Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Prawdziwe Oblicze Kościoła

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4525
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 508
x 170
Podziękował: 7298 razy
Otrzymał podziękowanie: 7773 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 07 cze 2017, 07:44

Podoba mi się ten człowiek .Prawda jest najważniejsza i za to go szanuje.
https://youtu.be/6RZa1R2N0pI
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9603
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17779 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 07 cze 2017, 08:21

Mi też, ale nie kojarzy że katolicyzm= judaizm? ;)
Może kiedyś to pojmie.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4525
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 508
x 170
Podziękował: 7298 razy
Otrzymał podziękowanie: 7773 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 07 cze 2017, 08:32

grzegorzadam pisze:Mi też, ale nie kojarzy że katolicyzm= judaizm? ;)
Może kiedyś to pojmie.

Dokładnie ! Jednak jest na dobrej drodze .Najważniejsze że jest dobrym człowiekiem i widać w nim empatię.
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9603
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17779 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 07 cze 2017, 08:48

Najważniejsze że jest dobrym człowiekiem i widać w nim empatię.

Dlatego mam szacunek, ale to za mało ;)
Robi dużo pozytywnej zadymy!
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6128
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 167
Podziękował: 4610 razy
Otrzymał podziękowanie: 9427 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 07 cze 2017, 22:12

Jacuś jest mocno nakręcony, ale to dobre dziecko... :)
Prawdziwie słowiańska dusza!!!



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6128
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 167
Podziękował: 4610 razy
Otrzymał podziękowanie: 9427 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 08 cze 2017, 12:01

zaczerpnięte z internetu...


ninanonimowa
8 czerwca 2017 at 08:06 · Odpowiedz

———- KŁAMSTWO, BRAK MORALNOŚCI KRÓLUJE NA TEJ ZIEMI

Jako była przymusowa katoliczka, któregoś dnia rozejrzałam się przytomnie w okół mojego katolickiego środowiska i co spostrzegłam : TEATR

Dookoła rozgrywały się życiowe dramaty, mniejsze lub większe. Ludzie w czterech ścianach, zapłakiwali się , wariowali, siwieli ze zmartwień. Rodziny obciążone problemami nie do udzwignięcia, zamykały się w sobie , dziwaczały.Mówiło się wówczas ONI WSZYSCY SFIKSOWALI.

W Niedzielę biegło się do kościoła. Bo niby gdzie ? w jedyny wolny dzień miały iść dziewczyny, chłopcy z małych miast i wsi aby pokazać się w nowej sukience , butach, fryzurze. Niby gdzie ? gospodarze mieli wymieniać uwagi o urodzaju lub nie , polityce itp. Gdzie ? wreszcie gospodynie mogły poplotkować ?.

Po wyjściu z teatru zwanym kościołem. Życie wracało w swoje koleiny. PRACA i KOŚCIÓŁ czyli KIERAT w jaki został zaprzężony słowiański lud.

GRZECH -pamiętam swoją ostatnią spowiedz. W swojej katolickiej ciemnocie powiedziałam, że całowałam się z chłopakiem. Usłyszałam pytanie : a majtek Tobie nie zdejmował ?. Nie odpowiadając , wstałam i wyszłam. Czułam się tym pytaniem splugawiona.

Pamiętam różne osoby, które przewinęły się przez mój dom rodzinny. Mało kiedy słyszałam,że ktoś jest szczęśliwy.Powodem tych narzekań wcale nie było dobro materialne.

Kiedyś zagościł Góral z kobzą. Wdał się w rozmowę z moją mamą. Nie zwracał uwagi na mnie , wszak dzieckiem byłam. Zwierzenia łatwo przychodzą tam , gdzie się wie ,że nikt ciebie nie zna, nie oceni, nie doniesie.

Góral wspomniał swoje małżeństwo i swoją ślubną. Słowa, które wówczas usłyszałam pamiętam do dzisiaj !.

PANI : pół życia byłem nieszczęśliwy przez tą kościelną przysięgę. To katolickie wychowanie zabrało mi zdrowy rozsądek,żyłem jak koń z klapkami na oczach. Ta ciemnota potrafi zabić człowieka za życia,mnie prawie zabiła. Przestał mówić , gdy mama wskazała na mnie. Wyszli na dwór kontynuując rozmowę.

Kiedyś znowu ,przyszła sąsiadka z płaczem. Pół dnia siedziała i płakała. Słyszałam jak po cichu mówiła mamie, że jest gwałcona, ze tego już nie przeżyje. Zdawała się być bardzo nieszczęśliwą , zresztą zawsze na taką wyglądała.

Pamiętam elegancką rodzinę,która w kościele siadała osobno , osobno też wychodziła z niego. Ktoś mówił,że pokłócili się o majątek. Poumierali jakoś cicho, osobno. Nawet nie wiadomo kiedy.

Największym wstrząsem jednak dla mnie jako dziecka był widok staruszek, klęczących pod plebanią.Klęczały w nadziei, że ktoś wyjdzie z plebanii i odda im pieniądze, precjoza/złoto ?, które dały na przechowanie Proboszczowi, który właśnie zmarł. Ocalone z pożogi wojennej resztki zabezpieczenia na starość przepadły.

Właściwie mogłabym tak opisywać bez przerwy życie codzienne Narodu polskiego pod nadzorem NIEMORALNEGO KOŚCIOŁA i jej kapłanów.

Dlaczego niemoralnego ?? bo sprawy ludzkie rozwiązuje się po ludzku TU NA ZIEMI i po ziemsku!. KOŚCIÓŁ KATOLICKI odebrał człowiekowi PRAWO do naturalnego ludzkiego życia. Wynaturzył człowieka odbierając mu prawo do własnej ścieżki ku etyce i moralności.

Ludzie pobłądzili , nikt już nie rumieni się / WEWNĘTRZNA BUSOLA / przy niegodnym czynie. Wszak zawsze można się wyspowiadać i odprawić pokutę, ba ! nawet można kupić odpust na pokolenia do przodu.

ŻYDZI ! – fakt ! rządzą światem : ONI ZOSTALI PRZY WŁASNEJ RELIGII,którą nieustannie tłumaczą im RABINI fałszywą wymyślili dla nas !.

————————- kim ? jesteś polski katoliku ? kto ukształtował Twój światopogląd ??.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Katolicyz ... .C5.BCytny



Pozdrawiam - Thotal :)
1 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4525
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 508
x 170
Podziękował: 7298 razy
Otrzymał podziękowanie: 7773 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 15 cze 2017, 23:54

https://youtu.be/ItRg7HIAMfU

Opublikowany 14 wrz 2015
"Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy chętnie chodzą w długich szatach i lubią pozdrowienia na placach i pierwsze krzesła w synagogach, i przednie miejsca na ucztach, A pożerają domy wdów i dla pozoru długie modły odprawiają. Ci surowszy otrzymają wyrok." - Jezus Chrystus (Ewangelia Łukasza 20:46-47) Biblia Warszawska.

Materiał stary ,ale warto posłuchać
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4525
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 508
x 170
Podziękował: 7298 razy
Otrzymał podziękowanie: 7773 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 18 cze 2017, 12:37

Brawo dla Jacka Międlara za odwagę !
https://youtu.be/oNzB5M5r8Kg


Jacek Międlar o mafii w kościele katolickim i lobby homogejowskim
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9603
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17779 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 05 lip 2017, 16:28

Karlheinz Deschner
Kryminalna historia chrześcijaństwa

tom 5
IX i X stulecie
Od Ludwika Pobożnego (814r.)
do śmierci Ottona III (1002r.)



PDF:
http://echomatkibozejniepokalaniepoczet ... wa_t_5.pdf

.....
„Chronologia Chrześcijaństwa – na podstawie dzieł
Karlheinza Deschnera” (zestawienie):

XIV w. p.n.e. – krystalizuje się pojęcie grzechu za panowania egipskiego faraona Echnatona (Amenofisa IV), które to pojęcie zostaje przejęte przez Hebrajczyków w VII w. p.n.e.
70 r. – Zauważalne zjawisko odsuwania się od siebie społeczności wczesnochrześcijańskich i żydowskich.
II w. – chrześcijanie w dalszym ciągu nie uważali Jezusa za współistotnego-równego Bogu. Przyznawali mu drugie miejsce po „niezmiennym i wiecznym Bogu, Stwórcy świata”.
Ok. 180 – po raz pierwszy w kontekście chrześcijańskim pojawia się słowo „mnich” (monos – samotny) u ebonity Symmacha.
II i III w. – Tertulian głosi, że nigdy nie jest za późno na chrzest.
III w. – pierwsze wzmianki na temat odbywania przez księży stosunków z tzw. świętymi dziewicami (duchowa małżonka, poświęcona Bogu dziewica). Przed III w. żaden Ojciec Kościoła nic nie wiedział na temat dziewictwa Maryi. „Do IV w. nie słyszano też o jej cielesnym wniebowzięciu; zamieniona później w dogmat wiara w Niepokalane Poczęcie była zwalczana jako zabobon przez największych luminarzy i Ojców Kościoła, takich jak Bernard, Bonawentura, Albert Wielki i Tomasz z Akwinu”.
III w. – Biskup Rzymu Hipolit w statucie kościelnym zakazuje kategorycznie wstępowania chrześcijan do wojska: „Jeśli katechumen albo człowiek ochrzczony chce być żołnierzem, to trzeba go odtrącić, sprzeniewierzył się bowiem Bogu!”.
249 r. – salezjanie zostają wyklęci przez synod. „(
) którzy nie tylko kastrowali swych zwolenników, ale i każdego, kto miał pecha znaleźć się w ich mocy (
)”.
Przełom II i III w. – „(
) Klemens Aleksandryjski, który jako pierwszy użył słowa asceci w stosunku do żyjących w skrajnej wstrzemięźliwości chrześcijan, zabronił stosowania szminki i noszenia ozdób, a nawet uczestnictwa w tańcach i zalecał wstrzymywanie się od spożywania mięsa i picia wina aż do starości”.
III w. – powstają traktaty, celebrujące dziewictwo „pod niebiosa”.
Przełom III i IV w. – powstawanie chrześcijańskiego monastycyzmu.
IV w. – Konstytucje Apostolskie opowiadały się (nadal) za małżeństwem duchownych.
IV w. – Kościół na synodzie w Elwirze wyznaczył karę dla małżeństw mieszanych (chrześcijańsko-żydowskich), a także zakazał duchownym i ludziom świeckim kontaktów z Żydami pod groźbą (!) pozbawienia komunii.
IV w. – Ojciec Kościoła Bazyli ustala piętnastoletnią pokutę za małżeństwo kazirodcze.
IV w. (II połowa) – Już wtedy pospolity lud uważał urząd biskupi za siedlisko ludzi chciwie bogacących się. Znamienne są słowa Ammianusa Marcellinusa, historyka z IV w., który uważał, że „(
) ktokolwiek zostaje biskupem Rzymu, ten łatwo dochodzi do bogactwa i może wieść żywot feudała”.
306 r. – Synod w Elvirze „dokonał rozróżnienia między świętymi dziewicami, które spółkowały tylko raz (semel), a takimi, które czyniły to stale (libidini servierint)”. Ten sam synod zaznaczał w sprawie celibatu: „Biskupi, księża i diakoni, w ogóle wszyscy duchowni, sprawujący świętą posługę przy ołtarzu, muszą się wstrzymać od obcowania ze swymi żonami pod karą zawieszenia”. Zakaz ten obowiązywał początkowo tylko część kościoła hiszpańskiego. Na tym samym synodzie mówiło się o „rozpustnych biskupach, księżach i diakonach, „cudzołożnych żonach księży”, „katechumenach dzieciobójcach” i „deprawatorach chłopców”.
314 r. – Synod w Arelate uchwalił ekskomunikowanie dezerterów.
317 r. – Po tym jak chrześcijaństwo staje się oficjalną religią imperium, biskupi zaczynają towarzyszyć wojskom jako kapelani (!) i tego roku pojawia się prawdopodobnie pierwsza chorągiew z inicjałami Chrystusa.
318 r. – Za sprawą Konstantyna jurysdykcja duchowna została zrównana z państwową (!), co ostatecznie doprowadziło do strasznych nadużyć. Odebrano zatem władzę sądowniczą biskupom (!) na Wschodzie w 398 r., na Zachodzie w 408 r.
320 r. – w Tabennis (Egipt) powstaje klasztor założony przez byłego rzymskiego żołnierza – Pachomiusza. Stworzył on również pierwszą regułę zakonną (iście wojskową), która wpłynęła na reguły Bazylego, Kasjana i Benedykta.
321 r. – Konstantyn zezwala wszystkim na darowizny na rzecz Kościoła.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

