Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Zdrowie - luźne dyskusje

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13598 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 06 lip 2014, 11:59

Do solenia potraw koniecznie sól morską, niekoniecznie z Morza Martwego, może też być sól himalajska, ale ja uważam to za wyrzucanie pieniędzy.
Więc do potraw sól morska, do moczenia nóg zwykła, najlepiej nie obrabiana z Kłodawy, Wieliczki, Bochni, nawet "drogowa", jeśli jest bez dodatków - wszystko jedno - a do zapraw, np. ogórków kiszonych, najlepiej też nie obrabiana ( nierafinowana) i nie jodowana.

Chlorek magnezu właśnie polecam z Morza Martwego, jest tańszy i z minerałami. Do picia i do moczenia się.
Jest jedno zastosowanie do którego on nie jest najlepszy - to spray, dezodorant. Po prostu dlatego, że będzie zostawiał na ciele niewielki biały osad minerałów, nie wchłonie się całkowicie - do tego celu lepiej używać wersji "czysty" lub "farmaceutyczny" albo cz.d.a., jeśli komuś pasuje cena.

Dr Last jest dość daleko od Morza Martwego, inna tradycja i kultura medyczna i zapewne ma na myśli postać chemiczną, czystość jest sprawą drugorzędną, generalnie nigdy do celów zdrowotnych nie używamy chemikaliów w kategorii "techniczny".
Jest albo chlorek z Morza Martwego, albo postaci chemiczne (syntetyczne) o oznaczonej czystości.

Delbet z zastrzykiem kojarzą wszyscy mężczyźni w Polsce, którzy mają trochę lat na karku i otarli się o Wojsko Polskie przed pierestrojką. Nie było to wyłączne dla wojska, ale tam powszechnie stosowane.
Nikt w tym kraju nie kojarzy, że gdzieś, jakiś Delbet badał wpływ chlorku magnezu na organizm, wtedy w każdym państwie było zapewne kilku takich, bo były to czasy, gdy jeszcze medycynę można było nazywać medycyną, a nie przemysłem farmaceutyczno - medycznym.

Mam nadzieję, że te kwestie mamy z głowy.

Dobrze, że sam szukasz i jak widać znajdujesz, ja nie mam tu żadnego monopolu na szukanie i znajdowanie. Jednak, jak sam wiesz trzeba wiedzieć czego szukać, bo w ułamku sekundy dostajesz 100 000 odpowiedzi, z których żadna może i najczęściej nie dotyczy twojego zapytania, bo u wujka Google ktoś tak, a nie inaczej ustawił algorytmy.

pozdrawiam.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13598 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 06 lip 2014, 12:00

Do solenia potraw koniecznie sól morską, niekoniecznie z Morza Martwego, może też być sól himalajska, ale ja uważam to za wyrzucanie pieniędzy.
Więc do potraw sól morska, do moczenia nóg zwykła, najlepiej nie obrabiana z Kłodawy, Wieliczki, Bochni, nawet "drogowa", jeśli jest bez dodatków - wszystko jedno - a do zapraw, np. ogórków kiszonych, najlepiej też nie obrabiana ( nierafinowana) i nie jodowana.

Chlorek magnezu właśnie polecam z Morza Martwego, jest tańszy i z minerałami. Do picia i do moczenia się.
Jest jedno zastosowanie do którego on nie jest najlepszy - to spray, dezodorant. Po prostu dlatego, że będzie zostawiał na ciele niewielki biały osad minerałów, nie wchłonie się całkowicie - do tego celu lepiej używać wersji "czysty" lub "farmaceutyczny" albo cz.d.a., jeśli komuś pasuje cena.

Dr Last jest dość daleko od Morza Martwego, inna tradycja i kultura medyczna i zapewne ma na myśli postać chemiczną, czystość jest sprawą drugorzędną, generalnie nigdy do celów zdrowotnych nie używamy chemikaliów w kategorii "techniczny".
Jest albo chlorek z Morza Martwego, albo postaci chemiczne (syntetyczne) o oznaczonej czystości.

Delbet z zastrzykiem kojarzą wszyscy mężczyźni w Polsce, którzy mają trochę lat na karku i otarli się o Wojsko Polskie przed pierestrojką. Nie było to wyłączne dla wojska, ale tam powszechnie stosowane.
Nikt w tym kraju nie kojarzy, że gdzieś, jakiś Delbet badał wpływ chlorku magnezu na organizm, wtedy w każdym państwie było zapewne kilku takich, bo były to czasy, gdy jeszcze medycynę można było nazywać medycyną, a nie przemysłem farmaceutyczno - medycznym.

Mam nadzieję, że te kwestie mamy z głowy.

Dobrze, że sam szukasz i jak widać znajdujesz, ja nie mam tu żadnego monopolu na szukanie i znajdowanie. Jednak, jak sam wiesz trzeba wiedzieć czego szukać, bo w ułamku sekundy dostajesz 100 000 odpowiedzi, z których żadna może i najczęściej nie dotyczy twojego zapytania, bo u wujka Google ktoś tak, a nie inaczej ustawił algorytmy.

pozdrawiam.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 06 lip 2014, 13:58

