Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

JAJA

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6075 razy
Otrzymał podziękowanie: 12107 razy

JAJA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 29 lip 2014, 16:50

:D
Zacznę od witaminy K1
W surowych jajach zawarta jest witamina K1 niezbędna dla komórek krwi...
Weganie omijający produkty jajeczne mogą mieć problemy z niedoborem tej witaminy.



Pozdrawiam - Thotal :D
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 29 lip 2014, 17:29

Nie jem jajek od wielu lat nie mam żadnych niedoborów...... ani K1 ani innych.
To kolejny mit obalony.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9265
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13381 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 29 lip 2014, 18:02

Może to i prawda. Przywykliśmy rodzaj diety wiązać z grupą krwi, ale nie jest to cała prawda.
W rzeczywistości jest co najmniej 10 rodzajów metabolizmu, a specjaliści potrafią je jeszcze bardziej uszczegółowić.
Więc to, co tobie służy, mnie z pewnością nie będzie, bo jestem jeszcze mięsożerny, zresztą też niezgodnie z grupą krwi.
Więc personalne diety i zasady będą się sprawdzały w ok 1/ 10, albo mniej z populacji.
To jest bardziej skomplikowane w rzeczywistości, niż nam się może wydawać. Jednak każdy na swój sposób jest inny, chemicznie i biochemicznie, o energetyce w ogóle nie wspominając.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 29 lip 2014, 21:39

@Thotal, nie wiem czym się kierowałeś tworząc ten temat, ale masz u mnie 10 kciuków. :D
Moim zdaniem powinny znaleźć się tu informacje z innego tematu >>, które tam ciut się rozmyły, a i główny temat tamtego wątku nieco zaofował, a tu możemy o tych jajach w tę i w każdą inną stronę.
Dlatego myślę, że nie będziesz miał nic przeciw, jak skopiuję tu te informacje :D .

Dariusz pisze:
ga pisze:...(i dr Davidsona z jego ocalającą życie terapią Jajko płodne przez 9 dni w 1929 r.).

Pierwsze o tym jajku słyszę.
Mógłbyś coś więcej kliknąć?


ga pisze:właśnie próbuje się dokopać do źródełek.. ;)
ale to gotowanie sody w rondlu mnie męczyło !
- gdzieś wspomniałem - i znalazłem..
- 90% przepisów jest o gotowaniu sody z klonem - a to jest blleeeee ! :) :evil:


ga pisze:https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CCIQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.innernetevents.com%2FYourHappyPills%2Fhistory.htm&ei=z1jXU6ydOefJ0QWFvoHwDQ&usg=AFQjCNGS8hStcY-uesNfl9-rRksvZTdclQ

- niestety żaden z filmików z linku nieczynny - nielzia ;)

-''Już w 1929 roku dr John Davidson, Lekarz w Kanadzie, odkrył sposób, aby wyodrębnić istotę "życia" z dziewięcio- dniowych zapłodnionych jaj ptaków. Poprzez badania stwierdzono, że dokładnie w dziewiątym dniu, wszystkie składniki (czynniki wzrostu) niezbędne do stworzenia życia są na najwyższym poziomie. W rzeczywistości, białka życiodajne są tak silne, że w tym etapie, z nowo wyklutych piskląt jest zaledwie dwa tygodnie. Ta metoda procesów ekstrakcji i liofilizacji okazał się historycznym sukcesem dla pacjentów tego lekarza.
Obejrzyj ten 5-minutowy klip Wiadomości TV kanadyjskiej o przełomowej pracy dr Davidsona : http://www.youtube.com/watch?v=mBdcY3Uh ... annel_page

Niestety przed przełomowym odkryciem dr Davidson zmarł w 1943 roku.
Około 50 lat później, kiedy to wydobycie i technologia zamrażania i suszenia zostały odnalezione przez norweskich naukowców kierowanych przez dr Bjodne Eskeland.
Od tego czasu zostały opatentowane procesy i ilość badań klinicznych i badań, które następnie zostało nie mniej niż wspaniałe wyniki przyniosły. (.....)
To jest, gdy dowiedzieliśmy się, że wcześniejsze prace Dr John Ralston Davidson. Według teorii, którą wstrzykuje się ekstrakt z zapłodnionych jajach kurzych może być pomocne dla wielu pacjentów chorych na raka. W rzeczywistości, spędził ponad dziesięć lat rozwój i badania jego teorię.

Tymczasem Dr Eskeland w Norwegii, który został ostatnio realizacji podobne badania, również hipotezę, że częściowo inkubowano zapłodnione jaja kurze szczególną zawierała kombinację aminokwasów, peptydów i frakcji białkowych, które mogą pomóc zapewnić niezwykłą szereg korzyści dla zdrowia po spożyciu przez ludzi.


