Drodzy forumowicze i goście!


W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

ODESZLI

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14798
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1012
x 420
Podziękował: 15951 razy
Otrzymał podziękowanie: 22938 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 28 lip 2021, 10:02

Zmarł Steven Weinberg, jeden z gigantów fizyki. "Im bardziej rozumiemy Wszechświat, tym mniej widzimy dla siebie nadziei"
z27369192V,Steven-Weinberg--1933-2021-.jpg
z27369192V,Steven-Weinberg--1933-2021-.jpg (37.18 KiB) Przejrzano 1327 razy
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 29 lip 2021, 16:56

Jan Pęczek nie żyje. Aktor "Barw szczęścia" miał 71 lat
Jacek Szczerba 28 lipca 2021 | 11:50

Obrazek

Jan Pęczek, od 2007 r. pasjonat samochodów Zenek Grzelak w serialu "Barwy szczęścia" TVP2, zmarł 27 lipca po długiej chorobie.

Maciej Englert, dyrektor Teatru Współczesnego, napisał o nim: "Aktor, autor choreografii i ruchu scenicznego w wielu przedstawieniach m.in.: »Mistrz i Małgorzata«, »Martwe dusze«, »Wniebowstąpienie«, »To idzie młodość«. Był osobą spolegliwą, w prawdziwym znaczeniu tego słowa, można było na nim polegać i jednocześnie ufać, zarówno jako człowiekowi jak i artyście. Skromny, lojalny i ciepły, mimo swojej hardej i dumnej »góralskiej duszy«. Zaangażowałem go w stanie wojennym. Działał aktywnie w opozycji i uciekając z jakiegoś »kotła«, złamał pechowo nogę w kostce, która nie bardzo się chciała zrosnąć, ale rwał się do grania, choć każdy krok sprawiał mu ból, mało kto o tym wiedział, nie rozczulał się nad sobą.

Englert przypomniał też, że w ostatnich miesiącach Pęczek zmagał się z nieuleczalną chorobą, a dwa miesiące temu zmarła nagle jego żona - Jadwiga Bargielowska-Pęczek. "Jego siła budziła najwyższy podziw i szacunek" - przyznał Englert.

Jan Pęczek. Nie tylko "Barwy szczęścia"
Pęczek pochodził z Makowa Podhalańskiego. Krakowską PWST skończył w 1974 r. Duże role grał w teatrach w Grudziądzu (Artur w "Tangu" w 1975 r.), w Olsztynie (Andrzej Prozorow w "Trzech siostrach" w 1976 r., AA w "Emigrantach" w 1979 r.) i w Teatrze Popularnym w Warszawie (Lowa w "Kronice wypadków miłosnych" w 1981 r.).

We Współczesnym był m.in. Guzmanem w "Don Juanie" (1981), Iwanem Warionuchą w "Mistrzu i Małgorzacie" (1987), Fryzjerem w "Bambini di Praga" (2001) i Strażakiem w "Psim sercu" (2017).

W Teatrze Telewizji pokazał się jako Candy w "Długim pożegnaniu" (1983) według Raymonda Chandlera. W serialu "Oficer" (2004) zagrał ojca Borysa Szyca, mignął w "Zmiennikach" (1986) Stanisława Barei i w "Lawie" (1989) Tadeusza Konwickiego, a w "Powidokach" (2016) Andrzeja Wajdy dostał epizod listonosza.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 31 lip 2021, 17:44

Nie żyje były stalinowski sędzia Stefan Michnik. "Miał na sumieniu kilkadziesiąt osób"
30 lip 2021

https://www.youtube.com/watch?v=Xin6pTXd5rs

Z P B P

Na Stefanie Michniku ciążyły zarzuty popełnienia w latach 1952-53 zbrodni komunistycznych, które polegały na wydaniu między innymi bezprawnych wyroków śmierci. Śledztwo w jego sprawie prowadził pion śledczy IPN. Informację o śmierci byłego sędziego zamieścił w nekrologu jego przyrodni brat Adam Michnik.

"Dnia 27 lipca 2021 w Gettysburgu zmarł mój Brat Stefan Michnik" – poinformował w nekrologu na stronie wyborcza.pl redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik, dodając; "Mój Brat wiele wycierpiał z mojego powodu, choć nie z mojej winy". W publikacji błędnie podano miejsce śmierci - Stefan Michnik ostatnie lata życia spędził w domu opieki w szwedzkim Göteborgu, nie zaś w amerykańskim Gettysburgu.

