Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

rak prostaty

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 06 kwie 2015, 21:21

Przecież on nic nie bierze aby sobie Herxa zafundować. Na razie tak trzymać, pH przede wszystkim, niemożliwe, aby juź bufory alkaliczne naładował, ale zorientujesz się kiedy dawkę alkalizacji zmniejszyć.
Jeżeli lewatyw unika to chlorella / spirulina i/lub węgiel aktywowany - niestety wszystkie powodują zatwardzenia, więc dużo magnezu przy tym proponuję.
I pierwsza zasada - dużo pijemy, nie znam wagi, ale najlepiej ponad 2,5 l.
I dużo błonnika w wersji rozpuszczalnej (pektyny) i nie rozpuszczalnej. TAk, czy owak jest to okres oczyszczania organizmu, tym bardziej, że dołącza mniszka. Więc picie i błonnik są bardzo potrzebne.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

nie mam nicka
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek 20 kwie 2015, 17:52
Otrzymał podziękowanie: 7 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: nie mam nicka » wtorek 21 kwie 2015, 01:24

Mój ojciec miał PSA na poziomie 2400. Diagnoza urologa po biopsji : pana ojciec cokolwiek mu nie przepisze i tak umrze (tak mi dosłownie powiedział w cztery oczy). Ojciec mimo 80 lat i dosc niskiej świadomości (delikatnie mówiąc) od razu zapowiedział, że nie godzi sie na chemioterapię. Dlatego od poczatku zaczałem szukac metod alternatywnych. W zasadzie bazowałem głównie na amigdalinie (B17) pod postacia pestek moreli. Przez pierwsze kilka dni przyzwyczajałem go do co raz wiekszych dawek, ale juz chyba piatego dnia brał ok 90 pestek na dobę. Mniej więcej co 3 godziny ok 12-14 pestek. Poniewaz w nocy wstawał kilka razy na oddanie moczu, więc wtedy tez pozerał te pestki. Oczywiscie owoc granatu (pół średniej wielkości kazdego dnia częśc rano druga częśc wieczorem), zero cukru, jak najmniej mięsa, pestki dyni, olej lniany. zero kawy jak juz to taka z dodatkiem reishi, ale baaardzo rzadko, zero alkoholu. Dzien zaczynał od kiwi i łyzki oleju lnianego. Po drodze witamina C (Kwas L-askorbinowy w proszku) Dziennie pewnie ze trzy gramy wyszły bo jak wiecej to juz miał częsty i luźny stolec. Pestki moreli w takich ilosciach tez go "goniły" na kibelek. Efekt był taki, że po 6 tygodniach PSA spadło dokładnie o 33% bez zadnych leków od farmacji. PO tych 6 tygodniach zaczął brac dodatkowo flutamid przepisany przez urologa i po następnych 6 tygodniach (czyli łącznie po 12 tygodniach) PSA było na poziomie juz tylko 67. Dla większości rakowców PSA 67 to panika , ale moj ojciec wyszedł od wartosci 2400 gdzie juz prawie nie chodził i właściwie cały czas spał poza posiłkami. . Doszlismy po kilku miesiącach do poziomn PSA 7. I wtedy cos mnie podkusiło żeby spróbowac z czysta amigdaliną w postaci tabletek 500 mg żeby "dobic" raka i wykopac tam gdzie raki zimuja. No i sie zaczęło...pogarszac. Najpierw były same tabletki. PSA podskoczyło do 90. Potem okazało sie, że do tabletek musza byc nosniki w postaci enzymów trzustkowych i kwasu pangamowego (B15). Wszystko to kupowałem od oficjalnego dystrybutora w Polsce Cyto Pharmy de Mexico. Tez nie pomogło, a PSA poskoczyło znowu do 190. I od tamtej pory idzie do góry cały czas. Pisze żeby ewentualnie przestrzec bo mam wrażenie, że te tabletki to chyba koło amigdaliny tylko stały. W Meksyku jest korupcja wieksza niz w Rosji, wiec może ta Cyto Pharma jest juz w rekach mafiosów i sprzedają cos co niby ma byc amigdalina a nia nie jest. Pisałem do Cyto Pharmy kilka maili i na żaden nie dostałem odpowiedzi. Moja siostra mieszkajaca w Austarlii dzwoniła do nich o różnych porach klkanaście razy i nigdy nikt nie odbierał telefonu. Jeden raz właczyła sie sekretarka automatyczna. Szanujaca sie firma, dbajaca o swój prestiż raczej tak nie postepuje , więc mysle, że cos z ta Cyto Phrama jest nie tak. . Czasami tez mysle, że może jednak nie zawsze my ludzie decydujemy i kto ma odejsc ten odejdzie bez wzgledu na zaangazowanie i sposoby w leczeniu chorego. Na dzien dziesiejszy moge powiedziec, że mój ojciec umiera. Juz nie wstaje z łózka. trzeba go karmic i robic to wszystko czego wymaga taka osoba obłoznie chora. Ale ja sie nie poddaję bo co mam do stracenia? Natrafiłem na info o MMSach dosłownie kilka dni temu i jesli zdąże to zastosuje. Głównie MMS 2 bo podobno jest wybitnie skuteczny własnie przy raku prostaty i w dosc krótkim czasie likwiduje guza. Moze Ty tez poczytaj na ten temat i zaserwuj swojemu mężowi.. Juz mi doradzono na tym forum żeby zakupic podchloryn wapnia i kapsułki 00 na allegro. Samemu odwazyc przynajmniej pierwsze dawki (potem na tzw oko) i podawac ojcu. Zrobie to chociazby dla spokoju własnego sumienia, ale powoli trace nadzieję patrząc na to w jakim stanie jest ojciec
0 x



baba
x 117

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 21 kwie 2015, 06:27

NMN - obejrzyj może też ofertę tego końskiego sklepu, ja się osobiście przestawiam na leki dla koników bo już doświadczyłam, że są dużo bardziej aktywne od tych dla ludzi i mam większe zaufanie do ich "czystości" skoro nie są dla ludzi produkowane. ;)
Myslę, że oprócz MMS-a przydałoby się coś co będzie wspomagać oczyszczanie krwi i organizmu z toksyn.

http://podkowalinypl.shoper.pl/pl/c/Witaminy/113

Jeśli uda Ci się wyciągnąć ojca MMS-em to i tak trzeba będzie później wzmocnić organizm, żeby przywrócić odporność własną, uzupełnić niedobory, oczyścić z metali ciężkich itd. To długa droga, faktycznie nie każdy ma na to dość sił. I nie każdy ma to w swoich "odgórnych" planach życiowych. Ale próbować warto bo ludzie wychodzili i z gorszych opresji np stosując naftę. A w ciężkim stanie jaki opisujesz zazwyczaj chory jest już zbyt słaby żeby mógł sam walczyć, dlatego należy pomagać, nie na siłę oczywiście. Z szacunkiem do woli samego zainteresowanego. Życzę powodzenia.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 21 kwie 2015, 10:42

https://www.youtube.com/watch?v=WSmaQVz4WqQ





Pozdrawiam - Thotal :)

barneyos: Tutaj cały film
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2675 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: goratha » środa 22 kwie 2015, 22:46

