Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Łączenie produktów pokarmowych

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7673
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6070 razy
Otrzymał podziękowanie: 12097 razy

Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 01 sie 2014, 20:58

Darek poruszył ciekawy temat układania jadłospisu na warstwy...
Dawno nie wypowiadałem się w tej kwestii bo w moim rozumieniu wszyscy tu obecni POWINNI wiedzieć że to PODSTAWA w odżywianiu :(

- nigdy nie łącz węglowodanów z białkiem (szczególnie węglowodanów z dużą zawartością glutenu)
- przerwa między spożywaniem posiłków o różnym charakterze i rodzaju trawienia powinna wynosić 2godziny

Jeśli jesz mięso nigdy nie popijaj słodką herbatą, colą albo kompotem (zimnym słodkim napojem).
Bułka z mięsem zrobi ci we flakach taki "młyn", że nie strawione do końca części obydwu produktów będą zalegały w jelitach parę dni, dając pożywkę dla wszystkich drobnoustrojów, które zagrażają twojemu zdrowiu.

Prawidłowe odżywianie powinno mieć proporcje 40% surowych warzyw i owoców, a 60% gotowanych, w lecie te proporcje powinny być odwrócone.


Tak się stało że w naszej cywilizacji dobrnęliśmy do ściany TANIEJ BEZWARTOŚCIOWEJ żywności, jeszcze 80 lat temu nikt w Polsce nie jadał mięsa w każdym posiłku, skromnie żyjący ludzie mieli zaszczyt na niedzielnym obiedzie posilić się takim białkiem.
Oczywiście były hrabinie, które żarły co popadło, ale za to miały MIGRENĘ :D
A teraz ta przypadłość dotyczy dużo większej liczby społeczeństwa, pewien znajomy określił to w formie żartu w stosunku do swojej żony;
- "migrenę to miały hrabinie, a ciebie po prostu łeb n.......la" :D , ale faktem jest że zatrucie organizmu poprzez nieznajomość praw rządzących w tej sferze powoduje lawinę chorób TZW "CYWILIZACYJNYCH"



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 01 sie 2014, 21:25

W 150% zgadzam się z powyższym.
Moze tylko mała dygresja, z którą w pewnym sensie również poieram:

Thotal pisze:...
Jeśli jesz mięso nigdy nie popijaj słodką herbatą, colą albo kompotem (zimnym słodkim napojem).
...


Wszelkie słodkie napoje precz.
Jednak coli muszę przyznać pewne uznanie, choć cholerstw w ogóle nie pijam.
Niedawno mój znajomy podsunął bardzo ciekawą myśl, a mianowicie ... jeśli jesteś na tyle szalony by korzystać z usług restauracji i temu podobnych przybytków nie zapomnij o wypiciu kubka coli (coca coli, pesi coli). Dlaczego?
Każdy świadomy skutków działania tych napojów domyśli się w czy rzecz. Dla laików podpowiem.
By przekonać się o działaniu tychże wlej do szklanki troszkę coli i wrzuć do niej coś zardzewiałego ... i przyjrzyj się efektowi.
Co to potrafi uczynić z naszymi wnętrznościami? Pytanie retoryczne. ;)
jednak jest jeden plus tych napoi.
Każdy, kto jest na tyle szalony by korzystać z w/w lokali powinien wysiorbać kubek tego napoju by uniknąć jakichś dziwnych niedomagań, np.: biegunka, salmonella itp.
Te efekty owe napoje uspokoją choć dolegliwości nazywane ogólnie gastrycznymi spotęgują. ;) :lol:
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9219
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13264 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 01 sie 2014, 21:43

Dokładnie tą zasadę stosuję w "podróżach" i nigdy nie spotkała mnie dolegliwość układu pokarmowego, z powodu korzystania z usług publicznej gastronomii.
Gdzieś już o tym pisałem, ale sam nie wiem gdzie.

Edit: a w przypadku takich problemów daję to dzieciom, bardziej skuteczne i mniej szkodliwe niż
"Stoperan".
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 01 sie 2014, 21:47

Osobiście w czasie podróży wolę sobie kupić pętko dobrej kiełbasy i śmietanę przynajmniej 18% (najlepiej 30%), i tak zaspokoić energetyczne potrzeby organizmu, niż korzystać z "restauracji". ;)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7673
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6070 razy
Otrzymał podziękowanie: 12097 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 01 sie 2014, 22:18

Podróże zmuszają nas do korzystania z tego napoju, wszystkie zemsty faraonów mają duże mniejsze skutki.... :D
Tylko też nie łączę ich z posiłkami, a jedynie jako odtruwacz wycieczkowy ;)



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 01 sie 2014, 22:28

Wracając do meritum tematu.
Każdy, komu mówiłem o warstwowym spożywaniu posiłków mniej lub bardziej oficjalnie pukał się w czoło, czyli wyrażał swoje ubolewanie nad głupotą twierdzenia, które właśnie wysunąłem.
Dla ogółu społeczeństwa takie tezy, jak tematyczna, są ... niedorzeczne.
Dlaczego? Co za głupie pytanie!
Przecież w żołądku i tak wszystko się wymiesza!! Więc po co jakieś głupie utrudnianie sobie takiej przyjemności, jaką jest posiłek.
Dla laika niby racja.
Tylko nie wiedzieć skąd i dlaczego w świadomości ogółu społeczeństwa przyjęło się traktowanie żołądka jak "betoniarki"? :o
Fakt, żołądek podobnie jak jelita wykorzystuje tzw. ruchy perylistyczne, ale to ma się nijak do efektu betoniarki.
Perylistyka to tzw. ruch robaczkowy (wystarczy zaobserwować ruch gąsienicy). W przypadku żołądka ma się to tak, że pokarm wchłaniany jest w dół, a nie mieszany, kołowany jak w betoniarce. Stąd treść znajdująca się na spodzie nie zmiesza się z tą na powierzchni (pomijam napoje, nie mówię o płynach ustrojowych jak soki trawienne), dzięki czemu unikniemy efektu oblepiania cięższych (mięsnych) kąsków przez lżejsze i późniejszych sensacji gazowych, nie wspominając o długoletnich, niestrawionych częściach pokarmu zalegających w jelitach i tworzących macierz dla rozwoju wszelkich patogenów, sprzyjających rozwojowi różnych dolegliwości łącznie z nowotworami (o sensacjach gazowych nie wspominam, bo to krótkotrwały efekt, choć do zachwycających nie należy ;) ).
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

baba
x 115

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: baba » sobota 02 sie 2014, 13:44

Nu to ja widać hrabinią nigdy nie byłam bo najbardziej gustuję w prostych, jednoskładnikowych daniach, takich chłopskich albo lepiej by było teraz rzec babskich. :lol:
Zwyczajnie jak mam ochotę na groch to sam groch wpieprzam i już. Z przyprawami typu zioła, trochę tłuszczu soli, albo taka kapusta z grochem, mniam toć to rarytas. Tylko zupy są odstępstwem, tam lubię misz masz. :D
Zawsze byłam za leniwa na wymyślną kuchnię wykwintną choć czasem lubię coś takiego na szczególną okazję. Ale nie na co dzień. Na co dzień po prostu jak mam smaka na kaszę to samą kaszę wcinam (no z cebulką czy cuś) a jak na warzywa to gulasz warzywny albo smażone na patelni albo itd, a jak na owoce to też same owoce. 8-)
Właściwie jadłabym tak wyłącznie gdybym nie musiała ślubnemu znajomemu obiadów gotować wedle jego upodobań. :roll: Ale złożyłam wymówienie. Niech się sam truje. :lol:
Dariusz: By przekonać się o działaniu tychże wlej do szklanki troszkę coli i wrzuć do niej coś zardzewiałego ... i przyjrzyj się efektowi.

