Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Sól oraz sól morska - właściwości i znaczenie

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 28 kwie 2015, 15:23

Mój post dotyczy ludzi zdrowych oraz używania, a nie nadużywania soli.Jasna sprawa że co za dużo to nie zdrowo....
Jednak istnieje modna tendencja ,szczególnie w śród kardiologów, ale nie tylko eliminowania maksymalnego soli.
Ja bynajmniej wielokrotnie słyszałam takie wypowiedzi w mediach,obecnie zmniejsza się i eliminuje jej ilość i jakość profilaktycznie w pokarmach dla dzieci.
Co w najbliższej przyszłości stworzyć może pokolenie spowolnionych myślowo ,ruchowo ludzi bez energii.
Może właśnie o to chodziło w perspektywicznym planie ludziom z UE wycofującym z obiegu rynkowego swoimi nakazami sól mikroelementami naturalnymi,zastępując ją solą ługowaną.

Chlorek sodu, spożywany zwykle jako sól kuchenna, jest głównym źródłem jonów Na+ i Cl− dla ludzi i zwierząt. Jony Na+ odgrywają kluczową rolę w wielu procesach fizjologicznych od gospodarki wodnej, przez utrzymywanie stałego ciśnienia krwi, po działanie układu nerwowego. Spożywanie chlorku sodu jest niezbędne do życia, a jego dzienne zapotrzebowanie u dorosłego człowieka wynosi około 5 g. Współczesna dieta dostarcza zwykle kilkukrotnie większą ilość soli. Jest ona obecna w większości produktów spożywczych, jak choćby chleb, masło, sery, wędliny itp. Szacuje się, że dzienne spożycie soli w Polsce w przeliczeniu na osobę wynosi ok. 20 g.

Badania naukowe udowodniły związek między nadmiernym spożyciem soli kuchennej i rozwojem nadciśnienia tętniczego.

0,9% roztwór wodny chlorku sodu, nazywany solą fizjologiczną, jest używany w medycynie jako płyn infuzyjny. Roztwór o takim stężeniu jest izoosmolarny z osoczem krwi.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Chlorek_sodu

Ja bynajmniej słyszałam wiele razy w mediach o szkodliwości soli dla organizmu ludzkiego.Głoszą tą informację szczególnie kardiolodzy, uznający szkodliwość soli ,teraz jest to bardzo rozpowszechniana informacja.Wycofuje się ją z produktów dla niemowląt i dzieci, co spowodują takie decyzje w planie zdrowia przyszłych pokoleń?

Gdy rozważamy o szkodliwości soli,trzeba się zastanowić, której... bo od dawna większość ludzi używa powszechnej i dostępnej soli ługowanej.

Ostatnie nakazy unijne wycofały z rynkowego obiegu kopalnianą sól mikroelementami, nasz naturalny nośnik energii życia.
Do czego chcą doprowadzić twórcy tych ustaw?

Wiadomo już po eksperymentach ze zwierzętami iż skutki braku soli z naturalnymi mikroelementami są tragiczne.
To nie tylko białaczka i choroby psychiczne ale też paraliż i wszystkie choroby związane ze stawami.Bowiem płyny ustrojowe nie są w stanie transpor4ować energii życia w organiźmie, co powoduje dysharmonię ,zaburzenia jego pracy i choroby.


Obrazek
Ostatnio zmieniony wtorek 28 kwie 2015, 15:50 przez Kiara, łącznie zmieniany 2 razy.
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9337
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 401
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13535 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 28 kwie 2015, 15:32

Owszem nadciśnienie tętnicze występuje, ale tylko przy spożywaniu soli oczyszczonej, jak tu się określa ługowanej. Przy spożywaniu soli morskiej lub himalajskiej, albo zwyczajnej naszej "drogowej" nie obrabianej ten efekt nie występuje.
A' propos soli drogowej, w największej w Polsce aferze solnej, gdzie sprzedawano ją wytwórcom wędlin itp. - prokuratura odstąpiła od wykonywania czynności - w żaden sposób nie potrafili udowodnić szkodliwości tej soli dla konsumentów!
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: chmurka » wtorek 28 kwie 2015, 16:09

W tym roku rozpoczeto akcje calkowitego nie stosowania soli i w ograniczonych bardzo ilosciach cukru w pozywieniu dla przedszkolakow. Temu zagadnieniu byla poswiecona audycja radiowa na poczatku kwietnia br. Sprzeciw byl przyjmowany z desaprobata i niezadowoleniem o czym w tej rozmowie tez mowiono .
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 28 kwie 2015, 18:06

Czym są elektrolity i jaką odgrywają rolę w organizmie?

