Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 628 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » piątek 20 lut 2015, 15:00

Wstawiam bo nie mogę znaleźć , czyżby przeoczony, wywiad z Romanem Nachtem jak zwykle bardzo ciekawy w różnych aspektach. :)
http://www.youtube.com/watch?v=QbxiPXOd1Do
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1103
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 11
Podziękował: 1126 razy
Otrzymał podziękowanie: 2644 razy

Re: Religie,kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: goratha » środa 11 mar 2015, 19:45

Obrazek
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Religie,kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 15 mar 2015, 15:01

Jahwe – Jaszczur, okrutny tyran, „bóg” chrześcijan, muzułmanów i żydów zdemaskowany!

Nienawiść, żądza zemsty, żądza mordu, bestialskość, zazdrość, zawiść – wszystko, co odpowiada najniższym instynktom ludzkiej fantazji, jest znakiem rozpoznawczym tego tworu. Tego boga nic tak nie zadowala jak zemsta zbrodnia i ruina. On wznosi się na krwawym rauszu. Od zniszczenia przez Izraelitów kananejskich państewek, o których to – jeszcze dzisiaj – nazywają niewinnie pomniejszające ich łajdactwa „przejęcie kraju“, historyczne księgi Starego Testamentu są na długi czas kroniką ciągle ponawiającej się bezmyślnej zbrodni bez podstaw i bez litości Wstęp do poniższego artykułu zawiera wiedzę ezoteryczną. Zdaję sobie sprawę, że może to być niestrawne dla części czytających, wiedza ta zawarta jest w ich świętych księgach, ale cóż oni ich nie czytaja lub nie rozumieją. (Artykuł zawiera drastyczne treści dozwolone od lat +18).
Obrazek
Jahwe – istota ta znana jest na Ziemi pod wieloma nazwami. Takimi jak: Jahwe, Jehowa, „bóg”, Allah itp. Jest ona założycielem trzech religii – tzw. „mojżeszowych”. Pisałem o tym na swojej stronie nie raz, teraz tę wiedzę powtórzę. Trzy religie mojżeszowe, które blokują rozwój cywilizacyjny, duchowy, emocjonalny i każdy inny – to chrześcijaństwo, judaizm i islam. Oni tylko z pozoru modlą się do innych „bogów”. Na poziomie duchowym jest to jedna i ta sama istota, występująca pod wieloma nazwami, kultami i mutacjami. Chrześcijaństwo jest zmodyfikowaną wersją judaizmu dla Europejczyków, m.in. z dawnego Cesarstwa Rzymskiego. Zaś islam jest modyfikacją judaizmu dla Afrykanów i Saracenów z Azji. Napis Jahwe w języku hebrajskim, który pierwotnie był tajnym jezykiem Egipskich kapłanów jak cała wiedza został wykradziony można spotkać w wielu chrześcijańskich kościołach nad ołtarzem.

Na głębszym duchowym poziomie, istota o nazwie Jahwe jest duchową „świadomością zbiorową” – takim „zbiorowym umysłem” tej planety. Istota ta prezentuje najniższe możliwe cechy, takie jak: okrucieństwo, zazdrość, pycha, mściwość itp. Jej „pokarmem” są energie zła i cierpienia, które są generowane celowo – wszystkie systemy na tej planecie są ustawione dokładnie tak, by istoty maksymalnie cierpiały. Energia ta jest „zbierana” z całej planety i zasysana przez Jahwe- Jaszczura.

Jahwe nie jest żadnym „bogiem”, nie jest Stwórcą wszechświata. Jest raczej lokalną (w skali ogromu kosmosu), ziemską, pasożytniczą anomalią, która musi zostać zniszczona. Tj. istoty na Ziemi powinny przeprowadzić proces odcięcia się od niej. Jeden starozakonny straszył mnie na moim blogu, żebym poczytał stary testament, bo walczę przeciwko samemu „bogu” i przeciwko jego narodowi wybranemu (Izrael). Cóż, walka z, i unicestwienie tak zdegenerowanej, pasożytniczej i okrutnej istoty, powinna być wręcz świętą powinnością każdego prawego i światłego człowieka.

Choć wersja chrześcijańska tego egregora przeszła pewną niewielką ewolucję i modyfikacje w kierunku humanizmu, to istota Jahwe zachowała swoją okrutną i mściwą naturę. Otóż, atakując tego typu byty, narażamy się na tzw. „prawo wahadła”. Egregor się po prostu broni i wyrządza krzywdę tym, którzy mają odwagę sprzeciwić się jemu. To, dlatego w przeszłości tych, którzy twierdzili, że Ziemia jest kulą, spotykały takie rzeczy jak procesy inkwizycyjne i spalenie na stosie. Obecnie, gdy atakuje się elementy tego egregora nacechowane ogromną energią emocjonalną wielu ludzi, np. Jana Pawła II, to odwet ze strony tegoż egregora jest szczególnie bolesny.

Czy jest to pewien ogólnoplanetarny spisek wiadomych „pustynnych plemion”? Oceńcie to sami, tutaj i tak powiedziałem za dużo. Zapraszam do przeczytania poniższego artykułu na temat „boga”, do którego tak wielu z nas śle modły. Oryginał jest w języku niemieckim, treść została przetłumaczona na język polski przez Czytelniczkę mojej strony, za co dziękuję.

Na podstawie artykułu: Jarka Kefir

Jehowa – Jaszczur, gadzi demon kolejny „bóg“ jest zdemaskowany!

„Żadna inna figura minionych trzech tysięcy lat tak niekorzystnie wpłynęła na historie świata jak „Jehowa“.


Najbardziej krwawy ślad, poprzez wieki pojawia się w jego imieniu, uzyskane dobra dzięki trudowi i pracowitości zrabowano w jego imieniu. Ilość wyznawców Jehowy jest prawie tak ogromna, jak nieznajomość charakteru tego sztucznego tworu za którym ukrywa się gadzi przywódca, bo prawdopodobnie tylko nieliczni zajmują się tym głębiej i rozumieją temat.

Wygląda na to, że pozostanie tak przez długi czas. Dlatego, że nasza w całości rasa ludzka szczególnie przez to ucierpiała, można po analizie tekstów Biblii uzyskać pełny sens przez nieco bliższe zajęcie się tym.

Kto to wiec jest ten „Jehowa”, co to jest za twór, który jeszcze dzisiaj i nie tylko w swoim czasie przez niego „naród wybrany“ jest czczony, przywoływany i używany, bo jak również przez wielu ludzi z innych narodów, poprzez misje dobrowolnie albo wskutek przymusu?

Przyjrzyjmy się, więc na początek temu narodowi, którego to religia, rozwój narodów i historia jest aż tak ściśle między sobą spleciona u prawie każdego innego narodu tak, że jest prawie nierozdzielna od „boga”, z którym się połączył.
Obrazek
Mapa zasięgu wyznawców Jahwe i jego odprysków

Około 1400 roku przed zmianą rachuby kalendarzowej ( p.n.e), na południu i na wschodzie półwyspu synajskiego żyły semickie plemiona, które zwały siebie „hebrajczykami“. Nieco później przybyli dodatkowo uciekinierzy uchodząc przed zemstą z Egiptu po przegranej walce w powstaniu Egipcjan przeciwko ciemiężycielom. Złupili państwo faraona ze złota, bydła i innych dóbr rabując tak, że Egipt już nigdy nie podniósł się po tej katastrofie, który ich przygarnął w czasie głodu i nakarmił, pasterzy drobnego bydła – nomadzi, żyjący z grabieży i napadów zbójeckich, którzy zwali siebie „Izraelitami“.

Obie gromady połączyły się w dwunastu szczepach, które z ich przywódcą Mojżeszem na górze Synaj zostały razem włączone do pojedynczej jednostki religijnej z powołaną rozbudową silnie nacechowanego religijnie państwa sakralnego, z rożnymi świętymi więzami i miejscem pielgrzymek, jako centrum. Ale to bajka wymyślona w średniowieczu przez rabinów tak naprawdę były tylko cztery zbójeckie plemiona, które napadły na Egipt i go kontrolowały i łupiły przez 200 lat, Izraelici, Judejczycy, Hebrajczycy, Lewici.

Początkowo w obszarze religijnym znali oni całą paletę kultów: kult głazów, kult bóstw natury, bogowie domów (Terafim), kulty zwierząt (ciele, waz), świętych drzew, źródeł, kamieni. Jednocześnie niektórzy z nich wynaleźli jednego boga o imieniu „el“, pewnego pana, którego najbardziej wystającym znakiem rozpoznawczym był jego szczególnie wielki członek. Krótko mówiąc byli wyznawcami fallusa.
Obrazek
Ten „bóg“ znowu stopnił się nieco później z bogiem wynalazkiem pewnej innej grupy z jej już wspomnianym Jehową. Krok po kroku kasta kapłanów powstała przy kulcie Jehowy wypierała pierwotne kulty związane z Naturą. Czczenie tego tylko jedynego Jehowy stało się charakterystycznym znakiem rozpoznawczym tych czterech plemion, które więc nazwały się „ ludem Izraela“.

Ten przebieg zakończył się około 1200 (p.n.e.)

W międzyczasie około końca epoki brązu w Palestynie („kraina Kanaan”) i w Syrii powstawały małe państewka z rzeczywiście wysokimi kulturami – kraje, w których „miód i mleko płynęło“. Jednak już wtedy popełniono ten błąd, że na korzyść własnego dobrobytu zaniedbano armie. Tylko małe, częściowo złożone z zawodowych żołnierzy armie miały chronić przed obcymi przybłędami.

Ale rabusie jednak wkrótce przyszli:

Planowo przenikający z pustyni Izraelici zniszczyli wąska sieć małych państw kanaanenskich. Przy czym swoje odkrycia zawdzięczali swojemu bogu- Jehowie, zawsze wyższej „władzy, kiedy to swoje zbójeckie napady usprawiedliwiali jakoby przez „niego“ wydawanymi „rozkazami“.

Dla ich przywódców było to o wiele łatwiejsze rozpoczynaniem wojny w imieniu „boga“, niż z własnej inicjatywy. Ludowi mogli powiedzieć „bóg tego chce“. I nikt przy tym nie mógł się przeciwstawić z własnymi poglądami albo je przedłożyć lub zlekceważyć.

„ Niszcz, o Izraelu, ich wielkie i piękne miasta, których nie wybudowałeś, i domy pełne dóbr, którymi ich nie wypełniłeś, i wydrążone studnie, których to nie wydrążyłeś, i winnice i drzewa oliwkowe, których to nie posadziłeś“. Jehowa, ich praktyczna wymówka, ich przeprosiny i usprawiedliwienie dawał wszystko to w ich rękę, co inne narody wypracowały i kultywowały.

I obok utrzymującego się masakrowania Kananejczyków w Starym Testamencie również zwanych „Amoryci i Hetyci“, napadają Izraelici równocześnie ich sąsiadów, Amonitow i Moabitowi, zabijają głosi Biblia tych ostatnich w jednej bitwie „ 10 000 mężczyzn, wszyscy mocni i waleczni mężczyźni“.

Jeśli się przy tym pomyśli, że w ówczesnych czasach niektóre ludy składały się z około 10 – 20 000 osób, to wtedy można właściwie oszacować wielkość tej rzezi. Oni ciągle napadają na Filistrów, z których to już sam Izraelita Semger za jednym razem ubił 600, jednym kijem na bawoły ubił i uwolnił Izrael, tak nam to przetłumaczył Marcin Luter.

Właśnie ta śmiertelna wrogość wobec indogermańskich Filistrów, którzy panowali w pięciu państewkach strefy wybrzeża ( Gaza, Asto, Ekron, Askalon, Goth) i te w pełni pochodzące z wysp Egejskich, służyła do tego, aby te wcześniej rozdzielone plemiona stopić razem.

Izraelici napadali wielokrotnie aż do całkowitego wyginięcia – Tsikali, Midianiterow, i Aramejczykow.
Zresztą czterokrotnie napadli również na samych siebie pomiędzy rokiem 1200 a 1000 (zm.r.k.).

A wiec odbywały się te rzezie obcych ludów nie przypadkowo czy „amatorsko“, czy to poprzez żadnych krwi band rycerzy stepowych, rabusiów albo odcinających głowy, lecz wskutek z zimna krwią zaplanowanych przez „królestwo kapłanów i jego święty lud“ (2 Moj. 19,6), poprzez czysty z „boskiego ducha Jehowy napędzanych“ pasterskich natur (Noth), na rozkaz „charyzmatycznego przywódcy“ (Würthwein).
Obrazek
Zawsze wyprzedzająco mordował Jehowa- Jaszczur który „nikogo niepokaranego“ nie pozostawia, którego nos dymi, z którego ust dobywa się „trawiący ogień“, który „rozsiewa płomienie“, uwalnia deszcz z siarki, zsyła żarzące się żmije i dżumę, ten „ bóg wielu armijnych zastępów wojowników“, ten od „taśmowego uboju“ przez Izrael, „ten prawomocny wojownik“, „straszliwy bohater“, „straszliwy bóg“, „fanatyczny bóg“, ten, który prześladuje przewinienie ojców w ich dzieciach aż do trzeciego i czwartego pokolenia.

Powyżej jego podobizna odtworzona z pamięci przez Credo Mutwe, który widział go na własne oczy. ( Trzeba uważnie przyjrzeć się doborowi słów. „ Świętego Pisma“). Wiadomo, że Jehowa pojawia się czasami „miłosierny“, tworzy „miejsca lecznicze“ – zresztą troszczy się on tylko o „żydowskich ziomków“, tak jak to odczytujemy z biblii. Prawie zawsze od niego wychodzi „nieszczęście“, „zniszczenie, nagła zguba“, i to po równo dla „wszystkich mieszkańców Ziemi“.

Przy jego nadejściu jakoby trzęsie się ziemia, góry się chwieją, i przeciwnicy zdychają jak muchy.
Uważajcie wrogie państwa, w wypadku, gdy zetkniecie się z Jehowa. „ Jeśli ja Jahwe, twój bóg, w twoją przemoc je oddałem, powinieneś ty wszystkich, kto z mężczyzn jest wewnątrz, żabić mieczem, za to kobiety i dzieci, bydło i wszystko, co znajduje się w państwie
. Używać „.

(Henry Morgenthau potrzebował to tylko przepisać z biblii).

W innym miejscu nazywa się to: „ nie powinieneś żadnej duszy pozostawić przy życiu“.

Ten Jehowa, ten monstrualny wymysł – opętany przez absolutyzm jak żadne poronienie z historii religii przedtem i z takim okrucieństwem, bestialstwem, którego to po nim żadne go nie prześcignęło stoi nie tylko za kulisami historii judaizmu, lecz również w tle całej historii chrześcijaństwa.

I to jeszcze do dzisiaj! Przecież jeszcze dzisiaj kościoły wymagają od całej (!) ludzkości, wiary i modlitw do nich, umierania za nie. Jest to bóg, który pieni się z zazdrości i zemsty, który nie dopuszcza żadnej tolerancji albo innej wiary, co więcej każdej wspólnoty z poganami, z „gojami“, którzy są „rasha“ – mianowicie bezbożni – ostro zakazuje, który wymaga „ostrych mieczy”, aby wykonać na nich „odwet“.

„Jeśli ciebie PAN, twój bóg, wprowadzi do ich kraju
. i on wyniszczy wiele narodów przed tobą tak
. że to ty je uderzasz, bo tak właśnie powinieneś to przez tą klątwę (Cherem) wykonać. Nie powinieneś z nimi zawierać żadnego przymierza i okazywać im żadnej łaski
waszych córek nie powinniście oddawać ich synom, i ich córek nie powinniście brać dla waszych synów
. Wytępisz wszystkie narody, które pan, twój bóg, tobie je da. Nie powinieneś ich chronić“.
Alleluja, alleluja.

Tego boga nic tak nie zadowala jak zemsta i ruina. On wznosi się w krwawym rauszu. Od zniszczenia przez Izraelitów kananejskich państewek, i o których to – jeszcze dzisiaj – zwie się to pomniejszające „przejęcie kraju“, historyczne księgi Starego Testamentu są na długi czas kroniką ciągle ponawiającej się masakry bez podstaw i bez litości (Brock).

„Patrzcie, więc, że to ja jestem jedyny i żaden bóg nie jest obok mnie!
.

Tak naprawdę żyję ja wiecznie. Jeśli ja ostry mój połyskujący miecz i moja ręka sięga z kara, to tak chce się mścić na moich wrogach
. chcę moje strzały czynić pijane ich krwią, i mój miecz powinien żreć mięso, z krwią ubitych i uwiezionych, z głów kłótliwych wrogów”!

Ten „bóg“ Jehowa jest według jego wypowiedzi gorszy niż jakikolwiek inny bóg świata. Nie ochrony życia domaga się on, nie równego prawa dla wszystkich ludzi, lecz przeciwieństwa. Ciągle stęka on o niedociągnięciach przy przeprowadzaniu wyniszczających rozkazów albo nawet o zbrataniu się z poganami: „ Również tacy nie wytępiają narodów, jak ja, PAN, który to przecież nakazał, lecz łączą się oni z poganami i uczą się od nich ich prac i ślużą ich bożkom
.“


Bowiem ten „bóg“ chce być „jedynym“ bogiem, niczego wokół siebie nie tolerując, jest jednym bogiem „always at war with other gods“ ( Dewick). Tłum. Z ang. „zawsze w wojnie z innymi bogami“. Każda konkurencja musi zniknąć. Jest wypowiedziana totalna wojna religijna – tabula rasa!

„ Zniszcz wszystkie święte miejsca, gdzie poganie, których przepędziliście, służyli swoim bogom
i wyrywajcie ich ołtarze i rozbijajcie ich kamienne symbole i spalcie ogniem ich święte pale, rozbijcie wizerunki ich bożków i wytępcie ich imiona
“. ( Kiedy jednak raz taka „noc kryształowa“ odbywa się przeciwko ludowi Jehowy, wtedy podnosi się wielki wrzask).

Kto przeciwstawia się rozkazom Jehowy, kto nawet radzi, stworzenie sobie innych ideałów czy bogów i śluzy im, obojętnie czy to jest „twoja żona będąca w twoich ramionach albo przyjaciel, który jest dla ciebie tak miły, jak twoje życie „, to każdy z takich musi umrzeć?

„twoja ręka powinna być pierwsza w zabiciu go
.“

Odsuniecie się od Jehowy zostaje osadzane jak zdrada małżeńska, ponieważ Jehowa sprawuje funkcje małżonka. Nie, jako ten od jednej bogini, lecz jako małżonek Izraela.

Kto się chce od niego odłączyć i jest kobietą, zostaje określona, jako „kurwa“, „kurewskie dziecko“, „wiarołomczyni”, „świątynna dziwka“. Mężczyźni Idą „z kurwami“, ten „kraj ucieka przed PANEM w kurestwo“, kiedy to ktoś podejmuje rzadka próbę uwolnienia się od monoteizmu, otrzymuje „kurewska zapłatę na wszystkich klepiskach“.

Biblia, to „Słowo boże“ przedstawia nam tą „Ziemie obiecaną“, ten „Święty kraj”, jako pewien rodzaj raju dziwek.
Niewielkie, chociaż czasami podejmowane wysiłki Izraela w uwolnieniu się od Jehowy, są porównywane do będących w rui zwierząt.

Biada, jeśli ten naród nie posłucha! Jehowa zapowiada niezliczone okropności, nadejście „szarańczy, rozczłonkowanie i gorączkę, że wam zgasną oczy i życie zniknie
. I ja chce dzikie zwierzęta nasłać miedzy was, które pożrą wasze dzieci i rozerwą wasze bydło.“

Tak, on chce nadal, szaleje on jak zawsze znowu, „ siedmiokrotnie więcej krajać z woli waszych grzechów tak, że powinniście jeść ciała waszych synów i córek
.“.

(Kanibalizmu w Nowej Gwinei nie powinni żydzi i chrześcijanie osądzać. Spożywanie ciała syna bożego i picie jego krwi – nawet, jeśli w symbolicznym znaczeniu – jest jeszcze do dzisiaj obowiązkiem chrześcijan, pozostałościom rytuału kanibalizmu o którym przezornie milczy kapłańska kasta kontynuując te rytuały w ukryciu). „ I ja chce wasze państwa uczynić pustynnymi i wasze świętości zniszczyć
. I z drżącym mieczem być za wami w tyle
.“

Nigdy nie jest aż tak zatwardziały ten bóg z jego groźbami zemsty jak za każde najmniejsze nieposłuszeństwo:

„ Przeklęty będziesz w kraju, przeklęty będziesz na roli
. Przeklęty będzie owoc twojego ciała
.
Przeklęty
, przeklęty
.,przeklęty
.. Ten PAN chce tobie wszczepić dżumę,
. Ten PAN chce ciebie uderzyć egipskim wrzodem, ospa z wrzodami i strupami, której nie możesz uleczyć. PAN chce cię uderzyć złośliwymi wrzodami
od podeszwy stop aż do skroni
do tego PAN chce pozwolić, żeby wszystkie choroby i plagi przeszły na ciebie“, itd., itd..

Zabijanie jest dla Jehowy wielka rozkoszą. Masowy mord w wojnie u Izraelitów jest sam przez się zrozumiały, tak jak również w czasach pokojowych wyroki śmierci – zwykle poprzez kamieniowanie, wyjątkowo palenie żywego ciała – było jakoby na rozkaz Jehowy wspaniałomyślnie wykonywane.

Nie tylko zabójca musi umrzeć, również ten, kto obrabował innego człowieka, kto uderzył ojca albo matkę albo tylko ich przeklina, jest dla śmierci. Tak samo Jehowa nakłada kare śmierci za zdradę małżeńska – naturalnie tylko kobietę łącznie z jej kochankiem – stosunek seksualny podczas menstruacji, kurestwo córki kapłana, brak krzyku u zaręczonej przy gwałcie, kazirodztwo, homoseksualność, obcowanie ze zwierzętami.

Kobieta nawet była przewidziana do zabicia, jeśli zbliżyła się obnażona do jakiegokolwiek zwierzęcia – „ i to zwierze też“ (3 Moj. 10.16 ). Wszystkie kobiety są przez Jehowę uznane, jako niepoprawne, lekkomyślne, oprócz tego mało poważane, jak już wyraża to wspólne zestawienie „kobiety, niewolnicy, dzieci”.

W Jehowy „piśmie świętym“ kobiety są wielokrotnie szkalowane, wyszydzane, krzywdzone i wyparte ze społecznego życia. Wszystko to później ponownie wraca w chrześcijaństwie na prawie dwa tysiące lat i jest jeszcze w największej części do potwierdzenia w kościelnej hierarchii do chwili obecnej.

Rozumie się już samo przez się, że Jehowa wymaga kary śmierci za oddawanie czci innemu bogu jak również za bluźnierstwa przeciwko niemu, dalej za zaniechanie obrzezania, za czary, za przepowiednie, dotkniecie góry Synaj.

Nawet zbliżenie się do ofiarnych budynków przewiduje kare śmierci, jak również niewłaściwy ubiór najwyższego kaplana w świątyni, praca w szabat, spożywanie macy w czasie paschy, spóźnione dostawy ofiar – paschy, jedzenie mięsa ofiar po trzecim dniu, celowe naruszenie porządku ofiarnego, nieposłuszeństwo wobec kapłanów i sędziów i wiele innych
..

Zadawanie śmierci u Jehowy ma już pewien rodzaj religijnego piętna. I to oddziaływuje z powrotem na ludzi, którzy go czczą. Bo tak, jak się miedzy sobą w duchu Jehowy okłamuje i oszukuje – Thanar Jude, Rebekka Esau, hebrajskie płaczki faraona, Laban Jakuba ( jego imię przetłumaczone oznacza Podstępny), on z kolei swoich braci – tak zabija się również w duchu Jehowy bez jakichkolwiek skrupułów.

