Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 16
Podziękował: 5087 razy
Otrzymał podziękowanie: 1622 razy

RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 12 sty 2013, 13:13

Ta przypadłość jest wciąż - mam nadzieję, że juz nie długo - zmorą wielu ludzi.
Medycyna konwencjonalna często zawodzi, a propagować naturalnych metod zwalczających go wciąż nie chcą - boją się spadku dotychczasowego poziomu życia, czy co? ;)
"Niech im ziemia lekką będzie".

Podajcie tu w dalszym ciągu wszelkie niekonwencjonalne metody, które pomogą wielu ludziom leczyć się skuteczniej i bez wstydliwych (głównie dla kobiet) objawów, jak wypadanie włosów - łysina.
Na jednym z blogów zamieszczono informację, jak z pomocą sody można wyleczyć raka płuc:

blog pisze: Jeszcze coś o sodzie dla płuc :))
Monika już kiedyś pisała w sprawie mamy. Teraz pora na ciąg dalszy :))
Chcąc do niej napisać zamiast (at) wstaw @ - jeśli podajesz maile w komentarzach zrób tak samo, uchroni Cię to przed zasyfianiem skrzynki przez roboty, które latają po sieci i zbierają maile.

powyżej był wpis o inhalacji...Witam wszystkich a przede wszystkim Grzegorza,Chciałam podzielić się doswiadczeniem odnosnie sody oczyszczonej: moja mama choruje na raka płuc, robimy inhalację sodą oczyszczoną-takim nebulizatorem do prądu oczywiscie plus inne suplementy, dieta itd. Nie mniej jednak po sukcesywnym stosowaniu sody oczyszczonej nastąpiła zdecydowana poprawa, wczoraj mielismy badanie PET: brak aktywnych komórek nowotworowych!!Jeżeli ktos potrzebuje szczegół dotyczące tych inhalacji i proporcje, pomogę monia4p(at)op.plWALCZYMY DALEJ.....

I co na to sceptycy ? :))

Jeżeli zainteresowała Cię treść tej wiadomości, zaprenumeruj ten blog i bądź na bieżąco! Wiadomości będą przychodziły na Twoją skrzynkę pocztową :) Jeżeli posiadasz konto na którymś z portali społecznościowych, podziel się tą informacją ze znajomymi :) Poniżej masz odpowiednie wtyczki.
Autor: Grzegorz Pawlak o 12:53

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Dostałem taki list :)))))))))))

Sceptycy niech mocno trzymają krzeseł :))
A pacjenci... niech wyciągną sami wnioski :))
Napisała Monika :)

Grzegorzu,
U mojej mamy nadal super!!!
Ostatni tomograf pokazał zwapnienia w płucach, lekarka zrobiła wielkie oczy i Pan Profesor "wyśmienitej sławy" z Warszawy też: nie wiedzą jak to się stało...... że jest tak dobrze, ale Pan Profesor jedno stwierdził na pewno ( inteligentny!):
"To na pewno nie jest stan ani po radio ani po chemioterapii"- to jego słowa. O nic nie pytał! !!!!!
Jedno wiem na pewno: krzem, soda, MMS, i przede wszystkim dieta oraz lewatywy są w stanie zdziałać cuda. Mam na to żywy przykład w moim domu, jak mówi moja mama:" wiesz, czasami mi się zdaje że to był tylko zły sen......"
Jeszcze raz dzięki za wszystko, a przede wszystkim za kopa do walki.
Pozdrawiam,
Monika i reszta rodziny:)

Kop do walki był taki malutki :) Taka iskierka w beczce prochu przemian :) ale wystarczyło :)
Stooo laaat, stooo laaat niech żyją zyją Naaaaam :))

Jeżeli zainteresowała Cię treść tej wiadomości, zaprenumeruj ten blog i bądź na bieżąco! Wiadomości będą przychodziły na Twoją skrzynkę pocztową :) Jeżeli posiadasz konto na którymś z portali społecznościowych, podziel się tą informacją ze znajomymi :) Poniżej masz odpowiednie wtyczki.
Autor: Grzegorz Pawlak o 08:06

http://leczenieraka.blogspot.com/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
ewa
Posty: 64
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:28
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podziękowanie: 27 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: ewa » sobota 12 sty 2013, 16:59

szkoda, że o tym nie wiedziałam :(
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9034
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 366
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12955 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 17 sty 2013, 20:33

Czy witamina C leczy raka?
To jest tytuł artykułu, który znajdziecie po angielsku pod poniższym linkiem:
http://www.sott.net/article/256313-Did- ... ure-cancer

Okazuje się, że tak, w dużych dawkach dożylnie, a ostatnio jest dostępna "nano" witamina C, której efektywność jest znacznie większa niż zwykłej.
Można ją zrobić samemu, w artykule są linki do opisów i filmiku.
Na końcu jest update.
80 letnia pacjentka ze zdiagnozowanym rakiem piersi wielkości 6 przyjmując 6 x 1 gram witaminy C dziennie, bodajże od lutego do listopada zmniejszyła guza do wielkości 2,5.

Myślę, że warto to wiedzieć. :shock:

PS jeżeli byliby zainteresowani, to mogę przetłumaczyć artykuł, lub jego istotne fragmenty.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7651
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6007 razy
Otrzymał podziękowanie: 12034 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 17 sty 2013, 22:08

Na tutejszym forum w temacie "JEDZENIE MA ZNACZENIE" jest wywiad z lekarzami, naukowcami, dietetykami, którzy szczegółowo omawiają sprawy dotyczące uzdrawiania ( są to ludzie z ogromnym doświadczeniem, którzy musieli wyjechać z USA ze względu na zbyt duże osiągnięcia w dziedzinie medycyny, kłócące się z interesami koncernów farmaceutycznych.
Lekarze akademiccy leczą choroby, a my daliśmy się wmwnewrować w ich sposoby podchodzenia do pacjentów.
Otuż choroby "cywilizacyjne", w tym rak, cukrzyca, choroby wieńcowe i inne, należy leczyć holistycznie, czyli kompleksowo. Leczy się całego człowieka, a nie jego wybrane elementy. Podstawą i pierwszym krokiem dla osiągnięcia pozytywnych rezultatów, jest OCZYSZCZENIE ORGANIZMU, w tym hydrokolonoterapia (lewatywa), głodówki połączone z doborem ziół wyrzucających toksyny na zewnątrz. Następnym krokiem, jest dieta warzywno-owocowa (terapia Gersona) i ścisłe jej przestrzeganie.