W rozumieniu czysto chemicznym elektrolity są wodnymi roztworami jonów, czyli atomów obdarzonych dodatnim lub ujemnym ładunkiem elektrycznym. Na przykład chlorek sodu, czyli sól kuchenna (NaCl), po rozpuszczeniu w wodzie rozpada się na obdarzone ładunkiem elektrycznym dodatnim jony sodowe (Na+) oraz ujemnie naładowane jony chlorkowe (Cl-). Roztwór taki ma zdolność do przewodzenia prądu elektrycznego. Z podobną sytuacją mamy do czynienia po rozpuszczeniu w wodzie chlorku potasu (KCl).
Płyny ustrojowe człowieka, zarówno te znajdujące się wewnątrz, jak i na zewnątrz każdej komórki organizmu, są bogate w jony. Szczególnie ważne dla organizmu są jony sodowe, potasowe i chlorkowe, dlatego ich stężenie w organizmie jest najwyższe. Dzięki nim każdy płyn w organizmie (np. krew, pot) ma lekko słony smak. Elektrolity mają fundamentalne znacznie dla układu nerwowego. Dzięki swoim elektrycznym właściwościom odgrywają bardzo ważną rolę w przewodzeniu impulsów nerwowych, polegającym na nieustannych „wyładowaniach elektrycznych” zachodzących w neuronach. Szczególne znaczenie w przewodnictwie impulsów nerwowych odgrywają jony potasu i sodu. To dzięki nim generowany jest prąd elektryczny umożliwiający pracę mózgu i całego układu nerwowego.

Jony chlorkowe z kolei są niezbędne dla zachowania odpowiedniej kurczliwości mięśni szkieletowych i mięśnia serca. Mając na uwadze kurczliwość serca można stwierdzić, że jony chlorkowe mają pośredni wpływ na prawidłowe pompowanie a więc i przepływ krwi, a w konsekwencji na właściwe dotlenienie i odżywienie każdej komórki. Dodatkowo jony chlorkowe wymagane są do produkcji kwasu solnego – ważnego składnika soku żołądkowego.

Kolejną kluczową dla organizmu rolą elektrolitów jest ich udział w rozprowadzaniu i wchłanianiu wody. Woda jest niezbędna do życia i pracy każdej komórki, jak również jest podstawowym składnikiem każdego płynu (krwi, limfy, płynu mózgowo-rdzeniowego, soku żołądkowego, żółci, itd.). Dzięki wyładowaniom elektrycznym elektrolity przyciągają wodę, zasysając ją do tkanek. Niektóre stany chorobowe, jak np. biegunka, wymioty, gorączka, a także zażywanie pewnych leków (np. niektórych leków na nadciśnienie tętnicze) mogą wiązać się z zaburzeniami równowagi elektrolitowej, co ma poważne konsekwencje dla organizmu, a zwłaszcza dla układu nerwowego. Niedobory potasu powodują zaburzenia pracy serca, wzrost ciśnienia krwi, a także bolesne skurcze mięśni nóg oraz podenerwowanie czy uczucie zmęczenia. Nadmierna utrata sodu w przebiegu np. biegunki może być odpowiedzialna za uczucie osłabienia, zmęczenia, nudności, bóle głowy.


http://kobieta.onet.pl/zdrowie/czym-sa- ... zmie/d88qq

To są informacje o sytuacji biochemicznej w ludzkim organiźmie,zdrowotnym, punkt wyjściowy dla całokształtu naszego zdrowia, którym jest sól.
Ale istnieje jeszcze aspekt naszej wibracji energetycznej , naszego rozwoju duchowego przełożonego na poziom energii.
Żeby nas pozbawić możliwości zwiększania podnoszenia i przepływu energii wystarczyło zablokować dostęp do soli kopalnianej w codziennym życiu.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 29 kwie 2015, 10:29


prababka z pradziadkiem, czyli nasza pierwotna energia


Obrazek


Hi hi Socjecie, nawijam:

Jakby spojrzeć na nasze drzewo genealogiczne, to człekokształtne małpy są niejako naszymi rodzicami, rośliny dziadkami, zaś Słońce i Morze, to nasi pradziadkowie.

Zacznijmy od naszej prababki, czyli Morza.

Francuski lekarz René Quinton, zwany francuskim Darwinem, odkrył już w 1897, że woda morska jest w 98% identyczna jak krew. Woda morska zawiera jedynie dodatkową cząsteczkę magnezu, podczas gdy krew, by byla za taką uznana, potrzebuje jedynie dodatkowej cząsteczki żelaza. Poza tym, że są identyczne.

