Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Cholesterol i statyny

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 03 gru 2014, 12:16

blueray21 pisze:Q10 występuje pod postacią ubichinonu (popularna) i ubichinolu. Ubichinol jest popularnie mówiąc postacią końcową, którą organizm tworzy sam z ubichinonu, jednak ma zwykle opory, no i warunki tego przetwarzania nie zawsze są spełnione, więc pomagamy mu podsyłając gotowca.
Dlaczego nie używać samego gotowca, oprócz tego, że droższy, to już musiałbyś sobie wyszukać w necie.


czyli Q10 ubichinon 8-)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: euroscan » środa 03 gru 2014, 17:49

a co w zakresie blaszek miażdżycowych sadzisz o kuracji dr Paulinga ?

nie mam wykształcenia medycznego ale czytam że duże ilości wit C (3, 6, 8 g) stosuje sie podczas choroby zwanej osteoporozą.
w tej chorobie tak duże ilości wit. C są potrzebne aby była możliwa synteza kolagenu.
a jaki lekarz zaleca stosowac kolagen przy osteoporozie, nic tylko wit D3 i duże ilości wapnia.
potrzebne sa także aminokwasy L-Lizyny, L-Proliny.
jednak żaden z tych składników nie obudzi osteokalcyny.
tak jak widzisz (czytasz) to chyba terapia na osteoporozę a nie na likwidację blaszek miażdzycowych.
wit. K2 aktywuje osteokalcynę oraz białko zwane MGP.
aktywowane MGP powoduje to, że wapń osadzony w tkankach miękkich jest z nich powoli usuwany.
zaś "obudzona" osteokalcyna przekierowuje wapń z podaży do zębów oraz kości.
jeśli sie mylę, to proszę o sprostowanie.(tylko nie lekarzy !)
1 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 03 gru 2014, 17:59

nie mam wykształcenia medycznego ale czytam że duże ilości wit C (3, 6, 8 g) stosuje sie podczas choroby zwanej osteoporozą.

zglębiles temat bardzo solidnie - to widać 8-)
nic tak nie poszerza choryzontów jak natychmiastowa potrzeba lub choroba 8-)

niedawno gdzies była hipoteza że osteoporoza to szkorbut ukladu kostnego - ale mogę cos pokręcic oczywiście ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: euroscan » czwartek 04 gru 2014, 07:14

obecnie bardziej się skupiam na GNM (Germanskiej Nowej Medycynie) ona poprawnie interpretuje wszystkie prawie "choroby".
jednak nie zajmuje się urazami oraz nie dożywieniem a takim jest brak witamin, minerałow, aminokwasów.
w GNM ważna jest odporność na stres, dlatego zająłem się biofeedbackiem HRV (czyli bazującym na pracy serca a nie na oporności skóry.)
jak tylko dojdą zamówione urządzenia, zobaczę jak one mi pomogą podnieść odporność na stres.
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9272
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13397 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 04 gru 2014, 09:11

Wracając do Paulinga, to jego terapia jednak działa, ona nie ma usuwać wapnia z tkanek miękkich, a jedynie żył i arterii i to wapno dla organizmu jest już stracone, bo zostanie wydalone z moczem - ale jak wszyscy wiemy, lepiej żeby go tam nie było.
W "odkamienianiu" tkanek miękkich masz rację, jest to bardzo dobre, bo wapń wraca na jego miejsce, niestety bardzo, ale to bardzo powoli. Jeżeli potrzebne jest szybsze pozbycie się złogów z tkanki miękkiej
stosujemy chelatację wlewną, doustną, w tym ziołową.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 14 sty 2015, 15:24

Ustalono, że na 73 badane prace dotyczące działania leków, publikowane w najbardziej prestiżowym czasopiśmie medycznym New England Journal of Medicine, pomiędzy sierpniem 2011, a sierpniem 2012 roku, aż 60 było finansowanych przez przemysł. A w przypadku 50 artykułów, współautorami byli pracownicy firmy produkującej dany preparat. W kolejnych 37 publikacjach główny autor był wręcz odbiorcą grantu tego producenta leku. Jakie są tego konsekwencje, musisz sam Szanowny Czytelniku sobie wyobrazić. Ale ten periodyk - NEJM - dociera do co najmniej 600 000 lekarzy na całym świecie i jest licznie przedrukowywany.

Tak postępowano od 20 lat z cholesterolem.
http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_tech ... p366433514

W latach 70-tych ubiegłego wieku norma wynosiła do 250 mg, ale ewentualne leczenie rozpoczynano od wartości powyżej 400. Potem obniżono normę na 200, przed 10 laty już starano się wmówić, że norma wynosi tylko 150, a obecnie sugeruje się, że nie powinna być wyższa aniżeli 100 mg.
Problem polega na tym, że cholesterol, to jest m.in Twój mózg, Szanowny Czytelniku. Jak go sobie sam obniżysz o 50%, to będziesz płacił i nie zadawał głupich pytań „swojemu” lekarzowi.

Dr Jerzy Jaśkowski
Polska
2014-04-28

http://forum.wolna-polska.pl/viewtopic.php?f=12&t=636#p1459

fragmenty
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12680
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 880
x 304
Podziękował: 12513 razy
Otrzymał podziękowanie: 19078 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 27 lut 2015, 08:25

kolejny newsletter od "Poczty zdrowia":
Cholesterol – lekarstwa, które podtrzymują chorobę

Szanowny Czytelniku,

system medyczno-farmaceutyczny chce wmówić społeczeństwu, że cholesterol jest główną przyczyną zawałów oraz incydentów naczyniowo-mózgowych (udarów mózgu). To nieprawda!

Po co więc takie opowieści? Z prostej przyczyny – aby sprzedać więcej statyn, czyli lekarstw przeciw cholesterolowi.

We Francji jedna osoba na trzy powyżej 45 roku życia (czyli osiem milionów ludzi!), zażywa statyny. Kosztuje to francuski system ubezpieczeń społecznych fortunę (milliard euro rocznie). A sprzedaż statyn od 10 lat ciągle rośnie.

W Polsce podwyższony poziom cholesterolu ma 18 milionów dorosłych Polaków1.

Jednak to, czego sprytne firmy farmaceutyczne, nam nie mówią, to fakt, iż cholesterol wcale nie jest taką trucizną. Osoby zażywające statyny narażają swoje życie na niebezpieczeństwo, ponieważ lekom tym towarzyszy długa lista skutków ubocznych – takich jak upośledzenie funkcjonowania układu krwionośnego, zagrożenie utratą pamięci oraz zmiany w wątrobie.

Tymczasem badania opublikowane w „American Heart Journal” (w styczniu 2009 r.), podczas których przebadano 137 000 pacjentów przyjętych do szpitali w Stanach Zjednoczonych z zawałem serca, pokazały, iż blisko 75% z nich miało „normalny” poziom cholesterolu.

Konspiracja podtrzymująca Twoją chorobę

Dlaczego ani lekarze, ani szpitale, ani firmy farmaceutyczne nie chcą powiedzieć prawdy na temat statyn?

