Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Witaminy z grupy B

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Witaminy z grupy B

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 03 sty 2015, 18:05

niezły na początek tematu byłby tekst pani Marleny z Akademii Witalności

http://www.akademiawitalnosci.pl/depresja-nie-to-tylko-brak-witamin/

edit:
Niacyna ma dwie postacie: kwas nikotynowy (nazwa jest myląca, ponieważ nie ma nic wspólnego z nikotyną w papierosach) oraz amid kwasu nikotynowego (nikotynamid).


Depresja? Nie, to tylko brak witamin!
Dodany 14 kwietnia 2014 przez Marlena

Mam dla Was nową porcję cennej wiedzy. Jestem świeżo po wykładach na temat zdrowia psychicznego jakie prowadził online dr Andrew Saul, współautor książki „Niacin – The Real Story”, napisanej razem z kanadyjskim biochemikiem, doktorem Abramem Hofferem (1917-2009), psychiatrą, który z sukcesem przez ponad pół wieku praktyki lekarskiej leczył swoich pacjentów witaminami m.in. z depresji i uzależnień. Podawanie pacjentom farmaceutyków może się pochwalić wskaźnikiem sukcesu ok. 10 %, podczas gdy terapia witaminowa opracowana przez dra Hoffera – aż 75-80%. A to już nie są żarty. Co zatem zaleca dr Hoffer?

Dr Hoffer doszedł do wniosku, że to co nazywamy depresją jest de facto spowodowane w większości przypadków brakiem witamin w ustroju, głównie niacyny (wit. B3). Poprawnie przeprowadzona kuracja witaminowa powodowała ustąpienie symptomów. Dr Abram Hoffer skutecznie pomagał pacjentom przez ponad 55 lat, jest autorem ponad 20 książek i ponad 600 prac naukowych, z których bardzo wiele poświęcił właśnie niacynie.

Jeśli chodzi o pokonanie depresji, to pierwszym wnioskiem do jakiego doszedł dr Abram Hoffer był taki, który ja sama podzielam, ponieważ doświadczyłam tego na własnej skórze:

1. ŻADNEGO CUKRU!

Wyrzuć cukier i wszelkie słodkości ze swojego życia, ponieważ pogarszają one Twój stan, a nie polepszają (choć na pierwszy rzut oka może tak się wydawać, ale to jest złudne: słodki łakoć poprawia humor jedynie na parę minut, za który każe sobie zapłacić kolejnym „dołem”). Pozbycie się z życia cukru jest na serio bardzo ważne. Pamiętać warto o tym, że na cokolwiek byś zresztą nie cierpiał – cukier to jedynie pogarsza. Zawsze! Od tej reguły nie ma wyjątków.

Cukier to złodziej minerałów i witamin oraz cichy zabójca naszych najlepszych przyjaciół: stojących na straży zdrowia naszych jelit laktobakterii. A zdrowie jelit jest niezbędne by na nic nie chorować. Jelita stanowią bardzo ważną część naszego systemu odpornościowego. W jelitach z aminokwasu egzogennego, tryptofanu, produkowana jest większość „hormonu szczęścia” serotoniny. W jelitach również z tryptofanu nasz organizm jest w stanie wytworzyć sobie też pewne ilości niacyny (wit. B3). Bez zdrowych jelit nie ma zdrowia, a cukier jest wrogiem numer 1 zdrowych jelit. Pożegnaj zatem cukier na zawsze i bez pardonu, a wkrótce odczujesz jak jakość Twojego życia się zmieni na lepsze.

2. Zmień dietę na naturalne pożywienie – głównie roślinne.

Żadnego śmieciowego jedzenia, napojów gazowanych i „energetycznych”, żadnego pokarmu przetworzonego, (rafinowanego, oczyszczonego, homogenizowanego, smażonego, konserwowanego, polepszanego chemicznie) itd. Tylko naturalne pokarmy: dużo świeżych warzyw i owoców, pełnoziarniste zboża, rozmaite kiełki, oleje nierafinowane tłoczone na zimno (w tym lniany), nasiona i orzechy, soki warzywno-owocowe na świeżo wyciskane (minimum 350 ml dziennie typu marchewka, marchewka-jabłko, marchewka-jabłko-burak itd.), rośliny strączkowe oraz pokarmy fermentowane (kiszone).

antydepresyjne pokarmyNa tyle na ile to możliwe zwiększ spożycie pokarmów roślinnych (zwłaszcza świeżych, nieprzetworzonych termicznie) zamiast tych pochodzenia odzwierzęcego. Zamiast mięsa wybieraj raczej tłuste ryby. Jeśli masz wybór pomiędzy produktem konwencjonalnym a bio – postaraj się wybierać ten drugi. Unikaj przy tym jak ognia alkoholu, który jest takim samym złodziejem witamin i minerałów jak cukier i tak samo (jak nie gorzej) ogałaca system z wszelkich zapasów cennych substancji. Ma też podobnie jak cukier działanie silnie uzależniające. Od wszystkiego tego co może Cię osłabić, ograbić, niszczyć Twoje zasoby lub uzależnić – trzymaj się z daleka.

3. Rozpocznij jak najszybciej suplementację B-complex i niacyny

Niezbędne minimum jeśli chodzi o B-complex zalecane przez dra Hoffera to 1 kapsułka lub tabletka 3-5 razy dziennie przy posiłkach. Najważniejsza i najbardziej fundamentalna dla zdrowia psychicznego jest przy tym niacyna (witamina PP lub inaczej B3), której – jak wykazał dr Hoffer w roku 1953 – osobom z zaburzoną sferą psychiczną zawsze brakuje. Niektórym mniej, innym więcej, ale zawsze mają niedobory niacyny (plus innych witamin z grupy B), często także magnezu, cynku oraz chromu. Dr Hoffer zalecał pacjentom terapeutyczną dawkę niacyny wynoszącą przeciętnie 3 gramy niacyny dziennie (podzielone na 3 dawki w ciągu dnia po gramie lub częstsze dawki ale mniejsze). Owszem, to dużo w stosunku do RDA, ale z wszelkimi witaminami tak jest jeśli mają działać terapeutycznie: czasem witamina musi być podana w wysokiej dawce aby ustąpiły symptomy.

Tak jak w przypadku witaminy C czy jakiejkolwiek innej witaminy – nie ma bowiem jednej dawki niacyny dobrej dla wszystkich. Twój organizm sam wie ile mu potrzeba aby poczuć się lepiej. U niektórych ludzi poprawa nastroju następowała już przy kilkuset miligramach na dobę, u innych zaś przy dawkach dużo większych niż przeciętnie przepisywane 3 gramy. Dr Hoffer określał to w ten sposób, że ta pierwsza grupa ludzi cierpi na niedobór niacyny, podczas gdy ta druga na „niacynozależność” (ang. niacin dependency), czyli potrzebują o wiele większych dawek przyjmowanych przez czas dłuższy niż grupa pierwsza aby uzyskać ustąpienie symptomów.



Niacyna ma dwie postacie: kwas nikotynowy (nazwa jest myląca, ponieważ nie ma nic wspólnego z nikotyną w papierosach) oraz amid kwasu nikotynowego (nikotynamid). Ten pierwszy związek powoduje przy większych dawkach (szczególnie wziętych na pusty żołądek) tzw. flush (czyt. flasz), czyli uczucie ciepła (podobne do tego jaki odczuwamy gdy wygrzewamy się latem na słonecznej plaży – skóra lekko piecze i robi się czerwona), a ten drugi nie wywołuje go, ale za to jest bardziej obciążający dla wątroby. Generalnie flush jest niegroźny, dla wielu osób nawet przyjemny. Idealnie jest gdy dawka niacyny powoduje lekki flush (zaczerwienienie na buzi, szyi, przedramionach i może ewentualnie gdzieś jeszcze), trwający 15-30 minut, co oznacza chwilowe nasycenie niacyną na dany moment. Jeśli flush trwa dłużej, swędzi Cię lub piecze całe ciało, jesteś czerwony jak burak a do tego czujesz się dziwnie – oznacza to, iż przesadziłeś z dawką.