Ten test to pic na wodę Dariuszu. W żołądku mamy tak silne kwasy, że nie tylko rdzę ale i samą śrubę rozpuszczą, oczywiście nie w minutę. ;)

Recepturę coli bardzo dawno temu wymyślił farmaceuta jako lek na niestrawność i tak był stosowany. Koncern tą recepturę wykupił, dowalili furę cukru, gazu i oto jest. Tak naprawdę w coli szkodliwa jest ta duża ilość cukru właśnie i to nie tylko na układ trawienny, czy krążenia, cukier działa na mózg jak narkotyk, uzależnia podobnie i jest bardzo pobudzający (taka sztuczna nadpobudliwość) ale też nasila lęk i agresję. Naprawdę dla zdrowych ludzi powinien być od święta a nie na co dzień jak chcą zostać zdrowymi.

A co do samej coli to niektórzy starsi lekarze jeszcze to pamiętają i mnie np pediatra dla malutkich dzieci na niestrawność typu biegunka, wymioty czy uczucie zalegania w żołądku właśnie zalecała pojenie malutkimi dawkami coli. Oczywiście nie przy ciężkim zatruciu, wymagającym silniejszych leków czy nawet hospitalizacji tylko niestrawnościach. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12339
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 865
x 275
Podziękował: 12057 razy
Otrzymał podziękowanie: 18475 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 02 sie 2014, 14:54

..mózg spala dokładnie glukozę, u nas nadal mało, ale na zachodzie b.popularne są różne napoje energetyczne bazujące właśnie na glukozie,-
np.:
Obrazek
Nakarm swój mózg!...
Małgorzata Skorupa 2014-05-09, ostatnia aktualizacja 2014-05-09 15:25:47

Mózg stanowi jedynie 2 proc. naszej masy ciała, mimo to zużywa prawie jedną czwartą dostarczanej organizmowi energii. Nie zadowoli się byle czym. Sprawdź, co lubi najbardziej i zadbaj o niego w smaczny sposób.
Mózg zasilany węglowodanami - wybierz te złożone
poprzednie 1/9 następne
Fot. Shutterstock
Nasz mózg działa na glukozę. Bez niej komórki nerwowe już po 15 minutach zaczynają obumierać. Glukoza pozyskiwana jest z węglowodanów. Planujesz rzucić się na czekoladki i cukierki dla dobra intelektu? Aby zasilić organ, wskazane jest spożywanie raczej cukrów złożonych pochodzących z pełnoziarnistych produktów, tj. chleb razowy, nieprzetworzone płatki zbożowe czy brązowy ryż i kasze. Cukry proste w postaci słodyczy, białego pieczywa czy ciastek co prawda bardzo szybko podniosą poziom glukozy, ale tylko na krótki czas, bo organizm wydzieli duże ilości insuliny i gwałtownie obniży poziom cukru we krwi. W wyniku tego mózg znów zostanie pozbawiony zasilania. Warto pamiętać, że cukry proste obciążają trzustkę i mogą prowadzić do nadwagi. Sięgaj po nie tylko w sytuacjach awaryjnych, kiedy potrzebujesz zasilenia komórek mózgowych w tempie ekspresowym.
Nie jest tajemnicą, że podczas intensywnego wysiłku umysłowego mózg zużywa więcej glukozy. Nie dziw się, że gdy twój intelekt jest pochłonięty trudnymi zadaniami, mózg zaczyna się dopominać o dostawę węglowodanów. Naukowcy zaznaczają, że nie wszyscy potrzebujemy ich tyle samo. Jak twierdzą, mózgi osób o wyższym poziomie IQ nie tylko są bardziej wydajnie, ale też zużywają mniej glukozy niż te osób mniej inteligentnych. Tak czy inaczej, i jednym i drugim polecamy własnoręcznie przygotowane musli. Robiąc je samodzielnie, masz pewność, że składniki będą najwyższej jakości (zwykłe płatki owsiane, jęczmienne czy ryżowe kupowane osobno nie zawierają dodatku cukru i są zdecydowanie tańsze). Do smaku i dla zdrowia możesz dodać prażone orzechy i słodki akcent w postaci świeżych bądź suszonych owoców.
Zostań fanem zdrowia i dołącz do nas na Facebooku!
poprzednie 1/9 następne
Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - http://www.gazeta.pl © Agora SA

cd.: http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/56,101 ... mozg_.html
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 24 paź 2014, 22:20