W teorii te częściowo inkubowane, zapłodnione jaja, konkretnie 9-dniowe zapłodnione jaja, zawiera wszystkie składniki odżywcze potrzebne, aby rozpocząć nowe życie. Obejmuje witaminy, minerały i białka, jak również istotne czynniki obronne, czynniki wzrostu, hormony i inne biologicznie czynne składniki. Chociaż niewiele było wiadomo na temat czynnika wzrostu w czasie, wysoki poziom oligopeptydy (małe peptydy) dał wiarę, badania zrobiliśmy na konieczność szybkiego transportu przez błonę przewodu pokarmowego w celu uzyskania skutecznych korzyści z aminokwasów.

Laminine: Następny poziom innowacyjności Czuliśmy, że to może być najlepsza "baza" składnikiem naszego preparatu. Spółka dominująca Laminine, w LifePharm, wyglądało na to, co zostało zrobione z tego kluczowego składnika, który miał tak wiele korzyści. Skontaktowali się z zespołem naukowców pracujących w Norwegii z nim, a teraz mają wyłączne prawa do dystrybucji globalnych, a to jest teraz produkowane wyłącznie dla nas LifePharm Global.''(.....)

myślę że ciekawy temat ;)


ga pisze:...
@dariusz
- to kiedy w końcu te jajeczka mają największy power ? .... :o
- wystarczy ''tylko'' wiedzieć kiedy jajo zostało zapłodnione i czas start - 9 day's :lol:


Dariusz pisze:No to od teraz muszę latać za kogutami i notować kiedy i z którą kurą się bawił. ;) :lol:


ga pisze:właśnie o tym myślalem ;)
albo prościej dogadać się z panem kierownikiem kogutem :D


Thotal pisze:No tak!!!
Tylko czy Pan kierownik prawdę powie, kiedy faktycznie kocha, a kiedy tylko zwyczajnie swoim paniom wybija z głowy alimenty...



Pozdrawiam - Thotal :D


ga pisze:alimenty to ich prywatna sprawa :) - my ''tylko'' musimy znać datę poczęcia :lol:
kwestia dobrych ''stosunków'' z p. kierownikiem.. to się da załatwić.. ;)

ale :
- to dotyczy wszystkich ''jajkowych'' stworzeń boskich ?
- a np. kiełki może mają taki ''9day'' w czasie wzrostu ?
- alboż inne ?..


baba pisze:No proszę to moja sympatia do jajek też ma dużo sensu. :D
Zajadam się nimi nałogowo to mam nadzieję, że co któreś tam się trafi dziewięciodniowe i takie jedno kamienne też już sobie kupiłam, śpię z nim jak z przytulanką. :lol:
Smoczy kamień nawiasem mówiąc. :lol:
Ale orgonitu z jajkiem jeszcze nie zrobiłam. :(

Najzdrowsze jajka są surowe. ;)
Kiełki też na pewno mają taki moment GA. 8-)
Już same ziarna mają ogromny potencjał, tylko najlepsze są takie faktycznie całe ziarna siewne, nie przerobione na kaszę. Trzeba namoczyć i dłużej gotować, no a potem też dokładniej gryźć. 8-)


ga pisze:nie no nie mogę !
BA - jest 3 rzecz która nas łączy - JAJA ! :D
(1. gryka, 2. ziemniaczek )
ja potrafię 5 dziennie pochłonąć - teraz buchłem 3 surowce w szklance ;)

gdzieś czytałem że trzeba uważać ne jaja ecco sklepowe - takie o wybujałej wielkości
ze śnieżnobiałą skorupką.. od fermowych niosek ze zmienionym DNA.. :evil:
- na fermie nic się z p. kierownikiem nie załatwi ;)
gdzieś czytałem że najnaj-zdrowsze są bardzo lekkościęte ..
wczoraj moja małżowinka zrobiła nam kotlety z kabaczka-bakłażanka - ale sie troszkę rozlatywały..
BA - masz jakąś receptę ?


baba pisze:Heh, kiedy ja się wreszcie nauczę precyzyjnie wypowiadać. :roll:

To o surowych jajkach pisałam w kontekście dźwięku oczywiście, bo w moim (słusznym lub nie) przekonaniu wszyscy wiemy o tym, że z dawien dawna śpiewacy operowi tak sobie barwę głosu poprawiają, pijąc surowe jajka. Czyli jakoś im wibracje poprawiają. 8-)

Jasna sprawa, że na jajka trzeba teraz uważać jak na wszystko zresztą, najlepsze są z chowu wolnego np od zielononóżki, a te inne kiedy muszę to ja zawsze kupuję najmniejsze bo od młodych kur są dużo zdrowsze. 8-)

Te całe ziarna można kupić na bazarze, w dużych ilościach z worków dla ptaków, tylko dopytać czy nie GMO ale z reguły nie, przynajmniej u mnie bo to takie tańsze ziarno niż uprawiane specjalnie dla ludzi. 8-)

Jakie kotlety? Takie plastry panierowane czy tarte jak na placki ziemniaczane? Te kabaczki i inne najlepiej wychodzą pieczone w piekarniku, bo one bardzo dużo tłuszczu chłoną więc na patelni ciężko to ogarnąć a upiec można np faszerowane, mamy topic z przepisami, trzeba tam coś powklejać w końcu. 8-)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

baba
x 115

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 29 lip 2014, 22:43

A można będzie w tym temacie robić sobie jaja? :lol:

