Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Rafaela
Posty: 20
Rejestracja: czwartek 10 sty 2013, 23:31
Otrzymał podziękowanie: 15 razy

Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: Rafaela » środa 23 sty 2013, 15:53

Księdza Giraudo "ukryto" w naszym małym miasteczku z nadzieją, że jego kolega proboszcz będzie go kontrolował. Nas nikt nie uprzedził. Oczywiście żadnej kontroli nie było i Giraudo skrzywdził dziesiątki dzieci, w tym mnie.


Kto ukrywa księży-pedofilów? Sprawcy chowają się w parafiach
Logo dostawcy WP.PL | dodane 2013-01-15 (17:08)

fot. WP.PL / Paweł Kozioł Kościół ukrywa pedofilów
Księdza Giraudo "ukryto" w naszym małym miasteczku z nadzieją, że jego kolega proboszcz będzie go kontrolował. Nas nikt nie uprzedził. Oczywiście żadnej kontroli nie było i Giraudo skrzywdził dziesiątki dzieci, w tym mnie.

Francesco Zanardi
AAA drukuj

Czy to możliwe, aby ksiądz-pedofil został przeniesiony do wspólnoty dla dzieci trudnych lub upośledzonych? Możliwe - bo to najlepszy sposób by zabezpieczyć Kościół przed wybuchem skandalu. Zdarzyło się to nie raz - także we Włoszech. Tymczasem włoska prokuratura rozpoczęła dochodzenie przeciwko byłemu biskupowi diecezji Savony, oskarżonemu o tuszowanie przestępstw pedofilii.

Policja przeszukała kurię i w kasie pancernej znalazła potwierdzające ten proceder dokumenty. Jednak sprawę jednak umorzono w wyniku przedawnienia.

Aż wierzyć się nie chce...

Francesco Zanardi jest założycielem stowarzyszenia "Rete Abuso" (Nadużycie), mającej na celu łączyć i koordynować działalność wielu małych stowarzyszeń ofiar pedofilii klerykalnej we Włoszech i na świecie. Sam, przez lata, był ofiarą nadużyć seksualnych ze strony księdza.

- Urodziłem się w Turynie w 1970 roku. Byłem dzieckiem porzuconym w szpitalu po porodzie i kilka miesięcy później adoptowanym - opowiada o sobie. Jego nowi rodzice opuścili Turyn i przenieśli się do Spotorno w Ligurii. Jak wiele dzieci uczęszczał do kościoła i na zajęcia w parafii. Gdy miał jedenaście lat, pojawił się tam nowy ksiądz Nello Giraudo. Młody i miły duchowny został przeniesiony do Spotorno, gdyż przyłapano go w łazience szkoły, w której wcześniej religii, na molestowaniu jednego z podopiecznych. Dwaj spotorniańscy księża Giovanni Busoni i Carlo Rebagliati, zeznając po latach, powiedzieli, iż w 1981 roku ówczesny biskup Giulio Sanguineti nakazał im: "Trzymajcie go na oku, bo to pedofil!".

- Księdza Giraudo "ukryto" w naszym małym miasteczku z nadzieją, że jego kolega proboszcz będzie go kontrolował. Nas nikt nie uprzedził. Oczywiście żadnej kontroli nie było i Giraudo skrzywdził dziesiątki dzieci, w tym mnie. Niestety to był dopiero początek - mówi ofiara.

Powierzono im dzieci trudne

Z powodu zgorszenia i wielu ofiar - dzieci w wieku 10-12 lat - władze kościelne były zmuszone przenieść ks. Giraudo nawet ze Spotorno. Nie wiedząc, co robić i gdzie go umieścić - kolejny biskup Dante Lanfranconi, chcący wyciszyć całą sprawę w 1996 roku przydzielił mu malutkie probostwo w Orco Feglino, a później pozwolił mu otworzyć tam wspólnotę dla dzieci trudnych. Jednak - jak wynikło podczas późniejszego dochodzenia - skłonności pedofilskie księdza stały się już na tyle znane, że opiekunowie społeczni nie chcieli tam wysyłać nieletnich.

Były biskup Savony - Dante Lafranconi, użył podobnego rozwiązania także w przypadku innego pedofila ze swojej diecezji - ks. George Barbaciniego, któremu pozwolono w latach 1998 - 2003 kierować wspólnotą "Migrantes" - też dla dzieci trudnych, ale z rodzin imigrantów. W 2004 roku ks. Barbaciani został skazany na trzy lata i sześć miesięcy za seksualne wykorzystywanie osoby nieletniej, która była pod jego prawną opieką. Nie trafił jednak do więzienia. Wystąpił tylko ze stanu duchownego.

Trudne przejścia

- Miałem okropne dzieciństwo - po okresie nadużyć seksualnych, który trwał prawie sześć lat, w wieku 16 lat uciekłam z parafii i byłem zmuszony do rezygnacji ze znajomości ze wszystkimi przyjaciółmi, którzy tam jeszcze uczęszczali - opowiada Francesco Zanardi, jedna z ofiar księdza Giraudo. - Wpadłem w uzależnienie od narkotyków - klasyczna sytuacja dla ofiar przemocy seksualnej, które często rosną w strachu przed innymi i mają tendencję do chowania się w sobie. Nadużycia, których padłem ofiarą przysporzyły mi również innych problemów - uległem seksofobii. Nie mogłem współżyć seksualnie aż do dwudziestego siódmego roku życia, byłem całkowicie zablokowany. Nie dając sobie już rady z narkotykami, w wieku dwudziestu sześciu lat poszedłem na odwyk do zamkniętej wspólnoty, gdzie żyłem do 2000 r. Wyszedłem stamtąd, gdy miałem trzydzieści lat i zrujnowane życie - opowiada.
Zanardi pewnego dnia spotkał przez przypadek byłego proboszcza Spotorno, ks. Carlo Rebagliati - tego, który miał kontrolować księdza-pedofila, tego samego, który zniszczył życie Zanardiego. Nie widział go od czternastu lat. Proboszcz w między czasie zrobił karierę i został zarządcą diecezji Savony. Zrozumiał trudną sytuację byłej ofiary i pomógł dając pracę w kurii.

Żadnej reakcji biskupa, kardynała i Kościoła

Spokojne życie Francesco Zanardiego nie trwało długo. Zaczął znowu widywać swojego byłego oprawcę, bo ks. Nello Giraudo przychodził do kurii w otoczeniu nieletnich podopiecznych ze swojej wspólnoty.

- Widziałem te dzieci i rozumiałem, co działo się z nimi, bo sam przeszedłem przez to piekło. Zdecydowałem się podjąć działania i zadenuncjować go biskupowi. To był największy błąd, jaki popełniłem, powinienem od razu iść na policję - mówi Zanardi.

Przez prawie pięć lat biskup Lanfranconi twierdził, że chce interweniować, ale nie może, bo ks. Giraudo zagroził, iż odbierze sobie życie, jeżeli skandal wyjdzie na jaw i wtedy – argumentował, to Zanardi będzie miał go na sumieniu. Nie zrobił nic przez dziewięć lat, choć wiedział, komu powierzył dzieci, bo sam przywoływał go kilkakrotnie do porządku. Teolog Giampiero Bof i ks. Giovanni Lupino - podczas dochodzenia przeciwko biskupowi - potwierdzili, że nie chciał nigdy wysłuchać ofiar i tuszował wszystko.

