Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Zdrowie - luźne dyskusje

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 17 lip 2014, 23:00

No to z przebiciem twojego lenistwa będzie problem. Ja też należę do leniwych, nawet uważam, że bardzo, ale cytrynian robię. Nie mam nic przeciwko twojemu sposobowi, prawdę mówiąc to organizm dopasowuje smak do potrzeb i często zaczyna nam smakować to, na co wcześniej nie mogliśmy patrzeć, ponieważ tam jest aktualnie potrzebny mu składnik. Bywa i odwrotnie, że tracimy ochotę na coś. Obserwuję to na sobie i nie tylko.
A ja wypiłem sobie browarek, bo ostatnio jakoś mi smakuje po długiej przerwie.
Natomiast z czerwonym winem i rakiem nie o alkohol raczej chodzi. Teraz sprzedają wyciąg z pestek winogron i on w tym zakresie ma o wiele większą moc. Samo czerwone wino, gdy spożywane powiedzmy dość intensywnie np. we Francji powoduje, że występuje tam znacząco mniej chorób układu krążenia - w stosunku do USA w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców to jest tylko ok. 10%.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 17 lip 2014, 23:18

tylko US-ańskie wina są traktowane dwutlenkiem siarki..
z reszta US-ańskie rodzynki, śliwki kalifornijskie - wszęęęęędzie siara..
konserwant wytrych ! sypią to dużo i często..
Ale Rath twierdzi, że choroby układu krążenia to brak witamin i minerałów !
wszyscy ortomolekularni tak twierdzą i ja im wierzę !
z tymi smakami masz rację ! widzę po sobie że to sie jakoś tak samo zmienia..
i dostosowuje..
z tym lenistwem tak żartuję troszkę ;)
w tym czasie raz wstałem ! do kuchni po jabłko..
a gdzie znajdę przepis na cytrynian ?
a ! mój konik LEN - W 100 gr jest około 400 mg Mg.. 8-)

- gdzieś czytałem, że można sobie zrobić zdrową wodę krzemową..
- i nie trzeba się natrudzić specjalnie ;)
przez ostatnie 7 miesięcy przyjąłem wiecej wit c i omega3
niż przez ostatnie 15 lat chyba ! poważnie..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 18 lip 2014, 09:09

0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 18 lip 2014, 09:39

3 linki - 3 cytaty - KRZEM
gdzie można znaleźć CZARNY KRZEM w naszej krainie ?
kaszę gryczaną niepaloną polecam.. ciekawy smak.. ;)

http://www.joga-joga.pl/pl138/teksty868/krzem_w_pozywieniu
'' Skrzyp jest ważnym lekiem ziołowym działającym profilaktycznie przy schorzeniach dróg oddechowych. Francuska klasyfikacja ziół najwyższej mocy leczniczej stawia skrzyp na pierwszym miejscu pośród dwudziestu roślin obdarzonych nadzwyczajnymi właściwościami.''

[url]www.naturalna-medycyna.com.pl › Naturalna Medycyna - Artykuły[/url]
''Nawet przemysł farmaceutyczny docenia i wykorzystuje właściwości kaszy gryczanej w produkcji leków przeciw żylakom, hemoroidom, kłopotom krążeniowym, miażdżycy.

Nasze babki nie miały takich kłopotów krążeniowych jak my, bo nieco częściej sięgały po kaszę gryczaną, to jeszcze uzupełniały niedobór krzemu pyszną wodą krzemionkową wprost ze studni. Kasza od wieków była podstawowym daniem w Europie i Azji. W Polsce pojawiła się za sprawą Tatarów w XIII wieku, a na południu Polski nadal nazywa się ją niekiedy Tatarką. Tatarzy mieli własny przepis na gotowanie kaszy, taką podsuszoną, trzymali w sajdakach, przy siodle. Zajadli taką kaszę, co rusz sięgając do worka. Taki Tatar jak doznał ran jakiś w potyczkach, to skóra się na nim goiła, jak na psie. A wytrzymali byli tak, że bez trudu pokonywali tysiące kilometrów w siodle. Powtarzam, że to, co najlepsze w naszej kuchni, nie wymaga wcale żadnego wynalazku, wymaga jedynie przewietrzenia pamięci. Kasze są tanie, treściwe i zdrowe.''

[url]tylkozdrowie.blox.pl/2012/08/Krzem-niedoceniany-mineral.html[/url]

''Najbardziej rozpowszechnionym pierwiastkiem na Ziemi jest tlen - 47%. Drugim po nim jest krzem - 29,5%. Zawartość zaś innych pierwiastków jest o wiele mniejsza. Krzem znajduje się w pisku, glinie, żwirze, wodzie, ile, błocie, roślinach i ziarnach. Człowiek jest pewnego rodzaju odbiciem Ziemi, bo jeśli spojrzeć na jego skład chemiczny to najwięcej jest w nim tlenu, potem krzemu a dopiero po nich są inne pierwiastki. Jest on pierwiastkiem życia i jego odpowiedni poziom w organizmie jest naturalnym kluczem do zdrowia.''

pozdrawiam
grzegorz i adam
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 18 lip 2014, 11:11

3 linki - 3 cytaty - KRZEM
gdzie można znaleźć CZARNY KRZEM w naszej krainie ?
kaszę gryczaną niepaloną polecam.. ciekawy smak.. ;)
- czyli gryka i skrzyp ! :)
- nie wiedziałem że KRZEM jest aż tak WAŻNY !
- od dzisiaj wchodzi na stałe do menu ! ;)

http://www.joga-joga.pl/pl138/teksty868/krzem_w_pozywieniu

'' Skrzyp jest ważnym lekiem ziołowym działającym profilaktycznie przy schorzeniach dróg oddechowych. Francuska klasyfikacja ziół najwyższej mocy leczniczej stawia skrzyp na pierwszym miejscu pośród dwudziestu roślin obdarzonych nadzwyczajnymi właściwościami.'' ....
Zioła z krzemem należy długo ogrzewać na wolnym ogniu, ponieważ krzemionka jest trudno rozpuszczalna. Żeby uzupełnić ilość krzemu dobrze jest robić sobie wywar ze skrzypu i pokrzywy – łyżkę ziół zalewamy 2 szklankami wody i gotujemy powoli aż zostanie połowa zawartości naczynia. Pijemy 2 razy dziennie po pół szklanki wywaru.''

