Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Bogowie i Demony

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14307
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 991
x 400
Podziękował: 15132 razy
Otrzymał podziękowanie: 22072 razy

Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 11 sty 2013, 09:13

Alternatywna historia świata: O arce, graalu i innych gadzich potworach
Imć.Twardowski...., czw., 2013-01-10 07:07


Źródło: www.magia.gildia.pl

Czym jest i Arka Przymierza i św. Graal wedle oficjalnych legend każdy (mam nadzieje) doskonale wie, więc przenieśmy się do Alternatywnego Świata gdzie tutejsza fikcja fikcją być może tak do końca nie jest.
Obrazek





Dawno dawno temu w kraju za siedmioma górami i za siedmioma rzekami i za siedmioma mostami zły Set postanowił napaść na swojego brata Ozyrysa, bo pożałował mu nowego wypaśnego I-Poda podarowanego temu drugiemu przez samego BOGA. Wybuchła wojna, o jakiej dotychczasowy świat nigdy nie słyszał. Atomowa wojna opisana i w Mahabharacie, która wedle bajań braminów odbyła się jakieś 3.000 pne. W jej wyniku została zniszczona ziemska cywilizacja (posługująca się Sanskrytem - Boskim Językiem). W jej wyniku też obie strony i Ozyrysa - Aniołów (DEVÓW) i Seta - demonów (ASURÓW) poniosły tak ogromne straty tak, iż musiały odlecieć na własne macierzyste planety. Ale to nie koniec opowieści tak jak nie ma końca w demonich próbach przejęcia kontroli nad życiem na Ziemi. Po tamtych wydarzeniach Gaia zyskała przyszywanego brata to jest Księżyc by stabilizował jej orbitę jak i płaszczyznę wokół osi wirowania.



Około 1.500 pne Szatan postanowił ponownie spróbować swych sił w walce z BOGIEM, o czym opowiada nam Ramajama. Do naszego świata przyleciała armia dokonać podboju. Czym? Gwiazdą Śmierci (egipski AMON czy grecki HELIOS to to) taką samą jak z sagi o Gwiezdnych Wojnach. Ale przecież pojęcie takie nie było znane wśród pasterskich ludów. Oni w kronikach zanotowali informacje o 10 ogoniastej komecie, jaka wiele dni rozświetlała niebo. 10 Ogoniasta, bo z niej na podbój Ziemi zostało wypuszczonych 10 lądowników. To są te "dodatkowe Słońca" z legend i mitów, jakie paliły (laserami) naszą planetę. I znowu Ziemia się obroniła za sprawą heroizmu "boskich herosów" (inkarnowanych DEVÓW) a najeźdźcze pojazdy zestrzelone w niebyt. Niestety dla dalszy wydarzeń ich zawartość, czyli piloci przeżyli szukając sposobu na egzystencję w nieznanym i wrogim im terenie.



Legendy powiadają, iż metabolizm tych stworów wymagał krwi, żywej nieskrzepniętej. Krwi ssaków najlepiej ludzi. I tu zaczynał być problem. Jak sobie takie "śniadanko" upolować nie będąc samemu upolowanym. A co gorsza nie dać się przy okazji usmażyć wrogiemu Słoneczku (jego światłu).



Ocaleli "piloci" umyślili wiele strategii swojego przeżycia. Jedni pomni swej nieziemskości otwarcie polowali nocami na coś "krwistego". Niestety ich taktyka szybko stawała się przyczyną ich zagłady gdyż fama o "grasującym nocami potworze" powodowała istny napływ śmiałków chcących skórę z takiego potwora przytoczyć do pleców. I jak to powiadają "I Herkules dupa, kiedy łowców kupa”, więc asury o dużych karczychach, lecz małych móżdżkach szybko przestały być żywe.



Te średnio inteligentne były sprytniejsze. Stwierdziły - "o co mamy same łazić, polować i narażać się na upolowanie. Sprawmy by człekburgery same do nas przyłaziły". Jak wymyśliły tak zrobiły. Nagle zaroiło się od legend o "niewyobrażalnych skarbach" czekających na śmiałków w tej czy tamtej jaskini. Pomysł wypalił nad wyobrażenia. Wiedzione chciwością żarełko same waliło do paszczy drzwiami i oknami. Problemem były momenty, gdy ktoś z paszy żywy wyszedł i opowiedział reszcie poszukiwaczy o czyhającym nań zamiast skarbów ohydnym potworze. Dyć takiej zniewagi wioskowi bohaterzy nie mogli puścić płazem i wnet zamiast przekąsek u jaskini bramy pojawiały się "jagnięciny faszerowane siarką, smołą" czy zastępy blaszanych zuchów mieczami i strzałami torujących drogę poprzez cielsko potwora do jego skarbów.



Reszcie ocalałych Asurów takie wydarzenia nie przyprawiały uśmiechu. Umyśliły jeszcze lepszą taktykę - wejdźmy z kimś w komitywę. My mu damy nasze skarby on będzie nas w zamian za nie żywił. Jak umyśliły tak zrobiły - nagle nastąpił wysyp nowych religii. Krwistych religii nawołujących do ofiarności i pokuty za ludzkości grzechy. I zaraz się zaroiło od świątynnych murów gdzie w skrytości lochów potwory czekały na regularne dostawy żywego mięsiwa, jakie do ich legowisk kapłani prowadzili. Asury były znowu wreszcie szczęśliwe. Mamy mnóstwo darmowego żarełka będziemy wiecznie syte do siebie nawzajem mówiły. Lecz i tu ich plan napotkał nieoczekiwana przeszkodę, okazała się nią być nie stal poszukiwaczy przygód, lecz cicha i podstępna demografia. Potwory pewne swego pożerały w nadmiarze, przez co świątynne wioski szybko pustoszały sprowadzając głodową śmierć na uwięzione w ich murach stwory. Trza znowu było zwołać naradę i umyślić lepszy sposób na przetrwanie.



---



I tak wkraczamy do Egiptu krainy dla potworów "mlekiem ( bo w dziewice bogatej) i miodem ( bo dla kapłanów mnogo prawiczków do "zbawiania" było) płynącej. Wkraczamy wraz z mojżeszowymi żydami, bo o nich teraz będzie ta opowieść. I wraz z ich potworem "królem jahwe " zwanym, co ich swoim gadzim węchem do bogactw prowadził.



Egipcjanie widząc strudzonych wędrowców osiedlić się im pozwolili nie wiedząc, iż tym czynem istną żmiję na swoje tereny przyjęli. I tak jedni żyli w jednym miejscu w swoim obozie nie kwapiąc się do mieszania drudzy żyli w swoich domach i tylko czasem wybuchały jakieś zgrzyty jak to komuś "dzieciak się gdzieś zawieruszył" czy bydło w zagródce znaleziono pozagryzane przez nieznanego zwierza. Ale jak to między "przyjaciółmi" było szybko się godzona zrzucając winy za zaginięcia na krążące po Nilu aligatory czy inne pustynne zwierzęta.