quetzalcoatl888
Posty: 802
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 218 razy
Otrzymał podziękowanie: 606 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » środa 05 lip 2017, 20:37

0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29397 razy
Otrzymał podziękowanie: 8712 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 06 lip 2017, 00:27

Maciejewski Kazimierz pisze:■■ HIERARCHOWIE SZATANA czyli lista „UBeków” w Kościele katolickim ■■
22 maja 2017

Wielebni hierarchowie, stręczyciele „Euro-raju”! Jeśli biją w Was jeszcze polskie serca, to wierzę, że patrząc na zniszczenie mojej, a przecież także Waszej Ojczyzny, uderzycie się w piersi i powiecie mea culpa. Czy wobec mnogości sformułowanych względem przedstawicieli Kościoła zarzutów winniśmy odejść od Kościoła? Po trzykroć – NIE!

Obrazek

Biskup Tadeusz PIERONEK pochodzi wprawdzie z krakowskiej ziemi, studiował na najstarszej polskiej uczelni – Uniwersytecie Jagiellońskim, ale trudno dostrzec w nim miłość do kraju rodzinnego, niełatwo też o przywiązanie do tradycyjnego rzymsko-katolickiego Kościoła. Sakrę biskupią otrzymał z rąk kardynała Macharskiego 26.04.1992 roku. W latach 1992 -98 był sufraganem diecezji sosnowieckiej. Od 1998 roku pomaga biskupom archidiecezji krakowskiej w zajęciach liturgicznych. Jest on stałym komentatorem Dziennika Zachodniego, polskojęzycznego pisma dla Ślązaków, wydawanego przez Niemców. Ponadto członkiem fundacji Batorego, która jak wiadomo, zajmuje się kształtowaniem społeczeństw „otwartych”; wspiera kampanie przeciw homofobii, czyli homoseksualizm, parady gejów i lesbijek. Słowem przyczynia się do moralnego rozkładu narodów. Przed referendum, w sprawie akcesji (właściwie aneksji) Polski do Unii Europejskiej biskup opracował broszurę w wydawnictwie Wokół Nas, w której upominał: nie głosować na populistów i demagogów, polskich Hitlerków /mając na myśli Ligę Polskich Rodzin/. Przeciwników akcesji nazywał Władywostokiem. Na niezbyt przychylne UE Radio Maryja pojechał z donosem do Parlamentu Europejskiego i krytykował go na tym forum 14 stycznia 2004 roku. Zresztą toruńska rozgłośnia jest krytykowana przez biskupa przy każdej okazji. 19 września 2004 roku w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego wręcz oskarżał Episkopat, o to, że nie radzi sobie z Radiem Maryja, że nie przyłączył się do wersji Jana Tomasza Grosa o mordzie Żydów w Jedwabnem (pisarz podawał niewiarygodną liczbę powyżej tysiąca ofiar). Po śmierci Bronisława Geremka hierarcha informował w „swoim” Dzienniku Zachodnim z 25.07.2008 r., że w Warszawie słuchacze RM zawiesili transparent o treści „Dzięki Ci Boże, że go od nas zabrałeś” i dodawał widocznie dzięki temu radiu nauczyli się takiego humanizmu i takiego chrześcijaństwa. Zarzutu tego nie popierał żadnym dowodem, po prostu inkryminował słuchaczom toruńskiej rozgłośni takie przewinienie. Krytykowane przez biskupa Radio Maryja oraz TV „TRWAM” istotnie zapraszają do siebie polityków, naukowców i dziennikarzy, którzy mają krytyczny stosunek do rządu, a także do niektórych partii politycznych. Niemniej jednak gros czasu antenowego poświęcają te media obrzędom religijnym, wydarzeniom historycznym, a także sprawom codziennej egzystencji: nauce gotowania, doskonaleniu jazdy samochodem, wędkowaniu itp. Papież Jan Paweł II wyrażał wielokrotnie wdzięczność Bogu za fakt istnienia RM i TV „Trwam”. Także Papież Benedykt XVI przyjął i pobłogosławił w 2008 roku pielgrzymkę toruńskiej rozgłośni.

Biskup Pieronek jest zdecydowanym przeciwnikiem lustracji. W wywiadzie dla „Linii specjalnej” (29.05.2005), w którym nieżyjący już abp Życiński proponował mu objęcie przewodnictwa komisji do uniewinnienia duchowieństwa (!!), stwierdził, że należy całkowicie utajnić akta IPN na 50 lat. W dwa lata później, za rządów PIS-u, stwierdzał już tylko, że katolickie uczelnie winny być w ogóle wyjęte spod ustawy lustracyjnej. Przy okazji dodał, że w RM obserwuje objawy pewnego zdziczenia.

W szczęśliwym wydawałoby się roku akcesji Polski do UE zanotował hierarcha pewne niepowodzenia; nie wybrano go ponownie ani rektorem Papieskiej Akademii Teologicznej ani do Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu. Toteż w książce „Kościół bez znieczulenia” poddał polski Kościół ostrej krytyce, w szczególności zarzucał, że za mało wspierał agitację prounijną. Działając w Komisji Wspólnej gorąco popierał opodatkowanie wiernych na rzecz Kościoła, jakkolwiek doskonale zdawał sobie sprawę, że podobne rozwiązanie w Niemczech spowodowało odejście od katolicyzmu w latach 1990-2002 około 2 milionów wiernych. Wobec obrońców krzyża zajął stanowisko jednoznaczne: 04.08.br. w rozmowie z dziennikarzem Polska The Times powiedział: Ci, którzy bronią krzyża to fanatyczna sekta. Na pytanie: czy Prezydent powinien nakazać krzyż po cichu usunąć odpowiedział twierdząco. W parę dni później zalecał wykorzystanie do tej operacji brygady antyterrorystycznej (!!!).

Arcybiskup Józef ŻYCIŃSKI był chyba najgorliwszym „reformatorem” polskiego Kościoła i zwolennikiem obecności Polski w Unii Europejskiej. Po otrzymaniu święceń kapłańskich w 1972 roku w Częstochowie poświęcił się dalszym studiom teologicznym. Jako 42 letni kapłan otrzymał 4 listopada 1990 roku sakrę biskupią i równocześnie nominację na ordynariusza diecezji tarnowskiej. W 1997 roku został arcybiskupem i ordynariuszem diecezji lubelskiej. Redaktor Michalkiewicz pisze z sarkazmem, że przyczynił się do rozmodlenia dwóch diecezji; w Tarnowie wierni modlili się, aby jak najszybciej od nich odszedł, a w Lublinie, by do nich nie przychodził. W liście pasterskim z 9.03.2003 r. lubelski hierarcha grzmiał: przeciwnicy Unii przyjmują postawę antychrześcijańską. A w wywiadzie radiowym wyrokował: dla zjednoczonej Europy nie ma alternatywy. Czyżby nie wiedział, że najwyższy dochód na mieszkańca posiadają w Europie Norwegia i Szwajcaria, a więc kraje nie należące do Unii? Prounijną agitację kontynuował następnie na dorocznej pielgrzymce mężczyzn w Piekarach Śląskich. Krytykę przeciwników Unii prowadził także w prasie. W Rzeczypospolitej w artykule pt. Barbarzyńcza buta przeciwników Unii pisał o nich: Niewyszukane umysły, co światła europejskiego nie wielbią, choć czynią to przedstawiciele Episkopatu i Prymas Polski. Arcybiskup Życiński był przewodniczącym Rady Programowej Katolickiej Agencji Informacyjnej (członkami Rady są ponadto abp Gądecki oraz biskupi Pieronek i Tyrawa). Agencja zajmuje się programowaniem „Kościoła otwartego” i oczywiście zwalczaniem toruńskiej rozgłośni. W 2005 roku do walki ze znienawidzonym o. Rydzykiem utworzył ponadto przy Konferencji Episkopatu Polski – Krajową Radę Katolików Świeckich i Radę Apostolatu Świeckich. Krytykę toruńskich redemptorystów i ich dzieł prowadzi hierarcha przy każdej okazji: Podczas pobytu w Toronto w styczniu 2008 r. informował, że liczba powołań do zakonu ciągle spada i że przełożony może wszak usunąć nieodpowiednie osoby z Radia Maryja. Arcybiskup wspiera deprawującą imprezę Jerzego Owsiaka „Przystanek Woodstock” propagujący permisywizm moralny pod hasłem „róbta co chceta”. W 2007 roku wziął w niej osobiście udział. Nic więc dziwnego, że za swoją działalnoiść zbiera nagrody i wyróżnienia od bliskich mu światopoglądowo organizacji jak np. Fundacja Nowego Tysiąclecia, czy redakcja Tygodnika Powszechnego i jest szumnie reklamowany przez środki masowego przekazu.