Dlaczego nie chcą, abyś Ty, Szanowny Czytelniku, wiedział, że lek, który powoduje obniżenie poziomu cholesterolu, ma tak wiele skutków ubocznych, i że nie chroni wcale przed chorobami serca?

Otóż jest kilka powodów.

Z jednej strony, tysiące ważnych kardiologów i jeszcze ważniejszych profesorów medycyny musiałyby publicznie przyznać się po trzydziestu latach do błędu, a to, wierzcie mi, nie jest łatwe
Obecnie każda osoba krytykująca obowiązującą powszechnie teorię na temat statyn jest z miejsca uznawana za heretyka niespełna rozumu. Niedawno wydana we Francji niezwykła książka kardiologa Michela de Lorgerila na temat naturalnych sposobów zapobiegania zawałom serca, została calkowicie pominięta przez prasę.

Zrobiono to tylko i wyłącznie dlatego, że głosiła ona teorie zbyt przeszkadzające światu medycyny.

Michel de Lorgeril jest badaczem CNRS (Centre national da la recherche scientifique) i napisał setki artykułów do największych magazynów naukowych. Jego książka zawiera wszystkie informacje najistotniejsze dla nowego kierunku badań, jak również niezliczoną ilość porad zdrowotnych dla osób, które martwią się o swoje serce i tętnice.

Biorąc pod uwagę, przydatność tych informacji dla milionów chorych, milczenie mediów jest niewytłumaczalne.

Z drugiej strony, medycyna stała się, niestety, wielką machiną do zarabiania pieniędzy. A więc, jeżeli nie brałbyś lekarstw... samodzielnie leczyłbyś choroby lub skutecznie im zapobiegał... żadna z tych firm nie zarobiłaby ani złotówki.

Suplementy, o których nikt Ci nie powie

Pośród niepożądanych skutków ubocznych statyn jednym z najbardziej zgubnych jest to, że Twój organizm jest w znaczący sposób pozbawiany ze swoich zapasów koenzymu Q10 (CoQ10).

Najwięcej CoQ10 znajduje się w mitochondriach, które z kolei są mikroskopijnymi centrami energetycznymi wytwarzającymi energię w Twoich komórkach. Szczególnie dużo mitochondriów występuje w komórkach mięśnia sercowego.

A czemu to takie ważne? Ponieważ najważniejszym mięśniem w Twoim organizmie, którego potrzebujesz, jest oczywiście Twoje serce.

CoQ10 jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania komórek mięśniowych Twojego serca.

Udawanie troski o Twoje serce, a jednocześnie zmniejszanie Twojego zapasu CoQ10 można porównać do sytuacji, w której fałszywy mechanik samochodowy, obiecując najlepsze osiągi, psuje Ci silnik w aucie lub wylewa za Twoimi plecami paliwo ze zbiornika!

Jeśli zażywasz leki obniżające Twój poziom CoQ10, a dzieje się tak w przypadku większości leków przeciw cholesterolowi, to koniecznie musisz uzupełniać dietę o suplementy zawierające ten koenzym.

To niedopuszczalne, że tak mało lekarzy informuje o tym swoich pacjentów!

Cholesterol jest dobry dla zdrowia

Cholesterol jest bardzo często oczerniany przez naukowców i lekarzy. W rzeczywistości niski poziom cholesterolu wiąże się z problemami zdrowotnymi, zwłaszcza z wylewem krwi do mózgu (udarem).

Niski poziom cholesterolu zwiększa także ryzyko zachorowania na raka.

Związek pomiędzy zagrożeniem nowotworowym i cholesterolem został potwierdzony przez badania naukowe, i jest on na tyle znaczący, iż radość z niskiego poziomu cholesterolu należy uznać za absurd i niebezpieczeństwo oraz zaprzestać diety złożonej z niskotłuszczowych dań oraz leków.

Niektórzy naukowcy próbowali dowodzić, że związek pomiędzy niskim cholesterolem a podwyższoną śmiertelnością jest skutkiem „odwróconej przyczynowości”, inaczej mówiąc to ciężkie choroby, takie jak rak, miałyby powodować niski poziom cholesterolu, a nie odwrotnie (hipoteza Iribarrena).

Teza te została jednak odrzucona po wielu badaniach, które prowadzono przez długie lata (19 i 20 lat) na osobach o niskim poziomie cholesterolu2.

Potrzebujesz cholesterolu, by mieć właściwy poziom witaminy D

Być może bardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem związku pomiedzy cholesterolem a rakiem jest fakt, iż rzeczony cholesterol zawiera witaminę D; jest ona w zasadzie cholesterolem, który pod wpływem promieni słonecznych ulega przemianom chemicznym.

Jest to z kolei ważne, ponieważ witamina D odgrywa kluczową rolę w dojrzewaniu i różnicowaniu się komórek. Chroniczny niedobór tego elementu w organizmie może przyczynić się do rozpadu lub degeneracji komórek, co w efekcie powoduje guzy nowotworowe.

Innym wskaźnikiem potwierdzającym, iż brak cholesterolu może wywoływać nowotwór, jest czteroletnie badanie, które wykazało, że mieszanka dwóch leków przeciwcholesterolowych, czyli Simvastatinum i Ezetimibum, wiąże się ze zwiększonym ryzykiem nowotworowym. Po trzech próbach, podczas których stosowano wyżej wymienioną mieszankę, ryzyko śmierci na skutek nowotworu wzrosło o 45%.

Ale wynik ten został odrzucony przez naukowców, którzy, o dziwo, uznali go za „przypadkowy”.

Warto zwrócić uwagę na raport na temat cholesterolu,który został niedawno opublikowany w języku polskim w naszym nowym cyklu Dossier Naturalnych Terapii. Wedle mojej wiedzy jest to najlepsze opracowanie tego tematu, dodatkowo napisane w sposób przystępny i zrozumiały.

Możesz otrzymać ten naprawdę obszerny i wyczerpujący raport na temat cholesterolu w prezencie, jeśli zaprenumerujesz raporty Dossier Naturalnych Terapii. Aby dowiedzieć się więcej o Dossier Naturalnych Terapii, kliknij tutaj.

Życzę zdrowia!

Jean-Marc Dupuis


Źródła:

1. Ogólnopolskie Badanie Rozpowszechnienia Czynników Ryzyka Chorób Układu Krążenia NATPOL 2011

2. Alawi A, et al., Statins, Low-Density Lipoprotein Cholesterol, and Risk of Cancer, „Journal of the American College of Cardiologists” 2008;52(14):1141-7.

- Yang X, et al., Independent associations between low-density lipoprotein cholesterol and cancer among patients with type 2 diabetes mellitus, „Canadian Medical Association Journal” 2008;179(5):427-437.

- Schatzkin A, et al., Serum cholesterol and cancer in the NHANES I epidemiologic followup study, „National Health and Nutrition Examination Survey”, Lancet 1987;2:298-301.

- Rossebo AB, et al., Intensive lipid lowering with simvastatin and ezetimibe in aortic stenosis, „N Engl J Med.”, 2008;359(13):1343-56

- Peto R, et al., Analyses of cancer data from three ezetimibe trials, „N Engl J Med.”, 2008;359(13):1357-66.