Niektóre osoby nie lubią flusha, a inne go uwielbiają (szczególnie zimą). Tym którym nie przypadł on do gustu dr Hoffer polecał zmienić kwas nikotynowy na nikotynamid, choć konieczne były wtedy np. raz na 6 miesięcy badania kontrolne funkcji wątroby (czasem trzeba było zrobić chwilową przerwę w podawaniu, wtedy funkcje wątroby wracały do normy). Działanie terapeutyczne w zaburzeniach psychicznych (depresja, schizofrenia) wykazywał zarówno kwas nikotynowy jak i nikotynamid. Jednak ten pierwszy jest nieco zdrowszy niż ten drugi, który nie powoduje co prawda flusha, ale – coś za coś – wymaga od lekarza większej kontroli nad pacjentem z uwagi na większe obciążenie dla wątroby.

Dr Hoffer badał też bardzo dokładnie wpływ niacyny na inne przewlekłe choroby cywilizacyjne, np. zapobieganie chorobom serca: w tym przypadku genialnie obniżała „zły” cholesterol jedynie niacyna w formie kwasu nikotynowego, natomiast nikotynamid nie miał żadnego terapeutycznego wpływu. Przy leczeniu chorób stawów sprawdzały się zaś obydwie formy.

Aby uniknąć flusha tym, którzy z pewnych względów wolą unikać nikotynamidu, dr Hoffer polecał przyjmować niacynę w oryginalnej formie (czyli kwasu nikotynowego) zawsze na pełny żołądek, po jedzeniu. Równoczesne zażycie witaminy C również redukuje flusha jak też i polepsza wchłanianie niacyny. Na jego intensywność ma zresztą wpływ wiele zmiennych, w tym rodzaj spożytego posiłku, wypitego płynu (zimny czy gorący), przyjmowane równocześnie leki (np. pewne antypsychotyczne lub aspiryna redukują flusha). Skłonność do flusha mija po pewnym czasie przyjmowania zalecanej dawki dziennej (najczęściej była to dawka 3 g/dobę, rozbita na mniejsze), jeśli zaś przyjmowanie niacyny zostanie przerwane, to skłonność do flusha pojawia się z powrotem.



Założyciel AA (Anonimowych Alkoholików) Bill W. czyli William Griffith Wilson był również pacjentem dra Hoffera. Pozbywszy się choroby alkoholowej cierpiał na głęboką depresję, z której wyleczył go skutecznie dr Hoffer kuracją niacynową. W grupie AA zrobiono taką oto próbę: wybrano 30 ochotników i podawano im 3 gramy niacyny dziennie. Efekty były następujące:

– 10 osób doświadczyło powrotu do zdrowia w około tydzień

– 10 osób na powrót do zdrowia czekało ok. miesiąc

– pozostałe 10 osób nie odczuło wyraźnej poprawy zdrowia.

Podając tanią witaminę aż 2/3 osób odczuło zdecydowaną poprawę bez skutków ubocznych. Jest to odsetek jakim nie może się pochwalić żaden komercyjny farmaceutyk obecnie dostępny na rynku. I przypuszczalnie nigdy nie będzie mógł. Dlaczego? To proste: składnik odżywczy czasem może mieć działanie jak lek, ale żaden lek nigdy nie będzie mieć działania jak składnik odżywczy. A Twój organizm potrzebuje składników odżywczych i sygnalizuje ich braki takim czy innym zaburzeniem. Choroba nie powstaje jednym słowem z braku leku w ustroju, chyba że jest nim składnik odżywczy :)

Nota bene Bill W. napisał w latach 1965-1971 trzy niewielkie książeczki opisujące wiele przypadków (już późniejszych) i rozesłał je do wszystkich ośrodków AA z prośbą o propagację tej wiedzy wśród potrzebujących. Ostatecznie jednak współdziałający ze wspólnotami ortodoksyjni lekarze nie mieli na to zbytniej ochoty i pozostano przy metodzie 12 kroków, a o niacynie wie tylko mała grupka wtajemniczonych.

Jak bezpieczna jest niacyna i gdzie ją kupić?

W porównaniu z lekami syntetycznymi jest dużo bezpieczniejsza. W ciągu ostatnich 30 lat nie odnotowano ani jednego przypadku śmierci z powodu niacyny. Trzymając się zalecanych dawek nie sposób wyrządzić sobie niacyną krzywdy. Najlepiej kurację przeprowadzić z lekarzem, pod jego okiem (szczególnie gdy korzystasz z niacynamidu).

A co jeśli nie będzie chciał? Andrew Saul mówi: zwolnij go i zrób to sam. Bardzo powoli wprowadzaj suplement w postaci kwasu nikotynowego, codziennie stopniowo zwiększając dawki. Dr Saul proponuje schemat następujący: zaczynamy od 25 mg przy każdym posiłku (czyli 3 razy dziennie po 25 mg), każdego dnia powiększając dzienną dawkę o 25 mg. Czyli np.

– pierwszego dnia 25 mg przy śniadaniu, 25 mg przy obiedzie i 25 mg przy kolacji,

– drugiego dnia 25+25=50 mg przy śniadaniu, 25 mg przy obiedzie i 25 mg przy kolacji,

– trzeciego dnia 25+25=50 mg przy śniadaniu, 25+25=50 mg przy obiedzie i 25 mg przy kolacji

i tak dalej.

W ten sposób zanim dojdziesz do dawki na jaką organizm zareaguje polepszeniem samopoczucia minie sporo czasu, jednocześnie jednak jest to sposób bezpieczny i mało kłopotliwy pod kątem flusha.

Na pogorszenie absorpcji witaminy B3 wpływają: alkohol, kawa, herbata, cukier, azotan sodu (saletra, powszechny składnik każdej wędliny), leki (sulfonamidy, tabletki nasenne, estrogeny, antybiotyki, środki antykoncepcyjne),

Na polepszenie wchłaniania witaminy B3 wpływają: kompleks witamin B (szczególnie witamina B1, witamina B2, i B6), witamina C, chrom.

Jak widać na depresję nie ma pojedynczego cudownego sposobu, nie ma monodiety, monoterapii ani magicznej pigułki. Można jednak szeroko pojętą terapią naturalną ( w tym terapią żywieniową i zmianą stylu życia) nakłonić organizm, aby wznowił produkcję neuroprzekaźników. Wtedy nie będzie potrzeby sięgania po sztuczne medykamenty, które blokują lub naśladują naturalne neurotransmitery, wywołując przy tym prędzej czy później szereg efektów ubocznych. Jesteśmy tym co jemy, a nasz system nerwowy pracuje poprawnie jeśli jest poprawnie zasilany dobrym paliwem. I tu właśnie leży olbrzymi potencjał aby móc spowodować ustąpienie symptomów, które są przecież nabyte w ciągu naszego życia. Niemowlęta nie rodzą się z depresją ;)

szcześliwe dzieckoGdzie kupić niacynę? O ile z dostaniem w aptece witaminy B complex nie ma nigdy problemu, o tyle samej niacyny nie mają, a jak już zapytacie to najczęściej usłyszycie, że „możemy sprowadzić, ale to i tak tylko na receptę”. Pozostają zatem firmy specjalizujące się w produkcji suplementów: Swanson, Now, Puritan’s Pride itd., sprzedające niacynę (zarówno kwas nikotynowy jak i niacynamid) kapsułkowaną. To jest wersja wygodna, choć nieco kosztowna. Wersja super ekonomiczna: kupujemy kwas nikotynowy 100 g luzem w sklepie z odczynnikami (koszt: dwadzieścia parę zł), do tego wagę jubilerską z dokładnością do 1 mg (koszt: dwadzieścia parę zł) i odmierzamy samodzielnie dawki.

Zrób sobie norepinefrynę.

Wyczerpanie się w ustroju neuroprzekaźnika norepinefryny zwanej inaczej noradrenaliną (znajduje się ona w nadnerczach) powoduje szereg symptomów: osłabienie pamięci, utrata jasności myślenia, kliniczne objawy depresji. Jak nasze ciało produkuje tę substancję? Łańcuch przemian jest następujący:

L-fenyloalanina (z pożywienia wysokobiałkowego) —> L-tyrozyna (produkowana przez wątrobę) —> L-dopa —> dopamina —> norepinefryna —> epinefryna.