Sam Jehowa pochłania tak ludzi, pluje ogniem, zalewa morskimi powodziami, morduje bez końca, nie tylko pojedynczych, lecz również całe grupy. Wszystkich pierworodnych u Egipcjan, rebeliantów i bezwstydnych na pustyni, trzy tysiące czcicieli złotego cielca.

A więc nie może to być żadnym grzechem, żadnym przestępstwem, jeżeli to wszystko naśladuje się według Jehowy: „Tak rzecze PAN, bóg Izraela: każdy opasany swoim mieczem
. i uderzaj swojego brata, przyjaciela i bliźniego“.

Jehowa zabija „całą armie faraona
. tak, że nikt z niej nie pozostanie
.. jaki wspaniały czyn“. Jehowa zabija rodzinę wysokiego kapłana Eli, domy króli Jeroboam, Baesa, Achab, on niszczy miasta takie jak Sodoma i Gomorra zsyłając „siarkę i ogień z nieba“, cala ówczesną ludzkość poprzez potop.(Potop nie był wynikiem jego działania lecz wojen prowadzonych przez Rasę Ario-Słowian i zniszczeniem jednego z trzech księżyców Ziemi-Midgrad na którym zainstalowała swoje bazy Gadzia cywilizacja szykującą się do inwazji na Ziemię co opózniło inwazje o ponad 3000 lat a spowodowało katastrofę ówczesnej wysokopostawionej cywilizacji Ario-Słowiańskiej i potop o globalnym zasięgu.

Skandaliczne jest jednak to że: katoliccy historycy kościelni wcale tego nie podważają. „Biblia zawiera historie wielkiego państwa, Mirabilia, które bóg uczynił w kosmosie i w historii.“ tak pisze katolicki historyk jeszcze dzisiaj. Tu brakuje słow.

Wsteczne oddziaływanie zbrodni poprzez stworzonego przez ludzi i sprytnie niewidzialnej „persony“ wzniesionej do figury boga Jehowy, musiało nastąpić i nie kazało na siebie długo czekać. Jeśli PAN tak to wszystko uczynił, Izrael będzie zawsze od nowa zachęcany do pewnego rodzaju manii wielkości. „ od dzisiejszego dnia chce wdrożyć strach i przerażenie przed tobą na wszystkie narody pod całym niebem.“

„Powinniście polować na waszych wrogów i powinni oni przed wami wpadać na miecz. Pięciu z was powinno popędzić stu, i stu z was powinno popędzić dziesięć tysięcy.“ Ponieważ ten PAN tego wszystkiego chce, a nawet rozkazuje, wiec nie jest to w całości również w najmniejszym stopniu kryminalne, lecz dobre, w istocie swej religijne, sama w sobie wojna jest pobożnym aktem, czymś świętym, obóz wojenny po prostu najstarsza świętością.

Same wojny Będą przeważająco prowadzone, jako „święte wojny“, wojna będzie sprawą Jehowy. Wszystkie sukcesy będą przypisywane tylko jego sile, zwycięstwa są zwycięstwami Jehowy, ci wrogowie są wrogami Jehowy, jego właśni zabójcy są „jego narodem“, i łupy należą się oczywiście jemu. Wszyscy rębajłą przed początkiem walk będą „poświęcani“, przed masakrą przynoszone ofiary.

Istnieje zorganizowany, najbardziej wpływowy kler. Ten pyta przed bitwa Jehowę i modli się do niego. Arka przymierza gwarantuje jego obecność, eskortuje wojowników. Kapłani podjudzają wytrwale, niwelują strach w głowach wałczących i dodają odwagi:, „Bo wasz PAN, wasz bóg, idzie z wami
.. „. „„PAN“, mój znak polowy
. „

Wszystko to powraca ponownie w chrześcijaństwie i najbardziej haniebne jest w tym to, że do dzisiejszego dnia ciągle znowu powraca pod chrześcijańskim przywództwem.

I tak postępowali Izraelici według wskazówek ich Pana. Zniszczyli oni najbardziej znaczące krainy Sikon i Og na północ od Moab. Zlikwidowali Sikon, króla Amarytanow, w ten sposób „ wypełniliśmy rzuconą klątwę (Cherem) we wszystkich państwach, na wszystkich mężczyznach, na kobietach, dzieciach, nie pozostawiając nikogo. Tylko bydło dla nas zrabowaliśmy i łupy z państw. „

Nie inaczej powalili oni Og, króla Basan, „ jego synów i jego cały wojowniczy lud tak, że żaden z nich nie pozostał.“ „ I nie było żadnego miasta, którego byśmy im nie przejęli, sześćdziesiąt miast,
. My wypełniliśmy klątwę (Cherem) na ich mężczyznach, kobietach i dzieciach, ale całe bydło i łupy z miast zrabowaliśmy dla nas“.

Również „Święte Pismo“ melduje o zwycięstwie nad Medianitami :

„ I wyruszyli oni do walki
jak to nakazał PAN Mojżeszowi, i zabili wszystkich, co było męskie, łącznie z tymi pobitymi uśmiercili oni również króli ( Medianitow)
. I dzieci Izraela wzięły w niewole kobiety Medianitów i ich dzieci, całe ich bydło, cały ich dobytek : oni zrabowali całe ich dobra, cały ich dobytek i spalili ogniem wszystkie ich miasta, w których mieszkali, i wszystkie ich wsie namiotowe.“ Mojżeszowi, przywodcy armii, jednak to wszystko nie wystarczało.

On „ wpadł we wściekłość“, bo wszystkie kobiety jeszcze żyły jak również chłopcy i wrzeszczał:, ·„Dlaczego pozostawiliście kobiety przy życiu!
. Tak więc zabija wszystkich, co jest męskie miedzy dziećmi, i wszystkie kobiety, które nie są dziewicami.

Wszystkim dziewczynom, które są nietknięte zezwala dla was żyć
.
I łup ten wynosił 675.000 owiec, 72.000 krów, 61.000 osłów. Z ludzi jednak 32.000 dziewic, które były nietknięte przez mężczyzn.“.

Przypomnijmy sobie : Ten Mojżesz w krótkim czasie przed tym dal Izraelitom „ 10 Przykazań“, z którego jedno mówi : „ Nie powinieneś zabijać !“ Te przykazania widocznie odnosiły się tylko wobec własnych członków ludu.

W ten sposób „Boży lud“ spustoszył między 1250 i 1225 ( p.n.e) największą cześć Kananei , zamordował z religijnym okrzykiem jak „Miecz dla PANA i Gideon !“ wszystkich tam żyjących Pogan, zabrano dalej – w najlepszym wypadku – kobiety i dzieci, ale zawsze życiowo niezbędne stada bydła, rozpoczęto najbardziej ohydne okrucieństwa i wciskano je jako czyny bohaterskie, aż do cna spalono wszystkie wsie i miasta.

Współcześni archeolodzy przy miejscowościach kananejskich znajdują często grube warstwy popiołu, które powstały przez zniszczenie ogniem. Tak zostało Asdod przy ważnej „drodze przy morzu“, jedno z największych miast epoki żelaza, późniejsza stolica związku pięciopaństwowego Filistrow, w roku 1235 ( p.n.e) całkowicie do cna spalona przez Izraelitów. Tak napadli na Hezor, na najbardziej w znaczeniu umocnione miejsce Kananei, tak zniszczono Lachis i Debir.

Amerykański historyk Pathes na chłodno zapewnia:

„ It is true that is ethnic intolerance all through Israels history“.

„ Jest to prawda, ze ta etniczna nietolerancja jest w całości prawdy historycznej o Izraelu.“

Niekiedy wyniszczali oni cale narody. Do tego wymyślili sobie jeszcze do dzisiaj będąca w użyciu – ostatnio w 1933 roku wypowiedziana klątwę przeciwko Niemcom i jeszcze znajdującej się w mocy – „ wyklęciu“ ( ekskomunika). Chcą oni wrogowi nałożyć klątwę „Cherem“ jako w całości poświeconej ich Jehowie, jako „ofiary całopalne.“ Nic nie powinno z nich pozostać.

Kategorycznie rozkazuje PAN w takich wypadkach:

„ Nie powinieneś nic nie pozostawić przy życiu , co ma oddech, lecz powinieneś na nich wypełnić klątwę, mianowicie na Hetytach, Amonitach, Kanaanejczykach, Peristytach, Hewitach i Jebuzytach, tak jak tobie PAN , twój bóg przykazał, żeby oni was nie uczyli, robienia tych okropności będąc w służbie swoich bogów i tak oni wam grzeszą wobec PANA, waszego boga.“

Jak mogło dojść do takiego utrzymania się , jeszcze dosięgającego (Cherem !) współczesność barbarzyńskiego stanowiska? Warunkiem jest bezsprzecznie najbardziej ekstremalny nacjonalizm z antyku, połączony wokół z obcą wyjątkowością żydowskiego monoteizmu. Oba już wcześniej wzajemnie się wspierając w niecierpiącej zwłoki nienawiści przeciw pozostałej ludzkości , jak i w jednym, również w nigdy nie koronowanej ciemnocie wybraństwa w nieszczęściu żydowskiego wygnania.

Duchowy rozwój religijny, tak jak w Pogaństwie – pomimo chrześcijańskiego prześladowania – do dzisiejszego dnia i właśnie do dzisiejszych czasów właśnie trwa nadal, nie istnieje on przy wielu wyznawcach Jehowy. Rzymski pisarz historyczny Tacyt zaleca ostrożność z tolerancja Rzymian wobec żydow z „ich twarda nieugietościa ich zabobonów“ i określa ich w jego „Historii“ w rozdziale o żydach jako „jedyny rodzaj ludzki znienawidzony przez bogów“ ( genus hominum
.invisum dies) .

Drugim warunkiem izraelskiego fanatyzmu i z niego powstałego wyniszczenia wielu narodów w historii świata, jest rzekome bluźnierstwo wszystkich „niewiernych“, którzy powodują „nieczystość“ jakiegoś kraju. „Bowiem wszyscy, którzy czynią takie okropności będą wyniszczeni
. Jam jest PAN, wasz bóg“, są to słowa Jehowy.

Wtedy Poganie byli gotowi, tolerować boga żydow obok swoich bogów. Niestety doprowadziło ich to regularnie do zguby. W „księdze sędziów“ przedstawia nam Stary Testament prawie bez wyjątku „Święte Wojny“ przeciwko Poganom, które Izraelici prowadzili od 1200 – 1050 roku (p.n.e). Jeszcze dzisiaj ruiny wielu wielokrotnie zniszczonych wsi i miast tego 11 i 12 wieku dostarczają odpowiedniego, archeologicznego komentarza.

To „Słowo boże“ w księdze Joszua przedstawia „ zajecie kraju przez przenikających z pustyni Izraelitów. Te „ zajęcie kraju“ było to taka „święta wojna“. Była ona prowadzona z prawie z niedościgłą brutalnością. Arka przymierza, poręczenie obecności Jehowy, towarzyszyła rzeziom. Przy pomocy arki przymierza przedostano się przez Jordan, siedem dni noszono ją przy zajętym Jerycho, przy czym siedmiu kapłanów dęło w trąby, aż wypełniono na wszystkich klątwę (Cherem) „ostrością miecza, na mężczyźnie i kobiecie, młodych i starych, krowach, owcach i osłach.

Tak samo postępował Jehowa z Ai, z Makkeda, Libna, Laschis, Eglon, Hebron, Debir, Hazo, Gibeon. Z nużąca monotonia ogłasza się „słowo boże“: „
. i nie pozostawiajcie nikogo“, „
. i nie pozostawiajcie nikogo“, „
. i nie pozostawiajcie nikogo“, „
i wypełniajcie klątwę na wszystko, co oddycha“, „ całością łupów z tych miast i bydłem dzielą się dzieci Izraela między sobą, ale wszystkich ludzi uderzają ostrzem mieczy tak, aż ich wytępią , i nie pozostawią niczego, co oddychało. „

Tylko czasami przedstawiają oni „oferty pokojowe“, dla miast, w których sami nie chcieli się osiedlić.
Ich Jehowa wiedział o prostym rozwiązaniu pokojowym, i tak do niego podchodził:, „ Jeśli stoisz przed jakimś miastem, to powinieneś na początek zaproponować pokój. Odpowie ci ono pokojowo i otworzy swoje bramy, to tak powinien też cały naród być w pańszczyźnie, i tobie służyć. Oczywiście w odwrotnym przypadku rozkazuje Jehowa, „ powinieneś wszystkich, co z mężczyzn jest wewnątrz powalić ostrzem swojego miecza.“

Jest to przecież bardzo proste, albo?

W prowadzeniu wojny przemyśleli sobie parę zasad:

Szpiegostwo, napad z zaskoczenia, przemarsze nocne, ataki nocne, podkopywanie murów miast, przenikanie przez szyby, wyrzutnie balistyczne i miotacze kamieni. Przez długi czas Izraelici nie posiadali wozów bojowych i konnic. Jako koczownicy (nomadzi ) nie wiedzieli zadziwiająco przez długi czas , jak obchodzić się z końmi. Joszua i również Dawid, dlatego też rozkazywali przecinanie ścięgien u tych zwierząt, które były złupione.

Ta księga, w której coś takiego istnieje w jednej części społeczństwa wmawiana jest, jako „słowo boże“, może być dowolnie sprzedawana w związkowej republice niemieckiej, jest dostępna dla dorastających, przy niej prawodawca nie chce widzieć „ socjalno – etycznego zagrożenia młodzieży“.

Dlaczego wiec? Bo w komisjach, które zajmują się zagrożeniem z jakiejś książki dla młodzieży – siedzą przedstawiciele kościołów! I o tych własnych uszlachetnionych gloryfikowanych zbrodniach kościół naturalnie nie sądzi źle. I właściwie jest to skandal! Chciałby ktoś natomiast – czysto hipotetycznie – pisać: „ Przepisy Trzeciej Rzeszy wyprzedzały swój czas o sto lat „, zostałby on ścigany przez strażników etyki (moralności) ze „Związkowego urzędu kontroli pism zagrażających młodzieży“ i unieszkodliwiony.Z tego wynika że klechy są w zmowie z administracją państwa w którym ich zainstalowano.

Wracamy z powrotem do biblii i naszego obiektu badawczego Jehowy. W czasach królewskiego panowania trwały nieustające wojny, grabieżcę pochody, napady. Samuel, ostatni sędzia Izraela i pierwszy król, zawojował indogermańskich Filistrów i prawie wytępił.

Swojemu następcy Saulowi rozkazał on w imieniu Jehowy: ·„Wiec przybądź tam i pobij Almakow ( mając na myśli całkiem ogólnikowo „tych Pogan“) i wypełnij klątwę (Cherem) na nich i na wszystkich, co ma oddech, nie oszczędzaj ich, lecz zabij mężczyznę i kobietę, dzieci i niemowlęta, krowy i owce, wielbłądy i osły
.. „

Jednak właściwym skandalem jest:

Jeszcze dzisiaj przypisuje wielotomowy katolicki „Leksykon teologii i kościoła „ tym masowym ludobójcom „nieposzlakowana opinie“ i okrywa chwała: „Najgłośniejsza żarliwość dla teokracji, dla prawa i przepisów, stałe posłuszeństwo wobec woli boga zdobią charakter Saula.“A co ze zbrodniami w imienu boga ano bogu nie wypad odmówić.

Jednak nie z powodu ówczesnych zbrodni są naszymi wrogami dzisiejsi zwolennicy i reprezentanci ideologii żydowsko – chrześcijańskiej, ale ich uznanie tamtej pogardy wobec ludzi, ich upiększanie barbarzyństwa, wobec którego nie pada ani jedno słowo ubolewania albo nawet nie znajduje przeprosin – nie mówiąc już o całkowitym przemilczeniu odszkodowań – uniemożliwiając tym samym każda płaszczyznę dyskusji z nimi.

Saul ( 1020-1000 przed zmianą czasu kalendarzowego) pierwszy król Izraela – jednoznacznie cierpiał na depresje i manie prześladowczą – przywiązał się silnie do tradycji „świętej wojny“. Biblia głosi, że Saul wałczył „przeciwko wszystkim wrogom wokół“, przeciwko Moabitom, Ammonitom, Edomitom, przeciwko królowi Zobas, indogermańskim Filistrom i Amalektytom.

Jako że on, naturalnie na rozkaz Jehowy, wszystkich Amalektytow, łącznie z dziećmi i niemowlętami, rozkazał zamordować, najlepsze bydło jednak oszczędził, – z czym klątwy całkowicie nie wypełnił – rozdrażniając aż do gniewu słabego ze starości proroka Samuela i również naturalnie gniew PANA? Podobno „ za karę“ został on prawie całkowicie niszcząco pobity przez resztę Filistrow i popełnił samobójstwo – pierwsza wspomniana w biblii samobójcza śmierć.

Jego następcą został Dawid ( w przetłumaczeniu to imię oznacza: Oblubieniec boży). Kupił on sobie córkę Saula Mihal za dziwaczną cenę stu, wyciętych Filistrom napletków, (ale ona się z tego ucieszyła). Prowadził on od 1000-961 ( p.n.e.) Jedną wojnę za druga, naturalnie zawsze „przeciwko ostro uciskającym”.

W swej pieśni dziękczynnej oznajmia on:

„ Prześladuje moich wrogów i likwiduje ich, nie nawracam ich nigdy, dopóki ich wszystkich nie uśmiercę, chce ich roznieść w pył i rozdeptać.“

Katolicki nauczyciel kościoła i „święty“ o imieniu Ambroży chwali go też, dlatego, ponieważ on: ·„ nie rozpoczynał żadnej wojny bez zapytania PANA o radę. Dlatego też wychodził on ze wszystkich bojów, jako zwycięzca, z ręką na mieczu aż do późnej starości
.“. Jako wypróbowany, były herszt bandyckiej bandy Dawid został przedstawiony szczególnie dokładnie przez pewnego innego katolickiego nauczyciela kościoła, „świętego“ Bazylego, bo wychwalony na „ brawurowo odważnego bohatera wojennego?.

„ Przy każdej napaści Dawida na kraj, nie pozostawiał on przy życiu ani mężczyzny ani kobiety”, okrywa go sława „Święte Pismo“. Cała żydowska, chrześcijańska i zdumiewająco również muzułmańska teologia jest pełna pochwal i podziwu dla tego „krwawego psa“- tak jak wielokrotnie tytułują go w Biblii.

I także PAN to potwierdza z uznaniem: ·Przelałeś wiele krwi i prowadziłeś wielkie wojny! Jednak zawsze działo się to poprzez BOGA! I dlatego zwie się to wielokrotnie : „ PAN pomógł Dawidowi, również tam gdzie przeszedł, tak jak po tym, jak Dawid powalił „osiemdziesiąt tysięcy Edomitow ! Wszystko zawsze „Z BOGIEM“, bo „ ja byłem przy tobie, gdziekolwiek byś nie zaszedł, i ja stąd wyniszczyłem twoich wrogów przed Tobą, i tak stworzyłem tobie takie imię, jakie mają wielcy tego świata – wielkie postacie przestępców, twierdzimy my Poganie, ale tego nie ma w Biblii.

„Krwawy pies“ Dawid przyznaje samemu sobie „ sprawiedliwość, jasność.“
Obrazek

„Działam rozważnie i uczciwie. Nie podejmuje się żadnych złych spraw. Trzymam się dróg PANA, jestem przed nim bez skazy.“

Jeszcze w swych ostatnich zdaniach Dawid objawia się czysty“ jak światło poranka, kiedy słonce wschodzi, o poranku bez chmur.“ Pod panowaniem Dawida powstał Wielki-Izrael, który stał się największym krajem pomiędzy Egiptem, Mezopotamią i Turcją.

Uderzył na Filistrów tak niszczycielsko, że po tym nie bylo już o nich zadnych wzmianek w Biblii.
Udało mu się to po tym, jak zdobył zaufanie i przyjazną gościnność króla Filistrow Achiza z Gath, który mu zapewnił ochronę przed Saulem, wykorzystując to, do szpiegowania miast Filistrów.

Osiągnął rdzeń armii zawodowej i decydująco wzmocnił wiarę w Jahwe, poprzez to, że uczynił ją, jako jedyną uznaną wiarę religii państwowej. Ale jak Jehowa ceni „krwawego psa“, ponieważ on „trzyma się moich przykazan“ i idzie za mna, że czyni tylko to, co mi calkowicie się podoba“, i jak Dawid ceni sam siebie, nadal i nadal jego – i to jeszcze do dzisiaj – robi chrześcijański kler.

Ten poprzez stulecia trzymał z największymi zbrodniarzami w historii, każdemu i tak długo, jak oni mu służyli. Dawid korzystał ze służących Jehowie i tak postawili go oni za przykład na tysiące lat. Ponieważ stał on wiernie przy Jehowie, dla PANA prowadził wojny, jego łupy wojenne „uświęcał“, przeznaczał je dla świątyni ( i w tym dla kleru), „ również srebro i złoto, które zabrał Poganom, Edomitom, Moabitom, Ammonitom, Filistrom i Amalektytom”, i ponieważ on wszystkich, którzy byli przeciwko Jehowie i jego sługom, doprowadził do zamilknięcia.

„Nie mogę znieść złego,
Co rano doprowadzam do milczenia wszystkich bezbożników w kraju tak, że wytrącę w kraju PANA wszystkich złoczyńców“.

To pasowało klerowi wszystkich czasów.

Wielkie królestwo Dawida nie trwało długo. W roku 926 ( p.n.e. ) zostało ono podzielone na południowa cześć królestwa Judei i północna cześć Izrael. Teraz dopiero Jehowa miał rzeczywiście dużo do roboty, bo jasne stało się to, że obie części napadają na siebie wzajemnie i siebie – zawsze w imieniu Jehowy zwalczają. ( Znamy to z wojny trzydziestoletniej).

Musiał on ciągle zmieniać strony – to wymaga wysiłku. Walki o władze, przewroty państwowe i wojny trwały nieprzerwanie. Była wojna pomiędzy królem Rehabelam i Jerobeam, i była wojna pomiędzy Aza i Baeza. Krew spływała przy tym podobnie jak woda. Północne królestwo Izrael zdołało jednorazowo za pomocą Jehowy, pobić pięćset tysięcy ludzi z południowego królestwa Judy. Następnie Jehowa zmienił fronty, z kolei południowe królestwo Judy napadło na północne królestwo Izraela i odpłaciło tak każdemu w uwieńczeniu sukcesu w imieniu PANA.

Prawie polowa z wszystkich króli Izraelskich umarła śmiercią nienaturalna, ponieważ zostali oni zamordowani przez swoich przeciwników. I to, chociaż pomimo tego, że wszyscy jednak byli żarliwymi wyznawcami Jehowy.

To odczytuje się po kolei tak: Azariasz, król Judy panował tylko sześć miesięcy, ponieważ jego przeciwnik Szalum zabił go i został królem na jego miejscu. Ale Szelum panował tylko przez jeden miesiąc, bo z kolei Menachem zabił Szeluma i został królem na jego miejscu, który przy zdobywaniu miasta Tiphsaes „nakazywał rozcinać wszystkie ciężarne“, utrzymał się bądź, co bądź dziesiątki lat i spokojnie zmarł. Jego syn panował tylko dwa lata, bo Pekach zorganizował spisek i zabił go i został królem na jego miejscu.

Po dwudziestu latach Hosea podniósł rebelie, przeciwko Pekachowi i go zabił. Jak Basea zabił izraelskiego króla Nadab z Domu Jerobeam ( 910 – 909 p.n.e. ) , „ zabił on włącznie cały dom Jerobeam. Nie pozostawił nikogo z domu Jerobeam tak długo, aż nie zniszczył go całego podług słów PANA”: ·Po nim jego syn Ela przejął stery państwa, zresztą tylko na dwa lata, bo jego pachołek Simri zabił go i został królem na jego miejscu. Simri likwidował więc „ podług słów PANA“ w plastycznym niemieckim Marcina Lutra , „cały dom Baesa / i nie pozostawił ani jednego, który sika na ścianę.“

Jednak Simri siedział tylko siedem dni na tronie, poczym został spalony w wieży pałacu, kiedy Omri wyniósł się na króla. Omri był jednym królem z najbardziej zdolnych, ponieważ na początku umocnił on zarazem królestwo północne, jak i założył dynastie, która bądź, co bądź utrzymała się przez 40 lat. O Omirze i jego synu Achabie, donosi Stary Testament ze zrozumiałych względów niewiele, ponieważ oboje ćwiczą religijną tolerancje, i w szczególności wobec nadchodzącego kultu Baala, czyniąc przez to znowu to, „ co nie podoba się PANU“.