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 21 mar 2015, 15:21



Jerzy Zięba:
Cholesterol, blaszki-homocysteina, statyny, żółtka jaj..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12680
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 880
x 304
Podziękował: 12513 razy
Otrzymał podziękowanie: 19078 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 26 mar 2015, 11:09

Oficjalna informacja: Cholesterol nie jest szkodliwy :!:
Oficjalna informacja: Cholesterol nie jest szkodliwy

Niesamowita rzecz się stała.
Oficjalnie ogłoszono brak szkodliwości cholesterolu na organizm człowieka. Jest to o tyle niespotykana informacja, że podważono mit, który trwał przez wiele, wiele lat.
O cholesterolu pisałam w tym artykule „Okłamany cholesterol„.
Szkoda tylko, że polski rząd, polskie ministerstwo zdrowia nie widzi zagrożenia, jakie niesie kopiowanie wytycznych z korporacji medycznych.
Jest to niewątpliwie sukces naszych starań o propagowanie zdrowych metod leczenia.
Tę informację przekazał Jerzy Zięba.
Zobaczcie co napisał:
========================================
Prasa australijska (The Australian, 21-22 luty, 2015) donosi, że:
„Draft dietary guidelines issued by the US Office of Disease Prevention and Health Promotion have removed a warning that people should limit the amount of cholesterol they eat.

Czyli:
“Wstępne zalecenia wydane przez Amerykańskie Biuro d.s Zapobiegania Chorobom i Promocji Zdrowia usunęło ostrzeżenie, że ludzie powinni ograniczyć ilość cholesterolu jaki spożywają”.
A w oryginalnym brzemieniu, dla niedowiarków: http://www.health.gov
wygląda to tak:
„Cholesterol. Previously, the Dietary Guidelines for Americans recommended that cholesterol intake be limited to no more than 300 mg/day. The 2015 DGAC will not bring forward this recommendation because available evidence shows no appreciable relationship between consumption of dietary cholesterol and serum cholesterol, [
.] Cholesterol is not a nutrient of concern for overconsumption”.
A po polsku jest to tak :
„Cholesterol. Poprzednio, “Wytyczne Dietetyczne dla Amerykanów”, zalecały, żeby spożycie cholesterolu nie było wyższe niż 300mg/dzień. Wytyczne w roku 2015 tego zalecenia już nie wprowadzają, ponieważ istniejące dowody naukowe NIE wskazują na istotny związek pomiędzy spożyciem cholesterolu w diecie i poziomem cholesterolu we krwi. Cholesterol nie jest substancją odżywczą, która stanowiłaby zagrożenie z powodu jej nadmiernego spożycia”.
NARESZCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Powtarzam to od ponad 20 lat !
CHOLESTEROL W DIECIE NIE STANOWI ZAGROŻENIA!!!!!
Ciekawe kiedy, otumanione towarzystwo lekarzy i dietetyków polskich to w końcu zrozumie i przestanie ludziom mówić jaki to boczek jest niezdrowy, a jajka to już w ogóle
! bo
cholesterol !!
Ciekawe ile lat trzeba będzie czekać, aż ta informacja zawita pod polskie „strzechy” uczelni medycznych.
Ile ludzi, przez następne lata będzie „uważać na cholesterol w diecie”, bo tak powiedział lekarz lub dietetyk!
Można powiedzieć, tak
FOBIA CHOLESTEROLOWA będzie w Polsce trwać jeszcze wiele lat, zanim beton w wielu głowach się nie skruszy pomimo tego, że
ci, którzy tę fobię stworzyli (Amerykanie) sami już od tego odchodzą. Ciekawe ile to doktoratów czy habilitacji trzeba będzie wywalić na śmietnik, gdzie tematem była „walka” z cholesterolem w diecie człowieka!!!
Wiedziałem, że stanie się to jeszcze za mojego życia :-))) Szkoda tylko, że ta głupota trwała prawie 50 lat :-(
Pozdrawiam,
Jerzy Zięba

Za: MartaBrzoza.pl
źródło

http://kochanezdrowie.blogspot.co.uk/20 ... l-nie.html
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1408
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 1804 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: barneyos » czwartek 26 mar 2015, 11:27

0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 175
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4902 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: sandra » czwartek 26 mar 2015, 11:36

Juz w maju 2013 roku ukazał sie oficjalny raport w Szwecji.
Brian Shilhavy - Health Impact News Editor 

Szwecja stała się pierwszym zachodnim krajem, który rozwija narodowy program 
dietetyczny, odrzucający popularne niskotłuszczowe dogmaty dietetyczne, na 
rzecz diety niskowęglowodanowej, wysokotłuszczowej. Zmiana w poradnikach 
dietetycznych nastąpiła po opublikowaniu wyników dwuletnich badań 
niezależnej Szwedzkiej Rady ds. Technologii Medycznej. Komitet przestudiował 
16.000 badań opublikowanych do 31 maja 2013 roku. 
Szwedzki doktor, Andreas Eenfeldt, który prowadzi najpopularniejszy blog o 
zdrowiu w Skandynawii (DietDoctor.com), opublikował niektóre fragmenty tych 
badań po angielsku: 
Polepszenie wskaźników zdrowotnych podczas stosowania diety 
niskowęglowodanowej 
„Duże zwiększenie poziomu cholesterolu HDL („dobry cholesterol”) bez 
zaistnienia większych zmian w poziomie cholesterolu LDL („zły cholesterol”). 
Zarówno podczas umiarkowanej diety niskowęglowodanowej, podczas której 
przyjmuje się z węglowodanów mniej niż 40% ogólnie wchłanianej energii, jak 
i podczas ścisłej diety niskowęglowodanowej, gdzie węglowodany stanowią 
mniej niż 20% ogólnie wchłanianej energii. Co więcej, ścisła dieta prowadzi 
do uzyskania lepszego poziomu glukozy u ludzi cierpiących na nadwagę i 
cukrzycę oraz marginalnie zmniejsza poziom trójglicerydów”. 
Dr Eenfeldt przedstawił także artykuł z lokalnej szwedzkiej gazety, 
opisującej odkrycia Komitetu: 
„Masło, oliwa z oliwek, kremowa śmietana i bekon nie są szkodliwymi 
pokarmami. Wręcz przeciwnie. Tłuszcz jest najlepszą rzeczą dla ludzi 
chcących stracić wagę. I nie ma powiązania między wysokim poziomem 
wchłanianych tłuszczów i chorobami układu sercowo-naczyniowego. W 
poniedziałek, SBU, Szwedzka Rada ds. Technologii Medycznej zrzuciła 
informacyjną „bombę”. Po 2-letnim dochodzeniu, przestudiowaniu 16.000 badań, 
raport „Dietetyczne leczenie otyłości” zmienia konwencjonalne poradniki dla 
otyłych lub diabetyków. Przez długi czas system opieki zdrowotnej szerzył 
opinię, że należy unikać tłuszczów, głównie nasyconych oraz kalorii. W 
zamian system opieki zdrowotnej nakłonił diabetyków do jedzenia dużych 
ilości owoców (= cukier) i produktów niskotłuszczowych ze znaczną ilością 
cukrów lub sztucznych słodzików - ten ostatni jest niebezpiecznym bodźcem 
dla osób uzależnionych od cukru. Dieta niskowęglowodanowa (LCHF – 
niskowęglowodanowa, wysokotłuszczowa jest szwedzkim „wynalazkiem”) nie 
będzie już uznawana za szkodliwą, kłamliwą i zachcianką nie mającą podstaw 
naukowych. Raport drastycznie zmienia aktualne pomysły i doradza dietę 
niskowęglowodanową, wysokotłuszczową jako najlepszą broń przeciwko otyłości. 
Raport opracował komitet ekspertów składający się z 10 lekarzy - część z 
nich była sceptycznie nastawiona do diety niskowęglowodanowej na początku 
badań. Jednym z członków komitetu był Profesor Fredrik Nyström, z Linköping 
(Szwecja) – długotrwały krytyk diety niskotłuszczowej i zwolennik 
korzystnego działania nasyconych tłuszczów, pochodzących ze źródeł takich 
jak masło, śmietanka kremowa i bekon”. 
Niektóre cytaty profesora Nyström’a przetłumaczone na angielski przez dr. 
Eenfeldt’a: 
„Pracowałem nad tym tak długo. To wspaniałe uczucie mieć ten raport naukowy 
i wiedzieć, że sceptycyzm związany z dietą niskowęglowodanową wśród moich 
współpracowników znikł podczas pracy. Gdy wszystkie studia naukowe są 
podsumowane, rezultat jest niezaprzeczalny - nasz głęboko osadzony lęk przed 
tłuszczem jest kompletnie bezzasadny. Nie tyje się od tłustego jedzenia, tak 
samo jak nie dostaje się arterosklerozy od wapnia lub nie staje zielonym od 
zielonych warzyw.” 