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0CCwQFjAC&url=http%3A%2F%2Fwww.naturalna-medycyna.com.pl%2Fnaturalna-medycyna-artykuly%2F84-krzem-na-talerzu-kasza-gryczana.html&ei=x8fIU7O0AoSF4gS5mIHgDA&usg=AFQjCNHAe5BIFZ5xmZT0sk_GjpwATM9XJw
[url]www.naturalna-medycyna.com.pl › Naturalna Medycyna - Artykuły[/url]

''Kasza gryczana jest głównym dostarczycielem krzemu, w dzisiejszej dobie, gdy rośliny wyrastają w glebach nisko krzemowych, a nasza woda zasypana chlorem, który ją zmiękcza i zabija jej życiodajność. Czym jest krzem dla naszych organizmów? Otóż nikogo nie strasząc, brak krzemu jest powodem zawałów serca, wylewów krwi do mózgu, żylaków, w tym hemoroidów, krwawieniem dziąseł, chorób kości i stawów, wypadaniem włosów, łamliwością paznokci, zmęczeniem. Kasza gryczana zawiera kilkadziesiąt procent krzemu, nie ruszy jej ani robak, ani mysz, taka jest twarda.

Jest jak małe kamyczki budujące nasz organizm. Zawiera całe pokłady rutyny, od której w dużym stopniu zależy stan naszych arterii, czyli żył i tętnic. Pan Bóg z krzemu zbudował nasze kości, zęby, arterie, usztywnił dziąsła, wzmocnił włosy. Zastanówmy się teraz jak często gości w naszych kuchniach i na naszych stołach kasza gryczana.
''Nawet przemysł farmaceutyczny docenia i wykorzystuje właściwości kaszy gryczanej w produkcji leków przeciw żylakom, hemoroidom, kłopotom krążeniowym, miażdżycy.(...)
Nasze babki nie miały takich kłopotów krążeniowych jak my, bo nieco częściej sięgały po kaszę gryczaną, to jeszcze uzupełniały niedobór krzemu pyszną wodą krzemionkową wprost ze studni. Kasza od wieków była podstawowym daniem w Europie i Azji. W Polsce pojawiła się za sprawą Tatarów w XIII wieku, a na południu Polski nadal nazywa się ją niekiedy Tatarką. Tatarzy mieli własny przepis na gotowanie kaszy, taką podsuszoną, trzymali w sajdakach, przy siodle. Zajadli taką kaszę, co rusz sięgając do worka. Taki Tatar jak doznał ran jakiś w potyczkach, to skóra się na nim goiła, jak na psie. A wytrzymali byli tak, że bez trudu pokonywali tysiące kilometrów w siodle. Powtarzam, że to, co najlepsze w naszej kuchni, nie wymaga wcale żadnego wynalazku, wymaga jedynie przewietrzenia pamięci. Kasze są tanie, treściwe i zdrowe.'' ....

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=4&cad=rja&uact=8&ved=0CDQQFjAD&url=http%3A%2F%2Ftylkozdrowie.blox.pl%2F2012%2F08%2FKrzem-niedoceniany-mineral.html&ei=x8fIU7O0AoSF4gS5mIHgDA&usg=AFQjCNEhkwISNd2lNiPFgwzaYXw3xVePXA

''Najbardziej rozpowszechnionym pierwiastkiem na Ziemi jest tlen - 47%. Drugim po nim jest krzem - 29,5%. Zawartość zaś innych pierwiastków jest o wiele mniejsza. Krzem znajduje się w pisku, glinie, żwirze, wodzie, ile, błocie, roślinach i ziarnach. Człowiek jest pewnego rodzaju odbiciem Ziemi, bo jeśli spojrzeć na jego skład chemiczny to najwięcej jest w nim tlenu, potem krzemu a dopiero po nich są inne pierwiastki. Jest on pierwiastkiem życia i jego odpowiedni poziom w organizmie jest naturalnym kluczem do zdrowia.'' ....

pozdrawiam
grzegorz i adam
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 18 lip 2014, 11:18

KRZEM jest chyba ważniejszy niż mi się wydaje..
2-gi po tlenie .. ciekawy temat.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 19 lip 2014, 09:47

Posty dotyczące szkodliwości i zdrowotnych aspektów niektórych potraw przeniosłem do: Jedzenie ma znaczenie >>
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1423
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 20
x 71
Podziękował: 142 razy
Otrzymał podziękowanie: 1843 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: barneyos » niedziela 20 lip 2014, 12:48

A jak przyswajalny jest (i co jest warty) Asparaginian extra, producent Uniphar Warszawa:

Skład 1 tabletki:
asparaginian 200mg
potas 300mg
magnez 72mg

skład: chlorek potasu, węglan magnezu, asparaginian - kwas asparaginowy, inulina, kwas stearynowy, stearynian magnezu, sacharoza, skrobia ziemniaczana.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 20 lip 2014, 13:36

