Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

(Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

(Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 19 lip 2014, 12:56

Jakoś nie mogę przekonać @FL do utworzenia osobnego tematu dotyczącego tego ugrupowania religijnego.
Postanowiłem więc jej pomóc i wyręczyłem ją. By nie rozbijać ciągłości tematu o Bogu Jahwe >> nie będę wydzielał z niego postów, a skopiuję je do tego tematu, resztę już dopiszemy :D :

Dariusz pisze:
F.L. pisze:Pragne poznac stosunek uzytkownikow do kultu tego wlasnie Boga pod ta nazwa, bo z zycia wiem, ze sa roznice. Chocby niezyczliwy stosunek wyznawcow np. do innych ugrupowan religijnych.
...


Tak, różnice są i to istotne.
Czy pisząc te słowa masz na myśli wspomnianych w pierwszym poście Ś.J.?
Jeśli tak, to jesteś w błędzie. Akurat oni w okazywaniu nieżyczliwości do pięt nie urastają np. katolikom.
Oczywistym jest, ze jako tzw. chrześcijanie mają jedną wspólną przywarę: uważają się za jedynie właściwych, tych którzy mają wyłączną rację i muszą nawrócić ile i ilu tylko się da na tę "prawą drogę", jednak nieżyczliwość do innych ugrupowań ogranicza się u nich do nawracania również katolików. :lol:
Jedynym odstępstwem od tej reguły są tzw. osoby wykluczone, czyli takie, które były w ich szeregach i z jakichś powodów już nie są. Tych traktują naprawdę po macoszemu.
Ale to inny temat i by nie czynić ofa zakończmy na tym.
...


FL pisze:1. Nazwa grupy: Świadkowie Jehowy

2. Inne nazwy:

Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe

3. Organizacje satelitarne:

Brak (grupa działa zupełnie jawnie, nie korzysta z kamuflowania się pod postacią innych organizacji)

4. Założyciel:

Charles T. Russell (1852-1916).

5. Geneza:

Russell, syn kupca, w młodości wielokrotnie zmienia wyznania; w 1879 roku zakłada pismo „Strażnica Syjońska i Zwiastun Obecności Chrystusa”, które do dzisiaj jest podstawowym pismem doktrynalnym Świadków Jehowy; w latach 1878-1879 formuje grupę Badaczy Pisma Świętego; kilkakrotnie staje przed sądem; umiera w podróży na kolejne wykłady w 1916 roku. Po śmierci Russela dochodzi do rozłamów w grupie Badaczy. Władzę nad najliczniejszą grupą przejmuje Joseph F. Rutherford (1869-1942). W 1931 roku dochodzi do zmiany nazwy na „Świadkowie Jehowy”. Część znawców tematu uważa Rutherforda za rzeczywistego założyciela organizacji ŚJ.

6. Nauka:

ŚJ uważają, że jako jedyna na świecie organizacja kontynuują naukę Chrystusa i apostołów. Współczesne chrześcijaństwo (nazywane przez nich „nominalnym”) odeszło – ich zdaniem - od tej nauki począwszy od soboru w Nicei (325 r.).

Odrzucają nauki:

1) o Trójcy Świętej (dlatego z punktu widzenia religioznawstwa ŚJ nie są chrześcijanami). Jezus według ŚJ to stworzenie, jest niższy od Ojca, nie jest wszechmogący, nie zasługuje na miano Boga, jest tożsamy z archaniołem Michałem. Duch Święty to tylko czynna moc Boża (a nie osoba).

2) o duszy nieśmiertelnej (co skutkuje także odrzuceniem nauk o czyśćcu i piekle)

3) o śmierci krzyżowej Chrystusa (według nich Jezus umarł na palu)

4) o kulcie Maryi, świętych i obrazów

5) o prymacie św. Piotra

6) o święceniu niedzieli, Bożego narodzenia, Wielkanocy (jedynym świętem u ŚJ jest pamiątka śmierci Jezusa)

7) o tradycji (wyznają zasadę Sola Scriptura – samo Pismo Święte, jako jedyne źródło wiary)

Głoszą nauki:

1) o 1000-letnim królestwie na ziemi (Raju na ziemi)

2) o Armageddonie, krwawej wojnie, w której Bóg Jehowa zniszczy wszystkich nie należących do ŚJ

3) o 144000 wybranych ŚJ, którzy będą królować w niebie

4) o powstrzymaniu się od krwi we wszelkiej postaci (także transfuzji)

5) o bliskim końcu świata

Szczególne miejsce w nauczaniu ŚJ zajmuje imię Boże Jehowa (błędna forma imienia Jahwe).

Wydali również swój własny przekład Pisma Świętego (New World Translation – Przekład Nowego Świata), który jest dostosowany do ich nauk (wiele zwrotów zostało tak przetłumaczonych, by pasowały do ich doktryny). Jest on krytykowany przez biblistów, jako wyjątkowo mocno sfałszowana wersja Pisma Świętego.

7. Praktyka:

Nie uznają żadnych modlitw „pisanych”. Modlą się wyłącznie własnymi słowami do Jehowy przez Chrystusa.

Trzy razy w tygodniu odbywają się spotkania w Sali Królestwa (1-2 godz.). Oprócz tego każdy świadek ma „wychodzić” po domach określoną ilość godzin werbując nowych członków.

Co dwa tygodnie ukazują się czasopisma „Strażnica” i „Przebudźcie się”, z którymi ŚJ mają się zapoznać przed spotkaniami w zborze.

Warto zwrócić uwagę, że organizacja nie pozostawia ŚJ zbyt dużo czasu wolnego.

8. Organizacja:

Światowa siedziba ŚJ mieści się w Brooklynie (Nowy Jork). Polska siedziba znajduje się w Nadarzynie pod Warszawą.

Organizacja ŚJ jest silnie zhierarchizowana. Na czele organizacji stoi Ciało Kierownicze (nazywane też „niewolnikiem roztropnym”). Obecnym prezesem Ciała Kierowniczego jest Don Adams.

Świadkowie podzieleni są na zbory (50-200 osób). Nad zborem czuwają starsi zboru i słudzy pomocniczy.

Żadne ważne decyzje nie są podejmowane bez zgody osób wyższych w hierarchii. Pytania o wszelkie decyzje kierowane są do Nadarzyna, a w trudniejszych sprawach do siedziby światowej.

9. Stosowane metody rekrutacji:

ŚJ znani są ze swoich metod „chodzenia po domach”. Proponują wtedy „bezpłatne studium biblijne”, które trwa zwykle ok. 6 miesięcy. W rzeczywistości nie jest studiowana Biblia, tylko publikacje ŚJ. Po studium i wykazaniu swej wiedzy zwerbowany może przyjąć Symbol (odpowiednik chrztu).

Inną metodą jest rozdawanie broszur (wspomnianej „Strażnicy” i „Przebudźcie się” lub publikacji tematycznych) na ulicach miast i w innych punktach odwiedzanych przez wiele osób (parki, stacje kolejowe). W broszurach znajduje się zachęta do wzięcia udziału w studium biblijnym.

10. Relacje z otoczeniem:

ŚJ uchodzą za miłych, grzecznych, zawsze eleganckich i spokojnych ludzi. Organizacja dba o to, by tworzyć pozytywny image w społeczeństwie. Wszyscy świadkowie, którzy w jakikolwiek sposób mogą przynieść wstyd organizacji są natychmiast z niej wydalani.

Jednak według wewnętrznej czarno-białej doktryny, ŚJ uważają resztę świata za złą, za siedlisko szatana. Wewnętrzna doktryna każe unikać kontaktów z zepsutym światem (ŚJ odrzucają możliwość małżeństw z osobami spoza zboru, nie korzystają z prawa głosu, odmawiają służby wojskowej).