Ważnym elementem każdego uzdrawiania jest aspekt duchowy (np. HO`OPONOPONO), proces wybaczania sobie i innym.

Polecam wywiad z ww tematu, chociaż jest długi, to warto...



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9034
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 366
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12955 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 18 sty 2013, 00:00

W sumie zgadzam się co do leczenia kompleksowego.
Natomiast podawanie witaminy C traktowałbym, jako pierwszą pomoc.
Wszystko zależy od stadium rodzaju tej przypadłości.
Taką pierwszą pomocą może też być alkalizacja organizmu. Jednak wobec dużych osłabień kompleksowe oczyszczanie może być niemożliwe, można tylko wspomagać wydalanie toksyn, np. poprzez lewatywy, jak w terapii Gersona. Oczywiście każdy przypadek jest indywidualny i generalne podejście musi być uelastycznione.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7651
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6007 razy
Otrzymał podziękowanie: 12034 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 18 sty 2013, 00:11

W wywiadzie o którym pisałem, jest też mowa o witaminie C.
Lekarze akademiccy nie popierają przyjmowania dużych ilości tej witaminy, natomiast prawda jest taka, że nawet kilkusetkrotna dawka nigdy nie pogorszyła stanu zdrowia chorego, a wręcz przeciwnie, dawała ZAWSZE znakomite rezultaty.
O witaminie C głośno jest również we wszystkich prelekcjach dr. Rath`a dotyczących chorób układu krwionośnego.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11136
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 799
x 248
Podziękował: 10709 razy
Otrzymał podziękowanie: 16873 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 18 sty 2013, 09:08

na stronie Vismayi jest teraz cały cykl o leczeniu raka
http://www.vismaya-maitreya.pl/news.html
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1317 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 19 sty 2013, 17:24

1. WIDŁAK GOŹDZISTY (lykopodium clovatum)
Marskość wątroby i nowotwory złośliwe. Herbatki do picia. Pić łykami jedną szklankę dziennie, nadczczo, 1/2 godz. przed śniadaniem. Później w ciągu dnia ok 2 szkl. dodatkowo, przed jedzeniem.

2.POKRZYWA (urtica dioica)
Rak żołądka, białaczka, ziarnica. Popijać ciepłą kilkoma łykami - pić kilka dziennie.

3. KŁĄCZE TATARAKU (acarus calamus)
Źuć przy raku płuc, pić herbatkę z krwawnika (2x dziennie). Można też pić herbatki z tataraku - szczególnie przy wrzodzie dwunastnicy, raku jelit. Kiedy żołądek nie przyjmuje 6 łyżek dziennie. Poza tym przy krwawej biegunce, biegunce, bóle żołądka i jelit.

4. ŚLAZ ZANIEDBANY (matra neglecta)
Złośliwe schorzenia krtani. Herbatka - wyciąg na zimno. 1 łyżkę czubatą zalać 1/4 l wody i pozostawić na noc. Rano podgrzać pod przykryciem.

5. PRZYTULIA (galium)
Rak języka, we wrzodach rakowych, chorobach skory. Przy raku języka płukać jamę ustną i gardło tą herbatką. 1 łyż. na 1 szkl. wody gorącej, zostawić do naciągnięcia. Na skórę stosować maści z przytuli (świeży sok miesza się z masłem o tem. pokojowej. Gotową maść przechowuje się w lodowce. Złośliwe schorzenia skory - maść z nagietka, podawać również herbatki oczyszczające krew - (nagietek, pokrzywa, krwawnik - mieszać zioła - 1 łyż. na 1 szkl wrzątku. Guzki bolesne jamy ustnej - herbatki z przytuli - płukać.

6. JEMIOŁA (viscum album)
Środek przeciwnowotworowy. Herbatki z zimnego wyciągu, 1 łyżeczkę jemioły zalać na noc 1 szkl. zimnej wody, rano całość podgrzać , cedzić. Jeśli proporcja jest większa przechowywać w termosie. 6-cio tyg. kuracja: 3 tyg. - po 3 szkl. dziennie, 2 tyg - po 2 szkl., 1 tydz. 1 szkl dziennie. Również reguluje ciśnienie krwi, przy chorobach serca, zawrotach głowy, szum w uszach, uszkodzeniach serca)

7. NAGIETEK LEKARSKI (calendula officinalis)
Schorzenia nowotworowe - rak skory, naczyniak jamiasty, plamy barwnikowe, starcze, rakowate wrzody, próchnica kości, owrzodzenia ud. Pić co najmniej 3x dziennie-1 łyżeczkę ziół na 1 szkl. wrzątku.

8. SZCZAWIK ZAJĘCZY (oxalis acetosella)
Rak żołądka, rakowych wrzodach zewnętrznych i wewnątrz. Wyciśnięty sok w sokowirówce, co godz. 5 kropli soku z wodą lub her. ziołową. Zewnętrzne rakowe wrzody - smaruje się świeżym sokiem. Bardzo dobry w chorobach Parkinsona.

9. KRWAWNIK (achillea millefolium)
Choroby szpiku kostnego, próchnica kości, zatrzymuje krwawienia płucne przy raku płuc, pobudza wytwarzanie krwinek. Co najmniej 3x dziennie po 1 szkl. 1 łyzeczka zioł na 1 szkl wrzątku. Przy raku płuc rzuć dodatkowo tatarak.

10. GLISTNIK - JASKÓŁCZE ZIELE (chelidonium majus)
Białaczka, rak skory. Pić co najmniej 2 l. herbatki dziennie, 1łyżeczka na 1 szkl. wrzątku.

11. WIERZBOWNICA DROBNOKWITOWA (epilobium parviflorum)
Rak pęcherza moczowego, rak gruczołu krokowego. 2 szkl. dziennie - rano i wieczorem 1/2 godz przed jedzeniem.

12. SKRZYP POLNY (equistetum arvense),
Rakowate wrzody, próchnica kości, polipy podbrzusza. Można zawijać wilgotne, ciepłe ziele w mokrą ściereczkę i przykładać w chore miejsca. Zapobiega rakowi. Również pić herbatki - 1 łyżeczka na 1 szkl. wrzątku.