Dziwny ten asparginian, ale widać tak im wygodnie. W środowisku swobodnym, w obecności wody kwas asparginowy przereaguje z węglanem magnezu tworząc dobrze przyswajalny asparginian.
Jednak w żołądku środowisko nie jest swobodne, przyjmijmy, że dominuje kwas solny. Wtedy część węglanu przereaguje z kwasem solnym (jest bardziej reaktywny) i stworzy trudniej przyswajalny chlorek magnezu, mała część zapewne też przereaguje z kwasem asparginowym i jakaś cześć przejdzie do jelit i ta już ma małe szanse napotkać kwas, który ją rozłoży. Ta część jest stracona, będzie wydalona w tej samej postaci, jak weszła. Natomiast chlorek magnezu w ok 60% rozkłada się na magnez i chlor, który najbardziej prawdopodobnie znajdzie jon sodu i też wejdzie do krwiobiegu.
Więc jeśli jest to preparat musujący to ok. A jeśli piguła to dość kiepsko.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 117

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 20 lip 2014, 18:36

Z tego co pamiętam to są twarde tabletki, czyli raczej bez większej wartości z tego co mówi Blu, dość stary lek.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 20 lip 2014, 19:31

Silne mocne nocne poty..
co moze byc przyczyna ?
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

baba
x 117

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 20 lip 2014, 20:49

Może klimakterium przechodzisz??? :lol:
Świat trochę się robi androgeniczny, kobiety łysieją to dlaczego mężczyźni nie mieliby mieć objawów klimakterium? :D
A tak serio, może po prostu intensywnie się oczyszczasz z czegoś. Pij dużo dobrej wody. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 21 lip 2014, 00:04

;) nie o mnie chodzi - ja czuję się wyjątkowo witalnie !
tylko ktoś z rodziny ma takie objawy - powiedziałem żeby zadał sobie magnezu - tak ''żeśmy się starli'' że joj !
najtrudniej wytłumaczyć najprostsze rzeczy..
jak się mówi o takich receptach to patrzą jak na dziwoląga ! ;)
zamiłowanie do kitla jest wszechobecne i nieusuwalne prawie! - ale ale nawet małymi kroczkami warto ..
mi się zdaje że jednak estrogeniczny ! ;)
1 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1423
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 20
x 71
Podziękował: 142 razy
Otrzymał podziękowanie: 1843 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: barneyos » poniedziałek 21 lip 2014, 07:35

@blueray21 omawiany Asparginian jest w tabletkach, czy sugerujesz zatem rozpuszczanie ich w wodzie lub innym płynie przed połknięciem ? Bo wersji typowo rozpuszczalnej chyba nie ma.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 04 sie 2014, 17:56

Nie pamiętam czy był już ten film zamieszczany, ale traktuje o aluminium więc warto go przypomnieć:

https://www.youtube.com/watch?v=nVkwAzCnTHc#t=13
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

NOWOTWORY

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 05 sie 2014, 01:26

:cry:
3 dni temu - podstępnie - ciemną nocą - ( lub po południu lub z rana - dokładnie nie pamiętam - zjawił się i już )
zaatakował mnie PÓŁPASIEC zwany również chyba PASÓWKĄ.. :evil:
PODSTĘPNE to coś zaatakowało mi pachy i okolice..
czy ktoś z Szanownych Forumowiczów zwalczył może to ''coś'' ?? :cry: ..

nie mam gorączki - i ogólnie czuję sie nieźle, to może być efekt sody ??
oczyszczania ?.........
ale to jest podobno wirus neurologiczny ???....

Stosuję - smaruję oliwę Mg, magnez dopaszczowo, bufor C, i do dzisiaj sodę z miodem..
bardzo proszę o jakąś ''receptem" ;)
uciążliwe to jest - pal sześć ! ale czy na rodzinę tego ścierwojada nie rozniosę ??
aaa! zaczynam sobie przypominać że mam wątrobę ....czuję ją, tak jakby bolec zaczyna .....

pozdrawiam
grzegorzadam :cry:
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

baba
x 117

Re: NOWOTWORY

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 05 sie 2014, 13:41

Tak tylko chcę napomknąć nieśmiało, że post GA nie został bez odpowiedzi, z tego co wiem już co najmniej kilka osób się w sprawie pomocy naszemu sympatycznemu gadule udziela. :lol: :lol: :lol:
Na razie optujemy głównie na wodę utlenioną bo to chyba najprostsze, może Blu by coś więcej wiedział ale pechowo akurat urlopuje. 8-)
a jak wypiję ''surowca'' z żółtkiem to już nie tego nie tak ?? bo kurrczaczki lubię ! ;)

Wracając do tej sprawy, nie wiem. Na co dzień na pewno można tak pić ale w zaleceniach pierwszej pomocy przy zatruciu metalami ciężkimi stało wyraźnie napisane - białko jaja, więc przy takiej "okazji" jakby nieszczęśliwie się zdarzyła czy przy usuwaniu plomb amalgamatowych lepiej się tego trzymać.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 05 sie 2014, 15:13

potwierdzam i bardzo dziękuję ! :D
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14289
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 989
x 399
Podziękował: 15110 razy
Otrzymał podziękowanie: 22049 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 06 sie 2014, 12:55

jeszcze raz dla wszystkich walczących z wirusami i innymi bakteriami,-
sprawdzone, choć nie tanie..

http://www.miodymanuka.pl
http://manukamedical.pl/certyfikaty :!:
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

baba
x 117

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 06 sie 2014, 13:20

Nie wygląda fajnie ale to jeszcze o niczym nie świadczy, nalewka na złocie też z zielonkawego koloru zmienia się w bardzo ciemny, prawie czarny a ma potwierdzoną pozytywną skuteczność. No to poużywam troszkę i zobaczymy, na razie wzięłam 5 kropli na 50 ml wody (pusty żołądek), nic nie odczułam. Zapodam dalej za jakiś czas, kilka dni.


@ba ale gdzie potwierdzoną ? kto potwierdził ?? :o ;)


Nalewka ze złota

Złoto było stosowane w lecznictwie od czasów pradawnych, w szczególności w starożytnej Persji, Arabii, Indiach i Chinach. Lecznicze właściwości złota opiewali: Arystoteles i Paracelsus.