11. Ilość członków na świecie:

Liczbę ŚJ na świecie szacuje się na ok. 6 milionów.

12. Ilość członków w Polsce:

W Polsce jest ok. 125 tys. ŚJ, co powoduje, że są trzecim liczebnie wyznaniem w naszym kraju (po Kościele katolickim i prawosławnym).

13. Główne zagrożenia:

1. Trudna sytuacja dzieci, które są wychowywane przez ŚJ (lub gdy jeden z rodziców zostanie ŚJ).

Dzieci Świadków Jehowy nie mają więc dużych szans na szczęśliwe doświadczenie dzieciństwa, okresu dorastania oraz na rozwój dojrzałej osobowości.

Problemy zaczynają się od ich wejścia do szkoły. Mały ŚJ od razu zauważa, że żyje w innym świecie i szybko musi nauczyć się stać z dala od niego, bo jeżeli nie, to będzie ukarany przez nieprzejednanego Boga. W ten sposób sam się wyklucza ze społeczności szkolnej.

Najgorszymi momentami, które odciskają się na psychice dziecka, są deklamacje i przedstawienia w klasie, urodziny kolegów. Dla małego ŚJ są to momenty nieszczęśliwe, ponieważ, mimo to, że jest tym pociągany, musi od nich uciekać jak od zarazy. Dla innych dzieci takie zachowanie jest „dziwaczne” i w ten sposób mały ŚJ jest spychany na margines.

Takie uczucia frustracji utwierdzają się w dzieciach przez cały przebieg szkoły obowiązkowej. Dalej nie, bo organizacja odradza dalsze uczęszczanie do szkoły: jest za to bardzo mile widziane oddanie się całkowite dla Jehowy.

Jest oczywistym, że tak wychowany człowiek jest obywatelem całkowicie nieprzygotowanym do odparcia przeciwności, które niesie ze sobą egzystencja i zawsze będzie poza możliwościami samorealizacji, które są mu zaoferowane.

2. Zagrożenie życia związane z odmową transfuzji krwi.

3. Stosowanie metod psychomanipulacji i kontroli umysłu:

Posługiwanie się oszustwem, prowokowanie do odwzajemnienia się, zdobywanie i wykorzystywanie osobistych informacji, presja w kierunku szybkiego zaangażowania się, zakamuflowany system kar i nagród, nakłanianie do wyczerpującego trybu życia, izolowanie od dotychczasowego środowiska, wzbudzanie poczucia winy, wywoływanie strachu, uodparnianie na krytykę i wątpliwości.

4. Zagrożenia psychiczne

ŚJ nierzadko wymagają specjalistycznego wsparcia psychologicznego lub psychiatrycznego.

5. Zupełna izolacja od „zepsutego” świata zewnętrznego, której skutkiem jest nie zgłaszanie przestępstw w zborze odpowiednim władzom państwowym.

Najczęściej dotyczy to nadużyć seksualnych. Powstała nawet specjalna organizacja byłych ŚJ (pod nazwą Silent Lambs – Milczące Owieczki), która zrzesza ofiary nadużyć seksualnych u ŚJ. Według jej założyciela, w Brooklynie istnieje kartoteka 23700 oskarżeń o nadużycia seksualne, które nigdy nie ujrzały światła dziennego.

14. Ciekawostki:

Interesujący jest dochód, jaki generuje organizacja ŚJ. Portal finansowy Newsday.com podał następujące dane za rok 2001:


Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, Nowy Jork
Rodzaj działalności: wydawnicza
Właściciel: Don Adams
Pracownicy: 5227 (wszyscy wolontariusze), lokalnie 3000
Dochód (netto): 951 milionów dolarów

15. Polecana bibliografia:

Bednarski W., W obronie wiary. Pismo Święte a nauka Świadków Jehowy, innych sekt i wyznań niekatolickich, Abigail, Gdańsk-Toruń 1997.

Delporte C, Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Wyd. Księży Marianów, Warszawa 2003.

Fels G., Świadkowie Jehowy bez retuszu, Wyd. Ojców Franciszkanów, Niepokalanów 1996.

Frey, J., Chłód od raju, Prawdziwa historia Hannah
, Ossolineum, Wrocław 2002.

Marzec Z., Metody działania i przyczyny sukcesów Świadków Jehowy, Wyd. Księży Sercanów, Kraków 2000.

Pape G., Byłem Świadkiem Jehowy, Wyd. Misjonarzy Klaretynów, Warszawa 1991.

Podolski C., Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy, Mispol, Gdańsk 1996.

Połgensek T., Zanim zostaniesz „Świadkiem Jehowy” - przeczytaj, Fundacja „Słowo Nadziei”, Gdańsk 1994.

Szczepańscy H. i A., Kunda T., Pismo Święte przeczy nauce Świadków Jehowy, Apostolicum, Ząbki 1999.

Opr. Paweł Królak
Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji

zrodlo: http://www.psychomanipulacja.pl/art/swi ... rmacje.htm


FL pisze:Dariusz -

@FL, może wydziel ten post o Ś.J. i utwórz z nieego osobny wątek, tylko moze o szerszym zarysie niz tylko owo ugrupowanie. :D

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.


To co dla Ciebie w tym temacie "chleb powszedni" dla mnie tylko nieznane.
Watek jest jak najbardziej wlasciwy, gdyz dla wnikliwego odbiorcy od razu zrodza sie pewne polaczenia, ktore poprzez swiadome zaklocanie prawidlowego odbioru, byly celowo gromadzone wsrod spoleczenstwa.

Temat watku Bog Jahwe. A ja (dzieki mojemu przyjacielowi - dzieki!) dowiedzialam sie dopiero dzis, kto zalozyl te "organizacje", gdyz z postow z poprzednich dyskusji niestety o tym nie bylo.

Dariusz - jesli nie chcesz, aby o tym pisac to powiedz to wprost, bo chyba nawet male dziecko w przedszkolu zauwazy, ze nie ma mowy o S.J. bez "Boga Jahwe". A moze jest? Nie wiem.


Dariusz pisze:
FL pisze:...
Dariusz - jesli nie chcesz, aby o tym pisac to powiedz to wprost, ...


Ależ pisz. :D
Nie wiem dlaczego przyszło Ci do głowy, że mogę nie chcieć?
Uważam jednak, że jeśli już prawimy o czymś, o kimś, o jakiejś organizacji to powinniśmy zamieszczać informacje jak najrzetelniejsze, a nie te wyssane z palca banialuki, jakie jedni o drugich rozsiewają by tylko ich upodlić.
Nie piszę tego personalnie, a jedynie podpowiadam jak ukierunkować dyskusję.
Natomiast pomysł z wydzieleniem tematu powstał, bo jak znam życie, o samym bogu można wiele pisać natomisat o konkretnych wyznawcach nie za wiele (pod warunkie, że skupimy się na faktach nie na plotkach). ;)


channel pisze:Lady dzięki za artykuł o ŚJ,bo w zasadzie coś tam o nich wiem ,ale nie do końca.Musze przyznac że wszystko sie zgadza z tym co tam pisze. W moim środowisku od dziecka mam z nimi kontakt i wielokrotnie próbowali mnie "nawrócić " .Jestem jednak oporna :D Widzę jak bardzo są zmanipulowanym i kontrolowanym społeczenstwem,a ja lubię wolność :D
Jednak bardzo lubię z nimi dyskutować ( mam sąsiadów i koleżanki w pracy ),a zwłaszcza teraz gdy mam odrobinę więcej wiedzy ( również dzięki temu forum ).
Najdziwniejsze jest to że ŚJ nie widzą że są zmanipulowani i rzadko udaje im się opuścić szeregi ich organizacji,jeśli już to są to osoby które przystąpiły do ŚJ z własnego wyboru.
Darku ,może faktycznie powinnismy załozyć wątki o róznych wyznaniach ,skoro tyle mamy na temat KK ?