GUZ PODBRZUSZA,
Herbatki z nagietka + pokrzywa + krwawnik 3 x dziennie 1 szklankę. oraz kłącze tataraku, należy pić 6 łyków dziennie. Przykładać na brzuch nalewkę ziół szwedzkich.

RAK ŻOŁĄDKA,
Herbatki z pokrzywy, krwawnika, mniszka. Pić świeży sok z babki lancetowej - co godz, po 1 łyku.

13. ZIELONA HERBATA
Powstrzymuje procesy utleniania.

14. GINGO- BILOBA
Wytwarza substancje czynne wychwytujące wolne rodniki. Te agresywne cząsteczki powstają z powodu niedoboru tlenu.

WIESŁAWA
http://www.vismaya-maitreya.pl/naturaln ... _raka.html
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11136
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 799
x 248
Podziękował: 10709 razy
Otrzymał podziękowanie: 16873 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 20 sty 2013, 11:56

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7651
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6007 razy
Otrzymał podziękowanie: 12034 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 20 sty 2013, 12:15

Tani i skuteczny sposób na zdrowe życie zawiera się w profilaktyce, czyli odpowiedzialnym, mądrym odżywianiu się.
Ciężko jest wybrnąć z zaklętego kręgu przyzwyczajeń kulinarnych, bo to one najczęściej są powodem wszelkich dolegliwości, jedzenie, jego dobór, sposób łączenia , to wszystko ma znaczenie.
Trzeba zmienić sposób myślenia, zmienić podejście do własnego organizmu, nie leczyć chorób, tylko za wczasu o niego dbać poczynając od najwcześniejszego dzieciństwa.
Mając świadomość zagrożeń wychowujmy nasze dzieci tak, aby ich zdrowie było priorytetem.



Pozdrawiam - Thotal
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7651
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6007 razy
Otrzymał podziękowanie: 12034 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 21 sty 2013, 01:25

0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7651
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6007 razy
Otrzymał podziękowanie: 12034 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 23 sty 2013, 22:21

To dołożę jeszcze witaminki :)


RAK JEST WYLECZALNY Z NATURYPosted: Grudzień 6, 2012 in Uncategorized
Tagi: Zdrowie 0RAK JEST WYLECZALNY Z NATURY
Dr Stanisław Rymsza
(Artykuł opublikowany w tygodniku „Ład” 27 października 1985 r.)

W związku z artykułem R. J. Baja pt. „Adwentyści wobec nowotworów” (Ład nr 33) poczuwam się do obowiązku moralnego i naukowego ukazania wyników moich badań biologicznych nad profilaktyką i autoterapią raka.