Naturalnie, że tolerancyjna dynastia Omri/Achab została zlikwidowana i wyniszczona. Przy czym uprzednio stali się mordercami szczególnie proroka Eliasza jako podżegacza i generała armii Jehu. Poniewaz PAN przykazal :

„ Ty powinieneś w dom Achaba, twojego pana, uderzyć
. I chcę wszystko wyniszczyć, co jest męskie, aż do ostatniego mężczyzny
. I psy powinny jego królową Isebel pożreć, na polu
.”

Najpierw Jehu zabił wszystkich 70 synów Achaba, których głowy zostały mu przesłane w koszach, następnie „pobił Jehu wszystkich pozostałych z domu Ahab, wszystkich jego wielkich krewnych i jego kapłanów, ani jeden nie pozostał.“ „ Złapcie ich żywych! I złapali oni ich żywych zabili przy źródle, od Beth – Eked, czterdziestu dwóch mężczyzn, i on nie pozostawił ani jednego“. Eliasz, następca tego podejrzanego proroka Eli – jest jeszcze dzisiaj czczony przez katolików, jako „Stwórca czystości serc w rodzinach (!) (Hamp), nakazuje przy źródle Bach całkowitą masakrę wszystkich pogańskich kapłanów Baala, „czterystu pięćdziesięciu mężczyzn“ głosi Biblia, jedna z „najwyższych szczytów jego drogi życiowej“. Król Jehu nie chciał w niczym pozostać w tyle.

Zaprosił on wszystkich wyznawców Baala na jedną „ świętą uroczystość, ponieważ przyniosę wielką ofiarę dla Baala“ i z kolei rozkazał swoim siepaczom: „idźcie tam do wewnątrz i uderzcie każdego, nie pozwólcie żadnemu uciec! I uderzali ich oni ostrością miecza“. Na końcu otrzymał on od Jehowy wielką pochwałę:, „ Ponieważ przyzwoliłeś to uczynić, co mi się podoba
. Powinni twoi synowie na tronie Izraela zasiadać aż do czwartego pokolenia“. Morderca Jehu sam obciążał ten tron przez 28 lat.

Masakry kontynuowano dalej aż do roku 772 p.n.e. Wtedy Asyryjczycy zajęli przy pierwszym szturmie królestwo północne Izrael i w latach 597 – 587 p.n.e. Babilończycy zajęli królestwo południowe Judei, Jerozolima została zdobyta, świątynia zniszczona. Wysoka warstwa i rzemieślnicy zostali deportowani, tylko z „niskiego ludu“ pozostała mała cześć, „winiarze i rolnicy“. Rozpoczęło się rozproszenie Izraelitów na całą Azje Mniejsza. W roku 538 p.n.e. zezwolił pogański, babiloński król na powrót do Palestyny. Tylko mała cześć skorzystała z tego. Od teraz Izraelici zostają nazywani „żydami“.

Wkrótce po tym Babilon zostaje zdobyty przez Persów i 200 lat później to perskie królestwo do tamtego czasu największe na świecie, przestaje istnieć. ( Autor tekstu nie zna histori i zapomina o imperium Ario-Słowiańskim które przetrwało do 16 w.n.e. Nazywane Wielka Tartarią w tajemniczych okolicznościach zostało wymazane z mapy Azji i Europy). Padło one łupem Macedończyków (Słowian południowych) dowodzonych przez Aleksandra Wielkiego. Po czym wchodzą Rzymianie i przejmują w spadku upadłe antyczne królestwa, w tym z udanym przejęciem na posiadanie Palestyny.

Po powrocie z babilońskiej niewoli żydzi odbudowali świątynie, „drugą świątynie“, w 515 roku p.n.e. poświecili ją. Kasta kapłanów stała się znowu szybko najpotężniejszą i najbogatszą władzą w kraju, wysoki kapłan został przywódcą Judy. „Przymierze z Jahwe“ zostało odnowione, zresztą było to „Nowe Przymierze“ tylko ohydnym odlewem starego. „Poganie powinni się dowiedzieć, że to ja jestem PAN“. Znowu zaczęto głosić kazania o wyjątkowości, religijnej niecierpliwości, narodowego fanatyzmu, totalnego zwycięstwa Jehowy, przygotowania „królestwa bożego“ na Ziemi. Szczególnie wyróżniał się w tym prorok Esra. Miał on naturalnie „rękę PANA“ nad sobą i wydaje nakazy, które są ostrzejsze niż Ustawy Norymberskie 1935.

Wszystkie obce kobiety i dzieci powinny być z żydowskich domów wyrzucone, wszelkim wpływom zagranicznym powinien być położony kres. „Włosy z głowy i brody“ wyrywał sobie Esra z powodu małżeństw mieszanych, padał na kolana, modlił się, płakał i zaklinał żydow:

„Złamaliście wierność wobec PANA
. rozwiedźcie się z obcymi narodami i z obcymi kobietami. Wałczył on za czystość ludu bożego, jednak nie wiedział, że żydzi już wówczas nie mogli być „rasowo czyści „. Setki lat mieszali się z uprowadzonymi kobietami i dziewczętami pokonanych Pogan. Na upadek wcześniejszej izraelskiej siły ma Esra gotowe wyjaśnienie, które również dzisiaj utrzymują w gotowości wszystkie klechy przy katastrofach :
„ Z powodu naszych zbrodni jesteśmy my i nasi królowie oddani pod rękę króli (obcych) krajów, pod miecz, do więzienia, do obrabowania, do zniewagi, tak jak to do dzisiaj jest ! „ Tylko bardzo ostrożnie pod obcym panowaniem jest teraz nienawiść wobec Pogan wyrażana:

„ I nie pozwolcie im przez wieczność dojsc do pokoju i dobrobytu, żebyście stali się mocni i dobra kraju jedli i je przekazali w spadku swoim dzieciom na wieczne czasy. „

To było rzeczywiście również powodem do wyrywania sobie włosów. Abraham, „założyciel narodu“, „pomimo swego napletka“ będący w łasce PANA, pojął Egipcjankę Hager, jako przyboczną żonę, jego główna żona Sara była wcześniej wyznawczynią bożków. Syn tych obojga Izak poślubił pełnokrwistą pogankę, Rebekę. Syn tych obojga Jakub poślubił z obcego szczepu Bilhe i jeszcze dodatkowo pogankę, Silpe. Sam Mojżesz poślubił ciemnoskórą Etiopkę – ponoć z przyzwoleniem Jehowy. Tysiące izraelskich wojowników zabrali jedną albo więcej obcych rasowo kobiet, jako łupy z wojennych wypraw.

Również Nehemia, następca Esry przeklinał tą panującą liberalność:

„ I związałem ich i przeklinałem i ubiłem paru mężczyzn i złapałem innych za włosy i zaprzysięgałem ich przy bogu
. Tak oczyściłem ich ze wszystkich obcych
.“ – żeby stworzyć „ Lud boży“ i umocować wiarę „Wybrańców wśród innych narodów.”

To była właściwa przyczyna tego przepisu wydalenia. Esra i Nehemia osiągnęli sukces. Małżeństwa mieszane zostały rozwiązane, obce kobiety z dziećmi zostały wyrzucone. Kapłani musieli na podstawie rejestrów rodowych wykazywać swoje żydowskie pochodzenie. Przy czym Jehowa niegdyś, wbrew jeszcze wcześniej wydanemu rozkazowi, zezwolił na zawarcie małżeństwa z porwaną w wojnie obcą, nawet to doradzając poślubić „taką piękna dziewczynę“, której ojca i matkę właśnie zabił, i zachować conajmniej tak długo,, aż „ nie ma się już upodobania“ do niej. Od czasów Esry aż do dzisiaj mieszane małżeństwa są przez żydow potępiane.
Nahemia przydał żądła żydowskiemu nacjonalizmowi. Imponująco przypomniał on o przeszłości przodków: „ I ty dałeś wam królestwa i ludy
I ty upokarzasz przed nami mieszkańców kraju, który to dałeś naszym ojcom
patrzcie w nim my jesteśmy jego sługami „.

Ta „wielka nędza“, o której lamentował Nehemia dotyczyła zresztą tylko politycznej bezsilności żydostwa po powrocie z babilońskiej niewoli. Bo klasie rządzącej – kapłanom – we wszystkich czasach zyskujących w katastrofach – szło zawsze świetnie. Greccy historycy Heketaios i Aristeas, którzy podróżowali po Palestynie, około roku 300 p.n.e. podziwiali pompatyczność i przepych, którym pławiło się około 700 kapłanów świątyń i przede wszystkim wysokich kapłanów.

cdn.....

http://racjapolskiejlewicy.pl/jahwe-jas ... owany/7845
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Religie,kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 15 mar 2015, 15:03

cd...


Pewien inny pisarz opisuje około roku 170 p.n.e. Te wrażenia tak: „ Jak wspaniały był on
jak poranna gwiazda miedzy chmurami
. jak przepych roślinności Libanu
wokół niego wieniec jego synów jak z cedrowych szczepek
. Tak pośpieszył się naraz cały lud i upadł na swoje oblicze
następnie powstał i wzniósł swe dłonie i błogosławieństwo pana było na ich ustach.“

Nie przypomina nam to dzisiaj występu papieża?

Kler jak zawsze na pierwszej linii troszczy się się o siebie – przez „boskie“ rozkazy ma sie rozumieć.

„Najlepsze z pierwszych plonów twojego pola powinieneś wnieść do domu PANA, twojego boga.“
„Wszystką najlepszą oliwę i wszystkie najlepsze wina i ziarno, dary pierwocin, które przynosicie PANU
. Wszystko, co pierwsze przełamuje matczyne łono, czy to będzie człowiek albo bydle
.”

„Przynoście jednak też jedną dziesiątą w pełnej wysokości do mojego spichlerza“
. „ I żeby nikt przede mną nie pojawiał się z pustymi rękami!“. Tak zwie się to w „Słowie bożym“. W niczym nie pozostają w tyle żydowskim właścicielom urzędów chrześcijańscy klerycy. W tych czasach państwo płaciło rocznie na kościoły 13 miliardów Euro ściągają corocznie, jako podatek kościelny. Niektóry Poganin wierzy, że poprzez wystąpienie z kościoła nie finansuje więcej tej zbrodniczej organizacji.

Jednak to jest skandal: Prawie tak samo równą sumę otrzymują kościoły jeszcze raz, jako ukryte dotacje państwowe z ogólnych wpływów podatkowych, o których się nic nie mówi, ale które to musza wszyscy płacić i też ci, którzy wystąpili z kościoła. Skreślenie podatku kościelnego i ukrytych subwencji uwolniło by na te czasy potencjał oszczędności w wysokości około 30 milardów Euro.

Pogańskie zbory wiernych nie kosztują państwa nic. O naszych etnicznych i moralnych kategoriach w porównaniu do wiary w Jehowę w kontekście tych zależności finansowych nie chcemy wcale mówić. Wracamy z powrotem do Jehowy i jego ludu, który się tak ściśle z ta chimerą związał. Teraz reszta jest szybko opowiedziana: Po zdobyciu Palestyny przez Aleksandra Wielkiego ( 332 p.n.e.) panowała tu przyjacielska żydom dynastia Seleukidow.

Przez nią w kraj wszedl hellenizm. Wysoka warstwa żydow powoli przystępowała do bez porównania przewyższającą ich antyczna kultura grecka i zaczęli oni wzrastać w poczuciu jakoby „ obywateli świata”. Zresztą proletariat i parę szczególnych kręgów chroniło się w swoim odosobnieniu i „święte nasienie“ od przybłędów. Ze strony rządowej próbowano uczynić z Jeruzalem greckie miasto (polis), żeby tu usunąć panującą starotestamentowość i zbudować taką cywilizacje, jak w pozostałych greckich miastach imperium Aleksandra. Ze strony żydowskiej odbywały się zacięte walki oporu. Energiczny król Seleukidów Antochius IV chciał ten opór złamać.

W środku żydowskiej świątyni wstawił on ołtarz Zeusa ( 168 p.n.e.), zakazał on żydowskiej religii i spalił miasto. Przedtem zrabował on skarb świątyni. Swego celu, wysuszenia żydostwa, on nie osiągnął. Wybuchały powstania, żydowski nacjonalizm wzmocnił się ponownie, rozpoczęła się „wojna religijna“. Antochius odwołał więc zakaz religijny i rozpoczął politykę pojednania, ale było za późno. Powstańcy zwani Braćmi Makabeuszami nie przyzwolili na to, lecz rozszerzyli ich „świętą wojnę“ z pewnym rodzajem potworności podczas „przejęcia kraju“. „Punktem zbornym tych bojowników o wolność był ołtarz pana, i jego sposób: „Jahwe moją zbroją“ entuzjazmował się kardynał Faulhaber ( w wolnym tłum. Posiadający lenistwo) jeszcze przed paroma laty przed Makabeuszami. Krótko, pełna żądza mordu i chęć zemsty jest rezultatem „ tej pobożności“ (Wellhausen).

Te podane, jako powstania Makabeuszy napady, podpalenia, spustoszenia i mordowanie z niewyobrażalną potwornością zakończyły się wyniszczeniem „bezbożnych“ Pogan w całym Izraelu. Całkiem szczególnie byli prześladowani Samarytanie, pewien żydowsko- pogański mieszany naród, którego nienawidzili ortodoksyjni Żydzi tak, jak żadnego innego. Samaria, wpierw stolica północnego królestwa Izrael z królem Omri, uważana była za rywalkę Jeruzalem. Sami Samarytanie mieli wprawdzie żydowską wiarę, ale tylko w przekształconej formie. Uznawali oni ze „Świętego pisma“ tylko „Pięcioksiąg“, pięć ksiąg Mojżesza. Sto lat trwaly wojny Makabeuszy aż w roku 64 p.n.e. Rzymianie zdobyli Palestyne i z tym straszliwym zjawiskiem zrobili koniec.

Kościół katolicki zwie jeszcze dzisiaj Makabejskich Braćmi pomimo a może, dlatego z powodu ich szczególnych okrucieństw „świętymi wojownikami“. Nie zasługują nie tylko na to „przez wszystkich być podziwianym“, bo według nauczyciela kościoła Gregor von Nacianz, „ o wiele bardziej powinni ci, którzy swoje pochwały wyśpiewują i ci, którzy te pochwały słyszą, ich naśladować, i poprzez wspomnienie o nich być wzruszony tak, aby zrobić to samo, co oni.“

I Augustyn sławi Makabejskich Braci, którzy „ jeszcze przed przybyciem Chrystusa w ciele według Boskiego Przykazania walczyli aż do oddania wlasnego zycia.“ Stali się symbolem „ecclesia militans“, ich wysoko cenione „relikwie“ zostały przewiezione do Konstantynopola, do Rzymu i nie do uniknięcia również do Kolonii do kościoła Makabeuszy. Na konsylium w Trieście ( 16 wiek) tak liczące się dwie księgi Makabeuszy zostały nieodwołalnie uznane za „Pismo święte“ !

I jeszcze w 20 wieku nazywa się wiele, a zwłaszcza militarnych żydowskich organizacji „Makkabi“. W tych czasach jeszcze ważny katolicki Leksykon Teologii i Kościoła nazywa ich „Pionierami walki o monoteizm“, kościół obchodzi święto tych „świętych“ 1 sierpnia, katolicki teolog Jean Danielou pisze w 1955 roku książkę o „Świętych Poganach Starego Testamentu „ – przeczytaliście to prawidłowo. Tak, oni istnieją rzeczywiście „Świeci Poganie“, którzy żyli przed urodzeniem spornego „Chrystusa“.

My, którzy uznajemy logikę, jako podstawę naszych przemyśleń, nie możemy tego pojąc, bo już przez długie stulecia są starotestamentowi święci jak „ święty Abel, Henoch, Daniel, Noe, Job, Melchidezek, Lot“. Ostatni i z nich w pijanym stanie dopuścił się kazirodztwa ze swoimi córkami i to z takim sukcesem, że obie zaszły w ciąże ( 1 Moj. 19.30). Dzisiejsza (!) Teologia katolicka nazywa Lota „reprezentantem zwyczajnego życia, również, jako przykład czystości. Jego przykład ma wartość egzemplaryczną“. Sa pytania ?

Żadna inna figura minionych trzech tysięcy lat tak niekorzystnie wpłynęła na historie świata jak „Jehowa“. Najbardziej krwawy ślad, poprzez wieki pojawia się w jego imieniu, uzyskane dobra dzięki trudowi i pracowitości zrabowano w jego imieniu.

Ilość wyznawców Jehowy jest prawie tak ogromna, jak nieznajomość charakteru tego sztucznego tworu, bo prawdopodobnie tylko nieliczni zajęli się tym głębiej. Wygląda na to, że pozostanie tak przez długi czas. Dlatego, że nasza w całości rasa ludzka szczególnie przez to ucierpiała, można uzyskać pełny sens przez nieco bliższe zajęcie się tym.

W trakcie czasów przełomowych przeciwko pogańskiemu Rzymowi była prowadzona wojna z najbardziej skrajną dzikością i potwornością dążono do stworzenia „mesjańskiego królestwa bożego“ przez wielu ówczesnych żydow z nadzieją na „rozwiazanie“ wyzwolenie od rzymskiej władzy zaborczej.

Krążyły rożnego rodzaju apokaliptyczne pogłoski o przybyciu Mesjasza, i wiara, „ jeden z waszych przejmie władzę nad światem“, uskrzydlał powstańców.

Taka sytuacja przysporzyła bogatego pola działania dla różnorakich sztukmistrzów, cudotwórców, synów bożych, proroków i samych Mesjaszy nazywających siebie „ wybawicielem“. W ówczesnych czasach żydowski pisarz historyczny donosi od wewnątrz. Również wtedy ówczesne żydostwo było ze sobą dość skłócone. Jedno ugrupowanie, Żydzi esseńczycy mogliby mieć jednego rabina, który później użyl apostola Pawła, jako podkładkę do swojego wynalazku „Chrystusa“.

Ale nie było z tym jeszcze tak daleko. Jeszcze czekała walka na czele przeciwko rzymskim okupantom. Szczególnie tych ostatnich upatrzyli sobie Celoci, zwani również „nożownikami“. Ich specjalnością było to, żeby nielubianym współczesnym wbijać w plecy mały, zakrzywiony nóż, a przy czym później, żeby z kolei przy zebranej manifestacji dezaprobaty morderstwa udzielać się bardzo głośno.

W końcu udało sie Celotom, zwanym „Bellum Judaicum“ ( „Wojna żydow“) – ( 66 -70) zainscenizowanie takiej krwawej wojny przeciwko Rzymianom tak, że zostali oni bardzo mocno militarnie poszkodowani. Z zabiciem malej liczebnie załogi zamku warownego w Jerozolimie Celoci rozpoczęli i kontynuowali dalsze rzezie przeciwko prawie wszystkim mniejszościom w całej Judei. Dlatego też Rzymianie wysłali swoich dowódców i późniejszego cesarza Tytusa Flawiusza Wespazjana i rozpoczęli systematyczne przejmowanie Palestyny w swoje ręce na stale.

Tylko w Jeruzalem panował całkowity terror, każdy próbował każdego żabic. W jesieni roku 70 następca Wespazjana Tytus zakończył te wybryki. Aż do podstaw murów „druga świątynia“ została wypalona, cale Jeruzalem stało się kupą gruzów. Najcięższe podatki obciążają kraj, bandy rabusiów czynią wszystko niepewne.

Życie religijne pod przewodnictwem 72 uczonych w piśmie jednak kwitnie, ponieważ ze strony rzymskiej „obawiano się znowu przed tym, żeby żydowskiej wierze w Jehowę, jako takiej wypowiedzieć wojnę.“ (Mommsen) Parę lat później otrzymano za to pokwitowanie. W „wojnie końcowej boga“ ponownie podnieśli się Celoci.

Ich „król“ i „mesjasz“ Łukasz Andrzej nakazał w Cyrenajce żabic 20 000 jakoby nie-żydow,
na Cyprze nawet 240 000 nie-żydow zostaje zamordowanych przez Celotow. W zemście za to Rzymianie nakazują w Egipcie wymordowanie wszystkich żydow w Aleksandrii i cesarz Hadrian, przyjaciel rzymskich bogów, urządził w Jeruzalem miejsce kultu Jupitera jak również świątynie Wenus.

Na to następuje eskalacja żydowskiej „wojny końcowej“ pod przywódca Ben Kozeba (Bar Kochba) tak bardzo, że cesarz Hadrian musiał wysłać cztery legiony , jedną wielką flotę i swojego najlepszego generała Juliusza Seweriusza. Ten zniszczył 50 twierdz jak i 985 wiosek i wybił największa cześć populacji męskiej, kobiety i dzieci są sprzedane w niewole albo przepędzone.

Rozproszenie żydow na wszystkie części cesarstwa rzymskiego zostało dokonane. Żaden Izraelita nie mógł wstąpić do Jeruzalem, dopiero od 4 stulecia żydzi mogli corocznie w sierpniu opłakiwać upadek swojego „świętego miasta“. Na prawie dwa tysiące lat nastąpiło wygnanie, – ale 14 maja 1948 utworzyli oni znowu żydowskie państwo, które dzisiaj nazywają „Erez Izrael“, „Wielki Izrael“ i który dzisiaj jest w posiadaniu broni atomowej, bez tego, że kiedykolwiek urząd kontrolujący zajmował się izraelska bronią atomową jak w przypadku Korei i Iranu, co powinniśmy wziąć pod uwagę przy niektórych rozważaniach znając ich zajadłość i nienawiść do ludzkości oraz ich zbrodnicze dokonania.

Duchowy klimat w tym dzisiejszym żydowskim państwie stanie się jasny, kiedy się przyjrzeć wywiadowi ze znanym w tym kraju pisarzowi Ephraim Kishon, opublikowanym w austriackiej gazecie „Kurier“ z 25.10. 1976.

„Jestem żydem, nacjonalistycznym, ekstremistycznym, szowinistycznym, militarnym. I komu się to nie podoba, ten nie potrzebuje czytać moich książek
. Kto nastawiony jest antyizraelsko, jest antysemita? Jest to stary dwutysiącletni klucz“.

Możemy w przyszłości jeszcze sporo spodziewać się niegodziwości
.

Przypuszczenie, że Jehowa jest wymysłem fantazji, wywołuję zagniewane reakcje żydowskiego i chrześcijańskiego kleru. Wiadome jest, że obydwa wymagają od swoich wiernych tego, że ci wierzący w jednego „osobistego“ boga, a wiec w jakoby boga jako osobę wierzyć muszą. Przeoczyli oni przy tym, że sami dostarczają dowody dla ich wynalazku – Jehowy. Wiedzą oni o Jehowie wszystko całkiem dokładnie, wiedzą wszystko, co on myśli, co on powiedział, znają jego wole, jego postępowanie, jakby mieli z nim stały osobisty kontakt.

Mają oni stały kontakt z ich własnymi myślami. Z tych myśli formułują słowa ich boga, i z tych słów powstają ich czyny. Ale ich czyny odsłaniają nam ich kleszy charakter, również wtedy, kiedy oni wkręcają nam swoje haniebne postępowanie, jako „chciane przez boga“.

