Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » wtorek 16 wrz 2014, 11:54

Zbawienny jod i trujący brom, czyli żegnaj jodzie, witaj bromie


W obecnych czasach, jak wszyscy już wiemy, wielkie korporacje farmaceutyczne wykonują czynności, mające na celu wyeliminowanie naturalnych, potrzebnych dla zdrowia organizmu produktów i zastępują je innymi, które zdrowiu nigdy nie służyły i służyć nie będą, a wręcz są szkodliwe, wywołując z czasem wiele poważnych chorób. To są zbrodnie w białych rękawiczkach, które dla ludzi ignorujących zdroworozsądkowe podejście do tego, co można teraz bezpiecznie kupować, a czego należy unikać, bywają katastrofalne w skutkach. Zbrodnie te, są obecnie bezkarnie kontynuowane po tym, jak zakończyły się one oficjalnie, w nazistowskich obozach koncentracyjnych, o których tak bardzo staraliśmy się wszyscy zapomnieć.
W lipcowo-sierpniowym (2012r.) Nexusie ukazał się artykuł zatytułowany „Jod – doskonałe panaceum”, w którym czytamy, że w przemyśle spożywczym, trujący brom zastąpił zbawienny dla organizmu jod.
Od dawna wiadomo było, że po dobroczynny jod najlepiej pojechać nad morze, gdzie spacerując po plaży, wdychamy go, a tym samym odtruwamy swój organizm z toksyn, m.in. takich jak brom, fluor, ołów, kadm, arsen, aluminium , czy rtęć.
O dziwo, teraz dowiedzieć się można w Internecie, że z przemysłu spożywczego całkowicie wyeliminowano zbawienny jod, zastępując go trującym bromem. Od roku 1980 brom jest już stałym elementem naszej diety, przy czym rządy na to pozwalają, a medyczny establishment, entuzjastycznie aprobuje.
Swoimi bandyckimi przyzwoleniami, zrujnowali nasz chleb, nabiał, przetwory i wiele, wiele innych produktów spożywczych i używanych przez nas codziennie.
Przykładowo, w starych, dobrych czasach, jod używany był do dezynfekcji wymion i dojarek przy dojeniu krów mlecznych, gdyż doskonale zabija on bakterie i jednocześnie jest bardzo tani.
Później nakazano zastąpić jod, drogą substancją zawierającą brom!
Kiedy więc zastąpiono jod bromem, nie ma już możliwości eliminowania z organizmu bromu, a wręcz jest on wraz z pożywieniem teraz do organizmu dostarczany.
Paradoks? To zalegalizowany bandytyzm i zamach na nasze zdrowie i życie!!! Diaboliczny spisek w celach zarobkowych, który uknuły wielkie korporacje farmaceutyczne!
Czy możemy się jakoś bronić? Oczywiście, że tak, bo możemy przecież wrzeszczeć, protestować, walczyć i świadomie nie kupować zatrutych produktów, tylko czy to coś zmieni? Nie wszyscy są przecież na jednakowym poziomie świadomości i niestety większość nie wie, ile trucizny kupuje codziennie i aplikuje w domu swoim dzieciom.
Później wydają jeszcze, zwielokrotnione ilości pieniędzy, na równie toksyczne w skutkach ubocznych, leki farmakologiczne w bogacących się z dnia na dzień aptekach.
Można jednak znacznie prościej, a mianowicie: chcesz być zdrowy, rozwijaj świadomość i ucz się! Wystarczy, bowiem systematycznie, do codziennego pożywienia, wpuszczać dwie krople jodu, a wróci utracone, dobre zdrowie.
Tanim panaceum jest roztwór Lugola, zwany też płynem Lugola. Zawiera on 5% jodu i 10% jodku potasu, rozpuszczonych w wodzie. Dwie krople zawierają 5mg jodu i 7,5 mg jodku potasu. Płyn Lugola był używany leczniczo przez dwa wieki, z niezwykłym sukcesem i w dodatku jest on bardzo tani.
Ten środek eliminowany jest jednak przez lekarzy wspierających wielkie korporacje, które chcą, abyśmy wszyscy do końca życia uzależnieni byli od ich drogich leków.
Płyn Lugola może być teraz nawet trudny do zdobycia, a czasem nawet określany mianem szkodliwego dla zdrowia, co jest najczystszym oszustwem.
U nas dostać go można w aptekach jako Wodny Roztwór Jodu będący syn. Płynu Lugola. Są też kapsułki jodowe Jodoral, które zawierają równowartość 2 kropli płynu , ale te są już znacznie droższe, aniżeli wspomniany, tani wodny roztwór.
Dwie krople płynu Lugola, to jest całkiem bezpieczna i bardzo ostrożna dawka jodu.
Czasami dla cofnięcia wieloletnich skutków niedoboru jodu, trzeba na początku zażywać nieco zwiększoną dawkę płynu Lugola. Jeśli ktoś wie, że jest uczulony na jod, co zdarza się niezmiernie rzadko, nie powinien go używać.
Najbardziej zadziwiająca poprawa zdrowia widoczna jest u ofiar wyniszczającej depresji, bowiem wszyscy używający jodu, już po trzech zrezygnowali z pomocy psychiatrów po tym, jak zaczęli przyjmować codziennie po 3 krople płynu, rozpuszczonego w szklance wody. Ludzie, a zwłaszcza młodzież stają się mniej rozdrażnieni i mniej agresywni, a bardziej pogodni.
Znikają uporczywe migreny, zaparcia, hemoroidy, problemy menstruacyjne.
Zwiększony poziom jodu zapobiega wszelkim kłopotom związanym z piersiami, czy problemami szyjki macicy, a nawet usuwa już te istniejące, czy nawet bardziej zaawansowane, bez skutków ubocznych w postaci rozprzestrzeniania się komórek rakowych, jakie mają miejsce podczas innych interwencji medycznych.
Ustępuje też przerażające i niepokojące, nieprawidłowe bicie serca, stabilizują się problemy z tarczycą, czy nadnerczami. Niektórzy diabetycy są w stanie nawet ograniczyć przyjmowanie insuliny, ale należy to robić zawsze po konsultacji z lekarzem.
Smarowanie płynem Lugola powoduje zmniejszanie się torbieli, a ukąszenia owadów przestają być problemem. Smarowanie nim starczych brodawek powoduje ich zanikanie.
Aż trudno uwierzyć, że tak niezwykłą poprawę zdrowia można osiągnąć za pomocą tylko tych kilku kropel, systematycznie przyjmowanego płynu Lugola.
Okazuje się, że cały organizm, a nawet mózg działa lepiej, gdy jest karmiony jodem.
Bez jodu nie można rozwinąć całego swojego potencjału. Warto go, więc używać.
Gdy ludzie nauczą się korzystać z płynu Lugola, wielkie korporacje farmaceutyczne stracą swoją władzę. Nic więc dziwnego, że zależy im tak bardzo na demonizowaniu i dyskredytowaniu tego cudownego i naturalnego specyfiku.
Jest wielu lekarzy, zupełnie nie zasługujących na nasz szacunek, ale jest także dość spora grupa tych, z tzw. prawdziwego powołania, którym nie zależy tylko i wyłącznie na prowizjach ze sprzedaży określonych leków, czy na udziałach finansowych z zaprzyjaźnionych aptek.
Musimy się jednak sporo natrudzić, aby na tych, z tej drugiej grupy natrafić.