Tę wielką sprawę ogólnoludzką zapoczątkował drobny „prywatny” konflikt z medycyną, reprezentowaną przez kilku lekarzy pracujących w klinikach, którzy odmówili mi współpracy, „nie ufając nowinkom biologicznym”. Byłem więc zmuszony uciec się do testu publicznego. W styczniu i lutym 1954 r. w ramach akcji odczytowej TWP wygłosiłem cztery popularnonaukowe prelekcje otwarte o moich badaniach nad rakiem u zajęcy i królików oraz obserwacjach porównawczych chorych ludzi. Umówiłem się ze słuchaczami, aby donosili mi o każdym pozytywnym i negatywnym wyniku zastosowania przedstawionej im mojej metody sterowania samoleczeniem się organizmu w każdym przypadku (wykrytego przez specjalistyczną medycynę) raka u nich i ich bliskich. Odtąd w ciągu 25 lat otrzymałem 46 takich doniesień pozytywnych (guzki sutkowe — 32, nadżerki szyjki macicy — 8, guzy wątroby — 2, induratio penis — 2, nowotwór skóry — l, rak płuc — 1). Negatywnych zaś nie otrzymałem. A te contra factum non valet argumentum, więc nie czekając zaplanowanej początkowo setki (do bilansu procentowego), opisałem te godne uwagi owoce moich zignorowanych przez medyków „nowinek biologicznych” i rozesłałem komunikat do wszystkich uczonych parających się tą problematyką.
Był to wynik moich żmudnych badań: odkrycie nowej prawdy o specyficznej roli kwasu L-askorbinowego (C6H8O6) w tworzeniu się i funkcjonowaniu fagocytów, zdolnych do pożerania komórek rakowych. Mikrobiologicznicznie, ponad wszelką wątpliwość stwierdziłem, że ten kwas (acidum L-ascorbinicum), zwany witaminą C, przekształca bierne leukocyty, zwłaszcza neutrofilne w aktywne fagocyty, które drapieżnie bronią organizm przed wszelką infekcją zewnętrzną i przed neocytozą wewnętrzną, zakłócającą Jego genetyczny porządek rozwojowy, stabilnie zaplanowany w DNA. Pełne zaopatrzenie krwi i limfy w molekuły witaminy C tak potężnie uzbraja tworzące się pod jej wpływem fagocyty i makrofagj, że absolutnie żadne obce mikroorganizmy nie są zdolne rozwijać się w jej środowisku osmotycznym. Tu fagocyty przy pomocy witaminy C rozpuszczają (rozmiękczają) ścianki niepotrzebnych komórek egzogennych (mikroby chorobotwórcze) i endogennych (tkanki martwicowe, neocyty i neoplazy rakowe), a następnie je pożerają, same przy tym ginąc i trupami swymi wypełniając gruczoły chłonne, skąd są systematycznie wydalane do moczu jako tzw. „ciała ropne”, znane powszechnie z elementarnych analiz lekarskich.
W świetle tej prawdy o kwasie L-askorbinowym witamina C, może śmiało awansować do rangi wymarzonego przez ludzkość panaceum. Jeżeli wszyscy będą mieli zawsze swoją krew nasyconą witaminą C, to nie tylko rak, ale również inne dolegliwe cierpienia (grypa, katar, torbiel przyzębna, szkorbut etc.) zostaną wykreślone z rejestru chorób człowieka. Są tu jednak pewne bardzo istotne restrykcje, które przeoczają inni badacze (np. Pauling). Dlatego ich wyniki są połowiczne, a wnioski błędne. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, ze witamina C nie jest lekiem sensu stricte, lecz koniecznym składnikiem organizmu, jak woda (H2O) i sól (NaCl), których naturalne uzupełnienie należy do kulinarii — nie do terapii. Dopiero brak tych składników lub ich niedobór wywołuje stany chorobowe, wymagające ingerencji medycyny. Takim właśnie deficytowym składnikiem krwi człowieka jest dziś kwas L-askorbinowy (C6H8O6), którego ubytek powiększa się coraz bardziej w miarę postępu technizacji życia codziennego (wibracja, promieniowanie, hałas, ultradźwięki) i chemizacja pokarmów (konserwacja, dezynfekcja, dezynsekcja). Szczególnie szkodliwa tu jest pironizacja żywności, zapoczątkowana wkrótce po wynalazku ognia, a dziś doprowadzona do perfekcji. Surówki spożywa człowiek coraz rzadziej. A więc, w rezultacie deficytu witaminy C w jego krwi, rozwijają się tzw. „choroby cywilizacyjne”, pośród których rak zajmuje czołowe i najgroźniejsze miejsce pobudzając uczonych (Rosenthal, Galio) do snucia najbłędniejszych hipotez i teorii. Np. nie wiedzą oni, że modny dziś interferon jest bezwartościowym odpadkiem (askorbinofagocytozy) antagonistycznych wirusów, a więc „śmieciem” witaminy C.
Rola witaminy C w organizmie Jest dwojaka. Primo: Jest ona konieczna jako czynnik (enyzm askorbinaza) metabolizmu, bez którego proces życia (przemiana materii) byłby niemożliwy. Secundo: służy fagocytom i makrofagom jako niezbędne narzędzia obrony organizmu przed egzo- i endoinfekcją. Stosownie do tej dwoistej funkcji witaminy C, jej zapas w organizmie dzieli się niejako na dwa magazyny. Pierwszy — bazowy, konstytutywny, stały, metaboliczny, nienaruszalny (na rzecz drugiego). Drugi — obronny, niestały, ilościowo zmienny, w zależności od dopływu z zewnątrz, z pokarmów, zużywalny po zaspokojeniu zapotrzebowań pierwszego (po jego nadmiarze ilościowym).
Normalnie organizm sam wytwarza witaminę C dla obu tych „magazynów” w dostatecznej ilości. Niestety. cywilizacja techniczna permanentnie utrudnia to wytwarzanie oraz niszczy (denaturalizuje) potrzebne do tego surowce pokarmowe. Stąd wiele ludzi nie posiada dostatecznego stężenia witaminy C we krwi, wystarczającego na zaopatrzenie obu tych „magazynów” stale się opróżniających wskutek procesu życia i obrony fagocytarnej. Cywilizacja techniczna prowadzi do tego, te zapas witaminy C zabezpiecza już tylko zaspokojenie konstytutywnych potrzeb metabolizmu i to w coraz uboższym zakresie Na potrzeby obronne mamy jej coraz mniej. Wynaturzony przez technikę i starzejący się organizm wytwarza ją coraz skąpiej, a schemizowane pokarmy dostarczają coraz mniej surowca, przydatnego na to wytwarzanie. Oba te nieszczęścia idą w parze! Na ich tle powstają różne choroby zakaźne, które medycyna nauczyła, się zwalczać za pomocą osobnych szczepionek. Ale wobec neocytozy kancerogennej okazała się bezradna, wskutek niewiedzy o istotnej roli witaminy C w organizmie, gdzie ona stanowi uzbrojenie fagocytów, zabijających i pożerających wszelkie niepotrzebne komórki (neocyty, mikroby, nekroby).
Odkrycia tych niepodważalnych prawd o witaminie C dokonałem na zasadzie: necessitas mater, studiorum. W roku 1952 lekarze stwierdzili, że mój najbliższy przyjaciel jest chory na „raka wątroby z przerzutem na płuca”. Zaproponowali jako jedyny ratunek chirurgiczne usunięcie guza oraz rentgeno- i chemioterapię z gwarancją życia przez 2 lata po operacji. Odrzuciłem tę „łaskę” medycyny i jako biolog na własną rękę podjąłem walkę ze śmiercią człowieka, poświęcając badaniom ponad 400 królików, co zawdzięczam pomocy prof. Jana Dembowskiego, który uwierzył w moją hipotezę intuicyjnie. Po wielu eksperymentach stwierdziłem, że 88 proc. rakowatych królików powróciło do zdrowia po wprowadzeniu dużych dawek witaminy C do ich pożywienia. Dalsze próby, już po wyeliminowaniu dostrzeżonych błędów transplantacyjnych, wykazały 100-procentowe wyzdrowienie zwierząt, dożywianych witaminą C. Podkreślam: dożywianych! — nie leczonych! Onkolodzy bowiem pouczyli mnie, że witamina C jest lekiem za mało toksycznym, więc nie zatruje raka(!)
Równolegle z królikami i mój najbliższy przyjaciel został w ten sam sposób uratowany od niechybnej śmierci, prognozowanej przez medycynę. Już w styczniu 1954 r. był on prawie zdrowy: z płuc całkowicie zniknęły wszystkie 4 guzki wielkości fasoli, a na wątrobie guz (wielkości mandarynki) zmalał do rozmiarów orzecha laskowego. Po następnym roku rtg nie wykazał Już żadnych zmian. A niedoszły „umarlak” jest dziś uosobnieniem zdrowia i siły (mężczyzna ten liczy dziś lat 89. 180 cm. 89 kg). Przez ostatnie 25 lat, odkąd pozbył się swego raka. nie chorował ani razu, nawet na katar — wyraźnie odmłodniał. A to dzięki witaminie C, której dawkę obliczyłem mu na 9 g dziennie krystalicznego kwasu L-askorbinowego, rozpuszczonego w litrze wody z cukrem. Po wyzdrowieniu pacjenta redukowałem stopniowo tę dozę aż do 2 g. które utrzymałem, na stałe jako minimum profilaktyczne, wykluczające nawrót nowotworu — co również wybadałem na zwierzętach. A więc (uczciwie wyprodukowanych przez „Polfę”) 18 drażetek a 0,2 g witaminy C dziennie całkowicie zabezpiecza mu zdrowie przed nowotworami, ale również przed innymi chorobami i schorzeniami.
Jako wskaźnik kontrolny nasycenia organizmu kwasem L-askorbinowym przyjąłem Jego śladową obecność w urynie. Kto w moczu ma kwas askorbinowy, temu nie grozi rak ani inna choroba. Zrozumiała więc jest naiwność amerykańskich uczonych (np. Burzyńskiego), którzy z moczu wypreparowują ten nadwyżkowy odpadek witaminy C jako specyficzny „antyneoplaston”. Przecież to substancja już mało aktywna biochemicznie, „zmęczona” pracowitą wędrówką po organizmie! Ale oni tego nie rozumieją i nie wiedzą, że to odpad witaminy C.