Arcybiskup Tadeusz GOCŁOWSKI najpierw był zakonnikiem; śluby zakonne złożył 15.12.1951 roku, świecenia kapłańskie otrzymał 24.06.1956 roku, a sakrę biskupią z rąk kardynała Glempa w 1983. Od 23.03.1983 roku jest biskupem diecezji gdańskiej, a od 25.03.1992 roku arcybiskupem, metropolitą diecezji. Jeszcze w 1988 roku kroczył na czele strajkujących stoczniowców (a było ich wówczas około półtora tysiąca, czyli tyle ile wynosiła średnia absencja chorobowa). Jako osoba zaangażowana w „transformację ustrojową” został zaproszony przez gen. Kiszczaka jesienią 1988 roku do rozmów w Magdalence. Cieszył się widać zaufaniem generała, gdyż był jednym z trzech przedstawicieli Kościoła (obok niego uczestniczyli też abp Dąbrowski i Orszulik). Toteż niebawem zmienił się jego stosunek do „ludzi pracy”. W 2003 roku na usuwanych z pracy, zrozpaczonych robotników grzmiał: wolność trzeba mądrze zagospodarować, nie awanturnictwem. Wrogiem biskupa stał się teraz dawny przywódca stoczniowców, prałat Henryk Jankowski. W wywiadzie dla Rzeczypospolitej zatytułowanym Ksiądz musi odejść hierarcha zarzucał mu demoralizujący tryb życia i
antysemityzm. Skrytykował też księdza za opublikowanie imiennej listy 37 agentów, którzy inwigilowali go w ramach tzw. akcji Zorza, bo nie podał żadnych argumentów. Hierarcha nie kryje swych sympatii politycznych; na początku lat 90. celebrował w Kościele Mariackim w Gdańsku Mszę w intencji Kongresu Liberalno-Demokratycznego. W 2005 roku na Jasnej Górze nawoływał do głosowania na Platformę Obywatelską, mutanta tamtej formacji. Argumentował: Tusk to prawy chrześcijanin, wszak teraz wziął ślub /w wieku 48 lat i oczywiście, u arcybiskupa/. Za porażkę Platformy obciążył oczywiście toruńską rozgłośnię. Groził: opowiadanie się niektórych mediów po stronie określonego nurtu politycznego jest zjawiskiem niepokojącym i problem ten należy omówić w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. Żenującym postępkiem było wysłanie do Watykanu w 2008 roku pisma – donosu na swego następcę abp. Głodzia. Donosił wówczas: z racji społecznych i historycznych diecezja gdańska potrzebuje biskupa o innym niż Głódź modelu duszpasterstwa. Swój stosunek do lustracji wyraził w wywiadzie dla radia „Zet” (30.09.2008). Stwierdzał,że: biskup Pieronek miał rację, by zabetonować na 50 lat akta IPN. Lepiej nie wiedzieć niż wiedzieć. U boku hierarchy niesławną działalność prowadziło wydawnictwo Stella Maris. Dyrektorem wydawnictwa był osobisty kapelan arcybiskupa Zbigniew Bryk. Jak twierdzi, pewien wiarygodny, były pracownik wydawnictwa drukowano tam m.in. popularną gazetę Jerzego Urbana „NIE”. To chyba obok „Faktów i Mitów” najbardziej wrogie wobec katolickiego Kościoła czasopismo w kraju. Niebywałe dochody osiągało wydawnictwo z tytułu fikcyjnych ekspertyz dla „zaufanych” zleceniodawców. Stella Maris otrzymywała 8-10% zlecenia, reszta wracała do zlecającego. Śledztwo w tej sprawie trwało od 2002 do 2007 roku. Uwięziono 5 osób. Wyznawano zasadę, że pieniądz nie zna ideologii. Jednym z głównych kontrahentów był ekswojewoda gdański i szef Rady Wojewódzkiej pomorskiego SLD, a zarazem wydawca „Głosu Wybrzeża” Jerzy Jędykiewicz, który z Energobudowy wyprowadził w ten sposób 31 milionów złotych. Straty Skarbu Państwa ocenił sąd na 68 milionów złotych. Zreszta jak informuje ks. Isakowicz-Zaleski w Stella Maris „pracowało” 26 działaczy partyjnych i pracowników cenzury (!!!). Mieszkańców Wybrzeża bulwersował też fakt pochówku, i to osobiście przez arcybiskupa, słynnego gangstera Nikodema Skotarczaka /„Nikosia”/ na najpiękniejszej nekropolii Trójmiasta – Srebrzysko i do tego na poczesnym miejscu/.

Przed odejściem na emeryturę abp Gocłowski pokazał jeszcze „lwi pazur” Bractwu Św. Piusa X. W liście pasterskim z 8 stycznia 2008 roku, odczytanym we wszystkich parafiach archidiecezji 13 stycznia upominał wiernych: nie wolno pod sankcją karną uczestniczyć w liturgii sprawowanej przez to Bractwo. Przypominam tę fundamentalną zasadę i proszą wiernych, by zdecydowanie unikali udziału w tej liturgii /list opublikował także Dziennik Bałtycki z dnia 21.01.2008 roku./ Opinię o schizmatyckim charakterze Bractwa podtrzymał arcybiskup w kolejnych listach z 19 stycznia i 6 lutego tegoż roku. Tymczasem papież Benedykt XVI w liście apostolskim Motu Proprio Summorum Pontificium z 7.07.2007 r. w artykule 1. informuje: Mszał Rzymski promulgowany przez Św. Piusa V i późniejszy wydany przez Jana XXIII winien być uważany za wyraz tego samego lex orandi. Dozwolone jest sprawowanie ofiary Mszy Świętej według Mszału Rzymskiego, w artykule 2 zaś: Do celebry według jednego i drugiego mszału kapłan nie potrzebuje zezwolenia Stolicy Apostolskiej ani swego ordynariusza.

Mszy wszechczasów ustanowionej przez Św. Piusa V bulla Quo Primum w 1570 roku, a uchwalonej na Soborze Trydenckim /1545-1563/ arcybiskup słuchał do 39 roku życia. Śpiewał też pewnie przed 1970 rokiem: Przez Twego Syna konanie, Uproś sercom zmartwychwstanie, W ojców wierze daj wytrwanie Maryjo. Czy wówczas był także schizmatykiem?

Do grona gorących zwolenników akcesji Polski do Unii Europejskiej należy też arcybiskup Henryk MUSZYŃSKI. Seminarium duchowne ukończył on w Pelplinie i tam 28.04.1957 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował następnie na KUL-u, potem w Rzymie, Jerozolimie i Heidelbergu. Sakrę biskupią nadał mu kardynał Glemp 25.03.1985 roku. Został najpierw sufraganem chełmińskim, a od 1987 roku ordynariuszem włocławskim. Po rozdzieleniu metropolii warszawsko-gnieźnieńskiej został 25.03.1992 roku arcybiskupem i metropolitą gnieźnieńskim. W okresie 19.12.20009. do 18.04.2010 roku arcybiskup pełnił godność Prymasa Polski. W kartotekach Służby Bezpieczeństwa został zarejestrowany w 1975 roku jako kandydat na TW, a od 1984 roku już jako TW „Henryk”. Wykreślony został wprawdzie w 1989 roku, ale lewicowych sympatii nie zatracił. W 2003 roku przystąpił do Narodowej Rady Integracji Europejskiej i przewodniczył jej wraz z komunistycznym premierem Leszkiem Millerem. 02.05.2003 roku w wywiadzie dla TVN twierdził, że papież życzy sobie, aby Polska znalazła miejsce w strukturach integracji europejskiej. Toteż po zwycięskim dla euroentuzjastów referendum hierarcha, niejako nawiązując do zjazdu gnieźnieńskiego z czasów Bolesława Chrobrego w roku 1000. zorganizował konferencję „Europa Ducha” w Gnieźnie. Za pomoc we wprowadzeniu kraju do euro-kołchozu dziękowali wówczas „pasterzom” Kościoła: Tadeusz Mazowiecki, Danuta Hubner, Jerzy Buzek i Aleksander Kwaśniewski. Arcybiskup wykazuje też, stosownie do aktualnych trendów światowych, estymę dla „starszych braci w wierze”. W 2008 roku uczestniczył bowiem w święcie Tory, w klasztorze jezuitów na Rakowieckiej. (Po modłach wydano uroczysty bankiet na koszt miasta).

Aktualny Prymas Polski arcybiskup Józef KOWALCZYK urodził się 28.08.1938 roku w Jadownikach Mokrych. W latach 1956-62 studiował w seminarium duchownym w Olsztynie. a następnie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W lutym 1965 roku wyjechał do Rzymu, gdzie m.in . pełnił ważną funkcję kierownika Tajnego Archiwum. Przez długi okres był osobą odpowiedzialną za kontakty z Polską. Dopiero 20.10.1989 roku w Rzymie otrzymał sakrę biskupią z rąk papieża Jana Pawła II i niemal natychmiast, bo 26.11.1989 roku został nuncjuszem apostolskim w Polsce. Wiadomo, że w 1982 roku został przez wydział III Departamentu MSW zarejestrowany jako kontakt operacyjny „Cappino”, że jego oficerem prowadzącym był Edward Kotowski „Pietro”. Sam arcybiskup twierdzi, że został zarejestrowany bez swojej wiedzy i zgody, że nigdy nie donosił, a jedynie rozmawiał. Wyrejestrowano go 3.01.1989 roku. Nie najlepsza jest opinia arcybiskupa o Polakach. 18.05.2003 roku w TVP 1 stwierdzał, że 99% Polaków nie żyje w świętości, ale goni za pieniędzmi i wódką. Kiedy po tej wypowiedzi rozdzwoniły się telefony w nuncjaturze wpierw długo ich nie odbierano, a potem dyżurujący urzędnik twierdził, że arcybiskup w ogóle wywiadu nie udzielał. Podobnie jak poprzednio wymienieni, Prymas darzy antypatią Radio Maryja. 5.04.2006 roku w programie I Polskiego Radia informował: Watykan wyraził życzenie, aby biskupi polscy, zwłaszcza biskup toruński i prowincjał oo. redemptorystów załatwili sprawę uciążliwości RM. (Dokładnie w tym samym dniu /!!/ Marek Edelman wystąpił do marszałka Sejmu i premiera o odebranie koncesji toruńskiej rozgłośni, porównując RM do hitlerowskiego Stuermera). Bardziej oględnie wyraził tę opinię dziennikarzowi Gazety Wyborczej: nigdy nie byłem i nie będę zwolennikiem tego, by katolickie radio utożsamiało się z jedną siłą polityczną i osądzało ludzi. Celebrując Mszę Świętą 11 listopada 2008 roku nie wymienił transmitującej ją toruńskiej rozgłośni, a jedynie program I Polskiego Radia. W 2007 roku arcybiskup upominał biskupów, którzy publicznie wyrażali niepokój o stan państwa, by ograniczali się w wypowiedziach tylko do spraw religii. W trwającym, od czasu katastrofy smoleńskiej, konflikcie o krzyż na Krakowskim Przedmieściu Prymas skrytykował jego obrońców w słowach: to co widzimy jest gorszącą manipulacją.