Według Quintona wodę oceaniczną nie należy zatem traktować jako zwykłą wodę z solą, ale jako osocze. Jego teoria w kontekście powyższego, że​komórki mają zdolność do regeneracji, pod warunkiem otoczenia komórki krwią, sprawia, że ​​jest to możliwe. Wszystkie minerały na ziemi koncentrują się w wodach oceanu. Woda morska stwarza idealne warunki do życia. Całe życie na Ziemi pochodzi z morza, w zdrowym środowisku nieskażone morskie skamieniałości mają podwójną długość życia w porównaniu do życia na ziemi w doskonałym zdrowiu. Najdłużej żyjące organizmy na ziemi, to również zwierzęta wodne, jak 400 letni małż, czy niektóre 200 letnie walenie.

Bedroom-under-Sea-1920x1080
Quinton na początku swoich badań rozcieńczoną wodą z oceanu do dokładnie tych samych proporcji jak krew, dawał zastrzyki z owej wody morskiej chorym bezpańskim psom. Udało mu się wyleczyć je wszystkie i to ze wszystkich rodzajów chorób i dolegliwości. Naturalista Quinton zdawał sobie sprawę, że natknął się na coś rewolucyjnego.
Założył darmowe kliniki w różnych regionach Francji i był w stanie leczyć dzieci z biegunką (teraz wiemy, co najprostsze rozwiązanie, czyli słona woda może zdziałać, w leczeniu biegunki), ale także z poważnymi chorobami zwyrodnieniowymi, gruźlica i cholera.
Dzięki zastrzykom z wody morskiej stworzył niezbędne warunki dla samoleczenia się organizmu.
Często korzystanie z tego oceanu żywej plazmy ratowało ludziom życie, zamiast transfuzji, gdyż tak jak i dzisiaj były niedobory krwi.
Quinton pracował zgodnie z bardzo ścisłym protokołem: oceaniczna woda miała być pobierana co najmniej 35 mil od brzegu, na głębokości 100 stóp, ze względu na wysokie stężenia tam morskich roślin, alg i planktonu i dodatkowo musiała być transportowana w schłodzonych naczyniach wykonanych ze szkła lub wysokiej jakości tworzywa sztucznego, a następnie byłą rozcieńczona do identycznej z krwią zawartości soli.

Kiedy uzmysłowimy sobie, ile jest obecnie zachodu z krwią ludzką do przetaczania, grupy krwi, zakażenia wirusami, w tym HIV, czy zapaleniem wątroby, lub innymi paskudnymi chorobami, to kiedy pracujesz z materiałem najczystszym i z najlepszą jakością osocza krwi, to dostrzegasz wielką wyższość tej metody. Chociaż wszystko brzmi co najmniej nieprawdopodobnie, to jednak jest to możliwe.

Wielu poszło w ślady naturalisty doktora Quintona i podobne akcje terapią oceaniczną wodą miały miejsce jeszcze po zakończeniu II wojny światowej, chociaż Quinton zmarł w 1925 roku. Francuski rząd początkowo dobrze reagował na oceaniczną terapię Quintona, jednak stale rosnący powojenny wpływ Ameryki w Europie, stał się przyczyną umacniania bardzo bogatego i ustosunkowanego przemysłu farmaceutycznego, nie tylko, że nie dopuścił do rozprzestrzenienia się tej metody poza Francję, ale również rząd francuski w końcu zakazał tego podejrzanego procederu.

Jednak współcześnie, działa włoski onkolog Tullio Simoncini (a właściwie, były onkolog, gdyż został wykluczony ostracyzmem z zawodu z powodu poglądów) który leczy raka, podobno z powodzeniem za pomocą, no właśnie, zastrzyków wodorowęglanem sodu i innych soli. Podobno grzyby, pasożyty, wirusy oraz inne czynniki chorobotwórcze nie znoszą soli.
Czy można sobie wyobrazić, co się stanie z tymi organizmami, kiedy będą atakowane przez kilka soli, takich jak te z oceanu w tym samym czasie?
Pomimo sporych sukcesów były doktor ma zakaz leczenia, gdyż taka tania terapia powinna, a nawet musi być natychmiast wstrzymana.
Odpowiedź jak zwykle nasuwa się sama, gdyż nie ma pieniędzy na zdrowie, są tylko na choroby.

tutaj o terapii Rene Quintona, a tutaj o dr. Tullio Simoncini.

sun3
A teraz przejdźmy do naszego pradziadka, czyli Słońca.

Oddziaływanie promieni słonecznych na rośliny, powoduje zjawisko fotosyntezy wytwarzającej chlorofil, który sprawia, że rośliny są zielone. Fotosynteza zaczęła się kiedyś w morzu i sprawiła, że jednokomórkowe organizmy, niebieskawo zielone mikro algi, takie jak spirulina i młodsze odmiany alg takie jak chlorella, są również znane, jako bardzo dobre dla naszej krwi, właśnie ze względu na wysoką zawartość chlorofilu.