Wielkie dzięki za przeniesienie, często tak się zdarza że uprawianie swobodnego gadactwa do czegoś tam prowadzi, podobnie jak ze swobodnym pisaniem tzw automatycznym. 8-)

A jaja warte są swojego tematu, w końcu to najstarszy symbol życia. Coś w tym jest zapewne. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6386
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1044
x 314
Podziękował: 11366 razy
Otrzymał podziękowanie: 11862 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 30 lip 2014, 01:03

ALE JAJA :)

Uwielbiam jajka ,jajeczka,jaja w każdej postaci . Lubię je jeść,skrobać ,dmuchać i ogólnie lubię robić jaja :D
Nie wyobrażam sobie życia bez jaj.Ten kto nie je jaj ,jest bez jaj :D

Thotal to jest super temat i jeszcze ta witamina K 1 i wszystko doustnie ;)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6075 razy
Otrzymał podziękowanie: 12107 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 30 lip 2014, 12:19

Przychodzi "baba" do lekarza...
- źle się czuję, nikt mnie nie lubi :(
- kiedy zauważa pani te objawy?
- prawie zawsze kiedy mówię "JA"
- no to trzeba zwiększyć dawkę, wtedy wszyscy zrozumieją... jaja, jaja, jaja :D



Pozdrawiam jajecznie - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 30 lip 2014, 14:36

w końcu pan kierownik zrobił w kurniku porządek ! :lol:
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

baba
x 115

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 30 lip 2014, 14:38

Wielkie dzięki Thotal, właśnie mi coś wyjaśniłeś. :D
Te moje prowadzące duchy opiekuńcze to okropni jajcarze, ciągle sobie jaja ze mnie robią. Jak nie zdążę zniknąć to opowiem, ale się zastanawiałam właśnie pocotototo i buch! Thotal wie! :D

Jak człowiek się często w maliny wpędza i się sam z siebie śmieje kiedy się połapie (bo i zawsze jest z czego prawdę mówiąc ;) ) to mu się to sławetne ego nie rozrasta nadmiernie i nie trzeba go jak chwasta tępić bo ego zawsze jest nadęte jak kura, która zniosła jajo. Najmądrzejsze, najważniejsze, najpiękniejsze blablabla. Jajakoko. :D :lol:

Nie wiem czy wiesz skąd to sformułowanie? Taką bajkę dla dzieci kiedyś baaaaardzoo dawno temu "niesławny" Putrament popełnił. Ludzie fabrykę zbudowali w lesie i zatruwali rzekę, zwierzaki wymyśliły żeby rury zawiązać w węzeł tak, że ta pobierająca wodę była poniżej (w nurcie) od tej wypuszczającej ścieki. No. I oczywiście okropne zamieszanie się zrobiło, ludzie się zlecieli, sejmikowali. Zwierzaki wysłały kogoś na przeszpiegi, wraca, pytają go - co mówią? A on - nic nie rozumiem tylko gdaczą! Jak to gdaczą, przecież to ludzie? Ale gdaczą! No to inny poszedł i słucha, a na naprędce postawionej mównicy stoi dyrektor zakładu i przemawia:

JAJAKOKOlektywu przewodniczący, JAJAKOKOmitetu naczelnik, JAJAKOKOmsomolec przodujący, JAJAKOKOnstruktor... :lol: :lol: :lol:

Ludzie doszli do wniosku że łatwiej będzie sobie zasługę przypisać i zbudować oczyszczalnię niż z powrotem rury rozwiązywać. Jajakoko "innych" też się mądrym przydaje. I tyle. :D 8-)

ps. ten temat taki świetny że aż sobie avatara zmieniłam żeby go uhonorować :lol:
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12632
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 880
x 302
Podziękował: 12469 razy
Otrzymał podziękowanie: 18991 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 30 lip 2014, 15:20

Obrazek
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 30 lip 2014, 15:49

jaja-koko-koko-kolega młody na forum (1-2 day's) popieram w całej rozciągłości :lol:
@baba - ten awatar jest jednoznacznie rozśmieszający :lol: ;)

@thotal
A WY macie jakąś grupę?
Podzieliliście się na tych i tamtych? Czy to tylko wytwór wyobraźni mało zorientowanych egocentryzmów?