PRAWIDŁOWE ŁĄCZENIE ŻYWNOŚCI

Czy to będą słodzone płatki zbożowe, ciasto, czarna kawa na śniadanie, hamburgery z coca-colą na lunch czy obiad „smakosza" wieczorem, z punktu widzenia chemii przeciętna dieta amerykańska jest formułą, która gwarantuje bulgoty i kłopoty żołądkowe.
Jeśli nie wziąłeś za dużo insuliny i nie znajdujesz się w stanie szoku hipoglikemicznego, praktycznie nie ma potrzeby spożywania samego cukru. Ludzie potrzebują go tak samo jak nikotyny w tytoniu. Głód to jedna sprawa, a potrzeba to inna. Od czasów Imperium Perskiego do dzisiaj cukier najczęściej używany jest do poprawiania smaku pokarmów i napojów jako składnik dodawany w kuchni lub jako przyprawa podawana na stole. Pozostawmy na moment z boku znany efekt działania cukru (długo- i krótkoterminowy) na cały system i skoncentrujmy się na jego działaniu po spożyciu go razem z innymi codziennymi składnikami żywieniowymi.
Gdy babcia ostrzegała, że słodzone ciastka przed posiłkiem „zepsują twoją kolację", wiedziała, co mówi. Jej wyjaśnienie nie jest może satysfakcjonujące dla chemika, ale jak wiele tradycyjnych aksjomatów z prawa Mojżeszowego dotyczącego żywności koszernej i rozdziału w kuchni zasady te są oparte na latach prób i błędów i są oczywiście prawdziwe. Większość współczesnych badań dotyczących łączenia składników pokarmowych jest niczym innym jak odkrywaniem rzeczy, które babcia przyjmowała za pewnik.
Każda dieta lub reżym przyjmowany jedynie w celu utraty wagi jest z definicji niebezpieczny. O otyłości mówi się i traktuje ją jako chorobę Ameryki XX wieku. Otyłość nie jest chorobą. Jest jedynie symptomem, ostrzeżeniem, że z ciałem, organizmem jest coś nie w porządku. Stosowanie diety w celu obniżenia masy ciała jest równie głupie i niebezpieczne, jak branie aspiryny w celu usunięcia bólu głowy, zamiast szukanie jego przyczyny. Usuwanie symptomu jest jak wyłączanie alarmu. Pozostawia przyczynę nietkniętą.
Każda dieta lub reżym stosowany obojętnie w jakim celu bez zamiaru przywrócenia pełni zdrowia całemu organizmowi jest niebezpieczny. Wielu otyłych ludzi jest niedożywionych, co mocno akcentuje w swojej wydanej w roku 1971 książce Overfed But Undernourished (Przekarmieni ale niedożywieni) dr H. Curtis Wood. Ograniczenie jedzenia może pogorszyć ten stan, chyba że człowiek skoncentruje się na jakości pokarmu zamiast na jego ilości.
Wielu ludzi - włącznie z lekarzami - przypuszcza, że wraz z obniżeniem wagi (masy) ciała obniża się ilość tłuszczu w organizmie. Każda dieta, która jednakowo traktuje wszystkie węglowodany, jest niebezpieczna. Każda dieta, która nie bierze pod uwagę jakości węglowodanów i nie tworzy ważnego dla życia i śmierci rozróżnienia między naturalnymi, nie rafinowanymi węglowodanami jak pełnie ziarna i warzywa oraz rafinowanymi przez człowieka, takimi jak cukier i biała mąka, jest niebezpieczna. Każda dieta, która pozwala na spożywanie rafinowanego cukru i białej mąki, bez względu na to jak bardzo „naukową" ma nazwę, jest niebezpieczna.
Odrzucenie cukru i białej mąki i zastąpienie ich pełnym ziarnem, warzywami i sezonowymi owocami jest podstawą każdego sensownego naturalnego reżymu żywienia. Zmieniając jakość węglowodanów można zmieniać jakość swojego życia i zdrowia. Jeśli jecie naturalne jedzenie dobrej jakości, jego ilość z reguły sama dba o siebie. Nikt nie zje pół tuzina buraków cukrowych lub całej skrzynki trzciny cukrowej. A nawet jeśli to zrobi, będzie to mniej niebezpieczne niż zjedzenie kilku uncji cukru.
Cukier wszystkich rodzajów - naturalne cukry, takie jakie znajdują się w miodzie i owocach (fruktoza), jak również rafinowany biały cukier (sacharoza) - ma skłonność do blokowania wydzielania soków żołądkowych oraz hamujący wpływ na naturalną zdolność ruchu żołądka. Cukry nie są trawione w ustach jak zboża lub w żołądku jak tkanki zwierzęce. Gdy są spożywane same, przechodzą szybko przez żołądek do jelita cienkiego. Gdy cukier jest jedzony z innymi składnikami pożywienia - na przykład mięsem i chlebem na kanapce - zatrzymuje się na pewien czas w żołądku. Cukier w chlebie i w coca-coli zostaje tam zatrzymany wraz z hamburgerem i czeka, aż zostaną one strawione. Podczas gdy żołądek pracuje nad białkiem zwierzęcym i rafinowaną skrobią chleba, dodatek cukru powoduje szybką fermentację kwasową za sprawą ciepła i dużej wilgotności panujących w żołądku.
Jedna kostka cukru w twojej kawie wypitej po kanapce wystarczy, aby zmienić żołądek w komorę fermentacyjną. Jeden napój gazowany wypity razem z hamburgerem wystarczy, aby zmienić twój żołądek w kolumnę rektyfikacyjną. Ziarno połączone z cukrem, bez względu na to, czy kupujesz je już scukrzone w pudełku, czy sam dodajesz do niego cukier, prawie zawsze gwarantuje fermentację kwasową.
Od niepamiętnych czasów przestrzegano naturalnego prawa dotyczącego łączenia składników pokarmowych.
Zauważono, że ptaki jedzą owady o innej porze dnia niż ziarna. Inne zwierzęta mają tendencję do jedzenia jednego pożywienia naraz. Białko zwierząt jedzących mięso jest surowe i czyste.
Na wschodzie zgodnie z tradycją spożywa się yang przed yin. Zupa z miso (sfermentowanym białkiem ziarna soi - yang) na śniadanie, surową rybę (więcej białka - yang) na początku posiłku, potem ryż (który jest mniej yang niż mięso i ryba), a następnie warzywa, które są yin. Jeśli kiedykolwiek spożywałeś posiłek z tradycyjną rodziną japońską i naruszyłeś ten porządek, zapewne poprawi cię uprzejmie, ale bardzo stanowczo (jeśli byli twymi przyjaciółmi).
Prawo stosowane przez ortodoksyjnych żydów zabrania wielu połączeń w tym samym posiłku, zwłaszcza mięsa i produktów mlecznych. Specjalne przybory kuchenne są stosowane do posiłków mlecznych a inne do posiłków z mięsa, co wzmacnia przestrzeganie tabu u źródła pożywienia, czyli w kuchni.
Człowiek bardzo wcześnie nauczył się, że nieprawidłowe połączenie żywności może mieć wpływ na jego organizm. Gdy bolał go brzuch z powodu połączenia surowych owoców z ziarnem lub miodu z owsianką, nie sięgał po tabletkę hamującą wydzielanie kwasu. Nauczył się nie jeść w ten sposób. Gdy obżarstwo i nadmiar zaczęły się rozprzestrzeniać, powołano przeciwko nim normy religijne i przykazania. Obżarstwo jest grzechem głównym w większości religii, lecz niestety nie ma specjalnych ostrzeżeń religijnych ani przykazań dotyczących rafinowanego cukru, ponieważ nadużywanie cukru podobnie jak narkotyków nie występowało w czasach, kiedy spisywano święte księgi.
„Dlaczego musimy akceptować jako normalne to, co znajdujemy w wyścigu chorych i osłabionych ludzi" - zapytuje dr Herbert M. Shelton. - „Czy zawsze musimy przyjmować jako pewnik, że aktualne praktyki odżywiania się człowieka cywilizowanego są normalne... Cuchnące stolce, luźne stolce, zaparte stolce, kamykowate stolce, cuchnące gazy, zapalenie okrężnicy, hemoroidy, krwawienie przy oddawaniu stolca, konieczność używania papieru toaletowego - wszystko to stało się normalne".8
Kiedy organizm trawi skrobię i złożone cukry (takie jak w miodzie i owocach), są one rozkładane na proste cukry zwane „monosacharydami", które są użytecznymi substancjami - składnikami odżywczymi. Gdy skrobia i cukry są zjedzone razem i zachodzi fermentacja, zostają one rozłożone na dwutlenek węgla, kwas octowy, alkohol i wodę. Wszystkie te substancje, z wyjątkiem wody, są nie wykorzystywane - są truciznami.
W procesie trawienia białka rozkładane są na aminokwasy, które są wykorzystywanymi substancjami odżywczymi. Gdy białka są wymieszane z cukrem, gniją, rozkładają się na szereg ptomain i leukomain, które są nie wykorzystywanymi substancjami - truciznami.
Enzymatyczne trawienie żywności przygotowuje ją do wykorzystania przez nasze ciała, natomiast rozkład bakteryjny czyni ją dla nich nieprzydatną. Pierwszy proces daje nam substancje odżywcze, drugi truciznę.
Wiele z tego, co uchodzi za nowoczesne żywienie, jest związane z obsesją, manią podejścia ilościowego. Ciało traktowane jest jak konto bankowe. Odkładaj kalorie (tak jak dolary) i wybieraj energię. Odkładaj białka, węglowodany, tłuszcze, witaminy i substancje mineralne - zbilansowane ilościowo - dzięki czemu teoretycznie uzyskasz zdrowe ciało. Ludzie oceniani są dzisiaj jako zdrowi, jeśli mogą wyczołgać się z łóżka, dojść do biura i się podpisać. Jeśli nie mogą tego dokonać, wzywają lekarza, aby uznał ich za chorych i zastosował leczenie szpitalne lub kurację odpoczynkiem.