Wiadomo, że taka sielanka nie mogła trwać wiecznie. I potwory czasem potrzebują się jakoś rozmnożyć a to jak wiadomo wymaga zapasów tłuszczyku by wychować dzieci. Żydowscy kapłani postanowili magicznymi sztuczkami pomóc nakarmić Asura umyśliwszy odprawić religijne święto by nim odwrócić uwagę tubylców od planowanych działań. Pod osłoną nocy wykorzystując, iż część z ich plemienia Egipcjan zabawia druga szabrowała ich domy w poszukiwaniu dzieci na gryza dla jahwe czy tez kosztowności by mieć coś "za fatygę" w tej religijnej posłudze.



Nadszedł ranek po religijnym sabatem pachnącej upojnej nocy. Odurzeni kadzidłami i narkotycznymi napojami Egipcjanie budzili się z mozołem z przerażeniem oglądając zastane pobojowisko będące dotychczas ich domem. Nagle zniknął cały ich dobytek, ich stada bydła a co gorsza i dzieci. Wnet się larum podniosło, Faraona wzburzyło. Wysłał za żydami swe wojska by bandytów pokarać. Rozgorzała bitwa z grubsza remisowa. Żydostwo uciekło, lecz część "kradzionego" by uratować życie porzucić musiało. Co gorsza w tej całej wojennej zawierusze " rydwan króla jahwe" uległ zniszczeniu. Przez co asurowe pomiotle środek lokomocji straciło.



Od czego przysłowiowa "pomysłowość żyda". Wnet potworowi stworzono lektykę, w której w wygodnym cieniu mógł nadal prowadzać swoją "karawanę złodziei" od miasta do miasta. Tak to była ta słynna Arka Przymierza. Czemu Przymierza? Bo ci, którzy ją nosili znamię potwora mieli. Czemu? Dla wiedzy, iż by ich nie zjeść przypadkiem, bo któżby wtedy nosił lektykę po pustyni. Znowu trza by urządzić konkurs na tragarza zagryzając lękliwych, co by "sekretu wiary" po plemieniu paplaniem nie rozgłosili.



Wiele lat trwała wędrówka żydów do nowej "ludziodajnej" krainy gdyż Beduini pomni widoku spalonych miast czmychali widząc "karawanę wybrańców" w piaski pustyni. I tam po dotarciu zbudowano "wielki kamienny demoni dom" znany, jako Świątynia Salomona, do którego kazamatów zaganiano wszelkie żywe by się król jahwe w spokoju mógł żywić dając w zamian kapłanom to, czego tak pragnęli - tyraniczną władzę nad ludem czy skarbów dostatek.



Niestety i tu sielanka nie trwałą za długo - okoliczne krainy złupiły ten satanistyczny przybytek sprawiając, iż drogocenna "trumna obfitości" zaginęła pod zwałami piasku i kamieni.


Tu na scenę dziejów wkracza "król Artur" - Świętego Graala poszukiwacz. Czyli tak naprawdę poszukiwać demoniego przechowalnika by go raz na zawsze zniszczyć uwalniając planetę od krwiożerczego od setki lat potwora. Misja jego jak wiemy zawiodła zupełnie a on sam poróżniony ze swoimi rycerzami umarł w samotności i wstydu sromocie.



Po latach nastąpiła kolejna odbudowa "Świątyni masowej zagłady" tym razem zniszczona przez Rzymian. Później to miejsce był terenem intensywnych poszukiwań prowadzonych z ramienia Watykanu, prowadzonych pod pozorem OBRONY GROBU PAŃSKIEGO - czyli rzeczonej trumny - domu demona jahwe, który samodzielnie poruszać się nie mógł.


Wiele religijnych grup poszukiwało "domu boga" by zyskać obiecywaną przez papieża "wieczną (bo w brzuchu potwora) nagrodę". Każda by w zamian za spełnianie jego pragnień opływać w luksusy. Poszczęściło się Templariuszom, demon z Ziemi Świętej wywieziono i ukryto przez wścibstwem konkurencji, pierwotnie we Francji by na końcu mógł spocząć i na polskiej ziemi (tak to ten demon był natchnieniem do spisania "BIBLI DIABŁA" tego wilećsetstronicowego pisanego w 1 noc mnisiego almanachu) Po wymordowaniu Templariuszy, którzy pomimo tortur nie wydali miejsca ukrycia "skarbu" ślad po Arce Przymierza vel Świętym Graalu znowu w mrokach dziejów zaginął.


Kolejne tysiąclecia mijały na "boga chrześcijan" poszukiwaniach spędzane wytrwale aż światu objawił się Hitler - kolejny opętany odbudowa demoniej potęgi i dokończenia trwającego już ponad 5.000 lat DRANG NACH SLAVE by ostatecznie zniewolić tych, którzy doprowadzili do zniszczenia marzeń Asurów o panowaniu na całej Ziemi.


Hitlerowcom udało się odnaleźć rzeczonego stwora. Jak? Tego nie wiem. Na potrzeby reprodukcji i armii i technologii wybudowano Kompleks Riese w Górach Sowich. Miejsce gdzie poza latającymi spodkami miała powstać kolejna armia demonich potworów.



Prace jak wiemy zahamowała nieudana kampania moskiewska a złośliwością Stalina poprzez fakt istnienia w Polsce 2 Nys, Nysy Łużyckiej i Nysy Kłodzkiej tereny, jakie pierwotnie po wojnie miały przypaść nazistom (Wrocław i okolice) Stalin podarował Polsce niwecząc (wstrzymując) dalsze odtwarzanie armii semickich asurowych zombiaków.
Bo prace jak wiemy wymagały ciągłego dostarczania żywego materiału reprodukcyjnego - czyli opisywanych w Starym Testamencie porywanych, od wymordowywanych okolicznych ludów, na potrzeby "świątyni dziewic".



Dziś "arka" zapewne jest ściśle pilnowana w jakiejś amerykańskiej bazie gdzie nadal są prowadzone pod nadzorem demonów próby przerobienia całej Ziemi w jedno wielkie pastwisko. Asurom nie potrzeba niczego wytwarzać. Oni nie potrzebują niczego produkować. Im tylko zależy na PASZY, LUDZKIEJ PASZY. Na przetrwaniu na niej. Takiej najbardziej wysokogatunkowej, którą poszukują specyfikując DNA ludów Ziemi w ramach różnych projektów ONZ. To jest to NWO, jakie jest zachwalane - ten ZŁOTY WIEK, jaki jest obiecywany. Złoty, bo będą mogli wreszcie wyjść na powierzchnie jak palące ich Słonce zakryją na zawsze chemtrailsowe chmury. Złoty, bo będzie wszędzie obfitość żywności (piramidy to ich domy (groby), nie należy tam kopać). Złoty, bo dzięki głoszonym z ambon różnych bluźnić "idzie i pleńcie się jak króliki" nie wystąpi jak poprzednio problem głodu. A ich naukowcy i odtworzona technologia zapładniania in'vitro sprawi, iż każda kobieta będzie im non stop żarełko rodzić aż sama stanie się zutylizowaną demonią przekaską.


