ciśnienie zaledwie o 1 mm Hg. Zdaniem naukowców pod przewodnictwem Jana Staessena zmiana ta jest zbyt niewielka, aby mieć pozytywny wpływ na pracę serce lub układu krążenia. Zatem naukowcy nie znaleźli przekonywujących dowodów na to, że ograniczenie spożycia soli poprawia jakość, czy zwiększa długość życia.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6199
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 932
x 299
Podziękował: 10944 razy
Otrzymał podziękowanie: 11502 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 20 wrz 2017, 15:02

Bandaże i opatrunki z roztworem soli leczą nawet raka

Ta historia została znaleziona w starej gazecie. Mowa jest w niej o niezwykłych właściwościach leczniczych soli, którą stosowano w czasie II Wojny Światowej do leczenia rannych żołnierzy.

https://youtu.be/-iZgb2zU9Vc
Treść filmu:
W czasie II Wojny Światowej pracowałam jako starsza pielęgniarka chirurgiczna w szpitalach polowych wraz z chirurgiem I.I. Szczegłowym. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.
Na rozległą powierzchnię zabrudzonej rany nakładał on luźną, obficie nasączoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, a temperatura, jeżeli była wysoka, spadała niemal do normalnych wartości, po czym był nakładany opatrunek gipsowy. Po upływie kolejnych 3-4 dni rannych wysłano na tyły do dalszego leczenia. Roztwór hipertoniczny działał wspaniale – nie mieliśmy prawie żadnych zgonów.
10 lat po wojnie metodę Szczegłowa wykorzystałam do leczenia własnych zębów z próchnicy, w powikłaniu z ziarniniakiem. Sukces przyszedł już po dwóch tygodniach. Po tym zaczęłam badać wpływ roztworu soli na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, choroba reumatyczna serca, zapalenie płuc, reumatyzm w stawach, zapalenie szpiku, ropnie po zastrzykach i tak dalej.
W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem uzyskiwałam dość szybko pozytywne rezultaty. Później pracowałam w klinice i mogłabym opowiedzieć o szeregu dość trudnych przypadków, gdy opatrunek z roztworem soli okazywał się bardziej skuteczny niż wszystkie inne leki. Byliśmy w stanie leczyć krwiaki, zapalenie kaletki maziowej, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego. Rzecz w tym, że roztwór soli posiada własności absorpcyjne i wyciąga z tkanki ciecz z patogenną florą.
Pewnego razu podczas podróży służbowej do powiatu zostałam na noclegu w prywatnym mieszkaniu. Dzieci gospodyni były chore na krztusiec. Bez przerwy boleśnie kaszlały. Położyłam im na plecy na noc opatrunki z roztworem soli. Po pół godzinie kaszel ustał i do rana nie pojawił się. Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.
W klinice, o której była mowa, chirurg sugerował, abym wypróbowała roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszą taką pacjentką była kobietą z rakowym znamieniem na twarzy. Zwróciła uwagę na to znamię sześć miesięcy temu. W tym czasie znamię stało się purpurowe, powiększyło się i zaczęła się z niego wydzielać szaro-brązowa ciecz. Zaczęłam jej robić „naklejki” ze soli. Już po pierwszym opatrunku guz stał się jaśniejszy i zmniejszył.
Po drugim jeszcze bardziej zbladł i jakby się skurczył. Ustały wydzieliny. A po czwartej „naklejce” znamię dostało swój pierwotny wygląd. Po piątym nałożeniu opatrunku leczenie się zakończyło bez zabiegu.
Potem była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi. Czekała na nią operacja. Poradziłam pacjentce przed zabiegiem robić opatrunki z roztworem soli na pierś przez kilka tygodni. Proszę sobie wyobrazić, operacja nie była konieczna.
Sześć miesięcy później utworzył się u niej gruczolak w drugiej piersi. I znowu wyleczyła się bandażami hipertonicznymi bez operacji. Po 9 latach zadzwoniłam do niej. Odpowiedziała, że pomyślnie ukończyła studia wyższe, czuje się dobrze, nawrotu choroby nie było, a na pamiątkę o gruczolaku pozostały tylko małe stwardnienia na piersi. Myślę, że są to oczyszczone komórki byłych guzów, nieszkodliwe dla organizmu.
W 1966 roku zwróciła się do mnie studentka z gruczolakiem piersi. Lekarz, który ją zdiagnozował, zalecił operację. Poradziłam pacjentce w ciągu kilku dni przed zabiegiem chirurgicznym nakładać na pierś opatrunki z roztworem soli. Opatrunki pomogły – interwencja chirurgiczna nie była potrzebna.
Pod koniec 1969 roku z rakiem obu piersi zwróciła się do mnie jeszcze jedna kobieta – pracownik naukowy muzeum. Rozpoznanie i skierowanie na operację zostały podpisane przez profesora medycyny. Znowu pomogła sól – guz wessał się bez operacji. Co prawda, u kobiety tej w miejscu guzów pozostały zwłóknienia.
Pod koniec tego samego roku miałam doświadczenie w leczeniu gruczolaka gruczołu krokowego. W szpitalu wojewódzkim pacjentowi usilnie zalecano operację. Ale on postanowił najpierw wypróbować opatrunki z roztworem soli. Po dziewięciu zabiegach pacjent wyzdrowiał. Jest zdrowy i teraz.
W ciągu 3 lat kobieta cierpiała na białaczkę – dramatycznie spadała zawartość hemoglobiny we krwi. Co 19 dni pacjentka miała transfuzję krwi, co jakoś utrzymywało ją przy życiu.
Po wyjaśnieniu, że pacjentka przed chorobą przez wiele lat pracowała w fabryce obuwia z barwnikami chemicznymi, zrozumiałam przyczynę choroby – zatrucie i następujące z tego powodu naruszenie funkcji krwiotwórczej szpiku kostnego. Zaleciłam jej opatrunki solne, stosując na zmianę opatrunki typu „bluzki” i opatrunki typu „spodnie” na noc przez trzy tygodnie.
Kobieta skorzystała z rady i pod koniec cyklu leczenia hemoglobina we krwi pacjentki zaczęła rosnąć. Po trzech miesiącach spotkałam moją pacjentkę, była zupełnie zdrowa.
Uogólniając wyniki swoich 25-letnich obserwacji, dotyczących wykorzystania hipertonicznego roztworu soli kuchennej do celów leczniczych, doszłam do następujących wniosków.
1. 10% roztwór soli kuchennej – jest aktywnym sorbentem. Sól, reaguje z wodą, nie tylko w bezpośrednim kontakcie, lecz także za pośrednictwem powietrza, tkaniny, tkanki organizmu. Wprowadzona do wnętrza organizmu sól wchłania i zatrzymuje ciecz w komorach (jamach), komórkach, lokalizując ją w miejscach, gdzie się znajduje. Zastosowana zewnętrznie (opatrunki nasycone roztworem soli), sól nawiązuje kontakt z płynem tkankowym i podsysając, wydala go przez skórę i błony śluzowe.
Objętość cieczy zaabsorbowanej przez opatrunek jest wprost proporcjonalna do ilości powietrza wypartego z opatrunku. W związku z tym efekt działania opatrunków z solą zależy od tego, jak są one przewiewne (higroskopijne), co z kolei zależy od tkaniny, użytej do opatrunku i jej grubości.
2. Bandaże, opatrunki z roztworem soli działają miejscowo: tylko na chore organy, zaatakowane chorobą miejsce, przenikając w głąb. W miarę wchłaniania płynu z warstwy podskórnej, podnosi się do niej płyn tkankowy z głębszych warstw, unosząc ze sobą chorobotwórcze źródła: bakterie, wirusy, toksyny, substancje nieorganiczne, etc.
W ten sposób, w czasie działania opatrunku z roztworem soli odbywa się wymiana cieczy w tkankach chorego organu pacjenta i ich dezynfekcja – oczyszczenie z czynnika patogennego, a tym samym likwidacja procesu chorobowego. Przy tym tkanki spełniają rolę swego rodzaju filtru, przepuszczając przez siebie mikroorganizmy i cząstki substancji, o objętości mniejszej od prześwitu pory międzytkankowej.
3. Opatrunek (bandaż) z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stale. Efekt terapeutyczny osiąga się w ciągu 7-10 dni. W niektórych przypadkach wymagany jest dłuższy okres czasu.
Jak nałożyć opatrunek (bandaż) z roztworem soli
Przy katarze i bólach głowy. Na noc należy zrobić okrągły opatrunek przez czoło i tył głowy. Po godzinie czy dwóch katar mija, a do rana zniknie też ból głowy.
Opatrunek na głowę jest dobry przy podwyższonym ciśnieniu, nowotworach, wodniakach (puchlinach). A na przykład przy miażdżycy opatrunków tych lepiej nie robić – odwadniają one głowę jeszcze bardziej. Dla okrągłych opatrunków może być stosowany tylko 8% roztwór soli.
Przy grypie. Umieścić opatrunek na głowie już przy pierwszych oznakach choroby. Jeśli infekcja zdążyła przeniknąć do gardła i oskrzeli, to należy zrobić równocześnie opatrunek na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiej cienkiej tkaniny) oraz na plecy z dwóch warstw wilgotnego i dwóch warstw suchego ręcznika. Opatrunki należy zostawić na całą noc.
Przy chorobach wątroby (zapalenie pęcherzyka żółciowego, marskość). Opatrunek na wątrobę (ręcznik z bawełny, złożony na cztery warstwy) nakłada się w następujący sposób: na wysokość – od podstawy piersi lewej do środka linii poprzecznej brzucha, na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa z tyłu.
Mocno bandażuje się jednym szerokim bandażem, mocniej na brzuchu. Po 10 godzinach należy zdjąć opatrunek i na nadbrzuszu umieścić gorącą grzałkę na pół godziny, aby przez głębokie przegrzanie poszerzyć przewód żółciowy w celu swobodnego przepływu do jelit zagęszczonej i odwodnionej masy żółciowej. Bez przegrzania ta masa (po kilku nałożeniach opatrunku) zatyka przewód żółciowy i może spowodować ostre bóle rozpierające.
Przy gruczolakach, zapaleniu sutka i raku piersi. Zwykle stosuje się czterowarstwowa, gęsta, ale nie ściskająca opaska z roztworem soli na obie piersi. Nakładać należy na noc i utrzymywać przez okres 8-10 godzin. Czas trwania leczenia – 2 tygodnie, przy raku – 3 tygodnie. U niektórych ludzi opaski na klatce piersiowej mogą osłabić rytm akcji serca, w tym przypadku opatrunki (opaski) należy nakładać co drugą noc.
Warunki stosowania roztworu soli
1. Roztwór soli można stosować tylko w opatrunku (bandażu, opasce, chuście), ale w żadnym wypadku nie w kompresie, ponieważ opatrunki powinny być przewiewne.
2. Stężenie soli w roztworze nie powinno przekraczać 10%. Opatrunek z roztworem o większym stężeniu powoduje ból w miejscu nałożenia i niszczenie naczyń włosowatych w tkankach. 8% roztwór – 2 łyżeczki soli kuchennej na 250 ml wody – jest stosowany w opatrunkach dla dzieci, 10% dla dorosłych – 2 łyżeczki soli kuchennej na 200 ml wody. Woda może być zwykła, niekoniecznie destylowana.
3. Przed leczeniem należy umyć ciało ciepłą wodą z mydłem, a po zabiegu zmyć sól z ciała ciepłym wilgotnym ręcznikiem.
4. Tkanina na opatrunki (bandaże) powinna być higroskopijna i czysta, bez pozostałości tłuszczu, maści, spirytusu, jodyny. Skóra ciała też musi być czysta. Do opatrunków najlepiej jest używać tkaniny lniane lub bawełniane, ale nie nowe, a wielokrotnie prane. Idealna jest gaza.
5. Lnianą, bawełnianą tkaninę, ręcznik składa się nie więcej niż w 4 warstwy, gazę – do 8 warstw. Tylko przy przewiewnym opatrunku następuje odsysanie płynu tkankowego.
6. Ze względu na cyrkulację roztworu i powietrza opatrunek (bandaż) powoduje uczucie chłodu. W związku z tym opatrunki te należy zanurzać w gorącym roztworze hipertonicznym (60-70 st. C). Przed nałożeniem opatrunek można trochę ochłodzić, potrząsając w powietrzu.
7. Opatrunek (bandaż) powinien być o średniej wilgotności, nie za bardzo suchy, ani też zbyt mokry. Utrzymywać opatrunek (bandaż) na chorym miejscu należy przez 10-15 godzin.
Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli działa stopniowo. Efekt terapeutyczny osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasami i w dłuższym czasie.
8. Nic nie można umieszczać na górze opatrunku. Jednak aby zamocować nasączony roztworem opatrunek, należy dość mocno przybandażować go do ciała: szerokim bandażem na tułowiu, brzuchu, klatce piersiowej i wąskim – na palcach, dłoniach, stopach, twarzy, głowie.
Obręcz kończyny górnej należy bandażować ósemką, poprzez pachy od pleców. Przy chorobach płucnych (przy krwawieniach w żadnym wypadku opatrunków nie wolno nakładać!) opatrunek umieszcza się na plecach, starając się jak najdokładniej nałożyć go na chore miejsce. Klatkę piersiową należy bandażować dość mocno, ale nie ściskając oddechu.
P.S. Kompres można zastosować również do celów kosmetycznych – usunie on „worki” pod oczami i oczyści skórę
W praktyce medycznej zwykle stosuje się 10% roztwór chlorku sodu (soli kuchennej kamiennej i żadnej innej) = 100 g na 1 litr wody. Do leczenia trzustki, wątroby, śledziony, nerek i do opatrunków na głowę najlepiej stosować roztwór 8-9% = 80-90% g soli w 1 litrze wody). Sól do roztworu należy odważać dokładnie, pojemnik (słoik) z roztworem musi być zamknięty, aby roztwór nie wyparowywał i nie zmieniał swego stężenia.
Inne źródło, zwiastun ZOŻ (ros. – ЗОЖ – здоровый образ жизни nr 17, 2000 r.; pol. – zdrowy obraz życia) podaje, że do przygotowania roztworu hipertonicznego nie nadaje się woda źródlana, artezyjska, morska, a zwłaszcza woda, zawierająca sole jodu, które neutralizują w roztworze sól kuchenną.
Opatrunek z takim roztworem traci swoje właściwości lecznicze, antybakteryjne i wchłaniające. W związku z tym najlepiej jest używać do przygotowania roztworu soli (solanki) wodę destylowaną (z apteki) lub w ostateczności oczyszczoną deszczową lub śniegową.
/ Tu się nie zgadzam, chociaż możliwe jest, że przy użyciu wyżej wspomnianych jakości wody będzie szybszy wynik, ale czasu nigdy nie powinno się tracić. Używajcie czystą wodę, taką, jaka jest. Sama sól ma działanie oczyszczające, składa się z elementów ognia i wody lub ognia i ziemi (sól czarna, himalajska).
Ja użyłem wody z kranu, bez filtrów, przy zakażeniu krwi po operacji ścięgna Achillesa, a tym samym uratowałem nogę. Uwaga A. Niepieina /