Do celów leczniczych wykorzystywano cienkie płatki złota, sproszkowane złoto, złotą nalewkę, kwasowe roztwory złota oraz nieograniczone i ograniczone sole złota.

W średniowieczu Paracelsus zalecał stosowanie preparatów złota do terapii chorób wenerycznych, trądu, trudno gojących się ran, a nawet padaczki. W VII-XIX wieku sole złota wykorzystywano do leczenia kiły, padaczki, chorób zakaźnych, chorób serca, wywołanych przez pierwotniaki chorób pasożytniczych, a nawet gruźlicy. W XX wieku do lecznictwa wprowadzono złoto koloidalne czyli promieniotwórcze, które wykorzystywane jest współcześnie w leczeniu białaczek, nowotworów opłucnej i otrzewnej.

Współcześnie zaleca się stosowanie preparatów ze złotem w razie chorób reumatycznych opornych na inne leki, w razie artretyzmu, łuszczycy skóry, tocznia, bielactwa, trądziku, cukrzycy, kolagenozy, wypadania włosów, chorób zakaźnych, ropni, liszajów, chorób alergicznych, dusznicy bolesnej, padaczki, chorób wenerycznych, zapalenia przydatków (jajników, jajowodów), zapalenia narządów płciowych u mężczyzn i kobiet, łuszczycy stawów, przewlekłych dermatoz, nowotworów, przewlekłego kataru, stanów zapalnych oczu, przewlekłych stanów zapalnych wątroby.

Złoto, podobnie jak srebro, miedź czy cynk działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Niszczy pierwotniaki i roztocza, działa także hamująco na rozwój wirusów. Spowalania opad krwinek OB. Złoto hamuje fagocytozę, procesy autoagresji, objawy chorób autoimmunologicznych - tocznia, łuszczycy, bielactwa, reumatoidalnego zapalenia stawów, łuszczycowego zapalenia stawów, kolagenoz, przewlekłych wyprysków. Działa przeciwzapalnie. Likwiduje objawy przewlekłych chorób alergicznych.Preparaty złota wykazują silny wpływ przeciwtrądzikowy, który wiąże się z działaniem bakteriobójczym.

Duże dawki złota są toksyczne, bowiem następuje wytrącanie się złota metalicznego w tkankach, nerkach i wątrobie. Powoduje to białkomocz, zespół nerczycowy, metaliczny połysk w ustach, złe samopoczucie, zaczerwienie twarzy lub sinienie skóry, pokrzywkę, świąd skóry.

Złoto odkłada się w niektórych tkankach (tkanki nabłonkowe, tkanka łączna, tkanka mięśniowa, tkanka chrzęstna) utrzymując się w nich nawet do końca życia. Niektóre kwasy roślinne (fumarowy, jabłkowy, szczawiooctowy, pirogronowy, winowy, kapronowy), N-acetylocysteina, dimerkaprol i penicylamina przyśpieszają eliminację złota z ustroju. Złoto jest wydalane z żółcią, moczem i potem.

Preparatami ze złotem nie mogą się leczyć osoby uczulone na złoto, kobiety w ciąży lub karmiące, osoby z niewydolnością nerek oraz osoby z małopłytkowością i niedokrwistością.

W Polsce i za granicą są dostępne gotowe preparaty złota stosowane doustnie i domięśniowo. Cena tych preparatów jest bardzo wysoka. Preparaty złota dostępne bez recepty i przeznaczone do powszechnego użytku mają bardzo niską zawartość złota. Działanie tych preparatów-suplementów jest wątpliwe. Oficjalne preparaty-leki ze złotem są na receptę i mogą być stosowane wyłącznie pod kontrolą i na wniosek lekarza.

Można samodzielnie sporządzić bezpieczne preparaty złota, wzorowane na dawnych recepturach.

W tym celu 10 mg czystego złota, które można nabyć u jubilera w formie cienkich włosków, blaszek, albo proszku złota zalewamy do wyboru w:

1. 100 ml wody martwej
2. 100 ml Francówki Alpa
3. 100 ml nalewki nagietkowej, która dostępna jest w aptekach i w sklepach zielarskich
4. 100 ml soku z pokrzywy, który dostępny jest w sklepach zielarskich lub w aptekach
5. 100 ml nalewki jabłkowej: pół szklanki pokrojonych kwaśnych jabłek zalewamy 250 ml alkoholu 40%, odstawiamy na 7 dni, filtrujemy
6. 100 ml nalewki cytrynowej: pól szklanki pokrojonych świeżych cytryn zalewamy 250 ml alkoholu 40%, macerujemy 7 dni, filtrujemy
7. 100 ml wody zdrojowej Zuber.

Przyrządzoną nalewką zalewamy złoto w przepisanej ilości, odstawiamy preparat na 14 dni. Złoto nie musi ulec całkowitemu rozpuszczeniu w roztworze. Uwalnia stopniowo jony złota do roztworu i działa leczniczo.

Sporządzony preparat złota warto stosować do przemywania chorej skóry (3 razy dziennie). Leczenie doustne trzeba skojarzyć z leczeniem zewnętrznym w przypadku chorób skóry.

Lek zażywamy 1 raz dziennie po 1 łyżeczce, przez 2 tygodnie, następnie co 2 dni 1 raz dziennie przez 4 tygodnie. Terapię powtarzamy po 3-4 tygodniowej przerwie. Jeśli po 3 cyklu objawy nie ustepują, preparat należy odstawić.



https://e-numizmatyka.pl/portal/strona-glowna/zloto/lista-artykulow/Nalewka-ze-zlota.html

To przykładowe info, jest sporo starych receptur potwierdzających lecznicze działanie złota. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 08 sie 2014, 16:00

https://prawda2.info/viewtopic.php?t=6688

Oczyszczanie wody w warunkach domowych

Do 1 litra zwykłej wody dodaj po 1-2 łyżeczki octu jabłkowego, miodu i 3-5 kropel jodu. Mikroorganizmy nie tylko są w stanie rozmnażać się w tak kwaśnym środowisku, ale wręcz obumierają po upływie kilku minut.