0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 10 maja 2015, 00:13

A Bill Munro tak gruczolaka prostaty leczył w wieku lat 80-iu, i pożył jeszcze
dodatkowe 10.. inhalacje 3% WU, ale 0.5% tak samo skuteczna! :

http://www.cheops.org.pl/viewtopic.php?f=17&t=455&p=31070&hilit=bill+munro#p31070

pozdrawiam
ga
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 02 paź 2015, 21:04

Z tematu RAK..., bo zapomniałem juz że ten istnieje:
blueray21 pisze:Wygląda na to, że wymyślili, wprawdzie nie pigułkę, ale kapsułkę na raka prostaty. Składa się z 30-tu w większości naturalnego pochodzenia składników. Może nie jest to tani sposób, ale też nie horendalnie drogi, jednak dla niektórych wygoda pobierania może mieć głos decydujący.
Pobiera się od 2 - 6 kapsułek dziennie i oczywiście na 1 opakowaniu się nie skończy.
Namiary: EcoNugenics, Inc., PH: (800)308-5518; http://www.prostacaid.org
ProstaCaid costs $99.95 per bottle.
Artykuł po angielsku w Wordzie (Google przetłumaczy) mogę zainteresowanym tylko wysłać na maila, bo ma prawa autorskie i pochodzi z płatnego serwisu.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 584 razy

ProstaCaid®

Nieprzeczytany post autor: analityczka » sobota 03 paź 2015, 14:24

ProstaCaid® ma 4 obiecujące badania robione na Houston Methodist Research Institute przez trzech naukowców specjalizujących się w "biological compounds and dietary products that can be used as natural agents for the prevention or treatment of cancer". Prostata, rak piersi, grzyby Ganoderma - sporo tego jest
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=ProstaCaid

1. Isaac Eliaz http://www.dreliaz.org/
http://blog.econugenics.com/2014/11/a-p ... -tool-box/ ***
2. Daniel Sliva http://www.dstest-lab.com/
http://iuhealth.org/images/met-doc-upl/ ... 040113.pdf
3. J. Jiang - mnóstwo prac, ale o nim (niej?) nic nie znalazłam

***
2010 in vitro study demonstrated that ProstaCaid actively supported prostate cellular health
2011 in vitro study also demonstrated ProstaCaid’s benefits for prostate cellular health
2012 in vivo study found similar results with ProstaCaid, including increased expression of genes that support prostate cellular health
2012 in vitro study showed that when combined with PectaSol-C® Modified Citrus Pectin, the benefits of ProstaCaid were synergistically increased by up to 40%.
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 19 lut 2016, 09:48

I druga ważna sprawa u Panów – Prostata.

Otóż okazuje się, że odpowiednia dawka witaminy D-3 jest w stanie zapobiegać rozwojowi raka prostaty, a nawet w przypadku już istniejących zmian spowodować jego zahamowanie.

Uniwersytet Medyczny w Karolinie 23 marca 2015 roku opublikował wyniki badań dotyczące raka prostaty. Wcześniejsze badania wykazały, że u 55% mężczyzn biorących odpowiednie dawki witaminy D-3 przez okres roku, rak prostaty stawał się mniej agresywny. Nowe badania przeprowadzono na grupie mężczyzn zakwalifikowanych do operacji, czyli wg klasyfikacji Gleasona powyżej 7.

Na 60 dni przed zabiegiem podawano chorym 4000 j witaminy D-3. Po operacji badano masę nowotworu i stopień złośliwości. Drugą grupę stanowili mężczyźni, którym nie podawano witaminy D-3. Okazało się, że w tzw. grupie kontrolnej wyniki uległy pogorszeniu, nowotwór powiększył się. W grupie otrzymującej witaminę D-3 wyniki poprawiły się, masa guza uległa zmniejszeniu w 60% przypadków. Zmniejszyły się także parametry stanu zapalnego. Podobne wynik poprawy stanu zdrowia obserwowano u ludzi opalających się co najmniej przez 15 minut, dziennie. Ludzie o karnacji ciemniejszej muszą się opalać 3 razy dłużej. Opalanie ma sens tylko pomiędzy godziną 11.00, a 13.00. Poddana działaniu promieni słonecznych musi być skóra tułowia, lub pleców. Tak jak nie można się wyspać na zapas, czy najeść, tak nie można się opalać na zapas.

Moim zdaniem.

W warunkach Polski od września do maja należy przyjmować około 5000 j witaminy D-3 oraz co najmniej 100 mcg witaminy K-2, by się przyswoiły – z posiłkiem zawierającym tłuszcz. NIE WOLNO PRZYJMOWAĆ SAMEJ WITAMINY D-3. Witamina K-2 znajduje się w brokułach, brukselce i kalafiorze, ale jedzonych w formie surowej sałatki, a nie gotowanej. Da się to jeść z oliwą i czym tam kto lubi.

Nie wolno zjadać kukurydzy. Praktycznie cała kukurydza na rynku polskim jest GMO, a to powoduje liczne choroby z rakiem włącznie. Macie więc wybór panowie: chcecie mieć raka, jedzcie GMO. Dodatkową atrakcją jest dodanie do przygotowującej nalewki przeciwwrzodowej pociętych kłączy pokrzywy, doskonale radzą sobie z przerostem prostaty.

Bez sensu jest wykonywanie badań PSA. Wiadomo o tym od początku lat 90. Innymi słowy, jeżeli lekarz przepisuje TOBIE BADANIE PSA, A NIE WYKONANIE POZIOMU 25 OHD, TO LEPIEJ ZMIEŃ LEKARZA, bo trafiłeś na urzędnika NFZ.