Ludzie wszystkich czasów mieli i mają, jedni więcej, drudzy mniej silną potrzebę religijną. Również w tym są indywidualne różnice, bo jeden podporządkowuje się mocniej narzuconym normom, inny słabiej. Poganie łączą się z całością Natury, żydzi i chrześcijanie zobowiązują się – nie zawsze dobrowolnie – wobec jednego wymysłu kapłanów, ich „Jehowie”.

Ten w rzeczywistości ma tylko niewiele spraw do załatwienia: zabezpieczenie utrzymania jednej kasty podającej się, jako „pośrednik boga“, który w bezwstydny sposób wykorzystuje naturalne, religijne odczucia ludności. Dalej z kolei Jehowa ma wpływać na zdobycie władzy, którą sobie ta kasta wymyśliła i zarezerwowała dla siebie nadal się w niej utrzymując.

I w końcu Jehowa – wynalazek powinien przysłaniać rzeczywiste spojrzenie na to, że tak naprawdę żaden człowiek nie potrzebuje kaplana, rabina, pośrednika albo świątynnego sługi, kiedy on chce przeżywać na wolności swoje religijne wyobrażenia. Żydowski i chrześcijański kler dostarcza jeszcze inne dowody na to, że ich „bóg“ Jehowa jest tylko wytworem ich fantazji. Wiadomo, że oba posiadają „Słowo boże“ i wychwalają je każdemu, kto chce je słuchać albo nie chce słuchać.

Wiec pewnie można oczekiwać, że słowo boże, kiedy ono raz zostało nieodwracalnie wypowiedziane przez jednego, jakoby wiecznego boga jest stałe i przetrwa przez wszystkie czasy. Tak nie jest przy żydowsko – chrześcijańskim „Słowie bożym“. Żydowski i chrześcijański kler, spośród nich wszystkich najbardziej kościół ewangelicki w Niemczech, zmienia od czasu do czasu według potrzeb „Słowo boga“.

Tak niedorównuje jednej biblii Lutra z 16 wieku wielu innym sprawom – nie tylko w sensie językowym, lecz przede wszystkim w innym znaczeniu – biblia czasów obecnych.

Jak do tego dochodzi?

Jeśli razem my to przeanalizujemy, co Jehowa mówi, co on czyni, jak się przedstawia, jakie wyobrażenie o nim mają mieć ludzie, to wypada prosto deprymujący wynik. Jehowa według jego wypowiedzi i następujących po nich czynach jest jednym potworem w najprawdziwszym znaczeniu tego słowa. Nienawiść, żądza zemsty, żądza mordu, bestialskość, zazdrość, zawiść – wszystko, co odpowiada najniższym instynktom ludzkiej fantazji, jest znakiem rozpoznawczym tego tworu.

Przed taką fikcja – przede wszystkim, kiedy zostaje ona wmówiona, jako rzeczywistość – mogą mieć normalni ludzie strach. Taka istota nie może być sympatyczna. A wiec klerykalni przedstawiciele tego monstrum muszą wiedzieć, że od prawie stu lat powstaje nurt wśród naszych ludzi, którzy mają na celu położenie kresu temu barbarzyńskiemu zabobonowi na trzeźwo, rzeczowo, z naukami przyrodniczymi. To powoli umacniające się Pogaństwo, ze szczegolnym uwolnieniem sił duchowych, ktore już istnialy u naszych przodków, jest tylko jak ostrze oszczepu w tym rozwoju.

Ze szczurzym instynktem kościół zauważył, że tu powstaje niebezpieczeństwo dla jego „słowa bożego“ i właśnie rozpoczął jego obronę. Mianowicie powstawanie niebezpieczeństwa dla biblii, kiedy byle, kto, miernota, zboczenia i zepsucie sprawców ich kryminalna energia, która w tym „świętym“ piśmie jest przedstawiona, jako coś przykładnego, szczególnego i wybranego, porówna się do prostych, klarownych, etycznych podstaw Pogaństwa. I stanie się to napewno, im bardziej przedostanie się to do zbiorowej świadomości będzie groźne. Jehowa z kolei Bedzie ukazany takim, jakim i czym on jest:

Wymysłem jednej fanatycznej, pożądliwej wojen, starotestamentowej kasty kapłanów, która za pomocą tej sztucznej figury rozumowała tak przez tysiące lat, w przeprowadzaniu podstępnie swoich celów i równocześnie brutalnie – nie zważając na życie milionów ludzi, a z pewnością ci, którzy to wykryją odwrócą się od Jehowy, jego i jego ziemskiego personelu całkowicie wzgardzając, zejdzie on na dalszy plan i zostanie całkowicie odrzucony i jego „pismo święte“, „słowo boże“ wyląduje w końcu tam , gdzie mu się to już dawno należy – na śmietniku Historii.

Co czynią wiec jego zwolennicy?

Najpierw fałszują oni po kolei ich przez tysiące lat wciskane ludziom „słowo boże“, wypaczają i „upiększają“ te szczególnie obrzydliwe, brutalne i nieludzkie urywki.

Przykład:

Jehowa, bóg starego testamentu – w zwyczajowej kontynuacji również bóg chrześcijańskich tysiące lat – zabija, przyjrzyjmy się arce przymierza, 50 070 ludzi. Luter przetłumaczył to, jako „pięćdziesiąt tysięcy i 70 mężczyzn“. Kościół ewangelicki w Niemczech robi z tego w jego „Biblii Lutra“ całe „siedemdziesiąt mężczyzn“ (!). To brzmi lepiej, nieszkodliwie, również wtedy, kiedy pozostałych pięćdziesiąt tysięcy odcina się od czci.
Oni są dawno martwi i nie uderzą więcej w paluchy fałszerzy. Jeszcze jeden przykład:

Do roku 1963 czytano w każdej biblii w ustępie „2 Księga Samuela 12, 31“ tak:

„Ale ten (wrogi) lud wewnątrz wyprowadził on (Dawid) i położył go pod żelazne piły i haki i żelazne liny i spalił go w ceglanych piecach. Tak postąpił on we wszystkich miastach Dzieci Ammona. Wtedy wrócił Dawid i cały (żydowski) lud znowu do Jeruzalem.“

Sam Luter przetłumaczył tak:

„ Ale lud wewnątrz wyprowadził on na zewnątrz/ i położył go pod żelazną piłą i hakami, spalił go w ceglanych piecach.“

Taką przez rade EKD (Ewangelickiego Kościoła Niemiec) – w porozumieniu ze Związkiem Ewangelicznych Towarzystw Biblijnych w Niemczech w 1956 i w 1964 zatwierdziła, a w 1971 wydrukowanej biblii, która w perfidny sposób w podtytule pisze „ Według niemieckiego tłumaczenia Marcina Lutra“ podaje to w tym samym miejscu tak:

„Ale następnie ten lud wyprowadził on na zewnątrz i przymusił go do odrabianie pańszczyzny(!) przy piłach, żelaznych ostrzach i przy żelaznych siekierach i zezwolił mu pracować(!) Przy piecach ceglanych. „

Przestępstwo, mord przerobili oni tylko na przymusowa prace. Nie wstydzą się tego fałszerstwa oznaczać „według niemieckiego tłumaczenia Marcina Lutra“, ponieważ ten martwy reformator nie może się bronić przeciwko temu posunięciu i przez Dawida bestialsko zamordowani Poganie wydają się być dla EKD tylko zwyklymi śmieciami.

Również ten odpowiadający urywek Pierwszej Księgi „Kronika 20, 3” brzmi według tłumaczenia Marcina Lutra tak:

„ Ale ten lud wewnątrz Izraela wyprowadza on/ i dzieli pilami/ i żelaznymi kolcami i linami.“

EKD fałszuje ten urywek w jej autoryzowanej biblii, znowu jakoby „według tłumaczenia Marcina Lutra“. „Ale następnie ten lud wyprowadził on na zewnątrz, i zezwolił mu z pilami i żelaznymi ostrzami i siekierami odrabiać pańszczyznę.“ Chętnie chciałoby się mieć „piękne“ święte pismo, w którym coś niekiedy trochę szorstko przechodzi, lecz jednak wszystko przebiega w prawidłowej harmonii, całkowicie według woli kochanych, grzecznych żydow, którzy wobec PANA byli posłuszni.

I dlatego dalejże fałszowali ją przez to ochoczo.

Dlaczego tak czynią?

Wskazówek do wyjaśnienia dostarczają sami. Poszli na to, że żydowscy zmarli z drugiej wojny światowej mogą być porównywani do tych urywków z biblii. Jeśli wiec niemieckiemu narodowi te zbrodnie zostaną zarzucone, można by było z niemieckim przeciwstawieniem wskazać na to, że żydzi sami już przez setki lat wyniszczyli liczne pogańskie narody, i zwłaszcza w bestialski sposób. Taka możliwość musiała by szybko usunięta. Wiec urywki tekstu 2 Samuel 12.31 i Kroniki 20.3 zostały „pomniejszone“ i przefałszowane.

O tym, ze ewangelicki kościół w Niemczech jest w jego znanym, z wychodzącym na przeciw posłuszeństwie, zostaje przypomniane w „ Obwieszczeniu w Sztutgardcie”, przy czym szczegolnie to uwydatniając, czego my nie zapomnimy.

Wrócimy jeszcze raz do tego. Również rabini są obrotni.

Pinches Lapide, niedawno zmarły żydowski teolog napisał równocześnie z właściwym sobie pośpiechem dwie książki, które zostały wydane przez katolickie „Wydawnictwo – Obraz Świata“, i w których to on przedstawia „właściwie“ cały szereg „błędnych tłumaczeń“ i „błędnych znaczeń“ w biblii.

Na przykład tak powinna brzmieć stara biblijna zasada „Oko za oko, ząb za ząb“ nie wyrażać więcej pryncypialnej „zemsty”, lecz znaczyć „odszkodowanie i pogodzenie się.“ Oni zauważyli: Przed Jehową, zazdrosnym bogiem nienawiści, zemsty, niewyobrażalnych potworności, prawie nikt z nas dzisiaj nie ma strachu. Przede wszystkim oddziaływuje on odrażająco. Wiec zostaje on zafałszowany na boga dla pokoju, radości, „naleśników jajecznych“ ( niem. synonim sytości i dobrobytu). Być może tak uda się na to złapać paru prostaków.

To w całości ma metodę:

I tak w ostatnich stu latach EKD przeprowadziło trzy rewizje biblii Lutra. W wersji z 1975 roku nie powołują się już nawet w powyżej dwóch trzecich tekstu na reformatora i tłumacza biblii Marcina Lutra. Co trzecie słowo zostało zmienione, w części tylko nieznacznie, w części z ciężkimi następstwami. Ze 181.170 słów Nowego Testamentu zostało zmienionych 63.420 słów, żeby ten tekst brzmiał przyjaźnie o żydach i osłabiał ich barbarzyństwa albo je tuszował.

Zasadę Lutra. „ ze słowa muszą służyć sprawom, nie sprawy słowom“, że „ nie znaczenie ma służyć słowom, lecz słowa mają służyć znaczeniu i za nim postępować“, nowocześni fałszerze postawili na głowie. Oferują zuchwale tłumaczenia Marcina Lutra, których on wcale nie napisał i które oni, dopasowując odpowiednio do dzisiejszego ducha czasu sfałszowali. Pomimo tego, powinno być to „Słowem bożym“.

To, że oni sami w to „Słowo boże“ nie wierzą staje się wyraźne poprzez brak poczucia honoru, z którym je sfałszowali. To może być nam tak obojętne, czy klerycy swoim wiernym podają „ser oryginalny“ albo „ser sfałszowany“. Ale jeśli o to chodzi, żeby z jednej strony bestialstwa zlekceważyć, żeby ta dokonaną krzywdę z drugiej strony moc przedstawić, jako coś „jednorazowego“, to powinniśmy natychmiast otrzeźwieć.

Wracamy z powrotem do pytania o Jehowę. Jest on wymysłem fantazji ludzi, którzy żyli w określonym czasie, otóż nie jest on demonem gadziej populacji kapłanów Lewitów, która działa pod osłoną Bractwa Babilońskiego, które zawładnęło wyznawcami Talmudu obiecując im panowanie nad światem, jako naród wybrany. I tak jak wszystkie wytwory fantazji – malarstwo, muzyka, nie pomijając poezji – również są religijnymi myślami, zawartościami albo wyobrażeniami o bogach, wyrazem duchowego stanu ich twórców. Więc nie musiało być to złe w tym przypadku na początku, niebezpieczne stało się to dopiero wtedy, kiedy kasta kapłanów – niejakiego Jehowy- Jaszczura przywódcy gadziej cywilizacji i jego naziemny personel – zauważyła, co można z taką figurą, przez nich przedstawianą zrobić.

Najpierw za jednym razem stwarza się tym respekt, autorytet, dystans. Jeśli jeden “bóg“, do tego „wszechmogący“ to albo tamto powiedział, to nie otrzyma on od członków prostego ludu prawie żadnego oporu. Jego autorytet zostanie w końcu – być może początkowo wbrew woli uznany. Powstaje służalczy dystans ludzi do jakoby wszystko wiedzącego, wszechmogącego boga.

Jeśli wiec ten bóg czegoś się domaga, to trzeba podjąć trud, żeby to spełnić. Dlatego, że życzenia tego boga zostają przekazywane przez kapłanów, którym to być może już z powodu wyszkolenia czy indoktrynacji przez nich trzeba zawsze im wychodzić na przeciw z oddawaniem czci, nie przychodzi ci wcale na myśl, że na tyłach „woli boga“ mogą stać całkowicie konkretne interesy kasty kapłanów podporządkowane obcej cywilizacji.

Jeśli jakieś działanie „rozkazy wydane przez boga“ są chybione i nie udadzą się, to naturalnie, że Jehowa nie miał racji, tylko winni są wierni z powodu ich niedostatecznych wysiłków. Powstaje u ludzi poczucie winy. Ponieważ wynaleziono „grzech dziedziczny (pierworodny), to nie było już daleko do obciążania nim ludzi już od wczesnej młodości. Nie tylko dla nieposłusznych są kary. Jeszcze do niedawna, przed niedługim czasem już sama próba odłączenia się od Jehowy, była związana z największymi obciążeniami.

Również normalnemu człowiekowi świat jest przedstawiony, jako ciemność, miejsce wyklęte, jako padół płaczu, z którego może być on uwolniony tylko poprzez „dobroć“ Jehowy. Pośrednictwo tej dobroci odbywa się naturalnie poprzez kler – za gotówkę ma się rozumieć. Wspólnoty rodzinne świadomie są przez wiarę w Jehowe niszczone. Przykazana miłość do Jehowy jest rzekomo ponad wszystko, rodzice, rodzeństwo, krewni skazani są na niska rangę.

Losy wszystkich narodów są wydane temu potworowi na poniewierkę. Wojny wszelkiego rodzaju są prowadzone w jego imieniu, na olbrzymie cierpienia narażani są ludzie. Tylko jedno pytanie: Co zrobili by politycy, prokuratorzy i sądy, kiedy wystąpił by jakiś religijny przywódca, który ogłosi, że jakoby otrzymał polecenie od Wotana czy Światowida, zatroszczyć się o to, żeby wszystkie narody i osoby, które temu wybranemu narodowi niemieckiemu przez Wotana obiecywanej władzy nad całym światem stojących na drodze, zgładzić ? ( Wotan – najwyższy bóg germanski, Światowid – najwyższy bóg słowiański.)

On byłby bez wątpienia natychmiast uwięziony za podburzanie narodu, propagowanie nienawiści rasowej i tym podobne ciężkie zarzuty. Dlaczego nie dzieje się to samo z tymi, którzy codziennie przedstawiają siebie przedstawicielami jednynego prawdziwego boga , jako przykład do naśladowania i uwielbiania, który dokładnie domaga się od swoich wiernych naruszenia wielu przepisow karnych ? Dlaczego jest to Jedna Religia, te Inne są bezprawiem wymagające kary?

I to pranie mózgów przez „słowo boże“ przecież tak podziałało:

Pod żadnym innym symbolem, również pod sierpem i młotem nie zostało tylu ludzi zamordowanych, co pod krzyżem. W chrześcijańskim imieniu nastąpiły największe masowe mordy ludzkości! To łono jest jeszcze płodne, jak wskazuje to w naszych czasach dokonane spalenie pogańskich , Voodoo – kapłanów na Haiti i mordowanie Palestyńczyków przez Izraelitów. Propaganda dla tego boga jest podle niebezpieczna.

Nowoczesne Pogaństwo od Jehowy, tej starotestamentowej chimery, dawno się uwolniło i zwróciło się do swoich starych, jego przodkom zaufanym bogom. Już przed więcej niż 70 lat ludzie naszego rodzaju, jak i autor poniższego wiersza, Dr. Hermann Fohringer, daje do zrozumienia, co my uważamy o Jehowie i „słowie bożym”:

O niemieckiej biblii:

Leżała przede mną biblia, „stary testament“, elementarz chrześcijańskiej wiary, którą każdy aż nadto zna. Jednak, jak ja w środku czytałem, to zaiste poczułem się wyzwolony z jednego szaleństwa, dlatego stało mi się to jasne:

Czy żydowskie, czy chaldejskie, czy syryjskie, czy łacińske – to nie może być nasze ! O Rut, czy Jeremiaszu, Dawidzie i Salomonie, o Izaku i Eliaszu – nic nie potrzebujemy z tego ! Pięknej, niemieckiej i słowiańskiej wiary z naszej własnej siły, tej nie pozwolimy sobie zrabować przez obce kapłaństwo. My potomkowie i wnukowie Germanów, Słowian, my jesteśmy z innego drzewa. Czyny naszych przodków są dumą naszego ludu. Wierność silnej jedności jest naszym bohaterstwem, obyczaju prawdziwa czystość jest naszą świętością. Czy więc skarga Bronchildy, czy Wodana, Światowida, Welesa, dzikie przekleństwo, te stare, germańskie sagi, słowiańskie Wedy są nam księgą wznoszącą.

Na podstawie artykułu dr W. Hopfner
Źródło: http://brd-schwindel.org/jehova-ein-got ... emaskiert/
Tłumaczenie: Poganka


http://racjapolskiejlewicy.pl/jahwe-jas ... owany/7845
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Religie,kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 04 wrz 2015, 18:55

Skąd wzięło się chrześcijaństwo największy przekręt w historii świata

https://www.youtube.com/watch?v=bEV_sJ9rgfY



https://www.youtube.com/watch?v=v_7FYJ6iYXI
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Religie,kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 03 gru 2015, 15:12

Białczyński pisze:Pogańskie symbole w wielkich religiach
29 Listopad 2015

https://www.youtube.com/watch?v=bBnSrxzHy7E&feature=youtu.be


Pagan Symbolism in ALL major Religions

This section of the documentary talks about the pagan symbolism which connects virtually all the religions to each other through their astrological symbolism personified as deities or „saviors” most recently Jesus Christ. Religion also serves as the base for taking authority as the truth, rather truth as their authority which is why most people deny to even listen to „conspiracy” theories, let alone research.

Ten film dokumentuje powiązanie wszystkich wielkich religii poprzez użycie przyrodzonej, pogańskiej symboliki ezoterycznej i użycie symboli oraz postaci mistrzów duchowych, uważanych w nich za zbawicieli, które wzięto z jednego starożytnego, pierwotnego systemu leżącego u ich filozoficznej podstawy. System ten został przekształcony


przez nie wszystkie, ze świadomym lub nieświadomym zamiarem utrzymania kast pośredników między Człowiekiem z Bogiem. Ten stan rzeczy buduje fundament na którym wyrastają absolutne autorytety brane za prawdziwe oraz rosną prawdy absolutne, które nie są prawdą a ich celem jest jedynie utrzymanie ludzi w przeświadczeniu, że oni sami chcą niewoli w jakiej żyją. To jedno wspólne źródło owych religii ma głębokie zakorzenienie w starożytnych obserwacjach Ziemi, Nieba, Przyrody, Praw Naturalnych, w obserwacji powiązań i z ustaleń wiedzy na temat zależności obserwowanych zdarzeń. Prawdopodobnie jest on starszy niż odkopywane artefakty jakimi posługuje się oficjalna, naukowa archeologia próbująca odtworzyć dzieje cywilizacji Człowieka.


https://www.youtube.com/watch?v=EPEnY55 ... e=youtu.be
https://bialczynski.wordpress.com/2015/ ... more-53885
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14243 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 11 kwie 2016, 21:37

​ "Pod sztandarem nieba", czyli o poligamii, zbrodni i amerykańskiej religii

Mormoński prorok Joseph Smith został zabity w 1844 roku. Przed śmiercią zdążył stworzyć nową religię, wystartować w wyborach prezydenckich i poślubić co najmniej 33 kobiety. W 2012 roku kolejny mormon próbował zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych - Mitt Romney, mąż jednej żony.

Obrazek Joseph Smith

Mormonizm to wyznanie amerykańskie, którego wyznawcy oczekują powtórnego przyjścia Chrystusa na kontynencie amerykańskim. Wierzą, że Jezus po ukrzyżowaniu w Jerozolimie przybył do Ameryki, gdzie ustanowił swój nowy Kościół. Wprawdzie ten potem podupadł, ale w początkach XIX wieku ponownie powołał go do istnienia Amerykanin Joseph Smith (1805-1844). Jak to zrobił? Najpierw w 1827 roku cudownie odnalazł spisaną na złotych płytach tajemniczą Księgę Mormona, potem równie cudownie przetłumaczył ją z nikomu nieznanego "reformowanego egipskiego" na język angielski, a w 1830 roku wydał ją drukiem.
Została zachowana księga spisana na złotych płytach, zawierająca historię dawnych mieszkańców tego kontynentu”

Kościół mormonów, który wyewoluował z sieścioosobowej grupki skupionej wokół wizjonera i proroka Smitha, to dziś potężna, ogólnoświatowa i wielomilionowa struktura. Mormoni postrzegają siebie jako naród wybrany, Amerykę jako ziemię obiecaną, a swą religię jako dopełnienie chrześcijaństwa w takim znaczeniu, w jakim chrześcijaństwo było kontynuacją i reformą dla judaizmu.
Mormonizm to patriarchalna religia, odwołująca się do starotestamentowych tradycji. Nie toleruje się żadnych odstępstw ani sprzeciwów. Podważanie słów władz religijnych jest traktowane jako poważne naruszenie zasad"”
(s. 57)

Pierwszy mormoński prorok podzielił los wielu reformatorów religijnych i założycieli nowych religii - został zamordowany przez swoich przeciwników. Dlaczego wzbudził aż tak dużą nienawiść? Powodów było wiele, np. teokratyczne zapędy mormonów, czyli łączenie władzy religijnej z władzą świecką, nieposiadanie niewolników i niechęć do niewolnictwa (później mormoni akceptowali niewolnictwo, a małżeństwa mieszane rasowo uznawali za grzech. "Zamknięcie" Kościoła dla osób czarnoskórych trwało aż do 1978 roku, kiedy ogłoszono że mężczyźni wszelkich ras mogą pełnić funkcje kapłańskie), przyjazny stosunek do Indian, buńczuczny i konfrontacyjny ton wypowiedzi mormońskich przywódców, klanowa mentalność mormonów, poczucie wyższości, uznawanie się za naród wybrany, obwieszczanie swych boskich praw do ziemi amerykańskiej, czy wreszcie rozgłaszanie, głównie przez apostatów, opowieści o korupcji, bezprawiu, tajemniczych rytuałach i niebezpieczeństwach czyhających na zdradzających je dysydentów. Święci (mormoni określali się takim terminem) niejednokrotnie sami prowokowali niechęć otoczenia swymi pełnymi buty wystąpieniami, w których przepowiadali zagładę wszystkim niewiernym i ciemiężycielom.