Co z tego, że spożywa się codziennie teoretycznie wymagane kalorie i substancje odżywcze, jeśli przypadkowe jedzenie w biegu, pokarm złożony z przekąsek, fermentuje i gnije w przewodzie pokarmowym. Jaki jest zysk z żywienia organizmu białkami, jeśli gniją one w przewodzie pokarmowym? Węglowodany fermentujące w przewodzie pokarmowym są przetwarzane na alkohol i kwas octowy, a nie na nadające się do strawienia monocukry.
Aby spożywany pokarm był pożywieniem, musi być on strawiony" - ostrzegał już przed laty dr Shelton. - „On nie może gnić".
Oczywiście ciało może pozbyć się trucizn wydalając je z moczem i poprzez pory; ilość trucizn w moczu może służyć jako wskaźnik tego, co się dzieje w jelicie cienkim. Ciało ustanowiło tolerancję dla tych trucizn, tak jak dopasowuje się stopniowo do wchłaniania heroiny. Ale jak powiada Shelton, „dyskomfort wynikający z akumulacji gazu, złego oddechu oraz cuchnących i nieprzyjemnych zapachów jest tak samo niepożądany jak obecność trucizn".9


niby oczywiste ale..
- nawet ptacy mądrzejsi są w żywieniu swem od homo patiens ;)

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCAQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.lepszezdrowie.info%2Frafinowany_cukier.htm&ei=7KdKVJnRDcmvaYDLgpAP&usg=AFQjCNEw586bv05v4xnEL0sC-AB0x4XtWw&sig2=Q7cUCzUjFfegfVoIM2Wtow

pozdrawiam
ga
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 25 paź 2014, 09:50

Błędy przeciw naturze

-Panie profesorze. Na czym polega podstawowy błąd, jaki popełniamy na co dzień, jedząc śniadania czy obiady?
-Nasze posiłki możemy podzielić na cztery grupy: białka ( mięso, ryby, jaja), węglowodany ( chleb, miód, cukierki, ziemniaki), tłuszcze ( masło, olej, smalec) i pokarmy roślinne ( warzywa, owoce, soki). Cały problem polega na tym, że węglowodany zaczynamy trawić już w ustach, białka w żołądku, potrawy roślinne w jelicie cienkim.
-Co się stanie, gdy na obiad zjemy mięso z ziemniakami?
-Zaczniemy mieć kłopoty z trawieniem. Na strawienie ziemniaka trzeba godziny, na strawienie mięsa od 3 do 7 godzin. Organizm niepotrzebnie traci energię na trawienie różnych pokarmów w różnym czasie, a przecież mógłby ten czas wykorzystać na inne czynności życiowe lub walkę z chorobami.
-Weźmy na przykład kanapkę, która każdy z nas zjada na śniadanie: biały chleb posmarowany masłem, na to wędlina. Co w tym złego?
-To, że chleb należy do węglowodanów, masło do tłuszczów, a wędliny do grupy białek. Połączenie tych produktów do ciężki orzech do zgryzienia dla naszego systemu trawienia. W żołądku i dwunastnicy muszą wytworzyć się różne soki trawienne, oddzielne dla białka i węglowodanów. Masło hamuje ich działanie. Nie jestem przeciwnikiem kanapek, ale przyrządzajmy je w zgodzie z prawidłowymi zasadami łączenia pokarmów.
-Przecież nie każdy z nas musi być wegetarianinem?
-Ale ja do tego nie namawiam. Namawiam do przestrzegania umiaru w jedzeniu. Najważniejsze pytanie dla człowieka, który wchodzi w XXI wiek brzmi: co człowiek powinien jeść i jak powinien jeść? Umiejętność prawidłowego odżywiania to wielka sztuka. Polega na prawidłowym komponowaniu czyli łączeniu pokarmów.

Co to jest dieta rozdzielna?

Zasady diety rozdzielnej zostały opracowane przez dr Haya jeszcze w latach trzydziestych. Opiera się ona na trzech regułach, które można określić filarami zdrowia:
-należy spożywać osobno produkty białkowe, osobno węglowodany
-Jeść wyłącznie naturalne i pełnowartościowe produkty spożywcze
-utrzymywać równowagę kwasowo-zasadową w organizmie

Według dr Haya złe zestawianie produktów spożywczych prowadzi do nadmiernego obciążenia trzustki, co powoduje opóźnienia i zaburzenia trawienia.
Nieprawidłowo zestawione pożywienie obciąża także wątrobę, która przetwarza, rozkłada, magazynuje i przekazuje dalej składniki naszego pokarmu.


Co można łączyć?

Najkrócej: białka z tłuszczami, a tłuszcze z węglowodanami. Oto prawidłowe połączenia pokarmów.
Mięso — zielone warzywa
Chleb, ziemniaki — zielone warzywa
Zielone warzywa — wszystkie białka
Orzechy — zielone warzywa, kwaśne owoce
Jaja — zielone warzywa
Tłuszcze zwierzęce — wszystkie rośliny zbożowe
Rośliny zbożowe — zielone warzywa
Rośliny strączkowe — zielone warzywa
Owoce niekwaśne — kwaśne mleko, jogurt
Kwaśne owoce — orzechy, kwaśne mleko, inne kwaśne owoce

Najgorsze połączenia

Polegają na jednoczesnym spożywaniu białka z węglowodanami i są niebezpieczne dla zdrowia. Oto one.
Mięso — Pieczywo, kasze, ziemniaki, cukier, miód
Chleb — wszystkie białka, owoce, cukry
Zielone warzywa – mleko
Jaja — mleko, skrobia, słodycze, kwaśne produkty
Tłuszcze zwierzęce – wszystkie białka
Rośliny zbożowe – wszystkie białka, słodycze, mleko

Jak jeść, czyli kawa na ławę

Powyższe wyliczenia mogą wydawać się skomplikowane, stąd podajemy przykłady prawidłowo skomponowanych posiłków.
-Stek z gotowanymi warzywami
-Ryba z marchewką
-Jaja sadzone z sałatką warzywną
-Ser żółty z pomidorem, papryką i kiszonym ogórkiem
- Szynka ze szparagami
-Chleb z sałatką warzywną
-kasza z gulaszem warzywnym
-ziemniaki z warzywami z wody
-ryż z warzywami
-makaron z warzywami w sosie pomidorowym

Na przykładzie tradycyjnego śniadania każdego człowiek, czyli kanapki posmarowanej masłem z wędliną, popijaną herbatą lub kawą przeanalizujemy jej przydatność kaloryczną dla naszego organizmu.