Może się to wydawać skomplikowane, ale w istocie tak nie jest, ciało robi to bez większego wysiłku pod warunkiem, że ma wystarczającą ilość witaminy C. A z tą jest dzisiaj w diecie wielu ludzi krucho: podczas gdy na wysokobiałkowe pożywienie typu mięso czy nabiał rzucają się z przyjemnością, i owszem (a co poniektórzy to nawet 3 razy dziennie ), ale cóż z tego, skoro przy jednoczesnym niedostatku spożycia świeżych warzyw i owoców (czyli witaminy C) potencjał dostarczonej L-fenyloalaniny nigdy nie będzie właściwie wykorzystany. Z pustego i Salomon nie naleje.

Z tego powodu lekarze ortomolekularni potrafili osiągać oszałamiające sukcesy w leczeniu depresji podając duże dawki witaminy C (wystarczy 5 g witaminy C aby osiągnąć zadowalający poziom stężenia witaminy C w plazmie czyli ok. 80mg/dl), jako że jest to sposób zarówno bezpieczny i mało toksyczny (w porównaniu z lekami farmaceutycznymi) jak i po prostu tani. Jednak jeśli wraz z kuracją pacjent nie zmieni diety (czyli więcej warzyw i owoców, zero śmieci, zero cukru itd. – patrz wskazania dra Hoffera) i generalnie stylu życia jako takiego, to depresja powróci. Tu nie ma dróg na skróty. Jeśli nie będziesz całe życie uwiązany do farmaceutyków, to będziesz musiał być uwiązany do suplementów witaminowych. A przecież nie na tym rzecz polega (choć niewątpliwie przyjmowanie witamin jest zdecydowanie mniej toksyczne niż leków). Chcąc na zawsze pożegnać depresję należy zatem działać kompleksowo. Twój organizm pamięta jak był zdrowy, chce być zdrowy i wie jak to zrobić, ale potrzebuje dobrego surowca do odbudowy i regeneracji tego, co zostało zniszczone od czasu gdy byłeś wesolutkim niemowlęciem bez najmniejszych oznak depresji. Ten surowiec znajduje się w jedzeniu stworzonym przez Matkę Naturę. I stamtąd właśnie najlepiej (docelowo) go czerpać, a nie z suplementów.

Zrób sobie acetylocholinę

Acetylocholina to neuroprzekaźnik Twojego układu parasympatycznego (inaczej przywspółczulnego lub cholinergicznego). Odpowiada między innymi za dobre trawienie i wydalanie, głębokie oddychanie, obniżanie ciśnienia krwi i zwalnianie akcji serca. Czyli określając ogólnie wszystko to, co odczuwamy jako poczucie zrelaksowania, dobrostanu i odprężenia.

Nasze ciało potrafi samo wyprodukować tę substancję mając do dyspozycji cholinę, zawartą np. w lecytynie. Jej źródłem jest nasze pożywienie: ziarna (np. słonecznika, soi) żółtka jaj itp. Mózg człowieka de facto w jednej trzeciej suchej masy składa się z lecytyny. Jeśli tak to słusznym wydaje się karmić go tym, z czego jest zbudowany! Niedobory lecytyny można uzupełniać stosując suplementację. Najtaniej wychodzi zakupić ją luzem, kapsułkowana wychodzi drogo, ponadto aby odczuć efekty należałoby kapsułek zjeść bardzo dużo. Taniej i skuteczniej jest zatem używać lecytyny w płynie, proszku lub granulkach, 3 łyżki dziennie granulowanej lub proszkowanej lecytyny dostarczają średnio 5 g choliny.



Lecytyna generalnie nie jest szkodliwa i nie ma przeciwwskazań ani skutków ubocznych. Jedynym jej mankamentem jest niezbyt ciekawy smak, który jednak można zatuszować mieszając lecytynę z jogurtem czy sokiem i popijając czymś od razu. Kupując lecytynę sojową wybierzmy dobrą markę z soi nie-GMO, ewentualnie można zakupić słonecznikową (należy jedynie patrzeć na skład, aby nie zawierała dodatkowego nośnika w postaci maltodekstryny czy mąki – taka lecytyna przeznaczona jest dla gastronomii i przemysłu spożywczego generalnie). Jeśli jemy jajka to gotujmy je nie na twardo lecz na miękko, aby w pełni wykorzystać bogactwo zawarte w żółtku.

Zrób sobie serotoninę

Serotoninę zwaną „hormonem szczęścia” nasz ustrój albo dostaje czasami w pożywieniu (pokrzywa, banany) albo najczęściej wytwarza ją sobie sam (głównie w jelitach, pod warunkiem, że są zdrowe) z tryptofanu. Tryptofan jest bardzo chętnie przyjmowanym suplementem w przypadku bezsenności. Nasze ciało dostarczony tryptofan umie też przerobić na bardzo kojącą, relaksującą i wyciszającą nas substancję – niacynę, czyli witaminę B3. Generalnie bez tryptofanu ciężko byłoby żyć, bo do wielu rzeczy jest potrzebny ;) Jest jednym z dziecięciu aminokwasów potrzebnych naszemu systemowi do prawidłowego funkcjonowania. Na szczęście znajduje się on w wielu pokarmach, poniżej najbogatsze źródła tryptofanu (w mg na 100 g produktu):

Orzechy i nasiona:

Orzechy brazylijskie 185
Orzechy nerkowca 470
Laskowe 210
Orzeszki ziemne 340
Nasiona słonecznika 340
Nasiona dyni! 560
Nasiona sezamu 330 (ale tahina aż 575)

Rośliny strączkowe:

Soczewica 215
Suszony groch 250
Fasola 200 - 215 (w zależności od odmiany)
Soja 525

Ziarna
Kiełków pszenicy 265

Sery
Cheddar 340
Parmezan 490
Szwajcarski 375

Inne sery wydają się być uboższe w tryptofan, ale nadal są bardzo dobrym źródłem.

Jaja 210

Drób 250

Drożdże piwowarskie 700

Warto zauważyć, że roślinne źródła tryptofanu są przynajmniej tak dobre, a często lepsze niż odzwierzęce :)

Aby jednak tryptofan mógł pokonać barierę krew-mózg potrzebne są węglowodany, bez nich ani rusz. To węglowodany pomogą dostarczyć substancję tam, gdzie jest najbardziej potrzebna: do mózgu. Dlatego jeśli sięgamy po pokarm bogaty w tryptofan ale ubogi w węglowodany (np. sery), to uzupełnijmy posiłek np. pełnoziarnistym krakersem czy odrobiną brązowego ryżu.

Można przyjąć, że pięć porcji fasolki, kilka garści nerkowców lub kilka porcji sera dostarczy nam 1.000–2.000 mg tryptofanu, co będzie miało taki sam efekt jak zażycie pigułki antydepresanta (Prozac, Paxil itp.). Jedynym efektem ubocznym przedawkowania mogą być silne wiatry po fasolce, na więcej raczej nie ma co liczyć ;) I na tym właśnie polega różnica. Nie jest też znany ani jeden przypadek śmierci z powodu przedawkowania sera, nerkowców czy pestek dyni. Natomiast leki używane w psychiatrii są odpowiedzialne za setki przypadków śmierci rocznie.

Ważna witamina B6

Oprócz niacyny jedną z ważniejszych witamin z grupy B dla naszego dobrego humoru jest pirydoksyna czyli witamina B 6. Jest ona ważnym kofaktorem dla przemian występujących w szlaku metabolicznym tryptofan-serotonina. Na szczęście witamina ta znajduje się zarówno w suplementach (B-complex czy B-complex Forte) jak i w pożywieniu (zarodki pszenne, banany, rośliny strączkowe, ryby).

nutrition-cheat-sheet

Co oprócz jedzenia potrzebujesz by mieć dobry nastrój?