:lol: uff .. dzięki !!!
W końcu wszystko mi wyjaśniłeś !
Dostałem ten zastrzyk w 1987..co tam było w środku.. ? pewnie same korzystne składniki.. :lol:
gdzieś czytałem, że polska sól kamienna jest właściwie czystą solą morską sprzed 250-300 mln. lat.. ale Pani na jakimś blogu powiedziała, że mimo wszystko himalajska ma więcej minerałów, ale 8 zł. do 1zł za kg - wygrywa kamienna polska..
dr Coldwell zaleca zapobiegawczo jako 1 łyżeczkę himalajskiej dziennie, mam i ''bierę'',
- morską po fukushimie odradza, ale Morze Martwe jest jakby nieco dalej..
Rozbawił mnie klient na jakimś blogu wegańskim - gotuje w celach zdrowotnych siemię lniane w mikrofali ! :lol: paradne..
A powiedz czy te algi - spiruliny i chlorelle - to wegańska ekstrawagancja czy coś godnego uwagi ? składniki niby super, ale ja i tak jestem zwolennikiem jedzenia tego co jest, rośnie koło mnie..
generalnie na wujka googla nie narzekam, z tych wszystkich innych jest najszybszy..
szpieguje ostro ( widac po mailach jak czegoś szukam.. wyszukuje mi ''znajomych'' ochoczo, chociaż nie prosiłem i take tam.. :lol: ).
a do zastosowań zewnętrznych podobno leczniczo bardzo dobrze jest podobno moczyć przed snem stopy w wodzie z sodą oczyszczoną..?
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7678
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6086 razy
Otrzymał podziękowanie: 12142 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 06 lip 2014, 14:37

No właśnie... co było w tej DELBECIE, że stawiała na nogi najbardziej zdegenerowane zdrowotnie wojskowe indywidua? :D
Może dojdziemy po nitce do kłębka.. ;)
Byłem świadkiem kilku "uzdrowień", ale wtedy wierzyłem jeszcze w MAGIĘ medycyny. Dzisiaj czasy się zmieniły, chory ma być chory i dostarczać kasiory, tylko jakoś dziwnie, mój brak pokory nie pozwala mi przechodzić obojętnie obok tak bezczelnej propagandy zysku.


Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 06 lip 2014, 15:14

lekarz był lekarzem - teraz akwizytorem :lol:
Wszystko było jakieś normalniejsze mimo absurdów.. można było o obronie kobiety ''legalnie'' uzyć bezpośredniego środku przymusu. :lol: i żaden sędzia nic teges..
Pamiętam - krótko po zastrzyku - opelotka GOŁDAP - 30 stopni mrozu, kilkanaście
godzin stania przed wyjazdem na poligon koło Ustki.. nikt nie chorował..
stare piękne czasy.. i dziewczyny były naturalne takie bardziej... :lol:
- teraz wszystko nam sie zdepilowało, spasteryzowało, splastikowało i z-unisexowało.. :lol: faceci golą klaty i nogi !! sodoms i gomorrrra !
ach to mleczko w butelce szklanej z żółtym lub niebieskim kapslem - zsiadłe z lodówki.. :P
a teraz nowoczesne pyszne UHT....
@Thotal - może ktoś wie co tam było :P
spróbujmy to rozkminić, jak mówi młodzież
- ''bezczelna propaganda zysku'' - celniej nie można !
cóż.. trzeba walczyć ! :P
Ostatnio zmieniony niedziela 06 lip 2014, 15:27 przez grzegorzadam, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1626 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 06 lip 2014, 15:21

Odpowiednikiem DELBETY była DEBECYLINA, jakiś słabszy zamiennik przeznaczony dla cywilów.
Jako dziecko bardzo dużo chorowałem na wszelkie odmiany angin ze świnkami włącznie. Z jednej wylazłem, a w drugą wlazłem. Tradycyjne leki, jakie wówczas były dostępne nie pomagały i jakiś mądry doktorek zadecydował, ze postawi mnie na nogi ... Debecyliną. I postawił. Bolało cholerstwo niesamowicie, a najgorsze było to, że miałem chyba trzy czy cztery takie zastrzyki, ale od tamtej pory wszystko się uspokoiło.
Dziś nie słyszę o takich zastrzykach, pewnie wycofali, bo jak @Thotal słusznie zauważył, pacjent ma przynosić dochody, a nie być zdrowym. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13598 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 06 lip 2014, 16:26

Niezupełnie, Debecylina to "odmiana" penicyliny. W tamtych latach próbowano "specjalizować" penicyliny do walki z określonymi szczepami bakterii. Twój doktorek akurat trafił. Jednak były problemy z czystością tych różnych penicylin, zaczęły się alergie i zapaści i nie zostało z nich tak wiele.
Może nie decydowała skuteczność, ale efekty uboczne. Dziś nikt już nie poda żadnej penicyliny bez próby, a i tak nawet od tej próbnej dawki można wpaść w zapaść.
Co do wojskowej wersji "uzdrawiacza", raczej nie dojdziemy do szczegółów. Wszystko wskazuje, że było to obliczone na efekt psychologiczny, bo według wszelkich danych bazą była glukoza, potem sole magnezu i potasu, witaminy z grupy B, pewnie najwięcej B3, oraz związki bromu, cynku i selenu.
Oprócz tego bromu uznałbym to za czynniki pro-zdrowotne.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 06 lip 2014, 17:52

@blue rozkminil to jak zwykle raz dwa )) brom mial skutecznie ograniczac poped o ile wiem. A reszta to suplementy diety ! )
Ostatnio zmieniony niedziela 06 lip 2014, 17:58 przez grzegorzadam, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7678
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6086 razy
Otrzymał podziękowanie: 12142 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 06 lip 2014, 17:57

http://nowotwor.hekko.pl/?page_id=142


Chlorek magnezu – DELBET


DELBET – Chlorek magnezu w profilaktyce i w leczeniu chorób zakaźnych i zwyrodnieniowych

Przez dziesiątki lat znaczenie magnezu było niedoceniane, ale od niedawna minerałowi temu przypisuje się coraz istotniejszą rolę zarówno w terapii klasycznej, jaki i w terapii naturalnej. Wyniki coraz liczniej publikowanych badań dowodzą jak wielkie znaczenie ma ten pierwiastek dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. W istocie magnez okazuje się niezbędny dla działania ponad 300 enzymów i ma zasadnicze znaczenie dla prawie wszystkich układów (nerwowego, naczyniowo-sercowego, kostnego, trawiennego itd.).