Odkrywszy tak niezwykłe walory witaminy C, przeprowadziłem bardzo dokładne badania mikrobiologiczne i biochemiczne nad jej działaniem. Tu m. i n. okazało się, że jest ona bardzo wybredna i kapryśna pod względem „towarzyskim”. We krwi nie znosi ona obecności alkoholi, alkaloidów, glikoalkaloidów. sulfamidów etc. Pod ich wpływem struktura kwasu L-askorbinowego ulega przekształceniom izomerycznym i traci niektóre atomy, przemieniając się w kwas dihydroaskorbinowy (C6H6O6) albo w inne bezwartościowe „askorbiniaki” (kwasy: d-askorbinowy, L-izoaskorbinowy, d-izoaskorbinowy), których mieszaninę fabryczną sprzedają apteki pod nazwą „witamina C”, ale bez literki „L” przed nazwą łacińską: acidum ascorbinicum. To pociąga za sobą bezskuteczność terapeutyczną i profilaktyczną tej handlowej witaminy C. A w organizmie traci ona wszelką wartość ochronno-fizjologiczną, gdy spotyka tam różne „używki” przyjemnościowe, nie stanowiące pokarmu.
A zatem kto chce mieć w swoim organizmie prawidłową gospodarkę askorbinową, gwarantującą absolutne zdrowie pod każdym względem, ten musi zrezygnować z wielu rozkoszy „cywilizacyjnych”, jakimi codziennie zanieczyszcza swoją krew (alkohol, nikotyna, kofeina, solanina etc.). To jest warunek konieczny skuteczności działania witaminy C. którą należałoby ustawowo wprowadzić do wszystkich produktów spożywczych, poddając je askorbinizacji przemysłowej. Bo tylko w ten sposób wszyscy ludzie będą mieli krew nasyconą tą witaminą bez uciążliwej konieczności łykania drażetek. Opłaciłoby się to wielokrotnie bardziej niż budowanie kosztownych ośrodków onkologicznych — albowiem tańsze jest zapobieganie aniżeli leczenie.

Aby uniknąć nieporozumień powtarzam, że tylko jeden kwas askorbinowy jest witaminą C, chociaż wszystkie one mają identyczny wzór ilościowy (C6H8O6), z wyjątkiem dihydroaskorbinowego (C6H6O6). Różnica polega na budowie molekuł (drobin) tych kwasów. Prawdziwa witamina C musi mieć literkę „L” przed swą nazwą: acidum L-ascorbinicum. To jest klucz do zagadki, na której załamują się badania i odkrycia wszystkich uczonych. A ich kosztowny interferon jest mało skuteczny, bo to odpad fagocytarny kwasu L-askorbinowego. powstający przy antagonizacji wirusów.

Dr STANISŁAW RYMSZA




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 16
Podziękował: 5087 razy
Otrzymał podziękowanie: 1622 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 27 sty 2013, 12:53

Post >Thotal'a< wydzieliłem jako niezależny wątek: Terapia Gersona >>.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 16
Podziękował: 5087 razy
Otrzymał podziękowanie: 1622 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 29 sty 2013, 20:15

Kontynuując myśl dotyczącą sody, z pierwszego posta >> zamieszczam cytat osoby, która stosuje tę metodę i podpowiada jak dawkować - za zgodą odbiorcy meila:

Potrzebny nebulizator taki do pradu.
10 ml wody i 5g jednorazowo - to starcza na pół godzinną inhalację.Jak
będzie trochę mniej czy trochę więcej nie zaszkodzi.

Ponadto raz dziennie łyżeczka sody na pół szklanki wody i to trzeba
wypijać. Są dowody przeprowadzone przez dr Simoncini ze soda pomaga na
raka.



http://www.igya.pl/schorzenia-choroby/3 ... na-raka.ht
ml


http://www.servilo.website.pl/teksty/rak/zRaka.html



walcz! kup ten nebulizator - to ważne kosztuje w internecie jakie 140
złotych.
5 g sody około 1/4 łyzeczki na 1 litr wody - robić 4 cykle po 6 dni (
codziennie po 0,5 godziny), 6 dni inhalacji potem 6 dni przerwy, 4 cykle
takie po 4 cyklach 14 dni przerwy po 14 dniach znowu powtórzyć 4 cykle.
Ważne są lewatywy- niestety! , lewatywa z kawy wg. garsona!!


Pozdrawiam i zdrówka, jak cos to pisz
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11136
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 799
x 248
Podziękował: 10709 razy
Otrzymał podziękowanie: 16873 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 30 sty 2013, 09:39

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 16
Podziękował: 5087 razy
Otrzymał podziękowanie: 1622 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 03 lut 2013, 16:12

Korzeń mniszka lekarskiego na raka
Przekaz mentalny zalecający zastosowanie mniszka lekarskiego - starożytnego ziołowego leku na wiele schorzeń - umożliwił wyleczenie osoby, która go otrzymała, z raka prostaty, w sytuacji gdy żadna inna terapia nie była już w stanie nic pomóc.

Niestety, nie mam możliwości skopiowania tekstu o tej metodzie, ale wszystkim chętnym podeślę pdf'a na pocztę.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9034
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 366
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12955 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 03 lut 2013, 16:26

To podeślij, jeśli nie jest to jakiś "dziwny" pdf to można go przetworzyć na tekst.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11136
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 799
x 248
Podziękował: 10709 razy
Otrzymał podziękowanie: 16873 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 03 lut 2013, 16:28

a linka niet?
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 16
Podziękował: 5087 razy
Otrzymał podziękowanie: 1622 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 03 lut 2013, 16:30

songo70 pisze:a linka niet?


Mam już to tak długo, że nie mam pojęcia skąd to wziąłem, więc i linka niet.