Praktyka zastosowania opatrunków z roztworem soli.
U niektórych pojawią się pytania: gdzie patrzą lekarze, skoro opatrunki z roztworem hipertonicznym soli są tak skuteczne, dlatego ta metoda nie jest stosowana powszechnie? To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia farmakologicznego. Firmy farmaceutyczne oferują coraz to nowe i bardziej kosztowne leki. Niestety, medycyna – to także biznes. Nieszczęście hipertonicznego roztworu soli polega na tym, że jest on zbyt prosty i tani. Tymczasem życie przekonuje mnie o tym, że takie opatrunki (bandaże, opaski) – to wspaniały środek w walce z wieloma chorobami.
Powiedzmy, przy przeziębieniu i bólach głowy nakładam okrągły opatrunek na czoło i tył głowy na noc. Po godzinie – półtorej katar mija, a do rana zanika i ból głowy. Przy każdym przeziębieniu stosuję opatrunki przy pierwszych objawach. A jeśli przegapiłam czas i infekcja zdążyła przeniknąć do gardła i oskrzeli, to robię równocześnie pełen opatrunek (bandaż) na głowę i szyję (z 3-4-ch warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2-ch warstw mokrego i 2-ch warstw suchego ręcznika), zwykle na całą noc. Wyleczenie osiąga się po 4-5 zabiegach. Jednocześnie przez cały czas pracuję.
Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherzyka żółciowego. W ciągu tygodnia przykładałam jej bawełniany ręcznik – opatrunek na chorą wątrobę. Ręcznik składałam na 4 warstwy, zamaczałam w roztworze soli i zostawiałam na całą noc.
Opatrunek na wątrobę nakłada się w następujących miejscach: od podstawy piersi lewej do środka linii poprzecznej brzucha i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa z tyłu. Bandażuje się mocno jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach opatrunek jest usuwany i na to samo miejsce na pół godziny nakłada się gorącą grzałkę.
Robi się to po to, aby w wyniku głębokiego przegrzania poszerzyć przewód żółciowy w celu swobodnego przepływu do jelit zagęszczonej i odwodnionej masy żółciowej . Grzałka w tym przypadku jest konieczna. Natomiast gdy chodzi o dziewczynkę, to od chwili tego leczenia minęło wiele lat i na swoją wątrobę ona się nie skarży.
Nie chcę podawać adresów, nazwisk, imion. Chcecie – wierzcie, chcecie – nie wierzcie, ale 4 -warstwowy opatrunek z bawełnianego ręcznika z roztworem z soli, nałożony na obie piersi na 8-9 godzin na noc, pomógł kobiecie pozbyć w ciągu dwóch tygodni raka piersi. Moja znajoma za pomocą tamponów, nasączonych roztworem z soli, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy na 15 godzin, uporała się z rakiem szyjki macicy. Po 2 tygodniach leczenia guz zmniejszył się 2-3 razy, stał się bardziej miękki, a jego wzrost został zatrzymany. Taki stan trwa do chwili obecnej.
Roztwór ze soli można wykorzystywać tylko w opatrunku, w żadnym wypadku nie w kompresie. Stężenie soli w roztworze nie powinno przekraczać 10% i nie spadać poniżej 8%.
Opatrunek z roztworem o wyższym stężeniu może doprowadzić do uszkodzenia naczyń włosowatych w tkankach w miejscu nałożenia opatrunku.
Bardzo ważne jest wybranie tkaniny na opatrunek (bandaż). Powinna być ona higroskopijna. Czyli łatwa do zamoczenia i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, spirytusu, jodyny. Niedopuszczalne są one też na skórze, na która nakłada się opatrunek.
Najlepiej jest używać tkaninę lnianą i bawełnianą (ręcznik), wielokrotnie używane i nie raz prane. Ostatecznie można również wykorzystać gazę. Składa się ona na 8 warstw. Każda inna z podanych tkanin – w 4 warstwy.
Przy nakładaniu opatrunku roztwór powinien być dostatecznie gorący. Wyciskać materiał opatrunkowy należy średnio, aby nie był zbyt suchy i zbyt mokry. Na opatrunek (bandaż) nie należy nic nakładać.
Opatrunek mocuje się bandażem lub leukoplastem – i to wszystko.
Przy różnych chorobach płucnych (przy krwawieniach z płuc w żadnym wypadku nie wolno nakładać!), opatrunek najlepiej umieścić na plecach, ale przy tym trzeba dokładnie wiedzieć, gdzie jest chore miejsce. Klatkę piersiową należy bandażować dość mocno, ale nie ściskając oddechu.
Brzuch należy bandażować możliwie jak najmocniej, ponieważ w ciągu nocy on się uwalnia, opatrunek staje się luźny i przestaje działać. Rano, po zdjęciu opatrunku, tkaninę należy dokładnie przepłukać w ciepłej wodzie.
Żeby opatrunek lepiej przylegał do pleców, na mokre jego warstwy pomiędzy łopatkami umieszczam wałek na kręgosłup i bandażuje go wraz z opatrunkiem.
To mniej więcej wszystko, czym chciałabym podzielić się z czytelnikami. Jeśli macie Państwo problemy i nie potrafiliście je rozwiązać w zakładach opieki zdrowotnej, to spróbujcie Państwo skorzystać z opatrunków z roztworem soli. Metoda ta wcale nie jest żadną sensacją. Po prostu została zapomniana.
buduvforme.mirtesen.ru
1. Przy bólach głowy, wywołanych procesami zapalnymi, puchlinami, obrzękami mózgu i opon mózgowych (zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych, pajęczynówka), chorobami innych narządów, na przykład grypą, posocznicą, durem, nadmiernym przekrwieniem z powodu intensywnej pracy umysłowej i fizycznej, po udarze, a także przy tworach nowotworowych w mózgu, opatrunek z roztworem z soli w postaci czapeczki lub szerokiej taśmy bandaża z 8-10 warstw, nasączonej w 9% roztworze i niezbyt mocno wyciśniętej, wykonuje się na całą głowę (lub wokół niej) i koniecznie bandażuje się na całej powierzchni opatrunku jednym wąskim bandażem.
Na wierzch przymocowuje się suchy, w 2 warstwy, najlepiej bawełniany lub stary opatrunek z gazy. Opatrunek wykonuje się na noc, na 8-9 godzin do wysychania, rano się usuwa, tkaninę opatrunkową dobrze się płucze w ciepłej wodzie, głowę się myje.
Podczas stwardnienia naczyń mózgowych (sklerozy) opatrunek z solą jest przeciwwskazany!
2. Przy katarach, zapaleniu zatoki szczękowej, zapaleniu zatoki czołowej opatrunek wykonuje się w postaci pasa z gazy, złożonej w 6-7 warstw na czoło (przy zapaleniu zatoki czołowej), na nos i policzki z przyłożeniem na skrzydła nosa wacików z waty, przyciskających pas z gazy w tych miejscach. Pasy te bandażuje się dwoma – trzema zwojami wąskiego bandaża, utrzymuje przez 7-8 godzin i wykorzystuje się aż do wyleczenia.
W dzień usta i nos należy płukać 2-3-krotnie roztworem o słabszym stężeniu: półtorej średniej wielkości łyżeczek od herbaty soli (z czubkiem) na szklankę (250 ml) wody, może być z kranu.
3. Próchnicę zębów także leczy się opatrunkiem z gazy w 8 warstw, nasączonej 10% roztworem soli na całą szczękę z chorym zębem i zabandażowanej 2-3 zwojami wąskiego bandaża dookoła. Nakłada się na całą noc, przebieg leczenia trwa 1-2 tygodnie, po czym chory ząb należy zaplombować.
Próchnicę i parodontozę można również leczyć w inny sposób: po kolacji, przed snem, potrzymać w ustach łyk 10% roztworu soli przez 5-7 minut i wypluć, a następnie do ust nie brać niczego. Przy bólach zębów, nawet pod koronką, procedurę tę można powtórzyć kilkakrotnie. Przy próchnicy z powikłaniem ziarniniaka, a także przy ropniach zębodołowych, na chory ząb, na dziąsło (za policzek) można nakładać szczelny wacik (najlepiej z wiskozy) na grubość palca, zanurzony w 10% roztworze i wyciśnięty prawie do sucha. Tampon trzeba trzymać przez całą noc.
Przy dość dużych ubytkach w zębach można zakładać do nich (igłą, zakrzywionymi nożyczkami) umoczone w roztworze i dobrze wyciśnięte waciki i zastępować je po każdym posiłku.
Czas leczenia opatrunkami (na szczękę) zewnętrznie i tamponami trwa do 2 tygodni, po czym chore zęby należy zaplombować.
4. Anginę, zapalenia krtani, tchawicy, zapalenia ślinianek i tarczycy (wole) dobrze leczy opatrunek z gazy w 6-7 warstw (z szerokiego bandaża), namoczonego w 10% roztworze soli i nałożonego na szyję na całą noc, a przy bólach głowy w postaci takiego samego opatrunku – również na głowę.
Oba te opatrunki (lub jeden wspólny, wydłużony na głowę i szyję) bandażuje się jednym małym wąskim bandażem z gazy. Dolną krawędź opatrunku na szyi (aby się nie zawijał do góry) należy przybandażować do ciała jednym obrotem bandaża pod pachami obu rąk i pleców, a kończy się bandażowanie na szyi, bez ściskania oddechu.
5. Przy zapaleniu płuc, zapaleniu oskrzeli, zapaleniu opłucnej, rozedmie płuc, astmie pochodzenia zakaźnego, nowotworach płuc opatrunki z 10% roztworem soli wykonuje się na całe plecy, obowiązkowo na chorym miejscu, a nawet na całą klatkę piersiową (mężczyźni) z dwóch „waflowych” ręczników, złożonych w dwie warstwy, w poprzek.