W 2002 roku biskup Lanfranconi został przeniesiony do Cremony, a na jego miejsce przyszedł Domenico Calcagno - późniejszy kardynał z woli papieża Benedekta XVI i przewodniczący Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej od 2011 roku. To on zamknął wreszcie wspólnoty prowadzone przez Giraudo i Barbacianiego. Jak twierdzi Paolo Zignani (inna ofiara księdza) w swoim artykule, który ukazał się w "Quaderni Corsari", w marcu 2012 roku - biskup Calcagno pisał też kilkakrotnie do Kongregacji Doktryny Wiary, do której zgodnie z listem De delictis gravioribus, podpisanym w 2001 roku przez kard. Josepha Ratzingera, miały napływać wszystkie doniesienia o ciężkich przewinieniach, prosząc o radę, co ma zrobić z księdzem-pedofilem. Przez trzy lata nie otrzymał jednak odpowiedzi. Zdecydował się też wysłać go na leczenie do psychologa. Ostatni raz przyłapano księdza Giraudo na molestowaniu nieletnich na obozie harcerskim w 2005 roku.

Poszedłem w końcu na policję

- W pewnym momencie przestałem już wierzyć, że zrobią coś z tym księdzem i poszedłem złożyć skargę na policję. Niestety zrobiono wszystko, by zniszczyć starego proboszcza, który mi pomógł i też złożył doniesienie - opowiada Zanardi.

Historia ks. Carlo Rebagliati, którego w końcu ruszyło sumienie i stał się świadkiem oskarżenia przed władzami cywilnymi rzeczywiście jest dość szczególna. Duchowny, który zarządzał diecezją Savony, był znany z tego, że w programie telewizyjnym przyznał się otwarcie, iż jest księdzem gejem i że od siedemnastu lat jest nosicielem wirusa HIV.
Po oskarżeniu ks. Nello Giraudo o pedofilię - jak podał włoski dziennik "Secolo XIX" - ks. Carlo Rebagliati został oskarżony przez jednego z parafian o nakłanianie do prostytucji homoseksualnej. Człowiek ten twierdził, że miał z duchownym stosunki seksualne w zamian za korzyści, jakie od niego otrzymywał. Sprawa została później umorzona. Biskup suspendował go ze stanu duchownego, dając mu jednak możliwość dobrowolnego odejścia z Kościoła. Rebagliati zrezygnował z bycia proboszczem pod koniec 2011 roku. Ze względu na jego pogarszający się stan zdrowia, Kościół nie miał sumienia oddalić go definitywnie. Francesco Zanardi twierdzi, że ksiądz chory na AIDS, żyje nadal w katolickiej wspólnocie, a jego stan jest zły.

Nikt nie poniesie kary?

Także sprawa przeciwko biskupowi Dante Lanfranconiemu została umorzona w maju 2012 roku ze względu na przedawnienie. Włoska prokuratura oskarżyła go o tuszowanie przestępstw pedofilii i nadużyć seksualnych na nieletnich, popełnione przez księży jego diecezji, którzy zostali później skazani.

Podczas przeszukania w kurii, w kasie pancernej policja znalazła teczkę dotyczącą ks. Nello Giraudo, w której były listy i dokumenty, świadczące o tym, że od dawna wiedziano o jego skłonnościach pedofilskich i robiono wszystko by je ukryć, przenosząc z parafii do parafii. Większość popełnionych nadużyć miała jednak miejsce w latach 80. i 90., więc nie podlegały już karze. Biskup Lanfranconi był zawsze uważany za duchownego postępowego: dawał dyspensę kobietom, które dokonywały aborcji, wspierał księży żonatych i był za dialogiem ze wspólnotą homoseksualną.

Ksiądz Nello Giuraudo został skazany na rok i sześć miesięcy w zawieszeniu jedynie za molestowanie seksualne, mające miejsce w 2005 roku, na obozie harcerskim. Reszta przestępstw popełnionych na dzieciach w latach minionych, uległa już przedawnieniu.

- Ten ksiądz praktycznie nie poniósł żadnej kary. Odszedł ze stanu duchownego, co zakomunikował w wywiadzie prasowym biskup, ale diecezja Savony nie potwierdziła tego faktu na piśmie. Dochodzenie w jego sprawie rozpoczęło się w 2009 roku, dwa lata później sam poprosił o suspendowanie, ale zrobił to odręcznie na kartce papieru i wydawało się to przymuszone. Nie wiadomo, czy jest nadal księdzem, czy nie - twierdzi Francesco Zanardi.

Jeszcze w czasie trwania dochodzenia dotyczącego nadużyć seksualnych w diecezji savońskiej - we wrześniu 2011 roku, Zanardi odbył "Pielgrzymkę Prawdy", idąc pieszo z Savony do Watykanu. Chciał przedstawić sprawę Benedyktowi XVI, ale papież go nie przyjął.

O tym się nie mówi

Jak powiedział były promotor sprawiedliwości (osoba, powoływana przez biskupa diecezjalnego, której obowiązkiem jest zabezpieczenie dobra publicznego w sprawach spornych) ksiądz Charles Sicluna, w wywiadzie udzielonym w 2010 roku i opublikowanym w portalu watykańskim - biskup, zobowiązany do zadenuncjowania księdza-pedofila jest zmuszony wykonać gest porównywalny do tego, gdy musi donieść na syna. Takim samym bólem dla Kościoła jest suspendowanie swoich kapłanów - co można zrozumieć, zwłaszcza w przypadku duchownych starych i chorych, którzy nie mieliby gdzie pójść i z czego żyć, kończąc najprawdopodobniej na ulicy.

Kto jednak pomyśli o skrzywdzonych dzieciach? Kto pomoże ofiarom? W wyniku zespołu stresu pourazowego, ofiary pedofilii często przez lata nie mogą ułożyć sobie życia, wpadając w alkoholizm, uzależnienie od narkotyków, bulimię, anoreksję czy seksofobię i leczą się w zakładach odwykowych oraz u psychologów. O tych aspektach przestępstw seksualnych prawie się nie mówi.

Z Rzymu dla WP.PL Agnieszka Zakrzewicz
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4823
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 186
Podziękował: 7887 razy
Otrzymał podziękowanie: 8342 razy

Re: Ksieza pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów? Sprawcy c

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 24 sty 2013, 01:01

To straszne ! dzieci są ufne a zwłaszcza w stosunku do księzy i łatwo je wykorzystać:(
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7285
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 502
x 118
Podziękował: 5775 razy
Otrzymał podziękowanie: 10330 razy

Re: Ksieza pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów? Sprawcy c

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 21 lut 2013, 07:32

w obronie pedofilii :!: :oops:

Biskup Pieronek: "Pedofilia była na świecie, jest i będzie. Papież zmagał się z o wiele większymi tematami"


- Czepianie się różnych spraw, które propaganda antykościelna wysuwa w ciągu ostatnich lat przeciwko chrześcijaństwu, w chwili kiedy papież podejmuje bardzo ważną decyzję dla Kościoła i świata, jest nadużyciem. Papież zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia. Dbał o to, żeby ludzie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi. To jest o wiele ważniejsze zadanie niż ukrócenie sprawy pedofilskiej, która była na świecie, jest i będzie - mówił bp Tadeusz Pieronek w poniedziałek wieczorem w "Kropce nad i".
W poniedziałek papież Benedykt XVI ogłosił, że nie czuje się już na siłach, by dłużej wypełniać swoje obowiązki. "Jestem świadom tego, że posługa ta z powodu swej natury duchowej musi być pełniona nie tylko poprzez czyny i słowa, ale również w cierpieniu i modlitwie. W dzisiejszym świecie, podlegającym błyskawicznym zmianom i wstrząsanym kwestiami o wielkim znaczeniu dla życia wiary, by zarządzać nawą świętego Piotra i głosić Ewangelię, konieczny jest zarówno wigor ciała, jak i duszy, które w ostatnich miesiącach zmniejszyły się we mnie w taki sposób, że musiałem uznać moją niezdolność do dobrego sprawowania powierzonej mi posługi" - ogłosił.

