Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

DIETA KETOGENNA

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6075 razy
Otrzymał podziękowanie: 12107 razy

DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 23 lis 2015, 09:02

Cukier - energia dla nowotworów

KOMÓRKI NOWOTWOROWE NIE POSIADAJĄ ZDOLNOŚCI DO ZMIANY METABOLIZMU I NIE MOGĄ POZYSKIWAĆ ENERGII Z TŁUSZCZÓW!


Do wszystkich procesów życiowych, nasze komórki wykorzystują energię, którą pozyskują ze składników energetycznych dostarczanych do organizmu z pożywieniem. Zdrowe komórki ludzkiego organizmu są w stanie dostosować swój metabolizm do panujących warunków i pozyskują energię zarówno z węglowodanów jak i z tłuszczów.

Zdrowe komórki wytwarzają energię niezbędną do ich funkcjonowania z węglowodanów, albo z tłuszczów w zależności od ich dostępności.

KOMÓRKI NOWOTWOROWE NIE POSIADAJĄ ZDOLNOŚCI DO ZMIANY METABOLIZMU I NIE MOGĄ POZYSKIWAĆ ENERGII Z TŁUSZCZÓW.



Glukoza jest doskonałym źródłem dla pozyskania dużych ilości energii. Nie zawsze jednak organizm ma odpowiednią ilość glukozy, by szybko pozyskać niezbędną energię.

Przy deficycie glukozy zdrowe komórki zmieniają swój metabolizm i pozyskują energię z ciał ketonowych powstających z rozkładu tłuszczów.

Komórki nowotworowe w znacznie większym stopniu niż komórki zdrowe wykorzystują glukozę i są zależne od jej dostępności.

Odebranie komórkom nowotworowym glukozy (jedynego źródła energii) skutkuje zahamowaniem tempa ich wzrostu i obumieraniem.

Dieta ketogenna jest dietą radykalnie niskowęglowodanową, której głównym założeniem jest tak znaczne ograniczenie spożycia węglowodanów przy jednoczesnym zwiększeniu podaży tłuszczu, by wprowadzić organizm w stan ketozy – zwiększonego stężenia ciał ketonowych we krwi. W wyniku ograniczenia spożycia węglowodanów organizm zaczyna czerpać energię z ciał ketonowych, które powstają na skutek metabolizmu tłuszczów.

Niektóre tkanki naszego organizmu preferencyjnie wykorzystują ciała ketonowe jako źródło energii, np. mięsień sercowy i kora nerek. W warunkach normalnej, zbilansowanej diety, mózg i czerwone krwinki wykorzystują glukozę jako główne źródło energii. Jednak w warunkach głodu (fizjologiczna ketoza) i u osób z cukrzycą, mózg przystosowuje się do wykorzystywania ciał ketonowych jako źródła energii.

W czasie stosowania diety ketogennej zdrowe komórki organizmu łatwo przestawiają swój metabolizm i zaczynają pozyskiwać energię z ciał ketonowych zamiast z glukozy, jednakże komórki nowotworowe nie posiadają już takich zdolności. Wskutek zaburzeń funkcji mitochondriów komórki nowotworowe są ściśle uzależnione od dostępności glukozy, którą potrafią wykorzystywać jako źródło energii nawet w warunkach obniżonej zawartości tlenu (warunki takie panują we wnętrzu guzów nowotworowych).
W związku z tym, że komórki nowotworowe nie mogą wykorzystywać ciał ketonowych jako źródła energii, w warunkach ketozy (w czasie stosowania diety ketogennej) ich wzrost zostaje spowolniony i zaczynają obumierać.



http://oleoketo.pl/diety-niskoweglowoda ... worow.html

http://oleoketo.pl/diety-niskoweglowoda ... adzie.html




Pozdrawiam - Thotal :)
1 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 16 gru 2015, 16:01

Cztery łyżki tego „pokarmu dla mózgu” mogą zapobiec chorobie Alzheimera
Komentarz dra Mercoli

W powyższym filmie dr Mary Newport omawia ciała ketonowe – alternatywne paliwo dla mózgu, produkowane przez organizm podczas trawienia oleju kokosowego – oraz to, jak ogromną pomoc w walce z chorobą Alzheimera może stanowić olej kokosowy.

To naprawdę niezwykła wiadomość i gorąco zachęcam do obejrzenia filmu w całości i zapoznania się z całą historią dr Newport. Jeśli jej teoria jest słuszna, może to być jedno z największych od wielu lat odkryć w dziedzinie naturalnego zdrowia. Potwierdzeniem jej twierdzeń jest niezwykły powrót do zdrowia jej męża.

Pamiętajcie jednak, że w przeciwieństwie do dr Newport, ja osobiście nie popieram chemicznych metod leczenia alzheimera i jestem przekonany, że przy takim stanie zdrowia jej męża, jego udział w badaniu skuteczności szczepionki jest zdecydowanie przeciwwskazany i nierozważny.

Mimo to uważam, że dr Newport mogła natknąć się na niezwykle skuteczną naturalną strategię zapobiegania i leczenia alzheimera, i o tym chcę mówić.

Charakterystyczną cechą choroby Alzheimera jest „zagłodzenie mózgu”

Jedno z podstawowych paliw, potrzebnych mózgowi, stanowi glukoza, która jest przekształcana w energię.

Mechanizm absorbcji glukozy w mózgu zaczął być badany dopiero niedawno i na razie dowiedzieliśmy się, że mózg faktycznie produkuje własną insulinę, aby przemieniać obecną w krwiobiegu glukozę w potrzebny mu do przetrwania pokarm.

Jak być może już wiecie, cukrzyca jest chorobą, w której reakcja organizmu na insulinę jest osłabiona, aż w końcu ciało przestaje produkować insulinę, niezbędną do regulowania poziomu cukru we krwi, w związku z czym zdolność organizmu do regulowania poziomu lub przetwarzania w energię zawartego w krwi cukru załamuje się.

Kiedy mózg zmniejsza produkcję insuliny, zaczyna dosłownie głodować, jest bowiem pozbawiony energii, pochodzącej z przekształconej glukozy, której potrzebuje do normalnego funkcjonowania.

To samo dzieje się z chorymi na alzheimera – części ich mózgu zaczynają ulegać atrofii, lub głodować, co prowadzi do zaburzeń w ich funkcjonowaniu i – w efekcie – zaburzeń pamięci, mowy, ruchu i osobowości.

W rezultacie, jeśli mózg staje się niewrażliwy na insulinę i traci zdolność do przemiany glukozy w energię, może zacząć zanikać z wygłodzenia.

Wiadomo również, że cukrzycy mają o 65% zwiększone ryzyko zachorowania na alzheimera i obie te choroby są ze sobą silnie powiązane, choć dokładny tego mechanizm nie jest jeszcze znany.

Wydaje się jednak całkiem jasne, że obie mają związek z insulinoopornością ciała oraz mózgu.

Alternatywne pożywienie dla mózgu może natychmiast zatrzymać jego zanikanie

Na szczęście nasz mózg jest w stanie pracować na więcej niż jednym źródle energii i tu do akcji wkracza olej kokosowy.

Istnieje substancja, która może dożywiać mózg i zapobiec jego atrofii. Może nawet zregenerować neurony i przywrócić funkcje nerwowe w mózgu po uszkodzeniu.

Substancją tą są ciała ketonowe, czy też ketokwasy.

Ciała ketonowe są tym, co organizm produkuje, przemieniając tłuszcz (ale nie glukozę) w energię. A głównym źródłem ciał ketonowych są trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT), znajdujące się w oleju kokosowym!

Olej kokosowy zawiera około 66 procent MCT.

Korzyści płynące z ciał ketonowych mogą rozciągać się na wiele innych chorób; według dr Newport:

„Co więcej, jest to potencjalna metoda leczenia choroby Parkinsona, choroby Huntingtona, stwardnienia rozsianego i stwardnienia zanikowego bocznego (ALS lub choroba Lou Gehriga), opornej na leki padaczki oraz chwiejnej cukrzycy typu I i cukrzycy typu II, gdzie występuje insulinooporność.

Ciała ketonowe mogą pomóc mózgowi noworodków i dorosłych przyjść do siebie po utracie tlenu, mogą pomóc wyleczyć serce po ostrym ataku, mogą też skurczyć guzy nowotworowe.”

Trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT) to tłuszcze, które nie są przetwarzane przez organizm w ten sam sposób co trójglicerydy długołańcuchowe. Normalnie, zanim spożyty tłuszcz będzie mógł być rozłożony w układzie trawiennym, musi zostać zmieszany z żółcią z pęcherzyka żółciowego.

Natomiast trójglicerydy średniołańcuchowe przechodzą bezpośrednio do wątroby, która w naturalny sposób przetwarza ten olej w ketony, z całkowitym pominięciem żółci. Wątroba natychmiast uwalnia ketony do krwi, gdzie są one transportowane do mózgu i wykorzystane jako paliwo.

W rzeczywistości, ketony okazują się korzystniejszym pożywieniem dla mózgu osób chorujących na cukrzycę lub alzheimera.

„W chorobie Alzheimera neurony w niektórych obszarach mózgu nie są w stanie wchłonąć glukozy ze względu na oporność na insulinę i powoli zanikają, a proces ten, jak się okazuje, zaczyna się dziesięć, a nawet dwadzieścia lub więcej lat przed wystąpieniem widocznych objawów”.

Dr Newport stwierdza w swoim artykule:

„Gdyby komórki te miały dostęp do ciał ketonowych, mogłyby przeżyć i nadal funkcjonować”.

Dieta ketonowa – dlaczego unikanie zbóż chroni również przed neurodegeneracją

Innym sposobem na zwiększenie produkcji ketonów w organizmie jest ograniczenie ilości węglowodanów.

Oto, co się dzieje, kiedy stosujecie dietę o wysokiej zawartości tłuszczu i białka, a niskiej zawartości węglowodanów: organizm zaczyna pracować na tłuszczach zamiast na węglowodanach, a nazywa się to ketozą.

Jest to również powód, dla którego nie umieracie z głodu, kiedy na kilka tygodni ograniczycie jedzenie – ciało jest w stanie przerobić zgromadzony tłuszcz na ketony, które są wykorzystywane jako paliwo zamiast glukozy.

Jednakże spożywanie trójglicerydów średniołańcuchowych, takich jak olej kokosowy, jest lepszym rozwiązaniem, ponieważ ketony produkowane w procesie ketozy nie gromadzą się w krwioobiegu, lecz są w dużej mierze wydalane z moczem.

Badania nad MCT i chorobą Alzheimera

Okazuje się, że mechanizm tego MCT-ketonowego metabolizmu polega na tym, że organizm traktuje MCT jako węglowodany, a nie jako tłuszcz. Dzięki temu energia z ketonów dociera do krwiobiegu, ale bez normalnego skoku poziomu insuliny, charakterystycznego dla wprowadzenia do krwi węglowodanów.

W efekcie więc, olej kokosowy jest tłuszczem, który działa jak węglowodany, jeśli chodzi o paliwo dla mózgu.

W wyniku przeprowadzonych badań terapeutyczny poziom MCT ustalony został na 20 g dziennie. Według obliczeń dr Newport, nieco ponad dwie łyżki oleju kokosowego (około 35 ml lub 7 płaskich łyżeczek) dostarcza wam równowartość 20 g MCT – czyli dawkę wskazaną zarówno jako środek prewencyjny przeciwko degeneracyjnym chorobom neurologicznym, jak i w leczeniu tych chorób.

Pamiętajcie jednak, że ludzie różnie tolerują olej kokosowy i być może będziecie musieli zacząć od małych ilości, i powoli dochodzić do dawek terapeutycznych. Ja zalecałbym zacząć od jednej łyżeczki, przyjętej z posiłkiem w godzinach porannych. Stopniowo, co kilka dni można nieco zwiększać ilość, aż będzie się w stanie tolerować cztery łyżki.

Aby uniknąć problemów żołądkowych, olej kokosowy najlepiej jest przyjmować razem z posiłkiem.

Dla optymalnego zdrowia mózgu potrzebujecie również witaminy B12.