Fragment z :

http://www.polishclub.org/2016/02/17/dr-jerzy-jaskowski-jarym-chcesz-byc-panie/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 12 cze 2016, 07:20

blueray21 » piątek 02 paź 2015, 20:25
Wygląda na to, że wymyślili, wprawdzie nie pigułkę, ale kapsułkę na raka prostaty. Składa się z 30-tu w większości naturalnego pochodzenia składników. Może nie jest to tani sposób, ale też nie horendalnie drogi, jednak dla niektórych wygoda pobierania może mieć głos decydujący.
Pobiera się od 2 - 6 kapsułek dziennie i oczywiście na 1 opakowaniu się nie skończy.
Namiary: EcoNugenics, Inc., PH: (800)308-5518; www.prostacaid.org
ProstaCaid costs $99.95 per bottle.
Artykuł po angielsku w Wordzie (Google przetłumaczy) mogę zainteresowanym tylko wysłać na maila, bo ma prawa autorskie i pochodzi z płatnego serwisu.

viewtopic.php?f=16&t=140&start=200#p43541
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 19 sie 2016, 22:48

Dr Clark:
Problemy z prostatą

Jeżeli oddawanie moczu jest niekompletne i częste, szczególnie w nocy, istnieje podejrzenie, że cewka
moczowà uciska powiększony gruczoł krokowy. Resztki nie wydalonego moczu stwarzają warunki do
infekcji pęcherza i nerek, ponieważ bakterie szybko znajdują tam źródło "pożywienia". Gruczoł krokowy
- niczym wyznaczone do tego wysypisko śmieci - zbiera toksyny, a zwłaszcza nikiel.

Bakterie rezydujàce w drogach moczowych szybko znajdujà swój ulubiony metal-pożywkę. Każda
ilość niklu przyciagnie je tak szybko, jak ser przyciąga myszy - ponieważ mocznik stanowi ich pokarm.
Produktem trawienia cząsteczki mocznika są dwie cząstki amoniaku. To właśnie specyficzny zapach
amoniaku w moczu wskazuje na obecność bakterii. W moczu nie powinno wyczuwać się amoniaku.

Nasz organizm nie wytwarza amoniaku, potrafią to tylko bakterie! Potrzebny do tego enzym nazywa się
ureazą, a do swojego działania wykorzystuje właśnie nikiel. Nikiel występuje obficie w glebie, która jest
miejscem bytowania bakterii glebowych, rozkładajàcych mocz i odchody zwierząt. To niewątpliwie ważny proces pomagający w zachowaniu równowagi środowiska i oczyszczaniu ziemi z ekskrementów.

Zwykłym szaleństwem jest "napychanie" się niklem po to, by bakterie w jednej chwili zamiast w glebie,
zaczły rezydowaç w nas! Bakterie sa wszechobecne i wykonujà wiele pożytecznych zadań. Nie możemy
przestać z nimi koegzystować, jednakże karmienie ich nie jest naszym zadaniem.
Gdybyśmy nie dostarczyli im niklu, nie mogłyby znaleźć pożywki w drogach moczowych, a później w prostacie.

Jak możemy uwolnić organizm od niklu?

To swojego rodzaju wyzwanie. Przecież nie spożywamy zanieczyszczeń, ale znikome ilości brudu i tak przedostają się do naszego jedzenia. Możemy jednak przestać zlizywać nikiel jak z lizaka - łyżki, widelce i noże są zrobione z niklu.
Stal nierdzewna zawiera 8% tego metalu.
Czy naprawdę w jakiś sposób oddziela się on w czasie jedzenia? Kiedy zanurzamy nóż w słoiku
z majonezem, w ciągu kilku minut na nożu pojawiają się plamy. Sprawdźcie. Podczas smarowania chleba,
warstwa niklu oddziela się i spożywamy ją wraz z kanapką. Gdybyśmy w tej chwili przyłożyli nóż do
języka, poczulibyśmy smak metalu. Później umyjemy nóż, ale i tak bakterie dostały już dzienną dawkę
niklu. Nikiel nie jest istotnym dla nas minerałem. Nawet rośliny utrzymują niski poziom niklu. Jednak
z powodu zanieczyszczenia nim paszy zwierzęcej, zwykłe jajko może zawieraç 3 mcg/100 gm tego metalu
(Food Yalues wydane przez Pennington and Church 1985). Kura znosząca zanieczyszczone niklem
jajko też musi być skażona.
Przede wszystkim niemowląt i dzieci nie powinno się nigdy karmić metalowymi sztućcami ani podawać
im pożywienia w metalowych naczyniach. Muszą one wtedy zaangażowaç cały swój potencjał odpornościowy, żeby zwalczyç nowe bakterie i wirusy pojawiające się w obecnej dobie zagrożenia AIDS.


Nikiel jest zanieczyszczeniem i nie ma dla niego miejsca w naszych sztućcach oraz naczyniach kuchennych.
Innym poważnym źródłem niklu są stopy metali używane w stomatologii. Jest on stosowany do utwardzania
złota. Skoro cierpisz z powodu problemów z prostatą, usuń wszelki metal z jamy ustnej. Nikiel
wykorzystuje się do wykonywania mostków, złotych koronek, zaczepów, amalgamatów. Wymień je
wszystkie na plastikowe bądź kompozytowe (patrz źródła dla uzyskania dodatkowych informacji dotyczàcych
stomatologii). Do jedzenia i gotowania nie używaj metalowych naczyń; sięgnij po tradycyjne
drewniane lub zrobione z twardego tworzywa sztućce. Stosuj plastikowe noże do masła lub majonezu.

Nie kupuj masła pakowanego w metalizowane folie.
Nikiel jest rozpuszczany przez tłuszcze i czasowo odkładany w warstwie skórnej. Tkanka tłuszczowa
nasycona niklem może powodować "alergie" skórne. Łysina typu męskiego należy do takich alergii.
Pot
pomaga wydalaç nikiel z organizmu, a zmywanie potu z czoła i skóry głowy pozwala go usunąç. Tłuszcz
skórny "wypłukuje" nikiel z metalowej biżuterii (czasem pozostawia zielonkawe plamy na skórze) umożliwiając jego wchłanianie. Nie zakładaj metalowych ozdób. Sztyfty kolczyków, koperty zegarków, oprawki okularów i bransolety powinny byç plastikowe. Kiedy obniżysz ogólny poziom niklu i kłopoty z prostatą będą tylko wspomnieniem, możesz zauważyć porost włosów w przerzedzonych miejscach na głowie.
Poszukaj nowych włosów.

Bez niklu bakterie nie mogą egzystować w gruczole krokowym. Możesz pozbyć się dolegliwości związanych z przerostem prostaty eliminując skażenie organizmu niklem. Zwróç uwagę, że nowy atak pojawia się po przypadkowym użyciu metalowych sztućców w restauracji lub zjedzeniu sałatki majonezowej metalową łyżeczką. W takich przypadkach dobrze jest zażyć kapsułkę histydyny (ok. 500 mg dziennie przez 3 tygodnie, patrz źródła). Histydyna wytrąca nikiel. Cynk jest również pomocny (60 mg dwa razy dziennie przez miesiąc). Możliwe, że nikiel blokuje enzymy cynkowe. Przeczytaj o korzyściach z zastosowania siemienia lnianego. Pamiętaj, by przed użyciem przebadać każdy produkt na obecność polutantów.
Wszelkie problemy z prostatą mijają, kiedy zlikwidowane zostaną bakterie i przeprowadzone procedury
oczyszczania nerek, zębów oraz jelit.