I
2 x



Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: euroscan » wtorek 16 wrz 2014, 15:31

poniżej test jodynowy dla wykazania braku jodu w organizmie.
Test dla wykazania braku jodu
- smarujemy kawałek ciała jodyną wielkości 4 x 4 cm (za każdym razem w innym miejscu) i jeśli wchłonie się szybko, czyli po 10-ciu godzinach nie będzie śladu to oznacza, że tarczyca potrzebuje jodu, więc dalej smarować,
jeśli plama pozostaje to przestać.

Ja stosuję ten test jodyną, tylko się nie smaruję jodyną a suplementuje 5 kroplami 5 % płynu Jugola.
Poniżej moje wyniki z hormonów tarczycy a smarowanie testowe jodyną znika po 5 - 6 godzinach.
Dane w nawiasach to prawidłowe widełki, tylko czy aby tak jest ?
Aparat Cobass E411

TSH3 G - 2.60 (0.51 - 4.30)
FT3 - 3.00 (2.0 - 4.4)
FT4 - 1.67 (0.93 - 1.7)


p.s.
jak dla mnie nazwa tematu chyba nie bardzo pasuje, ja bym zmienił na "Suplementacja jodem".
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » wtorek 16 wrz 2014, 19:06

euroscan pisze:

p.s.
jak dla mnie nazwa tematu chyba nie bardzo pasuje, ja bym zmienił na "Suplementacja jodem".


@euroscan
dlaczego nadalam taki tytul,nowemu tematowi;
rozmawialam ze znajoma,ktora leczy niedoczynnosc tarczycy ...i co m powiedziala.Jej ciotka od lat choruje na niedoczynnosc ktos jej powiedzial,by zaczela pic plyn Lugola.Tak tez zrobila bez wielkich ceregieli odstawila hormony,prosze mnie zle nie zrozumiec ja nikogo nie naklaniam by odstawiac jakiekolwiek lek,ktory ordynuje lekarz! Pisze tylko o tym co uslyszalam od znajomej.Po pol roku ciotka znajomej poszla zrobic wynik,okazalo sie ze hormony tarczycy sie wyrownaly,za jakis czas powtorzyla badania i nie bylo sladu po niedoczynnosci.Lekarz byl bardzo zdziwiony,gdy powiedziala,ze nie bierze hormonow od dluzszego czasu.Stwierdzil,ze to absolutnie niemozliwe.Moja znajoma rowniez z marszu odstawila leki...pije Plyn Lugola i ma nadzieje na to,ze zadziala jak u jej ciotki.

Ja rowniez kupilam plyn Lugola,jedak tabletek nie odstawiam zaczelam pic po kropli na szklanke wody,moze nawet zminiejsze do pol kropli.Zdaje sobie sprawe ze sa rozne doniesianie na temet jodu w chorobach tarczycy.....ale zdaje sobie rowniez sprawe jak kazda komorka bardzo potrzebuje jodu do prawidlowego i zdrowego funkcjonowania i co sie dzieje z organizmem gdy go brak
W chorobie haschimoto jod jest calkowicie zabroniony przez lekarzy....natomiast czytalam na stronach angielskojezycznych,ze male ilosci jodu sa wrecz wskazane.

Mineraly witaminy maja zdolnosci lecznicze,ja sie o tym przekonalam niejednokrotnie na wlasnej skorze,stad taki a nie inny tytul ;) nie dotyczy to jodu,bo to poczatek...nie wiem jak pojdzie w tym przypadku :?
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1624 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 16 wrz 2014, 19:45

@sand, na pewno pójdzie dobrze. :D
Nie ma innej opcji.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » wtorek 16 wrz 2014, 20:00

Źródło: NEXUS nr 2(58) marzec kwiecień 2008

Płyn Lugola oraz jodynę można zażywać doustnie (dawniej często, obecnie sporadycznie) przy niedoborze jodu, w nieżycie oskrzeli, przy suchym kaszlu, przy miażdżycy i w chorobie wieńcowej. Jod przyśpiesza przemianę materii, nasilając przemiany kataboliczne (rozkładu) w ustroju (za pośrednictwem hormonów tarczycy – trijodotyroniny u tyroksyny).