Niewątpliwie światła słonecznego! Nawet zdrowi ludzie, nie cierpiący na depresję są weselsi gdy jest piękna pogoda, a przygaszeni gdy jest mglisto, dżdżysto i ciemno. Każdy człowiek dla prawidłowych przemian biochemicznych potrzebuje witaminy D. Dlatego łap słoneczko ile się da (zimą możesz uciec się do suplementu witaminy D, pić tran i korzystać ze światłoterapii) .

Najlepiej po prostu zażyj nieco ruchu na świeżym powietrzu, by połączyć przyjemne z pożytecznym. Nieruchawy tryb życia w zamkniętych i pozbawionych słońca pomieszczeniach to znakomita pożywka dla depresyjnych nastrojów, choćbyś nie wiem jak cudownie się odżywiał. Znajdź sobie taką formę aktywności jaka sprawia Ci autentyczną frajdę: spacery, rower, jogging, wrotki, rolki, pływanie, trampolina – cokolwiek co sprawi przyjemność i nie będzie wymuszane na siłę. Zażywać codziennie do pojawienia się uczucia radości ;) Ruch to doskonały antydepresant!

Jedz dobrze, baw się świetnie i zdrowiej szybko! :)



pozdrawiam
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: Witaminy z grupy B

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 04 sty 2015, 09:18

Jak bezpieczna jest niacyna i gdzie ją kupić?

W porównaniu z lekami syntetycznymi jest dużo bezpieczniejsza. W ciągu ostatnich 30 lat nie odnotowano ani jednego przypadku śmierci z powodu niacyny. Trzymając się zalecanych dawek nie sposób wyrządzić sobie niacyną krzywdy.

Najlepiej kurację przeprowadzić z lekarzem, pod jego okiem (szczególnie gdy korzystasz z niacynamidu).
A co jeśli nie będzie chciał? Andrew Saul mówi: zwolnij go i zrób to sam.

Niezbędne minimum jeśli chodzi o B-complex zalecane przez dra Hoffera to 1 kapsułka lub tabletka 3-5 razy dziennie przy posiłkach. Najważniejsza i najbardziej fundamentalna dla zdrowia psychicznego jest przy tym niacyna (witamina PP lub inaczej B3)

Wersja super ekonomiczna: kupujemy kwas nikotynowy 100 g luzem w sklepie z odczynnikami (koszt: dwadzieścia parę zł), do tego wagę jubilerską z dokładnością do 1 mg (koszt: dwadzieścia parę zł) i odmierzamy samodzielnie dawki.

Aby uniknąć flusha tym, którzy z pewnych względów wolą unikać nikotynamidu, dr Hoffer polecał przyjmować niacynę w oryginalnej formie (czyli kwasu nikotynowego) zawsze na pełny żołądek, po jedzeniu. Równoczesne zażycie witaminy C również redukuje flusha jak też i polepsza wchłanianie niacyny.

Zrób sobie norepinefrynę.

Wyczerpanie się w ustroju neuroprzekaźnika norepinefryny zwanej inaczej noradrenaliną (znajduje się ona w nadnerczach) powoduje szereg symptomów: osłabienie pamięci, utrata jasności myślenia, kliniczne objawy depresji.

Z tego powodu lekarze ortomolekularni potrafili osiągać oszałamiające sukcesy w leczeniu depresji podając duże dawki witaminy C (wystarczy 5 g witaminy C aby osiągnąć zadowalający poziom stężenia witaminy C w plazmie czyli ok. 80mg/dl), jako że jest to sposób zarówno bezpieczny i mało toksyczny (w porównaniu z lekami farmaceutycznymi) jak i po prostu tani.

Mózg człowieka de facto w jednej trzeciej suchej masy składa się z lecytyny. Jeśli tak to słusznym wydaje się karmić go tym, z czego jest zbudowany! Niedobory lecytyny można uzupełniać stosując suplementację. Najtaniej wychodzi zakupić ją luzem, kapsułkowana wychodzi drogo, ponadto aby odczuć efekty należałoby kapsułek zjeść bardzo dużo. Taniej i skuteczniej jest zatem używać lecytyny w płynie, proszku lub granulkach, 3 łyżki dziennie granulowanej lub proszkowanej lecytyny dostarczają średnio 5 g choliny.

Kupując lecytynę sojową wybierzmy dobrą markę z soi nie-GMO, ewentualnie można zakupić słonecznikową (należy jedynie patrzeć na skład, aby nie zawierała dodatkowego nośnika w postaci maltodekstryny czy mąki – taka lecytyna przeznaczona jest dla gastronomii i przemysłu spożywczego generalnie). Jeśli jemy jajka to gotujmy je nie na twardo lecz na miękko, aby w pełni wykorzystać bogactwo zawarte w żółtku.

Pożegnaj zatem cukier na zawsze i bez pardonu, a wkrótce odczujesz jak jakość Twojego życia się zmieni na lepsze.


i tak oto suplementując niacynę (kwas nikotynowy), B complex, Vitę C, lecytynę + kilka jajek na miękko + soda ( pH do wchłaniania czegokolwiek ! 8-) )
- mamy sposób na depresję ? ;)
a dlaczego nie ? 8-)
- skoro większość chorób to wyniki niedoborów - jakby co spróbować warto - koszt niewielki - skutków ubocznych brak..

edit:
wiosną zeszłego roku szukałem kwasu nikotynowego i znalazłem w firmie St....b
- ale że nie miałem zapotrzebowania ;) to zaniechałem.
- pamiętam że na Forum ktoś miał wskazówki odnośnie zakupu dobrej lecytyny -
jakby co bardzo proszę o info. ;)

pozdrawiam
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9265
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13381 razy

Re: Witaminy z grupy B

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 04 sty 2015, 10:50

@GA, trochę organizacyjnie sobie popiszę tutaj.
To streszczenie z cytatów, które tu zrobiłeś jest bardzo dobre, ale zbędne w tym temacie. Po prostu ludzie nie lubią czytać tego samego 2 razy, na dodatek w tym samym miejscu. Dodatkowo temat staje się rozwlekły i w ogóle zniechęca do czytania, a my chcemy chyba, aby ludzie dowiadywali się nowych dla siebie rzeczy jakoś logicznie ułożonych i nie musieli przeskakiwać postów z lekka się wkurzając.
Ja wiem, że wielokrotne powtarzanie jest znanym, zwłaszcza w polityce systemem, ale ludzie inteligentni, będą to omijać z dala.
Próbowaliśmy streszczeń, ale też nie wypaliło, a mnie czasowo nie stać, aby je zrobić kompaktowo.
Tobie też te ponowne cytaty zabierają czas, więc moim zdaniem jest to dość powodów, aby robić to nieco inaczej.
Na niektórych, zwłaszcza większych forach, bezpośrednie cytaty z góry są wręcz regulaminowo zakazane.

W tym przypadku, jak zresztą w wielu innych, więcej, wcale nie znaczy lepiej.
Taki jest mój punkt widzenia, co wy na to?
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: Witaminy z grupy B

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 04 sty 2015, 11:03

przyznaję - zrobiłem to celowo ;)
i fakt zajęło sporo czasu - uporzadkowałem w ''podpunktach'' ..
ale myslę że w tym konkretnie przypadku można przymknąć oko ;)

edit:
zapomniałem jeszcze w poprz. notce dodać - + MAGNEZ ! ;)
- też na depresje wszelkie..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9265
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13381 razy

Re: Witaminy z grupy B

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 04 sty 2015, 12:34

Wiem, że celowo, ale byłoby o wiele lepiej dla wszystkich, gdybyś to zrobił od razu zamiast cytatu długiego artykułu, tylko istotne fragmenty i linki do całości, gdy ktoś dociekliwy.
Tematykę chorób psychicznych mamy osobno i tutaj wypada tylko napomknąć, że ten, czy ów preparat ma zastosowanie, a rozwinąć w tamtym.
Trochę porządku musimy trzymać, bo nie będzie chętnych do czytania tematów, które rozwodnimy, a streszczeń i receptur nie ma kto zbierać do kupy, więc ich nie ma.
Wszystko wszędzie będzie niestrawne.

