Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11845
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 601
Podziękował: 22336 razy
Otrzymał podziękowanie: 18933 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 09 lip 2019, 23:13

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 738
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 39
x 65
Podziękował: 2390 razy
Otrzymał podziękowanie: 1421 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: BABA » wtorek 09 lip 2019, 23:33

No wiesz... podobieństwo to nie identyczność a kopia zależy od artysty i Jego własnego talentu. Wolna wola przecież - idiotą też wolno być. :D
0 x


"Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział - nie powiedział. A to było tak: siała baba mak..."

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11845
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 601
Podziękował: 22336 razy
Otrzymał podziękowanie: 18933 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 09 lip 2019, 23:40

No Pan Bóg, o tym ponoć wie... 8-)

https://www.youtube.com/watch?v=bqmEBL0FyR0
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 738
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 39
x 65
Podziękował: 2390 razy
Otrzymał podziękowanie: 1421 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: BABA » wtorek 09 lip 2019, 23:54

To co o kosmosie mówi nauka
Coś Mi to przypomniało. Kiedy chodziłam do liceum wieczorowego miałam takiego nauczyciela PO (przysposobienie osobiste dla Młodzieży, która nie wie o co chodzi - za komuny były takie partyjne pogaduszki antykościelne ;)) No i On faktycznie okropnie kłapał zębami na te "dewotki" co do kościoła latają. Ja nigdy nie latałam i w pewnym stopniu się z tym zgadzałam ale już wtedy okropnie nie lubiłam jeśli wszystkich się wrzucało do jednego worka bo wszędzie, w każdej grupie są Ludzie i idioci. ;) Więc jak to na każdej "lekcji" powtarzał to się w końcu wkurzyłam i stanęłam w tzw obronie - że nie wiadomo w sumie. Być może kiedyś nauka też dojdzie do istnienia Boga.... Facet miał chęć się w głowę popukać ale bardzo Mnie lubił więc taktownie się powstrzymał. No a tu proszę bardzo. Trochę to potrwało i już się sprawdza. Jestem JASNOWIDZEM! Nawet nie wiedziałam. Tylko wkurzyć się muszę. :lol: :D

Może ktoś ma chęć Mi się "podłożyć" to jeszcze coś przepowiem? :lol:
0 x


"Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział - nie powiedział. A to było tak: siała baba mak..."

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11845
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 601
Podziękował: 22336 razy
Otrzymał podziękowanie: 18933 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 10 lip 2019, 00:16

Są różne powody do bycia na tym świecie szczęśliwym. :idea:
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić?
Ok, zgoda nie jest to prosty proces, ale pamiętaj proszę, że:

” Tysiącmilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.”
– Konfucjusz
Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 738
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 39
x 65
Podziękował: 2390 razy
Otrzymał podziękowanie: 1421 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: BABA » środa 10 lip 2019, 07:46

Wiem, wiem. Też się teraz popukałam w głowę i zajęłam własną produkcją. :D

Jest jednak jeszcze coś co Mnie niepokoi i "ciągnie" Mnie bardzo na zewnątrz. To materializacje, które dzieją Mi się głównie w połączeniach synchronicznych z innym Człowiekiem. Jakby miały dużo większą moc niż takie, które sama mogę przywołać. Bo też i emocje, które powstają u Mnie w relacjach z tzw zewnętrzem są o wiele silniejsze od tych, które mogę dać sama Sobie, myślę że to raczej typowe "u Luda". Zaś kluczem do materializacji czy przyciągania zdarzeń a być może też wpływania na zdarzenia losowe jednak są emocje. I tu się właśnie waham. Czy mam szukać tego Kogoś, z kim mam wspólny cel do osiągnięcia czy dalej sięgać do wnętrza. Jakoś ciągle nie wydaje Mi się, żebyśmy byli stworzeni do bycia singlami i oddzielnymi wyspami. Zbyt wiele w Naszym współczesnym świecie jest do tego zachęt (wystarczy się rozejrzeć) a wiemy że coś z nim jest nie w porządku bo ktoś tu bardzo mąci, jakaś ewidentnie mająca złe intencje wobec Ludzi siła. Para i rozwija się dużo prędzej i dużo więcej osiąga. Nie podwójnie nawet tylko bardziej do kwadratu albo jeszcze wyższej potęgi w zależności od poziomów Ich indywidualnego rozwoju. Ale póki co jednak zajmuję się Sobą w dbałości właśnie o ten Mój poziom. Bo w tej materii jednak "podobne przyciąga podobne" i skoro do tej pory nie przyciągnęłam odpowiedniego "podobnego" to znaczy, że trzeba zmienić swój własny "lewel". :)
0 x


"Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział - nie powiedział. A to było tak: siała baba mak..."