@baba
Jak człowiek się często w maliny wpędza i się sam z siebie śmieje kiedy się połapie (bo i zawsze jest z czego prawdę mówiąc ;) ) to mu się to sławetne ego nie rozrasta nadmiernie i nie trzeba go jak chwasta tępić bo ego zawsze jest nadęte jak kura, która zniosła jajo. Najmądrzejsze, najważniejsze, najpiękniejsze blablabla. Jajakoko. :D :lol:


reasumując - stwierdzam że humor jest śmieszny a smutek jest smutny .. ;) :lol:
- jajakoko nie wyobrażam sobie życia bez jaj ;)
i w ostatnim czasie kiedy BigFiuty
( sprawdzałem! - słowo na ''f'' oznacza również - ''► fiut - wyraz naśladujący gwizdanie - za SJP ;) )
zdjęły klątwę z jaj - pozwalam sobie często i gęsto..
- ale już bez wyrzutów sumienia :lol: - gdzieś tam pod kopułką cały czas ''cuś'' kołatało - że zabijam żyły cholernym cholesterolem - koleją ściemą BF-ów..
mój ulubiony ostatnio mądry gawędziarz o.Grande zabrania jeść jojców na maśle - a takie ''jakby'' po wiedeńsku - lekko ścięte - a niechby i po brodzie.. lubię najnajnaj..
jak jeść te nasze jaja żeby z nich wszystko co najlepsze WYDOBYĆ ? ;)
jakby ktoś chciał podrzucę na prive pdf-a pana Grande.
_______________________________________________________________________________
i pan Coldwell i zaleca codziennie co najmniej 1 jajo na twardo ..(??)
nie mogę nigdzie znaleźć dlaczego na twardo ..?
pan Jaffe również ale nie powiedział w jakiej postaci..
a najzdrowsze surowe ! ;)
i kurczaczki jest problemik malutki ;)
a propos - te jajka 9-dniowe nie są już przypadkiem lekutko nieświeże ? ;)
_______________________________________
scaliłem posty @songo ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 30 lip 2014, 16:00

i pan Coldwell i zaleca codziennie co najmniej 1 jajo na twardo ..(??)
nie mogę nigdzie znaleźć dlaczego na twardo ..?
pan Jaffe również ale nie powiedział w jakiej postaci..
a najzdrowsze surowe ! ;)
i kurczaczki jest problemik malutki ;)
a propos - te jajka 9-dniowe nie są już przypadkiem lekutko nieświeże ? ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 30 lip 2014, 16:17

Na pw wysłałem Ci adres na tego pdf'a. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6075 razy
Otrzymał podziękowanie: 12107 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 30 lip 2014, 18:03

G-A :)
W ostatnim zdaniu tych,.. kurczaczków nie pomyliłeś ze "zbukami"?, przecież kurczaczki mają więcej niż 9 dzionków :D



Pozdrawiam - Thotal :)
Ps. te TWOJE kociambry na głowie... to są dopiero JAJA :D
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 30 lip 2014, 21:25

do futrzaków mam słabość - moja córcia po mnie ;)
i są 2 - G i A ;)
tam zrobiłem taka słowo-zbitko-skojarzankę że sam już do końca nie wiem o co mi szło.. ;)
ale ale - jak zbuki ? - jajca w sklepach leżakują tygodniami..! ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

baba
x 115

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 30 lip 2014, 22:03

Nie tylko w sklepach, jajka mają dużą i długą żywotność, jak nie są zbuki oczywiście, na wsi pamiętam po prostu je w kredensie trzymano, wcale nie w lodówce bo nie było takiego cuda. Takie świeże mogą sobie długo leżeć. :)

A cholesterol z jajek zdaje się wcale nie przyswaja a nawet jeśli trochę to też jest potrzebny, gdzieś tu było o tym, że to nie cholesterol uszkadza żyły tylko rafinowany cukier chyba a te mikro uszkodzenia właśnie dopiero cholesterol łata i jak ich jest dużo to i łat dużo. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 30 lip 2014, 22:17

zgoda !!
dr Coldwell podaje sól rafinowaną (z jodem :P dla zmyłki) jako GŁÓWNY czynnik uszkadzający tętnice - powodujący MIAŻDZYCĘ ! :evil:
Cholesterol to wysyłka ''rycerzy dzielnych'' z wątroby dla ratowania tętnic !
a BF-y każą ograniczyć sól - mają racje - tę pseudo-sól NA PEWNO..! - żeby ograniczyć cholesterol - i statynki się sprzedają !
pan dr zaleca codziennie CO NAJMNIEJ łyżeczkę soli himalajskiej dziennie.. ;)
dr Rath rozkminił to dokumentnie.. służę pdf-em ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6075 razy
Otrzymał podziękowanie: 12107 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 30 lip 2014, 22:30

Wszystko nie TAK!!! :shock:
Za budowę i elastyczność naczyń krwionośnych odpowiedzialny jest KRZEM!
Gdy brakuje go w organizmie zastępuje go wapń, to powoduje wszystkie choroby "wapniaków", a cholesterol jest ostatnią deską ratunku dla zwapniałego układu krążenia.
Nie bójmy się cholesterolu w jajkach, bójmy się braku KRZEMU...