Trudno wprost zrozumieć niezwykłą fascynację Unią Europejską u eks-Prymasa Józefa GLEMPA. U niemłodego już mężczyzny (ur.18.12.1929 r.) nastąpiło zauroczenie niczym u młodzieńca przeżywającego pierwszą miłość. Święcenia kapłańskie otrzymał hierarcha w 1956 roku w Gnieźnie, sakrę biskupią dopiero 21.04.1979 roku. Wkrótce potem został arcybiskupem (7.07.1981.) i kardynałem (2.02.1983.). W Wigilię Bożego Narodzenia 2002 roku Prymas w towarzystwie prezydenta Kwaśniewskiego wizytując warszawskie seminarium duchowne jeszcze przekonywał: Polska nie może pozostać poza Europą, święta już łajał boleśnie doświadczonych tzw. procesem przystosowawczym robotników: nie podnoście pięści i nie wyładowujcie złości. W wywiadzie dla Życia Warszawy, snując zapewne marzenia o wyjazdach do krajów Europy zachodniej antycypował: wejście do UE, to wyzwanie dla Kościoła i otwarcie pola dla apostolstwa, bo nie wolno uciekać przed grzesznikami. Dla radia „Zet” wyrażał się bardziej patetycznie: wejście do Unii jest zgodne z Opatrznością Bożą. Na podstawie tego wywiadu Trybuna Śląska z satysfakcją informowała, że TV „TRWAM” nie jest telewizją katolicką, bo też ksiądz Prymas pozostaje niezmiennie niechętny toruńskiej rozgłośni. W Boże Narodzenie 2005 roku mówił, że Radio Maryja wprowadza podziały, hołduje przedwojennej pobożności (!!!) i winno się poddać Kościołowi. Niedawno, w 2010 roku, na pytanie dziennikarza Newsweeka, czy wyobraża sobie ksiądz Prymas RM bez ojca Rydzyka? Odpowiedział bez wahania: wyobrażam sobie, taki właśnie był mój postulat. Kiedy w 2005 roku abp Głódź zlikwidował warszawskie wydawnictwo „Niedzieli” kardynał przejął redakcję, ale zatrudnił w niej także red. Lewandowską zdeklarowaną przeciwniczkę RM i osobiście red. Michalkiewicza. Zgoła odmienny jest stosunek hierarchy do gnostyka Kwaśniewskiego. W 2006 roku w wywiadzie dla programu I Polskiego Radia mówił: okres tej prezydentury jest stosunkowo dobry dla rozwoju Kościoła. Prezydent dobrze rozumiał chrześcijaństwo, czuł je lepiej niż niejeden ochrzczony katolik, nie ulegał amoralnej nowoczesności, do ludzi Kościoła odnosił się przychylnie. Informacjom o przeszłości „Alka” nie dawał wiary. Zresztą akta IPN nazywał świstkami papieru. Podobną niechęć żywi też kardynał do księdza Stanisława Małkowskiego. Dzielny kapłan, który od 1983 roku w parafii Św. Stanisława Kostki na Żoliborzu wespół z bł.Jerzym Popiełuszką odprawiał msze za Ojczyznę, wyznaczony był także do fizycznej likwidacji. W 1984 roku ksiądz Prymas zakazał mu głoszenia kazań w całej archidiecezji warszawskiej i zakaz ten utrzymał aż do 1989 roku. W styczniu 2007 roku ksiądz Małkowski odsunięty został nawet od posługi na warszawskim Komunalnym Cmentarzu Północnym. Proboszcz Leszczewicz usunął go z kościoła w trakcie odprawiania mszy świętej. (W sporze o obsadę archidiecezji warszawskiej kapłan popierał abp. Wielgusa). Zagadką pozostaje też stosunek kardynała Glempa do beatyfikacji księdza Jerzego Popiełuszki. Odmówił bowiem składania zeznań w procesie beatyfikacyjnym, przyczyniając się tym samym do jego opóźnienia. Dziennik Rzeczpospolita informował, że włoski prałat skarżył się, iż Bóg chce wyniesienia na ołtarze, a sprzeciwia się temu człowiek.

Doprawdy, nie ma szczęścia stara stolica Polski do katolickich duszpasterzy. Pod protektoratem kardynała Franciszka Macharskiego rozwinął skrzydła marianin, ojciec Boniecki przekształcając stopniowo poczytny Tygodnik Powszechny w pismo krakowskiej katolewicy, określane teraz mało zaszczytną nazwą „Obłudnika Powszechnego”. Wbrew protestom środowisk akademickich pochowano na Skałce w 2004 roku zdeterminowanego wroga Polaków – Czesława Miłosza (obszerny opis tego wydarzenia można znaleźć w artykule „Barbarzyńca na Skałce”). Kardynał był głównym celebransem uroczystości pogrzebowych. W pogrzebie wzięły też udział inne osobistości lewicy: apologetka Stalina – noblistka Wisława Szymborska, Adam Michnik, o. Boniecki, biskupi Pieronek i Życiński. Trudno orzec jaki wpływ na postawę kardynała miały jego koligacje rodzinne. Należy jednak podać informację, że siostra kardynała jest drugą żoną byłego prokuratora wojskowego Sądu Rejonowego Juliana Haraschina, który w latach stalinowskiego terroru wydał 60 wyroków śmierci na żołnierzy niepodległościowego podziemia. Później Haraschin, już jako docent, był kierownikiem wydziału prawa UJ i za wystawiane „lewych” dyplomów ukończenia studiów siedział w więzieniu 6 lat. Od 3.06.2005 roku kardynała Macharskiego zastąpił Stanisław DZIWISZ. Sakrę biskupią otrzymał on 19.03.1998 roku z rąk Jana Pawła II, 29.09.2003. mianowany został arcybiskupem, a 24.03.2006 przez Benedykta XVI – kardynałem. Już jednak w 2004 roku metropolita zasygnalizował, że zmiany kursu Kurii nie należy oczekiwać. Hierarcha zdementował opinię jakoby Jan Paweł II uznał dramatyczny film o ukrzyżowaniu Chrystusa Mela Gibsona „Pasja” za zgodny z prawdą historyczną i ewangeliczną. (Podobno uczynił to na życzenie żydowskiej loży wolnomularskiej B’nai B’rith). Kardynał jednoznacznie wypowiedział się przeciwko lustracji: lustracja krzywdzi ludzi i dezintegruje społeczeństwo, głosił. Nic w tym dziwnego. Jego sekretarzem osobistym jest ks. Dariusz Raś, brat posła PO Ireneusza Rasia. A w powszechnej opinii to właśnie ta partia najbardziej wymaga „prześwietlenia”. W 2007 roku hierarcha uroczyście przyjął posłów Platformy Obywatelskiej. W 2008. zorganizował nawet dla nich rekolekcje w tynieckim klasztorze. Po uchwale Sejmu o odrzuceniu referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego „fetowano” sukces na imprezie pod niewinną nazwą „dni skupienia”. Uczestniczyło w nich przynajmniej 70 posłów i senatorów partii. Zachowano dość szczególny post. W piątek podano karmazyna w sosie winnym, łososia z grila i białe wino austriackie. W sobotę zupę ogórkową z boczkiem, roladę z polędwicy, filety cielęce i sernik. Uczestnicy „tynieckich rekolekcji”, z pewnością także duchowni głoszący miłość bliźniego, jakoś nie mieli wyrzutów sumienia, że tymczasem codziennie głoduje 170 tys. polskich uczniów
Kardynał wysoko ceni biskupa Pieronka. Z okazji pięćdziesięciolecia jego kapłaństwa odprawił uroczystą Mszę Świętą w Bazylice Mariackiej, na której dziękował jubilatowi za wierną służbę archidiecezji oraz Kościołowi i promowanie prawdziwego (!!!) wizerunku Kościoła. Dostrzega też znaczenie walki z antysemityzmem. To w jego imieniu na dorocznej konferencji żydowskiej „Ligi przeciw zniesławieniu” przyznano dyrektorowi Ligi Abrahamowi Foxmanowi najwyższe polskie odznaczenie – Order Orła Białego. Podobnie jak inni „brukselscy biskupi” kardynał Dziwisz darzy niechęcią Radio Maryja. 26.08.2008 roku przypominał z Jasnej Góry: abyśmy byli jedno, co oznaczało admonicję poparcia paulinów dla toruńskiej rozgłośni. Przed tegorocznymi wyborami prezydenckimi kardynał jasno wyraził swoje polityczne preferencje; 20 czerwca przyjął z honorami Bronisława Komorowskiego. Tymczasem kandydat nie krył, że jest zwolennikiem zapłodnienia in vitro niezgodnego przecież z nauką Kościoła, bo sprzecznego z piątym przykazaniem boskim, nie zabijaj.

Aktualny ordynariusz archidiecezji warszawskiej Kazimierz NYCZ urodził się 1.02.1950 roku w Starej wsi koło Oświęcimia, studiował w seminarium krakowskim. Święcenia kapłańskie otrzymał 20.05.1973 roku w Kaniowie (Ukraina?). Po dwuletniej pracy w charakterze wikariusza podjął studia na KUL-u. Dość wcześnie, bo już 4.06.1988 roku otrzymał sakrę biskupią z rąk kardynała Macharskiego. W latach 1988-2004 był sufraganem krakowskim, 9.06.2004 został ordynariuszem diecezji koszalińsko-kamieńskiej, a od 3.03.2007 roku, po pamiętnej nagonce na abp. Wielgusa, (podobno kontrkandydatem lubelskiego arcybiskupa był wpierw nuncjusz Kowalczyk) ordynariuszem archidiecezji warszawskiej oraz Kościoła katolickiego obrządku ormiańskiego. Jeszcze jako sufragan krakowski w liście pasterskim z okazji wielkiego postu, myśląc o Radiu Maryja, upominał: duchowni i media nie mogą się wiązać z jedną opcją polityczną (wówczas LPR). Entuzjazm dla akcesji Polski do UE zademonstrował 1 maja 2004 roku. Kiedy proboszcz katedry na Wawelu nie kwapił się do urzędowego demonstrowania radości biskup zarządził: wejścia do Unii bagatelizować nie wolno. Nakazał bić w dzwony i zaintonował dziękczynne Te Deum. Swojej sympatii dla „starszych braci w wierze” dowiódł arcybiskup uczestnicząc wraz z abp. Muszyńskim w 2008 roku w święcie Tory. Nie przeszkadzały metropolicie warszawskiemu obsceniczne spektakle w Teatrze Narodowym, o których mówił w TV „TRWAM” profesor Wolniewicz. Przeszkadza za to krzyż upamiętniający smoleńską tragedię. Jak informuje Gazeta Polska: decyzję o usunięciu krzyża na Krakowskim Przedmieściu zawdzięczamy abp. Nyczowi, a nie urzędnikom Kurii czy interwencji konserwatora zabytków. Ksiądz arcybiskup przemówił na rzecz Komorowskiego na zebraniu przed niedzielą palmową. 3 sierpnia 2010 roku wierni skutecznie bronili krzyża przed wysłanymi przez metropolitę klerykami i państwową policją. Sam hierarcha nie miał cywilnej odwagi firmować swej decyzji. W ten sposób abp Kazimierz Nycz przejdzie do historii jako pierwszy hierarcha katolicki, przed którym wierni bronili krzyża. Nadal, operując frazesami, imputuje szlachetnym obrońcom krzyża, że grają krzyżem.

