Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Biblia - i wszystko o niej

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 11 lut 2014, 17:05

ex-east pisze:Jeśli ktoś, jak fajnie to ujęła filiżanka, pragnie wynieść się z tego świata, to droga wolna.
O wiele trudniej jest żyć i współtworzyć, przemieniając TEN świat. I nie chodzi tylko o aktywne działania ( których nigdy nie za mało) ,ale właśnie o współodczuwanie , współuczestnictwo w BYCIU RA


Szacowny pozwolę sobie zgodzić się z tym co piszesz całkowicie i przecież wyraźnie to napisałem, że zgadzam się z postem szacownej filiżanki i wykciukowałem ten jej post :D
Pozwoliłem sobie tylko i wyłącznie na rozdział pisania jak to się ma na planie fizycznym i na planie energii.
Szacowna Kiara czasem nie oddziela czemu się nie dziwie bo ja dopiero na tym forum uczę się oddzielać pisanie o świecie energii i o świecie materii.
Nie wiem też jak u kogoś ale mi np nieraz trudno jest znaleźć odpowiednie słowo by sklecić jakieś w miarę zdanko.
O tym, że tu jest trudniej w sensie takim, że trzeba popracować, a nie ,,bąki zbijać w kurortach" wielokrotnie pozwoliłem sobie też i napisać.
Co do przepisywania świata energii na świat materii to proszę tam są jasne i czytelne prawa np o indywidualnym rozwoju, o nie ingerencji, o odbiciu, o przyciąganiu...
Jest to w skrócie, każdy odpowiada za siebie i tylko za siebie.
Pisanko takie na tym planie czyli materii może być wzięte jako samolubstwo nie wrażliwość, obojętność...
No bo przecież jednym z tzw kodów jest litość, drugim miłosierdzie, trzecim poświęcenie, czwartym cierpienie...
Oczywiście działając na bazie tych kodów Drugi głoszący każdy kowalem swojego losu czy też każdy sobie rzepkę skrobie będzie odbierany no hm....może niech by poszedł na stos albo wygnać go ze społeczeństwa albo jeszcze co tam. no znamy z historii prawda 8-)
Później oczywiście dostrzegamy, że ci co nam te kody wkręcili zafundowali budują betonowy moloch za ileś milionów a nawet nie bójmy się powiedzieć miliardów :lol:
Oczywiście można pokrzyczeć po oburzać się ale ...
Mówiąc o Nowym czy o Innym nie mam na myśli może w odróżnieniu od innych jakiejś tam planety szczęśliwości leżącej gdzieś tam czyli nie mam na myśli jakiejś ziemi obiecanej.
Mam na myśli powrót do korzeni tylko na zasadzie widzenia zauważenia skutków działania wszystkich tych programów, które skutkowały np zdjątkami murzynka.
Dodam też ze powrót ten będzie do czasów kiedy tu na planie materii możliwe było tworzenie myślą.
Współodczuwanie z Drugim jest szansą, ze coś takiego się nie powtórzy.
Wtedy gdy wrócimy do czasów tworzenia myślą i świadomego działania na energiach czy;li wtedy, gdy będziemy materializować myśl ( myśl -słowo - ciało) wtedy pogadamy nie pomarzymy ok.
Toć po to te wszystkie nasze doświadczenia, czyli to co przeszliśmy a chociaż w tym ciele.
Widzimy zauważamy, odczuwamy doświadczamy no Pracujemy Zmieniamy siebie
Zmieniając Siebie Zmieniam Wszechświat makro=mikro to co na górze to na dole :D
Biorąc w opiekę siebie swoja przestrzeń swoje tworzenie biorę w opiekę całość na zasadzie makro =mikro.
Taka będzie tylko różnica z tym co na początku, ze teraz będę miał w Całości swój wkład.
Pozwolę sobie jeszcze dodać czy zastrzec, że to nie znaczy że robię z siebie murowanego kandydata :D
Jest to zamysł, który udało mi się dostrzec oglądając ,,pocztówki z Nowego" :D
to tyle jeżeli chodzi o off bo pewnie administracja nam natrze uszu
to może pozdrawiam :D

PS
Można rozdać wszystkie nasze pieniądze i pomożemy jednej wiosce, ale w tym systemie przy tych rządach w tym procesie pojawi się druga więc można snuć teorie piękne i wzniosłe ale nijak one nie mają się do praktyki.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3722
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 148
Podziękował: 1651 razy
Otrzymał podziękowanie: 3764 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 11 lut 2014, 18:29

Współodczuwanie z Drugim jest szansą, ze coś takiego się nie powtórzy.


Też tak kiedyś myślałam , to nic nie da, temu , kto nie doświadczy sam zdarzenia i nie posiądzie wiedzy na temat.... szkoła i lekcja istnieje do tej pory aż każdy sam, samodzielnie czegoś się nauczy i zda pozytywnie egzamin z życia. czyli stanie w sytuacji drastycznej i wybierze rozwiązanie pokojowe, prawe i najlepsze, czyli czyniące dobro.
To iż ktoś współodczuje coś... to ok! ale każdy musi sam odczuć i wybrać inaczej, nikt za nikogo tego nie zrobi, sytuacje traumatyczne są i będą dopóki ludzie będą potrzebowali takich doświadczeń.

Nie ważne że ktoś powie , to złe, bolesne ... ale drugi powie, przepraszam , ja to sam muszę poznać , odczuć i podjąć decyzję czy dla mnie tak jest , czy nie.
Jeden lubi pieprz , a drugi cukier... :)
Tylko przez osobiste doświadczenia poznajemy i dokonujemy zmian.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 11 lut 2014, 18:43

Kiara pisze: Współodczuwanie z Drugim jest szansą, ze coś takiego się nie powtórzy.



Też tak kiedyś myślałam , to nic nie da, temu , kto nie doświadczy sam zdarzenia i nie posiądzie wiedzy na temat.... szkoła i lekcja istnieje do tej pory aż każdy sam, samodzielnie czegoś się nauczy i zda pozytywnie egzamin z życia. czyli stanie w sytuacji drastycznej i wybierze rozwiązanie pokojowe, prawe i najlepsze, czyli czyniące dobro


Widzisz szacowna to jest właśnie to o czym staram się pisać, ciężko bo przecie język ,,giętki" :D
To jasne, że na ten sam obrazek dwóch zareaguje inaczej. :D
Współodczuwanie mam na myśli Syntezę, dodawanie Jeden do Drugiego, Współprace na bazie wymiany wniosków z doświadczeń.
Co do szkoły to są przecież o rożnych profilach i w jednej wykłada się to w drugiej tamto.
Ważne jest z tego wszystkiego wyciągnąć wnioski które każdy ile i jakie wyciągnął sumują się na Wiedzę Całościową, która będzie dostępna dla każdego :D
to może pozdrawiam :D
0 x



ex-east
Posty: 997
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 57
Podziękował: 333 razy
Otrzymał podziękowanie: 1160 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: ex-east » wtorek 11 lut 2014, 19:28

Przebiśnieg napisał
Współodczuwanie mam na myśli Syntezę, dodawanie Jeden do Drugiego, Współprace na bazie wymiany wniosków z doświadczeń.

Toć właśnie , Syntezę . Dodaną do Wspólnego Pola. Tak by łatwiej Drugiemu było skorzystać i obronić siebie i pomóc jeszcze Trzeciemu. Podstawą nie jest Nauczanie, tylko nasycenie Pola Pomiędzy - tego które nas tworzy - wspólną wiedzą jak najbliższą potrzebującemu. Jego cała praca , jaką musi wykonać to zawierzenie , zaufanie temu wspólnemu , zsyntetyzowanemu, dodanemu , od którego się oddzielił. Wystarczy poddać się Całości, Jedności, ale żeby to zrobić, to należałoby zrobić tylko i AŻ dla wielu ludzi najtrudniejszą rzecz na ten Ziemi. Aby współodczuwać i w ten sposób odczuć jako tzw swoją wiedzę, to trzeba mieć odwagę puścić uwarunkowania , własny strach ... siebie. Miłość ma taką moc.

Jedynie w takim wymiarze postrzegam biblijną (zapewne symboliczną) , śmierć Jezusa na Krzyżu. Totalne oddanie siebie, totalne zaufanie , przejście , zmartwychwstanie , życie wieczne - jak Całość, nieoddzielona od Całości Energia ,która pokazywała się tu i ówdzie.