Posłuchaj
22:06 Leszek Żebrowski w audycji "Nos Kleopatry" opowiada o Stefanie Michniku i działalności Informacji Wojskowej (PR, 17.11.2018)

Zbrodnie

Prokuratorzy IPN ustalili m.in., że Michnik przewodniczył składowi sędziowskiemu Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie, który wyrokiem z 5 stycznia 1953 r. skazał na karę śmierci działacza organizacji niepodległościowej "Kraj". Była to organizacja, która od 1948 r. prowadziła akcje dywersyjne przeciwko władzy komunistycznej w Polsce, sowietyzującej kraj. Przygotowywała także memoriały o sytuacji w Polsce, które przesyłano do ambasady Stanów Zjednoczonych.

Stefan Michnik jako szef składu orzekającego WSR w Warszawie 3 marca 1953 r. skazał także na karę śmierci osobę wypełniającą zadania kuriera 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. "Oskarżona dopuściła się najcięższych zbrodni wobec Polski Ludowej, zaprzedała się całkowicie imperialistycznym ośrodkom wywiadowczym zdegenerowanych wyrzutków społeczeństwa polskiego przebywających w Londynie" - stwierdził w orzeczeniu stalinowski sędzia.

"Kara śmierci została także orzeczona przez Stefana Michnika w dniu 24 kwietnia 1953 roku wobec oskarżonego za udział w Związku Walki Zbrojnej, Armii Krajowej i Zrzeszeniu »Wolność i Niezawisłość«" - podał zastępca prokuratora generalnego. Inny - ustalony przez pion śledczy IPN - wyrok śmierci wydany przez Michnika dotyczył majora rezerwy, któremu zarzucono usiłowanie obalenia przemocą ustroju.

Ponadto zarzuty wobec byłego sędziego dotyczyły wydania wielu wyroków kar dożywotniego i długoletniego więzienia, a także decyzji o tymczasowym aresztowaniu. Sędzia Michnik represjonował w ten sposób przeciwników komunistycznego reżimu m.in. zawodowych oficerów Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej, żołnierzy Armii Krajowej, działaczy organizacji konspiracyjnych, a nawet harcerzy z organizacji "Rysie" i "Orlęta", księży katolickich i siostrę zakonną.

PAP/tj/mc
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 06 sie 2021, 17:57

Obrazek

Leszka poznałem osobiście we Wrocławiu na spotkaniu z Danem Winterem.
Śledziłem jego wypowiedzi na naszym Cheopsie, nie będąc jeszcze na forum. Jego spory z Kiarą
doprowadziły do tego, że też się tutaj pojawiłem. Obydwoje już niestety nie żyją. :(

Z wykształcenia był socjologiem. Tak zwaną świętą geometrią (sacred geometry) zainteresował się w sposób całkowicie przypadkowy. Efektem tych zainteresowań było forum.swietageometria.info oraz strona swietageometria.info

Dan Winter, Poland - Wrocław 06.09.2010 - 1/16
4 lut 2012

https://www.youtube.com/watch?v=3DnKnlumcr4

ProjectLCH
1,79 tys. subskrybentów
Zapis wideo z seminarium Dana Wintera, które odbyło się we Wroclawiu 6 września 2010 roku.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14798
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1012
x 420
Podziękował: 15951 razy
Otrzymał podziękowanie: 22938 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 09 wrz 2021, 13:27

0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 31 paź 2021, 21:30

Obrazek

Nie żyje Ryszard Filipski. Polski aktor, reżyser filmowy i teatralny odszedł w wieku 87 lat. Informację potwierdził Marek Lubiński, Klub Myśli Polskiej. Ryszard Filipski wystąpił w licznych kultowych polskich produkcjach serialowych i filmowych, m.in. w filmie "Hubal". Odszedł 22 października, długo ukrywano jednak informację o jego śmierci. Nowe fakty w wideo na końcu artykułu.

Ryszard Filipski zapisał się w pamięci widzów jako odtwórca roli wachmistrza Soroki, przybocznego Kmicica z "Potopu" reżyserowanego przez Jerzego Hoffmana w 1974 roku. Przez lata grał też w serialu "Kryminalni". Ryszard Filipski widzom kina zapadł w pamięci także za sprawą roli w filmie "Hubal" w reżyserii Bohdana Poręby. To jednak nie wszystkie role aktora. Jak podaje portal mazopolska.pl nie żyje Ryszard Filipski, polski aktor i reżyser. Zmarł 22 października, a pogrzeb odbył się cztery dni później. Jednak dopiero teraz informacja trafiła do mediów. Takie było bowiem życzenie samego aktora.

