Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Choroby psychiczne - CZY je leczyć???

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 829
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 96
x 69
Podziękował: 2711 razy
Otrzymał podziękowanie: 1555 razy

Choroby psychiczne - CZY je leczyć???

Nieprzeczytany post autor: BABA » środa 06 lis 2019, 12:45

„Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
za Waszą czułość w nieczułości świata,
za niepewność wśród jego pewności,
za to, że odczuwacie innych jak siebie samych, zarażając się każdym bólem,
za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna,
za potrzebę oczyszczenia rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi
bądźcie pozdrowieni.

Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
za Wasz lęk przed absurdem istnienia
i delikatność nie mówienia innym tego co w nich widzicie,
za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością,
za realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego,
za nieprzystosowanie do tego co jest, a przystosowanie do tego co być powinno,
za to co nieskończone - nieznane - niewypowiedziane
ukryte w Was

Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
za Waszą twórczość i ekstazę,
za Wasze zachłanne przyjaźnie, miłości i lęk,
że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed Wami

Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
za Wasze uzdolnienia - nigdy nie wykorzystane -
(niedocenianie Waszej wielkości nie pozwoli poznać wielkości tych, co przyjdą po Was),
za to, że chcą Was zmieniać zamiast naśladować, że jesteście leczeni, zamiast leczyć świat,
za waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę,
za niezwykłość i samotność waszych dróg.
Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi.”

Profesor Kazimierz Dąbrowski
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 829
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 96
x 69
Podziękował: 2711 razy
Otrzymał podziękowanie: 1555 razy

Re: Choroby psychiczne - CZY je leczyć???

Nieprzeczytany post autor: BABA » środa 06 lis 2019, 18:43

Kazimierz Dąbrowski (ur. 1 września 1902 w Klarowie, zm. 26 listopada 1980 w Warszawie) – polski lekarz, psychiatra, psycholog kliniczny, filozof oraz pedagog, założyciel Instytutu Higieny Psychicznej którym kierował w latach 1935–1949. Twórca teorii dezintegracji pozytywnej, autor licznych publikacji naukowych i popularnonaukowych w dziedzinie psychologii klinicznej. Dąbrowskiego ciekawiła kwestia uzdolnienia intelektualnego i artystycznego u dziecka i jego związek z przejściami żywiołowymi; było to bazowane na jego własnych przeżyciach .

Autor jest dziś mało znany w Europie ale ma pewne wzięcie wśród psychologów w Ameryce Północnej. Publikował również jako poeta i pisarz pod pseudonimem Paweł Cienin/Paul Cienin

Życiorys

Kazimierz Dąbrowski urodził się jako trzeci syn z czworga dzieci. Pierwsze nauki Kazimierz odbywał w domu rodziców, w majątku Klarowo k. Lublina, gdzie ojciec jego, Antoni, był zarządcą[6]. Następnie 1916-1921 uczył się w prywatnym męskim gimnazjum im. Stefana Batorego w Lublinie (tzw. „Szkoła Lubelska”) gdzie jednym z jego nauczycieli był Roman Ingarden. A będąc jeszcze jego uczniem już studiował jako wolny słuchacz polonistykę na tamtejszym nowo założonym Uniwersytecie Lubelskim, gdzie zetknął się z wybitnymi uczonymi, m.in. o. Jackiem Woronieckim. Po maturze studiował koleino medycynę na uniwersytecie warszawskim (1924-1926), gdzie miał kontakt z jednym z najwybitniejszych neurologów i psychiatrów – Janem Mazurkiewiczem, oraz na uniwersytecie poznańskim. Równolegle studiował psychologię początkowo na Uniwersytecie Adama Mickiewicza u Stefana Błachowskiego, Floriana Znanieckiego i Czesława Znamierowskiego (1926-1927). Następnie kontynuował studia na uniwersytecie Genewskim, oraz w Instytucie J.J. Rousseau w Genewie pod kierownictwem, Édouarda Claparède′a i asystenta jego, Jeana Piageta. Ostatecznie habilitował się w zakresie psychopatologii dziecka u J. Claparede-a i pracował u niego jako privat-dozent), oraz u P. Boveta, F. Naville`a i M. Rocha. Specjalizował się w psychiatrii, psychopatologii, neurologii, neuropsychiatrii.

Dwa doktoraty

W 1929 obronił jeden doktorat z medycyny sądowej na Uniwersytecie w Genewie u prof. F. Naville`a, (który był później jednym z niezależnych ekspertów europejskich badających zbrodnię katyńską). Po powrocie do kraju obronił drugi doktorat z psychologii na Uniwersytecie Poznańskim u Stefana Błachowskiego (1931). Potem podjął studia podyplomowe w zakresie psychologii, psychopatologii dziecka i wychowania moralnego.

Pierwsze idee teorii dezintegracji pozytywnej przedstawił już w Szwajcarii w pracy doktorskiej pt. "Les conditions psychologiques du suicide" (Genewa, 1929), w której posłużył się pojęciem dezagregacji psychicznej, jak też potem w rozprawie „Podstawy psychologiczne samodręczenia/automutylacji" (Warszawa, 1934). Idee te rozwinął w pracach w ramach dziedziny higieny psychicznej, w której skład włączył filozofię, psychologię, medycynę, a także teologię i twórczość artystyczną i literacką.

Przystanek w Austrii

Następnie w 1932-1934 Dąbrowski wyjechał do Wiednia gdzie podjął krótką psychoanalizę szkoleniową w Instytucie Aktywnej Psychoanalizy u Wilhelma Stekla, byłego współpracownika Freuda. Równocześnie podjął studia podyplomowe w zakresie neurologii u Otto Marburga, psychologii rozwojowej u K. Buehlera i Ch. Buehler, oraz studia internistyczno-neurologiczne u W. Schlesingera.
Pobyt w USA

W następnych latach przebywał w Harvardzie (1934), w School of Public Health i realizując praktykę kliniczna w szpitalu psychiatrycznym w Bostonie u Macfie Campbell-a i W. Healy, oraz staż na Uniwersytecie Johna Hopkinsa w klinice u Adolfa Mayera. W tym samym roku odbył także staż w Klinice Neuropsychiatrii Dziecięcej u G. Heyera i w Instytucie Profilaktyki Psychicznej i Psychologii Stosowanej u J. Leahy i P. Janeta.

Powrót do Polski

W czasie studiów teologicznych na Uniwersytecie Warszawskim (1937-1938), władze wydziału zorientowały się kim jest student i przez to zostały przerwane i Dąbrowski został poproszony o prowadzenie zajęć w zakresie higieny psychicznej. Jeszcze przed 1939 był dyrektorem Instytutu Higieny Psychicznej, na które środki otrzymał między innymi z Fundacji Rockefellera.

