Drodzy forumowicze i goście!


W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Hashimotka
Posty: 8
Rejestracja: wtorek 24 mar 2015, 11:09
Podziękował: 4 razy
Otrzymał podziękowanie: 19 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: Hashimotka » wtorek 24 mar 2015, 22:59

Witam ponownie,
@blueray21 , @dama
dziękuję za podpowiedzi. Prawdę mówiąc o jodynę w aptece nie pytałam, ale jutro zapytam i jak będzie kupię. Zobaczę jakie stężenie będzie miała.
Dopiero zaczynam przygodę z medycyną niekonwencjonalną i mam jeszcze sporo do nadrobienia.
Póki co słabo przez tarczycę (jak sądzę) idzie mi zapamiętywanie i koncentracja. Proces degradacji trwał latami, jak widać z perspektywy czasu. :(
Po wielu latach dziwnych objawów, dopiero sie dowiedziałam, że mam to całe hashi. Od paru miesiecy endokrynolodzy zapodają mi euthyrox, ale objawy nie ustępują.
Choc moje TSH wynosi obecnie ok. 2,13.
Z własnej inicjatywy po obejrzeniu na TV niezależnej z Ziebą , przeczytałam z jego książki informacje o jodzie nieorganicznym. Potem na stronie vibroniki o lekarzach Jodin project.
No i mam nadzieję, ze i mi pomoże, ale muszę jeszcze dużo postów tu przeczytać odnośnie odkwaszania. Zapodaję sobie żelazo i kwas foliowy, cynk i wit z grupy B, oraz B12.
Ale może przez to zakwaszenie efektów nie bardzo widać. Albo dawkuję za rzadko.

@ sand
Jeśli mogę pytanie do Ciebie:

Fragment Twojego wpisu odnoszący się do literatury anglojęzycznej.
"Ja rowniez kupilam plyn Lugola,jedak tabletek nie odstawiam zaczelam pic po kropli na szklanke wody,moze nawet zminiejsze do pol kropli.Zdaje sobie sprawe ze sa rozne doniesianie na temet jodu w chorobach tarczycy.....ale zdaje sobie rowniez sprawe jak kazda komorka bardzo potrzebuje jodu do prawidlowego i zdrowego funkcjonowania i co sie dzieje z organizmem gdy go brak
W chorobie haschimoto jod jest calkowicie zabroniony przez lekarzy....natomiast czytalam na stronach angielskojezycznych,ze male ilosci jodu sa wrecz wskazane."

Też spotkałam sie z informacjami, ze przy tarczycy w chorobie hashimoto jod jest zabroniony, ale to wydaje mi sie dziwne, bo skoro jod (a to można wyczytac w informacjo o nim) ma zbawienne działałnie w procesach immunologocznych , to i przy hashimoto powinno pomóc.

Przeczytałam całą książkę lekarzy niemieckich :"Jak żyć z Hashimoto" i sami lekarze piszą o suplementowaniu selenem (głównym jego źródłem są orzechy makadamia) i jodem.
Są tam też wpisy ludzi, którzy na to diabelstwo cierpią i ich doświadczenia.
Warto poczytać.

Tak sobie czytam skład płynów Lugola w internecie i zastanawiam się po co w niektórych ta gliceryna? Chyba, ze na innych tego nie podają. Co do zasady wydawało mi się, ze płyn Lugola to wodny roztwór.

I pytanie do wszystkich : czy ktoś moze cierpi na to całe hashimoto i już widzi u siebe efekty działania jodu i suplementów?
0 x



Awatar użytkownika
dama
Posty: 841
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 9
Podziękował: 1876 razy
Otrzymał podziękowanie: 886 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: dama » środa 25 mar 2015, 15:40


@blu

O Jodku czytam na ulotce ze """usuwa metale toksyczne ,ołów kadm,slminium,rtęć,fluorki, i biologiczne toksyny.
Przy usuwaniu fluoru i bromu z narządów może więcej śluzu np katar nosa i podobnie do trądziku zmiany na skórze """


Wczoraj zrobiłam ten test jodem na ramieniu rano nie było adnego śladu .
Jesli to sie nie wytrze np o poduszke to chyba nie jest ciekawie ?
Czyli nawet jak zaczne brac przy niewłasciwym pH to nic to nie da ?
Trzeba mi poznac pH moczu wtedy dam znac .
______