Duże wzburzenie wywoływała poligamia nazywana eufemistycznie przykazaniem "małżeństw duchowych", "małżeństw celestialnych", "małżeństw pluralistycznych", a także terminem "nowe i wieczne przymierze". Informacje o wielożeństwie znajdziemy w jednej ze świętych ksiąg mormonizmu - "Nauki i Przymierza". Tam czytamy, że Bóg przemówił do Josepha Smitha i objawił szczegóły związane z wielożeństwem, które Joseph wzorem starotestamentowych proroków mógł zacząć praktykować. Robił to sekretnie, w tajemnicy przed szeregowymi mormonami.

Dziś wiemy, że Smith prawdopodobnie poślubił co najmniej 33 kobiety, przy czym najmłodsza z nich miała liczyć zaledwie 14 lat. Jon Krakauer w książce "Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija" pisze, że Smith nakłonił ją do ożenku stosując argumentację teologiczną. Miał jej oświadczyć, że "musi zgodzić się na małżeństwo, bo w przeciwnym razie czeka ją wieczne potępienie" (s. 31). Innym miał mówić, że poligamia to nakaz Boga. Zatem jeśli chcą sprawić radość Bogu, muszą być posłuszne jego prorokowi.

prezydent Joseph Smith wezwał mnie na rozmowę i rzekł: "Mam dla ciebie wiadomość. Bóg nakazał mi wziąć kolejną żonę i będziesz nią właśnie" Nie oczekuj miłych słów - rzekł. - Przekazuję ci wolę Pana. Masz czas do jutra, by podjąć decyzję. Jeśli się sprzeciwisz, bramy nieba zamkną się dla ciebie na zawsze" .”
(s. 138)

Nowe przykazanie nie było łatwe do przyjęcia dla pierwszej żony Josepha, Emmy, która nagle stała się jedną z wielu poślubionych prorokowi. Świadectwa tego dramatu znajdziemy w księdze "Nauki i Przymierza".
I niechaj służebnica moja, Emma Smith [pierwsza żona J. Smitha - dopisek Sz.B.], przyjmie te wszystkie, które dano słudze mojemu, Józefowi, a co są cnotliwe, i czyste przede mną; a te, co nie są czyste, a powiedziały, że są czyste, zostaną zniszczone, rzecze Pan Bóg"”
(Nauki i Przymierza 132:52)

Jon Krakauer zwraca uwagę na biblijne precedensy, które pozwalały teologicznie uzasadnić nową praktykę poligamii. Wystarczyło bowiem potraktować współczesne wielożeństwo jako naśladowanie starożytnych proroków, "którzy byli poligamistami."
Łzy Emmy i jej wściekłość nie starczały jednak, by z Josepha uczynić monogamistę. Raz po raz zakochiwał się w nowo poznanych kobietach. W końcu uznał, że skoro miłosne uniesienia dają człowiekowi tak wielką rozkosz, to muszą być zgodne z wolą Pana. [...] Stary Testament dostarczał tu licznych dowodów: poligamiczne zwyczaje Abrahama i Jakuba, proroków, od których mormoni wywodzili swoje pochodzenie, zostały opisane w Biblii bez najmniejszego krytycznego lub piętnującego komentarza"”
(s. 136)

Po śmierci Josepha Smitha - założyciela i proroka - mormoni pod wodzą jego następcy, Brighama Younga ruszyli w długą wędrówkę ze wschodu Stanów Zjednoczonych (stan Ilinois) daleko na zachód. Young niczym "amerykański Mojżesz" poprowadził swój lud nad słone jezioro (Salt Lake, wtedy poza terytorium USA), gdzie mormoni zaczęli budować teokratyczne imperium ze stolicą w Salt Lake City. Nazywali je Deseret (dzisiejszy stan Utah to cień tamtej potęgi). Była to największa migracja w dziejach Stanów Zjednoczonych. Szlak ten liczył ponad 2 tys. km, przebyło go 70 tys. mormonów, z czego 6 tys. zmarło po drodze.
Przebyli dwa tysiące kilometrów, znosząc po drodze najgorsze męczarnie. Nękały ich odmrożenia, błonica i szkorbut. Cierpieli głód. Kobiety wydawały na świat martwe noworodki. Na szklaku spotykali się z wrogością i agresją”
(s. 211)

Mormoni wielokrotnie próbowali uniezależnić się od Stanów Zjednoczonych. Ważnym symbolem ich niesubordynacji było między innymi właśnie praktykowanie poligamii, którą rząd USA wielokrotnie próbował wykorzenić. Mormoni przez lata zażarcie bronili wielożeństwa. Sprawujący najwyższą władzę w Kościele mormońskim, uznawany za proroka, poligamiczny prezydent John Tylor jeszcze w 1880 roku ogłosił:
Bóg przykazał nam, abyśmy praktykowali poligamię, i Stany Zjednoczone nie mogą tego zakazać. Żaden kraj ani nawet wszystkie kraje pospołu nie zabronią nam wielożeństwa. [...] Sprzeciwiam się Stanom Zjednoczonym, posłuszny będę tylko Bogu”
(s. 7)

Jednak już 10 lat później stało się inaczej i największy kościół mormoński - Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (skrót: LDS, dziś liczy ponad 15 milionów wiernych) zmienił nauczanie i zakazał poligamii. Do zmiany doszło w obliczu ryzyka konfiskaty majątku Kościoła przez państwo (ustawa Edmundsa-Tuckera). Nowy przywódca mormonów ogłosił, że "jest wolą Pana", aby wielożeństwo przestało być przez Kościół akceptowane.

Większość mormonów zarzuciła wielożeństwo, ale nie wszyscy. Do dziś małżeństwa poligamiczne praktykują rozsiane po USA, Kanadzie i Meksyku fundamentalistyczne ugrupowania. Nie jest ich mało. Jon Krakauer pisze, że jest ich ponad 30 tysięcy, choć przyznaje, że są i tacy eksperci, którzy podają liczbę ponad stu tysięcy (s. 31).
"Kto z was uparcie odmawia brania wielu żon, potępiony będzie" (Brigham Young, posiadał 20-57 żon i 75 dzieci)”
s. 215

Przywódcy tych grup, uznawani są za proroków i nierzadko posiadają po kilkadziesiąt żon. Zdarza się, że w grupach poligamistów poślubiane są nawet 13-letnie, 14-letnie, 15-letnie, czy 16-letnie dziewczynki, nierzadko własne pasierbice.
[...] po aresztowaniu powtarzał uparcie, że nie zrobił nic złego. Zmuszenie czternastoletniej dziewczynki do poligamii nie było przestępstwem, gdyż "zażądał tego Bóg" .”
(s. 74)

Na marginesie, warto tutaj dodać, że przywódca największego kościoła poligamicznego - Fundamentalistycznego Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (skrót: FLDS) - Warren Jeffs za molestowanie seksualne nieletnich, utrzymywanie kontaktów seksualnych z nastolatką (jedną ze swoich żon) oraz aranżowanie małżeństw nieletnich kobiet z członkami swojego Kościoła, został w 2010 roku skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności plus dwudziestu lat pozbawienia wolności.

W jaki sposób poligamiści obchodzą formalne zakazy wielożeństwa? Dość prosto. Tylko pierwszy ślub zostaje zawarty formalnie, kolejne oblubienice poślubiane są "duchowo" (jako formalnie samotne matki zyskują tym samym prawa do pobierania zasiłków).
Poligamiści powtarzają, że są prześladowani z powodu przekonań religijnych [...] Ale proszę mi pokazać, w którym punkcie konstytucji jest zapisane, że można molestować małe dziewczynki i zmuszać je do rodzenia dzieci.”
(s. 53)

O takich właśnie Kościołach i grupach praktykujących do dziś wielożeństwo opowiada wydana przez Wydawnictwo Czarne bardzo ciekawa książka Jona Krakauera "Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija".

Obrazek Okładka książki
Kiedy miała czternaście lat, poczuła, że "Bóg pragnie", by poślubiła Raya Blackmore’a, przywódcę wspólnoty [...]. [Prorok] odprawił ceremonię ślubu między dziewczynką a podstarzałym, pięćdziesięciosiedmioletnim Blackmore’em. Debbie została jego szóstą żoną i macochą ponad trzydzieściorga dzieci (w większości od niej starszych). Co więcej, Blackmore był ojcem macochy Debbie, Mem - w rezultacie Debbie została macochą własnej macochy i swoją własną przybraną babcią.”
(s. 58)

Książkę rozpoczyna opowieść o brutalnym morderstwie z 1984 roku, kiedy to została zabita młoda kobieta i jej 15 miesięczna córeczka. Zabójstwo miało tło religijne. Zabójca - Krakauer nazywa go mormońskim fundamentalistą - przyznał, że mordował zgodnie z nakazem Bożym. Autor przytacza rozmowy z tym człowiekiem i zastanawia się skąd brało się jego przekonanie, że ta zbrodnia jest usprawiedliwiona. By zrozumieć próbuje "zapuścić się w mroczne rejony serca i umysłu, gdzie rodzi się wiara w Boga - irracjonalny pogląd, który nieliczni fanatycy doprowadzają do skrajności" (s. 20). Odpowiedzi na swoje pytanie szuka w historii i doktrynie mormonizmu. Dowodzi, że kontekst religijny tego morderstwa łatwiej zrozumieć, gdy wyprawimy się w taką historyczno-teologiczną wycieczkę.

Trzeba tu wyraźnie zaznaczyć, że największy Kościół tradycji mormońskiej, czyli Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (LDS) sprzeciwia się dziś jakiemukolwiek łączeniu go z fundamentalistycznymi, praktykującymi poligamię grupami. I choć rzeczywiście to dwa odrębne zjawiska, to jednak wyrastające z tego samego mormońskiego pnia. Krakauer zasadnie konstatuje, że "zarówno mormoni, jak i mormońscy fundamentaliści odwołują się do tych samych świętych ksiąg i tej samej świętej historii. Jedni i drudzy wierzą, że Joseph Smith, który stworzył mormonizm w roku 1830, odegrał zasadniczą rolę w boskim planie, był prawdziwym prorokiem i postacią równie ważną co Mojżesz lub Izajasz" (s. 31).
I stanie się, że Ja, Pan Bóg, ześlę jednego potężnego i silnego, dzierżącego berło mocy w swej ręce, odzianego w światłość niczym okrycie, którego usta wymówią słowa, słowa wieczne [...] aby uporządkować dom Boży.”
(Nauki i Przymierza, 85:7)

Krakauer staje po stronie tych, którzy wśród powodów powstawania nowych ruchów religijnych akcentują psychopatologię ich założycieli. Trzeba tutaj zasygnalizować, że nie jest to jedyne wyjaśnienie. Istnieją inne, konkurencyjne teorie wyjaśniające narodziny takich fenomenów.

Krakauer twierdzi, że generalnie mamy tendencję do ignorowania lub negowania ciemnych aspektów wiary. A przecież - pisze - "nie istnieje chyba jednak potężniejsza od religii siła, która motywowałaby do zachowań okrutnych i nieludzkich" (s. 20). I choć na hasło "przemoc na tle religijnym" pomyślimy dziś o islamskim fundamentalizmie, to autor podkreśla, że "najokrutniejszych zbrodni w imię Boże dopuszczali się ludzie wszystkich wyznań, odkąd tylko pojawiła się idea boskości. Mahomet nie jest jedynym prorokiem, którego słowa wykorzystywano do usprawiedliwiania barbarzyństwa: historia zna pełno chrześcijan, żydów, hinduistów, sikhów, buddystów, a nawet rodowitych Amerykanów, którzy w świętych księgach znaleźli wezwanie do mordowania niewinnych" (s. 20). Dodaje, że w każdej epoce jest wielu fanatyków w rodzaju bin Ladena, Davida Koresha, Jima Johnsa, Shoko Asahary czy Dana Lafferty’ego, czyli właśnie mormona-mordercy z pierwszych kart omawianej tu książki.

Po przeczytaniu tej historii trzeba zadać sobie pytanie, czy to straszne morderstwo wolno traktować jako dowód na to, że mamy do czynienia z "wiarą, która zabija". Może jest to raczej historia człowieka, który religią uzasadnił własne okrucieństwo? Krakauer szukając źródeł tej zbrodni oprowadza czytelnika po najdziwniejszych i najmroczniejszych miejscach mormońskiej historii i teraźniejszości. Fakt, nie brakuje ich. Można jednak dyskutować czy uzasadnione jest patrzenie na całe zjawisko mormonizmu przez pryzmat mniejszościowych grup fundamentalistycznych i jednostkowych patologii ich uczestników.

Niekiedy w książce pojawiają się lekką ręką pisane generalizacje, które są co najmniej dyskusyjne, jak na przykład taka: "jednostki podatne na upajającą moc ekstremizmu zdarzają się we wszystkich grupach społecznych, na szczególne ryzyko narażeni są jednak ci, którzy zostali wychowani w wierze religijnej lub mają ku wierze skłonności." (s. 21)

Mam też inną pretensję do autora. Wydaje się zbyt nonszalancki wobec źródeł, na które się powołuje. Brak precyzyjnych cytowań powoduje, że czytelnik nie jest w stanie sprawdzić źródła cytowania, musi się zastanawiać skąd zaczerpnięto daną informację, mimo, że w końcowej części książki źródła te zostały wymienione. Maniera ta dotyczy także świętych ksiąg mormonizmu (status taki posiadają "Księga Mormona", "Nauki i Przymierza" oraz "Perła Wielkiej Wartości"). Jak bardzo byłyby dziwne, śmieszne, czy niezrozumiałe dla autora, to zasady cytowania takich źródeł powinny być identyczne jak w przypadku dzieł przez niego cenionych. Zwłaszcza, że księgi te zawierają numerację zbliżoną do tej zastosowanej w Biblii. Tymczasem Krakuer choć przytacza niekiedy numery rozdziałów, to pomija już numerację wersów.

Mimo tych mankamentów książka jest zdecydowanie warta przeczytania. Świetnie napisana, bardzo ciekawa i erudycyjna. Widać, że autor nie ograniczył się do pobieżnej lektury kilku źródeł, ale poświecił wiele czasu na dokładne studia historii i doktryny mormonizmu.

"Pod sztandarem nieba" warto przeczytać także dlatego, że mormonów możemy spotkać także na polskich ulicach. Wprawdzie jest ich w Polsce niewielu - dokładnie 1813 osób (dane z 1.01.2015). Natomiast łatwo natkniemy się na misjonarzy największego Kościoła tradycji mormońskiej, czyli Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (LDS), którzy przyjeżdżają tu na misje. Zwykle są elegancko ubrani, noszą charakterystyczne czarne plakietki z nazwą Kościoła i nazwiskiem misjonarza. Chętnym oferują rozmowę i Księgę Mormona. Co ich wyróżnia? Nie praktykują poligamii, nie piją alkoholu, kawy, herbaty, nie używają narkotyków. Udzielają chrztu przez zanurzenie dzieciom w wieku 8 lat, swoje rytuały odprawiają także w imieniu zmarłych (chrzest i małżeństwa za zmarłych). Nawet podczas niedzielnych spotkań sakramentalnych, kiedy przypominają ofiarę eucharystyczną Chrystusa, zamiast chleba i wina, dzielą się chlebem i wodą.

***

John Krakauer, 2016, Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija, tłum. Jan Dzierzgowski, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne.

Książka została wydana w świetnej "serii amerykańskiej" wydawnictwa Czarne. Przeczytałem z tej serii Lawrence’a Wrighta "Droga do wyzwolenia" opowiadającą o scientologii i jej liderach - FASCUNUJĄCA!

Szymon Beźnic
Religioznawca, badacz rynku i opinii publicznej. Pisze o literaturze, religii i marginesach humanistyki.
Teksty publikowane w dziale BLOGI RMF 24 są prywatnymi opiniami autorów


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/szymo ... ign=chrome
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14243 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 25 kwie 2016, 13:57

Obrazek

Obrazek No, a Kapłan jest zawsze kapłanem. ;)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14243 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 03 maja 2016, 23:29

Obnażanie matrixa – religia jest fundamentem systemu!

Obrazek

Wiele razy pisałem już, że wszystkie ideologie, religie i doktryny są iluzorycznymi tworami. Nie prowadzą one ku zrozumieniu i szcześciu. Ale prowadzą ku podziałom, nienawiści i niezrozumieniu świata.

Pisałem też, że ani klasyczne systemowe religie, ani także popierany przez system racjonalizm (ateizm) nie dają odpowiedzi na odwieczne pytania ludzkości. Religie mają to do siebie, że po pierwsze każą poświecić obecne życie na cierpienie, pokorę i znój, by była nagroda w raju.

Po drugie, religie drastycznie ograniczają duchowość. Podawałem jako przykład praktycznie zerową duchowość w chrześcijaństwie, judaizmie i islamie. Stąd moja nazwa – „duchowość jednego procenta„. Gdyż pisałem, iż o ile religie ograniczają duchowość o 99%, to racjonalizm (ateizm) robi to samo, ale maleńki krok dalej, ograniczając ją o 100%.

Obrazek

Do wartościowej wiedzy na ten temat trzeba sie dokopywać. Pozostaje także kwestia tego, co działa, a co nie. Nowo powstająca religia new age, która w przyszłości zastąpi stare, zdezelowane już rdzenie naszej cywilizacji (chrześcijaństwo i racjonalizm), także powiela pewne błedy.

Opiera sie ona na obłednych według mnie naukach „mistrzów duchowych„, którzy mówią co trzeba zrobić, ale milczą na temat tego, jak konkretnie to zrobić. Na bezproduktywnym czytaniu Osho czy Tolle’a można stracić (?) 3 lata (jak ja), można stracić i 30 lat a nawet całe życie. Czytasz, czytasz o tym oświeceniu, ale co konkretnie z tego wynika?

Co konkretnie zmienia sie w Twoim życiu, tu i teraz? Prosze o przykłady, konkrety. Niech zgadne: nic. „Jarek, możesz to przeczytać, ale to nie działa, to tylko teoria, a wiec mrzonka” – tych słów mi brakowało. Kilka razy już poruszałem te bardzo ważną tematyke. Otwartą pozostaje kwestia, czy Ci wielcy mistrzowie duchowi to działający z pełną premedytacją agenci demiurgicznego systemu, czy może milczeli bo czegoś sie obawiali, bo czasy w jakich żyli uniemożliwiały dzielenie sie taką wiedzą.

Co powinieneś wiec zrobić? ODCIĄĆ SIĘ. Po prostu wykonać chirurgiczne ciecie pomiedzy Tobą a destrukcyjnymi programami ideologii, religii, doktryn, schematów światopoglądowych, partii politycznych, celebrytów, itp itd. Czyli wszystkiego, co kradnie Twoją energie i wprowadza do Twojej duszy destrukcyjne programy. Ideologie, religie i inne tego typu byty gdzie jest element ludzkiej zbiorowości, są poteżnymi maszyneriami żyjącymi własnym życiem, zaprogramowanymi na kradzież energii.

Czytaj sobie tych mistrzów duchowych ile wlezie, niech Ci bozia w dzieciach wynagrodzi. Ale pamietaj że masz prawo sie odciąć tu i teraz, w tej chwili. Masz prawo poznać zasady rządzące wszechświatem, dotyczące każdego z nas i zaznać szczescia już tu na Ziemi. Nie po śmierci i nie w hipotetycznym niebie, którego nie ma i nie bedzie. Religia kradnie Ci to bezcenne życie które masz teraz, każe je zamieniać na cierpienie, pokore, destrukcyjne poczucie winy i pokute, i obiecuje mrzonke, której tak naprawde nikt nie zweryfikował. To, co jest po śmierci jest bowiem najwiekszą tajemnicą naszej planety.

Pisałem o tym w poniższych artykułach:
–Poczucie winy jest najpotężniejszym mechanizmem manipulacji na Ziemi
–Przypadek jest imieniem Boga
–Granice wyborów i paradoksalność zniewolenia
–Czy społecznie akceptowane recepty na życie prowadzą do wolności i szczęścia? Wręcz przeciwnie!
–Przestańmy obawiać się globalnej tyranii, nie tędy droga..
–Ziemia jest piekłem ale jest szansa na zmianę. To zależy też od Ciebie!
–Dlaczego marzenia się nie spełniają? „Walka ze światem nic nie daje”

Obrazek

Polecam materiały video na ten temat:

Obnażanie Matrixa – Religia jest częścią systemu:
https://www.youtube.com/watch?v=v6OQRFh2FhA
Milczenie kościoła – Oblicze prawdy. Szokujący dokument:
https://www.youtube.com/watch?v=7XZobc8s7BY
Bas Tajpan – Ogień na Rzym, ogień na Watykan [muzyka]:
https://www.youtube.com/watch?v=TZAUNTYng_4

Autor: Jarek Kefir

https://kefir2010.wordpress.com/2016/04 ... m-systemu/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14243 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 16 maja 2016, 13:34

Niewolnicy boga. Kult boga najgroźniejszą bronią


https://www.youtube.com/watch?v=8-t7A_BKeUI

Opublikowany 07.06.2015
Religia, jako broń niszczenia społeczności ludzkich. Co robi religia z człowiekiem? Gdzie prowadzi ludzkość? Czy nieszkodliwy kult może stać się bronią przeciwko człowiekowi?

Religia ogłupia


https://www.youtube.com/watch?v=xEZIgqWoJXI

Opublikowany 30.05.2011
Zdobycze nauki przełomu XX i XXI wieku dostarczają nam niekwestionowanych dowodów, które rozwalają w kawałki religijne wyobrażenia Boga jako Stwórcy Świata, w którym żyjemy i kreatora nas samych.
Ale... my jednak wolimy religijny bullshit.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 20 maja 2016, 11:23

Czego chce dokonać ta bestia w Watykanie..... i dlaczego papież Franciszek powiedział że przyszłe "Boże Narodzenie " nie będzie nigdy więcej jak do tej pory....
To proste .. wynika z jego slow i planów na najbliższa przyszłość.... on chce być wszechwładnym Watykańskim władca któremu podlegać będą wszyscy ludzie na całej ziemi poprzez zjednoczenie wszystkich religii !!!
Jak widać z jego wypowiedzi dąży do przejęcia władzy nad umysłami i uczuciami LUDZI cały czas .. plan chce zrealizować jeszcze w tym roku!
Coś mi się wydaje że na nasze szczęście nie uda się to!!! :lol: :lol: :lol:

Kiara.

Papież i Nowy Porządek Świata


Obrazek
Papież i Nowy Porządek Świata foto: Wikimedia Commons/CC

Zwierzchnik Kościoła Katolickiego w Wigilię Bożego Narodzenia przyznał, że nie doświadcza zwykłego, podniosłego nastroju a samo święto nazwał bezsensownym zamieszaniem i farsą w sytuacji wojny w której świat jest pogrążony. „To wszystko jest bezsensownym zamieszaniem. Świat nie zrozumiał jak żyć w zgodzie. Cały świat znajduje się w stanie wojny
ruiny, tysiące niewykształconych dzieci, mnóstwo niewinnych ofiar i pieniądze w kieszeniach handlarzy bronią” – skonstatował papież.

Wcześniej papież Franciszek ostrzegł ludzkość o możliwości wybuchu III Wojny Światowej. Ostatnimi czasy prognoz apokaliptycznych ze strony szefa Watykanu było niemało. Kardynałowie i biskupi mówią o wojnie a papież praktycznie we wszystkich kazaniach modli się o rozwiązanie licznych konfliktów zbrojnych na planecie. Podczas orędzia bożonarodzeniowego „Urbi et orbi”, 25 grudnia 2015 roku, Franciszek po raz kolejny wspomniał o Syrii, Jemenie, Ukrainie i innych niestabilnych państwach.

Oczywiście zwierzchnik Kościoła Katolickiego powinien modlić się o pokój i wzywać wszystkich do pokoju. Ale w przemówieniach papieża wyraźnie słychać i ostrzeżenie, że wkrótce sytuacja będzie jeszcze gorsza. Do słów papieża rzymskiego trzeba odnosić się z całą powagą. To nie jest samozwańczy „prorok” ale duchowy nauczyciel ponad miliarda ludzi.