Decyzja papieża Benedykta XVI o abdykacji zaskoczyła wszystkich. - Był człowiekiem odpowiedzialnym i wtedy, kiedy modlił się o to, żeby nie zostać papieżem, i jest człowiekiem odważnym i odpowiedzialnym, mówiąc dzisiaj, że składa urząd, ponieważ czuje się słabym człowiekiem - ocenił w "Kropce nad i" bp Tadeusz Pieronek.

Monika Olejnik pytała swojego gościa o największe problemy w Kościele, z jakimi musiał zmagać się papież w czasie swojego pontyfikatu. Pieronek mówił o "wymiernych trudnościach": laicyzacji, odchodzeniu od Kościoła, różnego rodzaju skandalach. - Ale proszę mieć świadomość, że to w dziejach Kościoła miało miejsce zawsze. Na większą lub mniejszą skalę. Odstępowały od Kościoła całe połacie Europy w XVI w., były różnego rodzaju schizmy i nieposłuszeństwa. To jest normalne życie Kościoła, w które jest wpisane i dobro, i zło - ocenił Pieronek.

O pedofilii...

Czy na decyzję papieża nie miały wpływu wydarzenia ostatnich lat i dni, problemy, z którymi przyszło mu się zmierzyć? Olejnik przypomniała słowa przewodniczącego Papieskiej Rady Rodziny. Abp Vincenzo Paglia stwierdził, że wszyscy - a więc również homoseksualiści - mają taką samą godność i jako "dzieci boże" zasługują na miłość. Choć nie popiera on małżeństw osób tej samej płci, zaznaczył, że również związki pozamałżeńskie należy prawnie usankcjonować. - Wobec coraz większej liczby związków nierodzinnych taka interwencja jest konieczna - ocenił.

Prowadząca "Kropkę nad i" przypomniała również o skandalach pedofilskich z udziałem księży, o których w ostatnich latach było głośno. Przypomniała, że Benedykt XVI był tym papieżem, który walczył z pedofilią. Przytoczyła też słowa papieża, który mówił, że cierpienia, których doznały ofiary księży pedofilów, można porównać z cierpieniami chrześcijańskich męczenników. Benedykt XVI sugerował też, że pornografia dziecięca czy turystyka seksualna wiążą się z opacznym rozumieniem wolności.

- Ale to opaczne rozumienie wolności nie jest jedynie wadą niektórych księży, jest wadą całego świata i wszystkich ludzi. Zjawisko pedofilii w Kościele jest marginesem - bronił się Pieronek. I zaczął wymieniać wady chrześcijan nieduchownych: rozwody, gwałty, zabójstwa. - Widzi się tylko to, co jest tą złą przypadłością księży - przekonywał. - Trzeba też widzieć te belki we własnych oczach, zanim się dostrzeże te niewielkie elementy w skali światowej u tych, których chce się wystawiać na pośmiewisko.

...i uprzejmości

Olejnik zasugerowała, że najpierw powinno się dostrzec cierpienie dzieci, a nie Kościoła, spowodowane nagłaśnianiem takich skandali. - Zawsze coś jest najważniejsze, zwłaszcza jeżeli ktoś ma jakiś plan i ten plan konsekwentnie realizuje. Weźmy dzieci. Cóż te dzieci mają za wspaniałe życie dzisiaj w demokratycznym świecie, kiedy się dzieci wysyła do poprawczaka? - pytał b. sekretarz generalny Episkopatu.

- Myślę, że czepianie się różnych spraw, które propaganda antykościelna wysuwa w ciągu ostatnich lat przeciwko chrześcijaństwu, czepianie się tych spraw w chwili, kiedy papież podejmuje bardzo ważną decyzję dla Kościoła i świata, jest nadużyciem - mówił.

- Bądźmy na tyle uprzejmi i mądrzy, żeby nie opluwać ludzi, kiedy trzeba się zastanowić nad tym, jak wielką podjęli decyzję. To jest jakaś mania - sugerował. Olejnik broniła się, mówiąc, że próbuje jedynie dociec prawdy. - To chyba naturalne - sugerowała. - Tak, cały czas jest rzeczą naturalną wysuwać błędy Kościoła, mówić, że to jest źle, to jest niedobrze, a swoje własne i swoich środowisk kryć nie pod dywan, tylko pod ziemię - mówił już coraz mniej spokojny bp Pieronek.

Przekonywał: - Papież zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia. Dbał o to, żeby ludzie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi. To jest o wiele ważniejsze zadanie niż ukrócenie sprawy pedofilskiej, która była na świecie, jest i będzie. Żadna siła nie powstrzyma człowieka od tego, żeby korzystać z pewnych możliwości, jakie daje człowiekowi wolna wola i do czego pchają go namiętności. Świata nie zmienimy.


Zobacz też inne artykuły o rezygnacji Benedykta XVI

* "To odważna decyzja. Myliłem się w ocenie Benedykta XVI" - komentuje Jan Turnau, publicysta Gazety Wyborczej" [WIDEO]
* "Nie mam już niezbędnej siły ciała i ducha" [OŚWIADCZENIE BENEDYKTA XVI]
* "Jak grom z jasnego nieba" [OPINIE O ABDYKACJI PAPIEŻA]
* Komentarze przywódców państw po abdykacji papieża: "Decyzja, którą należy uszanować"



Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.pl - http://wyborcza.pl/0,0.html © Agora SA
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8023
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 234
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10974 razy

Re: Ksieza pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów? Sprawcy c

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 21 lut 2013, 09:33

Grunt pod nogami, jak widać, robi się dla KK coraz bardziej gorący. Nie dziwi mnie próba wymuszenia zmian w hierarchii ważności tematów. Póki co zachowują się jak niewyuczalni np. nasza ex władza i próbują resztkami autorytetu narzucać swoje widzenie. Zapomina bp. Pieronek tylko, że ten mały procent populacji postawił siebie na świeczniku i robi za "nauczycieli" więc powinien świecić przykładem praworządności, a nie przywołanym chowaniem nieprzykładnych zachowań, właściwie kryminalnych zachowań, pod ziemię.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1202
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 9
x 29
Podziękował: 67 razy
Otrzymał podziękowanie: 1462 razy

Re: Ksieza pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów? Sprawcy c

Nieprzeczytany post autor: barneyos » czwartek 21 lut 2013, 09:39

Co to za lekarz, który chce leczyć, a sam jest chory !
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4823
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 186
Podziękował: 7887 razy
Otrzymał podziękowanie: 8342 razy

Re: Ksieza pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów? Sprawcy c

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 21 lut 2013, 10:11

Przekonywał: - Papież zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia. Dbał o to, żeby ludzie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi. To jest o wiele ważniejsze zadanie niż ukrócenie sprawy pedofilskiej, która była na świecie, jest i będzie. Żadna siła nie powstrzyma człowieka od tego, żeby korzystać z pewnych możliwości, jakie daje człowiekowi wolna wola i do czego pchają go namiętności. Świata nie zmienimy.