Jeden ręcznik moczy się w lekko ogrzanym roztworze soli, lekko wyciska (wyciśnięty roztwór wylewa się do słoika, on się nie psuje), na wilgotny ręcznik nakłada się taki sam suchy w dwóch warstwach i obydwa dość ciasno, bez ściskania oddychania, bandażuje się dwoma dużymi bandażami z gazy.
Górna część pleców, obręcz kończyny górnej bandażuje się na wzór poprzecznej ósemki pod pachy obu rąk, dolna – drugim bandażem wokół dolnej części klatki piersiowej. Bandażować należy na całej powierzchni ręczników. Czas leczenia stanów zapalnych płuc – 7-10 opatrunków codziennie, przy guzach – 3 tygodnie, jeden z nich – na całą dobę, a pozostałe 14 – opatrunków przez noc. Opatrunki te również trzyma się przez 10 godzin do wyschnięcia.
6. Przy mastopatii (schorzeniach sutka), gruczolakach, nowotworze jednego sutka, opatrunek z 9-10% roztworu jest wykonywany z jednego „waflowego” ręcznika, złożonego w 3-4 warstwy w poprzek, jako pas o szerokości 25 cm, obowiązkowo na obie piersi. Jeśli jest rana, to nakrywa się ona serwetką z gazy w 2-4 warstwy, która przykrywa się ręcznikiem i wspólnie bandażuje się jednym dużym bandażem z gazy, bez utrudniając oddychania.
Mastopatia i inne procesy zapalne piersi leczy się opatrunkami od jednego do dwóch tygodni, nowotwory – 3 tygodnie (1 tydzień – przez całą dobę, pozostałe – przez całą noc). Zakłada się je na noc i utrzymuje się przez 9-10 godzin.
7. Przy zapaleniu mięśnia sercowego i błon serca (przy zapaleniu mięśnia sercowego, zapaleniu wsierdzia, zapaleniu osierdzia) w ogrzanym do 70 °C roztworze 9% soli zamacza się (i wyciska się) tylko końce pasa „waflowego” ręcznika, złożonego wzdłuż na 3 warstwy, który jest przerzucany przez lewe ramię i tymi końcami pokrywa się okolice serca z przodu i tyłu (między łopatkami) i końce te bandażuje się jednym szerokim bandażem z gazy wokół klatki piersiowej. Opatrunek ten wykonywany jest na noc co drugą dobę, w ciągu 2 tygodni.
Chorobę wieńcową, chorobę niedokrwienną serca, choroby zastawek serca opatrunki ze solą nie leczą.
8. Przy niskim poziomie hemoglobiny we krwi, napromieniowaniu radiacyjnym, opatrunek z 3-4 warstw „waflowego” ręcznika (lub 8 warstw gazy) nakłada się na całą klatkę piersiową z przodu. Powinien on przykrywać kości klatki piersiowej, wątrobę, śledzionę – narządy krwiotwórcze.
Okres leczenia tych narządów – 2 tygodnie (w pierwszym – przez cały dzień, w drugim – przez noc). W przypadku napromieniowania radiacyjnego (radioaktywnego) opatrunek taki powinien być nakładany również na szyję, na tarczycę.
9. Przy zapaleniu pęcherzyka żółciowego, zapaleniu wątroby, marskości wątroby, zapaleniu trzustki oraz żołądka taki bandaż „waflowy” z 3-4 warstw w poprzek o szerokości pasa 25 cm, a przy puchlinie brzusznej na cały brzuch, opatrunek ten wykonuje się wokół dolnej połowy klatki piersiowej i górnej połowy brzucha (od podstawy sutków piersiowych u kobiet i brodawek – u mężczyzn do pępka). Bandażuje się ten opatrunek jednym – dwoma szerokimi bandażami. Opatrunek utrzymuje się przez 9-10 godzin. Przebieg leczenia – 7-10 opatrunków.
U pacjentów ze zwężeniem dróg żółciowych po 6-7 opatrunkach mogą się pojawić nieprzyjemne odczucia rozpierające i nawet tępy ból w „dołku” – jest to zgęstniała (pod wpływem opatrunku) żółć, która naciska na ścianki woreczka żółciowego, zatrzymując się w woreczku i przewodach.
W tym przypadku po zdjęciu rano opatrunku, który spowodował te odczucia, należy na „dołek” umieścić gorącą gumową grzałkę, zawiniętą w dwóch warstwach ręcznika i poleżeć na niej twarzą w dół przez 10-15 minut (do tego czasu wątroba oczyszcza się z infekcji i grzałka dla niej nie jest niebezpieczna) i należy umieszczać ją po usunięciu każdego kolejnego opatrunku do końca kursu leczenia, niezależnie od tego, czy pojawią się ponownie nieprzyjemne odczucia w „dołku” czy też nie pojawią. Grzałka rozszerza przewody żółciowe i żółć swobodnie spływa do jelit.
Polipy, guzy, w tym nowotworowe tych okolic ciała, jak również innych, leczy się opatrunkiem z roztworem soli w ciągu 3 tygodni (jeden tydzień – przez całą dobę, w pozostałych – przez noc).
Wrzodów żołądka, dwunastnicy, przepukliny, blizn, zrostów, zaparć, skrętu jelit opatrunek z solą nie leczy, kamieni nie rozbija, nie wysysa.
10. Zapalenia błony śluzowej jelit – zapalenie jelit, zapalenie okrężnicy, zapalenie wyrostka robaczkowego – opatrunek na cały brzuch na całą noc z ręcznika w 3-4 warstwy skutecznie leczy w ciągu 1 tygodnia. W przypadku zatrucia, na przykład, złą jakością żywności, wystarczające są 3-4 opatrunki na 9-10 godzin, u dzieci – 1-2 opatrunki w tym samym okresie czasu, aby jelita oczyściły się z trucizn.
Dla zatrzymania biegunki z tych samych powodów u dorosłych wystarczą dwa łyki 9-10% roztworu soli, najlepiej na czczo, z przerwą 1-2 godzin.
11. Patologie narządów miednicy dużej – zapalenie okrężnicy, polipy, rak jelita grubego, hemoroidy, prostata, gruczolaki i zapalenie gruczołu krokowego, zapalenie i guzy narządów miednicy małej – mięśniaki, włókniaki, rak macicy i jajników, a także zapalenie błony śluzowej pęcherza moczowego i stawów biodrowych leczy się za pomocą opatrunków z dwóch „waflowych” ręczników.
Jeden, złożony na pół w 2 warstwy na długość, macza się w podgrzanym 10% roztworze, wyciska się średnio, nakładając na miednicę i przykrywa się takim samym drugim ręcznikiem, złożonym w 2 warstwy i oba dość mocno mocuje dwoma szerokimi bandażami z gazy.
Do pachwinowych dołków jednym obrotem bandaża wokół bioder mocuje się twarde wałki, które przyciskają opatrunek do ciała w tych dołkach i mocuje się do bandaża agrafkami. Opatrunek ten powinien pokrywać dolną część brzucha pacjenta (pacjenta/pacjentki) od pępka do wzgórka łonowego włącznie z przodu oraz kość krzyżową i pośladki od połowy lędźwi (pasa) do odbytu z tyłu.
Procesy zapalne narządów tej części ciała należy leczyć 2 tygodnie, guzy – 3, przy czym w obu przypadkach w pierwszym tygodniu opatrunek nakłada się codziennie, w pozostałych co drugą noc.
12. Opatrunek z solą dobrze usuwa również nadciśnienie. Jeśli jest to spowodowane u pacjenta przez stres (przeżycia nerwowe, wstrząsy) wystarczy wykonać 3-4 opatrunki z tkaniny na ręczniki z 3-4 warstw na lędźwia, zmoczone (i wyciśnięte) w 9% roztworze soli. Bandażować należy jednym dużym bandażem.
Kiedy bolą nerki, dokucza na przykład odmiedniczkowe zapalenie nerek, co również podnosi ciśnienie, należy leczyć nerki. W tym przypadku należy wykonać 10-15 zabiegów z opatrunkami solankowymi na dolną część pleców (lędźwia) na noc.
Gdy odczuwa się bóle głowy, zwłaszcza w okolicy potylicznej, szum w uszach, równocześnie z opatrunkami na dolną część pleców należy wykonać 3-4 opatrunki z 8-10 warstw gazy zmoczonej w roztworze o stężeniu 9% dookoła głowy i obowiązkowo na tył (kark) głowy.
13. Zapalenie stawów, zapalenie wielostawowe, zapalenie kaletek, reumatyzm dużych stawów (kolano, kostka stopy, łokieć) bandażuje się wielkimi bandażami z gazy z 10% roztworem soli na noc codziennie przez 2 tygodnie. Bandażuje się nie tylko same stawy, ale także kończyny powyżej i poniżej na 10-15 cm.
14. Ból ostry z oparzenia małych powierzchni ciała miękki opatrunek z 10% roztworem soli usuwa ból po upływie 3-4 minut, ale opatrunek (opaskę) należy trzymać przez 8-9 godzin, a następnie zastosować maść lub otwarte leczenie według zalecenia lekarza. Myślę, że opatrunki te pomogą też i przy rozległych oparzeniach.
Hipertoniczne roztwory soli kuchennej – nie są panaceum na wszystkie choroby. W tym krótkim tekście wymieniono niektóre choroby, w tym związane z oczami, których nie można leczyć tym sposobem. Powtarzam, opatrunek z roztworem soli skuteczne leczy stany zapalne, obrzęki tkanek, szybko usuwa ból po oparzeniu, leczy niektóre guzy („tłuszczaków” nie leczy, możliwe, że nie leczy jeszcze jakichś guzów, co można określić tylko doświadczalnie).
Opatrunek z roztworem soli jest bezpieczny, jeśli ściśle przestrzega się zaleceń. Niezastosowanie się do nich może spowodować niekorzystne zmiany w organizmie. Na przykład, opatrunek ze stężeniem roztworu z solą powyżej 10 procent, w szczególności przy długotrwałym leczeniu może powodować silny ból w tkankach, pęknięcie naczyń włosowatych i niektóre inne komplikacje.
Gdy zdecydujemy się na leczenie opatrunkami z roztworem soli, najpierw musimy skonsultować z lekarzem charakter naszej choroby.