Chleb należy do węglowodanów, które częściowo trawione są w jamie ustnej i dwunastnicy. Wędlina to białko, którego trawieniem zajmuje się żołądek i dwunastnica, przy czym do strawienia węglowodanów i białka nasz żołądek musi uruchomić inny zestaw kwasów i soków trawiennych. Natomiast nasze masło (tłuszcz) całkowicie hamuje w żołądku ich działanie. Popijając to wszystko herbatą rozcieńczamy soki trawienne, zmywamy nie strawiony jeszcze pokarm z dwunastnicy do jelita grubego gdzie w temperaturze 40 stopni następuje gnicie i fermentacja. Powstają zapalenia, zaparcia, wrzody, zgagi, a z biegiem czasu choroby całego układu trawiennego i organizmu.

Nie jestem przeciwniczką kanapek, ale chcę państwu uświadomić, że złe nawyki ciągnące się od pokoleń, „ulepszona” żywność w konserwanty i chemię znajdującą się w każdym produkcie, prowadzi do tego, że mamy coraz więcej chore społeczeństwo. Dzieci rodzą się z alergią i nikogo to już nie dziwi!

Zapytacie państwo, co w takim razie jeść na śniadanie? Otóż wiemy, że w zimnym pokoju nie będzie ciepło, miło i wesoło dopóki nie rozpalimy w piecu. Tak też i funkcjonuje nasz organizm. Musimy rano w nim napalić, żeby przez kilka godzin naszej aktywnej pracy był w 100% wydajny. Czy nie zdarza się państwu w godzinach południowych, że tracicie energię, występuje brak koncentracji otóż spowodowane jest to tym, że rano zabrakło ciepła- energii, która jest naszym motorem. Nasz pierwszy posiłek powinna stanowić gorąca zupa ( oczywiście bez mięsa na warzywach). Słyszę już głosy protestów i niedowierzania, ale jeszcze państwo nie spróbowali się tak odżywiać, mało kto z nas chce tak naprawdę coś dla siebie zrobić. Najprościej jest połknąć tabletkę i czekać na cud uzdrowienia.

prof. M. Tombak - wywiad

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCAQFjAA&url=http%3A%2F%2Fcelfit.manifo.com%2Flaczenie-pokarmow-&ei=UlNLVPCtFsjjO-rEgYAB&usg=AFQjCNEsP0POjYE5AHbU617aUizQzICVHw&sig2=J1_-7MLjR5vqxeD0oQ2VNw

oraz podobne z Uleszki :

Warto zapamiętać

• Nie jedzmy i nie pijmy pokarmów, które "parzą nas w usta". Spożywanie gorących potraw, oprócz poparzenia narządów jamy ustnej, może powodować anemię, bóle kręgosłupa, stawów, miednicy i mięśni nóg.
• W żadnym wypadku nie łączmy cukru z białkami. Żółtko jajka utarte z cukrem ulubiony przez dzieci "kogel-mogel", to słodziutki "morderca".
• Jeśli pijemy świeże mleko, to pijmy je samo, bez żadnych dodatków. Mleko, to przyjazny wróg. "Szklanka mleka dla ucznia" - to propaganda jak zwykle niczego nieświadomych polityków i "hodowla" chorego społeczeństwa.
• Temperatura około 100°C "zabija" witaminy, powyżej 47°C czynne biologicznie enzymy, a związki organiczne zamienia w nieorganiczne, trudno przyswajalne przez organizm człowieka.
• Jedzmy tylko świeże potrawy, przyrządzane "na jeden raz". Odsmażane i przygrzewane na drugi dzień, nie posiadają swych pierwotnych właścowości i są szkodliwe dla układu pokarmowego
• Nie przesalajmy. Wszystkie potrawy są już "osolone" przez naturę. Sól tylko poprawia smak, a jej przedawkowanie narusza drastycznie stosunek sodu do potasu i jest główną przyczyną wysokiego nadciśnienia, zaś nadciśnienie to "łabędzi śpiew" naszych nerek.

Rady doktor Górnickiej
Racjonalne zasady żywienia:
Najlepiej, ze względu na dobre trawienie, spożywać posiłek składający się z jednego produktu spożywczego.
Jeśli nie chcemy przestrzegać powyższej reguły, układamy posiłki według zasad prawidłowego łączenia zestawów.
Łączyć nie więcej niż cztery produkty jednej grupy.
• Posiłek nie powinien zawierać więcej niż jeden produkt białkowy.

• Tłuszcze (oleje) spowalniają trawienie. Najlepiej są przyswajane z jarzynami i owocami, natomiast źle ze skrobią i białkami.
• Pomidory powinny być spożywane na surowo.
• Świeży ogórek nie powinien być łączony z pomidorem.

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CCYQFjAB&url=http%3A%2F%2Fuleszka.uprowadzenia.cba.pl%2Fwebacja%2Fmedalt%2Fjedzenie.htm&ei=UlNLVPCtFsjjO-rEgYAB&usg=AFQjCNFsfMuoZq5ODYw4z0W5AoBUsM3eNg&sig2=cJwhlauuu0ZCeeCX_pTquA

pozdrawiam
ga
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 25 paź 2014, 11:49

Drugą zasadą jest sam sposób jedzenia. Prof. Tombak proponuje wypracować nawyk jedzenia dwa razy dziennie. Pierwszy posiłek miedzy 8-ma a 9-ta rano oraz po południu między 17-tą a 20-tą. W przerwie między posiłkami jeść należy tylko warzywa i owoce lub pić soki owocowe lub warzywne (świeżo przygotowane) lub wodę mineralną ( w cyklu 2 tygodnie picia - miesiąc przerwy). Do picia najlepsza jest zielona herbata lub herbaty ziołowe (rumianek, pokrzywa, melisa). Nie pić w czasie jedzenia, jeśli po jedzeniu odczuwamy pragnienie możemy kilka razy przepłukać gardło. Kolejność przyjmowania posiłków: soki, herbata, woda mineralna - sałatki - podstawowy posiłek (rano z węglowodanów, wieczorem białkowy). Pokarm należy jeść powoli, dokładnie przeżuwając (każdy kęs gryźć 25-50 razy), gdyż od rozdrobnienia pokarmu zależy dokładność i szybkość trawienia pokarmu.

jeszcze Uleszka - Tombak
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 29 paź 2014, 13:56

https://www.youtube.com/watch?v=iyZTBYuLpbM


dr Iwan - o jedzeniu i inne.. ;)
ten człowiek potrafi zadziwić ..
czy ktoś czytał inne książki niż tę słynna o h2o2 ? ;)

pozdrawiam
ga
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: woda

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 30 paź 2014, 22:25





pozdrawiam
ga
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 23 sty 2015, 17:16

Zawsze najpierw jedz surowe, a potem gotowane.