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



baba
x 115

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 30 lip 2014, 22:31

aaa dppsz że przypomniałeś - też Ci zaraz podam maila na pw na te pdf-y. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9265
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 397
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13381 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 30 lip 2014, 22:41

@Thotal, przy elastyczności zapomniałeś o siarce, bez niej żadnej elastyczności nie ma. A jaki zapach z powodu zawartości tejże siarki mają zbuki, to tylko znawcy wiedzą.
Natomiast kombinacje wapienne w postaci złogów to już inna bajka i jaja tu pomóc już nie mogą.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 30 lip 2014, 22:46

ależ zgoda !
to co mówiliśmy z @babą między innymi (!) uszkadza a przy braku KRZEMU jako bufora uszkadza z siłą torrrrpedy ! ;)
KRZEM zaraz po tlenie ! :lol:
gryka się kłania - najtańszy suplement KRZEMU - Tatarzy coś o tym wiedzą ! ;)
Last mówi że niedobór Mg powoduje agresję wapnia - naczynia połączone - coś nie zatrybi reszta się syyyyypie !
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 31 lip 2014, 00:15

jeszcze wzmianka o o. Grande - zmarł w zeszłym roku..

Czytaj więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... l?cookie=1

(....) - I był gorącym orędownikiem... jajek, jeszcze zanim świat nauki przyznał, że oskarżanie ich o wszelkie zło, miażdżycę i wywoływanie zawałów jest oględnie mówiąc, grubą przesadą. Ojciec Grande twierdził, że natura nie wymyśliła niczego lepszego od jajka. - [u]jak może być złe, jeśli jest samym życiem[/u] - pytał retorycznie. ''

Ojciec Jan Grande, człowiek z kresowymi genami, tradycję miał we krwi, a do tego rewelacyjny zmysł psychologicznej i obyczajowej obserwacji oraz świetną pamięć. Przechowywał w niej jak w przepastnej szafie wszystko to, co dawne, sprawdzone przez pokolenia i służące ludzkiemu zdrowiu. Był samoukiem. Jego "uniwersytety" to stepy nad Irtyszem, powojenne polskie zdziczałe pogranicze zachodnie, praktykowanie modlitwy i ziołolecznictwa w klasztorze,
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 31 lip 2014, 00:56

o. Grande 2 - dzieło stworzenia - alegorycznie ;)
- będą jeszcze 2 wzmianki ;)
Przez miliony lat (prawdopodobnie żyjemy prze­szło 450 milionów lat) człowiek tak dobierał poży­wienie, by było w nim wszystko, co jest potrzebne do wzrostu organizmu i jego odnawiania. W naszym po­żywieniu występować muszą te składniki, z których sami jesteśmy zbudowani. Potwierdza to również no­woczesna nauka.
Przyjrzyjmy się zatem – proponuje autor wykładu -tym podstawowym, pierwotnym budulcom. Nasz Stwórca,

Przedwieczny postawił przed sobą nie byle jakie zadanie: jak i z czego ulepić człowieka, czym ma być ta symboliczna „glina”, w co ją wyposażyć i jak po­łączyć. Po zastanowieniu – ojciec Jan opowiada to wszystko w wielkim, alegorycznym skrócie:

– wziął wapń, domieszał do niego po trochu krzemu, żelaza, kobaltu, magnezu, cynku i zbudował rodzaj rusztowa­nia na planie krzyża. Na jego czubku osadził coś, co można dziś nazwać centrum zarządzania albo kompu­terem.
Dość chwiejną i kruchą konstrukcję poobklejał mięśniami, poprzetykał żyłami, oplótł siecią nerwów. Ulokował pomiędzy tym wszystkim kilka fabryk prze­miany materii i ogromne „zakłady farmaceutyczne”.

Ostatnim pociągnięciem Mistrza było okrycie całości delikatną, aksamitną, bardzo unerwioną skórą. Tchnął swoją energię, odsunął się o krok i patrzył.
Wreszcie powiedział: Idź, zbieraj, szukaj, dobieraj to, z czego sam jesteś zbudowany jako pożywienie twoje.
Autor wykładu usprawiedliwia się, że opowiada tak obrazowo, aby wszyscy zrozumieli pewną prawi­dłowość.

Jeżeli w naszych organizmach coś się po­psuje, to znaczy, że zachwiana została pierwotna równowaga jego składników.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 31 lip 2014, 01:05

o. Grande 3
- chcę tylko powiedzieć, że to mówił 20 lat temu samouk - obserwator..
mądrzy ludzie są wszędzie.. 8-)
jak mawiała babcia Józefa:
- mądrzy to jesteśmy po rodzicach, a po szkołach tylko wykształceni ;) :lol:

- '' Utrata odporności na zmęczenie wiązać się może z brakiem w garnku fasoli i grochu bo w nich jest masa magnezu, kobaltu, żelaza, fosforu, błonnika, białka roślinnego, żółtego fosforu przeciw stanom reumatycznym, kamicy nerkowej i wątrobowej.