"Bardzo smutna wiadomość. Ryszard Filipski nie żyje. Zmarł 22 października 2021 r. po długiej chorobie. Miał 87 lat. Wolą zmarłego było odejść bez medialnego rozgłosu. Z tego powodu Jego pogrzeb odbył się 26 października w otoczeniu najbliżej rodziny. Jego rola stworzona w filmie „Hubal” w reżyserii Bohdana Poręby wpisała się na trwałe do polskiego filmu i na zawsze pozostanie w naszej pamięci", czytamy na profilu majorhubal.pl

O śmierci Ryszarda Filipskiego Marek Lubiński napisał w Klubie Myśli Polskiej:

„Z ogromnym smutkiem pragnę zawiadomić, iż w piątek, 22 października 2021 roku zmarł po długiej chorobie Ryszard Filipski. Miał 87 lat. Skromny i cichy pogrzeb odbył się we wtorek, 26 października, zgodnie z ostatnią wolą Ryszarda, który chciał odejść z tego świata spokojnie i bez medialnego rozgłosu, jedynie w otoczeniu najbliższej rodziny- żony i dzieci. Dlatego też przekazuję tę smutną wiadomość dopiero dzisiaj. Niech odpoczywa w pokoju!”.

Występował w polskich produkcjach filmowych i serialowych. Zapisał się w pamięci widzów kilkoma głośnymi, charakterystycznymi rolami. Jedną z nich był Hubal z filmu Bohdana Poręby z 1973 roku. Ryszard Filipski odtworzył również postać wachmistrza Soroki, przybocznego Kmicica z "Potopu". Przez lata występował w "Kryminalnych", gdzie tchnął życie w wymyślonego przez scenarzystów, inspektora Ryszarda Grodzkiego. To jednak nie koniec produkcji, w których aktor występował. Filipski grał także w teatrze. Występował w założonym przez siebie eref-66. Pod koniec lat 70. XX wieku pełnił także funkcję dyrektora Teatru Ludowego w Nowej Hucie (1975–1979), następnie kierownika Zespołów Filmowych "Kraków" (1980–1981) i "Iluzjon" (1982–1987).

Ryszard Filipski nie żyje. Życie, role, opinie
Ryszard Filipski urodził się we Lwowie 17 lipca 1934 roku. W tym roku skończył 87 lat. Przez całe życie wcielił się w liczne role. Występował w takich produkcjach jak "Stawka większa niż życie", "Pitbull", "Stara baśń", "Popioły", "Król Maciuś I" czy "Nikodem Dyzma". Był powszechnie znany w świecie filmowym, głośno mówiło o nim wiele gwiazd. Tak oceniła Ryszarda Filipskiego Hanna Krall przy okazji filmu "Krótki dzień pracy": - To był okropny człowiek, ale wspaniały aktor. Kieślowski nie lubił Filipskiego, nie znosił jego poglądów, poza tym bał się, że Filipski siłą swojego talentu zjedna sympatię widza i stanie się w filmie kimś w rodzaju samotnego szeryfa, oblężonego przez wrogi tłum. Wziął innego aktora. (Tadeusz Sobolewski, Bajka o ludziach. Rozmowa z Hanną Krall, Kino, nr 2/405/2001)

Również Bogusław Linda mówił o Filipskim: - Wtedy zorientowałem się, że to, co mnie tak drażni w polskich filmach, to fakt, że nikt tam nie gra normalnie, tylko grają, jakby grali nadal dla siódmego rzędu! Czyli to jest granie teatralne. Jedynym, który tego nie robił, był Ryszard Filipski. Wspaniały, niewykorzystany aktor. (Magda Umer. Zły chłopiec. "Sukces", maj 2010. Warszawa: Wydawnictwo "Przekrój")

https://www.se.pl/wiadomosci/exclusive/ ... BnquLQsOW4
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 31 paź 2021, 21:37