@Hashimotka
nie mam w tym poznania tyle co przeczytam od innych :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9374
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 405
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13710 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 25 mar 2015, 16:59

Bierz, mimo to, zawsze śladowo zostanie, a już się przyzwyczaisz. Poza tym jeszcze występuje tzw. działanie mechaniczne, jak kto woli bezpośrednie - w przełyku, żołądku i jelitach.
Chlorowce jak pisałem - usuwa wszystkie jakie znajdzie, inne raczej śladowo, są inne, lepsze sposoby.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

jeszcze
Posty: 77
Rejestracja: niedziela 25 sty 2015, 14:26
x 1
Podziękował: 36 razy
Otrzymał podziękowanie: 161 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: jeszcze » środa 25 mar 2015, 20:07

U mnie jod (a przynajmniej tak mi się wydaje, bo nie znalazłam na razie innego winowajcy) rozregulował układ hormonalny. Co prawda jodyna utrzymuje mi się na skórze 2 doby, ale za to cierpię na zatrzymanie wody w jamie brzusznej, która schodzi po miesiączce by potem znów stopniowo narastać. Nie mam żadnych innych obrzęków oprócz brzucha. Ponadto wydłużył mi się cykl, co akurat nie jest złe.
Miałam nadzieję, że Lugol pomoże mi wrócić do wagi sprzed paru miesięcy, ale tak się nie stało.
Teraz robię przerwę i pewnie jakieś usg, bo przyczyna może być też inna.
0 x



Awatar użytkownika
dama
Posty: 841
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 9
Podziękował: 1876 razy
Otrzymał podziękowanie: 886 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: dama » czwartek 26 mar 2015, 08:16

Wczoraj pononie posmarowałam ramie dzisiaj nie ma śladu .
Domownicy nie chcieli skorzystać z posmarowania bo jakis 19latek miał usuwane gózki z tarczycy miał niedobór jodu a po operacji był
posmaroany jodyna i to nie chciało długo schodzic.
Mam pytanie dlaczego tak skoro miał niedobór jodu ?
Czy w tym teście jest jakiś czas w którym jodyna znika i to wskazuje ze jest zle?
Dlaczego smaruje się na noc czy w ciągu dnia tez można ?
Posmarowałam jodyną rano i bede obserwowac po jakim czasie zniknie .
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 612
Podziękował: 29346 razy
Otrzymał podziękowanie: 18605 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 26 mar 2015, 09:22

jeszcze pisze: Nie mam żadnych innych obrzęków oprócz brzucha.
Teraz robię przerwę i pewnie jakieś usg, bo przyczyna może być też inna.

a sprawdzałaś zakwaszenie żołądka ostatnio ? a pH ?
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9374
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 405
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13710 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 26 mar 2015, 09:28

@damo, to też było kilka razy napisane. Z moich źródeł wynika, że jeśli całkowicie niknie w ciągu 12 godz. - to jest za mało. Amerykanie podają nawet, że 18 godzin.
Smarować można kiedy się chce.
A jeśli komuś plama przeszkadza, bo musi się gdzieś pokazać, to można ją zniwelować rozpuszczoną witaminą C.
Po jakiejkolwiek operacji stan organizmu jest daleki od normalnego więc jest normalne, że występują zaburzenia wchłaniania, a poza tym to, czym go tam posmarowano - według wszelkich danych na niebie i ziemi - nie było jodyną!. Faktycznie tamto samo schodzi b. wolno.
Za dużo czytają niesprawdzonych informacji.

Edit: poprawiłem błąd.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
dama
Posty: 841
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 9
Podziękował: 1876 razy
Otrzymał podziękowanie: 886 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: dama » czwartek 26 mar 2015, 10:30

Z moich źródeł wynika, że jeśli całkowicie nie niknie w ciągu 12 godz. - to jest za mało.
Amerykanie podają nawet, że 18 godzin.