Richard Taylor, lat 72, od trzech lat cierpiał na dolegliwości związane z drogami moczowymi i gruczołem
krokowym. Usuwano mu tkankę bliznową po poprzednich zabiegach. Zaczął stosować zioła
oczyszczajàce nerki i po dwóch tygodniach nastąpiła znaczna poprawa przepływu moczu. W czasie wizyty
kontrolnej zbadaliśmy obecność toksyn. Pacjent skażony był radonem, chromianami, itrem i strontem,
nagromadzonymi w drogach moczowo-płciowych. Pozbył się środków zmiękczających wodę (sole
takie zawierają chromiany), pasty do zębów (źródło strontu) i udrożnił odpowietrzniki (źródło radonu).
Działania te pozwoliły w niecałe dwa miesiące rozwiązać wszystkie problemy, łącznie z wrzodami żoładka,
które leczył farmakologicznie. Pacjent był tak zadowolony, że zdecydował się zamontować wentylator
sufitowy oraz podjąć się kuracji przeciw pasożytniczej i stomatologicznej tylko po to, by przekonać
się, jakie korzyści zdrowotne mógłby ewentualnie uzyskać.
- Omer Whitney, lat 45, wcześniej był silnym, zdrowym robotnikiem. Obecnie z powodu osłabienia
i różnych bolesnych dolegliwości ledwo mógł chodzić. Problemy z prostatą zaczęły się kilka lat temu.
Nasze badania wykazały cztery rodzaje kamieni nerkowych. Zastosował tylko połowę receptury ziołowej,
aby powoli rozpuścić kamienie. Po miesiącu kilka jeszcze zalegało w nerkach, chociaż skurcze
w nogach ustąpiły. W tym czasie znaleźliśmy u niego dwie odmiany glisty ludzkiej, które zostały usunięte za pomocą generatora. Wykryliśmy też złogi czterochlorku węgla i pentanu (od napojów bezkofeinowych)
oraz benzynę i trójchloroetan. W ciągu pięciu tygodni stan pacjenta wyraźnie się poprawił. Test
na toksyny wykazał miedź, antymon, kobalt (od płynu po goleniu), cyrkon (od dezodorantu), tul (od witaminizowanego napoju pomarańczowego) i wysokie stężenie rtęci (od plomb dentystycznych). Pacjent
zdecydował się wyeliminować wszystkie zanieczyszczenia z ustroju, aby ostatecznie odzyskać siły.
- Harvey Van Til, lat 35, zgłosił się z objawami obrzęku jąder i prostaty, które pojawiły się wkrótce po
wycięiu nasieniowodu. Bolała go cała prawa strona brzucha. Rozpoczął ziołową kurację nerkową,
w ciągu miesiaca usunął kryształy szczawianów i poczuł się znacznie lepiej. Następnie natknęliśmy się
na dorosłe formy przywry jelitowej i motylicę wątrobową w gruczole krokowym. Po natychmiastowym ich
usunięciu generatorem częstotliwości bóle ustały, a pacjent otrzymał własny przyrząd i nie potrzebował
dalszych wizyt.
- Clayton Gamino, lat 26, odczuwał bóle przy oddawaniu moczu, co uważał za pozostałość po przebytym
zakażeniu prostaty. Usunął wszystkie metale z jamy ustnej i przeprowadził oczyszczanie nerek.
Pół roku później nie dolegały mu już żadne bóle i był w stanie spłodzić swojego pierwszego potomka.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32096 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 28 sie 2016, 00:27

Mężczyzna, który wyleczył raka prostaty w 4 stadium z przerzutami.

Obrazek

To jest naprawdę niesamowita i inspirująca historia. Lekarze powiedzieli mu, że zostało mu parę miesięcy życia. Jednak po kilku tygodniach poradził sobie z leczeniem raka prostaty w 4 stadium używając jedynie – Sody Oczyszczonej!
Na pierwszy rzut oka coś tak prostego jak soda oczyszczona nie może pomóc w tak ciężkiej i jak się zwykło mówić nieuleczalnej chorobie. Dzieją się rzeczy niesamowite i okazuje się, że potrzebne Nam lekarstwa znamy już od dawna, tylko nie potrafimy ich odpowiednio użyć.

Tytułowy mężczyzna nazywa się Vernon Johnson i zaczął używać sody oczyszczonej i melasy w kuracji przeciwkoinwazyjnemu rakowi prostaty w 4 stadium z przerzutami do kości.

Historia Vernona
Krótko po tym, jak u Vernona zdiagnozowano raka prostaty, jego syn powiedział mu, żeby popracował nad podwyższeniem pH organizmu, ponieważ komórki rakowe nie potrafią przeżyć w zasadowym środowisku. Kilka tygodni później Vernon spotkał Larry’ego, który polecił mu używanie chlorku cezu do podwyższenia poziomu pH na zasadowe w fizjologiczny sposób.
Vernon zdecydował, że zrezygnuje z jakiejkolwiek konwencjonalnej terapii, co oznaczało, że chciał się z pełni poddać alternatywnym rozwiązaniom. Zamówił chlorek cezu, ale niestety poczta zgubiła jego przesyłkę. W wyniku tego Vernon zaczął poszukiwać innego sposobu na podwyższenie pH. Po pewnym czasie odkrył sodę oczyszczoną (wodorowęglan sodu) z syropem klonowym. Mając w kuchni jedynie melasę – postanowił użyć właśnie jej. Bał się, że rak go zabije, zanim on zdąży rozwinąć terapię.
Od samego początku Vernon spisywał przebieg leczenia w pamiętniku. Nazywał to „tańcem z rakiem”. Schemat terapii zawierał również zdrową, alkaliczną dietę wraz z suplementacją witamin i minerałów oraz dużą ilością słońca. Dodatkowo wykonywał ćwiczenia oddechowe w celu poprawienia natlenowania krwi i tkanek. Beztlenowe komórki rakowe nie tolerują dużych ilości tlenu.
Przypis: wielu ekspertów na całym świecie uważa, że komórki rakowe rozwijają się w towarzystwie fermentującego cukru, bez potrzeby oddychania tlenowego. Dlatego ważne tutaj jest użycie syropu klonowego, który jak koń trojański pozwala wejść do guza wodorowęglanowi sodu. Środowisko zaczyna się zmieniać na zasadowe i tlenowe, co działa zabójczo na raka. Vernon użył melasy i wzmocnił efekt odpowiednimi krokami dietetycznymi.Większość specjalistów zaleca stosowanie kilku schematów, jeżeli działa się na własną rękę w domu. Należy pamiętać, że częścią każdej alternatywnej terapii antyrakowej jestabstynencja od przetworzonych produktów i rafinowanych cukrów – zwłaszcza cukry są paliwem dla raka.