Edit: nie chodzi o przymykanie oka, ja czytam szybko i nie jest to dla mnie problemem, ale dla mniej obeznanych objętość bywa przeszkodą, tak jak powielane.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: Witaminy z grupy B

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 31 sty 2015, 13:35

http://www.akademiawitalnosci.pl/10-najpotezniejszych-protokolow-witaminowych-cz-2-zywienie-a-sprawnosc-umyslowa-dzieci-dr-ruth-harrell/

polecam kolejny świetny tekst Marleny z AW o witaminach z grupy B - tym razem B1-tiamina 8-)

fragmenty dla zachęty:

Poniżej krótka notka encyklopedyczna na temat tiaminy, pierwszej witaminy odkrytej przez ludzkość. Przy okazji jej odkrycia na kartach historii biochemii zapisało się wybitne polskie nazwisko – biochemik Kazimierz Funk (1887-1967), twórca nazwy „witamina” oraz nauki o witaminach: to dzięki niemu dowiedziano się, że choroby beri-beri nie wywołują pasożyty ani wirusy, tylko brak w pożywieniu pewnej substancji, którą zawiera np. osłonka ziaren ryżu. To była właśnie tiamina.

Witamina B1 (tiamina, aneuryna, czynnik antyneurotyczny, czynnik anty beri-beri) bywa nazywana „witaminą nastroju”, bo uczestnicząc w dostawach energii do mózgu, ma wpływ na stan umysłu i system nerwowy człowieka. Bierze udział w procesach energetycznych – przemianach węglowodanów, tłuszczów i aminokwasów oraz budowie DNA. W 1911 roku odkrył ją Kazimierz Funk jako substancję obecną w otrębach ryżowych i zapobiegającą chorobie beri-beri.

Wróćmy jednak do naszej dr Ruth Harrel: ukoronowaniem jej trwającej niemal pół wieku pracy było opublikowanie w 1981 roku wyników badań jej zespołu badawczego nad wpływem substancji odżywczych na poprawę ilorazu inteligencji i zdolności poznawczych u dzieci z zaburzeniami w rozwoju umysłowym, w tym cierpiącymi na zespół Downa (Harrell RF, Capp RH, Davis DR, Peerless J, and Ravitz LR. Can nutritional supplements help mentally retarded children? An exploratory study. Proc Natl Acad Sci USA, 1981. 78: 574–8, http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6454137).

W badaniu trwającym 8 miesięcy uzyskano znaczącą różnicę pomiędzy dziećmi, którym podawano suplementy diety (witaminy, minerały, aminokwasy, naturalne wyciągi), a grupą drugą, która dostawała placebo. Kiedy po czterech miesiącach trwania eksperymentu drugiej grupie też podano suplementy- również i te dzieci uzyskały znaczącą poprawę ilorazu inteligencji. Średnio uzyskano wzrost IQ o 15 punktów.

To sporo – jak mawiała dr Harrell: gdy dziecku określanemu jako „opóźnione” rośnie IQ o 10 punktów – zauważają to rodzice, kiedy o 15 punktów – zauważają to nauczyciele, a kiedy o 20 punktów – zauważą to nawet sąsiedzi. Niewątpliwie optymistyczne jest też to, że z czwórki dzieci noszących okulary aż trojgu polepszył się wzrok na tyle po tych ośmiu miesiącach, że po badaniu okulistycznym mogli przestać zgodnie z zaleceniami okulisty nosić okulary. Na ten temat mam nawiasem mówiąc również i własne doświadczenia: gdy zmieniłam dietę na pełnowartościową pozbyłam się oznak starczowzroczności. Również nasz dziarski dziadek pan Antoni Huczyński w wieku 93 lat nadal czyta gazetę bez okularów. Jedzenie ma znaczenie!

W suplementacji podawanej badanym dzieciom były dosyć spore ilości minerałów i witamin, szczególnie z grupy B, np. dobowa dawka dla witaminy B1 wynosiła 150 razy „dorosłego” RDA, witaminy B2 wynosiła 100 razy RDA, witaminy B3 w postaci niacynamidu wyniosła 37 razy RDA, a witaminy E – 40 razy. Dzieciom z syndromem Downa ponadto podawano naturalny ekstrakt z tarczycy. Podsumowując dr Harrell odkryła, że IQ u tych dzieci było wprost proporcjonalne do ilości otrzymanych substancji odżywczych jakich potrzebowały ich organizmy. Nawet dzieci z syndromem Downa odniosły korzyści, mimo tego, iż ich choroba jest wynikiem defektu genetycznego: nie tylko poprawiał się ich iloraz inteligencji, ale też i korzystnie zmieniały się fizycznie (twarzyczki nabierały mniej charakterystycznego wyglądu).

Nie odnotowano podczas tych ośmiu miesięcy badań żadnych skutków ubocznych związanych z podawaniem suplementów. Żadnych kamieni nerkowych! ;) Ani w ogóle niczego innego, gwoli ścisłości.



Oczywiście jak to w nauce bywa reakcje na badania dr Harrell i jej zespołu były krańcowo różne, w zależności od interesów jakie dana grupa reprezentuje. Niektórzy potwierdzili wykonanymi przez siebie badaniami doniesienia dr Harrell (np. dr Carlton et al. z Rockefeller University w Nowym Jorku czy też dr Turkel z Detroit), natomiast duże rządowe organizacje wpadły w panikę: Amerykańska Akademia Pediatrii wystosowała ostre w tonie oświadczenie na temat pracy zespołu dr Harrell – tak dalece nasączone błędami i negatywizmem, że sprawa trafiła do sądu. Negatywne stanowisko zajęła oczywiście także kolejna rządowa organizacja – NDSS (National Down Syndrome Society). Pojawiły się też bardzo szybko ze strony pewnych naukowców nieudane próby „powtórzenia” eksperymentu przeprowadzonego przez zespół dr Harrell: nieudane ponieważ nie podawano tam składników odżywczych w składzie, ilości oraz częstotliwości jak zrobił to oryginalnie zespół dr Harrell, np. adwersarze wychodząc z założenia, że podawanie dzieciom ilości witaminy C powyżej 500 mg na dobę „powoduje kamienie nerkowe” – zaniżali dawki podawanej witaminy C. W ten sposób „udowadniano”, że witaminy i inne substancje odżywcze nie są do niczego przydatne a nawet wręcz przeciwnie mogą zaszkodzić, na nic zresztą nie mają wpływu i rzecz jasna niczego nie poprawiają u dzieci intelektualnie niepełnosprawnych, zatem nie ma podobno potrzeby ich stosowania w ilości większej niż RDA. Przeprowadzenie „kontrbadań” w sposób odbiegający od oryginału to znakomity sposób by móc udowodnić dokładnie to co się chce, a częściej to, czego życzy sobie sponsor lub sami badacze powiązani z takim lub innym podmiotem. Dr Ruth Harell była natomiast całe życie związana tylko z jednym podmiotem i były nim potrzebujące jej pomocy dzieci. Setki, tysiące przywróconych społeczeństwu dzieci przez ponad 50 lat pracy w zawodzie.


z komentów:
Marleno, jak zawsze czytam z zachwytem Twoje artykuły. Sama mogę dodać, że prawdą jest to, co piszesz. W moim przypadku chodziło o to, że nie chciała mi się zagoić rana na palcu. Trwało to bardzo długo aż przeczytałam, że powinnam zażyć witaminy z grupy B (nie pamiętam czy b1 czy wszystkie). Po zażyciu „końskiej” dawki, rana, której nie mogłam uleczyć przez kilka miesięcy zaleczyła się po trzech dniach!!!!! Jestem zatem pewna, że to działa. Poza tym, kiedy pojawia się opryszczka natychmiast biorę wit b2, też działa.
Niecierpliwie czekam na dalsze artykuły a przy okazji polecam fasolę azuki;-)
Pozdrawiam serdecznie.