Pożenaj się z chorobami” Raymond Francis, Kester Cotton
Posted: Czerwiec 14, 2012 in Zdrowie
Tagi: Aflatoksyna, Bakterie, Błonnik, Dodatki do żywności, Mykotoksyny, Pleśń, Zdrowie, Zgaga, Łączenie produktów 2
WSZYSTKO ZALEŻY OD METODY


Zawsze najpierw jedz surowe, a potem gotowane.


Gotowana żywność okazuje się tak obca dla ludzkiego organizmu, że może powodować reakcję odpornościową, podobną do tej, kiedy atakuje wirus. Naukowiec Udo Erasmus, autor książki Fats and Oils, pisze:

Kiedy spożywamy gotowane (lub nieżywe) pokarmy, w tkankach żołądka i w przewodzie pokarmowym następuje reakcja obronna. Przypomina ona reakcję, któ­ra powstaje przy infekcjach i wokół guzów gromadzą się białe krwinki, pojawia się opuchlizna, temperatura w żołądku i jelitach wzrasta jak przy gorączce. W kon­sekwencji po posiłku czujemy zmęczenie. Taka sama reakcja zachodzi, gdy połowę posiłku jemy na surowo, ale zaczynamy od pokarmu gotowanego. Jeśli jednak zaczynamy od produktów surowych, tego typu reakcja nie następuje. 8-)

Równie istotną rolę odgrywa przeżuwanie pokarmu. Ludzie zwykle dwa razy przeżują jedzenie i zaraz je poły­kają. Nieodpowiednie przeżuwanie może zaburzać pro­ces trawienia i przyczyniać się do rozwoju choroby. Wie­le z naszych współczesnych pokarmów (rozgotowanych, przetworzonych i tłustych) łatwo się połyka i nie trzeba ich gryźć. W przeciwieństwie do nich, prawdziwa żyw­ność (nieprzetworzona, a zwłaszcza surowa) jest zwykle bardziej zwarta, zawiera więcej błonnika i trzeba ją dłu­żej przeżuwać. Jeśli chcesz dostarczać organizmowi korzystnych dla zdrowia składników odżywczych, jedz naturalne pokarmy i prawidłowo je przeżuwaj.
Najpierw twoje zęby rozdrabniają pokarm na małe cząstki. Później, podczas przeżuwania, ślina łączy żywność z enzymami, pomagając ją rozdrobnić i strawić. Wbrew powszechnemu przekonaniu przeżuwanie ma na celu nie tylko rozkład pokarmu na małe cząstki, które można połknąć. W ten sposób wspomaga się tak­że proces trawienia – pokarm jest mielony na drobne kawałki i dokładnie pokrywany zawartymi w ślinie enzymami trawiennymi.
Stare powiedzenie mówi: „Pij to, co jesz, i jedz to, co pijesz”. Stałe pokarmy należy całkowicie przeżuć tak, by przed połknięciem miały płynną postać. Natomiast płyny (soki i zupy) powinno się zatrzymywać na chwi­lę w jamie ustnej („przeżuć”), aby mogły zadziałać zawarte w ślinie enzymy. Odżywianie zaczyna się w twoim umyśle i w twoich ustach. Jedz po to, by odżywiać swój organizmu, a nie tylko po to, by wypełniać pust­kę w żołądku.

http://forum.wolna-polska.pl/viewtopic.php?f=12&t=104#p215

fragment - reszta ciekawostek w linku ..

niby oczywiste ale się zapomina się - szybko byle jak .. ;)
ale ze surówka przed resztą zapobiega efektom niekorzystnym ?
warto zapamiętać..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5772
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32228 razy
Otrzymał podziękowanie: 9243 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 23 sty 2015, 17:52

Tka zwane "jedzenie warstwowe" propagowane chyba przez Klimuszkę, albo Sedlaka, już nie pamietam.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9219
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13264 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 23 sty 2015, 20:10

Francuzi klasycznie zaczynają drugie danie od zjedzenia sałaty / surówki. Oczywiście popijają winem, jeśli nie są chorzy.
W tamtym kraju jest o wiele mniejszy odsetek, powiedziałbym drastycznie mniejszy, osób z chorobami krążenia, czy problemami gastrycznymi.
Pewnie za kilkanaście lat to się zmieni, choć wina nie przestaną pić.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 24 sty 2015, 08:43

dr Francis (Udo Erasmus) mówi raczej o zjedzeniu surowego pokarmu przed jakimkolwiek jedzeniem a nie drugim daniem ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9219
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13264 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 24 sty 2015, 11:03

Ja tylko mówiłem o starym zwyczaju Francuzów. O ile ich znam, na pewno nie wiedzą dlaczego taka kolejność jest lepsza, ale to stosują, powiedzmy, że stosowali, bo nie jestem przekonany, że młodzi tak robią, może "od święta".
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 07 kwie 2017, 11:41

Tak to chyba powinno wyglądać:
nie łączyć różnych zestawów białek, nie łączyć różnych tłuszczów.
Produkty gotowane łączyć z produktami gotowanymi.
Nie łączyć gotowanych z surowymi, ewentualnie najpierw zjeść gotowane, później surowe.
I na koniec można łączyć węglowadany.
Mięso z ziemniakami powinno być ok, z surową kapustą już mniej.

Takie opinie.. ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

haze
Posty: 74
Rejestracja: czwartek 13 kwie 2017, 13:09
x 38
x 4
Podziękował: 14 razy
Otrzymał podziękowanie: 33 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: haze » czwartek 20 kwie 2017, 11:26

Więc jak to jest u was? Stosujecie się do zasad diety rozdzielnej ? Ja z grubsza stosuję oprócz obiadu przed treningowego. A po nim z kolei nie czuje się jakoś gorzej niż po innych posiłkach stąd zastanawiam się czy to rzeczywiście ma duże znaczenie.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 26 maja 2017, 12:09

..."Jadło i picie są źródłem energii życiowej. Różne substancje mają różne , niekiedy całkowicie przeciwstawne natury. Bezmyślne łączenie potraw, będące skutkiem nieznajomości ich natury, zakłóca naturalny rytm pracy narządów wewnętrznych, co w krótkim czasie prowadzi do groźnych następstw. Tak więc ci, którzy pragną żyć w dobrym zdrowiu, muszą starannie unikać takich błędów.
/Chia Ming/


Dlaczego niewłaściwie dobrane produkty mogą szkodzić zamiast dostarczać potrzebnej energii ?