Czemu są podawane ogłupiacze? Dla uproszczenia procesu żywienia, dawniej wybraną przez "kapłana" ofiarę wybieraną, jako "wioskowego odkupiciela za jej grzechy" należało przykuć do kamienia by ze strachu (demonia aura) nie uciekła w popłochu. Kiedyś taka ofiarę należało zahipnotyzować teraz w dobie wymogów masowego żywienia trochę GMO w żarciu i po zabawie. A przy okazji przekąska przyprawiona genimi genami będzie pożywniejsza zapewniając swojemu konsumentowi pełnię potrzebnych mu mikroelementów. Proste i praktyczne - jak nazisemicka skrupulatność.


Tyle mówi opowieść. Czy realna czy bajka sami już oceńcie.






PS . Legendy o dżinach z butelek spełniających życzenia - to dokładnie te same stwory tak samo obsypujące bogactwami tego, kto im w zamian za to organizował regularne żywienie.

http://innemedium.pl/wiadomosc/alternat ... -potworach
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
Kapłan 718
Posty: 69
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 15:20
Podziękował: 56 razy
Otrzymał podziękowanie: 14 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: Kapłan 718 » sobota 12 sty 2013, 12:23

pozwolę sobie zacytować fragment 9 sesji z p. Anną Dolińską

Samuel pisze:Graal - nie kielich,
Arka - nie skrzynia,
Energia, miłość, Egipt


mi to wiele wyjaśniło, ale przecież tak naprawdę to takie oczywiste :)
0 x


Kapłan 718, Analityk Liczbowy Projektu Cheops 2005-2013

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: Kiara » sobota 12 sty 2013, 14:28

Raczej , energia miłości nie Egipt., myślę że tak jest lepiej.


Kiara :) :)
0 x


Miłość jest szczęściem!

Ramzes3
Posty: 613
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 72
Podziękował: 3330 razy
Otrzymał podziękowanie: 1371 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » niedziela 24 lut 2013, 22:27

Kapłan 718 pisze:pozwolę sobie zacytować fragment 9 sesji z p. Anną Dolińską

Samuel pisze:Graal - nie kielich,
Arka - nie skrzynia,
Energia, miłość, Egipt


mi to wiele wyjaśniło, ale przecież tak naprawdę to takie oczywiste :)


Mnie wyjaśniło to, że Samuel to nie En-ki ale przecież p. Dolińska nie musi tego wiedzieć tak samo jak nie wiedziała co tak naprawdę znajduje się w Wielkiej Piramidzie, której do dnia dzisiejszego nie uruchomiła i nie uruchomi.
Graal to nie kielich - to Puchar Boga Słońca. Wykonany ze złota w kształcie trzech nieco spłąszczonych kul osadzonych na podstawie kielicha. Jest symbolem trójjedni w jednym. W zamierzchłych czasach umieszczony w komnacie Izydy znajdującej się w podziemiach labiryntu Wielkiej Piramidy. Przez wieki strzeżony przez jedno z miejscowych plemion do czasu jego kradzieży. Później był w posiadaniu Józefa i Marii.
Arka to nie skrzynia. Ta z opowieści biblijnych to broń o dużej sile rażenia. Czasami można natrafić na opisy mówiące, że niosący ją kapłani nie mogli chodzić na boso lecz musieli zakładać specjalne "kapcie". Delikatnie rzecz ujmując chodziło o to coby ich "prąd nie popieścił". Oczywiście wierzyli oni w to co im wmówiono, że jest to symbol przymierza. Ten, który im to wmówił miał zapewnioną w gotowości broń na wypadek powrotu z dalekiej kosmicznej podróży. Prawdziwą tajemnicę Arki najprawdopodobniej znali hitlerowcy i dlatego wierzyli, że armia która wejdzie w jej posiadanie jest niezwyciężona.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 24 lut 2013, 23:39

Ta bojowa skrzynia naprawdę niewiele ma wspólnego z prawdziwa Arka Przymierza, Arka przymierza to funkcje naszych ciał energetycznych i fizycznego. Jedna z tych funkcji to możliwość wybuchu o olbrzymiej sile rażenia i zniszczenia , która mogła być wykorzystana w walkach.
i było to robione gdy nie zachowano harmonii energetycznej, ale pamiętać tez trzeba iż niezbędna do tego była energia , która lądowała moc a Arkę.
Obecnie do niczego ona się nie przyda bo nie ma tej osoby a raczej osób , które potrafiły i mogły by ja napełnić energia. Zatem Arka jest już tylko bezużyteczna atrapa.

A GRAAL? Tak to miedzy innymi symbol Trójcy... bo wypełnia go energia splecionej miłości żeńskiego i męskiego aspektu ( w świecie fizycznym) ale cały czas połączonego z największa kosmiczna energia miłości.
I faktycznie można go nazwać symbolem trójjedni w jednym.

To iż P. Dolińska ( ni inni wspaniali twierdzący iż to zrobią.....) nie uruchomi Piramidy Cheopsa to pewne , nie ma co o tym dyskutować nawet.

Kiara :) :)
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Enigma
Posty: 116
Rejestracja: czwartek 03 sty 2013, 19:50
x 3
x 18
Podziękował: 37 razy
Otrzymał podziękowanie: 177 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: Enigma » środa 27 lut 2013, 00:49

Mam dużo prostszą koncepcje Grala. To będzie miraż od matematycznego symbolu nieskończoności, przez 2d wiecznie pełny kielich do torusa i... A ponieważ w celu wyjaśnienia tej hermetycznej wiedzy nie-tylko dla wtajemniczonych, posłużę się bardzo zawiłym kodem obrazkowym, za reklamacje nie odpowiadam :mrgreen:

Start...
Była sobie matematyka-królowa nauk i fakt że jest coś takiego jak nieskończoność, której to istnienia nie da się udowodnić. Ale wiadomo że jest, bo każdy by chciał żeby była tak jak nieśmiertelność- co pomarzyć można.
Obrazek

Ale nie bądźmy tacy sztywni, geniusz tego symbolu można rozpatrzeć z różnej perspektywy 8-)
Obrazek

A nawet nieco bardziej uprościć, choć i tak jest już uproszczony maksymalnie.
Obrazek

Teraz lepiej, prosty ten malunek przypomina jakby nie było kielich. Te mszalne są szczególnie ładne.
Obrazek

Skoro dla obrządku są takie ważne - to musi coś znaczyć. Ba są traktowane jak święte, wtajemniczeni kapłani mogą obcować na codzień z takim fajnym cackiem. :)

Są jeszcze i inne, nie mnie ważne. Niektórzy ludzie trudzą się pół żywota aby je zdobyć.
Obrazek

Po zajęciu odpowiedniego miejsca na podium i otrzymaniu pucharu, są tytułowani 'mistrzem'.
Hm... :idea: i są odpowiednio szczęśliwi.

