Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Jezus czy...?

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4039 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 23 lut 2016, 20:47

Wszystkie te opowieści są prawdziwe , dotyczą bowiem rozwoju duchowego wcielonej w CZŁOWIEKA Energii, która uzyskuje poziom władzy nad materią na różnych poziomach w różnych wymiarach istnienia.
Wówczas , gdy osiąga się odpowiednia wibrację CZŁOWIEK włada swoimi emocjami , wychodzi ze stanu "zwierzęcego" kiedy one nim władały, staje się Chrystusem/ KRÓLEM swojej LUDZKIEJ ISTOTY.

To jest proces rozwojowy , któremu podlega każdy z nas , kto jest wcielonym OGNIEM ŻYCIA/ DUCHEM w ciele materialnym.
Zatem nie ma niczego wyjątkowego w fakcie iż wiele osób w historii LUDZKOŚCI osiągnęło ten stan, a ich historia jako niezwykła istnieje w zapisie historii jakiegoś społeczeństwa.

Gdy popatrzymy na te przekazy jako informację o procesie ewolucji CZŁOWIEKA nie będą nas dziwiły, zrozumiemy naturalność procesu, który muszą przejść wszyscy, którzy chcą uniezależnić się od ograniczeń Ducha przez materię i zacząć nią władać jak wymieniane Bóstwa.

Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, wszyscy mamy w sobie aspekt Boskości i wszyscy możemy przekroczyć próg naszych materialno , emocjonalnych uzależnień i stać się Chrystusami....

Są to opowieści o możliwościach CZŁOWIEKA, nie powinno się z nich robić religii , a przekazać informację o sposobie osiągnięcia takiego poziomu rozwoju, co nie jest robione.
Tym osobom kult nie jest do niczego potrzebny, nam również nie, my mamy odkryć na nowo prawdę o celu życia na ziemi oraz możliwościach zrealizowania go i nic więcej.



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

quetzalcoatl888
Posty: 1217
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 8
Podziękował: 466 razy
Otrzymał podziękowanie: 941 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » środa 02 mar 2016, 23:30

wszystko to mozliwe w kazdym razie podstawowym problemem jest ego..dwa bieguny jak zawsze ego i wyzsza jazn :)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13870
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26411 razy
Otrzymał podziękowanie: 21635 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 30 kwie 2016, 00:15

0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4039 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 10 cze 2016, 11:29

Tym razem nie jest to mój odczyt , ale w sposób jednoznaczny odkrywa kłamstwa i manipulacje faktami krk... dotyczy narodzin i urodzin Jezusa oraz różnych odczytów Jego wieku związanymi z tradycją żydowską.
Zarówno Watykan jak i część współczesnych Żydów zajmujących się dawną historią i mistyką doskonale znają tą wiedzę , jest ukrywana przed ludźmi. Stworzono stek kłamstw na których opiera się religia, które są wygodne do manipulacji świadomością i uczuciami ludzi.
Dawne tradycje i zasady życia w Judeii znane są historykom nie tylko w Israelu .. jednak nadal panuje zmowa milczenia.. by trwać mogło oszustwo i manipulacja ludzkością.

Kiara.




NARODZINY... CZY URODZINY JEZUSA......


........"Weźmy ewangelie, przyjrzyjmy się im i sprawdźmy, co one w rzeczywistości nam mówią, nie bacząc na to, co nam się wydaje, ze mówią, a co jest swego rodzaju nawykiem myślowym wpojonym nam w szkole i kościele.


Czy wykładnia nauk zawsze jest właściwa? Czy zgadza się z tym, co zostało zapisane? To zadziwiające, jak wiele rzeczy, które wydaja się nam znane, wpojono nam w szkolnych ławkach z pomocą obrazkowych historyjek nie zawsze opartych na oryginalnych tekstach.

Historia narodzin (Jezusa) jest bardzo dobrym tego przykładem. Powszechnie uważa się - mówią nam o tym również pocztówki bożonarodzeniowe - ze Jezus urodził się w stajni.
Ewangelie tego nie mówią. W żadne] z autoryzowanych ewangelii nie ma najdrobniejszej wzmianki o stajni. W ewangeliach Marka i Jana w ogóle nie ma mowy o narodzinach Jezusa, zaś Mateusz oświadcza wprost, że urodził się on w domu.

Skąd więc wzięła się stajnia? Po prostu z błędnej interpretacji ewangelii Łukasza, w której jest mowa, ze Jezus został położony w żłobie - nie urodzony, ale położony!

Żłób był w owych czasach i nadal jest dzisiaj niczym innym jak zwierzęcym karmnikiem. Wystarczy jednak zajrzeć do historii społecznej tamtych czasów, aby dowiedzieć się, że używanie żłobu w charakterze kołyski dla niemowląt było wówczas rzeczą powszechna i były one w takim przypadku wnoszone do wnętrza domu.

Dlaczego wiec przyjęto, ze ten konkretny żłób stal w stajni? Otóż dlatego, ze angielski przekład ewangelii Łukasza mówi nam, że w zajeździe nie było miejsca.
Zatem musiało być w stajni! Co ciekawe, inne wcześniejsze od angielskiego przekłady ewangelii Łukasza nic nie mówią na temat jakiegokolwiek zajazdu. W rękopisie ewangelii Łukasza nie ma mowy o braku miejsca w zajeździe.

W rzeczywistości w tamtych czasach w ogóle nie było na Wschodzie żadnych zajazdów. Nawet teraz jest ich tam niewiele. Ludzie zatrzymywali się w tamtych czasach w prywatnych domach - był to popularny wówczas zwyczaj. Nazywało się to gościnnością rodziny.
Domy były otwarte dla podróżnych. Gwoli ścisłości należny również stwierdzić, że w tamtych czasach nie było również stajen.

W rzeczywistości “stable"12 (“stajnia") jest angielskim słowem i określa miejsce, w którym trzyma się konie, i to konie jakiejś szczególnej stajni.
Któż, u licha, jeździł w Judei na koniach? Na wolach, wielbłądach, owszem. Konia mógł mieć co najwyżej jakiś rzymski oficer.
Nawet woły i muły, jeśli już je trzymano pod dachem, to pod czymś w rodzaju wiaty, zadaszenia, a nie stajni, jakie znamy. Jeśli chodzi o ten mityczny zajazd, tekst grecki wcale nie mówi, że nie było w nim miejsca.

Jak zostało powiedziane w ewangelii Mateusza, Jezus urodził się w domu i, co zostało tam właściwie przetłumaczone, został położony w żłobie, karmniku dla zwierząt, ponieważ nie było kołyski.
Będąc przy narodzinach Jezusa, warto przyjrzeć się dokładnie chronologii, co jak sadze, może być ważne, ponieważ ewangelie, dwie ewangelie, które mówią o narodzinach Jezusa, podają zupełnie inne daty tego wydarzenia.


Według ewangelii Mateusza Jezus urodził się w czasie panowania króla Heroda - Heroda Wielkiego - który po naradzie z magami zarządził rzez niemowląt.
Jak wiadomo, Herod zmarł w 4 roku przed Chrystusem (przed nasza era), podczas gdy ewangelia Mateusza podaje, ze Jezus urodził się przed jego śmiercią.

I właśnie dlatego większość popularnych wersji Biblii przyjmuje, ze Jezus urodził się w 5 roku p.n.e., czyli rok przed śmiercią Heroda... i wszystko wydaje się już być w porządku.
Lecz u Łukasza jest zupełnie inaczej.
Łukasz nie opowiada nam o królu Herodzie ani niczym podobnym. Twierdzi on, ze Jezus urodził się w czasach, gdy Kwiryniusz był gubernatorem Syrii, dokładnie w roku, w którym cesarz August (Oktawian) zarządził spis powszechny.