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11845
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 601
Podziękował: 22336 razy
Otrzymał podziękowanie: 18933 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 10 lip 2019, 22:11

Znałem kiedyś kolegę, który razem ze swoją partnerką życiową tworzył parę, bardzo pobożnych chrześcijan.
Dobrze się między nimi działo do momentu, kiedy małżonka założyła w domku ''kółko różańcowe''. Chłopina zaczął uciekać z chałupy do pracy, na ''nocne zmiany''. Odczekiwał po prostu do momentu końca tych ''sabatów'' i wtedy wracał do swojej połowicy.
Jak widać nie zawsze ''wspólne'' jest ''wspólne'' a druga połówka to ta umilająca życie...Ale mimo to warto szukać. ;)
0 x



soma
Posty: 242
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 20
Podziękował: 345 razy
Otrzymał podziękowanie: 310 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: soma » czwartek 11 lip 2019, 09:52

"Bog stworzyl czlowieka na podobienstwo swoje".
Czym jest czlowiek?
Mozajka wzorcow.
Czlowiek powinien miec takie samo do tworzenia, byc stworca, ale mu odebrano to prawo. Wiec co stoi na przeszkodzie, aby przywrocic sobie to prawo? Mozan zaczac od ciala. Stworzyc sobie cialo takie jakie by sie chcialo: zdrowe, pelne energii, czujace radosc, zadowolenie.

Takie przemyslenie nasunely mi sie po pierwszej czesci internatowego kursu o bioenergii. Nie bylo tam mowy o bogu, ale zdalam sobie sprawe, ze zdajac sobie sprawe jak jestesmy zbudowani mozna samemu dokonywac tego samego co bog.
Zwykle jak cos nam dolega to koncentrujemy sie na symptomach i ich chcemy sie pozbywac. Czyli pracujemy z cialem fizycznym. Troche sie to uda, cos polepszymi zwykle na krotko, a program choroby jak byl tak jest. Oprocz ciala fizycznego mamy jeszcze cialo/pole energetyczne i cialo/pole informacyjne i to tam sa zapisane programy. Pracujac jedynie z cialem fizycznym to jak krecenie sie za wlasnym ogonem.

Nasza energia idzie tam na czym sie koncentrujemy. Zdalam sobie sprawe, ze do tej pory zasilalam to wszystko czego nie chcialam. Myslalam, ze jak to przeczuje to to zniknie, a to na chcwile znikalo, zeby znowu sie pojawic. Wiec dlaczego nie skoncentrowac sie na ciele zdrowym, takim jakim by sie chcialo aby bylo? Oczywiscie, ze moze sie pojawic opor i najprawdopodobniej sie pojawi. Moj opor powiedzialal: jak bedziesz zdrowa to stani9esz sie obiektem zazdrosci. Jak bedziesz zdrowa to staniesz sie obiektem pozadania. Przynajmniej wiem czesc rzeczy, ktore powstrzymuja mnie przed wyzdrowieniem.

W pierwszej czesci kursu nauczylam sie jak poprawic uklad trawienny, moczowy, szkieletu. W dalszych czesciach bedzie naprawic uklad hormonalny, nerwowy, oczy, i wlasciwie jak naprawic cale cialo. Tak sie czuje jakbym przywrocila sobie zdolnosc tworzenia.
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 738
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 39
x 65
Podziękował: 2390 razy
Otrzymał podziękowanie: 1421 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: BABA » czwartek 11 lip 2019, 12:44

Janusz, lajka dałam Ci za to, że odpowiadasz a nie za treść. Mąż, który "ucieka z domu" bo się z żoną nie może (nie chce, nie potrafi) dogadać? To d. nie mąż i g. nie małżeństwo, taka para faktycznie nigdzie nie dojdzie o ile w ogóle miała wspólny cel. Ustalenie celu wcale nie jest łatwe, nawet osobistego a co mówić o wspólnym.