Według materiałów:
Anna Gorbaczowa, Od białej śmierci do białego ratunku.
ZOŻ (ros. – ЗОЖ – здоровый образ жизни nr 17, 2002 r., nr 10, 11, 2002 r.; pol. – zdrowy obraz życia)
ayurest.blogspot.ru
Źródło:
Солевые повязки исцеляют даже от рака
http://www.vedamost.info/2012/05/blog-post_7115.html
Tłumaczył Andrzej Leszczyński
Za http://wolna-polska.pl/wiadomosci/banda ... ka-2017-09


www.zdrowiezroslin.pl
http://zdrowiezroslin.blogspot.com/2017 ... l?spref=fb

Zawsze myslałam że sól na rany jest żrąca :o Nie wiem dlaczego ,ale ja zawsze lubiłam sól i nadal lubię ;)
1 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11574
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 61
x 553
Podziękował: 26775 razy
Otrzymał podziękowanie: 17354 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 23 lis 2017, 14:28

Obrazek

Solić czy nie solić? Czy słona woda rozrzedza krew?

Od dziesiątek lat jesteśmy przekonywani, że sól to kolejna po cukrze biała śmierć. Dietetycy często namawiają, by tylko minimalnie solić, za to naturoterapeuci – wręcz przeciwnie. Solić czy nie solić? – oto jest pytanie?

Zwróćmy uwagę, że – niestety – od kilkunastu lat żyjemy w świecie totalnej dezinformacji.
Politycy uznali kłamstwo (nawet najbardziej obrzydliwe) za zwyczajną broń polityczną i tym samym zagwarantowali wszystkim kłamiącym bezkarność. Żyjemy też w czasach powszechnego sponsoringu. Gdy brakuje pieniędzy państwowych na badania medyczne i dietetyczne, zawsze znajdzie się jakaś firma, która wyłoży grosza pod warunkiem, że ,,badacze” udowodnią, że produkty tej firmy są super. Tacy ,,uczeni” mają potem prostą drogę do kariery i do stacji telewizyjnych, gdzie na całego trollują, opowiadając bajki, za które wzięli pieniądze.

Kłamstw nigdy nie brakowało, ale też nigdy nie było ich tak wiele jak teraz. Najczęściej jesteśmy bezradni – nie mamy możliwości by sprawdzić, co jest prawdą, a co nie. Chyba, że zaczniemy obserwować samych siebie i najbliższych znajomych i… sami, bez pomocy sponsorowanych ,,uczonych”.

Jak to jest z tą solą? Od co najmniej kilkudziesięciu tat sól nie ma dobrej prasy. Mniej lub bardziej skutecznie próbuje się udowodnić, że spożywana w dużych ilościach szkodzi na nerki.

Dlatego osoby, które chorują na nerki sól ograniczają i… nadal chorują.

Wmawia nam się też, że sól jest nam w ogóle nie potrzebna. Czy rzeczywiście. Choć NaCl to chlorek sodu, a chlor może być dla człowieka pierwiastkiem trującym, to jednak jest miejsce w naszym ciele, gdzie… mamy chloru bardzo dużo. To miejsce to żołądek. Kwas solny HCl, złożony z wodoru i chloru pomaga nam ,,zmacerować” zjadane przez nas pokarmy tak, by dalej mogły je rozkładać na składniki odżywcze bakterie mieszkające w naszym układzie pokarmowym.

Naturoterapeuci, niektórzy lekarze i osoby piszące o medycynie naturalnej przekonują, że sól jest nam potrzebna. Powinniśmy – ich zdaniem – używać soli kamiennej niejodowanej i – KONIECZNIE – bez antyzbrylaczy. Polecana sól kamienna to przede wszystkim nasza, polska sól z Kłodawy czy sól himalajska. Taką sól poleca lekarz dr Hubert Czerniak i Jerzy Zięba, autor ,,Ukrytych terapii”, który dodatkowo mówi, że powinniśmy wypijać około 8 szklanek wody dziennie, a do każdej szklanki wody warto dodać szczyptę soli kamiennej. Pan Jerzy Zięba powołuje się na doświadczenia innych lekarzy z całego świata, który dzięki wodzie z solą pomogli wielu pacjentom.

https://youtu.be/3NqPB8uFV7s

Borys Bołotow to ,,ukraiński czarodziej”. Akademik Bołotow to biolog, chemik, fizyk, który poświęcił ponad 40 lat życia na badania naukowe – nie zawsze dlatego, że tak chciał. Był dysydentem i trafił nawet do kolonii karnej. Prowadził badania nad zdrowiem by… przeżyć. O roślinach leczniczych wie wszystko, bo sam musiał z nich korzystać. Jego niełatwe życie to temat na dobry film, ale jego wiedza może być dla nas bezcenna. W Polsce została wydana książka ,,Zdrowie człowieka w niezdrowym świecie”, która jest prawdziwym bestsellerem.

Co Borys Bołotow mówi o soli? – Wykryto fakt, że w czasie posiłku płyny można wprowadzać do organizmu jeśli są wystarczająco osolone.


Dlaczego?

Wszyscy wiemy, że nie należy pić od razu po jedzeniu. Woda, herbata, kawa, napoje rozcieńczają bowiem soki żołądkowe i z tego powodu możemy mieć problemy z trawieniem.

Ale – zdaniem Bołotowa – jeśli podczas posiłku pijemy wodę osoloną, to pH czyli kwaśność soków żołądkowych praktycznie się nie zmienia.


Ale to nie wszystko!

Roztwór soli kuchennej o niewielkim stężeniu to przecież… sól fizjologiczna. Jak podaje Wikipedia:
,,Płyn fizjologiczny, roztwór fizjologiczny, fizjologiczny roztwór soli, roztwór soli fizjologicznej (potocznie: sól fizjologiczna) – wodny roztwór izotoniczny zawierający chlorek sodu o stężeniu:
0,9% dla zwierząt stałocieplnych
0,6% dla zwierząt zmiennocieplnych.
Stosuje się go w medycynie (w formie płynu infuzyjnego) jako środek nawadniający i uzupełniający niedobór elektrolitów. Ponieważ roztwór soli fizjologicznej jest obojętny dla tkanek i nie powoduje podrażnień, używa się go także jako płynu do przemywania. Może zawierać różne dodatki i leki, w zależności od przeznaczenia.”

Zaraz, zaraz… to słoną wodą (bo przecież sól fizjologiczna jest po prostu słoną wodą) można przemywać rany, nawadniać i uzupełniać elektrolity, ale na co dzień soli powinniśmy się wystrzegać? Gdzie tu logika?

Jak pisze Bołotow, w soli fizjologicznej można bardzo długo przechowywać mięso zabitych zwierząt, a w okresie I wojny światowej, żołnierzy, którzy stracili dużo krwi ratowano przez nasycanie ich naczyń krwionośnych osoloną deszczówką czyli… solą fizjologiczną. Krew pozbawiona soli krzepnie i może dojść do zatkania naczyń.

– Wiedząc, że hemoliza (rozpad erytrocytów) z reguły następuje w wyniku systematycznie spożywanego pokarmu pozbawionego soli, można zapobiec nie tylko wylewom, lecz również miażdżycy, wrzodom troficznym itp – pisze Bołotow w książce ,,Zdrowie człowieka w niezdrowym świecie”.

Innymi słowy: sól jest nam niezbędna.

Nie są to wszystkie rewelacje związane z solą – akademik Bołotow podaje wiele więcej korzyści wynikających ze spożywania soli. Zachęcamy do wypożyczenia książki z biblioteki, bo warto!

Pozostaje jeszcze jedno pytanie: czy Bołotow, Zięba i Czerniak maja rację?


Popatrzmy wokół nas. Czy chorują ci, co solą mało czy dużo?
A może warto, na początku na miesiąc lub dwa, wprowadzić słoną wodę do codziennego jadłospisu i potem sprawdzić, jak się czujemy? Dr Jerzy Jaśkowski zawsze powtarza, że nie ma czegoś takiego jak ,,zdrowie publiczne” – zdrowie jest indywidualną sprawą każdego z nas. Warto wiec o nie zadbać wtedy, gdy jeszcze nic nam nie dokucza, a powszechna dezinformacja powoduje, że najczęściej ,,badania” musimy prowadzić na sobie.


https://youtu.be/euIajDCdEnk
http://biotalerz.pl/solic-czy-nie-solic ... edza-krew/

Czyli słona woda do jedzenia jak najbardziej :D
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11574
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 61
x 553
Podziękował: 26775 razy
Otrzymał podziękowanie: 17354 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 04 gru 2017, 11:11

Znany propagator diety ketogenicznej - dr Mercola
Dlaczego dieta niskosodowa może zniszczyć twoje zdrowie

Sól została błędnie zdemonizowana jako główny czynnik przyczyniający się do wysokiego ciśnienia krwi. Czynniki, które odgrywają znacznie większą rolę, to stosunek sodu do potasu i dieta bogata w cukier, przetworzona żywność

Objawy niedoboru sodu mogą obejmować zmęczenie mięśni, skurcze, skurcze i kołatanie serca. Takie objawy mogą zniknąć, dodając więcej soli do diety

W 1600 roku przeciętny człowiek spożywał do 100 gramów soli dziennie z solonego dorsza, śledzia i mięsa. Obecnie większość ludzi otrzymuje 10 gramów soli dziennie lub mniej, ale mamy znacznie wyższe wskaźniki nadciśnienia tętniczego

Diety o niskiej zawartości sodu mogą obniżać ciśnienie krwi. Jednak to obniżenie ciśnienia krwi niekoniecznie musi przekładać się na zmniejszenie incydentów sercowo-naczyniowych. W rzeczywistości obniżenie ciśnienia krwi może być w rzeczywistości szkodliwe, potencjalnie zwiększając częstość akcji serca, a także ryzyko upadków i złamań

Diety o niskiej zawartości sodu mogą również pogorszyć stosunek całkowitego cholesterolu do stężenia lipoprotein o dużej gęstości i wywołać oporność na insulinę, zwiększając zarówno stężenie trójglicerydów, jak i insulinę

Przedstawiono subpopulacje, które mogą wymagać monitorowania spożycia soli oraz warunki, które zwiększają zapotrzebowanie na sól poprzez zwiększenie utraty sodu. Omówiono także zalety ładowania soli przed ćwiczeniami


Dr Mercola

Czy sól naprawdę źle wpływa na ciśnienie krwi? James DiNicolantonio, Pharm.D., Odpowiada na to i wiele innych pytań dotyczących soli w swojej książce " The Salt Fix: Dlaczego eksperci mają wszystko źle - i jak jedzenie może uratować życie ". DiNicolantonio jest lekarzem farmacji i to właśnie podczas pracy jako farmaceuta społeczności, jego zainteresowanie tą kulinarną podstawą wyłoniło się.

"[P] atients ... zostały wprowadzone na dietę o niskiej zawartości soli i miały wszystkie te objawy, takie jak zmęczenie mięśni, skurcze mięśni, skurcze i palpitacje serca. Powiedzieli, że ich lekarze nakazali im nie dodawać soli do jedzenia, ponieważ mają wysokie ciśnienie krwi. Jednak cierpieli na wszystkie te nowe objawy ... objawy niedoboru soli.

To, co w końcu robiłem, jest odpychaniem i mówieniem moim pacjentom: "Wiesz, naprawdę musisz iść do gabinetu lekarskiego. Powiedz im, jakie masz objawy, i zacznij pobierać poziomy sodu we krwi, ponieważ możesz mieć niedobór soli.

Rzeczywiście, ci ludzie byli poważnie odwodnione. Miały niski poziom sodu we krwi. W ciągu kilku dni po prostu zwiększenie spożycia soli, wszystkie te objawy ustąpiły. Właśnie tam wiedziałem, że ta rada o niskiej zawartości soli po prostu nie radzi sobie w prawdziwym świecie.


W niektórych przypadkach poziom sodu u pacjentów był tak niski, że lekarze faktycznie skończyli zmniejszając lub eliminując ich receptę na leki moczopędne, które są powszechnie przepisywane na wysokie ciśnienie krwi , i polecili im, aby zaczęli dodawać sól do jedzenia. Jest to ważna lekcja, ponieważ chociaż trudno jest spożywać szkodliwe ilości sodu, łatwo jest uzyskać zbyt mało. Te rzeczywiste doświadczenia skłoniły DiNicolantonio do napisania swojej książki, w której podaje także historyczną perspektywę dotyczącą użycia soli.

Historyczne wykorzystanie soli
Sól była szeroko i regularnie używana w historii. W rzeczywistości, historycznie, ludzie spożywali ponad 10 razy więcej soli, którą spożywamy dzisiaj, ponieważ był to główny środek konserwujący żywność przed wynalezieniem lodówek. "Japończycy i mieszkańcy Korei Południowej żyją najdłużej, ale konsumują najwięcej soli" - mówi. "Wiemy, nawet z perspektywy populacji, nie ma sensu wycinanie soli."

W 1600 roku w Szwecji oszacowano, że przeciętna osoba spożywała 100 gramów soli dziennie.
Dzisiaj większość ludzi otrzymuje 10 gramów soli dziennie lub mniej (1 łyżeczka soli równa się 2300 mg (mg) sodu, a przeciętny Amerykanin zużywa około 3400 mg sodu dziennie, a mimo to walczymy z dużo wyższymi wskaźnikami nadciśnienia niż wtedy. Szalejący wzrost wysokiego ciśnienia krwi tak naprawdę nie zaczął się aż do początku XX wieku.