Jak wykonać taką terapię antyrakową?
Jest to bardzo proste – potrzebujesz wsypać 2 łyżeczki sody oczyszczonej do szklanki, dodać łyżeczkę melasy lub syropu klonowego i uzupełnić czystą wodą. Należy spożywać taką miksturę kilka razy dziennie. Możesz również ją podgrzać, by soda rozpuściła się szybciej.

Po wszystkim Vernon poszedł na badania, które potwierdziły całkowitą remisję zarówno guza prostaty jak i przerzutów w kościach.
Istnieje wiele różnych alternatywnych terapii antyrakowych, które są stosowane już od ponad 100 lat.

źródło: organicandhealthy.com
http://warsztatdobregoslowa.pl/mezczyzn ... yleczyl-ra
/
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 03 paź 2016, 10:11

Kompromitacja Sądu - Klęska Medycyny - Prostata

Z cyklu: „Nie daj się ogłupiać”

Od 2011 roku toczyła się typowa pyskówka wniesiona przez Naczelną Radę Lekarzy przeciwko Urzędowi Ochrony Konsumentów. W sumie proces dotyczy istotnego problemu: jak lekarze mają leczyć, czy dla dobra chorych, czy dla dobra koncernów.
Sprawa jest oczywista z punktu widzenia logiki. Nie jest natomiast oczywista z punktu widzenia zysku.
Jeżeli lekarz ma leczyć dla dobra chorego, to bezwzględnie musi dopasować metodę leczenia do aktualnego stanu chorego. Wiadomo, że każdy chory, czy chora jest inna i metody trzeba dopasowywać nie tylko do choroby, ale i do psychiki, masy ciała, sprawności chorego itd.
Jeżeli lekarz ma być tylko Robotem Biologicznym, to musi wypełniać polecenia zawarte w tzw. wytycznych, czy procedurach. Po prostu banksterzy wyobrażają sobie, że chory to jest taki przedmiot, który porusza się na taśmie, a taśma przechodzi od jednego do drugiego lekarza i każdy z nich przykręca odpowiednia śrubkę. Taki taśmowy system zastosował po raz pierwszy H. Ford do produkcji swoich samochodów. Uzyskał w ten sposób obniżkę kosztów produkcji i większe zyski. Odpowiedni „inżynierowie” od człowieka potraktowali ludzi podobnie jak bydło i każdemu, nie według potrzeby, ale według stanowiska przy taśmie, coś się należy. Stąd takie długie kolejki i zapisy do specjalistów. Jeszcze ćwierć wieku temu kolejek do lekarzy nikt nie znał. Ale to właśnie Ministerstwo Zdrowia ustalało odpowiednie limity edukacyjne i nagle po 25 latach okazało się, że niedoszacowali. Winnych oczywiście nie ma.
No, można równie dobrze przyjąć, że robili to celowo, realizując wytyczne Unii Europejskiej, że Polska ma mieć tylko 15 300 000 ludzi i być zapleczem siły roboczej dla zachodu [Raport Klubu Rzymskiego]. Przecież już kilku ministrów wypowiadało się, że Polska istnieje tylko formalnie lub [minister spraw Wewnętrznych], że ustawy wykonuje się pod dyktando koncernów [prof. Modzelewski].
Powstałe kolejki powodują, że ta cześć społeczeństwa, która posiada jakieś pieniądze, zasila prywatne przychodnie, czy szpitale, najczęściej prowadzone przez podmioty zagraniczne. Innymi słowy, jest to po prostu oskubywanie obywateli i wyprowadzanie pieniędzy z systemu.

Chcąc, aby taki system dobrze funkcjonował, musimy stworzyć odpowiednie narzędzia. Takimi narzędziami są tzw. organizacje, towarzystwa naukowe. Stosując odpowiednie zachęty w rodzaju grantów, można wymusić interesujące nas zachowanie Robotów Biologicznych, poprzez wprowadzanie odpowiednich procedur.
Jeszcze lepszym sposobem kierowania tą masą Robotów Biologicznych jest wprowadzanie odpowiednich ustaw: nakazów i zakazów. W tym celu powołuje się organizacje, do których przynależność jest przymusowa.

Wracając do wspominanego procesu.
Otóż NIL zaatakowała decyzję wspomnianego Urzędu, opierając się na tzw. pojęciu współczesnej medycyny. Innymi słowy, NIL przyznała sobie monopol na określanie tego, co jest współczesną medycyną, a co nie jest. Mało tego, NIL wystąpiła do sądu, nie mając przeprowadzonych żadnych prac porównawczych jednej, czy drugiej metody.
Już p. prof. Wolniewicz ładnie to opisał, że zgodnie z prawem Newtona, masa zawsze ciągnie w dół. Innymi słowy, takie zespołowe opracowania procedur, najczęściej bezimienne, zawsze wypaczają idee i prowadzą do odwrócenia kota do góry ogonem.
Oczywiście ma to nieco szerszy podtekst, co postaram się przybliżyć.

Omawiana sprawa dotyczyła problemu, czy homeopatia jest nauką, czy też nie. W nosie to mam. Jestem za stary, aby się tego uczyć. W chirurgii, czy biofizyce, sprawa jest jasna i jednoznaczna. Nikt nie kombinuje jak pijany zając pod górkę, ponieważ życie ujawnia prawdę po 20 - 40 godzinach.

Nie podoba mi się natomiast z założenia zasada, że bez przeprowadzenia dowodu naukowego, jakaś osóbka, tylko dlatego, że siedzi na tym, czy innym fotelu, uzurpuje sobie prawo do określania tego, co jest współczesną medycyną, a co nie jest.
W dodatku takie osóbki na stołkach urzędniczych nie mogą się nigdy wykazać żadnymi pracami, czy artykułami, które mogłyby potwierdzić ich kompetencje, czy chociażby znajomość tematu.
Wracając do pojęcia „współczesna medycyna”. Otóż starsi i mądrzejsi przyjęli, że za współczesną medycynę uważamy to, co jest wydrukowane w biuletynach medycznych. Jak o tym już pisałem, w Polsce od 25 lat nie ma biuletynów medycznych, są tylko reklamówki koncernów.
Stworzono więc prosty mechanizm dla idiotów. Jak coś wydrukuje nasz biuletyn kilka razy, to uznamy to za współczesną medycynę, a jak tego nie wydrukowano w Polsce, to jest to ciemnota i nie zasługuje na poważne traktowanie.
A co drukujemy?