Blu, podeślij mi swego emila. songo również.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9034
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 366
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12955 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 05 lut 2013, 09:21

Ten pdf o mniszku lekarskim to jest taki sobie skan stron z NEXUSA z maja-czerwca 2007.
Na tekst nie da się przerobić. OCR też przenosi go koślawo i oczywiście bez polskich liter.
Jeśli chcecie to mogę poprawić i wstawić tu procedurę przygotowywania preparatu i jego dawkowanie. Na wstawianie opowiadań szkoda czasu.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 16
Podziękował: 5087 razy
Otrzymał podziękowanie: 1622 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 05 lut 2013, 13:34

Jeśli tylko możesz to oczywiście, że zrób to.

Z góry dzięki. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9034
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 366
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12955 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 05 lut 2013, 20:38

No więc wstawiam te przepisy, a skomentuję nieco na końcu lub później.


JAK Przetworzyć Korzeń Dmuchawca
Aby z korzenia dmuchawca zrobić proszek, należy postępować dokładnie tak, jak to podaję. Jakiekolwiek zmiany mogą sprawić, ze preparat stanie się bezużyteczny. W dowolnej porze roku należy Wykopać garść korzeni mniszka lekarskiego i odciąć liście tuz poniżej korony. Nie myć. Suszyć W temperaturze około stu stopni Fahrenheita (około 38 stopni Celsjusza). Ja robię to W inkubatorze bez Wody. Można je również suszyć pod żarówką, pod warunkiem ze umieści się je w odległości umożliwiającej osiągnięcie temperatury stu stopni Fahrenheita. Można tez wykonać proszek wykonany z korzenia wykorzystując z promienie słoneczne lub strych, jeśli nie jest tam zbyt gorąco. Suszenie w inkubatorze trwa od pięciu do sześciu dni. Osobiście nie testowałem tego wykorzystując ciepło żarówki. Kiedy przełamie się korzeń i słychać trzask, to znaczy, że jest on gotowy do zmielenia. Gdy już mamy tak przygotowane korzenie, należy Wziąć starą żelazną patelnię i czysty młotek i rozkruszać je pojedynczo. Nie należy uderzać zbyt mocno, bo wtedy korzenie będą latały po całym pomieszczeniu. Ja przykrywam kurzeń ręką, aby utrzymać go w patelni. Jeśli korzeń lepi się do młotka i patelni i nie kruszy się W palcach, to znaczy, ze nie jest wystarczająco suchy. Przygotowanie porcji wystarczającej na tydzień zajmuje od 20 minut do pól godziny. Kiedy nabierze się wprawy, można to robić znacznie szybciej. Ja mam stare naczynie, którego aptekarze używali do ucierania pigułek (moździerz), Używanie go znacznie przyspiesza proces. Nie należy używać elektrycznego młynka, zrobiony tak proszek nie będzie działał. W powstającym pyle traci się zbyt dużo wartościowych części. Należy robić tak, jak to zalecam, albo w ogóle. J a tez próbowałem iść na skróty, ale chyba ktoś zaglądał mi przez ramię i wiem, kiedy robiłem błędy. Jestem starym rolnikiem a nie naukowcem, więc nie wiedziałbym sam z siebie, ile powinienem przyjmować.
Tak przygotowany proszek można przyjmować o dowolnej porze, biorąc ponad połowę łyżeczki do herbaty i mieszając go z wodą, sokiem pomarańczowym etc. Nie należy stosować żadnych napojów gazowanych, trunków ani niczego gorącego. Kiedy już zmiesza się go z cieczą, należy całość spożyć - nie wolno pozostawiać tej mieszaniny przez dłuższy czas. Proszek należy trzymać W suchym miejscu. Po trzech lub czterech dniach od rozpoczęcia przyjmowania go przyjmujący zacznie odczuwać poprawę samopoczucia, przy czym nie wystąpią żadne inne objawy. Dzieje się tak za sprawą regeneracji krwi. Kiedy naszej krwi jest dobrze, to nam również, w większości przypadków odbudowa układu immunologicznego do stanu, w którym kontroluje on komórki rakowe, a więc powoduje zatrzymanie rozwoju raka, trwa od trzech dni do trzech tygodni. Ta kuracja pomaga W większości przypadków. W czasie jej trwania nie odczuwa się niczego niezwykłego. Człowiek po prostu czuje się z tygodnia na tydzień coraz lepiej. Po trzech tygodniach znika ból w plecach i już. W tym momencie wiadomo, iż to działa, jeśli, oczywiście, miało się te bóle, tak jak to było W moim przypadku. Jeśli ktoś ma raka kości W kręgosłupie, to na ten efekt trzeba czekać do trzech miesięcy. Nie jest to szybko działająca kuracja. Ponieważ doprowadzenie twojego ciała do tego stanu trwało długo, przez to zdrowienie teì zajmuje dużo czasu. Im wcześniej zaczniemy, tym wcześniej pozbędziemy się raka. Młodzi ludzie zdrowieją szybciej od starych, niemniej kuracja ta jest pomocna w każdym wieku. Wiem to, ponieważ sam mam osiemdziesiąt lat i przyjmuję ten środek od ponad trzech lat. Nie ma nawrotów raka i żadnych niekorzystnych skutków ubocznych, z wyjątkiem tego, że kiedy mój organizm ma dosyć, powiadamia mnie o tym zgagą. Wtedy na pewien czas przerywam kurację. Niektórzy ludzie czują ból brzucha, kiedy potrzebują mniej tego preparatu. Oznacza to również, że rak jest już pod kontrolą, ponieważ nasz organizm nie potrzebuje już go tak dużo. W czasie przyjmowania tego preparatu z reguły nie dochodzi również do przeziębień. Największym Wrogiem tego leczenia jest chemioterapia. Im silniejsza jest chemioterapia, tym mniejsza jest szansa, że ten proszek może nam pomóc, ponieważ chemioterapia osłabia nasz układ immunologiczny i pozbawia apetytu ~ dwóch najważniejszych rzeczy, jakich potrzebujemy do zwalczenia raka. Chemioterapia daje jedynie 10 procent szans na pozbycie się raka. Bez chemioterapii szanse na wyleczenie wynoszą od 75 do 80 procent, przy czym proszek należy przyjmować każdego dnia. Nic możecie pozwolić, aby lekarz zastraszyì Was typowym w takich sytuacjach powiedzeniem: jeśli chce pani/ pan zrezygnować z życia, to nie mogę tego pani/ panu zabronić”. Proszę pamiętać, że 90 procent ludzi, którzy ulegli tej presji i Zgodzili się na chemioterapię, jest już na cmentarzu. Proszę nie winić lekarza – mając do dyspozycji to, co ma, robi, co może. Mogę mówić tylko o tych rakach, o których wiem, że ludzie je mieli, i do leczenia których stosowali korzeń. Preparat ten powinien pomagać również. w przypadku raka trzustki, jeśli zacznie się go przyjmować przed utratą apetytu, oraz większości innych odmian raka.
To jest pokarm a nie lek. Nie powinien więc zakłócać działania leków, jakie przepisuje nam lekarz. Tylko dwóch lekarzy powiedziało swoim pacjentom po ich cudownym wyzdrowieniu, aby nadal przyjmowali ten proszek. Reszta lekarzy odrzuciła go i ganiła ludzi, nawet gdy rak zniknął. Świat medyczny nie zaakceptuje tego łatwo. Wracając do zakazu mycia korzeni i pozostawienia na nich odrobiny ziemi, należy stwierdzić, że to jest dla naszego dobra. Znaczna część odporności bierze się z ziemi i zaczyna natychmiast po urodzeniu. Będąc dziećmi dotykamy rękami różnych rzeczy, a potem wkładamy je do ust. Początkowo jest to tylko trochę brudu, ale gdy zaczynamy raczkować, przybywa go. Wszystko, co wpadnie nam W ręce, pchamy do ust. Kiedy dzieci wychodzą bawić się na podwórzu, po ich powrocie do domu okazuje się, że najbardziej ubrudzonymi częściami ich ciała są ich ręce i okolice ust. Ręce są wkładane do ust, bez względu na to, jak są brudne. W gruncie bytuje wiele chorobotwórczych drobnoustrojów i nie wygląda na to, aby sprawiały jakieś kłopoty. Takie postępowanie Wzmacnia układ odpornościowy. Niektóre zwierzęta nie mogą, żyć bez zjedzenia pewnej ilości ziemi.
Jeśli przeczytacie państwo ten artykuł raz jeszcze, przekonacie się, że odwołuje się on do zdrowego rozsądku.
Wszystkim cierpiącym na raka i inne dolegliwości życzę sukcesu w leczeniu.
George Caims, Woodstock, Illinois, USA