@blu -
Czy ja dobrze rozumiem - jesli nie zniknie w ciągu 12-18 godzin czyli bedzie nadal plama to jest za mało jodu ?
To jak u mnie znikneło i nie ma sladu to mam dosc jodu i jest dobrze ?
Myslałam ze jak znika bez sladu to znaczy ze jest za mało jodu w organizmie .
Potwierdz jak to jest ?

oni nic nie czytają, a mnie sie dostaje za czytanie za eksperymentowanie :)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 612
Podziękował: 29346 razy
Otrzymał podziękowanie: 18605 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 26 mar 2015, 10:34

jak zniknie szybciej to powinien być niedobór. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 469 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » czwartek 26 mar 2015, 13:50

Jod niezbędnym składnikiem organizmu

Gruczoł hormonalny tarczycy reguluje metabolizm w każdej komórce ciała. Niedobór tego hormonu ma złowrogi wpływ na całe ciało. Medycy znają powiedzenie, ze kilka kropel hormonu tarczycy może być przyczyną różnicy pomiędzy idiotą i Einsteinem. Mówi się, że tarczyca przyspiesza tempo życia. Wydzielina tego hormonu krąży we krwi i oddziaływa na całe ciało. Niedoczynność tarczycy to brak hormonu tarczycy we krwi.

Gruczoł tarczycy spełnia bardzo ważną rolę w rozwoju człowieka. Dzieci u których źle funkcjonuje ten gruczoł nie rozwijają się prawidłowo. Można to znacznie poprawić dodając do pożywienia odpowiedni suplement zawierający jod. Tak samo istotny wpływ ten gruczoł ma na rozwój i wygląd skóry, paznokci i włosów. Leczenie kości jest utrudnione przy niedoborze hormonu tarczycy. Może też rozwinąć się ostra anemia. Hormon ten jest też niezbędny do należytego funkcjonowania systemu nerwowego, jego niedobór obniża reakcję fizyczną i umysłową. Co więcej, niedobór hormonu tarczycy ma istotny wpływ na wydolność pozostałych gruczołów hormonalnych ciała.

* * *

Niedobór hormonu tarczycy przejawia się często w obniżonej temperaturze ciała, braku energii i ciągłego poczucia zmęczenia. Stwierdzono, że poziom hormonu tarczycy obniża się z wiekiem. W średnim wieku już 10-14% osób boryka się ze średnią niedoczynnością tarczycy i wcale o tym nie wiedzą. Natomiast w późnym dorosłym wieku dotyczy to już 90% ludzi. Stwierdzono ponadto, że osoby z grupą krwi 0 są jakby genetycznie podatni na niedoczynność tarczycy i niski poziom jodu we krwi.

W ridingach Caycego odnajdujemy następującą informację: „Istnieje tendencja do pozyskiwania energii witalnej przez spożywanie witamin. Pamiętaj jednak, że jakkolwiek dbamy o wiele kombinacji to są tylko cztery pierwotne elementy, w twoim ciele: woda, sól, węglan wapniowy i jod. To są podstawowe składniki, które tworzą całą resztę! Każda witamina jest częściowym elementem tych składników.”

Jest to niezwykłe stwierdzenie, które potwierdza się w praktyce. Edgar Cayce często mawiał, że trzy lub cztery krople co trzy albo cztery dni wystarczą by utrzymać się w zdrowiu.

Jod a gruczoł tarczycy
Gruczoł tarczycy jest swego rodzaju fabryką. Do produkcji wydzieliny potrzebuje surowca. Brak surowca sprawia, iż produkcja maleje, upada. Kiedy organizm zauważa tego rodzaju zagrożenie domaga się od gruczołu zwiększenia wydajności, wówczas w przypadku nie utajonej choroby gruczoł tarczycy może znacznie się powiększyć, co jednak i tak w końcu nie daje pożądanego efektu, gdyż przyczyną ciągle jest brak surowca. Tarczyca rośnie do tego stopnia, że utrudnia przełykanie i oddychanie. A przyczyną powiększenia tarczycy jest niewystarczająca ilość jodu w powietrzu, ziemi, w wodzie do picia, czy braku możliwości absorbowania jodu z powodu zawartości w plombach dentystycznych toksycznych związków rtęci.

Gruczoł tarczycy jest głównym użytkownikiem jodu w organizmie. Dwie trzecie zapasu jodu jest umiejscowiona w tarczycy. Normalnie jod zawarty w pożywieniu jest absorbowany z przewodu pokarmowego do krwi a stąd do tarczycy, następnie przetwarzany w komponenty, które z kolei gromadzone są jako hormon tarczycy.