Aż do dzisiaj niedobór magnezu starano się uzupełnić zazwyczaj poprzez przyjmowanie dolomitu, który jednak niestety może zawierać śladowe ilości toksycznych metali (ołowiu, rtęci, kadmu), w związku z czym nie jest zalecany. Stosowanie chlorku magnezu jest natomiast zalecane zarówno w postaci substytutu diety, jak i też w ramach właściwego leczenia w przypadku szerokiego spektrum schorzeń. Ma on ponadto tę zaletę, że jest tani i łatwo przyswajalny (chociaż jest solą organiczną), a ponadto posiada tę właściwość (jako jedyna sól magnezowa), że jest skuteczny w leczeniu chorób zakaźnych, a właściwość tę zawdzięcza efektowi stymulowania białych krwinek, i w ogólności – całego układu odpornościowego.

Działanie to, które określa się mianem cytofilazy, zostało odkryte w roku 1915 przez profesora Pierre’a Delbeta z Paryskiej Akademii Medycyny w taki sposób, że po rozpoczęciu stosowania roztworu chlorku potasowego (w stężeniu 12,1 na 1000) do przemywania ran, stwierdzono, że nie tylko nie uszkadza on tkanek (jak to miało zazwyczaj miejsce przy większości stosowanych w takich sytuacjach środków odkażających), ale wręcz ułatwiało zdrowienie rany i zapobiegało niebezpiecznym komplikacjom, takich jak nadważenia bakteryjne (dosyć częste w owych czasach) właśnie dzięki stymulującemu działaniu na krwinki białe. Działanie to (jak szybko ustalił Delbet) nie ogranicza się do krwinek białych, ale jest uogólnione i niespecyficzne: to znaczy dotyczy wszystkich komórek organizmu, a nie tylko tych komórek, które uczestniczą w mechanizmach obronnych.

Delbet rozpoczął zatem stosowanie tego roztworu także i drogą doustną i spostrzegł się, że często powodował on u pacjentów wrażenie ogólnego dobrego samopoczucia, energii, większej odporności na zmęczenie i większą stabilność emocjonalną.

I w ten oto sposób mnóstwo osób rozpoczęło przyjmowanie roztworu chlorku magnezowego po prostu ze względu na jego efekt tonizujący i wiele tychże osób, cierpiących na różne schorzenia, zauważyło, że dolegliwości znikają. Do profesora Delbeta dotarły w ten sposób informacje o diametralnie różnych i zupełnie nieoczekiwanych przypadkach wyzdrowień, co skłoniło go do pogłębienia badań nad skutkami stosowania chlorku magnezu; pozwoliło mu to potwierdzić pozytywne jego działanie w przebiegu licznych schorzeń:

układu trawiennego: w przypadkach stanów zapalnych jelit, zapalenia pochwy i zapalenia dróg żółciowych

układu nerwowego: w drżeniu starczym, w chorobie Parkinsona i w skurczach mięśniowych

skóry: przy trądziku młodzieńczym, w egzemie, w łuszczycy, w kurzajkach, w odmrożeniach, w świądzie.

Delbet wykazał ponadto, że chlorek magnezu poprawia stan paznokci i włosów, że zwiększa odporność na toksyczne działania środków znieczulających, i że może poprawić stan pacjentów cierpiących na różne schorzenia wywoływane alergiami, takie jak katar sienny, pokrzywka, różnego rodzaju świądy (także i hemoroidy), a nawet na opuchliznę Quincke’a.

Chlorek magnezu wydawał się także wywoływać dobry efekt „przeciwko starzeniu” ponieważ wykazano, że jest w stanie prowadzić do polepszenia (czy wręcz zapobiegać) w różnego rodzaju zaburzeniach typowych dla wieku starszego (przy przeroście prostaty, impotencji, zaburzeniach mózgowych i krążeniowych). Ponadto, stosując go miejscowo w postaci kremu, udało się uzyskać pociemnienie (chociaż niezupełnie) włosów i zarostu, które latami posiwiały, tak jak i też udało się odbarwić brązowe plamy na skórze, które często występują u osób starszych.

Następnie Delbet skoncentrował swoją energię na badaniu związków pomiędzy magnezem i rakiem, a po wielu doświadczeniach klinicznych i laboratoryjnych stwierdził, że magnez (w postaci chlorku) ma profilaktyczne działanie antyrakowe. Tego rodzaju efekt powodował, że już zaistniałe uszkodzenia przedrakowe nie przekształciły się w nowotwór (np. w rogowacenie białe, rogowacenie nadmierne, przewlekłą mastopatię itd.). jego hipoteza została potwierdzona przez badania geologiczne i epidemiologiczne przeprowadzone przez innych naukowców: wskazywały one na istnienie związku odwrotnego pomiędzy bogactwem gleby (a zatem i żywności na niej uprawianej) w magnez i częstotliwością występowania raka na danym obszarze; oznacza to, że więcej magnezu = mniej raka, i odwrotnie. To samo można powiedzieć o zawartości magnezu w soli morskiej stosowanej na różnych obszarach. Również i w tym zakresie więcej magnezu = mniej raka. Delbet wykazał zatem, że jest możliwe zmniejszenie częstotliwości występowania guzów poprzez regularne zażywanie chlorku magnezu i utrzymywał, że sól ta mogła być pomocna także i z terapeutycznego punktu widzenia, ponieważ okazała się ona w stanie spowalniać rozwój guzów u zwierząt laboratoryjnych.