"Wzrost nadciśnienia, otyłości i cukrzycy na początku XX wieku faktycznie prowadzi do zmniejszenia spożycia soli, ponieważ w latach 30. i 40. XX wieku lodówka stała się bardzo popularna. Spożycie soli faktycznie spadło, podczas gdy wszystkie te przewlekłe choroby wzrosły ", mówi DiNicolantonio, dodając, że " nasze ciała kontrolują jego spożycie. Nigdy nie było żadnych dowodów na to, że zwiększenie spożycia soli kiedykolwiek wiązało się z jakimkolwiek wzrostem jakiejkolwiek przewlekłej choroby. "

Czy spożycie soli koreluje z ciśnieniem krwi?

Pomysł, że spożycie soli koreluje z ciśnieniem krwi, został spopularyzowany głównie w badaniu dietetycznego podejścia do nadciśnienia tętniczego ( DASH ), w którym niższe spożycie soli spowodowało radykalną poprawę ciśnienia krwi.
Dieta DASH ma jednak nie tylko niską zawartość soli, ale także niską zawartość przetworzonej żywności i cukrów, które mogą mieć znacznie większy wpływ na ciśnienie krwi niż sól.

"Wracając nawet dalej, był tam człowiek o imieniu Lewis Dahl. W zasadzie był to Ancel Keys z soli.

Zrobił właściwie to samo, co Keys w 1953 r., W którym użył pięciu populacji, by narysować liniową linię mówiącą, że problemy z nadciśnieniem wzrastały wraz ze wzrostem spożycia soli.
Klucze zrobiły sześć krajów ... i pokazały, że to prawnie zakrzywiające się liniowe powiązanie z przyjmowaniem tłuszczu i śmiercią z powodu choroby wieńcowej.

Nie wiem, co było w wodzie w latach pięćdziesiątych, ale ci lekarze zdawali się wybierać tylko pięć lub sześć populacji, które pasowały do ​​ich hipotezy, spiskując, aby pokazać ich związek - w zasadzie znajdując to, co chcieli znaleźć.
"Intersalt" jest jednym z głównych badań opublikowanych w 1988 r., W którym było 52 populacje.

Cztery z tych populacji były kulturami pierwotnymi. Nie spożywali praktycznie żadnej soli, tak jak Indianie Yanomamo i kilka innych rodzajów nieokulturowych cywilizacji. Kiedy usuniesz te cztery plemienne populacje i spojrzysz tylko na 48 cywilizowanych krajów, faktycznie nastąpiło obniżenie ciśnienia krwi w miarę wzrostu spożycia soli. Ale to nie zostało wyróżnione.

Podkreślono obniżenie ciśnienia krwi, ponieważ spożycie soli zostało obniżone, ale tylko wtedy, gdy włączyłeś te cztery prymitywne kultury, które również zjadły tonę potasu, tonę magnezu - ćwiczą więcej niż my, są szczupłe, nie piją alkoholu, nie spożywają cukru. Kiedy usuniesz te kultury, faktycznie znaleźliśmy coś przeciwnego.
Im więcej soli pochłonęło ... nastąpiło obniżenie ciśnienia krwi. "


Zalecenia o niskiej zawartości soli prawdopodobnie powodują więcej szkód niż korzyści.

Według DiNicolantonio, twoje ciśnienie krwi może spaść, kiedy zmniejszysz spożycie soli.
Problem polega na tym, że wraz z nim pogarsza się stosunek cholesterolu całkowitego do gęstości lipoprotein o dużej gęstości (HDL), który jest znacznie lepszym wskaźnikiem chorób serca niż lipoproteina o niskiej gęstości (LDL). Zwiększone są również trójglicerydy i insulina.

Ogólnie biorąc, ryzyko zachorowania na choroby serca wzrasta, a nie maleje, mimo że odczyty ciśnienia krwi wydają się lepsze.

Co gorsza, niedobór soli zwiększa również szanse na rozwój insulinooporności , ponieważ jednym ze sposobów, w jaki organizm zachowuje sól, jest podniesienie poziomu insuliny. Wyższa insulina pomaga nerkom zatrzymać więcej soli.

"Widziałem badania, w których stosowanie diet o niskiej zawartości soli jest tak samo szkodliwe, jak dodanie dużych ilości cukru, w odniesieniu do szczytowych poziomów glukozy, które widzisz po doustnym teście tolerancji glukozy" - mówi DiNicolantonio .

"Możesz uzyskać 60 do 70 procent, a nawet 100 procent wzrostu w obszarze pod krzywą (AUC) doustnego testu tolerancji glukozy przez zmniejszenie spożycia soli!
To kluczowy minerał, którego potrzebujemy, aby upewnić się, że mamy wystarczająco dużo. W przeciwnym razie może to przyczynić się do insulinooporności i zwiększenia ilości tłuszczu. "

Insulinooporność z kolei jest cechą charakterystyczną nie tylko chorób serca, ale i większości chorób przewlekłych. Nie biorąc pod uwagę całego obrazu choroby, porady dotyczące diety o niskiej zawartości soli mogły w rzeczywistości wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
Niestety, ponieważ sól była oczerniana, cukier kończył się otrzymaniem darmowego przejścia.

Obecnie większość przetworzonej żywności jest obciążona dodatkiem cukru i szkodliwych przemysłowo przetworzonych olejów, podczas gdy praktycznie nie zawiera zdrowych tłuszczów nasyconych lub naturalnej, nieprzetworzonej soli. "Mówiono w zasadzie, że cukier jest po prostu energią. To nie było szkodliwe dla twojego ciała "- mówi DiNicolantonio.

"Sól była uzależniającą białą substancją, ale tak naprawdę to był cały czas cukier".

The Keto Flu - A Objaw Niedoboru Sodu
Jednym z najskuteczniejszych sposobów na poprawę insulinooporności jest przejście na dietę bogatą w zdrowe tłuszcze i niską zawartość węglowodanów netto, zwykle określaną jako dieta ketogeniczna lub ukierunkowana ketoza cykliczna.
Korzyści z tego rodzaju diety są szczegółowo opisane w mojej najnowszej książce " Tłuszcz na paliwo ".

Często występującym efektem ubocznym u osób przechodzących na dietę ketogenną jest coś, co nazywa się "ketogenną grypą", którą DiNicolantonio opisuje w swojej książce.

Prawie niezmiennie, jeśli stosujesz program ketogenny i nie wiesz, jak wpłynie to na twój poziom sodu, obudzisz się w nocy z ciężkimi, trudnymi do usunięcia skurczami mięśni, a przyczyną tego jest nadmierna utrata sodu. Jak zauważył DiNicolantonio, kiedy dramatycznie redukujesz węglowodany, kończysz z dramatycznie obniżonym poziomem sodu i oto dlaczego:

"Kiedy codziennie spożywasz 400 gramów węglowodanów, a następnie decydujesz się zmniejszyć spożycie węglowodanów do mniej niż 50 gramów, poziom insuliny gwałtownie spada, glukagon wzrasta, a następnie zaczynasz wytwarzać te ujemnie naładowane ciałka ketonowe - wszystko trzy z nich wyczerpują twoje ciało.

Te ujemnie naładowane ciałka ketonowe wyciągają dodatnio naładowane jony sodu w moczu, przynajmniej przez pierwszy tydzień, kiedy przecina się spożycie węglowodanów.

Większość ludzi traci dodatkowo 1 do 2 gramów sodu dziennie, gdy zmniejsza spożycie węglowodanów przez około dwa tygodnie. Ale innym problemem jest to, że utrata egzogennej glukozy zmniejsza obecnie wchłanianie sodu.
Glukoza pomaga nam wchłaniać sód. Kiedy już nie zużywasz dużych ilości glukozy, nie wchłaniasz również tyle sodu. "

Diety niskosodowe Decimate Your Magnesium and Calcium Levels

Twoje stężenie soli bezpośrednio kontroluje poziom magnezu i wapnia.

Jeśli nie otrzymasz wystarczającej ilości soli, twoje ciało nie tylko zacznie wyciągać sód z kości, ale także usunie z twojej kości magnez i wapń, aby utrzymać normalny poziom sodu.
Twoje ciało będzie również próbowało utrzymać sód poprzez zmniejszenie ilości sodu traconego w pocie, wydalając zamiast tego magnez i wapń.
Po trzecie, niski poziom sodu podniesie poziom aldosteronu, hormonu zatrzymującego sód, który także redukuje magnez poprzez przemiatanie go przez mocz.

Dieta niskosodowa jest zatem jedną z najgorszych rzeczy, które możesz zrobić dla swojego zdrowia, szczególnie dla zdrowia kości i serca, ponieważ magnez jest jednym z najważniejszych minerałów dla funkcji biologicznej.

Niedobór magnezu wywoła skurcze mięśni. Co ciekawe, istnieją dowody sugerujące, że posiadanie zdrowego poziomu magnezu może pomóc złagodzić niektóre negatywne skutki, jakie pola elektromagnetyczne (EMF) mogą mieć na twoje ciało. Powodem tego jest fakt, że EMF aktywują bramkowane napięciem kanały wapniowe w komórkach, a magnez jest naturalnym blokerem kanału wapniowego.

DiNicolantonio określa dietę niskosodową jako dietę zawierającą 1 łyżeczkę soli lub 2300 mg sodu dziennie lub mniej.
American Heart Association zaleca nawet niższe ilości, co sugeruje, że ludzie spożywają mniej niż 1500 mg dziennie - mniej niż dwie trzecie łyżeczki soli.
Zalecenia dotyczące niskiej zawartości soli rzadko uwzględniają także spożycie kawy, nawet jeśli spożycie kawy jest niezwykle powszechne i szybko wyczerpuje zasoby soli.

Jeśli wypijesz cztery filiżanki kawy dziennie, możesz łatwo wydalić z moczem więcej niż 1 łyżeczkę soli w ciągu czterech godzin. Mimo to mówi się, aby spożywać mniej niż 1 łyżeczkę soli dziennie.

Przestrzeganie tej porady może doprowadzić do znacznego niedoboru sodu w ciągu zaledwie kilku dni, jeśli organizm traci duże ilości soli. Pocenie się również eliminuje sól z organizmu, więc jeśli dużo się pocisz, możesz pozbyć się więcej niż dodasz z powrotem, jeśli masz dietę o niskiej zawartości soli.

Praktyczne zalecenia

Jeśli spożywasz całą dietę, prawdopodobnie spożywasz dietę bardzo niskosodową, ponieważ nieprzetworzona żywność nie zawiera dużo, jeśli w ogóle, soli. W rezultacie może być konieczne upewnienie się, że solenie żywności. Co do tego, ile dodać, ogólna rekomendacja to po prostu sól do smaku. W rzeczywistości nie ma sensu zbyt dużo soli, ponieważ nadmiar zostanie wydalony przez nerki.

Według DiNicolantonio osoba ze zdrowymi nerkami może spożywać co najmniej 86 gramów soli dziennie.


"Problem nie wystarcza. Nie możemy wyprodukować niezbędnego minerału. Dlatego wszystkie badania wykazują najwyższe ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych i wczesnej śmiertelności przy niskim spożyciu soli, nawet w porównaniu do spożycia dużej ilości soli, nawet jeśli patrzy się na naprawdę duże ilości soli "- mówi DiNicolantonio .

"Mówię od 7000 do 8000 mg sodu dziennie. Wzrost śmiertelności z przyczyn sercowo-naczyniowych może wynosić tylko około 20 procent w porównaniu z 3000 do 4000 mg. Jeśli przejdziesz na niską zawartość soli, śmiertelność z powodu choroby niedokrwiennej serca może wzrosnąć prawie dwukrotnie. "

Twoje ciało ma również wbudowany "termostat solny", który zasadniczo mówi ci, ile potrzebujesz, regulując swoje pragnienie soli.
Więc naucz się słuchać swojego ciała i pamiętaj, że jeśli będziesz się obficie pocił, na przykład za pomocą ćwiczeń lub sauny , lub pijesz napoje zawierające kofeinę, automatycznie będziesz potrzebować więcej niż zwykle.