Można również postąpić następująco: umieścić w wodzie niewielki kawałek krzemienia. Woda stanie się czysta po upływie 3-5 dni. Najniższej warstwy wody nie wolno spożywać.

Skorupka jaja, pozbawiona wewnętrznej błonki i trochę opalona na ogniu (albo skorupka jaja gotowanego na twardo) uczyni wodę nie tylko krystalicznie czystą, ale i nasyci ją jonami wapnia. Przy okazji zbierają się sole metali ciężkich, dezaktywuje się chlor, giną szkodliwe organizmy, a woda zmienia odczyn na zasadowy, w którym tlen przyswaja się znacznie lepiej. Na 3 litry wody wystarczą dwie skorupki jajek, przy czym można zalewać te skorupki świeżą wodą 4-5 razy. Potem użyjcie nowej skorupki.

Woda taka stanowi zresztą jeden z najlepszych środków uzupełniania wapnia w organizmie, a jeśli dodać do niej trochę soku z cytryny, powstaje cytrat wapnia, który jest idealnie przyswajany przez organizm - w odróżnieniu od zwyczajnego, zalecanego przez lekarzy węglanu wapnia, do którego krystalizuje wapń [węglan wapnia jest bardzo słabo rozpuszczalny w wodzie].
Taką wodę należy pić przy dolegliwościach sercowo-naczyniowych, układów oddechowego, nerwowego, przy zaburzonych procesach przemiany materii(artroza, artryty itp.), przy problemach z włosami.

Nawet jeśli do błotnistej wody włoży się liście jarzębiny, po 3 godzinach będzie czysta.

Dezynfekuje wodę również 3% nadtlenek wodoru - do 1 l wody należy dodać 1 łyżeczkę 3% nadtlenku wodoru [1 łyżeczkę wody utlenionej].

Istnieje tak prosty, że aż śmieszny ludowy sposób określania, czy można spożywać wodę z określonego zbiornika , jeziora lub stawu: napluć do niej. Jeśli ślina rozejdzie się, można śmiało pić. Jeśli pozostała w postaci gęstej plamy - trzymaj się z dala od takiej wody. :lol: :lol:

a tu biały drewniak: ;)

Nadtlenek wodoru, o którym w powyższym poście, jest trucizną komórkową.
Pamiętacie, na wsiach ludzie wiedzieli, jak przygotować mięcho do jedzenia. Wieszali je np. na świeżym powietrzu, by skruszało. To jest właśnie działanie tego nadtlenku, który uwalnia się z komórki poprzez zdewastowaną błonę komórkową, co jest naturalną częścią rozkładu. W trakcie życia nie jest ta substancja szkodliwa.
Co do wody utlenionej pitej w roztworze i szarlatanerii z tym związanej. Wiecie, że wszystko można w obecnych czasach wydrukować jako książkę. Jak się ma kasę i chody, to i "dzieło" takie zostanie opublikowane.
A potem jest tylko skowyt idioty, co to sobie sam na życzenie własnej głupoty zdrowie spierdzielił. Na szczęście, jak widać, ludzie sami się selekcjonują. I nawet nie potrzeba do tego ideologii NWO.

ps: Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że papierosy leczą Parkinsona, bo dawka 2 paczek dziennie poraża układ współczulny i redukuje jego przewagę. Albo, że wprowadzanie niektórych pasożytów leczy u.immunologiczny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Raynold
Dołączył: 28 Gru 2007 Posty: 339 Post zebrał 0.0 mBTC
PostWysłany: 20:29, 30 Mar '09 Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

'' Jak czytam te mądre rady i porównuję z tym co widziałem osobiście przez około dwa lata to mogę tylko zapytać, w jakim koncernie farmaceutycznym (produkującym oczywiście jedynie nieszkodliwe leki) pracujesz

Legenda :
kolor zielono-niebieski - druzyna naturalnych
kolory czerwonawe - drużyna alopatycznych

a z tą śliną to pierwsze słyszę ! :o
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 12 sie 2014, 03:05

Na przykład Maria Iwanowna
Szaduri (Gruzja), doktor nauk biologicznych,
wykorzystując efekt Kirliana
dowiodła, że nasza myśl uwidacznia
się w czasie rzeczywistym w promieniowaniu
pochodzącym od palca. Za
pomocą tej metody, nazwanej biohologramem,
wykazano, jak myśl kieruje
ciałem, podczas gdy ani medycy, ani
biochemicy, przyzwyczajeni do rozczłonkowywania
organizmu na części,
nie zdołali odpowiedzieć na to pytanie.
Zdjęcie palców, będące dynamicznym
hologramem, pozwala wyrobić
sobie zdanie na temat stanu zdrowia
całego ciała (równe świecenie) oraz o
charakterze choroby tego czy innego
narządu. Im poważniej chory jest narząd,
tym jaśniej i wyraźniej świeci on
sam. Poza tym przy pomocy takiego
obrazka dowiadujemy się o tym, co zachodzi
wewnątrz niego nawet wówczas,
gdy jeszcze nie odczuwamy
choroby, w tak zwanym okresie prodromalnym.
Stąd wniosek: należy wyobrażać
sobie chory narząd jako zdrowy, i wówczas
wysłany zostaje rozkaz jego
uzdrowienia.
[u]Strach przed rakiem to początek
choroby. Jeśli wierzysz, że nie masz
raka i nie będziesz go mieć, to organizm
sam, przy pomocy zjawiska apoptozy
(mechanizm likwidowania wszystkiego,
co przeszkadza w prawidłowym
działaniu), usunie proces patologiczny.[
/u]
088


z książki dr Iwana
pozdro
ga
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 12 sie 2014, 03:39

w tej książce jest mnóstwo takich ''cukierków'' o czym nie omieszkam nie-poinformować ..
między wierszami jest więcej treści .. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18582 razy