Zmarł Andrzej Zaorski. Aktor i satyryk miał 79 lat

Obrazek
Andrzej Zaorski urodził się w 17 grudnia 1942 r. w Piaskach. W oficjalnych dokumentach figurowała jednak data 7 stycznia 1943 r. Zaorski uznawał ją za błąd urzędnika. W 1964 r. ukończył studia na Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie 31 stycznia 1965 r. debiutował w warszawskim teatrze Współczesnym. Występował w Ateneum, Narodowym, Powszechnym, Na Targówku i teatrze Kwadrat, w kabaretach "U Lopka", "Pod Egidą", "Tu 60-tka" i "Kaczuch Show". W latach siedemdziesiątych uczestniczył w produkcjach cyklicznych programów telewizyjnych (m.in. Gallux Show, Studio Gama) oraz radiowych (60 minut na godzinę). W 1991 r. otrzymał nagrodę Wiktora (dla osobowości telewizyjnej).
Występował w powieści radiowej „W Jezioranach”. W latach 1970-71 wraz z bratem Januszem, opracowywał radiowy Kabarecik Reklamowy. Współtworzył także scenariusz do jego debiutanckiego filmu „Na dobranoc” z 1970 r. W latach 1991–1993 współtworzył telewizyjny cykl „Polskie zoo”, jeden z najsłynniejszych programów w dziejach polskiej telewizji.

W 2004 r. przebył udar mózgu, co spowodowało paraliż i znaczne ograniczenie zdolności wysławiania się napisał. Swoje przeżycia opisał w opublikowanej w 2006 r. powieści "Ręka, noga, mózg na ścianie".

W 2012 r. "za wybitne zasługi w pracy artystycznej i twórczej, za działalność na rzecz przemian demokratycznych w Polsce" został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

https://www.onet.pl/?utm_source=wiadomo ... 07&utm_v=2
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 01 lis 2021, 00:05

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14798
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1012
x 420
Podziękował: 15951 razy
Otrzymał podziękowanie: 22938 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 01 lis 2021, 08:16

WIADOMOŚĆ DO KRZYSZTOFA JACKOWSKIEGO W SPRAWIE GROBU NASZEGO WSPÓLNEGO PRZYJACIELA - 1.XI. 2021
https://youtu.be/sP-08v40jZU
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1429
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 253
x 146
Podziękował: 4473 razy
Otrzymał podziękowanie: 2754 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: BABA » poniedziałek 01 lis 2021, 14:39

Obrazek
0 x


Niepowodzenie może złamać tylko tego, kto dał się zwieść powodzeniu - Seneka

Awatar użytkownika
Mgławica NGC6960
Posty: 315
Rejestracja: niedziela 28 mar 2021, 07:44
x 4
x 14
Podziękował: 86 razy
Otrzymał podziękowanie: 437 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: Mgławica NGC6960 » poniedziałek 01 lis 2021, 18:38

0 x


Instynkt idzie, refleksja wędruje.
K.P.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14798
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1012
x 420
Podziękował: 15951 razy
Otrzymał podziękowanie: 22938 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 16 lis 2021, 10:40

https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie- ... 50251.html
Nie żyje Kamil Durczok – poinformował serwis press.pl. Dziennikarz zmarł nad ranem w szpitalu, był reanimowany. Miał 53 lata. Informację potwierdziła serwisowi rodzina.

kam.jpg
kam.jpg (32.93 KiB) Przejrzano 768 razy
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1429
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 253
x 146
Podziękował: 4473 razy
Otrzymał podziękowanie: 2754 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: BABA » środa 17 lis 2021, 14:49

Kiedy odchodzi ktoś, kogo lubię albo podziwiam - oczywiście jest Mi żal.. ale też czuję lekką zazdrość. Bo dla Mnie to znaczy, że ten ktoś już Sobie zapracował na "nowy przydział" i w pewnym sensie dostał promocję do następnej klasy. W jakim kierunku to chyba wynika z kierunku obranego w życiu. Tak się wtedy zastanawiam co jeszcze mam zrobić, żeby też już awansować? Nie daj boh repetować albo spaść niżej... :?

Podzieliłam się tą refleksją i co na to tak zwana Młodzież? Wzrusza ramionami i stwierdza "polub ten przydział, który masz". Kocham Młodzież - wszystko upraszczają do sedna zamiast komplikować. Pasuje jak ulał do tak zwanej złośliwości losu. Polubię => zabierają. A potem od nowa polub to nowe. :lol:

Chyba faktycznie wypróbuję taką opcję. 8-)
0 x


Niepowodzenie może złamać tylko tego, kto dał się zwieść powodzeniu - Seneka

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 07 gru 2021, 22:15

Nie żyje Janos Kobor, wokalista zespołu Omega. Cała Polska zna go dzięki piosence "Dziewczyna o perłowych włosach".

Obrazek

Janos Kobor urodził się w 1943 roku w Budapeszcie. Zespół Omega powstał w 1962 roku. Był to najpopularniejszy węgierski zespół rockowy wszech czasów. Sprzedał ponad 50 mln płyt na całym świecie. Ich największym przebojem była piosenka "Dziewczyna o perłowych włosach".