Obrazek

Oto bowiem udało się rozwiązać zagadkę nieskończoności i nieśmiertelności zarazem.
Uf.. jesteśmy zbawieni.
Obrazek

Tylko niewiedzieć czemu, schemat ten przypomina mi
Obrazek
:roll:
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14307
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 991
x 400
Podziękował: 15132 razy
Otrzymał podziękowanie: 22072 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 27 lut 2013, 06:39

możeObrazekjest gralem/nieskończonością,-
samo-powielająca się symbolika wiecznej metamorfozy życia w cyklach bez początku i końca,-
dlatego poeci wolą mówić/śpiewać o podróży..
;)
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 27 lut 2013, 11:29

Czy tak , czy inaczej GRAAl to niezbędność 3 elementów ( plus , minus i neutralność między nimi czyli zero ,O ) zasada nieskończonej pracy wypełnia energią symbol tego kielicha, lub przelewającej się symbolicznie wody w nich.
Zatem istnienie "TRÓJCY" jest potwierdzone zarówno matematycznie jak i na innych planach zrozumienia tej zasady. Czym jest neutralność , która pozwala istnieć obydwu skrajnym biegunom bez ingerencji w nie?

Wracamy do zrozumienia uczuć , czyli miłości bezwarunkowej, zero , lub okrąg reprezentujący pełnię to miłość bezwarunkowa akceptująca każdą odmienność zrozumieniem jej , uczuciem i prawem jej do istnienia w swojej przestrzeni po swojemu.
W zrozumieniu zasady istnienia symbolu GRAALA należy zrozumieć Zaświatowy system wartości oparty na pełnej akceptacji wszystkich i odmienności i praw do jej istnienia.
Prawo nie ingerencji w odmienność wyznacza punkt dzielący przestrzenie przeciwieństw, czyli przestrzeń łącząca je ale neutralna dla obydwu poprzez akceptację miłością bezwarunkową.

W przekazach mistycznej wiedzy są to "Synowie Stwórcy" ten najbardziej "plusowy" i ten najbardziej "minusowy", między nimi jest zawsze aspekt żeński "córka Stwórcy" ( określenia w kategorii rodzinnej służą jedynie uproszczeniu zrozumienia tematu) Mądrość , Szechina , Sophia ... itp ( wielością określeń wyrażana), która reprezentuje zarówno pełnię wiedzy ( czyli , plusa i minusa jak rownież miłość bezwarunkową do obydwu Energii niosących w sobie osobowość i wiedzę przeciwieństw) , i to cały sekret wiedzy o GRAALU.

Ale w zależności w której ćwiartce ( matematycznej osi ) rozgrywają się zdarzenia na planie fizycznym, jakie wartości po której stronie osi dominują , GRAAL przybiera w fizyczności rożne symbole i prezesuje rożną opcję wiedzy. to nasze doświadczenia i nasz ogląd ich nadają mu znaczenia i formę.

Jednak w każdej sytuacji zachowana jest zasada TRÓJCY , która przekazuje wiedzę o istotności i randze tych niezmiennych praw ( plus ,minus i zero/ neutralność).

Np. GRAAL z czasów Jezusa i MM to przepiękny medalion ( po jednej stronie złoty , po drugiej srebrny ) deponujący w swoim wnętrzu pukiel włosów MM. medalion ten na jednej stronie ma symbol jednego rodu a na drugiej drugiego , zawieszony jest na łańcuszku o bardzo specyficznym splocie. naprawdę jest bardzo piękny.
Ale w rożnych czasach robiono rożne przedmioty symbolizujące tą pradawną wiedzę i nazywano je GRAALEM.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Enigma
Posty: 116
Rejestracja: czwartek 03 sty 2013, 19:50
x 3
x 18
Podziękował: 37 razy
Otrzymał podziękowanie: 177 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: Enigma » sobota 02 mar 2013, 02:01

Być może jest to sfera jak Ida-Suszumna i Pigala. Symbolem pogodzenia przeciwieństw, zgody jest natomiast Kaduceusz, atrybut Hermesa.

Obrazek

Często upraszczany do formy leczniczego Eskulapa

Obrazek

Choć dla mnie mają jednak różne znaczenia.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: Kiara » sobota 02 mar 2013, 15:09

Symbol jaki zaprezentowałaś Enigmo

Obrazek

Jest tradycyjnym symbolem oświecenia, czyli połączeniem się Ida-Suszumna i Pigala w Szyszynce , a przez ten fakt otworzenie między wymiarowej bramy ( do kolejnego wyższego wymiaru) dla każdego kto osiągnie ten stan.

Poniższy symbol powszechnie stosowany w aptekach ma trochę inne znaczenie bo reprezentuje dwa połączone już węże w jeną KUNDALINI, a ona swoją mocą przemienia i uzdrawia wszystko czemu brakuje energii do osiągnięcia doskonałości.

Obrazek



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17610
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32112 razy
Otrzymał podziękowanie: 25741 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 19 sie 2016, 00:15

Legendy o Graalu powstały w średniowieczu i miały różnych autorów.

Motyw Graala pojawia się w legendach celtyckich niezależnie od pierwowzoru chrześcijańskiego. Obydwa wątki mieszając się przeniknęły do literatury średniowiecza. Graal po raz pierwszy pojawia się w Percevalu, cyklu legend arturiańskich, spisanych m.in. przez Chrétiena de Troyes. Jego opiekunem był Król Rybak i Graal znajdował się na zamku w Corbenic. Poszukiwali go między innymi rycerze Króla Artura: Lancelot, Parsifal oraz Galahad, który ostatecznie go odnalazł. Chrétien de Troyes nie określił, czym jest Graal, i nie łączył go z osobą Jezusa, Wolfram von Eschenbach przedstawił Graal jako kamień, Lapsit Excillis. Dopiero Robert de Boron w Joseph d’Arimathie (ok. 1199) po raz pierwszy przedstawia Graala jako kielich użyty podczas Ostatniej Wieczerzy i wykorzystany przez Józefa z Arymatei do zebrania Krwi Jezusa.

Wojciech Górczyk wymienia następujące utożsamienia Graala w legendach arturiańskich:
1.Chrétien de Troyes – bliżej niezidentyfikowany przedmiot, niezwiązany z Jezusem,
2.Wolfram von Eschenbach – Lapsit Excillis (kamień), niezwiązany z Jezusem,
3.Wersje kontynuatorów Chrétiena de Troyes: Wauchier de Denain, Gerbert de Montreuil oraz Manessier również nie łączą Graala z osobą Jezusa i również nie określają, czym jest Graal.
4.Robert de Boron (ok. 1199 r.) – kielich użyty podczas Ostatniej Wieczerzy i wykorzystany przez Józefa z Arymatei do zebrania Krwi Jezusa,
5.Tak zwany Cykl Wulgaty (spisany pomiędzy 1210 a 1230 r.) – występuje w dwóch wersjach: jako kielich z Ostatniej Wieczerzy oraz księga napisana osobiście przez Jezusa.