Okres II wojny

W czasie okupacji hitlerowskiej pracował w Zagórzu k. Warszawy, gdzie prowadził sanatorium dla dzieci i gdzie przechowywano wiele dzieci[według kogo?] z warszawskiego getta. Tam też powstało tajne studium higieny psychicznej i psychoterapii, na bazie którego powstała później Wyższa Szkoła Higieny Psychicznej w Warszawie. Pracowało tam wielu wybitnych[według kogo?] lekarzy, psychologów, pedagogów i duchownych. Jako pionier ruchu higieny psychicznej w Polsce utworzył Instytut Higieny Psychicznej. Był założycielem i prezesem Polskiego Towarzystwa Higieny Psychicznej.

Po II wojnie

Po II wojnie światowej habilitację z zakresu psychiatrii dziecięcej uzyskał na Uniwersytecie Wrocławskim w 1948, ale została ona zatwierdzona dopiero po zmianach politycznych w 1956. Odbył jeszcze półroczne studia badawcze w USA (1948-1949) w zakresie neuropsychiatrii, higieny psychicznej i psychiatrii dziecięcej na uniwersytetach: New York, University of Illinois at Chicago, Harvard. Następnie zatrzymał się w Paryżu na dwumiesięczny pobyt w Centre national de la recherche scientifique, w szpitalu H. Roussel oraz uczęszczał na wykłady w klinice psychiatrii dziecięcej u L. Michaux. Wyższa Szkoła Higieny Psychicznej została zlikwidowana w okresie szczytowego stalinizmu i nigdy się nie odrodziła.

W latach 50. Dąbrowski nie mógł uczestniczyć w życiu naukowym w tej samej skali. Pracował jako lekarz w sanatorium dla dzieci chorych na gruźlicę w Rabce i jako psychiatra w różnych szpitalach. Do Warszawy mógł powrócić dopiero po zmianach polityczno-społecznych, jakie zaszły w 1956. Powrócił do Zagórza pod Warszawą, do miejsca, w którym spędził okres okupacji, pracując jako lekarz i wykładowca, kształcący kadry w zakresie higieny psychicznej.

Kazimierz Dąbrowski był przede wszystkim związany z ideą higieny psychicznej, bazującej na interdyscyplinarnie ujmowanych wynikach badań nauk szczegółowych. Idee te miały się materializować w Państwowym Instytucie Higieny Psychicznej, w Wyższej Szkole Higieny Psychicznej czy w Polskim Towarzystwie Higieny Psychicznej. Instytucje te zlikwidowane w latach 50. nie odrodziły się, a idee, które były przez nie rozwijane przedstawiane bywają dziś w krajach zachodnich jako nowe.

Pewien impuls dla zainteresowania się teorią dezintegracji pozytywnej w środowiskach humanistów w Polsce dała lista najwybitniejszych psychologów i psychiatrów w historii nauki, opublikowana w listopadowym numerze z 1967 w czasopiśmie Psychology Today, na której znalazło się nazwisko Dąbrowskiego. Został on tam umieszczony głównie za sformułowanie teorii dezintegracji pozytywnej, a w szczególności za ukazanie pozytywnych aspektów zaburzeń psychicznych, jako mechanizmów rozwojowych. To zaś, co uznane zostało za ,,rewolucyjne", dotyczy wskazania na pozytywne dynamizmy rozwojowe, które mogą krystalizować się w strukturze niektórych psychoz.

Abraham Maslow zaproponował Dąbrowskiemu objęcie honorowej profesury na Uniwersytecie w Cincinnati. Do objęcia stanowiska nie doszło z przyczyn rodzinnych.

Jego grób znajduje się na niewielkiej polanie w lesie niedaleko Zameczka – części ośrodka w Zagórzu koło Warszawy, w którym pracował[8].

Założenia teorii dezintegracji pozytywnej

Założenia filozofii rozwoju Kazimierza Dąbrowskiego

Fundamentem filozofii Dąbrowskiego jest idea dwóch esencji. Na poszczególne esencje składają się właściwości: -

1. Właściwości społeczne konstytuują esencję społeczną. Społeczne właściwości istotne:

Empatia, świadomość społeczna, autentyczność, odpowiedzialność. Reprezentują istotę „bycia z innymi”, naszego uczestnictwa we wspólnocie ludzkiej.

2. Właściwości indywidualne konstytuują esencję indywidualną. Indywidualne właściwości istotne:

- Talenty i umiejętności, po odjęciu których życie jednostki straciłoby sens lub stałoby się nieznośne. Np.: nie sposób wyobrazić sobie Janusza Korczaka bez jego pasji pedagogicznej czy Michała Anioła bez jego pasji malarskiej.
- Więzi przyjaźni i miłości, bez których życie nie zawierałoby żadnych wyższych wartości. Ich brak pozbawiałby nasze życie emocjonalne wszystkich barw.
- Świadomość naszego rozwoju i poczucie tożsamości podmiotowej.

3. Esencje są niezmienne jakościowo (zawsze składają się na nie wymienione własności), ale są zmienne ilościowo. Wspólnie tworzą całość, są dla siebie nawzajem warunkiem sine qua non. Własności określają nasz sposób myślenia, a także postrzegania siebie i innych. Są niezmiennymi formami tworzącymi strukturę jednostkę. (Struktura: wzajemne relacje między własnościami.)

4. Esencja człowieka jest ważniejsza niż egzystencja. Egzystencja jest niezróżnicowanym bytem, nieutożsamionym, nieuświadomionym. Esencja jest natomiast zróżnicowana, uświadomiona, wybrana. To nie egzystencja konstytuuje jednostkę, lecz świadomość niepowtarzalnej, wybranej, własnej egzystencji. Zanik esencji – powodowany brakiem rozwoju – jest gorszy od śmierci i nie-istnienia. Rozwój jest drogą do „egzystencji poprzez esencje”. Dokonuje się on drogą dezintegracji pozytywnej.

Odpowiednikiem „esencji” jest w języku psychologii termin „środowisko wewnętrzne”. Filozoficzna „empiryczna transcendencja w kierunku konkretnego ideału” to w języku psychologii „dezintegracja pozytywna w kierunku rozwoju osobowego”. Empiryczna transcendencja w kierunku konkretnego ideału podlega analizie transcendentalnej. To znaczy: apriorycznej analizie idei (ideału esencji człowieka) pomijającej problematykę istnienia. Ale rozwój podlega też analizie praktycznej; tzn. analizie sposobów osiągania empirycznego ideału.

Punktem dojścia jest kreatywność i możliwość wchodzenia na wyższe poziomy rzeczywistości, a także przekroczenie egzystencji poprzez stwarzanie esencji
.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz ... psycholog)
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 829
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 96
x 69
Podziękował: 2711 razy
Otrzymał podziękowanie: 1555 razy

Re: Choroby psychiczne - CZY je leczyć???