Nyström długo namawiał do znacznego zmniejszenia przyjmowania bogatych w 
węglowodany pokarmów zawierających duże ilości cukru i skrobi, w celu 
utrzymania zdrowego poziomu insuliny, lipidów we krwi i dobrego 
cholesterolu. To w praktyce oznacza unikanie cukru, ziemniaków, makaronów, 
ryżu, mąki pszenicznej, chleba, oraz użycie oliwy z oliwek, orzechów, masła, 
śmietany kremowej, tłustych ryb i tłustszych kawałków mięsa. 
„Jeśli jesz ziemniaki, mógłbyś równie dobrze zjeść cukierki. Ziemniaki 
zawierają glukozę w łańcuchach, które w przewodzie pokarmowym zamieniane są 
na cukier. Taka dieta powoduje zwiększony poziom cukru we krwi, a później 
drastycznie zwiększa poziom hormonu insuliny.” 

„Jest wiele mantr, które akceptujemy jako prawdy: 
-„Kalorie to kalorie, bez znaczenia skąd pochodzą” 
-„Wszystko zależy od balansu między pochłanianymi ilościami kalorii, a 
zużywanymi” 
-„Ludzie są grubi, ponieważ zbyt mało się ruszają” 
-„Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia” 
Oczywiście to nie są prawdy. Tego typu nonsensy sprawiają, że ludzie z 
problemami wagowymi źle się czują sami ze sobą. Jak gdyby wszystko było 
spowodowane ich gorszym charakterem. Dla wielu ludzi większa ilość 
przyjmowanego tłuszczu oznacza, że czują się nasyceni, dłużej w takim stanie 
pozostają i nie muszą jeść co kilka minut. Z drugiej strony - nie będziesz 
czuł się nasycony po wypiciu Coli lub po zjedzeniu czegoś niemal 
beztłuszczowego, jak np. niskotłuszczowe jogurty owocowe pełne cukru. Pewnie, 
ćwiczenia fizyczne są wspaniałe pod wieloma względami, ale to od czego 
głównie zależy waga, to dieta.” 

Co USDA* aktualnie koryguje w swoich przewodnikach? 
Literatura naukowa zawierająca opis niebezpieczeństw związanych z 
rafinowanymi węglowodanami i korzyści ze spożywania zdrowych tłuszczów 
pojawiała się przez dekady. Jednym z prawdopodobnych powodów, dla których te 
badania zostały przeprowadzone w Szwecji jest fakt, że wiele osób faktycznie 
przestrzegało zaleceń takich diet. Aktualnie w Szwecji około 14% populacji 
cierpi na nadwagę - w porównaniu - jedna trzecia populacji w USA. 
Czy Stany Zjednoczone podążą za USDA i skorygują swoje poradniki 
dietetyczne? Raczej nie. Jak wcześniej wspomniałem w opublikowanym artykule 
You the Taxpayer are Funding the Agri Business Takeover of our Food Supply 
(Ty podatniku fundujesz Agro-biznesowi przejęcie naszych zapasów żywności), 
poradniki odżywiania USDA faworyzują mocno dotowane uprawy, takie jak: 
pszenica, soja i kukurydza. Polityka jest aktualnie zbyt silna w Stanach, by 
pozwolić na zmiany dietetyczne, prowadzące do zmniejszenia dochodów 
korporacji oraz ich produkcji taniego jedzenia dominującego światowe zapasy 
żywności. 
Porady dotyczące diety niskowęglowodanowej, wysokotłuszczowej zaczęły się 
pojawiać w latach 20.XX wieku, gdy została rozwinięta idea diety 
ketogenicznej w Szpitalu John’a Hopkinsa. Była ona stosowana w leczeniu 
dzieci cierpiących na epilepsje, które nie reagowały na leki. Z nadejściem 
poradników dietetycznych USDA, zaczynając od raportu McGover’na w latach 70., 
gdzie tłuszcz został potępiony, system opieki zdrowotnej promował diety 
niskotłuszczowe. Można zobaczyć oryginalny materiał telewizyjny dotyczący 
tego raportu z 1977 roku w klipie na YouTube od The Fat Head. 
W 2002 roku dziennikarz naukowy Gary Taubes rozpoczął pisanie o 
niebezpieczeństwach związanych z dietą wysokowęglowodanową i korzyściach 
diety wysokotłuszczowej. Jego praca została opublikowana zarówno w N.Y Times 
i Time Magazine. Artykuł miał tytuł „What If It Were All a Big Fat Lie!” 
(„Co, gdyby to wszystko było jednym wielkim tłustym kłamstwem!”). Główny 
nurt mediów zakrywa prawdę o błędach niskotłuszczowej diety już od wczesnych 
lat 2000. A dr Atkins i jego niskowęglowodanowa, wysokotłuszczowa dieta, 
która istnieje od wielu lat, zbiera od tegoż czasu ogromne grono ludzi 
idących tym śladem. Różne formy tej diety istnieją dzisiaj w Stanach, lecz 
wciąż są uważane za skrajne i ekstremalne. Dieta ta jest ciągle atakowana 
przez rząd i system medyczny, mimo że firmy farmaceutyczne spieszą się z 
patentowaniem leków naśladujących efekty ketozy w diecie, głównie podczas 
leczenia raka, co jest największym rynkiem udziałowym dla firm 
farmaceutycznych. 
Podczas gdy Szwedzi poczynili ogromny krok naprzód, postępując zgodnie z 
zaleceniami komisji, która przestudiowała 16.000 badań i potwierdziła 
naukowo to, co istniało od wielu lat, nikt nie spodziewa się, żeby Stany 
Zjednoczone miały zrobić cokolwiek podobnego w najbliższym czasie. 
To zależy od Ciebie, czy zrobisz własne badania, by zrozumieć PRAWDZIWE 
fakty o zdrowej diecie. 

