Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Kiszona kapusta i inne kiszonki

ramibi
Posty: 106
Rejestracja: niedziela 01 sty 2017, 12:37
x 2
x 2
Podziękował: 40 razy
Otrzymał podziękowanie: 65 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: ramibi » niedziela 30 lip 2017, 11:37

Czyli nie mam racji, wycchodzi na to, ze to absolutnie nie szkodliwa pleśń? Niby jelita mam kiepskie a bardzo lubię ogórki, nakiszone mam bardzo dużo do sloikow ale żal teraz otwierać jak kamionka jest i w niej czubato od ogórków, pytam bo się wstrzymywalem z jedzeniem z kamionki ale teraz chyba bede zbieral jak jest to nieszkodliwe. Inna sprawa , ze zima jak kisilem buraki to 4-5 razy tez mi się taki korzuch zrobil i bezwzględnie wylewalem wszystkie.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30158 razy
Otrzymał podziękowanie: 8800 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 30 lip 2017, 12:57

Czy w beczkach drewnianych czy w kamionce jak wytworzyła się taka powłoka to wyrzucało się ją.
Tak nauczyli mnie dziadkowie, staruszkowie potwierdzili i ja tak czynię do dziś.

blu pisze:Żeby się nie tworzyła, przynajmniej w takich ilościach, należy po wstępnym zakiszeniu umieszczać gar w bardzo chłodnym miejscu, najlepiej tuż poniżej 6 stopni, ja wstawiam do chłodziarki,


Mnie osobiście chodzi po głowie zrobienie ziemianki, tzw. dołu (przynajmnniej u nas na Mazowszu tak się określało te ziemianki).
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7942
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 229
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10857 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 30 lip 2017, 13:24

U nas na Mazowszu to się nazywało dól na drągach, bo drągi stanowiły konstrukcję "dachu". One stanowiły krokwie i były pozbijane żerdziami, na które kładziono słomę. Słomę zasypywało się 10-15 cm warstwą ziemi, która wiadomo, jak wilgotna - chłodzi przez parowanie wody. Gdy susza była długa, dół polewało się wodą, aby utrzymać chłód.
tam wstawiało się wszystko, ogórki kiszone, świeżo kiszoną kapustę, nabiał a nawet peklujące się szynki.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4730
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 538
x 180
Podziękował: 7698 razy
Otrzymał podziękowanie: 8181 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 30 lip 2017, 13:44

W Małopolsce też się to nazywa ziemianki :) Mam piwniczkę ziemną ,ale że mieszkam na terenach zalewowych Wisły i niedaleko zalewu ,to ciągle podchodzi mi tam woda .Niestety nie korzystam z niej :(
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7070
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 489
x 116
Podziękował: 5570 razy
Otrzymał podziękowanie: 10091 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 30 lip 2017, 13:47

..ziemianka nie musi byc pod powierzchnia gruntu: ;)
Obrazek
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Jancio
Posty: 782
Rejestracja: wtorek 16 sie 2016, 18:18
x 2
x 30
Podziękował: 533 razy
Otrzymał podziękowanie: 955 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Jancio » niedziela 30 lip 2017, 14:33

By zminimalizować pleśń mozna też korzystać z takich garnków
Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30158 razy
Otrzymał podziękowanie: 8800 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 30 lip 2017, 15:12

songo pisze:..ziemianka nie musi byc pod powierzchnia gruntu: ;)

Tak i u nas takie z reguły stawiali bo wody podskórne nie pozwalały się wkopywać wystarczająco głęboko, a jednak nazywali je "dołami". :)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30158 razy
Otrzymał podziękowanie: 8800 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 30 lip 2017, 15:58

songo pisze:..ziemianka nie musi byc pod powierzchnia gruntu: ;)

Tak i u nas takie z reguły stawiali bo wody podskórne nie pozwalały się wkopywać wystarczająco głęboko, a jednak nazywali je "dołami". :)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30158 razy
Otrzymał podziękowanie: 8800 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 01 wrz 2017, 18:05

hajduczek-naturalnie pisze:Kiszone jabłka, przysmak Słowian
17.11.2016

Obrazek

Kiszone jabłka zachowują wszelkie dobroczynne właściwości jabłek świeżych, wzbogacając je dodatkowo o walory właściwe produktom fermentowanym. Kiszenie jabłek sprawdza się zwłaszcza wtedy, gdy chcemy zachować na później owoce nietrwałych odmian jesiennych. Albo gdy nie mamy warunków odpowiednich do przechowania świeżych owoców. Wówczas lepiej je zakisić, niż pozwolić na to, by zgniły. A poza tym - kiszone jabłka są pyszne! Lekko kwaśne, musujące, przesiąknięte aromatem przypraw, które dodajemy do kiszenia. Dlatego trzeba uważać, co dodaje się do słoika!