Zastanawiamy się, że sto lat temu nikt nie znał choroby, którą teraz nazywamy zawałem. Ale 100 lat temu nikt nie słyszał o kranie w ścianie, o wodzie ze wspólnej studni, do której sypie się masę chloru, który zupełnie niszczy krzem.
A Pan Bóg z krzemu zmieszanego z wapnem zbudował nasze kości, zęby, usztywnił dziąsła i nawet włosy. Teraz zaś mamy wodę rozmiękczoną, zupełnie bez krzemu. Nie dostarczając organizmowi krzemu, zapadamy w końcu na chorobę nazwaną zawałem, mamy krwawiące dziąsła ,wypadające włosy, łamiące się paznokcie kruche kości i ogólnie jesteśmy zmęczeni. Przy byle wysiłku pocimy się niesamowicie.

KASZA SUPERSTART

Zastanawiamy się, jak nasze prababki rodziły po dziesięcioro dzieci, 10 godzin chodziły w słońcu po polu z sierpem i żadna nie chorowała na żylaki, hemoroidy, nie miała kłopotu z wylewem krwi do mózgu. A pradziadek nic nie wiedział o kłopotach z krążeniem w nogach i żadnego zawał nie powalił? Bo oni jedli często kaszę gryczaną, która dostarczała ogromnych ilości krzemu.

Kasza gryczana posiada 60% krzemu, stąd nie chce jej jeść żaden robaczek ani mysz polna. W byle jakich warunkach nie ulega zanieczyszczeniu właśnie z powodu dużej ilości krzemu.

Tego krzemu bardzo łatwo przyjmowanego i wchłanianego przez nasz organizm. W kaszy gryczanej są całe pokłady rutyny, od której zależą nasze arterie, wszystkie żyły, tętnice. Dlatego z kaszy gryczanej robią w tej chwili /Herbapol tabletki Wenescyn przeciw żylakom, hemoroidom i innego rodzaju kłopotom krążeniowym: Na Zachodzie robią Weneruton. Robią kropelki przeciw miażdżycy Rutison. Robią też Rutinoscorbin zmieszany z dziką różą. A w garnku kaszy gryczanej nie uświadczysz.

Kamienie nerkowe i wątroba dawniej nic o nich nie wiedziano. Dlaczego? Ponieważ na jesieni gosposia przygotowywała dwa worki fasoli na zimę. Kto jada fasolę w życiu nie cierpi na migrenę, nie ma problemów z jakimkolwiek łamaniem w kościach, z bezsennością i nie choruje na kamicę nerkową i wątrobową. Nigdy nie zachoruje na zapalenie pęcherza, ani nie będzie miał problemów z dną, tzn. z odkładaniem się mocznika między tkanką stawową a mięśniami. A fasola jest jakoś bardzo rzadko w kuchni obecna, raz na dwa tygodnie, raz na miesiąc.'' (...)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26955 razy
Otrzymał podziękowanie: 17435 razy

Re: JAJA

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 31 lip 2014, 01:59

o.Grande 4 - powrót do tematu jajeczek ;)
resztę ciekawostek można doczytać w linkach i pdf-ie .. to małe fragmenty ;)
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0CC8QFjAC&url=http%3A%2F%2Fhipokrates2012.wordpress.com%2F2012%2F08%2F08%2Fzdrowotne-porady-ojca-grande%2F&ei=1AjZU6mRO-qL4gTfmIDoDQ&usg=AFQjCNGdt0bCYW7_AcK55n4HLt4PKi-_JA

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... -KOCmehpmg

JAJKOM Z CUKREM NIE PO DRODZE
Niedobrze jest, gdy w jadłospisie jest dużo cukru, kontur, leguminek, dżemów, itp. to wszystko musi z kuchni zniknąć.

Jajka są lekarstwem przeciw miażdżycy, wbrew wszystkiemu, co się o jajkach mówi. Można zjadać 6 jajek dziennie i obniżyć jajkami miażdżycę i poziom cholesterolu. Ale jak do jajek dodamy łyżeczkę cukru momentalne rośnie cholesterol. Białko proste w jajkach daje człowiekowi ogromne siły, a żółtko zawiera w sobie ogromne stężenie wszystkich mikroelementów, biopierwiastków i witamin. Nie ma nic idealniejszego w sposobie odżywiania organizmu jak żółtko, bo w nim jen to, co rozwijające się z białka kurczątko musi zjeść, żeby mogło żyć i rosnąć. Jajko zawiera w sobie drogocenną substancję-lecytynę – zapobiegającą miażdżycy. Ale jajka nie można łączyć z dodatkowymi tłuszczami nasyconymi, nie można jajka smażyć na maśle i nie można do jajek dodawać cukru. Jajka można jadać zupełnie śmiało. Tylko w tym dniu, gdy mamy jajka np., na śniadanie czy na kolację, to powinna być, dlatego kawa zbożowa z mlekiem, albo herbata /herbaty na wieczór się nie pija i-bez cukru zupełnie wtedy ten posiłek bez cukru. A jak będzie cukier, to już nie jajka. Młodym osobom, owszem; jajka nie grożą, można je sobie jeść, bo tam jeszcze ta gospodarka jest jako taka. Ale już po trzydziestce trzeba się chronić od cholesterolu. Miażdżyca w młodzieńczym wieku – to przekarmienie cukierkami i rosołkami.
mają być jajka, ma być kakao lub odpowiednio wyparzona (a nie tylko zaparzona) mocna herbata, miód w miseczce do posłodzenia zamiast cukru
Mam nadzieję, że pomału – pewnie i trochę pod moim wpływem – kończy się już histeria cholesterolowa wokół jajka, które nie dość, że nie grozi miażdżycą, to wprost ją leczy. Można zjadać i po pięć jajek dziennie z zyskiem dla zdrowia. Jajko stanowi źródło najwyższej jakości białka (przewyższa je tylko białko
znajdujące się w mleku matki), a żółtko zawiera wszystkie potrzebne mikroelementy, biopierwiastki i witaminy: witaminę A, witaminy z grupy
B, witaminę E – opóźniającą procesy starzenia, witaminę D, kwas foliowy, wapń, żelazo, a także fosfor niezbędny dla kości, paznokci,
zębów.
(....)
HERBATA
tam poznał her­batę, ale taką prawdziwą. Jak Polakowi podano szklankę, to
język mu kołowaciał i przez trzy go­dziny nic nie mówił, a tubylcy mieli święty spokój.