Doustnie można zażywać 2-3 razy dz. 5-10 kropli jodyny lub 5-10 kropli płynu Lugola (w mleku z miodem).
W razie skażenia promieniotwórczego zaleca się przyjęcie preparatu jodu.

Rośnie liczba danych, które wskazują, że Amerykanie cieszyliby się znacznie lepszym zdrowiem i znacznie niższą częstością występowania raka i torbieli w tkance włóknistej piersi, gdyby spożywali więcej jodu. Spadek ilości spożywanego jodu połączony ze wzrostem konsumpcji konkurencyjnych chlorowców, fluoru i bromu zrodził epidemiczny niedobór jodu w Ameryce.
Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych spożywają średnio 240 mikrogramów (μg) jodu dziennie, podczas gdy Japończycy ponad 12 miligramów (mg) (12 000 μg), czyli pięćdziesiąt razy więcej. Japończycy spożywają wodorosty morskie, takie jak brązowe algi (klep), czerwone algi (arkusze nori z sushi) i zielone algi (chlorellę). Mieszkańcy min Honsiu, Kiusiu i Sikoku spożywają nawet 45 mg jodu (znajdujący się jod w 14,5 grama wodorostów), na Hokkaido nawet 200 mg jodu.

Wg raportów w USA na raka piersi zapada dziś co siódma Amerykanka a jeszcze trzydzieści lat temu, kiedy spożycie jodu było dwa razy wyższe (480 μg), na raka piersi zapadała co dwudziesta kobieta.
Badania przeprowadzone na zwierzętach pokazują, że jod zapobiega rakowi piersi. Inne badania podają też, że najbardziej narażone na rakowacenie komórki przewodowe w piersi są wyposażone w jodową pompę (symporter jodku sodu, taki sam, jak posiada gruczoł tarczycy) do wchłaniania tego pierwiastka.
W roku 1966 rosyjscy naukowcy wykazali po raz pierwszy, że jod łagodzi objawy torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Wiszniakowa i Murawiewa potraktowały 167 kobiet cierpiących na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego 50 gramami KI (jodku potasu) w okresie menstruacyjnym i u 71 % wystąpił korzystny efekt leczniczy. Szersze badania przeprowadzane były tez przez Ghenta i jego współpracowników na kobietach w Kanadzie, w Seattle i wykazały, że jod ma statystycznie istotny, korzystny efekt na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Wyniki zostały zamieszczone w 1993 roku w magazynie Canadian Journal of Surgery. Zaobserwowano, że jod zmniejsza wrażliwość, guzowatość, zwłóknienie i obrzmienie piersi oraz liczbe torbieli olbrzymich.

Wyniki badań zostały przekazane do Urzędu ds. Żywności i Leków (Ford and Drug Administration FDA) w 1995 roku, aby ten pozwolił na dalsze badania (tzw. losowa kontrolowana próba kliniczna z jodem jako środkiem przeciwko torbielom w tkance włóknistej gruczołu piersiowego). FDA odmówił wydania zgody na badania, oświadczając kierownikowi badań dr’owi Donaldowi Lowowi, że „jod jest substancją naturalna a nie lekiem”.

W dzisiejszej medycynie jod jest traktowany gółwnie jako środek odkażający, używany np. podczas zabiegów chirurgicznych do dezynfekcji skóry. Generalnie panuje opinia, że jodu potrzebuje głównie tarczyca do wytwarzania tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3), a tarczyca potrzebuje tylko śladowe ilości jodu, 70 μg dziennie do wytworzenia wymaganych ilości T4 i T3. Stąd w opiniach lekarzy wystarczą mikrogramowe ilości jodu w dziennym spożyciu, jednocześnie ignorują lub nie biorą pod uwagę badań, które dowodzą, że jod w większych ilościach daje pozatarczycowe korzyści, szczególnie dla kobiecych piersi.