NOWE INSTRUKUE OD GEORGE'A CAIRNSA
Po ukazaniu się tego artykułu odbyłem telefoniczną rozmowę z Georgem Cairnsem, w czasie której oświadczył mi, że ma nowsze i lepsze instrukcje, które przedstawiam poniżej. W tej nowej instrukcji nacisk położono na zbiory i przetwarzanie korzeni mniszka lekarskiego W nadziei, że wyrosną wtedy, gdy będziemy ich potrzebowali. Jednak pacjenci cierpiący na raka nie mogą czekać kilka miesięcy na właściwy okres zbioru korzeni, a potem kilka dalszych na mrożenie, sadzenie i zbieranie nowego plonu.
R. Webster Kehr, CancerTutor.com
Prześledźmy proces uzyskiwania proszku z korzeni mniszka lekarskiego od samego początku, to znaczy od zebrania nasion. Nasiona znajdują się u podstawy białych puszystych koron, które pojawiają się po dojrzeniu żółtego kwiatu. Kiedy się na nie dmuchnie, odlatują (stąd potoczna nazwa dmuchawiec). Te małe nasionka nie kiełkują aż do następnej Wiosny. Zbieram nasiona w maju i czerwcu i wkładam je do zamrażalnika. Tak oszukuję Matkę Naturę - nasiona muszą przejść przez fazę zamarzania, zanim zaczną kiełkować. W ten sposób można zmusić nasiona do rozwoju w tym samym roku, W którym się je zebrało. Ziemię, na której chce się je zasiać, należy przygotować, po czym wysypać nasiona na jej powierzchnię i delikatnie zagrabić do ziemi, a następnie podlać. Zwykle sieję nasiona sierpniu. Sadzonki wykopuję w następnym roku w kwietniu. Flancowanie staram się wykonać w kwietniu, jako ze pod koniec kwietnia rośliny zaczynają kwitnąć, co sprawia, ze na ukorzenienie idzie mniej energii. Dobrze jest przez kilka pierwszych miesięcy obrywaé pączki kwiatów. Po Wykopaniu sadzonek w kwietniu sadzę je W rzędach w odległości od 45 do 50 cm. Motykuję je i pielę, kiedy zachodzi taka potrzeba, starając się nie dopuścić do nich chwastów i trawy. Po około dwóch miesiącach nie będzie już możliwości motykowania, ponieważ dmuchawce pokryją całą powierzchnię ziemi, wtedy już tylko wyrywam chwasty i trawę i podlewam, kiedy jest tego potrzeba. Ich wykopywanie zaczynam zwykle w październiku. Do tego czasu niektóre z korzeni mają 2,5 cm średnicy. Strząsam z nich większość piasku (ale nie cały) i kroję je wzdłuż na paski grubości około pół centymetra, tak by schły równomiernie. Do suszenia wykorzystuję inkubator z wymuszonym obiegiem powietrza bez wody w środku. Ustawiam inkubator na temperaturę 38 stopni lub trochę niższą. Zwykle musi upłynąć około pięciu dni, zanim są gotowe do zmielenia. Można tez używać zestawu do liofilizowania (odwadniania) ustawionego na temperaturę 38 ° C. Jeśli zestaw nie ma możliwości ustawienia temperatury, nie należy go używać. Korzenie można suszyć także na słońcu, jeśli włoży się je do czegoś przewiewnego. Należy wieszać je na słońcu i zdejmować późnym popołudniem wkładając do plastikowego szczelnego worka. Jeśli się tego nie zrobi będą wchłaniały wilgoć i ich suszenie trzeba będzie zaczynać od początku. Następnego dnia ponownie należy Wystawić je na słońce. Jeśli mieszkanie jest już ogrzewane, nie ma żadnego kłopotu, ponieważ wysuszą się wszędzie, gdzie jest ogrzewanie - W pobliżu piecyka lub nadmuchu ciepłego powietrza. Nadmiar piasku odpadnie W procesie suszenia. Matka Natura Wie, ile należy go zostawić. Jeśli korzenie są bardzo czyste należy dodać trochę piasku, ponieważ proszek nie będzie bez niego działał. W czasie sporządzania proszku trzeba starać się nie stracić niczego. Rozbić korzenie na płasko, a następnie mleć w elektrycznym młynku do kawy przez 25 sekund i w ten sposób uzyskać proszek. Można tez ubijać je i kruszyć, dopóki nie uzyska się właściwego rozdrobnienia. Ja przez długi okres czasu używałem tłuczka z lanego żelaza i moździerza, które dostałem od przyjaciela. Przy pomocy tego urządzenia można uzyskać proszek o żądanej wielkości ziaren. Proszek należy przechowywać w szczelnym słoju, który najlepiej napełnić po samą pokrywkę. Trzymałem W ten sposób proszek przez dziesięć miesięcy. Słoik należy przechowywać w suchym miejscu.
George Caims, Woodstock, Illinois, USA