FL]chanell -

Mam znajomego, z ktorym poznalam sie pare ladnych lat temu na innym forum i tak piszemy ze soba co jakis czas. On jest bardzo oczytany, inteligentny, ma obszerna wiedze ezoteryczna. Nie dalej jak tydzien temu napisal mi, ze odwiedzily go dwie kobiety wlasnie SJ i zaczely agitowac. On wysluchal i wdal sie z nimi w dyskusje. Ale nie daly za wygrana, grzecznie pozegnali sie, ale ... kobitki wrocily jau za pare dni z odpowiedniejsza "bibula". On to przejrzal i szczegolowo mi opisal... nie bede cytowac wszystkiego, bo najpierw musialabym to skonsultowac z Lucyferem. Same sceny okultystyczne, postaci rogate, ognie piekielne etc. i choc facet nie bojacy, to do dzis o tym, wspomina i juz przygotowywuje sie do kolejnego spotkania, bo to, ze przyjda jest pewne jak amen w pacierzu ;)
Mysle, ze rozszczepianie "Boga Jahwe" od "Swiadkow Boga Jahwe" nie ma sensu. Dla mnie to jedno i to samo w rezultacie. Bostwo i jego kaplani.[/quote]

[quote="Kiara pisze:
Ja też miałam kilkakrotne odwiedziny takich kobitek z SJ .... dałam radę, chyba wymiękły , bo mówiły , a tego nie wiedziałyśmy, tego też nie...... właściwie nie ruszyły swoich materiałów bo ja gadałam z uporem wielkim. ;) :D :D :D


goratha pisze:i to jest wlasnie roznica miedzy teoria a praktyka ;)

Obrazek


Thotal pisze:Przyszli na wiosnę, zapytałem czemu motywuje ich STRACH...?
Konsternacja to łagodne określenie ich latających jak w orbicie oczu, po wymianie kilku zdań i zaproszeniu kogoś bardziej odpowiedzialnego za doktryny...wyszli ;)

Mają jakiś schemat przyłażenia pod drzwi w ważne święta katolickie (widocznie taki program), ostatnio w "Boże ciało" włazili wszędzie, ale mnie ominęło :D

Zastanawiam się kiedy ci wszyscy "zaprogramowani" ludkowie zaczną żyć świadomie, kiedy się skończy kołowrotek niespełnionych intencji i wiecznie nieosiągalnego zbawienia :D


Widocznie jeszcze tak musi być :(




Pozdrawiam - Thotal :)

Dariusz pisze:
Thotal pisze:Przyszli na wiosnę, zapytałem czemu motywuje ich STRACH...?
Konsternacja to łagodne określenie ich latających jak w orbicie oczu, po wymianie kilku zdań i zaproszeniu kogoś bardziej odpowiedzialnego za doktryny...wyszli ;)

Bo w ich przekonaniu strach to przejaw "miłości bożej". :( :twisted:

Mają jakiś schemat przyłażenia pod drzwi w ważne święta katolickie (widocznie taki program), ostatnio w "Boże ciało" włazili wszędzie, ale mnie ominęło :D

Notują sobie wiele spostrzeżeń, zdarzeń z którymi się zetknęli podczas "głoszenia dobrej nowiny". Nic więc dziwnego, że Cię ominęli, zwłaszcza, że byli to najprawdopodobnej Ci sami, którzy Cię odwiedzili przed "świętami".

Zastanawiam się kiedy ci wszyscy "zaprogramowani" ludkowie zaczną żyć świadomie, kiedy się skończy kołowrotek niespełnionych intencji i wiecznie nieosiągalnego zbawienia :D



"Widocznie jeszcze tak musi być :(".
To jest system zoscylowany na posłusznych.
Różni się bardzo od zwykłych "chrześcijan", jednak tendencja jedynie słusznego boga jest w nich bardziej uwypuklona niż u chrześcijan i muzułmanów razem wziętych.
Co prawda nie dopuszczają się osobistych "ofiar całopalnych" ;) , jednak instynkt wyjątkowości, wybraństwa jest uwypuklony do granic ... niewolnictwa, któremu się chętnie bardzo poddają. Każdy, kto śmie się temu "dobrowolnemu niewolnictwu" przeciwstawić jest z ich szeregów wykluczany.

Widocznie jeszcze tak musi być :(




Pozdrawiam - Thotal :)

W tym systemie/wymiarze tak jeszcze musi być, jednak na szczęście to się zmienia.
Nie wypaliła ich idea "armagedonu", teraz oscylują na bieżący rok, że ich bóg urzeczywistni swoje biblijne zapowiedzi, choć to i tak płonne nadzieje, bo termin minął w 2013.
No cóż, naiwnych nie trzeba szukać ze świeczką - jak zwykli mawiać Ś.J. ;) :lol: :(


FL pisze:Dariusz -

Nie wypaliła ich idea "armagedonu", teraz oscylują na bieżący rok, że ich bóg urzeczywistni swoje biblijne zapowiedzi, choć to i tak płonne nadzieje, bo termin minął w 2013.
No cóż, naiwnych nie trzeba szukać ze świeczką - jak zwykli mawiać Ś.J


Troche podobnie jak z wizyta grupy Kiary na Swietej Gorze w Gdyni, gdzie rzekomo jest zakopana piramida z grobowcem krola Jahwe... wg teorii wizjonerskich Zofii Piepiorki.

Ciekawe tez, ze S.J. posluguja sie wyszukanymi metodami socjotechnicznymi, ktos niezle obmysla ten ich "marketing".
Wazne punkty to: bezposredni kontakt z klientem, negocjacja, uzywanie metod NLP i podobnych (bez wiedzy drugiej strony), obfite publikacje (broszury edukacyjne), oraz media, prasa, internet, czy nawet TV, wzglednie YT.


Dariusz pisze:A mają fachowców w Bruklinie i tam wszystko obmyślają, a później uczą trzódkę. ;)


FL pisze:Dariusz -

A mają fachowców w Bruklinie i tam wszystko obmyślają, a później uczą trzódkę.


Polecam chocby te strone, jest po angielsku, ale obrazy mowia same za siebie - prosze zwrocic uwage na symbolike.
To sa tzw. subliminal Images (minds)

http://www.watchtowerlies.com/sublimina ... age_8.html


Dariusz pisze:@FL, chyba Cię wyręczę i wydzielę wszystkie posty dotyczące Ś.J. jako osobny temat - skoro tak się krygolisz. ;) :D


baba pisze:
Dariusz pisze:A mają fachowców w Bruklinie i tam wszystko obmyślają, a później uczą trzódkę. ;)

Niestety we wszystkich "dziedzinach" życia tak jest nie tylko w "wyznaniowych". :(
Skorumpowana albo mocno nawiedzona "misją" i "wiedzeniem lepiej co dla innych dobre" góra manipuluje półprawdami średnim szczeblem a potem cała rzesza całkiem dobrych, ufnych i zagubionych ludzi wypruwa sobie żyły żeby resztę "nawrócić" na jedynie słuszną drogę postępując zgodnie z tym co "starsi i mądrzejsi" doradzają i jak tłumaczą - wyjaśniają wszelkie wątpliwości. :(

Jedyna rada na to - ufać sobie i swoim pierwszym odczuciom. Jeśli masz człowieku wątpliwości to znaczy że coś jest nie tak jak być powinno. Z reguły każdy "przystępujący" ma po drodze różne wątpliwości. Wątpliwości nie biorą się "z powietrza" tylko ludzie bojąc się osamotnienia, poszukując przynależności do grupy dają je sobie zagłaskać albo wierzą w odwracanie kota ogonem, że to z nimi coś jest nie w porządku skoro je mają. :roll:

Poza tym jest jeszcze taki aspekt, że mamy wszyscy (udowodnioną naukowo) skłonność do nadmiernego optymizmu więc jeśli ktoś nam tłumaczy, że wszystko jest w porządku wolimy mu uwierzyć niż swoim wątpliwościom.
Nie jestem tam zarejestrowana, nie wiem jak wkleić ten krótki film "Pułapki umysłu - w ślad za przywódcą". 8-)

http://video.anyfiles.pl/Pu%C5%82apki+umys%C5%82u.+W+%C5%9Blad+za+przyw%C3%B3dc%C4%85./Nauka+i+technologia/video/100697

Nawiasem mówiąc bardzo mnie ten filmik ucieszył bo okazało się że mam ogromną niezależność, nawet nie ziewnęłam i polubiłam bardziej Ala, ale nie wszystko mi aż tak "dobrze poszło". Ciekawe jak Wam pójdzie. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Fair Lady
Posty: 1502
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 2
Podziękował: 556 razy
Otrzymał podziękowanie: 855 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 20 lip 2014, 10:32

Dariusz -

Nie mam zastrzezen do tematu watku, ale uczciwie powiem, ze nie mam osobistego doswiadczenia z ta grupa, tyle tylko co uslyszalam od innych, przeczytalam, oraz od namolnych wizyt domowych...

No wiec opisze jak to sie odbywalo u nas.
Scenariusz mniej wiecej taki: niedziela godzina 6 - 7 rano - dzyn-dzyn do drzwi w panice pobudka, bo kto to moze byc (lub inaczej kogo diabli niosa :twisted: ) a tu - Dzien Dobry! jestesmy glosicielami dobrej nowiny i nowego pisma swietego... dalej kazdy wie... i czekaja na reakcje.
Z reguly (efekt zaskoczenia, wyrwania ze snu) odpowiedz uprzejma, wykretna, ze nie, dziekujemy, moze innym razem, etc. I tylko na to czekali. Bo, gdy padlo wykretne moze innym razem, zamiast "paszli won!" to juz wiedzieli, ze rybka polknela haczyk i powtarzali miesiacami rytual nawiedzania, zawsze o tej samej porze.

-----------------------------------------------------

Z drugiej strony wielokrotnie spotykalam sie z opisem tego YHWH ale w kontekscie jakichs wynikow obliczen matematycznych, analizy pism, lub starych przekazow. Ci badacze nie byli chyba tymi, o ktorych pisze powyzej ... a moze byli podstawieni... :roll:
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1577 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 20 lip 2014, 22:38

:shock:
Znam ich dość dobrze i stwierdzenie, ze "nawiedzają" kogoś o 7 - 8-mej rano uważam za przesadne, choć nie będę się kłócił. ;) :lol:
To, że mają gotowe odpowiedzi na wiele różnych ludzkich reakcji to normalka, taka sama jak w większości korporacji. Tak są szkoleni. :lol:

...
Z drugiej strony wielokrotnie spotykalam sie z opisem tego YHWH ale w kontekscie jakichs wynikow obliczen matematycznych, analizy pism, lub starych przekazow. Ci badacze nie byli chyba tymi, o ktorych pisze powyzej ... a moze byli podstawieni... :roll:


W czasach komuny było to nie do pomyślenia, dziś ... bardzo słuszne spostrzeżenie. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Fair Lady
Posty: 1502
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 2
Podziękował: 556 razy
Otrzymał podziękowanie: 855 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » poniedziałek 21 lip 2014, 08:47

Dariusz -

Znam ich dość dobrze i stwierdzenie, ze "nawiedzają" kogoś o 7 - 8-mej rano uważam za przesadne, choć nie będę się kłócił.


U nas tak bylo. Trwalo to ladnych pare lat /3-4/w roznym nasileniu, zawsze o jednakowej porze (pociag z jakiegos innego miasta tak wczesniej zajezdzal, oni nie chodza "po domach" wsrod swoich sasiadow).
Kiedys moja mama spytala kolezanke z pracy, ktora byla S.J. o to i tamta jej to wytlumaczyla. Agitacje robia poza obrebem zamieszkania i kazdy czlonek zboru jest zobowiazany do tego.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4823
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 186
Podziękował: 7887 razy
Otrzymał podziękowanie: 8342 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 28 lip 2016, 20:19

Byli Świadkowie Jehowy mówią, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami zborów
Przez Rafał Dadura

Obrazek
Iza i Aleksander dziś. Screen z ich kanału na YouTube

Ojciec alkoholik, niekochająca rodzina, samotność, trudne warunki materialne. I Biblia. Tak z grubsza wyglądało życie Izy i Aleksandra, kiedy mając 17-18 lat stali się członkami związku wyznaniowego o pełnej nazwie „Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy". Tak, tego samego, którego wyznawcy pukają do waszych drzwi niczym dostawcy pizzy, ale zamiast serowego placka przynoszą zbawienie. Kiedy zamykacie drzwi i wracacie do swoich spraw, oni „głoszą" dalej (nazywa się to też „służbą polową"). Konkretnie: 70 godzin w miesiącu, za darmo.

Służba polowa całkowicie zajmowała Izie i Aleksandrowi wolny czas i weekendy. Nauka, praca, a z czasem cały zewnętrzny świat, stały się nieistotne. Trwało dwadzieścia kilka lat. Dziś są – jak twierdzą – szczęśliwymi, wyzwolonymi z wyznaniowych okowów ludźmi. Działają też na rzecz innych wątpiących Świadków Jehowy, oraz tych którzy odeszli od wspólnoty.
Świadkowie Jehowy to instytucja wiele wymagająca od swoich członków. Bezwzględna lojalność i posłuszeństwo to podstawowe wymogi. Obowiązuje ścisła hierarchia i silny nacisk na pozbycie się związków ze światem zewnętrznym – to ma służyć scementowaniu wspólnoty i pozbawieniu opcji wyboru innego życia, tego poza wspólnotą.

Iza i Aleksander prowadzą swój kanał na YouTube i bloga, chcąc dotrzeć do polskojęzycznych Świadków Jehowy w innych krajach. Służą wsparciem i otuchą przez Skype'a – a kiedy trzeba, przekazują kontakty do prawników, psychologów czy ośrodków pomagającym ofiarom sekt. Zdarza im się podróżować za własne pieniądze, jeśli mogą pomóc komuś, kto czuje się osaczony. Kiedy z nimi rozmawiałem, szykowali się właśnie do wyjazdu do Niemiec, by wesprzeć małżeństwo Świadków, które myślało o opuszczeniu organizacji.

VICE: Jak wyglądało wasze życie, zanim zostaliście Świadkami?
Aleksander: Moja rodzina, nazwijmy to imieniu, to była po prostu patologia. Kiedy byłem dwunastoletnim dzieciakiem, ojciec popełnił samobójstwo. Mama znalazła sobie konkubenta, który nie tolerował ani mnie, ani mojego rodzeństwa. Bił nas i poniżał przy biernej postawie mamy, która straciła w końcu w stosunku do mnie prawa rodzicielskie. Jako ten najbardziej gnębiony, musiałem się wyprowadzić i rozpocząć samodzielne życie już w wieku 16 lat. Trafiłem do domu dziecka, tułałem się gdzieś po ludziach. Nikomu czegoś takiego nie życzę.