Składniki


* nieduże zdrowe jabłka
* filtrowana woda
* sól kamienna niejodowana
* liście wiśni, winorośli i porzeczek
* liście lub korzeń chrzanu
* cynamon w laskach i goździki
* opcjonalnie - miód albo cukier
* opcjonalnie mąka żytnia razowa
* opcjonalnie świeży tymianek (następnym razem dodam koniecznie, bo bardzo pasuje)

Przygotowanie

1. Kiszone jabłka przygotowałam na trzy różne, ale równocześnie nieco podobne sposoby. Czwarty sposób dodaję gratis :) Pokrótce opiszę wszystkie.

Obrazek

2. Jabłkami wypełniłam 2-litrowy słój, przekładając je liśćmi wiśni (znalazłam jeszcze zdrowe, zielone listki na wisience, ale o liściach porzeczkowych mogę zapomnieć do przyszłego lata). Między owocami umieściłam kilka lasek cynamonu i małą łyżeczkę goździków. W 1 litrze chłodnej wody rozpuściłam 80 g miodu i pół łyżki kamiennej soli (około 15 g), zalałam nią owoce, przykrywając całkowicie. Trzeba zadbać o to, aby nie wystawały ponad powierzchnię solanki! Zużyłam około 1 litra zalewy (potrzebna ilość zależy od wielkości jabłek). Słój zamknęłam na klamrę, teraz postoi w temperaturze pokojowej – nie wiem dokładnie, jak długo, ale sądzę, że około 2 tygodnie. Będę sprawdzać, a potem wyniosę do chłodnej spiżarni.

Obrazek

3. Część liści i cynamonu ułożyłam na dnie słoja (o tej porze roku nie mogłam już użyć liści porzeczki, ale co tam – i bez nich kiszonka się uda), a na nich umyte jabłka, przekładane resztą liści i przypraw. Całość zalałam solanką przygotowaną z około 1 litra chłodnej wody i 1 łyżki soli (30 g). Jabłka nie mogą wystawać ponad jej powierzchnię. Ta receptura przewiduje odstawienie naczynia w ciemne i chłodne miejsce na około 2 tygodnie. Na razie słój stoi w kuchni, ale pewnie – zgodnie z zaleceniem – wyniosę go w chłodniejsze miejsce.

Obrazek

4. Jabłka – najlepsze są antonówki, więc znalazłam jeszcze cztery nieduże, resztę stanowią różne inne jabłuszka – ułożyłam w słoju wraz z liśćmi wiśni i winogrona. Przygotowałam zalewę z chłodnej wody (ok. 1 litra), soli (1 płaska łyżka), cukru (1 płaska łyżka) i mąki żytniej razowej (również 1 płaska łyżka), dokładnie mieszając i wlałam ją do naczynia z owocami – tak, żeby przykryła wszystkie jabłka i żeby nie wypływały ponad powierzchnię. Słoik zamknęłam na klamrę, a teraz czekam i obserwuję, co będzie się działo. Sprawdzam, czy nie pojawi się pleśń. Gdyby tak - trzeba ją natychmiast zdjąć.

Obrazek

5. Opisane wyżej jabłuszka kiszą się jeszcze, a ja dodam tymczasem zdjęcie i krótki opis jabłek kiszonych, które zrobiłam w lecie. Już ich próbowaliśmy, są przepyszne. Smakują nawet nieobytym i niedoświadczonym kiszonkożercom!
W ostatnim, najmniejszym słoiku, umieściłam pokrojone na ćwiartki jabłka, pół ostrej papryczki, chrzan, gałązkę tymianku, laskę cynamonu. Całość zalałam tym razem wrzącą solanką przygotowaną z 30 gramów soli na 1 litr wody. Słój zakręciłam i postawiłam na tacy, ponieważ podczas fermentacji poziom płynu podnosi się i solanka może wyciekać spod nakrętki. Nie wolno wówczas otwierac słoika, żeby nie zaburzyć procesu fermentacji,

Obrazek

https://smaker.pl/przepis-kiszone-jablk ... alnie.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30158 razy
Otrzymał podziękowanie: 8800 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 03 wrz 2017, 19:57

I jeszcze troszkę o kapuście:
AKADEMIA WITALNOŚCI pisze:Sok z kapusty bez recepty - gdy lekarz jest bezradny

Obrazek

Co może kapusta?

Wśród najbardziej cenionych środków medycyny ludowej czołowe miejsce zajmuje kapusta. Surowa kapusta może być w leczeniu tym, czym jest chleb w żywieniu. Ze swych niezwykłych właściwości leczniczych kapusta znana jest od ponad 4.000 lat. W starożytnym Rzymie kapustę uważano za panaceum na wszelkie choroby. Cenzor Katon twierdził, że dzięki kapuście Rzymianie przeżyli sześć wieków bez lekarzy, a wczesne ludy Egiptu w dowód uznania wystawiły kapuście świątynię.