I aby wziąć w nim udział, Józef i Maria udali się do Betlejem. Znajdujemy tu dwie istotne informacje, o których jest mowa również w żydowskich annałach pochodzących z pierwszego stulecia naszej ery.
Kwiryniusz został wyznaczony na gubernatora Syrii w 6 roku n.e. (po narodzeniu Chrystusa). Był to rok, w którym przeprowadził on na mocy zarządzenia cesarza Augusta spis ludności. Wedlu Łukasza był to pierwszy i jedyny spis ludności wykonany w tym regionie.

Tak wiec Jezus musiał urodzić się pomiędzy 4 rokiem p.n.e. a 5 rokiem n.e. Czy to jakiś błąd?

Niekoniecznie, ponieważ na podstawie sposobu, w jaki to zostało oryginalnie przedstawione, mamy do czynienia z dwoma różnymi urodzinami. Obie ewangelie mówią prawdę.


Chodzi tu o datę fizycznych urodzin Jezusa oraz datę jego urodzin społecznych. W owym czasie obie daty byty określane jako pierwsze i drugie narodziny i stosowało się je w przypadku ludzi z pewnych grup społecznych, zwłaszcza dziedziców tronu.

Drugie urodziny chłopców były obchodzone w formie rytuału powtórnego urodzenia. Miał on charakter bardzo fizyczny: owijano chłopców w powijaki i rodzili się oni na nowo z matczynego łona.

W przypadku chłopców rytuał ten odbywał się po ukończeniu przez nich dwunastego roku życia.

Wiemy zatem, ze w roku 6 n.e. Jezus miał 12 lat, a to oznacza, ze urodził się w 7 roku p.n.e., co dokładnie zgadza się z opisem Mateusza mówiącym, że urodził się on pod koniec panowania króla Heroda.

I oto dochodzimy do czegoś, co wydaje się być kolejna niezgodnością, ponieważ Łukasz w dalszej części swojej ewangelii mówi, że kiedy Jezus miał 12 lat, jego rodzice, Maria i Józef, zabrali go na jeden dzień do Jerozolimy.

Po jej opuszczeniu udali się w towarzystwie przyjaciół w całodniowa podróż powrotna do domu, w trakcie której zauważyli, ze nie ma go z nimi. Wrócili do Jerozolimy i znaleźli go w świątyni dyskutującego z nauczycielami o sprawach swojego Ojca. Cóż to za rodzice, którzy wędrując przez cały dzień przez pustynie nie widza, ze w ich grupie nie ma ich dwunastoletniego syna?

Rzecz w tym, ze sens tego akapitu gdzieś się zagubił. Miedzy określeniami “dwunastoletni syn" i “syn w dwunastym roku życia" była ogromna różnica.


Kiedy syn po ukończeniu pierwszych dwunastu lat życia, to znaczy na swoje trzynaste urodziny, był wprowadzany w czasie ceremonii drugich narodzin do społeczności, traktowano go tak, jakby wkraczał w pierwszy rok życia.



Takie sa korzenie współczesnego prawa żydowskiego. Kolejna inicjacja miała miejsce w dziewiątym roku, kiedy kończył 21 lat, co leży również u podstaw współczesnego prawa do pewnych przywilejów po osiągnięciu 21 roku życia.

Potem następowały kolejne wtajemniczania. Następny wielki sprawdzian miał miejsce w dwunastym roku, to znaczy w wieku 24 lat, a dokładniej w dniu dwudziestych czwartych urodzin.

Kiedy Jezus został w świątyni w wieku dwunastu lat, w rzeczywistości miał już 24 lata, przeto nic dziwnego, ze rodzice nie spodziewali się po nim, iż będzie się trzymał blisko nich w czasie podróżny przez pustynie!

Jego dyskusja z nauczycielami dotyczyła jego kolejnej inicjacji. Musiał przedyskutować tę sprawę z duchowym ojcem, ojcem społeczności, co też uczynił.

To były sprawy tego ojca, o których dyskutował. Wiemy, kim był ów ojciec. Otóż ojcem duchowym społeczności był w tym czasie esseńczyk 13 Symeon i jeśli cofniemy się w ewangelii Łukasza o kilka wersetów, zobaczymy, że to właśnie o niego chodziło, o sprawiedliwego i pobożnego Symeona, który zalegalizował Jezusa wobec prawa.

Czy możemy zatem wierzyć ewangeliom? Jak z tego widać, tak, możemy wierzyć im, ale tylko do pewnego stopnia, to znaczy w sama ich treść.

Nie możemy jednak ufać ich przeinaczeniom i zniekształceniom, które wpajali w nas ludzie nie rozumiejący tego, czego nauczają...... "


https://webcache.googleusercontent.com/ ... =firefox-b



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4039 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 17 cze 2016, 14:06

KIM BYŁ JEZUS......


Otóż prawda historyczna o Jezusie mija się BARDZO z informacjami propagowanymi przez krk.

Nazar.... znaczy widzieć... nazaretańczycy... czyli widzący poza fizycznie, ponad fizycznie.... widzący więcej i lepiej.

Kiara.

" Wszystkie zgodnie twierdza, ze Jezus był Nazareńczykiem (a nie Nazaretańczykiem).
Potwierdzają to również roczniki rzymskie, poza tym kroniki żydowskie z pierwszego wieku naszej ery oraz Dzieje Apostolskie stwierdzają, że brat Jezusa, Jakub, i święty Paweł byli przywódcami sekty nazareńczyków.

Określenie “nazareński" jest bardzo istotne w historii Świętego Graala, ponieważ narosło wokół niego nieporozumienie, w wyniku którego zapanowało przekonanie, ze Jezus pochodzi z Nazaretu.
Przez ostatnie 400 lat anglojęzyczne ewangelie powtarzają ten błąd mylnie tłumacząc “Jezus nazareńczyk" na “Jezus Nazaretanczyk". Nie ma żadnego związku miedzy Nazaretem i nazareńczykami."

W rzeczy samej osiedle o nazwie Nazaret zostało założone w latach sześćdziesiątych pierwszego wieku n.e., czyli około 30 lat po ukrzyżowaniu Jezusa, co oznacza, ze nikt, zwłaszcza w pierwszych latach jego życia, nie mógł stamtąd pochodzić, bo po prostu Nazaretu jeszcze nie było!

Nazareńczycy byli liberalna żydowska sekta sprzeciwiająca się zasadom ostrego hebrajskiego obrządku saduceuszy i faryzeuszy. Kultura i język nazareńczyków pozostawały pod silnymi wpływami filozofów starożytnej Grecji, poza tym ich sekta głosiła równość mężczyzn i kobiet.

Dokumenty pochodzące z tamtych czasów nie odnoszą się do Nazaretu, lecz do społeczności nazareńczyków.
W społeczności tej byli zarówno duchowni męskiego, jak i żeńskiego rodzaju i różniła się ona znacznie od zdominowanej przez mężczyzn społeczności żydowskiej i tego, czego wymagał w późniejszym czasie zdominowany przez mężczyzn Kościół Rzymskokatolicki.
Należy pamiętać, ze Jezus nie był chrześcijaninem - był nazareńczykiem, pozostającym pod zachodnimi wpływami Żydem.

https://webcache.googleusercontent.com/ ... =firefox-b



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4039 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 17 cze 2016, 15:50

ŚWIĄTYNIA JEZUSA....... I PERFIDNE KŁAMSTWA KRK !