Środowisko
Japońskie kobiety, które spożywają najwięcej jodu z pośród wszystkich kobiet na świecie mają najmniejszy odsetek problemów około płodowych i przypadków śmierci niemowląt. Istnieje w śród nich ludowe przekonanie, że morskie rośliny chronią przed rakiem.

W zdrowym środowisku człowiek spożywa około 0,03 miligrama jodu dziennie. Ta drobna ilość jest tylko jedną siódmą dziennego zapotrzebowania produkcji hormonu tarczycy, aczkolwiek w praktyce organizm gospodaruje bardzo ekonomicznie i ratuje się przez wielokrotne wykorzystywanie zapasu jodu do produkcji wydzieliny hormonu. W rejonach górskich lub z dala od morza nie jest możliwe uzyskanie z pokarmu nawet tej skromnej ilości 0,03 mg dziennie. Tymi zagrożonymi regionami są tereny górzyste i w głębi kontynentu. W Europie to przede wszystkim Alpy, Karpaty i Pireneje, a także niektóre tereny nizinne. W rejonach nadmorskich zarówno ziemia jak i woda pitna są znacznie zasobniejsze w jod. Całkiem inaczej jest w rejonach górskich. Na przykład w niektórych miejscach w Alpach aż 100% ludności miało problemy z tarczycą. Pewną poprawę uzyskano wprowadzając administracyjny nakaz jodowania soli, spożywanie tabletek z jodem oraz kropli jodu. Jednak problem istnieje nadal zwłaszcza u osób, które z różnego powodu nie spożywają soli. W żadnym z krajów Zachodnich serwowana dieta nie zapewnia dostatecznej ilości jodu niezbędnego do właściwego funkcjonowania tarczycy. Aby zaspokoić potrzeby należałoby zwiększyć tę ilość dziesięciokrotnie. Najlepiej przekonuje o tym porównanie z Japonią, gdzie spożycie jodu jest najwyższe, a zachorowalność na raka najniższa na świecie.

W czasie ciąży łożysko przechwytuje jod podnosząc go w wodach płodowych do pięciokrotnie wyższego poziomu niż posiada go matka. Poza tym ponieważ ogromna ilość komórek zamiera i wymienia się, jod spełnia bardzo ważną rolę dla właściwego rozwoju płodu. Szczególnie wiele jodu do rozwoju potrzebuje mózg, dlatego niski poziom jodu może utrudniać jego rozwój. Naukowcy twierdzą, że jedynym elementem, który ustrzega przed kretynizmem, niedoczynnością tarczycy płodu, oraz opóźnieniem umysłowego rozwoju jest jod spożywany w jakiejkolwiek postaci w odpowiednim okresie czasu przed poczęciem.

Funkcje jodu w organizmie człowieka
Wytwarza hormon w gruczole tarczycy.
Ma główny udział w mechanizmie chroniącym przed nienormalnym rozwojem komórek.
Odtruwa organizm.
Jest antyseptykiem bakterii, alg, grzybów, wirusów.
Jest czynnikiem antyalergicznym. Czyni zewnętrzne proteiny nie alergicznymi.
Odtruwa biologiczne toksyny zatruwające pokarm.
Reguluje rozwój komórek w okresie rozwoju płodu i karmienia piersią.
Chroni przed białaczką.
Jest antyseptykiem chroniącym żołądek przed rozwojem helicobacter pylon, bakterią przyczyniającą się do owrzodzenia przewodu trawiennego.
Możliwe źródło tyroksyny w początkowej fazie rozwoju płodu..
Atomidyna
Brak tego podstawowego składnika zapewniającego stałe utrzymanie normalnego funkcjonowania organizmu powoduje u noworodka czy dzieci niedorozwój fizyczny i umysłowy.

Jod pozyskujemy dla organizmu z powietrza, wody i pożywienia. Jest jednak niewystarczająca jego ilość nawet w rejonach nadmorskich a co dopiero wewnątrz lądu i w rejonach górskich. Brak tego podstawowego składnika zapewniającego stałe utrzymanie normalnego funkcjonowania organizmu powoduje nie tylko przykre konsekwencje, takie jak poczucie senności, osłabienia i zimna, ale niesie zagrożenie powstania niebezpiecznych chorób, a u noworodka czy dzieci niedorozwój fizyczny i umysłowy.