Dla każdego człowieka przyjdzie czas, żeby zmierzył się ze .... sobą. Z szatanem, którego mamy cały czas w głowie tak silnie wczepionego w Istnienie ( rozwijającego się DLA SIEBIE ), że uznaliśmy go (SIEBIE) za najukochańsze dziecko Boga. Jeśli nie zrobi tego sam, to Życie go samo wpędzi w takie sytuacje, że albo się Transformacja dokona, albo .. w kolejkę do następnego wcielenia.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 9456
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 470
Podziękował: 18094 razy
Otrzymał podziękowanie: 15678 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 10 kwie 2014, 00:50

Biblia przechowywana w Ankarze , pogrążyła w szoku Watykan
" Jezus nie został ukrzyżowany , Paweł był oszustem . "
Biblia , napisana ponad 1500 lat temu , została odkryta ... w Turcji . Książka jest problemem dla Watykanu, ponieważ zawiera Ewangelię Barnaby, który był jednym z uczniów Chrystusa , i działał z apostołem Pawłem .
Powołując się na ANSPRESS Oxu.Az ,książka została odkryta w 2000 roku (utrzymywane to było w tajemnicy), przechowywana jest w Muzeum Etnograficznym w Ankarze. Strony z książki wykonane są ze skóry i szczerniałe przez czas. Zostały napisane w dialekcie aramejskim, języku Jezusa Chrystusa. Według doniesień, eksperci zbadali książkę i są pewni, że jest to oryginał.
Władze religijne w Teheranie twierdzą, że z tekstu wynika, iż Jezus nie został ukrzyżowany i nie był Synem Bożym, a tylko prorokiem. Sam Paweł był natomiast "oszustem". Książka mówi też, że Jezus wstąpił do nieba, żyjący, bez ukrzyżowania, a Judasz Iskariota został ukrzyżowany na jego miejscu.
Tekst przewiduje również nadejście mesjasza Islamskiego - ostatniego, który jeszcze nie jest znany.
Watykan wyraził zaniepokojenie z tych ustaleń i zwrócił się do władz tureckich aby eksperci katoliccy mogli ocenić wartość tego tekstu. Wiadomo, że Kościół katolicki na Soborze Nicejskim ustalił realizowanie cenzury Ewangelii i niektóre usunął. Jedną z nich była Ewangelia Barnaby.

Obrazek

http://alex-1738.livejournal.com/429176.html
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3722
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 148
Podziękował: 1651 razy
Otrzymał podziękowanie: 3764 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 10 kwie 2014, 14:02

Z tym Islamem to coś nie halo.... bo powstał w około 610/632 naszej ery, zatem Barnaba nie bardzo mógł tak pisać, tym bardziej iż Jezus był przeciwnikiem wszelakich religii. Nie tworzył ich i nie uznawał, był propagatorem przekazywania dawnej wiedzy świątynnej.Księga ma 1500 lat , napisana zatem około 500 r. a Islam 610.

Coś mi tu nie do końca tu prawdą pachnie.... a że nie było żadnego ukrzyżowania w dosłownym znaczeniu to wie mnóstwo ludzi zajmujących się tematem. Jednak ta wiedza nie jest publikowana z wielu względów , bano się strasznej rewolucji , walk i niemożliwości utrzymania ludzi w ryzach prawnych.

Jednak ujawnienie prawdy nawet i w taki sposób jest istotne dla podniesienia świadomości globalnej.

"W NIEBO WSTĄPIENIE"... to przekroczenie wymiaru przez podniesienie osobistej wibracji , zmiana struktury ciała fizycznego na sub atomową, a nie żadna śmieć fizyczna z pochowkiem i ponowne ożywienie ciała.
Kiedy energia w III wymiarze wychodzi z ciała powyżej czakry serca, nigdy nie wraca, takie ciało zaczyna proces obumierania jego wszystkich komórek, one nie odzyskują już możliwości dawnych funkcji.
Opuszczanie ciała( proces śmierci) przez Energię wcieloną , nie jest jednodniowy, to trwa około 3 miesięcy, czasami dużo dłużej, nawet kilka lat.

Trzeba mieć niesamowitą MOC energetyczną żeby dokonać osobistego " w niebo wstąpienia", Jezus uzyskał tą MOC. Wiedza o tym fakcie została dokładnie ukryta przed Ludźmi przez żydowskie frakcje FARYZEUSZY ( Paweł z Tarsu był Faryzeuszem) by nie starali się dokonać tego samego co ON.

Stworzono więc religię podobną do Judaizmu ( oparta na jego tradycjach) ale wykorzystano w niej symbolikę jako dosłowność. Zastąpiono świątynny przekaz wiedzy rytualnymi spotkaniami kultywującymi magię i rytuały jako zasadę wiary w wymyślane i postanawiane na synodach "prawdy"..... 8-) :lol: :twisted:

Osobę Jezusa wykorzystano jako propagandowy szyld nakazujący cierpienie dla idei, Paweł z Tarsu sprytnie i bezwzględnie niszczył stare przekazy wiedzy i nauki Jezusa, zastępując je nie wiele znaczącymi podobieństwami prowadzącymi donikąd.

Czas umowny dobiegł końca , zatem pora na odsłonę wiedzy prawdziwej i to nastąpi pomimo wszelakich blokad.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1580 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 22 maja 2014, 20:38

Post z artykułem pt. Biblia - księga zbrodni przeniosłem do tematu: Bóg biblijny - jego prawdziwe oblicze >>
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 9456
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 470
Podziękował: 18094 razy
Otrzymał podziękowanie: 15678 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 09 sie 2014, 22:25



Opublikowany 1 sie 2014
Prelekcja Romana Nachta wygłoszona na XII Harmonii Kosmosu 2014 r.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4968
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 603
x 197
Podziękował: 8245 razy
Otrzymał podziękowanie: 8634 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: chanell » sobota 17 paź 2015, 21:12

Ślady obcych w Biblii

Czy Arka Przymierza była wytworem "wyższej" technologii? Czyj pojazd kryje się za "rydwanem Jahwe" z wizji Ezechiela? I czy manna rzeczywiście spadła z nieba? Niektórzy są przekonani, że przybysze z kosmosu, udając "Boga", ingerowali w zdarzenia opisane w Piśmie Świętym.
Obrazek

Biblia wspomina o kilku enigmatycznych wydarzeniach i artefaktach, które aktywują wyobraźnię u zwolenników teorii o "starożytnych astronautach". Zakłada ona, że ludzkość dokonała wielkiego cywilizacyjnego skoku dzięki przybyłym na Ziemię przedstawicielom obcej inteligencji. Pamięć o tych wydarzeniach miała zostać utrwalona w mitach, legendach oraz świętych tekstach.

W ostatnich dekadach sporo pisano na temat śladów obcych w Piśmie Świętym. Choć za najpopularniejsze "biblijne UFO" uchodziła Gwiazda Betlejemska, znacznie ciekawsze pole do rozważań stanowiły wydarzenia z "Księgi Wyjścia". Po ucieczce Izraelitów z Egiptu, do Ziemi Obiecanej prowadził ich "cudowny obłok", nocami zmieniający się w "słup ognia". Dla osób zainteresowanych UFO było to niezwykle sugestywne, ale jeszcze więcej kontrowersji wzbudziła wizja Ezechiela oraz
manna.

Co widział Ezechiel?

Starotestamentowa "Księga Ezechiela" zawiera relację proroka, który ujrzał zstępujący wśród ognia i piorunów wspaniały "rydwan Jahwe". Jego opis jest niezwykle szczegółowy, choć przepełniony symboliką, co wynika z faktu, że Ezechielowi trudno było dobrać odpowiednie słowa i porównania. Zrobił to jednak na tyle dokładnie, że Josef F. Blumrich (1913 - 2002) - pracownik Centrum Lotów Kosmicznych im. Marshalla - zdołał przełożyć to na język techniki.

Wizję Ezechiela rozpoczęła obserwacja "wielkiego obłoku i ognia", po których pojawiły się cztery "obiekty" przypominające skrzydlate "istoty latające". Towarzyszyły im ruchome koła wyglądające jakby "jedno było w drugim". Choć prorok nie miał pojęcia, co widzi uznał, że to boski pojazd o srebrzysto-złotym korpusie, poruszający się dzięki "duchowi życia". W kanonadzie grzmotów i morzu płomieni, Ezechiel padł na twarz przed jego potęgą. Było to pierwsze z jego czterech bliskich spotkań, datowane na ok. 592 r. p.n.e.