Oprócz wymienionej grupy liderów, lewicowe sympatie i skrajny euroentuzjazm wykazywali też tacy biskupi jak Zimoń, Gądecki, Nowak. Śląski ordynariusz abp Damian ZIMOŃ nie bacząc na straszliwą pauperyzację Śląska, na redukcję wydobycia węgla do 30% stanu sprzed „restrukturyzacją” oceniał: w Polsce mamy za dużo węgla i kopalń. Hierarcha bierze udział w uroczystościach z okazji Święta Reformacji i przyjmuje protestanckie odznaczenia. Nie respektuje przy tym stanowiska Ojca Św. Benedykta XVI, który chociaż jest Niemcem, podkreśla, że protestantyzm nie jest religią chrześcijańską, gdyż protestanci nie uznają sakramentów świętych, kultu Matki Bożej, ani władzy papieskiej. Poznański ordynariusz abp Stanisław GĄDECKI należy do wspomnianej już Rady Programowej KAI, uczestniczył też w VII Dniach JUDAIZMU. Częstochowski ordynariusz abp Stanisław NOWAK swój entuzjazm dla akcesji do UE wyrażał w 2003 roku w słowach: zmartwychwstały Chrystus jest z nami w swoich kapłanach odpowiedzialnych przywódcach rodziny ogólnoludzkiej, wspólnoty europejskiej.

Krecią robotę wobec polskiego Kościoła wykonuje zakon marianów o. Bonieckiego udzielając w 2004 roku poparcia dla decyzji wileńskiego kardynała Baczkisa o wyprowadzeniu z kościoła św. Ducha w Wilnie słynącego cudami obrazu Jezusa Miłosiernego. A jest to, zbudowany w XV wieku, piękny kościół, w którym nabożeństwa odprawiane są jedynie w języku polskim i stanowi swoiste centrum polskości dla mieszkających tam Rodaków. Apologetyczna postawa sporej grupy duchownych wobec UE nie może być usprawiedliwiana nieznajomością tego tworu politycznego. Już 28.05.2003 roku Rada Europy zadecydowała, że projekt Konstytucji europejskiej będzie się odwoływał do cywilizacji greckiej, rzymskiej i prądów filozofii Oświecenia. Biskup sandomierski Edward Frankowski objaśniał, że dowodzi de facto jej masońskich źródeł. Mimo to biskupi w komunikacie z 322 Konferencji Episkopatu Polski nawoływali: „wierni a także wszyscy ludzie dobrej woli winni uwzględnić głos papieża w swoich wyborach” (co oznaczało poprzeć akcesję). List Episkopatu oprotestowało 28 profesorów, wskazywali na zagrożenia dla katolickiego kraju: aborcją, eutanazją, propagowaniem homoseksualizmu, zachęcaniem dzieci do nieposłuszeństwa wobec rodziców itp. Biskupi wiedzieli więc o zagrożeniach dla chrześcijańskiej cywilizacji. Reszty złudzeń winna pozbawić decyzja Rady Europy z 25.01.2006 roku, kiedy opowiedziała się ona przeciw osądzeniu komunizmu, który przecież stanowił kontynuację Rewolucji Francuskiej czyli praktyczną realizację „prądów Oświecenia”. Po sukcesie w referendum biskupi dodatkowo wystosowali list ostrzegawczy, w którym stwierdzali że: pasterze Kościoła w Polsce odrzucają fundamentalizm religijny jako postawę niezgodną z Ewangelią. Pozwolę sobie w tym miejscu na historyczną dygresję. Kiedy w XVI wieku fala reformacji dotarła do Rzeczypospolitej, usłużni hierarchowie proponowali królowi Zygmuntowi II Augustowi, który z trzeciego już związku małżeńskiego nie mógł doczekać się potomstwa, rozwód z Katarzyną Habsburżanką. O tych właśnie biskupach i Prymasie Uchańskim powiedział król do nuncjusza Commedoniego: ci biskupi przychodzą do kościoła na Mszę i kazanie, lecz o niektórych nie wiem jakiej są wiary. Myślę, że dziś Jego Królewska Mość powiedziałby to samo o wymienionych uprzednio hierarchach
Ja dodatkowo nie wiem, jakiej narodowości
Ludzie wsi i małych miasteczek pytani, dlaczego popali akcesję bardzo często odpowiadają: bo tak kazał nam Kościół. W sześć lat do aneksji naszej Ojczyzny do Unii Europejskiej oglądamy tragiczne skutki tamtej decyzji. Zlikwidowane stocznie, porty, flota pasażerska i rybacka, kopalnie, zakłady produkcyjne zniszczone tak, że pozostał „kamień na kamieniu”, sprzedane banki, sanatoria, rozebrane koszary, zlikwidowane wojsko itd. Zadłużenie państwa, według prof. Artura Śliwińskiego wynosi ponad 3 biliony złotych (odpowiada to zadłużeniu przeciętnej rodziny na kwotę 285 tys. złotych). Zrozpaczeni chłopi często szukają ukojenia w alkoholu, bo ich praca nie ma sensu; żadna uprawa ani hodowla nie opłaca się i jedynym dochodem jest unijna dotacja lub
emerytura rodziców. Na podstawie obserwacji wsi położonych w centrum kraju, oceniam, że pogłowie bydła w obecnej, „wolnej” Polsce jest w przybliżeniu pięciokrotnie niższe niż w 1946 roku. Ponad dwa miliony młodych ludzi, wykształconych przecież kosztem polskiego społeczeństwa, wyemigrowało. Nie będą pracować dla Polski i w większości nie ułożą sobie harmonijnego życia rodzinnego.

Wielebni hierarchowie, stręczyciele „Euro-raju”! Jeśli biją w Was jeszcze polskie serca, to wierzę, że patrząc na zniszczenie mojej, a przecież także Waszej Ojczyzny, uderzycie się w piersi i powiecie mea culpa. Czy wobec mnogości sformułowanych względem przedstawicieli Kościoła zarzutów winniśmy odejść od Kościoła? Po trzykroć – NIE! Duchowieństwo polskie ponosiło w przeszłości ogromne ofiary dla narodu; w drugiej wojnie światowej wymordowano 28% księży i zakonników. Ofiara ich życia zobowiązuje nas do trwania w „Ojców wierze”. Wiara jest obok kultury SPOIWEM Narodu. Boskie przykazania porządkują życie obywateli, a w konsekwencji i życie zbiorowe. Odejście od Kościoła, to byłby dopiero prawdziwy triumf wrogów jego i naszej Ojczyzny. Twórcy ateistycznej Unii Europejskiej pełnię władzy opanują dopiero po całkowitym upadku Kościoła. Dopuszczam, że niektórzy z wymienionych hierarchów, pełnią jedynie role, jak mówił Włodzimierz Iljicz Lenin „użytecznych idiotów”. Oczekuję, że inni będą pustymi banałami o „jedności ludzi krzyża”, „potrzebie wybaczania” etc. próbować odzyskać zaufanie wiernych, by znowu „wodzić ich za nos”. Osobiście zamierzam wobec tych „pasterzy” stosować rodzaj ostracyzmu: nie uczestniczyć w nabożeństwach przez nich odprawianych, nie słuchać kazań, nie przyjmować z ich rąk sakramentów świętych, a w razie niezapowiedzianego pojawienia się na uroczystościach publicznych odchodzić ostentacyjnie na pobocze zgromadzenia. Winy można wybaczać ludziom, którzy uczynili zadość pokrzywdzonym bliźnim, wzbudzili w sobie żal za popełnione grzechy i mają mocne postanowienie poprawy. W Kościele polskim jest 132 kardynałów i biskupów. Opatrzność zachowała nam niemal 93 letniego heroicznego arcybiskupa Ignacego TOKARCZUKA. Ten kapłan urodzony pod historycznym Zbarażem tropiony był nie przez jednego wroga (Kozactwo) jak sienkiewiczowski bohater Jan Skrzetuski, ale przez trzech (niemieckie Gestapo, rosyjskie NKWD i ukraińską UPA). Potem w „wyzwolonej” Polsce czekało go jeszcze ćwierć wieku zmagań ze Służbą Bezpieczeństwa. Wielu hierarchów jak arcybiskupi A. DYDYCZ, A. DZIĘGA, J. MICHALIK, biskupi S. STEFANEK, J. ZAWITKOWSKI, S. NAPIERAŁA, E. FRANKOWSKI, I. DEC, A. MAŁYSIAK, A. LEPA i inni, to prawdziwi głosiciele Ewangelii i pasterze polskiego Kościoła. Pozostańmy w jedności z nimi i wsłuchujmy się w ICH głosy. A więc drodzy Rodacy Sursum corda! Pozdrawiam tradycyjnym „z Bogiem”.


lustracja.net

fot. wordpress.com

przeczytaj:

Księża diecezji gdańskiej , a TW i mafie
https://wzzw.wordpress.com/2017/05/22/% ... %E2%96%A0/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9603
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17779 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 06 lip 2017, 07:22

Obrazek

Obrazek

Obrazek
:D
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8136
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 403
Podziękował: 16297 razy
Otrzymał podziękowanie: 14208 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 21 lip 2017, 00:40

Przemoc i gwałty w słynnym chórze. Zamieszany brat papieża?
Tak dla przypomnienia... :shock:

Zorganizowany system dręczenia i wykorzystywania seksualnego, 422 poszkodowanych – a to najprawdopodobniej tylko pierwsze ustalenia w sprawie tragedii nieletnich śpiewaków z chóru katedralnego Domspatzen w Ratyzbonie

Obrazek
Regensburger Domspatzen zachwycali swoim śpiewem m.in. Jana Pawła II i królową Elżbietę II. W tym samym czasie padali ofiarą molestowania i przemocy/fot. Wikimedia Commons

Wczoraj rzymskokatolicki biskup Ratyzbony Rudolf Voderholzer wziął udział w prezentacji pierwszego raportu komisji, która ma za zadanie zbadać skalę przemocy fizycznej i seksualnej, jakiej poddawani byli członkowie słynnego chóru Domspatzen z Ratyzbony. Tragedia setek małoletnich chórzystów trwała od 1953 do 1992 r. Byli bici kluczami i sygnetem, chłostani rózgami, molestowani i gwałceni. Przerażający proceder przez lata nie wychodził na światło dzienne także dlatego, że chłopcy przebywali w izolacji od świata zewnętrznego – mieszkali w internacie, chodzili do zamkniętej szkoły.