Jod potrafi również usuwać z organizmu toksyczne chemikalia, jak fluorki, bromki, ołów, aluminium, rtęć i biologiczne toksyny, powstrzymuje wytwarzanie przeciwciał przeciw własnym antygenom, wzmacnia adaptacyjny układ immunologiczny i chroni przed nienormalnym rozrostem bakterii w żołądku.
Poza tarczycą i sutkami również inne tkanki są wyposażone w pompę jodową (symporter sodu/jodu). Śluzówka żołądka, ślinianki i gruczoły sutkowe potrafią koncentrowac jod niemal do takiego samego stężenia, jak tarczyca (40-krotnie większego od stężenia we krwi). Inne tkanki wyposażone w taka pompę to jajniki, grasica, skóra, splot naczyniówkowy w mózgu (produkujący płyn mózgowo-rdzeniowy) oraz stawy, arterie i kości.
Dzisiejszy establishment medyczny odnosi się do jodu nieufnie – jest to w końcu najnaturalniej występujący, niemożliwy do opatentowania niefarmaceutyczny środek (!). [moja uwaga: czyt. niedochodowy i za bardzo skuteczny]
Zalecana dzienna dawka jodu przez organizacje zdrowia na 100-150 μg/dziennie jest wyraźnie niezgodny z danymi wskazującymi na jego wyższe zapotrzebowanie. Te dane to wyniki badan na zwierzętach, badań In vitro na szczepach ludzkich komórek rakowych, klinicznych prób jodu w przypadku torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Oraz dane epidemiologiczne. Spożywanie jodu w ilości 150 μg/dziennie zapobiega wolu i innym znanym dolegliwościom wynikającym z niedoboru jodu, ale nie zapobiega rakowi piersi. Zapobieganie rakowi piersi wymaga znacznie wyższych dawek jodu.
Po odkryciu w roku 1811 jod był wykorzystywany do leczenia wielu chorób aż do połowy lat 1900, kiedy to endokrynolodzy specjalizujący się w tarczycy ostrzegli, że jego „nadmiar” wpływa niekorzystnie na jej funkcjonowanie. Jod jest skuteczny w leczeniu różnych schorzeń skóry, chronicznej choroby płuc, grzybic, trzeciorzędowej kiły, a nawet stwardnienia tętnic, w ilościach mierzonych w gramach.
Jod najczęściej możemy spotkać w formie nieorganicznej (nieradioaktywnej) jako jodek I- oraz jod molekularny I2 . najpopularniejsze źródło to jodek potasu KI, występuje min w popularnym płynie Lugola (w jednej kropli jest 6,3 mg molekularnego jodu/jodku, w Jodynie.
Lekarze przez wiele lat stosowali jodek potasu w początkowych dawkach od 1,5 do 3 gramów aż do ponad 10 gramów dziennie w leczeniu astmy oskrzelowej oraz w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc i to z dobrymi rezultatami i zadziwiająco małą liczbą efektów ubocznych.
Dr Guy Abraham, były profesor położnictwa i ginekologii na Uniwersytecie Kalifornijskim, po przeczytaniu w 1997 r. pracy Ghenta na temat stosowania jodu w leczeniu torbieli, powołał do życia „ Jodowe Przedsiębiorstwo”. Mając swoją własna firmę Optimom Corporation produkująca Iodoral (roztwór Lugola w postaci tabletek), zatrudnił dwóch praktykujących lekarzy domowych do przeprowadzenia klinicznych badań Iodoralu.
Jego badania wskazują, że po podaniu wystarczającej ilości organizm zatrzyma znacznie więcej jodu, niż pierwotnie sądzono – 1500 mg, przy czym jedynie 3% tej ilości zatrzyma tarczyca.
Ponad 4000 pacjentów objętych tym badaniem spożywa dziennie od 12,5 do 50 mg jodu, a diabetycy do 100mg dziennie. Badacze zauważyli, że jod rzeczywiście usuwa torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego, że pacjenci cierpiący na cukrzycę potrzebują mniej insuliny, że pacjenci z niedoczynnością tarczycy wymagają mniej intensywnego leczenia, że zanikają objawy włókniakomięśniaka i że znikaja migrenowe bóle głowy u cierpiących na nie osób. Funkcje tarczcy pozostały bez zmian u 99% badanych. Niepożądane skutki jodu – alergie, opuchnięcie ślinianek i tarczycy oraz jodzica (zatrucie jodem) – wystąpiły zaledwie u niespełna 1 procent badanych. Jod usuwa z organizmu toksyczne chlorowce: fluor i brom. Jodzica, nieprzyjemny metaliczny posmak, cieknący nos i podobne do trądziku zmiany na skórze, jest powodowana przez brom, który jod ekstrahuje z tkanek. Symptomy znikaja przy zmniejszonej dawce jodu.
Ludzie którzy przyjmują jod w takich ilościach, donoszą, że maja znacznie lepsze samopoczucie, że są pełni energii i mają jaśniejszy umysł. Czują, że jest im ciepło w zimnym otoczeniu, że potrzebują mniej snu, że poprawia im się cera i że maja bardziej regularne ruchy jelit.
A zatem póki co powinniśmy naśladować Japończyków, zwiększając ilość spożywanego jodu, np. poprzez zjadanie morskich wodorostów, bądź przez zażywanie od dwóch do kilku kropli płynu Lugola.
Płyn Lugola kosztuje niewiele, około 5 zł, właśnie eksperymentuję na sobie, warto zwrócić w aptece uwagę, by zakupić wodny roztwór jodu, a więc płyn Lugola robiony na wodzie a nie na glicerolu. Generalnie na ulotkach pisze, że do użytku zewnętrznego, na wodnym roztworze pisze także że doustnie kilka kropli wg ustaleń lekarza. Co ciekawe płyn Lugola jest stosowany także w terapii Gersona.

Więcej w artykule „Znaczenie jodu dla zachowania dobrego stanu zdrowia” NEXUS nr 2(58) marzec kwiecień 2008 str.12, autor dr medycyny Donald W. Miller jr, są tam podane wszystkie źródła badań i przypisy.
1 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9204
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13236 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 16 wrz 2014, 20:13

Chyba jednak płynu Lugola nie da się od jodu odczepić, bo to on jest składnikiem aktywnym.
Kolega zapodał test, ja znam podobny, różni się tylko interpretacja ilości godzin.
Trzeba wam wiedzieć, że u wielu ludzi plamy znikają w 1,5 do 2 godzin.
Największym magazynem jodu w organizmie wcale nie jest tarczyca tylko żołądek. Przyjmuje się, że tarczyca magazynuje ok 1 g jodu - a żołądek 4. Więc prawie każdy ma tutaj niedobór jodu.
Używanie jodowanej soli, to tyle, co szczypta na worek soli, więc nie ma co na to zaopatrzenie liczyć.
O przyswajaniu jodu przy zakwaszonym organizmie było w temacie o równowadze kwasowo zasadowej.
Owszem jod zostanie wchłonięty, ale nie przyswojony. Prawda, że jod wypiera inne chlorowce z organizmu, ale np. z fluorem bardziej praktycznie jest walczyć boraksem, a z chlorem - tiosiarczanem sodu.
Nie wszystkie problemy z tarczycą jod może rozwiązać, praktycznie jest skuteczny w niedoczynności tarczycy, ale w sumie jest to o wiele bardziej skomplikowane i nie zawsze manewr zasilenia jodem jest skuteczny, nawet jeśli organizm ma potrzebne parametry.
Uwaga! - bywają ludzie silnie uczuleni na jod, podobno to 1 przypadek na 10 000, ale jeden taki znam
osobiście.
Picie Lugola czy jodyny jest najłatwiejszym sposobem na dostarczenie jodu, oczywiście w 1/2 szklanki wody.
Przy dawce 5 kropli niektórzy odczuwają przypływ energii, pozorne podniesienie temperatury ciała i pewnie jeszcze kilka małych niedogodności, nie mówię o uczulonych.
Nawet dawki 10 kropli dziennie zwykle nie zdążą uzupełnić jodu przez pół roku przy dużym niedoborze.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 115