USDA - odpowiednik polskiego ministerstwa rolnictwa 
tłumaczenie: Eryk Henne
źródło http://healthimpactnews.com/2013/sweden ... nutrition/
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12680
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 880
x 304
Podziękował: 12513 razy
Otrzymał podziękowanie: 19078 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 26 mar 2015, 12:08

..sprzedaż leków to choroby,-
jak ich nie ma to trzeba je stworzyć, "prawda konsensualna"

Big Pharma :twisted:
Obrazek
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12680
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 880
x 304
Podziękował: 12513 razy
Otrzymał podziękowanie: 19078 razy

Re: STATYNY I CHOLESTEROL

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 17 cze 2015, 20:17

JUN
17
Chcesz mieć cukrzycę? Bierz statyny! - dr Jerzy Jaśkowski

„Jeżeli ludzie się zgodzą, żeby rząd kontrolował ich jedzenie oraz leczenie, to w krótkim czasie ich zdrowie będzie w tak opłakanym stanie, jak dusza niewolnika” – Thomas Jefferson.


Jak każdy może się przekonać, głównym celem rządów, nie tylko w Polsce, jest wprowadzenie tzw. „zasad zdrowia publicznego”, jako koronnego argumentu w leczeniu społeczeństw, czyli zabieraniu jego podatku zdrowotnego na inne, wymyślane przez urzędników cele. Pomimo powszechnej wiedzy, istniejącej od czasów cywilizacji greckiej i rzymskiej, a więc od ponad 2500 lat, że zdrowie jest sprawą indywidualną, od II wojny Światowej robi się wszystko, aby zmonopolizować problematykę zdrowia i leczenia. Warstwa urzędnicza, praktycznie „wrzód na ciele”, stara się za wszelką cenę uzasadnić swoje istnienie, wymyślając coraz to nowe przepisy wykonawcze, najczęściej półtajne, do istniejących ustaw. Takim wymyślonym przepisem jest obecna walka z homeopatią. Zastrzegam się, że jako chirurg i fizyk medyczny nie mam większego pojęcia o homeopatii, ale dostępne prace naukowe wskazują, że nie zanotowano żadnego przypadku śmierci po stosowaniu leków homeopatycznych w ostatnim stuleciu. Natomiast po stosowaniu leków, oficjalnie dopuszczonych przez urzędników, ze specjalnie powołanych urzędów, do sprzedaży, tylko w USA notuje się ponad 200 000 zgonów rocznie. Porównując z liczebnością Polski oznacza to, że około 10 000 – 20 000 osób umiera w Polsce z powodu działalności Komisji Przejrzystości, czy Ministerstwa zwanego Ministerstwem Zdrowia.

Jak opisuje dr D. Shepherd w publikacji „Homeopatia w chorobach zakaźnych”, leczyła ona z powodzeniem epidemię krztuśca. W grupie leczonych według medycyny rządowej choroba trwała około 6 miesięcy. Dzieci przez cały ten okres otrzymywały rozmaitego rodzaju antybiotyki i inne chemioterapeutyki. Świszczący kaszel utrzymywał się przez cały czas. Natomiast dzieci leczone homeopatyczne po 14 dniach przestawały kaszleć i wracały do zajęć szkolnych. Nie wspominam tutaj o roli tzw. ekspertów rządowych, najczęściej powoływanych z pośród ludzi, o których wcześniej brak jakichkolwiek informacji w sensie publikacji naukowych z danego tematu. Pierwszy etap likwidacji nauki w Polsce polegał na przejęciu czasopism medycznych, czyli ich unicestwieniu na początku lat 1990. Z 2000 tytułów naukowych i nakładu koło 10 milionów egzemplarzy, nie pozostało nic. Monopol zdobyły firmy wydawnicze obcej narodowości, reprezentujące generalnie przemysł farmaceutyczny i banki. Widać to wyraźnie choćby w reklamach namawiających lekarzy do rzekomo świetnych pożyczek w określonych bankach. W ten prosty sposób zlikwidowano możliwość kształcenia się lekarzy, pozostawiając jedynie „wchłanianie” tzw. wytycznych i procedur. Zrobiono to bez żadnego protestu ze strony medycznych uczelni i Izb Lekarskich, już istniejących w tym czasie. Po prostu tzw. „profesurowie” stanu wojennego i Mazowieckiego, właśnie po to zostali stworzeni, aby przyklepywać zlecenia odgórne. Przypomnę, że sam szef junty, gensek W. Jaruzelski – Margules-Wolski-Słuckin etc., tylko w pierwszym roku stanu wojennego rozdał 1320 nominacji profesorskich. Liczba nominacji Mazowieckiego alias Dickmna, nie jest znana. Pragnę zauważyć, że taka sytuacja jest wysoce korzystna dla wszelkiego rodzaju kierowników klinik akademickich. Od 20 lat jesteśmy pozbawieniu informacji, czy stosowane przez nich leczenie ma jakąkolwiek wartość medyczną. Dawniej każda klinika, czyli naukowy szpital, miał obowiązek przynajmniej co jakiś czas publikować dane, dotyczące przeżywalności chorych leczonych u siebie, z podaniem metod leczenia i jednostek chorobowych. Od prawie pokolenia lekarze muszą na wiarę przyjmować, że procedury reklamowane przez urzędników NFZ, są istotnie lecznicze. Dane naukowe publikowane w innych krajach wskazują, że niestety tak nie jest.

Jak udowodniły prace publikowane w Lancecie przed ponad 10 laty, ponad 30% stosowanych procedur leczniczych nigdy nie było weryfikowanych naukowo i nie posiada żadnego znaczenia medycznego. Do takich procedur należy na przykład mammografia, wciskana kobietom za „darmo”, o czym pisałem wielokrotnie. Do takich procedur należy badanie PBS wciskane mężczyznom, rzekomo jako badanie profilaktyczne, ostrzegające przed rakiem prostaty, zdemaskowane jako nic nie warte wyrzucanie pieniędzy, przed ponad 10 laty. Do takich badań należą testy wirusologiczne przeciwko rzekomemu rakowi szyjki macicy, kiedy wiadomo, że ponad 95% zakażeń znika samoistnie, bez żadnego leczenia. Do takich szkodliwych badań należy nagminne wykonywanie tomografii komputerowej – TK, zlecane przez onkologów w przypadku jakichkolwiek podejrzeń, chociaż student po drugim roku medycyny powinien wiedzieć, że jedno badanie TK przekracza wartość dopuszczalną promieniowania dawki 5-letniej. Musisz wiedzieć Drogi Czytelniku, że praktycznie cała prasa w Polsce jest własnością spółek niemieckich, natomiast cała prasa niemiecka od 1949 roku do 2099 roku jest pod kontrolą rządu USA.