Jestem oburzona tym co powiedział bp Pieronek !!!!!! to skandal !
wynika z tego jasno że pedofilia nie mieści się w żadnym z przykazań kościoła ? Czyli mozna ją bezkarnie uprawiać ?
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7285
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 502
x 118
Podziękował: 5775 razy
Otrzymał podziękowanie: 10330 razy

Re: Ksieza pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów? Sprawcy c

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 21 lut 2013, 10:36

chanell pisze:
Przekonywał: - Papież zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia. Dbał o to, żeby ludzie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi. To jest o wiele ważniejsze zadanie niż ukrócenie sprawy pedofilskiej, która była na świecie, jest i będzie. Żadna siła nie powstrzyma człowieka od tego, żeby korzystać z pewnych możliwości, jakie daje człowiekowi wolna wola i do czego pchają go namiętności. Świata nie zmienimy.


Jestem oburzona tym co powiedział bp Pieronek !!!!!! to skandal !
wynika z tego jasno że pedofilia nie mieści się w żadnym z przykazań kościoła ? Czyli mozna ją bezkarnie uprawiać ?


no, u nich to legal, chłopy w sukienkach są bezkarne, a Marc Dutroux powinien od razu przebrać się za farorza. :twisted:
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7285
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 502
x 118
Podziękował: 5775 razy
Otrzymał podziękowanie: 10330 razy

Re: Ksieza pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów? Sprawcy c

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 05 lut 2014, 15:17

Media ostro o apelu ONZ w sprawie pedofilii w Kościele: 'Jadowita krytyka', 'dewastujący raport'... :twisted:
kdauk, PAP, Reuters 2014-02-05, ostatnia aktualizacja 2014-02-05 14:17:55

Komitet ONZ do spraw Praw Dziecka zażądał dziś, aby Watykan udostępnił swe archiwa dotyczące pedofilii w Kościele oraz osób, które tuszowały ten skandal. Domaga się postawienia winnych przed świeckim wymiarem sprawiedliwości. Agencja Reutera określiła apel mianem "najbardziej jadowitej krytyki Kościoła od lat". Agencja AP określiła go mianem "dewastującego raportu".

Apel wystosowano w siedzibie komitetu w Genewie, gdzie przedstawiciele Kościoła składali w styczniu relację z podjętych w Kościele metod walki z pedofilią. Komitet ONZ do spraw Praw Dziecka domaga się w nim "usunięcia podejrzanych i winnych pedofilii z szeregów Kościoła" i wydania ich organom ścigania, ujawnienia archiwów dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci oraz wypłacenia odszkodowań ofiarom.

"Postawa i linia postępowania Watykanu umożliwiła wykorzystanie dziesiątków tysięcy dzieci przez księży pedofilów" - ocenił komitet, oraz wyraził ubolewanie, że Stolica Apostolska nie zdawała sobie sprawy z powagi tych przestępstw i nie przyjęła na czas niezbędnych zasad, by uporać się z tym problemem i chronić dzieci.

"Dewastująca krytyka Kościoła"

Zarówno AP, jak i Agencja Reutera nie mają wątpliwości - apel komitetu to najmocniejsza krytyka Kościoła od wielu lat. Associated Press nazwała go "dewastującym raportem", podczas gdy Reuters określił jego treść mianem "jadowitej".

"Komitet jest głęboko zaniepokojony tym, że Stolica Apostolska nie przyznała się do wiedzy o popełnionych przez księży przestępstwach" - czytamy w oświadczeniu komitetu - "Podkreślamy, że Watykan nie podjął względem nich żadnych działań, nie dołożył starań, aby chronić dzieci przed wykorzystaniem seksualnym, a do tego przyjął przepisy i wprowadził praktyki, które prowadzą do kontynuacji procederu wykorzystywania dzieci i zapewniają bezkarność pedofilom".

Komitet podkreślił, że w większości przypadku księża pedofile nie zostali w żaden sposób ukarani. "Aby ukryć fakt istnienia procederu, przesuwano ich z jednej parafii do drugiej" - podkreślili członkowie komitetu. "Kościół wymuszał na księżach milczenie, przez co przypadki wykorzystywania dzieci były ujawniane sporadycznie, a sprawców nie oddawano wymiarowi sprawiedliwości w krajach, w których doszło do czynów pedofilskich".

Zalecenia nie są wiążące

Apel Komitetu ONZ ds. Praw Dziecka nie jest wiążący, nie ma też żadnego mechanizmu, który mógłby wymusić stosowanie się do jego zaleceń. ONZ może tylko poprosić Watykan o zmianę prawa i złożenie raportu w 2017 roku. Jednak z ostatnim raportem Stolica Apostolska zwlekała aż 14 lat.

Sprawę dodatkowo zaostrza fakt, że apel Komitetu dotyczy także złagodzenia podejścia Kościoła do aborcji i antykoncepcji. Według watykanistów, rekomendacje zostaną najpewniej odrzucone przez Stolicę Apostolską, tak jak działo to się w poprzednich latach.

Stanowisku Watykanu: skrupulatnie przeanalizujemy zarzuty

Watykan zapewnił dziś, że skrupulatnie przeanalizuje zarzuty skierowane pod jego adresem przez Komitet ONZ w związku ze skandalem pedofilii w Kościele. Niektóre uwagi Komitetu Stolica Apostolska uznała jednak za próbę ingerencji w nauczanie Kościoła.

W wydanym oświadczeniu Watykan podkreślił, że jest zaangażowany w obronę dzieci.




Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - http://www.gazeta.pl © Agora SA
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4823
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 186
Podziękował: 7887 razy
Otrzymał podziękowanie: 8342 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 05 lut 2014, 17:30

Ksiądz który dopuścił się pedofilii , powinien być odsunięty od posługi kapłańskiej skazany i wykastrowany.Powinien być tak samo potraktowany jak "cywilny " pedofil.
PEDOFILÓW POWINNO SIĘ KASTROWAĆ !
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6419
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 178
Podziękował: 4837 razy
Otrzymał podziękowanie: 9824 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 05 lut 2014, 22:20

CHANEL,
nie! kastracja jest BE!
będzie mało dzieci...
a kto na tacę da po kolędzie?



Pozdrawiam - Thotal :D
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8023
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 234
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10974 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 05 lut 2014, 22:34

Oczywiście Thotal miał na myśli tylko księży pedofilów!
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 06 sie 2016, 09:14

Pikio pisze:Najwyższy hierarcha Kościoła Katolickiego w historii oskarżony o pedofilię
Sie 4, 2016

Obrazek Obrazek

Do prokuratory zgłosili się dwaj mężczyźni, którzy twierdzą, że jako nastolatkowie byli molestowani przez duchownego. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, będzie to najwyższy rangą hierarcha w historii Koscioła Katolickiego skazany za pedofilię.