Według zakrojonych na niewielką skalę fińskich badań, opublikowanych niedawno w czasopiśmie Neurology, ludzie, którzy spożywają pokarmy bogate w B12 mogą również zmniejszyć ryzyko zachorowania w przyszłości na alzheimera. Z każdym jednostkowym (pikomolarnym) wzrostem stężenia witaminy B12 (holotranskobalaminy) ryzyko zachorowania na alzheimera zmniejszało się o 2 proc. [PL]

Jednak zdecydowanie nie zgadzam się z zaleceniami żywieniowymi opublikowanymi przez CNN Health, które obejmowały ryby i wzbogacone płatki zbożowe.

Wzbogacone płatki z całą pewnością nie są dobrym źródłem witamin z grupy B w diecie. Co więcej, zawierają one dodatek nieorganicznego żelaza. Nie tylko jest to najgorszy suplement żelaza, ale takie wzbogacone płatki będą podnosić i tak już podwyższony poziom żelaza u tych, którzy go nie potrzebują, jak np. większość dorosłych mężczyzn oraz kobiety po menopauzie.

Podwyższony poziom żelaza zwiększa ryzyko zachorowania na alzheimera.

Nie mogę również polecić zwiększenia spożycia ryb, ponieważ większość ryb jest dziś zatruta. Jedynym wyjątkiem są sardynki, które są bogate w B12 i na tyle małe, że zawierają mniej toksyn w porównaniu do większych ryb.

Idealnym źródłem witaminy B12 będą natomiast:

Wątroba cielęca z ekologicznych hodowli
Dziko żyjący łosoś
Wołowina pochodząca z hodowli swobodnie pasących się zwierząt
Baranina (owce zwykle są karmionego trawą, nawet jeśli produkt nie został określony jako ekologiczny)
Jajka ekologiczne

Witamina B12 w naturalnej postaci występuje tylko w żywności pochodzenia zwierzęcego, co jest jedną z przyczyn, dla których odradzam ścisłą dietę wegetariańską czy wegańską. Te nieliczne produkty roślinne, które są źródłem B12, zawierają w rzeczywistości jej analogi. Analog jest substancją, która blokuje wychwyt prawdziwej witaminy B12, więc zapotrzebowanie organizmu na te składniki odżywcze w rzeczywistości wzrasta.

Istnieje wiele dobrze udokumentowanych przypadków zaburzeń pracy mózgu u wegetarian, wynikających z niedoboru witaminy B12.

Czego unikać, aby utrzymać przenikliwy umysł

Oprócz stosowania terapii ketonowej (olej kokosowy), czy to jako środek zapobiegawczy, czy w ramach leczenia, można podjąć inne kroki, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia w przyszłości choroby Alzheimera.

Ważne jest na przykład, aby wiedzieć, jakiej żywności unikać w celu ochrony zdrowia mózgu.

W szczególności, za wrogów optymalnego zdrowia mózgu uznać należy:

Cukry, a zwłaszcza fruktoza – nadmierne spożycie cukru i ziaren jest wiodącym czynnikiem sprzyjającym insulinooporności, a strategie ochrony mózgu są bardzo podobne do tych, które pomagają uniknąć cukrzycy.

Nie ma żadnej wątpliwości, że insulinooporność jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych czynników wpływających na uszkodzenia mózgu, ponieważ znacząco przyczynia się do powstawania stanu zapalnego, który przedwcześnie degeneruje mózg.

Najlepiej byłoby ograniczyć całkowite spożycie fruktozy do mniej niż 25 gramów na dobę. Obejmuje to powstrzymanie się od jedzenia zbyt wielu owoców, jeśli normalnie jecie ich dużo. Spożywanie ponad 25 gramów fruktozy dziennie może uszkodzić komórki, tworząc oporność na insulinę i leptynę oraz podnosząc poziom kwasu moczowego.

Jagody są na ogół uboższe w fruktozę, a na przykład dzikie jagody są także bogate w antocyjany i przeciwutleniacze i dobrze znane jest ich korzystne działanie w przypadku alzheimera i innych chorób neurologicznych.

Zboża – nawet pełne, ekologiczne zboża zmieniają się w organizmie w cukier, powodując skoki poziomu insuliny.

Dla zmaksymalizowania korzyści idealnie by było, gdybyście opracowali plan żywieniowy dostosowany do swojego konkretnego profilu, ponieważ węglowodany pochodzące ze zbóż dla jednych są bardziej szkodliwe, a dla innych mniej. Jestem przekonany, że to niezwykle istotne dla zdrowia każdego człowieka, i bardzo się cieszę, że mogę teraz zaoferować kompletny, darmowy program odżywiania on-line. Wcześniej opłata za ten test wynosiła 29 dolarów, więc proszę wykorzystać tę możliwość bezpłatnej oferty.

Sztuczne substancje słodzące – Aspartam, na przykład, jest ekscytotoksyną i może dosłownie zniszczyć komórki mózgu. [Ekscytotoksyczność – toksyczność wynikająca z nadmiernego pobudzenia] Istnieje wiele badań wykazujących niebezpieczeństwa aspartamu. Na przykład jedno z takich badań, opublikowane w roku 2000 wykazało, że u myszy aspartam skraca czas reakcji pamięci, utrudnia zachowanie pamięci i uszkadza neurony podwzgórza.

Natomiast wyniki badań opublikowanych w 2002 r. w Nature wskazują, że aspartam może powodować opóźnienie umysłowe, choć mechanizm je powodujący nie jest jeszcze znany.

Kolejne badania na zwierzętach wiążą aspartam z uszkodzeniem mózgu i guzami mózgu, nawet przy małych dawkach. Jestem tak przekonany, że aspartam i inne sztuczne słodziki są niebezpieczne dla zdrowia na wiele sposobów, że napisałem nawet całą książkę na ten temat: Sweet Deception.

Soja – Niefermentowane produkty sojowe to kolejne produkty, których należy unikać, jeśli chcesz zachować zdrowe funkcjonowanie mózgu.

Jedno z dobrze przygotowanych badań epidemiologicznych łączy spożywanie tofu z nadmiernym starzeniem się mózgu. Ci, którzy jedli tofu co najmniej dwa razy w tygodniu, mieli więcej zaburzeń poznawczych w porównaniu z tymi, którzy rzadko lub nigdy nie jedli twarogu sojowego, a wyniki ich testów poznawczych odpowiadały mniej więcej temu, jakie byłyby ich możliwości gdyby byli o pięć lat starsi.

Ponadto, większa konsumpcja tofu u mężczyzn w średnim wieku wiązała się również z niską masą mózgu. Mózg kurczy się naturalnie z wiekiem, jednak u mężczyzn, którzy spożywali więcej tofu, badanie wykazało przekroczenie normalnych wzorców charakterystycznych dla starzenia się.

Dr Kaayla Daniel napisał znakomitą książkę The Whole Soy Story, w której dogłębnie przedstawiła zagrożenia dla zdrowia związane z soją i którą gorąco polecam każdemu, kto wciąż łudzi się, że soja jest zdrową żywnością.

Dodatkowe wskazówki, jak walcząc z cukrzycą zapobiegać jednocześnie chorobie Alzheimera

Oczywiście, najlepszym sposobem „leczenia” alzheimera jest profilaktyka, a nie lekarstwa.

Nie ma wątpliwości, że insulinooporność jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych czynników, wpływających na uszkodzenie mózgu, ponieważ przyczynia się znacząco do stanu zapalnego, który prowadzi do przedwczesnej degeneracji mózgu – podobnie jak niszczy resztę ciała i przyczynia się do wszelkiego rodzaju przewlekłych i zwyrodnieniowych chorób.

Jako ogólną zasadę należałoby przyjąć, że dla optymalnego zdrowia fizycznego i psychicznego najlepiej jest utrzymywać poziom insuliny na czczo poniżej 3.

Co ciekawe, normalizacja poziomu insuliny i leptyny w organizmie zazwyczaj pomaga zwiększyć produkcję insuliny mózgu, co jest dobrą rzeczą.

Oprócz wymienionych już zaleceń dietetycznych, siedem poniższych wskazówek pomoże ci uniknąć alzheimera i utrzymać przenikliwy umysł nawet w podeszłym wieku:

Zoptymalizuj poziom witaminy D poprzez bezpieczne przebywanie na słońcu, bezpieczne solarium i/lub suplementację witaminy D3.
Spożywaj wysokiej jakości tłuszcze zwierzęce omega-3. Aby utrzymać optymalną ilość tłuszczów omega-3, niezbędnych do osiągnięcia dobrego stanu zdrowia i do walki z chorobą Alzheimera, polecam spożywanie wysokiej jakości oleju z kryla. Niedawno przeprowadziłem wywiad z drem Rudim Moerckiem, ekspertem w tej branży, gdzie bardzo szczegółowo jest wyjaśnione, dlaczego tak zdecydowanie zalecam kryla.
Ćwiczenia. Zapewne wiesz, że ćwiczenia są korzystne dla układu sercowo-naczyniowego, ale badania wykazały, że ćwiczenia mogą rownież chronić mózg, a tym samym odpierać alzheimera i inne rodzaje demencji.Badania wykazały, że wśród osób w wieku od 20 do 60 lat szanse na rozwój choroby Alzheimera są prawie czterokrotnie większe u tych, którzy mniej aktywnie spędzali czas wolny w porównaniu z rówieśnikami.Podobnie jak zdrowa dieta, regularna aktywność fizyczna jest jednym z tych działań, które mogą znacząco poprawić wiele aspektów zdrowia fizycznego i emocjonalnego. Dla osób starszych korzystna będzie prosta aktywność, taka jak spacery i lekka gimnastyka. Młodszym więcej korzyści przyniosą intensywniejsze ćwiczenia.
Unikaj rtęci i usuń ją z organizmu. Nawet śladowe ilości rtęci mogą powodować uszkodzenia nerwów, jakie są charakterystyczne w chorobie Alzheimera.Plomby amalgatowe są jednym z głównych źródeł rtęci, jednak trzeba być zdrowym, żeby je bezpiecznie usunąć. Po przystosowaniu się do ulepszonej diety można przeprowadzić odtrucie z rtęci według moich zaleceń, a następnie znaleźć odpowiedniego dentystę, specjalizującego się w usuwaniu amalgamatów i usunąć plomby.Do innych źródeł rtęci należą: większość owoców morza, szczepionki zawierające tiomersal oraz szczepionki przeciw grypie, które zawierają zarówno rtęć, jak i aluminium.
Unikaj aluminium. Aluminium jest powszechnie wiązane z chorobą Alzheimera. Główne jego źródła to najprawdopodobniej woda pitna i antyperspiranty.Również naczynia aluminiowe mogą również być niebezpieczne. Mimo że garnki aluminiowe są zapewne mniej problematyczne niż wyżej wymienione zagrożenia, ja osobiście nie używam naczyń aluminiowych.
Gimnastykuj umysł. Stymulowanie umysłu, takie jak podróże, nauka gry na jakimś instrumencie, czy krzyżówki, wiązane jest ze zmniejszonym ryzykiem alzheimera. Naukowcy podejrzewają, że mentalne wyzwania pomagają mózgowi rozrastać się, dzięki czemu mniej jest podatny na zmiany związane z chorobą Alzheimera.
Unikaj leków antycholinergicznych. Jak wykazano, leki blokujące acetylocholinę – neuroprzekaźnik systemu nerwowego – zwiększają ryzyko wystąpienia demencji. Leki te to m.in. pewne nocne środki przeciwbólowe, leki przeciwhistaminowe i środki nasenne, niektóre leki przeciwdepresyjne, leki pomagające kontrolować oddawanie moczu oraz niektóre narkotyczne środki przeciwbólowe.

Przeprowadzone niedawno badania wykazały, że u tych, którzy przyjmowali jeden z leków, zakwalifikowanych jako „zdecydowanie antycholinergiczny”, czterokrotnie częściej występowały zaburzenia poznawcze. Regularnie przyjmowanie dwóch z tych leków dodatkowo zwiększało ryzyko zaburzeń poznawczych.