Nieprzeczytany post autor: BABA » czwartek 07 lis 2019, 08:19

Dezintegracja jest słowem kojarzonym zazwyczaj negatywnie. Szukając synonimów, moglibyśmy wymienić takie jak: rozbicie, rozkład, rozpad. W pierwszej chwili, gdy widzimy określenie „dezintegracja pozytywna” możemy poczuć się nieco zbici z tropu. „Dezintegracja” wprowadza pewien niepokój, kojarzy się z czymś złym. Słowo „pozytywna” naprowadza ten niepokój na właściwe tory, łagodzi negatywne uczucie i jest zapowiedzią czegoś dobrego. Można powiedzieć, że całe sedno teorii stworzonej przez prof. Kazimierza Dąbrowskiego zawiera się właśnie w tych dwóch słowach. Nie przez przypadek nosi ona zatem nazwę Teorii Dezintegracji Pozytywnej – TDP (ang. Theory of Positive Disintegration – TPD).

Aby osiągnąć oczekiwane efekty w zakresie własnego rozwoju, należy wpierw rozbić pewną integralną, pierwotną całość, by móc następnie składać nową mozaikę, kształtując przez to bardziej doskonałą, twórczą i wartościową osobę. Początkowo proces dezintegracji może odbywać się spontanicznie, nieporadnie, a nawet chaotycznie. Z czasem stajemy się bardziej świadomi zachodzących zmian, mogąc w sposób celowy i umyślny kierować rozwojem własnej osobowości.

Jak pisze profesor Dąbrowski: „od wieków, a szczególnie w ostatnich dziesiątkach lat, uważa się niemal powszechnie pojęcie integracji, proces integracyjny, za wyraz dobrej organizacji, sprawności, podporządkowania części – całości, a na terenie czynności psychicznych – jako wyraz postępowania pozytywnego i zdrowia jednostki. Przyzwyczailiśmy się i uważamy w sposób naturalny, że wszystko, co jest zintegrowane, integrujące: proces organizowania, budowania, osiągania efektów – jest czymś pozytywnym, pożytecznym, potrzebnym, zdrowym. Zupełnie przeciwnie w stosunku do terminu i procesu dezintegracji uważamy, że wyraża on rozluźnienie, rozbicie struktury i czynności, ich nieuporządkowanie, brak ich sprawności”. Kazimierz Dąbrowski zauważył, że zwykle postrzegamy dezintegrację, jako coś wybitnie ujemnego, przeciwstawiając jej integracje, gdzie układamy z wielu małych, spójnych elementów jeden system. Z wielu małych „integracji” budujemy „integracje” większe, na których szczycie dostrzegamy wysokie rezultaty, wysokie sprawności, wysokie formy produkcji. Jednocześnie skłonni jesteśmy oceniać ludzi, którzy taką postawę przyjmują jako zdrowych, pożądanych, wartościowych, godnych dobrego małżeństwa, wysokich stanowisk kierowniczych itd.

Przeciwnie wygląda ocena ludzi, u których zauważana jest pewna niezgrabność, zahamowania, nieśmiałość, wahania, czy brak pewności siebie. Oceny te często uzasadniane są zdrowym rozsądkiem, który dodatkowo znajduje pokrycie w normach społecznych i kulturowych.

Oceniając jednak w ten sposób, dojdziemy do wniosku, że większość zwierząt jest pod względem ruchowym o wiele bardziej zintegrowana niż człowiek, że człowiek prymitywny jest dużo bardziej zintegrowany od człowieka kulturalnego. Jednocześnie uważamy za bardziej pożądane cechy, które można określić jako ludzkie, stawiając niżej w hierarchii wartości wszystko to, co wspólne ze zwierzętami, a wśród ludzi bardziej cenimy człowieka wszechstronnego, twórczego, ceniącego wartości humanitarne, przeciwstawiając mu człowieka kierowanego głównie podstawowymi instynktami.

W trakcie swoich prac nad TDP, Dąbrowski prowadził wieloletnie badania. Analizował w dużej mierze życie osób wykazujących wzmożoną pobudliwość psychiczną. Prześledził m.in. biografie dwustu losowo dobranych ludzi, uznanych powszechnie za ludzi wybitnych (u 97% z nich stwierdził cechy wzmożonej pobudliwości psychicznej).

Teoria Dezintegracji Pozytywnej jest teorią opisującą kolejne poziomy rozwoju osobowości człowieka. Momentów dezintegracji może być wiele na różnych płaszczyznach życia i na różnych jego etapach. Patrząc jednak całościowo na rozwój osobowości wg TDP, można wyróżnić pięć głównych poziomów.

Pierwszy poziom: integracja pierwotna

Pierwszy poziom znajduje się poza granicami psychicznego środowiska wewnętrznego, będąc punktem wyjściowym dla rozwoju dalszych poziomów. Stanowi on pierwotną integrację na niskim szczeblu. Osoby znajdujące się na tym poziomie kierują się prymitywnymi popędami, podporządkowując im inteligencję. Osoby te często wykazują silne ambicje, jednak bez konfliktów wewnętrznych, empatii, niezdolne są do dezintegracji twórczej.

Drugi poziom: dezintegracja jednopoziomowa

Dezintegrację jednopoziomową, cechuje pewne rozluźnienie struktury psychicznej, co owocuje pojawieniem się psychicznego środowiska wewnętrznego. Poziom ten cechuje drażliwość, silne uwrażliwienie, dysharmonia i ambiwalencja, wywołując stan nierównowagi psychicznej. Pojawiają się sprzeczne nastroje, od depresji do pobudzenia. Wciąż jednak brakuje na tym etapie ukształtowanej hierarchii wartości. Człowiek nie znajduje tu jeszcze podstawy do ukierunkowanego, harmonijnego działania rozwojowego.
Na poziomie dezintegracji jednopoziomowej, człowiek staje się zbyt wrażliwy, aby łatwo cofnąć się na niższy poziom (prymitywnej integracji), jednak brakuje mu też wystarczającego zrozumienia hierarchii wartości do tego, by móc „skanalizować energię ku górze” i świadomie rozwijać swoją osobowość.
Na tym poziomie spotykamy najcięższe zaburzenia psychiczne, nad którymi trudno panować. Dochodzić może do samobójstw lub chorób psychicznych.