Na Facebooku grupy Omega pojawiła się informacja, że wokalista zmarł w wieku 78 lat.

Obrazek

"Z szokiem informujemy, że po krótkiej chorobie zmarł János Kóbor, założyciel zespołu Omega. Jest uwielbiany przez miliony fanów w kraju i za granicą" - napisano w poście.

"Mecky pozostanie z nami w naszych sercach na zawsze!" - dodano w poście.

"W latach 70. Polska była dla nas drugim domem. Bardzo miło się nam grało w Krakowie, Wrocławiu, Katowicach, Poznaniu czy Bydgoszczy. Polska kojarzy mi się z bardzo dobrą publicznością i świetnymi muzykami, jak Czesław Niemen czy SBB. Uwielbialiśmy jeździć do Polski. Czasami spędzaliśmy tam cały miesiąc i - oczywiście nie codziennie - graliśmy koncerty" - opowiadał o koncertach w Polsce Kobor.

"Polska różniła się od innych krajów, takich jak NRD czy Czechosłowacja. Myślę, że polska i węgierska mentalność są sobie bardzo bliskie, więc dużo łatwiej było się nam czuć u was w jak w domu, niż w jakimś innym kraju" - mówił Krzysztofowi Czai z RMF FM.

OMEGA "Dziewczyna o Perłowych Włosach" Polskie tłumaczenie piosenki

https://www.youtube.com/watch?v=QhQdIAj70ec


Czytaj więcej na https://muzyka.interia.pl/wiadomosci/ne ... ign=chrome
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14798
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1012
x 420
Podziękował: 15951 razy
Otrzymał podziękowanie: 22938 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 08 gru 2021, 07:38

Nie żyje Maciej Zabielski. Aktor miał 64 lata
Renata 7 grudnia 2021

Fot.: Maciej Zabielski/Facebook/Teatr Nowy w Poznaniu
Zmarł Maciej Zabielski, aktor od blisko 40. lat związany z Teatrem Nowym w Poznaniu. Zagrał m.in. w takich produkcjach jak „Świat według Kiepskich” czy „Kryminalni”.
MZ.jpg
MZ.jpg (26.78 KiB) Przejrzano 582 razy
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 16 gru 2021, 17:11

Tadeusz Ross nie żyje. Telewizyjny Zulu Gula, aktor, polityk miał 83 lata

Obrazek

Tadeusz Ross nie żyje. Zanim trafił do Sejmu, komentował rzeczywistość jako Zulu Gula
Tadeusz Ross urodził się w 1938 roku. Był aktorem, satyrykiem i scenarzystą, absolwentem Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Był posłem VI kadencji Sejmu (Platforma Obywatelska) oraz posłem do Parlamentu Europejskiego VII kadencji, a także warszawskim radnym.

Znany był przede wszystkim jako twórca programów satyrycznych, m.in. "Zulu-Gula" nadawanego w latach 1992-96. W audycji Ross występował ubrany w charakterystyczny żółty beret i czerwoną marynarkę, miał wpięty w ucho klips i mówił, zniekształcając słowa. W ten sposób komentował polityczną i społeczną sytuację w kraju. Jednym z jego powiedzonek, które stały się popularne, było zdanie:
Polska to jest bardzo ciekawa kraj.
Tworzył także "Rossmówki" wraz z Piotrem Fronczewskim. Był ponadto autorem scenariuszy kilku odcinków serialu "Miodowe lata".

W 2006 roku Ross został wybrany na radnego miasta stołecznego Warszawy, startując z listy Platformy Obywatelskiej na Mokotowie. Rok później uzyskał mandat poselski, a w 2009 próbował - tym razem bez powodzenia - dostać się do Parlamentu Europejskiego. W wyborach w 2011 nie odnowił mandatu poselskiego, ale w 2013 roku został europosłem, zastępując Rafała Trzaskowskiego.

Po tym, jak w 2014 roku nie udało mu się znów zasiąść w PE, został radnym powiatu piaseczyńskiego. W 2015 roku próbował dostać się do Senatu, ale nie udało mu się zdobyć wystarczającej liczby głosów. W 2018 roku znów trafił do rady miejskiej w Warszawie. W 2019 wystartował ponownie do Sejmu jako kandydat Koalicji Obywatelskiej.