Pitagoras zalecał codzienne spożywanie surowej kapusty jako środka leczącego choroby nerwowe. Żeglarze jedli kapustę, by nie dopuścić do szkorbutu. Surową kapustę uważano za środek czyszczący krew i skórę, odtruwający wątrobę, leczący artretyzm, bóle głowy, kaca… i trzeźwiący alkoholików. Zauważywszy, że kapusta odświeża krew stosowano ją dla odzyskiwania sił w stanach wyczerpania i rekonwalescencji.

Mnóstwo badań naukowych potwierdza słuszność stosowania kapusty w przeszłości, bowiem kapusta wspaniale chroni przed infekcjami, przeziębieniami, kaszlem, grypą, stymuluje odporność organizmu i produkcję przeciwciał. Lecznicze właściwości ma kapusta w każdej postaci: surowa, gotowana, duszona, kiszona, surówki, sok.

Kapusta biała, włoska i czerwona, zwłaszcza surowa lub lekko sparzona, jest niezwykle cennym pożywieniem, zawiera moc witamin i minerałów, m.in. siarkę, krzemionkę, magnez, wapń, miedź, jod… Dzięki zawartości chlorofilu, żelaza, miedzi i magnezu kapusta jest znakomitym środkiem przeciw anemii, a dzięki zawartości siarki antyseptycznie działa na drogi oddechowe.

Zdumiewające właściwości

Wbrew nieuzasadnionym uprzedzeniom kapusta jest nadzwyczaj korzystna dla żołądka i jelit – szczególnie w postaci soku – a dodatek kminku z majerankiem ułatwia jej trawienie. Kapusta kiszona jest również korzystna dla naszych organizmów, bowiem zawiera fermenty i enzymy ułatwiające trawienie tłuszczów i błonnika. Kiszonej kapusty nie należy płukać, gdyż niszczymy fermenty mlekowe, silnie dezynfekujące przewód pokarmowy. Dodanie do kapusty wędlin, mięs, tłuszczów zwierzęcych czyni ją ciężko strawną.

Kapusta zdumiewająco leczy wrzody zewnętrzne i wewnętrzne. Zjadana na surowo wyściela błonę śluzową przewodu pokarmowego ochronnymi, kleistymi substancjami i przynosi ulgę w chorobie wrzodowej, nieżytach, zgadze, wrzodziejącym zapaleniu jelit… Regularne spożywanie kapusty zapobiega zaparciom, działa leczniczo na wątrobę, zmniejsza podatność zachorowań na raka, obniża poziom cukru w krwi, dlatego powinni ją spożywać także diabetycy.

Świeże liście i sok

Szczególne właściwości mają świeże liście kapusty i wyciśnięty z nich sok. Działają kojąco, antyseptycznie i leczniczo, usuwając toksyny ze skóry. Okłady z wymytych liści (z wyciętymi grubymi nerwami) i rozgniecionych, by puściły sok leczą rany, oparzenia, odmrożenia, stłuczenia, wrzody, czyraki, pęcherze, ukąszenia owadów, opryszczkę, półpasiec, nerwobóle, ból głowy, migreny…, działają przeciwzapalnie przy puchnięciu stawów. Przykładane na klatkę piersiową leczą kaszel, katar, zapalenie oskrzeli. Przykładane na podbrzusze leczą zapalenie pęcherza, kolkę nerkową, dolegliwości żołądkowe, jelitowe, wątrobowe, wzmagają wydalanie płynów. Przykładane na stawy i kończyny leczą reumatyzm, postrzał, rwę kulszową, gruźlicę stawową i kostną, nerwobóle, żylaki, owrzodzenia… Przykładane na twarz leczą nerwobóle zębowe i nerwu twarzowego.

Świeży sok z kapusty leczy łupież, oparzenia, odmrożenia, ukąszenia, trądzik, opryszczkę, liszaje, gangreny, czyraki, martwice, guzy, nowotwory, hemoroidy, egzemy, rany zaniedbane, katar, grypę, głuchotę…

Często spożywane surówki z kapusty bogatej w sole mineralne i witaminy i świeży sok kapusty działają podobnie do antybiotyków, zapewniając wzmocnienie i regulację organizmu oraz odporność na działanie czynników chorobotwórczych.

A oto do czego możesz użyć kapusty:

Angina = Kilka razy dziennie płukać gardło sokiem świeżej kapusty z dodatkiem miodu. Płukanie gardła sokiem kapusty działa czyszcząco, gojąco, zabliźniająco.

Artretyzm – Pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną. Na miejsca bólu przykładać 3?4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc.

Astma chroniczna - Kapustę gotować co najmniej godzinę, do wywaru dodać miodu; wypijać codziennie 2 szklanki wywaru. Wypijać codziennie 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty. Okładać klatkę piersiową 3-4 warstwami liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc.