Końcowe uwagi na temat zwalczania choroby Alzheimera przy pomocy oleju kokosowego

Szkody wyrządzane mózgowi przez niewłaściwe odżywianie i nieuregulowany poziom insuliny i leptyny rozpoczynają się faktycznie dziesiątki lat przed wystąpieniem jakichkolwiek widocznych objawów choroby Alzheimera. Tak więc niezwykle ważne jest podjęcie decyzji dotyczących zdrowia już teraz, zanim będzie się sobie latami nieświadomie niszczyć mózg i komórki nerwowe, czego później być może nie da się odwrócić.

Jeśli zdecydujecie się na podjęcie terapii z użyciem MCT lub oleju kokosowego, koniecznie zaczynajcie powoli, od małych ilości oleju, i zawsze razem z jedzeniem, aby zminimalizować dyskomfort żołądka. Jeśli dojście do czterech łyżek oleju kokosowego, stanowiących dawkę terapeutyczną, zajmie kilka tygodni, to jest to normalne. Nie wszyscy od początku tolerują taka ilość oleju kokosowego w jednej dawce.

Olej kokosowy lub MCT należy przyjmować rano, jako że przemiana oleju w ketony i dotarcie ich do mózgu zajmuje co najmniej trzy godziny. Stosowanie dawki czterech łyżek dwa razy dziennie może być korzystne dla tych, którzy już cierpią z powodu zwiastunów alzheimera bądź już chorują.

Przy przewidywanych na 2050 rok 15 milionach przypadków choroby Alzheimera w Stanach Zjednoczonych, możecie sobie zapewnić, że nie znajdziecie się wśród ofiar tej tragicznej choroby przez podjęcie teraz działań na rzecz swojego zdrowia.

[W Polsce na alzheimera cierpi ok. 250 tys. osób, a eksperci szacują, że do 2040 roku ich liczba jeszcze się potroi. LINK]

źródło: Four Tablespoons of This „Brain Food” May Prevent Alzheimer’s
UWAGI
1. Gdybyście chcieli poeksperymentować z olejem kokosowym, zwroćcie uwagę m.in. na to, czy aby nie jest przypadkiem utwardzony (uwodorniony). Tu fragment z artykułu dr Newport na ten temat:

Panuje błędne przekonanie, że olej kokosowy „zatyka tętnice”. Określenie to zostało ukute w połowie XX w. przez prezesa koncernu Procter & Gamble, producenta Crisco i innych uwodornionych [częściowo utwardzonych] olejów roślinnych. Jednak we wczesnych doświadczeniach na zwierzętach używano uwodornionego oleju kokosowego, o którym wiemy już, że zawiera cieszące się złą sławą trans-tłuszcze, a istotne kwasy tłuszczowe zostały wykluczone z diety.

Największym producentem oleju kokosowego są Filipiny, gdzie kokosy i olej kokosowy są podstawowym produktem żywnościowym [...] Filipiny mają jeden z najniższych wskaźników występowania chorób sercowo-naczyniowych na świecie. Badania wykazały, że stosunek cholesterolu do HDL poprawia się w przypadku nieuwodornionego oleju kokosowego. [...]

Jeśli używacie jakiegokolwiek uwodornionego oleju roślinnego lub oleju zawierającego trans-tłuszcze, przestańcie go używać i pozbądźcie się go! Dobra jest oliwa z oliwek, masło i inne naturalne, nieuwodornione oleje, włącznie z olejem kokosowym. Można stosować wyłącznie olej kokosowy, jednak ponieważ nie zawiera on kwasów tłuszczowych omega-3, to bardzo ważne jest, aby dwa razy w tygodniu jeść łososia lub wystarczająco dużo kwasów tłuszczowych omega-3 z innych źródeł, takich jak kapsułki z olejem z ryb, siemię lniane, olej lniany (nie do gotowania) lub orzechy.

To jeden z przyczynków, dlaczego zawsze warto zajrzeć do źródła informacji.

2. Gdybyście natknęli się gdzieś na argumenty, że ketoza jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia, przeczytajcie nasz poprzedni artykuł, A co, jeśli to wszystko było jednym wielkim tłustym kłamstwem. Krótki cytat:

Nieunikniony argument przeciwko diecie Atkinsa był taki, że ketoza jest stanem niebezpiecznym, którego należy unikać za wszelką cenę.

Jednakże, kiedy rozmawiałem ze specjalistami zajmującymi się tym zjawiskiem, wszyscy oni stanęli po stronie Atkinsa sugerując, że być może media i środowiska medyczne mylą ketozę z kwasicą (ketoacidosis), pewnym rodzajem ketozy, który pojawia się u osób z nieleczoną cukrzycą, gdzie może nawet powodować śmierć. „Lekarze boją się ketozy”, mówi Richard Veech, badacz z NIH, który studiował medycynę w Harvardzie, po czym zrobił doktorat na Uniwersytecie w Oksfordzie razem z laureatem nagrody Nobla, Hansem Krebsem, „zawsze martwią się o ketozę cukrzycową, ale ketoza jest normalnym stanem fizjologicznym. Nie jest normalnym, że na każdym rogu stoi McDonald i delikatesy. Normalnym jest, że się głoduje”.

Mówiąc w skrócie, ketoza jest ewolucyjną odpowiedzią na oszczędny gen. Być może ewoluowaliśmy tak, żeby móc wydajnie magazynować tłuszcz na wypadek głodu, mówi Veech, ale dzięki ewolucji wykształciła się u nas także ketoza, żebyśmy mogli w razie potrzeby równie wydajnie ten tłuszcz wykorzystywać. Ketony, zamiast stanowić truciznę, jak często są traktowane przez prasę, sprawiają, że organizm pracuje wydajniej i stanowią zastępcze źródło paliwa dla mózgu. Veech nazywa ketony „magicznymi” i wykazał, że serce i mózg pracują o 25% wydajniej na ketonach niż na cukrze krwi.


Film był w linku:
http://pracownia4.wordpress.com/2011/03/08/cztery-lyzki-tego-pokarmu-dla-mozgu-moga-zapobiec-chorobie-alzheimera/
1 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 580 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: analityczka » środa 16 gru 2015, 19:54

Thotal pisze:W związku z tym, że komórki nowotworowe nie mogą wykorzystywać ciał ketonowych jako źródła energii, w warunkach ketozy (w czasie stosowania diety ketogennej) ich wzrost zostaje spowolniony i zaczynają obumierać

Nie nadążam. Zakwaszenie organizmu niszczy raka?
Do tej pory czytałam, że najważniejsza jest równowaga kwasowo-zasadowa.
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 17 gru 2015, 01:04

Tłuszcze nie są szkodliwe, to cukier zabija miliony ludzi!
Istnieje wielkie oszustwo związane ze sposobem odżywiania wielu ludzi. Obecnie nauka, WHO i medycyna lansują tezę, że człowiek powinien opierać swoją dietę głównie na węglowodanach. Szczególnie lansowane są zboża zawierające gluten.

Oficjalnie mówi się o tym, że człowiek powinien 40% energii pozyskiwać z węglowodanów. Do czego doprowadziła ta dieta? Do eksplozji przypadków otyłości, chorób serca, udarów, nowotworów i innych chorób cywilizacyjnych. Ta oficjalnie lansowana dieta to jedna wielka porażka. Przyniosła ona efekt przeciwny do zamierzonego.

Nie sposób nie wspomnieć co nieco o teorii spisku. Może właśnie o to chodzi elitom politycznym, by ludzie byli słabi, chorowali i byli ogłupieni węglowodanami. Okazuje się, że człowiek powinien się odżywiać zupełnie inaczej. Większość energii powinniśmy czerpać z tłuszczów i białek.

Spożywanie więcej niż 100 gramów węglowodanów w przeliczeniu na glukozę na dobę, już powoduje zaburzenia pracy organizmu. Osoby na diecie zalecanej przez WHO zjadają kilka razy tyle, zaś jedzące dodatkowo słodycze – jeszcze więcej! Cukier jest więc bronią masowego rażenia, jest substancją która zabija nas na raty.

Okazuje się też, że badania potwierdzające szkodliwość tłuszczów zostały po prostu sfałszowane. Obecna nauka, medycyna, farmacja, osiągnęły mistrzostwo w fałszowaniu badań. WHO kolejny już raz za pomocą pseudonaukowych fałszerstw skazało na kalectwo i przedwczesną śmierć setki milionów ludzi.


Tłuszcze są zdrowe!

Cytuję: „Pewnie każdy z was słyszał o tym, że tłuszcze nasycone są niezdrowe, że zabijają. Tak mówi rząd, dietetycy i lekarze. Ale czy rzeczywiście są na to dowody? Przyjrzyjmy się bliżej „faktom” naukowym, wspierającym hipotezę o rzekomej szkodliwości tłuszczów nasyconych.

Teza o niebezpiecznych dla zdrowia tłuszczach nasyconych pojawiła się po raz pierwszy w 1955 roku. Jej pomysłodawcą był naukowiec Ancel Keys, autor sławnych (w rzeczywistości niechlubnych, haniebnych) Badań Siedmiu Krajów, które rzekomo wykazały, że największa zapadalność na choroby układu krążenia występuje w krajach o najwyższym poziomie spożycia tłuszczów zwierzęcych.

Problem w tym, że już dwa lata później dwaj inni naukowcy, J. Yerushalmy i H.E. Hilleboe, podważyli wiarygodność tych badań. Chodziło głównie o to, że Keys nie uwzględnił danych ze wszystkich 22 badanych krajów, lecz wyłącznie z 7. Gdyby postąpił inaczej, jego teoria nie potwierdziłaby się, a wyniki tych badań prawdopodobnie nigdy nie zostałyby opublikowane.

Badanie Siedmiu Krajów oprócz tego, że ostatecznie nie zawierało danych z 14 państw, to dodatkowo było obarczone ograniczeniem natury strukturalnej – miało charakter badań epidemiologicznych, co oznacza, że na ich podstawie można było wykazać co najwyżej korelację pomiędzy zmiennymi, natomiast w żadnym razie przyczynowości.

W tym samym czasie żywo omawiano też inną hipotezę, której zwolennicy utrzymywali, że winowajcą tycia i wielu przewlekłych chorób jest dieta bogata w cukry. W okresie od późnych lat 1950. do wczesnych lat 1970. Keys na łamach literatury naukowej prowadził zawziętą debatę z profesorem fizjologii w Katedrze Queen Elizabeth na Uniwersytecie Londyńskim, Johnem Yudikinem, czołowym orędownikiem hipotezy o toksyczności cukru. Jeden ze współpracowników Keysa wspominał potem, że „Keys bardzo sprzeciwiał się idei szkodliwości cukru” i jego zdaniem hipoteza Yudkina była „stekiem bzdur”.

Dzisiaj wiemy już, że to Yudkin miał rację, a Keys lansował bzdury.

Rok 1961 był punktem zwrotnym w karierze Ancela Keysa oraz ważnym momentem dla hipotezy o złym wpływie tłuszczów nasyconych na układ krążenia. Keysowi udało się dokonać trzech czynów: po pierwsze, jego idee poparło Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (American Heart Association), najpotężniejsza organizacja zajmująca się schorzeniami serca w historii Stanów Zjednoczonych. Po drugie, znalazł się na okładce magazynu „Time”, najbardziej wpływowej gazety w ówczesnych czasach. I wreszcie po trzecie, zdobył uznanie Narodowych Instytutów Zdrowia (National Institutes of Heath, NIH, cześć ministerstwa zdrowia USA) – instytucji, która wtedy była nie tylko głównym naukowym autorytetem w Stanach, ale również największym źródłem finansowania badań naukowych.

To właśnie w tym czasie hipoteza o destrukcyjnym wpływie tłuszczów na serce na stałe zakorzeniła się jako niezbity fakt w świecie medycznym oraz w świadomości społecznej, a stan ten trwa do dziś. Jest niczym dogmat. Naukowcy, którzy próbują podważyć tę „prawdę”, są ośmieszani, narażeni na ostracyzm, a wielu z nich musi się liczyć z utratą pracy.