Czym zajmował się, gdy zniknął z telewizji? Barwne życie Tadeusza Rossa
16 gru 2021

https://www.youtube.com/watch?v=q2m4mbP1Gjc

Paula Rodak
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14798
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1012
x 420
Podziękował: 15951 razy
Otrzymał podziękowanie: 22938 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 18 gru 2021, 09:55

0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 18 gru 2021, 18:54

Pogrzeb Sylwestra Chęcińskiego we Wrocławiu. "Nawet sami swoi muszą kiedyś odejść, bo nie ma mocnych"
18 grudnia 2021

Obrazek

Sylwester Chęciński został pochowany w sobotę, 18 grudnia, na cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu. Pogrzeb wybitnego reżysera miał charakter państwowy. Żegnali go m.in. przedstawiciele władz Wrocławia i Dolnego Śląska, artyści, przyjaciele i znajomi.

Sylwester Chęciński zmarł w środę, 8 grudnia, miał 91 lat. Uroczystości pogrzebowe wybitnego reżysera, Honorowego Obywatela Dolnego Śląska, Wrocławia i Dzierżoniowa, rozpoczęły się w sobotę, 18 grudnia 2021 roku. Pogrzeb miał charakter państwowy. Reżyser pośmiertnie został oznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski "za wybitne zasługi dla polskiej sztuki filmowej, za krzewienie polskości poprzez wybitną twórczość artystyczną".

Msza św. żałobna została odprawiona o godz. 11.30 w Katedrze św. Jana Chrzciciela przy placu Katedralnym 18. W Katedrze o godz. 10.30 wyłożona została księga kondolencyjna.

Pogrzeb Sylwestra Chęcińskiego. Sutryk: Żegnamy Honorowego Obywatela Wrocławia

- Pan Sylwester przyjechał do Wrocławia w latach 50. wraz z sześcioma kolegami. Z tej szóstki został w naszym mieście i je pokochał. Żegnamy honorowego obywatela naszego miasta, wielkiego wrocławianina - mówił prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk. - Nieraz powtarzał, że chciałby przestać być reżyserem "Samych swoich". Trudno nam będzie jednak to marzenie spełnić, bo to historia naszych rodzin. Dziękuję za ostatnie letnie spotkanie, pozostanie w naszej pamięci jego twórczość i jego osoba. Za wszystko w imieniu wrocławian i wrocławianek dziękujemy.

Wicewojewoda dolnośląski Jarosław Kresa: - Trylogia o "Samych swoich" nie jest tylko znakomitą komedią. To filmy opowiadające również wiele dramatycznych historii, które po wielu latach wciąż oglądają kolejne pokolenia. Mimo konfliktów pomiędzy poszczególnymi bohaterami, to przede wszystkim film o miłości. Na pana filmach zawsze na przemian śmiałem się i płakałem. Bardzo serdecznie dziękuję za te opowieści. Zawsze będę wspominał spotkanie w pana ogrodzie, które miało miejsce kilkanaście miesięcy temu. Mogliśmy porozmawiać m.in. o Dzierżoniowie, jesteśmy absolwentami tego samego liceum. Wspominam też naszą ostatnią telefoniczną rozmowę, w której raczył mnie pan nazwać "kolegą z Dzierżoniowa".

Jarosław Kresa wspominał sceny z "Samych swoich", w tym tę, w której Kargul i Pawlak padają sobie w objęcia, a jeden z nich mówi: "Płacz, Władek, nie wstydź sia, bo jak prawdziwy chłop płacze, to musi być święto".

Andrzej Jaroch, przewodniczący sejmiku województwa dolnośląskiego: - Chciałbym pożegnać Honorowego Obywatela Dolnego Śląska. Jego twórczość swoją głębią pozwoliła osiągnąć sukces budowie wspólnoty. Jest bardzo ważnym wymiarem naszej dolnośląskiej tożsamości. To twoje mistrzu dzieło spowodowało, że rosły więzi między Dolnoślązakami. A to, co można po niemal 80 latach powiedzieć o naszym Dolnym Śląsku, to z pewnością to, że osiągnęliśmy wielki sukces. Chylę czoła, aby wyrazić naszą cześć za to wszystko, co zrobiłeś.

Głos w imieniu Stowarzyszenia Filmowców Polskich zabrał również reżyser Waldemar Krzystek: - Kochany Sylwku, zostawiłeś nas w poczuciu ogromnej straty, ale też zazdrości, że w swoim długim życiu zdążyłeś zrobić tyle dobrego, odnieść tak wiele sukcesów, zostawić tylu przyjaciół, zdobyć olbrzymi autorytet i szacunek. Uzyskałeś swoimi filmami tak wielką popularność i pozostawiłeś rzeszę wielbicieli. Znajomym i przyjaciołom zostawiłeś po sobie tylko najlepsze wspomnienie.