Iza: W moim domu też nie było wesoło. Ojciec był alkoholikiem, Nigdy nie nawiązałam z nim głębszej relacji, właściwie to bałam się go, i choć mama starała się jak mogła, żeby mnie i braciom stworzyć mimo wszystko ciepły dom, nie na wszystko mogła mieć. Mniej więcej w wieku 16 lat zaczęłam się buntować, szukać wzorców, przynależności. Dwie najwyraźniejsze opcje to byli katolicy i Świadkowie Jehowy. Ci drudzy wydali mi się bardziej szczerzy w swoich przekonaniach, według których żyli na co dzień. Byli wobec mnie otwarci, pełni akceptacji. Najbardziej poruszyła mnie perspektywa lepszego świata, który według Świadków szykuje dla nas Bóg. To sprawiło, że mając siedemnaście lat po pomyślnym przejściu „sprawdzianu", przyjęłam chrzest i zostałam jedną z nich. Od początku bardzo mocno się w to zaangażowałam i poczułam się szczęśliwa, spełniona.
liczyć na chrzest

Opiszcie procedurę wstępowania w szeregi Świadków Jehowy?
A: Oficjalnie członkiem Świadków Jehowy zostaje się poprzez chrzest. Zanim to jednak nastąpi, kandydat(ka), musi udowodnić Starszym i Zborowi, że jest zdecydowany brać pełny i aktywny udział w życiu wspólnoty. Musi więc regularne uczęszczać na zebrania, które odbywają się dwa razy w tygodniu oraz brać udział w służbie polowej, czyli „głosić". Oficjalnie „głoszenie" jest dobrowolne, ale w praktyce ktoś, kto nie bierze w tym udziału, nie może liczyć na chrzest – chyba, że nie pozwalają mu na to wyjątkowo trudne warunki zdrowotne.

Kolejny etap to tzw. „studium biblijne". Trwa ono (w zależności od osoby) od kilku do nawet kilkunastu lat. Jego celem jest zapoznanie kandydata z wierzeniami i naukami Świadków Jehowy oraz sposobem funkcjonowania Organizacji. Podczas tego studium kandydat omawia z dwoma Świadkami Jehowy książę przeznaczoną do tego celu. Obecnie jest to książka pt. Czego naprawdę uczy Biblia. Od osoby studiującej oczekuje się oczywiście, że otrzymywane nauki będzie bezzwłocznie stosować w swoim życiu.
Następnie, podczas trzech specjalnych spotkań, Starsi zadają kandydatowi szereg pytań, mających na celu ustalić, czy może reprezentować Organizacje Świadków Jehowy i zostać ochrzczony. Jeśli proces weryfikacji skończy się pomyślnie, odbywa się publiczny chrzest przez zanurzenie w wodzie.

W czasie samego chrztu kandydaci muszą też odpowiedzieć na dwa pytania: „Czy na podstawie ofiary Jezusa Chrystusa okazałeś skruchę za swe grzechy i czy oddałeś się Jehowie, by spełniać jego wolę?" oraz „Czy rozumiesz, że poprzez oddanie się Bogu i chrzest utożsamiasz się ze Świadkami Jehowy i przyłączasz się do organizacji Bożej kierowanej Jego duchem?".

Jak zmieniło się wasze życie, kiedy dołączyliście do organizacji?
A: W moim wypadku Świadkowie Jehowy okazali mi pomoc w momencie, w którym bardzo jej potrzebowałem. Pomimo tego, że dość szybko udało mi się zdobyć pracę, (byłem stolarzem), żyłem bardzo biednie. Naprawdę nie jest fajnie mieć jedną parę podartych butów i pomieszkiwać kątem w zakładzie stolarskim, w którym się pracuje. Wyobraź sobie, że w takiej sytuacji pojawia się w twoim życiu ktoś, kto oferuje ci pomoc. Zaprasza na spotkanie grupy, której jest członkiem, wiezie cię swoim samochodem, akceptuje cię i jest miły. Kto by się na to nie złapał?

Potrzebujący uczuć nastolatek, jakim byłem, nie zastanawiał się długo. Nie zrozum mnie źle, oczywiście bardzo mi to pomogło. Uchroniło mnie przed narkotykami czy alkoholizmem. Poczułem się wreszcie bezpiecznie. Czasami otrzymywałem też drobne wsparcie materialne, pomoc przy znalezieniu mieszkania itp. Wiem, że będąc Świadkiem Jehowy jest się dość odizolowanym od spraw, którymi żyje większość ludzi. Nie obchodzi się żadnych świąt (poza Pamiątką Śmierci Jezusa), nawet urodzin.

Czy wyrzeczenie się tradycji, w których dorastaliście, nie stanowiło dla was ciężaru?
A: Dla mnie nie. W moim domu przemoc i negatywne emocje były na porządku dziennym. Nagle przychodzą Święta Bożego Narodzenia i wszyscy na jeden dzień stają się mili. Nagle niby jestem kochany i ktoś życzy mi „wesołych świąt". Nigdy tego nie kupowałem i szczerze mówiąc, wyzwolenie z tej hipokryzji było ulgą, a nie stratą.
I: To właśnie nie pasowało u wyznawców katolicyzmu – okazjonalne stosowanie się do zasad, celebrowanie świąt, a na co dzień życie bez większej troski o wartości duchowe. Dlatego porzucenie wcześniej obchodzonych świąt przyszło mi z łatwością.

Byliście bardzo młodzi, kiedy trafiliście do wspólnoty.
I: Kiedy stajesz się Świadkiem Jehowy, w twoim otoczeniu szybko zostają tylko inni Świadkowie (to zresztą celowe i typowe działanie sekt – izolacja od świata zewnętrznego). Przekonują cię, że to sam Bóg cię wybrał! A skoro tak, to znaczy, że musisz być wyjątkowy, obdarzony darem, a twoja powinnością jest służba na rzecz Boga i lepszego świata. Czułam się super!

Bez wahania ponosiłam różne wyrzeczenia, nie dbając o inne sfery życia, o szkołę, marzenia. Po co? Przecież byłam „wyjątkowa" i miałam „ważną, życiową misję do spełnienia"! Ile osiemnastolatek ma taki niezmącony spokój ducha i w zasadzie żadnych problemów? Wtedy uważałem organizację Świadków Jehowy i Boga za tożsame. Wszystkie rady przyjmowałam bezkrytycznie, z wiarą, że stosując się do nich robię to, czego wymaga ode mnie Bóg. Dopiero później zdałam sobie sprawę, że padłam ofiarą manipulacji i jak wiele szans przez to zaprzepaściłam.

A: Ja też nie dbałem wtedy o nic innego. Dodatkowo, obowiązywało wtedy „światło": interpretacja proroctwa Jezusa publikowana w Strażnicy (czasopiśmie Świadków Jehowy), zgodnie, z którym w 1914 r. Jezus objął władzę w niebie i rozpoczęły się, tzw. „dni końca". Mówiło, że zanim wymrze pokolenie, które pamiętało rok 1914, miał nastąpić koniec świata. Są lata 90. – szybka kalkulacja przy założeniu, że ludzkie życie trwa ok. 80-90 lat i dochodzisz do wniosku, że żyjesz w okresie, kiedy nastąpi koniec świata!
Wyobraź sobie, jak to wpływa na życie, jeśli bezkrytycznie w to wierzysz! Poza tym ciało kierownicze podsycało nastrój wyczekiwania. Czytaliśmy literaturę, gdzie było napisane wprost: „Apostoł Paweł położył podwaliny pod dzieło [ewangelizacji], które miało być zakończone teraz, w XX w." (Strażnica, Nr 5/1989. str.12). A przecież zbliżał się rok 2000! Mieliśmy nieograniczone zaufanie do organizacji. Żyliśmy w przeświadczeniu, że zaraz wszystko się skończy, a wszyscy ludzie, którzy nie zostaną Świadkami Jehowy, zginą. To działało bardzo motywująco! Nie w głowie ci wtedy jakieś studia czy kariera. Wszystko w atmosferze ciągłej presji i indoktrynacji. W poczuciu, że jeśli robisz niewystarczająco wiele, sam możesz zginąć.