Astma, zapalenie oskrzeli, katar sienny - Po trzy świeże liście z kapusty stosować jako okłady na szyję, klatkę piersiową, łopatki (według lokalizacji bólu) na całą noc i cztery godziny w ciągu dnia. Wypijać codziennie dwie szklanki świeżego soku z surowej kapusty.

Bezsenność - 3-4 warstwy liści kapusty przyłożyć na noc na kark i stopy (ułatwi to zasypianie).

Biegunka - Jeść kapustę długo gotowaną i pić wywar po gotowaniu kapusty. Okładać liśćmi kapusty brzuch przez całą dobę.

Uporczywy ból głowy - Z liści kapusty, najlepiej włoskiej, wyciąć gruby nerw środkowy, zgnieść liście aż do wystąpienia soku, okładać 3-4 warstwami liści kapusty czoło, kark, okolice wątroby, dolną część brzucha na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc.

Ból mięśni - Przykładać na miejsca bólu po 3-4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Bóle żołądka i jelit - Jeść kapustę długo gotowaną i pić wywar po gotowaniu kapusty. Okładać brzuch liśćmi kapusty przez całą dobę. Pić świeży sok kapusty. Jeść kapustę surową i duszoną.

Choroba serca - Przykładanie miejscowe liści kapusty zmniejsza przekrwienie i normalizuje krwiobieg. Okład z 3-4 warstw świeżych liści kapusty pozostawić na kilka godzin.

Choroby skóry - Przemywać świeżym sokiem z surowej kapusty i przykładać liście kapusty jako kompresy.

Cukrzyca - Wypijać co najmniej po 2 szklanki dziennie świeżego soku z surowej kapusty (dla smaku można dodać świeżego soku z marchwi) i spożywać często cebulę.

Czyraki - Przykładać liście kapusty na 2-4 godzin i na całą noc, aż do eliminacji ropienia. Popijać świeży sok z surowej kapusty i jeść kapustę surową lub duszoną.

Depresja - Wypijać po 2 szklanki dziennie świeżego soku z surowej kapusty

Dolegliwości jelit - Pić świeży sok z surowej kapusty, co najmniej 2 szklanki dziennie. Dla smaku dodać świeżego soku marchwi. Codziennie rano zjadać porcję kapusty kiszonej.

Dolegliwości nerek - np. kolka nerkowa, zatrzymanie moczu, kamica dróg moczowych, zapalenia różnego rodza u (doktor Jadwiga Górnicka podaje, że dolegliwości nerek jest 25 rodzajów). Przykładać liście kapusty na 4 godziny i na całą noc na nerki i pęcherz moczowy.

Dolegliwości nóg - Na noc przykładać 3 warstwy liści kapusty na powierzchnię większą niż objęta dolegliwością (lekko obandażowane). Okłady z liści zmniejszają przekrwienie, aktywizują krwioobieg, ożywiają tkanki, oczyszczają kapilary. Dotyczy to również ciężkich nóg, sinicy skóry.

Głuchota - Wkrapiać do uszu mieszankę soków kapusty i cytryny.

Gruźlica - Delikatne działanie rewulsyjne liści kapusty jest bardzo korzystne. Przykładać 3-4 liście na miejsce dolegliwe na całą noc. Popijać 2 szklanki dziennie soku z surowej kapusty.

Grypa - Pić świeży sok z surowej kapusty, co najmniej 3 szklanki dziennie.

Kaszel - Kilka razy dziennie płukać gardło sokiem z surowej kapusty z dodatkiem miodu. Stosować sok z kapusty z dodatkiem świeżego soku z czarnej rzepy i kilku kropel cytryny, osłodzony miodem (lub cukrem).

Katar sienny, nieżyt alergiczny sezonowy - Kapustę gotować co najmniej godzinę, do wywaru dodać miodu; wypijać codziennie 2 szklanki wywaru. Wypijać codziennie 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty.

Łojotok - Popijać świeży sok z surowej kapusty.

Marskość wątroby - Rozbić liście kapusty i zrobić z nich okład na wątrobę; pozostawić na całą noc otulone ciepłym kocykiem. Popijać świeży sok z surowej kapusty.

Maseczka kosmetyczna - Przykładanie liści kapusty ożywia tkanki, absorbuje nieczystości i skupiska tłuszczu z tkanki podskórnej, regeneruje i oczyszcza skórę, poprawia krwioobieg. Podobnie działa brzoskwinia, ogórek, truskawka.

Menstruacje bolesne - Przykładać liście kapusty do dolnej części brzucha na 2-3 godziny.

Migreny, uporczywy ból głowy - Przyłożyć na czoło, kark (w miejscach bolesnych głowy), oraz na okolice wątroby i dolną część brzucha po 3 warstwy liści kapusty, na 4 godziny w ciągu dnia lub całą noc.

Nerwobóle – zębowy, twarzowy, reumatyczny - Na zbolałe miejsca przyłożyć 3 warstwy liści kapusty, na 4 godziny i całą noc. Przykładanie liści na przebiegu bolesnego nerwu uspakaja stopniowo ból. Liści nie ogrzewać.