Rudolf Voderholzer, który biskupem Ratyzbony jest od stycznia 2013 r., prosił ofiary o wybaczenie. Apelował, by ci, którzy dotąd ukrywają swoje tragiczne przeżycia, nie bali się głośno o nich powiedzieć. Przedstawiciele ofiar wyrazili zadowolenie z dotychczasowych efektów pracy komisji.

A ta będzie pracować dalej. Musi jeszcze naświetlić kwestię tego, co o patologiach w chórze wiedział Georg Ratzinger. Brat papieża-seniora w latach 1964-1994 był dyrygentem i kierownikiem chóru; wbrew logice utrzymuje, że żadnych problemów ni niewłaściwych zachowań w zespole nie zauważył.

http://strajk.eu/przemoc-i-gwalty-w-sly ... t-papieza/

Katedralne Wróbelki z Ratyzbony ofiarami przemocy fizycznej i seksualnej

http://audycje.tokfm.pl/podcast/Katedra ... lnej/51823

http://antypedofilskie-bractwo-himawant ... bonie.html
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6739
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5267 razy
Otrzymał podziękowanie: 9566 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 23 lip 2017, 11:40

0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9603
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17779 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 04 sie 2017, 16:43

Obrazek

Obrazek

Obrazek
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4525
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 508
x 170
Podziękował: 7298 razy
Otrzymał podziękowanie: 7773 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: chanell » sobota 19 sie 2017, 11:07

Ksiądz zgwałcił w konfesjonale setki dzieci. „To część bożego dzieła”

Ten ksiądz zdecydowanie zasługuje na miano potwora. 83-letni duchowny masowo gwałcił dzieci przez całe lata. Nikt nie przeszkodził mu w tym chorym procederze. Co gorsza, duchowny miał być nawet w zmowie z częścią rodziców, którzy pozwalali mu na gwałcenie swoich dzieci. Podczas procesu pedofila, sędzia nie mogła powstrzymać emocji i rozpłakała się.

Gerald Ridsdale to obecnie najbardziej znienawidzona osoba w Australii. Ten 83-letni duchowny został po latach zaprowadzony przed wymiar sprawiedliwości, kiedy wyszło na jaw, że zgwałcił setki dzieci. Ksiądz wmawiał swoim ofiarom, że gwałty to jedynie „część bożego dzieła” i nie powinny się były bać.
Ridsdale’owi postawiono zarzut zgwałcenia 12 dzieci. Wcześniej sądzono go za gwałt na 53. Przesłuchanie, które odbyło się we wtorek, pozwala jednak sądzić, że ofiar były całe setki. Ridsdale gwałcił przez 30 lat swojej posługi kapłańskiej, a pierwsze incydenty miały miejsce jeszcze w połowie lat ’70. Już wówczas zawiązało się chore porozumienie między gwałcicielem a rodzicami ofiar. Niektórzy z nich przynosili księdzu własne dzieci, by ten je zgwałcił rytualnie na ołtarzu. Mieli wierzyć, że działanie księdza, to faktycznie „błogosławieństwo”.

– Ojciec zaniósł córkę do konfesjonału, gdzie zdjął z niej ubrania, a później zaniósł na ołtarz i tam ją położył. Risdale powiedział jej: „Jezus umarł za nasze grzechy, żeby nas odkupić, więc jeśli wyznam ten grzech, otrzymam przebaczenie”. Potem pocałował ją w policzek – relacjonuje prokurator Jeremy McWilliams.
Niektóre z dzieci były jednak oporne i zapowiadały, że wszystko ujawnią. Tym Ridsdale groził śmiercią, jeśli komuś pisną choć słowo. Niestety, wiele z ofiar nie mogło sobie poradzić z gwałtem. W jednej ze szkół, gdzie nauczał i zgwałcił 33 dzieci, 12 popełniło po latach samobójstwo.

źródło: natemat.pl

http://pikio.pl/ksiadz-zgwalcil-w-konfe ... o-dziela/#
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9603
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17779 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 19 sie 2017, 15:00

Nikt nie przeszkodził mu w tym chorym procederze.
Co gorsza, duchowny miał być nawet w zmowie z częścią rodziców, którzy pozwalali mu na gwałcenie swoich dzieci.

To jak ma być dobrze jak mohery na to pozwalają ?!?
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29397 razy
Otrzymał podziękowanie: 8712 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 19 sie 2017, 21:53

Obrazek

Niestety, wiele z ofiar nie mogło sobie poradzić z gwałtem. W jednej ze szkół, gdzie nauczał i zgwałcił 33 dzieci, 12 popełniło po latach samobójstwo.


http://pikio.pl/ksiadz-zgwalcil-w-konfe ... o-dziela/#
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8136
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 403
Podziękował: 16297 razy
Otrzymał podziękowanie: 14208 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 02 wrz 2017, 22:07

Obrazek
Myśli tzw. ojców kościoła... :shock:

A tak a propos...

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
Piter1974
Moderator
Posty: 302
Rejestracja: niedziela 28 cze 2015, 23:26
x 1
x 33
Podziękował: 585 razy
Otrzymał podziękowanie: 958 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: Piter1974 » sobota 02 wrz 2017, 22:37

Gwoli sprostowania to pierwszy cytat św. Tomasza z Akwinu jest bzdurą niczego takiego nie powiedział gdyż w XIII wieku nie miał takiej wiedzy, w jakim czasie powstaje zarodek. Oryginalny tekst brzmi następująco: "Kobiety są błędem natury z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu, są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny" ;)
0 x


"ARS LONGA VITA BREVIS".

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8136
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 403
Podziękował: 16297 razy
Otrzymał podziękowanie: 14208 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 02 wrz 2017, 22:48

No to jeszcze lepiej ''dowalił'' ;)
0 x



Awatar użytkownika
Piter1974
Moderator
Posty: 302
Rejestracja: niedziela 28 cze 2015, 23:26
x 1
x 33
Podziękował: 585 razy
Otrzymał podziękowanie: 958 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: Piter1974 » sobota 02 wrz 2017, 22:49

No zgadza się :D
0 x


"ARS LONGA VITA BREVIS".

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9603
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17779 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 14 sty 2018, 14:09

Metro
13 stycznia 2018 o 15:30

Z okazji dnia Judaizmu przypomnę więc fragment „Pisma Świętego” który był normatywną podstawą do wymuszenia na Poncjuszu Piłacie kary śmierci dla agitatora Jeszu. Pwt 13 (
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=227 ):

Bałwochwalstwo

2 Jeśli powstanie u ciebie prorok, lub wyjaśniacz snów, i zapowie znak lub cud,
3 i spełni się znak albo cud, jak ci zapowiedział, a potem ci powie: «Chodźmy do bogów obcych – których nie znałeś – i służmy im»,
4 nie usłuchasz słów tego proroka, albo wyjaśniacza snów. Gdyż Pan, Bóg twój, doświadcza cię, chcąc poznać, czy miłujesz Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej duszy.
5 Za Panem, Bogiem swoim, pójdziesz. Jego się będziesz bał, przestrzegając Jego poleceń. Jego głosu będziesz słuchał, Jemu będziesz służył i przylgniesz do Niego.
6 Ów zaś prorok lub wyjaśniacz snów musi umrzeć, bo chcąc cię odwieść od drogi, jaką iść ci nakazał Pan, Bóg twój, głosił odstępstwo od Pana, Boga twego, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, wybawił cię z domu niewoli. W ten sposób usuniesz zło spośród siebie.
7 Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi –
8 jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego –
9 nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa.
10 Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud.
11 Ukamienujesz go na śmierć, ponieważ usiłował cię odwieść od Pana, Boga twojego, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
12 Cały Izrael, słysząc to, ulęknie się i przestanie czynić to zło pośród siebie.

Jeśli ktoś nie wierzy, że Jeszu zmieniał Prawo, odsyłam do „Kazania na górze” (http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=248).

Święty Szaweł, człowiek który wymyślił, skodyfikował i rozpropagował religię opartą na śmierci i rzekomym zmartwychwstaniu Jeszu, osobiście uczestniczył w stosowaniu tego fragmentu Prawa. Sam święty Szaweł organizował ukamienowanie zwolennika zabitego Jeszu, proroka zwanego świętym Szczepanem.

Chrześcijaństwo powstało jako judejska sekta, jednakże sekta ta od początku była tępiona przez funkcjonariuszy judaizmu opierających się na ważnych judejskich tekstach, między innymi wyżej przywołanym. Chrześcijanie twierdzą że powyższy fragment absolutnie nie dotyczy Jeszu, bo on jest „mesjaszem” zapowiadanym od setek lat przez judejskich proroków. W tej chrześcijańskiej „narracji” od czasów pobytu Jeszu w Palestynie to chrześcijanie są prawdziwymi Izraelitami i bóg Izraelitów to z nimi trzyma a dotychczasowi judaiści, którzy w mesjasza Jeszu nie uwierzyli, to renegaci. Judaiści twierdzą zaś że Jeszu to kolejny fałszywy prorok co po śmierci zrobił nadzwyczajną karierę.

Niezależne od tego, po której stronie sporu chce się opowiedzieć ktokolwiek, kogo ten spór interesuje, faktem jest że:
ALBO Jeszu był „mesjaszem” i judaiści błądzą
ALBO Jeszu był kolejnym fałszywym prorokiem i chrześcijanie czczą bałwany.

Nie jest możliwa sytuacja, że Jeszu to był mesjaszem a judaiści którzy go zabili to nadal są wierni temu samemu bogu, którego namiestnika zabili pod Jerozolimą. – A taką właśnie wersję promuje od dekad „Stolica Apostolska” wierząc w nieograniczoną ciemnotę i umysłową gnuśność swoich owieczek i baranów.