Edgar Cayce pozostawił w swym dorobku znakomity suplement diety w postaci Atomidyny. Jest to nietoksyczny, bardzo łatwo przyswajalny zatominizowany jod. Zażywanie nawet jednej kropli dziennie zabezpiecza potrzeby właściwego funkcjonowania ciała, poprawia samopoczucie, podtrzymuje zdrowie, chroni przed alergiami, przeziębieniem i wieloma wymienionymi tu chorobami. Ponadto Atomidyna stosowana zewnętrznie leczy rany i stany zapalne.

Jerzy M. Łatak,
przedstawiciel Stowarzyszenia A.R.E. na Polskę

http://www.edgarcayce.hg.pl/artykuly/jo ... nizmu.html
0 x



jeszcze
Posty: 77
Rejestracja: niedziela 25 sty 2015, 14:26
x 1
Podziękował: 36 razy
Otrzymał podziękowanie: 161 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: jeszcze » czwartek 26 mar 2015, 20:12

@GA
Z zakwaszeniem żołądka mogę mieć problem, ph w normie.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 612
Podziękował: 29346 razy
Otrzymał podziękowanie: 18605 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 26 mar 2015, 21:33

a ten kwas to klucz do wszystkiego....okazuje się ! 8-)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 469 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » sobota 28 mar 2015, 10:47

Kiedy spożycie jodu jest wysokie, produkcja nadtlenku wodoru również wzrasta i potrzeba więcej selenu, aby szkodliwą działalność zneutralizować. Przy niedoborze selenu staje się oczywiste, że przyjmowanie wysokich dawek jodu prowadzi do niebezpiecznie wysokiego poziomu nadtlenku wodoru. Bardzo reaktywny nadtlenek wodoru powoduje oksydacyjną destrukcję i stan zapalny w miąższu tarczycy. Ognisko zapalne jest sygnałem do kumulacji białych ciałek krwi (limfocytów), które gromadzą się, żeby uprzątnąć zniszczone komórki.
W trakcie różnicowania limfocytów mała ilość przeciwciał jest produkowana, aby oznakować obumarłe tkanki przeznaczone do oczyszczenia.



Więcej jodu----->Więcej H202------>Niedobór selenu/glutationu ----->Duża liczba komórek z oksydacyjną destrukcją---->Proces zapalny i gromadzenie limfocytów---->Duża liczba przeciwciał potrzebnych do oznakowania uszkodzonych komórek---->Zwrot immunologiczny----> Zaburzona rozpoznawalność własnych tkanek (proces autoimmunologiczny).


proszę przeczytać całość artykułu;
https://www.facebook.com/zapalenietarcz ... 4425258555
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 176
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4914 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sandra » sobota 28 mar 2015, 11:23

Bardzo dobry artykuł, który wskazuje na to aby być bardzo rozważnym i ostrożnym w samodzielnym suplementowaniu się pierwiastkami.
Złożoność reakcji, które zachodzą w naszym organizmie jest tak ogromna i ciągle niewyjaśniona i ma tak ogromny wpływ na każda najmniejszą komórkę ...
Nalezy ciagle pamiętać, aby holistycznie traktować nawet najmniej poważne schorzenia jako część większej całości.
Nigdy nie rozwiążemy na trwale problemu gdy nie dotrzemy do prawdziwej przyczyny choroby.
Nie ma obojętnych suplementów, a jod jest szczególnie niebezpieczny nawet dla ludzi ze zdrowa tarczycą.
Przy codziennej suplementacji i wnikliwej obserwacji siebie samych, tego co mówi nasze ciało mamy jedynie małe szanse ustrzec się poważniejszych będów. Mam nadzieję.
0 x



Awatar użytkownika
dama
Posty: 841
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 9
Podziękował: 1876 razy
Otrzymał podziękowanie: 886 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: dama » sobota 28 mar 2015, 12:42