Zalecane rodzaje soli

Dodając sól do żywności, należy użyć naturalnej, nieprzetworzonej soli.

Właśnie tego potrzebuje twoje ciało. Przetworzona sól kuchenna jest słabym substytutem, którego najlepiej unikać. Podczas gdy ja lubię różową sól himalajską ze względu na jej smak i zawartość mikroelementów, DiNicolantonio poleca Redmond Real Salt, która, podobnie jak sól himalajska, wydobywana jest ze starożytnego złoża soli oceanicznej.

„Jeśli zażywasz soli morskiej codziennie, można pobrać nowoczesne zanieczyszczenia, włączając microplastics , nanoplastics a nawet śladowe ilości metali ciężkich. Kiedy czerpiesz sól ze starożytnego oceanu, nie musisz się o to martwić - mówi .

"Inną wspaniałą rzeczą w Redmond jest to, że ma duże ilości wapnia i jodu. Zwykła sól morska w zasadzie nie zawiera jodu.

Wielu ludzi jest zdezorientowanych i faktycznie myśli, że sól morska zawiera najwięcej jodu, ponieważ wszyscy wiedzą, że owoce morza zawierają dużo jodu.
Ale z jakiegoś powodu sól z dzisiejszych oceanów, ta morska sól nie zawiera jodu ...

Jeśli spojrzysz na ilość jodu w soli himalajskiej, może ona różnić się od mniej niż 100 mikrogramów (mcg) na 10 gramów soli do 1000 mcg.
Wydaje się, że Redmond ma około 170 mcg jodu na 10 gramów soli, czyli trochę więcej niż większość ludzi spożywa dziennie.

Zasadniczo można uzyskać zalecaną dietę dla jodu, spożywając te rodzaje soli. To jest dobre w Himalajach i Redmond. Jest tak, że zawierają duże ilości jodu. To, co Redmond zawiera więcej niż sól himalajska, to wapń. Otrzymujesz około 40 mg wapnia i około 8 mg magnezu. Sól himalajska praktycznie nie zawiera wapnia i tylko około 1 mg magnezu. "

Subpopulacje, które mogą wymagać ograniczenia spożycia soli

Ogólnie rzecz biorąc, większość ludzi nie musi martwić się o spożywanie zbyt dużej ilości soli. Powiedział, że istnieją pewne wrażliwe na sól subpopulacje, które mogą potrzebować ograniczenia spożycia soli do 2300 mg na dzień. Obejmuje to osoby z:

Zaburzenia endokrynologiczne
Wysokie poziomy aldosteronu
zespół Cushinga
Podniesiony poziom kortyzolu
Zespół Liddle'a, rzadka choroba, która dotyka około 1 na 1 milion osób, powodując zatrzymanie zbyt dużej ilości soli. W przypadku leczenia amilorydem spożycie soli prawdopodobnie nie musi być ograniczone

Warunki, które przyczyniają się do utraty sodu
Z drugiej strony istnieją warunki, które przyczyniają się do utraty sodu lub uniemożliwiają organizmowi dobre wchłanianie soli, co zwiększa zapotrzebowanie na dodatkową sól. To zawiera:

Nieswoiste zapalenia jelit, takie jak choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego
Chirurgia bariatryczna i ci, którzy usunęli jelita i / lub okrężnicę
Bezdech senny , ponieważ brak oddychania zwiększa przepływ krwi do klatki piersiowej i zwiększa centralne ciśnienie krwi.


To sprawia, że ​​twoje ciało myśli, że jest przeładowane solą, co powoduje wydzielanie soli. Bezdech senny może spowodować utratę około 3000 mg sodu każdej nocy
Choroby nerek, takie jak zespół policystycznych chorób nerek i kłębuszkowe zapalenie nerek (uszkodzenie śródmiąższowe kanalików powodujące utratę soli)
Zespół jelita drażliwego
Niedoczynność tarczycy (ponieważ hormony tarczycy umożliwiają nerkom ponowne wchłanianie soli)
Niedobór adrenaliny
Choroba Ceilaca


Znaczenie soli podczas postu i ćwiczeń fizycznych
Będziesz także musiał dowiedzieć się, jak dostać sól do organizmu, gdy pościć na czczo. Jednym ze sposobów na to jest po prostu wlać niewielką ilość do dłoni i polizać ją. Robię to cztery do sześciu razy dziennie podczas mojego pięciodniowego postu miesięcznego. DiNicolantonio zaleca również dawkowanie sobie soli przed ćwiczeniami. Oto, co nazywam złotą perłą. Nigdy wcześniej tego nie zauważyłem, ale zacząłem włączać to do mojego schematu.

"Nazywam sól szóstym czynnikiem sprawności. Kiedy ćwiczysz w upale, występuje 10-krotny wzrost udaru cieplnego, jeśli przestrzegasz diety o niskiej zawartości soli " - ostrzega . "Wszyscy starają się znaleźć sposób na zwiększenie krążenia krwi. Nic nie pobije soli. To, co robię, to wziąć około pół łyżeczki soli Redmond Real i dodać tyle soku z cytryny, żeby pokryć smak soli w 2 uncji wody. Smakuje jak cytrynowy strzał, kiedy robisz to w ten sposób.

Możesz nawet tworzyć jak keto-pomoc, w której [mieszaj] sól z sokiem z cytryny, sokiem z limonki i wodą. Tworzysz jak ten cytrynowo-limonkowy Gatorade bez cukru. W ten sposób niektórzy ludzie otrzymują swoją dawkę soli przed ćwiczeniem.

Korzyści polegają na szybkim zwiększaniu objętości krwi, zwiększaniu krążenia krwi i zmniejszaniu tętna, co jest ważne, aby działać dłużej, szybciej i mocniej. Również sól jest jednym z naszych najlepszych środków rozszerzających naczynia krwionośne. To pozwala na ucieczkę ciepła z ciała ...

Kiedy ćwiczysz, twoje mięśnie tracą sól. Dlatego dostajesz skurcze mięśni i drgania.
Jeśli po prostu dodasz sól do diety, możesz całkowicie wyeliminować zespół przetrenowania ... Wstępne obciążenie solą wydaje się działać lepiej niż próba nadrobienia [później]. "

Zwróć uwagę na równowagę sodu / potasu

Jak widać, naprawdę nie ma uzasadnienia dla zaleceń dotyczących niskiego poziomu sodu, szczególnie dla zdrowia serca. Wręcz przeciwnie, ograniczenie soli może mieć katastrofalne skutki dla zdrowia. Kończąc, chciałbym przypomnieć, abyś również zwracał uwagę na stosunek sodu do potasu, który ma znacznie silniejszą korelację z ciśnieniem krwi niż samo spożycie soli.

Ogólnie zaleca się spożywać pięć razy więcej potasu niż sodu, ale większość Amerykanów spożywa dwa razy więcej sodu niż potasu.
Jeśli jesz głównie przetworzoną żywność i niewiele świeżych warzyw, twój bilans sodu do potasu jest praktycznie gwarantowany.

Brak równowagi w tym stosunku nie tylko może prowadzić do wysokiego ciśnienia krwi, ale także przyczynia się do szeregu innych problemów zdrowotnych, w tym między innymi do:

Kamienie nerkowe
Spadek pamięci
Osteoporoza
Zaburzenia erekcji
Wrzody żołądka i rak żołądka


Jednym z prostych sposobów sprawdzenia proporcji jest użycie mojej dostosowanej wersji darmowego śledzenia składników odżywczych, cronometer.com/mercola , który automatycznie obliczy stosunek sodu do potasu w oparciu o wprowadzoną żywność.
Dużo dobrego mogłoby wynikać z przeglądu zaleceń dotyczących zdrowia publicznego, aby skupić się na wysokiej jakości diecie bogatej w potas, a nie na redukcji sodu.

Jeśli ten wywiad wzbudził twoją ciekawość i chcesz dowiedzieć się więcej o tajnikach soli i dlaczego jest to tak ważne dla optymalnego zdrowia, koniecznie weź kopię książki DiNicolantonio " The Salt Fix: Dlaczego eksperci go mają? Wszystko źle - i jak jedzenie może uratować życie . "
https://everlast.mercola.com/r/?id=h851 ... =139548195

100 gramów soli dziennie? Nieźle :D
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

revo
Posty: 206
Rejestracja: piątek 22 wrz 2017, 16:08
x 4
x 5
Podziękował: 82 razy
Otrzymał podziękowanie: 119 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: revo » wtorek 23 sty 2018, 15:46

Mam pytanie czy można podlewać rośliny doniczkowe wodą z osmozy bez mineralizatora i dodać do wody szczyptę soli kłodawskiej i szczyptę chlorku magnezu?
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11574
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 61
x 553
Podziękował: 26775 razy
Otrzymał podziękowanie: 17354 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 23 sty 2018, 15:47

pomysł dobry.
Najlepiej jakbyś zrobił porównanie podobnych roślin tym i zwykłą wodą w tych
samych warunkach. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Jancio
Posty: 915
Rejestracja: wtorek 16 sie 2016, 18:18
x 2
x 47
Podziękował: 666 razy
Otrzymał podziękowanie: 1111 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: Jancio » wtorek 23 sty 2018, 18:15

revo pisze:
wtorek 23 sty 2018, 15:46
Mam pytanie czy można podlewać rośliny doniczkowe wodą z osmozy bez mineralizatora i dodać do wody szczyptę soli kłodawskiej i szczyptę chlorku magnezu?
Chlorek magnezu zastąpił bym siarczanem magnezu(sól Epson), bo siarka bardziej potrzebna niż chlor.Warto by się rozejrzeć jeszcze nad azotem może szczptą saletry amonowej, a nie wiem jak z krzemem u takich roślinek. Kiedyś kładli skorupki jajek do kwiatków.
0 x


Podążając za stadem podążasz za dupkami.
Warto być przyzwoitym

Awatar użytkownika
luna
Posty: 233
Rejestracja: poniedziałek 08 lut 2016, 11:52
x 17
x 7
Podziękował: 129 razy
Otrzymał podziękowanie: 247 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: luna » czwartek 25 sty 2018, 20:47

Kolejna rewolucja w dietetyce. Musimy wrócić do soli


Po triumfalnym powrocie masła na stołach pojawi się sól. Wyklęta przez dietetyków miała prowadzić do nadciśnienia, badania wskazują, że trudno uchwycić taką zależność. To nasz mózg wie, ile soli powinniśmy zjadać


Wskazówki dietetyczne, które przyjmujemy jak ewangelię, często okazują się bzdurą. Teraz wygląda na to, że dowody na szkodliwość soli są bardzo kruche.

Masło wraca do łask. Kilkanaście dni temu opublikowano wyniki badania, które zakwestionowały słuszność oficjalnych zaleceń żywieniowych w Wielkiej Brytanii, mówiących o tym, że tłuszcze zwierzęce są dla nas niedobre. Od 1983 r. instytucje rządowe nakłaniały Brytyjczyków do ograniczenia spożycia tłuszczu do 30 proc.

codziennie spożywanych kalorii, a tłuszczów nasyconych - do 10 proc. Mówiono, żebyśmy zastępowali te kalorie węglowodanami, a zwłaszcza żywnością bogatą w skrobię, taką jak pieczywo, ryż i makaron.

Jak zauważyliście, nie zeszczupleliśmy. W ostatnich pokoleniach wzrósł odsetek osób z otyłością, chorobami serca i cukrzycą. Autorzy niedawnego badania uznali za "niezrozumiałe", że takie zalecenia dawano społeczeństwu, "zważywszy na sprzeczne wyniki z niewielkiej grupy niezdrowych mężczyzn". Jednak w efekcie tych rekomendacji wyraźnie spadła sprzedaż masła, śmietany i serów, natomiast producenci niskotłuszczowych substytutów masła zbili fortuny.