Jak wpłynął na was fakt, że świat się jednak nie skończył?
A: Ciało kierownicze szybko zaczęło korygować przekaz, przepowiednie były od tej pory interpretowane inaczej. Nie da się ukryć, to naruszyło autorytet liderów w naszych oczach.

I:
Zaczęliśmy też samodzielnie studiować Biblię w różnych przekładach. Świadkowie używają Pisma Św., które jest wydawane przez ich organizację. Cały czas w zborze podkreślana jest wyższość tego przekładu nad innymi. Czytanie innych tłumaczeń nie jest dobrze widziane. Nasze intencje były szczere: to nie był bunt, chcieliśmy po prostu poznać Boga jak najlepiej. Z zaskoczeniem odkryliśmy, że w tych innych przekładach wiele kwestii jest przedstawionych inaczej. Zaczęło do nas docierać, że wmuszany nam obraz świata i Boga był co najmniej... nie do końca zgodny z prawdą.
A: Mnie na przykład zaskoczyło to, że ludzie, którzy nie należeli do Świadków Jehowy nie byli z definicji źli! Ktoś kto nie należał do tej organizacji też mógł być uczciwy, uprzejmy, mieć zasady! To mi uświadomiło, w jakim stopniu byłem manipulowany. Poruszyła mnie też sytuacja, gdzie jedna z członkiń, młoda dziewczyna została oskarżona o „obrazę moralności" – podejrzewano, że uprawiała seks przedmałżeński, co jest kategorycznie zabronione. Ja, jako „strażnik" brałem udział w całym tym uwłaczającym „dochodzeniu". Nacisk całego zboru doprowadził w końcu do tego, że musiała przynieść zaświadczenie od lekarza, że jest dziewicą! Wyobrażasz sobie jakie to było dla niej poniżające? Biorąc w tym wtedy udział, szczerze wierzyłem, że robię to dla dobra jej samej i naszego zboru.

Jaka jest sytuacja kobiet u Świadków Jehowy?

I: Mówiąc krótko: kobieta ma być uległa i podporządkowana mężczyźnie. Nie ma mowy o żadnym równouprawnieniu. Nie mówi się o tym publicznie, ale u Świadków Jehowy kobieta nie ma prawa mieć własnego zdania. Często używany jest cytat z Pisma mówiący, że „głową kobiety jest jej mąż". Jeśli żona ma jakieś wątpliwości, powinna pytać o wszystko męża. Ja akurat nie miałam z tym nigdy większego problemu, podporządkowywanie się innym zawsze przychodziło mi łatwo. Wiele kobiet jednak, zwłaszcza tych bardziej wyemancypowanych, ma z tym duży problem.

Dlaczego razem opuściliście wspólnotę?
A: Poczuliśmy na własnej skórze ostracyzm i wrogość. Nikt nie chciał odpowiedzieć na nasze pytania, które wynikały przecież ze szczerą potrzeby zgłębienia wiary! Nie pasowaliśmy do jedynego, słusznego schematu, więc znaleźliśmy się na cenzurowanym.

I: Bardzo rozczarowała nas też reakcja innych Świadków Jehowy na nasze pytania, wątpliwości związane z Biblią. Okazało się, że ludzie, którzy zawsze byli dla nas życzliwi, szanowali nas, nagle zaczęli się od nas odsuwać. Byliśmy obgadywani za naszymi plecami. To był dla nas trudny czas. Cały nasz świat zaczął się walić. Bardzo ważne było dla nas wzajemne wsparcie. Nasze udane małżeństwo, miłość, zaufanie pozwoliły nam zdobyć się na dystans. Prowadziliśmy długie wieczorne rozmowy w domu i utwierdzaliśmy się w przekonaniu, że to nie z nami jest coś nie tak. Zmaganie się z tym wszystkim samemu byłoby o wiele cięższe.
Gdy ktoś opuszcza Świadków Jehowy w pojedynkę, często zostaje sam. Ktoś, kto odszedł ze zboru znajduje się w sytuacji podobnej do imigranta w obcym kraju. Wszyscy znajomi zostają przecież w zborze. Jeśli rodzina również jest w organizacji, taka osoba jest sama jak palec! W dodatku jest napiętnowana przez swoje dawne środowisko jako „odstępca". To największy wróg, „osoba upadła". Ktoś kto wzgardził Bogiem i nie zasługuje na szacunek. Gorszy niż inni ludzie, którzy nie są Świadkami Jehowy.

Jak się poczuliście jako „odstępcy"?
A: Świetnie! Odetchnęliśmy z ulgą!

I: I to bardzo! To było wręcz euforyczne. Zaczęliśmy normalnie żyć! Wyzwoliliśmy się z życia w ciągłym poczuciu winy, które było dużym ciężarem. Mogłam zacząć mówić o tym, co było dla mnie ważne i prawdziwe. Nie musieliśmy obawiać się nękania ze strony ludzi bezkrytycznie przyjmujących za prawdę to, co organizacja im wmawiała. Poza tym, wreszcie mieliśmy wolny czas, mogliśmy pospać dłużej w weekend. To takie zwykłe rzeczy, ale dla nas są teraz nadzwyczaj wartościowe!

A: Nadrabiamy stracony czas. Chodzimy na koncerty, wystawy, podróżujemy. Korzystamy z życia i bardzo doceniamy zwykłe rzeczy, które dla większości ludzi są pewnie czymś prozaicznym.
Istnieje wiele teorii o tym, z czego utrzymuje się organizacja Świadków Jehowy. Które z nich można uznać za prawdziwe?
I: Świadkowie Jehowy przedstawiają siebie jako organizację non-profit, która utrzymuje się z dobrowolnych datków. To po części prawda, członkowie naprawdę płacą składki. Niestety nie zawsze są to dobrowolne płatności. Mniej więcej rok temu centrala Świadków Jehowy w Nowym Jorku wdrożyła szereg tzw. rezolucji, które wprowadziły „abonamenty", czyli nakazy płacenia na jej rzecz pieniędzy przez zbory na całym świecie. Oficjalnie te rozporządzenia weszły w życie za zgodą członków organizacji. Wszyscy machinalnie głosowali na tak, a jeśli ktoś, kto zagłosował przeciw, jak Aleksander spotykał się z ostracyzmem, ponieważ „dał zły przykład wspólnocie".

A: Jedna z rezolucji, które zostały przyjęte we wszystkich zborach w Polsce, nakazywała ich członkom wpłacenie 1zł na nowe samochody służbowe dla nadzorców obwodu. Innym przykładem tego, jak załatwia się sprawy finansowe u Świadków Jehowy jest budowa Sali Królestwa (czyli miejsca zgromadzeń). Towarzystwo Świadków Jehowy „Strażnica" udziela zapomogi (jako organizacja non-profit) danemu zborowi na jej budowę.
Budowa odbywa się przy ochotniczym udziale członków zboru, którzy wpłacają również swoje pieniądze na jej rzecz, a nawet biorą kredyty by ją wspomóc! Kiedy sala jest ukończona, okazuje się, że dany zbór musi spłacić Towarzystwu ową „zapomogę", a sam budynek jest własnością centrali w Nowym Jorku!

Do tego doszły zastrzeżenia rządów niektórych państw co do wspomnianych „zapomóg", które w praktyce były pożyczkami. Problem w tym, że organizacje non-profit nie mogą zgodnie z prawem udzielać pożyczek! W odpowiedzi centrala dobrodusznie „umorzyła" długi wszystkim zborom.