Oczyszczanie skóry - Przykładanie liści kapusty ożywia tkanki, absorbuje nieczystości i skupiska tłuszczu z tkanki podskórnej, regeneruje i oczyszcza skórę, poprawia krwioobieg. Podobnie działa brzoskwinia, ogórek, truskawka.

Odmłodzenie - Popijać sok, jeść surówkę i kiszoną kapustę.

Odmrożenia - Przemywać powierzchnię odmrożenia w ciepłym wywarze z zielonej kapusty. Przykładać liście kapusty.

Oparzenia - Kompresy ze zmiażdżonych liści kapusty, tartej marchwi, także świeżej skrobi ziemniaczanej.

Przemęczenie - Wypijać 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty dziennie. Dbać o przemianę materii, prawidłowo zestawiać produkty spożywcze, unikać denerwowania. Wypijać raz dziennie koktajl ze świeżego soku z kapusty, cytryny, natki pietruszki, jabłka, dodać szczyptę przypraw trawiennych.

Trądzik - Przemywać świeżym sokiem z surowej kapusty, okładać liśćmi kapusty na 4 godziny w ciągu dnia. Na noc przykładać liście kapusty a rano zmywać świeżym sokiem z surowej kapusty. Codziennie pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Udar słoneczny - Co 4 godziny z przerwą 2-3 godzin przykładać po 3-4 warstwy liści kapusty na głowę i kark.

Ukąszenia owadów - Masować skórę zgniecionym liściem kapusty i stosować liście kapusty jako opatrunek. (Stosuje się również: cebulę, czosnek, por, szałwię, lawendę, natkę pietruszki i inne rośliny zawierające olejki eteryczne). autor:W.E. Kostkowski - vismaya-maitreya.pl/

***

Jak zrobić domowy sok z kapusty (świeży lub kiszony)?

Zaopatrz się w białą kapustę - wybrać taką, która jest najtwardsza. Jedna szklanka soku to ćwierć kilo kapusty.

Odkrawamy kawałek (ok. ćwierć kilo) kapusty i kroimy ją „jak bądź” na drobniejsze kawałki, usuwając głąba. Głąba zjadamy na surowo, bardzo dokładnie przeżuwając – samo zdrowie.

Wrzucamy kawałki kapusty do blendera/miksera i dodajemy szklankę wody (kranowej przegotowanej lub filtrowanej albo mineralnej niegazowanej), zimnej lub o temperaturze pokojowej.

Jeśli zamierzamy nasz sok kisić można użyć od razu podwójnej porcji (ok. pół kilo kapusty i 2 szklanki wody), jeśli zaś będziemy pić go na świeżo, to najlepiej jest robić pojedyncze porcje. Do kapusty przeznaczonej do kiszenia można dodać odrobinę (1/2-1 łyżeczki) soli kamiennej lub himalajskiej do smaku.

Następnie miksujemy zawartość, ale nie na całkowity mus, lecz muszą być jeszcze drobinki kapusty widoczne do odróżnienia gołym okiem. Przeciętnie zajmie to 1,5-2 minut pracy blendera na najwyższych obrotach. Otrzymujemy kapuścianą papkę, którą:

– od razu przecedzamy przez sitko (można wyłożyć je pieluszką lub gazą) i pijemy sok na świeżo (ma smak kalarepki, dla poprawienia smaku można dodać nieco soku z jabłek lub marchewki), albo

– przekładamy do wyparzonego wrzątkiem słoika, który zakręcamy i zostawiamy w temperaturze pokojowej na minimum 72 godziny (można i dłużej, nawet do dwóch tygodni, nic się nie stanie). Po zakręceniu słoika pozostaje tylko czekać aż się samo ukisi, nic nie musimy więcej robić. Podwójną porcję kapusty mieści idealnie litrowy słoik typu twist.

Z takiego słoika po ukiszeniu odsączamy przez sitko sok, którego wyjdą nam dwie szklanki: smacznego i super zdrowego soku.

AKADEMIA WITALNOŚCI

http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-zr ... b-kiszony/

http://www.fronda.pl/a/sok-z-kapusty-be ... 82571.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30158 razy
Otrzymał podziękowanie: 8800 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 10 wrz 2017, 01:19

Białczyński pisze:Papryka kiszona

Kto powiedział, ża paprykę można tylko marynować? Oto alternatywa dla tych, którzy nie przepadają za intensywnym smakiem octu.

składniki:

1 kg papryki 3 czuszki 4 ząbki czosnku 4 listki laurowe 3 łyżki ziaren kopru 2 łyżeczki ziaren kminku po kilka ziarenek pieprzu i ziela angielskiego oki. 1,5 litra wody 2-3 łyżeczki soli

przyrządzanie:

Paprykę dokładnie, oczyścić z gniazd nasiennych, pokroić w ósemki. Czosnek obrać i pokroić w piórka. Czuszki oczyścic z gniazd nasiennych i pokroić w plasterki. Wodę zagotować z przyprawami. Słoiki wyparzyć, np. wkładając na 10 minut do gorącego piekarnika (ok.120 stopni). W słoikach układać paprykę, przekładając czosnkiem i kawałkami czuszek. Zalać przestygniętą nieco zalewą. Dokładnie wytrzeć gwint słoików i mocno zakręcać. Pasteryzować przez ok. 20 minut w gorącym piekarniku w temepraturze 80 – 90 stopni..