Analizując różne tłumaczenia "Księgi Ezechiela" Blumrich uznał, że prorok rzeczywiście mógł opisywać wytwór egzotycznej techniki. Opierając się na jego słowach, w książce "Latające statki Ezechiela" zrekonstruował model biblijnego UFO: "Był to niemal stożkowaty kadłub, wsparty na czterech ‘jednostkach’ ze śmigłami [
]. Ezechiel zauważył obiekt po raz pierwszy z odległości ok. kilometra, w momencie uruchomienia napędu jądrowego. [
] Widział poruszające się wirniki otoczone ogniem, dostrzegł też wsporniki i mechaniczne ramiona przyczepione do sekcji ze śmigłami. Na pierwszy rzut oka wydawały mu się one podobne do sylwetek ludzi, ale następnie mówił o nich już jako o ‘istotach’ żyjących, co było wyrazem niepewności"* - pisał autor.

Maszynka do manny

Inne biblijne ślady ingerencji obcych są lepiej ukryte. "Księga Wyjścia" wspomina o mannie, która miała barwę ziaren kolendry, "smak placka z miodem" i przypominała coś "drobnego, ziarnistego, niby szron na ziemi". Biblia opisuje ją enigmatycznie - raz jako dar natury znajdowany po ustąpieniu rosy, zaś kiedy indziej jako ściśle reglamentowany według wskazań Jahwe pokarm, który "pojawiał się" we wszystkie dni tygodnia z wyjątkiem sobót. Co ma to wspólnego z technologią z kosmosu?

Według biblijnej tradycji, manna i przepiórki stanowiły podstawę wyżywienia tysięcy Izraelitów w czasie ich 40-letniego koczowania na pustyni. Bibliści uznawali "boski chleb" za rodzaj porostu lub pasożyta krzewu tamaryszka. Arnold Mostowicz (1914 - 2002) - lekarz i autor książek o "starożytnych astronautach" twierdził, że podstawą diety dla tysięcy ludzi musiało być jednak coś innego. Zaintrygowani tą zagadką dwaj angielscy budowniczy maszyn - Rodney Dale i George Sassoon - w 1976 r. opublikowali na łamach prestiżowego magazynu "New Scientist" artykuł "Deus est machina?" ("Czy bóg to maszyna?"), gdzie zastanawiali się, czy manna mogła być "produktem"
skomplikowanego aparatu wytwarzającego pokarm z alg. Koncepcję rozwinęli w książce "The Manna-Machine" ("Maszyna do manny", 1978).

Podstawą ich rozważań była treść kabalistycznej księgi "Zohar" (mistycznego komentarza do Pięcioksięgu), gdzie natknęli się na drobiazgowy opis "przedmiotu" zwanego "Wiekowym starcem", w którego "głowie" - niczym w wielkim baniaku - destylowano "świętą rosę", z której można było uzyskać mannę.

Angielscy konstruktorzy powiązali ze sobą wątki dochodząc do wniosku, że była ona przetworzonym, pożywnym produktem, który powstawał potajemnie w skomplikowanej, masywnej maszynie, przypominającej współczesny kultywator alg, jaki stworzono podczas radzieckiego eksperymentu BIOS - 3 z lat 60.

Tekst ukazuje "Starca" jako skomplikowany, emitujący jaskrawe światło "sztuczny organizm", w którym krążą różnego rodzaju płyny. Według Sassoona i Dale’a, którzy zbudowali model maszyny, jej nazwa wzięła się od pęków "rurek", które przypominały brodę. Zastanawiając się, kto mógł przekazać ją Izraelitom sugerowali, że była to ta sama "inteligencja", która manifestowała im swą potęgę w kanonadzie grzmotów nad Górą Synaj. Elementami "Starca" były m.in. wielka kadź (w której namnażano algi) oraz "naczynie z ogniem" - najprawdopodobniej potężne źródło zasilania, które autorzy "The Manna-Machine" wiązali z kolejnym zagadkowym artefaktem - Arką Przymierza.

Ręce precz od Arki!

Zaginiona skrzynia, którą według tradycji zbudował rzemieślnik Besaleel, w czasie wędrówki do Ziemi Obiecanej przechowywana była w specjalnym "przybytku" - namiocie, do którego wstęp mieli jedynie wybrani. Mostowicz, powołując się na analizy Jacquesa Bergiera i Louisa Pauwelsa (z bestsellera "Le Matin des Magiciens", 1961) twierdził, że interpretacje wielu biblistów i talmudystów wskazywały, że Arka Przymierza musiała zawierać coś potencjalnie niebezpiecznego, o czym mówi m.in. "Księga Liczb" wspominająca kapłanów Nadaba i Abihu, którzy "umarli [
] przed Panem na pustyni Synaj, gdy chcieli złożyć w ofierze ‘inny’ ogień".

Zwolennicy koncepcji, że Arka Przymierza była nieznanego pochodzenia maszyną wskazują, iż tylko kapłani wiedzieli, jak poprawnie się z nią obchodzić (tych, którzy dotknęli jej bez pozwolenia, Jahwe nakazywał karać śmiercią!) O tym, że święta skrzynia powodowała uszkodzenia ciała przekonali się m.in. Filistyni, którzy porwali ją, po czym szybko zwrócili Izraelitom, którzy zwykle trzymali ją w odległości ok. kilometra od obozowiska. Po zdobyciu Kanaanu cudowna "maszyneria" przestała być potrzebna i słuch o niej zaginął.

Rodney i Sassoon, składając wszystko w całość uznali, że produkcja manny mogła odbywać się w przybytku, z dala od ludzkich oczu. Wspominali też, że pisma wymieniały zagadkowe "ucho", które pozwalało kapłanom na "przesyłanie głosu" do "władców skrzydeł". Mostowicz, tak jak inni autorzy uznał, że było to urządzenie do komunikacji radiowej z kimś, kogo uznawano za Jahwe, a kto tak naprawdę - wykorzystując zaawansowaną technikę - kontrolował poczynania Izraelitów i dbał o ich przetrwanie. Tylko co komu po udawaniu boga?

Zabrani do nieba

Istnieje druga kategoria biblijnych wzmianek o wizytach reprezentantów "wyższej" inteligencji nazywanych aniołami, bądź - jak na początku "Księgi Rodzaju" - "Synami Boga", którzy biorąc sobie za żony ziemskie kobiety dali początek pokoleniu przedpotopowych mocarzy. O zbuntowanych niebianach, którzy przybyli na Ziemię i nauczyli ludzi podstaw cywilizowanego życia wspomina też apokryficzna "Księga Henocha", której autor, według "Genesis", został żywcem zabrany do Boga. Podobnie skończył Eliasz, który "wstąpił do nieba wśród wichru" po tym, jak na niebie ukazał się "ognisty rydwan". Niektórym przypomina to współczesne wzmianki o uprowadzeniach ludzi przez obiekty UFO.

W teorii starożytnych astronautów wspomniane wyżej przykłady traktowane są jako dowód, że inna inteligencja - imitująca boga - ingerowała w rozwój ziemskich kultur wykorzystując do tego zaawansowaną technikę. Choć wszystko układa się w zgrabną całość, bardzo łatwo tu o nadinterpretację, a drążenie tematu jedynie mnoży pytania. Najtrudniej wytłumaczyć intencje "kosmicznych bogów", którzy przepadli bez wieści w dziejowej zawierusze, tak jak wszystkie inne dowody, łącznie z Arką Przymierza


______________

Źródła cytatów:

Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z "Biblii Tysiąclecia" (Poznań, 2003).