Wśród niektórych pisarzy zajmujących się tematyką Całunu Turyńskiego (m.in. I. Wilson, A.J. Palla) istnieje teoria utożsamiająca Graala z płótnem pogrzebowym Jezusa. Zgodnie z żydowskim zwyczajem grzebania zmarłych śmiercią tragiczną miała zostać w nim zebrana cała krew Jezusa, wynaczyniona podczas ukrzyżowania. A. J. Palla wysuwa także teorię, że cała historia jest wynikiem pomyłki językowej. Słowo "Graal" powstać miało z łacińskiego "cratis" – kratka. Wzór powstały z powtarzających się liter X tworzył zasłonę okrywającą mandylion z Edessy (domniemany Całun Turyński). Od słowa "cratis" pochodzi francuskie "greil" i angielskie "grill". Podobieństwo słów "cratis" i "cratus" (kielich) miało być przyczyną omyłkowego utożsamienia Graala z kielichem. Drugą przyczyną miała być popularność w średniowieczu celtyckich legend o rycerzach okrągłego stołu i poszukiwaniu przez nich zaginionego kielicha.

W niektórych wersjach legend Graal posłużył także Piłatowi jako naczynie, w którym obmył on ręce po wydaniu wyroku na Jezusa.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14307
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 991
x 400
Podziękował: 15132 razy
Otrzymał podziękowanie: 22072 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 17 sie 2017, 11:28

cd. z tymi demonami, najpierw cytat i źródło:
Świetny artykuł! A co do uwalniania demonów to w przepowiednich albo apokalipsie jest napisane ze demony będą uwolnione pod koniec czasów na 100 lat i wszystko by się zgadzało Hitler usłyszał głosy na samym początku wypuszczenia demonów. W 2017 r jest obchodzone 300 lecie masonerii i będzie to czas kiedy wszystkie unie i kraje będą się łączyć w 1 doskonałą całość proces ten potrwa do 2021 r. A czemu tak sądzę? Odpowiedz jest prosta. Wszystkie powtarzamy wszystkie tajemnice i i przysięgi wojskowe z okresu 2 woj. Światowej i zimnej wojny są ważne do 2021 r. Następnie na ten sam rok przypada całkowitą demobilizacja polskiej armii opuści wtedy wojsko 34 tys zawodowych szeregowych i większość armii będą stanowili podoficerowie co jest absurdem. A tak na koniec chciałem ci podziękować Robercie, ponieważ robisz niesamowita rzecz pisząc te artykuły.

https://zastopujczas.pl/satanizm/hitler ... i-bal-sie/
teraz proroctwo Królowej Saby, które wcześniej wstawiłem i wg niej apokalipsa w 3cz. zaczęła się rozpoczęła się na ziemi,-
wraz z IWŚ, więć zaczęła się 1914 i zakończyła się 11/1918, a więc koniec ich przebywania na stacji Ziemia własnie dobiega końca.
:D
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17610
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32112 razy
Otrzymał podziękowanie: 25741 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 03 wrz 2017, 22:37

Ci co fruwają i moc mają... ;)

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17610
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32112 razy
Otrzymał podziękowanie: 25741 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 29 kwie 2018, 14:11

Tysiące twarzy bogów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
0 x



pawelz
Posty: 394
Rejestracja: poniedziałek 08 maja 2017, 14:29
x 4
Podziękował: 27 razy
Otrzymał podziękowanie: 140 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: pawelz » niedziela 29 kwie 2018, 19:37

Bóg jest jeden w Trzech Osobach - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Bogowie wschodu nie są prawdziwi. Demony to upadłe anioły.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1257
x 350
Podziękował: 12576 razy
Otrzymał podziękowanie: 12877 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 29 kwie 2018, 21:40

Bogowie wschodu nie są prawdziwi.
Wszystko zależy od punktu widzenia ,dla ludzi i religii wschodu nasz bóg jest nieprawdziwy .Wszystko to jedna wielka manipulacja. Przez religię ludzkość prowadzi wojny i krzywdzi drugiego człowieka ,bo każdy chce udowodnić ,że mój bóg jest prawdziwy ,prawdziwszy , najprawdziwszy :D Kto ma rację ?
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17610
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32112 razy
Otrzymał podziękowanie: 25741 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 29 kwie 2018, 23:12

Panteon Trójc boskich

Egipt
Obrazek
Amon-Ra, Ramzes II i Mut, II tys. p.n.e.

Obrazek
Triada Horusa, Ozyrysa i Izydy, II tys. p.n.e.

Obrazek
Spółka egipska: Horus, Ozyrys, Izyda; „Człowiek poszukuje Boga"

Hinduizm

Obrazek
Indyjski Absolut trójjedyny; Encyklopedia Gutenberga

Obrazek
Trójjedyny bóg hinduski; ok. VII w. n.e.

Buddyzm

Obrazek
Trójca z Buddą Amidą; „Zarys dziejów religii", Iskry, 1986

Obrazek
Trójjedyny bóg buddyjski; Kampucza, ok. XII w. n.e.

Babilon

Obrazek
Triada: Isztar, Sin, Szamasz, II tys. p.n.e.

Palmira

Obrazek
Triada: bóg księżyc, Pan Niebios, bóg słońce; ok. I w. n.e.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,158

Trójca Święta
"Wierzyłem w Boga i przyrodę, i w zwycięstwo dobra nad złem;
ale nabożnym duszyczkom tego było za mało; chciano bym uwierzył,
że trzy to jeden a jeden to trzy; takie stwierdzenie przeczyło jednak
wszystkiemu, co w głębi mej duszy uważałem za prawdę; ponadto
nie sądziłem, iżby miało mi ono w czymkolwiek pomóc"
Goethe
Początki Trójcy sięgają soboru nicejskiego z 325 r., gdzie ustalono, że Ojciec i Syn są sobie równi. Autorem współistotności (homouzji) jest poganin, cesarz Konstantyn (ochrzcił się dopiero na łożu śmierci) , który niepodzielnie dyktował przebieg prac i rozstrzygnięć soboru, "wbrew jego woli nie działo się wówczas [na soborze] nic" (Deschner). Teoria współistotności Ojca i Syna nie była postulowana przez żadną stronę ówczesnego konfliktu teologicznego wśród biskupów, dlatego właśnie, że nie było to hasło żadnego stronnictwa Konstantyn podsunął takie rozwiązanie, jako mało klarowne i dające możliwość swobodnej interpretacji (zakazał formułowania wykładni autentycznej, czyli obowiązującej).

Następnie na soborze w Konstantynopolu w 381 r. katolicyzm wypracował trzeciego Boga — tzw. Ducha św., który miał pochodzić od Ojca . W ewangelii Jana Bóg jest duchem jako taki, nie mamy rozróżnienia. Podobnie u Pawła: "Pan zaś jest Duchem (...)" (2 Kor 3, 17). Duch Święty znany był wcześniej w Iranie.