To nie przypadek, że chlorofil jest również w 98% identyczny z krwią, do tego w dokładnie taki sam sposób, jak woda morska, gdyż chlorofil potrzebuje dodatkowej cząsteczki magnezu, a krew extra cząsteczki żelaza. Chlorofil jest niemal identyczny jak hemoglobina, białko odpowiedzialne za tworzenie się czerwonych krwinek i przenoszenia tlenu przez krew. Taki transport tlenu sprawia (o wielkim pro zdrowotnym działaniu tlenu w organizmie już pisałam osobnego posta), że chlorofil ma właśnie moc uzdrawiania. Uzdrawia nasz organizm odtruwając go z organizmów patogennych, ukrywających się w niedotlenionych komórkach, tworzących idealne warunki środowiskowe, beztlenie, dla rozwoju raka.
Chlorofil jest dotlenioną krwią, nie tylko dla zielonych roślin, ale także dla zwierząt i ludzi.

Jeśli René Quinton zobaczył wodę morską jako plazmę krwi, to czy w takim razie nie powinniśmy również dostrzec w osoczu chlorofilu?

Czy ktoś kiedykolwiek próbował wstrzykiwać chlorofil zwierzętom lub ludziom?
W takim przypadku nie bylibyśmy wielce zaskoczeni, jeśli zobaczylibyśmy również spektakularne wyniki.
Słyszeliśmy wszak o terapii nadtlenkiem wodoru. Nadtlenek wodoru jest formą stężonego tlenu i kiedy jest wstrzykiwany, również giną komórki patogenne, takie jak rakowe.

Wszystkie działania oparte na zrozumieniu naszych protoplastów, wody morskiej i słońca, sprowadzają się po prostu do poprawy środowiska w którym żyją komórki naszego organizmu, a to automatycznie zmusza nasz układ odpornościowy do włączenia samoleczenia. Do tego został przecież zaprogramowany.

Tlen w chlorofilu ma taką samą wartość jak minerały w wodzie morskiej.

Dlatego, że, zarówno chlorofil, jak i woda morska pochodzą z tej samej pierwotnej zupy.
A zupa pierwotna, z pewnością wykracza poza zwykłą potrawkę składającą się z tlenu i minerałów. To archaiczne danko jest źródłem życiowej energii komórek. Jest informacją działającą jak klucz aktywujący komórki, aby wróciły do podstaw. Stanowi regenerację zamiast degeneracji.

Szkody zwyrodnieniowe zdobyte w czasie życia, które mają być nieodwracalne, dzięki prastarej zupce z morskiej wody i chlorofilu mogą być częściowo, a niekiedy całkowicie cofnięte.
Nie musisz akceptować bezrefleksyjnie, tego co mają ci do zaoferowania niektórzy, a może już wszyscy alopaci, nie łudź się, że tylko ciężkie terapie są toksyczne i zamiast tego zacznij już od dziś dotleniać swój organizm i jeść słoneczne pożywienie, pół kilograma zieleniny liściastej dziennie.

Jeżeli nie znajdujesz lekarzy, którzy ordynowali by terapię prababką i pradziadkiem, zacznij kontaktować się z morskimi minerałami i chlorofilem, chociażby zjedz trochę alg morskich.
Zajmij się własnym ogrodem warzywnym, przyganiał k g, bo sama nie mogę się zmusić, no ale agituję.
Zrób sobie kompost, podobno boski jest z wielką ilością pokrzyw, nie myśl nawet o jakichkolwiek chemikaliach, to bardzo znamienna rzecz, że wielki przemysł, który produkuje nawozy sztuczne, jest również producentem leków.

Wheatgrass drink & wheatgrass isolated on white backgroundMusimy w końcu powiedzieć NIE i oderwać się od tego systemu. Hodować własne warzywa i owoce z wykorzystaniem morskich minerałów. Jeżeli woda morska jest osoczem, które zawiera pierwotne informacje dla życia i energii życiowej, to minerałami morskimi również ozdrowimy glebę.

Możesz sobie hodować trawy jęczmienia, pszenicy, żyta, czy owsa nawet na balkonie, będziesz miał chlorofil. Kiedy masz awersję do pszenicy pod każdą postacią, to wyrzuć pszeniczną.
Kontaktuj się z wodą morską, nawet stężoną.
Sól morska!
pape

PS
Nie jestem lekarzem, i nie wolno mi leczyć, ani radzić w strefie medycznej, więc cokolwiek wynosisz z tych stron, robisz to na własny rachunek Kochany.


http://www.pepsieliot.com/prababka-z-pr ... a-energia/

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 29 kwie 2015, 11:13

ŻYCIE WYSZŁO Z MORZA
.. <3

Najwspanialsze metody leczenia, cud terapie i suplementy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów dopóki nie przywrócimy podstawy pierwotnej równowagi biochemicznej w naszych organizmach i otaczającym nas środowisku.