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 12 sie 2014, 03:47

W zawierusze szybko mijającego
życia przypominamy sobie o naszym
ciele zazwyczaj dopiero wówczas,
gdy zaczynamy chorować. Do
20-25 roku życia doroślejemy, uczymy
się; od 20 do 45 lat poświęcamy się
rodzinie, dorabiamy się; od 45 do 60 -
oddajemy nagromadzoną wiedzę.Wydaje
się, że jeszcze nie zdąży się pożyć,
a już pora iść na emeryturę. Dobrze,
jeśli jest się czym zająć i czemu
poświęcić czas, lecz najczęściej człowiek,
który pędził przez życie, napotyka
ścianę bezczynności i czuje się nikomu
niepotrzebny, popada w choroby,
na które wcześniej nie zwracał
uwagi. Efektem jest zawał, udar i życie
się kończy.
Nikt nas nie uczył w młodości,
ani tym bardziej na starość, jak być
zdrowymi. Wciąż pędząc, żyjąc dla innych
(państwa, dzieci, które utrzymujemy
do starości), cały czas do czegoś
dążymy (stanowiska, tytuły, bogactwo),

spieramy się, a przecież na to
wszystko potrzebne są siły i energia,
których z upływem lat jest coraz mniej.
Prawidłowo czynią ludzie za granicą -
każdy niesie własny krzyż i za niego
odpowiada.

Przez całe życie ani razu nie wykazujemy
zainteresowania tym, jak
działa najbardziej skomplikowana fabryka
w naszym wnętrzu. A przecież
Przyroda nagrodziła nas właściwościami,
których nie posiada nikt inny: samowystarczalnością,
samoregulacją i
samoregeneracją. Tylko że o organizm,
podobnie jak o samochód, trzeba
dbać, robić okresowe przeglądy,
naprawy, smarowania (gimnastyka),
nie mieszać benzyny z naftą (uporządkować
odżywianie) itd.

I chociaż wymaga to pokonania
określonych trudności, przejścia na inny
tryb życia (odżywiania, ruchu, hartowania
się), to pozbyć się chorób i
zachować rześkość można w każdym,
nawet starszym wieku.
Droga do zdrowia to praca nie
mniej ważna niż jakakolwiek inna. Poświęciwszy
na nią jakieś 30-60 minut
dziennie, stopniowo zaczniecie rozumieć,
że zdrowia nie da się kupić, tylko
trzeba na nie zapracować! Jednak rezultaty
takiej pracy są warte włożonego
w nie wysiłku i pozwolą Wam żyć w
pełnym zdrowiu, a także nie stanowić
na starość ciężaru dla dzieci.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

baba
x 117

Re: Zdrowie - luźne dyskusje

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 13 sie 2014, 05:51

Wklejam posta Gotarhy z innego wątku.

goratha pisze:Wklejam w calosci nowy wpis p Marleny z Akademii Witalnosci- bo i swietnie napisany i porusza duzo waznych dla osiagniecia harmonii w zdrowiu tematow. :D



Nie daj się spasteryzować!
Dodany 29 lipca 2013 przez Marlena

Czy zastanawiało Was kiedykolwiek skąd bierze się podział na medycynę konwencjonalną (alopatyczną, współczesną) i niekonwencjonalną (tradycyjną, alternatywną, naturalną, holistyczną)? Czy tak było zawsze? Dlaczego przedstawiciele jednego i drugiego nurtu walczą ze sobą zamiast współpracować? Podobno ta pierwsza jedynie słuszna medycyna jest oparta na badaniach naukowych, a ta druga nie. Czyżby?

Zobaczmy kiedy to się zaczęło. Ponad 150 lat temu dwóch tytanów nauki toczyło ze sobą ostrą i zaciętą walkę, wygrał (czyli został ze swoimi teoriami oficjalnie uznany przez innych akademików) jeden z nich i efekty tego widzimy do dnia dzisiejszego. Drugi zaś popadł w niełaskę i pies z kulawą nogą o nim dzisiaj nie pamięta (oprócz lekarzy medycyny niekonwencjonalnej, którzy do dzisiaj korzystają z dokonań zarówno jego jak i jego naukowych następców). O tym pierwszym dzieci uczą się pilnie w szkole, o tym drugim rzadko się wspomina bo jakoś mało kto kojarzy kim był.

O kim mowa? Pierwszy, ten zwycięski to Louis Pasteur (1822-1895), drugi zaś to jego starszy kolega po fachu, Antoine Bechamp (1816-1908). Na czym polegała walka dwóch tytanów? W dużym skrócie: pierwszy wysunął hipotezę, że ludzka krew jest sterylna, zaś powodem chorób są drobnoustroje, które dostają się do organizmu z zewnątrz i w celu wyleczenia należy je wszelkimi sposobami (czyli lekami) zniszczyć, drugi zaś, że na rozwój choroby ma znaczenie nie tylko sam drobnoustrój jako taki, ile środowisko w jakim przyjdzie mu przebywać, zatem w celu wyleczenia należy podnieść odporność organizmu, który sam rozprawi się z agresorem, nawet jeszcze zanim ten zdąży naprawdę zaatakować.

mikroby

W wyniku przyjęcia tylko pierwszej teorii za jedynie słuszną, mamy teraz miłościwie nam panującą „zarazkofobię” oraz erę „pigułki na wszystko”: antybiotyki przepisywane są na umór od dzieciństwa każdemu przy byle infekcji, podobnie jak powszechne i przymusowe szczepionki podawane „na wszelki wypadek” każdemu od urodzenia, zaś antybakteryjne chemikalia dodawane są bez opamiętania do wszystkiego (triklosan i jemu podobne), a ze sklepu zniknęło naturalne mleko, bo jego miejsce zajęło mniej lub bardziej pasteryzowane. Tak dla zdrowotności oczywiście to wszystko. Państwo szalenie dba o wredne bakterie, aby ludności czasem nie zaszkodziły.