Wkrótce potem „niskotłuszczową koniunkturę” zaczął z radością wykorzystywać wielki przemysł, produkując niezliczone ilości taniego jedzenia złożonego z węglowodanów. W 1980 roku Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA – United States Department of Agriculture) opublikował zalecenia dietetyczne, namawiające do ograniczenia wszystkich tłuszczów, a w szczególności tłuszczów nasyconych, oraz siłą rzeczy cholesterolu. Ludzie posłusznie przystąpili do gigantycznego eksperymentu żywieniowego, redukując spożycie mięsa, nabiału i zdrowych tłuszczów, w zamian jedząc więcej zbóż, owoców, warzyw i olejów roślinnych. Konsekwencje? Wzrost otyłości, zawałów, udarów mózgu i chorób serca.

Najbardziej zdumiewającą zmianą XX wieku w świecie Zachodu w kwestii przyzwyczajeń żywieniowych było uznanie oleju roślinnego za najzdrowszy rodzaj tłuszczu. Wzrost jego konsumpcji jest astronomiczny – podczas gdy w 1910 roku oleje roślinne były jeszcze praktycznie nieznane, to w 1999 stanowiły już około 7-8% ogółu kalorii spożywanych przez Amerykanów.

A co stało się ze wskaźnikiem zapadalności na choroby serca?

Wbrew teorii Keysa, pomimo stałego ograniczania spożycia tłuszczów, w tym nasyconych i cholesterolu, w większości krajów Zachodu obserwuje się drastyczny wzrost otyłości oraz zachorowalności na schorzenia układu krążenia i cukrzycę.

Zatem co mamy z tym fantem zrobić?

W międzyczasie przeprowadzono niezliczone ilości badań, które jednoznacznie obaliły hipotezę o destrukcyjnym wpływie tłuszczów nasyconych na serce. Zwłaszcza jedno z największych i najdłuższej trwających badań epidemiologicznych, jakie do tej pory przeprowadzono – badanie w mieście Framingham – nie wykazało żadnej korelacji pomiędzy spożywaniem tłuszczów nasyconych a występowaniem chorób serca. Jeden z biorących w nich udział naukowców, George Mann, powiedział później: „Moi przełożeni z NIH nie byli zachwyceni wynikami – bo były sprzeczne z tym, co chcieli uzyskać”.

Dopiero w 1992 roku jeden z naukowców, zaangażowany w badania w mieście Framingham, Wiliam Castelli, oświadczył publicznie, że: „W rzeczywistości, im więcej tłuszczów nasyconych w diecie, [
] tym mniejsze stężenie cholesterolu we krwi [
] i niższa waga”. Badania te wykazały jeszcze jedną ważną rzecz, a mianowicie, że obniżanie cholesterolu nie zawsze pomaga. Tak naprawdę 1% spadek stężenia cholesterolu zwiększa o 11% ryzyko wystąpienia choroby serca i śmiertelności w ogóle.

W 1993 roku Inicjatywa na rzecz Zdrowia Kobiet (WHI – Women’s Health Initiative) przeprowadziła badania, w których wzięło udział 49 000 ochotniczek, by raz na zawsze sprawdzić hipotezę o rzekomych korzyściach diety niskotłuszczowej. Po 10 latach stosowania diety złożonej z większej ilości owoców, warzyw i pełnych ziaren, a ograniczonej ilości mięsa i tłuszczu, nie udało im się zrzucić wagi. Co ważniejsze, nie zaobserwowano też znaczącego obniżenia ryzyka wystąpienia u nich choroby serca ani raka. To badanie dotyczące diety niskotłuszczowej było największym i najdłuższym, jakie kiedykolwiek przeprowadzono, a jego wyniki jednoznacznie pokazały, że taka dieta jest całkowitą pomyłką.

Inne obserwacje udowodniły, że mężczyźni, u których obniżył się poziom cholesterolu, byli znacznie bardziej narażeni na śmierć w wyniku samobójstwa, zabójstwa lub wypadku. Naukowcy zasugerowali później, że zmniejszenie ilości cholesterolu w mózgu może prowadzić do zaburzeń w funkcjonowaniu receptorów serotoniny. Innymi słowy – niski poziom cholesterolu wywołuje depresję.

Najświeższe badania obrazują to samo. Metaanaliza opublikowana w 2010 roku w „American Journal of Clinical Nutrition” przez zespół Siri-Tarino pokazała, „że nie ma wystarczających dowodów, z których by jednoznacznie wynikało, że nasycone tłuszcze spożywcze mają związek ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób układu krążenia lub udaru”.

Tłuszcze nasycone są niezbędne dla ciała i umysłu, a ograniczenie ich spożycia, jak wykazano, prowadzi do wielu chorób i przedwczesnej śmierci. Tłuszcze nasycone są bogate w energię i sycące, redukują uczucie głodu i chęć na węglowodany – prawdziwego winowajcę eksplozji chorób serca, cukrzycy, otyłości i raka w zachodnim świecie. Dieta niskotłuszczowa nieuchronnie zamienia się w dietę obfitującą w węglowodany, które zastępują zdrowe tłuszcze. W ich miejsce pojawiają się dodatkowo wielonasycone i sztuczne tłuszcze trans typu margaryna, które z kolei, jak wykazano, mają właściwości toksyczne.

A zatem, co należy robić?

Obiektywna analiza badań żywieniowych przeprowadzanych przez dziesięciolecia jasno pokazuje, że wykluczenie z diety tłuszczów, a zwłaszcza tłuszczów nasyconych, to recepta na utratę zdrowia i przedwczesną śmierć.

Zdrowa dieta składa się z mieszaniny tłuszczów nasyconych i jednonienasyconych w proporcji 1:1, które mają stanowić większą część dziennej dawki spożywanych kalorii, umiarkowanej ilości białka, zwłaszcza zwierzęcego oraz możliwie najmniejszej ilości węglowodanów.

A zatem odłóżcie na bok kanapkę, aby zamiast niej zjeść boczek i jajka!

Źródło oryginalne: SOTT.net
Tłumaczenie i źródło polskie: [url]PRACowniA4.wordpress.com[/url]

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiSq5miyeHJAhUmcHIKHfayAWEQFggeMAA&url=https%3A%2F%2Fkefir2010.wordpress.com%2F2015%2F11%2F26%2Ftluszcze-nie-sa-szkodliwe-to-cukier-zabija-miliony-ludzi%2F&usg=AFQjCNHblCevSAYSIG6C7aOOZnlWb-nS-A&sig2=-vsSQ79UaWtXSjbvP7y9SQ
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 17 gru 2015, 01:25

Gdy organizm czerpie energię z glukozy zachodzą następujące procesy:
– glikacja białek (przyspiesza starzenie)
– wzrasta poziom insuliny (włącza się gen który powoduje starzenie organizmu)
– wytrącane są z organizmu: vit C, vit z grupy b, magnez, wapń i inne
– rozrastają się grzyby i komórki rakowe
– pojawia się bardzo dużo wolnych rodników (uszkadzają DNA / przyspieszają starzenie)
– bardzo obniża się poziom somatotropiny, DHEA, testosteronu
– spada odporność organizmu
– tryb spalania tłuszczu jest zablokowany
– obniża się poziom koenzymu Q10 oraz kolagenu
– zaburzenie równowagi PH (zakwaszenie)
– powoduje zatory w tętnicach

Fakty są takie, że organizm ludzki ewolucyjnie jest przystosowany do czerpania energii z tłuszczu nasyconego, nawet tkanka tłuszczowa gromadzona pod skórą jest tłuszczem nasyconym. Glukoza pełni funkcję paliwa rakietowego na wypadek sytuacji stresowej gdy organizm przełącza się w tryb walcz lub uciekaj. Kolejna kwestia, energią dla komórki jest ATP (adenozyno trój fosforan) i tak się składa, że z tłuszczu tworzy się o 200 x więcej cząsteczek ATP niż z glukozy.

Tłuszcz nasycony razem z cholesterolem utrzymuje gospodarkę hormonalną w równowadze. Rośnie poziom DHEA a spada KORTYZOLU, rośnie poziom TESTOSTERONU oraz SOMATOTROPINY (hormon wzrostu), obniża się poziom hormonu tarczycy T3 (sprzyja to wydłużeniu życia).

Organizm jest ciągle w trybie spalania tłuszczu zapasowego i w stanie maksymalnego anabolizmu.

W stanie ketozy nie występuje utrata mięśni ponieważ ketony działają antykatabolicznie.
Ketoza również powoduje, że nie powstają wolne rodniki więc nie dochodzi do uszkodzeń DNA a co za tym idzie zatrzymujemy proces starzenia się.

Organizm staje się niezwykle wydajny, innymi słowy nie ma możliwości aby się zmęczyć, siła, moc, poziom energii jest niesamowity.
Sen jest dużo lepszy i bardziej odżywczy. Produkcja koenzymu Q10 oraz kolagenu osiąga szczyt.

Układ sercowo naczyniowy jest zabezpieczony przed zatorami i uszkodzeniami.
Mózg działa o wiele bardziej wydajnie.
Brak spadków energii w ciągu dnia.
Stabilizuje się poziom cukru we krwi. Nie ma napadów głodu.

Można jednocześnie budować mięśnie i spalać tłuszcz. Jakość mięśni na tej diecie przypomina jakość jak przy użyciu dopingu hormonalnego.
Leczy nowotwory, grzyby candida, alzheimera, padaczkę, ADHD, epilepsję, depresję, autyzm, choroby serca, cukrzycę typu II, depresję. Poprawia się stan i wygląd skóry, zębów oraz włosów. Wygasza stany zapalne (stany zapalne przyspieszają starzenie). Zmniejsza się ilość zatrzymywanej wody w organizmie.

Porównując nasz organizm do ogniska – glukoza to kartka papieru która spala się błyskawicznie dając krótki wzrost energii natomiast tłuszcz nasycony to grube belki które palą się długo i równomiernie.

Z linku..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 17 gru 2015, 09:50

ZASADY KOMPONOWANIA POSIŁKÓW
-Dobowe zapotrzebowanie na Białko-Węglowodany-Tłuszcze (BWT) odpowiada zasadzie (0,8-1,0) : (1,5-2,0) : (1,0-1,5) g/1kg pożądanej masy ciała (pożądanej, czyli należnej, a nie posiadanej). Posiłki muszą być tak zbilansowane, aby dobowo uzyskać powyższe wartości.
-Należy pamiętać, że węglowodany dzielą się na proste (szybko wchłaniające się do krwiobiegu) i złożone (oporna skrobia). Oporna skrobia, czyli wolno uwalniająca się glukoza jest substancją poprawiającą wrażliwość insulinową komórek (receptory insulinowe). Preferujemy zatem te, które uwalniają się sukcesywnie nie powodując nagłego skoku glukozy, który pociąga nagły skok insuliny.
-Wzrost glukozy i wyrzut insuliny powodują nie tylko węglowodany, ale także białko. Przykładowo ze 100 g białka w ramach glukoneogenezy (synteza glukozy z innych związków, np. białka) można uzyskać około 60 g glukozy! Białko w nadmiarze obciąża wątrobę, nerki i dochodzi do upośledzenia jego metabolizmu.
-Tłuszcze zawierają wodór –najlepsze dla organizmu paliwo, bo czyste. Tłuszcze szybko sycą i nie zamieniają się w tkankę tłuszczową, jak to ma miejsce przy węglowodanach, czy nawet białku. Natomiast węglowodany a i białka konwertują w tkankę tłuszczową trzewną. Tłuszcze opóźniają wchłanianie węglowodanów. Organizm, a szczególnie wątroba potrzebują tłuszczów nasyconych (w szczególności prawdziwego masła, domowego smalcu najlepiej z sadełka gęsiego), gdyż tłuszcze nasycone leczą wątrobę niemalże z każdej choroby. Natomiast tłuszcze nienasycone zażywane w dawce powyżej 4g/doba obciążają ją wymuszając dodatkową pracę celem uzdatnienia tych tłuszczów. Całkowicie zakazanymi są zaś tłuszcze trans, czyli wszystkie tłuszcze rafinowane i utwardzane.
-Przyrost insuliny po godzinie od spożycia 200 kcal będących odpowiednikiem: węglowodanów –od 3,8-4,7, białka –od 1,7-2,0, tłuszczów-od 1,6-1,9.
-Staramy się tak komponować posiłki, aby nie przekroczyć 50 g węglowodanów w jednym, gdyż powyżej powoduje nagły wyrzut nadprogramowej insuliny.
-Do spalania węglowodanów potrzeba 10 enzymów, białka -40 enzymów, tłuszczów -3 enzymy
-Zgodnie z „Biochemią” Harpera „dieta niskowęglowodanowa przy wysokotłuszczowej jest dietą odchudzającą.
-Spozywanie olejów zimno tłoczonych zawsze wymaga suplementacji d-alfa-tokoferolu (organiczna Wit. E), jako osłony antyoksydacyjnej.