I: Centrala Świadków Jehowy wybrnęła z tego tak, że uchwalono kolejne rezolucje. Na przykład nakazujące każdemu zborowi zbieranie po 150 zł na budowę świątyń. Później pieniądze są wysłane do tzw. ciała kierowniczego w Nowym Jorku i nikt nie wie co się z nimi później dzieje. Poza tym centrala organizacji zaczęła przy pomocy pozakładanych przez siebie spółek-córek inwestować zebrane środki na giełdzie (jako fundacja non-profit Świadkowie Jehowy prowadzić działalności zarobkowej)! Są dokumenty, które pokazują ile i w jaką firmę zainwestowano*. W USA rozliczanie się z takich inwestycji jest obowiązkowe i nasz przyjaciel sprawdził w amerykańskim urzędzie skarbowym gdzie dokładnie inwestowano pieniądze. Okazało się, że inwestowano m.in. w firmy z branży tytoniowej czy zbrojeniowej!

Czy w Polsce żadne instytucje się tym nie interesują? Urząd Skarbowy?
A: W Polsce nie, ponieważ za wszystkie działania Świadków Jehowy odpowiada centrala w Nowym Jorku. Polskie prawo nie ma tu zastosowania. Wszystko, co zostaje zbudowane w Polsce należy do organizacji, której siedziba jest za oceanem. Tak naprawdę członkowie organizacji w Polsce mogą jedynie korzystać z budynków.

Czy po odkryciu tego wszystkiego nadal jesteście wierzący?
I: Wierzymy w Boga, jesteśmy chrześcijanami. Wyznajemy jednak naszą wiarę bez nadzoru żadnej organizacji religijnej. Raz już się zresztą mocno sparzyliśmy. To nasze życie i czyny świadczą o tym kim jesteśmy i w co wierzymy. Żaden nadzorca nie musi nas pilnować, ani pośredniczyć w naszym kontakcie z Bogiem. Nadal traktujemy Biblię jak drogowskaz w naszym życiu.

A: Instytucjonalna religia jest raczej narzędziem kontroli i wyzysku jej wyznawców. Wcześniej myśleliśmy, że organizacja Świadków Jehowy była wyjątkiem pod tym względem. Z czasem okryliśmy jednak jej drugie oblicze. Nie żałujemy naszej decyzji i dziś jesteśmy szczęśliwymi ludźmi.

* Iza i Aleksander pokazali mi dokumenty i rozliczenia.

Dziękuję Robertowi Gusta za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu
http://www.vice.com/pl/read/manipulacje-swiadkow-jehowy

No cóż .....oni zawsze trafią w odpowiednim momencie do zycia zagubionego człowieka :(
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 28 lip 2016, 23:16

chanell pisze:No cóż .....oni zawsze trafią w odpowiednim momencie do zycia zagubionego człowieka :(

To nie do końca tak. Takie twierdzenie nasuwa wniosek, że ktoś odgórnie nimi steruje i poniekąd o to właśnie im chodzi. A rzeczywistość jest taka, że są dość dobrze szkoleni jak na tzw. chrześcijan - pranie mózgu poprzez studium biblijne pod kątem jedynie słusznej wykładni - itpd., etc.
Chyba jaśniej się nie da bez użycia szykan.
Jednak ich równie wielką siłą jak indoktrynacja, jest ekspansja - głoszenie. Przykładają do tego ogromną wagę i wykorzyștują wszelkie możliwe zasoby ludzkie, a zwłaszcza na wstępnym etapie są oni bardzo podatni na uzewnętrznianie swoich nowych przekonań - graniczących z reguły z fanatyzmem. Wyobraź sobie mrowie takich szczerze oddanych ale jednak opętańców, którzy ruszyli w teren by wyszukiwać zbłąkane owieczki.
Swoją drogą ciekawym jest fakt, że w "owczarni pana" i tak znajdują wciąż jeszcze zagubione owieczki ;) , czyżby juhas dał ciała, czy może ma rozdwojenie jaźni, a może jest jeszcze trzecie i ente wytłumaczenie - wszak nowe światło wciąż napływa :twisted: :lol:
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4823
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 186
Podziękował: 7887 razy
Otrzymał podziękowanie: 8342 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 20 kwie 2017, 22:42

AFP: ŚWIADKOWIE JEHOWY ZAKAZANI W ROSJI

Rosja zakazała działalności Świadkom Jehowy po tym jak Sąd Najwyższy uznał to wyznanie za "ekstremistyczne" - podaje agencja AFP.

W Rosji mieszka około 175 tysięcy Świadków Jehowy.

Ministerstwo Sprawiedliwości wystąpiło o nakaz zamknięcia narodowego centrum Świadków Jehowy w Sankt Petersburgu - informują media publiczne.

Działalność centrum administracyjnego została zawieszona już w marcu za rzekomą "aktywność ekstremistyczną". Obecny wyrok Sądu Najwyższego przewiduje zamknięcie centrum i przejęcie jego majątku przez Federację Rosyjską.

http://fakty.interia.pl/religia/news-af ... Id,2384887

Putin sprząta ?
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 13 maja 2017, 23:36

Odnośnie informacji zamieszczonej przez >chanell<:

Marek Podlecki pisze:Rosja: Świadkowie Jehowy zdelegalizowani, majątek do konfiskaty.
12 maja o 22.09

20 kwietnia Sąd Najwyższy Rosji uznał Świadków Jehowy za organizację „ekstremistyczną”, delegalizując ją co w efekcie może przynieść konfiskatę jej majątku na rzecz państwa. W niektórych polskich mediach pojawiła się interpretacja, że jest to gest Putina wobec Kościoła Prawosławnego. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Powodem delegalizacji ŚJ przez władze rosyjskie jest, jak podają media „niszczenie rodziny, sprzyjanie nienawiści i zagrożenie dla życia, a także „rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji”.

Nikt jednak nie zwraca uwagi na zapewnienia Putina z 2012 roku dla przedstawiciela Kościoła Prawosławnego Hilariona, który żalił mu się na prześladowanie i mordowanie chrześcijan w różnych krajach. Wówczas Putin zapewnił go, że jednym z głównych celów jego polityki będzie obrona chrześcijaństwa na całym świecie.

http://www.christianpost.com/
/vladimir-putin-vows-to-defe
/

Świadkowie Jehowy faktycznie mogą być zagrożeniem dla chrześcijaństwa. Choć uznają siebie za chrześcijan, to w swojej doktrynie, podobnie jak Mormoni, nie uznają ważności żadnej innej grupy chrześcijańskiej. Twierdzą, że wraz ze śmiercią apostołów chrześcijaństwo zostało przejęte przez jego wrogów. Sami jednak nie uznają ani Świętej Trójca, ani tego że Jezus jest Synem Bożym – wg. nich jest tylko kreacją Boga, chociaż niemal mu równoważną – stworzonym przez Niego „aniołem” (archaniołem Michałem) zesłanym na Ziemię w celu utworzenia religii.
Samo to w sposób oczywisty wyklucza ich z grona chrześcijan, a więc działalność ŚJ mogła być zinterpretowana przez Rosjan jako dywersyjna dla chrześcijaństwa.

Obawy rosyjskiego Kościoła Prawosławnego może budzić zwłaszcza agresywny styl propagowania religii przez ŚJ. Chodzą po domach i są doskonale przygotowani do prowadzenia działalności misyjnej – jednym z głównych wymagań jest zdobycie jak największej ilości nowych wyznawców. Mają wyłączność na prawdę i od nowych wiernych żądają bezwarunkowego posłuszeństwa. Działalność ŚJ oparta jest na psychomanipulacji.

http://www.opoka.org.pl/biblio
/
/echo201504_swiadkowie.html

Tak więc Rosja ponownie, po ZSRR i III Rzeszy wpisuje się na listę oprawców Świadków Jehowy. Za organizacją ujęły się USA i Unia Europejska uznając działania Rosji za brak tolerancji religijnej.