* J. F. Blumrich, Spaceships of Prophet Ezekiel, "Impact of Science on Society", t. XXIV, 1974.

http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/slady ... blii/1m5ve
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Mówili Kiedyś?
x 66

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Mówili Kiedyś? » sobota 28 lis 2015, 19:17

Wracam właśnie z dalekiej podróży, po przez wieki.
Przebadałam gruntownie Biblię i wyciągnęła nowe wnioski, o których przedtem nie miałam pojęcia.
Biblia jest sprzeczna z nauką KK, którego dziwne rytuały, chociażby picia krwi chrystusowej, czy spożywania ciała Boga, są żywcem przeniesione ze starożytnego Rzymu.
Bóg sam wypowiada się w tej sprawie i w wielu innych, które się jemu nie podobają u kapłanów i wiernych.
Oznajmia o tych sprawach, rzecz jasna, po przez natchnionych Jego Duchem proroków i świętych.
Nie ma w tym nic dziwnego, że Duch Boży może wpłynąć na czyjś umysł aby przekazać jemu Swoją myśl.
W dzisiejszych czasach podczas wielkiego rozwoju techniki i elektroniki, już wiadomo, że można manipulować istotą ludzką poprzez różne urządzenia, a także w sposób magiczny, to znaczy po przez hipnozę, czy inne sposoby wpływające na umysł człowieka.
Jeżeli ludzie potrafią to robić, to tym bardziej Bóg, który jest istotą nieograniczoną w swych możliwościach.
Nauka biblijna mija się z nauką kościoła, a ponadto Bóg grzmi strasznie na ludzi, szczególnie tych, którzy są przeciwko Bogu, którzy czynią wiele szkód drugiemu człowiekowi, którzy nie posiadają serca, ani duszy.
Kościół przekłamał treść nauk biblijnych, a raczej pominął wiele niewygodnych wersetów.
Kościół stworzył Nowy Testament, podczas gdy Stary Testament jest ważny do dzisiaj.
Kto podważa czyjś testament, lub manipuluje przy nim, to kim jest?
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 237
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 11272 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 28 lis 2015, 20:07

Wiesz, tutaj mamy duże zgrzyty, zwłaszcza jeśli chodzi o Stary Testament i boga Jahwe. To bardzo sadystyczny bóg, który preferował ludobójstwo. Czy tak miałby wyglądać (Miłosierny) Ojciec?
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 126
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 8
x 9
Podziękował: 292 razy
Otrzymał podziękowanie: 150 razy
Kontakt:

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Fedon » sobota 28 lis 2015, 21:06

blueray21 pisze:Wiesz, tutaj mamy duże zgrzyty, zwłaszcza jeśli chodzi o Stary Testament i boga Jahwe. To bardzo sadystyczny bóg, który preferował ludobójstwo. Czy tak miałby wyglądać (Miłosierny) Ojciec?

Istnieje pogląd, że Bóg Ojciec Nowego Testamentu, do którego odwołuje się Jezus, nie jest Bogiem JHVH, występującym w Starym Testamencie.
Przedstawię opracowane kiedyś przeze mnie w skrócie dowody czy przesłanki, na poparcie powyższej tezy. Cytaty pochodzą z Biblii Warszawskiej, czasem odwołuję się też do Vocatio, co zostało zaznaczone.

- Mat.6.18. Aby nie ludzie cię widzieli, że pościsz, lecz Ojciec twój, który jest w ukryciu (Vocatio: skrytości), a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie.

JHVH nie był w skrytości czy ukryciu; działał jawnie, ukazywał się pod różnymi postaciami, rozmawiał, nauczał, straszył, zabijał a nawet walczył za Izraelitów.

- Mat.10.32. ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie.

Dlaczego nie został użyty termin JHVH? Aż się prosi o to. Czemu w ogóle używa opisowej formy a nie np. Adonai, jeśli już nie wolno wypowiadać Imienia JHVH.

- Mat.10.35 - 36. Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego.

Czytałem gdzieś takie wyjaśnienie, tego ważnego skądinąd wersu: Jezus głosząc Boga Ojca zdaje sobie sprawę, że część Żydów pozostanie przy JHVH a część uwierzy w Boga Ojca - bo są to przecież różni Bogowie i dlatego w ramach jednej rodziny powstaną różnice i to bardzo ostre. Tak samo było zresztą u nas za czasów Solidarności (jedni byli za, drudzy przeciw); powstawało wiele rozłamów i domowych wojenek (i to całkiem na poważnie) w ramach rodzin i między przyjaciółmi, które potrafiły trwać wiele lat.

- Mat.16.11. Jakżeż to jest, że nie rozumiecie, iż wam nie o chlebie mówiłem? Strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów.

Sadyceusze i faryzeusze reprezentowali i wierzyli w starego, konkurencyjnego Boga. Konkurencyjnego wobec głoszonego przez Jezusa. I przed tym Jezus ostrzega. Wiedzieli też, że Jezus nie jego reprezentuje i dlatego Go zwalczali. I jest powiedziane w następnym wersie, że uczniowie zrozumieli, iż chodzi właśnie o tę naukę:
Mat.16.12. Wtedy zrozumieli, że nie mówił, aby się wystrzegali kwasu chlebowego, lecz nauki faryzeuszów i saduceuszów.

A sednem tej nauki była wiara w JHVH.

- Mat.16.13 – 17. A gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał uczniów swoich, mówiąc: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni rzekli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. On im mówi: A wy za kogo mnie uważacie? A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego. A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Można rozumować w ten sposób: to, że Jezus jest Synem Człowieczym nie podlega dyskusji i jest to jasne dla uczniów. Ale to nie wyczerpuje tematu. Szymon Piotr jakby uzupełniał: jest też Synem Boga Żywego. Czy Bóg Żywy to JHVH? Adonai? Dlaczego nie wskazał bezpośrednio na JHVH? Skąd ta terminologia? Dlaczego również Jezus odpowiadając nie mówi krótko o jkogo chodzi, lecz w dłuższej, opisowej formie? I gdyby to była oczywistość, że chodzi o starotestamentowego JHVH, to czy Jezus chwalił by tak bardzo odpowiadającego? I co takiego ważnego i niezwykłego objawiły ciało i krew?

- Mat.21.23 – 24. A gdy On przyszedł do świątyni, przystąpili do niego, gdy nauczał, arcykapłani i starsi ludu, mówiąc: Jaką mocą to czynisz i kto ci dał tę moc? A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zapytam i ja was o jedną rzecz; jeśli mi na nią odpowiecie, i Ja wam powiem, jaką mocą to czynię:

Wydaje się, że arcykapłani powinni wiedzieć, na kogo powołuje się Jezus. To, że działał by w Imię dotychczasowego Boga Izraela nie było by takie dziwne, w końcu pytający arcykapłani i w ogóle wszyscy kapłani (a było ich wielu) też w Jego imię działali, można by co najwyżej Go oskarżać, że podszywa się pod stan kapłański i nic więcej. Pewnie wielu było takich, nic specjalnie groźnego ani niecodziennego z tego nie wynikało.

- Mat.21.46. I usiłowali go pojmać, ale bali się ludu, gdyż miał go za proroka.

A potem ten sam lud chce go ukrzyżować? Coś tu się nie zgadza. Lud Jerozolimy, pełen nienawiści do wszystkiego co rzymskie, chce śmierci skazanego przez rzymskiego namiestnika? I to tak zgodnie? Jaki motyw? Jeśli nawet niektórzy by chcieli, to inni by go bronili i doszło by do jakiś rozruchów, które zresztą były tam zdaje się na porządku dziennym. Za co więc tak Go ten lud nienawidził? Od którego momentu? Może od tego, gdy się zorientował, że nie występuje w Imieniu JHVH tylko Kogoś Innego?

- J.4.24. Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie.

JHVH nie występował jako duch, lecz całkiem realna istota, która działa w fizycznym świecie Izraelitów. Przez długie wieki ich historii opisanej w księgach Biblii. I wyrażanie czci miało się odbywać (i odbywało) poprzez składanie fizycznych ofiar. A tu nagle zmiana...

- J.4.34. Jezus rzekł do nich: Moim pokarmem jest pełnić wolę tego, który mnie posłał, i dokonać jego dzieła.

Dlaczego nie mówi wprost o kogo Mu chodzi?

- J.7.28 – 30. Wtedy Jezus wołał w świątyni, ucząc i mówiąc: I znacie mnie, i wiecie, skąd jestem, a przecież sam od siebie nie przyszedłem, gdyż godzien wiary (Vocatio: prawdziwy) jest Ten, który mnie posłał, a którego wy nie znacie. (29) Ja go znam, bo od niego jestem i On mnie posłał.

Słuchają nie znali Tego Kto posłał Jezusa. A przecież JHVH znali, czyli – to nie On.