Przykładowy jadłospis:
-Sniadanie: jajka na miękko, jajka sadzone z wędliną, warzywa, chleb graham (najmniej węglowodanów) pasztety własnej roboty, wędlina (bez zapychaczy w środku), omlet z samych jajek.
-Obiad: zupy zabielane kremówką, ale nie zaciągane mąką (prawie wszystkie oprócz żurku-bomba węglowodanowa), mięsa duszone, pieczone (wyłącznie w sosie własnym, mogą być zabielane kremówką), warzywa na parze z gomasio zamiast bułki tartej lub zapiekane z prawdziwym żółtym serem, surówki, jajka sadzone, kasza gryczana lub jęczmienna (czubata łyżka po ugotowaniu), ziemniaki gotowane w mundurkach, ubite ze śmietaną kremówką (czubata łyżka).
Podwieczorek (jeżeli jest taka potrzeba): bita śmietana 30-40% -100 ml bez żadnych dodatków węglowodanowych, chyba że z łyżka wiórków kokosowych (dobry błonnik), przy okazji leczy nadżerki i wrzody trawienne, czyli przyjemne z pożytecznym, owoce po miesięcznej abstynencji owocowej –wybierać te niskowęglowodanowe w ilości do 15 g węglowodanów/doba (np. 100 g jabłko, chociaż jabłka to najgorszy wybór, bo 90% zawartości cukru to fruktoza), sałatka, surówka warzywna, sok warzywny, sernik diabatyczny (tylko na serze, maśle i jajkach)
Kolacja: omlet, pasta twarogowa (kremówka, olej lniany, który zawsze dodajemy do twarogu, aby nie zapychać przewodów żółciowych), sałatki warzywne, surówki, warzywa zapiekane, na parze z gomasio, makaron żytni, pełnoziarnisty (2 czubate łyżki po ugotowaniu).
Z powyższych przykładów tak komponujemy posiłki, aby dobowo zachować wzorzec BWT na wartościach odpowiednich do pożądanej dla nas wagi ciała.

Ps. Początkujący nie powinni nagle schodzić z 300-500 g węglowodanów/doba –a na takim poziomie większość ludzi ma codzienne ich spożycie –gdyż organizm przywykły do dużych dawek glukozy będzie nadal wyrzucał bardzo duże ilości insuliny, co będzie przekładać się na bardzo nieprzyjemne dolegliwości (nudności, zawroty głowy, osłabienie, zimne poty, kołatanie serca). Proponuję zacząć od 120-150 g węglowodanów/doba rozsądnie rozłożonych.

https://kefir2010.wordpress.com/2015/11/26/tluszcze-nie-sa-szkodliwe-to-cukier-zabija-miliony-ludzi/#comment-202865
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 580 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: analityczka » czwartek 17 gru 2015, 15:42

Nadal nie rozumiem :cry:
Dieta ketogenna jest zakwaszająca. To dobrze? Bo myślałam, że źle...
1 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9265
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13381 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 17 gru 2015, 20:25

@analityczka, zdaje się że mylisz kwasicę ketonową z ketozą, ale mogę się mylić też, bo nie znam twoich myśli.
Zabójcze działanie dla komórek nowotworowych polega na tym, że nie dostarczasz im glukozy, tylko tłuszcze, których one w odróżnieniu od zwykłych komórek nie potrafią przetwarzać na energię, czy się nimi żywić, niezależnie od środowiska. Jednak alkalizacja znacząco przyspiesza w takiej sytuacji ich proces obumierania.
Dlatego stosując taką dietę i alkalizację w przypadku choroby nowotworowej należy zapewnić maksimum oczyszczania z toksyn - lewatywy z kawy, kory dębu, kruszyny. Węgiel aktywowany, chlorella, spirulina.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 18 gru 2015, 00:37

OSZUSTWA MEDYCZNE cd.
– WĘGLOWODANY I CZERWONE MIĘSO
POTĘGA BIAŁKA
Protein Power [1995] - dr Mary Dan Eades i dr Michael R Eades
[fragmenty]

Wybrane pytania i odpowiedzi

Pytanie: Ostatnio dużo czytałam o "dobrych" i "złych"" węglowodanach, i nie rozumiem
różnicy między nimi. Czy powinnam jeść tylko dobre? Czy to ważne?

Odpowiedź: Koncepcja dobrych i złych węglowodanów pochodzi z opracowania indeksu
glikemicznego przez zespół Davida A Jenkinsa w Toronto na początku lat 1980. Dr Jenkins
podał badanym 100 g czystej glukozy, i zmierzył spowodowany tym podniesiony poziom
cukru we krwi. Następnie tym samym badanym podał różne rodzaje pokarmów
zawierających 100 g węglowodanów, zmierzył ich reakcję na cukier we krwi, i porównał je z
poziomem cukru wywołanym czystą glukozą. Jeśli wzrost ilości cukru był taki sam jak
glukozy, to uznano że ten pokarm ma indeks glikemiczny 100. Im niższy indeks glikemiczny,
tym mniejszą reakcję cukru spowodował ten pokarm.
Dr Jenkins i inni udoskonalali jego pracę, i w ten sposób zakorzenił się pomysł, że produkty o
niskim indeksie glikemicznym są dobrymi weglowodanami, a o wysokim - złymi.
Jedynym problemem z całą tą koncepcją jest to, że indeks glikemiczny nie porównuje jabłek
z jabłkami. Porównuje jabłka z glukozą. Jabłka zawierają cały skomplikowany mélange
pektyn, ligniny, celulozy, hemicelulozy i innych substancji znanych pod zbiorową nazwą
błonnika, razem z czystymi węglowodanami. Błonnik spowalnia absorpcję czystych
węglowodanów, wywołując mniejszą reakcję cukru we krwi, i prawdopodobnie ma inne
niezależne działania również na cukier we krwi i insulinę.
Dlatego indeks glikemiczny jabłka jest funkcją nie specyficznego węglowodanu jaki zawiera,
a działania na ten węglowodan reszty jabłka. [
]

Pytanie: Od lat dokucza mi refluks i codziennie biorę lek by zapobiec poczuciu
pieczenia. Od kiedy stosuję waszą dietę, kilka razy zapomniałam o tym leku i nie czuję
niestrawności. Czy to zasługa tej diety?
Odpowiedź: Tak. W rzeczywistości zniknięcie niestrawności i refluksu dzięki naszemu
planowi jest jednym z najbardziej przewidywalnych pozytywnych skutków. Program ten
poprawia jakość ochronnej śluzówki w ściankach żołądka i normalizuje kontrolę zwieracza
przełyku by zapobiec refluksowi i skurczom. Przyczyną tej dramatycznej reakcji jest
modulacja eikozanoidów [EKZ] (zob. Rozdz. 12), działająca w taki sam sposób jak
najnowsze leki na wrzody i refluks, ale bez znacznych kosztów i nieprzyjemnych skutków
ubocznych.
Pytanie: Słyszałam, że dieta wysoko-białkowa może wywołać osteoporozę. Czy to
prawda?
Odpowiedź: Nie. Po pierwsze, ten pogram nie jest wysoko-białkowy, jest programem
adekwatnego spożycia białka. Po drugie, nawet dieta wysoko-białkowa nie wywołuje ogólnej
utraty wapnia. Koncepcja, że diety wysoko-białkowe wywołują utratę wapnia to uporczywa
plotka – nawet wśród tych którzy powinni wiedzieć lepiej – której żadna liczba badań
naukowych (a jest ich wiele) nie wydaje się móc rozwiać. Diety wysoko-białkowe stosował
człowiek przez tysiąclecia na całym świecie bez żadnych szkód, więc nie martw się o
osteoporozę.

Pytanie: Czy odsuwając wszystkie węglowodany schudnę szybciej? Czy to jest
niebezpieczne?
Odpowiedź: Odsunięcie wszystkich węglowodanów poniżej poziomu Etapu 1 (7-10 g w
posiłku) prawdopodobnie nie przyspieszy utraty wagi, więc nie widzę powodu by schodzić
niżej. Każdy gram węglowodanu daje tylko około 4 kal., więc widzisz, że oszczędzasz tylko
około 100 kal. dziennie (jedząc 3 posiłki o zawartości 28-40 kal. węglowodanów każdy). Jeśli
chodzi o niebezpieczeństwo, tradycyjni Eskimosi żyjący w Kręgu Arktycznym, praktycznie nie
jedzą żadnych węglowodanów i są zdrowi. Piszemy o tym w tej książce.

Pytanie: Czy ta dieta nie wywoła u mnie ketozy?
Odpowiedź: Jeśli jesteś bardzo otyła, to Etap 1 prawie na pewno wywoła ketozę, ale w tym
nie ma nic złego. To tylko mówi, że spalasz tłuszcz. Jeśli nie jesteś bardzo otyła, dieta
prawdopodobnie wywoła ketozę, i tego chcesz. Ketoza to temat bardzo niezrozumiany, więc
wyjaśnijmy ja bardziej szczegółowo. Ketony (naukowa nazwa - ciała ketonowe) powstają
przy rozkładzie tłuszczu. Kiedy to czytasz wytwarzasz ketony, ale jeśli nie jesteś na tej
diecie, albo pościłaś, to prawdopodobnie nie masz ketozy – stan kiedy masz dający się
zmierzyć poziom ketonów we krwi. Ketony są pośrednim etapem rozkładu tłuszczu, i nie
tylko nie są trucizną, jak pisze kilku autorów o zdrowiu, ale służą jako paliwo dla większości
tkanek, łącznie z mózgiem. W rzeczywistości serce woli ketony od innego paliwa. Organizm
musi mieć wystarczającą ilość węglowodanów by całkowicie spalić na energię wytworzone
ketony. Dieta powoduje rozkład tłuszczu, produkując obfitość ketonów – zwłaszcza u osoby z
nadwagą – ale diety interwencyjne nie dostarczają wystarczającej ilości węglowodanów by
wszystkie je spalić. Te nadmierne ketony wędrują w krwiobiegu i należy się ich w jakiś
sposób pozbyć. Organizm wydala je w moczu, kale i wydechu. Ponieważ ketony są
niecałkowicie spalonym tłuszczem, każdy który wydalisz nie używając go na energię
oznacza, że usuwasz niechciany tłuszcz bez spalania go.