W zmniejszaniu zawartości magnezu w żywności Delbet widział główną przyczynę zwiększenia się przypadków raka i twierdził, że powód tego niedostatku tkwi w naszej diecie zbyt obfitującej w mąkę, w zaprzestaniu stosowania gruboziarnistej soli morskiej, a przede wszystkim w błędach popełnianych w rolnictwie, w szczególności poprzez stosowanie nawozów, które zasadniczo i niebezpiecznie zmieniają równowagę mineralną gleby (a zatem także i roślin na niej uprawianych).

W swoich dwóch książkach „Strategie zapobiegania rakowi” (1944) i „Rolnictwo i zdrowie” (1945) postulował, aby jak najszybciej błędy te zostały naprawione, ale wiedział jednocześnie bardzo dobrze, że niestety oczekiwanie na to będzie długie, a w międzyczasie zalecał regularne przyjmowanie chlorku magnezu, aby próbować zmniejszyć do minimum ryzyko wystąpienia raka i innych chorób zwyrodnieniowych.

Sam chlorek magnezu nie jest oczywiście w stanie wyleczyć z raka, ale z pewnością może dać pozytywny efekt jeżeli wpisywać się będzie w poprawną strategię terapeutyczną.

Profesor Delbet znalazł godnego następcę w doktorze Neveu, który z czasem rozszerzył zakres stosowania chlorku magnezu: zwiększał podawanie dawki w ramach eksperymentalnego leczenia dwóch straszliwych w owych latach chorobach zakaźnych: w kokluszu i w polio, uzyskując w tym nadzwyczajne wyniki: praktycznie 100% wyleczeń (jeżeli leczenie podejmowano bardzo wcześnie) oraz bardzo krótki czas wyleczenia (w zaledwie 2-3 dni) z chorób, które, co także ważne, nie pozostawiały trwałych śladów.

Zważywszy na te wyniki Neveu zabiegał o upowszechnienie tej metody, tak aby wszyscy mogli z niej skorzystać, ale napotkał na mur przeszkód ze strony Oficjalnej Medycyny. Nawet stary Delbet, chociaż był członkiem Akademii Medycyny, nie zdołał przetrwać tej izolacji i upowszechnić wyników Neveu. Najsławniejsi „urzędowi” lekarze owego okresu (a pierwszym z nich był profesor Lepine, kierownik działu chorób wirusowych w Instytucie Pasteura) celowo ignorowali sprawozdania Neveu, negowali skuteczność tej metody (chociaż posiadali wiarygodne informacje o jej skuteczności) i odmawiali przeprowadzenia prób zgodnie z zasadami i w sposób jawny.

Dlaczego tak było? Po prostu dlatego, że skuteczne leczenie polio i kokluszu spowodowałoby, że szczepienia byłyby bezcelowe, a we wspólnym interesie było nimi objąć wszystkich. Podkreślamy, że powyższe nie jest naszym własnym wnioskiem, ale oficjalnym uzasadnieniem, które podała Akademia Medycyny odmawiając opublikowania w swoim Biuletynie Informacyjnym, tego co Delbet, po wielu trudach, zdołał uzyskać odnośnie terapii Neveu.

Ale doktor Neveu nie złożył broni i kontynuował eksperymentalne podawanie chlorku magnezu w najróżniejszych chorobach zakaźnych uzyskując przy tym świetne wyniki w przypadku zapalenia migdałków i zapalenia krtani, w chrypce, w przeziębieniu pospolitym, w grypie, w astmie, w zapaleniu oskrzeli, w zapaleniu oskrzelowo-płucnym, w duszności płucnej, w chorobach „dziecięcych” (krztuścu, odrze, różyczce, w ospie wietrznej, w szkarlatynie itd.) w zatruciach pokarmowych i w zatruciach związanych z wykonywanym zawodem, w neurotoksycznym nieżycie żołądkowo-jelitowym niemowląt karmionych piersią, w ropniach, w czyrakach, w egzemie, w róży, w zanokcicy, w zakażeniach z ukłucia, przy ukąszeniach żmii, w gorączce połogowej, w zapaleniu szpiku kostnego.

Ale wskazania terapii chlorkiem magnezu na tym się nie kończą.

W kolejnych latach inni lekarze poddali weryfikacji wyżej podane wskazania dodając do tej listy nowe, takie jak napady astmy, wstrząsy oraz tężec (leczenie dożylne), półpasiec oraz ostre i przewlekłe zapalenie spojówek, zapalenie nerwu wzrokowego, wiele postaci alergii, choroby reumatyczne, osłabienia wiosenne, i jako ostatnia – nowo zidentyfikowany we Włoszech – syndrom chronicznego zmęczenia.

O ile w chorobach ostrych chlorek magnezu prowadzi do szybkiego i całkowitego wyleczenia, to w zaburzeniach przewlekłych dzieje się często tak, że dobroczynny efekt chlorku magnezu trwa tylko tak długo, jak długo trwa jego przyjmowanie, a efekt ustaje po odstawieniu. Przyczyny tego zjawiska należy upatrywać w fakcie, że sole alogeniczne magnezu, jak to zawsze wyjaśniał Delbet, nie powinny być uważane za lekarstwa, ale za produkty spożywcze, których niedobór powoduje różnorodne zaburzenia, a niedobory te mają tendencję rosnącą w krajach najbardziej „cywilizowanych”.