"Antyczni chrześcijanie znajdowali w Biblii tak niewiele potwierdzeń słuszności dogmatu o Trójcy Świętej, że doszło, chyba w IV wieku, do jednej z najsłynniejszych interpolacji nowotestamentowych — fałszerstwa, które pod nazwą comma Johanneum przedostało się do wielu kodeksów biblijnych. Otóż słowa pierwszego listu Jana: „Trzej bowiem dają świadectwo: Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą" zastąpiono takimi oto: „trzej bowiem dają świadectwo w niebie: Ojciec i Słowo i Duch Święty, a ci trzej w jedno się łączą" (5, 7-8)" (Deschner)

W VI wieku Kościół zachodni dodał do nicejskiego „Symbolu wiary" łacińskie słowo filioque („i od Syna"), by wskazać, że Duch Św. pochodzi zarówno od Ojca, jak i od Syna. Ta poprawka wywołała rozdźwięk między części wschodnią i zachodnią Kościoła. W roku 876 synod biskupów w Konstantynopolu potępił papieża za działalność polityczną i za nieskorygowanie heretyckiej wstawki. Taka drobnostka stała się zaczątkiem rozpadu między wschodem i zachodem.

"Formułując naukę o Trójcy Świętej, Kościół uległ po prostu wpływowi religii pogańskich, w których okazywano cześć setkom boskich trójc. Albowiem, jak pisał już Arystoteles, „trójca to liczba całości, gdyż obejmuje początek, środek i koniec. W świętym obrządku nabożeństw posługujemy się właśnie tą liczbą, tak jakbyśmy z rąk natury otrzymali jej prawa". Już Ksenokrates (IV w. p.n.e.) twierdził, że ponad wszechświatem istnieje postać trójjedyna, i wszystkie wielkie religie hellenistyczne posiadały trójce. Głoszono naukę o trójpostaciowości Apisa i trójpostaciowości Serapisa, którą tworzyli Izyda, Serapis (=Ozyrys), Horus. Trójca występowała też w religii dionizyjskiej, gdzie stanowili ją Zagreus, Fanes i Dionizos. W Italii wciąż powracano do idei triady kapitolińskiej: Jowisza, Junony i Minerwy. Istniała teologia Hermesa Trisemgistosa, Hermesa trzykroć wielkiego, trójjedynego Boga świata, o którym twierdzono, że jest „jako jedyny całością i trzykroć jeden", by wspomnieć choćby o kilku trójcach z ich antycznej obfitości" (Deschner

Obrazek

Obrazek
Rzeźba Trójcy Św. z XIV w. widzimy wyraźnie trzech bogów katolickich. od lewej: Jezus, Ojciec, Duch.

Obrazek

Obrazek
Trójca koronuje Bozię; Francja
„Żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu" (Wj 33, 20 BT)
Tak samo jest z innymi bogami... trudno naszymi zmysłami ich ogarnać i pozostać przy zdrowych zmysłach. ;)

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1233
0 x



pawelz
Posty: 394
Rejestracja: poniedziałek 08 maja 2017, 14:29
x 4
Podziękował: 27 razy
Otrzymał podziękowanie: 140 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: pawelz » poniedziałek 30 kwie 2018, 16:06

chanell pisze:
niedziela 29 kwie 2018, 21:40
Bogowie wschodu nie są prawdziwi.
Wszystko zależy od punktu widzenia ,dla ludzi i religii wschodu nasz bóg jest nieprawdziwy .Wszystko to jedna wielka manipulacja. Przez religię ludzkość prowadzi wojny i krzywdzi drugiego człowieka ,bo każdy chce udowodnić ,że mój bóg jest prawdziwy ,prawdziwszy , najprawdziwszy :D Kto ma rację ?
Bóg działa w kościele. Są uzdrowienia, nawrócenia. Wiele świadectw można znaleźć jak ktoś chce poszukać. A czy Bogowie wschodu uleczyli kogoś z nieuleczalnej choroby ?
0 x



soma
Posty: 561
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 52
Podziękował: 885 razy
Otrzymał podziękowanie: 958 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: soma » poniedziałek 30 kwie 2018, 17:14

pawelz pisze:
poniedziałek 30 kwie 2018, 16:06


Bóg działa w kościele. Są uzdrowienia, nawrócenia. Wiele świadectw można znaleźć jak ktoś chce poszukać. A czy Bogowie wschodu uleczyli kogoś z nieuleczalnej choroby ?
A widziales boga w kosciele? Czy moze obrazek boga?
Widziales na wlasne oczy te uzdrowienia?
0 x



pawelz
Posty: 394
Rejestracja: poniedziałek 08 maja 2017, 14:29
x 4
Podziękował: 27 razy
Otrzymał podziękowanie: 140 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: pawelz » poniedziałek 30 kwie 2018, 18:58

Czytałem i oglądałem świadectwa ludzi o uzdrowieniach i nawróceniach. Mi to wystarczy.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1257
x 350
Podziękował: 12576 razy
Otrzymał podziękowanie: 12877 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 30 kwie 2018, 21:06

Bóg działa w kościele.
Jak już to , Bóg działa WSZĘDZIE !!! Kosciół nie ma praw wyłączności na Boga .Kompletnie nie pojmujesz czaczy. :shock:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17610
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32112 razy
Otrzymał podziękowanie: 25741 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 30 kwie 2018, 23:36

Cywilizacje Boskie

Zanim pojawiło się Chrześcijaństwo i jej bóg, istniały na Ziemi wcześniejsze kultury i ich bogowie.
Warto zapoznać się z cywilizacjami Grecji i Rzymu. W ich świątyniach bogowie także czynili ''cuda'' (min leczyli z wszelkich chorób). Wokół piramid Egiptu istniały centra uzdrawiania i poprawiania, przywracania zdrowia.


Cywilizacja sumeryjska oraz jej kontynuatorki uchodziły za niezwykle rozwinięte pod wieloma względami. Sumerowie, a raczej bogowie wnieśli ogromną wiedzę do świata ludzkiego, przyczyniając się do rozkwitu nauki: architektury, astronomii, astrologii, budownictwa, matematyki, geografii, geometrii, a także zagadnień dotyczących metafizyki i uzdrowień.

Obrazek
Jedna z technologii używana w starożytnym Sumerze. Na zdjęciu widzimy osoby znajdujące się na czymś, co przypomina łoże. Na ludzi oddziałuje pewien rodzaj promieniowania. Być może była to technika pozwalająca uzdrawiać ciało ludzkie.

W odległych nam czasach cywilizacji sumeryjskiej zanotowano fantastyczny rozwój technologiczny. Wynaleziono między innymi koło, ułatwiające transport i przemieszczanie się ( jak dowiedziono lud ten, używał wozów bojowych już na 1000 lat przed Egipcjanami ), a koło garncarskie umożliwiło wyrób pierwszych naczyń. Wyróżniono 105 sumeryjskich terminów określających różne statki wodne, zgodnie z ich rozmiarami, przeznaczeniem oraz funkcją.