Obrazek
https://bialczynski.pl/2017/09/09/kilka ... iwum-2011/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Kokosik7
Posty: 22
Rejestracja: czwartek 17 sie 2017, 19:50
x 4
x 2
Podziękował: 14 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Kokosik7 » poniedziałek 11 wrz 2017, 11:50

A jak to jest z kiszonym czosnkiem lub cebulą, czy zachowają swoje właściwości bakteriobójcze, grzybobójcze itp. ?
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7942
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 229
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10857 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 11 wrz 2017, 22:06

Jeśli chodzi o czosnek, to jego głównym leczącym, choć piekącym składnikiem jest alicyna. Jest względnie odporna na temperaturę - rozkłada się dopiero w 140 stopniach. tak więc prawie wszystkie kuchenne procesy, łącznie z suszeniem nie pozbawiają czosnku jego właściwości. Kiszenie tak samo, jednak część jego "mocy" zagości w roztworze, dlatego spożywana dawka powinna być nieco większa, lub trzeba popijać roztwór proporcjonalnie do "wsadu".
Swoją drogą kiszony lub jak inni mówią fermentowany czosnek ma doskonałe działanie w obniżaniu ciśnienia krwi, czyli stosujemy przy nadciśnieniu, niefermentowany też działa, ale ponoć słabiej, choć i tak jest najsilniejszym preparatem obniżającym ciśnienie, przy okazji regulującym cholesterol, a nawet cukier we krwi.
Cebula to już nie to samo, trzeba byłoby jeść kilogramami, a to nie wszystkie wątroby zniosą, zresztą "wątrobowcy" z czosnkiem też powinni "uważać".
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Kokosik7
Posty: 22
Rejestracja: czwartek 17 sie 2017, 19:50
x 4
x 2
Podziękował: 14 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Kokosik7 » poniedziałek 11 wrz 2017, 22:17

Mi akurat na obniżaniu ciśnienia nie zależy zbytnio, a wręcz przeciwnie. Ale piję też lukrecję więc ten czosnek zjedzony od czasu do czasu to i tak nic nie zdziała. Zależy mi głównie na wybiciu pasożytów i ogólnie tych złych ziomków i wprowadzeniu dobrej flory. Korzystam w sumie tylko z kiszonek, codziennie kapista kiszona i ogórki i woda z nich. Probiotyki to drożyzna, a apteczne mają przyzerową wartość jak myślę.
0 x



ramibi
Posty: 106
Rejestracja: niedziela 01 sty 2017, 12:37
x 2
x 2
Podziękował: 40 razy
Otrzymał podziękowanie: 65 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: ramibi » wtorek 17 paź 2017, 22:05

Czy sok z kapusty, lub z kiszonej kapusty, lub soki z wyciskarki można jakoś w garczku minmalnie podgrzać? Powiedzmy trzymam sok w lodówce i nie da się takiego wypić rano, czy soki ... ja mam tak, że teraz jak jest jesień napiję się soku i czasem zimno mi juz potem choc nie ma temperatury jak z lodówki ten sok, mozna np. postawic na gazie w garczku mieszac ciagle lyzka i tak podgrzac przez 20 sekund? tak rokminiam, ale moze to i tak za gorąco juz, choc sok nawet letni nie jest ale wiadomo od spodu dziala nie niego temperatury i moze zaszkodzic probiotykom z kiszonki czy witaminom z soku warzywnego
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6309
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 172
Podziękował: 4752 razy
Otrzymał podziękowanie: 9698 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 17 paź 2017, 22:59

podgrzewać wolno wszystko do temperatury 36`C bez konsekwencji utraty właściwości produktu.