Z założenia powyższa lista nie jest wcale wyczerpująca, bowiem prawdopodobnie także i inne schorzenia mogą ustąpić w wyniku leczenia cytofilaktycznego, o ile zostanie ono prawidłowo wdrożone; mamy tutaj do czynienia z terapią wyjątkowo „młodą”, która jeszcze nie pokazała wszystkich swoich możliwości.
Jak przygotować i stosować roztwór „Delbet”
(roztwór chlorku magnezu)

1/3 zawartości opakowania (33,3 g) rozpuścić w 1 litrze niegazowanej wody, przelać do szklanego opakowania i przechowywać w lodówce. Przez pierwsze 3 dni pić 50 ml roztworu rano na czczo, a następnie po 100 ml.

W przewlekłych stanach chorobowych zaleca się stosowanie w pierwszym tygodniu 3×100 ml, w drugim 2×100 ml, w kolejnych tygodniach – 1×100 ml.

Naturalnym objawem po przyjęciu roztworu jest rozrzedzenie stolca. Roztwór charakteryzuje się specyficznym smakiem.

Na bazie roztworu „Delbet” można urządzić sobie domowe SPA uzupełniając niedobory magnezu poprzez kąpiele w nim stóp, całego ciała czy też spryskując ciało przygotowanym roztworem. Już nasze prababcie wyjeżdżały do „wód”, aby stosować zdrowotne kąpiele w różnego rodzaju solankach.

Niejaki dr Norh Shealy robił studia ukazujące wzrost poziomu magnezu w organizmie po zastosowaniu kąpieli w roztworze „Delbet”. Kąpiel stóp jest łatwą i wygodną metodą terapii. Wystarczy rozpuścić 1 opakowanie produktu w 4 litrach wody o temperaturze 42 stopni Celsjusza i zanurzyć stopy na pół godziny. Już dano medycyna chińska wykazała, że na stopach znajduje się znaczna ilość punktów, których odpowiednia stymulacja przynosi ulgę w różnorodnych schorzeniach. Poprzez skórę nóg, a także całego ciała można łatwo pobrać do organizmu niezbędne elementy, w tym wypadku – magnez.

Najlepszy efekt uzyskuje się poprzez rozpoczęcie kąpieli przez 7 kolejnych dni, a następnie 2 razy w tygodniu przez 6-8 tygodni. W każdym opakowaniu 33,3 g preparatu znajduje się 8501 mg czystego magnezu, ale nie cała ilość jest wchłaniana. Stosując odpowiednio większą ilość preparatu możemy stosować kąpiel całego ciała. W tym przypadku kąpiel powinna trwać 20-30 minut przez pierwszych 7 dni, a następnie 2 razy w tygodniu przez 6-8 tygodni.

Najłatwiejszą metodą jest spryskiwanie całego ciała, rozpuszczając 1 opakowanie w 2 litrach wody, następnie określoną ilość przelać do opakowania ze spryskiwaczem i stosować 1 raz dziennie.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13598 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 06 lip 2014, 21:41

No i znowu ktoś ciągnie grubą kasę, za niedrogi suplement - podobnie jak za "Faktor K".
Ale nieświadomi chętni zawsze się znajdą, bo zdrowiem ważne. Biznes.
Tekst w pełni komercyjny oczywiście. I jest tam raczej zamierzony błąd, bo w 33,3 g chlorku magnezu samego magnezu jest 4329 mg, a nie 8501 mg, ponieważ stabilną postacią jest sześciowodny chlorek magnezu. Istnieje bezwodny chlorek magnezu, jako preparat chemiczny, który ma oczywiście wyższą zawartość magnezu w jednostce wagi, ale jest mocno higroskopijny i zupełnie nie praktyczny do takich zastosowań i nieproporcjonalnie droższy.
Co do sposobów dawkowania nie będę się odnosił, ale dawkowanie powinno być rozłożone w czasie, a nie np. 100 ml x 1. Te 100 ml to w przeliczeniu na magnez niecałe 400 mg, czyli ok. dziennej normy spożycia.

Chlorek magnezu ma tą przykrą właściwość, że w takich ilościach rozluźnia mocno stolec, a dziennej dawki na raz nie da się przyswoić, więc sporo z niego przelatuje i w efekcie dziennej dawki nie dostarczamy. Lepiej to podzielić na 3 razy.

Edit: w tekście jest jeszcze przywołany chlorek potasu, a potem nagle chlorek magnezu. Nie jest to błąd, o tyle, że chlorek potasu stosowano wcześniej, ale w tym kontekście razi.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 06 lip 2014, 21:56