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 16 wrz 2014, 20:14

Sand jeszcze jedna ważna rzecz jest w suplementacji jodu, Blu o tym pisał w temacie o "równowadze kwasowo - zasadowej".
Można nawet mieszkać nad morzem i mieć niedobór jodu jeśli organizm jest zakwaszony co przy obecnym sposobie żywienia jest normą wśród ludzi. Więc każdą terapię i suplementację należy zaczynać od przywrócenia właściwego ph organizmu bo bez tego można wysmarować albo wypić i butlę płynu lugola a i tak jodu się nie przyswoi (tzn nie zostanie zasymilowany w komórkach - dla tych którzy nie znają określenia "przyswajanie" bo to nie to samo co "trawienie" i "wchłanianie", to są trzy różne procesy, nie wystarczy zjeść, strawić i wchłonąć, trzeba jeszcze przyswoić żeby zadziałało pro zdrowotnie w organizmie).
Zakres przyswajania minerałów w/g pH moczu

minimum pH minerał

6,4 Jod
6,2 Miedź, Cynk
6,1 German, Selen, Potas
6,0 Chrom, Mangan, Kobalt, Żelazo
5,8 Siarka, Chlor, Wapno, Tytan, Wanad
5,6 Sód, Magnez, Krzem, Fosfór

Jak z tego wynika nabawić się niedoboru jodu jest najłatwiej niestety.
0 x



Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » wtorek 16 wrz 2014, 20:58

Jod jest potężnym podstawowym składnikiem odżywczym, z szerokimi efektami leczniczymi, a sto lat temu był powszechnie używany przez większość lekarzy. Od 1900 do 1960 prawie każdy lekarz w USA używał roztwór Lugola (jod) w swojej praktyce zarówno niedoczynności jak i nadczynności tarczycy, a także wielu, wielu innych przypadkach, wszystkie z doskonałymi wynikami. W rzeczywistości, jod uznano za panaceum na wszystkie ludzkie bolączki.

Wystarczająca ilość jodu może nie tylko uregulować dysfunkcje tarczycy, może pomóc w szeregu zaburzeń działania gruczołów, a także szerokim zakresem działania przeciwko wewnętrznym jak i zewnętrznym bakteriom, grzybom i wirusom.
Jod ma wiele nie endokrynologicznych efektów biologicznych, oraz rolę jaką odgrywa w fizjologii reakcji zapalnej. Jodki zwiększają ruch granulocytów do obszarów zapalenia oraz poprawę fagocytozy bakterii przez granulocyty i zdolność granulocytów do zabijania bakterii [ xv ].

Dr Robert Rowen informuje, że jod zmniejsza aktywność lipoprotein(a). Gdy ich poziom jest podniesiony, białko to może prowadzić do nadmiernej krzepliwości krwi, choroby naczyniowej. Jod z powodzeniem był stosowany przy bólach głowy, tworzeniu bliznowców, przyusznych kamieni kanałowych, chorobie Peyroniego i przykurczów Dupuytrena .
Dawki do sześciu razy niż zalecane dzienne spożycie były bezpiecznie stosowane miesiącami do zwalczania nadmiernego śluzu w przewlekłych chorobach płuc. Odkrył również, że jod znajduje się w dużych ilościach w mózgu ( w obszarach mózgu związanych z chorobą Parkinsona) i ciała rzęskowego oka, potencjalny czynnik w jaskrze .
“W 1860 pewien francuski lekarz błędnie podał jodynę, gdy miał zamiar dać naparstnicy kobiecie z chorobą Gravesa. Wyzdrowiała w ciągu trzech tygodni. Gdy odkrył swój błąd, powrócił do naparstnicy, a jej objawy wróciły. Przestawił się jodynę i uzyskał remisje”, poinformował dr Rowen.
Występowanie niedoboru jodu w chorobie sercowo-naczyniowej jest częsta. Niedobór hormonu tarczycy w układzie krążenia może charakteryzować się zmniejszoną kurczliwością mięśnia sercowego i zwiększenie obwodowego oporu naczyniowego, jak i ze zmianami w metabolizmie lipidów.
Badania przeprowadzone na 42 pacjentach z chorobą sercowo-naczyniową podzielono na 5 podgrup ze względu na obecność nadciśnienia, zastoinowej niewydolności serca, kardiomiopatii niedokrwiennej, dysfunkcji i zaburzeń rytmu serca.

Gdy badano stężenie jodu w moczu, najbardziej zmniejszyło się w grupie z arytmią i zastoinową niewydolnością serca.
Podwyższony poziom TSH odkryto u 3 pacjentów i podwyższony metabolizm lipidów (cholesterol, trójglicerydy) związanych z wszystkimi podgrupami bez arytmii.
Badacze doszli do wniosku, że suplementacja jodu może zapobiec pogorszeniu wpływu niedoboru jodu na choroby układu krążenia. [xvi]
Jod dokonał skoku w historii medycyny, gdy szwajcarski lekarz, Dr Jean François Condet ogłosił, że jod może zmniejszyć wola (powiększenie tarczyce). W tym momencie narodziła się współczesna medycyna, ponieważ po raz pierwszy mamy konkretną chorobę, którą możemy uśmierzyć konkretnym leczeniem.
To jest najbardziej ironiczne, że pierwszy krok alopatycznej medycyny był w kierunku żywieniowej, a nie w stronę chemicznej medycyny
jodem, minerałem powszechnie występującym w morzu.