Świątynia Jezusa i perfidne kłamstwa KRK !

Nigdy nie ufaj nikomu kto cię raz okłamał !

Na kłamstwach opiera się istnienie KRK... ta religia jest niemoralna co udowodnili jej patriarchowie akceptując i ukrywając pedofilię w swoich strukturach,stosując rytuały śmierci, wspierając wojny i pomagając w ukrywaniu się przestępców i morderców wojennych, obecnie wspierają bezprawie wobec kobiet oraz islamizację Europy ze świadomością akceptacji zbrodni która idzie parze z tym politycznym ruchem.
To współczesne oblicze KRK, to dawne.. podstawa jego istnienia
jest w informacjach poniższego tekstu.

STOP! STOP! STOP! BASTA!

TERAZ PRAWDA!

Kiara.

Nazareńczycy byli liberalna żydowską sekta sprzeciwiająca się zasadom ostrego hebrajskiego obrządku saduceuszy i faryzeuszy.
Kultura i język nazareńczyków pozostawały pod silnymi wpływami filozofów starożytnej Grecji, poza tym ich sekta głosiła równość mężczyzn i kobiet.
Dokumenty pochodzące z tamtych czasów nie odnoszą się do Nazaretu, lecz do społeczności nazareńczyków.
W społeczności tej byli zarówno duchowni męskiego, jak i żeńskiego rodzaju i różniła się ona znacznie od zdominowanej przez mężczyzn społeczności żydowskiej i tego, czego wymagał w późniejszym czasie zdominowany przez mężczyzn Kościół Rzymskokatolicki.

Należy pamiętać, że Jezus nie był chrześcijaninem - był nazareńczykiem, pozostającym pod zachodnimi wpływami Żydem. Ruch chrześcijański został założony przez kogoś innego na podstawie jego (Jezusa) misji.

Slowo “chrześcijanin" zostało po raz pierwszy zapisane i użyte w roku 44 n.e. w Antiochii w Syrii.
W świecie arabskim słowem, którego używa się dzisiaj, tak jak i w tamtych czasach, na określanie Jezusa i jego wyznawców, jest Nazara.
Potwierdzają to zapisy Koranu: Jezus jest Nazara; jego wyznawcy sa Nazara. Słowo to oznacza “podtrzymujący" lub “strażnicy". Jego pełne brzmienie to “Nazrie ha-Brit" i oznacza ono “podtrzymujący przymierze".

Przy okazji mamy tu brytyjski aspekt, ponieważ słowo Brit jest źródłosłowem nazwy Brytania, zaś słowa Brit-ain znaczą “kraj przymierza" lub “kraj ugody".
W czasach Jezusa nazareńczycy mieszkali w Galilei oraz w tajemniczym miejscu określanym w Biblii jako “Puszcza"6. W rzeczywistości Puszcza była dokładnie określonym miejscem.
Były to przede wszystkim ziemie wokół Qumran ciągnące się aż do Mird i innych miejsc.
To właśnie tam zostały stworzone, a następnie odkryte w roku 1948 tak zwane Zwoje znad Martwego Morza7.

Jakiś czas po ukrzyżowaniu Piotr i jego przyjaciel Paweł wyruszyli do Antiochii, a następnie do Rzymu, gdzie założyli ruch, który stal się chrześcijaństwem.
Z kolei w innych annałach zapisano, ze Jezus, jego brat Jakub i większość pozostałych apostołów kontynuowali działalność ruchu nazareńskiego i przenieśli się do Europy.
Ruch ten stal się Kościołem Celtyckim. Zgodnie z udokumentowanymi zapisami Kościoła Celtyckiego w roku 37 n.e., czyli cztery lata po ukrzyżowaniu, ruch nazaretański przekształcił się formalnie w Kościół Jezusowy.

Kościół Rzymskokatolicki został stworzony 300 lat później, po 3 wiekach od stracenia Piotra i Pawła. Kościół Celtycki, którego korzenie tkwiły w ruchu nazareńskim, stał przez wiele stuleci w opozycji do Kościoła Rzymskokatolickiego.

Rożnica miedzy nimi była prosta - wiara nazareńska opierała się na naukach samego Jezusa. Ich sednem były zasady moralne, wzorce zachowań, praktyka społeczna, prawo i sprawiedliwość wywodzące się ze Starego Testamentu i połączone z liberalnym przekazem równości.
Rzymska chrześcijańskość była “kościelnością". Nie było w niej ważne, czego nauczał Jezus.
Kościół ten uczynił religie z samego Jezusa.

Krótko mówiąc Kościół Nazareński był prawdziwie społecznym kościołem, podczas gdy Kościół Rzymskokatolicki kościołem cesarzy i papieży - hybryda ruchu imperialnego.

Poza oczywistymi niezrozumieniami, błędnymi interpretacjami i chybionymi tłumaczeniami kanoniczne ewangelie cierpi z powodu wielu rozmyślnie wprowadzonych poprawek.
Pewne oryginalne akapity zostały zmienione, inne usunięte, a jeszcze inne dodano tak, aby zadowolić partykularny interes kościoła.

Większość z tych poprawek wprowadzono w czwartym wieku, kiedy dokonywano przekładu na łacinę z oryginalnych greckich i semickich tekstów.
Nawet jeszcze wcześniej, około roku 195 n.e., czyli 1800 lat temu, biskup Klemens z Aleksandrii dokonał pierwszej znaczącej poprawki tekstu ewangelii.
Usunął on istotna cześć z ewangelii Marka napisanej około sto lat wcześniej i uzasadnił swój czyn w liście:

“Bo gdyby one nawet mówiły coś, co jest prawda, ten, który kocha Prawdę, nie... zgodziłby się z nimi...

Albowiem nie wszystkie prawdy będą ogłoszone wszystkim ludziom".

Interesujące. Chodziło mu o to, że nawet w tym wczesnym okresie istniały już rozbieżności miedzy tym, co napisali twórcy ewangelii, a tym, czego chcieli nauczać biskupi.


Tej usuniętej przez biskupa Klemensa części do dziś brak w ewangelii Marka.
Ale jeśli porównamy Marka z wersja jego ewangelii, jaka znamy dzisiaj, okaże się, ze nawet bez tej usuniętej części jest ona znacznie dłuższa od oryginalnej!

Jedna z dodatkowych jej części opisuje proces zmartwychwstania i składa się z 12 pełnych wersetów umieszczonych pod jej koniec, rozdział 16.
Obecnie wiadomo, że wszystko, co dotyczy wydarzeń po ukrzyżowaniu, zostało dodane przez biskupów Kościoła lub ich skrybów około czwartego wieku.

Chociaż watykańskie archiwa potwierdzają to, większość ludzi ma utrudniony do nich dostęp, a nawet jeśli im się to uda, to okazuje się, ze stara greka jest bardzo trudna do zrozumienia.

Co znajdowało się w tej części ewangelii Marka, którą Klemens postanowił usunąć? Była to część dotycząca wskrzeszenia Łazarza.

W oryginalnym tekście ewangelii Marka Łazarz został przedstawiony jako osoba ekskomunikowana-jednostka w stanie śmierci duchowej w wyniku wyklęcia, a nie w stanie śmierci fizycznej.


Opisana była nawet scena, w której Jezus i Łazarz nawołują się nawzajem przed otwarciem grobu.
Ten opis kolidował z chęcią biskupa do przedstawienia podniesienia Łazarza jako cudu, a nie zwykłego uwolnienia go ze stanu ekskomuniki.