Watykan ma kolosalne wpływy polityczne i dysponuje wielkimi zasobami finansowymi. W świecie istnieją dziesiątki katolickich zakonów, które działają w całym świecie z wojskową dyscypliną i w niektórych z nich są często wpływowi ludzie. Te wszystkie zakony podporządkowane są papieżowi.

W ciągu całej historii zwierzchnik Kościoła Katolickiego był nie tylko przywódcą duchowym ale w Rzymie zbiegały się, w podstępny sposób, nici polityki światowej. Przemówienia zwierzchnika Watykanu, ostatnimi czasy, na temat globalnej wojny, mogą być także nie tylko ostrzeżeniem ale i wyłożeniem planu działania.

Papież i Watykan obecnie, ogólnie rzecz biorąc, odgrywają wielką rolę w tworzeniu jednej światowej koncepcji religijnej – mówi specjalista ds. Watykanu i docent MGIMO, Olga Czietwierikowa.
Papież pragnie zostać liderem tego procesu. Przypomnę, że całkiem niedawno Franciszek powiedział o rozpoczęciu III Wojny Światowej, to znaczy wziął, tym samym, na siebie odpowiedzialność za to co się dzieje w świecie.

Jest jeszcze inny fakt. We wrześniu 2014 roku odbyło się spotkanie papieża z eks-prezydentem Izraela, Shimonem Peresem. Wtedy to Peres powiedział, że ONZ pokazała swoją nieskuteczność w zwalczaniu terrorystów i dlatego trzeba utworzyć Organizację Religii Zjednoczonych albo „ONZ Religii”, która działałaby w kierunku zakończenia wojen. W opiniiPeresa to właśnie papieża można uważać za autorytet moralny dla świata i byłby on doskonałym szefem nowej organizacji. W rzeczywistości rozpoczęły się przygotowania do utworzenia takiej struktury globalnej na której czele stałby papież rzymski.

Dlatego słowa Franciszka trzeba rozumieć nie tylko jako ostrzeżenie, że chrześcijanom będzie ciężko żyć ale i jako zapotrzebowanie na utworzenie światowej organizacji religijnej kierowanej przez papieża, ktora rozwiązywałaby obecne problemy.

„SP”: Ale każda religia ma swoją doktrynę, jak można je połączyć?

-Watykan już ogłosił o swojej ekumenicznej otwartości, to znaczy o dialogu z innymi religiami. Mowa jest o tym, że trzeba uznać czołową rolę papieża a wszystkie nauki mogą pozostać nienaruszone. Co zaś tyczy się chrześcijaństwa to na 2017 rok przygotowuje się podpisanie porozumienia, które powinno ogłosić o nieistniejącym podziale pomiędzy katolikami a protestantami. Akurat wtedy minie 500 lat od kiedy Marcin Luter wystąpił z krytyką Kościoła Katolickiego. Dokument jest gotowy, część anglikanów przeszła już pod władzę papieża. Zachowali oni swoją doktrynę, swoje obrzędy, jedynie uznali wiodącą rolę papieża.

W 2013 roku konstantynopolski patriarcha Bartłomiej, po raz pierwszy od schizmy w 1054 roku, wziął udział w intronizacji papieża. Patriarcha konstantynopolski uważany jest za zwierzchnika całego prawosławia. W 2016 roku planuje się zebranie Pan-prawosławnego Soboru. Według wstępnych danych planuje się w końcu uznanie wiodącej roli patriarchy konstantynopolskiego i utworzenie prawosławnego synodu powszechnego. Trzeba utworzyć taki jedyny organ jak w Kościele Katolickim. Wtedy będzie można prowadzić dialog ekumeniczny.

I już nie będzie daleko do uznania przez prawosłwie kierowniczej roli papieża, jego autorytetu moralnego. Poprzez ten autorytet papież będzie mógł już realizować swoją władzę. W kwestii dialogu to teraz Watykan prowadzi rozmowy z wyznawcami konfucjanizmu, buddyzmu i z muzułmanami.

„SP”: Za hierarchami stoją miliony ludzi a każdy człowiek wierzy po swojemu.

-Przywódcy religijni już prowadzą dialog pomiędzy sobą. Ale nie ma mowy ażeby porzucić swoje doktryny, mowa jest tylko o uznaniu moralnego autorytetu papieża. Rodzi się zrozumiały układ. Papież będzie moralnym autorytetem dla wszystkich religii. Tak więc powstaje religijna podstawa dla nowego porządku globalnego. Wszystkim powie się, że przy takim układzie będzie można położyć kres wojnom, chaosowi. W 2013 roku Watykan opublikował dokument zatytułowany „Na drodze do zreformowania międzynarodowego systemu finansowego i walutowego w kontekście globalnego organu władzy”.

Mówi się, że potrzebny jest globalny organ władzy i jedyny system finansowy, któreby położyły kres wojnom i niepokojom. Teraz widzimy jak w rodzaju planetarnego zagrożenia wykorzystuje się ISIS. I wszyscy politycy mówią, że trzeba się zjednoczyć w celu osiągnięcia zwycięstwa nad terroryzmem i ekstremizmem.

„SP”- Zjednoczenie planuje się wyłącznie na płaszczyźnie religijnej a czy za tym zjednoczeniem stoją jakieś państwowe i finansowe struktury?

-Działania papieża to jedynie religijne uzasadnienie dla nowego porządku świata. Za tym wszystkim stoją struktury finansowe, ponadnarodowe korporacje, globalne fundacje, największe banki. Rolą Watykanu jest dostarczenie religinego uzasadnienia. Instytut Dzieł Religijnych (pełniący funkcje banku watykańskiego) już, w rzeczywistości, przeszedł pod zarząd Rezerwy Federalnej (USA), jest wkomponowany w amerykański system bankowy.

W rzeczywistości to Benedykta XVI zmuszono do ustąpienia ażeby wyeliminować samodzielność Watykanu w kwestiach finansowych. Watykan powinien być wbudowany w Nowy Porządek Świata a na papieżu spoczywa odpowiedzialność za jego uzasadnienie z religijnego punktu widzenia.

„SP”- Wielu ludzi może zastanowić się nad tym na ile Nowy Porządek Świata będzie odpowiadał doktrynom ich religii, które próbuje się zjednoczyć.

-Dla opornych przygotowywany jest represyjny system. Ale nie taki zwykły, ale nowoczesny. Widzimy jak wszystkie transakcje płatnicze przekształcane są w formę elektroniczną, a przecież łatwo jest je zablokować.

„SP”- W takim razie rodzi się pytanie czy budowniczowie Nowego Porządku Świata mają mają jakiś projekt religijny?

-Oni wyznają „religię władzy”. To jest religia, która sięga korzeniami do nauk kabalistycznych i gnostyckich. Oni pragną określonej władzy duchowej, dla nich najważniejsza jest władza. Oni wierzą w to, że są wybranymi do panowania nad ludźmi. Mają swoje własne doktryny, towarzystwa okultystyczne, swoje formy inicjacji i oświecenia.

„SP”- Z pewnością pojawi się i opór w świecie wobec takich planów.

-Liczni prawosławni wyznawcy widzą we współczesnej polityce pewien sens duchowy, porównują zachodzące wydarzenia z Apokalipsą Świętego Jana Apostoła. Niektórzy nie przyjmują elektronicznych środków kontroli. Liczni ateiści wierzą, że rozwój technologii da wszystkim szczęście, wprowadzenie kontroli rozpatrują jako naturalny rozwój naukowo-techniczny postępu. W rzeczy samej powinniśmy walczyć o prawo do bycia sobą. Szef Google, Eric Schmidt, już mówi, że za kilka lat ludzie nie będą już mieli prywatnego życia. Ale co to będzie za życie?

-„Papież pokazał, że Watykan rozumie skomplikowaną sytuację w świecie” – mówi historyk i politolog, Andriej Fursow. -„Po drugie to Franciszek daje sygnał, że Watykan jest gotów do poważnych wstrząsów i gotów jest wziąć w nich udział”. Watykan ma poważne środki finansowe, swój wywiad i wiele dźwigni wpływu na państwa i polityków.

„SP”- Czy to możliwe, że za słowami papieża stoi plan Nowego Porządku Świata?

-Myślę, że rząd światowy, religijny czy świecki, jest niemożliwy. Z tego względu, że jest cały szereg rozbieżnych interesów różnych grup światowej klasy rządzącej. Oczywiście będą czynione próby sprowadzenia wszystkich religijnych organizacji do jakiegoś jednego „wspólnego mianownika”. Ale ja z trudem mogę sobie wyobrazić jak to można zrealizować. Jednakże próby będą.

„SP”- W jakim stopniu te próby mogą być skuteczne?

-Toczy się proces budowy systemu światowego. Obecny światowy system finansowy trzeszczy w szwach, kapitalizm odchodzi w przeszłość. W związku z tym potrzebne są jakieś nowe ramy, które utrzymałyby świat. Chrześcijaństwo, które cofa się pod naporem islamu. Oczywiście religie także muszą się porozumiewać. Naturalnie papież chce żeby negocjacje odbywały się pod jego kontrolą. Dialog z innymi religiami, próba stworzenia duchowych ram dla nowego świata. Na ile te próby będą skuteczne? Wątpię, że będą one pomyślne.

„SP”- Jakie siły będą te próby realizować i jakie siły będą czynnie przeciwstawiać się im?

-Ażeby precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie to trzeba posiadać poufne informacje. Można spojrzeć na sytuację ogólnie. Kto zazwyczaj orientuje się na Watykan? Jest to północno-włoska, niemiecka, częściowo francuska i hiszpańska arystokracja. Właśnie przedstawiciele rodów arystokratycznych. Prawdą jest że, jak mówił amerykański uczony Immanuel Wallerstein, wartości stają się coraz bardziej elastyczne kiedy mowa jest o władzy i zysku.

Teraz interesy europejskiej arystokracji zbiegły się z interesami Windsorów, części londyńskiego CITY i Rothschildów. Oni nie chcą żeby Ameryka pochłonęła Europę włączając ją w Euro-Atlantycką Wspólnotę Handlową. Amerykanie w ten sposób chcą rozwiązać swoje problemy ale jednocześnie pożerają gospodarkę Europy Zachodniej. Cżęść europejskich elit przeciwstawia się temu. Oznacza to, że na procesy religijne nakładają się elementy walki polityczno-ekonomicznej. Te same grupy mogą znaleźć się razem w sprawie jednych kwestii a po przeciwnej strone barykady w innych kwestiach.

Dlatego właśnie wątpię w skuteczność prób zjednoczenia całego świata pod jedyną władzą. Nie wolno nam dopuścić do (nie tyle de iure co de facto) pochłonięcia Cerkwi Prawosławnej przez katolików, których liczbowo jest więcej i którzy są lepiej zorganizowani. Katolicyzm jest, w istocie, organizacją wojskowo-religijną. Prawosławie nigdy czymś takim nie było. Teraz czynione są próby przeniesienia centum prawosławia z Moskwy do Konstantynopola bo przecież patriarcha konstantynopolski jest bardziej elastyczny niż moskiewski. Za Bartłomiejem nie stoi potężne państwo. I bardzo wiele będzie zależeć od władzy rosyjskiej i od Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej.

„SP”- A w co wierzą budowniczowie Nowego Porządku Świata?

-W najbliższych 20, 30 latach będzie prowadzona głównie walka o przyszłość. O to kto znajdzie się w przyszłym, post-katastrofalnym świecie, kto kogo odetnie od publicznego tortu, kto będzie kontrolował zasoby po tym jak kapitalizm odejdzie w przeszłość? Jest tutaj mowa i o religijnej, i o ekonomicznej i o politycznej władzy. Ale najważniejsze jest to, że rody, które obecnie znajdują się na szczycie światowej piramidy walczą o to ażeby pozostać na jej szczycie kiedy utraci ona kapitalistyczny charakter. Jeżeli rody w ciągu 400, 500 lat znajdują się na szczycie piramidy to z całą pewnością nie zechcą zlecieć z niej w dół. Władza dla tych ludzi jest wartością samą w sobie. Oczywiście niektórzy są wyznawcami różnych systemów magiczno-okultystycznych.

Ale władza jest ważna z punktu widzenia, przede wszystkim, zasady społeczno-biologicznej. Ogólnie jest to zasada wszystkich systemów anty-entropijnych, które, wszystkie, mają charakter hirarchiczny. Każda hierarchia dąży do zachowania samej siebie.

Świat wszedł w kryzys, ktory potrwa, minimum, kilka dziesięcioleci. Można go porównać do kryzysu, który ciągnął się od polowy XV wieku do połowy XVII wieku. Teraz, po prostu, wszystko dzieje się szybciej, możemy zmieścić się z kryzysem w XXI wieku. Ale to jasne, że kryzys zawsze zagraża ugruntowanej hierarchii a ci, którzy są na szczycie, walczą o zachowanie swojego statusu.

W swoim czasie, ażeby zachować swój status, klasy posiadające poparły rozłam religijny. Teraz, być może, dla zachowania swojego statusu, muszą one rozłam przezwyciężyć. Ale przezwyciężywszy jeden rozłam, stworzą one, najprawdopodobniej, inny rozłam. Tak się zawsze dzieje w historii. Czekają nas bardzo niebezpieczne i bardzo interesujące czasy.

Jeżeli mówić o „końcu czasów” to trzeba mówić o końcu świata, który istniał przez ostatnie 50 lat. Kończy się świat obecnego systemu. W tym rozumieniu to jest „koniec”.

Andriej Iwanow

http://svpressa.ru/war21/article/139145/, tłumaczenie Tamara



Źródło: Wolna Polska

http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-inform ... dek-swiata




Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14243 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 31 maja 2016, 23:48

Obrazek

Ale jak widać nawrócić można każdego ;)

Obrazek
1 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 13 cze 2016, 22:04

Bardzo ciekawy artykuł z blogu Romana Nachta .Niezwykle cenny tekst ,Polecam !


GENETYCZNE CHWASTY


Motto:
W Ewangelii wg św. Mateusza, 13: 24-30 można przeczytać
"Przypowieść o chwaście":

[Jezus] opowiedział im też inną przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który zasiał na swoim polu dobre ziarno. Gdy ludzie spali, przyszedł nieprzyjaciel, nasiał chwastu pomiędzy pszenicę i odszedł. Kiedy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wówczas ukazał się także chwast. Wtedy słudzy poszli do właściciela
i zapytali: Panie! Przecież dobre ziarno zasiałeś na polu. Skąd więc wziął się chwast?
A on odpowiedział: To dzieło nieprzyjaciela.
Wtedy słudzy rzekli: Czy chcesz, żebyśmy poszli i powyrywali go?
On odparł: Nie, bowiem w czasie wyrywania chwastu moglibyście wyrwać z nim także pszenicę. Pozwólcie im rosnąć razem aż do żniw. A w czasie żniw powiem żniwiarzom: Zbierzcie najpierw chwast, zwiążcie go w snopy
i spalcie. Pszenicę natomiast zanieście do mego spichlerza".


Poniżej interpretacja tego tekstu według nieświętego Romana:

Przed dajmy na to dziesiątkami tysięcy ziemskich lat (czas jest wartością, anie zbiorem pojęc jak minuty, godziny, lata świetlne...) cywilizacja o świadomości Chrystusowej zasiała w wybranych hominidach na planecie zwanej Ziemią
(w celu uszlachetnienia) informacje pobrane z ich pozaziemskiego DNA.
Nie zdający sobie z tego faktu sprawy hominidzi niosący w sobie Dar Nieba rozwijali się nadal swoim kosmicznym rytmem. Jak by to ujęli australijscy Aborygeni - śnili nadal swój sen.
Korzystając z tego stadium rozwoju ziemskich hominidów, inna kosmiczna rasa, która zrezygnowała ze służenia niżej rozwiniętym formom życia i kolonizująca upadłe planety w celu realizowania własnych egocentrycznych interesów, dokonała aktu sabotażu w celu zablokowania zaplanowanego przez chrystusową cywilizację procesu duchowego rozwoju hominidów i posiała w nich swoje nasienie. (Pan często sprawiał, że Adam popadał w sen. Dziś jest to zadanie anastezjologa).
Tak oto rosły obok siebie dwa gatunki (oba wybrane).
Na dzień dzisiejszy - "żniwa" już się rozpoczęły. Proces rozwiązania wszystkich materialnych form jest już w toku. Taka decyzja została podjęta przez chrystusową cywilizację. Ta decyzja jest nieodwołalna. Hominidzi niosący w sobie szatańskie nasienie, którzy sa tego świadomi, a nie mają zamiaru przeprogramować świadomie swoich genów i ozdrowieć, spalą się
w ogniu (jeden z czterech Boskich elementów), który wokół siebie rozdmuchali. Hominidzi, którzy rozwijali w sobie zasiane w nich szlachetne ziarno będą dbać mimo wszystko o swój dalszy rozwój duchowy, żeby kwalifikować się psychicznie i mentalnie na wypadek, gdyby zaszła potrzeba ich ewakuacji z planety Ziemia, która jako twór składający się ze zgęszczonej energii nie jest ich prawdziwą, duchową Ojczyzną, lecz "odpryskiem" z o wiele większej, eterycznej planety, który został na pewien czas zgęszczony w formę, jaką znamy. (Kształt tego odprysku nie ma większego znaczenia dla duchowej ewolucji istot rozumnych).

* * * * * * *

Dlaczego ludzie zwący siebie "iluminatami" sieją tzw. antysemityzm starałem się wyjaśnić tak krótko jak to możliwe w moim artykule na moim blogu:
http://romannacht.blogspot.com/2014/12/ ... itami.html

Poniżej wracam do tego tematu ze względu na to, że ów antysemityzm stanowi poważne narzędzie w rękach satanistów, którym zależy na tworzeniu na bazie prawa biegunowości, utrzymywaniu i podsycaniu antagonizmów, sporów, konfliktów i waśni w myśl zasady: skłócaj, dziel i panuj. Gdy jednak zrozumiemy o co tym ludziom chodzi i pojednamy się jako Ziemianie pomiędzy sobą pojmując, że mamy wspólnego wroga, wówczas ten ostatni automatycznie straci władzę nad nami, a to oznacza powrót do wolności.

Rosyjskie i ukraińskie pogromy, hitlerowski program zagłady, powojenne pogromy w Polsce i na Węgrzech były obmyślone, sterowane i nadzorowane przez satanistów i ich utrzymywanych w niewiedzy sługusów ułatwiających swoim panom eliminowanie zbędnego - ich zdaniem - elementu żydowskiego rękami katolickich (a także protestanckich), zamroczonych fanatyków religijnych. W powojennym UB aż roiło się od ludzi o żydowskich pochodzeniu.
- Czy to byli żydzi, ludzie starający się w życiu codziennym realizować naukę zawartą w mojżeszowych 10 "przykazaniach"?
- Nie. To potomstwo uszkodzonych genetycznie przez "zbuntowanych aniołów" hominidów.
http://biblijna.strefa.pl/Ksiega%20Henocha.pdf

Owi skażeni genetycznie hominidzi realizowali od dawien dawna pewne programy będąc telepatycznie i psychotronicznie sterowani. Nie potrafili się asymilować, nie odczuwali jedności z innymi, dążyli w imieniu ich "boga" do ekonomicznej dominacji uznając materię za swój dom... sami nie wiedząc dlaczego. Być może ten i ów wierzył, że takim stworzył go Bóg-Ojciec.
Mijały wieki, a oni żyli w hipnotycznym i genetycznym zamroczeniu, czekając na ich Mesjasza i czytając kabalistyczne teksty i księgi Talmudu pełne obrzydliwych, mentalnych wirusów. Ci naruszeni ludzie nie zdawali sobie sprawy z tego, że są marionetkami, które zaprogramowane są w taki sposób, żeby "podobać się Panu". W zamian za owe ślepe posłuszeństwo, gdy nadejdzie ów Mesjasz będą wraz z nim panować nad narodami tego świata. (Narody to po hebr. gojim).
http://holopatia.blogspot.com/2015/09/w ... -jest.html

Dlaczego właśnie oni? Ponieważ zostali przez ich "boga" wybrani do tej roli. To on obdarzył ich swoimi genami, swoimi naukami, swoimi wirusami (białkami)
i dał im święty język (sfat ha'kodesz) - kod wibracyjny. Nie wiedzieli, że ten sam "bóg" wybierał na swoich "ochotników" hominidów także spośród innych plemion. [Np. Polska nazywa się w świętym języku Polania - co oznacza miejsce, gdzie odpoczywa/spoczywa Jahwe [tak, jak margrabia Karl Wilhelm von Baden spoczywał w miejscu zwanym dziś dlatego Karlsruhe]. Lech - to po hebrajsku idź, odejdź; Lechici to ci, którzy odeszli na przeznaczone dla nich przez Jehowę miejsce. Ten ostatni lubował się w przemieszczaniu semickich plemion z miejsca na miejsce obdarzając posłusznych mu niewolników terenami, którymi jako kolonizator i gubernator zarządzał. Dziś znowu obserwujemy przemieszczenie plemion semickich na teren Europy].
Tylko najbrutalniejszy z zawodników ma szanse rządzić światem z Mesjaszem. Będzie pasał narody rózga żelazną - dowiadujemy się ze stron sfałszowanej niemiłosiernie Biblii.

Zaprogramowani genetycznie wybrańcy są gotowi do najohydniejszych czynów
z ludobójstwem włącznie ku chwale swojego Pana. Jego polecenia i rozkazy śa wykonywane z gorliwością, która zmusza obserwatora do zastanowienia się, c o właściwie dzieje się z tymi opętanymi dosłownie ludźmi. To nastawienie do innych form życia pozwala sprawować władzę. Absolutne zablokowanie w sobie Boskich cech - miłosierdzia i miłości. Dla swego pana zwanego pasterzem gotowi sa poświęcać zdrowie i życie własnych dzieci.

Wiara jest wynikiem wyboru. Większość ludzi wierzących że są żydami, chrześcijanami. Słowianami albo muzułmanami nie ma pojęcia o tym, że systemy religijne nie mają nic wspólnego z powrotem do kosmicznej jedności (religio - łac. powrót do zjednoczenia). Te systemy są zamaskowanymi kultami satanistycznymi. [... nie wódź nas na pokuszenie w modlitwie (kochający swoje dzieci Ojciec wiedzie je na pokuszenie?!), GOT MIT UNS - Bóg z nami na pasach SSmanów...]. Ktoś wybiera sobie służenie Jehowie, ktoś inny Światowidowi,
a jeszcze inny Allahowi i wierzy, że odtąd jego życie będzie przebiegać inaczej, że będzie szczęśliwszy, bo przecież właśnie o szczęście - o ten utracony pierwotny stan świadomości - chodzi każdej upadłej, uwięzionej w ziemskim ciele, w tym szatańskim genetycznym więzieniu duchowej istocie.

Stwórca wszechświata i nas jako Jego dzieci jest czystym duchem. W judaizmie nasz Ojciec niebiański (nie niebieski) opisany został nie jako istota pełna miłości świadczącej o jego inteligencji, lecz jako nieforemna energia. Tu zaczyna się satanizm. Tu zaczyna się nauka o nadawaniu tej energii kierunku przepływu zgodnie z samowolą. Chrystus uczył natomiast, że poznając siebie i oczyszczając się z programów tego świata, człowiek spotka swego Stwórcę i Ojca w sobie.
To jest ów "powrót syna marnotrawnego do domu". Marnotrawienie to wyznawanie materializmu i ignorowanie Boskich praw, a w szczególności zablokowanie w sobie Boskich cech - miłości i miłosierdzia. Marnotrawieniem danego nam życia którym jesteśmy jest zagłuszanie w sobie wewnętrznego głosu - głosu sumienia. Marnotrawieniem jest studiowanie tzw. teologii. Boga można odczuć w sobie, nie można go studiować w celu zostania nauczycielem albo pasterzem bliźnich - rabinem, księdzem, mułłą...