Od redakcji:
Z autorem George'em Cairnsem można skontaktować się za pośrednictwem tradycyjnej poczty, pisząc na adres: George Caims, 708 Hughes Road, Woodstock, Illinois 80096, USA.
Według niego proszek z korzeni dmuchawca, który można kupić w sklepach ze zdrową żywnością, nie jest przygotowywany w wyżej opisany sposób ì brak doniesień mówiących o tym, ze pomaga na raka.
Przed oddaniem numeru do druku próbowaliśmy skontaktować się z nim telefonicznie, ale okazało się, ze jego telefon jest wyłączony. W rezultacie nie mogliśmy uściślić pewnych problemów wynikłych z jego obu tekstów ~ na przykład sprawy użycia elektrycznego młynka do kawy, którego stosowania nie zaleca w swoim pierwszym artykule, podczas gdy w drugim dopuszcza już jego użycie.
Tekst tego artykułu został nieznacznie zredagowany na potrzeby publikacji W Nexusíe.


Tutaj autor użył mnóstwa słów na temat hodowli tego chwastu. Ja wykopując go tylko z podwórka mógłbym zasilić całą klinikę. My mamy tego naprawdę pod dostatkiem, a nawet więcej.

Co do suszenia - jak widać najbardziej istotną sprawą jest nie przekraczanie temperatury - dla bezpieczeństwa powiedziałbym nawet 35 stopni.
Ci co mają piekarniki elektryczne w kuchenkach na ogół mają możliwość ustawienia takiej temperatury, koszty nie będą straszne, a zdrowie najważniejsze.
Nowsze piekarniki mają nawet obieg powietrza.

Mielenie - ja zachowałbym raczej pierwotny, chociaż upierdliwy sposób, ponieważ szybko wirujące noże młynka do kawy mogą lokalnie przegrzewać drobiny korzenia.
Wydaje mi się natomiast, że pierwsze rozdrobnienie byłoby możliwe za pomocą ręcznej maszynki do mięsa, a potem resztę dotłuc, czy utrzeć w moździerzu.

Ten piasek, o który tak George walczy opadnie sobie na dno szklanki i jeśli naprawdę mamy go spożyć to przed ostatnim łykiem należy ostro tą szklanką zakręcić.

Środek jest dla mnie rewelacyjny, prawdę mówiąc, nie wiedziałem, że jest tak skuteczny w oczyszczaniu krwi i wzmacnianiu systemu odpornościowego. Jak zwykle: cudze chwalicie.
Na razie tyle, bo już nic mi się z tym nie kojarzy. /blueray21

Edit w/g statystyk chemoterapia jest skuteczna raczej w ok 6% przypadków, a nie 10%!
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7651
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6007 razy
Otrzymał podziękowanie: 12034 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 05 lut 2013, 22:05

Mam pewne podejrzenia w sprawie tego piasku na korzeniach mniszka.
Prawdopodobnie może chodzić o okrzemki, które współpracują z rośliną w pozyskiwaniu minerałów z gleby.
Krzem, to podstawowy minerał którego najbardziej brakuje podczas choroby nowotworowej.
Naukowcy spalili wycięte komórki nowotworowe i okazało się, że popiół zawiera prawie 100% krzemu, czyli patologiczne struktury wyciągają z reszty organizmu cały dostępny krzem. Wiadomo że w ziemi jest dużo krzemu, ale mineralnego, a wokół korzenia, dzięki okrzemkom pojawia się ten organiczny.
Obecnie krzem w postaci organicznej można kupić jako suplement, którym dodatkowo można uzupełniać jego brak.
Korzeń mniszka, jak wiele innych "chwastów", które przeszkadzają nam w naszych ukochanych ogródkach jest niedoceniane i trzeba spojrzeć na nie inaczej, z większą wyrozumiałością ;)



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7651
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6007 razy
Otrzymał podziękowanie: 12034 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 06 lut 2013, 13:29

Mam pewne podejrzenia w sprawie tego piasku na korzeniach mniszka.
Prawdopodobnie może chodzić o mikroorganizmy (mikoryza), które współpracują z rośliną w pozyskiwaniu minerałów z gleby.
Krzem, to podstawowy minerał którego najbardziej brakuje podczas choroby nowotworowej.
Naukowcy spalili wycięte komórki nowotworowe i okazało się, że popiół zawiera prawie 100% krzemu, czyli patologiczne struktury wyciągają z reszty organizmu cały dostępny krzem. Wiadomo że w ziemi jest dużo krzemu, ale mineralnego, a wokół korzenia, dzięki mikoryzie pojawia się ten organiczny - przyswajalny.
Obecnie krzem w postaci organicznej można kupić jako suplement, którym dodatkowo można uzupełniać jego brak.
Korzeń mniszka, jak wiele innych "chwastów", które przeszkadzają nam w naszych ukochanych ogródkach jest niedoceniane i trzeba spojrzeć na nie inaczej, z większą wyrozumiałością :)



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7651
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6007 razy
Otrzymał podziękowanie: 12034 razy

Re: RAK - tani i skuteczny sposób na niego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 07 lut 2013, 00:04

http://portal.bioslone.pl/lekarstwo_na_raka

Ciekawy artykuł o chemioterapii :shock:



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



ODPOWIEDZ