- J.8.16 – 19. A jeśli już sądzę, to sąd mój jest prawdziwy, bo nie jestem sam, lecz jestem Ja i Ten, który mnie posłał. A przecież w zakonie (Vocatio: w Prawie) waszym jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest wiarygodne. Ja świadczę o sobie, a także Ojciec, który mnie posłał, świadczy o mnie. Wtedy mu rzekli: Gdzie jest Ojciec twój? Jezus odpowiedział: Nie znacie ani mnie, ani Ojca mojego. Gdybyście mnie znali, znalibyście też Ojca mego.

„w zakonie waszym” - a nie „naszym”. Czyli ten zakon (Prawo) nie jest zakonem Jezusa, On się z nim nie utożsamia a przecież jako Żyd co najmniej powinien. I Przyszedł je przecież wypełnić. Ale to nie jest to Prawo. I Żydzi nie znają Jego Ojca, bo to nie jest Ten o którym myślą.

- J.8.41. Wy spełniacie uczynki swojego ojca (Vocatio: ojca waszego). Na to mu rzekli: My nie jesteśmy zrodzeni z nierządu; mamy jednego Ojca, Boga.

„Ojca swojego/waszego” . Czyli Ojca Żydów, nie Jezusa. Wyraźne rozgraniczenie. Ojciec Żydów (dzieci Abrahama) nie jest Ojcem Jezusa. Jest to wyraźnie podkreślone. To jest jednoznaczne stwierdzenie i dowód. I jeszcze Judejczycy podkreślają, że mają jednego Ojca, rozmowa toczy się więc o co najmniej dwóch i tego wszyscy jej uczestnicy są świadomi.

- J.8.42. Rzekł im Jezus: Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście mnie, Ja bowiem wyszedłem od Boga i oto jestem. Albowiem nie sam od siebie przyszedłem, lecz On mnie posłał.

Ponowne zróżnicowanie Ojców.

- J.8.44. Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.

Znów mamy „ojca waszego”. A kim jest/może być tu ten diabeł, to lepiej nie wnikać.

- J.8.49. Jezus odpowiedział: Ja nie mam demona, ale czczę Ojca mego, a wy mnie znieważacie.

„Ojca mego”. Czyli nie Ojca Judejczyków. Ponowne rozróżnienie.

- J.8.55 I nie poznaliście go, ale Ja go znam; i gdybym powiedział, że go nie znam, byłbym podobnym do was kłamcą. Ale Ja go znam i słowo jego zachowuję.

Żydzi nie znają Ojca, ale przecież w jakiś sposób znają JHVH. Jezus podkreśla, że On Go zna. Znów wskazanie, że chodzi o różnych Ojców.

- J.10.25 – 26. Odpowiedział im Jezus: Powiedziałem wam, a nie wierzycie; dzieła, które Ja wykonuję w imieniu Ojca mojego, świadczą o mnie; lecz wy nie wierzycie, bo nie jesteście z owiec moich.

Bo są z owiec JHVH?

- J.10.34. Odpowiedział im Jezus: Czyż w zakonie waszym nie jest napisane: Ja rzekłem: Bogami jesteście?

W „waszym”, nie w „naszym”. Jezus odcina się od zakonu nadanego przez JHVH. To nie jest Jego zakon, nie Jego Ojciec go nadał.

- J.17.6. Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego.

To też jednoznaczny dowód. Imienia JHVH nie trzeba było ludziom objawiać. Znali je. A w Torze było zapisane 6828 razy.

- J.17.26. i objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich.

To samo co w wersie szóstym.

1List J.5.20 - 21. Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym. Dzieci, wystrzegajcie się fałszywych bogów.

„Prawdziwy” Wyraźne stwierdzenie, że nie chodzi tu o wyznawanego dotychczas Boga tylko o prawdziwego Jest to zakończenie tego listu. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że został urwany, ciąg dalszy został wycięty. Vulgata dodaje jeszcze na końcu „amen”.
0 x



Ramzes3
Posty: 483
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 45
Podziękował: 1773 razy
Otrzymał podziękowanie: 994 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » niedziela 29 lis 2015, 00:01

Fedon pisze:
blueray21 pisze:Wiesz, tutaj mamy duże zgrzyty, zwłaszcza jeśli chodzi o Stary Testament i boga Jahwe. To bardzo sadystyczny bóg, który preferował ludobójstwo. Czy tak miałby wyglądać (Miłosierny) Ojciec?

Istnieje pogląd, że Bóg Ojciec Nowego Testamentu, do którego odwołuje się Jezus, nie jest Bogiem JHVH, występującym w Starym Testamencie.


To chyba jest sprawą dość oczywistą. Starotestamentowy Jahwe przede wszystkim był człowiekiem, istotą z krwi i kości niezależnie od tego z jakiego układu gwiezdnego przybył na Ziemię. Był również żonaty, jego żona miała na imię Aszera. Trudno jednak znaleźć jakąkolwiek wzmiankę o jego potomstwie. Jako człowiek niestety ale nie był wieczny chociaż z pewnością żył wielokrotnie dłużej niż człowiek ziemski. Zakładając, że gdyby nawet ród Jezusa w prostej linii wywodził się od Jahwe to ten nie mógł użyć zwrotu "mój Ojciec" lecz co najwyżej mój "pra, pradziadek" :lol:
0 x



Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 126
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 8
x 9
Podziękował: 292 razy
Otrzymał podziękowanie: 150 razy
Kontakt:

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Fedon » niedziela 29 lis 2015, 12:28

Starotestamentowy Jahwe przede wszystkim był człowiekiem, istotą z krwi i kości niezależnie od tego z jakiego układu gwiezdnego przybył na Ziemię.

Nie użyłbym wobec Niego określenia człowiek. Na pewno brakuje stosownych określeń, gdyż nasze wzorce kulturowe i związana z nim terminologia ich nie wykształciły. Wydaje mi się, że można mówić po prostu Istota lub Byt. Ja myślowo określam go mianem Boga, ale pamiętam o wszystkich konotacjach z tym związanych, i moje rozumienie ma bardzo niewiele wspólnego z ogólnym.

Był również żonaty, jego żona miała na imię Aszera.

Istnieją źródła, które o tym mówią.

Trudno jednak znaleźć jakąkolwiek wzmiankę o jego potomstwie.

Rzeczywiście, nigdzie nie ma o tym mowy. To pośrednio dowodzi, że nie miał wiele wspólnego z człowiekiem.

niezależnie od tego z jakiego układu gwiezdnego przybył na Ziemię.

Według moich ustaleń (ściśle według Starego Testamentu) z układu Alfy i/lub Bety Centaura.

Zakładając, że gdyby nawet ród Jezusa w prostej linii wywodził się od Jahwe to ten nie mógł użyć zwrotu "mój Ojciec" lecz co najwyżej mój "pra, pradziadek"

Nikt nie wywodzi rodu Jezusa od JHNH, tylko od Abrahama (Ewangelia Mateusza na przykład). Natomiast hebrajskie (aramejskie pewnie też) określenie ojca (Ab/Abba) jest bardzo wieloznaczne. oznacza także każdego przodka, prekursora czy protoplastę rodu.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4968
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 603
x 197
Podziękował: 8245 razy
Otrzymał podziękowanie: 8634 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 29 lis 2015, 14:43

Fedon pisze :
To też jednoznaczny dowód. Imienia JHVH nie trzeba było ludziom objawiać. Znali je. A w Torze było zapisane 6828 razy.


ciekaw dlaczego później zakazano uzywać ( wymawiać i pisac ) imienia JHVH ?

1List J.5.20 - 21. Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym. Dzieci, wystrzegajcie się fałszywych bogów.