"Nawet sami swoi muszą kiedyś odejść, bo nie ma mocnych"

Obrazek

Aktor Andrzej Grabowski: - Nasz wspólny wielki przyjaciel Jan Nowicki, który nie mógł tu dzisiaj przybyć, prosił mnie, abym przeczytał te kilka zdań, które do ciebie adresuje: "Drogi Sylwku, w pokerze, jak wiesz są dwie odzywki, które partnerzy przyjmują zwykle w ogromnym napięciu: wchodzę w ciemno i czekam. Zobacz, jak obydwie pasują dzisiaj do sytuacji, w której się znalazłeś. Bo ty właśnie też wchodzisz w ciemność i bardzo możliwe, że na nas czekasz. Jak zwykle wiecznie niezadowolony. Takim cię kochałem i nigdy nie zapomnę. Odejście człowieka to może jedyny moment w jego życiu, kiedy już nie blefuje, bo gra dobiegła końca. Nie ma co narzekać przyjacielu, żyłeś długo i żyłeś pięknie. I w gruncie rzeczy wygrałeś, bo nam, chwilowo żywym, udowodniłeś, że nawet sami swoi muszą kiedyś odejść, bo nie ma mocnych. Pas. Wielki Szu. Twój".
- Kiedyś wielki rosyjski poeta Siergiej Jesienin, który żył, Sylwku, jedną trzecią tego czasu, Sylwku, który ty przeżyłeś, przed śmiercią napisał takie dwa zdania: "W życiu ludzkim – śmierć to rzecz nienowa. A i życie samo – nic nowego" - dodawał Andrzej Grabowski.
Grabowski opowiedział anegdotę, jak w połowie lat 90. Chęciński zaproponował mu epizodyczną, ale dużą rolę w Teatrze Telewizji w Warszawie pod tytułem "Głośna sprawa" . Aktor uznał, że takich ról grał już wiele i nie zajmie mu to wiele czasu. Po zagraniu sceny, reżyser zapytał się go, czy chce obejrzeć to, co zagrał. Grabowski na początku się krygował, ponieważ nie lubi się oglądać, ale skoro zaproponował mu to wielki Chęciński, to się zgodził.

- Oglądamy tę scenę, oglądamy, scena się skończyła. I Sylwek, a wtedy jeszcze właściwie pan Sylwester, mówi tak: "No i co panie Andrzeju, podobało się panu, jak pan zagrał?". Ja mówię "nie". Na co on mi powiedział: "To po co pan tak zagrał?". To jest chyba jedna z najbardziej uniwersalnych uwag, jakie w życiu dostałem, bo mogę dostosować ją do każdej roli, którą gram i powiedzieć każdemu koledze aktorowi i koleżance aktorce, gdy nie bardzo mi się podoba to, co oni robią. Sylwku, dziękuję ci za wszystko i za naszą przyjaźń. I tak już tu ktoś powiedział, niektórzy mówią, że się spotkamy. Bywaj! - zakończył aktor.

Sylwester Chęciński - wrocławianin z wyboru
Sylwester Chęciński urodził się w 1930 r. w Suścu w województwie lubelskim. Stąd trafił na Dolny Śląsk. W 1950 r. ukończył liceum w Dzierżoniowie, potem studiował na Wydziale Reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi. Swój pierwszy film, czyli "Historię żółtej ciżemki", wyreżyserował w 1961 r.

Był wrocławianinem z wyboru, Honorowym Obywatelem Wrocławia. O stolicy Dolnego Śląska zawsze mówił "to miasto to moje życie", a jego wielka komediowa saga o repatriantach dzieje się na Dolnym Śląsku. Tworzące ją filmy "Sami swoi", "Nie ma mocnych" i "Kochaj albo rzuć" to dziś kanon polskiego kina.

Ostatni swój film Sylwester Chęciński zrealizował w 2005 r. dla telewizyjnego cyklu "Święta polskie". Powrócił do tematu ułanów prawie pół wieku po tym, jak zagrał ułana w "Lotnej" Andrzeja Wajdy, gdzie był drugim reżyserem i opiekował się na planie szwadronem ułanów, jedynym wówczas w PRL-u. "Przybyli ułani" to film gorzki, o ludzkiej małości, podłości w polskiej rzeczywistości.