Kardynał George Pell od 2001 r. jest arcybiskupem Sydney. Ponadto reprezentuje Australię i Oceanię w Radzie Kardynałów. Jest to nieformalny rząd stworzony przez papieża Franciszka, w celu pomniejszenia wpływu Kurii Rzymskiej. W Radzie każdy z kontynentów jest reprezentowany przez jednego kardynała.

Podczas procesu reformy Kurii Rzymskiej, kardynał Pell został mianowany przez papieża na prefekta Sekretariatu ds Gospodarczych. Jest to organizacja odpowiedzialna za zarządzanie kwestiami finansowymi Watykanu i Kościoła powszechnego. Po tym awansie duchowny stał się nieformalnie 3. osobą w Watykanie, zaraz za kardynałem-sekretarzem stanu i prefekcie Kongregacji Wiary.

Temat pedofilii towarzyszy kardynałowi od początku kariery. Sutannę przywdział po raz pierwszy w australijskiej prowincji znanej z tuszowania przypadków molestowania nieletnich. Gdy Pella stał się biskupem, został bliskim współpracownikiem ordynariusza Ronalda Murkeansa. Ów duchowny zamiast karać księży ze skłonnościami pedofilskimi, przenosił ich do innych parafii. W 2016 Murkeans umarł, niszcząc wcześniej wszelkie dowody na umyślną rotację duchownych.

Podczas śledztwa australijska komisja ds. nadużyć seksualnych światło dzienne ujrzało wiele niekorzystnych dla duchownego faktów. Miał on oferować łapówki za milczenie 11-letniemu chłopcu, molestowanemu przez współlokatora Pelli z czasów seminaryjnych. Poza tym, pływanie nago i całowanie nieletnich podopiecznych przez zakonnika, kardynał określił jako „ekscentryczne” i „niegroźne”.

Oprócz tego, są oskarżenia skierowane prosto w duchownego. Dwaj mężczyźni, którzy zgłosili się do prokuratury twierdzą, że byli molestowani przez kardynała na basenie, miał on rozbierać się do naga w towarzystwie, wtedy jeszcze chłopców.

Jeżeli oskarżenia się potwierdzą kardynał George Pell trafi do więzienia. Papież Franciszek stanowczo rozprawia się z pedofilią w kościele. Specjalnie do tego powołał 17-osobową komisję watykańską, której zadaniem jest ochrona nieletnich.
http://pikio.pl/najwyzszy-hierarcha-kos ... pedofilie/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 12 sie 2016, 07:21

wprost pisze:"La Stampa": abp Dziwisz ukrywał skandale seksualne
22 lutego 2007, 09:03

Obrazek

Włoski dziennik "La Stampa" napisał, że arcybiskup Stanisław Dziwisz jako osobisty sekretarz Jana Pawła II ukrywał przed papieżem dokumenty na temat przypadków pedofilii i seksualnego wykorzystywania seminarzystów wśród przedstawicieli duchowieństwa. Rzecznik arcybiskupa zaprzecza tym zarzutom.

W artykule na pierwszej stronie tej jednej z największych włoskich gazet wśród zarzutów wobec obecnego metropolity krakowskiego wymienia się sprawę założyciela zgromadzenia Legioniści Chrystusa Marciala Maciela Degollado z Meksyku oraz byłego metropolity poznańskiego arcybiskupa Juliusza Paetza.

Autor artykułu "Tajemnica Stanisława" w turyńskiej gazecie - Giacomo Galeazzi - twierdzi, że arcybiskup Dziwisz, który wiedział o skandalach i nadużyciach, popełnianych przez tych duchownych, lekceważył te doniesienia, nie podjął żadnych działań i nie informował o tym Jana Pawła II.

Odnosząc się do zarzutów molestowania seminarzystów, postawionych arcybiskupowi Paetzowi, "La Stampa" pisze: "Zamiast zaangażować się, by sprawdzić te ciężkie oskarżenia, ksiądz Stanisław roztropnie trzymał w szufladzie alarmujące dokumenty, jakie mu wysłała siedem lat temu grupa księży, by poinformować go o nadużyciach ze strony arcybiskupa Juliusza Paetza, wówczas arcybiskupa Poznania, na szkodę seminarzystów. Księża, którzy wysłali list do wiadomości księdza Stanisława oczekiwali szybkiej reakcji ze strony sekretarza papieża, a tymczasem odkryli z wielkim zdumieniem, że Karol Wojtyła nie został w ogóle poinformowany o tej sprawie".

Milczenie w sprawie skandalu seksualnego "La Stampa" zarzuciła również obecnemu metropolicie w sprawie ojca Degollado. Gazeta utrzymuje, że osobisty papieski sekretarz zignorował napływające z Ameryki Południowej listy na temat założyciela Legionistów Chrystusa, jednego z najprężniej rozwijających się zgromadzeń na świecie. List taki wysłał do niego między innymi ksiądz Antonio Ornelas z Meksyku, członek sądu diecezjalnego. "Także w tej sprawie odpowiedzią don Stanislao było milczenie" - twierdzi Giacomo Galeazzi.

Gazeta przypomina, że meksykańskiego duchownego ukarał dopiero Benedykt XVI, który nakazał mu pokutę i życie w odosobnieniu.

Galeazzi przytacza komentarz rzecznika metropolity krakowskiego księdza Roberta Nęcka: "Jego Eminencja niczego nie ukrył, nie ma żadnego świadectwa, to są absolutnie niesprawiedliwe zarzuty".

pap, ss
https://www.wprost.pl/swiat/101864/La-S ... ualne.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 12 sie 2016, 08:35

Dziennik.pl pisze:Pedofilia tuszowana w parafii? "Gazeta Radomszczańska" ujawnia skandal i szokujące stenogramy
16 godz. temu

Obrazek
© Agencja Gazeta, Waldek Sosnowski AG Radomsko. Kościół świętego Lamberta i ratusz po lewej

Kościelny parafii świętego Lamberta w Radomsku molestował dzieci. Gdyby nie upór jednego z wikariuszy, sprawa nigdy nie ujrzałaby światła dziennego - pisze "Gazeta Radomszczańska", która publikuje zapis rozmów między wikariuszem, proboszczem oraz prawnikami. Stenogramy pokazują szokującą prawdę o tym, jak próbowano zamieść tę sprawę pod dywan.

Zasada jest taka w takich rzeczach, że chcemy zrobić mądrze, nikomu nie chcemy zrobić żadnej krzywdy i tak będziemy działać. Ale też nie tworzymy dokumentów, które kiedyś mogłyby zadziałać na czyjąś niekorzyść. Ja szanuję, że ksiądz ma takie zdanie, ale wie ksiądz, w kościele to jest trochę tak, jak w zakonie. Jeden ma jedno rozeznanie, a drugi ma w hierarchii wyżej i trzeba się oddać temu wyższemu" - tak prawnicy przekonywali wikariusza, by nie zawiadamiał policji, że kościelny Kazimierz K. molestuje dzieci.