Zatem marzenia o podnoszeniu wibracji w ciele fizycznym/ naszym pojeździe ,trzeba zacząć realizować od podstaw
czyli przywrócenia mu pierwotnych parametrów życia.

Bowiem WSZYSTKIE zdeponowane w nim możliwości są możliwe do uruchomienia TYLKO WÓWCZAS GDY SPRAWNOŚĆ CIAŁA JEST W 100%.

Wówczas uruchomi się nasza ANTENA DNA i da sygnał zdeponowanym możliwością duchowym i fizycznym.

Warto o tym fakcie wiedzieć i pamiętać, bowiem myśleć można wiele
pisać i mówić również
. ,a działanie na nie oczyszczonym i nie uregulowanym planie nie przynosi oczekiwanych rezultatów.

Podstawą jest oczyszczanie organizmu i wprowadzenie w nim harmonii do tego niezbędne jest kilka elementów;

SÓL KOPALNIANA , SŁOŃCE ,WODA I CHLOROFILE


Reszta powinna być dopasowana do indywidualności człowieka.



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 582 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: analityczka » środa 29 kwie 2015, 12:01

Kiara pisze:Spożywanie chlorku sodu jest niezbędne do życia, a jego dzienne zapotrzebowanie u dorosłego człowieka wynosi około 5 g. Współczesna dieta dostarcza zwykle kilkukrotnie większą ilość soli. Jest ona obecna w większości produktów spożywczych, jak choćby chleb, masło, sery, wędliny itp. Szacuje się, że dzienne spożycie soli w Polsce w przeliczeniu na osobę wynosi ok. 20 g

Nic dodać, nic ująć. Spożywamy dużo soli w podstawowych produktach spożywczych.
Między twoim stwierdzeniem "całkowicie wyeliminować z naszego życia" a medycznym "ograniczyć" ja widzę dużą różnicę.

Kiara pisze:Ostatnie nakazy unijne wycofały z rynkowego obiegu kopalnianą sól mikroelementami

Nie bardzo wiem, o jakim nakazie piszesz i kto go wydał.
W sklepach mamy sól kamienną, oczyszczoną (warzoną), morską - wybór naprawdę spory i to w marketach, nie trzeba szukać ekosklepów.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca wzbogacanie soli jodanem potasu. Powinno to być 30 - 40 mg jodu na 1 kg soli. Ilość jodu w soli morskiej jest praktycznie równa ilości jodu w soli niejodowanej.
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 29 kwie 2015, 12:33

W przemyśle spożywczym i w większości gospodarstw domowych oraz w szpitalach ,stołówkach i restauracjach używa się soli szkodliwej ługowanej. Normy spożywcze ustalone są na tej podstawie , a wiadomo,że ona powoduje choroby.

Sól morska jest,ale jest stosunkowo droga i wcale nie powszechna,mało osób ją używa.
Ponadto normy spożywania soli nie są jednakowe dla wszystkich wedle ogólnej propagandy.
Sól kopalniana jest na rynku po oczyszczeniu z naturalnych elementów i sztucznym wzbogaceniu ją w nie ,bo takie są normy UE! To absurd totalny, sól nie oczyszczona od chyba 3 lat jest dostępna tylko w dużych opakowaniach jako sól przemysłowa.

Po co oczyszczać sól z jej naturalnych elementów , wyjaławiać ją , a następnie wzbogacać ją sztucznie uzyskanymi, które nigdy nie dorównają tym naturalnym?

ps. Śniatowa Organizacja Zdrowia również żąda szczepień nie przebadanymi ,szkodliwymi szczepionkami.... 8-) :o DLACZEGO?


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 30 kwie 2015, 11:10

SÓL....SÓL.... I JESZCZE RAZ SÓL oczywiście ta naturalna jest naszym wielkim atutem w walce z manipulacją naszym mózgiem.


Sekretem jest nośnik energii ,elektrolit ,którym również jest powietrze identycznie jak płyny ustrojowe człowieka.
Jednak więcej na ten temat w innym czasie.

SÓL..... oczywiście ta naturalna to potężny argument obronny CZŁOWIEKA , a służby specjalne doskonale o tym wiedzą.