Co więcej, to ustawiało w pewien sposób scenę ukrzyżowania samego Jezusa, którego zmartwychwstanie z duchowej śmierci podobnie jak w przypadku Łazarza również nastąpiło w podobnym trzydniowym trybie.
W wyniku wyroku Jezus został podniesiony (uwolniony lub zmartwychwstały) ze stanu śmierci zgodnie z obowiązującym prawem trzeciego dnia....... "

https://webcache.googleusercontent.com/ ... s.wordpres


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 74
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2807 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: devi » poniedziałek 20 cze 2016, 22:28

0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13870
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26411 razy
Otrzymał podziękowanie: 21635 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 12 sie 2016, 23:36

0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11398
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 815
x 251
Podziękował: 11026 razy
Otrzymał podziękowanie: 17221 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 13 sie 2016, 16:42

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5773
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32234 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 09 wrz 2016, 11:55

tallinn pisze:Według apokryfu, Jezus Chrystus nie został ukrzyżowany i nie był synem Boga
czw., 2016-09-08 15:29

Obrazek
http://litcult.ru/news2/8019

W Turcji znajduje się Biblia, spisana ponad 1500 lat temu, która spowodowała poważne zaniepokojenie Watykanu. Stara księga zawiera Ewangelię Barnaby – jednego z uczniów Jezusa Chrystusa, który podróżował z apostołem Pawłem.

Biblię znaleziono w 2000 roku, ale przez 14 lat fakt ten utrzymywano w ścisłej tajemnicy. Obecnie dzieło przechowywane jest w Muzeum Etnograficznym w Ankarze. Jego strony, wykonane ze skóry zwierzęcej, poczerniały na skutek upływu lat. Cały tekst napisany jest w dialekcie aramejskim, a więc w języku Jezusa Chrystusa.

Eksperci udowodnili, że książka jest oryginalna. Odkryto w niej treść tekstu, z którego wynika, że Jezus Chrystus nie został ukrzyżowany i nie był synem Boga. Stwierdza się jednak, że Jezus był prorokiem i żywy wstąpił do nieba, a Paweł nie był apostołem, lecz samozwańczym oszustem. Kolejna rewelacja – zamiast Jezusa ukrzyżowano Judasza Iskariotę. Z tekstu wynika również, że wkrótce spodziewać się należy nadejścia ostatniego mesjasza z kręgu islamskiego.

Watykan zamierza przeprowadzić bardziej szczegółowe badania Biblii. Sprawą mają zająć się katoliccy eksperci wraz z ich tureckimi odpowiednikami. Uważa się, że na Soborze Nicejskim Kościół Katolicki wprowadził cenzurę fragmentu, który był częścią Biblii, usuwając Ewangelię Barnaby.



Źródło: http://litcult.ru/news2/8019
http://innemedium.pl/wiadomosc/wedlug-a ... m=facebook
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Stokrotka
Posty: 74
Rejestracja: wtorek 30 sie 2016, 12:26
x 26
x 1
Podziękował: 388 razy
Otrzymał podziękowanie: 109 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Stokrotka » piątek 09 wrz 2016, 13:01

Chmmmm....
Ciekawe, czy już gdzieś jest jakiekolwiek tłumaczenie?
Zwoje z Qumran, z Nag Hamadi poznać już może każdy, a taka rewelka w muzeum?
Z ogromnym zaciekawieniem czekam na wieści ciąg dalszy.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11574
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 61
x 551
Podziękował: 26776 razy
Otrzymał podziękowanie: 17333 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 09 wrz 2016, 13:07

Stwierdza się jednak, że Jezus był prorokiem i żywy wstąpił do nieba

Hmm..
Taki teatrzyk ze złym watykanem, a twórcy toksycznych religii dalej górą.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4039 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 09 wrz 2016, 13:59

Jak dla mnie to kolejne spreparowane kłamstwo dla odwrócenia uwagi , wprowadzenia zamieszania.

Biorąc pod uwagę obecne technologie i elitę wydającą decyzje autentyczności czegoś.... to wszystko można napisać i uznać za autentyczne... ja tego nie kupuję.

Kurczy się czas i możliwości władzy religijnych despotów , szukają nowych trików dla swojej dominacji.

Każdy kto jest wcieloną Iskrą Życia jest synem Boga, a,że Jezus nie był przybity do drewnianego krzyża to fakt... znany od dawna.


Obrazek
1 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9054
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 369
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12993 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 09 wrz 2016, 21:35

Ta wiadomość, chyba była wstawiana u nas i pochodzi z lata 2014 roku.
Ciekawostką jest tu ocena Pawła, który rzeczywiście wyrugował "z biznesu" naśladowców Jezusa, a jego nauki zastąpił naukami mu objawionymi, czyli krótko mówiąc przestawił wczesne chrześcijaństwo na inne tory.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13870
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26411 razy
Otrzymał podziękowanie: 21635 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 14 lis 2016, 22:45

'Wiedza o Jezusie pochodząca od wyjątkowej cywilizacji' - Lektor PL

https://www.youtube.com/watch?v=gTWi65hk2p0

Audio oraz tekst z książki "PODRÓŻNICY" - Ashayana Deane -
Rozdział 5 'POWRÓT DO AMENTI' // Podrozdział-- Trzej Chrystusowie: Zionici i przygotowania do roku 2017. -- 12 p.n.e.-22 n.e. /// - [ skrót 'HU' oznacza - Harmoniczny Wszechświat ]
Uwaga; ten fragment dedykowany jest osobom pragnącym żyć bardziej świadomie niż w duchowym lenistwie.
Sorki 'kochani kat-olicy' ale częściowo przez wasz brak odpowiedzialności jesteśmy -jako polska nacja- ograbiani z bogactw;
a) materialnych
b) duchowych (nie mylić z 'religijnymi')
c) terytorialnych
[ tajny plan przejęcia 1/4 terenów Polski w najbliższych latach przez jakąś część wyższego kleru- (jest już nie od dziś w miarę skutecznie realizowany)
następnie ma nastąpić 'x krytyczne zorganizowane wydarzenie' a owe tereny zostaną z zyskiem odsprzedane -oficjalnie- 2 korporacjom, jednak to będzie chodziło o dyskretną własność kilku tajnych organizacji - część tego spisku powiązana jest z 'ceta' ---
prośba o nierobienie z tego sensacji - gdyż może zginąć kilka osób - Polaków - ]
d) umysłowych
e) zdrowia psychicznego m.in. dzieci ( trudno stwierdzić ile % kleru jest praktykującymi zboczeńcami-pedofilami ) -
[ polecam organizowanie świętego prezentu pod choinkę - filmu SPOTLIGHT
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4039 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 02 gru 2016, 18:05

Mamy kolejną kontrowersję religijną..... oraz uzasadnienie nie uznawania Jezusa przez Mojżeszową frakcję.

O toż Jezus wcale nie tworzył własnej religii , On chciał przywrócenia dawnej ŚWIĄTYNI SALOMONA ... w której BÓG miał tożsamość dwóch aspektów ŻEŃSKIEGO / WIEDZA i MĘSKIEGO/MOC.

BÓG Mojżesza i jego przymierze zmieniło ten układ , zatarło dawną wiedzę i zburzyło pierwotną Świątynie... tworząc wyłącznie męskiego Boga , przez wyrzucenie SZECHINY ze Świątyni!

Usiłowanie przywrócenia prawdziwej wiedzy do tej pory spotyka się z walką zwolenników zmienionej. Ukrywa się przed LUDŹMI prawdę ... pomimo że mówi się że CZŁOWIEK .. KOBIETA I MĘŻCZYZNA SĄ STWORZENI NA WZÓR I PODOBIEŃSTWO BOGA!