Pozostaje więc życzyć głupim katolikom obchodzącym „dzień judaizmu” coby po śmierci trafili w piekle do kadzi z wrzącymi ekstrementami, tuż obok kadzi w której cierpi niewysłowione męki Jeszu – o czym zaświadcza święty Talmud.
https://wiernipolsce1.wordpress.com/201 ... -owieczek/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 144
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3691 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 04 lut 2018, 14:08


Sekrety Watykanu: Jak papież-Polak Jan Paweł II zaprzągł polskich księży do współpracy z CIA przeciw PRL
Marzec 23, 2014 · by Redakcja PMN


Obrazek



Rate This


W okresie, który nastąpił bezpośrednio po II Wojnie Światowej , a następnie w czasie „zimnej wojny” Watykan nie pozostawał stroną niezaangażowaną w konflikcie między „zachodem” a ZSRR i pozostałymi państwami „bloku komunistycznego”. Tej sytuacji nie można się dziwić, zważywszy, że również wysoko postawionym hierarchom KRK wytaczano typowo stalinowskie procesy, w których podsądnych zmuszano do przyznania się do zmyślonych zarzutów. Na Węgrzech za szpiegostwo na rzecz Zachodu i … handel walutą skazano na dożywocie kardynała Józefa Pehm-Mindszenty’ego.

W Polsce jedną z głośniejszych spraw tego typu, przed aresztowaniem prymasa Wyszyńskiego, był proces bp Czesława Kaczmarka, aresztowanego w 1951 pod zarzutem szpiegostwa na rzecz USA i kolaboracji z okupantem hitlerowskim. Kościół nie zdołał w tej konfrontacji uniknąć posunięć wysoce dyskusyjnych od strony moralno-etycznej. Jedną z takich spraw było np. zwieńczone sukcesem zaangażowanie papieża Piusa XII w ocalenie internowanych w Rimini żołnierzy SS Galizien przed deportacją do ZSRR.

Co ciekawe, żołnierze SS Galizien zwórcili się z prośbą o pomoc również do gen. Władysława Andersa, którego II Korpus kontrolował wówczas Rimini – i pomoc taką, jako … „obywatele II RP” (!!!), otrzymali (patrz „Rimini List”, po polsku, w wersji złagodzonej: Anders i Watykan ratują jeńców z SS Galizien przed deportacją do ZSRR; w literaturze: Zygmunt Mańkowski, Wiek XX: studia, publicystyka, wspomnienia, Wyd. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, 2008, str 328; Marek Wierzbicki, Ocalone archiwum polski podziemnej: ziemie Wschodnie II RP w dokumentach ze zbioru Wojciecha Bukata, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, 1 sty 1997, str. 25).

Poniżej przytoczone zostaną tylko najciekawsze fragmenty tekstu Leszka Szymowskiego „Rycerze Karola Wojtyły. Tajna służba Watykanu.” opublikowanego w tygodniku „Angora” nr 52/2013. Zainteresowanym lekturą całości polecamy zakup online na stronie http://tinyurl.com/angora-52-2013

Rycerze Karola Wojtyły. Tajna służba Watykanu.

LESZEK SZYMOWSKI
ANGORA nr 52 (29 XII 2013), str. 64

Tuż po swoim wyborze na Stolicę Piotrową Jan Paweł II zreformował instytucję odpowiedzialną w Watykanie za wywiad i kontrwywiad (uwaga red.: na jej czele stał watykański dyplomata, arcybiskup Luigi Poggi). Tajna służba Stolicy Apostolskiej, współpracując z CIA, odegrała bardzo ważną rolę w zakończeniu zimnej wojny i obaleniu komunizmu.
(…) Papież – sam pochodzący z kraju komunistycznego – doskonale zdawał sobie sprawę, że on i księża pracujący w Kurii Rzymskiej będą narażeni na inwigilację ze strony służb specjalnych krajów Układu Warszawskiego. Pamiętał, że jako arcybiskup krakowski sam zwracał uwagę księży na zagrożenie ze strony bezpieki i wydał im polecenie, aby pisali notatki po każdym spotkaniu z funkcjonariuszem SB. Jan Paweł II wiedział, że jeżeli zamierza rzucić wyzwanie „imperium zła”, to jego pierwszym krokiem musi być wprowadzenie zasad bezpieczeństwa wewnątrz Stolicy Apostolskiej.

Przyjaciel z Sekretariatu Stanu

(…) Luigi Poggi (ur. 1917 roku w Piacenzie) – (…) doktor nauk prawnych – święcenia kapłańskie przyjął 28 lipca 1940 roku. Po studiach w Rzymie, w 1945 roku, rozpoczął pracę w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, w sekcji do spraw relacji z państwami. Z jego oficjalnej biografii wynika, że równolegle został tajnym szambelanem papieskim (1949) oraz prałatem domowym Jego Świątobliwości (1960). (…) W 1973 roku papież Paweł VI powierzył mu delikatną misję przywrócenia relacji dyplomatycznych z państwami socjalistycznymi: Polską, Czechosłowacją, Węgrami, Rumunią i Bułgarią. (…) w 1975 roku arcybiskup Poggi został przewodniczącym specjalnego zespołu roboczego ds. kontaktów z PRL.
Podczas swoich licznych podróży do Polski arcybiskup Poggi miał okazję poznać młodszego o trzy lata kolegę – kardynała krakowskiego Karola Wojtyłę. Połączyła ich nie tylko przyjaźń, lecz także wspólne stanowisko wobec komunizmu. Tak musiało się między nimi zrodzić zaufanie, które spowodowało, że już w pierwszym tygodniu swojego pontyfikatu Jan Paweł II powierzył arcybiskupowi Poggiemu najważniejsze stanowisko dla bezpieczeństwa Stolicy Apostolskiej.

Sekretna misja

Jan Paweł II polecił, aby Poggi objął kierownictwo nad tajną Sodalitium Pianum. Tę instytucję utworzył w 1907 roku papież Pius X. Zlecił jej zbieranie informacji o zagrożeniach płynących dla Kościoła ze strony wszystkich innych państw i organizacji. Wszystko po to, aby dążyć do zjednoczenia chrześcijan oraz umacniać w świecie pozycję Kościoła i autorytet samego papieża. Jednak pierwsza wielka operacja Sodalitium Pianum zakończyła się bezprecedensową wpadką. Watykan, marzący o zaprowadzeniu katolicyzmu w Rosji, z nadzieją przywitał upadek prawosławnego caratu i powstanie rządów bolszewików. Udzielił nawet partii Lenina 10 milionów dolarów kredytów, ponieważ liczył, że komuniści skończą z prześladowaniami katolików w Rosji.

Tymczasem bolszewicy prześladowania rozpoczęli na masową skalę, a pieniędzy nie zwrócili. W latach 20. ubiegłego wieku Sodalitium Pianum pomagało polskim księżom zakładać nielegalne parafie na terenie ZSRR. W rezultacie wielu księży zginęło z rąk NKWD, a komuniści uzyskali pretekst do dyplomatycznych ataków na Watykan. W marcu 1939 roku za namową Sodalitium Pianum Pius XI podpisał konkordat z III Rzeszą, co Hitler wykorzystał, przedstawiając się jako sojusznik Kościoła (nuncjusz papieski najpierw nakłaniał Polskę do tego, by zgodziła się na eksterytorialną autostradę, potem nie protestował przeciwko napaści Niemiec na Polskę).

Sodalitium Pianum zaczęło wspierać przeciwników Hitlera (m.in. Clausa von Stauffenberga) nieświadome, że w razie ujawnienia choć jednego takiego przypadku nazistowski dyktator będzie miał pretekst do zajęcia Watykanu. Z kolei w 1945 roku i później Sodalitium Pianum pomagało ściganym nazistowskim zbrodniarzom wyjechać z Europy i uniknąć kary (w ten sposób uciekł przed sprawiedliwością m.in. Josef Mengele) (uwaga p.e.1984: patrz np. E. Frattini, The Entity: Five centuries of Vatican espionage, wyd. Macmillan, 2008, str. 282). Po wojnie Sodalitium Pianum analizowało zagrożenia płynące dla kolejnych papieży i Kościoła, ale nie ustrzegło się kolejnych błędów – m.in. pozwoliło na infiltrację biskupów przez komunistyczne służby specjalne, na ich wpływ na Sobór Watykański II, wreszcie – na coraz bardziej aktywne działania wywiadu sowieckiego wymierzone w Stolicę Apostolską. Wszystkie te wpadki doprowadziły do zmarginalizowania całej instytucji i jej zejścia w kolejnych latach na dalszy plan.

Potężny sojusznik

Sodalitium Pianum mające szczytne cele, ale niepotrafiące ich zrealizować było w stanie kompletnego rozkładu, gdy Jan Paweł II mianował jego szefem arcybiskupa Poggiego. Hierarcha zobowiązał swoich kolegów z nuncjatur na całym świecie, aby pozyskiwali i dostarczali informacje ważne z punktu widzenia Watykanu. Zaostrzył również przepisy bezpieczeństwa w Państwie Kościelnym – m.in. procedury dostępu do najważniejszych dokumentów, wprowadzania gości. Poggi wiedział, że watykański kontrwywiad nie będzie w stanie poradzić sobie ze służbami państw socjalistycznych, dlatego postanowił poszukać silnych sprzymierzeńców. Naturalnym kandydatem na sprzymierzeńca była amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA).