Ludzie wierzący że są „żydami” chcą wierzyć, że to oni są fizycznym przejawem ich "boga", a jego wola przejawia się poprzez nich. Problem w tym, że inni wybrańcy też chcą przypodobać się swojemu panu, też studiują Talmud i kabałę nie zdając sobie sprawy z tego, że studiują inny aspekt satanizmu. (Stąd wywodzi się m.in. powiedzenie "starsi bracia w wierze"). Pierwotne chrześcijaństwo (nie to kościelne, dzisiejsze) miało służyć upadłej ludzkości czczącej istotę zwaną Szatanem jako moralny punkt odniesienia dla rozwijającej się duchowo istoty. Dlatego celem sekciarzy takich jak sabataiści i frankiści było i jest doprowadzenie ludzkości do zapomnienia nauki Chrystusa, niebiańskiej istoty, która wcieliła się w ciało Jezusa. Jezus nazywał się w rzeczywistości Jeszua co po hebrajsku oznacza zbawienie, bo wyznawcy nauk Jehowy (dekalog) czekali przez wieki całe na Zbawiciela z nieba. Także istota zwana świętym Józefem (cieśla Josef z Nazaretu) był "religijnym" wyznawcą nauk mojżeszowych i nie rozumiał postępowania swojego biologicznego syna. Imię Jeszua sataniści zmienili na Jeszu (anagram ten ma przypominać o tym, że Jego imię i pamięć
o nim ma sczeznąć z pamięci ludzkiej - tak dosłownie, tak typowo dla nich). Jeden papież za drugim realizuje te klątwę. (Słuchajcie ostatnich wypowiedzi jezuity-papieża Bergoglio). On pokrzyżował plany ich "boga" - Lucyfera, oni ukrzyżowali Jego ziemskie ciało i rzucili na Niego klątwę. To było maksimum, co mogli uczynić. Wiedzieli już że przegrali. Chrystus założył pole morficzne; tego procesu nie można zatrzymać żadna klątwą. Można go tylko spowalniać.
Jak? O tym właśnie debatuje się za zamkniętymi drzwiami podczas wyborów na papieża jednego z satanistów. Celem tych naruszonych genetycznie ludzi jest zniszczenie cywilizacji chrześcijańskiej i ostatnio w panice gotowi są posłużyć się muzułmanami. Chrystus nie został ukrzyżowany z rozkazu ludzi, którzy nie rozumieli Jego nauk; został skazany na fizyczną śmierć i wymazanie z ludzkiej pamięci Jego imienia i nauk (m.in. kazanie na górze) przez satanistów, którzy bardzo dobrze rozumieli c z e g o uczy mieszkańców kolonii Ziemia, istota zwana Chrystusem. Żeby odwrócić od siebie uwagę, wmówiono ludziom, że to żydzi, którzy chcą żyć według nauk dekalogu chcą zniszczyć chrześcijaństwo,
a chrześcijanie chcą zniszczyć pobożnych żydów. Jakie to proste skłócić naiwnych ludzi. Tu wyrosło pojęcie "antysemityzmu". Rękami oburzonych chrześcijan usunąć niewygodnych religijnych żydów. Bezmyślni będą zabijać bezmyślnych. Każda ze stron w i e r z y, że czyni dobro i to spodoba się ich panu. Klasyczna szatańska robota.

O co tu chodzi? Jaki jest tego cel?
Lucyferianie chcą stworzyć świat według planu przekazanego im przez ich pana, w którym będą "królować" razem z nim. To ma być ich świat, w którym będą mogli bezkarnie oddawać się swoim perwersjom w celu kontynuowania przebiegunowań w systemie swobodnego przepływu energii.

Oczywiście nie każdy rabin i nie każdy księżulo są wtajemniczonymi w kult Szatana, chociaż dziś, w erze wszechobecnego prawie Internetu trudno uwierzyć, że ten i ów nie domyśla się co tu jest grane, jednak ze względu na wygodę milczy i udaje że nie zauważa niczego podejrzanego. Dzisiejsza ludzkość nawet nie wie komu służy i na tym właśnie bazuje ten system. Ludzie wierzą, że niewolnictwo należy do zamierzchłej przeszłości. Teraz liczy się robienie kariery w t y m świecie, stawanie się tutaj k i m ś i posiadanie na własność
c z e g o ś - najlepiej nieruchomości. O powrocie do domu z tego materialistycznego piekła marzą tylko już rozbudzeni.

Jednym z pomysłów służących satanistom w pośpiesznym dążeniu do ich celu jest tak modne i poprawne religijno-politycznie "multi-kulti", czyli mieszanie ze sobą ras różniących się stanem duchowego rozwoju. Skoro jednak mowa
o poprawności, a nie o rytmicznie następujących po sobie naturalnych fazach rozwoju, to ewidentnie mamy tu do czynienia z przymusem tak typowym dla satanizmu. Mieszkając w Izraelu często dawałem wykłady i często oskarżano mnie tak o nienawiść do siebie samego i do "gniazda", z którego się wywodzę. Nic nie jest dalsze od prawdy. Moim gniazdem są czyste sfery eteryczne, gdzie pojęcie nienawiści jest nie znane. Nie nienawidzę ani siebie ani mojego duchowego Stwórcy. Nie nienawidzę nawet oszalałych satanistów, którzy nie chcą widzieć c o sami sobie czynią i jaki los sobie przygotowują. Materia jest bowiem zjawiskiem w czasie...

Mam przyjaciół na całym świecie, także w Austrii, Niemczech i w Polsce. Ci ludzie nie postrzegają mnie jako "żyda", a ja nigdy nie odczuwałem z ich strony "antysemickiego" nastawienia (mimo iż wcale mi na tym nie zależy, jako że nie utożsamiam siebie ani z judaizmem, ani syjonizmem ani z innym -izmem tego świata). Natomiast gdy dyskutujemy (przeważnie krótko, bo szkoda energii) poczynania satanistów, z których wielu wywodzi się "z żydowskich domów" - mamy na to zjawisko taki sam pogląd pomimo faktu, że ten i ów wywodzi się
"z katolickiego", a inny "z protestanckiego" domu. Ci ludzie wyrośli już ponad
i poza te mrzonki. Nie każdy "żyd" jest zboczonym iluminatem i nie każdy nie-żyd jest automatycznie antysemitą. Po obu stronach nie brakuje zdrajców zdradzających za dobrobyt w materii swój gatunek.
http://romannacht.blogspot.com/2015_06_01_archive.html
Pytanie które [już najwyższy czas] każdy powinien sobie zadać brzmi: czy staję po stronie Życia czy Śmierci, czy po stronie Światła czy Ciemności, czy wybieram poprawność w materii, czy powrót do oprzytomnienia - do domu. Nie można służyć dwom bogom na raz - uczył Chrystus. Nie ma trzeciej opcji. Wybierasz Ciemność [jako żyd lub jako nie-żyd] - automatycznie opowiadasz się za wojnami, za ludobójstwem, za -izmami, za zboczeniami i pseudoreligiami, czyli za totalną duchową stagnacją.

Tak jak chcący być żydami powinni wyzwolić się z tego zniewalającego programu ich kongregacji, tak też chcący być katolikami, protestantami, mormonami etc. powinni wyzwolić się z ich kongregacji. Nikt za nich tego nie zrobi. Tu nie pomogą nawet lądowania pozytywnie nastawionych do nas kosmitów. Każdy musi - tak jest - musi wysiusiać się sam. Pozostawcie instytucje za sobą! "Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: 5 bo grzechy (tych instytucji) narosły - aż do nieba... - czytamy w Apokalipsie. Kto ma uszy niechaj słucha, kto ma serce - niechaj je otworzy!
O jakich grzechach tu mowa? Choćby do trwającym już od lat procesie stopniowego przystosowywania ludzi do satanistycznych dogmatów i stylu życia. Tłumi się w ludziach próby odzyskania Boskich cech, a w zamian oferuje się jeden system religijno-eko-bio dla wszystkich, promuje się wyskoki ego jak np. sztuczne tworzenie istot obojnakich, krok po kroku doprowadza się ludzi do wniosku, że można kochać inaczej niż dba o to natura... Ludzie z dnia na dzień dowiadują się, że przez tysiące lat byli okłamywani i ... wyciągają wniosek, że skoro ten świat zbudowany jest na kłamstwie, to żeby żyć wygodnie trzeba kłamać poprawnie. [O co mają niektórzy Polacy pretensje o pana Donalda Tuska albo do pana Sikorskiego? O to, że ustawili się UE. Inni natomiast widzą w nich sprytnych biznesmenów, którzy potrafili się odpowiednio ustawić i nie wyrywać dupy z grupy].
Iluminaci to ludzie o bezczelnych twarzach i twardym karku. To synowie i córy kłamstwa. Czarni magowie, mistrzowie iluzji. „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa - rozpoznał Jezus (Jan 8:44) nosicieli defektów genetycznych. Tym miliarderom powinniśmy raczej współczuć - jeśli chcemy zbliżyć się do Boskości - niż ich osądzać i nienawidzić, ale nie jest to początkowo takie łatwe. Dlaczego? Ponieważ oni zniewolili nas i zamknęli w swoim wirtualnym, holograficznym świecie.

Wybrani hominidzi służący "zbuntowanym aniołom", innymi słowy astralnym istotom demonicznym starali się zawsze przypodobać władzy z zaświatów zdradzając rodzaj ludzki w zamian za obietnicę królowania w zimnym, okrutnym świecie. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Ojcowie posiali kwaśne winogrona,
a wnukom ścierpły zęby. Pomyleni "wybrańcy" astralnych oszustów zaczęli być nienawidzeni za swoje impertynenckie zachowywanie się w stosunku do wyznawców innych "bogów". George Bernard Shaw powiedział, że: „Lepiej będzie dla żydów, żeby przestali być Żydami i zaczęli być na powrót istotami ludzkimi”. Jednak wpojony strach przed karami boskimi (ten sam strach przed karzącym "bogiem" obserwujemy u muzułmanów) i chęć życia w dobrobycie w świecie materii nie pozwalały im nigdy na zastanowienie się nad swoimi uczynkami. Woleli raczej cierpieć znienawidzeni, niż zdradzić swojego "boga"
i zrezygnować z jego czczych obietnic i... tak mijały tysiące lat życia
w hipnotycznym transie. To z miłosierdzia Jezus nawoływał, aby nie osądzać, jeśli nie chce się być osądzonym tą samą miarą i z miłosierdzia wyszły z Jego ust słowa: wybaczcie im, bo nie wiedzą co czynią. Wielka, kosmiczna tragedia ma swój początek w chwili, gdy doszło do buntu Satany i jej anielskich popleczników, gdy istoty te zdecydowały się na zignorowanie Boskich praw
i narzucanie swoich własnych innym kosmicznym rasom. Ten stan rzeczy krok po kroku ulega zmianie.
Tu warto wtrącić pytanie: czy "żydzi" to naród (Żydzi), czy religia? Satanizm to też religia. Religia to system władzy opierający się na hipnozie i strachu przed stwórcą, którego wyznawcy nigdy na oczy nie widzieli i nie zobaczą nie krocząc ścieżką samopoznania. Czyńmy zatem dobro - jak namawiał Chrystus - tym co zawinili (chorym żydom, muzułmanom, faszystom). Jeśli je przyjmą - będą zbawieni, uzdrowieni; jeśli nie - zostawmy ich sobie samym. Bez nas nie będą mogli istnieć. Żyjący w stanie hipnozy fanatyk nie zdaje sobie sprawy z faktu, że jest uzależniony od swoich wyimaginowanych wrogów i rzekomo mu poddanych.
Wszystkie zniewalające systemy religijne i polityczne obiecujące wyznawcom utopijny raj na Ziemi po podporządkowaniu swojej woli bliźnich, którzy nie zdradzają ochoty do życia w t a k i m raju wywodzą się z tego samego, szatańskiego źródła.
Nie generalizujmy. Nie każda dusza wcielająca się w ludzkie ciało w tzw. żydowskiej rodzinie to wysłannik demonów i wcielenie zła. Wiele dusz schodzi do świata materii i wciela się w owe "żydowskie rodziny", aby swoim życiem dać przykład, że można żyć pozytywnie nie bojąc się Boga. Jednak prawa rezonansu i magnetyzmu dbają o to, żeby równe sobie i podobne pola energii, a więc
i istoty przyciągały się do siebie. Moi ziemscy, biologiczni rodzice - dwa powojenne wraki - z pewnością nie byli wyznawcami Lucyfera (o ile w ogóle
o czymś takim słyszeli i nie uznawali tych pogłosek za nie realne). Moi rodzice nie rozszczepiali mojej świadomości w wieku lat trzech zamykając mnie na kilka godzin w kufrze pełnym pająków i karaluchów, nie zmuszali mnie, jako małego dziecka do zjadania własnych i cudzych ekskrementów i nie pozwalali mnie gwałcić swoim demonicznym współwyznawcom, a wszystko to i tp. okropności tylko po to, żeby móc poskładać tak rozszczepioną świadomość wedle swojej woli i złożyć ją w ofierze Satanie w zamian za dobra tego świata i władzę. Ale przez takie piekła przechodzą dzieci tych, którzy dbają o następną generację władców, bo sami w dzieciństwie przez te piekła przeszli. W ich pojęciu miłość, miłosierdzie, cierpliwość, wyrozumienie, wybaczenie to słabości, które władca musi w sobie stłumić i zapomnieć o nich raz na zawsze. Władza to but wdeptujący w błoto ludzką twarz... na zawsze - pisał autor powieści pt. 1984, George Orwell. Wychowywania w ten sposób członkowie elitarnych lóż, tajnych bractw i zakonów - żydzi i nie żydzi - żyjąc w strachu przed swoim nieobliczalnym w swej zapalczywości "bogiem" nie wiedzą co to jest odwaga, uczciwość (nie wobec systemu, lecz wobec bliźnich, a nawet członków własnych rodzin), miłość (stąd zboczenia i sadystyczne wyuzdanie); liczy się tylko zimny, wyrachowany intelekt i nieustępliwość aż do gorzkiego końca jeśli tak trzeba. Feniks powstający z popiołów. My nie poddajemy się nigdy. O todo, o nada - wszystko albo nic. Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam.
Tak jak naiwny księżulo mimo przejścia przez wpisowe na seminarium nie zna planów Watykanu, tak pobożny, bezmyślny rabin nie zdaje sobie sprawy
z planów satanistycznych kabalistów i talmudystów, a jeśli nawet czegoś się domyśla, to wierzy, że Bóg widzi wszystko i on dba tylko o swoje interesy
i swojej rodziny. Tacy ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że nie zgłaszając głośno swoich wątpliwości stają się chorzy jak ich kongregacja. Ci chorzy nazywają nas chorymi, ponieważ nie podoba nam się ten biomaterialistyczny świat i warunki w nim panujące.
Gorąco namawiam żydów i chrześcijan żeby zrezygnowali z członkostwa
w żydowskim i pseudo chrześcijańskim świecie. Czy islamiści zrozumieliby moje wołanie? Chwilowo chyba jeszcze za wcześnie. Zajęci inwazją, gwałtami
i mordem nie widzą samolotów sypiących im na głowy mieszankę składającą się z aluminium, cezu i nanocząsteczek siarki. Judaizm, chrystianizm, islamizm, komunizm, kapitalizm to promieniowanie zła. To nas skłóca jako rodzaj ludzki, jako gatunek. W każdej chwili można z tego pociągu wyskoczyć i złapać pociąg jadący w odwrotnym kierunku - do domu.
Żydzi nie są „narodem wybranym przez Boga”, o czym świadczy choćby ich arsenał nuklearny. Kościelni chrześcijanie nie poszli za wołaniem Chrystusa - CHODŹCIE ZA MNĄ!, o czym świadczą ich arsenały nuklearne. Zostawmy ten świat i jego władców samym sobie i zadbajmy o nasz rozwój duchowy.
Czy chcemy żyć w tym świecie, czy chcemy po wyjściu z ludzkiego ciała, z tego więzienia wrócić do wymiaru, z którego wyszliśmy niegdyś
i gdzie panują inne warunku istnienia?


Oczywiście każdy z nas jest wolny i może swobodnie korzystać z wyboru (do czasu) jeśli uważa, że ten świat ma jeszcze c o ś do zaoferowania... Decydując się na karierę w tym świecie, konsekwencje pojawią się we właściwym czasie zgodnie z prawem kosmicznego porządku. Lucyferiański nowy porządek świata (NWO) nie tu żadnej wartości. Losy tego upadłego świata zależne są od cywilizacji spoza astralu. Chwilowo warsztaty na Ziemi trwają jeszcze, ale i ten okres dopustu Bożego dobiega końca. Proces rozwiązania wszystkich form materialnych został już wdrożony dla dobra wszystkich istot żywych. Z Serca Nieskończoności płyną z wzmożoną siłą fale zdrowia. Światło penetruje zgęszczenia energii - materię. Rozpętanie III wojny światowej nic nie da. Jedni będą wracać do domu w stanie poszerzonej świadomości, wdzięczni że ich cierpienie dobiegło końca, inny zaznają rezultatów swojego wyboru i odczują jak się kończy walka o władzę absolutną. Ci, którzy wciąż jeszcze wierzą w wybory
i nie chcą widzieć, że ich przywódcy są marionetkami muszącymi podporządkować się siłom nadzorczym albo zostaną usunięci będą przez jakiś czas jeszcze żyli ograbieni z praw człowieka w świecie pornografii, sadomaso, pedofilii i innych tego typu możliwości pocieszania się, że w życiu na Ziemi są jakieś plusy.
Obrazek

Nie dla mnie sznur samochodów
Niech dalej gnają wprost przed siebie
Nie dla mnie, znalazłem siebie
I wiem - znalazłem już zgubiony ślad...
Czego Wam wszystkim z całego serca życzę.

PS.: Jeśli ktoś czuje się ofiarą panującego systemu na Ziemi, niech weźmie pod uwagę, że mogło stać się gorzej.
Sam mogłeś zrobić z siebie iluminata-oprawcę.
Autor: Roman Nacht o 23:22


http://romannacht.blogspot.com/2016/06/ ... wasty.html
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 07 sie 2016, 10:31

https://www.youtube.com/watch?v=Bn3vAcLIYs4

Podziwiam i kibicuję panu Krzysztofowi ,niech moc będzie z nim ;)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 12 wrz 2016, 11:03

Kim był Allah i kogo oskarża Jezus – Roman Nacht

https://youtu.be/l0VSzWvuzn0

-wzrost świadomości na świecie
-o programowaniu ludzi
-świadome dzieci
-możliwości inwigilacyjne smartfonów
-kupowanie wojen
-nie programuj swoich dzieci na lojalnych obywateli
-rozpoznawanie głosu przez firmy komunikacyjne
-książka „Jezus oskarża”
-dobro za zło
-prawo wolnej woli
-im chodzi tylko o władzę i pieniądze
-współcześni faryzeusze
-co znaczy słowo „Izrael”
-czy istnieją jakieś przykazania
-kim był Allah
-czym naprawdę jest „dialog ekumeniczny”
-iluminacka stolica Kazachstanu – Astana
-biały i czarny papież
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14243 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 22 wrz 2016, 21:42

Obrazek :D

To jest mały krok dla człowieka, ale ogromny krok dla ludzkości...
1 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 06 paź 2016, 10:42

"Polityka": kościoły w Polsce upomniały się o swoje majątki, komisje wciąż działają
wczoraj 13:21

"Urzędnicy MSWiA wciąż za zamkniętymi drzwiami i bez niczyjej kontroli decydują o wypłacaniu wielu milionów budżetowych pieniędzy" – czytamy w dzisiejszym wydaniu tygodnika "Polityka". Chodzi o działalność komisji zajmujących się zwrotami majątków m.in. Kościoła prawosławnego, ewangelicko-augsburskiego czy gmin wyznaniowych żydowskich. Jak pisze Violetta Krasnowska, "działają na wzór pierwszej komisji majątkowej dla Kościoła katolickiego".

Obrazek

Komisja majątkowa dla Kościoła katolickiego zakończyła swoją działalność na fali społecznego oburzenia w 2011 r. Przy tej okazji ujawniono audyt z jej 22-letniej działalności. "Wpłynęło 5 tys. wniosków o zwrot lub rekompensatę, przekazano w sumie 65 537,9 ha ziemi, 490 nieruchomości i ponad 143,5 mln odszkodowań w gotówce" – czytamy w artykule "Polityki". Okazuje się jednak, że na tym sprawa odszkodowań od państwa się nie kończy. O swoje tereny i pieniądze upomniały się inne Kościoły obecne w naszym kraju.

Jak działają komisje

"Wszystkie one miały wypracować kompromis między stroną rządową a kościelną, pracować jak sądy polubowne. Sądy powszechne z tego procesu wykluczono" – czytamy w artykule Violetty Krasnowskiej. Autorka dostała zgodę na obecność na posiedzeniu komisji prawosławnej. "Podczas obrad komisji (...) atmosfera była miła, wręcz familiarna. Decyzje podejmują urzędnicy średniego szczebla, dla których zasiadanie w takiej komisji to niezły dodatek do pensji (...)" – pisze dziennikarka.

Podając przykład tej komisji, przytacza liczby: "wpłynęły 472 wnioski, w tym 9 zbiorczych, z nieruchomościami położonymi w 275 miejscowościach, wszczęto 566 rozpraw, z czego zakończono: 248 całkowitą ugodą, 63 częściową ugodą, w sumie zwrócono 51 tys. ha ziemi, 40 ha nieruchomości zabudowanych, 1749 m kw. lokali mieszkalnych, przyznano 28 mln jako rekompensatę w gotówce".

Spory nie dla sądów?

Autorka artykułu stawia pytanie, dlaczego sporów w komisjach nie oddać sądom? Przypomina, że pozostałe 216 wniosków, które pozostały z komisji majątkowej Kościoła katolickiego, przejęły właśnie sądy powszechne. "Do końca 2015 roku zakończono 60 postępowań, 43 wygrał skarb państwa, dotyczyły roszczeń o wartości 240 mln zł, a w kolejnych 14 sprawach oddalono roszczenia o łącznej wartości 17 mln zł".

"Z tej perspektywy widać, jak wiele państwo straciło lekką ręką, oddając przez lata majątek Kościoła katolickiego" – czytamy a artykule Krasnowskiej. Autorka sugeruje, że "jeśli obecnie przed sądami Skarb Państwa wygrywa aż 2/3 sporów z Kościołami, można przypuszczać, że i wcześniej mógł wygrać, choć co trzeci proces, a to oznaczałoby oszczędność 1,5–2 mld zł".

Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu tygodnika "Polityka".
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polityka ... s.facebook
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6135
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 167
Podziękował: 4613 razy
Otrzymał podziękowanie: 9437 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 06 paź 2016, 11:49

PRZYJDZIE TAKI CZAS, ŻE PRAWO ZABRONI KOMUKOLWIEK POSIADANIA ZIEMI, WODY I POWIETRZA...

PRZYJDZIE TAKI CZAS, ŻE WSZYSCY CI KTÓRZY CHCIELI MIEĆ, ŻEBY INNI NIE MIELI SIĘ SKOŃCZY...

PRZYJDZIE TAKI CZAS...




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 01 lis 2016, 23:16

Chyba nie ma sensu tworzyć nowego wątku, a też nie bardzo wiem gdzie to wstawić:

Edyta pisze:"We Wszystkich Świętych rzucamy się na groby, jakby cmentarze były otwarte raz w roku" [LIST]

Obrazek Dmuchane balony i chryzantemy - dwa symbole Wszystkich Świąt (fot. Agencja Gazeta, KRZYSZTOF MILLER)

"Myślicie, że jestem cyniczna. Napiszecie, że współczujecie mi, że tak to u mnie wygląda. Nie trzeba. Jestem zrezygnowana i smutno mi, że podczas tego święta jest jeszcze mniej miejsca na zadumę niż w Boże Narodzenie" - napisała w liście do redakcji Edyta. Zgadzacie się z nią?