TAK JEST.... ,a więc BÓG w postaci duchowej to również DWA ASPEKTY ... DWA WZORCE DUCHOWO, ENERGETYCZNE I FIZYCZNE DLA CZŁOWIEKA.

Zastanawia mnie jak długo buta , wynoszenie się nad innych , blokowanie przepływu wiedzy będzie atrybutem pewnych grup ludzi?
Jak długo będą uważali że mają prawo okłamywać innych w imię swoich osobistych korzyści?
Jak długo będą manipulować informacją , używając pięknego pustosłowia jako argumentu własnej doskonałości?

Czas ostateczny.. to również odkrywanie dawnych prawd , dawno temu zastąpionych kłamstwami.

Kolejny artefakt ujawniający historyczne fakty.

Obrazek

http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/ ... chers.html

ps. blu..... gdybyś znalazł chwilkę czasu, to przetłumacz proszę ten artykuł i wstaw go poniżej.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9054
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 369
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12993 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 03 gru 2016, 11:54

Oto tekst do którego @Kiara się odnosi w powyższym poście.
Pochodzi z tabloida Daily Mail -Online i po mojemu jest zbiorem wypowiedzi / cytatów na temat przedmiotowego znaleziska. Stąd różne cytowane opinie, choćby na temat znalazcy. Wiadomo, że naukowcy akceptują coś, co zaprzecza ich dotychczasowej "wiedzy" dopiero pod presją "gilotyny", czyli zapomnienia, dlatego każdy tak chętnie się wypowiada, choć nie ma nic do powiedzenia i nawet nie oglądał dyskutowanego przedmiotu.
Ciekawostką jest opis jednego z kodeksów w zwojach znad Morza Martwego.
Wszystko wskazuje na to, że prawda, choć powoli, to wypływa na wierzch, ostatnio z dużym przyspieszeniem i nie tylko w religii i archeologii.
Oto treść artykułu, w podanym wyżej linku jest dużo zdjęć, których tu nie wstawiam, bo raczej nie wymagają tłumaczenia:


Czy jest to pierwsza pisemna wzmianka o Jezusie?
2000-letnie tabliczki z ołowiu znalezione w odległej jaskini są oryginalne, twierdzą naukowcy.
Strony z ołowiu, spięte jak segregatory, zostały odkryte w 2008 roku
Tabliczki sugerują, że Chrystus nie tworzył swojej własnej religii, ale przywracał tysiącletnią tradycję z czasów króla Dawida.
Sugerują również, że Bóg jakiego czcił był zarówno męski i żeński.
Nowe badania potwierdzają ich wiek, mówią autorzy, którzy prowadzą kampanię od 2009 r., aby tabliczki były uznane i chronione .


Napisane przez Libby Plummer dla Mailonline

Opublikowane: 09:51 GMT, 30 listopada 2016 | Aktualizacja: 05:50 GMT, 01 grudzień 2016

Starożytny zestaw ołowianych tabliczek pokazujących najwcześniejszy portret Jezusa Chrystusa okazał się mieć około 2000 lat, według ekspertów.

Stwierdzono, że metalowe "strony", utrzymywane razem jak segregatory, znalezione w Jordanii, w 2008 r. przez Jordańskich Beduinów odnoszą do Chrystusa i jego uczniów.

Ołów został przeanalizowany, a słowa i symbole przetłumaczone i eksperci twierdzą, że tabliczki pochodzą z okresu kilku lat działalności Jezusa.

Zdjęcie z podpisem:
Starożytny zestaw tabliczek z ołowiu pokazuje
najwcześniejszy portret Jezusa Chrystusa okazuje się mieć około 2000 lat, według ekspertów

Co wiemy o starożytnych ołowianych TABLICZKACH

Starożytne książki zostały znalezione w 2008 roku w jaskini w północnej Jordanii przez Jordańskich Beduinów, mówi się, że zostały nabyte potem przez Izraelskich Beduinów.

Ołowiane "Strony" - znane jako kodeksy - są spięte razem jak segregatory.

Strony są uważane za 2000 lat stare i mówi się, że zawierają najwcześniejsze wzmianki o Jezusie Chrystusie, w tym jego obraz / portret.

Ich odkrycie zostało po raz pierwszy ogłoszone w 2011 roku.

Zostały one uznane za markowe podróbki przez wielu badaczy.

Jednak autorzy David i Jennifer Elkington prowadzą kampanię od 2009 r., aby kodeksy były uznane i chronione.


A to, co tabliczki ujawniają może być pouczające nie tylko dla chrześcijan, ale także Żydów i muzułmanów.

Tabliczki sugerują, że Chrystus nie zaczynał swojej własnej religii, ale przywracał tysiącletnią tradycję z czasów króla Dawida.

A Bóg, którego wielbił był zarówno płci męskiej, jak i żeńskiej.

Centralną ideą kodeksów jest, że Chrystus promował kult w świątyni Salomona, gdzie szczególne oblicze Boga, jak uważano, bywało widywane - i to było miejsce, skąd fragment o lichwiarzach w Biblii pochodzi.

Jedna z książek nosi podobieństwo do tego jak Księga Objawienia jest opisana, gdyż ma siedem pieczęci.

Książki są znane jako kodeksy - rodzaje związanych rękopisów odróżnieniu od zwojów - a wśród nich jest obraz samego Jezusa.

Jednak autorzy David i Jennifer Elkington prowadzą kampanię od 2009 r., aby kodeksy były uznane i chronione, ponieważ, jak mówią ewangeliczni chrześcijanie próbują nazwać je falsyfikatami.


Zostały najwyraźniej odkryte przez Hassan Saeda, izraelskiego Beduina, który według niektórych doniesień, otrzymał je od swojego dziadka, a inni twierdzą, że on odkrył je podczas powodzi.

Artefakty zostały znalezione w odległej części Jordanii, do której wielu uchodźców chrześcijańskich uciekło po upadku Jerozolimy w 70 r. ne.

David Elkington, 54 l, z Gloucestershire, mówi, że teraz stara się zapobiec, aby kodeksy sprzedano na czarnym rynku.

W 2011 r. Elkington ogłosił odkrycie w BBC News i gazety na świecie powieliły to.

Ale wielu uczonych uznało je za podróbki, choć większość z nich nigdy nie widziała kodeksów na oczy.

Teraz, testy przeprowadzone przez profesora Rogera Webb i profesora Chrisa Jeynes na Universytecie w Surrey Nodus Laboratory przy Ion Beam Centre, potwierdzają, że tabliczki są zgodne z próbką porównawczą rzymskiego ołowiu pochodzącą z wykopalisk w Dorset.

Eksperci powiedzieli, że kodeks jaki oni testowali "nie pokazuje radioaktywności wynikającej z polonu, która jest zazwyczaj postrzegana w nowoczesnych próbkach ołowiu, co wskazuje, że ołów kodeksu wytapiano ponad sto lat temu."

Próbowali wyjaśnić, w jaki sposób badanie sugeruje, że artefakty mają rzeczywiście 2,000 lat.

"Chociaż może być zróżnicowanie rozkładu i korozji, które zależą od warunków środowiskowych, w których obiekty były przechowywane lub ukryte, istnieje silny motor rozpadu od wewnątrz metalu, powiedzieli naukowcy w komunikacie prasowym.

"To jest utlenianie i przełamywanie na poziomie atomowym, aby powrócić do stanu naturalnego (ołowiu).

"Tego zjawiska nie zaobserwowano w ołowianych obiektach, które są kilkaset lat stare i nie jest możliwe wytworzenie tego sztucznym przyspieszeniem (na przykład przez ogrzewanie).