System nerwowy człowieka a promieniowanie elektromagnetyczne - Mojmir Babáček - 29.04.2015

https://www.youtube.com/watch?v=CLpliEoE2Mw



ps.kto może niech kopiuje materiały Pana Mojmir Babáček do depozytu poza komputerem, bowiem bardzo szybko są niszczone przez służby specjalne.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11698
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 72
x 568
Podziękował: 27440 razy
Otrzymał podziękowanie: 17674 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 30 maja 2015, 14:03

Kiara pisze:
Ostatnie nakazy unijne wycofały z rynkowego obiegu kopalnianą sól mikroelementami

Nie bardzo wiem, o jakim nakazie piszesz i kto go wydał.
W sklepach mamy sól kamienną, oczyszczoną (warzoną), morską - wybór naprawdę spory i to w marketach, nie trzeba szukać ekosklepów.

własnie w detalu nie ma w sprzedaży soli kopalnianej z mikroelementami, nawet kamienna kłodawska ma antyzbrylacze..
Właściwie najlepsza dla nas jest ta 'przemysłowa' , z którą był ten skandal pamiętny..

Kłodawa Sól Kamienna Niejodowana 3 kg

czysta
• grubo mielona
• krystaliczna
• idealna do przetworów
nie nadaje się do bezpośredniego spożycia
Sól to produkt, którego nie może zabraknąć w żadnej kuchni. Jest niezbędna do doprawiania potraw, a także przygotowywania rozmaitych domowych przetworów. Kłodawska sól kamienna, którą kupią Państwo tanio w naszym sklepie online zawiera, w śladowych ilościach, wiele naturalnych mikroelementów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Są to żelazo, wapń, magnez, cynk, potas i jod, które tworzą łatwo przyswajalne przez organizm kompleksy. Zważywszy na brak zawartości jodu, sól ta nie jest zalecana do bezpośredniego spożycia.

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CCcQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F9684886&ei=IaVpVdmkIMr_UorrgsAK&usg=AFQjCNEPUtFGrb3JEOBY25Z3lutV_kHSEg&sig2=iYlQd-OS2jpLJA7hrgwOvA

Jak oczyszcza się się tę sól i dlaczego nie nadaje się do spożycia bezpośredniego ??
Zawiera ten jod czy nie zawiera ?.. Nie nadaje się bo nie ma jodu ?? ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11698
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 72
x 568
Podziękował: 27440 razy
Otrzymał podziękowanie: 17674 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 30 maja 2015, 14:15

kolejne ''rodzynki'' w soli kuchennej - FLUOR I ALUMINIUM- antyzbrylacz!

Na tym nie koniec. Zdaniem wielu lekarzy i biochemików dość poważnym problemem jest tzw. wzbogacanie soli jodem (miał wspomagać tarczycę) oraz fluorem (dla zdrowotności zębów).
Oba te elementy są halogenami, które dodane do soli kuchennej nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań. Wręcz przeciwnie, nie będąc przyswajalne w tej formie, zwiększają jedynie toksyczność soli i niepotrzebnie obciążają organizm, a przedostając się do żołądka, przyspieszają powstawanie tzw. nitrosamin – substancji rakotwórczych! W tym momencie nie można powstrzymać się od zadania pytania: Jaki sens ma najpierw denaturalizowanie soli, a potem jej wzbogacanie? Co na to nauka?

Wśród całej armii polepszaczy dodawanych do soli kuchennej (E 535, E 536, E 540, E 550 itd.) znajdują się również związki aluminium, mające zapobiegać jej zbrylaniu. Aluminium, jako tzw. metal lekki jest podejrzane o to, że kumulując się w mózgu, powoduje degenerację komórek mózgowych, upośledzenie pamięci i zaburzenia osobowości (choroba Alzheimera).
Sól naturalna jest z punktu widzenia przemysłu chemicznego 'zanieczyszczonym' chlorkiem sodu. Zanieczyszczenie to polega na tym, że molekuły sodu i chloru połączone są siłami atomowymi z innymi 79-cioma elementami występującymi w przyrodzie, kryształy soli stanowią w ten sposób w mniejszym lub większym stopniu połączenie ze wszystkimi innymi pierwiastkami występującymi na ziemi. (aby uzyskać czysty NaCL - sól kuchenną, trzeba przeprowadzić ponad 2000 skomplikowanych procesów, które uwolnią sól naturalną od jej "zanieczyszczeń").