1. dr Last
- Chlorek magnezu można dodawać do pokarmów lub napojów, takich jak sok, głównie po to, aby zneutralizować jego słono-gorzki smak. Osobiście mieszam go z sokiem, jednorazowo ćwierć łyżeczki do herbaty, ale jest to oczywiście sprawa indywidualnych preferencji.
- Wszystkie wyżej wymienione problemy sprawiają, że bardziej atrakcyjne staje się przyswajanie (absorpcja) magnezu przez skórę, która omija układ trawienny oraz konieczność wykorzystywania kwasu chlorowodorowego (solnego) i dobrze funkcjonującego przewodu pokarmowego.
- W suchej formie chlorek magnezu jest zwykle sprzedawany w postaci białych higroskopijnych płatków uwodnionych sześcioma molekularni wody (heksahydrat lub sześciowodzian) na każdy atom magnezu połączony z dwoma atomami chloru (MgCl,). To powinowactwo z wodą oznacza, że chlorku magnezu można używać w charakterze „magnezowej oliwy", którą można smarować skórę w ramach przezskórnej terapii magnezowej. Nie jest to prawdziwa oliwa, ale odczucie jest takie, jakby smarowało się skórę oliwą.
Tę procedurę opisał szczegółowo w swojej książce Transdermal Magnesium Therapy (Przezskórna terapia magnezem) Mark Sircus. Jako zdrowotny dodatek jest on bezpieczny w stosowaniu, zarówno wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Jak podaje Sircus:
"Roztwór chlorku magnezu jest nie tylko nieszkodliwy dla tkanki, ale ma również duży wpływ na leukocytozę, dzięki czemu jest doskonałym środkiem do leczenia zewnętrznych ran"..
@Thotal
czy nie lepiej w ogóle w związku z kłopotami przyswajalności jelitowej - ''przyjmować'' chlorek magnezu tylko przez skórę ?
Czy ktoś z Was może podać konkretnie jak aplikuje chlorek magnezu ? :)
magnezowa oliwa.. ok , ale jak często smarować, gdzie konkretnie..
Jaka jest przyswajalność taka do doustnej ? ile trzeba dziennie wsmarować lub ''wypsikać'' dezodorantu i w jakim rozcieńczeniu, żeby przyjąć do ustroju
np. 500 mg Mg ?

O ! już jest @blue.. też zauważyłem ten potas w tekście, ale myślę ze to ''przejęzyczenie'' autora..
ale czy ta absorpcja przez receptory w stopach ma uzasadnienie ? jeżeli tak to byłoby nieźle, ale jakie dawki ?
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13598 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 06 lip 2014, 22:53

Powiem tak: ile chcesz i gdzie chcesz - możesz spryskiwać się oliwą magnezową.
Jeżeli zrobisz ją na 50%. czyli tyle samo gram chlorku magnezu ile mililitrów wody, to dla dziennej dawki 500 mg potrzebujesz zużyć ok 8,5 ml takiej oliwy, to całkiem sporo prawie pełna strzykawka 10 ml.
Można połączyć przyjemne(?) z pożytecznym i spryskiwać pod pachami, czy uda ci się tyle wypsikać, wątpię.
Ja przetwarzam chlorek magnezu na cytrynian i wszyscy są zadowoleni, choć trochę pieprzenia się z tym jest.
Receptory stóp uważam za nieco przereklamowane, choć wiele rzeczy można w ten sposób stymulować, to efekty są bardzo, bardzo indywidualne. Tu już nijak oszacować się nie da.
Niezależnie od sposobu podawania, organizm przyswaja magnez w swoim równym tempie i wymoczenie ciała w oliwie magnezowej nie stworzy zapasu, choć wchłonie go więcej, nerki zapas odfiltrują, chcesz czy nie.
Więc najbardziej racjonalne jest pobieranie w 3 - 4 dawkach, jeśli ktoś może lub mieszanymi sposobami, ale też w różnym czasie.
Nie wiem, czy można tu coś jeszcze dodać, bo wymłóciliśmy temat jak stary owies.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 06 lip 2014, 23:42

i o to mi chodziło! :lol:
ale dopiero teraz jest wymłócone znakomicie !
-piszesz - ''Ja przetwarzam chlorek magnezu na cytrynian i wszyscy są zadowoleni, choć trochę pieprzenia się z tym jest. ''
to faktycznie takie upierdliwe? ale chyba sie lepiej wchłania i nie powoduje sensacji jelitowych..? musze poczytać, bo mówiłeś, że gdzieś to tu jest..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 07 lip 2014, 00:19

1. dr Klenner leczenie polio wczesne stadium wit C - 3 dni..
2. dr Neveo leczenie polio wczesne stadium chlorek magnezu - 3 dni..
takie skojarzenie..
-i obie kuracje storpedowane obojętnością i zapomnieniem..lata 40-ste ..
początki szczepionkomanii stosowanej.
Zastanawia mnie jeszcze dr Wallach z tą mieszanką wapniowo-magnezową..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 07 lip 2014, 10:55

a spirulina i chlorella ? warto się nad tym zastanawiać ?
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2675 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: goratha » poniedziałek 07 lip 2014, 20:03

blueray21 pisze:możesz spryskiwać się oliwą magnezową.
Jeżeli zrobisz ją na 50%. czyli tyle samo gram chlorku magnezu ile mililitrów wody, to dla dziennej dawki 500 mg potrzebujesz zużyć ok 8,5 ml takiej oliwy, to całkiem sporo prawie pełna strzykawka 10 ml.
Można połączyć przyjemne(?) z pożytecznym i spryskiwać pod pachami, czy uda ci się tyle wypsikać, wątpię.


nie polecam zbyt duzo psikan tę oliwką pod pachami, mimo, ze rewelacyjnie zabija zapachy [pot ]i to na dlugo :) Ale dosc czesto powoduje silne podraznienia, do swedzacej wysypki wlacznie.Sama sprawdzilam na sobie [ i kolezankach :) ] , niestety skora pod pachami jest delikatna i wytrzymuje tylko jedno psikniecie bez klopotow. ;)
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 07 lip 2014, 20:35

a już (z oporami jak zawsze ;)) zareklamowałem szanownej małżonce
''wypsikanie 10-ki pod paszki ..
co proponujesz w takim razie ? tzn. jak uzupełnić resztę zalecanej dawki ?
Ostatnio zmieniony poniedziałek 07 lip 2014, 20:41 przez grzegorzadam, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13598 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 lip 2014, 20:40

No dobrze, wiem że jestem gruboskórny. Robiłem próby w w/w stężeniu, nawet 3 razy w odstępach 4 - godz., u mnie nie było efektów ubocznych, teraz używam tego dość sporadycznie.
Ale wierzę, że z damską, zwłaszcza zdepilowaną skórą tak może być. Może w mniejszym stężeniu działałoby też dobrze bez takich skutków ubocznych. Niestety nie mam chętnych na króliki doświadczalne z płci przeciwnej.