W Azji zwyczajowo na stole stawiano duży samo­war, na nim imbryk, a w tym imbryku wrzała esen­cja herbaciana. I tak jest prawidłowo! U nas, w Pol­sce, uważamy, że gotowanie herbaty zabija wszyst­kie jej wartości. Tymczasem ona dopiero powyżej 100 st. C zaczyna być sobą. Wyparzają się garbniki, witaminy Bl, B6 działające przeciw otyłości; wypa­rza się delikatna teina, puryna i rutyna, która uela­stycznia naczynia krwionośne. Garbniki w herbacie działają odkażająco i zastępują na Wschodzie jodynę.
Narody Azji zalewają rany esencją herbacianą i owi­jają je gałgankiem z płatkami herbacianymi. Po dwóch dniach obrzęk znika, a po tygodniu wszystko się goi. Również na kobiece problemy ze śluzówkami naj­lepsza jest esencja herbaciana, przechowywana w srebrnym dzbanuszku (w srebrze nie rozwijają się żadne bakterie ani jednokomórkowce). Należy robić płukanki i podmywania. Esencja herbaciana stoso­wana do przemywania ran i pielęgnowania odleżyn działa dwa razy skuteczniej niż wywar z kory dębu.Dobrze zaparzona mocna herbata zabezpiecza przed chorobami krążenia, serca, niewydolnością mózgu, kłopotami z zapaleniem śluzówki na tle ata­ku szczepów wirusowych, nawet przed grypą

Tymczasem ona dopiero powyżej 100 st.C zaczyna być lekarstwem.
Pijąc mocną herbatę Azjaci nie chorują nigdy na grypy i nie podlegają napromieniowaniu nawet bomby atomowej. Stwierdzono to w Japonii i po wybuchu czarnobylskim.

Herbata - Do gotowania herbaty przeznaczamy osobny wyparzony, emaliowany czajnik. Suchą herbatę zalewamy wodą, doprowadzamy do wrzenia, gotujemy przez 2 minuty i odstawiamy na pół godziny by „naciągnęła”. Z tak przygotowanej esencji robimy herbatę.

Kakao - By było bez kożuchów, gotujemy kakao wieczorem na wodzie. Rano podgrzewamy i dodajemy pół na pół pełnotłustego mleka z kartonika. Napój lekko strawny, bogaty w kofeinę i tebrominę, która świetnie wpływa na pamięć, dostarcza witamin z grupy B, witaminy PP i magnezu.

Kakao na mleku - Popełniamy tu podobny błąd jak przy parzeniu herbaty. Zalanie gotującym mlekiem nie wydobędzie z kakao ani właściwego zapachu ani treści odżywczych. Wystarczy zwrócić uwagę, że mleko kipi w temperaturze 85-90°C, natomiast sproszkowane kakao powyżej 100°C, jest bardziej gorące od rosołu, dłużej od niego stygnie. Prawidłowo przyrządzone przypomina płynną czekoladę, w szklance widać charakterystyczną, nie opadającą na dno zawiesinę.

Kalafior - Kalafiora nie wolno przegotować. W osolonym wrzątku, z odrobiną „Vegety” dla smaku, gotujemy kalafior około 10 minut, dolewając szklankę mleka. Następnie podbieramy go widelcami, kiedy jest jeszcze chrupki i delikatnie namaszczamy świeżutkim naturalnym masłem, żeby zrobił się aż złocisty
Uchowaj Boże „potraktować” go prażoną tartą bułką. I wątroba i trzustka jej nie tolerują.