Kazimierz K. dziś zasiada na ławie oskarżonych. Odpowiada za molestowanie pięciorga dzieci. Jednak droga prowadząca przed sąd nie była łatwa. Jak pisze w obszernych artykule , w parafii świętego Lamberta rozegrała się cicha bitwa. Dowodem na to jest sześć nagrań z rozmów prowadzonych przez wikarego z proboszczem na plebanii oraz z prawnikami w kancelarii w Częstochowie. Rozmowy odbyły się między 30 czerwca a 21 lipca 2015 roku. Trwają łącznie 3 godziny i 11 minut. Opublikowane przez tygodnik stenogramy pozwalają prześledzić, jak proboszcz i prawnicy starają się zatuszować skandal.

Parafia świętego Lamberta jest największa w Radomsku. Należy do niej 7800 parafian, proboszczem jest ksiądz Antoni Arkit. Jeden z czterech wikarych dowiaduje się w marcu o molestowaniu jednego z dzieci przez 66-letniego kościelnego, zawiadamia o tym fakcie proboszcza. W czerwcu do młodego księdza zgłaszają się kolejne ofiary, jedno z dzieci - ministrant - przekazuje mu list, w którym opisuje, że kościelny Kazimierz K. przytulał go, całował i dotykał w miejsca intymne.

"Gazeta Radomszczańska" publikuje między innymi rozmowę wikarego z kościelnym. Kazimierz K. początkowo się wypiera, ale przyparty do muru przyznaje, że między nim a dziećmi przychodzącymi do kościoła, na scholę, dochodziło do intymnych kontaktów. Co więcej, z rozmowy wynika, że chodzi co najmniej o kilkoro dzieci, że kościelny działał w ten sposób od lat. Przyznaje też, że dawał swoim ofiarom pieniądze. Pada kwota 30 złotych.

kościelny: Dotykałem, proszę księdza nie raz, ale to wszystko było tak żartem.

wikary: Jakie...?!

kościelny: Żartem było, proszę księdza.

wikary: W jakie miejsca żartem?!

kościelny: No z żartów to było.

wikary: Na żarty?! Całowanie w usta chłopaków na żarty?!

kościelny: No. Proszę księdza, nie raz przytulałem i tak było.

Wikary zapowiada w rozmowie z kościelnym, że zgłosi sprawę na policję. Mężczyzna błaga go, by tego nie robił, obiecuje, że nie będzie już molestował dzieci. Młody ksiądz jednak zdania nie zmienia. Nawet wtedy, gdy - jak wynika z opublikowanych stenogramów - zamierza odwieść go od tego proboszcz wraz z dwoma prawnikami.

Rozmowa odbywa się 21 lipca 2015 roku w Częstochowie, już po formalnym odejściu wikarego z parafii w Radomsku. Argumenty, jakie padają w jej trakcie, mogą szokować. Ze stenogramu dokumentującego przebieg spotkania wynika, że sprawa molestowania nie zostanie zgłoszona organom ścigania. Prawnicy namawiają również wikarego, by oddał im oryginał listu od ofiary kościelnego. Ten jednak odmawia.

Ale księże, my rozważamy różne dobra. Może się okazać, że więcej szkody zrobimy zgłoszeniem sprawy niż niezgłoszeniem. (...) Druga opcja jest taka, żeby na razie poczekać, co się będzie działo, bo nas nit nie pogania. Bo jak sprawa ucichnie i się dzieci jakoś w miarę otrząsną, to też będzie dobrze. Dla mnie pójść na policję to ostateczność - przekonuje mężczyzna określony w zapisie rozmów jako Prawnik 1.

Prawnik 2: To są dzieci. Więc jeżeli my pójdziemy z tym dzisiaj na prokuraturę, to my nawet nie mamy argumentu, ani żadnej wiedzy, w jaki sposób mamy się bronić. Czy też obronić samą parafię. Podamy juro na prokuraturę, piszemy, i co? Przychodzi prokurator, policja, ciągnie te dzieci i są nagłówki w prasie: kościół molestował. Znowu kościół. Pedofilia w kościele. Tak?

W podobnym tonie wypowiada się proboszcz w rozmowie odbytej z wikarym 3 lipca. Co ważne, wynika z niej, że o sprawie molestowania wie już arcybiskup (najprawdopodobniej Wacław Depo). Proboszcz stara się zasiać w wikarym niepewność co do słuszności oskarżeń.

proboszcz: Ale księże, ministranci księdza wkręcają. Ksiądz robi listę osób poszkodowanych...

wikary: Nie, nie, ja nic nie wiem...

proboszcz: Ale jak księdzu mówię, że ksiądz musi mieć świadomość, bo ja tak prowadziłem rozmowy, bo może być księże tak, że oni, ministranci, mogą się wypiąć, bo się przestraszą, bo teraz wie ksiądz, będą przesłuchania, i powiedzą, że ksiądz ich do tego namówił. (...) Księże... Jeszcze jest ksiądz młody, ksiądz jeszcze nie zna, do czego jest młodzież zdolna... A proszę mi powiedzieć, czy nie może być tak, że na przykład... jeżeli jedno dziecko panu Kazimierzowi groziło, zwrócił mu uwagę, pan jeszcze tego pożałuje.

Pod koniec lipca 2015 roku wikary złożył na policji zawiadomienie o molestowaniu. 30 czerwca 2016 roku Kazimierz K. zasiadł na ławie oskarżonych. 1 lipca 2016 r. wikariusz złożył podanie o odejście ze stanu kapłańskiego.

Proboszcz Antoni Arkit nie ma sobie nic do zarzucenia. "Mnie jako Proboszczowi zależy na szybkim i rzetelnym wyjaśnieniu tej sprawy" - napisał w oświadczeniu przesłanym .
http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/pol ... spartandhp
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 05 wrz 2016, 10:33

Andrzej Drobik pisze:Ministranci mówią: spotkania przy alkoholu i pornografii na plebanii w Trójwsi
2016-09-02 07:21:00

Obrazek
Kościół św. Krzyża w Istebnej na Kubalonce (© wikimedia commons)

Czy w Trójwsi kilkadziesiąt lat temu ksiądz molestował ministrantów? Świadkowie opowiadają o piciu alkoholu i filmach pornograficznych

Czarnoskóry mieszkaniec Koniakowa, który tańczył w zespole ludowym, a jeszcze wcześniej był ministrantem, zawsze wywoływał wśród wielu co najmniej wyrazy zdziwienia. Krystian Legierski dorastał w konserwatywnej Trójwsi (Istebna, Koniaków, Jaworzynka), wyróżniał go kolor skóry, a później także jawne opowiadanie się przeciwko Kościołowi i wyznanie o swojej homoseksualnej orientacji. Po wyprowadzce z Trójwsi skończył studia prawnicze, kandydował do Sejmu, był radnym Warszawy. Dzisiaj Koniaków odwiedza tylko od czasu do czasu.

Ksiądz Jerzy był zawsze lubianym kapłanem, najpierw na Kubalonce, później w Koniakowie. Znany przez wszystkich, często oprócz działalności kościelnej animował życie kulturalne w Trójwsi. - Był takim celebrytą, wszyscy go znali i lubili, zachęcał ludzi do działania - mówi o nim Wojtek (imię zmienione). Chwilę później opowiada o spotkaniach z ministrantami, które organizował ksiądz na plebanii. Od kilku dni społeczność Istebnej jest podzielona, wszyscy dyskutują o oskarżeniach wobec księdza. Pierwszą osobą, która rzuciła cień na sielankę koniakowskiego życia, był właśnie Krystian Legierski, który publicznie powiedział, że był przez księdza molestowany.