Trzeci poziom: dezintegracja wielopoziomowa spontaniczna

Dezintegracja wielopoziomowa spontaniczna, stanowi zasadniczy przełom w rozwoju. Człowiek zaczyna rozumieć swój stan i posiada umiejętność przeżywania uczuć i popędów, będąc świadomym ich wielopoziomowości. Dostrzega zatem wielopoziomowość wartości. To świadome doświadczenie stanowi źródło największych impulsów rozwojowych. Jest fazą rzeczywistego uczłowieczenia funkcji psychicznych. Człowiek zaczyna postrzegać i odczuwać hierarchię wartości, jako coś niezbędnego, dającego nadzieję i nadającego sens życiu. Dotarcie do tej fazy okupione jest wytężonym poszukiwaniem, często trudnych rozwiązań, wieloma napięciami, wahaniem, stanami obsesji, lęku i depresji. Jednak coraz bardziej widoczna hierarchia wartości stanowi silny bodziec do dalszego rozwoju.

Charakterystyczne dynamizmy, jakie cechują ten poziom rozwoju to: zdziwienie w stosunku do samego siebie i otoczenia, zaniepokojenie sobą i otoczeniem, niezadowolenie z siebie, poczucie niższości w stosunku do samego siebie, poczucie wstydu i winy, nieprzystosowanie pozytywne, instynkt twórczy.
Na poziomie dezintegracji wielopoziomowej spontanicznej rozgrywają się największe dramaty człowieka, często niemal niemożliwe do zniesienia. Jednak dysponuje on już na tym etapie potężnym dynamizmem rozwojowo-obronnym – „kanalizacją ku górze”, stwarzającą możliwość nawet przyspieszonego rozwoju.

Czwarty poziom: dezintegracja wielopoziomowa zorganizowana

Kolejny, czwarty poziom stanowi dezintegracja wielopoziomowa zorganizowana, mająca charakter usystematyzowany. Ten etap rozwoju jest wciąż dezintegracją, lecz jest znacznie spokojniejszy, wypracowany i pod kontrolą. Hierarchizacja wartości i celów jest na tym etapie już bardzo wyraźna i wciąż się umacnia.

Najważniejsze dynamizmy na tym etapie to: przedmiot-podmiot w sobie, czynnik trzeci, empatia, świadomość i samoświadomość na wysokim poziomie oraz samowychowanie i autopsychoterapia.

Psychiczne środowisko wewnętrzne staje się rozplanowane, uporządkowane i zhierarchizowane. Wprawdzie występują nadal konflikty, stany lękowe, depresje i stany obsesyjne, jednak są one podporządkowane ideałowi osobowości, do którego człowiek dąży. Wyraźnie zarysowuje się indywidualność człowieka.

Na tym etapie obok występujących dynamizmów dezintegracyjnych pojawiają się dynamizmy integracyjne, prowadzące w dalszej kolejności do harmonii, spokoju i opanowania – równowagi na wyższym poziomie.

Piąty poziom: integracja wtórna globalna

Integracja wtórna globalna jest najwyższym i zarazem ostatnim etapem na drodze rozwoju wewnętrznego środowiska psychicznego. Po przejściu kolejnych poziomów dezintegracji powraca harmonia. Poziom integracji wtórnej cechuje autonomia jednostki, jej autentyzm, najwyższy poziom świadomości, samoświadomości i empatii. Najważniejszym dynamizmem jest tu ideał osobowości. Przy braku napięć ze strony innych dynamizmów, ideał osobowości działa jako najsilniejszy czynnik tego poziomu. Klaruje się i konkretyzuje tu esencja indywidualna i esencja społeczna.

Ideał osobowości w tym przypadku nie stanowi konstrukcji filozoficznej, ale jest doświadczalny i konkretny, działając w naszym życiu codziennym. Pozostałe dynamizmy słabną, stapiając się ze strukturą osobowości.

Opracowanie 2009 r. – Jacek Romański na podstawie: „Trud istnienia” Kazimierz Dąbrowski, Wiedza Powszechna, Warszwa 1975
https://dezintegracja.pl/opis-dezintegracji-pozytywnej/
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

soma
Posty: 256
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 22
Podziękował: 365 razy
Otrzymał podziękowanie: 331 razy

Re: Choroby psychiczne - CZY je leczyć???

Nieprzeczytany post autor: soma » czwartek 07 lis 2019, 10:48

Duzo zamieszania w nas powoduje poczucie bycia niewystarczajaco dobrym. Bo co sie wtedy robi? Chce sie polepszyc, poprawic i wpuszcza sie w cialo przenajrozniejsze pasozyty i potem identyfikuje sie z nimi. To moga byc traumy innych ludzi, kopie mamy, babci, kolezanki, innych ludzi ktorzy nam imponuja, wydaja sie lepsi od nas, rozne astralne pasozyty. Jak to zyje w nas i domaga sie dokarmiania to mozna miec poczucie, ze jest sie psychicznie chorym. Lekarz to potwierdzi stawiajac diagnoze. Tego sie nie uleczy, bo to nie jest nasze, nie jestesmy tym. Z tego trzeba zdac sobie sprawe i to puscic. Potrzebna jest jedynie swiadomosc, ktora podwazy to z czym sie akurat identyfikujemy i co sprawia, ze zle sie czujemy, nieraz na granicy do obledu.
Pytam sie:
Czy to co czuje to Ja?
I odpowiedziec sobie:
Nie, to nie jestem Ja.
Wtedy nastepuje szarpniecie, cos jakby wyskakiwalo z ciala i robi sie spokojniej.
Wtedy mozna zmienic identyfikacje na swoja prawdziwa:
Jestem Zrodlem, czy jestem Miloscia, Czy jestem Sila....

Gdy nie ma sie powodu, aby zle sie czuc, nic specjalnego sie nie dzieje, tylko czujemy sie zle bez powodu to mozna wyciagnac wniosek, ze to cos przyklejonego.
Zwykle za jakis czas przykleimy sobie to znowu, bo dalej mamy poczucie bycia niewystarczajaco dobra, wiec trzeba sie tym zajac i rozwiazac ten konflikt.
To jednak pozwoli natychmiastowo poczuc sie lepiej i zrozumiec, ze duzo tego co w nas sie odzywa, to nie jestesmy my i nie damy temu dominowac nasze zycie.

Tak wiec w tym przypadku nie leczenie, a zrozumienie co sie w nas dzieje i doswiadczenie ulgi podwazajac to z czym sie identyfikujemy odseparowuje nas od obiektu identyfikacji i daje przestrzen na inne zrozumienie.
1 x



cedric
Posty: 2949
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 54
x 43
Podziękował: 1784 razy
Otrzymał podziękowanie: 3908 razy

Re: Choroby psychiczne - CZY je leczyć???