Może być jednak całkiem inny powód delegalizacji Świadków Jehowy, o którym w mediach nie ma ani słowa. Nie wiedzą też o tym sami wyznawcy Świadków Jehowy. Otóż wg. niektórych badaczy, Świadkowie Jehowy mają być jednym z trzech filarów masońskiego tzw. Nowego Porządku Świata!
Związki z masonerią i rolę ŚJ opisał w kilku książkach znakomity badacz masonerii Fritz Springmeyer, min. w „Watchtower and the masons” (Strażnica i masoni), „Illuminati bloodlines” (Rodowody Iluminatów) „Be Wise as Serpents” (Bądź sprytny jak węże). Są to właściwie prace naukowe oparte na wielu materiałach źródłowych i zeznaniach świadków, zatem można uznać, że Springmeyer nie zmyśla.

http://www.whale.to/c/Watchtower_and_the_Masons.pdf

https://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/
/bloodlines-of


http://www.nommeraadio.ee/
/R
/Be%20Wise%20as%20Serpents.pdf

Zatem założyciel ŚJ Charles Taze Russell pochodził z rodziny masońskich elit – Iluminatów. Był masonem 33 stopnia, satanistą, pedofilem blisko związanym z Rotszyldami. To właśnie Rotszyldzi sfinansowali powstanie ŚJ, podobnie jak żydowskiej loży masońskiej B’Nai B’rith. ŚJ pełnili i pełnią rolę zasłony dymnej, czy też kontrolowanej opozycji dla masonerii. W odpowiednim momencie historycznym tworzenia lucyferycznego porządku świata mają odegrać swoją rolę. To Świadkowie Jehowy mają wprowadzić „Jedną Religię” Nowego Porządku Świata, i wcale nie będzie to religia zgodna chrześcijaństwem.
Co ciekawe, w 2001 roku wyszło na jaw, że ŚJ są oficjalnie jako organizacja pozarządowa powiązani z ONZ! I jako taka była nieoficjalnie wspierana przez ONZ, a ich magazyn Strażnica promował pewnie działania Narodów Zjednoczonych, oficjalnie jednak uznając je za „diabelskie” i „działające przeciwko Bogu”. Szeregowi członkowie oczywiście o tym nic nie wiedzieli.

https://www.theguardian.com/uk/2001/oct ... gion.world

Od pewnego czasu wychodzą na jaw satanistyczne praktyki wśród Świadków Jehowy, w tym pedofilia. Uznawana jako grzech a nie przestępstwo, pedofilia wśród członków Świadków Jehowy jest ukrywana przed policją. Mimo to, w USA Watchtower Society wypłaciło ofiarom molestowania, głównie młodym chłopcom miliony dolarów odszkodowania.

http://www.jwfacts.com/watchtower/paedophilia.php
http://www.miskeptics.org/
/do-jehovahs-witnesses-still-ha
/
https://jwvictims.org/
/the-real-reason-jehovahs-witnesses
/

Wśród wyznawców Świadków Jehowy jest wiele znanych postaci, oznacza to też że jest to organizacja dysponująca olbrzymim majątkiem. Michael Jackson, Prince, Venus Williams, George Benson, to tylko niektóre nazwiska osób, dzięki którym Świadkowie Jehowy dysponują wielkim majątkiem. Magazyn przez nich wydawany „Watchtower” (Strażnica) ma jeden z największych nakładów na świecie – 42 miliony egzemplarzy miesięcznie. Drugim jest „Wake Up” („Przebudźcie się”) w ilości 42 milionów – wydawany
także przez Świadków Jehowy.

Rozgryzienie posłannictwa Świadków Jehowy nie jest łatwe. Iluminaci ze Strażnicy używają magicznego alfabetu i języka enochiańskiego (litery w kwadratach). Posługują się magią enochiańską. W tym samym języku rytualnym prowadzone są ceremonie. Niektóre frazy w tym języku są również używane przez satanistów.
Rosjanie mogą się więc obawiać Świadków Jehowy nie tylko z uwagi na zagrożenie Kościoła Prawosławnego. Mogą wiedzieć znacznie więcej o powiązaniach liderów tej organizacji w Rosji.

Zob. też:

http://www.4witness.org/who-jehovahs-wi ... eally-are/
http://www.huffingtonpost.com/
/jehovahs-witness-child-sex-

http://www.jwfacts.com/watcht
/famous-jehovahs-witnesses.php
https://forum.davidicke.com/showthread.php?t=218924
http://rense.com/general85/lucifer.htm
http://www.jesus-is-savior.com/F
/Jehovah%20Witnesses/jw.htm


Obrazek
Obrazek Obrazek
https://www.facebook.com/profile.php?id=100011713144607
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4823
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 186
Podziękował: 7887 razy
Otrzymał podziękowanie: 8342 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 16 maja 2017, 21:11

Dlaczego odszedłem od Świadków Jehowy?

https://youtu.be/LQRQiWFiM6E
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8844
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 443
Podziękował: 17264 razy
Otrzymał podziękowanie: 15036 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 16 maja 2017, 22:54

Byliśmy Świadkami Jehowy

https://www.youtube.com/watch?v=RBn-ZDlL2qg

Opublikowany 11 sty 2017

byliśmy Świadkami Jehowy, swiadectwo Krystiana i Pauliny
zaczerpniete od (by) powyjsciu i powyjsciu.pl
którzy tworzą grupę wsparcia dla byłych i wątpiących Świadków Jehowy z Wrocławia i okolic. Osoby z innych miejscowości mogą u nich szukać pomocy w grupach lokalnych.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 16 maja 2017, 23:25

Super ale odnoszę wrażenie, ze to coś jak AA.
Póki taka osoba (odejsznięta od nich ) sama nie uświadomi sobie, ze to takie same bagno jak wszelkie inne "chrześcijaństwo/religie" póty takie punkty pomocy będą pełniły rolę religii zastępczych, punktów wzajemnej adoracji.

Ps.
Przepraszam za użycie określenia "bagno".
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8844
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 443
Podziękował: 17264 razy
Otrzymał podziękowanie: 15036 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 22 cze 2017, 23:28

0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 22 cze 2017, 23:40

W tytule im się rymło - "Pani Barbara - Kocia wiara". :lol: ;)
Szkoda czasu na tę tfurczość.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8844
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 443
Podziękował: 17264 razy
Otrzymał podziękowanie: 15036 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 22 cze 2017, 23:58

Świadkowie Jehowy W Polsce Lata 80/90

https://www.youtube.com/watch?v=DdFq90b962I
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8844
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 443
Podziękował: 17264 razy
Otrzymał podziękowanie: 15036 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 23 lip 2017, 22:24

1 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6419
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 178
Podziękował: 4837 razy
Otrzymał podziękowanie: 9824 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 12 lis 2017, 15:40

0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8844
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 443
Podziękował: 17264 razy
Otrzymał podziękowanie: 15036 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 08 kwie 2018, 23:48

Obrazek
Po prostu... :lol:
0 x



Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: (Ś.J.) - Świadkowie Jehowy

Nieprzeczytany post autor: devi » piątek 01 cze 2018, 12:56

Jak wygląda życie ŚWIADKÓW JEHOWY? – 7 metrów pod ziemią

https://www.youtube.com/watch?v=naU8h-HNsy0
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

ODPOWIEDZ