Soma, to prawda. Autosabotaż spowodowany lękiem "przed sukcesem" ma wiele poziomów. Niby wszyscy chcemy być zdrowi, piękni, szczęśliwi i bogaci. Więc dlaczego nie jesteśmy? Niby wszyscy mamy możliwość właśnie takimi się "stworzyć" (piszę w cudzysłowiu bo czasem wystarczy się takim poczuć nigdzie i za niczym nie goniąc), wyjąwszy Dzieci oczywiście, które są zdane na Naszą opiekę i chcą czy nie muszą przyjmować Nasze warunki. I tu widzę klucz niepowodzeń. Chyba jednak podobnie jak Dzieci nie mamy jeszcze wszystkich odpowiednich do tego narzędzi. Dopiero muskamy te wszystkie możliwości. Czeka Nas skok ewolucyjny, coś jak ptaki które nagle wszystkie "dostały" skrzydła (pewnie nie wszystkie tylko określone wymaganymi warunkami, np takie które były zdeterminowane, żeby z nich skorzystać). Nie było etapów pośrednich budowania się skrzydeł bo byłyby bez sensu, bardziej by przeszkadzały w codziennym funkcjonowaniu niż pomagały. Myślę, że tak samo będzie z Nami.
0 x


"Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział - nie powiedział. A to było tak: siała baba mak..."

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11845
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 601
Podziękował: 22336 razy
Otrzymał podziękowanie: 18933 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 11 lip 2019, 13:02

Niekiedy trzeba wytrzymać życie i bycie z fanatykiem, aby mimo wszystko utrzymać rodzinę. ;)

Na forum jest ciekawy temat, dotyczący tego jak stać się i być Bogiem.
viewtopic.php?f=20&t=1188

Dużo było tzw.''Mistrzów'', którzy prowadzili uczniów do bycia nieśmiertelnymi. Pewna grupa ''wszystkowiedzących'' obiecywała, że nasze ciała będą miały wygląd 25 latków, a tym którzy nie mają już zębów wyrośnie ich nowy garnitur. Teraz schowali się gdzieś na ''Mazurach'', bo prawdopodobnie ukrywają postęp swojej nie uniknionej starości. Uczestniczka ich wykładów jest wciekła, bo nie doczekała się nowych ząbków i musiała wstawić protezę. Nie wygląda też na 25 latkę, gdyż latek i zmarszczek przybyło. Jak to mówią ''Samo życie''.
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 738
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 39
x 65
Podziękował: 2390 razy
Otrzymał podziękowanie: 1421 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: BABA » czwartek 11 lip 2019, 14:59

Niekiedy trzeba wytrzymać życie i bycie z fanatykiem, aby mimo wszystko utrzymać rodzinę.
No to jednak się nie dogadali co do celów. Bycie w związku to trudna sztuka wymagająca ciągłej rozumnej korekty bo naturalną rzeczą jest, że się polaryzujemy i idziemy tym samym w skrajności patrząc z punktu któregokolwiek z Partnerów.

Wyrastanie nowych zębów to chyba jedyny powszechnie dostępny dla Ludzi (może nie wszystkich, nie wiem) tzw "cud", który już od wieków jest potwierdzony. "Wystarczy" 100 000 razy powtórzyć mantrę "Om mani pedme hum". Albo milion, nie pamiętam bo Mnie to wtedy nie bardzo pociągało akurat. Ale ten fakt został wielokrotnie potwierdzony u wielu Ludzi. Wszystko "jest możliwe" tylko nie wiemy jeszcze jak to osiągać. Bronię Swojej wiary w te "cuda" ponieważ to właśnie wiara jest tym niewidzialnym mostem, który budujemy do pożądanej przez Nas w przyszłości rzeczywistości. Za nią dopiero pojawiają się konkretne informacje (które trzeba umieć rozpoznać rozumem), za nimi pojawiają się trudności (które trzeba pokonać własną siłą i wytrwałością), a za nimi dopiero pojawiają się możliwości (które trzeba umieć i mieć Swoją możliwość by wykorzystać). W sumie długa droga więc jest jak jest bo kiedy jesteśmy młodzi nie zastanawiamy się nad tym a kiedy zaczynamy - brakuje już czasu z Naszego krótkiego życia. I zdrowia i sił. Koło się zamyka. Coś jakby zwątpieniem od Ciebie wieje, wiesz o tym że racjonalizm to postawa lękowa? Bo "starości" ze względu na Swój wiek nie będę Ci zarzucać. :lol:

A właściwie to szkoda Mojej energii na takie dyskusje. Po co mam kogokolwiek do czegokolwiek zachęcać czy przekonywać? Każdy sam buduje Swoją rzeczywistość a żeby zbudować taką naprawdę upragnioną trzeba dać z Siebie wszystko bez rozpraszania się na boki. Kto tam Im obiecywał tą nieśmiertelność? Zgłębiali to trzy razy w tygodniu po kilka godzin pomiędzy innymi zajęciami? ;)
0 x


"Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział - nie powiedział. A to było tak: siała baba mak..."