Wyobraźmy sobie nasz tradycyjny polski obiad kotlet schabowy z ziemniakami. Nasz żołądek otrzymuje porcję białka zwierzęcego (mięso), aby skutecznie go strawić musi wydzielać pepsynę. Wiadomo, że pepsyna może działać jedynie w środowisku kwaśnym w obecności kwasu solnego. Teraz wyobraźmy sobie, że właśnie zjedliśmy ziemniaka lub kawałek chleba lub jakikolwiek inny produkt zawierający węglowodany lub skrobię, już w czasie jego przeżuwania do śliny wydzielana jest ptialina i inne enzymy o odczynie zasadowym. Aby skrobia została strawiona musi w żołądku panować środowisko zasadowe.
Możemy sobie wyobrazić co dzieje się w żołądku, kiedy dochodzi do jednoczesnego trawienia białka i skrobi. Kwaśne i zasadowe soki trawienne wydzielane są jednocześnie i szybko się neutralizują, pozostawiając w żołądku słaby, wodnisty roztwór, który nie jest w stanie należycie strawić białka, ani skrobi. Ponieważ w przewodzie pokarmowym obecne są bakterie dochodzi do rozkładu białka i fermentacji skrobi.
I właśnie rozkład i fermentacja są główną przyczyną wszelkiego rodzaju dolegliwości układu trawiennego takich jak gazy, zgaga, kurcze żołądka, wzdęcia zaparcia, cuchnący stolec, krwawienie hemoroidów, zapalenie okrężnicy itp. Rezultatem źle dobranych połączeń pokarmowych są inne objawy zaliczane do symptomów alergii takie jak : wysypka, pokrzywka, bóle głowy, mdłości ich powodem jest przedostanie się toksycznych produktów rozkładu i fermentacji do krwi.
Aby zapobiec fermentacji i gniciu możesz uzupełnić swoją dietę stosując suplementy zawierające enzymy Digestive Enzymes lub Meal Time.

Przy przygotowaniu posiłków kieruj się kilkoma zasadami:

Zasada numer1 Białko i skrobia
Produkty bogate w białko, takie jak mięso, ryby, jaja i sery, oraz produkty bogate w skrobię, takie jak chleb, ziemniaki i ryż, zawsze jedz osobno. Tak więc na śniadanie jedz albo grzankę, alko jajko, na obiad albo ziemniaki, albo mięso.
Najbardziej wskazane jest spożywanie produktów bogatych w skrobię w połączeniu z niekwaśnymi owocami i świeżymi, surowymi lub lekko ugotowanymi warzywami. Jeżeli lubisz ziemniaki, makaron albo ciastka, niech stanowią one Twój cały posiłek, do którego nie powinieneś dodawać jajek, mięsa ani sera.

Zasada numer 2 Białko i białko
Różne białka wymagają różnych sposobów trawienia. Na przykład mleko jest poddawane najsilniejszemu działaniu enzymów w ostatniej godzinie trawienia, mięso w pierwszej, a jaja gdzieś w środku.
W ramach jednego posiłku jedz tylko jeden rodzaj białka. Unikaj takich połączeń, jak mięso z jajami, mięso z mlekiem, mięso z serem. Aby zapewnić organizmowi pełen zestaw aminokwasów, przy kolejnych posiłkach uwzględniaj różne rodzaje białka.

Zasada numer 3 Skrobia i kwas
Jeśli wraz ze skrobią spożywasz produkty kwaśne takie jak pomarańcze, cytryna lub ocet w jamie ustnej nie wydziela się ptialina i skrobia trafia do żołądka bez niezbędnych do prawidłowego trawienia soków zasadowych co umożliwia bakteriom rozpoczęcie fermentacji.
Skrobię i kwasy spożywaj osobno. Jeśli np. na śniadanie zjadłeś grzankę albo płatki zbożowe, daruj sobie sok pomarańczowy i jajka. Do ryżu i makaronu nie dodawaj octu i białka.

Zasada numer 4 Białko i kwas
Skoro do trawienia białek potrzebne jest środowisko kwaśne, wydawałoby się, że produkty kwaśne powinny ułatwiać trawienie białek, ale tak nie jest. Dopływ produktów kwaśnych do żołądka hamuje wydzielanie kwasu solnego, a pepsyna (odpowiedzialna za trawienie białka) działa wyłącznie w obecności kwasu solnego i żaden inny kwas nie może go zastąpić. Tak więc sok pomarańczowy uniemożliwia prawidłowe trawienie jaj, a dużo octu w sałacie uniemożliwia strawienie kotleta.
W trakcie jednego posiłku nie łącz białek i kwasów.

Zasada numer 5 Białko i tłuszcz
Jak wykazały badania tłuszcz wpływa hamująco na wydzielanie soków żołądkowych. Po spożyciu tłuszczu stężenie kwasu solnego i pepsyny w żołądku poważnie spada na dwie do trzech godzin. Opóźnia to trawienie białka spożytego razem z tłuszczem, jednocześnie umożliwiając bakteriom gnilnym swoje działanie. To dlatego tłuste mięso, takie jak boczek, lub chude mięso, ale smażone na głębokim tłuszczu zalega w żołądku jeszcze kilka godzin po spożyciu. Białko i tłuszcz jedz oddzielnie. Jeżeli już jesteś zmuszony je połączyć, jedz jednocześnie dużo surowych warzyw, które pomagają w ich trawieniu i ułatwiają tranzyt jelitowy. Wśród tłuszczów należy wystrzegać się różnych odmian margaryny, jak też wszelkich tłuszczów utwardzonych. Utwardzone, czyli uwodornione oleje roślinne nabierają takich właściwości, że ich trawienie jest możliwe dopiero w temp.250 st. C, czyli są one po prostu niestrawne. Najwartościowszymi tłuszczami są masło i wyciskane na zimno płynne oleje z warzyw i orzechów.

Zasada numer 6 Białko i cukier
Wszystkie bez wyjątku cukry hamują wydzielanie soków soków żołądkowych. Dzieje się tak dlatego, że cukry trafiają prosto do jelita cienkiego i tam dopiero ulegają strawieniu i wchłonięciu. W połączeniu z białkiem (np. ciasto po kotlecie) cukier nie tylko hamuje trawienie białka, ale zamiast samo szybko przemieścić się do jelita cienkiego, utyka w żołądku gdzie zaczyna fermentować, i do organizmu przenikają szkodliwe toksyny.
Staraj się nie jeść cukrów i białek podczas jednego posiłku.

Zasada numer 7 Skrobia i cukier
Kiedy skrobi towarzyszy w jamie ustnej cukier, ślina wydzielana podczas żucia nie zawiera ptialiny, co uniemożliwia trawienie skrobi, która trafia do żołądka. Co więc, takie połączenie zatrzymuje cukier w żołądku dopóki nie skończy się trawienie skrobi, jest to czas na tyle długi, że dochodzi do fermentacji cukru w żołądku i wydzielania szkodliwych toksyn. Produkty uboczne fermentacji cukrów mają odczyn kwaśny, co dodatkowo opóźnia trawienie skrobi (które odbywa się w środowisku zasadowym). Chleb (skrobia) masło (tłuszcz) można śmiało łączyć, ale wystarczy dodać łyżeczkę miodu lub dżemu, aby przeszkodzić w trawieniu skrobi zawartej w chlebie.
Skrobię i cukier jedz osobno.