Nieprzeczytany post autor: cedric » piątek 15 lis 2019, 18:08

https://www.sott.net/article/314734-A-c ... h-charcoal

Przypadek manii wywołanej jelitami rozwiązany za pomocą węgla drzewnego
Dr Kelly Brogan
Natural Blaze
Wt, 15 marca 2016 18:31 UTC
mania
Czasami wystarczy jeden przypadek, aby rzucić cały konstrukt medyczny na kolana. Ponieważ jeśli obecny model nie może go objąć, model musi ewoluować, aby uwzględnić pozorną wartość odstającą. Obecnie psychiatria jest w fazie upadku. Ponieważ kapłaństwo porzuca własne zasady wokół biomedycznych wyjaśnień chorób psychicznych, jest teraz miejsce na pojawienie się nowego modelu.

W tym modelu zachowania wynikają z wielu różnych łodyg. Mania, a nawet psychoza mogą reprezentować przejściowe przebudzenia, na które nasze świeckie społeczeństwo zorientowane mechanicznie i produktywnie nie ma miejsca. Moją pasją było wyjaśnienie odwracalnych fizjologicznych przyczyn zaburzeń zachowania, od ataków paniki po ADHD, które topnieją, gdy ciało jest podparte. Mogą to być zaburzenia równowagi cukru we krwi, niedobór pojedynczych składników odżywczych i zaburzenia czynności tarczycy. Kiedy ciało ma się dobrze, umysł może być wolny i można rozpocząć celowe badanie własnego życia.

Acute Mania Resolved with Charcoal

Jedno jest teraz jasne: choroba afektywna dwubiegunowa, depresja, schizofrenia, panika, ADHD, zaburzenia odżywiania, PTSD i wiele innych deskryptorów w ciągle rozwijającym się DSM nie są diagnozami medycznymi. Żadna z tych etykiet nie ma potwierdzonego modelu naukowego na poparcie tego. Żadna z nich nie jest tym, co mówili ci firmy farmaceutyczne i twój przyjazny lekarz - nierównowaga chemiczna, z którą się urodziłeś, która wymaga trwałości chemicznej na całe życie.

Muszę się więc zastanawiać, jak gildia psychiatrii zareaguje na opis przypadku ostrej manii rozwiązanej za pomocą węgla drzewnego.

Nie lit. Nie Zyprexa.


Nie, to był problem z jelitami, który spowodował objawy behawioralne, które ustąpiły po interwencji jelit. I nie było to trochę zmęczenia i zapomnienia, to była psychiczna mania na poziomie hospitalizacji.

W raporcie „Rozwiązanie epizodu maniakalnego leczonego węglem aktywowanym: dowody na mózg - oś jelit w chorobie afektywnej dwubiegunowej” Hamdani i wsp. Opisali 46-letnią kobietę przyjętą na manię o nowym początku z objawami „pobudzenia, drażliwości , logorrhoea, lekkomyślne wydatki związane z urojeniami i halucynacjami „15 dni po operacji obejścia żołądka.

Stanowią one:
Istnieją poważne dowody na to, że zaburzenie afektywne dwubiegunowe może być związane z nieprawidłowym tłem immuno-zapalnym (Goldstein i in., 2009); dlatego podejrzewaliśmy, że ten inauguracyjny epizod maniakalny, który miał miejsce wkrótce po gastrektomii, mógł być spowodowany zaburzeniami mikroflory jelitowej i zaburzeniami bariery jelitowej (Collins i Bercik, 2009). W związku z tym postawiliśmy hipotezę, że węgiel aktywowany, silny adsorbent zapalnych cytokin (Howell i in., 2006), który neutralizuje działanie mediatorów zapalnych w jelitach, może poprawić zarówno ogólnoustrojowe zapalenie, jak i objawy maniakalne.
Zmierzyli markery stanu zapalnego, zauważyli wstępne leczenie uniesienia i spadek po dwóch tygodniach węgla drzewnego, w którym to momencie pacjent był bezobjawowy, bez interwencji psychotropowej (oczywiście zawsze jest możliwe, że bez interwencji objawy te ustąpiłyby przez rodzimą fizjologię rekalibracja). Prawdopodobny mechanizm, burza cytokin, jest potencjalnym skutkiem zakłócenia mikroflory i błony śluzowej jelit, które mogą umożliwić ruch wyzwalaczy zapalnych, takich jak LPS, do krążenia ogólnoustrojowego. W rzeczywistości wykazano, że poziomy cytokin przewidują hospitalizację z powodu objawów maniakalnych.

Jak i dlaczego objawia się to jako jeden objaw psychiczny kontra inny, nie jest jasne, ale uczymy się, że zmiany oparte na jelitach mogą mieć wpływ na nastrój w czasie rzeczywistym. Widzieliśmy to w randomizowanym badaniu narażenia na gluten i nadal bazujemy na obszernej bazie literatury popierającej rolę sygnalizacji zapalnej w zdrowiu i zachowaniu mózgu. W literaturze badano diagnozę zaburzeń afektywnych dwubiegunowych w wyniku dysfunkcji immunologicznych.

Istnieją niezliczone sposoby rozwiązania problemu powiązania jelitowo-mózgowego od żywienia do medytacji, i istnieje prawdopodobieństwo, że ta kobieta mogłaby uniknąć operacji i następstw psychiatrycznych, gdyby priorytetem były interwencje związane ze stylem życia. Czas ponownie się nauczyć i przypomnieć sobie starożytną mądrość leżącą u podstaw wszystkich tradycyjnych praktyk medycznych: zaczyna się ona w jelitach.


Komentarz: Sekret zdrowia mózgu: wszystko zaczyna się w jelitach!
Błędy zmieniające umysł
Naukowcy odkryli związek między zdrowiem jelit a nastrojem
Połączenie umysł-jelit: dlaczego bakterie jelitowe mogą mieć istotny wpływ na mózg
„Wiedza o tym w jelitach” jest prawdziwa ”: stan układu odpornościowego i bakterii jelitowych wpływa na twoją osobowość

O autorze

Kelly Brogan, MD, to holistyczny psychiatra zdrowia kobiet z Manhattanu, autor książki „Umysł własny” i współredaktor przełomowego podręcznika Integracyjne terapie depresji. Ukończyła szkolenie psychiatryczne i stypendium w
NYU Medical Center po ukończeniu Cornell University Medical College i ma tytuł licencjata B.S. z MIT w Systems Neuroscience. Posiada certyfikat z zakresu psychiatrii, medycyny psychosomatycznej i integracyjnej medycyny holistycznej, a także specjalizuje się w podejściu do rozwiązywania pierwotnych przyczyn zespołów i objawów psychiatrycznych.Jest matką dwojga dzieci.