No oczywiście to, co zatwierdzi dział marketingu wydawnictwa.
Przypomnę, że już na początku lat 90. ubiegłego wieku kilku znanych redaktorów naczelnych podało do publicznej wiadomości, że tzw. recenzowanie artykułów to zwykła cenzura i nie można znaleźć recenzenta, którego akceptowałby przemysł. Czyli jest to fikcja ogłupiania czytelników.
http://www.polishclub.org/2012/05/23/dr ... cyna-cz-i/
http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_tech ... p623665859
http://www.frech.org.pl/medycyna/76-cuk ... z-iii.html
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... -jaskowski

Po drugie, jeżeli to jest prawdą [uzasadnienia sądowego jeszcze nie ma], to sama zasada opierania orzeczenia sądu na niezdefiniowanym pojęciu „medycyna współczesna”, jest zaskakująca.
W prawodawstwie zawsze istniała zasada, że jeżeli chcemy coś osądzić, to musimy mieć zdefiniowane pojęcia i dopiero łamanie tej definicji może być podstawą do orzeczenia na tak, lub nie.

Postaram się poniżej rozszerzyć to stanowiska na konkretnym przykładzie. Mój dobry Przyjaciel, profesor znanego uniwersytetu, jako pan świadomy, co jakiś czasu udawał się do innego profesora urologa. Ten zlecał mu wykonywanie systematyczne co kilkanaście tygodni badanie PSA. Po którymś tam badaniu i otrzymaniu wyniku podwyższonego o około 100%, zalecił wykonanie biopsji prostaty.

Biopsja, jak to biopsja, nic nie wykazała, ale u mojego Przyjaciela wystąpiło powikłanie w postaci zapalenia prostaty o ciężkim przebiegu. W celu odsunięcia od razu wszelkich domniemań podam, że całość nie miała miejsca w Trójmieście. Ale leczenie powikłań już tak. Biopsja była typowa i polegała na 22 nakłuciach prostaty.
I mamy poważny problem.

Czy badanie PSA jest wiarygodne i czy możemy opierać na nim jakiekolwiek działania późniejsze, wg współczesnej medycyny, czy też nie. Innymi słowy, czy w ogóle to badanie PSA ma sens?

Problem drugi to, czy wykonywanie samej biopsji przez kiszkę stolcową można zaliczyć do współczesnej medycyny, czy też raczej do zabiegów znachorskich z okresu średniowiecza, w każdym bądź razie sprzed epoki pasteurowskiej.
Na marginesie podam, że na początku lat 90. najlepiej sprzedawanym w Polsce lekiem na „prostatę” był owoc śliwy afrykańskiej. Odpowiednia reklama spowodowała, że 90% polskich urologów przepisywało ten lek. W Europie zachodniej sprzedaż jego wynosiła 10 %. Praktycznie preparat ten nie ma żadnego znaczenia leczniczego.
Proste retoryczne pytanie: gdzie istniała aktualna, współczesna medycyna? W Polsce, czy na Zachodzie?
W ten prosty sposób: mów mi do ręki, a nie do ucha poprzez reklamę biuletynów, nie wiadomo dlaczego nazywanych medycznymi, przy aprobacie Ministerstwa Zdrowia, wyprowadzano miliony z Polski. Naczelna Izba lekarska akceptowała ten proceder.
W związku z faktem licznych powikłań po aktualnie aprobowanym przez współczesną medycynę w wydaniu Naczelnej Izby Lekarskiej procederze, postaram się przybliżyć poglądy na leczenie prostaty, istniejące na Zachodzie. Podam je bez żadnej cenzury, oczywiście.

Badania PSA prowadzone są już od kilkudziesięciu lat i możemy się oprzeć na wynikach uzyskanych na zachodzie. Okazało sie, że wykonywanie tego badania nie tylko nie daje żadnych korzyści choremu, ale jest potencjalnie szkodliwe.
Badania przesiewowe PSA nie mają żadnego wpływu na twardy wskaźnik, jakim jest śmiertelność z powodu raka prostaty.
Badania przeprowadzone przez Uniwersytet Stanford wykazały, że badanie PSA nic nie wnosi do diagnostyki prostaty i jest przyczyną wielu powikłań i obciążeń chorych.

Badania kanadyjskie natomiast wykazały, że wykonywanie biopsji prostaty powoduje o 400% wzrost poważnych zapaleń prostaty, o ciężkim przebiegu zakażeń krwi, w porównaniu do okresu przed wykonaniem biopsji.

Badacze kwestionują również obecne metody leczenia raka prostaty, tj. radioterapię i chemioterapię.
Pomimo tych informacji wykonuje się w Polsce nadal przesiewowe badania i diagnozuje już młodych mężczyzn, co powoduje niepotrzebne powikłania i niepotrzebne leczenie.
A-Force US Preventive Service Task zadeklarowało, że wykonywanie testu PSA u mężczyzn, jak również mammografii u kobiet, nie jest potrzebne.
Test PSA został już skrytykowany w latach 90. W 2004 roku Biuletyn Uniwersytetu Stanford umieścił informację:
„Najbardziej powszechny test, stosowany jako narzędzie przesiewowe do wykrywania raka prostaty - test PSA - jest praktycznie bezwartościowy w przewidywaniu ryzyka zachorowania na tę chorobę. Analiza dotyczyła 20 lat obserwacji. Wartość tego badania okazała się taka sama jak badanie per rectum” [dla niewtajemniczonych - włożenie palca w d...]


Na czym polega więc problem?

Włożenie palca praktycznie nic nie kosztuje i całe badanie trwa 20-30 sekund. Jest to ogólnolekarskie badanie, takie samo jak osłuchiwanie słuchawkami. A badanie PSA, w zależności od laboratorium, pozwala oskubać frajera nawet na 80 złotych. To jest więcej, aniżeli przysłowiowe pół litra.
Badania PSA prowadzą do nadmiernych dalszych badań, według American Cancer Society: „Mogą być różne przyczyny podwyższenia PSA, poczynając od łagodnego przerostu, zapalenia, zakażenia, wieku i rasy. Wszystkie wyniki w związku z tym mogą być mylące i prowadzić do niepotrzebnych dalszych zabiegów, narażając chorego na zbędne i szkodliwe leczenie, cierpienia i koszta. Śmiertelność z powodu raka prostaty w okresie stosowania tego badania zmniejszyła się z 3% do 2.4%, czyli była w zakresie błędu statystycznego”.

W USA wykonuje się około miliona biopsji rocznie. Tylko 25 % wstępnie określa się jako pozytywne, czyli aż 75% mężczyzn jest poddanych niepotrzebnemu, a szkodliwemu zabiegowi. Z kolei w 1/3 przypadków przeoczono raka prostaty w badaniu biopsyjnym!
Na ubiegłorocznym Zjeździe Urologów było 10 referatów na temat powikłań po biopsji. Okazuje się, że jest to jeden z głównych sposobów rozprzestrzeniania się bakterii antybiotykoodpornych.