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11845
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 601
Podziękował: 22336 razy
Otrzymał podziękowanie: 18933 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 11 lip 2019, 22:33

Jaka tam starość, jaki racjonalizm, jakie zwątpienie. :D Po prostu osobiście poznałem i poznaję ludzi zajmujących się tzw. ezoteryką i widzę co starają się niektórzy z nich, wmówić sobie i innym. W większości są wśród nich ludzie szukający duchowości i pomagający bliźnim, ale istnieją tzw. sekciarze, którzy łapią niewinne duszyczki i żyją na ich koszt. To niebezpieczni ludzie, którzy uzależniają innych i stają się dla nich bogami. Narozrabiają w psychice swoich wiernych (nie czując się oczywiście winnymi) biorących udział w relaksacjach, podczas których pije się ''herbatki'' i inne ''otwierające świadomość'' napoje czy napary. Boski mistrz - guru, to nie zawsze ten który prowadzi ku oświeceniu, ale często bezwględny oszust kierujący się zyskiem energetycznym (pieniędzmi też). Dlatego w dzisiejszych czasach trzeba rozwijać się samemu i niezależnie osiągać tzw. boskość, a szczególnie nie dać się złapać w religijne macki różnych Bogów. :idea:
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 738
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 39
x 65
Podziękował: 2390 razy
Otrzymał podziękowanie: 1421 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: BABA » piątek 12 lip 2019, 05:45

Zgadzam się z Tobą na 99,99%. I cieszę się, że jeszcze nie zmurszałeś. I uważaj z tym zwiedzaniem terenów ezoterycznych bo faktycznie więcej tam min niż kwiatuszków. Takie czasy. ;) 8-)
0 x


"Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział - nie powiedział. A to było tak: siała baba mak..."

soma
Posty: 242
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 20
Podziękował: 345 razy
Otrzymał podziękowanie: 310 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: soma » piątek 12 lip 2019, 09:14

Badac te ezoteryczne swiaty mozna jezeli ma sie takie zamilowanie. Ja badalam, czesto gesto nadeptalam na jakies go... i mnie to na chwile pochlanialo. Dzieki temu moglam zobaczyc jak to dziala, jakie mysli steruja zachowaniami. Jak sie samemu czegos nie skosztuje to mozna sie jedynia zdawac na opowiadania innych jak one smakuja. Jest ryzyko, ze sie utknie w tym bagnie, ale ja na szczescie nie utknelam. Obiecywali oswiecenie, a gdy nie dostalam tego czego oczekiwalam to wielce zawiedziona opuszczalam towarzystwo i szybko znajdowalam nowe. W ten sposob przelecialam kilku guru i to co mi to dalo to poznanie to zycie od podszewki. Nic nie daje takiego zrozumienia jak doswiadczenie.
0 x



soma
Posty: 242
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 20
Podziękował: 345 razy
Otrzymał podziękowanie: 310 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: soma » piątek 12 lip 2019, 14:13

Ciekawe bylo doswiadczenie z taka mistrzynia Ching Haj. Ona do dzisiejszego dnia chyba dziala. Obiecywala natychmiastowe oswiecenie, prosta droge do boga. Tylko jest pytanie: do ktorego boga? To co trzeba bylo zrobic to przejsc na diete wegetaryjna, zadnego alkoholu, zadnego jedzenia,ktore mialo tylko slad zwierzecy. No i trzeba bylo medytowac 3 godziny. Medytacja ta polegala na sluchaniu tego co sie pojawia tylko z jednego ucha, chyba z prawego, a z lewego to juz nie, bo to mialo pochodzic z jakis sil nieczystych. Ta medytacja tylko mnie denerwowala wie zaprzestalam, oczywiscie zawiedziona.