Tylko który jest ten prawdziwy ? bo jedni i drudzy obstają przy " swoim Bogu " :shock:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 126
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 8
x 9
Podziękował: 292 razy
Otrzymał podziękowanie: 150 razy
Kontakt:

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Fedon » niedziela 29 lis 2015, 17:40

ciekaw dlaczego później zakazano uzywać ( wymawiać i pisac ) imienia JHVH ?
Nie później. Ten zakaz obowiązywał (według Biblii) od samego początku. Imię to mógł wymawiać tylko raz w roku najwyższy kapłan, będąc w najświętszym miejscu w Świątyni (tzw „debir”). Później, w wyniku wydarzeń historycznych (wojny, niewola), a być może i celowych działań, jego prawidłowe brzmienie zostało utracone.
Natomiast odrębnym pytaniem jest, dlaczego w ogóle było to zakazane (nie tylko dla postronnych osób, ale i wiernych w tym kapłanów)? Tutaj możemy tylko spekulować. Pierwsze, co się nasuwa, to teoria (współcześnie zresztą wysuwana też przez naukę – prace japońskiego profesora Toshihiko Izutsu /filozof, religioznawca i językoznawca/ i polskiego antropologa /pisał po angielsku/ Bronisława Malinowskiego), że pierwotną rolą słowa nie było wcale przekazywanie informacji, lecz oddziaływanie na świat rzeczywisty (mówiąc w uproszczeniu). Zwróćmy uwagę, że hebrajski termin określający słowo – dawar (w grece koine tłumaczony jako „logos”), znaczył jednocześnie „rzecz” (przedmiot materialny), a także wydarzenie czy sprawę (która zaistniała w świecie).
Kolejną pojawiająca się spekulacją, mogą być ewentualne podobieństwa do roli staroindyjskiego OM (dźwięk AUM; O – jest tu dyftongiem) i jego sprawczej/twórczej/kreatywnej roli.
Pewne istotne przesłanki wskazują również, że JHVH nie było imieniem, w naszym dzisiejszym rozumieniu. Czyli jego rola i znaczenie mogły być inne.

Tylko który jest ten prawdziwy ? bo jedni i drudzy obstają przy " swoim Bogu "

Pytanie z gatunku retorycznych. Każde wyznanie/religia twierdziła i twierdzi, że jej Bóg jest prawdziwy. Szkoda tylko, że nie zajmują się kwestią co najmniej równie istotną: czym jest prawda? Kiedy (w Ewangelii) Piłat pyta o to Jezusa, nie otrzymuje odpowiedzi (a przynajmniej Pismo jej nie przekazuje).
0 x



Mówili Kiedyś?
x 66

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Mówili Kiedyś? » niedziela 29 lis 2015, 18:21

STARY TESTAMENT
Księga Izajasza


Przepowiednia o posłannictwie Cyrusa

451 Tak mówi Pan o swym pomazańcu1 Cyrusie:
«Ja mocno ująłem go za prawicę,
aby ujarzmić przed nim narody
i królom odpiąć broń od pasa,
aby otworzyć przed nim podwoje,
żeby się bramy nie zatrzasnęły.
2 Ja pójdę przed tobą
i nierówności wygładzę.
Skruszę miedziane podwoje
i połamię żelazne zawory.
3 Przekażę ci skarby schowane
i bogactwa głęboko ukryte,
ażebyś wiedział, że Ja jestem Pan,
który cię wołam po imieniu, Bóg Izraela.
4 Z powodu sługi mego Jakuba,
Izraela, mojego wybrańca,
nazwałem ciebie twoim imieniem,
pełnym zaszczytu, chociaż Mnie nie znałeś.
5 Ja jestem Pan, i nie ma innego.
Poza Mną nie ma Boga.
Przypaszę ci broń, chociaż Mnie nie znałeś,
6 aby wiedziano od wschodu słońca aż do zachodu,
że beze Mnie nie ma niczego.
Ja jestem Pan, i nie ma innego.

Proroctwo o zbawieniu

7 Ja tworzę światło i stwarzam ciemności,
sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę.
Ja, Pan, czynię to wszystko.
8 2 Niebiosa, wysączcie z góry sprawiedliwość
i niech obłoki z deszczem ją wyleją!
Niechajże ziemia się otworzy,
niechaj zbawienie wyda owoc
i razem wzejdzie sprawiedliwość!
Ja, Pan, jestem tego Stwórcą».

Najwyższa władza Boga-Stwórcy

9 Biada temu, kto spiera się ze swoim twórcą,
dzbanowi spomiędzy dzbanów glinianych!3
Czyż powie glina temu, co ją kształtuje:
«Co robisz?»
albowiem jego dzieło powie mu: «Niezdara!»
10 Biada temu, kto mówi ojcu: «Coś spłodził?»
albo niewieście mówi: «Co urodziłaś?»
11 Tak mówi Pan,
Święty Izraela i jego Twórca:
«Czyż wy Mnie będziecie pytać o moje dzieci
i dawać Mi rozkazy co do dzieła rąk moich?
12 To Ja uczyniłem ziemię
i na niej stworzyłem człowieka,
Ja własnoręcznie rozpiąłem niebo
i rozkazuję wszystkim jego zastępom.
13 To Ja wzbudziłem go4 słusznie
i wygładzę wszystkie jego drogi.
On moje miasto odbuduje
i odeśle moich wygnańców,
bez okupu i odszkodowania» -
mówi Pan Zastępów.

Nawrócenie pogan5

14 Tak mówi Pan:
«Pracownicy Egiptu i kupcy Kusz,
i Sabejczycy, ludzie o rosłej postawie,
przejdą do ciebie i będą twoimi;
chodzić będą za tobą w kajdanach;
na twarz przed tobą będą upadać
i mówić do ciebie błagalnie:
"Tylko u ciebie jest Bóg, i nie ma innego.
Bogowie nie istnieją"».
15 Prawdziwie Tyś Bogiem ukrytym,
Boże Izraela, Zbawco!
16 Wszyscy, co się zżymają6 na Niego,
okryją się wstydem i hańbą;
odejdą pohańbieni
wytwórcy rzeźb bożków.
17 Izrael zostanie zbawiony przez Pana
zbawieniem wiecznym.
Nie doznacie zawstydzenia ni hańby
po wszystkie wieki.

Dowody Bożego działania

18 Albowiem tak mówi Pan,
Stworzyciel nieba, On Bóg,
który ukształtował i wykończył ziemię,
który ją mocno osadził,
który nie stworzył jej bezładną,
lecz przysposobił na mieszkanie:
«Ja jestem Pan i nie ma innego.
19 Nie przemawiałem potajemnie,
w ciemnym zakątku ziemi.
Nie powiedziałem potomstwu Jakuba:
"Szukajcie Mnie bezskutecznie!"
Ja jestem Pan, który mówi to, co słuszne,
oznajmia to, co godziwe.

Pan jest Bogiem wszystkich

20 Zbierzcie się i wyjdźcie, przystąpcie wszyscy,
wy ocaleni z narodów!7
Nie mają rozeznania ci, co obnoszą
swe drewno rzeźbione
i modły zanoszą do boga
nie mogącego ich zbawić.
21 Przedstawcie i przytoczcie dowody,
owszem, naradźcie się wspólnie:
kto zapowiedział to już od dawna
i od owej chwili objawił?
Czyż nie Ja jestem Pan,
a nie ma innego Boga prócz Mnie?
Bóg sprawiedliwy i zbawiający
nie istnieje poza Mną.
22 Nawróćcie się do Mnie, by się zbawić,
wszystkie krańce świata,
bo Ja jestem Bogiem,
i nikt inny!
23 Przysięgam na Siebie samego,
z moich ust wychodzi sprawiedliwość,
słowo nieodwołalne.
Tak, przede Mną się zegnie wszelkie kolano,
wszelki język na Mnie przysięgać będzie,
24 mówiąc: "Jedynie u Pana
jest sprawiedliwość i moc".
Do Niego przyjdą zawstydzeni wszyscy,
którzy się na Niego zżymali.
25 W Panu uzyska swe prawo i chwały dostąpi
całe plemię Izraela».

==============================================================================================================================================================================================================

Przebiśnieg pisze :

,,Archeolodzy podważają same podstawy Biblii. Pan Bóg nie przekazał Mojżeszowi Dekalogu, naród Izraela nigdy nie był w egipskiej niewoli, mury Jerycha nie rozpadły się na dźwięk trąb, bo Jerycho było miastem nieobwarowanym, pierwsza monoteistyczna religia nie ma swoich korzeni na Górze Synaj, a wielkie królestwa Dawida i Salomona to legenda dostosowana do potrzeb teologii.,,




Dekalog1

1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
7 Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy2.
8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić3. 9 Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. 10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. 11 W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.
12 Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
13 Nie będziesz zabijał.
14 Nie będziesz cudzołożył.
15 Nie będziesz kradł.
16 Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
17 Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony4 bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego».
18 Wtedy cały lud, słysząc grzmoty i błyskawice oraz głos trąby i widząc górę dymiącą, przeląkł się i drżał, i stał z daleka. 19 I mówili do Mojżesza: Mów ty z nami, a my będziemy cię słuchać! Ale Bóg niech nie przemawia do nas, abyśmy nie pomarli! 20 Mojżesz rzekł do ludu: «Nie bójcie się! Bóg przybył po to, aby was doświadczyć i pobudzić do bojaźni przed sobą, żebyście nie grzeszyli». 21 Lud stał ciągle z daleka, a Mojżesz zbliżył się do ciemnego obłoku, w którym był Bóg.