"Daje to bardzo mocny dowód, że przedmioty mają wielkie wieków, zgodnie z badaniami tekstu i wzorów, które sugerują ten wiek na około 2000 lat".

Kodeks został wypożyczony Elkingtonowi przez Departament Starożytności w Ammanie w celu przetestowania.

Dalsza analiza krystalizacji wskazuje, że kodeks może mieć pomiędzy 1800-2000 lat.

Chociaż Chrystus jest określany jako na zewnątrz Ewangeli, na przykład przez rzymskiego pisarza Tacyta, to (kodeksy) byłyby najwcześniejszymi i tylko hebrajsko-chrześcijańskimi dokumentami jego istnienia - i analiza językowa i metalurgiczna teraz sugeruje, że nimi są.

Analizy skryptów przez uczonych potwierdziły, że język kodeksów jest Paleo-hebrajski.

Kodeksy zawierają osiem wskazań gwiazd symbolizujących nadejście Mesjasza, i one wspominają imię Jezusa.

Zawierają one również imiona apostołów Jakuba, Piotra i Jana.

PRAWDZIWE CZY FAŁSZYWE?
KONTROWERSJE otaczające, TABLICZKI

Od czasu ich pokazania w 2011 roku, ołowiane tabliczki okazały się kontrowersyjne.

Akademicy są podzieleni co do ich autentyczności, ale twierdzą, że jeśli zostaną zweryfikowane, mogą okazać się równie kluczowe, jak odkrycie zwojów znad Morza Martwego w 1947 roku.

Perspektywa, że mogą one zawierać współczesne działania w końcowych latach życia Jezusa ekscytuje uczonych od dawna - choć ich entuzjazm była łagodzony przez fakt, że eksperci uprzednio dali się zwieść przez wyrafinowane podróbki.

David Elkington, brytyjski badacz historii starożytnej religii i archeologii i jeden z niewielu, który zbadał te książki, mówi, że mogły by być "największym odkryciem w historii chrześcijaństwa".

Ale tajemnice starożytnych na ich stronach nie są ich jedyną zagadką.

Wcześniejsze miejsce ich pobytu było też czymś z tajemnicy.

Po odkryciu przez Jordańskich Beduinów, Skarb został następnie przejęty przez izraelskiego Beduina, o którym powiedziano, że nielegalnie przemycił go przez granicę do Izraela, gdzie pozostał.

Niemniej jednak rząd Jordański później pracował w celu repatriacji i zabezpieczania kolekcji.

Tabliczki są obecnie przechowywane przez Departament Starożytności w Jordańskiej stolicy Ammanie.


Według Elkingtona tabliczki sugerują, że Chrystus był częścią hebrajskiej sekty sięgającej 1000 lat wstecz do króla Dawida, który czciła i wierzyła w Boga o płci damskiej i męskiej w świątyni Salomona .

W biblii Jezus jest określany jako "TEKTON ', co jest zwykle przetłumaczone jako" cieśla, ale w rzeczywistości oznacza rzemieślnik i może odnosić się również do umiejętności tworzenia takich prac w metalu.


Na tradycyjnych chrześcijańskich ikonach jest on często pokazywany jako niosący zapieczętowaną księgę - kodeks.

Pan Elkington powiedział: "Jezus starał się przywrócić świątynię. Aby umieścić w niej z powrotem wszystko to, co zostało utracone w reformach, które weszły przed jego czasem.

Dr Hugh Schonfield, jeden z najwybitniejszych autorytetów jakie kiedykolwiek pracowały nad Zwojami znad Morza Martwego, przepowiadał, że książka z metalu będzie odnaleziona: kiedy zrozumiał, że taka została opisana w zwoju o nazwie Dokument Damasceński - opis, który pasuje dokładnie do jednego z kodeksów.

"Jego wniosek jest taki, że chrześcijaństwo zostało oparte na świątyni hebrajskiej.

Dr Schonfield, który został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla, określał je również jako żydowsko-chrześcijańskie, określenie jakie przypisał z powodu jego pracy na zwojami. Mówi:

"Częścią starszej tradycji Świątyni była „Boska Kobiecość” (Bogini) - znana chrześcijanom jako Duch Święty. Jezus miał kobiety zaangażowane w jego posłudze.

"Z jego posługi, Ewangelie mówią nam, że Jezus zakwestionował wymianę pieniędzy w świątyni.

"Kodeksy wydają się ujawniać to, co stało się później – rozdział, którego brakuje ewangeliach.

"Wydaje się, że chrześcijaństwo zbudowano na tym, co uczynił Jezus w świątyni: miejscem, gdzie wielu Żydów uwierzyło, że Bóg rzeczywiście tam przebywał. Jezus wszedł do świątyni, aby odnowić przymierze z Bogiem. "

Jeśli kodeksy są oryginalne, jak metal i ich treści sugerują, stanowią one nowy wgląd w życie Chrystusa.

Podczas gdy kodeksy nie są sprzeczne z dowolną ustaloną narracją, to kładą większy nacisk na fizyczną świątynię, z wiarą w Boską Kobiecość i rolę Chrystusa w ochronie rodowodu Hebrajczyków zamiast bycia twórcą własnego ruchu.

Wcześniej wielu ekspertów było ostrożnych w potwierdzaniu autentyczność kodeksów.

W 2011 roku dwie próbki zostały wysłane do laboratorium w Anglii, gdzie zostały one zbadane przez Petera Northover, szefa grupy archeologów w dziedzinie materiałoznawstwa opartego na nauce.

Werdykt był niejednoznaczny, bez większej ilości testów, ale on powiedział, że kompozycja była "zgodna z zakresem starożytnego ołowiu.

Jednak Philip Davies, emerytowany profesor studiów biblijnych na Uniwersytecie w Sheffield był przekonany, że kodeksy były prawdziwe po przestudiowaniu jednego z nich.

Powiedział kolegom prywatnie, że uważa, że jest mało prawdopodobne, żeby znalezisko zostało sfałszowane, jak poinformował Sunday Times.


Czytaj wiecej:
http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-3985150/Is-written-mention-Jesus-2-000-year-old-lead-tabliczs-remote-cave-genuine-claim-researchers.html#ixzz4RiHQD7NR
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

quetzalcoatl888
Posty: 1217
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 8
Podziękował: 466 razy
Otrzymał podziękowanie: 941 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » środa 14 gru 2016, 23:00

no wiec czy Jezus mowil prawde czy oni? ze bedzie ta ohyda spustoszenia, chipowanie itd..
przekleje to z innego watku

kosciol kk to wielkie zwiedzenie wieadomo tak samo jak synagoga szatana jedni i drudzy wyznaja saturna , rzym miasto saturna, saturnalia i synagoga szatana star of saturn :) niedlugo swieta mikolaj to symbol balla .. no i 23 byly saturnalia w rzymie..Jezus urodzil sie na przelomie wrzesnia i pazdziernika
to taka dygresja :)

no ale tak mialo byc i mialo byc chipowanie i falszywy prorok, nwo wielki babilon itd, wiec po co oni sobie zadaja tyle trudu zeby calkowicie zniewolic ludzi, Jezus nauczal czegos innego i ze jestesmy w takiej kwantowej pulapce saturna-archontow zywi i martwi jednoczesnie, i tylko wyzwolenie sie z tej iluzji rzeczywistosci i ego i podazanie jego droga ma sens...mi sie wydaje ze to prawda
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13870
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26411 razy
Otrzymał podziękowanie: 21635 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 02 sty 2017, 12:48

0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5773
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32234 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 31 sty 2017, 23:08

Obrazek
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4039 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 08 lut 2017, 13:34


KIM BYŁ JEZUS ?