Komentarz: Odtruwaj i popraw funkcjonowanie immunologiczne za pomocą węgla aktywowanego
Medycyna wschodnia od stuleci wykorzystuje węgiel aktywowany do zwalczania różnych problemów zdrowotnych. Wiadomo, że węgiel aktywowany łagodzi gaz i wzdęcia, a także wyciąga i usuwa toksyny z organizmu, które mogą atakować nasze zdrowie z powodu bólu i stanów "


WĘGIEL DRZEWNY WYPROMIENIOWUJE PONAD 90 PROCENT POCHŁONIĘTEJ ENERGII W FORMIE PODCZERWIENI
1 x



cedric
Posty: 2949
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 54
x 43
Podziękował: 1784 razy
Otrzymał podziękowanie: 3908 razy

Re: Choroby psychiczne - CZY je leczyć???

Nieprzeczytany post autor: cedric » poniedziałek 18 lis 2019, 19:38

Powtórka z cholesterolu...glukozy...soli...kwasu solnego...tłuszczów nasyconych

https://raypeatforum.com/community/thre ... ant.29150/

Selektywny antagonista serotoniny jest silnym lekiem przeciwdepresyjnym
Dyskusja w „Studiach naukowych” rozpoczęta przez haidut, 28 maja 2019 r.


Oszustwo, oszustwo i tylko oszustwo! Po ponad pół wieku twierdzenia, że ​​serotonina leczy depresję, obecnie medycyna głównego nurtu po cichu próbuje wycofać się z tego fiaska, wprowadzając coraz silniejszych (i selektywnych) antagonistów serotoniny jako leczenie depresji i ciche wycofywanie leków SSRI. Poniższe badanie jest jednym z najbardziej bezpośrednich i najbardziej szkodliwych dowodów przeciwko „hipotezie niedoboru serotoniny” jako przyczynie depresji. W badaniu na ludziach stwierdzono, że wysoce selektywny antagonista serotoniny (primawanseryna) ma silne działanie przeciwdepresyjne.
Pimavanserin - Wikipedia


Ten lek nie ma innych efektów poza blokowaniem receptora 5-HT2A (i w mniejszym stopniu 5-HT2C). Tak więc, jeśli ten lek jest silnym środkiem przeciwdepresyjnym,to serotonina jest przyczyną depresji, po prostu. Ponadto profil farmakologiczny tego leku ujawnia również inne oszustwo - tj. że schizofrenia jest spowodowana zbyt dużą ilością dopaminy. Lek stosuje się również w leczeniu schizofrenii, ale w przeciwieństwie do innych leków na stan primawanseryna NIE ma antagonizmu wobec receptorów dopaminowych. Innymi słowy, leczy schizofrenię, blokując TYLKO serotoninę. Kilka lat temu pisałem o tym oszustwie w odniesieniu do schizofrenii, kiedy zwróciłem uwagę, że głównym lekiem do leczenia schizoprenii (haloperidol) jest tak naprawdę antagonista serotoniny, oprócz tego, że jest antagonistą dopaminy.
Haloperidol - Wikipedia
Przez lata informacje te były ukryte i dopiero w zeszłym miesiącu zauważyłem, że strona Wikipedii dotycząca haloperidolu została zaktualizowana, aby stwierdzić, że lek jest również antagonistą serotoniny. Jeśli więc nie jest to jeszcze jasne, powiem to głośno i wyraźnie - serotonina powoduje ZARÓWNO depresję i schizofrenię, a blokowanie serotoniny może leczyć oba schorzenia.

Faza 2, wieloośrodkowe, randomizowane, podwójnie ślepe, kontrolowane placebo, badanie mające na celu ocenę skuteczności i bezpieczeństwa adiuwacyjnego pimawanseryny w dużych zaburzeniach depresyjnych - ICH GCP - Rejestr badań klinicznych
Dodatkowy pimawanseryna wydaje się bezpieczna, skuteczna u pacjentów z ciężką depresją

„... W porównaniu z placebo, pimawanseryna obniżyła ważone wyniki całkowite HAMD-17 w obu etapach (średnia kwadratowa różnica = –1,7; P = 0,04). Pacjenci, którzy otrzymywali pimawanserynę w pierwszym etapie oddzieleni od grupy placebo na HAMD-17 do końca pierwszego tygodnia (różnica = –1,7; P = 0,04) i znacznie poprawił się w porównaniu do HAMD-17 do tygodnia 5 (różnica = –4; P <0,001). ”

„Badanie to wskazuje, że pimawanseryna, cząsteczka o względnie unikalnej aktywności farmakologicznej jako selektywny odwrotny agonista receptora serotoninowego 5-HT2A, może wykazywać działanie przeciwdepresyjne i może być nowym leczeniem wspomagającym u pacjentów, którzy nie reagują odpowiednio na standardowe leczenie przeciwdepresyjne z SSRI lub SNRI ”, powiedział Maurizio Fava, MD, dyrektor działu badań klinicznych Massachusetts General Hospital Research Institute i wiceprezes szpitalnego oddziału psychiatrii.

haidut na prezydenta

Świetne rzeczy Haidut, oprócz cyproheptadyny, jakie inne produkty / żywność / suplementy mogą pomóc w redukcji serotoniny?

Hip Hip Brawo ... Jeszcze raz fajne znalezisko. Teraz, kto będzie pierwszym na tym forum, który opowie o swoich doświadczeniach ... Lub prawdopodobnie dostęp jest niemożliwy.

Shilajit to oczywiste zioło przeciw serotoninie. Musisz jednak BARDZO uważać, ponieważ większość produktów Shilajit zawiera metale ciężkie!

W codziennej korespondencji wielkiej brytanii dziś jest wiele historii ostrzegających przed zagrożeniami związanymi z antydepresantami. Wydaje mi się, że przemysł farmaceutyczny w końcu czuje, że postawił się na nowych alternatywach i teraz powoli rezygnuje z prawdy

na rynek. Spóźniają się tylko 30 lub 40 lat, a bóg wie, ile zginęło.

Leki przeciwdepresyjne mogą zrujnować życie: poważny zwrot w górę, ponieważ psychiatrzy mówią, że miliony pacjentów MUSZĄ zostać ostrzeżone przed poważnymi skutkami ubocznymi


DR MAX PEMBERTON: Nigdy więcej nie wolno wyciszać ani ignorować ofiar nadmiernego przepisywania leków przeciwdepresyjnych

Użyłem kabergoliny (agonisty dopaminy), wszystko zmieniło płeć lub depresję, tylko dało mi silną erekcję.


z którego korzystałeś? Planuję na tym. Oriveda Medicinal Mushrooms to COA Legit? jeśli tak, prawdopodobnie spróbuję podnieść poziom T i obniżyć poziom serotoniny.

W badaniach tych zastosowano SSRI wraz z tym antagonistą serotoniny, co jest dziwną kombinacją, jeśli SSRI mają podnosić poziom serotoniny.
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 829
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 96
x 69
Podziękował: 2711 razy
Otrzymał podziękowanie: 1555 razy

Re: Choroby psychiczne - CZY je leczyć???