Marleno jesteś genialna! To pewnie od tej tiaminy :)
A tak na poważnie to mogę potwierdzić, że komary rzeczywiście nie lubią ludzi „nafaszerowanych” wit. B1 Moja mama to praktykowała i działało. Poza tym donoszę, że wyleczyłam moich synów prawdopodobnie z zapalenia oskrzeli – mega dawki wit. C w formie „sprajta” i jako dodatek do soków i w 3 dni postawiłam ich na nogi. A jaką mi to sprawiło satysfakcję, że obeszło się bez antybiotyków!
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję


a dzisiaj rano w tv za przeproszeniem śniadaniowej jakaś mundrala oznajmiła że za duże dawki vity D dla
dzieci mogą byc szkodliwe ..
:lol:
i moja to usłyszała i nabrała wątpliwośći ... ;)
kolejny temat do zmielenia ..siła tv...
cenzor czuwa .. ;)
kiedy i kto zrobi porządek z oszustwem RDA..?

edit:
historia p. Huczyńskiego l.93 czytajacego bez okularów - warta uwagi - na stronie . ;)

pozdrawiam
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: sand » sobota 31 sty 2015, 14:01

Witamina B-12 jest jedną z kilku witamin rozpuszczalnych w wodzie. Bierze udział w reakcjach chemicznych zachodzących w każdej komórce ludzkiego ciała. Jest niezbędna do normalnego funkcjonowania mózgu i układu nerwowego, wytwarzania krwi, kwasów tłuszczowych, energii, itd. Jej aktywna forma nazywa sie kobalamina. Termin ten określa grupę związków chemicznych, zawierających kobalt. Witamina B-12 posiada najbardziej skomplikowaną strukturę chemiczną ze wszystkich witamin. Aktywna forma tej witaminy wytwarzana jest tylko przez mikroorganizmy (bakterie, wirusy, grzyby i drożdże).
Kto jest najbardziej narażony na ryzyko niedoboru witaminy B-12?


Roman Pawlak: Niedobór witaminy B-12 jest dość powszechny na całym świecie. Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych około 20%, a w Europie około 40% osób ma mały niedobór tej witaminy. W grupie ludzi narażonych na niedobór witaminy B-12 znajdują się weganie (ludzie niespożywający żadnych produktów zwierzęcych), lakto-owo-wegetarianie (którzy nie spożywają produktów mięsnych ale używają produkty pochodzenia zwierzęcego, jak mleko, przetwory mleczne i jajka) oraz ludzie, którzy spożywają mięso. Największe ryzyko niedoboru mają weganie oraz osoby starsze. Również osoby, którym wycięto dolną część jelita cienkiego są narażone na niedobór B-12. Niedobór może być spowodowany niedostatecznym spożyciem tej witaminy (tak jest w przypadku wegan i wegetarian) albo niedostateczną jej absorpcją (w przypadku osób starszych i ludzi z wyciętą częścią jelita). Według badań przeprowadzonych na przestrzeni lat wśród różnych środowisk, takich jak np. wyznawcy Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego (zarówno wśród wegan jak i lakto-owo-wegetarian), osób stosujących dietę makrobiotyczną, czy tak zwaną Natural Hygiene i Living Diet, niedobór witaminy B-12 wynosił od 12 aż do 94%. Wśród Adwentystów niedobór B-12 oszacowano na 53% wśród lakto-owo-wegetarian i 60% do 89% wśród wegan (w dwóch różnych badaniach).


Dr Roman Pawlak jest profesorem odżywiania i dietetyki na East Carolina University w Greenville w USA. Studia doktoranckie ukończył na University of Southern Mississippi. Na swojej uczelni wykłada: Nutrition and Wellness (Dietetyka a zdrowie), Nutrition in Metabolism and Physiology (Dietetyka, metabolizm i fizjologia), Vegetarian Nutrition (Dietetyka wegetariańska) i Nutrition Science (Dietetyka w ujęciu naukowym). Dr Pawlak jest członkiem American Society of Nutrition, American Dietetic Association i członkiem ekspertów komisji Evidence Analysis przy American Dietetic Association dotyczącej diety wegetariańskiej. Szczególnym zainteresowaniem profesora Pawlaka jest profilaktyka dietetyczna realizowana w oparciu o działalność kościołów i placówek społecznych. Roman Pawlak jest autorem książek: „I am the Lord who heals you”, "W obronie wegetarianizmu", "Zdrowe odżywianie bez tajemnic. Jak w gąszczu informacji o dietach zachować zdrowy rozsądek" oraz współautorem książki „Matka wegetarianka i jej dziecko”. Badania naukowe dr. Pawlaka opublikowane są w amerykańskich i międzynarodowych pismach naukowych, takich jak Ethnicity and Disease, Journal of Primary Prevention czy Journal of Nutrition Education and Behavior.




Dalszy ciąg,w linku który wkleiłam,warto przeczytać
ale też warto poświęcić godzinkę na obejrzenie wykładu Romana Pawlaka
okazuje się,że niedobór witaminy b12 jest bardzo powszechny,nie tylko u wegetarian! a skutki niedoboru są bardzo poważne
Dzisiejszy chów zwierząt żeznych zaznaczony jest antybiotykami,a wit b12,wytwarzają bakterie które przez antybiotyki są wytrzebione! W związku z tym mamy ogromny niedobór wit B12.

Roman Pawlak w prelekcji,przedstawia dowody w postaci przeprowadzonych badań na temat niedoborów wit b12 i skutków jek niedoboru,a są naprawdę poważne!Witamina b12 jako jedna z nielicznych jest w postaci naturalnej,ponieważ nie zdołano stworzyć sztucznej witaminy b12 na chwilę obecną i dzięki bogu :D
Ja już zamówiłam witaminę ,nadmieniam że witamina zawarta w zestawach witaminowych nic nam nie da ponieważ są to dawki mikroskopijnie małe.


http://blog.siegnijpozdrowie.org/2013/0 ... -mity.html


http://www.eioba.pl/a/2jdw/b-12-prawdy-i-mity



p.s mam nadzieję ,że nie zdublowałam tematu?

Witamina B12 - fakty i mity



Nagranie wykładu dr. Romana Pawlaka z USA poświęconego kwestii zapobiegania niedoborom witaminy B12. Wykład odbył się dnia 20 lipca w Poznaniu, w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia.

W zdecydowanej większości przypadków okazuje się, że wiedza jaką posiadamy odnośnie witaminy B12 w świetle aktualnych doniesień naukowch jest nieprawdziwa. Niedobór witaminy B12 występuje dość powszechnie na całym świecie. W grupie osób narażonych na jej niedobór znajdują się miedzy innymi weganie (ludzie, którzy nie spożywają mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego), laktoowowegetarianie (osoby, które nie spożywają produktów mięsnych, ale włączają do diety produkty pochodzenia zwierzęcego, takie jak mleko, przetwory mleczne i jajka), osoby po 50 roku życia, niezależnie od ich diety, osoby, które poddały się operacji żołądka lub którym wycięto dolną część jelita cienkiego, a także osoby chorujące na AIDS. Inni, w tym np. osoby chorujące na cukrzycę, a także każda osoba, która przeszła przez operację ze znieczuleniem (anestezja) również może nabawić się niedoboru witaminy B12. Niedobór może być spowodowany niedostatecznym spożyciem tej witaminy (tak jest w przypadku wegan i wegetarian) albo jej niedostateczną absorpcją (w przypadku osób starszych i ludzi z wyciętą częścią jelita lub po operacji żołądka).
0 x



Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: euroscan » sobota 31 sty 2015, 15:01

B12, B6 oraz kwas foliowy obniżają poziom homocysteiny, czyli mozliwość powstania blaszki miażdzycowej.
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: sand » sobota 31 sty 2015, 15:10

euroscan pisze:B12, B6 oraz kwas foliowy obniżają poziom homocysteiny, czyli mozliwość powstania blaszki miażdzycowej.