Wielką Energią wcieloną w LUDZKIE ciało, miał rodzeństwo,był pierwszym synem, ale miał starsza siostrę.

Oczywiście,że nie umarł na krzyżu ( ukrzyżowanie ma symboliczne znaczenie .. jest to ŚWIADOME wypełnianie przeznaczenia wybranego dla CZŁOWIEKA w planie przed urodzeniowym przez JEGO nie wcielającego się DUCHA/ ENERGIĘ) , to jest symbolika.

Moment pełnej akceptacji swojej ziemskiej roli nazywany jest "ukrzyżowaniem"... czyli ZJEDNOCZENIEM SIĘ DUSZY Z DUCHEM.... inaczej , przecięciem się energii pionowej... wysyłanej przez Ducha z energią poziomą ... ziemskie życie CZŁOWIEKA.
I to cały sekret tego nazewnictwa... to tylko symbolika, nie dosłowność, jak wiele innych rzeczy z których stworzono religie dogmatyczną zwaną dzisiaj "chrześcijaństwem".

Oszustwo goni oszustwo ... istnieją grupy żydowskie, ale nie tylko żydowskie, które doskonale znają tą prawdę, jednak nadal starają się ją ukrywać przed ludźmi.
Czy Jezus był Mesjaszem... tak był , ale Mesjasz w znaczeniu prawdziwej wiedzy Świątyni TO DWIE OSOBY.. KOBIETA I MĘŻCZYZNA.... i tu jest sedno ukrywania całej wiedzy o Jezusie.
Bo trzeba by było ujawnić ,że wyniósł on KOBIETĘ .. I JEJ PRAWA W ŚWIĄTYNI NA RÓWNI Z MĘŻCZYZNĄ!
To znaczy , przywrócił dawne zasady ŚWIĄTYNNE I PEŁNIĘ WIEDZY przed jej pierwszym zburzeniem.

A, na takie "herezje" Judaizm Mojżeszowy pozwolić sobie nie może ( bo, był by to jego definitywny koniec!) i nie chce uznać równości obydwu aspektów , ŻEŃSKIEGO I MĘSKIEGO STWÓRCY na równi ze sobą!

No cóż.. każde kłamstwo ma swój definitywny kres... każda historia pierwszą i ostatnią kartkę,obecny czas jest czasem POWROTU DO PRAWDY... zatem dowiemy się KIM JEST JEZUS .. ale również KIM JEST MARIA MAGDALENA JEGO ŻONA , ORAZ POZNAMY CAŁA PRAWDĘ O JEGO DAWNEJ RODZINIE I WSPÓŁCZESNYM RODZIE.

Tak, On żył jak CZŁOWIEK w tamtych czasach, ale dokonał transcendencji swojego ciała fizycznego, swoją MOCĄ ENERGETYCZNĄ ( nie siłą fizyczną, bo to jest inna energia) pokonał zasady znanej nam fizyki.
Wpisał tą możliwość w pole morfogenetyczne ziemi, od tamtej pory każdy CZŁOWIEK MOŻE POWTÓRZYĆ JEGO CZYN.

Wystarczy osiągnąć odpowiednią moc energetyczną , to nie jest sekret, to jest jawna wiedza, ale ukrywana przed nami. nasze życie ... jego zdarzenia tak są reżyserowane przez opcje elit władzy, by ta możliwość nie stała się realna dla LUDZKOŚCI.

Skupia się naszą uwagę na wzajemnej nienawiści, kreując agresję , dzieląc nas tworzonym animozjami, wymyślanymi kłamstwami, plotkami, strachem utraty czegoś... Pomimo ,że przed nami JEST TYLKO ODZYSKANIE SIEBIE DOSKONAŁEGO I DOSTĘPU DO PEŁNI WIEDZY..... DO NOWEJ JAKOŚCI ŻYCIA.

Kiara.


Jezus kim był i czy Kościół mówi prawdę?

Według listów, które najwyraźniej były napisane przez rodzinę Jezusa Chrystusa i tych którzy byli najbliżej jego osoby możemy dojść do wniosku, że był śmiertelny. Starożytne teksty przedstawiają Jezusa jako człowieka, którego można naśladować ale jako nauczyciela. Dodatkowo pogląd, że Jezus miał młodsze rodzeństwo stał się powszechny w ostatnich kilku latach.

Według Jamesa Tabora, profesora na Wydziale Religioznastwa na Uniwersytecie Karoliny Północnej, seria listów pisanych przez braci Jezusa tuż po jego śmierci ma być dowodem, że nie był on boskiego pochodzenia jak dowiadujemy się z religii. Tabor wyjaśnia szczególną interpretację życia Jezusa Chrystusa w filmie pt. "The Secret Family of Jesus". Uczony opiera swoją hipotezę na listach które rzekomo były napisane przez Jamesa i Judasza, dwóch różnych biologicznych braci Chrystusa. Opisują oni Nazarejczyka jako mistrza duchowego, ale nie odnoszą się w żaden sposób od jego boskości. Nie opisują też, jego śmierci na krzyżu, co jest uważane za podstawę chrześcijaństwa. Ponadto, historyk stwierdza, że Jezus Chrystus był zaniepokojony pojmowaniem religii, która głosił.

Jego list do brata Judasza ma pokazywać, że jego uczniowie byli zmęczeni przypisywaniem boskości swojemu nauczycielowi. Profesor powiedział "James mówił o nauczaniu Jezusa i co dostał od swojego brata. Nie wspominał o ukrzyżowaniu Chrystusa, nie wymienia krwi Jezusa, anie nie wspomina o grzechach które wybaczył mu Pan. Nic z tych rzeczy."

Ponadto, jedną z pierwszych chrześcijańskich ksiąg (Didache lub inaczej zwane Nauczanie dwunastu apostołów), jakie kiedykolwiek napisano pochodzi po jego śmierci. Ukazuje Chrystusa jako człowieka i zaleca ludziom postępowanie nie tak jak on, ale według jego nauki. Starożytny tekst nie opisuje szczegółowo Komunii, nie ma tam mowy o chlebie i winie jako ciele i krwi Chrystusa.

To sugeruje, że Kościół chrześcijański pomija tą księgę od wieków i tworzy swoją własną historię Chrystusa. Jednak ponad dwa tysiące lat po jego przyjściu prawda o Jezusie Chrystusie i jego życiu generuje wiele kontrowersji i Kościół nie potrafi jednoznacznie wyjaśnić wszystkich tajemnic.


http://paranormalzone.pl/niewyjasnione/ ... owi-prawde


Obrazek
Ostatnio zmieniony środa 08 lut 2017, 13:44 przez Kiara, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4039 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 08 lut 2017, 13:43

CZY JEZUS TWORZYŁ NOWĄ RELIGIĘ?

Oczywiście ,że nie! Starał się przywrócić wiedzę i zasady Świątyni Salomona, której korzenie sięgają dużo dalej niż "Przymierze Mojżesza", a wiedza jest pełna.

Bowiem Judaizm Mojżeszowy opiera się TYLKO na części dawnej, przeogromnej wiedzy Żydów.
Jednak są opcje ( również w śród Żydów) dla , których władza jest ważniejsza od globalnego dobra,którym bardzo zależy na ukrywaniu przed innymi pełni tej wiedzy.

Oni starają się za wszelką cenę sterować innymi przez wpojone ludziom zasady religijne.. no cóż każdy poniesie odpowiedzialność za wszystko co zrobił, i czego nie zrobił ,a mógł zrobić.... o , tym trzeba ZAWSZE pamiętać.