Poprawiłam ,ale nie wiem czy o to ci chodziło ? Proponuję jeszcze wstawić źródło tego tekstu .Mozesz mi wysłać na PW ,a ja wstawię -chanell

Scaliłem posty - janusz
0 x



Mówili Kiedyś?
x 66

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Mówili Kiedyś? » niedziela 29 lis 2015, 22:51

Dziękuję bardzo chanell. Oto właśnie chodziło.

=================================================================================================================================================================================================================

Dlaczego sądzicie, że Bóg jest jakimś strasznym potworem?
Czy znacie treść Biblii i wypowiedzi Boga tam umieszczone, po przez natchnionych duchem jego proroków i świętych?
Podaję tutaj jeden z wersetów, który wyraźnie mówi, co Bóg myśli o wiarołomcach i odstępcach wiary w Jego Świętego Ducha

Księga Jeremiasza


Powszechne zepsucie

51 Przebiegnijcie ulice Jerozolimy,
zobaczcie, zbadajcie
i przeszukajcie jej place,
czy znajdziecie kogoś,
czy będzie tam ktokolwiek, kto by postępował sprawiedliwie,
szukał prawdy,
a przebaczę jej1.
2 A gdy mówią: «Na życie Pana!»,
z pewnością przysięgają kłamliwie.
3 Panie! Czyż oczy Twoje nie są zwrócone ku temu, co prawdziwe?
Dotknąłeś ich klęską - nic sobie z tego nie robili,
zagładą - nie chcieli przyjąć pouczenia.
Skamieniało ich oblicze bardziej niż skała,
i nie nawrócili się.
4 Ja zaś powiedziałem sobie: "To tylko prostacy postępują nierozsądnie,
bo nie znają drogi Pana,
obowiązków wobec swego Boga.
5 Może pójdę więc do ludzi wybitnych
i będę mówił do nich.
Ci bowiem znają drogę Pańską,
obowiązki wobec swego Boga".
Lecz oni także pokruszyli jarzmo,
potargali więzy.

Nieodwołalna kara za przewrotność

6 2 Dlatego wypadnie na nich lew z lasu,
wilk stepowy posieje wśród nich spustoszenie.
Pantera będzie czyhać przy ich miastach;
każdy, kto z nich wyjdzie, będzie rozszarpany.
Pomnożyły się bowiem ich grzechy
i liczne są ich odstępstwa.
7 «Dlaczego mam ci okazać łaskę?
Synowie twoi opuścili Mnie i przysięgali na tych,
co nie są bogami3.
Nasyciłem ich, a oni popełniali cudzołóstwo,
zbierali się w domu nierządu.
8 Stali się wyuzdani i nieokiełznani niby konie:
każdy rży do żony bliźniego swego4.
9 Czy mam ich za to nie karać
- wyrocznia Pana -
i nad narodem, jak ten,
i nie dokonać zemsty?

Wykonanie kary i jej uzasadnienie

10 Wejdźcie na tarasy jej winnicy i zniszczcie,
lecz nie dokonujcie zupełnej zagłady.
Usuńcie jej odrośla,
bo nie należą one do Pana5.
11 Albowiem sprzeniewierzył Mi się zupełnie
dom Izraela i dom Judy - wyrocznia Pana.
12 Zaparli się Pana
i powiedzieli: "On nic nie znaczy.
Nie spotka nas żadne nieszczęście,
nie zaznamy miecza ani głodu".
13 Prorocy są tylko wiatrem
i brak w nich słowa Pańskiego».
14a Dlatego to mówi Pan, Bóg Zastępów:
13b «To im się stanie,
14b ponieważ w ten sposób mówili.
Oto uczynię słowa moje
ogniem w twoich ustach,
a lud ten drewnem,
które [ogień] pochłonie.
15 6 Oto na was sprowadzę naród z daleka,
domu Izraela - wyrocznia Pana.
Jest to naród niepokonany, naród starożytny,
naród, którego języka nie znasz
ani nie rozumiesz, co mówi.
16 Jego kołczan jest niby grób otwarty,
wszyscy [mężowie] są bohaterami.
17 Pochłonie twoje żniwa i twój chleb,
pochłonie twoje córki i twoich synów,
pochłonie twoje owce i twoje bydło,
pochłonie twoje winnice i twoje drzewa figowe.
Zniszczy orężem twoje miasta warowne,
w których ty pokładasz nadzieję.
18 Lecz nawet w tych dniach
- wyrocznia Pana -
nie dokonam całkowitej zagłady.
19 A gdy powiecie: "Za co uczynił nam Pan, Bóg nasz, to wszystko?" Wtedy powiesz im: "Podobnie jak wy opuściliście Mnie i służyliście obcym bogom we własnym kraju, tak samo będziecie służyć obcym w ziemi, która do was nie należy".

Zatwardziałość Izraela

20 Głoście to w domu Jakuba
i obwieśćcie to w Judzie:
21 Słuchajcież tego, narodzie nierozumny i bezmyślny,
co ma oczy, a nie widzi,
uszy, a nie słyszy.
22 Nie boicie się Mnie - wyrocznia Pana -
nie drżycie przede Mną,
który ustanowiłem wydmy jako brzeg morski,
jako granicę wieczną i nieprzekraczalną?
Szaleją [morskie fale], lecz bezsilnie,
huczą bałwany, lecz się nie mogą dalej posunąć.
23 Naród ten ma serce oporne i buntownicze;
stają się oni odszczepieńcami i odchodzą.
24 Nie powiedzieli w swych sercach:
"Chcemy bać się Pana, Boga naszego,
który daje w swoim czasie
deszcz wczesny i późny7,
który zapewnia nam ustalone tygodnie żniw".
25 Wasze grzechy to zniweczyły,
a wasze występki pozbawiły was dobrobytu.
26 Bo są w narodzie moim przewrotni,
co splatają sieć jak łowca ptaków,
zastawiają sidło, łowią ludzi.
27 Jak klatka pełna jest ptaków,
tak domy ich przepełnione są oszustwem:
w ten sposób stają się oni wielkimi i bogatymi,
28 otyłymi i ociężałymi,
a także prześcigają się w nieprawości.
Nie przestrzegają sprawiedliwości -
sprawiedliwości wobec sierot, by doznały pomyślności,
nie bronią sprawy ubogich.
29 Czy za to mam nie karać - wyrocznia Pana -
lub się nie pomścić
nad takim, jak ten, narodem?
30 Obrzydliwość i zgroza
dzieją się w kraju.
31 Prorocy przepowiadają kłamliwie,
kapłani nauczają na własną rękę,
a lud mój to lubi.
I cóż uczynicie, gdy kres tego nadejdzie?»

Scaliłem posty - janusz
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4968
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 603
x 197
Podziękował: 8245 razy
Otrzymał podziękowanie: 8634 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 26 wrz 2016, 15:00

"Bogowie" Starego Testamentu - Roman Nacht

https://www.youtube.com/watch?v=IJ101-vhMbQ
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30152 razy
Otrzymał podziękowanie: 8847 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 20 paź 2016, 23:52

zenon ryszard kakowski pisze:NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO CZY ŚWIATŁO?
2014-06-08 21:56:31

na początku było światło a nie słowo. zatem na początku wszystko było światłem. na początku wszystko było tylko światłem i niczego innego nie było.