Kilka innych określonych wielkości zalecanego spożycia - bez względu na to, jak dobre przyświecały im intencje - opiera się na dozie domysłów i spekulacji. "Pięć razy dziennie [warzywa i owoce], 14-21 jednostek alkoholu na tydzień, 20-30 g tłuszczów nasyconych, 18 g błonnika: za żadnym z tak dokładnie określonych celów nie stoją precyzyjne ustalenia z badań" - napisała Zoe Harcombe, współautorka badania opublikowanego w ubiegłym tygodniu.


ednym z najgłębiej zakorzenionych truizmów dietetyki jest przekonanie o szkodliwości soli. "Sól: fakty" - tak zaczyna się publicznie finansowana strona informacyjna w internecie. "Wiele osób w Wielkiej Brytanii spożywa za dużo soli" - twierdzą jej autorzy. "Zbyt duża ilość soli może podnieść ciśnienie, które naraża cię na zwiększone ryzyko problemów zdrowotnych, takich jak choroby serca czy udar... Ograniczenie ilości spożywanej soli obniża ciśnienie krwi". Na stronie dowiadujemy się też, że powinniśmy jeść "nie więcej niż 6 g soli na dzień".


- Dlaczego akurat sześć? - pyta Harcombe. - Nie mam pojęcia. Państwowa służba zdrowia NHS też tego nie wie. Dowody na to, że sól powoduje wysokie ciśnienie krwi są kruche i już w przeszłości były podawane w wątpliwość. W większości pochodzą z kilku dość starych i mało gruntownych badań. W latach 70. pewien naukowiec z Long Island wywołał wysokie ciśnienie krwi u szczurów, karmiąc je sodem w takich ilościach, że ich odpowiednikiem w przypadku człowieka byłaby konsumpcja 2,5 kg soli dziennie. (Większość z nas spożywa około 8,5 g soli dziennie, czyli ok. 1,5 łyżeczki do herbaty.) W 1997 r. przeprowadzono inne badanie, które miało sprawdzić, czy dieta z niską zawartością soli może obniżyć wysokie ciśnienie krwi. Jego uczestnicy przestrzegali diety, która cechowała się nie tylko minimalną ilością soli, ale obejmowała też świeże warzywa i owoce, chude mięso i pełne ziarno; zawierała niewiele tłuszczów nasyconych oraz - co zapewne miało kluczowe znaczenie - bardzo małe ilości cukru.


Jak można się było spodziewać, odsetek osób z wysokim ciśnieniem w tej grupie był niższy niż w ogólnej populacji. Jednak nie można było stwierdzić, że decydującym czynnikiem był właśnie brak soli. Co więcej, grupa spożywająca niewielkie ilości soli częściej miała zły cholesterol, co sprawiło, że niektórzy badacze określili te wyniki jako "jednostronne". Natomiast są dowody na to, że sól ma nieistotny wpływ na ciśnienie krwi - przynajmniej u większości ludzi. W styczniu opublikowano wyniki badania, które obejmowało 150 tysięcy osób na pięciu kontynentach; wykazało ono, że spożycie mniej niż 3 g sodu dziennie - czyli około 7,5 g soli - wiąże się z 27-proc. wzrostem przypadków chorób układu krążenia i śmierci. Spożywanie od 3 do 6 g sodu, co mniej więcej stanowi ilość, jaką zwykle zjadamy, wiąże się z rzadszym występowaniem chorób serca, natomiast spożycie ponad 7 g sodu (18 g soli, czyli trzy razy więcej od średniej w Wielkiej Brytanii) wiąże się z większym ryzykiem chorób serca.



Badanie to znalazło potwierdzenie w dziesięciu innych badaniach wykonanych w ciągu ostatnich 30 lat. W jednym z nich opublikowanych w 2011, śledzących 4 tysiące Europejczyków przez osiem lat, stwierdzono, że ryzyko chorób serca było o 56 proc. wyższe w grupie spożywającej niewiele soli niż w grupie, która jadła najwięcej soli. Badania te wskazywały, że diety z niską zawartością soli mogą być bardziej szkodliwe od naszego intuicyjnego spożycia, w którym spożywamy po prostu taką ilość soli, z jaką jedzenie nam najwyraźniej smakuje. Szukamy więc żywności zawierającej sól, ponieważ bez niej umieramy.



- Ograniczenie sodu w diecie w celu obniżenia nadciśnienia tętniczego i chorób krążenia jest największym oszustwem w dietetyce i medycynie - uważa James DiNicolantonio, badacz chorób krążenia i redaktor internetowego czasopisma "Open Heart" należącego do grupy British Medical Journals. - Wśród osób, które ograniczają spożycie soli, taki sam odsetek notuje zmniejszenie, jak i zwiększenie ciśnienia krwi.



- Mała ilość sodu stresuje serce - dodaje DiNicolantonio. - To zwiększa ryzyko miażdżycy, chorób serca i nadciśnienia - czyli tych przypadłości, którym większość rządów stara się zapobiec, promując niskie spożycie soli. DiNicolantonio wskazuje, że spożycie sodu jest regulowane przez nasz mózg: - Dlatego przez ostatnie ponad 50 lat spożycie w bardzo różnych populacjach utrzymuje się w tak wąskim zakresie.


W Wielkiej Brytanii w ostatniej dekadzie spożycie sodu spadło o 10-15 proc. Władze stawiają sobie za cel spadek o 50 proc., ale osiągnięcie tego celu przyniosłoby zapewne więcej szkody niż pożytku. Ograniczenie ilości sodu wiąże się ze wzrostem śmiertelności, osłabieniem zdolności poznawczych i chodu, zwiększonym ryzykiem upadku i późniejszych złamań, oraz większymi problemami z tarczycą - by wymienić tylko kilka przypadłości.


Pomimo dziesięcioleci zaleceń, by zmniejszyć ilość spożywanej soli, poziom spożycia soli w krajach rozwiniętych utrzymuje się na stabilnym poziomie. Mówiąc prościej: ludzie ignorują zalecenia specjalistów, żeby jeść mniej soli.



Częściowo wynika to stąd, że 80 proc. soli, jaką spożywamy w Wielkiej Brytanii, zawiera się w przetworzonym jedzeniu: płatkach zbożowych, mrożonkach, ciastach, pizzach i tak dalej.


Jedynie jedną piątą soli dodajemy w trakcie gotowania lub przy stole. Gdyby to sól powodowała wysokie ciśnienie, to w ostatnich 30 latach widzielibyśmy skok spożycia soli. Niczego takiego nie było. Obserwowaliśmy natomiast wzrost spożycia rafinowanych węglowodanów, zwłaszcza cukru.


DiNicolantonio zauważa, że nakazanie branży spożywczej obniżenia zawartości soli w przetwarzanej żywności mogłoby doprowadzić do tego, że ludzie jedliby więcej tej żywności, aby utrzymać taki poziom soli, jakiego wymaga ich fizjologia. - Promowanie niskiej zawartości soli w jedzeniu może prowadzić do zwiększonego spożycia przetworzonego jedzenia, a przez to do spożycia większej ilości zawartego w nim cukru - mówi DiNicolantonio. - A to może prowadzić do częstszego występowania cukrzycy typu 2, zaburzeń pracy układu krążenia oraz chronicznych chorób metabolicznych.


Sonia Pombo jest dietetyczką i koordynatorką kampanii na rzecz ograniczenia spożycia soli. Twierdzi, że badania, które nie pokazują związku między ciśnieniem krwi a spożyciem sodu są "ograniczone i obarczone błędami". - Jest oczywiste, że sól w ilościach, które spożywamy, jest bezpośrednią toksyną, która podnosi ciśnienie krwi - twierdzi Pombo. - A wysokie ciśnienie jest największą przyczyną udarów, zawałów serca i niewydolności serca, najczęstszą przyczyną śmierci i kalectwa w Wielkiej Brytanii.

Bezpośrednią toksyną«? - dziwi się DiNicolantonio. - Sól jest przecież istotnym mikroskładnikiem pokarmowym, który nasz organizm może utrzymać lub wydalić, żeby uzyskać idealną ilość. Im mniej soli spożywamy, tym ciężej nasze nerki muszą pracować, żeby ją ponownie wchłonąć.


Bezpośrednią toksyną«? - dziwi się DiNicolantonio. - Sól jest przecież istotnym mikroskładnikiem pokarmowym, który nasz organizm może utrzymać lub wydalić, żeby uzyskać idealną ilość. Im mniej soli spożywamy, tym ciężej nasze nerki muszą pracować, żeby ją ponownie wchłonąć.



Pytam Harcombe, czy po maśle i może po soli, jakieś inne rodzaje jedzenia czekają na rehabilitację.

Z pewnością jajka - mówi. - Badania wskazują, że spożywanie cholesterolu nie ma wpływu na poziom cholesterolu w naszym organizmie. A jajka zawierają dużo cholesterolu, ponieważ zdrowa kura - podobnie jak człowiek - potrzebuje go, aby przeżyć. Przez lata fermy jajek bankrutowały z powodu błędnych rekomendacji, natomiast producenci płatków zbożowych robili dzięki tym wskazaniom kokosy. Harcombe uważa, że do łask wrócą też mleko, smalec i czerwone mięso. - Media często wrzucają do jednego worka czerwone mięso z przetworzonym mięsem, uznając je za równie prawdopodobną przyczynę raka jelit. Jednak to pierwsze jest jedną z najbardziej pożywnych rzeczy na tej planecie; a to drugie jest prawdopodobnie szkodliwe - mówi Harcombe.


Z tej zniechęcającej historii o zmieniających się zaleceniach żywieniowych płynie nauka. Należy jeść świeżą i nieprzetworzoną żywność: warzywa, owoce i orzechy. Mięso, ryby i tłuszcze zwierzęce należy traktować raczej jako uzupełnienie niż podstawę posiłku. Nie należy rzecz jasna przesadzać z cukrem, ale trzeba też pamiętać, że w jedzeniu w równym stopniu chodzi o przyjemność i wspólny czas spędzony z innymi ludźmi, jak i o dostarczenie sobie paliwa tak potrzebnego do życia. A ponad wszystko do zmiennych rekomendacji dietetyków należy podchodzić z pogodnym dystansem - i szczyptą soli.

Jak na razie nie zabrała głosu druga strona, czyli ci, którzy forsowali pomysły, by ograniczać spożywanie soli. Nie było też reakcji przemysłu, który w przypadku powrotu do łask tak znienawidzonej soli musiałby przestawić się na całkiem inne tory. Z tym ostatnim, jak się wydaje, nie powinno być specjalnych problemów. Pozostajemy jeszcze my, zagubieni i skołowani tymi zmieniającymi się teoriami klienci. Nam chyba najtrudniej będzie przestawić się na nowe tory i przeprosić się z solą.

Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/37687 ... ,t,sa.html
0 x



Awatar użytkownika
Basia7
Posty: 953
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 01:06
x 40
x 85
Podziękował: 2177 razy
Otrzymał podziękowanie: 2110 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: Basia7 » środa 28 lut 2018, 21:07

Czy wiesz, że opaski z soli czynią cuda?
Receptę opublikowano w ZOŻ w 2002 r. Niestety jest niezbyt dobrze znana, celowo wyrzucona z pamięci i dyskredytowana przez koncerny farmaceutyczne dążące do osiągnięcia zysków. Podobne działanie ma również siarczan magnezu (magnezja) przez kompresy, czasem w mastopatii, stłuczeniach. Dodatkowo jeszcze kąpiele solankowe, płukanie nosa, przecieranie roztworem soli zmarszczek twarzy, płukanie zatok przez nos… To wszystko jest sprawdzone i działa

Opowieść ta został znaleziona w starej gazecie. Mowa w niej jest o niesamowitych leczniczych właściwościach soli, którą stosowano w czasie II wojny światowej w leczeniu rannych żołnierzy.

W czas Wielkiej wojny ojczyźnianej pracowałam jako starsza siostra operacyjna w szpitalach polowych z chirurgiem I. I. Szczegłowem. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.

Na obszerną powierzchnię skażonej rany kładł miękką, obficie zmoczoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, temperatura u pacjenta jeżeli była wysoka spadała prawie do normalnych wartości, po czym nakładało się na to opatrunek gipsowy. Po kolejnych 3-4 dniach rannych wysyłano na tyły. Roztwór hipertoniczny działał doskonale – w zasadzie prawie nie mieliśmy zgonów.