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CCYQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.harmonica.pl%2Fswiadomosc_konsument_trucizny5.htm&ei=KKhpVeTqPMblUszHgfAI&usg=AFQjCNHPE5-JwBG_5vIdpBQoHCTZkfGfSA&sig2=b37GVHf4Jctwmnr1GOqsAA
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 582 razy

Re: SÓL

Nieprzeczytany post autor: analityczka » sobota 30 maja 2015, 14:21

Jakie antyzbrylacze, jakie ługowanie?
"Produkty końcowe uzyskujemy na drodze przeróbki mechanicznej, tzn. poprzez kruszenie, mielenie, sortowanie bez stosowania zabiegów chemicznych"
http://www.sol-klodawa.com.pl/pl/91/o_firmie

Tekst "Nie nadaje się do bezpośredniego spożycia" jest dlatego, że nie jest jodowana. A to oznacza, że ma tylko tyle jodu, ile sól morska. Napisy (bzdurne) są mniej ważne od faktu, że sól mamy dobrą. :)
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11698
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 72
x 568
Podziękował: 27440 razy
Otrzymał podziękowanie: 17674 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 30 maja 2015, 14:23

To że się nie nadaje - jest ze strony producenta .. ;)

http://www.sol-klodawa.com.pl/pl/oferta/55/sol_spozywcza_a_1,1_kg_niejodowana

edit:
Ługowana jest kuchenna i doprawiana Fluorem i Al.
Kłodawska antyzbrylacza nie ma jednak , ale czym w takim razie różni się czystością od 'drogowej' ?..
Z opisu producenta wynika, że niczym. - to byłaby dobra informacja :lol:
J. Zięba zainspirował badania tej soli i partie soli na rynek, ale skoro niczym się nie różnią, to po co 'specjalne' partie?
z czego wynikła ta zadyma?..
Ostatnio zmieniony sobota 30 maja 2015, 14:48 przez grzegorzadam, łącznie zmieniany 2 razy.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 582 razy

Re: SÓL

Nieprzeczytany post autor: analityczka » sobota 30 maja 2015, 14:33

Producent pisze, żeby przepisów (o jodowaniu) nie łamać.
Co jest ważniejsze - napis czy świetnej jakości zawartość? :)
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1321 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 30 maja 2015, 14:44

Syntezując pytanie szacownej analityczki na pewno napis :lol:
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11698
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 72
x 568
Podziękował: 27440 razy
Otrzymał podziękowanie: 17674 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 30 maja 2015, 15:17

Z karty produktów wynika, że wszystkie kamienne są identyczne, a tylko do drogowej dodaje się antyzbrylacz..
Skład chemiczny soli drogowej typu DA
NaCl - 97,5% min
H2O - 0,50% max
Części nierozpuszczalne w wodzie – 0,7%max
Zawartość żelazocyjanku potasu K4Fe(CN)6 - min 20 mg/kg
- na ulotce 40 mg/kg

''Heksacyjanożelazian(II) potasu - K4[Fe(CN)6] - żelazocyjanek potasu, powstaje po dodaniu do roztworu soli żelaza(II) cyjanku potasu. Tworzy jasnożółte kryształy. Związek charakteryzuje się dużą trwałością, na tyle dużą, że nie jest toksyczny. Ze stężonych roztworów kwas solny wytrąca biały osad wolnego kwasu - H4[Fe(CN)6]. Kwas w zetknięciu z powietrzem utlenia się z utworzeniem niebieskich produktów. Dodanie do roztworu żelazocyjanku potasu soli żelaza(III) powoduje powstanie ciemnoniebieskiego osadu błękitu pruskiego (berlińskiego):
3[Fe(CN)6]4- + 3Fe2+ -> Fe4[Fe(CN)6]3''
za forum tvn:

Pracuję w laboratorium nawozów sztucznych, na własny koszt zrobiłem analizę soli wypadowej serwowanej nam-POLAKOM w żywności od > 10 lat! Poniżej przedstawiam skład: NaCl min 94,6 % H2O max 0,2 % SO42 - 5,2 % K4Fe(CN)6 - 31 mg/kg pH 5-9 najgorsze świństwo (RAKOTWÓRCZE!) to żelazocjanek potasu, substancja rakotwórcza przy systematycznym spożywaniu. Mój post jest usuwany, proszę uprzejmie o kopiowaniu tego składu chemicznego i przekazywanie dalej - wklejaj wszędzie gdzie się da! RATUJMY SWOJE i NASZYCH najbliższych ZDROWIE i ŻYCIE! Trują nas za wiedzą i ZGODĄ RZĄDU (dlaczego nie ujawniają firm-trucicieli?!) -w imię czego?! SKANDAL i SZOK!!

coś było na rzeczy z tym żelazocyjankiem ..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9337
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 401
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13535 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 30 maja 2015, 15:28

Zastanów się w jakim czasie zjadasz ten 1 kg soli? W tym samym czasie spożyjesz 31 mg żelazocyjanku potasu, z czego większość wydalisz bo nie da się powiedzieć, że przez organizm jest on łatwo przyswajalny, jak np. sam cyjanek potasu.
Dla mnie jest to typowy wpis trolla - aby odwieść ludzi od spożywania naturalnej soli.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11698
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 72
x 568
Podziękował: 27440 razy
Otrzymał podziękowanie: 17674 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 30 maja 2015, 15:42