Zgadza się, jednak rekomendowane dawki są zbyt niskie by zadziałały.Dr.Roman Pawlak podaje przykład,gdzie po podaniu tylko wit B12 homocysteina obniżyła się w niedługim czasie,oczywiście podaje wyniki badań na poparcie tej tezy.Witaminę B12 najlepiej brać ze wszystkimi witaminami z gurpy B.
0 x



Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: euroscan » sobota 31 sty 2015, 16:17

jest gorzej, pobranie np tylko kwasu fioliowego skutkuje tym że kwas foliowy "pobiera" witamine B12, a tym samym obniża jej zawartość w organizmie.
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: sand » niedziela 01 lut 2015, 10:27

podam objawy niedoboru witaminy b12
jednak linków nie wkleję ponieważ spisze to ze swojego zeszytu,w którym robię notatki;
Niedobór b12
-demencja
-wzdęcia
-biegunki lub i zaparcia
-drganie jednej z powiek górnej lub dolnej
-próchnica zębów
-bóle głowy
-nocne poty
-niespokojny sen
-arytmia serca
-atrofia śluzówki
-zahamowanie powstawania czerwonych krwinek i białych krwinek
-bielactwo
-nietrzymanie moczu
-uszkodzenie układu nerwowego
-niedoczynność tarczycy
-drażliwość niepokój
-jąkanie się
-ból mięśni nawet przy niewielkim uderzeniu
-zaburzenia żołądkowo-jelitowe
-niemiły zapach ciała
-miażdżyca wieńcowa
-zmiany zwyrodnieniowe błon śluzowych przewodu pokarmowego
-osłabienie i wypadanie włosów
-zmiany osobowości
-depresja
-wypryski i zapalenia skóry
-niechęć do mięsa
-bezpłodność


Czytałam na forach,jak ludzie dochodzą do zdrowia po podaniu witaminy B12



podaję link,może kogoś zainteresuje wit b12 w depresji

http://www.nerwica.com/depresja-l-ki-a- ... 26343.html


Niedobór witaminy B12 manifestuje się jako złożony zespół chorobowy, którego głównymi objawami są objawy neurologiczne, hematologiczne i psychiatryczne.

z forum;
Neurologiczne objawy niedoboru:
parestezje(mrowienie/drętwienie) palców dłoni i stóp
osłabienie
niepewność chodu
zaburzenia czucia wibracji, czucia dotyku, czucia głębokiego, czucia temperatury i bólu
osłabienie siły mięśniowej kończyn
wzrost napięcia mięśniowego o typie spastycznym(sztywność,zwiększone napięcie, przykurcze)
objawy zespołu piramidowego
zanik nerwu wzrokowego
nadmierne odruchy
zaniki pamięci

Psychiatryczne objawy niedoboru:
zaburzenia poznawcze - od łagodnych do otępienia.
zaburzenia zachowania, apatia, drażliwość
opisywano zespoły urojeniowe przypominające schizofrenię
zaburzenia świadomości (splątanie)
stany depresyjne (włącznie z tendencjami samobójczymi)
zaskakujące zmiany w zachowaniu
paranoja
nerwowość

Częste zjawisko to występowanie lekkich niedoborów witaminy B12 i powiązana z tym depresja, zazwyczaj kończąca się bezkresną listą rozmaitych zaburzeń umysłowych. W latach 1950-tych jedna kobieta właśnie z podobnymi zaburzeniami (endogeniczna depresja) została poddana terapii zastrzyków. Cztery lata później, w końcu stwierdzono u niej niedobory witaminy B12. W kilka dni po terapii t.j. zastrzyki z witaminą B12, „stwierdzono znaczące polepszenie, ww. osoba powracała szybko do zdrowia,” cytat z notatek jej doktora T.N. Frasera kilka miesięcy później „wyglądała jak ‘obraz’ tryskający zdrowiem
0 x



Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: sand » sobota 07 lut 2015, 20:43

może zdam relację z suplementacji wit B12
Muszę przyznać,że witamina b12 szybko zadziałała w moim przypadku,nawet bardzo szybko......Ciągle słyszałam,że to objawy niedoczynności tarczycy;
ciągłe zmęczenie,przybieranie na wadze (zatrzymywanie wody przez organizm) bezsenność,bóle stawów,czasem zawroty głowy,ale nie za często często.Bezsennośc-trudności w zasypianiu,słabe paznokcie,czasem mrowienie,niepokój w splocie słonecznym,zwłaszcza przed zaśnięciem i po obudzeniu itp.
Jakoś trudno było mi to zaakceptować i uwierzyć w to bezwarunkowo-szukałam,szukałam,myślałam i myślałam....aż natknęłam się na wykład
dr.Pawlaka.Pomyślałam ,że to będzie chyba to!
No i trafiłam :D
Witamina zaczęła działać niemal natychmiast to znaczy ;niepokój minął na drugi dzień,woda zeszła na drugi dzień widzę po obrączce :shock: ,śpię jak dziecko,bóle mięśni przeszły jak ręką odjął,stawy odpuściły i co dziwne,nareszcie pazurki się nie łamią :shock: Mam co pomalować :P Czekając na duże dawki witaminy z allegro,kupiłam mniejsze dawki i przez tydzień brałam,kilka tabletek.Nie było spektakularnych postępów,ale paznokcie przestały się łamać po 100 mcg.Teraz biorę wg.prof.Pawlaka 2tys. mcg na dzień- ze względu na duże niedobory i przyznam,że czuję się wspaniale,nie mam objawów niedoczynności tarczycy i co dziwne mam prawidłową temperaturę ciała :o.Zmieniło się to po zaledwie kilku dniach suplementacji wit b12 :o :D
Ostatnio zmieniony sobota 07 lut 2015, 21:06 przez sand, łącznie zmieniany 2 razy.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9265
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13381 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 07 lut 2015, 20:53

No to gratulacje! Jak widać często potrzeba zabezpieczyć "kompleks", aby nastąpił zwrot w zdrowiu i / lub samopoczuciu.
Niestety mamy duże problemy w diagnozowaniu niedoborów, a po objawach pasuje kilka, jeśli nie naście elementów, więc dochodzenie jest utrudnione.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: euroscan » niedziela 08 lut 2015, 10:31

tutaj mała ciekawostka, chyba trzeba o nią zapytac Jerzego Ziębę.
"witamina C z suplementow podwyzsza ryzyko niektorych rodzajow raka".

Jesli chodzi o witamine B12 - 1) witaminy C nie powinno sie przyjmowac z suplementow! 1a) nie ma takiej potrzeby bo ta witamina rozpowszechniona jest w wielu produktach (owocach i warzywach), 1b) witamina C z suplementow podwyzsza ryzky niektorych rodzajow raka. Jesli chodzi o konkretny wplyw witaminy C na witamine B12 to duze dawki witaminy C wplywaja destruktywnie na witamine B12. Dlatego jesli juz ktos bierze witamine C, to nie powinno się jej brac razem z witamina B12.
Jesli chodzi o suplementacje zelaza, to nalezy to zrobic tylko w przypadku niedoboru (zobacz w mojej książce "W obronie wegetarianizmu"). Zamiast brania żelaza z suplementem witaminy C, najlepiej popic sokiem z pomaranczy czy grejfrutow. Wiec pomiedzy przyjmowaniem witaminy B12 a dawka zelaza nalezaloby zachowac przerwe. Dr Roman Pawlak
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: sand » niedziela 08 lut 2015, 16:19

Są rożne opinie na temat witaminy C,generalnie jest tak że co jeden zaleca,drugi przed tym przestrzega......ja nigdy nie przesadzałam z wit c uważam,że te olbrzymie dawki to jakieś nieporozumienie.....ale to jest moja opinia ;)
1 x



Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: euroscan » niedziela 08 lut 2015, 16:39

biorezonas poprawnie wykonany (test EAV , Volla ) pokaże niedobory witamin w tym B12.
chyba lepiej zrobic w laboratorium, cena chyba 17 zł. (po co widzieć te inne niedobory !!!)
Załączniki
wyniki.jpg
(58.64 KiB) Pobrany 1835 razy
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: sand » niedziela 08 lut 2015, 18:42

euroscan pisze:biorezonas poprawnie wykonany (test EAV , Volla ) pokaże niedobory witamin w tym B12.
chyba lepiej zrobic w laboratorium, cena chyba 17 zł. (po co widzieć te inne niedobory !!!)




po co robić badanie ;) jak właściwie wszyscy mamy niedobory b12,lepiej brać suplementy niż czekać,aż pojawią się oznaki niedoboru tak jak u mnie! Niedobór witaminy B12 może być bardzo niebezpieczny :o
jest to witamina naturalna! nie ma sztucznej b12!
Polecam wysłuchać uważnie wykładu dr.Pawlaka i wszystko będzie jasne, :D nie rzuca on słów na wiatr,wszystkie jego wypowiedzi poparte są wynikami przeprowadzonych badań!
0 x



Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: euroscan » niedziela 08 lut 2015, 19:56

stosuję suplementację witaminy B12 ale tylko dlatego że pomaga mi obniżyć poziom homocysteiny.
to nie to samo co D3, Jod.
organizm nie ma dla B12 receptorów na wszystkich narządach.
z filmu wynika także, że od pewnego wieku już B12 nie dojdzie do mózgu z suplementacji, jeśli wcześniej o tym nie pomyśleliśmy.
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: sand » poniedziałek 09 lut 2015, 08:35

euroscan pisze:stosuję suplementację witaminy B12 ale tylko dlatego że pomaga mi obniżyć poziom homocysteiny.
to nie to samo co D3, Jod.
organizm nie ma dla B12 receptorów na wszystkich narządach.
z filmu wynika także, że od pewnego wieku już B12 nie dojdzie do mózgu z suplementacji, jeśli wcześniej o tym nie pomyśleliśmy.