Zasada numer 8 Mleko
Jeden z najbardziej kontrowersyjnych składników zachodniej diety. Ludzie Wschodu i Afrykanie tradycyjnie unikali mleka, traktując je co najwyżej jako środek przeczyszczający. Natomiast w kulturze Zachodu każe się ludziom pić mleko każdego dnia, przez całe życie.

Z obserwacji przyrody wiadomo, że zanim młode ostatecznie odzwyczają się od mleka matki i zaczną spożywać inne rodzaje pokarmu, jest ono ich jedynym pożywieniem. Po osiągnięciu dojrzałości ludzki organizm zaprzestaje produkcji enzymu odpowiedzialnego za trawienie mleka - laktazy, co świadczy o tym, że dorośli ludzie nie potrzebują mleka tak samo jak dorosłe zwierzęta. Choć surowe mleko stanowi pełnowartościowe źródło białka, w jego skład wchodzi także tłuszcz, a to oznacza, że nie powinno się go łączyć z innym pokarmem. Popijając mlekiem inne potrawy, w żołądku mleko natychmiast się zsiada, a powstałe grudki koagulują wokół innych cząsteczek pokarmu i nie dopuszczają do nich soków trawiennych, co w konsekwencji opóźnia ich trawienie i sprzyja gniciu.
Podstawowa zasada spożycia mleka brzmi "pij mleko osobno albo wcale". Zrezygnuj całkowicie z pasteryzowanego i homogenizowanego mleka.

Tabela zestawień pokarmowych
Obrazek



Całość:
http://www.schudnij.com.pl/rozdzielna.html
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Seji
Posty: 473
Rejestracja: niedziela 20 sty 2019, 13:42
x 381
x 8
Podziękował: 492 razy
Otrzymał podziękowanie: 388 razy
Kontakt:

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: Seji » środa 13 mar 2019, 13:17

haze pisze:
czwartek 20 kwie 2017, 11:26
Więc jak to jest u was? Stosujecie się do zasad diety rozdzielnej ? Ja z grubsza stosuję oprócz obiadu przed treningowego. A po nim z kolei nie czuje się jakoś gorzej niż po innych posiłkach stąd zastanawiam się czy to rzeczywiście ma duże znaczenie.
Ja w zasadzie od wczesnego dzieciństwa jadam "II dania" jak Francuzi, a dietę rozdzielną stosuję świadomie od późnego dzieciństwa, ale polega ona tylko na tym, że nie łączę białka roślinnego ze zwierzęcym, a obecnie staram się również nie łączyć białek w obrębie jednej grupy, np., jak już spożywam fasolę, to już bez pestek słonecznika, a gdy spożywam ser, to już bez jajka.

Skoro jednak nie można łączyć chleba z białkiem, to w takim razie co na kanapkę proponujecie, oprócz pomidorka czy sałaty?
0 x



Kolendra
Posty: 213
Rejestracja: poniedziałek 18 gru 2017, 08:33
x 11
x 12
Podziękował: 139 razy
Otrzymał podziękowanie: 169 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: Kolendra » środa 13 mar 2019, 14:42

Awokado :) Od lat stosuję zamiennie z masłem, pycha!
Posmarować, posolić i na to posiekany szczypiorek czy rzeżucha...
0 x



Seji
Posty: 473
Rejestracja: niedziela 20 sty 2019, 13:42
x 381
x 8
Podziękował: 492 razy
Otrzymał podziękowanie: 388 razy
Kontakt:

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: Seji » środa 13 mar 2019, 15:15

Tak, znam to, ale wolałabym większe urozmaicenie.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26956 razy
Otrzymał podziękowanie: 17430 razy

Re: Łączenie produktów pokarmowych

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 14 mar 2019, 06:03

Seji pisze:
środa 13 mar 2019, 13:17
co na kanapkę proponujecie, oprócz pomidorka czy sałaty?
rzodkiewkę, pora, dużo szczypioru, czy innej zieleniny, czyli duża porcja siarki i antyrobaczych składników,
z dobrym masłem i solą.


Wypisz, wymaluj dieta wg Tombaka i Siemionowej ;)
Czyli dieta rozłączna:
Tajemnica długowieczności Ireny Kwiatkowskiej.

Była wulkanem energii dzięki diecie


Obrazek
Czego to ludzie nie zrobią, by zachować szczupłą sylwetkę! Katują się dietami-cud, wydają fortunę na ekologiczne jedzenie czy siedzą godzinami na siłowni.
Tymczasem okazuje się, że wystarczy przestrzegać zaledwie kilku prostych zasad,

by przez długie lata cieszyć się zdrowiem i wigorem. Irenie Kwiatkowskiej (†99 l.) się udało!



Gwiazda „Czterdziestolatka” i „Wojny domowej” przeżyła prawie sto lat i to w doskonałej formie! W filmach grała młodsze od siebie kobiety, prawie nigdy nie chorowała.
Nawet gdy już skończyła sześćdziesiątkę, bez problemu wykonywała na scenie skomplikowane figury taneczne.
Jaka była tajemnica dobrej formy i długowieczności aktorki? Zdradza ją Marcin Wilk, autor wydanej niedawno biografii „Kwiatkowska. Żarty się skończyły”.

Pisarz publikuje nieznane dotąd notatki pani Ireny, z których wynika, że gwiazda twardo trzymała się zasad żywienia, które przedstawiamy w ramce obok.

– Tak zdyscyplinowany pacjent jak pani Irena to marzenie dietetyka. Aktorka była konsekwentna, swoje zasady żywieniowe stosowała przez całe życie. W tym tkwi jej sukces – ocenia Joanna Zielewska, dietetyczka, redaktorka dodatku do Faktu „Żyj lepiej”.

Tych zasad Irena Kwiatkowska trzymała się przez całe życie:



1.
Owoce tylko na pusty żołądek

2.
Mięsa, jarzyn i surówek nigdy nie łączyła z ziemniakami, frytkami czy ryżem

3.
Wędlin nie łączyła z jajkami i serem

4.
Po zjedzeniu mięsa pościła cztery godziny, po daniu jarskim – trzy godziny

5.
Nie popijała posiłków wodą czy napojem

6.
Unikała produktów mlecznych, poza masłem

7.
Nie piła czarnej herbaty i kawy, unikała mocnych alkoholi



Obrazek
W wieku 66 latach gwiazda machała nogami jak nastolatka.
Gwiazda do końca życia była niezwykle aktywna fizycznie

Aktorka dożyła prawie 100 lat.
https://www.fakt.pl/kobieta/plotki/kwia ... ie/tt7pvmw
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