Testuję sie jodyna czy robic to do czasu, az plama bedzie po nocy widoczna czy bedzie to znak ,ze organizm w jakim topniu
sie nasycił ?
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 612
Podziękował: 29346 razy
Otrzymał podziękowanie: 18605 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 28 mar 2015, 14:43

to będzie ten znak .. ;)
masz juz paski pH - to da Ci też obraz 'całości' - żeby absorbować Jod - powinno być min. 6.4
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Zafonek
Posty: 118
Rejestracja: piątek 27 mar 2015, 22:14
x 5
x 5
Podziękował: 112 razy
Otrzymał podziękowanie: 169 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: Zafonek » sobota 28 mar 2015, 20:06

grzegorzadam pisze:to będzie ten znak .. ;)
masz juz paski pH - to da Ci też obraz 'całości' - żeby absorbować Jod - powinno być min. 6.4


mówimy o ph moczu?
0 x



„Wiedza, światłość, miłość i odwaga – kluczem do przetrwania, kluczem do wszystkiego”

"Zdrowie jest zbyt cenne aby powierzać je w obce ręce"- prof. Juliusz Aleksandrowicz

baba
x 117

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 29 mar 2015, 04:21

Tak. O ph moczu. Mierzonym wielokrotnie w ciągu dnia bo się zmienia. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 612
Podziękował: 29346 razy
Otrzymał podziękowanie: 18605 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 29 mar 2015, 15:25

prof. Ogułow zaleca najpierw ten pierwszy poranny też dla ogólnej orientacji.. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 469 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » poniedziałek 30 mar 2015, 12:33

Wracając do mojego ostatniego postu,dotyczącego faktu,iż biorąc w nadmiernej ilości jeden minerał, automatycznie pozbywamy sie następnego,a czasem i kilku.Ludzie biorą tak popularną siarkę w ogromnych ilością,która też nie jest obojętna i wypłukuje nam inne minerały, bor również w nadmiarze wyprze inne minerały itd.Dotyczy to również jodu!
Trzeba pamiętać ,że są synergiści jak i antagoniści minerałów i pierwiastków!
Ale trzeba też pamietać,że ta zasada również dotyczy witamin!

Jedna sprawa mnie nurtuje,a mianowicie WAPN i Magnez,otóż ogólna zasada jest taka,że te dwa pierwiastki należy stosować według zasady
2 do 1
Czyli 2 części wapnia i jedną część magnezu.
i tu jest sprzeczność i to dość znacząca
dzienne zapotrzebowanie na Wapń
od 1000mg do 1300mg
natomiast
zapotrzebowanie dzienne na magnez to
od 310 do 400

no i nijak się to ma do proporcjii 2 do 1
dla mnie te zalecenia sa co najmniej dziwne?
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 612
Podziękował: 29346 razy
Otrzymał podziękowanie: 18605 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 30 mar 2015, 12:37

Czyli 2 części wapnia i jedną część magnezu.
dzienne zapotrzebowanie na Wapń
od 1000mg do 1300mg
natomiast
zapotrzebowanie dzienne na magnez to
od 310 do 400

prawie pasuje:
1000 : 400... ;)

może być 1200 : 600 ..
waga ciała ..i take tam różne.. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9374
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 405
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13710 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 30 mar 2015, 13:23

W zasadzie @sand masz racje, wszelka przesada szkodzi. Tylko że w kole interakcji pierwiastków w organizmie jod ma tylko 4 połączenia a wapń kilkanaście.
Istnieją jeszcze między pierwiastkami działania bezpośrednie, które nazywamy mechanicznymi lub chemicznymi.
Niektórzy wypisują czasami te eliminacje mocno na zapas. Ogólnie organizm reguluje sobie właściwe relacje przyswajaniem i wydalaniem - warunek zachowana równowaga kwasowa i minerałów.
W obecnych czasach w nadmiarze to mamy fluoru i często wapnia. Z resztą już gorzej.
Z pary magnez wapń, magnez jest w niedoborze u ok 99% naszej populacji. Wapń w ok 10 - 15% i to głównie z powodu zakwaszenia.
Suplementując magnez na poziomie ok. 400 mg w podzielonych dawkach mamy gwarancję, że po 2 - 3 miesiącach poziom magnezu będzie dostateczny, można zejść z 400 mg na ca 250.
Czy wapń dodatkowo będzie potrzebny trzeba określać indywidualnie - i nie jest to proste, ale w większości przypadków wapnia w pożywieniu jest dość.
Suplemetowanie wapnia dla zasady 2:1 jest dla mnie ryzykowne, bo organizm nie chce go przyswoić a potrzeby zaspokaja pobierając go z kości i mamy osteoporozę.
Trzeba zachowywać duży poziom witaminy D3 powyżej 50 ng/ml i suplementować K2.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 612
Podziękował: 29346 razy
Otrzymał podziękowanie: 18605 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 30 mar 2015, 13:28