Oczywiście dba na nasz koszt, bo wszyscy zrzucamy się na ten system ochrony przed „złym” płacąc podatki, składki itd. Bezpłatna służba zdrowia nie istnieje, to wymysł polityków ;) Aby była jasność: nie jestem przeciwna antybiotykom, są sytuacje w których mogą uratować one życie, jednak powszechnie znanym faktem jest ich nadużywanie, przez co wiele z tych preparatów stało się już bezużyteczne, a szpitale stały się najniebezpieczniejszym miejscem w mieście, czego Pasteur chyba nie przewidział.

Od czasu wiekopomnych odkryć Pasteura gawiedź wszem i wobec została intelektualnie zgwałcona oraz przymusowo, rządowo i powszechnie spasteryzowana. Bakteria, Obywatelu, to Twój największy wróg, który cię atakuje i należy go wszelkimi sposobami niszczyć, do czego znakomicie nadają się rozmaite chemikalia, w większości nieznane jeszcze kilkadziesiąt temu. Teorii pana Pasteura naucza się od małego w szkole, taka jest jedyna i niepodważalna prawda i basta. I wszystko jest OK, Pasteur miał rację rzecz jasna, bakterie faktycznie są wszędzie i to w ilościach zatrważających, mówiąc uczciwie w naszych ciałach zarówno w środku jak i na zewnątrz mamy więcej bakterii niż komórek. :) Mało tego, każdy z nas ma inny garnitur mikrobów, nie ma dwóch takich samych ludzi pod tym względem.
Obrazek
g b show

Nawet jeszcze przed Pasteurem pewien położnik Ignaz Semmelweis (1818-1865) doszedł do wniosku, że lekarze powinni myć ręce przed zabiegami ponieważ zaobserwował, że ta prozaiczna czynność sprzyja zmniejszeniu umieralności wśród pacjentów, jednak swojej obserwacji nie potrafił „naukowo wyjaśnić”, bo za jego czasów nie wiedziano nic o bakteriach i wirusach. Ponieważ nie umiał wyjaśnić zjawiska został za życia przed medyczny establishment zgnojony, wyśmiany i zmieszany z błotem. Ale to poniekąd dzięki niemu lekarze dzisiaj mają obowiązek myć ręce przed operacją, choć dopiero po jego śmierci prace Bechampa i Pasteura wyjaśniły w czym rzecz z bakteriami. To, że ktoś nie potrafi znaleźć na jakieś zjawisko wyjaśnienia nie oznacza jeszcze, że zjawiska nie ma albo że należy je wyśmiać. O panu Semmelweisie też oczywiście pies z kulawą nogą nie pamięta, ponieważ ojcem antyseptyki oficjalnie został ktoś inny dwadzieścia lat po jego śmierci, mianowicie brytyjczyk Sir Joseph Lister (kojarzycie płyn dezynfekujący z fluorem do płukania jamy ustnej Listerine?) i nazwisko Semmelweis podobnie jak nazwisko Bechamp zostało wyparte z kolektywnej świadomości, a jedynie nazwisko Pasteura jako „najważniejszej postaci w historii współczesnej medycyny” zostało na ustach całego świata. Czy słusznie? Pasteur był przez swoich kolegów postrzegany jako plagiator i oszust, korzystał skwapliwie z dorobku Bechampa i innych naukowców, przypisując sobie ich wnioski i odkrycia.

Poniżej adwersarze na starej fotografii z epoki: ten dobroduszny pan o łagodnym spojrzeniu to Bechamp, a stary dziadyga o zaciętym wyrazie twarzy, wrednie na niego spoglądający to zachłanny na sławę karierowicz Pasteur. :D
Obrazek
bechamps i pasteur

Antoine Bechamp wysunął (do dzisiaj nieuznaną przez „oficjalną” medycynę) hipotezę pleomorfizmu cyklicznego, w której dowodził, że same w sobie bakterie i wirusy nie są w stanie w organizmie wyrządzić krzywdy, bowiem wszystko jest zależne od środowiska w jakim żyją, w przypadku naszego organizmu jest to nasza krew, zawierająca koloidy proteinowe, z których w sprzyjających warunkach może rozwinąć się bakteria lub grzyb. Bechamp nazwał je mikrozymami, zaś kolejny badający zjawisko naukowiec Dr Guenter Enderlein (1872-1968) protitami.

Dopiero pod wpływem środowiska mogą one zmieniać swoją formę i stać się groźne. Obecnie mamy już technologię pozwalającą na oglądanie co nam we krwi pływa, a jest nią mikroskopowe badanie żywej kropli krwi w ciemnym polu. Kolejny zwolennik pleomorfizmu, Dr Gaston Nessens (ur. 1924) opracował w latach 70-tych ubiegłego wieku specjalny mikroskop o potężnej mocy (tzw. somatoskop) pozwalający na obserwację zachodzących przemian drobnoustrojów.

Podobno sam Pasteur na łożu śmierci wyznał, że dopuścił się oszustwa ze swoją teorią mikrobów i że przyznaje Bechampowi rację: „mikroby są niczym, to środowisko jest wszystkim”.