Jednym z największych okrucieństw wobec CZŁOWIEKA jest blokowanie jego rozwoju duchowego....

ODCINANIE LUDZI OD WIEDZY DUCHOWEJ, JEST TYM OKRUCIEŃSTWEM WYMIERZONYM PRZECIWKO DZIEŁU STWÓRCY WSZECHRZECZY!

Bowiem to , WIEDZA DUCHOWA jest inspiracją i podstawą wiedzy technicznej, wszystkiego ,co nazywamy rozwojem życia. Wiedza techniczna jest TYLKO kopią naszych możliwości duchowych , przeniesionych na płaszczyznę materialnego świata.
A, zatem , co robią religie i ich władcy .. blokują rozwój CZŁOWIEKA.... utrzymując w LUDZIACH zaprogramowaną mentalność na połowicznym poziomie życia DUCHOWEGO ... wielokrotnie powtarzając nowe wersje tego samego!

To jest manipulacja LUDZKĄ ŚWIADOMOŚCIĄ...

STOP! STOP! STOP! BASTA!
TERAZ ODKRYWAMY CAŁA PRAWDĘ!

Już pora , pora by LUDZKOŚĆ otrzymała dostęp do pełni wiedzy, pora otworzyć Wrota Wiedzy Świątyni Salomona..

NIECH SIĘ STANIE!

Kiara.




Czy Jezus odtworzył starożytną religię.


Obrazek

Roger Webb i Chris Jeynes naukowcy z Uniwersytetu Surrey w Wielkiej Brytanii, potwierdzili autentyczność dokumentu, którego wiek sięga 2000 lat. Jest to starożytny kodeks, który stwierdza, że Jezus nie stworzył nowej religii ale odbudował tradycję z czasów króla Dawida.

Zdaniem ekspertów kodeks sugeruje, że Chrystus był częścią hebrajskiej sekty, której korzenie sięgają 1000 lat do czasów króla Dawida. Te teksty są zaskoczeniem dla naukowców, którzy uznali już wcześniej, że sięgają one 2000 lat wstecz. Mogą one zmienić nasze postrzeganie powstania chrześcijaństwa.

Profesor Roger Webb i profesor Chris Jenes donoszą, że kodeks nie wykazuje radioaktywności wynikającej z polonu znajdującego się w atmosferze. Jest on typowy dla nowoczesnych podróbek ołowiu. To wskazuje, ze kodeks wyprodukowano wieki temu i nie jest produktem współczesnym. Badania potwierdziły również, że język użyty w kodeksie to paleo-hebrajski. Kodeks jest pokryty ośmioma punktami gwiazd, które symbolizują nadejście Mesjasza.

W kodeksie, który został starannie przetłumaczony przez specjalistów, wyjaśnia się, że Jezus Chrystus nie starał się tworzyć nowej religii, ale przywracał stare tradycje z czasów króla Dawida. Wyjaśnia się również, że bóg czczony przez Chrystusa i jego uczniów był zarówno płci męskiej i żeńskiej.

Obrazek

Księga została znaleziona w jaskini na Zachodnim Brzegu w 2006 roku, ale jej odkrycie upubliczniono dopiero w 2011 roku. Badacze opisali odkrycie jako jedno z najstarszych dowodów na historyczne istnienie Jezusa. Jednak, w przeciwieństwie do tego, co zostało powiedziane to odkrycie całkowicie rewolucjonizuje pogląd o życiu Jezusa.

Obecnie dawne teksty znajdują się w Departamencie Zabytków w Ammanu, stolicy Jordanii. Biorąc pod uwagę ich znaczenie archeolodzy odpowiedzialni za ich analizę domagają się, aby władze zdwoiły środki ochrony w celu zapewnienia bezpieczeństwa temu artefaktowi.


http://paranormalzone.pl/niewyjasnione/ ... na-religie



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13870
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26411 razy
Otrzymał podziękowanie: 21635 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 10 lut 2017, 00:49

" JEZUS - NIEZNANY WIZERUNEK ODRZUCONY PRZEZ KOŚCIÓŁ"

https://www.youtube.com/watch?v=dFxawpfov_M
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13870
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26411 razy
Otrzymał podziękowanie: 21635 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 24 lut 2017, 23:29

O książce "Anna babka Jezusa" - Magda Baccouche - 24.02.2017

https://www.youtube.com/watch?v=NcSslidmsQM

Opublikowany 24 lut 2017
Monika Pater rozmawia z Magdą Baccouche o książce "Anna babka Jezusa". W tej audycji bliżej poznajemy postać Anny i arcyciekawą historię z bardzo dawnych czasów związaną z tym rodem.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4039 razy

Re: Jezus czy...?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » sobota 25 lut 2017, 11:02

Gdyby to jeszcze była prawda..... to były by rewelacje.... ;) :lol: ale nie jest , mało tego w dyskusji pani Magda pokazuje absolutny brak wiedzy merytorycznej o energiach, zasadach wcieleń i łączeniu się Energii.
Z tego co zauważyłam to kolejna fałszywa ścieżka , która przygotowana jest na szeroką skalę ( książka w wielu językach) jako fantazja literacka... tak czemu nie, jako przekaz historyczny ściema.

Co jeszcze jest ukrytym podtekstem tej historii , oczywista, oczywistość, gloryfikacja mężczyzny i całkowita dyskwalifikacja kobiety obok niego, czyli Marii Magdaleny.

Osobowość jej Energii jak to bywa od dawna w religijnych bajkach ... przeniesiona jest w postać babki i matki Jezusa.

Miłe dziewuszki to jest po raz kolejny ta sama gra odbieranie KOBIECIE , PARTNERCE ,ZONIE WARTOŚCI , KTÓRĄ MA NA RÓWNI Z MĘŻCZYZNA, PARTNEREM, MĘŻEM.

Tak sobie myślę że w napisaniu tej książki mocno maczały ręce religie.. szczególnie judaizm i katolicyzm.... ach te izmy.... 8-) :lol:
kto nie zna prawdziwej historii Jezusa łyknie ten kolejny przekręt , kto ją zna i zna nieco prawdy o ezoteryce i energiach, ten nie da się nabrać... ot i tyle.
jako że czas PRAWDY MAMY JUŻ W AKCJI, to i tak i tak wszystko zostanie ujawnione ,a książka... może kogoś zainteresuje sensacja napisana pod profil ezoterycznej wiedzy..


Energie tej wielkości co SOPHIA.... nie dokonują swojej ewolucji czy łączenia z niższym aspektem przez negatywne zdarzenie o niskiej wibracji... jakim jest gwałt, czy pobicie.

Ból cierpienie, rozpacz strach .. to sa bramy zamykania i cofania się wibracyjnego, a nie powiększania swojej przestrzeni energetycznej przez wcielanie wyższego aspektu.

To tak nie działa... ktoś tej Pani Magdzie udzielił niewłaściwych informacji.. i wyszedł z tego pasztet..

Jednym słowem po raz kolejny usiłują zrobić z nas idiotów ....tworząc jak zwykle fałszywą ścieżkę z użyciem prawdziwych osób.

Nie te czasy.... LUDZIE JUŻ SĄ ŚWIADOMI I OSTROŻNI, MAJA DUŻĄ WIEDZĘ.

ps. Jest to moja ocena wyłącznie na podstawie wywiadu, nie znam książki, ale widać opcja religijna bardzo boi się ujawnienia prawdy.. przygotowała jej swoją wersję.

Ja tego nie kupuję ... robaczywe. ;) :lol: :lol: :twisted: i śmierdzi klerem.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

ODPOWIEDZ