Zalecana dzienna ilość (RDA) jodu jest wystarczająca, aby zapobiec rozszerzaniu się tarczycy, tak samo jak RDA witaminy C, która jest dziś wystarczająca na tyle, by zapobiegać szkorbutowi, ale nie na tyle, aby zapobiec /pre scurvy syndromes/ lub chorobie sercowo-naczyniowej.


Orto-jodo-suplementacja polega na spożywaniu podstawowych suplementów z jodem, aż gruczoł tarczycy i inne wrażliwe na jod części naszego ciała osiągną niezbędny poziom tego minerału. W rzeczywistości nie ma powodu aby obawiać się jodu przy podejściu do jego stosowania z rozsądkiem i odrobiną ostrożności, wtedy będzie on stymulował proces detoksyfikacji z metali ciężkich, szczególnie halogenów (chlorowców). Sto lat temu każdy lekarz używał jodu, a ci lepsi używają go nadal.

Co 17 minut, każda kroplą naszego ciała przepłynie przez nasz gruczoł tarczycy i jeśli ma ona wystarczający poziom jodu, bakterie i wirusy w naszej krwi są zabijane podczas gdy krew przepływa przez tarczycę.


Zwiększaj poziom przyjmowanego jodu cały czas monitorując swoje zdrowie. Według obecnych ostrzeżeń medycznych, jod może tłumić funkcje tarczycy. Jednakże dawka która jest niebezpieczna to około 750 mg jodu, a kropla płynu Lugola ma zaledwie 6.5 mg.

Głównymi przyczynami stłumienia funkcji tarczycy są grzyb Candida, rtęć i fluorek. Do roku 1970 fluorek był przepisywany przez lekarzy jako lekarstwo na stłumienia funkcji tarczycy osobom z nadczynnością tarczycy!-to jakas paranoja!
2 x



Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » wtorek 16 wrz 2014, 21:39

@baba
do chorob tarczycy dochodzi rowniez w wyniku zakazenia grzybem Candida,wirusami jak i bakteriami,a zwlaszcza w okolicy nosogardzieli.Jak pisalam mam problem z paciorkowcem i to jest zapewne przycznyna,nie wspominajac o braku podstawowych mineralow,bo nie tylko brak jodu doprowadza do dysfunkcjii tarczycy.Zasysamy metale ciezkie poniewaz jestesmy niedozywieni brak nam mineralow,ktore nas chronia przed tym procederem.Mineraly sa antagonistami metali ciezkich...nie pamietamy o tym. Tak jak jod chroni nas przed bromem ,chlorem ,fluorem.....Zanieczyszczone srodowisko,woda zywnosc i mamy to co mamy.
Nie podniecam sie zbytnio...zobaczymy co bedzie
a ze mam niedobor jodu to pewne.
Jod tez sie rozprawia z ''obcymi'' ;)
mialam i jeszcze mam niedobory,ktore staram sie uzupelnic,zreszta z pozytywnym skutkiem....wyszlam z ''chorego brzucha'' bylo ciezko,a jednak sie udalo :D teraz czas na tarczyce.

Doczytalam,ze jednak sztuczne hormony tarczycy przy suplementacji jodem nalezy zmniejszyc.........wiec zmniejszam.... :) nie za duzo ale zmniejsze.
0 x



Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: euroscan » środa 17 wrz 2014, 10:49

paciorkowce i gronkowce ładnie "leczy" olej pichtowy.
bierzemy 3 x dziennie, w 1/2 szklance wody zimnej po 5- 10 kropli (profilaktycznie czy leczniczo) przed jedzeniem 30 minut.
wypijamy miksturę poprzez słomkę, ponieważ olej pichtowy niszczy zęby.
W szklance nie mieszamy oleju z woda, ponieważ olej pichtowy jako ciecz olejista więcej go zostanie na szklance niż zdołamy wypić.
W pierwszej fazie picia słomką spijamy olej z wierzchu, dopiero potem resztę płynu.
w ten sposób nie tracimy kropelek oleju.
można też gronkowca i paciorkowca "leczyć " generatorem Rife'a (Spooky2), częstotliwości nie podaję poniewaz dość mało jest tych generatorów w Polsce.
1 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9204
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13236 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 17 wrz 2014, 11:33

Można każdym generatorem / zapperem z nastawianą częstotliwością.
Oczywiście paciorkowce ubija też skutecznie srebro koloidalne, tyle że ta kuracja jest powolna.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1624 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 17 wrz 2014, 11:35

O tym gronkowcu piszemy już w kilku róznych tematach, moze warto by pokusić się o osobny wątek poświęcony temu właśnie zagadnieniu?
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

baba
x 115

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 17 wrz 2014, 14:56

Ja olejek pichtowy biorę na łyżeczce cukru (ksylitolu) i popijam wodą, taki przepis trafiłam, stosuję już jakiś czas i chyba nic z zębami się nie dzieje. Albo jeszcze tego nie wiem, ale u swojej (bardzo dobrej i dokładnej) dentystki niedawno byłam, czyściłam kamień i chwaliła dużą poprawę zębów i dziąseł (dzięki Ci WU i sodo oczyszczana :mrgreen: ) a o szkliwie nic nie wspominała więc chyba ok, jeszcze się upewnię. :D