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,3 ... zyser.html
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 19 gru 2021, 14:36

Nie żyje Antoni Gucwiński. Pogrzeb przesunięty

Hanna Gucwińska trafiła do szpitala. Lokalne media podały, że ma zapalenie płuc. W środę zmarł jej mąż Antoni Gucwiński, wieloletni dyrektor wrocławskiego zoo. Jego pogrzeb miał się odbyć w piątek, ale termin przesunięto.

Obrazek
Hanna i Antoni Gucwińscy w 2002 r.

Portal wroclaw.nasze.miasto.pl poinformował, że Hanna Gucwińska trafiła w poniedziałek do wojewódzkiego specjalistycznego szpitala przy ul. Koszarowej, gdzie stwierdzono u niej zapalenie płuc i poddano tlenoterapii.
Jest przytomna i jej stan nie jest ciężki - podał portal.

Obrazek
Wrocław, 1987 r. Miejski Ogród Zoologiczny prowadzony przez Hannę i Antoniego Gucwińskich (na zdjęciu), realizujących na terenie ZOO program telewizyjny "Z kamerą wśród zwierząt".

Na prośbę rodziny pogrzeb Antoniego Gucwińskiego nie odbędzie się w najbliższy piątek, ale po świętach Bożego Narodzenia – poinformował wczoraj wrocławski magistrat. Dokładna data i godzina nie jest jeszcze ustalona.

Antoni Gucwiński spocznie w Alei Zasłużonych na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Wieloletni dyrektor wrocławskiego ogrodu zoologicznego i popularyzator przyrody zmarł w wieku 89 lat w zeszłym tygodniu. Z żoną Hanną Gucwińską prowadził znany program "Z kamerą wśród zwierząt".

Antoni Gucwiński był doktorem nauk weterynaryjnych, inżynierem zootechnikiem i dyrektorem Ogrodu Zoologicznego we Wrocławiu w latach 1966–2006. W tym czasie w latach 1971-2001 popularyzował wiedzę o przyrodzie, współtworząc i prowadząc z żoną Hanną Gucwińską program telewizyjny w TVP zatytułowany "Z kamerą wśród zwierząt". W latach 90. tworzył i prowadził program "Znajomi z ZOO". Był też twórcą filmów przyrodniczych lub scenariuszy do takich filmów.

Urodził się jako czwarte z pięciorga dzieci w 1932 r. we wsi pod Nowym Sączem. Uczęszczał do II Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu, ale po roku w tajemnicy przeniósł się do Technikum Hodowlanego w Nawojowej, kończąc tę szkołę w 1950 r. W 1957 r. ukończył jako inżynier zootechnikę w Wyższej Szkole Rolniczej w Krakowie i zatrudnił się we wrocławskim zoo na stanowisku badawczym.

Od 1958 r. oprócz pracy w zoo studiował weterynarię na Akademii Rolniczej we Wrocławiu, kończąc ją w 1962 r. W tymże roku ożenił się z Hanną Gucwińską. W 1966 r. został dyrektorem Ogrodu Zoologicznego we Wrocławiu i pełnił tę funkcję do końca 2006 r. Doktoryzował się z tematyki anestezjologii weterynaryjnej w 1967 r. Opublikował ponad 100 artykułów naukowych i popularnonaukowych oraz 18 książek. W roku 2001 otrzymał doktorat honoris causa przyznany przez Akademię Rolniczą we Wrocławiu. W 2003 r. otrzymał Order Uśmiechu.

Obrazek
Hanna i Antoni Gucwińscy, autorzy programu TV "Z kamerą wśród zwierząt" w 1989 r.

W 1989 r. bez powodzenia startował w wyborach do Senatu z ramienia PZPR, w 2004 r. kandydował do Europarlamentu z listy SLD-UP w okręgu dolnośląsko - opolskim i z 11 tys. głosów zajął drugie miejsce na liście tego ugrupowania, ale nie zdobył mandatu. W 2005 r. kandydował do Sejmu z listy PSL, ale nie został posłem.

https://kultura.onet.pl/wiadomosci/anto ... la/7n889nj
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18494
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 30
x 956
Podziękował: 33241 razy
Otrzymał podziękowanie: 26517 razy

Re: ODESZLI

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 14 sty 2022, 17:42

Zmarł dziś rano! Koledzy z zespołu składają rodzinie zmarłego wokalisty najszczersze kondolencje.
13 sty 2022

https://www.youtube.com/watch?v=bKlwkgCsfPA

Wieści-24
0 x



ODPOWIEDZ