„Nie pokazuj się w Koniakowie”

- Nie chcę być twarzą tej walki, bo jestem pewien, że niektórzy i tak połączą to z moją lewicową działalnością, z moimi poglądami dotyczącymi Kościoła - mówi mi Krystian Legierski podczas naszej pierwszej rozmowy. Kiedy pojawiają się informacje o tym, że Legierski oskarżył proboszcza z Koniakowa o molestowanie seksualne, niektóre komentarze faktycznie są bezlitosne. „Lewackie hordy na czele z panem LGBT Legierskim, które po wyborach wylądowały na śmietniku historii, szaleńczo szukają sposobów, aby znów o nich mówiono”. „Jak można pedała molestować? Krystian wielki prawnik i 30 lat milczał. Chce błysnąć, a nie wie jak”. „Nie pokazuj się w Koniakowie”. Takich komentarzy jest mnóstwo. Jednak oprócz Krystiana Legierskiego pojawiają się inni, którzy także twierdzą, że brali udział w spotkaniach organizowanych przez księdza. Wszystkie opowieści są zresztą do siebie bardzo podobne. Wszystkie mówią o dwóch rzeczach: alkoholu i pornografii.
http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/a/ ... ,10580116/

Wódka do filmu

- Ksiądz zapraszał czasem ministrantów na plebanię. Kiedy ja do niego przyszedłem, zrobił mi drinka z alkoholem, chyba wódką. Byłem w podstawówce, chyba w ostatnich klasach, ale nie miałem kontaktu z alkoholem, więc zaszumiało mi w głowie. To był alkohol, sok pomarańczowy i cytryny. Pamiętam pływające w drinku kawałki cytryn, to jakoś dziwnie utkwiło mi w pamięci. Wtedy ksiądz puścił na wideo film, to był film pornograficzny.

Jak tylko zobaczyłem, co się dzieje, po prostu się przestraszyłem, wstałem i uciekłem. Tak naprawdę to nie wracałem do tej sytuacji - mówi Mateusz (imię także zmienione). Ministranci wiedzą o sobie, bo kiedy rozmawiam z Wojtkiem, ten wie, że rozmawiałem z jego kolegą. - Dziwi mnie, że Mateusz się przyznał, on zawsze był bardziej z boku, rzadko chodził do księdza. Ja byłem częściej. To były lata 80., ksiądz miał odtwarzacz VHS, a to już było niesamowite. Może to głupio zabrzmi, ale nieważne, co oglądaliśmy, sam fakt, że oglądaliśmy, był niesamowitą frajdą - mówi. Wojtek przyznaje, że chodził do księdza, pił u niego alkohol i oglądał filmy pornograficzne. I że nie widział w tym nic złego. - To były inne czasy. Nie mówiło się wtedy o molestowaniu, a ksiądz starał się być naszym kumplem. Trzeba powiedzieć otwarcie, ksiądz Jerzy nigdy mnie nie dotknął w tym erotycznym sensie. Były jakieś zapasy, kuksańce, ale to była zwykła zabawa, niemal koleżeńska. Jedyne, co robiliśmy, to piliśmy drinki i oglądaliśmy filmy pornograficzne - mówi Wojtek. Mateusz też przyznaje, że wizyta u księdza skończyła się na alkoholu i drinku. - Przestraszyłem się, uciekłem. Wtedy nie wiedziałem, co o tym myśleć, długo wyrzucałem to wydarzenie ze świadomości, dzisiaj wiem, że to było po prostu złe. Krystian Legierski także mówi o filmach i alkoholu. - Ksiądz namawiał mnie, żebym przyszedł obejrzeć z nim film wideo. Okazało się, że na kasecie znajdował się film pornograficzny, ksiądz na początku zaczął tłumaczyć, że został oszukany przez sprzedawcę, później jednak zaczął mnie dotykać, a sam się onanizował. Uciekłem i już nigdy nie wróciłem do Kościoła - mówi Legierski.

Sprawa wraca po latach

Rozmawiam z Małgorzatą, mamą Krystiana. Dzisiaj ze łzami w oczach wspomina dzień, w którym młody Krystian wrócił z kościoła zdenerwowany. - Najgorsze jest to, że ja o niczym nie wiedziałam i nawet się nie domyślałam, aż do teraz. Siedziałyśmy z siostrą w domu, Krystian wrócił bardzo zdenerwowany, w rękach miał pomiętą albę, którą rzucił na podłogę i krzyknął, że już tam nigdy nie wróci. On zawsze był grzeczny, chętnie służył do mszy, więc próbowałyśmy go wypytać, co się stało. Wtedy zamknął się w pokoju i krzyknął, że nigdy się nie dowiemy. Dzisiaj wiem, nie mogę sobie wybaczyć tego, że nie rozumiałam jego odejścia z Kościoła. Ja jestem osobą głęboko wierzącą i to mnie zawsze bardzo bolało, ale teraz rozumiem - mówi.
http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/a/ ... 0580116/2/

Pierwszy raz sprawa księdza Jerzego pojawiła się w wywiadzie z Krystianem Legierskim w 2010 roku, w którym przyznał, że był w młodości molestowany. Wtedy przeszła bez większego echa, dzisiaj wraca ze zdwojoną siłą, między innymi przez złożenie zawiadomienia do prokuratury przez pisarkę Izabelę Morską, która dowiedziała się o sprawie z internetu i postanowiła sama złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w cieszyńskiej prokuraturze. - 18 sierpnia 2016 roku do cieszyńskiej prokuratury wpłynęło zawiadomienie o molestowaniu małoletnich przez księdza z Trójwsi. Aktualnie prowadzone jest postępowanie sprawdzające - dowiadujemy się z prokuratury. Dlaczego zawiadomienie zgłosiła pisarka, a nie sam Legierski? Jak mówi, zrozumiała, jak trudno jest przebić szklaną ścianę, stanąć w swojej obronie. Dzisiaj wszyscy już rozmawiają o sprawie, a oprócz tego pojawili się nowi świadkowie, którzy opowiadają o spotkaniach na plebanii.

„My w to nie wierzymy”