A poza tym zrobiłam sobie próbną plamę na jod dzisiaj bo wreszcie ph mam jak należy 6,5 czasem mniej bo ta naftę piję to pewnie oczyszczanie dochodzi i mocz się zakwasza. Ale dużo piję (do 3 litrów) i z reguły jest ok. I jodyna mi zniknęła po pięciu godzinach, więc niedobór spory i zaczęłam suplementację, na razie po prostu wzięłam 10 kropli jodyny w szklance wody, bo już wcześniej brałam mniejsze ilości i żadnego uczulenia nie mam, potem będę kombinować nad produkcją płynu Lugola, skład znany, jodek potasu mam, krystaliczny mogę dokupić jeśli trzeba i sobie zrobię. :D

Dzięki za temat Sand, zwrócił moją uwagę i się przydał jak widać. 8-)
Niby coś wiedziałam wcześniej ale trudno samemu o wszystkim pamiętać jak tyle nowości do ogarnięcia. :roll:
0 x



Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » środa 17 wrz 2014, 16:53

@baba
nie poznalam cie zmienilas awatar ;)
baba,suplementacje jodem zaczynamy od najnizszej dawki stopniowo zwiekszajac,poniewaz nawet przy pozornie zdrowej tarczycy mozna zaliczyc niezla jazde podajac jednorazowo duze dawki jodu.
W aptece doz kupisz gotowy plyn lugola,jest lepszy od jodyny jezeli chodzi o suplementacje
W pierwszym dniu wzielam 2 razy 3 krople i musze przyznac,ze serce bardzo mi walilo,a ja nie mam problemow sercowych,jakby to nie zabrzmialo ;)
Czasem moga pojawic sie zawroty glowy,dzis mialam taki lekki zawrot,ale po nafcie na poczatku tez tak mialam.Wczoraj i dzis jestem na 1 kropli,Lugola jest mocniejszy od jodyny.
1 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9204
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13236 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 17 wrz 2014, 17:04

Pod nazwą Lugola sprzedają różne rzeczy, może odczytaj zawartość jodu, jeśli jest tam uwidoczniona,
bo klasyczna jodyna w przeliczeniu na jod powinna mieć u nas ok. 7%. Natomiast Lugole zaczynają się od ok 2%.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » środa 17 wrz 2014, 17:16

blueray21 pisze:Pod nazwą Lugola sprzedają różne rzeczy, może odczytaj zawartość jodu, jeśli jest tam uwidoczniona,
bo klasyczna jodyna w przeliczeniu na jod powinna mieć u nas ok. 7%. Natomiast Lugole zaczynają się od ok 2%.


@"blueray21
mam napisane jak byk Plyn Lugola ;)
Solutio Iodi Cum Glycerini (Płyn Lugola)
1 g płynu zawiera:
substancje czynne: jod 10 mg, jodek potasu 20 mg,
substancje pomocnicze: gliceryna 99,5%, woda oczyszczona.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9204
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13236 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 17 wrz 2014, 17:24

No to ma jodu 2,5 %.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » środa 17 wrz 2014, 19:14

@blueray21



Jodyna
Skład

100g roztworu zawiera: substancję czynną- Jod 3,0g oraz substancję pomocnicze: jodek potasu, woda, etanol 760g/l.

chyba juz teraz 7% jodyny nie dostaniesz.

wszedzie pisza ze ....najlepiej jak to bedzie roztwor wodny PLYNU LUGOLA,gdy bede w Polsce to poprosze pania z apteki o zrobienie takiego plynu.
@blueray21 mam pania aptekarke ktora sprzedaje mi bez recept gdy cos potrzebuje,musze jednak doladnie sprecyzowac jaki ma byc ten plyn tak by kropla zawierala 6,3 mg jodu? Jak dobrze cie zrozumialam powinien to byc roztwor 2.5 %,czy sa rozne roztwory plynu lugola?


@baba
Zalecana dzienna dawka jodu przez organizacje zdrowia na 100-150 μg/dziennie -oczywiscie sa to bardzo zanizone dawki,ale tak dla porownania
a kropla plynu lugola zawiera 6.3mg,wiec nie jest to malo,a tak od razu walnac 10 kropli jodyny (!)
jak dobrze zrozumialam jodyna silniejsza,niz lugola?jezeli zlemysle popraw mnie @bluberay21
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9204
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13236 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 17 wrz 2014, 20:42

To i tak dobrze, że coś na twojej jodynie napisali, bo na mojej, kupowanej, tylko roztwór spirytusowy jodu.
Czyli w twojej jodynie jest 3% czystego jodu i jodek potasu, ale nie wiemy ile. W jodku potasu jest 76% jodu. Na oko wygląda, że twoja jodyna ma ok 5% jodu łącznie.

Przeliczymy potrzebne ci krople: 1 kropla = 6,3 mg jodu, 1ml = 20 kropli = 126 mg = 0,126g, czyli 12,6 g na 100 ml płynu, co daje stężenie ca. 12,5 %, bo ciężar właściwy tej jodyny będzie nieco większy niż wody.
To mocna sztuka, choć w alkoholu i z jodkiem potasu takie ilości rozpuścić można.
Tylko nie wiem po co tak duże stężenie, przecież można brać 2 lub 3 krople w mniejszym stężeniu.

W relacji do dawki dziennej twoja kropla zawiera 42 dawki.

Twoja Lugola miała łącznie 2,5 % jodu, czyli 5 razy mniej.
Na oko wygląda, że jodyna (kupowana) jest 2 razy silniejsza niż twoja Lugola.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 115

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 17 wrz 2014, 21:25

Moja jodyna jest taka sama, tzn też 3%, jodek potasu jako substancja pomocnicza bez wymienionej ilości, więc pewnie niewiele.