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6309
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 172
Podziękował: 4752 razy
Otrzymał podziękowanie: 9698 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 09 lis 2017, 23:37

0 x



Awatar użytkownika
Jancio
Posty: 782
Rejestracja: wtorek 16 sie 2016, 18:18
x 2
x 30
Podziękował: 533 razy
Otrzymał podziękowanie: 955 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Jancio » piątek 10 lis 2017, 13:50

ramibi pisze:
wtorek 17 paź 2017, 22:05
Czy sok z kapusty, lub z kiszonej kapusty, lub soki z wyciskarki można jakoś w garczku minmalnie podgrzać? Powiedzmy trzymam sok w lodówce i nie da się takiego wypić rano, czy soki ... ja mam tak, że teraz jak jest jesień napiję się soku i czasem zimno mi juz potem choc nie ma temperatury jak z lodówki ten sok, mozna np. postawic na gazie w garczku mieszac ciagle lyzka i tak podgrzac przez 20 sekund? tak rokminiam, ale moze to i tak za gorąco juz, choc sok nawet letni nie jest ale wiadomo od spodu dziala nie niego temperatury i moze zaszkodzic probiotykom z kiszonki czy witaminom z soku warzywnego
POdgrzać można tylko musisz wiedzieć że powyżej 40 st C następuje denaturacja białek i witamin. Sok najzdrowszy jest świeżo wyciskany, bo z upływem czasu też traci swoje składniki, choć nie jest zakwaszony. W klinice Gersona pacjentom podają 13 razy dziennie sok świeżo wyciskany a nie z lodówki
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6309
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 172
Podziękował: 4752 razy
Otrzymał podziękowanie: 9698 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 15 gru 2017, 21:19

niamniamy... :)


https://www.olgasmile.com/kiszone-cytryny.html




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9633
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 360
Podziękował: 17930 razy
Otrzymał podziękowanie: 13657 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 16 gru 2017, 08:47

Z linku :
Obrazek

Kiszone cytryny

Są smaki niecodzienne. Kiszone cytryny zadziwiają, smakiem, aromatem i intensywnością. O proszę, tak wyglądają moje kiszone cytryny o których wczoraj rozmailiśmy na facebooku. Apetyczne, prawda? To świetny dodatek do gulaszu, pieczeni, sosów. Są oszałamiająco mocno cytrynowe, jakby perfumowane. Zmysły szaleją normalnie, ślinianki pracują pełna parą. W kuchni marokańskiej używa się takie kiszone cytryny jako składnik tagine z kurczakiem lub jagnięciną. Ja duszę z nimi warzywa, są wtedy świeże, aromatyczne i wspaniałe. Albo ryż lub kaszę, z kuskusem świetnie się dogaduje, z sałatkami, sosami, owocami. Do cytryn pasuje chili, cynamon, pieprz, można swobodnie łączyć smaki.
Kiszone cytryny robię w styczniu, bo wtedy są najlepsze, zresztą tak się u mnie utarło. Nie oznacza to, ze teraz nie można, bo można, ponieważ ekologiczne cytryny niewoskowane dostępne są przez cały rok. Mam ich jeszcze wielki słoik. Już odpowiadam na pytanie: do czego dodaje cytryny? Do sosów głownie, długie pieczenie lub duszenie im służy dodają intensywnego cytrynowego smaku potrawie. Są słone ale nie na tyle aby nie dało się jeść ćwiartki lub połowy cytryny na kanapce z masłem. Ups, wydałam się, jak ja lubię je jadać :D Kiszone cytryny pasują idealnie do mięsnych i wage gulaszy, zwłaszcza tych tłuściejszych a jak podkręcają bakłażana mniam!
Jedliście kiedyś kiszone cytryny?
Tak teraz się zastanawiam, czy jestem reliktem przeszłości bo kiszę w domu warzywa i owoce, na przykład: kapustę białą i fioletową, ogórki, buraki, czosnek, cytryny, fasolkę i pomidory. Może wy też coś kisicie?

KISZONE CYTRYNY

KISZONE CYTRYNY SKŁADNIKI:

Proporcje na słoik 4250 ml
• 16 cytryn niewoskowanych do zakiszenia
• 8 cytryn do wyciśnięcia soku
• 300 g grubej soli najlepiej morskiej (około ale o tym dalej)
• 1-2 ostre papryki opcjonalnie
• garstka kolorowego pieprzu ja najbardziej lubię dodać tylko czerwony
• 1 laska cynamonu
• kilka listków laurowych
• woda mineralna lub przegotowana

KISZONE CYTRYNY PRZYGOTOWANIE:

1. Cytryny myję, wszystkie bez wyjątku. Najładniejsze wybieram do kiszenia. Przekrawam na krzyż ale nie do końca, tak żeby się jeszcze trzymały. Można powiedzieć, że kroję do 2/3 wysokości. Do każdej cytryny wkładam do środka łyżkę woli i zamykam cytrynę. Wkładam do słoika i układam ciasno. W słoiku 4 litrowym wchodzą 4 rzędy po 4 cytryny.
2. Z 8 pozostałych cytryn wyciskam sok.
3. Pieprz, cynamon, chili i listki laurowe dodaję do słoja. Dolewam sok wyciśnięty z cytryn. Jeśli została mi jeszcze sól, dosypuję ją do słoika.
4. Dolewam taka ilość wody aby cytryny były przykryte. Zakręcam słoik, ustawiam na talerzu w zacienionym miejscu. Co kilka dni potrząsam, tak aby sól rozchodziła się równomiernie. Cytryny kiszę minimum 4 tygodnie. Potem wstawiam do lodówki lub przekładam do mniejszych słoików. Żeby nie było, co jakiś czas odkręcałam słoik i wąchałam cudowny zapach, czasami próbowałam zalewę łyżeczką.
Zaskakujący smak!
1 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Jancio
Posty: 782
Rejestracja: wtorek 16 sie 2016, 18:18
x 2
x 30
Podziękował: 533 razy
Otrzymał podziękowanie: 955 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Jancio » sobota 16 gru 2017, 10:52