Członkowie cywilizacji mezopotamskiej wynaleźli technikę druku setki tysięcy lat przed Gutenbergiem w postaci piktograficznych znaków w formie stempli, które odciskano w określonej przez skrybę kolejności. Pierwsza znana maszyna rotacyjna została zaprojektowana i użyta już kilka tysięcy lat przed naszą erą. Omawiane wcześniej pieczęci cylindryczne stanowiły jej prototyp w formie walca wykonanego z bardzo twardego kamienia, w którym ryto negatyw tekstu bądź wzoru. Przetoczenie walca po mokrej glinie skutkowało odciskaniem się pozytywu wizerunku. Ponadto powstawały również słowniki językowe ( dwujęzyczne ), encyklopedie i leksykony. Warte podkreślenia jest również wynalezienie pieca, dzięki któremu możliwe było uzyskanie wysokich, lecz kontrolowanych temperatur bez zagrożenia związanego z zanieczyszczeniem produktu np. popiołem. Wynalazek pieca – paleniska przyczyniło się do rozwoju na szeroką skalę metalurgii. Z Anatolii i Syrii pozyskiwano cynę, srebro, miedź, by następnie dać początki metalom ( stopy miedzi i cyny ). Zagadkę stanowi natomiast pochodzenie żelaza. Jak potwierdzają znawcy tematu, nie wiadomo komu ludzkość zawdzięcza odkrycie tego tworzywa. Powszechnie panuje się, że to Hetyci uważali się za pierwszy lud dysponujący zasobami wymienionego metalu. Chciałbym w tym momencie z całą powagą zaznaczyć, iż metalurgia nie jest zabawą dla jakichś tam koczowników pustynnych, lecz wykwalifikowanych do tego zadania osób. Ludzie zajmujący się tą dziedziną musieli posiadać szczegółowe informacje i wiedzę dotyczącą miejsca znajdowania się rud, następnie dochodziły typowo techniczne kwestie związane ze sposobem wydobycia, rozkruszenia, wytapiania itd. Techniki odlewnicze polegały na rozgrzewaniu metalu, aż do stanu płynnego i następnie przelewano go do form odlewniczych. Odkryto także, że zanieczyszczoną rudę można pozbawić obcych składników, właśnie dzięki umiejętnemu ogrzewaniu materiału. Metody, choć powołane do życia bardzo dawno temu, zostały zachowane na tysiąclecia i wciąż są aktualne.

Pradawna ludność potrafiła wykorzystywać do własnych także celów ropę. Produkty naftowe znajdowały zastosowanie przy budowie dróg, impregnacji, uszczelnianiu, malowaniu, spajaniu oraz modelowaniu. Co ciekawe, „język sumeryjski posługiwał się terminami określającymi wszystkie rodzaje i odmiany substancji bitumicznych występujących w Mezopotamii”. Uwzględniając pozaziemską siłę, która wywarła nieopisany wręcz wpływ na historię ludzkości, nic dziwnego, że wiedza na temat nafty była tak okazała. Nie zapominajmy, że obce byty przemieszczały się często zmechanizowanymi pojazdami, które przecież trzeba było czymś zasilać, aby mogły one spełniać należycie swoją funkcję. Istnieje mnóstwo dowodów, iż „bogowie” posługiwali się własnymi, nowoczesnymi pojazdami. W języku starożytnych ludów zamieszkujących Indie posługiwano się słowem „vimana”. Określenie, to przypisywano świątynią lub pałacom królewskim, ale także „mitologicznym” maszyną kosmicznym. Ostatnie zdobycze i odkrycia na terenach bliskiego wschodu, jednoznacznie wskazują, iż latające obiekty były obecne w czasach sumeryjskich bogów. Na ścianach wielu świątyń odnaleziono przedziwne tablice oraz zapisy, na których widnieją znane nam dzisiaj pojazdy transportowe: czołgi, helikoptery itp. Pojawiają się również „vimana”, o których nigdy nie śniliśmy lub widzieliśmy je tylko w telewizji na filmach science – fiction.

Również w Biblii widnieje opis pradawnego obiektu kosmicznego bogów. Księga Ezechiela dostarcza nam informacji na temat podniebnego statku w rozdziale zatytułowanym „Wizja rydwanu Bożego” (Jahwe miał swój pojazd niebieski). Treść tekstu jest następująca:
Patrzyłem, a oto wiatr gwałtowny nadszedł od północy, wielki obłok i ogień płonący <oraz blask dokoła niego>, a z jego środka [promieniowało coś] jakby połysk stopu złota ze srebrem, <ze środka ognia>. Pośrodku było coś, co było podobne do czterech istot żyjących. Oto ich wygląd: miały one postać człowieka. Każda z nich miała po cztery twarze i po cztery skrzydła. Nogi ich były proste, stopy ich zaś były podobne stóp cielca; lśniły jak brąz czysto wygładzony. Miały one pod skrzydłami ręce ludzkie po swych czterech bokach. Oblicza <i skrzydła> owych czterech istot- skrzydła ich mianowicie przylegały wzajemnie do siebie- nie odwracały się, gdy one szły; każda szła prosto przed siebie. Oblicza ich miały taki wygląd: każda z czterech istot miała z prawej strony oblicze człowieka i oblicze lwa, z lewej zaś strony każda z czterech miała oblicze wołu i oblicze orła, <oblicza ich> i skrzydła ich były rozwinięte ku górze; dwa przylegały wzajemnie do siebie, a dwa okrywały ich tułowie. Każda posuwała się prosto przed siebie, szła tam, dokąd duch je prowadził; idąc nie odwracały się. W środku pomiędzy tymi istotami żyjącymi pojawiły się jakby żarzące się w ogniu węgle, podobne do pochodni, poruszające się między owymi istotami żyjącymi. Ogień rzucały jasny blask i z ognia wychodziły błyskawice. Istoty żyjące biegały tam i z powrotem jak gdyby błyskawice. Przypatrzyłem się tym istotom żyjącym, a oto przy każdej z czterech istot żyjących znajdowało się na ziemi jedno koło. Wygląd tych kół < i ich wykonanie> odznaczały się połyskiem tarsziszu, a wszystkie cztery miały ten sam wygląd i wydawało się, jakby były wykonane tak, że jedno koło było w drugim. Mogły chodzić w czterech kierunkach; gdy zaś szły, nie odwracały się idąc. Obręcz ich była ogromna; przypatrywałem się im i oto: obręcz u tych wszystkich czterech była pełna oczu wokoło. A gdy te istoty żyjące się posuwały, także koła posuwały się razem z nimi, gdy zaś istoty podnosiły się z ziemi, podnosiły się również koła. Dokądkolwiek poruszył je duch, tam szły także koła; równocześnie podnosiły się z ziemi, ponieważ duch życia znajdował się w kołach. Gdy się poruszały [ te istoty ], ruszały się i koła, a gdy przestawały, również i koła się zatrzymywały: gdy one podnosiły się z ziemi, koła podnosiły się również, ponieważ duch życia znajdował się w kołach. Nad głowami tych istot żyjących było coś jakby sklepienie niebieskie, jakby lśniący kryształ, rozpostarty ponad ich głowami, ku górze. Pod sklepieniem skrzydła ich były wzniesione, jedno obok drugiego; każde miało ich po dwa, którymi pokrywały swoje tułowie. Gdy szły, słyszałem poszum ich skrzydeł jak szum wielu wód, jak głos Wszechmogącego, odgłos ogłuszający jak zgiełk obozu żołnierskiego; natomiast gdy stały, skrzydła miały opuszczone. Nad sklepieniem, które było nad ich głowami, było coś co miało wygląd szafiru, a miało kształt tronu, a na nim jakby zarys postaci człowieka. Następnie widziałem coś jakby połysk stopu złota ze srebrem, <który wyglądał jak ogień wokół niego>. Ku górze od tego, co wyglądało jak biodra, widziałem coś, co wyglądało jak ogień, a wokół nie promieniował blask. Jak pojawienie się tęczy na obłokach w dzień deszczowy, tak przedstawiał się ów blask dokoła. Taki był widok tego, co było podobne do chwały Pańskiej. Oglądałem ją. Następnie upadłem na twarz i usłyszałem głos Mówiącego”.
Bogowie sumeryjscy byli stwórcami człowieka.