Z pary magnez wapń, magnez jest w niedoborze u ok 99% naszej populacji. Wapń w ok 10 - 15% i to głównie z powodu zakwaszenia.

a jeżeli nie zadaję sobie - teraz praktycznie wcale tzw. 'produktow' mlecznych to zostaje wapń z marchewki.. lub ?
Co by równowaga była a wapnia nie będę dokladał - i tak mam tego dużo..tzn . substancji..
A i 'pech' niezły jest. ;)

edit:
jeżeli pH jest 'wskaźnikowe', to nie trzeba nic zmieniać chyba ? ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 176
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4914 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sandra » poniedziałek 30 mar 2015, 13:54

sand pisze: ....zapotrzebowanie dzienne na magnez to od 310 do 400

Masz słuszność pisząc o proporcji wapń 2:1 i równowadze wapniowo magnezowej ale tzw. ZD/zapotrzebowanie dzienne nie jest prawidłowo ustalone.
Gdybyśmy sięgnęli do diety naszych przodków - badacze szacują, że w czasach przedneologicznych dzienne spożycie magnezu przez łowców-zbieraczy nie spadało poniżej 600 mg.
Dzisiejsza dieta nie dostarcza więcej niż 100-250 mg magnezu.
Powodem jest zastąpienie normalnego jedzenia wysokoprzetworzonym tzw "junk foode", które nie zawiera magnezu, a zawiera kwas fitynowy, który uniemożliwia wchłanianie tego magnezu.
Produkty spożywcze, dziś jedynie ładnie wygladają, urosły na wyjałowionych glebach przy użyciu intensywnego nawożenia chemicznego, w którego skład magnez nie wchodzi.
Nniedobór magnezu w roślinach nie jest szybko i łatwo widoczny, więc nawozi się je głównie azotem i fosforem, trochę potasem, by były "ładne" i się dobrze sprzedawały. A długi okres przechowywania produktów oraz zbiory niedojrzałych warzyw i owoców ?Obróbka termiczna, równiez powoduje wypłukiwanie magnezu z pokarmów.

Naukowcy, którzy zajmują się dziś badaniem niedoboru magnezu u ludzi szacują faktyczne zapotrzebowanie organizmu na 600-900 mg dziennie.
Norma-poziom we krwi, zawiera się gdzieś w przedziale 0,6-1,2 mmol/l.
Gdy robimy badania poziom mamy praktycznie w normie-wszyscy.
I znów przeprowadzone badania wykazały, że ci którzy mają niedobór - oraz symptomy niedoboru, dostawali zalecenia aby poziom magnezu nie spadał u nich poniżej 0,9 mmol/l.
Aby osiągnąć taki poziom musieli pobierać magnez w ilości 600-1800 mg dziennie przez wiele miesięcy.
A u nas zalecana jest norma dziennego spożycia magnezu w ilości 300 mg.

Zamieszczam jedynie minimalny ekstrakt z art. na temat " magnesium deficiency" znalezionych na stronach, a dla dociekliwych podsyłam link.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed

Edit;literówki i adres linka.
Ostatnio zmieniony poniedziałek 30 mar 2015, 14:21 przez sandra, łącznie zmieniany 2 razy.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 612
Podziękował: 29346 razy
Otrzymał podziękowanie: 18605 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 30 mar 2015, 14:06

Podobnie jak z vitą C:
Pauling zalecał min. 2gr, Rath, Cathcart 4 g, a ta dawka już z tych różnych względów powinna być wyższa!
I nie ma co liczyć na napromieniowane gamma 'warzywa i owoce' bo tam zostały jakieś resztki wg norm RDA..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