Placki ziemniaczane - Ubić porządnie dwa jajka, wlać do tego pół litra przegotowanego mleka, zetrzeć na tarce dwie duże główki cebuli i dokładnie wymieszać. Jeśli ktoś lubi miękkie placki, to niech wsypie troszkę proszku do pieczenia. Dopiero teraz dodajemy do tego pięć startych ziemniaków (skrobia nigdy nie czernieje w mleku). Po wymieszaniu smażymy na oleju. Jajko też ma inną strukturę, jeśli jest najpierw rozbite z mlekiem. Z tak przygotowanego ciasta placki będą jasnożółte z różowym odcieniem, jak z młodych ziemniaków, łatwostrawne. Jeśli zostaną na dzień następny, to wtedy należy zrobić zupę pomidorową, a zamiast ryżu dodać pokrojone w paseczki placki ziemniaczane.

Syrop buraczany (do słodzenia) - Kilkanaście buraków cukrowych myjemy i obieramy delikatnie i kroimy w drobną kostkę. Wrzucamy do sporego garnka, zalewamy wodą i zostawiamy na kilka godzin na wolnym ogniu (wodę należy uzupełniać). Po jakimś czasie z buraków zacznie wydobywać się ciecz początkowo szara, następnie koloru miodu, wreszcie właściwa – brunatna jak mocna herbata. Po ostudzeniu zlewamy do butelek lub słoików. Wygotowane buraki z garnka spożywamy po trochu, rozkoszując się naturalnym smakiem. Amatorom jeszcze bardziej wyrafinowanych wrażeń smakowych polecam wzbogacenie syropu rumem (na 5 litrów syropu pół litra rumu).

Ziemniaki po żydowsku:

Ziemniaki po żydowsku - Ziemniaki (kupione, przyniesione z piwnicy) należy porządnie wyszczotkować pod bieżącą wodą i dopiero te czyste należy bardzo cieniutko obrać. Okazuje się, że tuż pod skórką ziemniaka są całe pokłady magnezu, kobaltu, żelaza, tych najcięższych pierwiastków, których nam ciągle brakuje. Obrane ziemniaki lekko przepłukać i wrzucić do czystego garnka (najlepiej przeznaczonego tylko do gotowania ziemniaków, nie może to być garnek aluminiowy!). W garnku ziemniaków może być tylko do połowy jego wysokości. Ile osób w domu, tyle główek cebuli pokrojonych w ćwiartki kładziemy na wierzchu, dodajemy szczyptę kminku, dużą łyżkę masła i dwie szklanki mleka. Nie solimy. Dopiero to wszystko zalewamy wrzącą wodą do połowy garnka, drugą połowę zostawiając na parę. Przykrywamy pokrywką i gotujemy na „dobrym ogniu”. Gdy stwierdzimy, że są już miękkie, solimy do smaku. Gotujemy jeszcze przez chwilę i odstawiamy. Odcedzamy do innego czystego garnka. Ziemniaki wysypujemy na półmisek, posypujemy zielonym szczypiorkiem i możemy jeść nawet bez mięsa.
Zupa „przeciw starości” - Siekamy trzy główki cebuli w kostkę, ścieramy na wiórki trzy marchewki i pół sporego selera, kroimy w drobną kostkę trzy ziemniaki i trzy pietruszki. Wrzucamy do rondla zalewając dwoma szklankami wody. Jako przyprawa służy szczypta kminku i sól. Gotujemy do miękkości, zaprawiając na koniec pełnotłustym mlekiem. Zupa powinna mieć gęstą konsystencję.

Wszystko powinno być gotowane pod przykryciem, nic bez przykrycia. Dlatego powinniśmy mieć duże garnki, wykorzystane tylko do połowy. Nigdy nie można gotować w małym garnku. Ucieka witamina B1, której wszyscy mamy ciągły niedostatek, bo tej witaminy, podobnie jak witaminy C organizm nie kumuluje
Dlatego wszystkie garnki muszą być przykryte pokrywką i należy tak gotować, żeby z nich nic nie uciekało: pół garnka objętości i pół garnka na parę. I jeszcze jedno. Trzeba zlikwidować wszelkie aluminium w kuchni – okropnie niszczy kości i śluzówki.


Dyskutowanie o szczepieniach odbieram jako rodzaj ogólnonarodowej histerii, która na pewno nie służy ludzkiemu zdrowiu. Czemu i komu to
służy – nie wiem. Niedawno ogromne pieniądze poszły na walkę z tzw. ptasią grypą, której prawdopodobnie nie było w ogóle. Kto żyje trochę
na tym świecie, ten wie z własnych obserwacji, że pomór ptactwa – domowego, jak i wędrownego jest zjawiskiem naturalnym i odbywa się
cyklicznie. Choroba wściekłych krów sprzed kilku lat też wywołała światową histerię, wytracono przy okazji całe stada krów, Bogu ducha
winnych.


A nosacizna baranów i owiec? Setkami likwidowano i palono zwierzęta, bo było ich za dużo i hodowla przestawała się opłacać. Dlaczego nie posłano zwierząt do Afryki dla głodującej ludności? Musimy pamiętać o tym, że tam, gdzie zaczynają się wielkie interesy, inne sprawy schodzą na plan dalszy. Taka, niestety, jest ludzka natura.''
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