Jednym słowem – tak jak wszędzie w naturze tak i w naszym organizmie panuje prawo silniejszego, ten zwycięża kto silny, zwarty i gotowy, czyli kto ma potężniejsze siły obronne oraz bardziej uprzątnięty z toksyn i czysty organizm. Możemy mieć tak perfekcyjnie zrównoważony system i tak mocne siły obronne, że żaden zarazek nie rozwinie skrzydeł, bo w starciu z nimi nie ma żadnych szans, albo tak zdezorganizowany, rozchwiany, struty i słaby system, że zarazki będą mieć rajskie warunki do rozwoju i szybko opanowawszy teren zepchną nas w choróbsko. Nawet jednak w tym przypadku organizm robi co może, ponieważ jest zaprojektowany przez naturę aby przeżyć – uruchamia siły obronne takie jakie w danej chwili ma: pojawia się gorączka, ból, obrzęk, wysięk lub inne objawy „walki z wrogiem”, który tak naprawdę wrogiem nie jest, jest za to sygnałem, że zawaliliśmy dbanie o nasz system: mikroby, które zdrowemu nie wyrządziłyby żadnej krzywdy dobrały nam się do skóry.

Przyjęcie teorii Pasteura jako jedynie słusznej doprowadziło do tego, że spasteryzowani ludzie są głęboko nieświadomi jak dbać o swoje wewnętrzne środowisko (by było czyste, silne i funkcjonowało jak szwajcarski zegarek czyli bez chorób) i nie odczuwają nawet takiej potrzeby. Przekonani są o własnej w tej kwestii niemocy i z własnej i nieprzymuszonej woli zdają się na łaskę lekarzy i farmaceutów. To na pewno napędza gospodarkę, potrzebne są coraz wymyślniejsze leki i coraz więcej lekarzy, badań, terapii, szpitali i aptek, ale czy to wszystko jest dla ludzi dobre? Ludzie w większości zamiast dbać o swój system (nawet nie wiedzą jak to robić, bo nikt ich tego nigdy nie uczył!), polegają na mających uchronić ich przed „złym” rozmaitych magicznych szczepionkach, antybiotykach, spasteryzowanych na równi ze swoimi pacjentami lekarzach i przepisywanych przez nich wszelakiej maści farmaceutykach.

Piramidę żywieniową prowadzącą do zakwaszenia ludziska łykają niczym młode pelikany – takie ilości zakwaszających pokarmów: zbóż, mięsa i nabiału, nawet przy zalecanych „pięciu porcjach warzyw i owoców dziennie” za chińskiego boga nie zostaną zrównoważone pod kątem równowagi kwasowo-zasadowej i NIE zbudują odpornego, czystego i silnego ustroju, tym bardziej gdy ktoś do tego wszystkiego stosuje inne zakwaszaczo-uprzyjemniacze, czyli np. popija codziennie kawkę, jakiegoś drineczka (lub energy drineczka albo colę czy inny odrdzewiacz) i do tego na przykład pali, prowadzi siedzący tryb życia i jest poddawany stresom.

kawa i papierosy

Środowisko, które utraciło pierwotną zaprojektowaną przez naturę równowagę, staje się łatwym łupem dla mikrobów. Prowadząc poprzedni styl życia ciągle tego doświadczałam: notorycznie dopadała mnie taka czy inna infekcja. Moja apteczka wypełniona była lekarstwami na rozmaite dolegliwości, tymi na receptę i tymi bez. Od czasu gdy przeprosiłam się z Matką Naturą nie pamiętam kiedy ostatni raz złapał mnie choćby banalny katar! Mogę bez szwanku przebywać wśród ludzi chorych czy zakatarzonych, nie obawiam się żadnych gryp, żółtaczek, brodawczaka, helicobacter, opryszczki czy innych „groźnych” żyjątek, po prostu wiem, że one nie mogę mi już nic zrobić i zostaną zmiażdżone w konfrontacji z siłami obronnymi mojego organizmu. To ja im zagram na nosie, nie one mnie :)

system odpornościowy

Zakwaszające żarcie i kwaśne myśli tworzą dla ciała na dłuższą metę mieszankę wybuchową, o czym większość ludzi nie ma pojęcia, lecąc z każdą dolegliwością do lekarza, bo przecież ten na pewno „coś” przepisze, przecież mamy dwudziesty pierwszy wiek! Owszem, mamy i co tego wynika? Teoria mikrobów stworzona półtora wieku temu traci dzisiaj na aktualności jako jedynie słuszna, ponieważ dzisiaj WŁAŚNIE mamy wiek dwudziesty pierwszy i dysponujemy o wiele potężniejszymi mikroskopami, w których można zobaczyć co też takiego ciekawego zawiera nasza krew, przy czym nie wykonują tych badań konwencjonalne gabinety, ponieważ oficjalnie ludzka krew jest zgodnie z naukami Pasteura sterylna. Okazuje się, że sterylna to ona bynajmniej nie jest, wbrew temu co postulował Pasteur i co pozostaje od półtora wieku dogmatem konwencjonalnej medycyny.

Jednym z czołowych producentów zaawansowanych przyrządów optycznych jest firma Carl Zeiss. Posługując się wytworzonymi przez nich mikroskopami można pooglądać sobie w ludzkiej krwi rozmaite „żyjątka”. Może w takim razie warto pochylić się nad tym faktem i zająć się w końcu zmianą swojego stylu życia, odkwaszeniem i oczyszczeniem ustroju, zamiast iść do apteki po kolejną cudowną pigułkę lub kolejny antybakteryjny krem na pryszcze?



Źródła:

http://www.squidoo.com/bechamp

http://www.whale.to/v/bechamp_b1.html

http://rense.com/general77/dblooder.htm

http://www.naturalnews.com/030384_Louis ... sease.html

http://priveee.dyndns.org/Kippin/!a-bio ... io-003.htm

http://www.energiseforlife.com/wordpres ... line-diet/
0 x



ODPOWIEDZ