Spirulina i chlorella - oczywiście, że warto się nimi zajmować i przyjmować. Wprawdzie zdrowi nie mają szans zauważyć żadnej różnicy, ale te glony mają długi szereg fantastycznych właściwości, aż nazwano je nawet super żywnością, nie pamiętam na którym miejscu je ulokowano.
Profilaktycznie nie brałbym więcej niż 2 x 2 tabletki, myślę, że najlepiej po 1 z każdego rodzaju.
W stanach oczyszczeń organizmu, chelatacji metali te dawki widzę na poziomie 3-4 razy po 3 ewentualnie 4 tabletki. One działają bardzo powoli, ale systematycznie. Wyłapują z traktu trawiennego znacznie więcej metali ciężkich na jednostkę wagi niż witamina C, ale ona działa we krwi. Efekt stosowania tych glonów jest taki (między innymi), że znacznie mniej metali przenika do krwiobiegu i w efekcie różnych organów. Są doskonałym suplementem w żywieniu. Na ich temat są tony materiału w necie, więc uważam, że szkoda tu miejsca i czasu na rozpisywanie się.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 15 lip 2014, 00:52

1. bardzo ciekawe spojrzenie na witaminy.. multiwitamina dla sportowców- i nie tylko..
http://www.akademiawitalnosci.pl/witami ... a-czy-mit/

2. dosadnie, klarownie i jasno o roli ''wiodących'' i ''obiektywnych'' mediów w ''urabianiu'' społeczeństwa w zakresie zdrowia.. - podobno płacą 2 złocisze za posta ''słusznego''. :lol:
http://kefir2010.wordpress.com/2014/07/ ... e-lekarzy/

do luźnych dyskusji jak najbardziej.. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 15 lip 2014, 01:34

https://kefir2010.wordpress.com/2014/07 ... -a-zabija/

z tego linku anegdota:
Cytuję: „Mój znajomy, stary i mądry Żyd, Mordka Apfelbaum zwykł mówić:
‚Czasem idę do znajomego lekarza, nawet jak nic mi nie dolega. Bo on też musi z czegoś żyć. Potem z wypisaną receptą idę do znajomego aptekarza, bo on też z czegoś musi żyć. Po przyjściu do domu wyrzucam „lekarstwa” do kosza na śmieci. Bo ja też chcę żyć.”

krótko, celnie i na temat :lol:
weekend miałem dość ''wyczerpujący''.. szyszy nie było, ale był ''gryl'' i siorbane..- mam 4-ech szwagrów...czasami trzeba się ''po polsku'' spotkać :lol:
i dzisiaj od rana lemoniadka - tj. bufor C z zieloną herbatą przywrócił szybko siły witalne i pożegnalne.. duuuża siła panie ;) i jajka lekko ścięte na maśle -5..a na kolację kwaśny kapuśniak.. mniam..
nie żeby tam zaraz jakiś przepis..na.. ale w luźnych dyskusjach o zdrowiu chyba nie zaszkodzi.. :P
pozdrawiam
grzegorz i adam
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 16 lip 2014, 21:14

drsircus.com/medicine/sodium-bicarbonate...soda/uses-in-daily-health

- czy chodzi o odkwaszające organizm połączenie wodorowęglanu sodu z chlorkiem magnezu ?
@blue - mógłbyś zerknąć ?

cyt.:
-'' Jednym z podstawowych sposobów podejścia do medycyny musi być alkalizacja organizmu więc może wyrzucać kwasy z naszych komórek tkanek i narządów. Można to zrobić na wiele sposobów, ale często lekarze mają to zrobić w szybki sposób w sytuacjach awaryjnych. Inne czasy, kiedy mamy pacjentów współpracy możemy użyć żywności jako leki i osiągnąć rzeczy stopniowo wraz z upływem czasu.
Najpotężniejsze alkalizujące żywności na świecie to te, które są najwyższe w chlorofilu. W magnez medycyna, moja trzecia książka wkrótce ukaże się magnezu, jest rozdział o nazwie Lampa życia i to o kluczowej roli, że magnez ma w życiu. Jest również centralny atom w cząsteczce chlorofilu. Bez magnezu, bez chlorofilu, życie po prostu nie istnieje.
Po prostu nie można pokonać potencjał komórek przywracania zielonych żywności, takich jak pszenica, jęczmień, kamut, lucerny i traw owsianych wraz z spiruliny i chlorelli. Te pokarmy są bogate w magnez i działać szybko, jak leki żywności. Są tysiące razy bardziej wydajne niż zwykłe zielone warzywa, ponieważ są bardzo skoncentrowane w chlorofil, minerały alkaliczne, rzadkich minerałów śladowych, witamin, substancji odżywczych i enzymów. Moim ulubionym był zawsze spirulina i umieścić go we wszystkich moich protokołów.
Chociaż wierzę w siłę surowej diecie i leczenie medyczne, takie jak podejście Dieta Gersona, dzisiaj musimy wyjątkowo silne leki leczniczych, które nie są naprawdę leki w sposób normalnie myśleć leków. Zarówno wodorowęglan sodu i chlorek magnezu są wspólne elementy, które gdy nie są uważane za żywność wstrzykuje bezpieczne do spożycia szczęście dla wszystkich te dwie substancje są afektywnych zaburzeń przewlekłych i ostrych, gdy stosowane doustnie i przezskórnie.; nie musimy iść na pogotowie do wstrzykiwań.''
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1626 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 16 lip 2014, 21:24