Może i tak być jak mówisz.. ;)
Tak sobie spojrzałem na tę kłodawska sól >
Kruchy paszowe
:
Obrazek
i widzę, że kupiłem to jako sól z Himalajów! .. :lol:
Strona w przebudowie, ciekawym ile przepłaciłem za kłodawską ubraną w szatki azjatyckie..?
Takie sztuczki sprzedawców, a właściwie krętactwo > choć 10 PLN za 3 kg - niedrogo jak na 'himalajską'..
Śmiało można te kruchy zjadać, naszej soli morskiej sprzed milionów lat. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 582 razy

sól kamienna kłodawska

Nieprzeczytany post autor: analityczka » sobota 30 maja 2015, 15:51

grzegorzadam pisze:ciekawym ile przepłaciłem za kłodawską ubraną w szatki azjatyckie..?

Cieszę się, że i Ty teraz doceniasz świetną polską sól :)
Może być w bryłkach, gruboziarnista, ale jest też drobna - właściwości ma te same.
http://ekolubek.pl/sol/365-sol-niejodow ... atura.html
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11698
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 72
x 568
Podziękował: 27440 razy
Otrzymał podziękowanie: 17674 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 30 maja 2015, 16:16

Zawsze doceniałem, pisałem, że czekam na badania soli kłodawskiej, żeby potwierdzić, że nasza sól morska jest równie dobra jak azjatycka! ;)
Natomiast nie byłem pewny kamiennej sklepowej- gdzieś mi 'mygło', że ma jakieś dodatki, ale widać, że nie i cieszy mnie to bardzo!
Ale dobrze, że dyskutujemy na Forum, żeby takie rzeczy wyjaśniać..

pozdrawiam :lol:
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11698
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 72
x 568
Podziękował: 27440 razy
Otrzymał podziękowanie: 17674 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 31 maja 2015, 12:52

No i znalazłem 'winowajcę' - mam taką w domu też .
Obrazek
pozajączkowało mi sie z kłodawską- wyniosłem do łazienki do moczenia stóp.

ta ma w składzie E536.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12114 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 31 maja 2015, 19:59

0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9337
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 401
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13535 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 31 maja 2015, 20:45

Moim zdaniem nie ma o co kruszyć kopii. Nie wiem co dla autora /ki znaczy silny kwas, ale jeśli chodzi o stężenie, to kwas żołądkowy nie sięga 10%, więc nie da się powiedzieć, że jest silny - jest rozcieńczony.
Jeszcze nikt jedząc sól, nie zatruł się cyjanowodorem i pewnie tego nie doczekam, bo sama sól jest toksyczna przy 2 g na 1 kg wagi, więc dla 70 kg to tylko 140 g, czyli ok. 6 mg żelazocyjanku potasu - nawet doskonale rozłożony na cyjanowodór nikogo nie uśmierci. O ilości tego "dodatku" pisałem wyżej. Poza tym są dostępne sole, bez antyzbrylacza, nie dalej jak dzisiaj kupiłem taką morską, drobno mieloną - do solniczek. Jest jodowana z wielkim napisem: "bez antyzbrylacza". Cena to chyba wyjdzie ok. 5 zł / kg, bo to małe opakowanie.
Tu jest wojna o mg czegoś co jest uznawane za nietoksyczne, a z warzywami i owocami zjada się poważne ilości rzeczywistych trucizn i nie widać, aby kogoś to martwiło. To wcale nie mała Paranoja.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 582 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: analityczka » piątek 05 cze 2015, 18:08

grzegorzadam pisze:nie byłem pewny kamiennej sklepowej- gdzieś mi 'mygło', że ma jakieś dodatki, ale widać, że nie i cieszy mnie to bardzo!

Ciebie cieszy, że sól nie jest jodowana (jodowaną tylko do moczenia stóp używasz), a inni piją płyn Lugola, by dostarczyć organizmowi więcej jodu.
Wszystkim się nie dogodzi ;)
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11698
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 72
x 568
Podziękował: 27440 razy
Otrzymał podziękowanie: 17674 razy

Re: SÓL I JEJ ZNACZENIE....

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 06 cze 2015, 20:56

Bo płyn Lugola to rozsądek i pozytywne skutki!
A jodowanie 'soli' kuchennej to .. wiadomo co. ;)
'Ulotna' to sprawa i przy okazji nadciśnienie generuje, ale o to tak jak w podobnych
'regulacjach' pig-farmy przecież chodzi.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