Pytanie: Dlaczego czasami mam dziwny smak i nieprzyjemny zapach w ustach?
Odpowiedź: Wydalane przez płuca ketony mogą wywołać nieprzyjemny zapach
(acetonowy wydech) i / lub dziwny smak w ustach. Najlepszą rzeczą wtedy jest picie dużej
ilości płynów. Kiedy wytwarzasz dużo moczu, wydalasz ketony. Jeśli nie, pozostaje im jedyny
sposób – wydech. Mogą pomóc spraye i bezcukrowa guma, ale ostrożnie z nadużywaniem
gumy. Bezcukrowa oznacza iż nie ma w niej sacharozy (cukier kuchenny), a niekoniecznie
że nie ma w niej węglowodanów

Pij aż będziesz pływał
Naszym pacjentom mówimy by pili aż będą pływać, i chcemy byś to robił z dwóch bardzo
ważnych powodów. Kiedy twój organizm spala tłuszcz w ciele, albo z pokarmów na paliwo z
braku wystarczającej ilości węglowodanów, jego część może spalić się niecałkowicie. Te
częściowo spalone odpady nazywają się ketonami. One nie są substancją niebezpieczną czy
szkodliwą, jak niektóre autorytety żywieniowe chciałyby byś wierzył, ketony to nic więcej niż
naturalne odpady z rozkładu tłuszczu. Twój organizm może i spala je na energię, albo, jeśli
jest ich zbyt dużo do użycia, pozbędzie się ich podczas oddychania, albo w kale lub moczu. I
dlatego tak ważne jest picie wody: im więcej wypijesz, tym więcej wytworzysz moczu, tym
więcej wydalisz w nim ketonów, tym więcej zgubisz tłuszczu. Dlatego - pij!
Drugi powód zwiększenia konsumpcji wody to aktywność fizyczna. Ponieważ twój organizm
w swoim zrównoważonym stanie hormonów nie zatrzyma nadmiaru płynów, zwiększona
utrata wody podczas ćwiczeń może spowodować odwodnienie. Zwłaszcza jeśli bierzesz
udział w zawodach sportowych, musisz zwiększyć spożycie wody aż o 50%!


Służę pdf-em tej książki jakby ktoś chciał .. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 18 gru 2015, 00:55

O kwasicy ketonowej fragment i cukrzycy:
CUKRZYCA TYP 1: SZALEJĄCY GLUKAGON
W cukrzycy typu 1, bez insuliny by ją zatrzymać, a tylko glukagon by stymulował jej
uwalnianie, tłuszcz wylewa się z komórek tłuszczowych do krwi. Z tego samego powodu
przychodzący tłuszcz z diety nie może dostać się do komórek tłuszczowych, więc łączy się z
tłuszczem wylewajacym się z komórek tłuszczowych i podąża w kierunku tkanek na odpady.
Kiedy ta zapakowana tłuszczem krew przechodzi przez wątrobę, kwasy tłuszczowe
przedostają się do komórek wątroby, a następnie, bez insuliny by je zatrzymać, łatwo
wchodzi w mitochondria na rozkład. W przeciwieństwie do innych komórek, mitochondria
wątrobowe przerabiają kwasy tłuszczowe inaczej, nie spalają kwasów tłuszczowych na
energię, ale częściowo rozkładają je na cząsteczki zwane ciałami ketonowymi i uwalniają je
do obiegu.
Zwykle ciała ketonowe wytwarzane w komórkach wątroby przechodzą przez krwi do mięśni i
innych tkanek, które spalają je na energię. Ale w cukrzycy typu 1, ogromne ilości ciał
ketonowych generowanych przez ogromny strumień tłuszczu znacznie przekracza potrzeby
tkanek i przekracza zdolność organizmu do pozbycia się ich w moczu, kale i wydechu. Kiedy
ciała ketonowe, które są kwasami, gromadzą się we krwi, krew staje się bardziej kwaśna, aż
ofiara znajdzie się w ferworze metabolicznego koszmaru zwanego cukrzycową kwasicą
ketonową, która prowadzi do śpiączki, a potem śmierci, jeśli nie zostanie szybko wyleczona.
Ten odwrócony przepływ tłuszczu sprawia, że niemożliwe jest by osoba bez insuliny
przybierała na wadze. Rzeczywiście pierwszym objawem osoby z nierozpoznaną cukrzycą
typu 1 jaki zazwyczaj doświadcza, jest niewyjaśniona utrata wagi mimo ciągłego głodu i
większe niż normalne przyjmowanie pokarmów; to nie jest niezwykłe dla takiej osoby, by
straciła 14 lub 18 kg w ciągu miesiąca lub dwóch.

CUKRZYCA TYPU 2: DROGA [PO]WOLNA
Cukrzyca typu 2 stanowi średnio 90% wszystkich przypadków cukrzycy, i mimo że nie jest
tak zła jak typu 1, to w długim czasie jest tak samo niebezpieczna.
Podobnie jak choroba serca, nadciśnienie i otyłośc, cukrzyca typu 2 nie powstaje z dnia na
dzień, ale wymaga lat zaburzeń metabolicznych zanim pokażą się objawy. W rezultacie,
skoro wiekszość przypadków typu 2 pojawia się w wieku średnim, o zaburzeniu tym mówi się
jako o cukrzycy dorosłych. Powstanie i diagnoza odmiany typu 2 zwykle następuje po
wystąpieniu nadwagi, co łatwo można wyjaśnić różnicą w dynamice insuliny między tymi dwu
zaburzeniami. W obu przypadkach występuje podniesiony poziom cukru we krwi, ale z
innych powodów.
Stężenie cukru we krwi w typie 1 zwiększa się dlatego, że brakuje insuliny by je hamował
przesyłając go do komórek, poziom cukru w typie 2 podnosi się bo komórki stały się tak
oporne wobec skutków insuliny, że nawet w dużych ilościach nie mogą wynieść cukru z krwi i
do komórek.
W cukrzycy typu 2 występuje paradoksalna sytuacja, kiedy podwyższony jest poziom obu –
insuliny i cukru we krwi – przynajmniej przez moment. Na początkowych etapach poziom
insuliny jest zawsze podniesiony, ale z rozwojem choroby często spada, kiedy beta-komórki
trzustkowe (produkujące insulinę) męczą się albo "zużywają" ciągłym wytwarzaniem insuliny
w dużych ilościach, stymulowane zwiększaniem się stężenia cukru we krwi. Na wczesnych
etapach, mogących trwać latami, stale podniesione poziomy insuliny powodują nadciśnienie,
chorobę serca, podniesiony cholesterol i otyłość – wszystkie zaburzenia bardzo często
występujące u diabetyków typu 2. Na późniejszych etapach choroby podniesiony poziom
cukru we krwi uszkadza nerki, oczy, naczynia krwionośne i nerwy tak samo jak w typie 1.
Cukrzyca typu 2 ma niewątpliwie pochodzenie genetyczne: jeśli mają / mieli ją twoi rodzice,
to jest duża szansa, że odziedziczysz predypozycje do tej choroby. Jeśli będziesz
przestrzegał odpowiedniej diety, to możesz zapobiec zachorowaniu na typ 2, albo nawet
odwrócić jej szkodliwe skutki. I odwrotnie, u osoby podatnej, nieostrożność dietetyczna może
z pewnością przyspieszyć jej rozwój i pogorszyć nasilenie. Nasza dieta jest optymalnym
planem żywieniowym dla chorych na cukrzycę typu 2, bo korygowanie insulinooporności
obniża nienormalnie podwyższony poziom cukru we krwi, zaczyna naprawiać wszelkie
uszkodzenia trzustki i przywraca tkanki do normy.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 18 gru 2015, 00:59

NADCIŚNIENIE
Na pewno nadciśnienie jest cichym zabójcą, i jej pierwszym głównym objawem może być
śmierć. – Dr KENNETH COOPER.
Nasz pacjent Tom Edwards przyszedł do nas ważąc prawie 143 kg, i przyjmował 3 różne leki
na nadciśnienie, które na poziomie 160/105 nie było kontrolowane szczególnie dobrze.
Właśnie rozpoczęliśmy leczenie odchudzajacych się pacjentów oszczędzającym białko
zmodyfikowanym postem opisanym we wcześniejszej książce Mike'a "Chudnij szybko", i
jeszcze nie wykorzystaliśmy go na nikim z poważnym problemem nadciśnienia. Wracając do
naszych dni róbcie-jak-wszyscy-inni, leczyliśmy wielu otyłych pacjentów z nadciśnieniem,
zalecając im niskokaloryczne diety. Kiedy ich waga schodziła powoli (co zwykle miało
miejsce gdy przestrzegali diety, zachęcenie ich do pozostania na niej było trudne), także
obniżało się ich ciśnienie krwi. Na kolejnych wizytach, mniej więcej po miesiącu, stopniowo
zmniejszaliśmy leki na nadciśnienie, czasami całkowicie, jeśli gubili wystarczająco wagi. Nie
było żadnego powodu by zakładać, że z Tomem będzie inaczej.
Nie wiedzieliśmy jeszcze o dramatycznych obniżających insulinę właściwościach tego
nowego podejścia żywieniowego, w rzeczywistości wtedy nie wiedzieliśmy, że insulina brała
udział w czymś innym niż kontrola poziomu cukru we krwi. Nie odstawiliśmy żadnych z jego
leków, ale powiedzielismy mu, że będziemy mogli to zrobić tak szybko jak zgubi część wagi.
Tom zadzwonił 3 dni po rozpoczęciu programu.
"Doktorze, kręci mi się w głowie" – powiedział. "Kiedy podnosiłem się z krzesła prawie
zemdlałem. Kiedy stałem przez chwilę w pracy byłem na takim haju, że poczułem iż
zemdleję".
Kazaliśmy mu przyjść od razu. Pielęgniarka zmierzyła mu ciśnienie krwi – 100/60 –
niezwykle niskie w porównaniu z wcześniejszymi, i jego waga spadła do 140 kg. Utrata 3 kg
wagi w ciągu tylko 3 dni to dużo dla więszości osób, ale nie dla kogoś ważącego 143 kg.
Większośc tej utraty wagi stanowiły płyny, ale nie mogliśmy zrozumieć dramatycznego
spadku ciśnienia krwi. Nawet stosując mocne diuretyki, nie mogliśmy spodziewać się takiej
reakcji. Mike zalecił mu odstawienie jednego z leków i jego objawy uległy poprawie, kiedy
ciśnienie krwi nieco się podniosło. Po kilku dniach wrócił z tymi samymi objawami. W ciągu
pierwszych 3 tygodni diety ciśnienie krwi spadło tak bardzo, że odstawilismy wszystkie leki
poza jednym i zmniejszyliśmy jego dawkę. Do tej pory stracił tylko około 5 kg, mniej niż 5%
wagi ciała, i nie mogliśmy tego zrozumieć.
Wkrótce po tym uczestniczylismy w spotkaniu naukowym, na którym badacz ze Szwajcarii
przedstawił wyniki badań skutków insuliny na retencję wody. Jego dane wykazały, że
gwałtowny spadek poziomu insuliny w surowicy wywołuje szybką i znaczną diurezę
[zwiekszona produkcja moczu].
I oczywiście to oznacza również gwałtowny i znaczny spadek ciśnienia krwi – dokładnie to co
miało miejsce w przypadku Toma Edwardsa.
Ta rewelacja tłumaczyła pewne inne dziwne zjawisko jakiego doświadczaliśmy z pacjentami
na zmodyfikowanym poście, zmiany jakie występowały zbyt szybko by zacząć je w
jakikolwiek sposób wiązać z maleńką utratą wagi. To także spowodowało przeprowadzenie
na szeroką skalę badań działania insuliny, insulinooporności i hiperinsulinemii.