Pozniej spotkalam nauczyciela, ktory oswiecal nas co wlasciwie oznacza inicjacja. To jak podpisanie cyrografu na swoja dusze. Postanowilam wiec powyciagac wszelkie inicjacje. Ale to nie jest takie proste. Jak juz sie weszlo w jakies towarzystwo to oni tak latwo nie popuszcza. Co ciekawego, ze ta Ching Haj wysylala co miesiac takie ksiazeczki o bogu, jej dzialaniu. Gdy wyciagnelam inicjacje to nagle to ksiazeczki przestaly przychodzic. Taka maja kontrole nad delikwentem.
Dla pewnosci poprosilam jeszcze innego kolege, zeby mi sprawdzil te inicjacje. I oczywiscie mialam, prawie wszystkie spowrotem. Musial prowadzic walke z demonami od Ching Haj, stanowczo mowic, ze to moja wola i musza to uszanowac. Tak to jest z tymi gurami, nie wie sie w co sie wdeptuje.

Glodni duchowo ludzie sa sklonni kupic niemalze wszystko. Te gura wmawiaja ludziom, ze to co sprzedaja to cudowny szampon dla duszy, prosto od boga, z najczystszego zrodla bozego itd. A to co sprzedaja to zwykly kit, okruchy z panskiego stolu.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11845
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 601
Podziękował: 22336 razy
Otrzymał podziękowanie: 18933 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 12 lip 2019, 15:13

Hinduiści wierzą, że Bóg lub bogowie zstępują na Ziemię co kilka tysięcy lat jako awatara, aby wypełnić ważną misję – uratować świat przed upadkiem moralnym (np. Rama lub Kryszna). W przypadku niektórych awatarów (tu chodzi głównie o Buddę) nie ma jasności co do dokładnej misji jaką mieli wypełnić.

Dla większości hinduistów najważniejsze znaczenie ma dziesięciu głównych awatarów (Daśawatarów) Wisznu:

1. Matsja – pod postacią ryby
2. Kurma – pod postacią żółwia
3. Waraha – pod postacią dzika
4. Narasinha – pod postacią pół-człowieka pół-lwa
5. Wamana – pod postacią karła
6. Paraśurama – pod postacią człowieka
7. Rama – pod postacią księcia Ajodhji
8. Kryszna – pod postacią człowieka, urodzonego w rodzinie pasterzy krów, który w przyszłości zostaje władcą
9. Budda – pod postacią człowieka, jednak część hinduistów uważa, że dziewiątym awatarem był Balarama (który zstąpił na Ziemię razem z Kryszną)
10. Kalkin – pod postacią jeźdźca (na białym koniu), którego przyjście ma zwiastować koniec obecnej Kali jugi; większość hinduistów oczekuje na jego przybycie, jednak niektóre odłamy hinduistyczne uważają, że ono już nastąpiło
Zdecydowanie najbardziej czczeni spośród wyżej wymienionych awatarów są Rama i Kryszna.

Pojawiają się też awatary dewów i dewi innych niż Wisznu, są jednak mniej popularne.
Zdarza się także, że inne osoby uważane są za awatarów częściowych, na przykład: Wjasa czy Tukaram. Ponadto istnieje wiele hinduistycznych ruchów religijnych, według których przywódcy religijni (głównie dziewiętnasto- i dwudziestowieczni) są awatarami.
Po raz pierwszy teologia i filozofia hinduistyczna dotarła na ziemie polskie w pierwszej połowie XIX w., początkowo za pośrednictwem niemiecko- i anglojęzycznej literatury, poświęconej wedyzmowi i hinduizmowi. Epoka romantyzmu sprzyjała przenikaniu do literatury polskiej elementów hinduizmu, zawartych w dziełach niemieckich myślicieli: Humboldta, Schellinga i Schopenhauera, którzy pasjonowali się Upaniszadami. Rozważania na temat reinkarnacji zawarł np. Juliusz Słowacki w swoim dziele Genezis z Ducha.

Kolejnym impulsem była Misja Ramakriszny (założona w 1897), która zaczęła działalność najpierw w USA, a potem także w Europie. Pod jej wpływem były pastor luterański Karol Grycz-Śmiłowski założył w w 1937 Krakowie Kościół nowoariański pod nazwą Jednota Braci Polskich, który wprawdzie nawiązywał do chrześcijańskiego ruchu braci polskich z XVI w., ale na płaszczyźnie teologicznej inspirował się w dużym stopniu ideami teologa hinduskiego Vivekanandy (np. zasada jedności w różnorodności i tolerancji religijnej), które były zbieżne z zasadami historycznego arianizmu polskiego.