Czyli w Polsce może być tylko to publikowane, co nie przeszkadza interesom amerykańskim. Z drugiej strony wiadomo, że wszystkie największe banki i praktycznie cały liczący się przemysł farmaceutyczny usadowiony jest w USA. Czyli innymi słowy, za określoną reklamę produktów leczniczych odpowiada FED. Jak już pisałem, cała sprawa sprowadza się do monopolu, ponieważ pozwala to obniżyć koszta jednostkowe i zwiększyć zysk globalny. Zdrowie publiczne jest to rodzaj taśmy produkcyjnej, jaką opracował na początku XX wieku Henry Ford. Taśma z pacjentami porusza się w określonym tempie. Stad te zapisy i kolejki. Przy taśmie siedzi człowiek zwany lekarzem i wypełnia procedury, tak jak robotnik w fabryce. Może wkręcać tylko taką śrubkę, jaka znajduje się w jego procedurze. Stąd te kolejki. Zauważ, że lekarz po studiach może leczyć każdą chorobę w ośrodku zdrowia, ale jak osiągnie wyższy stopień wtajemniczenia medycznego, na przykład zdobędzie specjalizację z zakresu neurochirurgii, czy kardiologii, to już leczyć katarku u dziecka nie może, ponieważ procedury kwalifikują tego rodzaju dolegliwość dla pediatrów.

Dlaczego taka monopolizacja? To proste, w ten sposób wytresowany osobnik sprzedaje tylko to, co mu dajemy. Wiadomo, że wszystkiego czytać nie może. Więc jak wprowadzamy nowy preparat, to reklamujemy go w czasopismach, których potencjalnych odbiorców jest najwięcej na przykład wśród pediatrycznych. Powoduje to znaczne oszczędności na reklamie, a przecież wiadomo, że marketing to aż 30% kosztów leku. Wiadomo, że ten neurolog rzadko sięga do takich czasopism pediatrycznych i nie daj Panie Boże, leczyłby starym, a więc tańszym preparatem. No i strata jest oczywista. Szczególnie jak to pomnożymy przez liczbę dzieci chorych. Aby nie być gołosłownym to przypomnę, w tej hecy zwanej świńską grypą lekarze z Towarzystwa Wakcynologicznego, na przykład prof. Wysocki, czy Simoniden, namawiali do leczenia grypy lekami typu Tamiflu. Pierwotnie preparat ten był zalecanego tylko dla ptasiej grypy. Jak wiadomo, z ptasia grypą był niewypał, a leki pozostały w magazynie. Opakowanie kosztowało ponad 200 złotych. Nasi celebryci reklamowali to jako cudowny preparat na grypę. A jak jest prawda? Cochrane Data Base podaje, że leczenie tym preparatem przyspiesza wyzdrowienie o 12 godzin!!! Koszt leczenia poprzednimi lekami, czyli na przykład aspiryną wynosił jakieś 10 złotych. Rozumiesz teraz, o co chodzi. Po prostu chcieli Ciebie oskubać na dwieście złotych. Te dwieście złotych pomnożone przez 3 miliony chorych to całkiem ładna kwota, nieprawdaż?

Zauważ, w procedurach NFZ nie istnieje możliwość wykonywania badań 25 OHD, ani u kobiet w ciąży, ani u kobiet z rakiem piersi, ani u chorych „sercowych”, a jednocześnie wiadomo od stu lat, że na przykład kobieta po dzieciach traci zęby. Przecież jak traci zęby, to jest pacjentką stomatologa, a przecież to my sprzedajemy preparaty stomatologiczne. To jest właśnie perpetuum mobile, w którego istnienie fizycy nie chcą wierzyć. Widzisz więc Czytelniku, jak wiara może czynić cuda i wypełnić Twój mieszek, lub go uszczuplać, w zależności od tego, po której stronie aktualnie się znajdujesz. A każdy robotnik, lekarz za wypełnianie procedur, chociażby najgłupszych, nie jest karany, a jak zrobi coś wbrew procedurom, to ściga go cały aparat urzędniczy. W tym państwie istniejącym formalnie blokowane są wszelkie informacje, dotyczące szkodliwości procedur medycznych. Przykładowo, udowodniono na podstawie badań w Anglii, przeprowadzonych w latach 2012-2013 przez lekarzy obsługujących 95% ludności Wyspy, że osoby zamieszkujące teren, w którym stężenie fluorków w wodzie jest powyżej 0,7 ppm mają niedoczynność tarczycy aż o 62% WIĘKSZĄ od ludzi zamieszkujących tereny, w których stężenie w wodzie nie przekracza 0,3 ppm. Zauważ, że w Polsce GIS ustalił z sufitu normy stężenia fluorków aż o 500% większe od stężeń powodujących niedoczynność tarczycy. Mało tego, pod bokiem Ministerstwa i Izb Lekarskich, zarówno Okręgowej, jak i Naczelnej w samej Warszawie, kwitnie znachorstwo w rodzaju fluoryzacji zębów, co dodatkowo powoduje wchłanianie trującej neurotoksyny, a nie ma żadnego znaczenia dla rozwoju próchnicy. Teraz chyba rozumiesz Dobry Człowieku, co to znaczy monopol informacji.

Ukazał się ciekawy artykuł byłego trolla internetowego Entry-met. Autorka wyjaśnia mechanizmy ogłupiania społeczeństwa, jakich nauczają na kursach i zasady tworzenia takich witryn. Te specjalne witryny nazywane są w gwarze tituszkami, od antymajdanowego chuligana w Kijowie. Wnioski z tej pracy są następujące: wystarczy 10 takich trolli, aby opanować cały internet w danym temacie. Koszt utrzymania tych trolli jest w stosunku do zysków pomijalny. Pierwsze 10-30 stron w wyszukiwarce „Google” niestety jest obarczonych znacznym prawdopodobieństwem bycia tituszkami.

Na koniec najważniejsze
W opublikowanym 18 maja przez D. Gutierraza artykule, jest podsumowanie badań nad związkiem statyn, masowo zalecanym przez polskich kardiologów, z zachorowalnością na cukrzycę nawet uprzednio zdrowych osób. Badania zostały opublikowane w „Journal General Internal Medicine” 28 kwietnia 2015 roku, a przeprowadzone przez Uniwersytet w Teksasie. Naukowcy zbadali dokumentację 26 000 ludzi z wojskowego systemu opieki zdrowotnej TRICARE, z okresu od 2003 roku do 2012 roku. I co się okazało? Okazało się, że aż o 87% zwiększyło się zachorowanie na cukrzycę o pacjentów otrzymujących statyny. Ale u osób z predyspozycją do cukrzycy, powikłania cukrzycowe wystąpiły aż o 250% częściej. Wyniki były na tyle interesujące, że postanowiono prześledzić dodatkowo inną grupę 22 000 chorych. Również okazało się, że nastąpił aż o 100% wzrost zachorowań na cukrzycę w grupie przyjmującej statyny. Ale nie ma sprawy, my produkujemy też leki na cukrzycę.