Każdy niedobór tej czy innej witaminy tego czy innego minerału niesie ze sobą ryzyko uszkodzenia,narządów! Składamy się z pierwiastków ziemi! i dzięki nim żyjemy,każde zachwianie równowagi niesie ze sobą niebezpieczeństwo,które gdy nie jest w porę wyłapane,może być nieodwracalne i nie dotyczy to tylko wit b12


witamina z suplementów jest ta samą witaminą,której defakto w dzisiejszym pożywieniu nie ma,wcześniej była obecna w mięsie.Dziś przemysłowy chów
skutecznie unicestwia wit B12,do której potrzebne są bakterie by ją wytworzyły.Nie łudżmy się,że zwierzęta nie są faszerowane antybiotykami,mimo zakazu! dwa miliony kur stłoczonych w jednym miejscu.......krowy które nie widzą prawdziwej trawy,słońca! Muszą być szpikowane antybiotykami inaczej zaraza by je zdziesiątkowała.Ale antybiotyki niszczą również bakterie,które tą witaminę wytwarzają i stad braki.

Człowiek produkuje Witaminę b12 w specjalnych kadziach,właściwie produkują ją tam wirusy i bakterie i jest to jak najbardziej naturalna witamina,choć zamknięta w tabletce.Nie jest chemicznie pozyskiwana.
Lepiej by tą witaminę zawierało mięso,bo to na pewno bardziej naturalny sposób na zaspokojenie potrzeb organizmu. Dziś tak nie jest i w najbliższej przyszłości nie zanosi się na to,by tak było.
Choć dla starszych osób lepszym rozwiązaniem jest wit b12 w tabletkach,ze względu na słabiej działający żołądek.
0 x



Awatar użytkownika
euroscan
Posty: 594
Rejestracja: sobota 02 sie 2014, 11:58
x 1
x 19
Podziękował: 899 razy
Otrzymał podziękowanie: 816 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: euroscan » poniedziałek 09 lut 2015, 20:22

suplementacja wit. B12 to raz dziennie 5.000mcg.
wynik laboratoryjny to >1000+ pg/ml , norma laboratoryjna to 193 - 982 pg/ml.
tak na marginesie to wszystkie czakry mi się otworzyly, przynajmniej tak podaje program.
Załączniki
czakra2-podgn.jpg
(63.18 KiB) Pobrany 1763 razy
0 x


"własnymi zębami kopiemy sobie grób" Thomas Maffet

bow
Posty: 32
Rejestracja: środa 04 lut 2015, 12:54
x 4
Podziękował: 12 razy
Otrzymał podziękowanie: 153 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: bow » poniedziałek 09 lut 2015, 23:02

W Izraelu na początku wieku robiono duże badania wit B12. Mam dobrą pamięć ale bałaganiarz ze mnie straszny więc bibliografii nie podam.
Otóż z tych badań wyciągnięto następujące wnioski.
Witamina B12 musi być suplementowana łącznie z kwasem foliowym (tak jak napisał @euroscan) i że norma jest niewłaściwa. Idealny poziom minimalny to 2000 tak jak u większości noworodków.
W miarę starzenia się potrzeby B12 rosną.
W przypadku odpowiedniego zakwaszenia żołądka potrzeba suplementacji spada ale nie w każdym przypadku szczególnie w podeszłym wieku.

I jeszcze coś z własnego doświadczenia. Wiem, że czasem B12 leczy demencję ale tak nie było w przypadku mojej mamy. Podawałem jej tak dużo B12 i kwasu foliowego, że osiągnęła poziom 10 000 i niewiele to pomogło chociaż muszę przyznać, że niewielka poprawa nastąpiła. Z drugiej strony nie wiem czy pomogłyby inne suplementy bez podniesienia wcześniej poziomu B12.
0 x



baba
x 115

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 10 lut 2015, 00:42

No to zobaczymy czy mnie "do mózgu dojdzie" i mi się czakry otworzą.. czy już za stara jestem. :D :lol:
0 x



vic88
Posty: 202
Rejestracja: wtorek 07 paź 2014, 15:37
x 5
Podziękował: 59 razy
Otrzymał podziękowanie: 352 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: vic88 » wtorek 10 lut 2015, 01:19

Kiedyś obiło mi się o oczy, że "cyanocobalamin causes blindness". W sensie B12 (ta ze stabilizatorem związku cyjano niszczy nerw wzrokowy).
Może ktoś to obalić? :D
0 x



Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: sand » środa 11 lut 2015, 15:11

Jestem typem,który analizuje,.....czasem by dojąć do trafnych wniosków potrzeba czasu.Tak było i tym razem.
Otóż,brałam witaminy 300% dziennego zapotrzebowania.....więc każdej witaminy było nie 100% ale 300% łącznie z wit b12! i kwasem foliowym.
i wiecie co,pogłębiłam tym sposobem niedobór b12! Przy niedoborze B12,suplementacja kwasem foliowym staje się rabunkowa jeżeli chodzi o b12.
Nastąpiły książkowe objawy niedoboru b12!
Przedawkowanie kwasu foliowego pogłębia niedobór wit b12
uważam,ze w zestawie jest zaniżona i to duzo! dawka wit B12 i dlatego doszło do zachwiania równowagi miedzy wit b12 a kwasem foliowym.
Obecnie nie biorę innych witamin,zaczekam trochę.Kupiłam zestaw gdzie kwasu foliowego jest tylko 100 %,myslę że to wystarczy.

autor: bow » wtorek 10 lut 2015, 00:02
I jeszcze coś z własnego doświadczenia. Wiem, że czasem B12 leczy demencję ale tak nie było w przypadku mojej mamy. Podawałem jej tak dużo B12 i kwasu foliowego, że osiągnęła poziom 10 000 i niewiele to pomogło chociaż muszę przyznać, że niewielka poprawa nastąpiła. Z drugiej strony nie wiem czy pomogłyby inne suplementy bez podniesienia wcześniej poziomu B12.


nie ma jednej witaminy,nie ma jednego minerału-który w ''pojedynkę''potrafi odwrócić latami postępującą chorobę
Nie łudzmy się,że gdy brak nam 2 witamin,to reszta jest na miejscu-tak nie jest i nie będzie!
Należy zająć się też bardzo poważnie odrobaczeniem organizmu,w ogólnym rozumieniu-robaki ,wirusy,bakterie ameby i inne stwory!
I wtedy zająć się odbudową organizmu,ja tak zrobiłam i robię, cyklicznie się ''odrobaczam''.Jest przeświadczenie,że psy mogą mieć robaki,ale ludzie już nie! dla robaka nie ma znaczenia czy to pies czy człowiek.Zarobaczenie jest przyczyna wielu chorób,ale robaki to nie tyko te jelitowe!
0 x



Awatar użytkownika
sand
Posty: 297
Rejestracja: piątek 29 sie 2014, 15:54
x 10
x 11
Podziękował: 285 razy
Otrzymał podziękowanie: 467 razy

Re: Powszechny niedobór WITAMINY B12

Nieprzeczytany post autor: sand » środa 11 lut 2015, 16:21

0 x



ODPOWIEDZ