Nieprzeczytany post autor: BABA » wtorek 19 lis 2019, 09:42

Używając tych dobrodziejstw medycyny w przeciągu ostatnich dwudziestu lat i rozmawiając z tymi lekarzami, którzy mieli odwagę uczciwie rozmawiać z pacjentem dowiedziałam się tego już bardzo dawno temu. Doświadczeni psychiatrzy od dawna to wiedzą, że tak naprawdę o biochemii mózgu niewiele wiedzą i wchodzenie w nią lekami przypomina naprawę telewizora młotkiem. Leki psychiatryczne dobiera się podobnie jak w dermatologii - po objawach, metodą prób i błędów. Zadziała albo nie. Zaś częste paradoksalne działanie tych leków, odwrotne do oczekiwanego to dosłownie standard. Sama tego doświadczyłam wielokrotnie. Antydepresant SSRI "poobcinał" Mi co prawda skrajne emocje więc został zaklasyfikowany jako "dobry" dla Mnie - ale też wpędził w wieloletnią przewlekłą depresję. Z której wyszłam dopiero po jego odstawieniu i całkiem samodzielnemu puszczeniu emocji - zaakceptowaniu i "przerobieniu" tej huśtawki skrajności. Lek przeciwlękowy - wywołał ataki paniki, stabilizator - ataki zimnej furii totalnej nienawiści. Ostatni eksperyment z lekami podjęłam niedawno ze względu na zaburzenia snu, które Mnie wykańczają od lat bo po prostu nie odpoczywam jak należy. Efekt leków mało Mnie w psychozę nie wpędził bo dosłownie Moja głowa zaczęła żyć własnym życiem a ciało własnym. Głowa spała non stop 24/dobę niezależnie od tego co próbowałam robić (rwanie się myśli, szukanie słów, zaniki pamięci, dekoncentracja, senność) a jednocześnie ciało było tak pobudzone (akcja serca, mięśnie, emocje) że w ogóle nie mogłam usnąć. W efekcie kolejny raz stwierdziłam, że będzie dla Mnie zdrowiej i bezpieczniej eksperymentować na własną rękę, z takimi "substancjami", które podpowiada Mi intuicja - niezależnie od tego co te substancje robią z innymi Ludźmi i jaką mają opinię. Kolejny raz się to sprawdza bo jest coraz lepiej. Było BARDZO ciężko ale nie mogę powiedzieć, że żałuję tych eksperymentów - traktuję to również jako podpowiedź intuicji i drogę do oczyszczenia (za pomocą medycznych trucizn) z zakodowanych gdzieś na bardzo głębokim, nieświadomym poziomie emocji. To tyle komentarza z Moich doświadczeń. :)

Wracając do teorii dezintegracji pozytywnej prezentuję zdefiniowane na jej potrzebę terminy:
Słownik terminów
Agonia

Jest tutaj używany w znaczeniu najwyższego, globalnego natężenia bólu czy cierpienia psychicznego, które może mieć znaczenie pozytywne.

Czynnik trzeci

Czynnik trzeci, to czynnik autonomiczny, syntetyzujący inne czynniki autonomiczne, które wyrażają twórcze zaprzeczenie i potwierdzenie pewnych własnych tendencji i pewnych wpływów otoczenia. Jest to czynnik wybiórczy w obu środowiskach i autonomiczny w rozwoju własnym jednostki.

Czynnik ten jest bardzo bliski istocie i zakresowi działania dynamizmu przedmiot-podmiot w sobie. Wyodrębniony obok czynników pierwszego (czynnik konstytucjonalny) i drugiego (wpływ środowiska społecznego) – jest on syntezą wszystkich czynników autonomicznych i autentycznych w rozwoju. Jest to czynnik świadomego wyboru określonych wartości we własnym psychicznym środowisku wewnętrznym, wielopoziomowej analizy i oceny środowiska wewnętrznego i zewnętrznego. Jego działanie moglibyśmy wyrazić następująco: nie lubię, nie potwierdzam pewnych właściwości mej struktury psychicznej, pewnych tendencji, form myślenia i działania – zatem odrzucam je, a wzmacniam, potwierdzam i pragnę rozwinąć inne, które uważam za wyższe; podobnie odsuwam, odrzucam, nie uznaję pewnych wpływów otoczenia, a inne przyjmuję, potwierdzam, wzbogacając tym samym własną osobowość. Czynnik trzeci jest zatem czynnikiem stałego wyboru w środowisku wewnętrznym i zewnętrznym. Jest czynnikiem autonomicznym i autentycznym, wyrażającym częściowe uniezależnienie się od obu pierwszych czynników rozwojowych, które to czynnik trzeci modyfikuje, przetwarza, kontroluje, wybiera z nich wszystko to, co jest korzystne dla rozwoju, a inne elementy osłabia i odrzuca. Jest zatem jednym z głównych czynników rozwoju w procesie dezintegracji pozytywnej.

Czynnik trzeci wyraża postawę obiektywizmu i krytycyzmu wobec siebie, samokontroli, sprzyja obiektywnej ewaluacji środowiska społecznego. Ten podstawowy element determinuje rozwój człowieka i znajduje swoje miejsce – jak już wspominaliśmy – obok dziedziczności i wpływów otoczenia. I dalej jeszcze – jego znaczenie wzrasta w wyższych stadiach rozwoju człowieka. Pojawienie się i rozwój czynnika trzeciego są w pewnym stopniu zależne od uzdolnień odziedziczonych i od doświadczeń w środowisku wewnętrznym, ale równocześnie staje się on niezależny od tych czynników przez definiowanie siebie samego i determinowanie rozwoju własnej osobowości.

Dezintegracja pozytywna

Dezintegracja pozytywna wyraża korzystne rozluźnienie, a nawet rozbicie pierwotnej struktury psychicznej, np. w okresie dojrzewania, w nerwowości, nerwicach i psychonerwicach oraz w konfliktach zewnętrznych, a przede wszystkim – wewnętrznych życia codziennego. Jej pozytywność opiera się na stwierdzeniu, że takie rozluźnienia i rozbicia są bardzo często czynnikiem sprzyjającym rozwojowi, szczególnie rozwojowi przyspieszonemu i twórczemu, co stwierdza się w praktyce u osób psychonerwicowych oraz w biografiach wybitnych osobowości.

Esencja indywidualna i społeczna

Esencja indywidualna i społeczna, to najwyższe zespoły właściwości jednostki, z których pierwszy oznacza najistotniejsze, wysublimowane właściwości indywidualne (zainteresowania i talenty, wyłączne uczucia, świadomość własnej tożsamości i historii, rozwoju), a drugi – najwyższe właściwości społeczne (empatia, odpowiedzialność, autonomia, autentyzm, wysoki poziom świadomości społecznej). Każda z tych esencji stanowi warunek sine qua non drugiej.