Kiedy rozmawiam z mieszkańcami Trójwsi, wszyscy bez wyjątku zgadzają się na rozmowę pod jednym warunkiem - zachowania anonimowości. O ukrycie imienia i nazwiska proszą nawet ci, którzy księdza popierają i bronią. - Jest tu takie przysłowie, żeby nie grzebać w g*wnie, bo zawsze będzie śmierdziało. Tak naprawdę, nawet jeśli coś takiego miało miejsce, to 20 lat temu, co to teraz zmieni - mówi jeden z mieszkańców Istebnej. - Trudno dzisiaj mówić o motywacji Krystiana, ja mogę osobiście powiedzieć, że mu nie wierzę. Obserwuję księdza od lat, widzę, jak rozmawia z ministrantami, jak partnerskie ma z nimi relacje, a nagle wybucha coś takiego - mówi mieszkanka Koniakowa. O takie głosy, podające w wątpliwość słowa o spotkaniach na plebanii, w Trójwsi bardzo łatwo. Pani Małgorzata sama mówi o tym, że sytuacja wygląda źle. Ona już nie mieszka w Koniakowie, ale żyje tam cała rodzina. - Nie wiem, jak to teraz będzie, nie wiem, jak zniesie to rodzina, ale wiem jedno, do prawdy trzeba dążyć, czasem nawet za wszelką cenę - mówi. Sam ksiądz Jerzy, poproszony o komentarz, rozmawiać długo nie chciał, jak sam twierdzi, odpieranie ataków będzie prowadziło do eskalacji konfliktu, a on wie, że jest niewinny i to musi wystarczyć. - To nagonka na moją osobę. Nie wiem, co ją spowodowało, tym bardziej że jestem w podeszłym wieku. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobiłem i zastanawiam się, skąd nagle takie oskarżenia - mówi ksiądz. Sprawy nie komentują na razie przedstawiciele diecezji bielsko-żywieckiej. - Do kurii nie wpłynęły jeszcze żadne informacje z prokuratury. Jak tylko wpłyną, od razu zajmiemy się wyjaśnianiem. Jest ksiądz specjalnie wyznaczony do zajmowania się takimi sprawami - mówi ks. Jacek Pędziwiatr, rzecznik prasowy kurii.

Krystian Legierski jest lewicowym działaczem i politykiem, byłym radnym Warszawy. Pochodzi z Koniakowa, tam się wychował i przez pewien czas był ministrantem. To wtedy miało dojść do molestowania go przez księdza. W sprawie pojawili się także inni świadkowie, którzy potwierdzają, że brali udział w spotkaniach z księdzem, który podawał im alkohol i puszczał filmy pornograficzne.
http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/a/ ... 0580116/3/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 31 paź 2016, 07:53

Wiadomości Pikio pisze:Skandal pedofilski w chórze brata papieża. Ponad 231 chłopców
Sty 13, 2016

Obrazek

Niemieckim Kościołem katolickim wstrząsnął skandal pedofilski, w który zamieszany jest brat emerytowanego papieża, Benedykta XVI. W jednym z kościelnych chórów, na przestrzeni lat molestowanych było ponad 231 młodych chłopców.

W chórze bawarskich chłopców przy katedrze w Regensburger na przestrzeni lat dochodziło do molestowań seksualnych, gwałtów i demoralizacji młodych chłopców przez katolickich duchownych. Tylko w latach 1953-1992 ofiarami zwyrodnialców stało się 231 chłopców.

Jak wynika z doniesień prawnika reprezentującego ofiary księży-pedofilów, młodzi chłopcy byli zmuszani do uczestnictwa w seksualnych orgiach, picia alkoholu i uprawiania seksu z duchownymi i między sobą, podczas gdy pozostali księża patrzyli na wszystko i onanizowali się.

Ponadto – jak przekonuje adwokat ofiar księży-pedofilów – brat emerytowanego papieża, Benedytka XVI, Georg Ratzinger, który kierował chórem do 1994 roku, wiedział o zachowaniach księży, którzy mu podlegali, tolerował to i ukrywał. Prawnik zapewnia, że na wszystkie oskarżenia ma dowody, które przedstawi przed sądem.

źródło: se
http://pikio.pl/skandal-pedofilski-w-ch ... a-papieza/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7285
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 502
x 118
Podziękował: 5775 razy
Otrzymał podziękowanie: 10330 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 04 lis 2016, 17:13

0 x


panta rhei

rikka
Posty: 3
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 11:34
Otrzymał podziękowanie: 2 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: rikka » niedziela 06 lis 2016, 18:27

Moim zdaniem każdy człowiek cos ukrywa przed społeczeństwem,nie jesteśmy ani lepsi od księży ani gorsi,jesteśmy po prostu ludźmi.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8844
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 443
Podziękował: 17264 razy
Otrzymał podziękowanie: 15036 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 06 lis 2016, 19:06

Jedno jest pewne, że każda władza a szczególnie ''duchowa'' ma możliwość manipulowania ludźmi. Dlatego kary wobec takich ''przywódców duchowych'' powinny być większe niż na dla normalnych obywateli. :shock:
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 06 lis 2016, 22:15

A prawodawcy ironicznie nas olewają i kary dla nich są znacznie łagodniejsze, jeśli już ich sięgają. :lol:
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 06 lis 2016, 22:18

rikka pisze:Moim zdaniem każdy człowiek cos ukrywa przed społeczeństwem,nie jesteśmy ani lepsi od księży ani gorsi,jesteśmy po prostu ludźmi.

Oczywiście masz rację jednak należy rozróżnić pomiędzy zwykłymi ludźmi, a tymi, którzy pono pełnią "wolę pana" z własnej, nieprzymuszonej woli.
Skoro podjęli się tego brzemienia to noiech stają na wysokości zadania, jakiego się podjęli. :lol:


Edycja:
Proszę o scalenie tych postów.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 10 lis 2016, 00:28

Obrazek
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 16 sty 2017, 09:05

Obrazek
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 01 lut 2017, 17:28

0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: Księża pedofile. Kto ukrywa księży-pedofilów?

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 12 lut 2017, 10:52

wprost.pl pisze:Szokujące dane o pedofilii w kościele. W przestępstwa seksualne było zamieszanych 7 proc. duchownych
6 lutego 2017

Obrazek
Ksiądz podczas mszy / Źródło: Fotolia / mariangarai

Australijska komisja królewska ujawniła raport poświęcony przypadkom wykorzystywania seksualnego dzieci przez katolickich księży. Z dokumentu wynika, że w okresie 1980-2010 w ponad tysiącu instytucji molestowano blisko 4500 dzieci.

Komisja Królewska badała przypadki molestowania seksualnego w latach 1980-2010. Z zebranych danych wynika, że na przestrzeni 30 lat aż 4444 osoby zgłosiły, że były wykorzystywane przez katolickich duchownych. Średni wiek ofiar to 11,5 roku w przypadku chłopców oraz 10,5 roku w przypadku dziewczynek. W sumie, w pedofilię mogło być zamieszanych nawet 7 proc. księży. Raport przygotowany przez Komisję Królewską wskazuje na fakt, iż w niektórych zakonach liczba księży podejrzanych o wykorzystywanie dzieci waha się od 15 do nawet 20 procent. Do tej pory australijskim służbom udało się zidentyfikować tożsamość niemal 1900 sprawców przestępstw o charakterze seksualnym.

Według prawnika Gaila Furnessa, do takiego stanu rzeczy przyczynił się przede wszystkim fakt ignorowania dzieci, które zgłaszały niewłaściwe zachowanie duchownych. – Ofiary były odsyłane z kwitkiem, większości spraw nikt nie badał. Podejmowano decyzję o przeniesieniu podejrzanego księdza do innej parafii i uznawano sprawę za załatwioną – podkreślił.

Francis Sullivan, dyrektor komisji, która nadzorowała przygotowanie raportu podkreślił, że „zgromadzone dane wskazują na ogromną porażkę kościoła w kwestii ochrony dzieci”. – To są szokujące i dramatyczne dane. Jako katolicy, jako wyznawcy największego związku wyznaniowego w Australii powinniśmy spuścić głowy ze wstydem – tłumaczył.


/ Źródło: Gazeta Wyborcza / Deutsche Welle
https://www.wprost.pl/swiat/10041745/Sz ... wnych.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

ODPOWIEDZ