Ja już ją brałam Sand dwa razy dziennie po 5 kropli albo i więcej jakiś czas temu przy zapaleniu okostnej i wszystko było w porządku, właściwie żadnej reakcji, ale wtedy jeszcze byłam bardzo zakwaszona więc po prostu działała bakteriobójczo za pośrednictwem krwi i osocza może, (nie znam się) a do samych komórek raczej nie docierała.

Jeśli chodzi o dawkowanie to ja dużo wcześniej z Blu rozmawiałam na pw w sprawie mojej koleżanki i tam jej doradzał dawkę 10 kropli białej jodyny (z jodku potasu) 7-10% dwa razy dziennie. Więc jako raptus uznałam, że też chcę szybko a 10 kropli 3% to mniej więcej tak jak 5 kropli 10% "białej". Jakoś w sprawie dawkowania jodu (i wielu innych :D ) mam do Blu większe zaufanie niż do innych zaleceń bo siedzi w tej tematyce dość długo i sporo doświadczeń un ma. 8-)

Ale z tego co Blu wyżej napisał widzę, że coś źle pokombinowałam chyba, to zaraz zrobię tą białą wodną jodynę i jej będę używać dalej. O ile dobrze rozumiem do 7% mam rozpuścić 7 gram w 100 ml lub odpowiednio Blu?

Poza tym wszystko u mnie jest w porządku, widocznie z tarczycą akurat nie mam problemu bo żadnych sensacji nie miałam. Tzn po pierwszej dawce miałam lekką burzę psychosomatyczną po moich "stałych" bolesnych miejscach typu nogi, jajnik i inne plus troszkę w głowie mi zaszumiało na moment ale jak na mnie to były naprawdę niewielkie reakcje bo po wcześniejszych "specyfikach", nawet wodzie utlenionej kiedy pierwszy raz wzięłam kilka kropli miałam nieporównywalnie silniejsze.

I machnęłam sobie nawet wieczorkiem drugą taką dawkę a po niej już prawie nic się nie działo oprócz tego że w żołądku do tej pory czuję miłe ciepło, zaczęło się tak po godzinie od wypicia. I jeszcze coś w gardle czuję, jakiś dyskomfort lekki jak przy początkach przeziębienia. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » środa 17 wrz 2014, 21:40

dzieki @blueray
cytuje
'' chcesz być zdrowy, rozwijaj świadomość i ucz się! Wystarczy, bowiem systematycznie, do codziennego pożywienia, wpuszczać dwie krople jodu, a wróci utracone, dobre zdrowie.
Tanim panaceum jest roztwór Lugola, zwany też płynem Lugola. Zawiera on 5% jodu i 10% jodku potasu, rozpuszczonych w wodzie. Dwie krople zawierają 5mg jodu i 7,5 mg jodku potasu. Płyn Lugola był używany leczniczo przez dwa wieki, z niezwykłym sukcesem i w dodatku jest on bardzo tani.''
''Doustnie można zażywać 2-3 razy dz. 5-10 kropli jodyny lub 5-10 kropli płynu Lugola (w mleku z miodem).''



@baba widze ,ze nie taki diabel straszny :lol: wiec lecimy z tym jodem ;)
@blu jak widac maja to byc takie duze dawki,a baba dobrze je znosi ....ja zaczynam od najnizszej
wiesz @blu ja juz nie wiem ile moja kropla ma jodu pierwiastkowego,bo tu znowu pisza o 5% roztworze lugola
ale to chyba nie az takie istotne,po prostu z czasem dojde do kilku kropel i tyle..zobacze jak sie bedzie sytuacja rozwijac
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9204
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13236 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 17 wrz 2014, 22:34

Nie ma znaczenia, czy to jest czysty jod, czy jodek potasu, gdy dostanie się do krwiobiegu organizm, go bez problemu rozłoży.

Jak widzisz Lugola i Lugola to nie to samo, pewnie jedynie sposób przygotowania taki sam, bo jodu w wodzie nie rozpuścisz, ale w wodnym roztworze jodku potasu - tak.
W Ameryce wielcy ludzie to i Lugola mają mocne, to ich stężenie daje dokładnie 12,6% jak wyliczyłem.
Przyjmij, że gdy piszą Lugola 5% to dotyczy sumarycznej ilości jodu i wtedy 1 kropla takiej Lugoli
zawiera 2,5 mg jodu.

Ja zawsze w niedoborze zalecałem 2 x 5 kropli jodyny, a czasami przez pierwszy miesiąc 2 x 10 kropli jodyny, nikt nie wykorkował, ale zawsze warto zacząć od małej ilości i stopniowo zwiększać.

powodzenia.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: euroscan » piątek 19 wrz 2014, 17:25

są już pierwsze efekty suplementacji jodu.
"test jodynowy" pozostaje na skórze przez 8 - 9 godzin.
ale ja stosuje z płynem Lugola cały zakres minerałów (Selen, Magnez, B2, B3) czyli tak jak to opisuje Jerzy Zięba w swojej książce " Ukryte Terapie, czyli czego Ci lekarz nie powie", wydanie 2014., strona 267.
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: sand » sobota 20 wrz 2014, 22:23

euroscan pisze:są już pierwsze efekty suplementacji jodu.



smaruszesz skore,nie lykasz jodu?
zestaw witamin i mineralow biore od dluzszeg czasu


Dzis 6 dzien jak pije jod,na poczatku machnelam 6 kropli bo nie wiedzialam ,ze to trzeba stopniowo

i nic szczegolnego sie nie dzieje,a co u innych smakoszy jodu?
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9204
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13236 razy

Re: Leczenie PŁYNEM LUGOLA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 20 wrz 2014, 23:00

Są wrażliwi, ale u mnie 10 kropel jodyny "z doskoku", czyli bez etapowego zwiększania powoduje lekkie jakby rozgrzanie, poza tym nic.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

ODPOWIEDZ