Pod wpływem Ramakriszny Witold Lutosławski napisał i wydał w 1910 pierwszą polską książkę, poświęconą hathajodze Rozwój potęgi woli.

Popularyzatorem hinduizmu w Polsce był Antoni Lange, który tłumaczył na język polski dzieła poświęcone jodze, fragmenty Wed i Mahabharaty. Najstarsze tłumaczenie Bhagawat Gity (Pieśni Pana) na język polski pochodzi z 1910, a dokonał go Stanisław Franciszek Michalski. Jemu też zawdzięczamy pierwsze tłumaczenia fragmentów takich dzieł jak Rygweda i Upaniszady (1913, 1924 i 1929).

Idee zawarte w Bhagawat Gicie rozpowszechniły się na ziemiach polskich także za pośrednictwem twórczości Rabindranatha Tagore; jego Pieśni ofiarne przetłumaczone zostały na język polski już w 1913. Propagatorem Wedanty był indolog Andrzej Gawroński (1885-1927).

Pierwszym polskim kompendium teologii hinduizmu była rozprawa Eugeniusza Słuszkiewicza pt. O duchach, duszach, diabłach i demonach indyjskich, wydana w 1936 we Lwowie
Obecnie w Polsce działa około trzynastu związków wyznaniowych oraz wspólnot hinduistycznych. Są to m.in.:

Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny
Misja Czaitanii
Związek „Ajapa Yoga”
Światowy Uniwersytet Duchowy Brahma Kumaris w Polsce

W 2009 otwarto w Warszawie pierwszą świątynię hinduistyczną nie związaną z ruchem Hare Kryszna – Świątynia Śri Wara Lakszmi Narszingadew w Warszawie. W Czarnowie budowana jest pierwsza polska świątynia śiwaicka. Działają też aśramy, np. Aśram Bhole Baba Seva Dham w Lanckoronie.

21 lutego 1991 r. zostało zarejestrowane reprezentujące filozofię Raganuga Bhakti Stowarzyszenie Świadomości Duchowej Miłości w Polsce (polski oddział Jagadguru Kripalu Parishad). Trzy lata później organizacja pozyskała swoją siedzibę przy ul. Basztowej 5/5A w Krakowie, gdzie mieściło się centrum, będące miejscem spotkań wyznawców. W sierpniu 2006 został zakupiony dom w Brzegach koło Krakowa gdzie został ustanowiony Aśram. W 2008 została zmieniona nazwa organizacji na Radha Gowind Society of Poland.
Muzułmanie w Polsce

W Polsce mieszka, według różnych szacunków, od 15-25 tys. muzułmanów. To liczba trudna do sprecyzowania, bo wielu spośród zamieszkujących w Polsce wyznawców Allaha „wymyka się” statystykom – nie wiadomo np., ilu jest studentów i imigrantów wojennych, którzy nie mają polskiego obywatelstwa ani prawa stałego pobytu. Dziś obchodzony jest dzień Islamu w Kościele katolickim w Polsce.
Muzułmanie w Polsce obecni są od ponad 600 lat. Przez wieki stanowili zwartą społeczność Tatarów polsko-litewskich. Ich historia jest przykładem niespotykanego niemal w Europie pokojowego współistnienia chrześcijaństwa i islamu. Obecnie w Polsce mamy jednak do czynienia z nową sytuacją. Społeczność muzułmańska zaczyna się różnicować. Już od połowy XX w. w Polsce pojawiali się inni, nie-tatarscy wyznawcy Allacha.
Po otwarciu granic w 1989 r. przybysze ci stali się coraz liczniejsi. Dziś znacznie przewyższają już liczbę polskich Tatarów. Muzułmanie polscy zrzeszeni są w wielu stowarzyszeniach religijnych. Państwo oficjalnie uznaje dwa: Muzułmański Związek Religijny, skupiający w większości Tatarów, i Ligę Muzułmańską – gdzie przeważają nowi przybysze.
Jak widać dostęp do wiedzy o innych Bogach był i jest dostępny w Polsce od dawna. Dlatego idąc na spotkania z różnymi grupami religijnymi, najpierw sprawdzajmy i uzupełniajmy wiedzę o tym co nas czeka. Acha i najważniejsze, zastanówmy się po co to jest nam potrzebne.
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 738
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 39
x 65
Podziękował: 2390 razy
Otrzymał podziękowanie: 1421 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: BABA » piątek 12 lip 2019, 19:46