Jak insulina podnosi cisnienie krwi
Nadmiar insuliny podnosi ciśnienie krwi na trzy sposoby: wywołuje retencję płynu, zmienia
mechanikę naczyń krwionośnych, i zwiększa stymulację nerwową systemu tętniczego.
Zbadajmy te procesy po kolei, rozpoczynając od nadmiaru insuliny mającego skłonność do
podnoszenia ciśnienia krwi poprzez zmuszanie organizmu do retencji nadmiaru płynu.
Oprócz dostarczania substancji odżywczych do tkanek i usuwania odpadów, krew kąpie
komórki elektrolitami o odpowiedniej mieszance i stężeniu. Te elektrolity - sód, potas,
chlorek, wodorowęglan i inne - są istotne dla normalnego funkcjonowania komórki i tak jak
cukier, są utrzymywane w wąskim przedziale. Nerki filtrują przepływającą przez nie krew,
usuwając produkty przemiany materii i regulując stężenie elektrolitów. Oto kolejny z wielkich
czynów równoważenia organizmu. Jeśli krew zawiera zbyt dużo sodu, nerki wyciągają go,
deponują w moczu i wysyłają do pęcherza na wydalenie, jeśli jest go zbyt mało, nerki
wytrwale zachowują co tam jest i usuwają tyle płynu, by zapewnić prawidłowe stężenie sodu
we krwi.
Diuretyki zmuszają nerki do usuwania więcej sodu niż zwykle. Ponieważ nerki eliminują sód,
pozbywaja się razem z nim płynu, aby utrzymać odpowiednie stężenie sodu we krwi.
Insulina wywiera dokładnie odwrotny wpływ: zmusza nerki do zatrzymania sodu - nawet gdy
jest go zbyt dużo i nerki chciałyby raczej go się pozbyć. Żeby utrzymać odpowiednie stężenie
sodu we krwi, nerki muszą zatrzymać nadmiar płynu do rozcieńczenia nadmiaru sodu.
Więcej insuliny oznacza większą retencję sodu, a zatem większą retencję płynu. Kiedy
organizm zachowuje więcej płynów i zwiększa objętość krwi, ciśnienie krwi zaczyna wzrastać
i w pewnym czasie może osiągnąć niebezpieczny poziom wymagający leczenia. Typowa
pierwsza pomoc to podawanie diuretyków by pokonać działanie insuliny, zmuszając nerki do
uwolnienia nadmiaru sodu i płynu, przywracając normalne ciśnienie krwi. Albo pacjent może
używać substancji odżywczych by zmniejszyć podwyższony poziom insuliny i osiągnąć takie
same wyniki w mniej kosztowny sposób.
Insulina podnosi również ciśnienie krwi zmieniając mechanikę ścianek naczyń krwionośnych,
a mianowicie czyni tętnice mniej elastycznymi. Przypomnijmy sobie ostatni rozdział, że
insulina działa na mięśnie gładkie komórek w ściankach tętnic jak hormon wzrostu, i że kiedy
podnosi się poziom insuliny, nadmierna stymulacja tych mięśni gładkich komórek powoduje
ich powiększenie. Kiedy te mięśnie gładkie komórek rosną, zmniejszają grubość ścianek
tętnic, czyniąc je sztywniejszymi i mniej elastycznymi, i jednocześnie zmniejszają pojemność
tętnic. Wtedy serce musi z większą siłą przepychać krew przez te zwężone, sztywniejsze
tętnice, co wywołuje podniesienie ciśnienia krwi.
Trzeci sposób w jaki insulina powoduje podwyższone ciśnienie krwi jest poprzez stymulację
układu nerwowego, co prowadzi do zwiększonej stymulacji układu nerwowego, a to do
zwiększonego uwalniania do krwi noradrenaliny [norepinephrine], podobnej do adrenaliny
substancji. Adrenalina jest neuroprzekaźnikiem, którego skutki wszyscy doświadczamy w
czasach stresu, emocji, czy po przestraszeniu się. Jeśli wąsko unikniesz wypadku
samochodowego, zazwyczaj czujesz się zaczerwieniony, zauważysz, że twoje serce bije
szybciej i masz chwiejne, nieprzyjemne uczucie – wszystko to wywołane przez nagłe wylanie
się adrenaliny.
Ten przypływ adrenaliny powoduje nie tylko te niespokojne uczucia, to w tym samym czasie
powoduje zwiększenie ciśnienia krwi. Podwyższony poziom insuliny działający przez
nieznane mechanizmy pobudza wzrost noradrenaliny we krwi, co, choć nie wielkości
przypływu wynikłego z bliskiej katastrofy, niemniej jednak podnosi ciśnienie krwi i zwiększa
częstość bicia serca, umieszczając je pod stałą stymulacją i utrzymując zwężenie naczyń
krwionośnych.
Te trzy sposoby jakimi insulina wywołuje i utrzymuje wysokie ciśnienie krwi wszystkie
wzajemnie się uzupełniają. Insulinopodobna adrenalina działa by zwęzić pogrubione przez
insulinę, mniej sprężyste ścianki tętnic, a jednocześnie cały układ naczyniowy próbuje radzić
sobie z nadmiarem płynu zatrzymanego przez stymulowane przez insulinę nerki. Trudno
sobie wyobrazić jak ciśnienie krwi ma nie podnosić się w tych warunkach.


Po miesiącach oczekiwania znowu mam dostep do prawdziwego MASŁA!
Smak nie do podrobienia.. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 580 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: analityczka » niedziela 20 gru 2015, 18:02

blueray21 pisze:@analityczka, zdaje się że mylisz kwasicę ketonową z ketozą, ale mogę się mylić

Nie chodzi mi o chorobę, kwasicę, ketonemię, czy ketonurię.
Chodzi mi o to, że dieta ketogenna zwiększa/podwyższa poziom ciał ketonowych we krwi i moczu.
Jak trwa krótko, to nic złego się nie dzieje, ale przy dłuższym stosowaniu nadprodukcja ketonów (w wątrobie) może doprowadzić do zakwaszenia organizmu.
Czyli dla mnie to jest dieta prowadząca do naruszenia równowagi kwasowo-zasadowej, nieodpowiednia dla osoby starającej się nie zakwaszać. Bo my w Europie podobno w większości jesteśmy raczej zakwaszeni.
Chyba, że czegoś nie rozumiem...
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 22 gru 2015, 12:29

link do tej książki:
POTĘGA BIAŁKA
Protein Power [1995] - dr Mary Dan Eades i dr Michael R Eades



http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2015/04/Pot%C4%99ga-bia%C5%82ka.pdf
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9265
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13381 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 22 gru 2015, 17:53

To prawda, że wszyscy w Europie jesteśmy zakwaszeni, ale są miejsca, gdzie jest jeszcze gorzej.
Jakby nie patrzeć, to każda dieta jest zakwaszająca, a najbardziej... cukrowa. I dieta ketogenna wyjątkiem nie jest, ale stopień zakwaszania przez nią jest znikomy w porównaniu z tzw. złymi węglowodanami. Dieta wysoko białkowa też jest zakwaszająca, jeszcze bardziej niż ketogenna.
Jest wiele poradników do dobierania żywności pod względem zakwaszania, a większość z nich głosi, że trzeba używać ok. 1/4 produktów alkalizujących. Dziś to trudne do wykonania, bo na popularnych buraczkach nikt daleko nie zajedzie. Oczywiście stopień zakwaszania przez różne diety znacząco zależy od rodzaju metabolizmu, czyli z grubsza odpowiada 12 grupom.
Generalnie dieta ketogenna i dieta paleo są jednymi z najlepszych rozwiązań w kwestii żywienia i są wystarczająco ogólne, a nie specyficzne dla jakiejś rasy.
Uważam, że próby zdyskredytowania tej diety poprzez określenie "zakwaszająca" są mocno naciągane. Ideałów nie ma, ale my wiemy jak sobie z zakwaszeniem radzić.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 22 gru 2015, 22:26

Wygląda to tak. Ketoza zachodzi przy ograniczeniu węglowodanów do max 30g na dobę, węgle muszą pochodzić z warzyw. Dieta LCHF (wysokotłuszczowa / niskowęglowodanowa) to opcja w której węglowodany spożywa się na poziomie 50 – 100g na dobę z warzyw, kaszy lub orzechów i w tym wypadku już nie ma ketozy. Oba warianty mają swoje zastosowanie. Ketogeniczna nadaję się dla ludzi trenujących wytrzymałościowo lub takich zwykłych przeciętnych osób o siedzącym trybie życia. LCHF sprawdza się w przypadku pracy fizycznej, ciężkich treningów, interwałów, sztuk walk itp. Obie mają wpływ na poprawę zdrowia, wydłużenie życia oraz uregulowanie wagi ciała i osiągi sportowe. Wariant należy dorbać do stylu życia

Niby jasne.. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 23 gru 2015, 11:28

Tak sobie przeglądam tę książkę, jest tam sporo o glukagonie i jego rewelacyjnym wpływie na zdrowie:

FUNKCJE INSULINY I GLUKAGONU

INSULINA GLUKAGON








































..[/color]
obniża podwyższony poziom cukru we krwi
podnosi poziom cukru we krwi








































..
przestawia metabolizm w tryb przechowywania
przestawia metabolizm w tryb spalania








































..
zamienia glukozę i białko w tłuszcz
zamienia białko i tłuszcz w glukozę








































..
konwertuje tłuszcz z pokarmu do odkładania
konwertuje tłuszcz z pokarmu na ketony i wysyła je do tkanek by dać im energię








































..
usuwa tłuszcz z krwi i przesyła go do komórek tłuszczowych
uwalnia tłuszcz z komórek
tłuszczowych do krwi by tkanki używały go jako energię








































..
zwiększa produkcję cholesterolu
zmniejsza produkcję cholesterolu








































..
zmusza nerki do zatrzymania nadmiaru płynu
zmusza nerki do wydalania nadmiaru
płynu









































..
stymuluje rozrost mięśni gładkich tętnic
stymuluje regresję mięśni gładkich tętnic








































..
stymuluje wykorzystywanie glukozy do energii
stymuluje wykorzystanie tłuszczu do
energii









































..

edit:
Insulina vs. glukagon: wytrącanie z równowagi
Insulina - będąc częścią systemu magazynowania energii - aktywuje szereg systemów
metabolicznych, których sami po prostu tak szybko byśmy nie aktywowali, a przynajmniej nie
w sposób stały. Są one tak zaprojektowane, by działać w sposób przerywany, zależnie od
potrzeb, ale dzięki procesowi starzenia i typowej amerykańskiej diecie, mają tendencję do
pracy 'w godzinach nadliczbowych'. O jakich systemach mówimy? Układ syntezy
cholesterolu to jeden. Insulina aktywuje enzymy rządzące urządzeniem produkującym
cholesterol, powodując nadprodukcję cholesterolu. Nasze komórki wytwarzają cholesterol i
to dużo. W rzeczywistości, 70 – 80% cholesterolu bulgocącego w naczyniach krwionośnych
wyprodukował nasz organizm, a tylko 20 – 30% pochodzi z diety.
Każda komórka organizmu ma zdolność wytwarzania cholesterolu, a jego większość
pochodzi z wątroby, jelit i skóry, przy czym ogromna jego większość powstaje w komórkach
wątroby. Podwyższony poziom insuliny pobudza te komórki do masowej produkcji
cholesterolu, doprowadzając do podniesienia jego poziomu we krwi. Można się zastanawiać
dlaczego natura zaprojektowała to w ten sposób. Przechowywanie nadmiaru energii w
postaci tłuszczu wydaje się rozsądne, ale po co produkujemy cholesterol?
Nadmiar energii pokarmowej podnosi poziom cukru we krwi, to podnosi poziom insuliny, a to
powoduje cykl przechowywania prowadzący do gromadzenia się tłuszczu. Żeby
przechowywać tłuszcz i budować mięśnie, organizm musi wytwarzać nowe komórki, i w tym
procesie insulina działa jako hormon wzrostu. Cholesterol odgrywa istotnę rolę w tym
procesie budowy i przechowywania, cholesterol daje ramy strukturalne dla wszystkich
komórek. W rzeczywistości, gdyby cały cholesteol w organizmie miał nagle zniknąć,
rozpuścilibyśmy się w kałużę, tak jak zła wiedźma w Czarodzieju z Oz, kiedy Dorota polała ją
wodą. Niestety, nadmiar insuliny wywołuje nadmiar cholesterolu, i na tym polega cały
problem.
Nadmiar insuliny wywołuje również proliferację i wzrost komórek mięśni gładkich w
ściankach tętnic, co powoduje kilka problemów. Większe komórki mięśni pogrubiają ścianki
tętnic, co czyni je mniej elastycznymi i zmniejsza kubaturę wewnątrz tętnic.
Mniej elastyczne, zwężone tętnice wieńcowe, są bardziej podatne na powstawanie płytek i
skurcze tętnic, a są to przyczyny leżące u podstaw choroby serca.
Ponieważ serce musi używać większego ciśnienia by przepychać krew wąskimi,
pogrubionymi tętnicami do całego organizmu, powstaje podwyższone ciśnienie krwi. Żeby
móc to robić, insulina zmusza również nerki do zatrzymywania soli i płynu, co zwiększa
objętość krwi, a to jeszcze bardziej podnosi ciśnienie.
Ale nie zaniedbujmy glukagonu, jego przeciwieństwa, bo glukagon jest hormonem
spalającym tłuszcz i rozbijającym tkankę tłuszczową, odwraca wpuszczone w ruch przez
insulinę procesy budowy i przechowywania. Dzięki stymulacji glukagonu, organizm pozbywa
się tłuszczu poprzez spalanie go w energię. Ponieważ organizm nie wymaga dodatkowego
cholesterolu żeby pomóc pozbyć się komórek, glukagon wyłącza produkcję cholesterolu i
pomaga pozbywać się go z obiegu. Organizm nie potrzebuje dodatkowych płynów by spalać
tłuszcz, więc glukagon zmusza nerki żeby się ich pozbyły. Glukagon pobudza rozpad i
zniknięcie przerostu mięśni gładkich w tętnicach i zmniejsza częstość występowania skurczu
tętnic. Łatwiej jest zobaczyć cały scenariusz tych dwóch głównych hormonów w formie tabeli,
tak by można je łatwiej porównać.