A tak na marginesie, obniżanie poziomu cholesterolu powoduje obniżenie pojemności Twojego mózgu. Pamiętaj, że 25% cholesterolu, to Twój mózg. Teraz więc wiesz, dlaczego przepisują Tobie preparaty obniżające cholesterol. Nie masz prawa kojarzyć i zadawać głupich pytań, a nie daj Panie Boże, jeszcze byś wystąpił, po rozpoznaniu u Ciebie cukrzycy, o odszkodowanie do lekarza, który karmił Ciebie statynami?

I to by było na tyle, w kwestii związku statyn z pogarszaniem Twojego zdrowia. Związku statyn z poprawą Twojego zdrowia nie ma.

Praktyczna uwaga. Jak sprawdzić, czy masz prawidłowe bakterie w przewodzie pokarmowym, czy Twój układ odpornościowy pracuje prawidłowo? Bardzo prosto. Wystarczy obserwować kupkę. Prawidłowa kupka powinna być w kształcie kiełbasek, w kolorze wszelkich odcieni brązu i po wpadnięciu do wody powinna tonąć. Czym „lepsza” kupka tym głośniejszy plusk. Normalnie wypróżnienie powinno być raz dziennie. Bez specjalnego zapachu. Jeżeli kupka pływa w wodzie, jest pienista, rozciapana, pływa i nie tonie to znaczy, że przewagę w Twoim przewodzie pokarmowym mają złe bakterie. Co trzeba robić? Iść na targowisko i kupić od baby zwykłe niegotowane mleko od krowy. Przyjść do domu, rozlać mleko do słoików. Po 24-36 godzinach powinno się ukwasić. Takie zsiadłe mleko, w ilości co najmniej szklanki dziennie, musimy pić przez 2-3 tygodnie. A potem, przez resztę życia, co najmniej 1-2 razy w tygodniu. W celu urozmaicenia napoju, możesz wrzucać do niego truskawki, maliny, co chcesz. Zmiksować to i dawać rodzinie do picia. Przyczyna Twoich dolegliwości, to po prostu konsumpcja przetworzonej żywności, tzw. fabrycznej z dodatkami konserwantów, czyli środków bakterio- i grzybobójczych. Oni zarabiają podwójnie, raz sprzedając żywność niepsującą się, a potem leki na leczenie chorób przez siebie wywołanych. Sam zjadasz te produkty, z gwarancją rok i dłuższą, więc sam jesteś sobie winien. To przecież Ty sam wymordowałeś w przewodzie pokarmowych wszystkie „dobre” bakterie. A potem się dziwisz, że chorujesz. Nie jest to nic nowego. Jest to podstawowa wiedza medyczna, znana od 150 lat, od powstania teorii doktora Beschampa. To nie Ty decydujesz o swoim zdrowiu, tylko bakterie w Twoim przewodzie pokarmowym. Pamiętaj o tym.


Autorstwo: dr Jerzy Jaśkowski

źródło http://wolnemedia.net/zdrowie/chcesz-mi ... z-statyny/
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9272
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13397 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 09 paź 2015, 20:14

Krótki cytat z innego prozdrowotnego serwisu:
And this is an absolutely critical warning if you’re
taking a statin drug to lower cholesterol—
or if you love someone who is.

Statin drugs drain CoQ10 right out of your body...and can take your energy and strength with it.

In a landmark study from Columbia University, researchers found that taking a statin for just 14 days can cut your CoQ10 levels in HALF.

To jest absolutnie krytyczne ostrzeżenie, jeśli bierzesz statyny na obniżenie cholesterolu lub kochasz kogoś, kto bierze.

Statyny wyciągają koenzym Q10 z twojego ciała ... i zabierają twoją energię i siłę wraz z nim.
W studium będącym punktem zwrotnym, z Uniwersytetu w Kolumbii, badacze odkryli, że pobieranie statyn tylko przez 14 dni obniża twój poziom koenzymu Q10 o POŁOWĘ.

Komentarz raczej zbyteczny.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 175
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4902 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: sandra » sobota 10 paź 2015, 09:08

Komentarz tak, ale link by się przydał.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9272
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13397 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 10 paź 2015, 10:06

To niestety wciąż płatny serwis i link nic nie da, chyba że ktoś zechce opłacić prenumeratę.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 175
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4902 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: sandra » sobota 10 paź 2015, 11:02

a to przepraszam..... :oops:
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9272
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13397 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 10 paź 2015, 11:31

Oj, tam, nie ważne - to jest tam przywołane, jako ciekawostka przy opracowywaniu zestawu suplementów, które mają silniejsze działanie, bez skutków ubocznych jakie powodują lekarstwa Big Pharma.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 580 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: analityczka » niedziela 11 paź 2015, 19:55

sandra pisze:Komentarz tak, ale link by się przydał.

Chyba o te badania chodzi.
http://marketersmedia.com/columbia-univ ... vels/72063
http://blog.fitnessthroughfasting.com/h ... -coq10.php
Najczęściej w roli ekspertów wypowiadają się Alena i Peter Langsjoen, ale oni są chyba jakoś komercyjnie związani z patentami o koenzymie Q
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9272
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13397 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 11 paź 2015, 20:48

Tam wszystko jest komercyjne lub Big Pharma. Filantropów już nie ma.
Powiem tak: komercyjnym celem tych mniejszych wytwórni suplementów jest opracowywać jak najbardziej złożone suplementy pochodzenia naturalnego, które są równie lub bardziej skuteczne od syntetycznych lekarstw Big Pharma. Wszędzie jest biznes, tylko mniejsza skala.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 16 paź 2015, 20:56

Historia z książką „Cholesterol naukowe kłamstwo”
Starsza osoba narzeka na problemy z wypróżnieniem, dostępne preparaty ziołowe nie pomagają. Dodatkowo uskarża się na zaniki pamięci – rezonans, wiele innych badań wyklucza możliwość zdefiniowania medycynie przyczyn i postawienie diagnozy jaka to choroba. Pytam się czy bierze leki na cholesterol – tak lek o nazwie Tulip, a w ulotce informacyjnej jest mnóstwo skutków ubocznych w tym, że 1 pacjent na 100 czy 1000 może mieć problemy z wypróżnianiem, może mieć zaniki pamięci. Starsza osoba nie dowierza, że to od tabletek, kupiłem jej książkę „Cholesterol – naukowe kłamstwo”, nie przeczytała, ale z ulotką i książka poszła do swojego lekarza prowadzącego, który zgodził się przeczytać książkę i

po przeczytaniu zaprzestał leczyć na cholesterol.

http://jerzyzieba.blogspot.com/2015/04/cuda-medyczne-nie-to-tylko-wiedza-od.html

Dobre ! :D
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 23 lut 2016, 10:24

O witaminach i statynach - Jerzy ZIĘBA - 22.02.201

https://www.youtube.com/watch?v=jHBAwKqCSUY
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1408
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 1804 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: barneyos » piątek 15 kwie 2016, 16:49

Wszystkie przytoczone cytaty pochodzą z książki:

Cholesterol. Naukowe Kłamstwo, Uffe Ravnskov, Wydawnictwo WGP, Warszawa 2009
http://cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=12&t=113&start=150#p48091


...wszystkie organizacje ochrony zdrowia zgadzają się do dziś, że tłuszcze nasycone podnoszą poziom cholesterolu we krwi. Niestety ten "święty" postulat jest równie prawdziwy jak twierdzenie, że ziemia jest płaska.