Ideał osobowości

Ideał osobowości – odległy wzór, któy jednostka realizuje. Jest to rezerwuar aktywnych sił organizujących, powstający w fazie dezintegracji pozytywnej wielopoziomowej i integracji wtórnej. Mimo odległości wzrór ten może być u wielu jednostek konkretny. Stanowi on dynamizm wewnętrzny i źródło energii dla rozwoju wszystkich aktualnych i potencjalnych bogactw psychicznych jednostki oraz dla hamowania jej dynamizmów prymitywnie popędowych.

Ideał ten obejmuje wszystkie najistotniejsze cechy pozytywne, bardziej i mniej powszechne a także indywidualne. Ucieleśnia się on zazwyczaj w rzeczywistej lub fikcyjnej postaci (ojciec, matka, wychowawca, wybitna osobistość współczesna lub historyczna), ale może on też być koncepcją, sumą cech charakterologicznych i typologicznych mniej więcej skonkretyzowanych. W obu przypadkach ideał osobowości odgrywa rolę modelu, wzoru, jest silnie przeżywaną i konkretyzowaną przez jednostkę potrzebą uzupełnień i modyfikacji własnych właściwości.

Nieprzystosowanie pozytywne

Nieprzystosowanie pozytywne oznacza nieprzystosowanie, które ma charakter twórczy, wyraża samodzielność rozwojową.

Ośrodek dyspozycyjno-kierowniczy

Ośrodek dyspozycyjno-kierowniczy w ogólnym rozumieniu jest dynamizmem, który decyduje o rodzaju i kierunku czynności danego osobnika. U jego podstaw znajdują się różne siły popędowe, od niższych do wyższych, tendencje nieświadome i świadome, chorobowe i niechorobowe, powstałe i rozwijające się w strukturze spoistej lub zdezintegrowanej.

W teorii dezintegracji pozytywnej występuje w węższym znaczeniu, jako spoisty dynamizm, istniejący zarówno na niższym, jak i na wyższym poziomie rozwoju jednostki i obejmujący bądź tylko pewną „przestrzeń psychiczną”, bądź całą psychikę danego osobnika. Ośrodek jest czynnikiem organizującym, kierującym, wolicyjno-realizacyjnym, czynnikiem podejmowania i wykonywania decyzji w oparciu o kierunek wyznaczony przez podstawowe instynkty, lub w oparciu o proces rozwojowy sterujący ku osobowości. W ostatnim przypadku ośrodek dyspozycyjno-kierowniczy współdziała ściśle z innymi dynamizmami rozwijającej się osobowości.

Poczucie niższości w stosunku do samego siebie

Poczucie niższości w stosunku do samego siebie jest poczuciem odległości między tym, co w danej chwili jest realizowane a poziomem ideału, który zarysowuje się coraz wyraźniej, staje się podstawą napięć twórczych, prowadzących do coraz bardziej intensywnych czynności samowychowania.
Poczucie jest przejawem procesu intensywnego rozwoju moralnego i kulturalnego w przeciwieństwie do poczucia niższości w stosunku do środowiska zewnętrznego, będącego zjawiskiem powszechnym i prymitywnym.

Wystąpienie poczucie niższości w stosunku do samego siebie jest czynnikiem niezbędnym w procesie dezintegracji pozytywnej, na drodze efektywnej realizacji ideałów osobowości i osiągania coraz wyższego poziomu osobowości.

Potencjał rozwojowy

Potencjał rozwojowy jest konstytucjonalnym wyznacznikiem rozwoju indywidualnego w głównych liniach. Na potencjał rozwojowy składa się wzmożona pobudliwość psychiczna w podstawowych, zawiązkowych jej formach, a więc:wzmożona pobudliwość sensualna, psychoruchowa, emocjonalna, imaginacyjna, intelektualna. Potencjał rozwojowy przejawia się również u wielu jednostek w formie wczesnych objawów silnych zainteresowań i uzdolnień, a nawet talentów. W związku z właściwościami potencjału rozwojowego, przejawia się ta cecha, która świadczy o zawiązkach samoświadomości, o zawiązkach utożsamiania z sobą i ze swoją drogą rozwojową. Stanowi to teren, na którym potencjał rozwojowy jest wyraźny i silny, wyznacza w znacznej mierze pozytywny lub negatywny rozwój jednostki.

Przedmiot-podmiot w sobie

Przedmiot-podmiot w sobie – świadome zainteresowanie jednostki swoim własnym życiem psychicznym i zdolność do coraz szerszego i głębszego wnikania w nie. Powstanie tego dynamizmu oznacza, że zainteresowanie własnym środowiskiem wewnętrznym zaczyna górować nad zainteresowaniem światem zewnętrznym. Dynamizm ten jest kluczem umożliwiającym jednostce otwarcie jej własnej psychiki dla niej samej. Dzięki niemu podmiot obiektywizuje swe treści, ujmując je nieomal jak zjawiska zewnętrzne, co pozwala na to, by spojrzeć na nie i poznawać w sposób bardziej pełny, rzeczowy, uwolniony od pierwiastków jednostronnych i powierzchownych.

Środowisko wewnętrzne

Środowisko wewnętrzne, to – analogicznie do środowiska zewnętrznego – układ tendencji albo dynamizmów wewnętrznych jednostki, a więc dynamizmów jednopoziomowych lub wielopoziomowych, hierarchicznych lub równorzędnych, będących ze sobą w harmonii lub w konfliktach i mających znaczenie rozwojowe lub arozwojowe. Jest to teren współpracy i ścierania się wszystkich dynamizmów jednostki zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych.

Transcendencja

Transcendencja – albo – przekroczenie – oznacza wzniesienie się w rozwoju ponad poziom przeciętnych, a nawet wyżej przeciętnych czynności intelektualnych i afektywnych, charakterystycznych dla stadiów prymitywnych. Jako przykład możemy podać przekroczenie lub tendencje do przekroczenia własnego typu psychicznego oraz biologicznego cyklu życiowego, przekroczenie instynktu samozachowawczego i seksualnego, na poziomach średnich lub wyżej średnich.
https://dezintegracja.pl/slownik-terminow/#t

Cóż, Moje szaleństwo jeszcze trwa - proces integracji jest w drodze. Więc jako wciąż jeszcze "wariatka" stwierdzam: BARDZO CIĘ CIESZĘ, ŻE WYMYŚLIŁAM SOBIE TAKIEGO FAJNEGO POZYTYWNEGO PROFESORA. :lol:
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

ODPOWIEDZ