"Nie lubię Wszystkich Świętych. Bierzemy urlopy i cały dzień stoimy w korkach, jakby cmentarze były otwarte raz w roku. Pamiętamy o tym, że trzeba oddać samochód do myjni, ufarbować włosy i zrobić zakupy, bo sklepy będą zamknięte przez całe (!) 24 godziny. A już niewiele osób pamięta o tym, że Wszystkich Świętych, tak ja nazwa sama wskazuje, to przede wszystkim święto osób uznanych przez Kościół za świętych. Dzień Zmarłych, naszych bliskich, którzy już odeszli, przypada na 2. listopada. Ten dzień nawet nie jest ustawowo wolny.

Więc celebrujemy, kupując tony zniczy. Zarówno w samo święto, jak i przed Wszystkimi Świętymi, mamy swoje rytuały. Które niewiele mają wspólnego z uczczeniem pamięci zmarłych.

Najpierw trzeba wyszorować...

Nie tylko groby muszą błyszczeć. Pomniki też, więc ze szczotką i szmatką robimy objazdówkę po cmentarzach. Wstępny "grobbing" zaczyna się dwa tygodnie wcześniej. To trochę taki wyścig - kto pierwszy odkurzy groby dziadków, rodziców, cioć? Można się potem nad grobem licytować: "Ja co roku, a ty nigdy", "Zawsze tylko ja i ja".

Groby grobami, ale samochód też musi być czysty (w środku, na zewnątrz, plus obowiązkowe woskowanie). Przecież brudnym to wstyd się pokazać. Ale to nie wszystko. Myślicie, że teraz będzie o kręceniu loków i kupowaniu nowych kozaków czy futer? Kreację na ten szczególny dzień mamy zazwyczaj już dawno zaplanowaną. Tydzień przed zajmujemy się... naszymi miejscami intymnymi. Nie żartuję.

Kilka dni temu wybrałam się do salonu kosmetycznego na depilację nóg. Do salonu, do którego nie trzeba się zapisywać wcześniej. Przychodzisz, czekasz chwilę i trafiasz do gabinetu. Czekałam 65 minut, zazwyczaj 10. Pani wykonująca zabieg przyznała, że kolejka stad, że: "kobiety przed takimi świętami najczęściej depilują okolice bikini". Salony cieszą się wyjątkową popularnością, bo klientkom zależy, żeby we Wszystkich Świętych mieć gładkie ciało. Rozumiem - przed Walentynkami, Sylwestrem, nawet przed Mikołajkami. Ale przed Wszystkimi Świętymi?!

...potem trzeba zaparkować

Kiedy już mamy czyste auta i gładkie ciała, przybywamy na cmentarze. Oczywiście po awanturze porannej - z mężem, partnerem, dziećmi, rodzicami - i staniu w koszmarnych korkach. Naładowani "pozytywną" energią, szukamy miejsca parkingowego. Szukamy, szukamy i szukamy...

Po czwartym okrążeniu rezygnujemy. Zostawiamy samochód dwa kilometry dalej i próbujemy wmówić współtowarzyszom, że rodzinny spacer jeszcze nikomu nie zaszkodził. Po drodze nabywamy baloniki w kształcie Minionka dla najmłodszego dziecka, pańską skórkę dla męża, prażoną kukurydzę dla siebie, bo też nam się coś od życia należy. Znicze mamy swoje, kupione miesiąc wcześniej na promocji w supermarkecie.

Obładowani siatami przedzieramy się przez stoiska z goframi i kiełbaskami. Docieramy do pierwszego celu. Nad grobem numer jeden już stoją rodzice, którzy kręcą nosem za spóźnienie. Okazuje się, że nasze lampki są czerwone, a wszystkie inne białe. Nie pasują do koncepcji. Przepraszamy więc żarliwie i, chcąc odwrócić uwagę, komplementujemy nowe kozaczki jednej cioci i wyjątkowo trwałą trwałą drugiej. Zarządzamy rodzinny odwrót. Sytuację powtarzamy od dwóch do pięciu razy. Znam rekordzistów, którzy jednego dnia potrafią obskoczyć pięć cmentarzy w różnych miejscowościach.

Miejsca na zadumę brak

Myślicie, że jestem cyniczna. Napiszecie, że współczujecie mi, że tak to u mnie wygląda. Nie trzeba. Jestem po prostu zrezygnowana i smutno mi, że podczas tego święta jest jeszcze mniej miejsca na zadumę niż w Boże Narodzenie.

Nie wypada nie jechać, bo rodzice nie zrozumieją. No cóż. Auto czyste już mam, więc ruszam na "grobbing". Coś, co ma niewiele wspólnego z uczczeniem pamięci naszych zmarłych. Bliskich, którzy już niestety odeszli, odwiedzę kiedy indziej.

Edyta

Od redakcji: Śródtytuły pochodzą od redakcji. Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Tym razem jest to książka "Wszyscy się czegoś bali" Ewy Lando. Życzymy miłej lektury.

Piszcie do nas! Czekamy na Wasze historie albo zdjęcia, którymi chcecie się podzielić. Wybrane teksty, za Waszą zgodą oczywiście, będą publikowane na kobieta.gazeta.pl Piszcie: kobieta@agora.pl

http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,1078 ... -roku.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Fenomen bluźnierstwa

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 02 lis 2016, 13:17

0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 16 lis 2016, 10:15

Nie ma odpowiedniego tematu to zamieszczam tu:

alaneiz pisze:pięczęci a związek z sakramentami koscielnymi

znalazłam bardzo ciekawy materiał ,który chciałabym troche poszerzyć o własne doświadczenie i zrozumienie owego zagadnienia
fragmnet ten pochodzi ze strony http://www.taraka.pl/index.php?id=pieczec.htm i jest jego tylko małą częścią – więc ciekawych tematu odsyłam na stronkę Taraki


Pieczęć
czyli jak ukraść człowiekowi duszę


Obrazek

Jest siedem sakramentów tzw. kościoła apostolskiego (są obecnie dwie denominacje kościoła posiadającego rzekomo tzw. sukcesję apostolską: kościół katolicki oraz prawosławny): chrzest, bierzmowanie, komunia, pokuta, małżeństwo, kapłaństwo oraz namaszczenie chorych (zwane również ostatnim namaszczeniem). Nauka o sakramentach zdaniem kapłanów kościelnych została przekazana w całości przez samego Jezusa, co jest historycznie rzecz ujmując nieprawdziwym twierdzeniem i nieuprawnioną nadinterpretacją, gdyż na przykład sakrament małżeństwa, jako odrębny rytuał ukształtował się dopiero w XI wieku. Przedtem uznawano po prostu lokalne tradycje ożenku, nie przypisując im charakteru sakramentalnego. Bywały okresy, gdy do sakramentów zaliczano pogrzeb oraz postrzyżyny zakonne..

W starych tradycjach uznaje się, że na czubku głowy znajduje się ujście centralnego kanału energii, znanego jako czakram sahasrara. Przez ten czakram dusza opuszcza ciało w momencie śmierci lub też w momencie oświecenia przezeń następuje łączność z światem duchowym. Znam świadectwo pewnej osoby, która poddała się regresji hipnotycznej – kiedy doszła do momentu chrztu miała wizję zalewającej ją czarnej, śmierdzącej smoły, która wpływała weń przez czubek głowy


Według mojego rozeznania kapłani w momencie chrztu kradną duszę dziecka, pieczętują ciało poprzez wykonanie wspomnianych czynności magicznych tak, aby ta dusza nie mogła swobodnie do ciała powrócić. Pisząc dusza mam na myśli szamańską wykładnię tego terminu. Zgodnie z szamańskimi doświadczeniami mamy wiele dusz, w tym jedną najważniejszą, którą można utracić i wtedy trzeba ją odzyskiwać. Po chrzcie człowiek nie ma kontaktu z najważniejszą częścią siebie, pozostając przez resztę życia tworem niekompletnym, niezintegrowanym i pokawałkowanym. Nie ma kontaktu z Jaźnią i jest praktycznie rzecz biorąc martwą istotą. Zdarza się że wskutek różnych doświadczeń życiowych, determinacji, owa pieczęć się poluźnia i można odzyskać częściową łączność ze swą duszą. Ale są to przypadki sporadyczne. Aby w pełni odzyskać duszę i sprowadzić ją do ciała konieczne jest podjęcie trudnego procesu.

Następnym sakramentem, wykonywanym w Polsce ok. 15-16 życia jest bierzmowanie. W starym rycie formuła tego obrzędu wyglądała tak: biskup czynił palcem umoczonym w św. krzyżmie znak krzyża na czole adepta, wypowiadając formułę: pieczęć daru ducha świętego, uderzał adepta w policzek i dmuchał nań. W nowym rycie formuła brzmi: przyjmij znamię daru ducha świętego i biskup dotyka symbolicznie policzka delikwenta. W kościele prawosławnym bierzmuje się zaraz po chrzcie pieczętując czoło, dłonie, pierś, stopy św. krzyżem, wypowiadając formułę: pieczęć daru ducha świętego.

Pomiędzy brwiami znajduje się wg starych tradycji tzw. trzecie oko, zwane czakramem adżnia. Jest to wewnętrzny, duchowy narząd percepcji pozazmysłowej. Aktywny umożliwia przeżycie wizji, iluminacji, jasnowidzenie itd. Kapłani zamykają to trzecie oko, przystawiając na nim swą pieczęć, aby adept nie był zdolny do samodzielnego doświadczania wizji. Jedyna wersja ich doktryny jest przekazywana intelektualnie przez urząd nauczycielski kościoła. Nikt nie ma prawa samodzielnie poznawać tamtej strony. Wszyscy mistycy, którzy widzieli tamtą stronę, np. Ojciec Pio, byli szykanowani i dręczeni przez kościelnych funkcjonariuszy bezpieczeństwa. Jeśli udało się tym mistykom otworzyć trzecie oko działo się to wbrew polityce kościoła i oznaczało zwykle wielkie problemy dla widzącego. Kilka przypadków oficjalnego uznania wizji i objawień, np. we Fatimie, było w praktyce wymuszone przez miliony wiernych i zostawały one uznawane chociażby z tego powodu, że ich uznanie oznaczało kolosalne wpływy do kościelnej kasy.

Zdolność doświadczania wizji jest tym, co odróżnia nas od reszty ożywionej materii. Świadomość człowieka jest tak skonstruowana, że jest ona polem wizyjnym. Umysł człowieka to ocean możliwości. Jeśli adept ma dostęp do swego umysłu, swej Jaźni, jest wolną istotą. Jeśli traci prawo dostępu tam, jest jak martwa maszyna
Jest niekreatywną masą mięsa i ścięgien, zaprzęgniętą do niewolniczej pracy na rzecz systemu i zasilania go swą energią. Taka osoba jest pokawałkowanym tworem policentrycznym – nie ma w nim centrum, nie ma duszy, nie masz nic oprócz tego co zwie się ego, które jest jedynie płytkim i nietrwałym wrażeniem transcendencji swego istnienia, nieustannie zagrożonym możliwością dezintegracji.


dlaczego zainteresowałam sie tym tekstem?? .. ponieważ jest w tym wszystkim sporo prawdy choć sam autor powyższego tekstu bardzo krytycznie podchodzi do kościoła
myślę że i pewnie miał taki powód


sama byłam od dziecka wychowana w wierze Katolickiej i większość sakramentów przyjełam -ale
. był okres w moim życiu że opiekun pokierował mnie troche inną drogą związaną z wiarą w jedność i miłość Ojca


wytłymaczył mi ,że nie powinnam czynić znaku krzyża wchodząc do kościoła ponieważ sam znak ma dla mnie trochę odmienne działanie niż jest mi to potrzebne
przestałam też czynić znak krzyżyka na czole ,ustach i sercu.. zrozumiałam ,że te znaki są jak pieczęci i tym samym pozbawiają mnie możliwości poszerzania własnego widzenia ,mówienia i patrzenia sercem..

nie uwalniałam pamięci sakramnetów chrztu ,komuni czy bierzmowania ale opiekun pokierował mnie do koscioła gdzie składałam przysięgę małżeńską z moim byłym mężem i uwalniałam energie swojej obecności w tamtym miejscu,.. .myśli ,smutku i pamięci tej ceremoni


wcześniej wyparłam ta pamięć
ale jej nie uwolniłam ale cieszę sie że mogłam stanąć w tym samym miejscu jeszcze raz ale patrząc już świadomie na całe zajście z innej perspektywy i uwolnić sie od żalu i innych programów ktore towarzyszyły mi w tamtej chwili ..

wchodząc do koscioła pochylam nisko głowę ale słowa i myśli kieruję do innego obrazu Boga niż ten którego doswiadczałam przez wiekszość swojego życia
inaczej teraz rozumiem doświadczanie tego wymiaru i inaczej proces inkarnacyjny duszy..

wszystkie swoje krzyże zaniosłam do kościoła
i szanuję pracę księży ponieważ wiem że są oni tylko narzędziem w rękach Boga i tym samym osobowością i doświadczeniem tego życia -tak wybrali
jak i ja uczą sie miłości do Boga
mieli prawo wyboru doświadczenia..

wracając do owych pieczęci -zgadzam sie że są one w duzej mierze blokadami na drodze duchowego przebudzenia..

znaczący wpływ ma najbardziej sakrament bierzmowania i tu powołam sie na wypowiedz Kothumiego ze strony http://www.shaumbra.pl/przekazy/kuthumi/pytanie_1.html i jest to też tylko fragmentem wybranym i na zapoznanie sie z całościa zapraszam na stronę podaną powyżej


Energia bierzmowania wpływa znacząco na wasze życie, jej siła jest odrębną częścią świadomości, zakłucajacą proces rozwoju duchowego w waszych ciałach subtelnych. Jesteście więc narażeni na bodżce zewnętrzne likwidujące siłę integralną świadomości boskości [uniemożliwiając w pełni świadomy rozwój duchowy – dop. Kasi]

Jednak Wy, kazdy z was, jako istota boska, jesteście naznaczeni bądż też zintegrowani z siłą, która pozwala na dostosowanie się do pola energii zbiorowej świadomości. Świat w którym żyjecie jest częścią tej energii, co ułatwia penetrację na najgłębszych poziomach świadomości ludzkiej oraz ciał subtelnych, mających ogromny wpływ na integrację tej energii [egretop]. Jej integralna całość blokuje wam dostęp do światów równoległych i światów integracji duchowej, dzięki którym rozwijacie swoje postrzeganie pozazmysłowe i swoją moc.

Jednym słowem, [egregor] jest odrębną częścią waszej energii, żyje całością, składa się tylko i wyłącznie z energii dezintegracji [co wywołuje u człowieka nerwowość, agresję, strach, chaos, ogólnie – negatywne emocje, w dużym stopniu utrudniające praktyki duchowe i osobisty rozwój człowieka].

Wasz boski pierwiastek pozwala jednak na całkowitą dezintegrację tej siły, ale o tym póżniej.

Pytacie jak wpływa to na podróże astralne. W trakcie podróży astralnych osób nienaznaczonych świadaomością sakramentu bierzmowania – tak zwanym egregorem – energia rozwija się symbiotycznie. Doświadczają siebie nie znając strachu. Doświadczają energii, która umożliwia im integrację z boskością w pełni – co nie oznacza, że osoby naznaczone tym sakramentem nie doświadczają tej boskości. Także są jej częścią, ale właśnie dzięki tej integralnej świadomości – egregorze – której częścią są odrębne światy, światy chaosu i dezorganizacji – powoduje tak niesprzyjające uczucie, jak strach przed całkowitą wolnością.

Ta integralna część [egregor] jest nasycona tą energią i rozwija się w trakcie doświadczania ścieżki duchowej uniemożliwiając ludziom integrację duchowości w pełni. I dochodzimy do najważniejszego pytania:

Jak działaniem duchowym, powtarzam – duchowym, złamać pieczęcie sakramentu bierzmowania?

Ze względu na to, że to sakrament składany inną świadomością [ceremonie magiczne], należy postąpić podobnie. Chodzi tu o rozprowadzenie białej energii na bardzo subtelnych poziomach aurycznych.

Aura składa się z siedmiu ciał, które mają kolejnych siedem ciał subtelnych. Te subtelne ciała posiadają swoje ciała świetliste i to właśnie tam kapłani umieszczają pieczęć.

Pracując z aurą dostosujcie swoją energię równolegle [chodzi o skierowanie białej energii na swoją aurę]i będzie wam łatwiej dotrzeć do matrycy, a z tamtąd do ciał świetlistych na których złożony jest ten byt [egregor].


uwolnienie siebie od wzorców nałożonych przez kościół w moim obecnym wcieleniu było najcięższym z moich przedsięwzięć .. byłam tak bardzo połączona z wiarą katolicką że nie potrafiłam zrozumieć nakładanych nam blokad i ograniczeń związanych z wiarą.. wewnątrz mnie czułam strach że jak odejdę od kościoła to bedzie to karą Boga i zostanę potępioną duszą ale czytając powyższy materiał mogę zrozumieć że odczuwałam nałożone pieczęci..

znak krzyża jest bardzo silnym energetycznie znakiem ale ma on też i energię cierpienia.. to mi pokazał opiekun prosząc abym przestała tego używać
moje życie bardzo sie zmieniło.. odłączyłam sie świadomie od tego znaku ..choć wydaje mi sie ,że jeszcze nie do końca uwolniłam sie od wszystkiego bo czasem nadal pojawiają sie mysli związane z potępieniem. .. i to sie pojawia i znika
jak w chwili kiedy to piszę..

szanuję księży
i podziwiam kościoły ale wewnątrz mnie jest inna potrzeba poznania i odczucia wolności duszy.. to jest chyba ten jeden podstawowy powód – odłączyć sie aby poczuć że jestem jednością
.

Obrazek

PS.. pamiętam jak od samego początku moich praktyk duchowych ciagle słyszałam od ludzi i czytałam w ksiązkach ,czasopismach o uwoalnianiu sie od ślubów czystości, ubóstwa i wszlekich ślubów religijnych składanych w innych życiach.. ponieważ one bardzo ograniczają doświadczenia ,blokują czakry ,zakładają tarcze na czakrze sakralnej i sercu i blokują świadome przeżywanie życia.. nie wiem czemu szukając tego w przeszłości nie pomyslałam o tym ze w tym życiu nałożono mi ich równoznacznie co w innych życiach.. zrozumiałam już dawno że w każdym z żyć powielamy nasze doświadzenia a poprzez powroty do pamięci minionych inkarnacji odkryłam ,że w każdym życiu byłam innej wiary.. teraz też i rozumiem ,że jak w tym życiu uwolnię sie od tych wszlekich przysiąg i ślubów to zniknie już potrzeba powielania tego i poznam życie jako wolna dusza w pełni oczuwając jedność ze Stwórcą i wszystkimi istotami
pozdrawiam .. alaneiz
https://alaneiz.wordpress.com/2011/05/11/pieczeci/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17778 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 18 kwie 2017, 17:31

Shinto

https://youtu.be/RgQ4eCc38dM


Niestety, przodkowie Japończyków nie znali Chrystusa, nie nawiązali z nim osobistych relacji i nie przyjęli go do serca, dlatego grozi im nieubłagalne chrześcijańskie piekło. Chyba że


Prosta i logiczna sprawa: po zmartwychwstaniu przyjmują za króla nowo napotkanego Juliusza Cezara z mieczem obosiecznym wychodzącym z ust, który powie im, że całe ich życie i cała ziemska wiara nie miała kompletnie żadnego sensu.

Oczywiście, w analogicznej sytuacji nawet zatwardziały katolicki góral z dziada pradziada uznałby po śmierci zwierzchnictwo Allaha albo bogini Amaterasu – gdyby okazało się rzecz jasna, że Rację miał nieznany naród żyjący tysiące kilometrów dalej.

Jakie stanowisko na ten temat posiada wasz nadworny katecheta?


https://radtrap.wordpress.com/2017/04/18/shinto/
1 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6751
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5280 razy
Otrzymał podziękowanie: 9582 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 18 kwie 2017, 17:46

..jak grzeszysz to p.B. wyśle cię do piekła, ale przecież p.B. tak cię kocha :D

https://www.youtube.com/watch?v=QZ8hefESt7c

są napisy
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14243 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 22 kwie 2017, 23:37

RYTUAŁY STAROŻYTNYCH CYWILIZACJI: OFIARA DLA BOGÓW - krew i seks

https://www.youtube.com/watch?v=95zfesCskcA
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17778 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Religie, kulty i inne formy eksploatacji ludzkości

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 23 kwie 2017, 00:47

Kto rządzi światem? Watykan wraz z syjonizmem!
https://youtu.be/FoU_jjWFy-s
Światem rządzą dwie organizacje - Watykan i Syjonizm, które są posłuszne rozkazom Lucyfera. Sprawdź, dlaczego nigdy o tym nie usłyszysz w mediach. Przyczyna jest oczywista. Media są w rękach syjonistów. Całość nadzoruje Watykan. Dlatego na temat obu organizacji mamy w mediach martwą ciszę.

Wystarczy nieco się rozejrzeć a dowody ukazują się w całej obfitości.


Co do jednego z linków odsyłającego do filmiku pt. „światem rządzi Watykan i syjonizm”.

Kościół katolicki kiedyś aspirował do stworzenia globalistycznego systemu. Nie wyszło mu, zaczął się sypać, przeobrażać, mutować, protestantyzm zaczął „wracać do korzeni chrześcijaństwa” – czyli judaizmu. Tak jak zaplanował to sobie Saul z Tarsu, że najpierw mamy ewangelizowanie pogan i wmawianie im, że są duchowym Izraelem, a na końcu Bozia przyjmie z powrotem swój naród i zapanuje nad tymi wszystkimi zewangelizowanymi poganami. Protestantyzm to pewien etap na drodze „powrotu do korzeni”, czyli przygotowania ludzi do przyjęcia władzy „narodu wybranego” nad sobą.

Ten filmik obejrzałem już dawno temu, nie mogę się przemóc by znów to obejrzeć. O ile pamiętam to było powiązane ze stroną zbawienie com, czyli taki „biblijno korzenny” klęcznik, coś jakby zielonoświątkowcy, a przynajmniej o podobnej konstrukcji umysłowej. To jest w ramach tej walki protestantów z katolikami, już to przerabiałem kiedyś. Dla baptystów czy zielonych, kościół katolicki to Wielka Nierządnica, a oni czyste baranki boże.

Obecnie kościół katolicki jest atakowany nie ze względu na kościół sam w sobie, że to jakaś ostoja prawdziwej wiary, lecz chodzi o to, że prawie cały katolicyzm to jest skradzione pogaństwo. Atakuje się kościół ze względu na to, że jego częścią są dawni poganie.

To dlatego tak wielu ludzi czuje taką sympatię do kościoła, bo są elementy dawnych wierzeń. W takim USA jest ateizm bo „wracając do korzeni chrześcijańśtwa” sprawia się, że zostawia się poganom czysty judaizm i jest to dla nich obce.

„Nierządnicą” zwali nazywać judaiści każdą „bezbożną” kobietę, tak więc podejrzewam, że chodzi tu o niepokornych pogan i ich adorowanie Matki Ziemi. Kościół katolicki nijak ma się do adorowania Matki Ziemi, sam ją niszczył, ale mówienie o katolikach jako „wielkiej nierządnicy” służy temu, by atakować te pogańskie elementy katolicyzmu, samych dawnych pogan, ku ich zniszczeniu.

Watykan nie jest żadnym centrum kontroli. Nie ma tak naprawdę żadnego konkretnego centrum kontroli, żadnego szczególnego kultu. Jest nim każdy fałszywy kult, którzy uniemożliwia wyjście poza religijne pudło. Jest nim i syjonizm, a jeśli potraktować syjonizm jako kult Izraela, to jest nim też i chrześcijaństwo, bo ziemią świętą każdego chrześcijanina jest Izrael. Każdy odłam chrześcijaństwa jest syjonizmem. Jest to tylko jedna z wielu odnóg. Inni wierzą w Adidasa i Reeboka albo w Manchester United.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