Pasterze w Somalii nie jedzą nic oprócz mleka swoich wielbłądów. Wypijają go około galona dziennie (ok.7 litrów), co dostarcza im ok. 0,5kg masła, ponieważ mleko wielbłąda zawiera dużo więcej tłuszczu niż mleko krowy. Mimo że ponad 60% ich zapotrzebowania energetycznego jest pokrywane przez tłuszcz zwierzęcy, średni poziom cholesterolu w tej populacji wynosi około 150 mg/ml, a więc znacznie mniej niż u większości ludzi Zachodu.


W odróżnieniu od innych olejów roślinnych, olej kokosowy jest bardzo bogaty w tłuszcze nasycone i jest bardziej nasycony niż tłuszcz zwierzęcy.


Ekstremalny rodzaj diety może zmienić poziom cholesterolu o około 10%; bardziej przyjemna w smaku dieta tylko kilka procent.


Cholesterol w pożywieniu nie zwiększa poziomu cholesterolu we krwi.


Cząsteczki potrzebne do wytworzenia cholesterolu pochodzą z węglowodanów, a nie z tłuszczu.


W Anglii spożycie tłuszczu zwierzęcego pozostało na prawie takim samym poziomie przynajmniej od 1910r., a liczba zawałów zwiększyła się tam dziesięciokrotnie (!) między rokiem 1939 i 1970.


I rzeczywiście tak jest: starsi ludzie z wysokim poziomem cholesterolu we krwi żyją dłużej niż ludzie z tej samej grupy wiekowej, którzy mają niski poziom cholesterolu.


Spadek poziomu cholesterolu we krwi o 1 mg/dl odpowiadał 11-procentowemu wzrostowi chorób serca i ogólnej śmiertelności.


Kobiety mogą natychmiast przestać się zamartwiać, ponieważ większość badań medycznych wskazuje na to, że wysoki poziom cholesterolu nie stanowi u nich żadnego czynnika ryzyka. W ogromnej literaturze dotyczącej cholesterolu ten zadziwiający fakt wspomniano zaledwie kilka razy.


...najdłużej żyły starsze kobiety z wysokim poziomem cholesterolu. Śmiertelność wśród kobiet z wysokim poziomem cholesterolu była 5 razy wyższa.


W związku z tym jedyny istotny wniosek jest taki, że LDL nie jest ani głównym parametrem, ani nie jest przyczynowo ważny, nie wykazuje najsilniejszego, ani najbardziej stałego związku z ryzykiem choroby więńcowej serca, nie ma żadnego związku z częstotliwością występowania tej choroby.


Istnieją dowody pochodzące z badań na zwierzętach i badań epidemiologicznych, że wysoki stosunek Omega 6 do Omega 3 może predystynować do arytmii serca, głównej przyczyny nagłej śmierci pacjentów cierpiących na chorobę serca.


Statyny spowalniają produkcję substancji nazwanej mewalonian, która jest prekursorem cholesterolu, ale spowalniają także produkcję innych biologicznie ważnych dla organizmu substancji.


Statyny blokują działanie enzymu nazywanego reduktazą 3-hydroksy-3-metyloglutarylo-koenzymu A. Enzym ten jest konieczny do produkcji mewalonianu, który jest nie tylko elementem strukturalnym cholesterolu, ale również substancji nazwanej koenzym Q10 lub po prostu Q10.


Kilka innych badań potwierdziło związek między niskim poziomem cholesterolu i agresją, samobójstwami lub usiłowaniem ich popełnienia.


Wiele badań wykazało, że osoby z wysokim poziomem cholesterolu są zdrowsze pod wieloma względami niż osoby o niskim poziomie cholesterolu.


Szczegółowe dane ich zdolności do uczenia się, wyciągania wniosków, koncentracji i zmysłu organizacyjnego wykazały, że istniał bezpośredni związek tych możliwości intelektualnych z poziomem cholesterolu - im wyższy był poziom cholesterolu tym bardziej byli psychicznie sprawni.


W związku z tym twierdzenie, że leczenie statynami lub niski poziom cholesterolu chronią dzieci przed chorobą Alheimera nie ma podstaw naukowych, wyniki badań naukowych sugerują raczej coś odwrotnego.


Wysoki poziom cholesterolu zapobiega infekcjom.


Kiedy zmieszano a-toksynę z czystym, ludzkim LDL, do hemolizy w ogóle nie doszło, podczas gdy HDL i inne składniki osocza krwi nie spełniały tej roli.


Teraz jednak, w połączeniu z innymi faktami tutaj przedstawionymi, możemy z całą pewnością stwierdzić, że własności LDL, polegające na wspieraniu działania systemu odpornościowego, rzeczywiście odgrywają ważną rolę w organizmie człowieka.


Wysoki poziom cholesterolu zapobiega alergiom.


LDL łączy się i neutralizuje 90% a-toksyn, które są bardzo toksycznymi substancjami chemicznymi produkowanymi przez bakterie gronkowca złocistego, a w przypadku innych toksyn bakteryjnych robi to nawet skuteczniej.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 20 kwie 2016, 06:36

Musisz przestać wierzyć w mity o cholesterolu:

http://everlast.mercola.com/r/?id=h5667 ... 1449608046
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1408
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 1804 razy

Re: Cholesterol i statyny

Nieprzeczytany post autor: barneyos » piątek 22 kwie 2016, 12:25

Wszystkie cytaty pochodzą z książki:

Mity o cholesterolu - Autor: Prof. dr hab. med. Walter Hartenbach http://cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=12&t=113&start=150#p50724

Przyłączam się do poniższych norm dla zawartości cholesterolu we krwi, odnośnie ich górnej wartości i wskazań do dalszych badań diagnostycznych:

Wiek...............Wartość...............Górna wartość...............Wskazanie do
...................przeciętna............graniczna...................dalszych badań

10-19...............175 mg/dl...............230 mg/dl...............od około 300 mg/dl
25-29...............198 mg/dl...............270 mg/dl...............od około 350 mg/dl
40-59...............250 mg/dl...............350 mg/dl...............od około 400 mg/dl
65-85...............nieznaczny spadek.......330 mg/dl...............od około 400 mg/dl



"Wskazanie do dalszych badań" sygnalizuje konieczność kontroli wyższego stężenia cholesterolu we krwi.
Ponadto: Oznaczając stężenie cholesterolu we krwi niestety pomija się fakt, że podlega ono silnym wahaniom. Omówimy to w następnym rozdziale.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

ODPOWIEDZ