I dlatego te cytryny takie drogie ostatnio. Zamiast soili daje spirytusu i tez wspaniale smakuje :D
1 x



haze
Posty: 73
Rejestracja: czwartek 13 kwie 2017, 13:09
x 37
x 3
Podziękował: 13 razy
Otrzymał podziękowanie: 32 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: haze » czwartek 18 sty 2018, 18:15

No to ja z innej beczki ;-) czy są jakieś gotowe kiszonki które polecacie?

Obecnie używam http://chpn.pl/produkty-ekologiczne/eko ... a-kiszona/ oraz kiszonek od osoby (niby "pewnej") z targu ale po rozmowie ze znajomym już sam nie wiem co o tym myśleć :) a może to już wpadanie w paranoję? ;)
0 x



Jerzy Zdrowie
Posty: 6
Rejestracja: niedziela 20 sie 2017, 19:12
Otrzymał podziękowanie: 10 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Jerzy Zdrowie » czwartek 18 sty 2018, 20:03

blueray21 pisze:
poniedziałek 11 wrz 2017, 22:06
Jeśli chodzi o czosnek, to jego głównym leczącym, choć piekącym składnikiem jest alicyna. Jest względnie odporna na temperaturę - rozkłada się dopiero w 140 stopniach. tak więc prawie wszystkie kuchenne procesy, łącznie z suszeniem nie pozbawiają czosnku jego właściwości. Kiszenie tak samo, jednak część jego "mocy" zagości w roztworze, dlatego spożywana dawka powinna być nieco większa, lub trzeba popijać roztwór proporcjonalnie do "wsadu".
Swoją drogą kiszony lub jak inni mówią fermentowany czosnek ma doskonałe działanie w obniżaniu ciśnienia krwi, czyli stosujemy przy nadciśnieniu, niefermentowany też działa, ale ponoć słabiej, choć i tak jest najsilniejszym preparatem obniżającym ciśnienie, przy okazji regulującym cholesterol, a nawet cukier we krwi.
Cebula to już nie to samo, trzeba byłoby jeść kilogramami, a to nie wszystkie wątroby zniosą, zresztą "wątrobowcy" z czosnkiem też powinni "uważać".
Witam.
Dopowiem,iz kiszony czosnek reguluje ciśnienie.Czyli jeśli jest wysokie to obniża a zbyt niskie podnosi.Kisiłem kapustę ok.1 miesiąca i jests maczna na kanapkę ze smalcem(np.z gęsi) plus wędlina.Wydaje mi się, że działa jak każda kiszonka ze wzmożonymi właściwościami cebuli. :P
0 x



Jerzy Zdrowie
Posty: 6
Rejestracja: niedziela 20 sie 2017, 19:12
Otrzymał podziękowanie: 10 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: Jerzy Zdrowie » czwartek 18 sty 2018, 20:14

Kokosik7 pisze:
poniedziałek 11 wrz 2017, 22:17
Mi akurat na obniżaniu ciśnienia nie zależy zbytnio, a wręcz przeciwnie. Ale piję też lukrecję więc ten czosnek zjedzony od czasu do czasu to i tak nic nie zdziała. Zależy mi głównie na wybiciu pasożytów i ogólnie tych złych ziomków i wprowadzeniu dobrej flory. Korzystam w sumie tylko z kiszonek, codziennie kapista kiszona i ogórki i woda z nich. Probiotyki to drożyzna, a apteczne mają przyzerową wartość jak myślę.
Witam.
Co do pasożytów to proponuję nalewkę ;piołun z goździkiem i czarnuszką.
Jesli wolisz cos mniej alkoholowego to można zrobić na białym winie i działa znakomicie.
Nalewka z zielonego orzecha mały dodatek goździka jest smaczna bardzo skuteczna.Nie ma pasożyta,który by przetrwał trzytygodniowa kurację.Przepisy znajdziesz na wójku Google.Pozdrawiam... :P
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9633
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 360
Podziękował: 17930 razy
Otrzymał podziękowanie: 13657 razy

Re: Kiszona kapusta i inne kiszonki

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 19 sty 2018, 08:22

Przepisy znajdziesz na wójku Google.Pozdrawiam... :P
na wujku Cheopsie jest więcej :D
viewtopic.php?f=16&t=1423&hilit=paso%C5%BCyty
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