Obrazek

w biblii jest napisane: na początku było słowo.

słowo – to zbiór dźwięków wypowiedzianych przez człowieka (zbiór dźwięków wytworzonych przez narząd mowy człowieka.

jeżeli na początku było słowo, to kto wypowiedział to pierwsze słowo? słowo może wypowiedzieć człowiek posługujący się narządem mowy. z tego wynika, że na początku był człowiek, który potrafił mówić. a dopiero potem ten człowiek wypowiedział pierwsze słowo.

a skąd wziął się ten pierwszy człowiek na początku, który wypowiedział pierwsze słowo? jak powstał ten pierwszy człowiek?

coś wcześniej stworzyło człowieka. to coś, co stworzyło człowieka musiało być, czyli musiało istnieć wcześniej niż człowiek i musiało istnieć wcześniej niż pierwsze słowo wypowiedziane przez pierwszego człowieka.

zatem to nie słowo było na początku. na początku było coś, co stworzyło człowieka z narządem mowy, czyli z instrumentem do wytwarzania dźwięków, czyli z instrumentem do wytwarzania słów.

zatem myśląc logicznie, w biblii z tym słowem na początku coś tu ,, nie gra”.

w biblii jest napisane: na początku było słowo. oto cytat z ewangelii św. jana:

(...)Na początku było Słowo a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.(...)

ale to nie prawda. zamiana w biblii wyrazu ,,światło” na wyraz ,,słowo”, to największe fałszerstwo w historii wszechświata.

prawidłowa treść tego cytatu z biblii powinna być taka:

(...)Na początku było światło a światło było Bogiem, i Bogiem było światło.(...)

zatem na początku było światło a nie słowo. zatem na początku wszystko było światłem. na początku wszystko było tylko światłem i niczego innego nie było.
http://mragowo.wm.pl/profil/radek/4581, ... IATLO.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 126
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 8
x 9
Podziękował: 292 razy
Otrzymał podziękowanie: 150 razy
Kontakt:

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Fedon » sobota 22 paź 2016, 23:04

Przykro mi, ale autor powyższego artykułu, nie ma pojęcia o czym pisze. Przede wszystkim, jeśli przedstawia się jakąkolwiek nową tezę, to należy ją poprzeć stosownymi argumentami, do których na pewno nie można zaliczyć odwoływania się do dzisiejsze logiki i światopoglądu, pomijać historię, językoznawstwo, teologię oraz dywagować na temat "słowa" w języku polskim!
0 x



Ramzes3
Posty: 483
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 45
Podziękował: 1773 razy
Otrzymał podziękowanie: 994 razy

Re: Zakazana historia

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » sobota 22 paź 2016, 23:49

Przebiśnieg pisze:.
***

.

Roman Frister

Nie ruszajcie mitu

Archeolodzy podważają same podstawy Biblii. Pan Bóg nie przekazał Mojżeszowi Dekalogu, naród Izraela nigdy nie był w egipskiej niewoli, mury Jerycha nie rozpadły się na dźwięk trąb, bo Jerycho było miastem nieobwarowanym, pierwsza monoteistyczna religia nie ma swoich korzeni na Górze Synaj,..............


W Księdze Wyjścia znajdujemy szczegółowe sprawozdanie zarówno z pertraktacji Mojżesza z faraonem jak i z wędrówki Izraelitów przez pustynię Synaj, w drodze do Ziemi Obiecanej. Mimo iż archeolodzy brytyjscy, amerykańscy i niemieccy usilnie szukali od połowy XIX stulecia jakichkolwiek śladów tej wędrówki, nie dokopali się niczego. Nie udało się również ustalić, gdzie znajduje się Góra Synaj, na szczycie której Jahwe przekazał Mojżeszowi kamienne tablice z dziesięcioma przykazaniami.


za: http://web.archive.org/web/201002040833 ... 91933.html

Nie wiem czy dobrze wkleiłem jeżeli administracja znajdzie lepszy dział to proszę się nie krępować :P
to może pozdrawiam :D


Prawdą jest, że pierwsza monoteistyczna religia nie ma swych korzeni na górze Synaj ponieważ to nie jest ta góra :D
Archeolodzy nie znaleźli niczego i być może o to chodziło ale za to nie-archeolodzy ustalili, że chodzi o górę Jebel el Lawz znajdującą się w Arabii Saudyjskiej, zwaną przez miejscowych beduinów Górą Mojżesza.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3722
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 148
Podziękował: 1651 razy
Otrzymał podziękowanie: 3764 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 23 paź 2016, 09:57

Każdy szczyt góry nazywa się Synaj , jak do tej pory nie zlokalizowano konkretnie miejsca o którym mówi się że było tym mitycznym Synajem.

Biblia przekazana Mojżeszowi była księgą jego Boga , a nie dawną ZŁOTĄ TORĄ.. to sa dwie rożne rzeczy. Natomiast zestaw praw zwany współcześnie DEKALOGIEM istniał od bardzo dawna , ale w nieco innej formie niż teraz jest propagowany.



Czy Żydzi byli w Egipcie .. oczywiście nie wszyscy Żydzi , bo nie było aż tylu co teraz. Ale RÓD Abrahama był, jednak ich historia jest nieco inna niż ta popularnie publikowana.
Mieli identyczne zadanie jak my współcześnie, dokonać swojego rozwoju duchowego , otworzyć wrota "Ziemi Obiecanej" czyli IV Wymiaru dla wszystkich LUDZI.

Ponieważ Mojżesz był bardzo niedojrzały emocjonalnie wystraszył się wiedzy, którą mu ujawniono, cofnął się i wszedł w układy ze swoim opiekuńczym Bogiem III wymiaru.

Który absolutnie nie był STWÓRCĄ WSZECHRZECZY ale podawał się za niego .. co z tego wyszło? Wojny, przemoc i kult religijny zamiast przepływu wiedzy, która została zablokowana.

Obecny czas jest podobnym momentem jak wyjście Żydów z Egiptu .... znaczy to dokładnie z niewoli i uzależnień od materii.
Tym razem nam się udało... niewiele już brakuje do finału , nie ma co sobie głowę zawracać Mojżeszem .. i tak i tak poznamy prawdy historyczne.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3722
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 148
Podziękował: 1651 razy
Otrzymał podziękowanie: 3764 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 23 paź 2016, 10:02

Kiara pisze:Każdy szczyt góry nazywa się Synaj , jak do tej pory nie zlokalizowano konkretnie miejsca o którym mówi się że było tym mitycznym Synajem.

Biblia przekazana Mojżeszowi była księgą jego Boga , a nie dawną ZŁOTĄ TORĄ.. to sa dwie rożne rzeczy. Natomiast zestaw praw zwany współcześnie DEKALOGIEM istniał od bardzo dawna , ale w nieco innej formie niż teraz jest propagowany.



Czy Żydzi byli w Egipcie .. oczywiście nie wszyscy Żydzi , bo nie było aż tylu co teraz. Ale RÓD Abrahama był, jednak ich historia jest nieco inna niż ta popularnie publikowana.
Mieli identyczne zadanie jak my współcześnie, dokonać swojego rozwoju duchowego , otworzyć wrota "Ziemi Obiecanej" czyli IV Wymiaru dla wszystkich LUDZI.

Ponieważ Mojżesz był bardzo niedojrzały emocjonalnie wystraszył się wiedzy, którą mu ujawniono, cofnął się i wszedł w układy ze swoim opiekuńczym Bogiem III wymiaru.

Który absolutnie nie był STWÓRCĄ WSZECHRZECZY ale podawał się za niego .. co z tego wyszło? Wojny, przemoc i kult religijny zamiast przepływu wiedzy, która została zablokowana.

Obecny czas jest podobnym momentem jak wyjście Żydów z Egiptu .... znaczy to dokładnie z niewoli i uzależnień od materii.
Tym razem nam się udało... niewiele już brakuje do finału , nie ma co sobie głowę zawracać Mojżeszem .. i tak i tak poznamy prawdy historyczne... RÓD któremu powierzono pewne zadanie , to jedno, a wyznawcy jakiejś religii to drugie.
Wyznawcy religii.... kultu Boga , nie mają obowiązków.... jak pewna linia rodowa do przekazania innym wiedzy.

Obrazek
1 x


Miłość jest szczęściem!

Ramzes3
Posty: 483
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 45
Podziękował: 1773 razy
Otrzymał podziękowanie: 994 razy

Re: Biblia - i wszystko o niej

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » niedziela 23 paź 2016, 23:05

Kiara pisze:Biblia przekazana Mojżeszowi była księgą jego Boga ....


Ponieważ Mojżesz był bardzo niedojrzały emocjonalnie wystraszył się wiedzy, którą mu ujawniono, cofnął się i wszedł w układy ze swoim opiekuńczym Bogiem III wymiaru.


Mojżesz otrzymał Biblię? :o
A ten jego Bóg to pewnie En-ki :lol:
1 x



ODPOWIEDZ