Tajne porozumienie

Jesienią 1978 roku arcybiskup Poggi doprowadził do podpisania tajnego porozumienia Sodalitium Pianum z CIA. Efektem było rozpoczęcie wspólnej operacji wywiadowczej o kryptonimie „Otwarta księga”. Polegała ona na dostarczaniu do krajów socjalistycznych, na Ukrainę i do republik bałtyckich zakazanej literatury antykomunistycznej oraz przetłumaczonej prasy katolickiej. Z początku Waszyngton niechętnie angażował się w tę operację, bo prezydent Jimmy Carter bał się naruszania dobrych stosunków z ZSRR. Sytuacja się zmieniła w 1980 roku, gdy Cartera zastąpił Ronald Reagan – zwolennik twardego kursu wobec ZSRR. W efekcie wiosną 1981 roku na zaproszenie arcybiskupa Poggiego do Watykanu przyjechał szef CIA William Casey. Został przyjęty na audiencji przez papieża, któremu obiecał pomoc i współpracę. Casey zapewnił, że papież będzie miał dostęp do wszystkich interesujących go informacji, przede wszystkim do tych dotyczących Polski. Od tej pory CIA przekazywało regularnie do Watykanu raporty m.in. na temat planów wprowadzenia stanu wojennego. Te informacje były wykorzystywane przez Kurię Rzymską w scenariuszach politycznych działań.
W rewanżu arcybiskup Poggi zaktywizował duchownych pracujących w krajach komunistycznych, aby przekazywali wszystkie informacje, które uznają za ważne. Do Sodalitium Pianum popłynął strumień interesujących wiadomości, które z kolei przekazywano oficerowi CIA w Rzymie. Co równie istotne: w ramach amerykańsko-watykańskiej współpracy Jan Paweł II, na prośbę ambasadora USA w Watykanie, ostro zdyscyplinował wpływowych biskupów w USA, którzy publicznie krytykowali politykę Ronalda Reagana, zwłaszcza jego stanowcze działania względem ZSRR.
(…)

Tajna korespondencja

30 marca 1981 roku prezydent USA Ronald Reagan został postrzelony przez szaleńca i trafił do szpitala. Jan Paweł II przesłał mu telegram, w którym zapewnił, że modli się o jego powrót do zdrowia. Półtora miesiąca później, 13 maja 1981 roku, na placu Świętego Piotra doszło do nieudanego zamachu na życie papieża Polaka. Wówczas Reagan wysłał do kliniki Gemelli depeszę, w której zapewnił, że modli się o jego szybki powrót do zdrowia. Tak rozpoczęła się wymiana serdecznych listów między obydwoma politykami. Kilka miesięcy później Reagan powołał na swojego doradcę do spraw bezpieczeństwa Williama Clarka – głęboko wierzącego katolika.

Clark w pierwszą podróż zagraniczną pojechał do Watykanu, gdzie spotkał się z papieżem, a wcześniej z arcybiskupem Poggim i jego współpracownikami z Sodalitium Pianum. Ci przekonali go, aby rząd amerykański podnosił sprawę wolności religijnej, stosując naciski na kraje komunistyczne. W grudniu 1981 roku, gdy w Polsce wprowadzono stan wojenny, prezydent Reagan nałożył na PRL sankcje gospodarcze. W korespondencji wysłanej do Waszyngtonu Jan Paweł II nazwał ten krok „moralnie uzasadnionym”. I po raz kolejny użył swojego autorytetu, aby ukrócić wszelkie próby krytyki działań Reagana ze strony lewicowych hierarchów kościelnych.
Uwaga red.: W kontekście gestu Jana Pawła II warto przedstawić także nieco inne spojrzenie na sprawę tych „moralnie uzasadnionych” sankcji:
Strategia public relations i „moralnie uzasadnione” sankcje Ronalda Reagana wobec PRL

Polska wspólnota narodowa przeżywa w 1982 roku głęboki kryzys. Ma on dwa objawy: polityczny i gospodarczy. Są tak nierozłączne, że uleczyć można tylko oba razem, bowiem motywacje polityczne obywateli zależne są od sytuacji gospodarczej — a z drugiej strony możność uzdrowienia gospodarki wiąże się ze spokojem, ładem i zaufaniem ludności do władz — czyli z wydobyciem się z kryzysu politycznego.
Analiza schorzeń na obu odcinkach wymaga oddzielnego i precyzyjnego zbadania przyczyn ich powstania i metod uchylenia. Zatrzymam się na kryzysie politycznym. Można go określić jako psychozę zbiorową, jako negację płynącą z różnych źródeł. Punktem wyjścia rozważań nad nią będzie niezwykle zjawisko, powstałe w dniach, w których piszę te słowa.

Zjawiskiem tym jest kampania propagandowa prezydenta USA Reagana, rozwinięta w styczniu i lutym 1982 przeciw rządowi polskiemu. W ślad za nią wprowadził on restrykcje ekonomiczne, to jest ograniczenie kredytów i dostaw, nawet żywnościowych, i skłonił do podobnych kroków zaprzyjaźnione z nami jeszcze niedawno państwa Europy Zachodniej.

Restrykcje pogłębiły deficyt, i tak znaczny, koniecznych do wyżywienia ludności produktów rolnych. Chcąc ukryć tak jawne zagrożenie narodu polskiego, prezydent USA i jego francuscy przyjaciele co raz powtarzają, że nie hamują „humanitarnej” jałmużny, czyli posyłania paczek. I rzeczywiście. Zachód ofiarował nam parę milionów paczek parokilowych. Ale Reagan wstrzymał sprzedaż paru milionów nie paczek, ale ton samej kukurydzy, nie licząc zboża chlebowego. Otóż wszystkie paczki razem wzięte nie mogły ważyć więcej niż setna część tego potrzebnego ziarna. Nie umniejsza to wcale wdzięczności, jaką odczuwamy dla poszczególnych obywateli wysyłających paczki — choć nie dla ich politycznych przywódców. Tym bardziej że poza żywnością restrykcje objęły dostawy części i materiałów niezbędnych w tym czy innym stadium dla normalnego toku produkcji przemysłowej. Spowodowało to przestoje licznych fabryk i poszukiwanie dostaw zastępczych, z natury rzeczy na gorszych warunkach, takich, jakie tylko udało się uzyskać.

Napisałem, że liczne parokilowe paczki winny budzić naszą wdzięczność dla poszczególnych dawców — ale nie dla hamujących dostawę milionów ton zboża rządów. Czyżby mogło być inaczej? Tak jest, i tu zahaczam o ten dziwny, charakterystyczny dla naszego kryzysu aspekt zjawiska, który stanowi punkt wyjścia moich rozważań. Ten aspekt to wyrazy wdzięczności ze strony niektórych naszych emigrantów dla Reagana i jego sojuszników — za to, że zamierza zadać śmiertelny cios naszej aprowizacji, a także całej polskiej gospodarce. I, rzecz trudna do uwierzenia, ci rodacy proszą o więcej, o dalsze ciosy. To uczucie monstrualnej wdzięczności ma swoje echa także w niektórych kołach negatywnie usposobionych do własnego rządu obywateli polskich. Już nie wiem, gdzie czytałem, że są ofiary, które uwielbiają swych katów. Ale masochizm taki pojawia się nie tylko jako odruch emocjonalny. Umysły przyjaciół Reagana szukają rozpaczliwie zaczepienia logicznego, by móc cierpieć razy zadawane przez prezydenta amerykańskiego i jednocześnie móc dlań odczuwać wdzięczność i miłość.

Czasem to monstrualne, jak je nazwałem, pomieszanie uczuć powstaje stąd, że Reagan swoje nieprzyjazne kroki ubiera w płaszcz przyjaźni dla Polski albo też obrony praw człowieka. Co warte są te obłudne chwyty, pisać nie trzeba. Zaledwie warto dodać, że obrona praw człowieka nie jest stosownym argumentem dla rządu amerykańskiego, który nie tylko nie zwalcza, ale nawet popiera i finansowo, i zbrojeniowo szereg państw, gdzie prawa te są naprawdę lekceważone i deptane przez rządy dyktatorskie (uwaga red.: patrz np. N. Klein, Doktryna Szoku, Wydawnictwo Literackie MUZA, Warszawa 2009, rdz. 2 – 5).

Źródło: Aleksander Bocheński, Kryzys Polski i kryzys ludzkości, wyd. PIW, Warszawa 1982, str. 5-7
Wielki szmugiel

Obrazek

Pomnik wdzięczności narodu polskiego dla Ronalda Reagana i Jana Pawła II (Karola Wojtyły), Gdańsk, 1.X.2013

Pomnik wdzięczności narodu polskiego dla Ronalda Reagana i Karola Wojtyły, Gdańsk, 1.X.2013

7 czerwca 1982 roku Ronald Reagan i jego najbliżsi współpracownicy złożyli papieżowi wizytę w Watykanie. Jej kulminacją była długa rozmowa amerykańskiego prezydenta z Ojcem Świętym. W tym samym czasie w Pałacu Apostolskim kardynał Casaroli (sekretarz stanu) i arcybiskup Poggi spotkali się z doradcami Reagana, m.in. Clarkiem i Casayem. Ustalono, że Sodalitium Pianum i CIA podejmą kolejną wspólną operację. Amerykański dziennikarz śledczy Carl Bernstein tak o niej pisał na łamach „Time”: Tony wyposażenia – faksy, drukarki, transmitery, telefony, radia krótkiego zasięgu, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery i procesory były przemycane do Polski kanałami zorganizowanymi przez księży i amerykańskich agentów […]. Pieniądze na ten cel pochodziły z funduszy CIA, Narodowego Programu Demokracji i tajnych kont w banku watykańskim […]„. Oprócz sprzętu do Polski popłynęły amerykańskie pieniądze, które miały posłużyć do wsparcia opozycji (m.in. do pomocy dla rodzin aresztowanych działaczy „Solidarności”).

Z drugiej strony polscy księża informowali na bieżąco Watykan o atmosferze panującej wśród Polaków, o kolejnych objawach bankructwa komunizmu. Szczegółowe raporty trafiały na biurko arcybiskupa Poggiego, a ten zanosił je papieżowi. Już wkrótce narody Europy Środkowej odzyskają wolność – pisał wiosną 1987 roku Jan Paweł II do Ronalda Reagana. Dwa lata później słowo stało się ciałem (uwaga red.: i kilka milionów Polaków zostało trwale uwolnionych od miejsc pracy, naród polski uwolniono od wielu przedsiębiorstw i innych składników majątku narodowego (patrz też „Jak zniszczono polski przemysł, pozbawiono Polaków pracy i wygnano ich z Polski”), a wkrótce, przy wsparciu Jana Pawła II – od konieczności posiadania suwerenności [mowa o akcesji do Unii Europejskiej]; dzięki zainicjowanym „przemianom gospodarczym” wiele milionów polskich rodzin uwolniono od trudów związanych z posiadaniem i wychowywaniem dzieci – prorokowane przez Karola Wojtyłę „odzyskanie wolności” okazało się nad wyraz wielowymiarowe).
(…)

Teksty powiązane:

“Kolorowe rewolucje” i ich organizatorzy a suwerenność i niepodległość państw i narodów. Co łączy polską “Solidarność” z ukraińskim “Majdanem”?

https://ptto.wordpress.com/2014/03/23/s ... zeciw-prl/



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

ciało2012
Posty: 8
Rejestracja: niedziela 11 lut 2018, 19:36
x 1
x 1
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 11 razy

Re: Prawdziwe Oblicze Kościoła

Nieprzeczytany post autor: ciało2012 » czwartek 15 lut 2018, 06:47

Jeśli chodzi o kościoły, są one sprawcami ludzkiego nieszczęścia.

Kościoły wprowadzają fałszywe religie, które za każdym razem są przyczyną upadku cywilizacji.

Tutaj podam link do filmu, który szerzej mówi o tych nieszczęściach, które już niedługo mają być udziałem ludzkości:

https://youtu.be/tiNtVHDery8
0 x



ODPOWIEDZ