Biopsja ze swej natury jest bardzo ryzykowna, ponieważ igła może transportować bakterie z jelita grubego bezpośrednio do krwi i może wprowadzać bakterie z kiszki stolcowej bezpośrednio do prostaty.
Więc widzisz Szanowny Czytelniku, że zainteresowania Naczelnej Izby Lekarskiej niewiele mają wspólnego z dobrem chorego, a dotyczą tylko finansów. Nie znam dokładnej liczby wykonywanych badań PSA w kraju, ale opierając się na przybliżonej statystyce, w oparciu o dane USA, w Polsce wykonuje się od 30 000 do 120 000 badań. Po pomnożeniu przez 80 złotych, wyprowadza się z systemu ubezpieczeń przymusowych, czyli NFZ–tu, ładnych parę milionów.

A teraz kilka zdań na poprawę humoru. Rak prostaty w 80 % przypadków jest zależny od witaminy D-3. Jest już ponad 800 badań wykazujących skuteczność zapobiegania witaminą D-3. Prawidłowy poziom witaminy D-3 to wartość około 50 -70ng. Poziom ten zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia raka prostaty o 50%. Czy słyszałeś kiedykolwiek, aby urolog zlecił Tobie badanie 25 OHD? W przypadku podejrzeń zmian nowotworowych poziom witaminy D-3 powinien wynosić 80 - 100 ng. To przecież jest współczesna medycyna, ale na zachodzie.
Mało tego, okazuje się, że mamy dwie witaminy D-3. Jedna, to ta powstająca pod wpływem promieniowania elektormagnetycznego UVB, czyli słońca, jest to siarczan witaminy D-3 rozpuszczalny w wodzie. Ma to kolosalne znaczenie, ponieważ każda komórka w naszym ciele posiada receptory dla witaminy D-3. Witamina ta w roztworze wodnym dochodzi do komórek.
Witamina D-3 kupowana w aptece rozpuszcza się tylko w tłuszczu. Do jej przenoszenia jest niezbędny ten zły cholesterol HDL. Niestety, on już do każdej komórki nie ma wejścia.
Poza tym, jak sam wiesz, aktualnie w Polsce nasilona jest propaganda obniżania cholesterolu, czyli jak nie kijem to pałką.
Witaminy D-3 nie wolno przyjmować bez równoczesnego brania witaminy K-2.

Podstawowym badaniem prostaty jest, jak już pisałem, badanie per rectum i nie daj się nabierać na coś innego. Co prawda ostatnia sprawa p. Kulczyka, który po tym badaniu zmarł, nie nastraja pozytywnie do tego badania, ale...

Leczenie przerostu prostaty także jest proste. Wystarczy przeprowadzać w przypadku powiększenia gruczołu dwa razy w tygodniu masaż. Zabieg jest bardzo prosty i skuteczny. Do lat 70. był podstawowym zabiegiem stosowanych w urologii. Może go wykonać każda jako tako kumata osoba. Po włożeniu palca do kiszki stolcowej na czubku wyczuwa się stwardnienie. Naciskanie powoduje uczucie parcia i chęć oddania moczu. Czyli jeżeli naciskamy i chory chce siusiać, to robimy to dobrze. Jak nie siusia, to trzeba palec włożyć głębiej. Oczywiście przed włożeniem palca w rękawiczce należy posmarować go na przykład wazeliną. Po 3-5 zabiegach dolegliwości ustępują. Żadne inne badania nie są potrzebne. No chyba, że nie masz co robić z forsą.
O nalewce już pisałem.

Musisz więc sam wyciągnąć wnioski. Co nazywamy współczesną medycyną i czy jakakolwiek grupa ludzików, obojętnie na jakich stołkach siedzą, ma prawo tworzyć monopol na wiedzę?

Ps. O innych przypadkach maskowania działań na szkodę społeczeństwa, ludzików z Naczelnej Izby Lekarskiej, pod pretekstem współczesnej medycyny, wielokrotnie już pisałem.
O powszechnym stosowaniu fluorkowania dzieci, o którym wiadomo od 1940 roku, że jest szkodliwe,
O mammografii bezmyślnie wykonywanej w Polsce u kobiet, o której od 20 lat wiadomo, że szkodzi.
O tolerowaniu szarlatanerii o nazwie ADHD pod swoim bokiem, pomimo, że od 8 lat wiadomo, że to fikcja, powiedział to sam jej twórca.
O raporcie NIK zarzucającym zaniedbania w programie szkolenia studentów medycyny itp.
dr J. Jaśkowski

Pamiętaj: Najpierw jest interes, dopiero potem za zarobione pieniądze usłużne trolle dorabiają ideologię.
Na marginesie pewnego procesu Sądu Apelacyjnego z Warszawy [01. 04. 2016 r.]

Ps. 2 Czyżby ta i podobne sprawy były powodem, dla którego Zarządy Izb Lekarskich nie chcą publikować swoich powiązań z koncernami farmaceutycznymi?

http://educodomi.blog.pl/2016/02/16/jar ... -prostata/
https://wirtualnapolonia.com/2016/02/08 ... -lekarski/
http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_tech ... ,p93818563
http://www.polishclub.org/2015/09/19/dr ... e-kobiety/
http://klamot.bloog.pl/id,341526359,tit ... aid=616daa
http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_tech ... p991309316
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... dla-ludzi/
http://www.polishclub.org/2015/04/14/je ... m-czesc-1/
http://www.frech.org.pl/medycyna/76-cuk ... z-iii.html
http://naszeblogi.pl/30431-dr-jerzy-jas ... hy-zabojca

Gdańsk 10.04.2016 r.

http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i ... y-prostata
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

KAWITACJA2016
Posty: 4
Rejestracja: wtorek 11 paź 2016, 14:31

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: KAWITACJA2016 » wtorek 11 paź 2016, 14:54

czy dalej potrzebujesz pomocy?
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 17 lut 2017, 10:33

Rak prostaty:

1) 1 szklankę rozdrobnionych suchych zwykłych gruszek zalać 0,5 litra wody, gotować do miękkości, pozostawić na 4 godziny i pić 3-4 razy dziennie po 0,5 szklanki.
2) Kora osiki. Na wiosnę, gdy następuje przepływ soków z młodych gałązek naciąć wzdłuż i zeskrobać wewnętrzną korę. Wysuszyć. 5 g kory zalać 100 g 70% spirytusu i odstawić na okres 7 dni. Pić po 30-40 kropli 2 razy dziennie na 30 minut przed jedzeniem. LUB: 1 łyżkę stołową kory zalać 1 szklanką wrzącej wody i gotować na małym ogniu przez 5 minut lub w łaźni wodnej przez 30 minut. Zażywać po 1/4 szklanki 3-4 razy dziennie na 30 minut przed jedzeniem.
3) Nalewka w stosunku 1:10 do stosowania wewnętrznego: zielone orzechy greckie, kozia iwa – wierzba, wrotycz, perz, piła brzeczki, korzeń trzciny.
4) Jeść po 20-30 sztuk nasion dyni z zieloną wewnętrzną skórką.
5) Liście leszczyny parzyć i pić jak herbatę (zalewać wrzątkiem).
6) 1 gram proszku z wysuszonych liści pietruszki ogrodowej zażywać 3 razy dziennie na 30 minut przed posiłkiem.
7) 1 łyżeczka od herbaty oleju z rokitnika pić 2 razy dziennie.
8) 20 g propolisu na 100 g spirytusu pić po 20 kropli dwa razy dziennie.
9) 1 łyżeczka od herbaty pyłku kwiatowego na czczo rano i przed pójściem do łóżka – ssać.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 11 lut 2018, 16:52