10 lat później, po wojnie skorzystałam z metody Szczegłowa w leczeniu swoich zębów a także próchnicy i skomplikowanym ziarniniaku. Sukces nastąpił już po dwóch tygodniach. Po tym zaczęłam studiować wpływ solnego roztworu na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, reumatyczne zapalenie krążenia, procesy zapalne w płucach, reumatyzm stawowy, zapalenie kości i szpiku, ropnie po iniekcji i tak dalej.

W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem otrzymywałam dość szybko pozytywne wyniki. Później pracowałam w ośrodku zdrowia i mogłabym opowiedzieć o wielu trudnych przypadkach, gdzie okłady z roztworem soli był skuteczniejsze niż wszystkie inne lekarstwa. Udało się nam wyleczyć krwiaki, zapalenie torebki stawowej, chroniczne zapalenie wyrostka robaczkowego.

Chodzi o to, że roztwór soli ma właściwości pochłaniające i wyciąga z tkanki płyn z florą chorobotwórczą. Pewnego razu w czasie delegacji zatrzymałam się w jakimś mieszkaniu. Dzieci gospodyni chorowały na koklusz. Ciągle kaszlały. Położyłam im na noc na oparcia opaski soli. Po półtorej godziny kaszel ustał i nie pojawił się aż do rana. Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.

W klinice o której mówiłam, chirurg zaproponował aby spróbować roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszym takim pacjentem była kobieta z pieprzykiem rakowym na twarzy. Zwróciła uwagę tą plamkę pół roku wcześniej. Od tego czasu plamka spurpurowiała i powiększyła się trzykrotnie, a ze środka zaczęła wyciekać szaro-brunatna ciecz. Zaczęłam jej robić okłady solne. Po pierwszym okładzie opuchlizna zbledła i zmalała. Po drugiej jeszcze bardziej zbledła i wydawała się kurczyć. Wydzielina ustała. A po czwartym okładzie pieprzyk przybrał swój początkowy wygląd. Po piątym okładzie zabieg zakończył się bez operacji.

Następnie była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi. Czekała na operację. Poradziłam chorej aby przez kilka tygodni robiła sobie na piersi okłady solne. Operacja nie była już potrzebna.

Po pół roku na drugiej piersi utworzył się ponownie gruczolak. I znów wyleczyła się okładami bez operacji. Spotkałam ją dziewięć lat później. Czuła się dobrze a o chorobie swojej nawet nie wspomniała.

Mogłabym dalej kontynuować historie cudownych wyleczeń za pomocą opasek z roztworu hipertonicznego. Mogłabym opowiedzieć o wykładowcy jednego z kurskich instytutów, który po dziewięciu okładach pozbył się gruczolaka gruczołu krokowego.

Kobieta, cierpiąca na białaczkę, po tym jak na noc wkładała opaski solne na bluzę i spodnie w ciągu trzech tygodni, znów odzyskała zdrowie.

Stosowania solnych opasek w praktyce.

1. Sól stołowa w roztworze wodnym ma nie przekraczać 10 procent – aktywny sorbent. Wyciąga z chorego organu wszelkie nieczystości. Efekty w leczeniu będą tylko w tym przypadku, jeśli opatrunek będzie przepuszczalny dla powietrza, to znaczy higroskopijny, co zależy od jakości materiału użytego do opatrunku.

2. Opatrunek działa lokalnie – tylko na chory organ lub część ciała. W miarę wchłaniania cieczy z warstwy podskórnej wchłania się do niego płyn tkankowy z głębszych warstw zabierając ze sobą wszelkie patogeny: drobnoustroje, wirusy i substancje organiczne.

Tak więc, podczas działania bandaża-opaski w tkankach chorego organizmu płyn jest odnawiany, miejsce zostaje oczyszczone od zarazek, i z reguły proces patologiczny zostaje wyeliminowany.

3. Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stopniowo. Wynik osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasem dłużej.

4. Stosując roztwór soli kuchennej należy zachować ostrożność. Nie polecam stosowania opatrunków z roztworem o koncentracji ponad 10 procent. W niektórych przypadkach lepszy będzie nawet 8-procentowy roztwór. (Roztwór pomoże w przygotować każdy farmaceuta).

Niektórzy będą pytać: gdzie są lekarze skoro opatrunek-opaska hipertoniczna jest tak skuteczna, to dlaczego ta metoda leczenia nie jest szeroko stosowana? To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia medykamentami. Firmy farmaceutyczne proponują coraz nowe i droższe lekarstwa. Niestety, medycyna jest również biznesem. Kłopot z rozwiązaniem hipertonicznym jest taki, że jest on zbyt prosty i tani. Tymczasem życie przekonuje mnie, że takie rozwiązanie jest doskonałym narzędziem w walce z wieloma chorobami.

Na przykład, przy katarze i bólach głowy kładę kolistą opaskę na czoło i tył głowy na noc. Przez godzinę-półtora katar mija, a do rana znika również ból głowy. Przy każdym przeziębieniu podczas pierwszych oznak stosuję opaski. A jeżeli zrobiłam to zbyt późno i infekcja zdążyła wniknąć do gardła i oskrzeli, to robię jednocześnie pełną opaskę na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2 warstw wilgotnego i 2 warstw suchego płótna) przez całą noc. Leczenie kończy się po 4-5 procedurach. Przy czym cały czas pracuję.

Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherza żółciowego. Przez tydzień przykładałam jej bawełniane okłady na chorą wątrobę. Składały się one z 4 warstw, moczyłam je w solnym roztworze i pozostawiałam na noc.

Opaskę na wątrobę nakłada się w następujący sposób: od podstawy lewej piersi do połowy linii poprzecznej brzucha, i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa. Bandażuje się szczelnie jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach zdejmuje się opaskę i w to miejsce na pół godziny nakłada się gorący termofor. Robi się to aby w rezultacie głębokiego rozgrzania rozszerzyć przewody żółciowe w celu swobodnego przejścia do jelita odwodnionej i zgęstniałej masy żółciowej. Termofor w tym przypadku jest obowiązkowy. Jeśli chodzi o dziewczynę, minęło wiele lat od tego leczenia, a ona nie narzeka na swoją wątrobę.

Nie chcę podawać adresów, imion, nazwisk. Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie wierzcie, ale 4-warstwowa opaska solna wykonana z bawełnianego ręcznika, nakładana na piersi przez 8-9 godzin w nocy pomogła kobiecie pozbyć się raka piersi w ciągu dwóch tygodni. Moja znajoma za pomocą solnych tamponów, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy po 15 godzin poradziła sobie z rakiem szyjki macicy. Po dwóch tygodniach leczenia guz zmniejszył się o 2-3 razy, stał się bardziej miękki, przestał rosnąć. Taki pozostaje do dziś.

Roztwór soli można używać tylko w opasce, ale w żadnym wypadku nie w kompresie. Koncentracja soli w roztworze nie powinna przekraczać 10%, ale też nie spadać poniżej 8%.

Opaska z roztworem o większej koncentracji może doprowadzić do zniszczenia naczyń włosowatych w tkankach w obszarze jej stosowania.

Bardzo ważny jest wybór materiału na opaski. Powinien być higroskopijny. Czyli łatwo przemakalny i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, alkoholu, jodu. Są one niedopuszczalne na skórze, na którą nakłada się Opaskę.

Najlepiej wykorzystać tkaninę lnianą lub bawełnianą (ręcznik), które wielokrotnie używałam i wielokrotnie myłam. W ostateczności można skorzystać z gazy. Opatrunek z niej składa się z 8 warstw. Każdy inny materiał ze wskazanych – 4 warstwy.

Przy nakładaniu opaski roztwór powinien być wystarczająco gorący. Wyciskanie materiału polega na tym, aby był niezbyt suchy i niezbyt wilgotny. Nie kłaść niczego na opaskę.

Przymocować bandażem lub przymocować plastrem opatrunkowym – i to wszystko.

Przy różnych procesach płucnych opaskę lepiej kłaść na plecy, ale wtedy trzeba dokładnie znać lokalizację procesu. Bandażować klatkę piersiową wystarczająco szczelnie ale tak aby nie utrudniać oddychania.

Brzuch bandażować trzeba dość mocno gdyż w ciągu nocy obluzowuje się, opaska robi się luźna i przestaje działać. Rankiem, po zdjęciu opaski, materiał należy dobrze opłukać w ciepłej wodzie.

Żeby opaska lepiej przylegała do pleców, na wilgotne jej warstwy kładę między łopatkami wałek na kręgosłup i bandażuję go razem z opaską.

To właściwie wszystko, czym chciałbym się podzielić. Jeśli macie problemy i nie możecie ich rozwiązać w placówkach medycznych, spróbujcie solnych opasek. Metoda wcale nie jakaś sensacyjna. Po prostu została zapomniana.

Jak prawidłowo przygotować 10% roztwór soli:

Można teraz znaleźć setki dobrych przepisów, trudno kogoś zadziwić czymś nowym. Recepta ta jest na tyle prosta i efektywna, że podzielić się nią chcę w pierwszej kolejności. Przeczytałam ją wiele lat w temu w gazecie. Opis pochodzi od jednej z pielęgniarek, a oto opis recepty:

1. Wziąć 1 litr przegotowanej, ze śniegu lub deszczowej albo destylowanej ciepłej wody.

2. Do 1 litra wody wsypać 90 g niejodowanej soli jadalnej (3 łyżki stołowe bez czubków). Dokładnie rozmieszać. Wyszedł 9-procentowy roztwór soli.

3. Przygotować 8 bawełniano-gazowych warstw, odlać część roztworu i potrzymać w nim 1 minutę 8 warstw gazy. Lekko odcisnąć, aby nie spływały.

4. Położyć 8 warstw gazy na chore miejsce. Na górę położyć kawałek czystej wełny owczej. Zrobić to przed snem.

5. Przymocować bandażem wszystkie bawełniane szmatki lub z gazy, nie stosować uszczelnień polietylenowych. Trzymać do rana. Rankiem wszystko zdjąć. A w następną noc wszystko powtórzyć.

Ta zaskakująco prosta recepta leczy wiele chorób, wyciąga toksyny z kręgosłupa do skóry, zabija wszystkie infekcje.
Leczy: krwotoki wewnętrzne, ciężkie wewnętrzne i zewnętrzne stłuczenia, nowotwory wewnętrzne, gangreny, zgorzele, zapalenie torbieli stawowych i inne procesy zapalne w organizmie.

Korzystając z tej recepty kilku moich znajomych i krewnych zostało uratowanych:
– od krwotoku wewnętrznego
– od ciężkiego urazu na płucach
– od procesów zapalnych w worku stawów kolanowych
– od zakażenia krwi, od śmierci podczas krwotoku z nogi od głębokiej rany od noża.
– od przeziębienia, zapalenia mięśni szyi…

I chcę aby pielęgniarka, która wysłała tą receptę do gazety i profesor leczący żołnierzy na froncie tym sposobem cieszyli się długo dobrym zdrowiem. Niski im ukłon.

I chcę, aby z tego sposobu skorzystało wielu pilnie potrzebujących w dzisiejszych ciężkich czasach, kiedy drogie usługi medyczne nie są na kieszeń emerytów. Jestem pewna, że recepta im pomoże. A potem niech się pomodlą o zdrowie tej pielęgniarki i profesora.

https://treborok.wordpress.com/czy-wies ... ynia-cuda/
1 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11574
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 61
x 553
Podziękował: 26775 razy
Otrzymał podziękowanie: 17354 razy

Re: Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 01 mar 2018, 06:04

Thotal pisze:
środa 22 lut 2017, 06:07
Puchnięcie nóg jest często spowodowane słabym krążeniem limfy.
Edgar Cayce (śpiący prorok) zalecał w takich przypadkach ciepłe okłady z oleju rycynowego.



Pozdrawiam - Thotal :)
Wypróbowałem w zeszłym roku, działa, nie podgrzewałem, nie miałem możliwości.

edit:
Po 3 dniach nie było śladu całkowicie.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