Nie znoszę tych goglowych tłumaczeń. ;)
1 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 16 lip 2014, 21:42

:lol: ja chyba bardziej !
są okropne :x
ale tego połączenia sody-magnezu-jodu razem, o ile dobrze ''to'' zrozumiałem, nie zauważyłem w dyskusjach..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13598 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 16 lip 2014, 22:56

@grzegorz, jak już wstawiasz link to zrób to poprawnie - wejdź na pasek adresu przeglądarki na tej stronie, której link chcesz zapodać, zaznacz go całego i wykonaj "kopiuj", albo Ctrl + C, a następnie pisząc post, tam gdzie link ma być kliknij URL, a potem "Wklej", albo Ctrl + V. Link będzie kompletny bez obcięć i zniekształceń.
Google woli tłumaczyć coś innego niż paramedyczne teksty.

Ten dr Sircus używa innej sody niż nasza. My standardowo pisząc soda mamy na myśli kwaśny węglan lub inaczej wodorowęglan sodu. On używa węglanu sodu - jest nieco "mocniejszy", co oznacza bardziej alkaliczny. I to wszystkie różnice. Nasza soda jest bardziej aktywna chemicznie, reaguje z większą ilością związków.
Sodę tą, czy tamtą, zakwaszoną cytryną , czy nie, możesz mieszać z preparatami magnezowymi, tu myślę o chlorku i cytrynianie. Jeżeli chcesz dodać jod, najłatwiej w postaci jodyny, to też nie ma przeciwwskazań.
Już pisałem, że jestem zwolennikiem alkalizacji chemicznej węglanami sodu i potasu i pisałem dlaczego.
Żywnością zwykle nie udaje się podciągnąć pH o więcej niż 0,5.
Tego połączenia elementów nie ma u nas, bo magnez przyswaja się powoli i w sposób ciągły, więc trzeba dzienną porcję rozbijać na 3 lub więcej pobrań.
Pobieranie jodu z sodą wydaje mi się dobrym pomysłem, ale dawka sody musi być taka, aby pH moczu przekroczyło 6,4 - inaczej jod nie jest przyswajany przez organizm.

Edit: magnez jest alkaliczny, ale chlorek magnezu już nie, cytrynian też jest alkaliczny.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12052
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 100
x 606
Podziękował: 29123 razy
Otrzymał podziękowanie: 18485 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 17 lip 2014, 00:01

dzieki!
ale idzie się pogubić!
- właśnie czytałem pod wpływem tegoż Sircusa, o dwuwęglanie sodu (DS), że = soda oczyszczona= wodorowęglan sodu=kwaśny węglan sodu...
dalej że wodorowęglan to produkt uboczny produkcji węglanu sodu..uboczny czyli nie równy dwuwęglanowi sodu..(?)- tak to kumam.
Ty piszesz, że ''ich backingsoda'' to nieco inna rzecz..
mam i ''jem sporządzony'' wg Twojego przepisu mix- C+Soda+potas ( 100-32-15),
a ten amerykansky Marek doctor pisze o ''cudownym'' mixie sody z jodem i Mg..
a Ty pisałeś żeby wcześniej żeby magnezu w to nie mieszać jednak..
sorry za chaos ale jak juz z bólem coś sobie sklecę - to zaraz mi wyskakuje jakiś amerykansky z objawieniem nowym :lol:
oni tak jak ruskie zawsze maja jakieś tory na .... szersze, niby to samo a po żelaznej dorodze nie ujedziesz i chwatit..
dzisiaj wziąłem w trakcie dnia 4x 0,5 łyżki Mg, to jonów Mg zażyłem około 1000 mg ?
aaa.. i zaraz jakaś mądrala w necie - nie pamiętam gdzie stwierdziła że Mg bez krzemu sie w ogóle nie wchłania ! że z wodą krzemową i take tam. i juz szukam wód mineralnych z krzemem- mam ja co robić, ale to moje juz HOBBY ULUBIONE!
( Zacząłem od zapalenia ucha córci - i przy okazji wywaliłem sobie całe życie do góry kołami ! i bardzo dobrze..lepiej późno niż wcale :P - ona ''odpukać jak na razie zdrowa od C (tableteczki odwioze chyba dochtorowi panu), a ja do nocy ślepię w kompa :P )
i tak dumam - dobrze ja robie czy źle...
takie moje zadumki chemicznego niedouczka .. :P
aha ! on bardzo zachwala samą sodę już pal 6 - backing czy naszą..
askorbinian potasowo-sodowy (mój..-Twój) zachowuje właściwości tej sody w ograniczonym stopniu co juz kiedyś mi klarowałeś..tak ?
a jeszcze dzis przeczytalem ze USA bedzie żądało odszkodowan za (UPS !!) niedopuszczenie GMO na nasze rynki- kuriozum..nie dziwi nic..
z linkami się troche gubie bo nigdy nie mialem potrzeby wstawiania czegokolwiek w cokolwiek..a teraz jakby musze przez @dariusza ! ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