0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

monika
Posty: 32
Rejestracja: czwartek 29 gru 2016, 11:45
x 6
Podziękował: 5 razy
Otrzymał podziękowanie: 8 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: monika » czwartek 05 lip 2018, 15:42

jak najlepiej walczyć z rakiem prostaty?

niestety mój tata dał się namówić na biopsję :( to zawsze jest tak, że przez biopsję komórki rakowe dostają się do krwioobiegu i jest jeszcze gorzej?

będę wdzięczna za każdą poradę, może ktoś zna kogoś z okolic Trójmiasta kto by mógł pomóc?
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 07 lip 2018, 06:42

Co sądzisz o propozycjach z tematu?

Najpierw zbadałbym organizm biorezonansem pod kątem rzęsistków i innych
prawdopodobnych przyczyn.
Po przystawieniu pijawek w okolicy pachwiny i krocza wychodzą nitkowate skrzepy.
Po ich opłukaniu okazuje się, że pod czerwoną, krwawą powłoką pojawią się białawo-żółtawe twory
ze zgrubiałej, śluzowatej masy.
Jest to rodzaj tkanki rakowej.
Właśnie taka masa wypełnia prostatę, blizny mięśniowe okolicy hemoroidalnej i obrzęki
w okolicy żył pachwinowych.
Są to ściśnięte skupiska jednokomórkowych pasożytów- rzęsistka.
http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtop ... tek#p58191
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 09 lip 2018, 07:41

monika pisze:
czwartek 05 lip 2018, 15:42
jak najlepiej walczyć z rakiem prostaty?

niestety mój tata dał się namówić na biopsję :( to zawsze jest tak, że przez biopsję komórki rakowe dostają się do krwioobiegu i jest jeszcze gorzej?
Jak z każdym innym
viewtopic.php?f=12&t=113&p=79831&hilit= ... wia#p79831

biopsje i ich niebezpieczne skutki:
viewtopic.php?f=16&t=140&p=34044#p33646
viewtopic.php?f=16&t=140&p=34044#p34044
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

monika
Posty: 32
Rejestracja: czwartek 29 gru 2016, 11:45
x 6
Podziękował: 5 razy
Otrzymał podziękowanie: 8 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: monika » poniedziałek 09 lip 2018, 09:54

hej,

dziękuję za odpowiedź... biorezonans robiliśmy jakieś 2 miesiące temu i nic takiego tacie nie pokazał, ja miałam więcej pasożytów...

za 2 tygodnie idziemy jeszcze raz...

zapomniałam o pijawkach, faktycznie może warto spróbować :)


tato bierze statyny, bo jest po bajpasach, czytałam, że to też może być przyczyna :(
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 09 lip 2018, 12:20

monika pisze:
poniedziałek 09 lip 2018, 09:54
tato bierze statyny, bo jest po bajpasach, czytałam, że to też może być przyczyna :(
statyny to szybkie skuteczne uśmiercanie przed czasem, polecam temat:
viewtopic.php?f=16&t=572&hilit=cholesterol

ten też:
viewtopic.php?f=17&t=2247&hilit=szczawiany
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

monika
Posty: 32
Rejestracja: czwartek 29 gru 2016, 11:45
x 6
Podziękował: 5 razy
Otrzymał podziękowanie: 8 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: monika » poniedziałek 09 lip 2018, 13:13

grzegorzadam pisze:
poniedziałek 09 lip 2018, 12:20
monika pisze:
poniedziałek 09 lip 2018, 09:54
tato bierze statyny, bo jest po bajpasach, czytałam, że to też może być przyczyna :(
statyny to szybkie skuteczne uśmiercanie przed czasem, polecam temat:
viewtopic.php?f=16&t=572&hilit=cholesterol

ten też:
viewtopic.php?f=17&t=2247&hilit=szczawiany


i prowadzą do raka prostaty... niestety nie da się wytłumaczyć człowiekowi, który bierze te leki od 10 lat, że trzeba je odstawić...

miał po drodze 2 zawały i wie, że nie pomagają tak jak powinny, ale lekarz mówi, że nie ma innych możliwości :shock:

mam tylko nadzieję, że uda mi się odwieść Go od pomysłu radioterapii, tylko nie wiem jeszcze jak...


soda oczyszczona naprawdę może pomóc ususzyć to dziadostwo?
0 x



monika
Posty: 32
Rejestracja: czwartek 29 gru 2016, 11:45
x 6
Podziękował: 5 razy
Otrzymał podziękowanie: 8 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: monika » czwartek 13 wrz 2018, 17:23

hej, czy słyszał ktoś może o brachyterapii ?
0 x



doctee
Posty: 1
Rejestracja: piątek 28 wrz 2018, 12:39

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: doctee » piątek 28 wrz 2018, 12:45

Do tej pory słyszałem o brachyterapii w kontekście leczenia raka szyjki macicy, ale z tego co udało mi się na szybko wyczytać to faktycznie też jest popularną terapią, jeśli chodzi o raka prostaty. Poza tym jest refundowana przez NFZ, co wydaje się naprawdę korzystne.
Ja mam z kolei inne pytanie - jak ustosunkujecie się państwo do wszelkich preparatów typu Prostolan i Prostatan. Czy naprawdę działają one zapobiegawczo w przypadku skłonności do wystąpienia przerostu prostaty? Wszystko to wyczytałem oczywiście w ogólnie dostępnych źródłach w Internecie - tautaj też kwestia pozostaje, czy źródła takie jak http://wylecz-prostate.pl/prostata-pods ... nformacje/ są wiarygodne i rzetelny? Rzuci ktoś okiem?
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: rak prostaty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 28 wrz 2018, 21:26

doctee pisze:
piątek 28 wrz 2018, 12:45
Poza tym jest refundowana przez NFZ, co wydaje się naprawdę korzystne.
jeżeli coś jest refundowane prze nfz, od razu powinna się zapalić czerwona lampka.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