Niby (prawie) same plusy, ale w tym opracowaniu sprzed 20 lat nie ma nic o homocysteinie, i jest
dużo o 'szkodliwym' cholesterolu, ostatnie ustalenia chyba odbiegaja trochę od tych danych..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
analityczka
Posty: 443
Rejestracja: wtorek 21 kwie 2015, 16:16
x 1
x 12
Podziękował: 230 razy
Otrzymał podziękowanie: 580 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: analityczka » wtorek 29 gru 2015, 19:19

blueray21 pisze:dieta ketogenna wyjątkiem nie jest, ale stopień zakwaszania przez nią jest znikomy
(...)
Uważam, że próby zdyskredytowania tej diety poprzez określenie "zakwaszająca" są mocno naciągane. Ideałów nie ma

Nic nie chcę "dyskredytować". Zwracam tylko uwagę na mniej pożądany aspekt tej diety. Ideałów nie ma.
Uważam, że osoby zwracające uwagę na pH moczu powinny zainteresować się dietą wegetariańską. Ona też ma swoje wady (brak wit. B12, żelaza itp), ale na pewno nie zakwasza.
0 x


* Informacja bez sprawdzenia wiarygodności źródeł jest tylko hipotezą.
* Ja mogę być nieobiektywna, dowody – nie.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9265
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13381 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 29 gru 2015, 22:32

@analityczka, może załóż wątek o diecie wegetariańskiej, jeśli jeszcze nie ma, nie sprawdzałem.
Wracając do tematu - wszystko zależy od rodzaju metabolizmu naszego organizmu - nie każda dieta pasuje do każdego człowieka.
Jeśli chodzi o polskie społeczeństwo ocenia się, że dieta ketogeniczna może być dobra dla ok 70 -80% populacji. Natomiast dieta wegetariańska jest stosowna tylko dla kilkunastu procent naszej populacji. Zwróćcie uwagę - i znacznie lepiej to widać na kobietach - jedne, ale nieliczne, na diecie wegetariańskiej "kwitną", a inne bardziej się marszczą niż ich własne babcie - to właśnie jest kwestia metabolizmu głównie.
W innych krajach i społeczeństwach te procenty są znacząco różne, generalnie populacje gorących krajów lepiej znoszą wegetarianizm niż nasze północne.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 15 sty 2016, 12:35

blueray21 pisze:Dlatego stosując taką dietę i alkalizację w przypadku choroby nowotworowej należy zapewnić maksimum oczyszczania z toksyn - lewatywy z kawy, kory dębu, kruszyny. Węgiel aktywowany, chlorella, spirulina.

Tiosiarczan i Edta też i kolendra ?
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9265
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13381 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 15 sty 2016, 20:26

Oczywiście, odtrutki także, zwłaszcza przy radioterapii, gdzie pacjenci nie zdają sobie sprawy jakie szkody ta terapia przynosi. jeżeli są uszkadzane promieniowaniem tkanki chore i zdrowe też, to odpady, czyli gruz po bombardowaniu trzeba posprzątać, bo inaczej grożą pacjentowi różne blokady komunikacyjne. To tak obrazowo, bo większość ludzi uważa radioterapię za mniej szkodliwą niż chemioterapia, a ich zwyczajnie porównać się nie da, ale szkody nimi powodowane już można.
Ale co nie zastosowałbyś, najwęższym gardłem będzie układ wydalniczy!
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 02 maja 2017, 00:18

Alfabet Jerzego Zięby. D jak dieta... ketogenna
Radio Katowice

https://youtu.be/jzjUQfmdoRM

W alfabecie Jerzego Zięby literka D jak dieta... ketogenna. Czy ludzki organizm może funkcjonować bez węglowodanów? A jeśli tak, to jak? O medycynie akademickiej i naturalnej z Jerzym Ziębą, autorem popularnej książki "Ukryte terapie...", rozmawia Jarosław Krajewski.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6075 razy
Otrzymał podziękowanie: 12107 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 21 gru 2018, 10:42

0 x



cedric
Posty: 5316
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 80
x 124
Podziękował: 3054 razy
Otrzymał podziękowanie: 7833 razy

Re: DIETA KETOGENNA

Nieprzeczytany post autor: cedric » środa 28 sie 2019, 16:22

https://www.sott.net/article/419285-Stu ... stem-cells

Study finds ketone bodies boost intestinal stem cells
Rachel Alexander
Science Blog
Fri, 23 Aug 2019 00:01 UTC

Biolodzy z MIT odkryli nieoczekiwany efekt diety ketogennej lub bogatej w tłuszcze: wykazali, że wysoki poziom ciał ketonowych, cząsteczek wytwarzanych przez rozkład tłuszczu, pomaga jelitom utrzymać dużą pulę dorosłych komórek macierzystych, które są kluczowe dla utrzymania zdrowej błony śluzowej jelit.

Naukowcy odkryli również, że jelitowe komórki macierzyste wytwarzają niezwykle wysoki poziom ciał ketonowych nawet przy braku diety wysokotłuszczowej. Te ciała ketonowe aktywują dobrze znany szlak sygnałowy zwany Notch, który wcześniej wykazano, aby pomóc w regulacji różnicowania komórek macierzystych.

„Ciała ketonowe są jednym z pierwszych przykładów tego, w jaki sposób metabolit instruuje los komórek macierzystych w jelicie”, mówi Omer Yilmaz, profesor biologii Eisen i Chang Career Development, członek Instytutu Kocha ds. Integracyjnych Badań nad Rakiem MIT. „Te ciała ketonowe, o których zwykle uważa się, że odgrywają kluczową rolę w utrzymywaniu energii w okresach stresu żywieniowego, angażują ścieżkę Notch w celu poprawy funkcji komórek macierzystych. Zmiany poziomów ciała ketonowego w różnych stanach odżywczych lub dietach umożliwiają przystosowanie komórek macierzystych do różne fizjologie ”.

W badaniu na myszach naukowcy odkryli, że dieta ketogenna dała jelitowym komórkom macierzystym impuls regeneracyjny, dzięki czemu były one lepiej zdolne do regeneracji po uszkodzeniu błony śluzowej jelit, w porównaniu do komórek macierzystych myszy na regularnej diecie.

Yilmaz jest starszym autorem badania, które pojawia się w numerze Cell z 22 sierpnia. MIT postdoc Chia-Wei Cheng jest głównym autorem artykułu.

Nieoczekiwana rola

Dorosłe komórki macierzyste, które mogą różnicować się w wiele różnych typów komórek, znajdują się w tkankach w całym ciele. Te komórki macierzyste są szczególnie ważne w jelicie, ponieważ wyściółka jelit jest wymieniana co kilka dni. Laboratorium Yilmaz wcześniej wykazało, że post poprawia funkcję komórek macierzystych u starszych myszy i że dieta wysokotłuszczowa może stymulować szybki wzrost populacji komórek macierzystych w jelicie.

W tym badaniu zespół badawczy chciał zbadać możliwą rolę metabolizmu w funkcji jelitowych komórek macierzystych. Analizując dane dotyczące ekspresji genów, Cheng odkrył, że kilka enzymów zaangażowanych w wytwarzanie ciał ketonowych jest bardziej obfite w jelitowych komórkach macierzystych niż w innych typach komórek.

Podczas spożywania diety o bardzo dużej zawartości tłuszczu komórki wykorzystują te enzymy do rozkładania tłuszczu na ciała ketonowe, które organizm może wykorzystać jako paliwo w przypadku braku węglowodanów. Ponieważ jednak enzymy te są tak aktywne w jelitowych komórkach macierzystych, komórki te mają niezwykle wysoki poziom ketonów w organizmie, nawet przy spożywaniu normalnej diety.

Ku ich zaskoczeniu naukowcy odkryli, że ketony stymulują szlak sygnałowy Notch, o którym wiadomo, że ma kluczowe znaczenie dla regulacji funkcji komórek macierzystych, takich jak regeneracja uszkodzonej tkanki.

Jelitowe komórki macierzyste mogą same wytwarzać ciała ketonowe i wykorzystywać je do podtrzymywania własnego macierzystości poprzez dostrajanie przewodowego szlaku rozwojowego, który kontroluje linię komórkową i los”, mówi Cheng.

Na myszach naukowcy wykazali, że dieta ketogenna nasiliła ten efekt, a myszy na takiej diecie lepiej mogły regenerować nową tkankę jelitową. Kiedy naukowcy karmili myszy dietą wysokosłodzoną, zauważyli odwrotny skutek: produkcja ketonów i funkcja komórek macierzystych spadły.

Funkcja komórki macierzystej

Badanie pomaga odpowiedzieć na niektóre pytania poruszone w poprzedniej pracy Yilmaz, pokazując, że zarówno dieta na czczo, jak i wysokotłuszczowa poprawiają funkcjonowanie komórek macierzystych jelit. Nowe odkrycia sugerują, że stymulowanie ketogenezy poprzez dowolną dietę ograniczającą spożycie węglowodanów pomaga promować proliferację komórek macierzystych.

Ciała ketonowe są silnie indukowane w jelicie w okresach braku żywności i odgrywają ważną rolę w procesie zachowania i zwiększenia aktywności komórek macierzystych”, mówi Yilmaz. „Gdy jedzenie nie jest łatwo dostępne, może być tak, że jelito musi zachować funkcję komórek macierzystych, aby po zapełnieniu składników odżywczych powstała pula bardzo aktywnych komórek macierzystych, które mogą dalej wypełniać komórki jelita”.

Odkrycia sugerują, że dieta ketogeniczna, która napędzałaby produkcję ciał ketonowych w jelicie, może być pomocna w naprawie uszkodzeń błony śluzowej jelit, które mogą wystąpić u pacjentów z rakiem poddawanych radioterapii lub chemioterapii, mówi Yilmaz.

Naukowcy planują teraz zbadać, czy dorosłe komórki macierzyste w innych typach tkanek używają ciał ketonowych do regulacji ich funkcji. Innym kluczowym pytaniem jest to, czy indukowana przez keton aktywność komórek macierzystych może być powiązana z rozwojem raka, ponieważ istnieją dowody, że niektóre guzy w jelitach i innych tkankach powstają z komórek macierzystych.

„Jeśli interwencja napędza proliferację komórek macierzystych, populację komórek, które są źródłem niektórych nowotworów, czy taka interwencja może ewentualnie zwiększyć ryzyko raka? To jest coś, co chcemy zrozumieć” - mówi Yilmaz. „Jaką rolę pełnią te ciała ketonowe
wczesne etapy powstawania nowotworu i czy zbyt duże kierowanie tą ścieżką, zarówno poprzez dietę, jak i mimetyki małych cząsteczek, może wpływać na powstawanie raka? Po prostu nie znamy odpowiedzi na te pytania ”.

Badania zostały sfinansowane przez National Institutes of Health, V Foundation V Scholar Award, Sidney Kimmel Scholar Award, Pew-Stewart Trust Scholar Award, MIT Stem Cell Initiative, Koch Institute Frontier Research Program poprzez Kathy and Curt Marble Cancer Research Fund, Koch Institute Dana Farber / Harvard Cancer Centre Bridge Project oraz American Federation of Aging Research.
0 x



ODPOWIEDZ