Obrazek
„Dam światu pokornego prymitywa;

Będzie się nazywał >>człowiek<<.

Stworzę prymitywnego robotnika;

Będzie powołany do służby bogom,

Żeby mogli odetchnąć”...słowa Marduka boga Sumeru
Ninki zaś ( żona Enki ) udostępniła powstałemu zarodkowi swoje ciało:

„Skoro bogini narodzin jest obecna,

Niech bogini narodzin ukształtuje potomstwo.

Skoro matka bogów jest obecna,

Niech bogini narodzin ukształtuje lulu,

Niech robotnik poniesie trud bogów.

Niech bogini stworzy lulu amelu

Niech dźwiga on jarzmo”.

„Ty jesteś matką-łonem,

Możesz stworzyć człowieka.

A zatem stwórz lulu, niech poniesie jarzmo!”
Rozpoczął się proces formowania ludzi:

„Krew chcę uczynić, uformować kości,

Niech powstanie istota ludzka i niech się nazywa człowiek.

Chcę stworzyć tę istotę ludzką, tego człowieka,

Aby dźwigał trud bogów, a ci niechby odpoczywali”.
„Przygotuję kąpiel oczyszczającą. Niech jeden bóg da krew (…).

Z jego ciała i krwi niech Ninti zmiesza glinę”.

„W tamtych dniach, w tamtych latach

Mędrzec z Eridu, Ea,

Stworzył go jako wzorzec człowieka”.
Pierwszą rozumną istotą ludzką był Adamu, czyli prymitywny robotnik ( lulu amelu ). W następnej fazie „bogowie” znający już klucz do sekretu stworzenia inteligentnego życia, nie poprzestali na jednym osobniku. Mity mezopotamskie opowiadają o zgromadzeniu przez Ninti 14 bogiń, które podzielono na dwie równe grupy. Z w wyniku zapłodnienia narodziło się 7 chłopców i 7 dziewczynek.
„Dwakroć siedem bogiń narodzin się zebrało,

Mądrych i uczonych;

Siedem urodziło męskie niemowlęta,

Siedem urodziło żeńskie niemowlęta,

Bogini narodzin przyniosła

Dech tchnienia życia.

Dobrano je w pary,

Dobrano je w pary w jej obecności.

Stworzeniami tymi byli ludzie-

Stworzenia bogini matki”.
Tak oto wygląda historia stworzenia rodzaju ludzkiego. Od urodzenia ludzie traktowani byli jako posłuszni robotnicy, którzy wykorzystywani byli do wykonywania zamiast kolonizatorów Ziemi ciężkich prac i toczenia wojen (np.Wojen Jehowy) na cześć bogów. Taki stan rzeczy ciągnął się przed tysiące lat, aż do dzisiaj...Dalsze czerpanie z nas energii już się nie udaje, bo już wiemy kim są nieziemskie pasożyty udające przychylnych nam bogów. Oni nieśmiertelni a my zwykli śmiertelnicy, taka zasada jest im na rękę nie nam. Czas na odmianę :mrgreen:

Źródła

Roux G., „Mezopotamia”, Warszawa 2008.
1 x



pawelz
Posty: 394
Rejestracja: poniedziałek 08 maja 2017, 14:29
x 4
Podziękował: 27 razy
Otrzymał podziękowanie: 140 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: pawelz » czwartek 03 maja 2018, 17:38

chanell pisze:
poniedziałek 30 kwie 2018, 21:06
Jak już to , Bóg działa WSZĘDZIE !!! Kosciół nie ma praw wyłączności na Boga .Kompletnie nie pojmujesz czaczy. :shock:
Czy ja napisałem że Bóg działa tylko w kościele, napisałem że Bóg działa w kościele czyli też w kościele przez ludzi kościoła. Bóg nie jest zamknięty w murach kościoła jeśli tak mnie zrozumiałaś. Bóg działa na całej Ziemi, jest Panem całej ziemi, moim zdaniem Bóg oddziaływuje na każdego człowieka przez dobre myśli, pragnienia, natchnienia. Moim zdaniem po prostu kościół katolicki jest kościołem założonym przez Jezusa i uczy ewangelii Jezusa. Moim zdaniem każdy przejaw miłości to jest efekt otwarcia się człowieka na działanie Boże.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1257
x 350
Podziękował: 12576 razy
Otrzymał podziękowanie: 12877 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 03 maja 2018, 17:58

pawelz pisze :
Bóg działa w kościele. Są uzdrowienia, nawrócenia. Wiele świadectw można znaleźć jak ktoś chce poszukać. A czy Bogowie wschodu uleczyli kogoś z nieuleczalnej choroby ?
Jak widać ! Wprawdzie nie napisałeś " tylko " ale dla mnie jednoznacznie .
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

pawelz
Posty: 394
Rejestracja: poniedziałek 08 maja 2017, 14:29
x 4
Podziękował: 27 razy
Otrzymał podziękowanie: 140 razy

Re: Bogowie i Demony

Nieprzeczytany post autor: pawelz » czwartek 03 maja 2018, 19:13

Bogowie wschodu i Bóg chrześcijański to niestety nie jest ten sam Bóg, więc pytanie o jakim Ty Bogu myślisz. Jeśli myślisz że wszystkie religie wyznają tego samego Boga to jesteś w błędzie. Ja wierzę że Bóg chrześcijański jest Bogiem prawdziwym, że Jezus założył kościół katolicki i Bóg działa przez swój kościół. Po prostu dla mnie inni bogowie nie istnieją dlatego zapytałem czy bogowie wschodu kogoś wyleczyli. Twierdzę jednak też że Bóg może się posłużyć każdym człowiekiem nawet tym nie należącym do kościoła katolickiego. Inna sprawa że twierdzę że tacy ludzie po prostu błądzą w swych wierzeniach.
0 x



ODPOWIEDZ