10. Kalkin – pod postacią jeźdźca (na białym koniu), którego przyjście ma zwiastować koniec obecnej Kali jugi; większość hinduistów oczekuje na jego przybycie
No proszę. A jak My czekamy na Księcia na białym rumaku to się z Nas śmieją, że "niemądre, naiwne i czas wyrosnąć z bajek"... A tu proszę ilu poprzedników już było i się sprawdziło na dużo większą skalę, aż dziewięciu. 8-)
0 x


"Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział - nie powiedział. A to było tak: siała baba mak..."

Awatar użytkownika
dama
Posty: 832
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 8
Podziękował: 1870 razy
Otrzymał podziękowanie: 869 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: dama » niedziela 13 paź 2019, 16:19

Saul był bardziej litościwy od Jozuego… dlatego Jahwe zapłonął na niego gniewem.
Za oszczędzenie Agaga i niezgładzenie tego, co było najlepsze wśród owiec i bydła, najtłustsze okazy i jagnięta, i wszystkiego, co było wartościowe Pan zapłakał: Żałuję, że Saula posadziłem na królestwie, gdyż odwrócił się ode mnie i słowa mojego nie wykonał.
A Samuela ogarnął gniew i wołał do Pana przez całą noc. [ 14 ] J
ak wiemy kapłanów potrafi ogarnąć gniew, szczególnie gniew boży, gdy królowie nie chcą wykonywać słów Pana.
Mamy więc przed sobą obraz boga, który zionie nienawiścią, którego poziom okrutnictwa jest wprost proporcjonalny do mentalności kasty kapłańskiej tworzącej swe boskie księgi. Ale co w tym dziwnego, skoro prawdziwe imię tego boga brzmi El Szaddaj? Bóg Niszczyciel.
Ten, który obraca w ruinę. Wszechpotężny (w czynieniu destrukcji…). [ 15 ]
Janusz to twój art czy kogos innego ?
Saul nie był bardziej litosciwy ale tchórz i buntonik ,poza tym sprawdz co za jeden on .
Podobnie z królem Agagem czy wiesz cos o nim czy tylko tyle co wyczytałes z czyjegos art.
To nie jest obraz Bogaktóry zieje nienawiścia ale sprawiedliością
Saul nie miał byc królem ale YHVH dopuscił wole ludu który chciał zyc jak okoliczne narody
kłaniajac sie bogom i jak widac na dobre im to nie wyszło. El Szaddaj znaczy niszczyciel ?
dziwne ?
A to ze obraca w ruine to dobrze jest sprawdzic kogo rujnuje i dlaczego .
0 x



Awatar użytkownika
dama
Posty: 832
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 8
Podziękował: 1870 razy
Otrzymał podziękowanie: 869 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: dama » niedziela 13 paź 2019, 16:22

janusz pisze:
wtorek 09 lip 2019, 23:13
Obrazek
Własnie dlatego bo opuscili Zródło Wód Życia i poszli za nasieniem Węza i stali sie jego obrazem. :)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 11845
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 601
Podziękował: 22336 razy
Otrzymał podziękowanie: 18933 razy

Re: Bóg/stwórca - dywagacje o nim

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 13 paź 2019, 20:06

Nie Janusz pisze, tylko cytuje. ;)
Biblię przeczytałem całą i poznałem działania ''sprawiedliwego ''YHWH'', czyli bezwględnego niszczyciela. Wystarczy prześledzić drogę do tzw.''Ziemi Obiecanej'' pod przywództwem boskim. Krew niewinnych ludzi była wówczas na rękach ''Narodu wybranego'' będącego w posiadaniu krwawej ''Arki przymierza'', której prawdziwym właścicielem, był powyższy niszczyciel. Żyd, ktory nie chciał brać udziału w wojnie z niewiernymi, był karany śmiercią z rozkazu ''miłosiernego'' pana boga. Takie były działania ''najwyższego'' bóstwa wojny hebrajczyków. Żydzi znali księgę Wojny Jechowy, o której sami wspominają nawet w Biblii.
0 x



ODPOWIEDZ